Forum

Ulubiony horror

Wasz ulubiony horror. Mój to "The thing"

Moje typy

No COŚ jak to po polsku sie u nas mawia to było cos ale osobiscie wole taki film Hellraser moze ktos kolarzy chodziło o taka kostke i był taki kles z jakimis spicami na mordzie. Jezeli ktos chce zwrucic jedzonko polesam 2 czesc jak nie to ogladac z pustym zoładkiem

Horrory...

Ja powiem szczerze, że nie rozumiem horrorów. Próbowałem kiedyś ogladać je garściami, by zakumać o co w nich chodzi, co powoduje przerażenie. Ale nic.. Moze ktoś mi wytłumaczy, bo chciałem kiedyś napisać opowiadanko horror, albo cokolwiek innego. A oglądając je to widze jedynie Makabreski. Np. Lśnienie Kubrika, to tam była jedna okropna scena ze starą gnijącą kobietą. To nie było straszne tylko obrzydliwe... A na czym tu sie bać..

Z horrorów z innej pułki to bardzo podobał mi się, chyba psuedohorror, Pawła Czarzastego (autor "Licencji na zaliczanie" i "1409 - Afera na zamku Bartenstein" - ten drugi film nie wszedł jeszcze na ekrany kin, a pierwszy jest bardzo OK, aż sięzdziwiłem). Czarzasty nakręcił kilka krótkich metraży. Jeden z nich to "Was ist los?" o wyciecze młodych niemców w góry, gdzie w domku zaczęły ich mordować meble. Świetny humor i "prawdziwy niemiecki hiphop". No i klimatyczny lektor. A tak, cóż więcej... tyle, że to nie był straszny film

ja cos wiem

Ja lubie ogladac horrory, ale tylko w towarzystwie, bo sam podobnie jak ty w zyciu ich nie zakumalem, choc lubie patrzec jak ktos ze strachu paznokcie obgryza. O ile sie nie myle to prubuj operowac takimi rzeczami jak w The Ring
- zblizajacy sie termin
- choroby psychiczne, rzeczy paranormalne. Tego sie nie da wytlumaczyc, wiec sie i nie da walczyc
- akcja niech sie dzieje w odludnych miejscach
- mozesz sprubowac opisac jak makabrycznie wyglądają trupy. Stephenowi Kingowi specjalnie to nie wychodzi, ale ty masz talent (wiem bo codziennie czytam orthank)
- no i odkrywaj co nieco, mało, ale tyle by bohaterowie wiedzieli jaki sie im szykuje los.
Powyzsze rzeczy biora sie z moich obserwacji jak napiszesz zly horror to nie moja wina, mnie on i tak nie przerazi dodaj co nieco do orthanku, np. VIII czesc

Jak to

nie rozumiesz horrorów Lordzie? Obejrzyj Aliena i wszystko jasne

Alien???

to niby ma być horror??? No nie, dla mnie to tylko film trzymajacy w napięciu i nie mówie o tych nwszych częściach tylko o tych pierwszych!!!

Właściwie to racja

klasyfikują go jako thriller sf a nie horror, no dobra w takim razie ja też nie rozumiem horrorów

Wiesz...

Mnie chodzi o to by umieć straszyć.. albo jeszcze lepiej przerażać. Aliena znam ale mnie nie straszy...
a chciałbym zrobić cos takiego, ze czytasz, przerywasz w połowie, bo nudne. Idziesz spac, snia ci sie koszmary. Wstajesz w nocy i doczytujesz do konca.

Strachy na lachy

Aliena bardzo lubie ale tylko jedynka trzymała dobrze w napięciu i straszyła ( może dlatego że byłem wtedy mały?) a i tak chyba za dużo pokazali potwora. Najstraszniejsze zło jest to, którego nie widać, wtedy uruchamia się nasza wyobraźnia, trzeba tak umiejętnie pobudzać wyobraźnię widza \ czytelnika żeby zamienić ją w potwora . Zło musi być tajemnicze najlepiej niech zawsze czai się w cieniu jeśli je pokazujemy to tylko kawałek. Najlepiej jeśli tajemnica owego zła nie jest wyjaśniona do końca daje wiele możliwości domysłów. Ciągle powinniśmy natrafiać na piętno zła ale nigdy na nie samo, na to jak bardzo jest potężne i jak mali jesteśmy w porównaniu z nim. Mnie najbardziej fascynują wymarłe cywilizacje, gdzie byli ludzie, byli sprytni, mądrzy potężni a mimo to coś zdołało ich pozabijać w okropny sposób. CO TO DO CHOLERY JEST?? To pytanie jest dla mnie najstraszniejsze, ono powinno wiercić dziurę w czaszce kiedy już pokażą mi potwora to jest mniej straszne i jakieś takie banalne...

Ale Ty chciałbyś żeby było nudne. To może raczej powinno być odrażające? Tak jak w „Grombelradzkiej Legendzie” Feliksa W. Kresa? Tylko po cholerę oni tam ilustracje zrobili?! Przez to co zrobili głównej bohaterce było dla mnie mniej zaskakujące, wyobraźnia może być straszniejsza niż ilustracje. Moja kumpela stwierdziła, że w pewnym momencie miała ochotę wywalić książkę przez okno

Ostatnio scena z Impostora wywarła na mnie wrażenie, ta gdzie wyrywają bombę z klatki gościowi a potem to samo mają zrobić głównemu bohaterowi.

wyobraźnia i ciekawość

Dokładnie mam takie same zdanie, że wyobraźnia buduje nam najstraszniejsze horrory i właśnie takie filmy, które poruszają nasze najmroczniejsze myśli są najlepszymi horrorami, które naprawdę straszą. A jak już pokażą tego potwora, czy coś tam wytłumaczą, to już człowiek się do tego przyzwyczaja i nie myśli o tym jak o czyms strasznym. Horrory działające na wyobraźnię również oprócz tego że straszą są ciekawe, bo zawsze zadajemy sobie pytanie „a jak to w końcu było” albo „kto to był” „jak to się stało” itd

horrory

Generalnie wydaje mi się, że można je podzielić na kilka klas, które zależą kto czego się boi??? Niektórzy boja się okrucieństwa, więc dla nich najlepsze są horrry gdzie się morduje i to najlepiej "tępymi siekierami". Inni boją się niewyjaśnionych historii i jakiejś niepewności więc dla nich produkuje się takowe. Innych znowu straszą flaki...Itd. Dla mnie to jest wszystko i tak śmieszne, bo zawsze mam i tak wrażenie że to w końcu tylko film, mnie to jakoś nie rusza. Dlatego dla mnie ten gatunek mógłby nie istnieć...

Fajny

był jeszcze Evil Dead, pierwsza część miała być bardziej sraszna a nstępne śmieszne. Fajnie to wyszło połączenie horroru z groteską - taka makabryczna zabawa. Strasznie dawno to oglądałem.

na mnie

jesli w ogóle jakis horror zrobił jakies wrazenie, to chyba "Blair witch project" tylko mnie zakończenie rozczarowało (ble), ale za to klimat był fajny

Horrory

Też ich nie rozumiem . Nie widziałem żadnego który byłby traszny. Ale komiczne owszem. Szczególnie rozbawił mnie "horror" "Od zmierzchu do świtu". Taniec Salmy Hayek jest świetny (choć strasznym bym go nie nazwał ).

To robi wrażenie

Widziałem kiedyś taki film o facecie, który zadarł z ludźmi od Voodoo. Nie pamiętam czy to był z nazwy horror czy nie, ale mógł człowieka przerazić. Tamten facet został bodajże wprawiony w pewien stan dziwnego letargu i uznany za zmarłego. Sedno sprawy tkwi w tym, że ja nie wiem czy to nie mogłoby się wydarzyć w rzeczywistości. Kiedyś już pisałem, że Voodoo jest wielką tajemnicą i dalej przy tym obstaję. Fakt bycia żywym i świadomym, a mimo to uznanym za zmarłego i przegrzebanym jest straszny. Gdyby to była jakaś bujda to pal licho, ale ja zupełnie nie jestem tego pewien.
Kluczem do zrobienia czegoś strasznego jest umiejscowienie tego w realiach. Przepis na świetny horror opiera się na stworzeniu fabuły przerażającej i tajemniczej, ale mimo to prawdziwej lub nie udowodnionej. Wówczas jesteśmy w stanie dotrzeć do ludzi i wzbudzić w nich niekłamany lęk. Coś naiwnego może co najwyżej trzymać w napięciu, lecz nic więcej. Każdy przyzwyczaił się już do siekanek, żywych trupów itd.

A gdzieś czytałem

że jeśli choremu czy inwalidzie śni się, iż umarł lub pogrzebano go, to jest to zwiastun poprawy zdrowia, ponieważ umarli nie chorują.
W tym filmie o którym piszesz, Seba w klimatach Voo Doo, była tam może taka scena gdzie bohater je sobie zupę a z talerza wysuwa się oślizgła łapa po czym się chowa. Gospodyni patrzy na pobladłego bohatera i pyta czy zupa nie smakuje? Strasznie dawno to widziałem byłem jeszcze mały i film zrobił na mnie wtedy wrażenie.

Macie tematy

jeśli choremu czy inwalidzie śni się, iż umarł lub pogrzebano go, to jest to zwiastun poprawy zdrowia, ponieważ umarli nie chorują.
Rzeczywiscie a jak morale wzrastają . Nawiasem mówiąc od filmów ze Scooby-Doo bardziej się boję niż tych o Voo-Doo

Ja oglądam horrory

bo lubię się czasami bać, ale musi to być jakiś porządny horror. Wiem, że głęboko w pamięć zapadł mi "Egzorcysta" i "Dracula"

To zależy...

Ja dzielę horrory na :
1. Straszne
2. Ciekawe
3. Amatorskie
Te pierwsze są prawdziwymi horrorami bo przy nich się można bać. Mówię tu o "Na pograniczu śmierci", "Cmentarz dla Zwierząt", "Egzorcysta".
Ciekawe horrory nie są dla mnie straszne tylko dobrze zrobione. Mówię tu o Draculli.
Te ostatnie to bardziej komedie nazwane tylko przez idiotów horrorami. Jak np. Miasto żywych trupów.

Horrory...



Ciężko to cokolwiek powiedzieć gdyż horrorami się nigdy nie fascynowałem. Dla mnie horrory były, są i będą. Nie są to ani działa ambitne ani artystyczne. Komercyjne filmiki za śmieszne budżety, na które pujdzie czasem gromoda nastolatków. Założeniem horroru jest wzbudzić strach, ale tak jak mówi LT - strachu nie wzbudzi się wrzucając w kadr rozkładające się zwłoki, czy narządy wewnętrzne porozrzucane po podłodze. To nawet nie jest odrażające, lecz poprostu obżydliwe. Zwłaszcza jeśli całość jest urozmaicona nieustającymi krzykami jakichś skąpo odzianych panienek. Zdażają się oczwiście wyjątki i wychodzą czasem produkcje dobre, gdzie akcja miast na wzajemnym wydzieraniu sobie narządów wewnętrznych skupia się na bezradności bohaterów. Gdzie całość nie polega na walce z jakimś stworem na ograniczonej przestrzeni, lecz na głównym bohaterze i jego emocjach... Tyle, że takie filmy nie są sygnowane literkami USA, więc polscy dystrybutorzy ich nie kupują [chyba, że takie filmy zrobią furorę w USA, albo w USA zrobię rimejk. Wtedy istnieje szansa, że taki film zostanie zakupiony po 5 latach i wyświetlony w polskich kinach z amerykańskim dabingiem]. Osobiście uważam horror za komercję, ale sam bardzo lubię takie fimy jak "Helloween" czy "Krzyk". Nie są to dzieła ambitne, ale ogląda sięje z przyjemnością.
"Coś"- takie sobie SF... Nic w nim odkrywczego, ale z raz obejżeć można. Jakoś mi ten film do gustu nie przypadł. Dlaczego? Nie jest to napewno krótki przyjemnny komercyjny horror, ale dzieło głębokie to też nie jest... Fabuła trochę za banalna.
"Helraiser" to jak już mówiłem- film obrzydliwy, nie straszny [no wiecie- jak się takie filmy ogląda samemu po północy to napewno są straszne, ale jak już oglądasz je o 10 rano to niczym ciekawym nie są. A są filmy, któe potrafią straszyć i o 10 rano.]. Na plus zasługuje tylko niezwykle rozbudowane i zgodne EU [całego nie widziałem, ale jednak nie ma takich zprzeczności jak w SW].
Wszystko co odkingowe jest w zasadzie wtóne do tego co nakręcono wcześniej. Głównie dlatego, że ksiązki Kinga lecą wg. oklepanego już przez te lata schematu... Ot- amerykańskia prowincja w Maine, tam jakieś ufole/duchy/dzieci popcornowe itd... Podobał mi się jeden film wg. Kinga o polskim tytule "Nocny gość", ale chyba książka ta się w Polsce nie ukazała. Problemem jest też to, że zespołowi screenwriter/director trudno jest na ekran przenieść napięcie z książek... no i ambicje Kinga. Bo powiedzmy szczerze, że ambicj to te filmy [w większości] za grosz nie mają. Zależy to też od upodobań. Niektózy wychwalali "Misery" dla mnie to film nudny.
A tak przy okazji- co to za horror, w któym od początku do końca wiadomo o co chodzi? Choć większej logiki też nie ma gdy nie wiadomo o co chodzi. Film poprostu nie powinien wszystkiego wyjaśniać, a jednocześnie powinien wyjaśnić tyle, żeby widz nie czuł tzw. niedosytu.
Inne filmy to moje ukochane Alieny, tyle, że te filmy siężko nazwać horrorami. Dla mnie to thrillery... Pozatem, żeby je oglądać trzeba czuć klimat [no w 4-ce klimatu nie sposób poczuć, bo go tam niema].
"Królestwo" - a co w tym było... A takie sobie. Niech ogląda jak ktoś lubi.

klimat

Masz racje Jackson, że czy dany film straszy zależy np. od pory w jakiej sie go oglada, mnie generalnie nie straszą flaki i takie tam jakies potwory, ale jakbym miał ogladać to sam w nocy i jeszcze byłbym sam w chacie (mieszkam w domu jednorodzinnym, dość na obrzeżu i kradzieże i włamania sie zdarzają) to na pewno byłbym pos... Dlatego wszystko też w sumie zależy od klimatu jaki panuje podczas oglądania filmu.

Nie oglądałem wielu horrorów

Ale podoba mi się
The Ring i Scream Podobają mi się, chociaż myślałem, że bardziej się bede bał

Zdecydowanie The RIng

Ogladalem ten film na kompie przy wyłąćzonym świetle....Podchodziłem dwa razy do tego filmu RAz wyłączyłem po kilku minutach za drugim razem jakoś wytzrymałem...Film trzymał w napięciu..

tak

the ring to bylo cos. jedyny film po ktorym sie na serio balam. musze kiedys dwojke zobaczyc. podobala mi sie rowniez gothika, i obie czesci final destination. ostatnio widzialam cube zero, ale to nie bylo straszne tylko obrzydliwe.

Ja też nie oglądałem...

...zbyt wielu horrorów w moim krótkim i nudnym życiu, ale z tych, które widziałem, najbardziej zapadł mi w pamięć "The Ring" (tylko japoński, bo amerykański to zupełnie co innego). Na uwagę zasługuje również wspomniane wyżej "Lśnienie" (...redrum...redrum...). "Requiem dla Snu", samo w sobie nie będące horrorem, też mnie za bardzo nie przeraziło ani nie zdołowało (a niektórzy twierdzą, że to dołujący film...), ale za to później śniły mi się jakieś schizy. Właściwie szok przeżyłem tylko oglądając "Urodzonych Morderców", ale to też nie horror...

Horrorów nie dane

było mi dużo obejrzeć w mym krótkim życiu, jednak lubię je czytać...ostatnio czytałem oryginalnego "Frankensteina" Marry Wolstonecraft Shelley (z tym, że to bliższe jest zwykłej powieści s-f, ale to po rpostu chyba róznica pojmowania rzeczywistości - w końcu ta książka ma już ponad sto lat...), albo "Niesamowite Opowieści" A.E. Poe (żeby było ciekawiej i klimatyczniej, to znalazłem tą książkę u dziadka na strychu ). Teraz szukam po bibliotekach Lovecrafta...

ja kocham...

koszmar minionego lata... jest super! lepszego filmu do tej pory nie widziałem...

ja jeszcze

dodam, ze w pewnym sensie robiły na mnie kiedyś wrazneie takie horrory jak Laleczka Chucky, czy inne takie głupoty. Jednak to było już dawno temu, coś jak miałem 12 lat i wtedy samemu oglądałem TV w nocy, to mimo, ze się bałem, to nie mogłem jakoś wyłączyć bo zawsze mnie ineteresowało zakończenie Teraz to już wszystko z przymrużeniem oka traktuje

to

chyba horror sc-fi "Ukryty wymiar" -na mnie zrobil straszneeeeee wrazenie , spac nie moglam . ale przyznam sie ze widzialam z 20 razy spokojnie
.jezeli chodzi o "szczeki" "krzyki" "lata.." i "halloweeny" czy inne takie to owszem mozna sie wystraszyc ale to sa poszczegolene male scenki . filmy ,prawdziwe horrory, to te ktore potrafia trzymac okrutnie w napieciu az do konca; wstajesz i jestes tak naladowany a zarazem zeschizowany ze nawet przy wylanczaniu TV ogladasz sie za siebie -taki dla mnie wlasnie jest "Ukryty wymiar"

nie

Nie lubie horrorow. ale jeden co lubie to "cos"

Ja podobnie

jak Twardy do horrorów raczej nie mam upodobania, kilka ciekawych widziałem "Lśnienie", "Coś", "Ring" i kilka innych.... ale są to wyjątki. W większości przypadków są to durne lub śmieszne filmy, w których straszyć widzów próbuje się jedynie masą krwi, wyskakiwaniem potworów z dziwnych miejsc itp.

Ostatnio zacząłem oglądać jakiś horror ale gdy zobaczyłem, że głowni bohaterowie widzą jak gościu wrzuca ciała do jakiegoś zbiornika i oczywiście wracają się żeby przyjżeć się dokładnie... to zrezygnowałem, NIE MOGLI ZGŁOSIĆ TEGO POLICJI

jak dla mnie

Nosferatu - Symfonia Grozy i tyle w tym temacie

no i jeszcze Martwica Mózgu i 2 części Kręgu (japońskie oczywiście) - ciekawe czemu nie przetłumaczono tytułów, tylko zostawiono Ring (jakbym nie wiedział o czym są, to bym pomyślał, że to coś o bokserach ), Krąg - Narodziny jest takie sobie

Oj, sporo tego jest...

"The ring" - ale tylko japońskie wersje, "Coś", "Lśnienie", "Langoliery" ( chyba tak się pisze, ale nie pamięta,", ogólnie King, " Ukryty wymiar" ( niby to sf ale dla mnie podchodzi pod horror), "Szczęki", "Królestwo"

A mnie tam

zawsze przerażała "Laleczka Chucky" no i ta jej podrobka mianowicie "Mr Doomy"... Nie wiem dlaczego ale jednak do dziś mnie przerażaja te ich takie upiorne usmieszki brrr... zawsze pamiętam takie momenty jak wychodzila z szafy z nożem w ręku... Oprocz tego filmu wrażenie wywarł na mnie "Egzorcysta" ale tylko te pierwsze części... Ta ostatnia najnowsza część gdzie gra Izabela Scorupco juz mnie tak nie "przerażała" jak te pierwsze Takie filmy jak "Jason X" czy "Piątek trzynastego" na mnie wogóle wrażenia nie zrobiły... a szkoda bo jak pierwszy raz oglądalem "Piątek trzynastego" to miałem ogromne nadzieje co do tego filmu jednak jak tylko okazało się że w tym filmie nie dzieje się nic innego jak tylko to że jakiś zmutowany koleś lata z maczetą po lesie i dziacha nią ludzi to straciłem entuzjazm... Filmem który wywarł na mnie ogromne wrażenie było "Milczenie Owiec" i całe te serie z tym filmem związane Ach to wyrafinowanie z jakim Hanibal Lecter rozprawial się ze swoimi ofiarami przerażalo mnie najbardziej... Ale ten film lubie przeważnie za to że jest taki cholernie tajemniczy i mnie osobiście strasznie wciągnęła jego fabuła No kolejnym filmem ktory mi zapadł w pamięć był oczywiście " The Ring" jednak ten film nie wywarl na mnie tak dużego wrażenia jak np. "Milczenie Owiec"... Nowe horrory takie jak "Boogeman" ( niewiem czy dobrze napisałem) czy "Klątwa" wogóle na mnie wrażenia nie wywarly i uważam je osobiście za kąpletna porażkę Film "Krzyk" dla mnie osobiście byl nawet całkiem niezly oczywiście nie było tam zadużo fabuły ale fajnie się ogląda... Film "Piła" dla mnie był tylko i wyłącznie obrzydliwy ale troche mnie tez przestraszyl a konkretnie przestraszylo mnie to że o tak jakby pouczał swoje ofiary np. tak jak ta narkomanke ktora po przygodzie z nim przestala dawać sobie w żyłę... chociaż to zakończenie mnie samego zadziwiło żęby mordercą byl koles ktory cały film spędził leżąc na podlodze w łaźence no całkiem pomyslowe No hehe i to by było na tyle

Jason X

to nawet nie był horror... To była kiepska komedia... Litości...

zgodzę się z autorem posta

W sumie niewiele widziałem horrorów, ale the Thing chyba najlepszy z nich był.

Horrory.

Horrory generalnie są dla mnie gatunkiem podrzędnym, są to filmy żerujące na ludzkim strachu i odwiecznej obawie przed czymś, co niewyjaśnione. Choć nie powiem, lubię sobie obejrzeć czasem horrory psychopatyczne, lub takie half-gore - ale o tym za chwilę.
Ciężko mi jednoznacznie wytypować jeden horror, który stawiałbym ponad wszystkimi, tak więc omówię kilka, na które z takiego czy owakiego względu chciałbym zwrócić uwagę. Zastrzegam, że częśc filmów nie jest stricte horrorami, ale są w nich tylko pewne ich elementy
Po pierwsze, The Ring. Film osławiony i znany jako "straszny", który większość moich znajomych uznaje za dzieło gatunku. Jak dla mnie - kicha. Z jednego prostego powodu - najpierw przeczytałem książkę Książka to takie małe dzielko - tam na prawdę się dało momentami bać. trzyma w napięciu, ma klimacior, słowem: wymiata. Oglądając potem film, zrozumiałem, że się skrzywdziłem bo jedyne, o czym myślałem podczas oglądania, to porównywanie go z książką, co sprowadzało się do: "w książce to było dużo lepiej pokazane." Tak więc zaliczylem japońską jedynkę, potem obydwie amerykańskie (chociaż Ring 2 to już prędzej komedia...) i stwierdzam, że książka znacznie przewyższa te przereklamowane filmy. Bardziej się bałem na Predatorze
Blair Witch Project. Tu już było lepiej, acz wciąż czegoś brakowało. Jedynka była niesamowicie wariacka, szalona, też miała swój specyficzny klimat - i zdążylem się parę razy wystraszyć Dwójka to już zupełnie inna konwencja, chociaż też nie powiem, by była słaba.
Klątwę, Boogeymana i Królową Przeklętych pozostawię bez komentarza (chociaż do tego ostatniego soudtracka robił KoRn - jedyny plus ). Podobne do Klątwy klimatem Widmo, film produkcji bodajże tajwańskiej, udowadnia, że można zrobić calkowicie wtórny film z oklepanymi chwytami, i tak się przyjmie. Warto przebrnąć przez to tylko dla ostatniej sceny.
Dalej mamy parodie, dzielące się na dobre (kapitalny Wysyp żywych trupów) jak i średniejsze (Straszne Filmy) - ale zawsze jest to podejście z przymróżeniem oka do czegoś, co z definicji nie powinno być śmieszne, Wi ęc Shed lubi.
Dalej horrory dla nastolatków, jak Krzyki czy Oszukać przeznaczenie - ciekawe, niewymagające, ale mają to coś, co sprawia że obejrzę część trzecią, mimo że można się domyślić zakończenia
Producenci Osady popełnili jeden podstawowy błąd: rozreklamowali ten film jako horror, w związku z czym widz oglądał ten film oczekując na grozę, a tu ta nie nadchodziła, nie nadchodziła, aż się film skończył a ona nie nadeszła. Gdyby film od początku byl rozgłaszany jako dramat, to jest git. Podobnie było z Dark Water (amer., bo niestety [na szczęście?] nie widziałem wersji jap.). Niby horror, a przysypialem (no może na to wpływ miała godzina, o której to oglądałem - okolice trzeciej )
Egzorcyzmy Emily Rose. Przyznam szczerze, że to dla mnie najlepszy chyba horror. Osoby wierzące w Boga i odpowiednio nastawione do duchów/opętań, mogą się szczerze na tym filmie bać, jak i ja POLECAM z czystym sumieniem - Egzorcyzmy rox
Potem mamy horrory wampiryczne, jak Underworld 1&2, trylogia Blade czy Wywiad z wampirem - chociaż jestem bardzo negatywnie nastawiony do postaci wampirów a osoby które to rajcuje są dla mnie śmieszne, te filmy mają COŚ (no... Kate Beckinsale, Jessicę Biel i Tomcia ) co sprawia, że oglądało mi się je z przyjemnością i uważam, że są dobre.
Dalej typowe slashery, jak Teksanska masakra piłą mechaniczną, Zejście, Droga bez powrotu czy Bękarty diabła - filmy dobre do zobaczenia, gdy rzuciła was dziewczyna/chlopak, albo gdy ma się ochotę kogoś zamordować a płytka z Postalem sie akurat gdzieś zawieruszyła Zero gadania, zero myślenia, 5% fabuły i 95% zwykłej, standardowej, jak bozia dała rączki - rzeźni.
Jeszcze niżej (najniżej) mamy Uwe Bolla. Każdy fan Bloodrayne czy Alone In The Dark, wie o czym mówię.
Na koniec trochę o filmach, w których pojawia się motyw psychopatyczny - to jest to, co lubię chociaż rzadko kiedy możemy je nazwać horrorami, to podciągam je tutaj. Takie filmy jak Siedem, Cube i Cube Zero (bo o C2 porządni ludzie nie mówią...), Piła i Piła 2, Urodzeni Mordercy czy trylogia Lecteral - to lubię. Filmy poruszające najciemniejsze zakamarki ludzkiej psychiki, scenariusze, o których my, normalni ludzie byśmy nawet nie pomyśleli... te filmy mnie na prawdę wciągnęły. Pod ten gatunek podciągam również genialne (choć strasznie nadęte, jak to japońskie) Battle Royale - film niesamowity, bo jeśli pomysł wywiezienia klasy na wyspę i urządzenia im zawodów typu "Last man standing" nie jest horrorem, to ja już sam nie wiem Scena w której boski Kiriyama przykłada dwóm nastolatkom do buzi megafon, by cała wyspa słyszała ich przedśmiertne krzyki, jest przerażająca - jak i cała koncepcja filmu MNIAM! Oczywiście i tutaj zdarzają się filmy przeciętne (Hostel - choć ten miał kilka genialnych momentów), jak i tragiczne - Lęk z Franką Potente... czyli jak bardzo żałosny i obleśny może być horror.

Z tego by wynikało, ze nie należę do porządnych ludzi :]

"Egzorcyzmy Emily Rose" - fakt, trudno się nie zgodzić, ze dla osób wierzących a do tego ze słabą psychiką (czyt. dla mnie) mógł być straszny. Przyznaje się bez bicia, ze miałam problemy z zaśnięciem a kochany tatuś się nabijał...
"Blair Witch Project" oglądałam z przyjaciółką kilka lat temu, obie byłyśmy naiwnymi małolatami z tym, ze ona wyrosła z horrorów - ja nie. Tzn ona na nie patrzy jak na dobrą komedię, ja się chowam za poduchą/nią/kimś znajomym/wychodze/udaje zainteresowanie czymś nieistotnym*
Co do filmu - dla mnie pierwsza klasa, dwójka bez porównania gorsza.
Odmienne zdanie mam co do "Cube 2 - Hypercube". Podobał mi się - pewnie ze względu na moje zainteresowania nawet bardziej niż "Cube". "Cube Zero" nie widziałam, więc się nie wypowiadam.
Większość z reszty filmów o których piszesz a o których ja nie pisze () widziałam z niewłasnej a przymuszonej woli (zostałam zmolestowana przez ową przyjaciółkę) i po upływie odpowiedniej ilości czasu stwierdzam - nie były straszne

Aaaa, wczoraj widziałam "Wysyp żywych trupów" - horror/parodia no ekhm.....specyficzny. Lepszy napewno niż "Hostel" którym chciano mnie poczęstować a który dziwnym trafem nie chciał się włączyć (Lepszy w moim mniemaniu - nie ma wiertarek, pił czy czego tam jeszcze).

*w zależności od sytuacji/od przydatności osób które siedzą obok/ od stopnia w jakim darze ich sympatią/ od miejsca gdzie siedze :]

Hostel?

Ostatnio głosowałem w MTV Movie Awards i tam w kategorii na najbardziej przerażonego bohatera zobaczyłem sobie urywek z filmu "Hostel". Czy może widział już ktoś to coś? Yuck. Całkiem to psychiczne, no i niewątpliwie straszne . Nie wiem czy chciałbym mieć do czynienia z tym filmem . Nie polecam, a właściwie to - biorąc pod uwagę temat - nawet polecam .

Hmm

Gapa

Uuuuuu, przegapiłem - dziękuję . Teraz tylko czekam, kiedy ten film puszczą na TVP1 o godzinie 20 . LOL.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.