Forum

TCS i ogólnie o skokach narciarskich

Jest już na Bastionie kilka tematów sportowych (przede wszystkim piłkarskich), więc chyba najwyższa pora założyć coś nowego. A jako że dzisiaj zakończył się Turniej Czterech Skoczni postanowiłam założyć temat o skokach narciarskich.

Już na samym wstępie chcę zaznaczyć, że NIE JESTEM fanką Małysza. Skoki oglądam "od zawsze", gdy były pokazywane tylko na niemieckich stacjach telewizyjnych lub okazjonalnie w TVP. Chylę czoła przed Małyszem, ale uważam, że to, co z nim zrobili w TVP to cyrk na kółkach i przez to oglądanie skoków w naszej telewizji straciło dla mnie cały urok.

Ale ja nie o tym.

Dzisiaj, jak się rzekło, zakończył się 58 TCS. Wygrał A. Kofler, a drugi był - wracający po rocznej przerwie - Janne Ahonen (nie ukrywam, ze to jemu kibicuję "od zawsze" ). Ostatni konkurs był bardzo emocjonujący, ale mimo wszystko w tym sezonie na Austriaków nie ma mocnych. Zgarną wszystko na igrzyskach, chociaż mam nadzieję, ze kilku zawodników popsuje im szyki.

Czy w ogóle oglądacie skoki narciarskie? A jeśli tak to od kiedy? I co w ogóle sądzicie o tym sporcie?

Skoki narciarskie

Ja niestety (?) jestem z tego pokolenia małyszomanii Małysz sobie zaczął zajebiście skakać, no to się tą dyscypliną zainteresowałem. Mimo to skoki będę oglądał nawet i po zniknięciu Małysza. Poza tym, mieszkam w takiej miejscowości, że ciężko się codziennie nie zetknąć ze sportami zimowymi. Sam nie trenuję ale mam znajomych - skoczków, biegaczy i zjazdowców Więc w tych kręgach obracam się od ładnych paru lat i tak pozostanie.

Powracając do zakończonego TCS i ogólnie do Pucharu Świata. Jasne, Austriacy są mocni, ale nie sądzę by zgarnęli wszystko na IO w Vancouver (no dokładniej, to w Whistler). Przykładem chociażby dzisiejsze miejsce Schlierenzauera, jak na niego dość odległe.
Także jakaś niespodzianka z pewnością się trafi. Co prawda, w ostatnich kilku zawodach polscy skoczkowie nieco przystopowali z naprawdę dobrymi jak na nich miejscami, ale wiadomo, o ładny konkurs drużynowy i ewentualny skromny medalik bym się nie pogniewał

Aha, no i szczerze powiedziawszy to gdyby nie igrzyska, to ten sezon byłby chyba najnudniejszym od lat, bowiem Austriacy kompletnie zdominowali całą resztę. Właściwie do czołówki przebił się tylko Ammann.

PŚ Zakopane

Widzę, ze temat jest ogromnie popularny

No ale ja nie o tym. Jako, że mam ferie i początek weekendu i skocznia narciarska dziesięć minut drogi od domu i w ogóle nudno dziś jakoś było, postanowiłem sobie `skoczyć` na zawody Pucharu Świata. Ludzi tradycyjnie w ch*j i jeszcze trochę, trąbili i śpiewali po mieście od samego rana. W każdym razie, mimo, że z roku na rok frekwencja na skokach maleje to i tak było pełno na trybunach jak i pod skocznią. Dziwne, ale nie odnotowałem też wszelkiej maści zalanych kretynów, którzy zjeżdżali zawsze na zawody tylko po to by czołgać się po pijaku na chodniku. Oni widać wykruszyli się z "kibicowania" jako pierwsi. Atmosfera ogólnie na plus, choć troszkę "wsi" jak co roku, tu i ówdzie było.

Same zawody bezproblemowo, bezwietrznie, bez jakichkolwiek przerw. Małysz nieźle, reszta - wiadomo. Nie pomógł im niestety nawet atut skakania na "swojej" skoczni, na której trenują od maleńkości. Czekam też kiedy ktoś wreszcie pobije rekord niejakiego Hannawalda - 140 metrów. To już przecież tyle lat...

Podsumowując było fajnie, a i jutro pewnie też się wybiorę, mając w perspektywie jedne z ostatnich już takich konkursów (Małysz nie będzie przecież skakać wiecznie i zapewne powrócą niedługo te czasy gdy ilość kibiców wynosiła w porywach 50-100 osób).

Re: PŚ Zakopane

Elendil napisał(a):
Czekam też kiedy ktoś wreszcie pobije rekord niejakiego Hannawalda - 140 metrów. To już przecież tyle lat...


________

Chciałeś rekord, to masz, a tak w ogóle to fajnie takiemu, 10 minut od domu ;p na skocznie.

16 lat czekania...

JEST po 16 latach czekania, doczekałem się. Dziesiątki przedrzemanych transmisji. I JEST!

Drugi raz w historii skoków narciarskich Polak WYGRAŁ Turniej Czterech Skoczni!!!

Brawo Kamil Stoch, który wygrał!
Brawo Piotr Żyła, który jest drugi!
Brawo Maciej Kot, który jest czwarty! (ociupinkę zabrakło, 7.5pkt, aby faktycznie było Trzech Króli ~)

Sorry Batory, ale MUSIAŁEM ~

Re: 16 lat czekania...

Ale Tandego, jednak szkoda.

Re: 16 lat czekania...

Tak, ale z drugiej strony trochę pokazało różnicę, między bardzo dobrym zawodnikiem, a mistrzem.

W końcu Stoch dziś dołączył do czterech innych Mistrzów (Nykänen, Weißflog, Nieminen i Morgenstern), którzy indywidualnie wygrali Igrzyska, MS, Puchar no i TCS. A nie udało się to równie wielkim jak Małysz, Goldberger, Schlierenzauer, Ammann, Ahonen, Schmitt czy Hannawald, że wymienię tych z ostatnich lat.

Re: 16 lat czekania...

O ja głupia c.*, tak to jest, jak się pisze z głowy, czyli z niczego. ~

Czwartym, który zrobił wielkiego szlema, był Espen Bredesen, a nie Toni Nieminen, który był "tylko" Mistrzem Świata Juniorów. Coś mi nie dawało spokoju, bo każdy z czwórki był z innego kraju, a w końcu Nieminen i Nykänen są Finami.

Tak, czy siak Stochowi zostało Mistrzostwo w lotach, ale może być z tym problem. ~

Można

na nowo jarać się skokami

Choć przyznam, że nigdy nie czułem tego prestiżu TCS, który należy do zwykłego cyklu konkursów wliczanych do klasyfikacji generalnej. Np. w Skandynawii chyba też coś takiego tam mają, ale nie tak prestiżowego.

Nie zmienia to faktu, że cieszę się jak dziecko

Re: Można

Nie, nie, TCS, mimo, że wliczany do Pucharu, rządzi się swoimi prawami. Trzeba oddać 8 (w tym, roku 7) równych, dobrych skoków. Jedna skucha i lipa. W końcu tylko jeden Hannawald wygrał cztery konkursy w jednym turnieju.

Jeśli chodzi o Skandynawię, to już nie. Od 2010 Turniej Nordycki nie jest rozgrywany. Swoją drogą, to tam dominatorem był Mistrz Małysz; 3 wygrane, 2 drugie miejsca na 14 rozegranych turniejów.
W tym roku (a może w przyszłym?) Skandynawowie mają zacząć coś kombinować na nowo. Ale do TCS póki co startu nie mają. TCS to w końcu 65 lat tradycji.

Re: 16 lat czekania...

BRAWO! Ostatnio rzadko oglądam skoki, ale tym razem oglądałem - było warto. Brawa dla chłopaków!

Re: 16 lat czekania...

To pozostaje pogratulować i życzyć dalszych sukcesów

Plebiscyt

Nietypowa sytuacja - dopiero jutro poznamy sportowca roku 2016, a sportowiec 2017 już znany.

Niech Moc będzie z Wami.

kurka

Wreszcie polacy w skokach wrócili do formy.

Re: 16 lat czekania...

Podpisuję się pod gratulacjami! Fenomenalna forma polskich skoczków zaowocowała pięknymi wynikami. Bardzo cieszy, że Kamil Stoch już jest "żywą legendą" i jako piąty skoczek w historii zebrał trofea należące do grupy "skoczkowego Wielkiego Szlema". ;p Cieszy też powrót Macieja Kota do formy oraz równe (podkreślam, równe!), bardzo dobre skoki Piotra Żyły. Pozostali reprezentanci również świetnie się spisują - zawsze widzi się dużo reprezentantów Polski nie tylko w kwalifikacjach, ale także w finałowej serii konkursu. Świetny turniej i bardzo udany dla polskiej kadry.

Re: 16 lat czekania...

No i co? No i Stoch już prowadzi w generalce

Ale wiecie co jest lepsze? Nigdy Polska nie miała zespołu, a teraz ma

Re: 16 lat czekania...

I super, że prowadzi. ~ Groźny chyba jest tylko Kraft. No i ten, no, Żyła. ~ Kot nadal się gubi, bo IMHO zżerają go ambicje. Do drużyny ciupinkę brakuje czwartego.

I prowadzenie prowadzi mnie do reżymowej, która dzisiaj przeszła samą siebie. To bredzenie i prognozy co w latach poprzednich zrobił zwycięzca 4 skoczni, a już emisja wywiadu ze Schlierenzauerem w trakcie konkursu... No tak, zamiast studia milion reklam. W końcu misja i inne brednie. Abonament do prądu, bo za mało kasy, aby więcej gunwa robić. ~

Re: 16 lat czekania...

Może oglądać skoki w TV na żywo i jeszcze narzeka...

Re: 16 lat czekania...

W reżymowej, niezależnie od reżymu, oglądam tylko sport, jeśli nie mam dostępu do normalnego telewizora z kablówką. Nie wiem jakie tam panują standardy, ale ponoć istnieją jakieś ograniczenia co do długości bloków reklamowych. I wiesz jak to wyglądało wczoraj?
Lecą reklamy o długości na maksa.
Ogłoszenie wydawcy, które, oczywiście, nie jest reklamą, a w którym leci kilka informacji kto jest/był sponsorem programu.
Lecą reklamy o długości na maksa.
Studio na zasadzie "w dzisiejszym konkursie, rozgrywanym w Wiśle zobaczymu siedmiu Polaków, zapraszamy na transmisję".
Lecą reklamy o długości na maksa.
Ogłoszenie wydawcy j.w.
Lecą reklamy o długości na maksa.
Rozpoczyna się transmisja, oczywiście na początku skaczą jakieś ogony, zatem puszczamy wywiad ze Schlierenzauerem. "Najzabawniejsze", że w tym sezonie Schlierenzauer to też "ogon", więc na całym ekranie poleciał replay jego skoku.

I oni bredzą o misji, standardach i bardzo chętnie powołują się na UK. Jasne...

Re: 16 lat czekania...

Ogon, który wczoraj pierwszy raz w tym sezonie w konkursie skakał, a dziś kwali wygrał.

Re: 16 lat czekania...

Ale cudzysłowy ogonkowe przy Schlierenzauerze zauważyłeś? ~

Re: 16 lat czekania...

Zauważyłem, ale po co są miałem wątpliwości.

Re: 16 lat czekania...

No to mam nadzieję, że rozwiałem. ~

Schlierenzauer to Mistrz, jeden z największych, stąd wq.* za to jak go potraktowali.

Re: 16 lat czekania...

A na Zakopiec już pewnie planują wywiady z Prevcem i Ahonenem (i może jeszcze Ammannem i Freundem jak też potwierdzą udział), niby nie było ich znacznie krócej, ale ciekawsze niż skoki ogonów i po skoku kazdego z naszych (i Gregora) oczywiście także wywiady. A jak będzie za dużo czasu to dorzucić Hauera jeszcze można, bo i jego nie było ostatnio.

Re: 16 lat czekania...

Przynajmniej (bo chyba ciągle?) nie przerywają meczu w piłkę kopaną reklamami co 15 min...

Re: 16 lat czekania...

A kto tak robi?
Inna sprawa, że ME w kopaną wolałem oglądać na czeskiej reżymowej. Nasze "orły", niezależnie od anteny, mogłyby się uczyć jak można robić transmisje.

Re: 16 lat czekania...

No, u mnie tak robią. Taki stndard... Szkoda bo studio profesjonalne i można posłuchać, ale przerwę na reklamę (nawet 30s.) władują.

Re: 16 lat czekania...

Inna inszość, że w tych amerykańskich sportach, to nic ino "time & time", to jak tu reklamy nie wrzucić, skoro szyfrem gadają, co by przeciwnik nie wyczaił? ~

Re: 16 lat czekania...

Oni akurat mogą, bo o ile pamiętam raz dali spot reklamujący TFA.

Re: 16 lat czekania...

I na tej zasadzie wpieprzają się w futbol prawdziwy. "O... rożny - dawaj reklamę"; "O, wolny - dawaj reklamę", "/om, ustawiają się do karnego - dawaj reklamę" - a że potem coś z akcji się urwie - oj tam.

Ichnie sporty są nudne i nie oglądam. Raz byłe m na jakimś meczu i w życiu się tak nie wynudziłem. 4 stracone godziny z zycia.

Re: 16 lat czekania...

W telewizji byłoby ciekawiej. 3 godziny to byłyby reklamy.

Re: 16 lat czekania...

No, dziś było na włosku, jeśli chodzi o pierwsze miejsce. Schlierenzauer poczarował, ale nie jest jeszcze stabilny. Kot rzeczywiście się spala.

Trochę dzisiaj zawiedli jako ekipa, bo jak dotąd praktycznie wszyscy się kwalifikowali, a dziś tylko trójka i rzeczywiście z tym czwartym problem.

Co do reklam - nie wiem jak wczoraj, bo trochę na raty oglądałam, ale dziś nie widzę specjalnie różnicy między tym ile ich jest dziś, a ile było dajmy na to rok temu. Faktem jest, że u nas stosunek reklam do innych treści w telewizji państwowej jest jednym z największych w Europie (nie dam linka, bo widziałam to jakiś czas temu), ale mnie to nie dziwi, skoro u nas abonamentu nie płaci z połowa społeczeństwa, na dodatek i tak jest on jednym z najniższych w Europie. Podczas gdy gdzie indziej abonament to nawet kilkaset euro na rok. Cudów nie ma, jakoś to się kręcić musi, stąd tyle reklam.

Mnie one bardziej denerwują w kinach. Przychodzisz, płacisz za bilet, często zahaczasz o bar, a film zaczyna się po 20 min. Nie mam nic przeciw kilku trailerom, ale, k, serek Hochland?!

Re: 16 lat czekania...

Dobrze mówisz! Te reklamy w kinach to przegięcie. Na R1 się wycwaniłem i przychodziłem 5 minut przed realną projekcją, ale tak można robić jak się wie ile będą w konkretnym kinie trwać.

Re: 16 lat czekania...

Miałam raz sytuację, że jakaś zagraniczna, anglojęzyczna para przyszła na film punktualnie, jeszcze z 5 minut przed projekcją właściwą, czyli dodając do tego reklamy było to 25 minut przed projekcją. Gdy się zaczęły reklamy to było jeszcze ok, ale w 10 minucie ich trwania po prostu wyszli i z tego co mówili między sobą wywnioskowałam, że są zbulewrsowani reklamami.

Nie mam porównania, bo nigdy za granicą nie byłam w kinie, ale może coś jest na rzeczy, bo teraz są zdecydowanie za długie.

Re: 16 lat czekania...

W kinie jeszcze gorsze jest to, że lecą te same reklamy, w tej samej kolejności, przynajmniej w jednej sieci. Przy RO swoje odcierpiałem. ~;/

Re: 16 lat czekania...

Dokładnie. Wchodzę na salę, patrzę na ekran i ok. zdążyłem, jeszcze będą 2 reklamy.

Re: 16 lat czekania...

No nie wiem skąd byli. U nas leci 30 min. przed seansem (w sensie godziną na bilecie) tzw. "first look" o grach, serialach, wywiady, nowinki techniczne itp. a potem z 20 minut teaserow i reklam filmowych. Więc spokojnie można przyjść 15 minut po - chyba że jak premiera RO, to trzeba być te 30 min wcześniej aby mieć dobre miejsce (zasada - kto pierwszy ten lepszy, nie ma miejscowek)

Re: 16 lat czekania...

Brawa dla Stocha i reszty chłopaków! Tak jak mówi SW-Yogurt: na Żyłę trzeba uważać ~

Ja tylko się wtrącę....

Czy ktoś mógłby złączyć ten temat z innym takim tematem w jedną dyskusję o skokach?

http://star-wars.pl/Forum/Temat/14515

Bo temat nazwany "16 lat czekania" może być trochę trudny do odszukania w przyszłości, a widzę, że rozkręciła się tutaj dłuższa rozmowa.

Re: Ja tylko się wtrącę....

No i przez Ciebie muszę czytać coście wymyślali 7 lat temu. ~

Zakopane 2017

Informacje sportowe w rakouskym radio: "W drużynowych skokach w Zakopanem drużyna Austrii zajęła 4 miejsce." Koniec informacji. ~ Ani kto, ani co, o tym kto wygrał nie wspominając. ~

MZLP przesłała SMSem więcej szczegółów. Wiem, że Niemcy wygrali, my na drugim (Żyła super: 133, 137 - indywidualnie 2; Kot równie dobrze: 132.5 i 134; Kubacki słabo: 120 i 128; Stoch poniżej oczekiwań: 125 i 136), Słoweńcy na trzecim z Prevcem, który wrócił w formie i indywidualnie wygrałby.

Jakieś komentarze i prognozy na jutro? Bom ciut odcięty. ~

Re: Zakopane 2017

SW-Yogurt napisał:
Jakieś komentarze i prognozy na jutro?
-----------------------

Z pewnością szykuje się konkurs wielu faworytów, bo zawodników, którzy dziś zaliczyli dwa solidne skoki było naprawdę sporo.

Jeżeli tylko skok Stocha z pierwszej serii był zwyczajną wpadką (raczej tak, patrząc na jego wysoką formę z ostatnich tygodni), to jutro powinien być na podium, ale zwycięstwa nie typuję na 100%. Dzisiaj, jak wspomniałem, poziom konkursu był bardzo wysoki i wyrównany.

W ogóle i tak cud, że zajęliśmy to 2. miejsce, bo Stochowi po drugim lądowaniu odpięła się z tyłu narta. Ale bezproblemowo dojechał.

Re: Zakopane 2017

Komentarz: na Żyłę trzeba uważać

Nieoficjalnie to:
1.Peter Prevc
137,5/134,5
297,7 pkt
2.
Piotr Żyła
133,5/137,5
286,5 pkt
7.
Maciej Kot
132,5/133,5
282,2 pkt
9.
Kamil Stoch
125/136
279,6 pkt
18.
Dawid Kubacki
120/128
262,9 pkt

Prognoza:
http://new.meteo.pl/um/php/meteorogram_id_um.php?ntype=0n&id=661

i... na Żyłę trzeba uważać

Re: Zakopane 2017

Re: Zakopane 2017

No, dziś nie było przekonująco. Fajnie, że Stoch wygrał, szkoda, że punktami za wiatr. Trenejro będzie miał coraz większy orzech do zgryzienia, bo za chwilę będzie brakować nie czwartego, ale trzeciego - Kot nie wytrzymuje ewidentnie. I smutno patrzeć jak się taka legenda jak Ahonen miota Mógłby już zakończyć karierę.

Za to Noriaki - fenomenalna sprawa

Re: Zakopane 2017

Jakby Kubacki i Ziobro jeszcze trochę lepiej by skakali to byśmy mieli czwórkę i Kota w rezerwie. A najlepsze wywiady po konkursie w TVP, najpierw ze Stochem, a potem dwa razy dłuższy z Dudą.

Re: Zakopane 2017

Ale oni nie są powtarzalni, Ziobro zaliczył bodajże najlepszy występ w sezonie. A po ostatnim skoku prędziutko zmieniam kanał, więc nie wiem, ale wierzę na słowo Wystarczy, że po każdym skoku naszego zawodnika pokazują rozentuzjazmowane facjaty Dudiego i małżonki...

Re: Zakopane 2017

Żałuję tylko, że nie było tego co zapowiadali (dałem do tego link), ale widocznie na treningu prezes jakoś za mocno sznurek pociągnął. Horngacher powinien zostać z Kotem i Hulą trenować przed MŚ, a reszta może lecieć do Sapporo (ewentualnie Ziobro niech też zostanie).

Re: Zakopane 2017

To kto leci do Sapporo? Bo ja mam dostęp tylko do niemieckiego Eurosportu (BTW mają uboższe transmisje od naszej edycji). ~

Re: Zakopane 2017

Nie wiem, ale chcę, żeby Kamil pobił rekord zwycięstw pod rząd (aktualnie to bodajże 6), nie wiem jakie zwyczaje ma Horngacher. Z tych głównych "rywali" zagranicznych w PŚ to Krafta pewnie nie będzie po chorobie, Słoweńcy zawsze jeżdżą to Prevc będzie, a z Tande niewiadomo, ale ostatnio Norwegia chyba tak jak my kadrę B wysyłała. Ogólnie w ostatnich latach to tam jest rywalizacja japońsko-słoweńska.

Re: Zakopane 2017 [update]

Wczoraj po wysłaniu posta skojarzyłem, że FIS zmienił kalendarz zawodów i przed Sapporo będą konkursy w Willingen i Oberstdorfie (może na mamucie Prevc odpuści) i dopiero Japonia i Korea. A to piszę właściwie tylko dlatego, że jak się dowiedziałem Horngacher chce zabrać do Azji najmocniejszy skład, więc już wstępnie wiadomo.

Re: Zakopane 2017 [update]

THX ~

Znalazłem, że przed Dalekim Wschodem są jeszcze dwa tygodnie w Europie (drużynowy w Willingen mi przepadnie ~), ale wypowiedzi o składzie już nie. Rodzi się pytanie, czy zabawy ze zmianą czasu przed MŚ to dobry pomysł. Hmmm, zobaczymy.

Re: Zakopane 2017 [update]

Na MŚ w Lahti, będę też mocno trzymał kciuki za Justynę Kowalczyk

Justyna Kowalczyk

Najlepsza w biegu łączonym w koreańskim PjongCzang, gdzie za rok zimowe IO. Brawo, forma rośnie

Re: Justyna Kowalczyk

Jest kilka "ale" ~, ale i tak się cieszę. ~
Szacun, chapeau bas, live long and prosper, bo, kruca bomba, Mistrzyni zasługuje!

Re: Zakopane 2017

Kot wczoraj skakał bardzo dobrze. Mamy najsilniejsza ekipe w historii, nie ma co panikować

Willingen 2017

Polska - 1 miejsce! BRAWO!

Re: Willingen 2017

Konkurs mocno loteryjny, bo wiatr się co chwilę zmieniał, ale trzeba przyznać, że gdy inne ekipy miały problemy z tylnym i spadali, to Stoch i Kot wytrzymali. Superowo i na dodatek w Niemczech

Komentatorzy też dziś w formie:
Polacy prowadzą w pucharze narodów, a dziś jeden: "dziś (Polacy) na czarno i zaatakowali jak czarne konie w tym konkursie".

xD

Re: Willingen 2017

Czyli wychodzi, że dzisiaj to powtórka loterii z wczoraj. Tylko bez tak szczęśliwego zakończenia. No nic, taki sport, że jak wieje, to śmiesznie się dzieje. ~
Szkoda Huli (32, skoczył dalej od Kota i Kubackiego ~), fajny awans Kota (25->13). Ale ogólnie całość bez sensu. ~

Oberstdorf 2017

Szczerze? Strasznie zmasakrowany konkurs. ~
Ja rozumiem wiatr, to, że latać na mamucie potrafi może z 15 ludzi na świecie i różne inne rzeczy. Ale zabawy z belką, to niech sobie w zaciszu robią, a nie ma wizji.
Cieszy Ziobro, trochę dziwi Kubacki, szkoda Huli, ale chyba jest na malejącej. Dobrze Kot (choć chyba nie ma układów z wiatem ~), fajnie Żyła. Stoch, w końcu nielotnik (póki co), bardzo równo.
Trochę martwi, w kontekście MŚ, rosnąca siła Niemców.

No nic, jutro powtórka i zobaczymy, co się przydarzy w Azji.

6

Niedziela. Jedna seria i 3 naszych w dziesiątce - super. Najlepiej Maciej Kot, szóste miejsce - brawo. A tak z zupełnie innej beczki, ale też o skokach Piotr Lisek skoczył 6 metrów o tyczce - rewelacja!

Re: 6

Ale napisz do końca, że przyjechał Lewandowski i wszyscy polecieli robić sobie z nim fotki, więc skakać nie było komu. ~

Poważniej, to troszkę szkoda wiatru i braku drugiej serii, bo różnie mogłoby być. Jedyny plus, to że na podium nie stali przypadkowi ludzie. Większa szkoda, to Schlierenzauer. ~:/

Dobrze, że Lewy nie pojechał do Poczdamu. Brawo Lisek! ~

Re: 6

No i gdyby Kamil wygrał miałby 1138 punktów w PŚ.

Re: 6

Wygrać by nie wygrał, ale byłby lepszy niż 9.
Z rzeczy zabawnych - Tande leci do Japonii tylko i wyłącznie dlatego, że i Stoch tam będzie. ~

Re: 6

I tak, tak, cyferki zauważyłem ~, ale kliknął mi się nie ten guzik co trzeba. ~:/

Re: 6

No akurat w pierwszym konkursie prawie każdy kolejny zawodnik w 2 serii obejmował prowadzenie (zwłaszcza Ci skaczący w pierwszej dziesiątce), a tam przytoczyłem nieaktualne luźne przemyślenia z soboty. A Tande niech leci i układa samolociki z papieru przed skokiem.

Sapporo 2017

Jupikajej, Kot _wreszcie_ wygrał! ~

Fakt, że razem z Prevcem (dla którego to była pierwsza wygrana od dłuższego czasu), ale to i tak znacznie lepiej, gdyby Kot tmiał mieć 0.1pkt mniej. ~
Reszta naszych też pięknie. Ziobro i Żyła w dziesiątce, Stoch ciut gorzej dzisiaj - 18, ale trafił na jakieś wertepy w powietrzu, Kubacki poprawił się w drugiej serii. Jedynie Hula nie dał rady wejść do 30. Chyba właśnie przegrywa szansę na MS.
W Pucharze Narodów zdaje się wygraliśmy, czyli super. ~

Kraft (więcej) i Tande (mniej) odrobili do Stocha, a to dowodzi, że koniecznie trzeba było lecieć do Japonii w najsilniejszym składzie. Młody Prevc, po rewelacyjnym początku sezonu, chyba właśnie dowodzi, że jest jeszcze za młody.

Drugi konkurs na Ōkurayamie dziś w nocy, czyli jutro o 2:00. Spać, czy nie spać, o to jest pytanie. ~

Re: Sapporo 2017

Nie śpij, będzie czyj opis przeczytać.

Re: Sapporo 2017

MZLP kazała nagrać, spać i ze sobą oglądać. A że decyduje o, yyyyy, obiedzie, to się z Nią zgodziłem. ~

Tak czy siak, jak każdy wietrzny konkurs, można było sobie rzucać kostką i na tej podstawie określać kto co osiągnie. ~:/ Sześciu naszych weszło do 50 (Kubacki wygrał kwalifikacje, Ziobro był piąty), trzech nie poradziło sobie z g.* warunkami. Rdzeń przetrwał i zawalczył. ~ Żyła po pierwszym skoku 19, w drugim miał podobny wynik, ale awansował na 12. Cieszy stabilność. ~Obronił swoje 10 miejsce w generalce, ale Prevc, który wraca do formy, go zje, może już w Korei. Jeśli Żyła chce zostać w 10, to musi atakować, a nie bronić. Kot trzeci po pierwszej kolejce w drugiej też nieźle, ale jednak Kraft to obecnie najsilniejszy rywal. Ostatecznie Kot spadł na najgorsze miejsce. ~ Stoch drugi po pierwszej nie dał w drugiej kolejce szans Wellingerowi i drugi raz w Sapporo słuchaliśmy naszego hymnu. ~ Trochę odrobił po wczorajszym wypadku i, oczywiście, nadal prowadzi. Ciekawe, czy w Korei uda mu się wejść do 10 z największą ilością wygranych. ~

Na koniec jedna uwaga, o sędziach z d.*. To nie może być tak, że np. Amman, który ładnie leci i ląduje z małym telemarkiem dostaje 17 za styl, a Tande _podpiera_ skok i dostaje... 16.5! A jakiś matoł daje mu 18! No bez jaj!

Hmmm, co ja zrobię z Koreą? Transmisje w środku tygodnia o durnych godzinach...

Re: Sapporo 2017

W kwestii 10 to Eisenbichler odpuszcza Koreę, więc jego Żyła może wyprzedzić, a z perspektywy czasu to pewnie na koniec poza 10 skończy Fettner.

Re: Sapporo 2017

Brawa dla chłopaków.

Re: Sapporo 2017

Co do Huli, to myślę że po prostu musi trochę na spokojnie potrenować i może jeszcze się na Lahti załapie. Poza tym brawa dla Kota, widać, że ma potencjał i jak tylko ustabilizuje głowę to może być w przyszłości naprawdę dobrze .
A jeśli zaś chodzi o spanie, to najgorzej będzie jak będą skakać PyeongChang - nie dość, że środek nocy, to jeszcze środek tygodnia
Trochę szkoda japończyków, a przede wszystkim Kasaiego

oj ucięło mi się ;)

co do Japonii - ostatnio w ogóle słabo im idzie, może to już czas zmienić trenera - ten Yokokawa tam jest odkąd pamiętam, więc może to już czas na zmiany...
A na mistrzostwach moim faworytem będzie Faith Arda Ipcioglu - Türkiye`nin mücadele!

Re: oj ucięło mi się ;)

On jest Fatih. ~ I faktycznie forma mu rośnie; ostatnio był dwa razy 12, u siebie w Erzurum.

Pjongczang 2017

Stoch 3 miejsce. Pięciu naszych w trzydziestce. Forma jest. Brawo.

Re: Pjongczang 2017

Z tą formą, to nie do końca. ~ Widać zmęczenie. Może syndrom dnia trzeciego (czy jakoś tak)?
MZLP stwierdziła "pierwszy rozczarowujący konkurs w tym sezonie". Jutro będzie lepiej. ~
A skocznie zacne. Szkoda, że po Igrzyskach nikt tam skakać nie będzie. Może by przenieśli do Szklarskiej, czy innego Karpacza? ~

Re: Pjongczang 2017

Dzisiaj było lepiej - Maciej Kot wygrał - brawo. Trochę gorzej Kamil - 6 miejsce. Dawid ósmy - brawo.

Re: Pjongczang 2017

Dobrze, że pierwszą kolejkę przedrzemałem. ~ MZLP przeszkadzała śmiechając nad przypadkami. Lanisek, Aigner, Boyd-Clowes w pierwszej dziesiątce? Wellinger, Stoch, Hayboeck pod koniec drugiej? ~ Na poważnie, to trochę szkoda Ziobry i Huli, choć ten drugi miał dwie szanse (i druga wyszła mu gorzej ~). Inna inszość, że były to pierwsze skoki na tej skoczni. Zero treningu, jeden skok kwalifikacyjny i konkurs, ale wszyscy mieli tak samo.

Na szczęście druga kolejka wyrównała co powinna. I przyniosła emocje. ~
Brawo Kot! Drugie zwycięstwo, tym razem samodzielne. Super awans Stocha (z 18 na 6 na normalnej skoczni), choć z drugiej strony... troszkę niepokoją nierówne skoki (jeden kupa, drugi super i tak kolejny raz). Stabilni Kubacki i Żyła (choć bez błysku, znów; wypadł z 10 w generalce ~:/).

A to co zrobił Wellinger! Wskoczył z 16 na 3! ~8O
No i Kraft, ma chłop ciąg. Siedem kolejnych konkursów na pudle, bez większych błędów. Szacun i to na tydzień przed MŚ.

Co do sensu wyjazdu do Azji - z punktu widzenia Pucharu - bardzo dobra decyzja. Stoch zarobił 213pkt, Kot 286; największy rywal - Kraft 300. Gdyby nasi nie pojechali, to Kraft miałby powiedzmy 360, w generalce 1280, a Stoch 1067 i byłby trzeci. Za to Kot mając 597 byłby +/- 8, zamiast prawie 4.
Nasi poznali skocznie i okolice, wiedzą, że michę trzeba zabrać ze sobą, a nie liczyć na koreański ryż z czymś, co się rusza. ~
A komu zaszkodziły zmiany czasu, to przekonamy się za tydzień. Wszyscy mieli tak samo. ~

Dwa tygodnie przerwy od Pucharu, bo będą MŚ w Lahti. Z naszych chyba bardziej Kot, niż Stoch. Z rywali Kraft, Wellinger, Prevc (stary). Drużynowo powinno być dobrze. Pierwszy raz. ~

MŚ Lahti 2017

Na całe polskie podium nadziei sobie nie robiłem, bo na MŚ taki przypadek zdarzył się tylko raz. 4 pierwsze miejsca tym bardziej, bo to zdarzyło się tylko raz w PŚ (bodajże koło 1980 i chyba w Sapporo), poza tym nie byłem przekonany do formy Żyły, u Kubackiego wierzyłem w dobry występ, ale szans na podium raczej nie miał. Ale na złoto Stocha/Kota miałem nadzieję.
Na zawodach okazało się, że byłoby dla nas znacznie lepiej, gdyby lista startowa wyglądała tak: https://zapodaj.net/917fe2c4734b2.png.html ale zamiast Kazacha, który był 41 w kwalifikacjach (nie wiem skąd się wziął na MŚ zamiast Zhaparowów). Tak czy inaczej, gdyby Kraft nie startował mielibyśmy tylko brąz, ale medal to medal. Oczywiście gratuluję całemu podium, naszym też (szczególnie Dawidowi). Zaskoczyli mnie dziś szczególnie Ito i Peier. Wczoraj w czasie konkursu kobiet spoglądałem co jakiś czas na wyniki, ale nie oglądałem. W miksie na podium pewnie będą: Austria, Niemcy i Norwegia. Forfang chyba wraca do czołówki i Norwegia może powalczyć o medal w drużynówce, Słowenia na większej skoczni chyba nie zaprezentuje się dobrze (choć nie tak tragicznie jak dziś), z Niemcami szanse na złoto mamy mniej więcej równe. Na dużej skoczni indywidualnie ciężko mi cokolwiek typować, ale Kraft i Wellinger to będzie dwójka głównych faworytów.
I pytanie do tych co oglądali w TVP: mam coś ze słuchem czy Szaran w pierwszej serii powiedział "Jebnieli Klimov"?

Re: MŚ Lahti 2017

Zauważyłeś , że sędzia Stochowi dał 17,5 za lądowanie a eisenbichlerowi 18,5 za zachwiane lądowanie. Gdzie tu sprawiedliwość?

Re: MŚ Lahti 2017

Not właśnie nie wyświetlali czasami, ale komentatorzy mówili. A ja skoki oglądałem za Małysza i nigdy nie miałem wrażenia, że noty tam są sprawiedliwe.

Re: MŚ Lahti 2017

Już przy okazji Sapporo pisałem o Ammanie, który wylądował z małym telemarkiem i dostał 17, a Tande _podparł_ lądowanie i dostał 16.5 (a nawet od któregoś 18!).
Z jednej strony mogło by być: wylądował, przeżył - skok zaliczony; podparł - minus 10m; rymsnął - skok niezaliczony. Z drugiej, hmmm, jest to jakiś smaczek i nagrodzenie tych, którzy ładnie skaczą. Ale musi być uczciwe, czyli matolskich sędziów wysyłać do kasowania biletów i odśnieżania parkingów. ~

Re: MŚ Lahti 2017

1. Brawo Kraft, dziś po prostu był najlepszy.
2. Bardzo dobry Wellinger.
3. Eisenbichler zawalczył w drugim skoku, szacun, choć oceny za technikę... ~

Nasi dzień mieli wczoraj. ~ W końcu rekord skoczni należy do Stocha.
Dziś dobre skakanie, które dało "najgorsze" miejsca. Stoch (4, 1.1pkt do 3, ale 8.3pkt do 1) lepiej ocenił swój pierwszy skok, choć to w nim zabrakło przynajmniej metra. ~ Kot (5, 7.4pkt za Stochem) prawie równo, ale IMHO bez świeżości. Kubacki (8) chyba nie wytrzymał ciśnienia w drugim skoku. Rozczarował Żyła (19), gdybając chyba lepiej było by postawić na Ziobrę. ~

Stoch skomentował: trzech Polaków w dziesiątce. ~
Niemcy (którzy już od ponad miesiąca wykazywali wzrost formy) mogli by odpowiedzieć: Niemców też trzech w dziesiątce, za to dwóch na podium. ~
A Austriacy: tylko dwóch w dziesiątce, ale jeden wygrał. ~

Może taki pstryczek w nos ciut wkurzy i nastawi naszych bardziej bojowo? W środę o 17:00 kwalifikacje na dużej. Konkurs w czwartek o 17:30. Za to w sobotę o 16:15 konkurs drużynowy.

Re: MŚ Lahti 2017

Justyna Kowalczyk - 10 km "klasykiem" - 8 miejsce.
Szkoda, liczyłem na więcej. Na pewno walczyła, dlatego - dziękuję.
1.Marit Bjoergen, 2.Charlotte Kalla, 3. Astrid Jacobsen

Re: MŚ Lahti 2017

Trochę szkoda, ale i tak szacunek dla Mistrzyni Justyny Kowalczyk.

Re: MŚ Lahti 2017

A nawet więcej...

Justyna jesteś kochana

Tak blisko, a tak daleko

Brawo Piotr Żyła! ~ Od dawna powtarzam, że ma szfunk i drugi raz w tym roku pokazał się od najlepszej strony.

1. Brawo Kraft.
2. Bardzo dobry Wellinger.
3. Piotr Żyłą Waleczny (wskoczył na podium z 6 z najdłuższym skokiem w turnieju).

Ale to nie koniec:
6. Maciej Kot (awans z 12)
7. Kamil Stoch (spadek z 4)
8. Dawid Kubacki (spadek z 5)

Po tych wynikach brak złota w drużynówce będzie sporym rozczarowaniem. To tylko sport, czasami losowy, ale jednak. Po pierwszej serii nasi byli na miejscach 4, 5, 6 i 12; po drugiej 3, 6, 7 i 8! Czterech Polaków w dziesiątce, ba! w ósemce!
No nic czekam na sobotę. ~

Aha, w klasyfikacji medalowej awansowaliśmy na 10 miejsce. ~

Re: Tak blisko, a tak daleko

Ba jeden w piątce! Brawo Piotrek! #Hehehe

Piotrki dwa.

Brawa dla Piotra!
Niestety nie oglądałem Ale konkurs drużynowy oglądam i trzymam kciuki.

PS
Piotr Lisek o którym pisałem wcześniej, że skoczył 6 metrów o tyczce, został halowym mistrzem Europy (5,85m) a Paweł Wojciechowski zajął 3 miejsce.
Brawo Piotr i Paweł.

Re: MŚ Lahti 2017

Pierwsza seria konkursu drużynowego - REWELACJA.
Czekam na drugą.

Re: MŚ Lahti 2017

Chciałem to samo napisać, ale wolałem po prostu oglądać ten konkurs - fenomenalna robota polskiej drużyny w I jak i w II serii. Czekałem lata na tego typu moment, czyli na mistrzostwo świata polskiej drużyny w skokach narciarskich. Słów brakuje na opisanie tego co reprezentanci Polski dzisiaj zrobili. Ogromna przewaga, osiem długich, równych, świetnych technicznie skoków. Patrząc na konkursy indywidualne byliśmy jednym z kandydatów do złota, ale dzisiejszym wynikiem polscy reprezentanci dosłownie zmiażdżyli konkurencję ogromną przewagą punktową. Bardzo się cieszę, a póki co wracam do oglądania relacji w TV. ;p

Re: MŚ Lahti 2017

WOW
MIAZGA
BRAWO!!!

Re: MŚ Lahti 2017

Ślicznie. ~

Brawo nasza czwórka! Brawa dla Piotra Żyły, Dawida Kubackiego, Macieja Kota i Kamila Stocha. ~ Nawet wiatry w drugiej serii im nie przeszkodziły zdobyć to, co kroiło się od początku sezonu czyli Drużynowe Mistrzostwo Świata w skokach narciarskich.
Zaimponował mi Kubacki, który wytrzymał zabawy z belką, przerwę i trzy podejścia do skoku. Szacunek, zwłaszcza, że odrobił przewagę, którą "ciut" stracił Żyła. Ale wszyscy skakali dobrze, nawet jeśli z zachwianiami. ~ Prowadzenie od pierwszego skoku Żyły, do ostatniego Stocha. ~

Na drugim miejscu Norwegowie dzięki odjechanemu skokowi Forfanga. 138m i rekord skoczni. Ale nie tylko, już w indywidualnym widać było, że mają "ciąg na bramkę" i prezentują się lepiej, niż inni (oprócz Polaków). Z drugiej strony to raczej durne, że po skoku na 138m obniża się belkę o dwie pozycję i reszta skacze dobre 30m krócej, czego żadne 9pkt nie wyrówna.

Na trzecim miejscu Austriacy, dla których dobrze pracował dwukrotny Mistrz Świata - Kraft.

Na czwartym miejscu Niemcy, których drużyna przed Mistrzostwami prezentowała się bardzo dobrze, ale w konkursie popełniła za dużo błędów.

Super, można świętować oglądając najlepsze Gwiezdne Wojny, czyli Gwiezdne Wojny. ~

Re: MŚ Lahti 2017

Nasi znów skakali równo, nikt nie zawalił. Norwegom utrudnił życie Fannemel, Austriaków zawiedli Hayboeck i Schlierenzauer, Niemcom zawalił Leyhe.

Re: MŚ Lahti 2017

Można? Można! Brawo Chłopacy!

Re: MŚ Lahti 2017 - podsumowanko

Ogólnie po mistrzostwach umiarkowany optymizm - z jednej strony złoto w drużynie, z drugiej - tylko jeden, brązowy, medal indywidualny. Mistrzostwa były dobrze zorganizowane, mało błędów w komputerach (poza tymi dwudziestkami od Austriaka w konkursie na dużej skoczni dla kilku skoczków), a wiatry też jakoś nie po fińsku .
Zarówno zwycięstwa indywidualne, jak i drużynowe w pełni zasłużone, (chociaż noty Krafta za ostatni skok drugiego konkursu... )
Szkoda tylko, że równolegle do mistrzostw miały miejsce także Zimowe Igrzyska Azjatyckie, gdzie pojechali Koreańczycy, Chińczycy, oraz główna kadra Kazachstanu, co zmniejszyło nieco ilość różnorodnych nacji, którym zawsze kibicuję. Poza tym szkoda, że mój faworyt, Ipcioglu, jak i żaden z tych rezerwowych Kazachów, nie załapali się do konkursu głównego (bo że taki Nezhborts czy Sarkisani się nie załapią było jasne, ale myślę że Fatih miał potrzebne do tego umiejętności). No ale nic, za rok Igrzyska, może znów zobaczymy kilku ciekawych ludzi .

...

Można mówić, że jeszcze rok temu bylibyśmy w siódmym niebie po takich wynikach, a w czasach Małysza to byłby w ogóle kosmos (no może tylko Małysz na 4. miejscu byłby zawodem ).

Ale biorąc pod uwagę świetną formę naszych skoczków z tego sezonu, to niestety miejsce Stocha jest raczej porażką, a miejsce Kota co najmniej brakiem spodziewanej niespodzianki, na którą wszyscy liczyli

dobra robota!

Szkoda, że nie ma medali, ale nasi reprezentanci pokazali się z naprawdę fenomenalnej strony! Jeszcze 10 lat temu to każdy by brał w ciemno czwórkę Polaków w II serii na mistrzostwach świata i to jeszcze na takich miejscach. Wracając do medali, nie zapominajmy, że to nie ostatni konkurs skoków narciarskich na tych MŚ.

Kraft wygrał w pełni zasłużenie, ma chłopak power i to widać. Sądzę, że jego dominacja w klasyfikacji ogólnej Pucharu Świata jest wielce prawdopodobna.

Żałosna jednak była grobowa wręcz atmosfera w głosach oraz w samych komentarzach komentatorów na TVP. Wstyd, brak medalu przy takich dobrych miejscach uznali za olbrzymią porażkę, a nazwanie tego "zimnym prysznicem dla skoczków" (czy jakoś tak podobnie) to już w ogóle nieprofesjonalizm jak dla mnie. Podobnie jak klasyczne dla polskiego podwórka dzielenie skóry na niedźwiedziu, tj. medali przed zawodami, jakby sport miał mieć oparcie w suchych obliczeniach matematycznych. Podejścia Wojciecha Fortuny i jego telefonu do ojca Kamila Stocha nawet nie skomentuję, zostawię tylko link, żeby każdy mógł sobie poczytać i sam ocenić taką postawę http://eurosport.onet.pl/zimowe/skoki-narciarskie/wojciech-fortuna-w-sobote-stochowi-zagraja-mazurka-dabrowskiego/nhf8dz

SUPER !

No, nareszcie medal! Piotr Żyła oddał dwa bardzo dobre skoki, a drugi to już w ogóle była petarda. W pełni zasłużył na ten medal no i także brawa dla trenera, Stefana Horngachera, który przekonał Piotra Żyłę do skorygowania swojego charakterystycznego stylu. I to pomogło, skacze bardzo ładnie i równo, co dzisiaj między innymi zapunktowało. Niesamowicie się cieszył, a jego reakcja na 3. miejsce na Mistrzostwach Świata w Lahti 2017 była naprawdę wzruszająca.

Pozostali skoczkowie także fenomenalnie się spisali. Miejsca w czołowej dziesiątce, tj. 6, 7 i 8. Fenomenalna robota!

Stefan Kraft jak to Stefan Kraft w ostatnich konkursach - niemalże bezbłędnie. W pełni zasłużone zwycięstwo. Coś czuję, że jego mistrzowska forma może okazać się warta także zwycięstwa w Pucharze Świata.

Wracając, no, to mamy jeden medal w skokach indywidualnych. Teraz nasi reprezentanci muszą się przygotować na sobotni konkurs drużynowy. Patrząc na dotychczasowe skoki Polaków sądzę, że polska drużyna jest jak najbardziej jednym z najpoważniejszych kandydatów do złotego medalu.

Rower 2017, czy jakoś tak

Raw Air to eksperyment, który nie jest kopią TCS, ale za to ma IMHO błędy w założeniach.

Ogólnie niby jest fajnie i ciekawie. Pod koniec sezonu, gdy tylko najlepsi mają jeszcze siły (albo źle ustawili przygotowania i dopiero teraz zaczynają mieć parę ~), w Norwegii, w 10 dni rozgrywanych jest 6 konkursów: 4 indywidualne z kwalifikacjami i 2 drużynowe. Intensywnie, a nawet bardzo. W Raw Air 16 skoków jest ważnych (4x kwalifikacje, 4x2 indywidualne, 2x2 drużynowe), bo liczone są _wszystkie_ skoki. Oznacza to, że nawet pierwsza dziesiątka PŚ też się musi starać w kwalifikacjach (chyba, że RA ma gdzieś lub już się w nim nie liczy ~). Punkty w Raw Air, tak jak w TCS, to noty za skoki. Czyli każdy skok ma znaczenie i raczej powinien być dobry. ~

Fajnie? Jasne! Ale... IMHO nie do końca. Z kasy (bo o to loto ~) w Raw Air eliminowani mogą być nawet wyśmienici zawodnicy, którzy nie mają drużyny (np. Ammann, no dobra, nie dzisiejszy ~ lub nawet bardzo dobrzy, którzy nie załapali się do swojej drużyny (np. Schlierenzauer lub Ziobro ~). Z drugiej strony to wszystko raczej dorośli ludzie, więc wiedzą w co się pakują.

Oczywiście są to jednocześnie normalne konkursy Pucharu Świata.

A teraz wyniki. Na początek weekend w Oslo na skoczni Holmenkollbakken.

Prolog RA z wczoraj (czyli kwalifikacje do niedzielnego konkursu indywidualnego) wygrał Wellinger, drugi był najstarszy Prevc, później dwaj Niemcy Freitag i Eisenbichler, i dopiero piąty był Kraft (ciut niespodzianka). Nasi nieźle. Kot 6, Żyła 7, Kubacki 8 i Stoch 10, ale to sugerowało, że Niemcy (mimo, że Leyhe był "dopiero" 15) w drużynowym będą groźni. Aha, 14 był jeszcze Ziobro, ale że się nie załapał do drużyny, to w RA już się nie liczy. Hula nie przeszedł kwalifikacji, a Murańkę odstrzelili sędziowie. Tak, czy siak 5 naszych w piętnastce! ~

Dzisiejszą drużynówkę jako Puchar Świata wygrali Austriacy, głownie dzięki Kraftowi, który odskakiwał w swojej grupie i Hayboeckowi (mimo, że ten przegrał z Żyłą ~). Na drugim miejscu Niemcy, ciut fuksem, bo z nami wygrali jedynie o 0.5pkt, a w dwóch skokach ich zawodnicy prawie siedzieli na nartach przy lądowaniu... Z drugiej wystarczyłoby, aby nasi ciut lepiej skakali, zwłaszcza w pierwszej serii. ~ Baaardzo dobry Żyła, dwa równe dalekie skoki, przyzwoity Stoch (przesunięty do drugiej grupy), zbyt nierówny Kubacki i pechowy Kot, któremu w pierwszym skoku zabrakło powietrza w końcówce, choć i tak sam się przyznał, że spóźnił odbicie.

Za to w RA wygrał Kraft (coraz bardzie wygląda na to, że tylko sraczka może go zatrzymać w zdobyciu Kuli ~), drugi był... Żyła!, trzeci Hayboeck, czwarty Prevc, piąty Tande. Nasi 8 Stoch, 15 Kot i 17 Kubacki.

Po trzech skokach w RA prowadzi Kraft (404.3), drugi Prevc (395.2), trzecie Wellinger (392.7), czwarty Żyła (392.2) ~ i piąty Hayboeck (384.1).

Jutro indywidualny konkurs PŚ, w którym będzie pięciu naszych. Do RA też się liczy (oprócz np. Ziobry i Schlierenzauer).

A się rozpisałem... ~

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

16 skoków, czyli 2x tyle co w drużynówce. Zatem zdecyduje proporcja skoków dobrych, wybitnych i nieudanych
Wellinger "wygrał" kwalifikacje, a Kraft drużynówkę, ale dla PŚ najważniejsze będą wyniki w konkursach indywidualnych i ile komu zostanie na nie pary. Choć zdziwię się, jak Kraft nie sięgnie po Kulę.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Tak mało wiedziałem o Raw Air - dzięki za info.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Proszę bardzo. ~

No to dzień trzeci. Dla nas kiepski. ~ W pierwszej serii dobry Stoch (5) i Żyła (9), Kubacki (16) na swoim poziomie i kiepsko Kot (25). W drugiej serii rewelacyjny Kot, którego 125.5m pozwoliło na awans z 25 na 11, choć jeszcze lepszy był Forfang - 129.5 i awans z 26 na 10! Kubacki podobnie jak w I serii i ostatecznie na 23 miejscu. Żyła w kiepskich warunkach wyciągnął co się dało i obronił 9 miejsce. Stoch... może coś nie tak z odbiciem, choć mi się wydawało, że po prostu dostał podmuch i ratował się przed ciężkim BUM, tylko 114.5 i spadek z 5 na 22. ~

Wygrał odjechany Kraft (prawie 9pkt przewagi), drugi Wellinger, trzeci Eisenbichler, czwarty niespodziewanie Ito, piąty Stjernen.

W Pucharze Świata zmiana na pozycji lidera, z 60 punktów straty Krafta do Stocha, dzisiejsze wyniki dały mu 31 punktów przewagi. A przy jego obecnej formie... czy pisałem już o rozwolnieniu? ~ Kot przeskoczył młodego Prevca, ale sam dał się wyprzedzić Wellingerowi i nadal jest na 5.

W RA Kraft umocnił się na prowadzeniu. Wellinger jest drugi (-20.5), Eisenbichler trzeci (-49.5), Żyła czwarty (-52.4) i Prevc piąty (-58.1).

Jutro cyrku ciąg dalszy, przenosimy się do Lillehammer na skocznię Lysgaardsbakken. O 17:30 kwalifikacje (zaliczane w RA) do indywidualnego konkursu we wtorek o 17:00.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Stoch mówi, że to nie był wiatr, tylko ma problemy z pozycją w locie.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Może być. Ze standardowego ujęcia wyglądało na spokojny lot i gibnięcie. Z ujęcia "na wprost" widać było, że leci ciut krzywo i to się pogłębia. Do wywiadów już nie dotrwałem, bo dziś komentatorzy tak mnie wq.*, z MZLP oglądaliśmy praktycznie bez dźwięku, a po dekoracji zmieniliśmy kanał. ~

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

W przyszłym tygodniu będę zarobiony więc nie zobaczę
Ale będę trzymał kciuki za naszych
Dodam jeszcze, że ładnie biegła Justyna - 6 miejsce na 30km "klasykiem".

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

To czytaj. ~

Nasi w kwalifikacjach, które zaliczane są do RA, raczej kiepsko. ~ Choć jako drobne usprawiedliwienie trzeba wziąć pod uwagę wiatr, który kręcił. Kubacki w kiepskich warunkach 108m, 53 miejsce i nie załapał się do jutrzejszego konkursu. Reszta ciut lepiej: Murańka 41, Ziobro 38, Hula 31, Stoch... 25! (inna inszość, że w gównianych warunkach, trzy razy ściągany był z belki; Tande, który skakał chwilę wcześniej - 51, ale obaj i tak mieli PQ), Kot 12, Żyła 10. Zatem mamy 6 w jutrzejszym konkursie, ale wszyscy maja yzadyszkę. Oprócz Żyła, którego skok był całkiem dobry, uwzględniając belkę i wiatr - 131.5. Dla porównania Wellinger 131.0 z belki niżej był 4.
Kwalifikacje wygrał Eisenbichler (140.5m), drugi Freitag, trzeci Kraft (130.5), czwarty Wellinger, piąty Johansson (137.5, ale przynajmniej dwie belki wyżej).

W RA prowadzi Kraft, drugi Wellinger, trzeci Eisenbichler, czwarty Żyła, piąty Stjernen.

Jeśli nasi się nie ogarną, to mogą polecieć w Pucharze Narodów. Austriacy tracą raptem 245pkt, a Niemcy 295. Byłoby szkoda. ~

Jutro konkurs indywidualny w Lillehammer.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Wiało, przełożyli, przestało (prawie).
Murańka raczej słabo. Hula - rewelacja. Ziobro - b.dobrze. Jernej Damian wykonał lot akrobatyczny (ależ mógł grzmolnąć!) i konkurs odwołano.
Zatem pierwsza edycja Raw Air będzie miała max 14 skoków, choć jeszcze niby kombinują, aby wcisnąć coś dodatkowego do Trondheim lub Vikersund.

Jutro Trondheim, o 17:30 kwalifikacje do indywidualnego w czwartek. Oczywiście kwalifikacje są zaliczane do RA.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Warto wspomnieć, że jak Damjan prawie się zabił to jeszcze puścili Ziobrę i dopiero odwołali (próba pomocy Austrii w PN?). Szkoda Huli, nie sądzę żeby się poprawił (zwłaszcza, że pewnie już tylko Trondheim i loty). Dzisiaj w Lillehamer jeszcze gorzej, kwalifikacje też mogą przełożyć. Jutro by były kwalifikacje i konkurs to mogliby dać drugi konkurs w Vikersund nawet w poniedziałek. Anulowanie konkursu zwiększa szanse Kamila, bo w dłuższej rywalizacji nie ma szans, a teraz może wystarczyć jeden błąd Krafta, który zostanie dobrze wykorzystany.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

A jednak na piątek wepchnęli do kalendarza. Czyli Kot teoretycznie znowu ma szanse na Puchar Świata. A żonie Huli zbliża się termin porodu, więc skończył sezon.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Zdaje się, że konkurs w piątek będzie zaliczany do PŚ.
Zatem program na weekend na skoczni mamuciej w Vikersund wygląda tak:
- Piątek: 16:30 konkurs jednoseryjny (co goopie jest ~) dla wszystkich zgłoszonych, a tych ostatnimi czasy jest koło 70, może na mamucie będzie mniej; RA/PS.
- Sobota: 14:15 zamiast serii próbnej przed drużynówką odbędzie się prolog RA, czyli kwalifikacje do indywidualnego konkursu w niedzielę. Potem od 16:15 normalny konkurs drużynowy PŚ, w którym indywidualne punkty liczone będą do RA.
- Niedziela: 14:15 konkurs indywidualny RA/PŚ.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Trondheim, prolog, czyli kwalifikacje do jutrzejszego konkursu indywidualnego. Ostatniego na dużej skoczni (+/- K120) w tym roku. Od piątku tylko mamuty.

Rano wiało i padał deszcz, w efekcie kombinatorzy nie poskakali. Po południu wiatr ciut się uspokoił, deszcze przeszedł w śnieg i rozpoczęto zmagania. Udało się rozegrać jeden trening i prolog/kwalifikacje; z mniejszymi lub większymi przerwami.
Stefan Hula wrócił rodzić i skończył sezon. ~
Klimek Murańka przyzwoicie, 125.0 i 25 miejsce. ~
Janek Ziobro niezbyt dobrze, 119.0, 51 i jutro go nie zobaczymy.
Dawid Kubacki ledwo, ledwo, 118.0 i ostatecznie przedostatni, który się zakwalifikował.
Piotr Żyła ślicznie (dużo pkt za styl), ale niezbyt daleko 126.5 i 16 miejsce.
Dwaj nasi PQ bardzo fajnie. ~
Maciej Kot 130.5 i 10 miejsce.
Kamil Stoch 139.0 i... pierwsze miejsce. ~

Z ciekawostek: Schlierenzauer wchodził na belkę, schodził, była dłuuuga przerwa z uwagi na padający śnieg i odpuścił sobie skakanie. Jutro go nie będzie, a w RA i tak niczego nie stracił, bo nie było go w drużynie. W kwalifikacjach nie skakał młody Prevc (PQ), ale on i tak wszystko ma gdzieś. Za to to, że nie skakali Fettner i Hayboeck było dla mnie niespodzianką. Do prowadzących w RA mieli ok. 50pkt straty, a teraz raczej się nie liczą. Czyżby dzień odpoczynku i próba ataku w Pucharze Narodów? ~

Kraft lipa, 120m i 27 miejsce. Zatem w RA zmiana lidera, bo Wellinger (dziś trzeci) nie odpuszcza.
1. Wellinger
2. Kraft -7.1
3. Eisenbichler -24.7
4. Stjernen -35.7
5. Prevc P. - 52.4

Żyła spadł na 7 (-58.9), Stoch wskoczył na 10 (-80.3), Kot na 11 (-82.8).

Jutro cyrku ciąg dalszy. ~

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Dwa w jednym, bo wczoraj jakoś nie miałem kiedy klikać. ~

Wczoraj ostatni start na dużej skoczni.
Z naszych tylko w pierwszej serii zobaczyliśmy Murańkę (123m i 34 miejsce) oraz Kubackiego, któremu Trondheim cosik nie leży (123.5 i 37). Pozostali: Kotowi nie poszło (126, 22), Żyła tak sobie (128.5, 16) i fajnie Stoch (139.5 - druga odległość i 4 miejsce; za Eisenbichlere 141, ale prawie siadł na zeskoku - oczywiście 18pkt za styl ~:/).
W drugiej serii Żyła zamienił się z Kotem. Ten pierwszy 125.5 i spadł na 23 miejsce ~, a drugi 129.5 i awans na 13. ~
W czołówce Stoch 137, ale spadł na 5 miejsce tracąc odrobinki punktów do Eisenbichlera (który znów prawie siadał na śniegu). Na pudle Wellinger, drugi Stjernen i rewelacyjny Kraft, który po kiepskim prologu dzień wcześniej, nie dał szans rywalom. W drugim skoku machnął 142.5m (0.5m do rekordu skoczni) w dobrym stylu wyrabiając 7.7pkt nad resztą.

W generalnej:
1. Kraft 1430
2. Stoch 1334 (teoretycznie nawet wygrywając wszystko do końca może nie zdobyć kulki)
3. Tande 1181 (któremu coraz gorzej idzie)

W Pucharze Narodów bronimy się:
1. Polska 4826 (dziś we trzech)
2. Austria 4638 (-188)
3. Niemcy 4609 (-217)

W RA znów zmiana lidera:
1. Kraft
2. Wellinger -5.3
3. Eisenbichler -30.9

Stoch awansował na 7 (-90.1), Żyła osunął się na 9 (-109.3), Kot trzyma się na 11 (-122).

Dzisiaj miał być jednoseryjny konkurs za Lillehammer, ale w Vikersund też wiało i start odwołano. Pokombinowali i w nocy (bo skończyło się trochę przed 22) rozegrano trening i prolog/kwalifikacje do niedzielnego konkursu indywidualnego.
Trening wygrał Kraft (221.5) przed Stjernenem i Fettnerem. Nasi: Stoch (194, 7), Żyła (191, 11), Kot (178, 22), Kubacki 26, Ziobro 33 i Murańka 59. Nie wyglądało to najlepiej.

Prolog:
Murańka 150.5 i 58 miejsce - bez kwalifikacji. Ziobro 174 i 46 - bez kwalifikacji. Kubacki ładne 202 i 18 - wszedł. Kot eleganckie 206.5 i 7 - i tak miał PQ, bo jest 10 w generalce lotów. Żyła... 147m i 62 miejsce - na szczęście zakwalifikował się 9 miejscem w generalce lotów. Tak czy siak tylko 107.4 pkt. do RA. ~
Pierwsza piątka w kolejności miejsc, bo skakali inaczej. ~
5. Eisenbichler 213.5m i 200.6 pkt.
4. Hayboeck 213.5m i 202.9 pkt.
3. Prevc, ale Domen 220.5m i 207.6 pkt. Widać "odpoczynek" w Planicy daje efekty. ~
2. Wellinger 213 i 214.1 pkt. Skakał po Stochu z obniżonej o 2 pozycje belki - z 12. Dobry jest...
1. KAMIL STOCH ~ uwaga uwaga: 226m i 216.9 pkt. Oby tak jutro. ~

Kogo tu nie ma? Tandego (12 belka) - jedynie 182.5 i 169.9 oraz lidera lotów - Krafta (też 12 belka) - "tylko" 197m i 184.8 pkt.

W Raw Air znów zmiana lidera:
1. Wellinger
2. Kraft -20
3. Eisenbichler -39.1

Stoch awansował na 5 (-82, czyli 42.9 pkt. od 10tys. € ~), Kot awansował na 8 (-134), Żyła poleciał na 15 (-210.7).

Jutro konkurs drużynowy w lotach, zaliczany indywidualnie do RA. Drużyna trochę nam się sypie, Stoch pewnie i stabilnie, pozostali potrafią zrobić i dobry, i kiepski skok na mamucie w Vikersund.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Ale zawody! Kto nie widział, niech żałuje, bo mamut w Vikersund pokazał jak ciekawy i emocjonujący może to być sport. ~

W trakcie serii próbnej wiało, belka wędrowała w górę i w dół, Kubacki kiepsko, Kot niewiele lepiej, Stoch zrezygnował. A Żyła... Żyła wygrał trening i machnął rekord Polski, od tego momentu wynosił on 242m! ~

A w samych zawodach było jeszcze lepiej. ~ Choć nie od początku, bo po skokach 10 zawodników z pierwszej grupy (nie skakali tylko Hayboeck i Żyła), co trwało prawie godzinę, przerwano zawody i zresetowano konkurs. Nie wszyscy byli z tego zadowoleni. Po wznowieniu skaczący jako ostatni w grupie Żyła poprawił swój dzisiejszy rekord Polski - 245.5m, co dało nam 2 pozycję. W drugiej grupie Kubacki ładne 210m. Za to Johansson zaszalał! Ustane 252m było nowym rekordem świata! ~8O W trzeciej grupie Kot rewelacyjne 245.5m! Fajnie pokazał ile zabrakło do rekordu Żyły. ~ W ostatniej grupie Kraft pokazał kto tu rządzi. Dyskusyjnie ustane 253.5m stało się najnowszym rekordem świata! ~8O Stoch skakał po dłuższej przerwie z obniżonej belki i uzyskał bardzo dobre 230m. Norwegowie, my, Austriacy. Blado w tej serii wypadli Niemcy, bardzo fajnie Słoweńcy, ale mamuty to ich specjalność. Do drugiej serii weszli Helweci, co dało możliwość oddania dwóch równych i bardzo ładnych skoków Ammannowi. ~

W drugiej serii wiatr się odwrócił i teraz przeszkadzał. Co prawda 192m Żyły wyprowadziło nas na pierwsze miejsce, ale okazało się najkrótszym skokiem naszej drużyny. W drugiej grupie Kubacki 194.5m, ale tam Johansson (238m) odzyskał prowadzenie dla Norwegów. Trzecia grupa i świetne 238.5m Kota dało sporą przewagę na Austrią i niewielką stratę do Norwegów. W ostatniej grupie Kraft 244m, co pozwoliło mu wygrać nieoficjalną klasyfikację indywidualną (zaliczaną do RA). Stoch 243m, drugie miejsce i pogroził Norwegom. ~ Ostatni Stjernen skakał z belki obniżonej o dwie pozycje i w lepszych warunkach. Aby zapewnić zwycięstwo drużynowe musiał skoczyć ~210m, a skoczył 242 dowodząc, że Norwegowie byli dzisiaj zdecydowanie najlepsi.

Rekordy świata, Polski, życiowe różnych zawodników, zepsute skoki, skoki wyciągane prawie z lądowania, emocje do samego końca. Rewelacja! ~

Wyniki konkursu drużynowego:
1. Norwegia
2. Polska -34pkt
3. Austria -107.2pkt
4. Słowenia -148.6pkt
5. Niemcy -267.4

Zwiększyliśmy swoją przewagę nad Austrią (do 238pkt) i Niemcami (do 367pkt) w Pucharze Narodów. ~

Indywidualnie (co ma znaczenie w RA):
1. Kraft 451.4pkt
2. Stoch 442.1pkt
3. Wellinger 433.6pkt
4. Stjernen 425pkt
5. Johansson 410.8pkt
Pozostali nasi Kot (7, 403.8), Żyła (16, 360.1) i Kubacki (20, 332.6).

W Raw Air lider się obronił ~
1. Wellinger
2. Kraft -6.2
3. Stoch -73.5 (awans z 5)
4. Stjernen -73.8
5. Prevc Peter -122.2

Kot utrzymał 8 (-163.8), Żyła utrzymał 15 (-284.2), Kubacki jest 19 (-480.3).

To mamut i wszystko jest jutro możliwe, ale chyba pierwsza dwójka podzieli między siebie 60 i 30 tys €, a druga zawalczy o 10. Emocje gwarantowane, o ile wiatr nie odwoła konkursu, który ma być rozegrany po 14tej.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Kot 244,5.
Norwegowie byli najlepsi, bo Wąsacz Johansson miał swój wielki dzień - wszyscy pozostali Norwegowie mieli skoki słabsze od Polaków, w rywalizacji "po 3" Polska wygrywała o 44 punkty.
Z drugiej strony sam Schlierenzauer stracił do Kota 110 pkt...

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Ale zawody! Kto nie widział, niech żałuje... [2]

Niewiele brakowało i... bym żałował
Na szczęście szybki telefon do organizatorów i zresetowano konkurs

Uwielbiam loty na mamutach. Zawsze czekałem na Planicę i rekordowe skoki (piękne okoliczności przyrody). Teraz będę czekał też na Vikersund (okoliczności przyrody gorsze, ale jak można ponad 250 metrów skakać to warto).
Szkoda, że Kot się "wystrachał", bo to on byłby teraz rekordzistą naszego kraju.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Dokładnie przecież mógł zrobić jak Bickner dzisiaj w 2 serii.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

2x racja.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

U Kevina wszystko w porządku, tak pisał na twitterze.

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Ale, jednak lepiej poprawić życiówkę niż nie wylądować próbując pobić rekord kraju (choć Bickner go dziś i tak 2 razy poprawił).

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Jeszcze nikomu się nie udało oszukać grawitacji, ale jak połączymy siły to może nam się uda.

BRAWO DLA STOCHA!

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Skoro wróciłeś, to nie będę pisał relacji. ~ Tylko kilka uwag.

BRAWO Stoch, piękne i spokojne loty, dziś pierwsze miejsce i drugie miejsce w RA. ~
BRAWO Kasai, to jest człowiek z innej bajki. Drugie miejsce i życiówka (241.5m). ~

Znów sporo rekordów (Ameryki i USA - Bickner 244.5m; Azji i Japonii - Ito 243; Szwajcarii - Ammann 239.5; Włoch - Insam 217.5) i życiówek. Z drugiej strony Bicknerowi chyba latanie za bardzo się spodobało. W drugiej serii chyba nie chciał lądować i w efekcie nieźle grzmolnął.

A to co się działo w końcówce? Super. ~ Kraft pokazał klasę, bo mógł walnąć w bulę, ale ustabilizował lot i dociągnął do 215m. Choć w tym momencie wydawało się, że oddał zwycięstwo w RA na rzecz Wellingera, prowadzącego po pierwsze serii. A Wellinger... wylądował na 166m! Był 18 w konkursie i trzeci w RA! Jeden skok wart 50, a na pewno 20 tys. €.

Dla porządku wyniki:
1. Stoch
2. Kasai
3. Hayboeck
Kot 14, Kubacki 17, Żyła 23.

Wyniki Raw Air:
1. Kraft
2. Stoch (-25.5)
3. Wellinger (-46.8)
Kot 7 (-195.2), Żyła 14 (-367.8), Kubacki 18 (-526.7)

Puchar Świata:
1. Kraft
2. Stoch (-31)
3. Tande (-284) nie zyska, nie straci
Kot 5, ale depcze mu po piętach Prevc, Domen; Żyła 11 i Kubacki 18.

Do końca sezonu tylko trzy konkursy w Planicy, dwa indywidualne i jeden drużynowy, czyli tylko loty. Mała kulka w lotach:
1. Kraft
2. Stoch (-56)
3. Wellinger (-72)
Kot 10, Żyła 11, Kubacki 20.

Za tydzień będzie ciekawie. ~

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

BRAWO Kasai [2]
(podziwiam go, pamiętam jak kiedyś skakał - narty miał równo z głową albo nawet lekko za).

Dzięki za relacje

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Teraz to młody Prevc tak lata, czasami prawie wygląda, jakby rękami łapał z tyłu dechy. ~ No ale u niego (jak dla mnie) wygląda to, hmmm, nerwowo. A Kasai zawsze latał elegancko. ~

Z innej beczki, to MZLP zwróciła mi wczoraj uwagę, że RA skończyło się identycznie jak TCS. W obu przypadkach prowadzący młody zawodnik coś zawalił w ostatnim skoku i spadł na trzecie miejsce; wygrywał ktoś bardziej doświadczony z drugiego miejsca; na drugie wchodził ktoś trzeci. Namieszałem? ~

A proszę bardzo. ~

Re: Rower 2017, czy jakoś tak

Sprawy prywatne sprawiły, że nie miałem czasu na śledzenie konkursów na mamutach, które też bardzo lubię. Czytając jednak artykuły ogólnie o konkursie w Vikersund mogę powiedzieć, że żałuję ich nieoglądania w pełni, ale niektóre skoki widziałem.

Też miałem tak, że zawsze czekałem na zawody w Planicy, ale teraz jak tak patrzę to Vikersund chyba ma ambicje do zostania skocznią, na której są najdłuższe skoki. Widać to chociażby po tendencji do bicia rekordów świata w długości skoku (czy lepiej: lotu).

Rekord Polski I Puchar Narodów.

Kamil pobił rekord polski- 251,5 m. Jednak chyba go podparł. To pokazuje jacy są sędziowie. Co o tym sądzicie?
Ale najważniejszą informacją jest to , że Polska zdobyła puchar narodów. Niemcy i Austria tracą za wiele punktów aby nas dogonić.

Brawo Polacy!

Re: Rekord Polski I Puchar Narodów.

Twierdzisz, że Hayboecka, Fettnera i Krafta nie stać na jutrzejsze potrójne zwycięstwo ex eaquo, gdy 5 naszych zdobyło bardzo mało punktów?

Re: Rekord Polski I Puchar Narodów.

Nawet jak wszyscy Austriacy będą na podium to nas nie dogonią. Tracą do nas 276 pkt.

Re: Rekord Polski I Puchar Narodów.

Chyba, że wszyscy wygrają z taką samą notą.

Re: Rekord Polski I Puchar Narodów.

Albo jak zwycięży ex aequo pięciu Niemców a naszych pięciu zdyskwalifikują.

Re: Rekord Polski I Puchar Narodów.

To jest chyba tylko jedyny scenariusz na wygranie z Polakami XD

Rekord?

Piękny skok Stocha, ale właśnie, jak to jest z podpórkami?

No bo ręką ziemi nie dotknął, tylko trochę przejechał dupą. Nie wiem co mówią w takim razie zasady - jest rekord skoczni, czy nie?

Re: Rekord?

Nie powinno być. W notach nie uwzględnili, ale rekordu mogą nie zaliczyć.

Re: Rekord?

Zasady mówią, że za każde dotknięcie czy to reką czy pośladkiem nie ma uznanego rekordu.

Re: Rekord?

Aczkolwiek w oficjalnych wynikach konkursu jest zaliczony jako rekord.

Re: Rekord?

To dobrze XD. Chociaż raz Stochowi sędziowie pomogli XD.

Re: Rekord?

Z tymi podpórkami zawsze sprawa dyskusyjna, ale ostatnio sędziowie są jakoś bardziej pobłażliwi w tej kwestii niż kiedyś. Jeśli nie uznają upadku od razu (czego nie uczynili), to już po sprawie - skok jest oficjalnie uznany jako ustany i nie ma odwrotu. A że sam zawodnik się przyzna i na powtórkach wyraźnie widać dotknięcie, to już nie ma znaczenia.

Re: Rekord?

Kiedyś przykładali mniejszą wagę do rekordów, a teraz wiadomo, że ludzie chcą rekordów.

Re: Rekord?

Też mi się wydaje, że to powód większej pobłażliwości sędziów. Pamiętam, że jak wprowadzano reguły zw. z punktami za wiatr i zmianami belki to obawiano się, że rekordy już nie będą tak częste. Obawy (na szczęście) nie sprawdziły się.

Ludzie lubią rekordy i to bardzo. Ja sam lubię widzieć jak rekordy są pobijane, szczególnie jak ma to miejsce w jednym konkursie. Jeden skok po drugim, każdy rekordowy i niesamowicie długi (ponad ćwierć kilometra), to naprawdę fajna rzecz.

2016/17

Dawno sezon tak szybko nie zleciał. I dość dobrze zorganizowane, bo nie odwoływali za dużo, starali się przynajmniej jedną serię przeprowadzić. Loterii aż tak dużo nie było i niemal ciągle zmieniała się elita. I nie było specjalnie kontuzji.
Period 3: Zanosiło się na kolejny rok walk P.Prevca z Freundem po czym wyszło, że to brat tego pierwszego zamierza wygrać (choć nie należał do faworytów, ale wydawał się mieć realne szanse na podium). Stoch słabo zaczął, ale potem się rozpędzał i period skończył w czołówce tak jak Maciek Kot. Pozytywnie zaskoczył też Kubacki, a z zagranicznych np. Sevoie, Geiger, Kofler, Klimov i Stursa. No i historyczna, wygrana drużynówka.
TCS (Period 4): Tam wiadomo. Stoch wygrał turniej, przed Żyłą (który punktowo przegrał z Tande i Kraftem). Mimo, że była loteria to jednak Johansson z Klimovem pokazali swoją siłę w Innsbrucku. Prevc spadał w dół, a Freund się wycofał. Kot dalej skakał na poziomie światowej czołówki, reszta naszej kadry specjalnie nie zawodziła.
Period 5: Period zdominowany przez konkursy w Polsce i Kamila Stocha. Ale po TCS przebudził się Wellinger i zaczął atakować. Tak samo Freitag, ale długo nie wytrzymał. Kotu zaczęło iść trochę gorzej. Ziobro się poprawił, Hula osłabł, a Kubacki prezentował poziom z TCS.
Period 6: Czyli pierwsze loty (dominacja Krafta) i konkursy w Azji (nie aż taka dominacja, ale dwa zwycięstwa Kota). Domen Prevc ostatecznie się spalił, a Peterowi udało się raz wygrać (wspólnie z Kotem). Żyła i Ziobro na swoim poziomie. Stoch z Kubackim mogli lepiej.
Period 7: Czyli po MŚ. Kasai, Forfang czy Ito wyraźnie się poprawili. (Johann w PŚ awansował o kilkanaście pozycji choć głównie dzięki małym stratom i ma sznase w przyszłym sezonie skakać jak w poprzednim jeśli będzie cały czas w formie), Norwegia popisywała się zwłaszcza na mamutach. Tande nie potrafił utrzymać poziomu swojej drużyny. Mieliśmy 4 z 5 najdalszych skoków w historii, rekordy dwóch największych skoczni, Ameryki, Azji, Europy, Polski, Norwegii, Niemiec, Austrii, życiówki: Stocha, Kota, Żyły, Kubackiego i dwa rekordy świata (ale ciężko się przyzwyczaić do tego rekordu Krafta, bo odkąd oglądam skoki tylko jeden dzień rekord nie należał do Norwega przed jego występem) i wiele innych rekordów. Kraft w jeden sezon prawie skompletował Wielkiego Szlema (TCS do swojej kolekcji zabrał mu Kamil, ale i tak już to miał), został mu tylko medal IO, a za rok po tegorocznych konkursach w Pjongczangu i koeljnym roku pracy naszych z Horngacherem może nie dać rady. Ale będę szczery: Kraft zasłużył na KK w tym roku, od kilku sezonów było widać, że w końcu ją wywalczy. Nasi w ostatnim periodzie wypadli zadowalająco (i tak już do połowy sezonu osiągnęli bardzo dużo. Żyła był słabszy od Kota (który niestety nie przekroczył bariery 1k punktów), ale jednak ile osiągnął: indywidualnu brąz w Lahti, drugie miejsce w TCS i nieaktualny już rekord Polski.
Ciężko w tym sezonie wskazać bohatera sezonu, ale myślę, że najbardziej pozytywnie zaskoczyła mnie ta dziesiątka:
10) D.Tande
9) V.Stursa
8) P.Żyła
7) V.Sevoie
6) K.Bickner
5) R.Johansson
4) S.Kraft
3) E.Klimov
2) D.Prevc
1) M.Kot

Re: 2016/17

Do pozytywnych zaskoczeń wsadziłbym gdzieś Wellingera; nawet młodszy od Tandego. I choć obaj przegrali swoje szanse w podobny sposób, to trzeba będzie mieć na nich oko. IMHO bardziej uważne, niż np. na młodego Prevca.

Oczywiście NORIAKI KASAI. Zrobić życiówkę w lotach w wieku prawie 45 lat (bez wypominania, za to z wielkim szacunkiem), to jest coś niesamowitego. ~

Na naszym podwórku dla mnie zaskoczeniem było zrobienie spójnego zespołu, który wzajemnie się nakręcał i potrafił skakać lepiej, niż konkursach indywidualnych. Szacunek dla trenera i zawodników. Zasłużony Puchar Narodów. ~
Szkoda, że ponoć na zapleczu robi się dziura. Choć może aktualne sukcesy dadzą przykład i przyciągną nowych? Bez tego za 2-3 lata zostanie nam Kot. Super, że wreszcie sam wygrał. Może zmieni mu to trochę perspektywę i uspokoi ambicję. ~

Ogólnie cały sezon na wielki plus. Fajnie się oglądało, zawody dawały radochę i emocje, nawet, gdy nasi nie wygrywali. Ale się liczyli. ~

.....

Zawsze przychodzi ten smutny moment końca sezonu... I pomyśleć, że ktoś narzeka np. na przerwę w Ekstraklasie

Do listopada życie będzie trochę bardziej szare, nudne i do dupy. Te kilka miesięcy było wspaniałe, wygrana Stocha w TCS i drugie miejsce Żyły, sporo zwycięstw w Pucharze, drużynowe złoto w Lahti, Puchar Narodów. I tylko tej kryształowej kuli żal... Oddałbym część tamtych sukcesów za zwycięstwo Stocha w generalce, bo jednak to jest najbardziej prestiżowa nagroda. Ale cóż, nie można mieć wszystkiego. Fajnie, że wreszcie mamy drużynę, a nie tylko pojedynczego zawodnika, fajnie było patrzeć, jak wreszcie stanowimy siłę równą innym reprezentacjom. Ciągnie się jednak za tą kadrą jedno i to samo pytanie - czy znajdą się następcy? Niby jest ok, ale nasi skoczkowie to wciąż ta sama czwórka/piątka, i to już nie są goście perspektywiczni, tylko faceci w sile sportowego wieku. Niby też sporo dzieciaków skacze, ale patrząc na wyniki z drugo i trzecioligowych zmagań, to szału tam nie ma. Skocznie w Zakopanem to kompletna ruina i wstyd, pozostaje więc jedynie Wisła.

Tak w ogóle, odchodząc od głównego tematu - czy tylko ja jeden na świecie jestem taki, że nie wiem po co właściwie istnieje coś takiego jak Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym (że o MŚ w lotach to już nawet nie wspomnę)? Tyle zawracania gitary, a ja nie umiem jakoś zrozumieć co tam jest takiego niezwykłego poza tym, że na koniec konkursu dają trochę inną nagrodę niż w normalnym konkursie PŚ i zwycięzca zamiast 100 punktów do klasyfikacji, zostaje szumnie obwołany "mistrzem". Ale to tylko tak na marginesie posezonowych smutków, tradycyjnie wywołanych wraz z końcem narciarskich zmagań

Re: .....

Elendil napisał:
czy tylko ja jeden na świecie jestem taki, że nie wiem po co właściwie istnieje coś takiego jak Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym (że o MŚ w lotach to już nawet nie wspomnę)?
-----------------------
TAK, tylko Ty

MŚ mają swoją tradycję tak jak TCS i należy je zachować - poza tym, to kolejne trofeum do zdobycia. Jakby na to nie patrzeć, nawet 3 miejsce w MŚ znaczy dla zawodnika więcej, niż pojedyncze zwycięstwa w PŚ - bo daje medal. I jak historia wiele razy pokazała - czasem wystarczy mieć dobry dzień, niekoniecznie być przez cały sezon w formie, by ten medal zdobyć. Jakby nie było MŚ, to byśmy się z medalu Piotrka Żyły na ten przykład nie cieszyli w tym sezonie

Także - nie marudź

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.