Forum

Captain America: First Avenger

Oprócz fotografii Spider-Mana w sieci pojawiło się zdjęci Kapitana Ameryki. http://www.filmweb.pl/news/FOTO+%22Captain+America%22+na+nowym+zdj%C4%99ciu-69183


PS: Jeżeli temat istnieje to sorry .

ja

Ja za bardzo nie czekam na ten film, tak samo jak na SM. Ale na pewno pójdę na niego do kina jak będzie. Film zapowiada się interesujaco
PS Może ludzie opętani manią SM zaczeli się przebierać?

Niestety...

Obawiam się, że do tej pory nie powstał żaden temat o Kapitanie Ameryce.

Dodam jeszcze, że premiera ma być za siedem miesięcy, a dokładnie 21 lipca. U nas 22 lipca, bo Polska to wiadomo... Polska.

Co za...

Co za kretyn wymyślił tytuł "Captain America: Pierwsze starcie"?

Nie "Pierwsze starcie"

tylko "Pierwszy Mściciel"

Jednak

Polski tytuł brzmi - "Pierwsze Starcie"

A no to faktycznie

jakiś kretyn to wymyślił :/

,

Wolałbym Kapitana Planetę

a

A ja Bombę!

...

Planuję wybrać się na ten film do kina. Co do samego zdjęcia to z kapitana jest małe koksiątko

...

Na ten film też się wybiorę. Ekranizację komiksów ostatnio raczej trzymają poziom, więc myślę, że się nie zawiodę.

...

Po tym co ostatnio Strid i Burzol mówili to nie wiem czego się spodziewać. Ale chętnie się wybiorę. A kto gra Kpt. Amerykę?

...

Chris Evans

Teaser

Wczoraj pokazali pierwszy teaser: http://movies.yahoo.com/movie/1810026349/video/24097036

Krótko mówiąc? Moim zdaniem to wygląda doskonale.

Yessssss

Tękju! Jak dla mnie mniamuśne. Red Skull = win! Specjalnie stopklatkę robiłem

Oczy Steve`a, kiedy na końcu wychyla się zza tarczy - bezcenne

dokładnie

Red Skull wygląda epicko W ogóle cały trailer jest miodny.

A jako że Kapitan Ameryka to jedna z moich ulubionych postaci z Marvela, to wprost nie mogę się doczekać premiery. <3

hmm

nie czytałem obsady, nie wiedziałem, ale jak zobaczyłem tą czachę to od razu mi się skojarzyła z Weavingiem, patrzę potem, a to on gra

Owszem,

wygląda doskonale. Kolejny dobry film na który trzeba się będzie udać do kina w tym roku
Widziałem na forach, że ludzie trochę krzywo patrzą na kostium Kapitana, ale wg mnie wygląda ok. Przynajmniej jest bardziej realistyczny od innych superbohaterów.

No

Zapowiada się ciekawie, no i jest Tomi Li Dżons. Tylko trzeba czekać do Lipca :/

Ukazało się kilka...

Ukazało się kilka zdjęć z filmu w tym jedno które autentycznie mnie zaskoczyło:
http://esensja.pl/obrazki/ilustracje//116696_kapam0.jpg
Kojarzy ktoś ten mały sześcian? Nie? To Cosmic Cube! Zainteresowanych odsyłam do "Captain America" od Mega Marvela albo po prostu do tego linka:
http://marvel.com/universe/Cosmic_Cube

Trailer.

Dzisiaj ukazał się trailer do filmu.
http://www.youtube.com/watch?v=JerVrbLldXw&feature=player_embedded

Jak dla mnie świetny. Coraz bardziej nakręcam się na ten film. :]

...

Ten film jest dla mnie, kurna, absolutnie obowiązkowy Zapowiada się niezły aktorsko, widowiskowy i z wartką akcją. I tak ma być

...

Bardzo fajny trailer, po obejrzeniu go nabrałem jeszcze większej ochoty na ten film :>

Plakat

Naprawdę podoba mi się ten plakat: http://www.marvelcomics.pl/wysiwyg/news/2011-06/film/cap-international-poster.jpg

Ze wszystkich filmów Marvela to najlepsza fotoszopowa sklejka.

Faktycznie

Plakat przedni. Mam nadzieję ze film będzie przynajmniej tak dobry jak THOR.

Captain America score

http://www.wqxr.org/programs/movies/2011/jul/02/

Soundtrack z Capa juz 19 lipca.
Na stronie powyzej 14min muzyki z filmu.

1 część scoru - 30:07-38:20
2 część scoru - 50:55-56:14

Score to sama orkiestra symfoniczna (bez badziewnej elektroniki !)
Full wypas
Czekamy na film

Jest polski plakat

w związku z tym przydałoby się zmienić nazwę topica na oficjalną polską

Oto plakat:

http://1.fwcdn.pl/an/867323/25107.$.jpg

Może

niech nazwa tematu zostanie taka, jaka jest. Bo tłumaczenie, jak zwykle, jest robione jakoś na około.

Niedawno wróciłem

Na początek powiem, że byłem na "swoim" seansie jedynym widzem Ale przynajmniej nikt nie chrupał obok ani nie przeszkadzał w inny sposób

No. A co do filmu, to całkiem niezły. O Kapitanie słyszałem, ale nie czytałem komiksów ani nie oglądałem filmu z lat 90-tych. Jakieś efekty 3D były, całkiem udane niektóre ale nie spodziewajcie się, że cały czas są Aktorstwo dobre, muzyka nie najgorsza, akcja pędzi Przyzwoity film na lato

Być może niektórzy już wiedzą, że na końcu po napisach jest scenka. Ale nie tylko scenka, dodatkowo trailer Avengersów.

"I`m just a kid from Brooklyn"

Ostatnia przystawka przed daniem głównym czyli "The Avengers" została podana. I muszę przyznać że "Captain America" okazał się posiłkiem nadzwyczaj smacznym. Pomimo wielu obaw związanych z przeniesieniem Kapitana Ameryki z kadrów komiksu na wielki ekran muszę pogratulować twórcom solidnie wykonanej roboty. Ale przejdźmy do samego filmu (mogą pojawić się spojlery):

Fabuła filmu podzielona jest jakby na dwie części. Pierwsza pokazuje nam Steve Rogers jeszcze przed przemianą i tuż po niej ale zanim został wysłany na front. Druga to walka z nazistowską organizacją Hydra. Co do pierwszej części to jest ona po prostu świetna. Ukazanie Ameryki lat 40. i całej wojennej otoczki wyszło twórcą kapitalnie. To właśnie wtedy widzimy młodego chłopaka, który za wszelką cenę chce się dostać do armii jednak jego fizyczna aparycja mu na to nie pozwala. Jednak jak to często bywa los potrafi być nieprzewidywalny. Sama przemiana wypada również całkiem przekonująco. Potem Steve Rogers wreszcie może pomóc swojemu krajowi... próbując namówić obywateli do kupna obligacji. Przy tym tańczy, śpiewa i 200 razy nokautuje Hitlera Dopiero potem naprawdę dobierze się go skóry łobuzom I tak druga część filmu wypełniona jest akcją. Jednak nie jest to łomot w stylu trzeciej części Transformers lecz bardziej w stylu przygód Indiany Jonesa. Owszem jest tu kilka ujęć podrasowanych efektami specjalnymi jednak wiele wybuchów czy scen akcji kręcona była naprawdę przez co wyglądają one kapitalnie. Ciekawa jest również końcówka filmu, która choć trochę zbyt podrasowana to jednak wywołuje lekkie wzruszenie i odczucie smutku u widza.

Przejdźmy teraz do aktorów. Zacznijmy oczywiście od Chrisa Evansa, który wciela się w tytułową postać. Uważam, że należą mu się wielkie brawa gdyż to właśnie dzięki niemu Kapitan nie jest postacią z papieru tylko pełnokrwistym bohaterem, który na dodatek mógłby być jednym z nas. Nawet kiedy rozwala kolejnym fanatyków Hydry wciąż ma w sobie wiele z tego chudego, wątłego chłopaka z Brooklynu. Jego arcywróg czyli Red Skull w wykonaniu Hugo Weavinga to całkowite przeciwieństwo Kapitana. Dopóki Johann Schmidtt ma na sobie ludzką skórę dopóty jest całkiem wiarygodnym szaleńcem. Jednak kiedy jego skóra przybiera czerwony kolor wtedy staje się on kolejnym zwykłym szaleńcem, który chce opanować świata. Pochwalić wypada również Hayley Atwell czyli miłość głównego bohatera. Wreszcie w adaptacji komiksu pojawia się twarda bohaterka, która ma własne zdanie i potrafi niejednemu dokopać. Cały drugi i trzeci plan został obsadzony przez aktorów z pierwszej ligi także kradną oni wiele scen, w których się pojawiają. Widząc Dominica Hoopera w roli Howarda Starka wypada powiedzieć że nie daleko pada jabłko od jabłoni. Tommmy Lee jones w roli pułkownika Phillipsa na zdecydowanie najlepsze teksty w filmie, swoją drogą dziś postawiłbym już tego aktora w jednym rzędzie obok Clinta Eastwooda. Stanley Tucci jest klasą samą dla siebie ale do tego zdążył już wszystkich przyzwyczaić. Prawie równie dobrze wypada jego vis a vis czyli Tobey Jones w roli Arnima Zoli. Jedynie pewien niedosyt pozostawia Sebastian Stan czyli Bucky, który dostał chyba zbyt mało do zagrania. Wypada wspomnieć również o Holwing Commando.

Teraz może kilka minusów "CA: TFA". Przede wszystkim brak nazistów. No może nie brak jednak jest ich za mało. Wspominanie Hitlera i trzech wyższych oficerów to trochę mało. Mimo iż organizacja Hydra nie wypada jakoś tragicznie to jednak chyba lepsze byłoby pokazanie jej walczącej również po stronie Hitlera a nie tylko na własną rękę. Sprzęt samej organizacji też był chyba trochę zbyt przyszłościowy jednak o nazistowskiej technologii krążą plotki po dziś dzień więc to jeszcze wpisuje się całkiem nieźle.

Muzyka dobrze oddawała klimat filmu. Cieszy to że wiele utworów grała właśnie orkiestra symfoniczna. Efekty specjalne wypadły bardzo dobrze o czym wspominałem już wyżej. Szkoda tylko że niektóre akcje (np. ta na motorach podczas pościgu w lesie) działy się za szybko. Dwie godziny na taki film to troszkę za mało. Na końcu wypada wspomnieć o wielu smaczkach dla fanów. Osobiście moimi ulubionymi były różne tarcze kapitana oraz jego pierwszy kostium.


Podsumowując "Captain America" okazał się solidnym, letnim blockbusterm. Marvel kontynuuje dobra filmową passę. Już po filmie naszła mnie taka refleksja. Pomimo iż w kilku momentach film może wydawać się trochę naiwny czy ze zbyt dużą ilością patosu to jednak to wcale nie przeszkadza. Oglądając film ma się wrażenie, że w czasie wojny takie ideały jak odwaga, patriotyzm, dobroć nie były towarem deficytowym lecz czymś zupełnie naturalnym. Tym bardziej nie mogę się doczekać kiedy w przyszłym roku Kapitan krzyknie: "Avengers Assemble!" 7/10

No to jutro idę:D

Ludziska chwalą, to nie odpuszczę. Ale ostatnia przystawka? Przed Avengers nie ma być jeszcze Iron Mana 3?

...

Iron Man 3 dopiero w 2013 roku

O kutwa

To mi się coś pomyliło

Keptyn Amerika

Film przefajny, obok Iron Mana najlepszejsza produkcja Marvela. Przede wszystkim ma ten oldskulowy klimat fantastyki umiejscowieonej w latach 40-tych, poza tym zawiera dużo elementów Kina Nowej Przygody (widać, że Johnston to człowiek Spielberga). Jest cudownie komiksowy w wielu aspektach (nie że marvelowy, tylko ogólnie komiksowy) jak np. w ujęciach laboratorium Zoli. Smaczki też dają radę - poza oczywistymi nawiązaniami do filmowego uniwersum Marvela zniszczył mnie widok oryginalnego Human Torcha na wystawie przyszłości (jak ktoś nie czai o co chodzi, to polecam "Marvels" wydane przez Muchę). Akcja jest fajna, aktorstwo bardzo dobre, humor daje radę, muzyka też. Patosu było o wiele mniej niż się spodziewałem, a Niemcy przynajmniej się pojawiają (nie tylko "Naziści"). Ogólnie miodek.

Największy zgrzyt to dla mnie technologia Hydry. No bez jaj! Ja rozumiem, że Zola to geniusz, i miał do dyspozycji Cosmic Cube, ale to co widać w filmie to przeginka. Już nie chodzi mi nawet o te lasery, ale wygląd niektórych rzeczy. Kostiumy Hydry, design pojazdów, wyświetlacze (ta, telewizji jeszcze nie było nawet, a oni mieli wyświetlacze elektroniczne niemal z naszych czasów), a także użyte materiały wyglądały futurystycznie nawet jak na nasze czasy... Nie łykam tego. Poza tym Howard Stark miał już trzecie ekranowe wcielenie, IMO kompletnie niepodobne do poprzednich ani z wyglądu, ani z zachowania. Ja nie chciałem kopii Tony`ego, tylko po prostu Howarda. Zarzuty te to jednak w gruncie rzeczy nie psują filmu.

Ogólnie super, Marvel trzyma poziom, czekamy na Avengersów (teaser po napisach spełnił swoją rolę. Narobił smaka). Mocne 8/10.

,

Gunfan napisał(a):

Największy zgrzyt to dla mnie technologia Hydry. No bez jaj! Ja rozumiem, że Zola to geniusz, i miał do dyspozycji Cosmic Cube, ale to co widać w filmie to przeginka. Już nie chodzi mi nawet o te lasery, ale wygląd niektórych rzeczy. Kostiumy Hydry, design pojazdów, wyświetlacze (ta, telewizji jeszcze nie było nawet, a oni mieli wyświetlacze elektroniczne niemal z naszych czasów), a także użyte materiały wyglądały futurystycznie nawet jak na nasze czasy...

________

Wprawdzie filmu jeszcze nie widziałem (ale nadrobię to w tym tygodniu i sam się przekonam jak bardzo przesadzali z tą technologią) to zdaje mi się, że telewizja powstała już w latach 30-tych (za pierwszy stały program telewizyjny uznaje się Fernsehsender Paul Nipkow z 1935 lub pewien program BBC z 1936). Poza tym patrząc na samą technologię - czytałem ostatnio całkiem dużo ciekawych artykułów o niemieckich pomysłach z końca wojny o różnym stadium zaawansowania - niektóre wprowadzono do masowej produkcji (Typ XXI, noktowizory, V2 itp.), inne były w fazie prototypowej lub projektowej. Najbardziej wstrząsające jest to, że dokładnie te pomysły wykorzystano w praktyce w latach 60tych, 70tych i 80tych (choćby silnik turbinowy w czołgach). Więc jeśli niemieccy naukowcy "wyprzedzili" swoją epokę o 20-30 lat to dlaczego w filmie nie mogli pójść o krok dalej?
(może zmienie zdanie jak zobacze film ;P)

No tak

ale z drugiej strony przyznaj, że Howard Stark i jego koncept na samochód też jest nieco wydumany, nie?

Film widziałem, to i mogę ocenić,

Od razu powiem, że film mi się bardzo podobał. Klimat komiksowy zachowany, efekty specjalne tradycyjnie dobre, muzyka pasowała do filmu.

Aktorsko bardzo dobrze. Chris Evans jest wiarygodny zarówno jako chuderlak jak i jako Kap. Tommy Lee Jones jest świetny jako pułkownik. Dwa teksty zapadły mi w pamięć. "Poszukajmy dwóch pozostałych."(kto obejrzał film, ten wie o co chodzi ) i "Ja cię nie pocałuję." Aktorka grająca panią agent prezentowała się dobrze zarówno wizualnie, jak i aktorsko. Howard Stark jest identyczny jak syn i to mi się podoba. Już wiadomo po kim Tony taki jest Red Skull... No w końcu to Hugo Weaving, czy trzeba mowić coś więcej?

Poziomu technologicznego Hydry się nie czepiam z dwóch powodów. Primo, to adaptacja komiksu. A po drugo plotki i legendy i nazistowskich wynalazkach krążą do dzisiaj.

Scena dodatkowa jak i zajawka Avengersów cud, miód, palce lizać. "Niezłe bicepsy". To mnie zniszczyło

I trzy nawiązania do Iron Mana 2, których ktoś mógł nie przyuważyćpoczątek spoilera Na terenie tego kompleksu, na którym były te targi, czy co to tam było, był taki sam(ten sam?) globus co na Expo W IM 2. Drugie nawiązanie to muzyczka lecąca w tle, identyczna jak podczas puszczania filmu z Howardem. Mogło to komuś umknąć Nawiązanie numer trzy. Kiedy Howard wychodzi na scenę, jakaś babka krzyczy: "Kocham cię Howard." W IM 2 to było "Kocham cię, Tony." koniec spoilera

Ogólnie rzecz biorąc moja ocena to 9/10. Pora na The Avengers

Pomysły

na drugą część:

http://www.filmweb.pl/news/Scenarzysta+%22Kapitana+Ameryki%22+chce+Petera+Dinklage%27a+jako+MODOK-a-77243

_______________________________________________________________
Cóż, dobrze byłoby zobaczyć przygody w czasie II wojny.

Eee...

Może strzelę gafę, ale czy MODOK to nie raczej wróg Iron Mana (widziałbym go w trójce) a nie Ameryki?

Odkopując temat

Ale mam właśnie ze znajomym rozkminę, i liczę na wypowiedź innych - odnośnie gatunków i podgatunków. Zaczęło się ogólnie od dieselpunka, i jako przykład filmu dieselpunkowego taka wikia podaje właśnie pierwszego Kapitana Amerykę. Ja jakoś mam jednak lekki opór przed kwalifikowaniem go do tej kategorii, może jedynie z metką `ekranizacja komiksu utrzymana w stylistyce dieselpunkowej`.

Mogę liczyć na jakieś opinie? Czy w kategorii komiksowych uniwersów robi się takie gatunkowe uszeregowania?

Re: Odkopując temat

Gatunki w Marvelu? Nie do zidentyfikowania moim zdaniem. Za dużo rzeczy tu się miesza ze sobą, nawet w MCU (uniwersum filmowym Marvel Studios) które teoretycznie nastawione jest głównie na sci-fi. Jak dla mnie próba zaszufladkowania tego w jednym gatunku czy stylistyce może co najwyżej o ból głowy doprowadzić.

Re: Odkopując temat

no więc właśnie taka `teza` propagowana przez wikię wydaje mi się mocno naciągana; zastosowanie jakichś elementów nie determinuje od razu gatunku. Inna rzecz, że ostatnio próby szufladkowania kończą się rozbiciem na tak idiotyczne podkategorie, że brak komentarza

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.