Forum

Wektor #2

Wektor to seria łącząca 4 okresy z kanonu Gwiezdnych Wojen. Dzięki wydawnictwu Egmont ten komiks został przetłumaczony na nasz ojczysty język i zostanie wydany 7. lutego

Oto okładka:
http://www.gwiezdne-wojny.pl/grafika/2008/gru/vector2tpb_d.jpg

W tym numerze zostaną pokazane losy bohaterów Rebelii i Dziedzictwa!

Zapraszam do dyskusji!

komiks

jest dosko, jedna z najlepszych serii w Dziewictwie. Polecam serdecznie.

Racja

Legacy: Vector czytałem w oryginale i bardzo mi się podobał. Legacy to moja ulubiona seria komiksowa i cieszę się, że w końcu wróci z 6. tomem

...

Dziedzictwo </3

Więc

;d

Może to jego krewny?

...

krewny? raczej pra pra pra pra pra (...) dziadek

...

No i co kupił ktoś gdzieś? Jak wrażenia?

Wektor 2

Drugi tom oceniam następująco:

Rysunki.

Co tu pisać. Rewelacja . Po lekturze muszę podjąć wątek rewizji moich zapatrywań co do moich ulubieńców pośród rysowników. Na skutek zestawienia wyników pracy Weavera i Duursemy, przyznaję, że Jan traci u mnie palmę pierszeństwa. Cóż, taki los .

Fabuła.

Po tomie II mam wątpliwości, co do rozdziału trzeciego. Jak dla mnie on nic specjalnego nie wnosi, poza śmiercią starego klona, i przypomnieniu o istnieniu trójcy. Oczywiście fajnie się to przegląda, ale nie zaciera się wrażenie bezcelowości powstania roz. 3.
Przyznam, że finał dobry, chociaż nie posiadam żadnego tomu Dziedzictwa . Gdzieś się to wszystko szybko rozegrało, a nie które wątki wydawały się być nie do końca rozwinięte. Jednakże może to być mylne wrażenie, z racji mojej niewiedzy co do Dziedzictwa .

Ogólny wynik tego tomu, to 7/10, co jest podyktowane bezideowością (wg. mnie ;]) rozdziału nr 3. Całość Wektora wyceniam na 7, z mocnym przekonaniem, że mogło być lepiej, a nie było.

Wektor #2

Rozdział 3

Fabuła: Nic specjalnego, Morne spotyka Luke`a i Leię i to wszystko. To najgorszy rozdział Wektora

Rysunki: Bardzo dobre, lecz nie skakałem z radości słysząc o nazwisku rysownika

ocena: 6/10

Rozdział 4

Fabuła: Boska. W przeciwieństwie do Rebelii to jest najlepszy rozdział Ostrander jak zwykle zadbał o dobrą, ciekawą i spójną fabułę, którą raczy nas od wielu lat ;p Końcówka jest świetna jak początek spoilera Muur/Morne walczyli z Kraytem wraz z Rakgulami Jak na razie to chyba najlepszy komiks wydany w polsce ( chociaż to jest kwestia sporna ;p ) koniec spoilera.

Rysunki: Świetne Faktem jest, że Duursema-Republic jest nieco lepsza od Duursemy-Legacy, lecz jej rysunki są i tak bardzo ładne, chociaż można zauważyć, że pojedyncze kadry zrobiłą lekko na odwal

ocena 11/10


Ciężko jest ocenić cały album, gdyż dwie jego części trzymają się innego poziomu. Więc nie będę oceniał całości

...

Dzisiaj przy okazji kupowania SWK 2/2011 zakupiłem drugi tom Wektora. Po nadrobieniu dotychczasowych tomów Dziedzictwa, wprost nie mogłem się doczekać na zapoznanie się z tą historią. Przejdźmy jednak do samego komiksu. Rozdział trzeci przedstawiający losy Wielkiej Trójki pod względem fabularnym był najsłabszy z całej serii. Kwestia rysunków rozdziału trzeciego nie podlega dyskusji: były boskie, acz trochę gorsze niż te w wykonaniu Jan Duursemy. Przechodząc do rozdziału czwartego, muszę przyznać, że to zdecydowanie najlepszy, zarówno pod względem fabularnym i rysunkowym zeszyt Wektora. Kontynuacja losów Celeste, która w połączeniu z Cade`em chce zabić Dartha Krayta jest bajeczna. Walka na Had Abbadon należy do serii najbardziej epickich wydarzeń w Gwiezdnych wojnach. Tak się zastanawiam, po co opisywać co mi się podobało skoro podobało mi się wszystko? Mimo słabszej fabuły rozdziału trzeciego, całość wydania jest arcydziełem, dlatego oceniam ją na 10/10.

wektor:dziedzictwo

Mi osobiście ostatnia część wektora wydaje się lekko niepasująca do reszty. Chodzi głównie o zasadę działania przemieniania w Rakghoule. Wcześniej osoby wrażliwe na Moc miały pełną ochronę i nic się nie działo, tutaj parę osób prawie się przemienia, jakiś Sith przemienia. Dodatkowo nagle przestaje działać oddziaływanie na odległość. Wcześniej statek z Celeste przeleciał obok ISD i cała załoga była zarażona. Tutaj ona chodzi obok Syna i nic mu nie jest! Jak już Able przemienili w rakghoula to irytującego murzyna też mogli. Mnie takie szczegóły zawsze irytują i odbierają radość z czytania.

...

W przypadku ISD Celeste chciała zamienić załogę w rakghule, a w przypadku Cade`a i jego towarzyszy nie, więc nie rozumiem o co się czepiasz

Więc

moc ochrania, przed zarażeniem na odległość. Jeśli zostanie ugryziony użytkownik mocy to i tak się zamieni. Lecz jak już pewnie wiesz Cade miał specjalne zdolności dotyczące uleczania. Właśnie tymi umiejętnościami, [b]tylko odwróconymi w drugą stronę zniszczył artefakt Muura.[spoiler].

Ocena

Rebelia-Bez szału. Dobre rysunki lecz historia Już mniej porywająca lecz ode mnie ma 1 plusy i 1 minus.
+ Pokazanie Fregaty szturmowej Mk.II
- Śmierć Able
Dziedzictwo- Tu już trochę szał. Po pierwsze w końcu wznowili Legacy. Po drugie spektakularna bitwa na Had Abbadon no i intryga Dartha Wyyrloka III. Jednak posłuchał Dartha Andeddu (no i dobrze należy słuchać starszych Tutaj 2 plusy i 1 niby minus.
+Fajny motyw zniszczenia talizmanu Muura (od samego początku byłem ciekaw jak go zniszczą)
+ Pradawne Miecze świetlne
-W sumie to nie minus sam w sobie ale miałem nadzieje że gdy Rakghul ugryzł Devarianina to po przemianie zostaną mu rogi

W sumie tyle co jeszcze RYSUNKI- 10\10 FABUŁA-8.5-9\10

Wektor tom 2

Po zawirowaniach jakich dokonał 20. odcinek TCW postanowiłem osłodzić sobie uniwersum SW drugim tomem Wektora I muszę przyznać że było warto

Rebelia - ta epizod jest zupełnym przeciwieństwem kotorowej części Wektora. Tam marne były rysunki a dobra fabuła, tu jest na odwrót. O akcji lepiej nie pisać gdyż nie miała ona większego sensu. Natomiast rysunki są przepiękne, niemal albumowe. 6/10

Dziedzictwo - w końcu doczekaliśmy się powrotu tej serii. I to powrotu w wielkim stylu. Akcja rusza z kopyta a wydarzenia crossovera mieszają się z rozgrywką na najwyższym galaktycznym szczeblu. Konfrontacja wszystkich antagonistów tej serii pokazuje nam ciekawe wydarzenia, które wciąż jednak pozostawiają nam wiele zakrytych kart. A sama historia talizmanu Muura kończy się definitywnie, a my możemy ją podziwiać dzięki jak zwykle wspaniałym rysunkom Jan Duursemy. 8/10


Na koniec może dwa słowa o całym Wektorze. Pomysł był zacny jednak wykonania pozostawiło mimo wszystko pewien niedosyt. Seria miała mieć duży wpływ na bohaterów poszczególnych epok a tak naprawdę miała taki tylko na Zayne`a i Cade`a. Nie można tez zapomnieć o paskudnych rysunkach w 4 pierwszych zeszytach. Przy tak dużym projekcie po prostu nie można sobie pozwolić na coś takiego. Ale i tak twórcy mają u mnie dużego plusa za powiew świeżości w gwiezdno-wojennym komiksie. Całość dostaje mocne 7/10.

Wektor

Zakończenie Wektora bardziej mi się podobało niż pierwsza część.


Część Rebellionowa - cóż... tak samo jak DT. Przejściówka między KOTOR a Legacy, plus bardzo dobre rysunki. Poza wątkiem niewektorowym to kolejna pułapka na Rebeliantów, z której ci zawsze jakoś wybrną.
fabuła: 3/10
rysunki: 8/10

Część Legajsowa - oooo a to jest MOC. Po "Ukrytej świątyni" bardzo długo czekałem na kontynuację, nie mogłem się doczekać jak Cade zamierza dorwać Krayta. Znakomite rozwiązanie wątku talizmanu Muura, a pojedynek Cade`a i Krayta baardzo mi się podobał. Najlepsza część Wektora.
fabuła: 9/10
rysunki: 8/10

całościowa ocena drugiego tomu: 7/10

Podsumowanie całości - mam wrażenie, że ta Celeste nieco "na siłę" została "przeciągnięta" między epokami. Poza tym nie wyszło źle, zwłaszcza początek i koniec. No i sam pomysł połączenia wszystkich aktualnie wydawanych serii niezły. Jestem na TAK, ale wykonanie mogło być lepsze.

...

Tak jeszcze dodam od siebie, że w Rebellionach Celeste była jakby opalona

Dziedzictwo #6: Wektor

No i dojechałem do końca kolejnego tomu, a dwa kolejne już śmieją się do mnie

Komiks z Rebelii jest słaby. Vader wraca myślami do Celeste i przy jej pomocy chce wytłuc Rebelię. Oczywiście kto pcha się w pułapkę Vadera? Luke, Leia i Han, wszak wiadomo, że w całej galaktyce, w szeregach rebeliantów nie ma innych żołnierzy i do każdej pierdoły wysyłana jest Wielka Trójka. No i w całej historii nie wydarzyło się nic ciekawego, więc to powtórka z Mrocznych czasów.
Kreska nawet ładna.

No, ale rebeliancki wektor to tylko nic nieznaczący wstęp przed II częścią będącą równocześnie kolejnym tomem Dziedzictwa. I ten komiks jest absolutnie świetny (czy w Dziedzictwie w ogóle zdarzają się inne? ).

Całe show kradnie Celeste, która jest absolutnie zwichrowana - raz normalna, raz owładnięta duchem Karnessa Muura, raz kontrolująca zło, raz mu ulegająca. Do tego dochodzi sprzeczająca się drużyna Cade`a, taktyczny i zupełnie tymczasowy sojusz, w którym nikt nikomu nie ufa i każdy próbuje iść w swoim kierunku.
Zabrakło mi jedynie zaskoczenia. Kiedy zobaczyłem wiadomość od Celeste/Muura do Krayta, miałem cichą nadzieję, że starożytny lord naprawdę zawładnął naszą stareńką Jedi i pojmał Cade`a. Ale gdy po przybyciu Sithów na Had Abbadon Celeste powiedziała, że zabiła towarzyszy Skywalkera, czar prysł Nie jest to jakaś wada, ale ogólnie dość przewidywalna sytuacja.

Wkurzyła mnie tylko jedna rzecz, że znowu ktoś niby ginie, ale jednak przeżywa (dlatego mam nadzieję, że Cade jednak nie uratuje Azlyn Rae, ale i tak bezsens, że nie umarła od razu, tak po prostu). To samo Krayt - byłem pewien, że zginął po upadku i twórcy odważnie zdecydują się na uśmiercenie głównego czarnego charakteru już w tym momencie opowieści. Ale nie, musiał przeżyć upadek. Później z kolei pozytywne zaskoczenie - Wyyrlok zdradza Imperatora. Jeśli Krayt zginął - super i brawo dla scenarzystów. Ale jeśli mimo wszystko dalej przetrwał, to słabo... Jego śmierć byłaby dobrym rozwiązaniem jeszcze z tego względu, że wątek Celeste wreszcie miałby realny wpływ na fabułę. Bo do tej pory to była tylko taka przystawka bez znaczenia w żadnej z serii w których się ukazała.

No i jeszcze jedna rzecz. Brakuje mi cały czas odpowiednio wielkiego wszechświata jako tła dla wydarzeń. W KotORach zwiedziliśmy z bohaterami pół galaktyki poznając mnóstwo bohaterów. W DT też było w miarę dobrze pod tym względem. W Dziedzictwie (to chyba jedyna wada serii) czuję się okropnie klaustrofobicznie. Mam wrażenie, że galaktyka to malutki światek, gdzie Krayt, Fel i Cade prowadzą sobie prywatną wojenkę o swoją piaskownicę. Mało postaci, mało zaludnionych światów, mało sytuacji politycznej i całego, tętniącego życiem tła.

Kurde, ale zacząłem narzekać A przecież ten tom naprawdę mi się podobał! Gdybym miał oceniać całość, dałbym 7, ale jednak skupiam się na Dziedzictwie i wektorowy komiks z tej serii zasługuje na

8/10

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.