Forum

TCW 4x01 - Water War

Równo za miesiąc startuje nowy sezon. Na początek idzie trzyodcinkowa seria z bitwą o Mon Calamari, której kawałki możemy obejrzeć tu:

http://www.starwars.com/video/view/001266.html

W kilku zdaniach:

Mieszkańcy wodnego świata, Mon Calamari, znajdują się na krawędzi wojny domowej. Jedi wkrótce orientują się, że będą potrzebować pomocy potężnych wodnych sprzymierzeńców aby zakończyć wojnę i przepędzić Separatystów.

Przypomnienie:


Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu TCW.
Dopuszczalne są tylko przekierowania do oficjalnej strony SW lub CN.
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć TCW. I jak chce to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.

Oficjalny opis

z Insidera:

Niepokój w wodnym świecie! Zabójstwo króla Kalamarian powoduje konflikt między nimi a Quarrenami. Padme i Anakin zostają wysłani by wprowadzić pokój. Ale Separatyści mają inne plany.

Padme i Anakin

Niesamowite, coś cudownego! Nareszcie mogę obejrzeć te postaci, bo do tej pory prawie wcale ich nie było!

W tym serialu pokazywano już setki różnych Jedi itd. więc dobrze, że nareszcie dadzą szansę zaistnienia Anakinowi i Padme.

fabuła

Na TFN-ie ktoś nareszcie wstawił opis fabuły, co prawda nie tak dokładny, jak liczyłam, ale proszę.

http://boards.theforce.net/live_action_clone_wars_classics/b10467/20757653/p969

początek spoilera Odcinek od razu rozpoczyna się bitwą, choć na początku (prawdopodobnie w trakcie gadki narratora) pokazane są negocjacje senatorów (w tym Padme, aby nie było) z Quarrenami i Szczękowatymi, którzy oczywiście skumali się z Sepkami. Szczękowaci namiawiają Quarrenów, by się zbuntowali, bo stary król został zabity, a młody jest jeszcze na to za młody, a nie ma żadnego namiestnika, regenta, czy kogoś w tym stylu. Potem rozpoczyna się bitwa na całego, jest Ackbar, klony w strojach nurków, etc. Anakin tnie co się da, a i tak udaje mu się zgubić hełm, który przynosi mu Ahsoka. Jedi wygrywają pierwszą bitwę, ale Szczękowaci przebijają się przez szkło podwodnych tuneli, aby zamordować księcia. Tu opis gościowi urywa się, bo zaczyna gadać o Ackbarze i Padme. Ten pierwszy ma wiele cierpliwości dla młodego księcia, a rola Amidali jest ponoć niewielka, choć w bitwie uczestniczy [dygresja: chciałabym zobaczyć tak któregoś z naszych polityków w Iraku]. Okazuje się potem, że Sepkowie wycofali swe siły tylko dlatego, by powrócić z nową superbronią, cytuję: "deadly robotic jellyfish", ale chodzi oczywiście o Tridenty. Jedi muszą wykonać odwrót i tak kończy się epizod. koniec spoilera

Z oceną poczekam, aż sama zobaczę. Liczę przynajmniej na dobrą bitwę.

<>

I chyba bitwa będzie jedyną dobrą rzeczą w tym odcinku.
Reszta wybitnie mi się nie podoba.
Zaś najbardziej denerwuje ustrój monarchistyczny na Dac.

...

No cóż. W TCW, ze znanych przed NT, dobrze wychodzą tylko planety, ograniczone do robienia tła dla bitwy kosmicznej.

Ryloth, Mandalora, Dathomira, teraz Dac...

Fragment odcinka

Jeszcze tydzień i zaczynamy Generał rekin nazywa się jednak Riff Tamson a nie Rik Enson, a ten książę wabi się Lee-Char.

Dobra, wspomniany fragment:

http://geek-news.mtv.com/2011/09/08/woodsys-world-of-star-wars-exclusive-season-4-clone-wars-clip/

<>

Imię księcia kojarzy mi się z pokemonami. Wiem że jest to skojarzenie trochę nonsensowne. Ale już nie mogę się doczekać na premierę odcinka mam nadzieję tylko na to ze będzie wielka rozpierducha co pozwali zapomnieć o głupiej fabule która trochę irytuje.

za to

naprawdę widać poprawę jakości animacji. Teraz oglądałam sobie 1 i 2 sezon, w związku z pisaniem na Ossusie i łał. Jest na co popatrzeć.

recjenzja

Pierwsza recenzja pierwszych dwóch odcinków już jest, ale nie ma tam za wielu spoilerów, a już na pewno takich, których nie znamy. Facet podkreśla przede wszystkim poprawę animacji - np. w wodzie pływają jakieś drobiny, a kolory są bardzo żywe.

http://www.bigshinyrobot.com/reviews/archives/32364

epguide

Jest już... Boże, czy tylko mnie tak nie podoba się nowa SW.com???

http://www.starwars.com/explore/the-clone-wars/ep401/#

!

O Boże co oni z tą stroną zrobili?????

...

Nie tylko tobie nie żeby poprzednia była arcydziełem ale to jest masakra

Wygląda jak

mój projekt strony www na informatyce...

...

Nie zdziwiło was, że dwójka Calamarian ma jakieś ochraniacze na oczy, a np. Ackbar nie posiada... It`s a trap! A strona wygląda tragicznie :/

...

Kalamarianin nadwrażliwy na morską sól. Kalectwo pierwszego stopnia jak dla mnie.

może

to jest podobna sytuacja, jak ludzie noszą okulary ochronne. Teoretycznie mogą tego nie robić, ale dzięki temu ich oczy się nie uszkadzają .

obrazki

Dlaczego na skuterach Republiki mamy okaleczony symbol Bendu? Kiedyś czytałem uzasadnienie jego występowania przedimperialnego, ale kompletnie nie pamiętam sedna...

Te gogle zdają się być elementem munduru kalamariańskiego woja. Może mają chronić przed lekkimi toksynami, które zmusiłyby do zamknięcia oka?

Średnio podchodzi mi koncepcja kalamarian pod wodą. Mieliśmy domki na wyspach, miasta pływające, teraz oblepiają rafy głębinowe <sic> jak jakieś pąkle. Coś czuję, że dostaniemy retcona monarchii, jako króla wioski topielców.

No i poszło

Ujdzie. Niezły jest widok zrzucanych droidów-meduz, same po rozwinięciu też wyglądają całkiem do rzeczy Tamson ma mocny łeb i szczęki Ackbara nie zepsuli jakoś specjalnie.
Ogólnie może być, chociaż mogło być lepiej. Jakoś mnie niespecjalnie porwało.

4x1

Miernie, miernie. Kalamara jakoś nie zniszczyli specjalnie. Oczywiście olewają stare CW i EU, ale to było wiadome. Ambasadorów republiki (oczywiście senatora Naboo, bo kogoby innego...) wypadałoby przyjmować na powierzchni, ale przecież Dave nie oglądał CW nawet, więc skąd ma wiedzieć o takiej możliwości. Zawiodłem się jednak na odcinku od strony wizualnej. Wszystko jest nudne, powolne i nie widać wcale tych zapowiadanych setek woja. Chyba nie chodziło o kilkadziesiąt kropeczek podczas desantu droidów? Nadal potyczki ograniczają się do kilkunastoosobowych tarć bez żadnej taktyki i dynamiki. Tak opiewana woda wyszła sztucznie. Właściwie są to tylko zielonkawe filtry. Brakuje obfitości bąbelków i mocniejszych filtrów na głosy postaci. Słabo jak na początek.

Wodna Wojna

Jakaś ospała ta wojna ... w ogóle co to za wojna ? 50 kalamarian i 1 Jedi na 100 droidów,5 qearren`ów i jednego rekina. Co prawda odcinek rozruszał się po przylocie posiłków ale czegoś jednak tu brakowało. Cieszy jedynie że obydwa odcinki zakończyły się porażką Republiki. Świetna poprawa wizualna w porównaniu do poprzedniego sezonu.

Moja ocena 7/10

Spox

Republika i tak zwycięży, co nie przeszkodzi jej w następnym odcinku brać udziału w bitwie <stękliwy głos>"that will decide the fate of the galaxy"</stękliwy głos>.

...

No to pierwszy odcinek czwartego sezonu już za mną (dzięki Urth ). Muszę powiedzieć, że jakoś specjalnie mnie nie porwał i co za tym idzie nie rozpoczął sezonu z pompą. Podwodna bitwa była podobna do wszystkich innych widzianych w serialu - dużo tych złych : mało tych dobrych. Wynik jest zadowalający bo Sepkowie wygrali. Na plus też rekini sługa Dooku, który ma łeb i zęby godne pozazdroszczenia Ackbar nie wyróżniał się niczym szczególnym, ani też się nie zepsuł. Król Kalamarian to stereotypowy młody, zagubiony i niedoświadczony chłopak. Fajne było zrzucanie meduz, niepotrzebne wpychanie w to Amidali, Skywalkera i Tano, gdyż mógł wystarczyć sam Fisto przez co odcinek by się pogodził z serialem rysunkowym No nic, wypada kończyć i brać się za drugi odcinek. Jako że to dopiero początek sezonu - ocena wysoka, 7/10.

Tak mnie zastanawia

czy Filoniemu kiedyś znudzi się robienie z Yody Master Obviousa. W tym odcinku przekroczył już wszelkie granice: Anakin dopiero co powiedział, że ambasador Separatystów przybył podburzyć Quarrenów, na co Yoda błyskotliwie zauważa "I suspect behind this Count Dooku is".

Niestety, sezon zaczyna się w starym stylu (z góry zauważam, że w stosunku do TCW jestem wybitnie wyrozumiały). Mon Calamari cały czas siedzą w wodzie, a na dodatek mimo swego całego zaawansowania technologicznego nie wymyślili takiej instytucji jak regencja. Na przedstawiciela Republiki wybrano OCZYWIŚCIE Padme, której równie dobrze mogłoby w ogóle nie być (to akurat plus: osobiście nie zdzierżyłbym więcej pogadanek w imię pis, kompromajs, dymokrasy i walki z krapszyn). Niestety, młody prins dobrze ją zastępuje: czyli głupi i irytujący, a jednocześnie kochany przez swego wspaniałego kapitana jako Wielki Przywódca. Ackbar też niewiele lepszy: w Ogniu Walki rzuca się centralnie na linię strzału wroga, odwraca się doń plecami (!!!), by wygłosić patetyczne zawołanie. Bitwa z udziałem kilkunastu żołnierzy po obu stronach mówi sama za siebie.

Plusy? No cóż, postać ambasadora sepków nie jest nawet taka tragiczna (choć przerysowana na potrzeby dzieci niemiłosiernie - rzecz jasna nie da się trzymać go z dala od linii uderzenia, gdyż jak każdy odpowiedzialny dowódca powinien pierwszy dać się zastrzelić?). Ten quarreński koleś też może być - miło od czasu do czasu zobaczyć w TCW kogoś, kto nie jest tak totalnie zły do szpiku kości (rzadko bo rzadko, ale jednak).

4x01

Odcinek nie najgorszy, ale na rozpoczęcie sezonu mogli dać coś bardziej porywającego. Widać coraz lepszą oprawę wizualną. Szkoda, że zamiast duetu A&A + Padme nie dali jakiś innych Jedi (chociaż rozbawił mnie dialog:
- I hope you`re good swimmer
- Said the boy from a desert planet), którzy mogli żyć pod woda jak Fisto + senator z wodnej rasy - nawet Jar Jar byłby lepszy od kolejnego występu Padme, a i Gunganie mieli by większą motywację do ratunku. Ackbar denerwował mnie brakiem zdecydowania raz uważał, że książe jest za młody i niedoświadczony by dowodzić a poźniej czeka tylko na jego rozkaz, a ze swoimi taktykami to dziwne że dożył ROTJ. Dyżym plusem jest rekin po stronie separatystów choć decyzja by wysadzić statek tuż przed nimi była idiotyczna - nie lepiej poczekać aż wejdą do środka żeby ich nadzieja zatonęła razem z nimi??? No ale taki już los czarnych charakterów. Dobrze że CIS wygrał w końcu jakąś bitwe, mimo że pewnie za tydzień i tak im skopią dupsko. Podsumowując daję 7/10

...

Pierwszy odcinek nawet fajny ale bez rewelacji. Tak jak tutaj ktoś powiedział na rozpoczęcie sezonu mogli się lepiej postarać.

ackbar

heh... mieszane uczucia co do tego odcinka...
z jednej strony olewają stare EU, a z drugiej nawiązują do wymiany zdań miedzy Tanquarem a Sinde w Fight Another Day z Legacy na końcu odcinka... ehh
sam Ackbar nie wypadł źle, i zamiast it`s a trap krzyczał it`s an attack
może się czepiam, ale czy rodzinni mieszkańcy Kalamary nie mówili na nią Dac?

przeciętnie, oj przeciętnie
przeciętnie, oj przeciętnie

The Clone Wars 4x01: Water War

Porównując Season Premiere każdego sezonu, ten wypada najsłabiej z wszystkich czterech.

Właściwie to powtórzę opinie innych: "Wielka bitwa", w której udział bierze masakrycznie mała liczba jednostek po obu stronach, całkowicie zbędna Padme, taktyczny chaos, wnerwiający książę. A na dokładkę - nie lubię wodnych odcinków

Czytam teraz wywiad z Filonim w SWM, gdzie mówi o "bitwach jakich jeszcze w TCW nie widzieliśmy". Takich jak ta wolę nie widzieć Wciąż chyba najlepsza pozostaje bitwa z 2x05 - Landing at Point Rain.

Na plus postać Ackbara, bo po prostu był i nie przeszkadzał. Drugi plus, który wezmę pod uwagę przy ocenianiu to głód na TCW, który zawsze mam po wakacjach, więc będzie taryfa ulgowa

Ocena: 6.5/10

Re: The Clone Wars 4x01: Water War

-Czytam teraz wywiad z Filonim w SWM, gdzie mówi o "bitwach jakich jeszcze w TCW nie widzieliśmy". Takich jak ta wolę nie widzieć Wciąż chyba najlepsza pozostaje bitwa z 2x05 - Landing at Point Rain

On chyba w tym wywiadzie mówił też, że do tego sezonu trafiły jakieś odcinki niewykorzystane w poprzednim. Trudno było powiedzieć przez kombinezon, ale odniosłam wrażenie, że to był poprzedni model Ahsoki, a nie ten najnowszy. Mam nadzieję, że to faktycznie te odcinki z odrzutu, a właściwy czwarty sezon będzie zapierał dech w piersiach

Jako fanka TCW

muszę ze smutkiem stwierdzić, że nijaki był ten odcinek Jak się skończył, to bardzo się zdziwiłam, że to już. Jakoś mnie nie biorą te podwodne bitwy. Chyba najbardziej podobał mi się Fisto (uśmiech ) i scena desantu posiłków Republiki. Ten Tamson też ciekawy, no i Ackbar w porządku. Ale ogólnie jak na start to szału nie było

TCW 4x01 - Water War

Ten odcinek obejrzałem już jakiś czas temu, ale dopiero teraz coś mnie drgnęło, by coś napisać. Wzorując się na poprzednich trzech sezonach pierwszy odcinek powinien powinien być przynajmniej dobry. Ale niestety premiera sezonu tym razem nie była jakaś zachwycająca. Filoni i spółka cięgle mówili jak epicka będzie bitwa pod wodą i jak to pięknie ma wizualnie wyglądać, a niestety ten odcinek się jakoś zbytnio nie wyróżniał. Oczywiście jest poprawa animacji, ale liczyłem na coś większego. Ale wróćmy do odcinka. początek spoilera Opowiada on o wojnie na Mon Calamari pomiędzy Kalamarianinami i Quarrenami. Ten odcinek wprowadził dwie nowe (ważniejsze) postacie. Piszę o Tamsonie i Ackbaru. Zacznijmy od oceny Ackbara. Najważniejszą rzeczą jest to, że ta postać z OT nie została zniszczona przez Filoniego. Może głos jego nie jest jakiś super, ale to by było już czepianie się szczegółów. Ogólnie o Ackbarze nie można powiedzieć nic dobrego i nic złego. Teraz Tamson, dowódca wojsk Konfederacji Niezależnych Systemów. Pierwsze wrażenie jak się go zobaczy w akcji to to, że jest nawiązaniem do "Szczęk", gdyż wygląda praktycznie jak rekin. Mi osobiście się to zbytnio nie podoba, gdyż wolę jak twórcy mają jakąś wenę twórczą i sami coś wymyślą, a nie zerżną coś z innego filmu. Poza własną niechęcią do Tamsona chyba nic nie mogę mu zarzucić. koniec spoilera

Fabuła odcinka mnie zawiodła. Niby było wszystko co obiecywał Filoni: bitwa, woda itp. , ale jednak ten odcinek nie miał tego błysku, dzięki któremu niektóre odcinki są naprawdę dobre.

Ocena: 6/10

Water War - ocena

Każdy sezon miał dobry początek: Pierwszy -> Ambush, Drugi -> Trylogia o kradzieży Holokronu, Trzeci -> Bitwa o Kamino, a także o Ryloth w trzecim odcinku.
Jednak początek czwartego sezonu, nie jest dobry, ani epicki, ani ciekawy. Opowiada on o ataku Quarennów na Kalamarian, lecz jest to spowodowane zupełnie innymi pobudkami, niż tymi ukazanymi w CW Tartarowskyego.

Zacznijmy od wyglądu planety. Ukazane są nam dwa miasta. Jedno Quarenów, drugie Kalamarian. Nie ma tu pokazanych żadnych miast nadmorskich, lub choćby pływających. Ambasadorzy są przyjmowani pod wodą, a sala obrad jest kilkanaście razy mniejsza od tej naszej sejmowej. Sama stolica jest bardzo mała, tak jak i wojska walczące.

początek spoilera Odcinek rozpoczyna się śmiercią króla Kalamarian. Zostaje on podstępnie zabity. Na tronie zasiada jego syn, książe Lee Char, jednak Quareni nie chcą jego rządów. Za namowami złowrogiego dowódcy separatystów, Tomsona, wyruszają na wojnę z nowym władcą. Działania dyplomatów, oczywiście Anakina i Padme nic nie dają. Bitwa jest niezwykle mała jak na planetę zamieszkaną przez 27,5 miliarda mieszkańców.

Ta batalia o Dac to w rzeczywistości walka kilkudziesięciu Kalamarian z może setką droidów i Quarennów. Taktyka też nie była mocną stroną odcinka. Postrzelali, znudziło im się to zaatakowali bronią białą.Przynajmniej woda się barwiła. ;D

Bitewka się rozkręca kiedy przylatują siły republiki w sile... 6 kanonierek LAAT, czyli może dwóch plutonów żołnierzy. No taka armia zdecydowanie mogłaby zdobyć ziemię. Poza tym dwa plutony to przecież prawie dwa tysiące żołnierzy transportowanych w krążowniku klasy Venator. Przecież taką armię to można upchnąć w jakąś korwetę.
Bitwa jest chaotyczna, a Tomson wybija połowę kalamarian i bawi się w gryzienie klonów po nogach. Na koniec separatyści wycofują się i przegrupowywują do ataku.
koniec spoilera

Plusy:
-Kit Fisto
-Desant wojsk republiki
-Ackbar

Minusy:
-Żenująco małe armie
-Miecze świetlne pod wodą
-Ukazany skrawek Dac
-Stolica nie jest stolicą
-Brak miast na powierzchni
-Chaotyczne walki
-Anakin i Padme. Mógłby być sam Fisto -.- Jak w CW Tatarowskiego
-Zero walki o przestrzeń nad Dac.

Nie mam siły pisać recenzji dwóch następnych odcinków wiec tu napisze oceny:
4x01 Water War -> 1/10
4x02 Gungan Attack -> 1/10
4x03 Prisioners -> 1/10

Beznadziejne odcinki.
Średnia sezonu: 1 {1;1;1}

S1E01

Wreszcie znowu rozpoczęto emisję serialu na kanale Cartoon Network. Mi doskwierał brak tego serialu animowanego który mimo wielu dość irytujących niedoskonałości dostarcza cotygodniowej porcji emocji związanych z gwiezdnymi wojnami choć przyznaję że wymaga to dość specyficznego podejścia w przypadku starszych fanów.
Ale przechodząc do konkretów tyczących się tego odcinka muszę stwierdzić że niestety nie jest dobrze, eufemistycznie mówiąc twórcy nie stworzyli porywającej bitwy. Do tego odcinek początkowy powinien zachęcać do obejrzenia serii a nie odstraszać jak w omawianym odcinku.
Według mnie odcinek zasłużył na ocenę 3/6

Z pewnością graficy oraz animatorzy wykonali przy tym odcinku wiele pracy. Widać że serial pod względem wizualnym coraz lepiej się prezentuje w porównaniu do sezonu pierwszego oraz drugiego. Sama bitwa nie była jakoś zaprezentowana w sposób który dorównywałby na przykład bitwie o geonossis z sezonów poprzednich. Ale jednak była rzeczą która najbardziej mi się spodobała w całym tym odcinku
Wspomnę tylko że tajna broń konfederatów skojarzyła mi się z biotechnologią Vongów.
Co zaś tyczy się ustroju monarchistycznego na Dac coraz bardziej nie podoba mi się nadreprezentacja tej formy ustrojowej w serialu. Co do konfliktów z kanonem to w tym przypadku nie ma tu miejsca żadna nieścisłość ponieważ z tego co się orientuję w żadnym ze źródeł nie ma opisanego ustroju wewnętrznego na Dac.
Podoba mi się także występ Kita Fisty co stanowi dobre nawiązanie do poprzedniego serialu animowanego.
Szkoda tylko że na początek emisji nie wybrano do emisji lepszych odcinków.

polska

wersja - Agnieszka Kudelska gra o jakieś 2% lepiej, choć nadal nie jest mistrzynią świata. Za to hit sezonu - Kita nie gra Piotr Zelt. Za to podkłada głos Tamsonowi.

Błędów znowu jest mnóstwo - "Mon Kalamarianie" i "szwadrony" rażą chyba najbardziej.

...

Hej, Shaak, mogłabyś mi napisać pod kogo Kudelska głos podkłada, bo zapomniałem wczoraj oglądać. Senator Meena Tills czy Padme? Brak Zelta jako Kita? O_O Ciekawe kto go zastąpił.

Zwykle

z tego co wiem, podkładała pod Ahsokę, więc chyba tutaj też.

facepalm

A niech to, pomyliłem Kudelską z Kunikowską (ta co Fionie w Shreku głos podkładała). Mmm... Kunikowska jest jedną z najlepszych polskich aktorek dubbingowych, więc jej głos zdecydowanie polepszyłby jakość dubbingu w tym serialu. A co do mojej pomyłki: mniej oglądanych bajek=mniejsze pojęcie o aktorach dubbingowych.

Takie powinno być TCW...

... jeśli musi już być bajką dla dzieci. Zero psucia kanonu (bitwa z CW może być elementem tej z TCW), ładne efekty specjalne, prosta, acz wiarygodna fabuła, w której razi tylko książe będący marionetką Ackbara, ksenofobia (Mon Cal są lepsi od Quarrenów) i słaby dubbing. Daję 7/10.

Huhu

Nie widziałem, na meczu byłem.

...

Oglądałem połowę odcinka w polskiej wersji i byłem zażenowany . Dubbing oraz tłumaczenie okropne , a najgorsze te okrzyki bojowe , gdy z 20 Kalamarian okrzyk wydaje chyba dwóch lub trzech . W połowie przełączyłem na drugą połowę meczu i jestem zadowolony z tego wyboru.

Król Leechiuś

Król i książę są, a ciekawe tylko gdzie matka? Ona umarła wcześniej? Może król puścił się z byle jaką kobietą i mu zrodziła syna? Jak o matce nie było ani widu, ani słychu wskazuje tylko na jedno: KRÓL MUSI BYĆ OBOJNIAKIEM! Dodatkowo król zrodził syna w młodym wieku (60-70 lat) i już wiadomo czemu księciu taki nieudacznik.
No i czemu Kalamarianie i Quarrenowie nie mają miast nad wodą? Oni są w końcu płazami czy rybami? W na Mon Calamari chyba wogóle nie obowiązują prawa fizyki, bo jak żyją głęboko pod wodą to czemu ciśnienie ich nie zabiło? Musieliby mieć zawaliście twardą skorupę by tam przetrwać. Czemu postacie czasami się zachowują jak by w powietrzu lewitowali? Np: Jak Po przegranej bitwie Książę tak szybko machnął ręką? Jak Jar-Jar splunął na Amidalę pod wodą? Kalamariańską armijka jest do dupy niestety, słaby sprzęcik, brak pojazdów (poza skuterkami podwodnymi które są do dupy) brak munduru wojskowego to są w końcu wojacy czy cywile? Już wiadomo czemu Kalamarianie zawsze przegrywali, gdyby nie bunt na końcu i wsparcie dżedajów To by ich nic nie uratowało, Księcia by rozszarpał na śmierć niejaki rekinopodobny Gryff Tampon (czy jak mu tak?) a kalamarianie by zostali niewolnikami przeżywającymi potworne katusze ku uciesze czerwonookich, zielonych małp znanych jako Neimoidianów, a Kalamarianki zostałyby wzięte jako seksualne niewolnice, lub poszłyby na coś gorszego (np: tańcowanie dla Huttów).
Filoni nagina kanon jak plastelinę, a nasz kochany dżordż Lukas nic z tym nie robi, BRAWO! Co do kalamariańskiej trylogii, jest tak żałosna że szkoda gadać.

...

Pamiętam , że w którejś z książek z Admirał Daalą , ta zaatakowała miasta i stocznie które były na powierzchni , więc takie budynki się znajdują , lecz akurat nie zostały zaprezentowane.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.