Forum

Lista DOBRYCH odcinków TCW (!)

Jakoś tak wyszło, że ostatnio sympatia do SW na większą skalę mi wróciła, wprawdzie w pewnym ograniczonym zakresie, ale jednak. Po miesiącach wypalenia nabrałem nagle ochoty trochę poobcować z tym uniwersum. Ale nie chce mi się ogarniać nowych książek, komiksów ani gier, zaś do seansu Sagi mi się wcale nie pali. Chciałbym coś NOWEGO, co zarazem nie zalicza się do powyższych grup. Coś... audiowizualnego. Wyszło, że chyba do wyboru mam tylko TCW.

Stąd moja prośba do osób, które są z serialem na bieżąco. Prosiłbym o sklecenie czegoś w rodzaju listy tych dobrych odcinków. Cokolwiek myślę o TCW jako całości, to jednak dobrze wiem, że odcinki dobre (lub chociaż duże dobre fragmenty) się pojawiają. Takich właśnie mi trzeba. Ale od razu mówię, że nie chodzi mi o opinie ludzi, którym w serialu podoba się wszystko lub prawie wszystko. Sorry - Burzuś, Nest, Kasis, GROM i reszta z podobnym podejściem - odpadacie. Nie dogadamy się. O opinię proszę osoby, które widzą i wytykają TCW nieścisłości z kanonem lub idiotyzmy, wieszają psy na Filonim, ale mimo to oglądają regularnie.

Może zaznaczę, że oglądanie TCW zakończyłem na odcinku 2x06, czyli pierwszym pojawieniu się Bariss i Luminary. Czyli ewentualną listę prosiłbym tworzyć od odcinka kolejnego, 2x07. Choć w sumie może ktoś inny też chciałby skorzystać z takiej listy, a nie oglądał nawet pierwszego sezonu, więc powiedzmy, że można dawać propozycje z całej serii.

Odcinki, które naprawdę lubiłem, to pierwszy z Yodą ("Ambush"), odcinek piąty z klonami ("Rookies"), oraz mocarny "Landing at Point Rain" (tylko wkurwiały mnie w nim odzywki boskiego duetu A&A). Poza tym spoko był dla mnie Cad Bane, niezła była trylogia Malevolence i jakieś tam jeszcze pojedyncze odcinki, które nie wbiły mi się w pamięć. To może jeszcze sprecyzuję, co nazywam dobrym odcinkiem TCW.

- jak najmniej Anakina i Ahsoki (zwłaszcza Ahsoki), preferowane odcinki, gdzie ich nie ma;
- żadnych drastycznych odejść od kanonu książkowo-komiksowego (a ostatnio i filmowego, jak słyszę) i radosnej twórczości Filoniego;
- jak najmniej idiotyzmów, dziecinady i innych faili (zgubiony miecz świetlny? Łał...);

Mile widziane:
- duże bitwy (w tym kosmiczne!);
- odcinki nawiązujące jakoś fajnie do EU lub Starej Trylogii;
- odcinki z małą ilością Jedi/Mocy;
- odcinki z postaciami typu "fringe" - przemytnicy, łowcy nagród, ogólnie kryminaliści;
- odcinki, w których Separatyści nie wyglądają jak totalne c!py, w których Grievous spuszcza komuś łomot (dla odmiany), w których Separkowie wygrywają;
- jakieś fajne nowe i egzotyczne planety/rasy;
- ogólny mhrok i ZUO (ale nie takie, jakie zawsze zapowiada McCallum, tylko takie tró);
- pewnie za dużo wymagam, ale może jakiś relatywizm moralny w działaniach bohaterów, a nie tylko czerń i biel?

Z grubsza to tyle. Wiem, ciężko pewnie będzie o jakąś dłuższą listę, ale co tam. W końcu to już cztery sezony, trochę dobrego chyba się znajdzie? W każdym razie będę wdzięczny za odpowiedzi, a także za uzasadnienie dlaczego polecacie dany odcinek, bo sama goła lista jest niestety mało pomocna. Dzięki z góry.

Jestem

gdzieś tak w połowie trzeciego sezonu, więc postaram się pomóc. Wymienię odcinki, które mi się podobały, chociaż dużo tego nie będzie No to jedziem
2x07 "Legacy of Terror"- w sumie średnie stany średnie, zwłaszcza że jakoś niesamowicie wkurzają mnie w tym serialu Barrisa i Luminara i trochę mi nie leży koncepcja Geonosian(w sensie tego, kto nimi rządzi), ale jest wstępem do następnego odcinka, więc dobrze byłoby go znać
2x08 "Brain Invaders"- wiem, że tytuł średni, ale odcinek ma klimat. Zwłaszcza jak Anakin... A co ja Ci będę mówił. Zobaczysz, to będziesz wiedział Nawet Ahsoka tak nie denerwuje.
Cała trylogia mandaloriańska(2x12,2x13,2x14)- rzekomo Traviss strasznie się oburzyła po tych odcinkach i poszła precz, ale w sumie to nie wiem o co jej chodziło. Zasadniczo historia nie jest strasznie głupia(jak na TCW oczywiście;P), Obi-Wan całkiem niezły,zwłaszca jego relacje z Księżną, no i mimo wszystko są prawdziwi Mandalorianie Musisz tylko przełknąć czarny miecz świetlny(w sumie dalej nie jestem pewien, czy to aby na pewno "zwyczajny" egzemplarz tej broni. W zasadzie mnie jakoś strasznie nie raził.)
3x01 "Clone Cadets"- Skoro podobało Ci się "Rookies", to i tutaj nie powinieneś narzekać Ten odcinek to prequel właśnie do tamtego odcinka. Mamy pokazane, jak nasze żółtodzioby są szkolone na Kamino. Jest tutaj cała ekipa z "Rookies". Odcinek może i prosty fabularnie, ale przyjemny w obiorze. No i poza Shaak-Ti(tak to się pisze? ) nie ma żadnych innych Jedi.
3x02 "ARC Troopers"- Sequel i to "Clone Cadets" i do "Rookies". Wiem, że zagmatwane, ale im dalej w ten sezon, tym gorzej Ogólnie rzecz biorąc Separatyści mimo porażki w "Rookies" atakują Kamino. Plusy:brak Ahsoki, GG, Ventress, klony, bitwa. I najważniejsze. Separatyści chyba pierwszy raz nie wychodzą na totalne cioty )
Minusy: trochę mieszanie z żołnierzami ARC(w sensie skąd oni się biorą)
3x03 "Supply Lines"- Anie nie najlepszy, ani nie najgorszy. Poza tym prequel do "Ambush" i trylogii o Ryloth(pisałem wcześniej, że niesamowicie mieszają z chronologią ) Ogląda się nawet nieźle. Jar Jar w dawce akceptowalnej. Nie to, co w pierwszym sezonie:/ Fajny mistrz Jedi, mimo sporej ilości droidów nie było chyba żadnego dennego gagu w ich wykonaniu. Zachowywały się jak te w filmach, czyli nie gadały, tylko strzelały. Separatyści znowu osiągają sukces. Niepełny, bo niepełny, ale to było do przewidzenia Minusem jest mieszanie w stanowisku Federacji Handlowej co do wojny.

To tyle, jeśli chodzi o odcinki, którę oglądałem, a które mogę polecić. Zdecydowanie odradzam za to:
2x11 "Lightsaber Lost"- żenada po prostu
Dylogię o Bestii Zillo(2x18 i 2x19)- przyjaźń Skywalkera i Windu, wielki, przerośnięty tasiemiec demolujący Coruscant i Yoda z Aaylą skaczący po nim bez sensu
Trylogię o Bobie(2x20, 2x21, 2x22)- jakimś wielkim i zagorzałym fanem Boby ani Mandalorian nie jestem, ale jak zobaczyłem, co z niego zrobili, to krew mi się burzyła. I dalszy ciąg kumplostwa Skywalker- Windu.

To tyle. Mam nadzieję, że pomogłem

...

BartekGibek napisał(a):
rzekomo Traviss strasznie się oburzyła po tych odcinkach i poszła precz, ale w sumie to nie wiem o co jej chodziło.
________

TCW było tylko JEDNYM Z KILKU powodów odejścia, o czym pisała parę razy : ) Nie musiało byc mega-nie-wiadomo-jakie, wystarczyło że było kolejnym punktem w którym nie umiała się dogadać z LFL ; p


Gufi> Foch za to że mnie nie wymieniłeś nickowo wśród loverów TCW.

Loverów

i tak jest za dużo (acz niekoniecznie u nas w kraju), nie mogę wszystkich wymieniać z nicka Poza tym wydawało mi się zawsze, że opinię masz nieco bardziej stonowaną, niż pełna akceptacja każdego aspektu serialu

Moje typy

Zdecydowanie 4 odcinki dziejące się na Umbarze w sezonie 4 odc 7-10-minimalna dawka Skywalkera i Kenobiego, walka zwymi istotami i ciekawy mroczny design planety. Odcinek 19 tegoż sezonu jedyny raz w którym Grievous wypadł znośnie.
Najgorsze były
-4 pierwsze odcinik 4 sezonu- szczególnie 4 odcinek z Gunganami.

Moja lista...

Moja lista wygląda następująco:
1. Revenge
2. Witches of the Mist
3. Massacre
4. Nightsisters
5. Monster
6. Brothers
7. Bounty
8. Carmage of Krell
9. Darkness of Umbara
10. The General
11. Plan of Dissent
12. Ghost of Mortis
13. Altar of Mortis
14. Overlords
15. The Citadel
16. Counterattack
17. Citadel Rescue
18. Crisis on Naboo
19. Deception
20. The Box
21. Friends and Enemies

To moja prezentacja odcinków najlepszych TCW. Niech Moc będzie z Wami.

...

Jak podobał ci się stary serial "droids" to polecam 4X05 "Mercy Mission" oraz 4X06 "Nomad Droids". Bardzo przyjemna duologia. I najbardziej ceniona w sezonie 4 tetralogia o klonach 4X07 "Darkness on Umbara" 4X08 "The General" 4X09 "Plan of Dissent" i 4X10 "Carnage of Krell". Jak lubisz łowców nagród to polecam 4X15 "Decemption" 4X16 "Friends and Enemies" 4X17 "The Box" oraz 4X18 "Crisis on Naboo". Jak chcesz zwycięstwo Grievousa to 4X19 "Massacre". Łowcy nagród razem z Assaj Ventres czyli 4X20 "Bounty" (ostatnie 2 odcinki po Bounty są o Darthcie Maulu więc jak chcesz to zaryzykuj). Mógłbym jeszcze doradzić pierwsze 3 odcinki 4 sezonu "Water War" , "Gungan Attack" oraz "Prisioners", ale to zależy od gustu. Akcja rozgrywa się na Mon Calamari. To tyle ode mnie.

...

Szczególnie polecam następujące odcinki z 4 sezonu:
7, 8, 9, 10 - dużo walki, klimatyczna planeta, mroczniejszy klimat
15, 16, 17, 18 - początek 15 odcinka słaby, ale potem już sam miód: łowcy nagród, klimatyczne planety, mroczna atmosfera, ciekawe smaczki

Łowcy

Odcinki gdzie jest dużo łowców nagród to zdecydowanie tetralogia więzienna czyli od 4x15 do 4x18.
Polecam!

Ja powiem tak

że jeżeli zamierzasz zabrać się za FotJ (Los Jedi) to musisz zobaczyć Trylogię Mortis z trzeciego sezonu początek spoilera ponieważ okazało się że finał FotJ a także komiksowe Legacy (i nawet ... historia starożytności SW !) jest ściśle związana z tymi odcinkami ... koniec spoilera

FotJ-a olewam

ale już komiksowe Legacy lubię, a starożytność wciąż jeszcze trochę też, więc... Przyda się

.

Jak w lateście zobaczyłem "Fotja - olewam" to myślałem że to przez mój powyższy post się stało

Nie-e :)

FotJ-a olewam tak czy owak, bo ogólnie nie mam siły ogarniać jakichkolwiek serii dłuższych niż trylogie, męczą mnie po prostu. I niezbyt zachęcają. Do dziś nie czytałem NEJ, LotF ani właśnie FotJ.
Don`t dygaj

Hm

z trzech wymienionych serii właśnie FotJ wydaje mi się najbardziej godny uwagi. Bez wchodzenia w spoilery mogę powiedzieć, że jest tam pewna świeżość, której szukasz Wiele bardzo ciekawych układów i kilka niejednoznacznych postaci. Dla mnie to najlepsze książki od dawna spod znaku SW.

...

Fate of the Jedi najbardziej godne uwagi? Fate of the Jedi?! Albo musieliśmy czytać zupeeełnie inne książki, Lorn, albo przeczytałeś tylko pierwszy tom serii... Jedyny, w którym jest coś świeżego, ciekawego i niejednoznacznego Cały cykl FotJ to długa kawalkada odgrzewanych kotletów, starych schematów i zapychaczy miejsca. W żadnej poprzedniej serii nie rozciągnięto aż tak wszystkich wątków z powodu zwykłego braku pomysłów na fabułę i postaci, jak tutaj.

Mógłbym się zgodzić z opinią, że FotJ jest słabe/średnie/dobre, ale twierdzić, że w tej serii jest coś świeżego czy godnego uwagi? Szczególnie w porównaniu z NEJką (abstrahując od jej poziomu)? Przestrzeliłeś, Lorn

Neee

Jestem przy wirze aktualnie i muszę powtórzyć, że niezależnie co by ludzie nie mówili o tej serii, dawno nie czytałem książek spod znaku SW, w których tak bardzo chciałbym zobaczyć co będzie dalej. W moim prywatnym rankingu seria jest dużo wyżej od LotF i na równi tylko z niektórymi pozycjami z NEJki.

Ale

Radenie chodziło nie o poziom serii, ale o jej świeżość czy pomysłowość. O ile zgadzam się, że prezentuje ona dosyć wysoki poziom (według mnie jest o co najmniej dwie klasy lepsza od LOTF), o tyle jest to w sporej mierze zbiór odgrzewanych wątków. Tyle że wciągających

Re: Ale

Carno napisał(a):
Tyle że wciągających
________

I z tym mogę się zgodzić

Każdy

z JJ`em jest klawym klasykiem !

...

- duże bitwy (w tym kosmiczne!)
Seria o bitwie o Geonosis (sezon II), Trylogia Krella (SIV)

- odcinki nawiązujące jakoś fajnie do EU lub Starej Trylogii;
Trylogia Cytadeli, całość bardzo w stylu ucieczki z Gwiazdy Śmierci, z tym że ktoś może nie trawić niuansu z pewnym mistrzem Jedi.

- odcinki z małą ilością Jedi/Mocy;
Ambush, Rookies, ponownie Trylogia Krella.

- jakieś fajne nowe i egzotyczne planety/rasy;
Trylogia Krella po raz trzeci, Trylogia Mortis

- ogólny mhrok i ZUO (ale nie takie, jakie zawsze zapowiada McCallum, tylko takie tró);
Bodaj Legacy of Terror (albo ktorys w jego okolicach, w kazdym razie to odcinki sezonu II o Geonosis) i zachowanie Anakina mialo w sobie wiecej Darksajdu niz wiekszosc odcinkow razem wziętych.

- pewnie za dużo wymagam, ale może jakiś relatywizm moralny w działaniach bohaterów, a nie tylko czerń i biel?
Trylogia Krella po raz czwarty. Nic wiecej mi do glowy nie wpadlo.

cóż..

Powinienem czuć się oburzony, że nazywasz mnie ślepym lowerem TCW, choć staram się jechać po nim, kiedy tylko mam taki powód . Z resztą przyznam, że im dalej jedziemy w tym serialu, tym bardziej mój entuzjazm opada, mam wrażenie, że fabularnie i treściowo jest coraz słabiej. Natomiast jeśli chodzi o odcinki naprawdę dobre, to:

W drugim sezonie całkiem niezły jest odcinek skoncentrowany na klonie "The Deserter", oraz lajtowy one-shot "Bounty Hunters". Całkiem niezła, a miejscami wybitna, jest też trylogia Boby Fetta, 220-222.

Sezon trzeci otwiera znakomita dylogia opowiadająca o Kamino, która jest prequelem i kontynuacją Rookies, czyli odcinki 301 i 302. Naprawdę dobry jest też, napisany przez córkę Lucasa, 307 "Assasin". No i jest legendarna już trylogia Mortis, 315-317, która jest cudownym mindfuckiem, nawet jeśli nie przejmujesz się nadinterpretacjom EU. To także polecam. No i w trzecim sezonie na koniec pojawiły się jeszcze dwa odcinki, które według mnie są jednym z najlepszych w historii serialu, przebijające też bardzo wiele pozycji z EU, odcinki 321 i 322. Z całej tej listy te dwa odcinki po prostu MUSISZ obejrzeć.

Z czwartym sezonem mam najwięcej problemów, więc z niego tak szczerze polecić mogę tylko 420 - "Bounty".

Tak naprawdę

to opieram się na tym, co pamiętam sprzed 2-3 lat, jeśli idzie o Twoje podejście Potem po prostu nie siedziałem w temacie. Poniewczasie połapałem się, że trochę za mocną krechę narysowałem między tymi paroma osobami, które "przekreśliłem", a tą bardziej krytykującą resztą. Przecież każdy może mi polecić odcinki przynajmniej z tymi elementami, które wymieniłem jako mile widziane. A więc ok, sorry za takie podziały, kajam się - Nest, Kasis, Yuri: Was to też dotyczy. Nie krępujcie się, piszcie. GROM, Ty nie

I dzięki, Burzuś

Merci, dzieci

aczkolwiek po pobieżnym przejrzeniu postów mam wrażenie, że niektórzy podają tylko odcinki z sezonu 4. A mnie chodzi o całą serię, czy też przynajmniej od wspomnianego 2x06.
Kontynuujta

...

A to dlatego, że końcówka drugiego i większość trzeciego są po prostu słabe.

A od siebie to po tym 2x6 mogę polecić:
3x1&2 - okładki dla Rookies
3x3 - najlepszy odcinek z Jar Jarem w serialu
3x8, 4x5&6 - Droidy
3x18-20 trylogia cytadeli; choć z drugiej strony to robiąca fikołki Ahsoka i Piell
4x7-10 tetralogia umbariańska; duużo klonów i mroczny Jedi
4x15-16 fajny westernowy klimat Przestrzeni Huttów

no no

no. Gufiś napisał długaśnego posta i jeszcze się wszyscy rzucili mu pomagać. Proszę, jaki szacunek dla starszych

Od siebie dodam, że podziwiam Pindola, który jednak próbuje doszukać się czegoś pozytywnego w tej... w tym czymś.

No respekt musi być :P

A co do czegoś pozytywnego... Z tego co wtedy oglądałem z sezonu 1-2 tak gdzieś jedna piąta była znośna, a nawet fajna czasem. Zakałdam, że ta ta tendencja jakoś się utrzymała, a mam ochotę na nowe odcinki z tych lepszejszych... O dziwo.

Re: No respekt musi być :P

Gunfan napisał(a):
a mam ochotę na nowe odcinki z tych lepszejszych... O dziwo.
________

O dziwo seksu zabrakło?

...

Dobre odcinki po 2x06 :

2x9-10 - w końcu trochę lepszego Grievousa
2x11 - fajna jednorazowa historyjka , ciekawie zaprezentowane Coruscant
2x16 - kolejna jednorazowa miła historyjka
2x17 - temat po za wojną : o piratach i łowcach nagród
2x20-22 - trylogia Boby

3x1&2 - duologia Kamino , szczególnie pierwszy odcinek bardzo dobry , drugi raczej taki sobie
3x15-17 - trylogia poza wojną , historia o wybrańcu
3x18-20 - świetna gdyby nie śmierć Even`a Piella trylogia o więzieniu separatystów Cytadeli , warto obejrzeć
3x21-22 - jeżeli lubisz Trandoshan to te odcinki są genialne

4x07-10 - tetralogia Umbariańska ( najlepsze odcinki w TCW) , jeżeli oglądałeś Rookies (1x05) to to jest coś w tym stylu
4x15-16 - dwa odcinki tetralogii łowców nagród , obydwa dobre szczególnie ten drugi , reszta tetralogii gorsza ale jeśli chcesz obejrzeć to nie jest też najgrosza
4x19 - zmierzenie sił Separatystów z siostrami nocy

...

Ciekawe podejście - próba przywrócenia fascynacji uniwersum poprzez oglądanie tego, co powoduje, że niektórzy to uniwersum porzucają

No ale szczerze powodzenia życzę, w sumie to fajnie by było, jakbyś napisał jak wrażenia, może też kiedyś się szarpnę na parę odcinków uważanych za najlepsze, chociaż staram się omijać TCW z daleka (po wizycie w kinie na żenującym `pilocie` i jakoś sześciu odcinkach pierwszego sezonu, dalej nie dałem rady...). Podoba mi się kreska tego serialu, nawet bardzo, ale fabularnie była to dla mnie żałość nie do zniesienia.

Wrażenia napiszę

ale oglądać będę pomalutku, po kawałku. I nie wiem czy w tym wątku, czy w tematach o poszczególnych odcinkach

:)

Mi najlepiej podobały się odcinki:

1x15 - mroźna planeta,talzowie,klimat bardzo dobry i śnieżna bitwa

2x04-08 - druga bitwa o Geonosis była świetna,5 odcinków,nowe postacie i nowe pojazdy,również w tej tetralogii Geonosis było w wielu ciekawych miejscach pokazane jakich nie było w Attack of the Clones

4x07-10 - tetralogia umbarańska była super,mało jedi,nowy jedi Pong Krell,klony miały większą rolę

...

Najlepsze według mnie:
-"Mortis" - ciekawie zrobiona pod względami fabuły i artystycznymi.
-odcinki z pojawieniem się Savage`a (3. sezon) - fajna atmosfera
-ten w 2 sezonie z Jedi Terą Sinube (prawdopodobnie dlatego, że przedstawiały Ahskokę w złym świetle).

To na razie tyle. Nie oglądałem jeszcze 4. sezonu TCW. Zapomniałem 1. połowę 3. sezonu TCW. Kiedyś może napiszę więcej

:)

jeszcze kilka odcinków:

3x12-14 - odcinki z Savagem,zdrada dooku oraz wiele innych

4x19-22 - darth maul,separatyści pokonali siostry nocy,pojedynek z kenobim z ventress i braćmi,ventress pomaga kenobiemu

Noo

Guff wraca do SW ??

Częściowo.

Książek nie zamierzam odzyskiwać, jeśli o to pytasz Nadal chcę spylić sporą część tych co mi zostały.

W sumie to dobrze

że Gufi założył taki temat, bo skorzystał na tym nie tylko on, ale tacy "fani" TCW jak choćby ja Skusiłem się i obejrzałem kilka tych najbardziej zachwalanych, i powiem że polecam:

TCW 4x7-10 - świetne odcinki z udziałem 501. batalionu (jeszcze wtedy), z raptem jednym Jedi (i to żadnym z tych nam "dobrze" znanych, jak Ahsoka), utrzymany w dosyć posępnej atmosferze.

TCW 3X15-17 - trylogia Mortis, która - jak to ładnie ujął Burzol - jest niezłym "mind fuckiem". O Mocy, Wybrańcu... Jak dla mnie, najlepsze odcinki TCW prócz wspomnianych powyżej, mimo że pojawia się Ahsoka.

TCW 2x7-8 - w sumie powinno ci to przypaść do gustu, bo mamy tu doczynienia z pewną odmianą zombich. Jest Ahsoka, ale o dziwo - tutaj zachowuje się na tyle poprawnie, że nie drażni.

TCW 3x18-20 - ot, ucieczka z Cytadeli. Nie jest to przesadnie wybitne, ale da się oglądać bez zgrzytania zębów. Plus do tego relacje Anakin-Tarkin.

TCW 3x01-02 - jak już ktoś napisał, nieco w stylu Rookies, tyle że gorsze. Ale nie na tyle, aby rzucić te odcinki w kąt.

W sumie jest w czym wybierać na początek... a pewnie zwrócę też uwagę na parę innych odcinków, wymienionych w tym temacie. Dzięki, Gufiu!

3x01-02

Na początek dooglądałem resztę trylogii Rookies, faktycznie fajne te dwa odcinki. Podobał mi się klimacik Kamino, kwatery klonów, zajebista była postać nieudanego klona 99, fajnie, że coś takiego pokazali. Konflikt między łowcami-instruktorami też niezły, ale preferowałbym coś bardziej hardkorowego w tej kwestii. Shaak Ti fajna

Sam trening klonów jak zwykle z dupy pod względem taktycznym, całe to zdobywanie cytadeli to pic na wodę - mogliby z ukrycia wybić całą obronę nie ruszając się z miejsca, a potem lajtowo sobie wejść na górę.

Odcinek drugi to naprawdę udana zadyma, dużo fajnej akcji, jest w kosmosie trochę, są strzelaniny, pojedynki na miecze, good stuff. Tylko oczywiście znów wyszło, że wszyscy Jedi mają miecze działające pod wodą (Kenobi), bleh. A poza tym... Kolejny pojedynek Obi vs. Grievous i Anakin vs. Assaj, nudne to już. Choć wizualnie niczego sobie
Ogólnie jednak pozytywnie, dało się oglądać bez rwania włosów z głowy

Jak to...

Jak to Ci się podobało, to radzę, żebyś to obejrzał:
3x12-14 - odcinki fantastyczne, według mnie jedna z lepszych trylogii w TCW. Jest chyba z sześć pojedynków na miecze świetlne, cały czas dobry klimat, nie jest to o ciągłej wojnie i różnych bitwach w galaktyce, choć z dwie tam są, lecz główny wątek tych odcinków to... lepiej sam zobacz .
Niech Moc będzie z Wami.

I jeszcze...

I jeszcze coś:
4x19-22 - odcinki jedne z lepszych w serialu, dorównuje trylogii Sióstr Nocy pod każdym względem. Jest w tych odcinkach dużo mroku, jest kontynuowaniem bezbłędnej trylogii Sióstr Nocy. Najlepsza tatralogia w serialu, moim skromnym zdaniem . Jest siedem pojedynków na miecze świetlne. Pojawia się tam znów wśród żywych początek spoilera Darth Maul koniec spoilera. Niech Moc będzie z Wami.

3x15-17

Jeszcze może to:
3x15-17 - wspaniała trylogia o Wybrańcu, jest to też o równowadze Mocy, druga moja ulubiona trylogia, Qui-Gon Jinn jako duch Mocy, Moce jakie tam występują, np. czerwona Błyskawica Mocy.
Są to odcinki fantastyczne, mam nadzieje, że to Ci się spodobają . Niech Moc będzie z Wami.

4x07-10

Może to jeszcze jest warte uwagi:
4x07-10 - jedna z najlepszych tetralogii w serialu, świetne przedstawienie żołnierzy klonów, genialna bitwa o Umbarę, postać generała Krella, kapitan Rex z nową zbroją i wiele, wiele innych. I nie tylko ja twierdzę, że to niesamowita tetralogia z The Clone Wars .
Niech Moc będzie z Wami.

7 Najlepszych odcinków TCW (jeśli takie były)

Zaczynam:
1. Dzieci Mocy (ahhh ta placówka na Mustafarze.)
2. Zasadzka (ten śmiech Yody)
3. Wszystkie odcinki z Geonosis.
4. Duel of Droids.
5. Bestia Zillo.
6. Bestia Zillo atakuje ponownie.
7. Bombad Jedi.

Lecim z koksem

Pierwsza uwaga - wersje "reżyserskie" vel nieocenzurowane, czyli na Kamino jak Asaji daje klonowi pocałunek śmierci, a w "Necessary Bond" Grevious pomiata Ahsoką jak przedszkolakiem.
Oznaczenie [+/-] - można w wolnej chwili, ale można też opuścić

Na początek to co niezbędne:

2-07 - Legacy of Terror (ale ten tylko dla tego, że bez niego oglądanie kolejnego jest lekko bez sensu)
2-08 - Brain Invaders [i weź tu nie spoileruj, dlaczego ważny...] Ale, trust me
2-11 - Lightsber Lost (tak wiem, sam mam z tym odcinkiem spory problem, NIEMNIEJ, w przeciwieństwie do Rebelsów i Ezry, tutaj mała Tano się czegoś uczy i wyciąga wnioski) [+/-]
2-17 - Bounty Hunters (są Łowcy, jest duet A&A no i przede wszystkim Hondo w dobrej formie)
2-22 - Lethal Trackdown (naprawdę można ten odcinek obejrzeć BEZ poprzednich dwóch i wiele się nie straci. Choćby ze względu na ślicznie ukazany półświatek Coruscant. I Hondo - oraz nawiązania do dalszych odcinków)

3 - 01/02 - dla Klonów (jak widziałeś wersję TV, to poszukaj wersji nieocenzurowanej)
3-07 - Assasin
3-10 - Raz, że ma kontynuację, dwa że pokazuje że separatyści też ludzie. Bonus za "Not bad at all"
3- 15/16/17- trylogia Mortis z niezłym Mindfuckiem [3] + (niestety) nieziszczona wizja dużo starszej Ahsoki
3 - 18/19/20 - trylogia Cytadeli [Na plus - po raz pierwszy Tarkin w TCW (i to absolutnie TEN Takin). Warning - kłóci się z Legendami w poważnym stopniu (by Szedał)]
3 - 20/21 - duologia „sportowa”. Ahsoka dorasta (dorastanie to bolesny proces), a w tle piękne planety i jak to ślicznie wygląda. dodatkowo pies pewnego przemytnika

4 - 7/8/9/10 - kwadrologia Umbarry o Klonach. Absolutne must see (i jeszcze nawiązanie do Innocent of Ryloth) Generalnie Mhrok i nieco dołujące.
4 - 12/13 - z tym się wahałem, można spokojnie zobaczyć bez "11" (bo w zasadzie trylogia), duże stężenie Togrut na m2. Fajne pokazanie że Anakin i Obi nie są tacy super hiper jak by się mogło wydawać. [+/-]
4 - 14 - dla nawiązań w sezonie 5 i quadrokilla Ahsoki. [+/-]
4 - 15/16/17/18 - Łowcy Nagród, Dooku,

5 - 02/03/04/05 - dla zainteresowanych historią Sawa Gerrery, ew. "kuszenie młodego padawana" - ale ogólnie można pominąć [+/-]
5 - 06/07/08/09 - kwadrologia młodzików - wielu hejtuje, ja uważam że zdecydowanie warto, kryształy, budowa mieczy, Hondo i handel żywym towarem, Grevious itd.
5 - 12 "Missing in Action - jeden z lepszych odcinków o historii klonów w najgorszym "arcu" w całym TCW. Widać można... Pozostałych odcinków nie polecam, mimo wszystko. [+/-]
5 - 17/18/19/20 - alternatywna (w stosunku do Twojej opki) wersja zakończenia historii Ahsoki Ale jak pięknie (w każdym znaczeniu tego słowa) zrealizowana, garnizon klonów to klasa dla siebie. A, i Filoni gościnnie jako menel

Re: Lecim z koksem

Merci beaucoup! Tym razem myślę, że naprawdę to obejrzę, ochotę mam sporą. Twoje typy mocno pokrywają się z typami Twoich poprzedników w tym wątku, np. tetralogia Umbary wydaje się powszechnie hołubiona. Się zapoznam (nie tylko z nią).

Re: Lecim z koksem

Jak dla mnie lista mocno wybrakowana...

Praktycznie pominąłeś pierwszy sezon, a tam:
1. OBOWIĄZKOWO SCENA: https://www.youtube.com/watch?v=QnZaNNY_arU Tak powinny wyglądać walki Yody! A nie jakas skacząca żaba z AOTC! Do reszty odcinka nie trzeba się zmuszać;p
2-4. Nie-najgorszy arc o Malevolance z atakiem Y-wingów oraz ukazaniem hipokryzji i niekonsekwencji Jedi.
13. Jak taki fan Aayli mógł zapomnieć o https://www.youtube.com/watch?v=FGMabAyZPpI ?;p Resztę odcinka można akurat sobie darować;p No chyba że ktoś chce więcej Aayli to może dokończyć i 14;p
15. 501st vs Talzowie na lodowej planecie. W ramach żądania oryginalnych ras;p
17. Poza OBOWIĄZKOWĄ sceną https://www.youtube.com/watch?v=J1QOx0511Ug można sobie darować.
19-21. Trylogia Ryloth, dla rozmów z Syndullą oraz scen z Waxerem i Boilem.
22. Łowcy nagród vs Jedi bez miecza. Die Hard SW ;p

Do II Sezonu dodałbym:
5-6. - początek arcu o Geonosis, zestrzelone kanonierki, geonosjanie paleni żywcem miotaczami ognia i różnica podejścia do padawanów Anakina i Luminary.

W III:
12-14. Arc kompletnie niezgodny z Legendarną wersją historii Assajj i Sióstr Nocy, ale warto obejrzeć, choćby dla widoku Dooku śpiącego w kapciach

Do IV natomiast:
4. To będzie niepopularna opinia, ale dla mnie to ważny odcinek ponieważ oddaje sprawiedliwość rasie wojowników, niesprawiedliwie ocenianej przez pryzmat jednego błazna...
11. Z odcinka obowiązkowa chyba tylko ta scena: https://www.youtube.com/watch?v=hV6YJau5xTA reszta nie jest niezbędna dla zrozumienia reszty trylogii ale można zobaczyć.
19. Grevious na Darthomirze.
20. Assajj jako łowczyni. Jest też Bossk.
21-22. Znowu historia niezgodna z Legendami, w końcu powrót Maula, ale raczej wypada znać.

Sezon V:
1. Dalsze losy wskrzeszonego Maula.
14-16. Maul again. W końcu można traktować jako infinites

Re: Lecim z koksem

Wiesz, jakbyś doczytał to Gufi oglądał do Genosis w II sezonie Dlatego (choć zgadzam się z Twoim wyborem) nie zawiera ona odcinków wcześniejszych

Nb., to co podałeś jako 1 -17 to chyba 2-8?

4-11 - Gufi, faktycznie fragment podany przez LB jest istotny, choć tak jak On pisze, więcej nie trzeba.

Odcinki z siostrami mocy i rogatym to do drugiej kolejności, po zakończeniu głównej linii fabularnej.

Re: Lecim z koksem

Mea culpa x2;p
Temat dosyc wiekowy, więc założyłem że po prostu wypisujesz swoje typy

I fakt, przesłuchanie Poggle`a to jednak 2-8, w pamięci utkwiło mi że to podczas zagrożenia Padme niebieskim wirusem, ale to jednak chodziło o coś innego
Tak więc 1-17 można jak najbardziej pominąć;p

Re: Lecim z koksem

Dopadłam do komputera gościnnie (mój tkwi w serwisie wciąż) więc lecę dopiskami do postów w tym wątku z 2017 XD)

Dla mnie np Asajj&Siostry to ulubione odcinki z TCW - pokazanie jak to u Greviousa z honorem, solidarność babska i ciekawe podejście do Mocy i koniecznie odcinek Bounty - bo fajna zbieranina łowców, życie ni to po jasnej ni to po ciemnej stronie i nastoletni Boba, który jest nastoletni bardzo. Takie Star Wars trochę z boku, bez tych najgłówniejszych bohaterów, a szersze pokazanie świata i jego tajemnic.

Ale jak wiadomo mi do obiektywizmu daleeeeeko


Re: Lista DOBRYCH odcinków TCW (!)

Moja lista najlepszych odcinków:
1. ...
2. ...
3. ...

No nie ma takich.

Re: Lista DOBRYCH odcinków TCW (!)

xD

A ty nie pisałeś przypadkiem, że nie oglądasz czegoś co Cię nie obchodzi? Chyba, że miałeś na myśli tylko Rebels.

Re: Lista DOBRYCH odcinków TCW (!)

No ale wszystko się zgadza - nie ogląda, to nie ma ulubionych odcinków

Re: Lista DOBRYCH odcinków TCW (!)

On pisał o najlepszych. xP Skoro nie oglądał, to skąd wie, że nie ma dobrych?

Re: Lista DOBRYCH odcinków TCW (!)

"Moja lista najlepszych odcinków" - nie widział serialu, to lista jest pusta

Re: Lista DOBRYCH odcinków TCW (!)

Per analogia, lista najgorszych odcinków wyglądała by identycznie.

Re: Lista DOBRYCH odcinków TCW (!)

Ależ oglądałem - pierwsze dwa sezony, które miały premierę w 2008/09, jak miałem 13-14 lat. Źle to wspominam, stąd moja opinia. I nie wierzę, żeby cokolwiek lepszego miało się z tym później stać. Rebelsów obejrzałem jeden odcinek i to już jest trauma. Tragiczne i w dodatku brzydkie.

Znacie takie uczucie, jak ktoś robi coś "głupiego" i czujecie wstyd za niego? No właśnie - tak się czuję oglądając TCW czy Rebelsów. Bajeczka dla nabuzowanych chłopców, miejscami poważny i pompatyczny ton po prostu żenuje bezmiernie.

Re: Lista DOBRYCH odcinków TCW (!)

-pierwsze dwa sezony, które miały premierę w 2008/09, jak miałem 13-14 lat.

Co jest kolejnym potwierdzeniem, że to NIE JEST serial "dla dzieci"

....

Długo się wzbraniałem przed TCW, ale obejrzałem jeden czy dwa odcinki i tak mnie zaciekawiło, że kupiłem od jednego z użytkowników pięć sezonów na blu-ray. I to były bardzo dobrze wydane pieniądze.

Bo powiedzieć, że TCW mnie mile zaskoczyły, to nic nie powiedzieć. Co prawda trzeba było iść co prawda na jakiejś ustępstwa - mniejszy realizm, typu przeżywanie upadków, czy pewna teatralność - z uwagi na samą formułę: animowany-teoretycznie-dla-młodzieży. Ale twórcy wycisnęli z tej formuły ile tylko się dało.

Zdecydowana większość odcinków to po prostu kawał dobrego serialu przygodowego, z tym że nieaktorskiego. A niektóre motywy wykorzystane w serialu, jak gardzący klonami Jedi, wspierana z zewnątrz partyzantka czy proces Ahsoki to jak na standardy mlodziezowego kina anonimowanego prawdziwy majstersztyk.

Doskonale pogłębienie uniwersum, w porządnej, ciekawej formie. O wiele poważniejsze, porządniejsze, mroczniejsze a przede wszystkim bardziej przemyślane od filmów.

Nie będę wypisywal odcinków które mi się podobaly, bo to by była większość, tak tylko wtrącam na marginesie, bo widzę że dyskusja się wywiązuje.

Re: ....

To obejrzyj szósty sezon, jest moim zdaniem lepszy niż 1 i 2 razem wzięte.

Re: ....

No właśnie szóstego jeszcze nie mam, a na razie mam lepsze pomysły jak spożytkować 120 złotych :> ale jeśli ktoś by miał na sprzedaż na blu-rayu w dobrej cenie to niech się odezwie!

Re: ....

W przeliczoniu używany S6 BD to jakieś 60 złociszy. Najgorzej/drożej to kupić film kinowy - wypada drożej (i to sporo) niż za komplet 5 sezonów.

A ja

tylko chciałam napisać, że wiele lat minęło, ale nadal boli, że dostałam zakaz pisania w tym temacie

Re: A ja

Załóżmy, że zakaz się przedawnił I Gufi już akceptuje odcinki o Ahsoce, więc pisz, chętnie się zapoznam z opinię

Re: A ja

Tylko, że ja teraz nie mam tyle czasu co wtedy. Zresztą szczerze mówiąc to wielu odcinków już dobrze nie pamiętam. Nawet sobie myślałam, żeby wrócić do TCW. Swego czasu zaczęłam chronologicznie sobie powtarzać. Tylko znowu problem z czasem... Najpierw wypadałoby Rebelsy nadrobić. No nic, może kiedyś.
A stare opinie się tam pałętają po wątkach poświęconych poszczególnym odcinkom. Ciekawe czy inaczej bym teraz na niektóre patrzyła.

Re: A ja

Własnie dlatego może być to takie interesujące, spojrzenie "po latach" z dystansu. Choć faktycznie, przez te kilka sezonów sporo się tego nazbierało.

Re: A ja

-/Forum/Temat/17303#517926

Nieaktualne od... dawna

Re: A ja

Jak mnie wyproszono z wątku to go nie studiowałam na prawo i lewo.
A uraz pozostał

:(

Kasis napisała:
A uraz pozostał
-----------------------
Czy mogę coś na to poradzić?

Heh, Gufi

w sumie wystarczyła mi satysfakcja, że wciągnąłeś się w TCW

(Tak wiem, refleks szachisty jeśli chodzi o odpisywanie )

Generalnie

Generalnie z TCW jest tak że są odcinki, które trzeba przeboleć jak lekcje WOSu. Ale po WOSie idzieeeeesz na WF!

Problem jest taki że nie wszyscy lubią WF.

Re: Generalnie

Kiedy w licbazie miałem wybierać między lekcją wosu z kryptoalkoholikiem, który leczył kaca prawie codziennie, a lekcją wfu z psychopatą, który przez cały rok kazał nam ćwiczyć dwutakt, to decyzja była oczywista - nie pojawiałem się na obydwóch

Raport #1

Obserwuję u siebie ciekawe zjawisko: kiedyś na dużą część TCW reagowałem alergicznie, stąd olewka po 2x06. Teraz jednak o wiele bardziej mi to wchodzi, bawię się dobrze i chce mi się więcej. Powiedzmy, że otwarłem swój umysł na ten serial. I chyba wiem, dlaczego.

Jak TCW zaczynało, to teoretycznie kanon był jeden: 6 filmów plus stare EU. I byłem bardzo do niego przywiązany (nadal jestem), więc wszelkie odejścia od niego mnie drażniły i źle je znosiłem, a w TCW jest ich pełno (jak niedawno udowodnił Szedał). Dziś sprawa wygląda zgoła inaczej, mamy nowy kanon, a ja nauczyłem się dzielić SW na alternatywne rzeczywistości, co najmniej dwie. I każdą z nich chcę poznawać, jak się okazuje. W takich realiach TCW już tak nie boli i nie mam już potrzeby, by wszystko do siebie pasowało, bo i tak już nie będzie. Co za tym idzie, mogę się po prostu cieszyć tym, co w tym serialu jest dobre.

Póki co od piątku obejrzałem na wyrywki trochę odcinków z sezonu 1 dla przypomnienia (1, 2-4, 5, 15, 19-21, 22) oraz jadę od początku sezon drugi, przy czym dojechałem na razie dokładnie do odcinka, po którym lata temu olałem sprawę (czyli pękły 2x01-2x06). Teraz już sam nie wiem, czy oglądać zgodnie z Waszymi wytycznymi, czy po prostu wszystko jak leci. Bo bawię się naprawdę nieźle, mam głód StarŁorsów akurat, a tu jest dużo dobra, czasami nawet w jakichś detalach, ale jest.

Jeszcze fanem TCW zostanę, hehe. W sumie, skoro mówicie, że dalsze sezony są lepsze, a ja nagle już na pierwszych się dobrze bawię...

Słowo daję, brak wymagań, by TCW pasowało do mojej ulubionej wersji kanonu... dużo mi dało.

PS. Ahsokę traktuję, jako się gdzie indziej rzekło, jako uciekinierkę z korpusu rolniczego Pasuje jak ulał, tylko nie wiem komu miecz ukradła

Re: Raport #1

Skoro Cię to nie męczy, to dawaj wszystkie jak leci!
Nawet w tych słabszych odcinkach (czyli tych niewymienionych wyżej) zdarzają się jakieś perełki, chociaż czasem to niestety 1-2 sceny na odcinek lub nawet nie scena, a mignięcie gdzieś w tle jakieś znanej planety, rasy, postaci czy organizacji.
Oczywiście oczekujemy raportów na temat odcinków;p
Fajnie będzie poczytać jak "ktoś z paskiem" odkrywa TCW, tak jak niedawno fani NK odkrywali Legendy

Re: Raport #1

Prawdopodobnie oleję odcinki w stylu "Pojedynek droidów" czy inne zgubione miecze świetlne (jest takich więcej, btw?), ale resztę może łyknę w całości.

Re: Raport #1

Niestety są;p W tym AŻ 4 odcinki z Gasconem i jego droidami;/ Jeden z nich jest znośny przez klona-komandosa, ale resztę ciężko polecić;p No i nie zapominajmy o odkrywaniu przez Padme spisku z zatrutą herbatką dla dzieci;/ Nie za bardzo podeszły mi też odcinki o Papanoidzie, no ale jak pisałem wyżej, czasem jest tam jakiś fajny szczególik, a tutaj było nim pojawienie się Greedo.

Re: Raport #1

Na szybko i krotko na razie - jadąc po kolei narażasz się jednam mimo wszystko na mniej lub bardziej bolesne zderzenie z EU w postaci historii sióstr nocy i pacyfistycznego Mandalore. Ale, ryzyko jest Twoje

"Lightsaber lost" bym mimo wszystko Ci radził zobaczyć, bo tak poprawdzie to tytuł trochę myli, powinno być "stolen". Ładny Coruscant w tle.

Re: Raport #1

Dla mnie sezony od 4 w góre to jest zupełnie inna klasa serialu. Co prawda sezon 4 zaczyna się bardzo słabym arciem, ale potem już jest świetnie. Trójka za to ma swoje naprawdę dobre momenty, ale pomiędzy jest troszkę gorszych.

A.. i odcinek "Hunt for Ziro". Dla kogoś kto lubi Republicsy może to być ciężkie przeżycie.

Tak w ogóle to wszystko zależy od podejścia. Ja np. z góry jestem zdystansowany do legendarnego postROTJ i nawet przy genialnej Trylogii Thrawna czułem się niezbyt komfortowo czytając o bliźniakach Lei, itd, wiedząc, że w TFA będzie to wyglądać zupełnie inaczej. Ale kiedy przestawiłem sobie myślenie na akceptację tego, że "to są legendy", a jak to stwierdziła Ahsoka: "There`s always a bit of truth in legends" to zupełnie inaczej mi się czyta cokolwiek legendarnego.

Re: Raport #1

-Póki co od piątku obejrzałem na wyrywki trochę odcinków z sezonu 1 dla przypomnienia (1, 2-4, 5, 15, 19-21, 22)

W wolnej chwili jeszcze warto:
Z I Sezonu – 7 (dla tekstów Greviousa i lekcji udzielonej „uciekinierce” z korpusu rolniczego”); 9 (dla Ventress); 10 – dla Greviousa i Fisto; 11-12 dla Hondo (mimo że jest kłapouchy); 13-14 dla (i właściwie tylko dla niej) – choć potem mamy kontynuację we Freemakerach ; 16 dla relacji Ventress – Obi (no i to wstęp to filmu kinowego); 22 – dla Cada Bane i BH

. Bo bawię się naprawdę nieźle, mam głód StarŁorsów akurat, a tu jest dużo dobra, czasami nawet w jakichś detalach, ale jest.

Jakbym siebie słyszał przy moim trzecim podejściu do TCW. Co prawda ja "trafiłem" na lepszy czas, bo wtedy nic innego do wyboru z rzeczy "ekranowych" nie było, Jak potem zaczniesz się bardziej przeglądać easter eggi (lub przeczytaj post Matki Roju na ten temat) to dopiero jest fajnie (gabinet kosmetyczny dr. Evazana )

Teraz już sam nie wiem, czy oglądać zgodnie z Waszymi wytycznymi, czy po prostu wszystko jak leci.
Jak ci nie przeszkadza inna niż w EU historia sióstr mocy i Maul to idź „jak leci” – z wyjątkami poniżej (to oczywiście tylko sugestia)

Słowo daję, brak wymagań, by TCW pasowało do mojej ulubionej wersji kanonu... dużo mi dało.
No dokładnie, tak trzymaj

PS. Ahsokę traktuję, jako się gdzie indziej rzekło, jako uciekinierkę z korpusu rolniczego Pasuje jak ulał, tylko nie wiem komu miecz ukradła
No taką teorię miałem, że Anakin to jej „last chance” – inaczej korpus rolniczy. I pewnie „w pakiecie” jako forma kary dla Anakina . A ten o skradzionym mieczu obejrzyj, bo tam chyba pierwszy raz jest załamana i zrezygnowana.


Natomiast co do tego czego NIE warto

2 – 12; 2-14 – może nie tyle aż tak bardzo NIE, raczej [+/-], bo mamy backround Dead Watchu, ile trzeba się nastawić na pacyfistycznych mando i ślepego mando snajpera-ciamajdę. Z całego „arcu” Wystarczy 2-13 dla wprowadzenia wątku Obi -Satine
2 – 15 – morderstwo w senacie, taki filer
2 – 16 – prosty schemat mądrzy Jedi, separatyści idioci
2 – 18/19 – wielki robal (?) i Jedi, skacze jak Yoda w AotC
2 – 20/21 – Odcinki z Bobą, ale nie wiem czy fani Boby powinni oglądać. Z całego trzyodcinkowego arcu wystarczy zobaczyć 2-22, z półswiadkiem Coruscantu.

3 - 05/06 – filery z pacyfistycznymi Mando i aferą w gimnazjum…
3 – 08 – niby jest Cad Bane, są droidy które lubimy ale jednak całość nie.
3 – 09 – nowokanoniczny Vos który jest zakochanym w sobie idiotą (szczęściem, JEDYNY odcinek z Vosem). I nawet niezły Cad tego nie kompensuje.

4 – 1 do 4 – Gdy po końcówce sezonu 3 myślisz że już będzie tylko lepiej, dostajesz TO. Może nie tak, że nie można tego obejrzeć, bo w sumie historia jest „taka se”, ale odstaw na później, po końcówce 3 oczekujemy czegoś więcej.
4 – 5/6 – jak wyżej, „taka se in minus” historia o droidach, zdecydowanie na później. Plusem (drobnym bardzo) jest pokazanie jak tripio ustanawia demokracje na planecie rządzonej przez tyrana Generalnie – po końcówce sezonu 3 od razu odpalaj arc z Umbarą.
4 – 20 – Asaji i Boba jako Bounty Hunters ratują księżniczkę. Czy jakoś tak… Bonus – Boba w sukience.

5 – 10 do 13. Droidy i pułkownik Gascon (krupier w TLJ – chyba…). Jedynie w 12 jest fajny motyw klona, ale moim skromnym zdaniem, najgorszy arc TCW.

Re: Raport #1

Zillo to taki kontrowersyjny arc, mi osobiscie sie podobał.

Arc o Bobie, też moim zdaniem można zobaczyć.

4 - 5/6 - pierdoła ale nieźle sie bawiłem

Z reszta sie zgadzam

Re: Raport #1

Finster napisał:
22 – dla Cada Bane i BH
------
No przeca obejrzany, przegapiłeś


skacze jak Yoda w AotC
------
Aayla powinna skakać jak Yoda, bo podobnie jak on trenowała Formę IV. Zresztą popatrz, jak Duursema ją rysuje w walce

Co do reszty, zobaczymy, bo może i tak obejrzę Dzięki.

Raport #2

Póki co jadę po kolei. Na razie mamy:

2x07-08 - taki średniaczek o geonosiańskich zombie. Nie było to złe, w pierwszym odcinku najbardziej podobała mi się Luminara (mam słabość do niej i Bariss) i chyba delikatne mrugnięcia do Aliena (królowa). Drugi ma lekki posmak kosmicznego horroru, najlepsza jest scena z zarażoną Bariss obserwującą Ahsokę przez drzwi. No i jakiś Medstar tam mignął, a także wspomniano Ord Cestus, milutko dla fana starego EU.

2x09-10 - genialna dylogia ze Zgrywusem, naprawdę strasznie mi się podobała. Swietne akcje. Zgrywus taki całkiem znośny, Eeth Koth i Adi Gallia jako bonusiki w pierwszym odcinku. W drugim bardzo mi się podoba dezerter i jego rozmowy z Rexem. Żona dezertera też fajna

2x11 - Finster wspomniał o dolnych poziomach Coruscant, więc się skusiłem. I dobrze zrobiłem, bo mi się strasznie podobało. Coruscant jest tu cudowne po prostu, ta architektura, te dolne poziomy (mój ulubiony klimat), ta mieszanina ras. Cud, miód i orzeszki. Sama fabuła jest całkiem ok, myślałem, że to jakaś totalna głupota będzi, ale nie. Stary mistrz jest zarąbisty, przypomina mi Zao z Republiców.

Wsiąkłem

Re: Raport #2

Gunfan napisał:

Wsiąkłem

-----------------------

/Forum/Temat/17303#518020
??

Heh

Zarówno wtedy, jak i teraz, uznałem ten post za niegodny mojej odpowiedzi

nie

przejmuj się, to całkiem męskie i normalne. No... może poza tym TCW

Zamiast

próbować zawrócić kolegę Gufiego z drogi cnoty, radzę samemu za oglądanie TCW wziąć się. Aayla śliczna tam jest (acz jest jej za mało)

taaa

ja kiedyś zrobiłem coś takiego
/Forum/Temat/14389
więc plz... nawet nie możecie stać obok mnie

Chociaż przyznam, że brakuje trochę takich konkursów na B obecnie...

Re: taaa

Lint "Removed, chanfe or unavaliable"

więc plz... nawet nie możecie stać obok mnie

Gdzież bysmy śmieli My już jesteśmy dwa lewele wyżej

z tym

linkiem to nie było zbyt trudne...

Ale jak to...

Się w końcu odpalił...

I powiem tak: "chapeau bas", jestem pod wrażeniem, wstrząśnięty i zmieszany. No nie spodziewałbym się aż takiego stopnia szczegółowości.

W każdym razie - szacun!

ale tak to

że pewnie nie zauważyłeś, że skróciłem link do posta. Wystarczyło niedziałający bezpośrednio podmienić sobie numerki w pasku przeglądarki. Po prostu zapomniałem o "/", dodałem i działa.
Kiedyś będzie to wytłumaczone jak Bastion przemieli wrzucenie nowego Regulaminu i Przewodnika.

A tak to... nie wstydzę się, że takie rzeczy robiłem i uważam, że daje mi to teraz prawo do krzywienia się

Re: Raport #2

-Wsiąkłem

Wielka radość jest z każdego żółtopaskowca, który przyjemność w oglądaniu TCW znajduje

więc się skusiłem. I dobrze zrobiłem, bo mi się strasznie podobało.

Czuję się trochę jak Szedał, tzn. jakbym też się dorobił padawana Coru jest w TCW sliczne i klimatyczne, planety zresztą też (szczególnie później). Przy tym wszystkim graficzna bieda "Rebelsów" aż bije po oczach, a powinno być teoretycznie odwrotnie.

Co do samego 2-11, to miałem dokładnie podobnie - myślałem że niedojda zgubi mieczyk, a tutaj takie zaskoczenie. Chyba od tego odcinka zacząłem Aśkę trochę lubić, jak tak siedziała bidula zrezygnowana i zrozpaczona, bo dżedaje wmówili jej że miecz to całe życie, a ona właśnie go straciła, i co ona teraz powie swojemu mistrzowi - to mi się jej tak po ludzku żal zrobiło.

Stary mistrz jest zarąbisty
No dokładnie, mistrz Sinube reprezentuje to, za co kochamy SW.

Teraz UWAGA - przed Tobą seria odcinków, która „wsiąknięcie” na próbę wystawić może. Sprawdź uważnie obie listy i wybierz mądrze

Re: Raport #2

Finster napisał:
Wielka radość jest z każdego żółtopaskowca, który przyjemność w oglądaniu TCW znajduje
Czuję się trochę jak Szedał, tzn. jakbym też się dorobił padawana

------
No właśnie tak sobie myślę, że brzmię trochę jak Vilkala po rozpoczęciu Repów


Przy tym wszystkim graficzna bieda "Rebelsów" aż bije po oczach, a powinno być teoretycznie odwrotnie.
------
Ej, no właśnie. Nie wiedziałem, czy mi się tylko wydaje, ale chyba nawet ten drugi sezon TCW wygląda lepiej, niż Rebels? A następne są przecież jeszcze ładniejsze? WTF?


Teraz UWAGA - przed Tobą seria odcinków, która „wsiąknięcie” na próbę wystawić może. Sprawdź uważnie obie listy i wybierz mądrze
------
Too late Obejrzałem już do 2x17, szczegóły w osobnym raporcie

Re: Raport #2

Po pierwsze to baardzo się cieszę że Ty Gufi oglądasz TCW, to chyba jedno z najfajniejszych zjawisk jakie udało mi się zaobserwować na tym forum 😀

Ale poważnie, mam radochę lvl 500!!! 💞🌷

I to jeszcze bez uprzedzeń i paskowego radykalizmu, cudownie.

Gunfan napisał:

------
Ej, no właśnie. Nie wiedziałem, czy mi się tylko wydaje, ale chyba nawet ten drugi sezon TCW wygląda lepiej, niż Rebels? A następne są przecież jeszcze ładniejsze? WTF?[/cytat]
-----------------------
Filoni skakał przy TCW tak wysoko jak mu GL pozwalał. Czyli imo bardzo wysoko. Teraz Filoni skacze chyba tak wysoko jak mu KK pozwoli. Czyli imo raczej nisko.

Ale serio.
Żorż nie szczędził pieniędzy na swoje ukochane "dziecko" serialowe. Jeśli wierzyć Chrisowi Taylorowi, na każdy odcinek The Clone Wars szło 2 miliony zielonych. Co moim zdaniem widać, słychać i czuć.
Nie wiem ile Filoniemu daje Kosmomacoszka Kennedy, ale sądząc po moim zdaniem ogromnym spadku fabularnym, postaciowym, graficznym (Kapelusznikowi nie starcza już nawet na grzywkę dla Ezry ) jakiego doświadczyłam przy Rebels, to znacznie, znacznie mniej.

Re: Raport #2

Z grafiką TCW vs Rebels to jest moim zdaniem indywidualna sprawa. Widać, że muszą mieć mniejszy budżet (chociażby kwestia płaszcza Vadera czy minimalizm planet), ale to jest kwestia gustu co komu bardziej odpowiada. Ja np. lubię sceny, w których otoczenie nie przeszkadza głównemu planowi, a ten w Rebelsach potrafi być naprawdę świetnie zrobiony. Uważam, że w Rebelsach jest o wiele lepsza mimika twarzy oraz gra świałocieniem - inna kwestia, że przez te 3 lata też technologia poszła d przodu. Mówię głównie o sezonie 3 Rebels, bo różnica i fabularna i graficzna jest widoczna względem poprzednich sezonów. Rebels ma (w sezonie 3) dużo spokojniejsze, bardziej stonowane sceny, za to TCW przez większość odcinków cechowały się nieustającą akcją, szybkimi kadrami, biegami, pojedynkami, lotami, itd. Na pewno kosztowało to więcej, ale czy było lepsze? Czasem tak, czasem nie.

Re: Raport #2

Porównaj jak wygląda Wookie w S3 TCW i w S1 R.

Planety w R są puste i dwie na krzyż. W sezonie 3 jest lepiej ale dalej "to nie to". Czegoś takiego jak dolne poziomy Coru z calym bogactwem światłocieni, postaci czy nawet śmieci - tego w R nie ma niestety.

Mimika twarzy jest lepsza, ale to niestety tylko tyle.

Re: Raport #2

Ogólnie otoczenie jest zdecydowanie bogatsze w TCW, właściwie od samego początku. Wookiee w Rebels to totalne nieporozumienie. Ja zgadzam się w całej rozciągłości, że TCW ma bardziej szczegółowe modele, często lepsze, ale czasami światłocień potrafi zdziałać cuda (moim zdaniem). Przykład:
http://a.dilcdn.com/bl/wp-content/uploads/sites/6/2016/08/Bendu.jpg

Re: Raport #2

No cieszę się, że się cieszysz

Na paskowy radykalizm za bardzo nie ma już miejsca przy obecnych realiach, przynajmniej dla mnie. Jasne, mógłbym się zamknąć na wszystko, co nowe, i czytać w kółko Legendy, ale jakoś nie umiem. Zawsze będzie zapewne dla mnie tak, że Legendy > NK, ale jestem fanem SW i chce mi się nowych rzeczy, nawet jeśli potem na nie marudzę

Co do wyglądu Rebelsów, to smutne to wielce.

Re: Raport #2

Gunfan napisał:
2x09-10 - genialna dylogia ze Zgrywusem, naprawdę strasznie mi się podobała. Swietne akcje. Zgrywus taki całkiem znośny, Eeth Koth i Adi Gallia jako bonusiki w pierwszym odcinku. W drugim bardzo mi się podoba dezerter i jego rozmowy z Rexem. Żona dezertera też fajna

-----------------------
Możliwe, że zawodzi mnie pamięć, ale czy czasem nie mowa o dylogii, w której Grievous dostał oklep od grupki klonów, mających do dyspozycji jedynie swoje pięści? :O

Re: Raport #2

W TCW Grievous dostał też oklep od Gungan, więc to nie jest jeszcze takie złe.

Oklep?

Nie kojarzę. Chyba że ten krótki moment, kiedy on spiernicza korytarzem i natyka się na klony, a one usiłują go przygnieść do ziemi. Nie powiedziałbym, że dostał oklep, było to raczej wyrównane, przegięć w żadną stronę w sumie nie widzę

Raport #3

Powiem tak: przestańcie się przejmować, że będę marudził na różnice między TCW a Legendami. Serio, oddzielam to kompletnie, chyba nawet machnę o tym temat na blogowisku. W tej chwili bardziej oceniam TCW pod kątem po prostu tego, czy mi się podoba

2x12-2x14 - to tym się tak przejmowaliście, hę? Well, oczywiście z punktu widzenia fana klasycznych Mando jest to herezja. Ale, jak już mówiłem, oddzielam kanony obecnie bardzo, więc nie rusza mnie to kompletnie. Więc Was zaskoczę: bardzo dobre odcinki. Fabuła całkiem poważna, sporo dobrej polityki (jestem wielkim fanem polityki w Prequelach, a także w powieściach typu "Maska kłamstw"), fabularnie naprawdę ok. Bardzo na plus. Dodatkowo architektura Mandalory przefajna, acz czepiłbym się ozdobności wszystkiego na dworze - jeśli Mando od relatywnie niedawna idą w stronę pokoju, to wszystko powinni mieć wciąż o wiele bardziej surowe i proste, tymczasem sama Satine wygląda w galowym wdzianku tak, że może konkurować z Padme z czasów królowania. Ogólnie co do pacyfizmu - spokojnie mogę przyjąć, że w historii tego ludu, liczącej przecież tysiące lat, zdarzały się okresy, kiedy oni zmieniali zwyczaje i chcieli pokoju. Oczywiście akurat w okresie Wojen Klonów gryzie się to z Traviss, ale cóż. Death Watch bardzo spoko, btw. Tylko czemu wszyscy mieli identyczne zbroje, a nie spersonalizowane, jak to zwykle Mando mają?

Nowa mutacja Spider-Droida zmiksowanego z sondą z TESB bardzo spoko. Dupeczki kręcące się przy Ornie Free Taa również A ostatni z tych trzech odcinków na Coruscant to już w ogóle szał, jak zamachy się mnożą itp.

2x15 - gdyby wszystkie fillery tak wyglądały! Znów polityka (super), znów Coruscant (super), Padme i Bail plączący się nocą po dokach i wdający się w strzalaninę, kaminoańska senator, której chodzi tylko o to, by nie zmniejszać zamówień na klony, umbarański (chyba?) senator uwikłany w handel bronią, morderstwo w senacie... I przedziwny inspektor, który chyba jest nawiązaniem do jakiejś postaci z popkultury. Ogólnie więcej takich odcinków!

2x16 - typowy akcyjniak z linii frontu. Do obejrzenia bez uczucia żenady, pewne elementy całkiem fajne (pajęcza rasa dowódcy Separków, pierwsze widzę), tylko jak po raz kolejny widzę olewanie rozkazów przez Anakina, to mam na skroni mangową kropelkę zażenowania... A, no i technologia stealth jest w SW naprawdę niekonsekwentnie stosowana, bo wg niektórych źródeł (KOTOR) była już w starożytności, tu ją też mają, a w trylogii Thrawna chyba prototyp dopiero był parę lat po Endorze. Ale to SW, czyli normalka

2x17 - bardzo spoko odcinek, bo Felucia, bo łowcy fajni i różnorodni, bo "Siedmiu samurajów"... No a Hondo mnie zaskoczył, bo zapamiętałem go jako heheszkującego oszusta, który ze wszystkiego usiłuje wyłgać się gadką, a walki unika. Tymczasem tu był takim raczej skurwielem, atakował Jedi, walczył nawet pałką Magnaguardów? To on taki jest zazwyczaj? Ogólnie fajne to było.

Kurdupelek w wielkim kombinezonie bojowym rządził

Teraz Zillo, tak? No sam nie wiem...

Re: Raport #3

Pewnie już albo olałeś albo obejrzałeś, ale spróbuj zacząć. Jak Cię od początku nie spodoba to raczej już do końca nie xD

A Hondo to jedna z najlepiej rozwiniętych postaci w TCW.

Re: Raport #3

Jak,się podoba to leć dalej - niemniej, te odcinki na "nie" z 3 sezonu potraktuj poważniej

I w czwartym naprawdę odpuść pierwszy arc i idź do Umbary (a historię o używaniu lightsabrow po wodą zobacz później)

Re: Raport #3

tak, Gufi jako facet, może sobie odpuścić Water War i zostawić na później.
To tylko sporej grupie znajomych dziewczyn ten arc się bardzo podoba, czyżby ze względu na Mistrza Fisto w kąpielówkach, któremu tak ładnie falują macki?

Któż to wie...

Re: Raport #3

Hmm, ja aż tak negatywnych wspomnień z tym odcinkiem nie mam, ale to pewnie przez taryfę ulgową za sentyment do podwodnego Kita Fisto z Clone Wars Tartakovskiego.

Re: Raport #3

Fisto w kąpielówkach... no tak na to nie patrzyłem Ale po zakończeniu sezonu 3 czekałem na coś innego niż klapouch i jego koledzy spadający z nieba... Gungan Rain...

Jak pisałem - po Umbarze, dla odreagowania jak najbardziej.

Re: Raport #3

I jeszcze o Hondo - zrobi wszystko dla zysku, skurczysyn z niego niezły, strony zmienia jak rękawiczki, jak trzeba to nie będzie się wahał wymordować świadków (przynajmnie tak mówi), handel żywym towarem też nie jest mu obcy.

Re: Raport #3

Mi się Zillo nie podobało, bo barrrdzo nie lubię jak się męczy zwierzątka, a tu było to wyjątkowo... dokładnie pokazane.

Acz doceniam Palpatine i pokazanie jak przyszłościowo myśli i jak wielką sieć zarzuca.

Re: Raport #3

W moim fanonie Skirata i jego banda żyją gdzieś po drugiej stronie planety jako kompletnie niezależna społeczność i mają się dobrze
Akurat tak szybkie wzorowanie się na "pokojowych" planetach typu Naboo ma sens... Polska też po 89 roku nie za bardzo zastanawiała się co z sobą począć tylko rzuciła się z jednej skrajności w drugą.

Divo był podobno wzorowany na słynnym Columbo, a cały odcinek na serial Law & Order.

Ale przecież Anakin to przede wszystkim olewanie rozkazów! W ROTS gdyby nie Kenobi to naraziłby nawet Kanclerza dla ratowania klonów. Taki już był Skywalker że chciał uratować WSZYSTKICH swoich i skopać dupska WSZYSTKIM wrogom. Technologia stealth jest nią tak długo, dopóki nie pojawi się coś co potrafi taki obiekt wykryć. Kiedyś by utrudnić wykrycie obiektu wystarczyło pomalowanie samolotu, po pojawieniu się radaru taki kamuflaż stał się guzik warty, dlatego mnie aż tak bardzo nie dziwią "niewidzialne" prototypy w różnych okresach czasu. Nie zapominajmy że pierwsza słowa o tej technologii pojawiają się już w TESB.

Hondo to taki trochę Jacek Wróbel SW Walczy kiedy ma znaczą przewagę i pewność że wygra.

Zillo to nic innego jak Godzilla SW;p Jak lubisz to oglądaj Sceny z R2 przyprawiają o facepalm, ale jest to wynagradzane Palpatine`m.

Re: Raport #3

Ja wiem, że to normalka dla Anakina olewać rozkazy, tyle że zażenowanie wywołuje to u mnie nadal, no nic nie poradzę

Lubię Godzillę Ale jak wszyscy chwalą tam Palpiego, to dla niego też obejrzę. Na razie nie miałem wczoraj w ogóle czasu, więc nie ruszyłem ani jednego odcinka.

Raport #4

2x18-2x19 - Zillo! Nienajgorsze to było. Fajna bitwa na początku, tylko szkoda że w tej wojnie nadal wszyscy mają taktykę rodem z XVIII wieku, czyli stoją/idą i strzelają do siebie. Ale wymowa tych odcinków jest ok, najpierw w nazwiązaniu do klasycznej Godzilli jakby ostrzeżenie przed nowymi broniami masowego rażenia (choć nie ma tu na to nacisku), no a potem typowo dżedajowe parcie na niezabijanie istoty żywej. Zillo jest słodki. Palps był ok, ale w sumie nadal nie kumam, po cholerę chciał Zillo przewieźć na Coruscant akurat. No i Artoo wożący wszystkich na silniczkach to kpina jakaś. Szacun za zakończenie, dość dorosłe.

2x20 - początek arcu o Bobie. W miarę mi się podobało, wkręcenie się Boby między młode klony i zamach na Windu jak najbardziej mi pasuje. Boba był jednak nieco miększy, niż przywykliśmy, przejmował się klonami na końcu, nie chciał ich zostawić na śmierć - trochę to zgrzyt, a trochę nie. Da się to łatwo wytłumaczyć wiekiem i paroma innymi rzeczami. Aurra oczywiście fajowa.

Mace pod koniec totalnie z kapelusza wyjął wniosek, że zamachowiec jest jednym z rekrutów

Ogólnie tragedii nie ma.

Re: Raport #4

No, tak jak mówiłem, Zillo to taki nietypowy odcinek. Wiele ludzi traktuje go jako jeden z najgorszych, dla mnie też był całkiem fajny. Może przez to, że po prostu inny i trochę niepasujący do reszty. No a do przewiezienie na Coruscant też było dla mnie ultra głupie.

Re: Raport #4

Fakt że taktyki rodem z XVIII/XIX w. pasują do technologii SW jak pięść do nosa, no ale taki był zamysł Twórcy
Wojna Klonów wg Lucasa jest wzorowana przede wszystkim na Wojnie Secesyjnej - ostatniej wielkiej wojnie w której 2 armie stawały naprzeciwko siebie i po prostu do siebie strzelały.
Czasy OT to już konflikty XX w. z okopami.

Łuski Zillo miały pewne interesujące dla Palpatine`a cechy, a gdzie znajdzie lepszych naukowców i lepsze laboratoria niż na Coruscant? Dodatkowo nie za bardzo mogli dowiedzieć się o tym Jedi, a jak Palpie udowadniał na każdym kroku, najciemniej jest pod latarnią

Co do Boby spokojnie, im dalej tym jest twardszy. W końcu to było jedno z jego pierwszych zadań?

Re: Raport #4

Taktyka w SW jest implikowana przez technologię. Maja broń stricte energetyczną, nie mają broni fragmentującej - to i oddziały mogą iść do ataku niczym XVII w. piechota, widać brak pocisków odłamkowych czy choćby szrapneli.

To się ciągnie od ANH "turbolasery nie trafiają" A muszą trafiać? No nie, wystarczyłby "ziemski" pocisk z zapalnikiem zbliżeniowym i po sprawie.

Czasami mam wrażenie, że ziemska armia należycie wyposażona skopała by tyłek armii ze świata SW bez najmniejszego problemu.

Re: Raport #4

Kajlo by zatrzymał wszystkie pociski i obrócił w stronę przeciwnika i koniec tematu

Re: Raport #4

Przeczytałem Kajko
Chociaż fakt faktem, że z Kokoszem pokonaliby "elitarne jednostki", niczym Ewoki ;p

Re: Raport #4

Też przeczytałam Kajko i zastanowiłam się jak by sobie poradzili wojowie Mirmiła z takimi droidami XD

Re: Raport #4

"Na plasterki"

Re: Raport #4

Tyle że XVII/XVIII/XIX w. bitwy liniowe i kontrmarsz były stosowany głównie ze względu na używaną broń. Muszkiety, względnie arkebuzy, ładowało się stosunkowo długo (choć to też zależy, bo widziałem na pokazach jak XVII wieczny szwedzki muszkiet ładowali w jakieś kilkanaście sekund, bez przybitki), więc, o ile strzelanie i stanie w szeregach naprzeciwko siebie mogło głupio wyglądać, to miało praktyczne zastosowanie, bo dzięki odpowiedniej organizacji żołnierzy, mimo ograniczeń uzbrojenia, można było prowadzić w miarę ciągły ogień (ale chyba od podobnej taktyki starał się już odjeść Napoleon Bonaparte).

Tutaj, w TCW, nie za bardzo ma to sens, przede wszystkim dlatego, że używana broń jest całkowicie automatyczna. Wojak może samodzielnie strzelać i ukrywać się, a nie leźć na pałę i liczyć na to, że jakoś to będzie. To w sumie jest też trochę problem prequeli, bo chociażby w OT na Hoth zastosowane były okopy.

Re: Raport #4

Nie do końca tak, bo koniec XIX w. To już karabiny powtarzalne i broń gwintowana dalekiego zasięgu, a taktyka dalej ta sama (i stosowana nie bez sukcesów, choć przy dużych stratach). Dopiero postęp w artylerii, wprowadzenie szrapneli (gdzie kilka pocisków jest w stanie zmasakrować cały batalion w natarciu) wymusiło zmianę taktyki.

Re: Raport #4

To też oczywiście prawda, z tym że końcówkę XIX w. można przyjąć jako taki okres przejściowy, wywołany rozwojem nowszego uzbrojenia. Z szrapneli korzystano już na początku XIX w., a i wtedy przywiązywano też sporą wagę do artylerii, ta francuska była jedną z najlepszych. A co ciekawe, giwntowanych luf używano już w XVI w. w arkebuzach, chociaż ładowało się je bardzo długo i służyły jednak bardziej jako broń myśliwska. No a karabinom powtarzalny chyba nadal daleko do DC-15

Re: Raport #4

Tak to jest jak się kręci Sagę od tyłu;p
Na Hoth były okopy jak w I WS, a że Wojna Klonów działa się wcześniej to Lucas zrobił ją jak wcześniejszy duży, znany amerykanom konflikt - Wojnę Secesyjną no i mamy co mamy;p

Re: Raport #4

Należycie wyposażona? Wg ROTJ wystarczą dzidy, łuki i kamienie
Broń niby energetyczna, ale dalej nie tłumaczy to braku jakieś taktyki minimalizującej straty własnych żołnierzy. Z droidami jeszcze to się jakoś broni, w końcu są produkowane masowo, ale zrzucanie klonów których wyhodowanie zajęło 10 lat centralnie przed armię droidów to zwykłe marnotrawstwo... No ale czego oczekiwać od Jedi...

A "ziemską" broń przecież w SW mamy, ot choćby rakietę goniące Anakina i Kenobiego w bitwie o Coruscant. Pewnie ze względu na koszty i logistykę są po prostu znacznie rzadziej używane.

Re: Raport #4

-No ale czego oczekiwać od Jedi...

Żeby tam tylko od Jedi. Przecież ta "klasyczna" taktyka "zakrycia czapkami" atakiem w zwartej kolumnie była stosowana skutecznie jeszcze w XX w. Who cares?

Rakiety - no właśnie strasznie prymitywne te rakiety. Zamiast dać zapalnik zbliżeniowy (wtedy wybuch ropiździłby pół eskadry w takim szyku za jednym zamachem ) to mamy jakieś buzz-droidy Znowu - jak już taki Buzz się przyczepił do pojzdu to powinien wybuchnąć, a nie wiercić i rozkręcać

Ta wiem, poszukuję logiki w SW...

Re: Raport #4

Lord Budziol napisał:
Wojnie Secesyjnej - ostatniej wielkiej wojnie w której 2 armie stawały naprzeciwko siebie i po prostu do siebie strzelały.
-----------------------

Francuzi i Prusacy poczuliby się urażeni

Re: Raport #4

Raczej nie (to już wojna prawie "współczesna" z nowoczesną artylerią), ale Prusacy i Austriacy jak najbardziej.

Re: Raport #4

Jak to przeszedłeś bez wiekszego bólu to jest dobrze. Oprócz Artoo to jeszcze "zgrzytała" mi , w sensie nie tyle ona sama, bo jej nigdy za dużo , a raczej jej skakanie po Zilo. No i fakt że takie badania się prowadzi z dala od ciekawości ludzkiej, a nie na Coru, z drugiej strony Coruscant piękny jak zawsze.

Mały Boba jest mały, i niekoniecznie musiał juz "dzieckiem w kolebce łeb urwać hydrze". Jak to kupujesz to spokojnie oglądaj dalej (choć następny odcinek może być czasem próby ). I git, że pasuje Ci też bezmocowa "Aurra bez Miecza", bo dla mnie to dokładnie Aurra jak idzie o charakter.

Generalnie, przyjąłeś to lepiej niż się spodziewałem. Wielka to radość gdy padawan exceeded expectation You are the chosen one

Re: Raport #4

Finster napisał:
jeszcze "zgrzytała" mi , w sensie nie tyle ona sama, bo jej nigdy za dużo , a raczej jej skakanie po Zilo.
------
Jak Ci wyżej pisałem, Aayla praktykowała Formę IV, czyli to samo co Yoda, najbardziej akrobatyczną Formę. Jej skakanie mi tu nie zgrzyta.


Mały Boba jest mały, i niekoniecznie musiał juz "dzieckiem w kolebce łeb urwać hydrze".
------
No też tak sobie to tłumaczę. Jest to ok, pod warunkiem, że im dalej, tym będzie wredniejszy.


Jak to kupujesz to spokojnie oglądaj dalej (choć następny odcinek może być czasem próby ).
------
Ostatnio ilekroć ostrzegasz przed czymś, co mi się może nie spodobać, to potem mi się podoba Stop worrying


I git, że pasuje Ci też bezmocowa "Aurra bez Miecza", bo dla mnie to dokładnie Aurra jak idzie o charakter.
------
Tak, to ta sama wredna sucz, co zawsze, tylko nie była padawanką Anyi Kuro i nie kolekcjonuje mieczy... Trochę szkoda, ale cóż.


Generalnie, przyjąłeś to lepiej niż się spodziewałem. Wielka to radość gdy padawan exceeded expectation You are the chosen one
------
I will be the best TCW fan ever!



Dzięki

W międzyczasie

A jak tak w międzyczasie powiem ze ogladam sobie sezon 6, jestem po arcu o klonach i zacząłem Scipio. I po raz kolejny jest swietnie. Wielka szkoda ze nie skonczyli TCW bo w 6 sezonie jakosciowo i technicznie jest naprawdę świetnie.

Re: W międzyczasie

Beware! Zakochany Jar Jar nadciąga

Re: W międzyczasie

Widziałem to pare lat temu w TV :d

Re: W międzyczasie

W ramach spoilera proszę o screena jego wybranki

(lubię zazwyczaj Jar Jara i jestem szczerze ciekaw)

Re: W międzyczasie

Zgodnie z życzeniem.
Urocza - serio serio, bardzo ją lubię, podobnie jak Jar Jara - Królowa Julia... tadam!
https://vignette2.wikia.nocookie.net/starwars/images/6/66/QueenJulia-TD1.png/revision/latest?cb=20150411045514

Tak wieeem, to diabelnie dziwne, ale nie miałam nic przeciwko temu romansowi w TCW

Re: W międzyczasie

Merci. Nie-Gunganka? Jestem prawie rozczarowany, chętnie bym zobaczył jak twórcy TCW są w stanie wylaszczyć Gungankę

Ale fajna, owszem

Re: W międzyczasie

Peppi Bow

Re: W międzyczasie

Ej, tylko proszę mi się tu nie śmiać pod żadnym pozorem! Peppi Bow też była ładna:
https://vignette2.wikia.nocookie.net/starwars/images/b/ba/PeppiBowHS-BSV.png/revision/latest?cb=20121002030617

O! 😊

Re: W międzyczasie

Dlaczego zakładasz że się śmieję?
Gunfan miał życzenie zobaczyć gungankę to tylko podałem mu imię istniejącej bohaterki TCW.
Nie mmie oceniać czy dana gunganka jest ładna czy nie, to inny gatunek i inne kanony piękna;p

No słodziak. <3

Szturmowcy mieli na to odpowiednią odzywkę:

I`d hit that like the side of a tree on the forest moon of Endor.

Raport #5

2x21 - znowu się zdziwią niektórzy Zajefajny odcinek. Klimat okolic wraku rewelacyjny, wreszcie wiem jak wyglądają gundarki. Artoo taki jak trzeba, czyli ratujący wszystkim dupę (BB-8 może mu buty lizać). Łowcy jak zwykle fajowi (wiecie, jak lubię te klimaty). Boba trochę taki jęczydupa, ale wybaczam, bo wiek. Aurra świetna. Do tego Slave I, pierścienie z napędem hiperprzestrzennym (zawsze mi się podobały), no miód.

Artoo robi w tym odcinku Kevina samego w domu I fajnie to wyszło, nie widzę zbytnich przegięć (w przeciwieństwie do odcinka z Zillo, gdzie robił za taksówkę). Czepiłbym się głównie tego, że Mace i Anakin nie spróbowali zrobić więcej Mocą, bo pod koniec jak wszystko się waliło i tak wypadałoby zaryzykować. No ale rozumiem, że fabuła tego wymagała, bo to Artoo miał błyszczeć.

Pułapka w mandaloriańskim hełmie piękna, bo symboliczna.

2x22 - koniec sezonu i znowu fajnie. Może bez takiego pier**lnięcia, jak w 1x22, ale jednak bardzo dobry odcinek. Oczywiście, jak to ja, jestem zakochany w dolnych poziomach Coruscant i w knajpie, do której poszli Plo i Ahsoka. Zimne zabójstwo klona i Klatooinianina przez Aurrę też na plus. A potem to już (na Floris) akcja, akcja, akcja. Bardzo dobra. Hondo tutaj moim zdaniem nie błysnął niczym specjalnym, ale ok.

Zaspoilerujcie mi: czy Boba potem robi się twardszy i wredniejszy?

3x01 - już pisałem o nim wyżej, w 2012 roku. Nadal bardzo dobry, wymowa odcinka świetna. No i motyw nieudanego klona mi się okropnie podoba.

Shaak Ti

No to kontunuuję. Jeszcze będę większym fanem TCW, niż Wy!

Re: Raport #5

Moje zdanie co do Boby jest takie, że robi się twardszy, wredniejszy i zdecydowanie ważniejszy, ale jednak w dalszym ciągu to dzieciak. I jest w tym jakaś konsekwencja, bo w ANH/TESB to już dorosły facet, a tutaj czuć jeszcze jego porywczość i młodość.

Co do sezonu 3 to pierwsze dwa odcinki są bardzo dobre. Potem jest trochę takich specyficznych odcinków, ale druga połowa już jest fajna.

Re: Raport #5

Jak ci się 2-21 podobał, to wykreslam z listy "NIE" 3-08, łowcy są tam fajni.

Hondo - on ma świetne teksty, jak przychodzi Aurra z Bobą, a ten "mam nadzieję że to nie mój" Choć tutaj był nieco z boku.

A co do Coru - warto sobie czasami zatrzymać i pooglądać plakaty w knajpie, reklamy, ogłoszenia i inne takie.

Raport #6

3x02 - druga część okładek do Rookies. Znów bardzo dobry odcinek, choć zarazem typowa frontówka z TCW, z obowiązkowymi pojedynkami Grievous/Kenobi a w bonusie Asajj/Anakin. Ale klony znowu spoko, Numer 99 godnie zakończył swoją rolę, a najpierw zagrzał wszystkich do boju. Patent ze składaniem pod wodą części zniszczonych statków w wodną jednostkę uderzeniową całkiem szczwany.

3x03 - nie od razu się pokapowałem, że to prequel do Ambush, choć gdzieś tu o tym wspominaliście. Ogólnie odcinek dobry, trochę politykowania, typowy Bail i Lott Dodd. Fajny mistrz Ima-Gun Di. Jar Jar wydawał się tym razem wyjątkowo dużo ogarniać i wiedzieć co robi, a że zrobił to w swoim stylu, to już inna sprawa

3x04 - Fajny odcinek, dużo smaczków. Papanoidowie to przecież Lucas z dziećmi, prawda? A tu zrobili z niego komandosa i niezłego twardziela, nie spodziewałem się Może twórcy chcieli mu się podlizać Fajne zbiry, Greedo mówiący w basicu, pałac Jabby - moje klimaty. Ahsoka i Chuchi na statku Separków są ok.

3x05-3x06 - dylogia o korupcji na Mandalorze. Jak już zaakceptowałem klonłorsową wersję Mandalorian, to trzeba cisnąć dalej. Pierwszy odcinek nie jest może najbardziej ekscytujący pod słońcem, ale współpraca Padme i Satine jest spoko. Drugi jest o wiele ciekawszy, tu się już coś dzieje, jest jakieś napięcie i wysoka stawka. Trochę beka, że Ahsoka uczy swoich rówieśników, ale niech będzie. Ładnie sobie radziła bez miecza. Dzieciaki fajne.

Re: Raport #6

Chyba faktycznie będziesz większym fanem niż my

Pozostaje czekać aż dorobisz sobie kolejne "żółte paski" do awatarka, żeby były "prawilnie" trzy

Re: Raport #6

"LEGENDS"
"TCW"
"DISNEY"
?;p

Re: Raport #6

Legends
Canon
Animated SW

Ale jakbym tak miał robić, to po prostu wywalę jakiekolwiek paski i tyle. Opcję są dwie: albo pozostaną same Legendy, jako że tam serce zostawiłem, albo faktycznie bezpaskowo.

Przy trzech paskach to nic już na avatarze nie będzie widać

Re: Raport #6

Jakie nic, będzie widać 3 paski

Jeszcze sobie #Team Ahsoka dorobisz w podpisie

Re: Raport #6

Lord Budziol napisał:
"LEGENDS"
"TCW"
"DISNEY"
?;p

-----------------------

Hm, ja tam stosuję jeszcze inny podział, obecnie bardzo wyklarowany

1. According to George Lucas - czyli Epizody 1-6, + CW 2003-2005 + TCW 2008-2014 (opcjonalnie, dodatkowo, ale z lekkim przymrużeniem oka biorę "Czarno-białe SW dla dzieci", czyli mam tu na myśli koordynowane przez GL: "Przygoda wśród Ewoków" i "Bitwa o Endor", plus fabularnie Holiday Special, chociaż Papa Żorż się wypiera, i podejrzewam że są to bardzo "rozwodnione" SW )

2. Mój fanon czyli to co moim zdaniem nie kłóci się z wizją Żorża, przedstawioną w wyżej wymienionych, a znajduje się czy to w Legends, czy w obecnym kanonie Disneya.
3. Legends
4. Canon

Re: Raport #6

-3x03 - nie od razu się pokapowałem, że to prequel do Ambush, choć gdzieś tu o tym wspominaliście. Ogólnie odcinek dobry, trochę politykowania, typowy Bail i Lott Dodd. Fajny mistrz Ima-Gun Di. Jar Jar wydawał się tym razem wyjątkowo dużo ogarniać i wiedzieć co robi, a że zrobił to w swoim stylu, to już inna sprawa.

Właśnie się czaiłam jak zareagujesz na, moim subiektywnym zdaniem, najnudniejszy i najsłabszy odcinek w całych TCW...Ja bym przed nim ostrzegała^^. No nic, cieszę się że Tobie się podobało.

PS. Choć w sumie moja ocena może wynikać z tego że Supply Lines były odcinkiem 14 TCW, z obejrzanych przeze mnie którąś niedzielę pod rząd, także `winne` być mogło zwykłe `zmęczenie materiału`.^^ Tak jest jak się łyka coś i przestać nie można.

Raport #7

Kurde, przydałaby się lista odcinków TCW poukładanych chronologicznie. Pewnie takowa jest gdzieś, tylko nie wiem, czy jest sens zaglądać do niej teraz, może na początku trzeba było. Bo mylące są te akcje, że nagle w trzecim sezonie są prequele, okładki lub sequele odcinków z np. pierwszego sezonu. Jak nie wiem z góry, to zawsze chwilę zajmuje mi ogarnięcie takiej sytuacji. A czasem zajmuje to cały odcinek.

3x07 - Ahsoka ma wizje zamachu na Padme. Wizje były fajne, lekko ocierały się o horror, miały klimat. Cały odcinek ogólnie niezły, były uproszczenia, ale znośne. Aurra tradycyjnie wredna jak trza. No i pokazano kawałek Alderaanu, zawsze to miłe jest.

3x08-3x09 - okładki dla 1x22. Odcinek pierwszy mocno rozczarowujący niestety, akcje pt. Artoo olewający misję i zasuwający do spa dla droidów, czy Bane nadal torturujący Threepia, mimo że już wiedział, że nic wartościowego z niego nie wyciągnie (taki sadysta?) były słabe jak cholera. W ogóle w kwestii Artoo, który daje się złapać, by pomóc koledze - myślałem, że ma jakiś plan i na miejscu zacznie wymiatać, a tu dupa. Oba droidy dały się skroić i tyle. Słabo. Nawet Coruscant tego nie ratuje w moich oczach.

Drugi odcinek dla odmiany fajny. Vos w wersji TCW jest najgorszy w swojej pierwszej scenie, potem jeszcze ma wyskoki, ale już jest normalniejszy. Plus za pokazanie jego kiffarskich umiejętności czytania przedmiotów! Poza tym fajni Huttowie stylizowani na włoską mafię, świetny występ muzyczny w połowie odcinka, ZAJEBISTA Sy Snootles, zabawna mama Ziro, no i sam Ziro wreszcie kończy żywot. I to jak. Walka Vosa i Kenobiego z Cade`em znakomita wg mnie, trochę inna niż te standardowe, świetnie rozpisana. Ogólnie na plus.

Jeszcze co do Vosa... W Repach przyjaźnił się z Kenobim od dziecka, z tego co pamiętam. Tu Obi go nie znosi. Smuteczek.

Re: Raport #7

http://www.starwars.com/news/star-wars-the-clone-wars-chronological-episodeorder

Za drugim razem jak powtarzałem serial oglądałem według tej listy i całość oglądało się znacznie lepiej.

Re: Raport #7

Dzięks, pewnie się przyda.

Re: Raport #7

Nie mów że nie byłeś ostrzegany

Na pocieszenie - podobnie źle jest już chyba tylko w jedym arcu sezonu V (też z droidami).

Odcinek z Vosem jest fajny poza samym Vosem. Może brat bliźniak? (Jak siostra Anakina w FoD). Zawsze jak żałuję że skasowano TCW (gdzie miało być więcej Vosa) to sobie przypominam ten odcinek (oraz DD) i mi trochę przechodzi.

Re: Raport #7

Gufi przestań! Przestań Gufi!

Re: Raport #7

Nie! Nie przestawaj! Do what must be done Lord Gunfan, do not hesitate, show no mercy!
Every single Legend-Fan, including your friend, Shedao Shai is now an enemy of the Star Wars;p

Re: Raport #7

Ach, te starwarsowe cytaty na każdą okazję...

No jak tu nie kochać tych filmów.

Re: Raport #7

Everything is proceeding as I have forseen

Mistrzu Shedao, proszę brać przykład z kolegi.

Re: Raport #7

I only know one truth. It`s time for Shedao`s anger to end.

Re: Raport #7

Peace is a lie. There is only Passion.
Through Passion I gain Strength.
Through Strength I gain Power.
Through Power I gain Victory.
Through Victory my chains are Broken.
The Force shall free me.

Re: Raport #7

You can’t stop the change, any more than you can stop the suns from setting.

Tyle czasu czekałem

aż mi się tu gdzieś wpiszesz, i jedyne co dostaję, to ten jednolinijkowiec? Son, I am disappoint.



Also: /Forum/Temat/22394#687958

Re: Tyle czasu czekałem

Jestem przytłoczony żalem i niepokojem o Ciebie, ciężko mi być teraz elokwentnym

Re: Tyle czasu czekałem

PS. No czytałem ten Twój temat, i niestety, jest on dla mnie moralny dwuznaczny. Nie zrozum mnie źle, też nie odrzucam w pełni NK, przeczytałem pare książek (te które się nie kłócą), ale taka zabawa w alternatywne światy, różne kanony, akceptowanie sprzecznych rzeczy... kroczysz niebezpieczną ścieżką na granicy Ciemnej Strony, aczkolwiek wiem że masz silny pion moralny i wierzę że to tylko flirt z ciemnością

Re: Tyle czasu czekałem

Powiem tak: jak zdejmę Legendy z avatarka, to się możesz zacząć martwić Póki do tego nie dojdzie, miej wiarę, że wszystko mam pod kontrolą.

Re: Tyle czasu czekałem

To wypowiedź w stylu:

"Jak pozabijam paru młodzików ze Świątyni to możesz zacząć się martwić"

BĘDZIE JUŻ ZA PÓŹNO!


Nie no, śmieszkuję sobie. Wiem, że masz. Ale tak to się w czasie zbiega, z jednej strony cieplejsze spojrzenie na TFA, z drugiej na TCW, to uderza w złe nuty mojej psychiki

Re: Tyle czasu czekałem

Shedao napisał:
"Jak pozabijam paru młodzików ze Świątyni to możesz zacząć się martwić"
BĘDZIE JUŻ ZA PÓŹNO!

-----------------------
Spokojnie, jak nikt tego nie zobaczy, to będzie opcja, że wcale ich nie zabiłem

Ale Twoja troska jest ujmująca

Re: Tyle czasu czekałem

Z ciekawości - obejrzałeś TCW w całości / pobieżnie czy dałeś sobie spokój po kilku odcinkach

A za późno to chyba już jest, bo Gufi akceptuje (w jednym z jego kanonów) już fakt, że Anakin miał padawankę I podchodzi do większości odcinków bardziej entuzjastycznie nawet niż ja.

Ale przecież w końcu chodzi o to, żeby się starłorsami cieszyć i żeby dawały dużo radości.

Re: Tyle czasu czekałem

Z TCW dałem sobie spokój na etapie:

"Anakin ma padawankę?!?!?!?! Ani kijem tego nie tknę!"

Nie jest za późno, nie kracz, nie oddamy Gufiego łatwo

Re: Tyle czasu czekałem

No widzisz, tyle straciłeś Jeszcze raz powiadam, z kolegi przyklad bierz, zawsze się znajdzie mistrz jakiś, co na padawana przyjmie.

A czy ja kraczę? Nie, ja jestem z Gufiego dumny i będę go w podążaniu tą drogą wspierał.

Re: Tyle czasu czekałem

"(...) i będę go w podążaniu tą drogą wspierał."
Chyba pogrążaniu. ~ (MSPANC)

Re: Tyle czasu czekałem

Pogrążanie też jest formą podążania, tylko o innym wektorze

Re: Tyle czasu czekałem

W kontekście wcześniejszy wypowiedzi lepsze byłoby "From a certain point of view". ~

Re: Tyle czasu czekałem

To powiedz mi Szedał - skoro obecnie podążam głównie za Nowym Kanonem, ale jednocześnie przyjmuję wersję legendarną komiksów Republic za prawdziwą, jak Quinlan to tylko legendarny i wierzę w to, że historia Bane`a jest prawdziwa, nie ważne z perspektywy jakiego kanonu patrząc..

to kim jestem?

Re: Tyle czasu czekałem

Mossar napisał:

to kim jestem?

-----------------------

Merytorycznym multi Lubsoka?

Re: Tyle czasu czekałem

Odpowiadam - jesteś Darth Millennial. To Sith, uczeń Darth Cognus, który odrzucił Zasadę Dwóch i porzucił drogę Sithów - i założył Proroków Ciemnej Strony. Jego Zakon przetrwał mniej więcej tyle co Sithowie Bane`a (zależy czy liczyć Lumiyę/Jacena/Tahiri, ale nawet wtedy jest to kwestia kilkunastu/dziesięciu lat różnicy, co w skali istnienia prawie tysiącletniego jest niewiele).

Innymi słowy: wyznajesz zło, ale w nieco inny sposób niż reszta. Są w tobie elementy dobra.

Re: Tyle czasu czekałem

Brzmi nawet całkiem spoko

Re: Tyle czasu czekałem

Odpowiem tak jak kiedyś Gufiemu:

There is no Canon really. Matter of fact it`s all Star Wars.

Gufi właśnei odkrył że istnieje życie poza Legendami Czego i Tobie życzę ze szczerego serca [nie, to nie jest złośliwość]. Jednocześnie doceniając Twoje zasługi w edukowaniu "Legendarnych Dziewic"

Re: Tyle czasu czekałem

Przeczytaj moją reckę Katalizatora to zauważysz, że ja też to życie dostrzegam

Re: Tyle czasu czekałem

Czytałem i rysę w granitowym monolicie dostrzegłem I doceniam że próbujesz.

Ale jeszcze długa droga przed Tobą.

Re: Raport #7

No więc gdy byłam legendarną dziewicą i nie miałam pojęcia, że istniał inny Vos, to ten odcinek mi się TAK BARDZO podobał - od samego wejścia Vosa, "superhero landing", przez docinki z Kenobim, aż po ostatnie zdanie.

A potem poznałam Legendy.
I już nic nie jest takie samo, a na pewno nie nowokanoniczny Vos

A odnośnie przyjaźni - w DD panowie są przyjaciółmi, tak w zasadzie Kenobi jest jedynym który pomaga i Vosowi i Asajj i nie odstawia szopek z potępianiem itp., jak reszta Rady. Więc chociaż to starali się zachować, jednak w odcinku nijak tego niestety nie widać.

Oraz polecam oglądanie TCW listą chronologiczną - ja tak leciałam po raz pierwszy i choć wciąż nie zachwyca, to przynajmniej miało więcej sensu chwilami

Re: Raport #7

vilkala napisała:
polecam oglądanie TCW listą chronologiczną - ja tak leciałam po raz pierwszy i choć wciąż nie zachwyca, to przynajmniej miało więcej sensu chwilami
-----------------------
Już trochę za późno, bo z tego co sprawdziłem, to te szaleństwa chronologiczne mają miejsce tylko do odcinka 3x12, potem już wszystko leci po kolei. A ja już prawie do tego odcinka dobiłem, więc... musiałbym jeszcze raz obejrzeć większość tego, co już widziałem. Może następnym razem

Re: Raport #7

Eee, nie tak do końco po kolei, ale już tak bardzo się nie rzuca na oczy jak w pierwszych dwóch sezonach. Jak już tak zacząłeś, to leć do końca "po numeracji"

Chlip

A gdzie piękne raporciki które tak umilały mi ostatnio dzień?
Mam nadzieję Gufi że Shedao nie ściągnął Cię z drogi prawości

Re: Chlip

Która droga jest drogą prawości, to się można spierać

Ale nie, nie ściągnął mnie. Czasu na oglądanie nie mam po prostu za wiele w tych dniach.

Re: Chlip

Kamień z serca bo się już troszeczkę zmartwiłam.

Re: Chlip

Wiesz, ludzie mają też swoje życie. Nie każda chwila kręci się wokół SW i Anakina.

Re: Chlip

Trzema ścieżkami mistrz Gufi podąża, a wyszyskie do celu jednego wiodą

Raport #8

Chodzą słuchy, że niektórzy wyczekują moich wrażeń z TCW, jak kania dżdżownic* Cieszcie się zatem.

3x10-3x11 - dylogia polityczna, kwestia przepchnięcia przez Senat ustawy o podbiciu środków na kampanię wojenną. Bardzo dobre odcinki, oba. Są głupotki, ale drobne, plusy zdecydowanie dominują. Jako fan polityki w Prequelach jestem bardzo zadowolony.

W pierwszym odcinku szanuję ukazanie wreszcie ludzkiej twarzy Separków, przedtem to było tylko dowództwo (też mało ludzkie) oraz dupki pokroju Sana Hilla, Shu Mai czy Wata Tambora. Tu wreszcie widzimy faktycznych zwykłych przedstawicieli planet, które postanowiły odłączyć się od Republiki, i okazuje się, że to zwykłe istoty, które wcale nie chcą wojny. Duży plus. Miło, że choć wspomniane jest, iż na tej wojnie giną po stronie Separków nie tylko cholerne droidy.

Natomiast to co zrobiła tu Padme, tj. spotkanie na boku z przedstawicielką wroga i podawanie jej istotnych informacji (o nowej ustawie) podpada chyba mocno pod zdradę, co? Dziewczynka mogła mieć duże problemy przez to, szkoda że tego mocniej nie zaznaczono.

Flircik Ahsoki z tym młodziakiem taki słaby raczej, ale za to fakt, iż panna Tano wreszcie się ubrała to jest wręcz przełom i olbrzymi plus.

Raxus (Prime?) śliczny. Droidy-transformersy też spoko, ale fakt, że zGrywus walnął im mówkę, jak do normalnej żywej armii, to beka jakaś. Ale pięknie skosiły obsługę generatora, całkiem brutalne to było.

Odcinek drugi to ciąg dalszy tematu, tym razem więcej o senatorach i przepychanek między nimi. Jest dobrze. Tylko śmieszy mnie trochę, że Onaconda, taki VIP, szwendał się po jakichś zadupiach Coruscant sam i na piechotę, w sam raz po to, by po mordzie dostać.

Motyw z tym, że senatorowie oddalili się bardzo od swoich wyborców jest bardzo trafny (dotyczy większości polityków wszędzie), przemówienie Padme też fajne.

Widzę, że w ostatnich odcinkach twórcy przestali wreszcie ubierać/czesać panią Skywalker ciągle tak samo, wreszcie trochę fantazji i różnorodności jest w jej stylówie.

Zbiry fajne, zwłaszcza, że ten większy to chyba był Selkath (rasa z KOTORa)? Ich pościg za Padme na speeder-bike`ach to miód absolutny, ten klimat, to Coruscant, ajajaj. Cudo.

----

3x12 - Asajj wylatuje ze służby u Dooku. Odcinek spoko, pomijając ofkors herezje związane z pochodzeniem Asajj i podpięciem jej pod Siostry Nocy. Które to panie są ogólnie fajne, ale nie umiem stwierdzić, czy się jakoś gryzą z wersją z EU, bo słabo je zawsze znałem.

Początkowa bitwa fajna, bardzo w stylu ROTS. Najbardziej mi się podobało, że myśliwiec Ventress to ten sam statek, którego ona używała w CW Tartakovsky`ego, miły smaczek.

Potem jest już standardowo, atak na rezydencję Dooku na (chyba) Serenno. Naprawdę fajny pojedynek i tyle. Szału nie ma, tragedii też nie.

Lokacje znów śliczne i klimatyczne, tzn. Dathomira i Serenno. Kontakty Sidiousa z Talzin zaskoczyły mnie bardzo, no ale cóż.

---
*takie małe mrugnięcie do fanów Sapkowskiego.

Re: Raport #8

Chyba wychodzi na to że ja jestem tą wyczekującą kanią...
I kania się zgłasza, wyraża bezbrzeżną radość z lektury umieszczonych wyżej cud-raportów 💞 i zaciera łapcie na więcej!!!

PS. Tak mi się skojarzyło z tym fragmentem, od sekundki 16 mniej więcej:
https://youtu.be/MAmWCPDMJmY
sama nie wiem dlaczego

Re: Raport #8

-Chodzą słuchy, że niektórzy wyczekują moich wrażeń z TCW, jak kania dżdżownic*

Chyba wychodzi na to że ja jestem tą wyczekującą kanią...

Księżniczko, nie pochlebiaj sobie Po prostu miszcz postępy padałana swego obserwować powinien.

Parę słów komentarza:

Dziewczynka mogła mieć duże problemy przez to, szkoda że tego mocniej nie zaznaczono.
Tam chyba jest jak Ani jest wkurzony mocno jak sie dowiaduje, i mówi do niej prawie tak, jak później na Mustafarze. Choć fakt, nie przydusza.

Flircik Ahsoki z tym młodziakiem taki słaby raczej,
Ja bym tego flircikiem nie nazwał, ot paniczyk trzymamy przez matkę pod kloszem zobaczył coś co nosi spódniczkę, na dodatek kusą, ona też chyba pierwszy raz był blisko czegoś co nie jest Jedi ani klonem. Dialog był fajny:

- czy ja jestem zła?
- nie, jesteś całkiem niezła

A, I Ahsoka w końcu wyglada i jest w wieku jaki miała mieć w pierwotnym koncepcie Filoniego.

Ale pięknie skosiły obsługę generatora, całkiem brutalne to było.
Tak myślałem że ten co wyciągnął blaster spod biurka coś zawalczy, a tu jednak auć... kids show...

Tylko śmieszy mnie trochę, że Onaconda, taki VIP, szwendał się po jakichś zadupiach Coruscant sam i na piechotę, w sam raz po to, by po mordzie dostać.
Klasyczny motyw napoleoński. Cesarz (co prawda z kamerdynerem) też się szwendał po Paryżu, żebywsłuchać się w głos ludu, raz jak powiedział piekarzowi o "kuglarzu Bonaparte" to też by w mordę dostał (kamerdyner przyjął na siebie)

Asajj wylatuje ze służby u Dooku.
Była (jest gdzieśw sieci pewnie) inna wersja, dłuższa, z walką z trzema Jedi (nadprogramowy ginie) - ale wtedy musieli by ciąć coś innego z odcinka, I zostawili jak jest. Też fajne.
Panie siostrzyczki, wątek Asaji, Talzin/Sidious i całokształt gryzą się (dla mnie "nieco") z EU, ale są IMHO ciekawsze niż to co znamy z Republic. Choć plazmowe łuki mnie śmieszą trochę. No i byłeś ostrzegany

Re: Raport #8

Finster Vater napisał:
Tam chyba jest jak Ani jest wkurzony mocno jak sie dowiaduje, i mówi do niej prawie tak, jak później na Mustafarze. Choć fakt, nie przydusza.
---
Ano tak, ale jemu chyba chodzi o ryzyko, jakie Padme podejmowała ogólnie. Słowem "zdrada" nikt nie rzuca wtedy. Poza tym mi akurat najmniej o niego chodziło


Była (jest gdzieśw sieci pewnie) inna wersja, dłuższa, z walką z trzema Jedi (nadprogramowy ginie) - ale wtedy musieli by ciąć coś innego z odcinka, I zostawili jak jest. Też fajne.
---
Muszę się rozejrzeć za takimi rzeczami. Bywają na YT?


Panie siostrzyczki, wątek Asaji, Talzin/Sidious i całokształt gryzą się (dla mnie "nieco") z EU, ale są IMHO ciekawsze niż to co znamy z Republic. Choć plazmowe łuki mnie śmieszą trochę. No i byłeś ostrzegany [/cytat]
---
Ano, byłem. Ale oglądam jak leci. Sióstr jest najwięcej w legendarnych książkach, o ile wiem. Sam nie czytałem. Nigdy mi się ich koncepcja nie podobała, niezależnie od kanonu. Ich fanem w TCW też nie będę, już to widać.

Re: Raport #8

Ja też nie jestem ich fanem. Ale chyba jednak bardziej mi się nie podobały w Legendach.

Natomiast Asajj się na końcu TCW robi dosyć ciekawą postacią. Poza tym jest mocnym punktem Dark Disciple (który to jako książka jakiś genialny nie jest).

Re: Raport #8

Dark Disciple`a nie tknę nigdy i wiem to z góry. To jedna z tych rzeczy w NK, które nie tylko mnie nie nęcą, ale wręcz odrzucają.

Re: Raport #8

No i nie tykaj, dobry wybór Ja się umiarkowanie dobrze bawiłem przy tej książce, ale trzeba bardzo specyficznie sobie przestawić myślenie, ba cały światopogląd, żeby tak odbierać tą książkę.

Re: Raport #8

I to jest słuszna koncepcja. DD jest "takie se" i w sumie ciężkostrawne dla kogoś kto nie zna Republicow, jak ktoś zna to reakcja jest alergiczna i mogą być powikłania.

Re: Raport #8

Asajj jest mocnym punktem DD przez pierwsze 6 rozdziałów (które są nota bene całkiem fajne - zycie bounty hunterów, problemy z kasą i zleceniami itp), a potem się robi płaczliwato-miękkawa i w ogóle nie taka.

Nie tykaj Gufi tego w ogóle, nie ma absolutnie sensu.

I ponieważ offtopu dawno nie było - gdzie są w Legendach książki o Siostrach i czy Siostry w tych książkach różnią się od tych z Republic?

Re: Raport #8

Pierwszy raz pojawiają się w książce "Ślub księżniczki Leii", która to nie jest taka zła jak sugeruje tytuł dzieje się w 8 ABY i mamy w niej pierwsze spotkanie Luke`a z Sistrami Nocy, dowiadujemy się o nich sporo, są jednym z najważniejszych wątków książki. Różnią się od Sióstr z Infinity`s End tym, że nie sądzę żeby Cię denerwowały tak jak tamte

Następnie, pierwszy storyarc Młodych Rycerzy Jedi. Młodzieżówki, dziejące się w 23 ABy, opowiadające o szkoleniu na Jedi Jacena i Jainy Solo oraz ich kolegów i koleżanek.

Potem Siostra Nocy pojawia się jeszcze w "Gwieździe po gwieździe" czyli w połowie NEJki, a jej wątek jest kontynuowany w trylogii Mrocznego Gniazda. Ale to pojedyncza Siostra.

Ogólnie jeśli chciałabyś poczytać troche o Siostrach, to "Ślub...". I wystarczy, bo wszystkiego tam się dowiesz. Potem ewentualnie "Młodzi..." (ale ze świadomością że to młodzieżówki, żadne dzieło literatury).

Re: Raport #8

Dobra, idę szukać "Ślubu...", bo jestem Sióstr bardzo ciekawa, a nowy kanon coś nie dostarcza (a jak dostarcza to za mało XD).

Re: Raport #8

Lomi Plo?

Re: Raport #8


3x10-3x11
A mi flircik bardzo przypasił. Tak jak nie lubię w SW żadnych romansów ani flirtów, to rozmowa Ahsoki i Luxa nie rozbawiła i bardzo mi się podobała. "No, not bad at all"
https://youtu.be/DFti_UwYv5A

3x12
Jeden z lepszych odcinków. Spuszczenie Asajj przez Dooku było dosyć zaskakujące. Sporo walk i akcji, Dathomira, Siostry, Talzin - lubię te rzeczy. Atak na rezydencję na Serenno to dopiero początek, oglądaj dalej - jeszcze będzie się działo dużo ciekawego

Re: Raport #8

mkn napisał:
oglądaj dalej - jeszcze będzie się działo dużo ciekawego
-----------------------
No właśnie dla mnie to zbytnio ciekawe póki co nie jest Za Siostrami Nocy nie przepadam w żadnym kanonie, a reszta typu Opress i wskrzeszony Maul też mnie nie kręci. Sama Asajj nie wystarczy, żebym się tymi odcinkami jarał.

Re: Raport #8

Po Siostrach Nocy do końca sezonu jest całkiem nieźle.

Re: Raport #8

Nie wiem jak Siostrzyczki w innych legendarnych źródłach, ale niezmiernie mnie cieszyło, że te w TCW niczym nie przypominają tych bucowatych kretynek z jednego arcu w Republicach XD

Ja należę do tych, co u Asajj wolą origin via TCW ale końcówkę via Legendy. I wtedy jest ślicznie. Ale muszę przyznać, że odcinki z Ventress (od kiedy została wykopana przez Dooku) należą do moich ulubionych.

Re: Raport #8

Siostry Nocy były w Republicach? Kompletnie tego nie pamiętam. :O

Re: Raport #8

Były, z panem Vosem. "Infinity`s End" - cztery zeszyty. Takie se, mimo Quinlana.

Raport #9

3x13-3x14 - ciąg dalszy sprawy Asajj vs. Dooku. Odcinki generalnie uważam za słabe, a przynajmniej nie ujęły mnie prawie niczym.

Najbardziej chyba podobało mi się szkolenie Opressa przez Dooku, fajna scena. Hrabia stosuje ligtninga wręcz sadystycznie, wyzwalając w uczniu najgorsze emocje, ale i Moc. Spoko. Choć jak na bodaj kilka dni treningu, to Savage wyjątkowo się rozwinął, aż do przesady szybko.

Ale reszta... Meh. Nie podoba mi się układ, jaki twórcy ukazują na Dathomirze. Skąd tam cała enklawa Zabraków, skoro oni przecież pochodzą z Irydonii? Jakim cudem Talzin (Dathomiranka, zasadniczo), jest matką Maula (Zabraka, zasadniczo)? Czy ta wytatuowana wersja Zabraków to efekt mieszania genów Sióstr i Zabraków, i ta ich skóra to wcale nie jest tatuaż, tylko oni po prostu tak wyglądają? (Bo nie da się ukryć, że taki Maul czy Opress mocno różnią się od Agena Kolara czy Eetha Kotha). Czy ci Zabrakowie naprawdę są do tego stopnia podnóżkami Sióstr, że przyjeżdża sobie randomowo Asajj i rozstawia ich po kątach jak chce, a oni tulą uszki po sobie?

Jak Talzin potrafi tworzyć przedmioty z powietrza? Ja rozumiem, że magia Ciemnej Strony, bla bla, ale no bez jaj.

I o co właściwie Mateczce chodzi? Raz wspiera Asajj, a kiedy indziej Opressa i wysyła go po Maula. Nie mam bledego pojęcia, do czego ta baba zmierza właściwie. Niby to plus, bo może jakaś niespodzianka będzie, ale już podejrzewam, że rozwiązanie będzie maulo-centryczne.

Dooku naprawdę tych uczniów potrzebuje? Ja wiem, w Legendach też ich miał sporo, głównie dupeczki (Komari Vosa). No i oczywiście w tej wersji chce wygryźć Sidiousa razem z takim uczniem. Hał oridżinal. Tak, wiem - Sithowie. Nudziarze straszni.

A jak już pokazują Devaron, to chciałbym zobaczyć coś więcej niż jedną miejscówkę, w której na dodatek w ogóle nie ma Devaronian...

Ogólnie szału nie stwierdzono.

Re: Raport #9

Mam wrażenie że wpływ Legend zrobił swoje. No nic, wiadomo że każdy inaczej, ja mam ten komfort że do nielucasowych treści jestem mało przywiązana, no i jakoś tak wychodzi że wersje "czegokolwiek starwarsowego" wg George,a, najczęściej są tymi które najbardziej mi się podobają i pasują. Także wątek Asajj w CW i TCW u mnie góruje.

Szkoda że Ci Siostry Nocy do gustu nie przypadły, mnie się wydają bardzo fascynujące, a Asajj "rozstawiająca po kątach Braci" jakoś mnie nie boli. Ale mnie w ogóle nie przeszkadza potężna Asajj, zawsze po Lucasowemu była tak przedstawiana, dobrze wiesz na pewno Jak tutaj:

https://youtu.be/MhnY8pU3rFc

Chociaż piszesz w sumie że ciekawi Cię o co Talzin biega, więc nie może być tak żle? Kurczę, mimo wszystko liczę że w póżniejszych sezonach karta się u Ciebie Gufi odwróci.

Osobiście nie narzekałabym nawet na cały sezon poświęcony wyłącznie Zakonowi Nocy. No ale ja jestem psychofanką TCW, wersji Lucasa i mogłabym obejrzeć podejrzewam że z 30 sezonów tego tworu. Bo te 6 sezonów plus niedokończone to dla mnie jak zaledwie początek deseru.
Filoni, ten który teraz niby "robi sobie co chce i jak chce" w Rebelsach, ciągnie tam wątek Maula, ale jak dla mnie zrobił to w strasznie zachowawczy i "przeżuty" sposób. Nie mówiąc już o prostocie i dziecinadzie...Choć podejrzewam że jestem jedyną osobą tutaj, dla której TCW a Rebels to dwa, niemal zupełnie różne, poziomy.

Re: Raport #9

O patrz zgadzamy się co do pierwszej połowy postu, odnośnie Asajj i siostrzyczek

Mnie one bardzo fascynują. I jedyna rzecz, którą DD fajnie wyjaśniło, to te ich kontakty z ciemną stroną "balansowanie na ostrzu noża".
Ale w ogóle podoba mi się droga Asajj, jej powrót do korzeni, podoba mi się rozstawianie po kątach braci, podoba mi się przede wszystkim babska solidarność u Sióstr, coś czego tak bardzo brakowało w Infinity`s End.

I dlatego chyba jedyny odcinek TCW który oglądałam kilkakrotnie to Bounty, bo tam jest taka... "moja" Ventress.

Re: Raport #9

"Moja Ventress", heh, wiem o co chodzi. Ogólnie właśnie niesprecyzowany wątek Zakonu Nocy to jeden z hm, wielu powodów dla których jestem wkurzona że KK skasowała TCW. Zależało mi np.na szerszym wyjaśnieniu dlaczego Matka Talzin i Zakon Nocy nie jest postrzegana przez Jedi jako zagrożenie? W każdym razie nie tak jak Sithowie, wobec których byli tak zawzięci? Mam wrażenie że chodzi o to że w przeciwieństwie do Sithów, nie są oni tak skażeni odbierającym rozum darksajdem? Że są bardziej świadomi tego co robią? A może po prostu jeszcze zostało w Yodzie ciut tolerancji bo w części rozumiał tę przykrą prawdę że Jedi u schyłku Republiki sami stali się "szarzy"? Zastanawia mnie to wszystko, bo nie jestem pewna czy dobrze myślę. Matka Talzin jak i cały Zakon sprawia wrażenie jakby ich pochodzenie było innej natury niż "czysty darksajd"? Chociażby fakt że te istoty przecięte na pół nie umierają, co jest niezwykłe. Ta ich magia, z czego konkretnie się bierze? Czy jednak to Matka Talzin ich kontroluje, zwłaszcza gdy są blisko niej? Chciałabym wiedzieć więcej, i do rozpaczy doprowadza mnie myśl, że jeśli nawet poznam część odpowiedzi, to będą one "rozwodnione". Dość dla mnie nieczytelne jak chociazbyw w DD o którym wspomniałaś. DD fajnie mi się czytało, ale tak szczerze mówiąc, o ile dobrze pamiętam to i Ventress i Vos robili tam różne rzeczy które wydawały mi się takim "przekraczaniem granic" które mnie irytują. Mam na myśli takie fabularne plot-twisty, które mają zdziwić czytelnika, ale w sumie to by było na tyle. Obie postaci moim zdaniem jednak odchodzą mocno od "samych siebie` z TCW, i czułam jakbym czytała o owszem fajnych postaciach, ale musiałam się zmuszać żeby uwierzyć że " to jest Ventress, a to jest Vos", tak naprawdę średnio to czułam.

Ło, a powrót Asajj na Dathomirę 💞 to dla mnie też cud miod i orzeszki. Strasznie "piszczałam wewnętrznie" na ten motyw, i no sorry ale jestem tego wątku głodna.

Re: Raport #9

W sumie cały ten króciuśki chapter świetnie pokazuje siłę Ventress:
https://youtu.be/N1Tsn9M1DWA

także ten, dziwię się że ona, przecież ukazana już w CW jako naprawdę silna hm, Mocowo, fizycznie, i w ogóle samo-wyszkolona itp. postać, może komuś tak przeszkadzać.

Re: Raport #9

Gunfan napisał:
3x13-3x14
-----------------------
Gratulacje! Niniejszym przetrwałeś najgorsze co tylko było w The Clone Wars. Teraz już niemal samo dobro. ... Choć jest jeszcze jedna bezlitośnie słaba trylogia odcinków w sezonie 4. Ale tak to przed Tobą najlepsze co zaoferowały widzom Wojny Klonów .

Yay!

W sumie i tak duża część mi się podobała, ale jak mówisz, że będzie teraz głównie dobro, to tym lepiej

Re: Raport #9

Ktoś tu chyba zapomniał o arcu mówiącym o generale żabie i jego droidach

Re: Raport #9

Pułkowniku, nie generale

I jest w "ostrzeżeniach" gdzieś tam wyżej, jako the worst arc ever.

Re: Raport #9

Matka Talzin jest matką dla całej tej społeczności, z tego co pamiętam nie jest powiedziane, że jest czyjąkolwiek matką w sensie biologicznym.

Posiłkuję się Wookiee

przynajmniej na razie, póki nie obejrzałem więcej:

http://starwars.wikia.com/wiki/Talzin

Pod hasłem z Maulem też jak byk stoi, że jej synem był.

Re: Posiłkuję się Wookiee

I tylko on

Re: Posiłkuję się Wookiee

Bo ogólnie koncepcja Sióstr Nocy jest z d.*. Miało być cool, wow i voodoodoodoo. ~
Ta sama Wookiepedia określa rasę Talzin jako Dathomiranka, ale już Maula jako Zabraka. Oczywiście możliwe, że samice jednej rasy produkowany samców innej. Albo, co bardziej prawdopodobne, określenia matka, siostra, brat, syn, córka miały znaczenia czysto rytualne. A najpewniej Filoni miał to gdzieś, co prowadzi do pierwszego zdania. ~
Z całej "legendarnej" wizji Sióstr Nocy wzięli ultramatriarchat, związek z CSM i chyba rankory. Resztę wysłano w \dev\null

Re: Posiłkuję się Wookiee

Widzę ktoś tu na Linuxie siedzi

Te wszystko określenia "Matko Talzin", "Siostro", "Bracie" to dla mnie okropny nieogar - szczególnie w kontekście Maula,Savage`a i ogólnie wszystkich Zabraków. Nie wiem co tam pisze na Wookieepedii, ale w TCW nie zostało to moim zdaniem należycie wyjaśnione.

Re: Posiłkuję się Wookiee

Generalnie to oglądając TCW można bez problemu zauważyć kiedy George jeździł na wakacje i zostawiał pana w kapeluszu samopas. Z drugiej strony, jakby mi kto przyniósł takie portfolio rysunków to też bym zatrudnił w ciemno i dał dużą swobodę

Re: Posiłkuję się Wookiee

A jak jeszcze twierdzi, że jest największym fanem Sagi i EU, to nic tylko usynowić. ~

Re: Posiłkuję się Wookiee

Z drugiej strony, jakby mi ktoś przedstawił (skądinąd piękny) akwarelowy koncept wali anakina i Greviousa w TCW, to mógłbym się zdenerwować

Re: Raport #9

Jest powiedziane, na pewno w komiksie Son of Dathomir.

Re: Raport #9

Ostrzegany byłeś W nagrodę za przetrwanie dostaniesz teraz jedne z najlepszych arcow w TCW, wliczając to rewelacyjną końcówkę sezonu (i jak to jest prześlicznie zanimowane).

Po co siostrzyczki trzymały Zabraków? Tutaj pomóc może Ci tylko wyobraźnia

A porządnych Devaronian to w TCW nie znajdziesz, niestety. Cały czas się za Sian rozglądlłem, ale niestety.

Re: Raport #9

Finster napisał:
Po co siostrzyczki trzymały Zabraków? Tutaj pomóc może Ci tylko wyobraźnia
-----------------------
Gdzie Ty w moim poście widziałeś pytanie, po co ich trzymają? Ja pytam o zupełnie inne rzeczy, po co ich trzymają to akurat wiadomo...

Re: Raport #9


3x13-3x14
Kurcze, dla mnie to jedne z lepszych odcinków TCW, a tutaj widzę, że wszyscy po nich jadą, tylko vilkali się podobało

Mi się pomysł na Siostry bardzo podoba - wiedźmy/kapłanki voodoo zamieszkujące starożytne ruiny na upiornej planecie i korzystające z CSM, do tego Talzin ma świetny design.

To jeszcze nie koniec, większość wątków jeszcze powróci, może przyszłe odcinki chociaż trochę Ci się spodobają

Re: Raport #9

Dla mnie problemem jest właśnie to voodoodoodoo (oprócz innych rzeczy w tych odcinkach ~). IMHO w świecie SW nie ma miejsca na Magię. To Space Opera, dosyć przywiązana do swojej zabawnej i racjonalnej fizyki (która im dalej, tym bardziej karłowacieje), z dodatkiem mistycznej Mocy. Niedopowiedzianej, ale ogólnie określonej.

Mieszanie zielska i barachła w kociołku, aby uzyskać cuda niewidy nic nie da. Wysmarowana tym czymś dziewica nie sprowadzi na Dathomirę smoka krayt, za to stary dziad wygoniony na pustynię Tatooine ma spore szanse takowego przyciągnąć.

I tak, wiem, starożytni Sithowie mieli różne swoje rytuały, ale IMHO działały one na zadzie "gwałcenia" Mocy w celu uzyskania określonych efektów, a nie hokuspokus.

Re: Raport #9

Cała ta magia, czary i hokuspokus to po prostu używanie CSM w inny sposób, wykorzystanie esencji z wnętrza planety przesiąkniętej CSM. Moim zdaniem w SW zdecydowanie jest na to miejsce i podoba mi się próba pokazania, że używanie mocy to nie tylko manipulowanie przedmiotami, mind-triki i miotanie piorunów, obowiązkowo w pakiecie z mieczem świetlnym i zmonopolizowane przez Jedi/Sith. Są to oczywiście elementy, które wszyscy kochamy, ale mam nadzieję, że to nie wszystko i że kanon będzie dalej zgłębiał i poszerzał zagadnienie używania Mocy.

Re: Raport #9

W tym właśnie sęk, że to nie jest używanie CMS. ~ Ot, choćby pompowanie Dzikusa. CzaryMary i mamy Dzikusa++.

Ale OK, nie chcę przekonywać do mojej wizji Mocy; podoba się to co w TCW i fajnie. ~

Raport #10

Na początek powiem ogólnie, że nie będę już chyba pisał, iż zachwyciła mnie wizualnie ta czy inna planeta/miejscówka. Ten serial ma na etapie 3-4 sezonu tak piękne lokacje, że szał. Nie będę więc się ciągle powtarzał, chyba że coś się naprawdę wybije ponad resztę.

Sprawa druga: Finster, czuję się nieco oszukany Sugerowałeś, że Ahsoka zakaże Skywalkerowi używać dennej ksywki Snips/Smark, bo tego jakoby nienawidzi. Ergo: nieco dorośnie (wraz z serialem, powiedzmy). Tymczasem okazało się, że to zdarzyło się tylko podczas jej "opętania" przez Syna na Mortis, a potem nie ma już o tym mowy. I Anakin nadal później radośnie mówi do niej per Snips, a ona nic... Jestem ździebko rozczarowany

-------

3x15-3x17 - Trylogia Mortis. Posłużę się pewną analogią: u Tolkiena, jak człowiek wczyta się w inne dzieła, niż te podstawowe (Hobbit, LOTR) to okazuje się, że są w tym świecie istoty jakby wyższe, takie boskie bardziej. No wiecie, Eru, Ainurowie, Valarowie, Majarowie itp. I powiem, że fajnie, iż chciało się Tolkienowi ich wymyślać, ale mnie nigdy nie byli potrzebni do szczęścia, skupiam się na losach "zwykłych ludzi".

Podobnie mam z tymi trzema odcinkami. To są świetne odcinki, pełne symboliki i zapowiedzi przyszłości. Mamy praktycznie personifikację Mocy w różnych odmianach, jest bardzo ciekawie. Ale takie "istoty wyższe" nie są mi w SW potrzebne do niczego, wręcz mieszają niepotrzebnie w idei Mocy. Odrzucam więc ich istnienie jako kanonicznego elementu uniwersum, traktuję całą trylogię jako zlepek wizji głównych bohaterów. No wiecie, trafili w dziwne miajsce przepełnione Mocą, więc dostali dziwnych wizji - ale nic z tego wszystkiego nie zdarzyło się naprawdę. Taką interpretację wspomaga zresztą końcówka 3x17, gdzie faktycznie można sobie przyjąć, że wszystko im się śniło.

Ogólnie lubię takie mindfucki, ale w SW nie widzę dla nich miejsca.

W każdym razie podobały mi się te odcinki bardzo, tylko... nie traktuję ich poważnie. A patent z ostrzeżeniem, że Anakin stanie się Vaderem, był już u Tartakovsky`ego. I zmieścili go w jednym odcinku

-------

3x18-3x20 - Trylogia Cytadeli. Faktycznie dobra rzecz, acz nadal dość sztampowa. Ale wśród sztampowych frontówek z TCW to jest to chyba jak na razie czołówka.

Tarkin fajny, wredny, suchy. Smaczki pt. rozmowy z Anakinem były super. Ogólnie bardzo ładnie wypadł.

Piell bardzo spoko, taki mały twardziel. Jego zejście uważam za nieco naciągane, bo tyle rzeczy wziął na klatę, a tu jakiś zwierzak go dopadł? No ale ok. Szkada, że kłóci się to kompletnie z Legendami (dla mnie nadrzędna pozostanie wersja stamtąd właśnie).

Miło, że TCW kanonizuje tu Phindianina.

Ogólnie te odcinki były dość intensywne, trudności się piętrzyły, ciągle coś się chrzaniło. Dobre, dobre.

Przeprogramowane droidy B1 rządziły

-------

3x21-3x22 - Dylogia Trandoshańska. Powiem tak: czasem naprawdę trudno Wam będzie przewidzieć co mi się spodoba, bo to były jak dotąd jedne z moich ulubionych odcinków TCW. Serio. Ja lubię te odcinki inne niż standardowe, z akcją oddaloną od głównego teatru działań wojennych, pokazujące jakiś mało znany aspekt uniwersum (czywiście pod warunkiem, że są dobre, a nie że kosmiczne wieloryby). A tu było dokładnie to.

Ahsoka + kilkoro niedoszkolonych Younglingsów vs. trandoshańscy łowcy ludzi, polujący sobie dla sportu. Rewelacja. Genialny klimat, genialni Trando (i te ich trofea, yeah), niezły klimat zaszczucia. Podobało mi się, jak silni są Trando w porównaniu do nawet wspomaganych Mocą niedoszłych Jedi. Tylko Wookiee daje im normalnie radę, więc jakiś musiał się pojawić Zajebisty występ Chewiego i cameo Tarrfula też miło widziane. Fajnie, że nawiązali do tego, jak to Wookiee i Trandoshanie są śmiertelnymi wrogami.

Rozczarowanie mam tu jedno: czemu te dzieciaki, kiedy przygotowywały się do akcji, nie wspomniały ani razu o Mocy? Niby jej używały, ale nie było medytacji, nie zdawały się na Moc, nie było ani grama dżedajowej filozofii. A wydaje mi się, że ktoś taki jak oni powinien się kurczowo trzymać nauk ze świątyni. Ahsoka też nie lepsza, myślałem, że ich czegoś nauczy, a tu zonk.

-------

4x01-4x03 - Wojna domowa na Mon Calamari. Sympatyczne odcinki. Fajny był ten nieopierzony książę, taki idealista z dobrymi chęciami, ale bez doświadczenia. Fajny był czarny charakter Tamson, wreszcie któremuś villainowi udało się wywołać u mnie jakieś emocje (w typie zabijcie już tego skur**syna). Młody Ackbar spoko.

Mon Calamari (a.k.a. Dac w Legendach) jest prześliczna, zwłaszcza posiedzenie tamtejszego wspólnego rządu mi się podobało. W ogóle sympatyczne jest przeniesienie akcji pod wodę, dzięki czemu wszystko wygląda trochę inaczej, również bitwy.

Miło było zobaczyć Gungan, bo ja ich bardzo lubię (poza Bossem Nassem i niektórymi wyskokami Binksa). Ale po cholerę dorzucali ich tu do bitwy, skoro Gunganie nie mają porządnej broni energetycznej? Większość miała włócznie tylko, paru jedynie jakieś iskrowniki wykorzystywało. Nic dziwnego, że uszaci dostali po dupie.

Kit Fisto zawsze spoko (choć bardziej wymiatał w CW), a działające pod wodą miecze mi nie przeszkadzały.

Czyli sezon 4 zaczęty, proszę państwa.

Re: Raport #10

Taa, Dylogia Trandoshańska też mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła. Nikt jej jakoś bardzo nie polecał, podszedłem do tego na luzie a tu takie zaskoczenie.

A teraz czas na Umbarę. Czekam

Re: Raport #10

A byłaby jeszcze lepsza gdyby Trandoshanie rozszarpali Ahsokę. Ach, jakie to mogło być piękne!

Re: Raport #10

Nie, bo wtedy nie było by całkiem fajnego arca z młodzikami i (w mojej opinii) równoważnego, jak nie lepszego finałowego arca z sezonu 5.

O końcówce 2 sezonu "Rebels" nie wspominając

Re: Raport #10

Ok. lecim z komentarzami:

Sprawa druga: Finster, czuję się nieco oszukany

Och tam zaraz oszukany. Dla mnie to właśnie, że zdarzyło się podczas opętania świadczy, że było to rzeczywiste, gdzieś tam głęboko ukryte pragnienie które wypłynęło na wierzch własnie w tych okolicznościach. I fakt, on ją będzie jeszcze czasami "snipsował" (przy czym - jako pozytywną wersję okreslenia "nieznacząca/nieistotna"- kto to przetłumaczył na "smarka" to nie wiem... Nawet "smarkula" nie oddaje tego dokładnie), ona już do końca będzie mu "masterować", "skyguy" is over.

A co do całej "trylogii" to traktuję ją podobnie, taki "mindfuck" - choć pewnie papa Gorge coś jeszcze miał na myśli dokoując transfuzji "siostry" w martwą Ahsokę. Ale tego to juz się nie dowiemy raczej. I, z wizualnej strony, podobała mi się bardzo wizja dorosłej Ahsoki jako mistrzyni.

Powiem tak: czasem naprawdę trudno Wam będzie przewidzieć co mi się spodoba, - to akurat, nie chwaląc się, przewidziałem, w końcu jeden z moich "naj" arców w całej TCW. Trandoshanie świetni, i jeszcze nawiązują do "big Lebowskiego" [Sobchak!], planeta wizualnie prześliczna [mrówki!] i jeszcze Felucia na dodatek. I jak postrzelili Khalife to tak miałem zakodowane "kid show" że dziecka nie zabiją przecież, że ją Ahsoka the Great wyniesie, uratuje a tu takie auć...

I ja wiem ze już się w temacie "jakie to piękne" nie masz co rozpisywać [choć warto gdzieś dorwać filmik, jak robili, warstwa po warstwie, tę scenę z rozbiciem statku na plaży], ale poczekaj na Coru w końcówce 5 sezonu.

Rozczarowanie mam tu jedno: czemu te dzieciaki, kiedy przygotowywały się do akcji, nie wspomniały ani razu o Mocy? Niby jej używały, ale nie było medytacji, nie zdawały się na Moc, nie było ani grama dżedajowej filozofii. A wydaje mi się, że ktoś taki jak oni powinien się kurczowo trzymać nauk ze świątyni. Ahsoka też nie lepsza, myślałem, że ich czegoś nauczy, a tu zonk.

Bo to dylogia jest. A i tak masę wycieli, sceny Trando - Łowcy Nagórd, inne z młodzikami itd. No i to młodziki i padawan, nie żaden rycerz czy mistrz. To właśnie, że popełniają błędy mi się tutaj podobało.

A, i nie wspomniałeś, ale w tym arcu bardzo podobała mi się rozmowa Plo-Anakin.

I, heh, fajnie że ci się podobał Arc "wodny" - ja, mówiac szczerze, po finale sezonu 3 byłem nim nieco rozczarowany - to był taki trochę "krok w tył". Ale na szczęście zaraz potem była Umbara - i ona właśnie jest przed Tobą

Re: Raport #10

Tak sobie przypominam jak to było u mnie:

- Mortis - przy pierwszym oglądaniu byłem wprost zachwycony i nie mogłem uwierzyć, że animowana bajka dla dzieci może opowiedzieć tak intrygującą historię, którą można interpretować na kilka sposobów, mój zdecydowany top odcinków TCW
- Cytadela - te odcinki to dla mnie przede wszystkim młody Tarkin oraz jego krótkie rozmowy z Anakinem
- Trandoshanie - po prostu dobre odcinki z bardzo ciekawym pomysłem
- Mon Calamari - dla mnie słabizna - wymiatanie mieczami świetlnymi pod wodą, wkurzający księciunio, człowiek-rekin, torturowanie za pomocą węgorzy elektrycznych, Gunganie i Jar Jar zaklejający dziury śliną, oj jakie to wszystko było niefajne...

Przyłączam się zachwytów nad Umbarą, tylko boję się, że jak tyle osób poleca to wtedy oczekiwania mogą się okazać zbyt wysokie

Re: Raport #10

A nie wiem, może i w wodnym arcu było to wszystko, ja zobaczyłam Mistrza Fisto w kąpielówkach i przepadłam XD

Za to Mortis to nie moja bajka - ładne, jasne, ale jakoś tak... no nie.

Arc z Trandoshanami bardzo fajny, ale on i Umbara (zwłaszcza Umbara) najlepiej pokazują, że TCW NIE JEST bajeczką dla dzieci. I mówię to na przykładzie rzeczonych dzieci, 11-12 latków, niby targetu, ktorzy stanowczo odmówili dalszego oglądania (po śmierci młodej i już po pierwszym odcinku Umbary)

Re: Raport #10

- ja zobaczyłam Mistrza Fisto w kąpielówkach i przepadłam

A u mnie odwrotnie, mistrz Fisto w kąpielówkach nie wzbudził żadnych emocji. Ale gdyby gdzieś tam obok pływała niebieska, to kto wie?

I mówię to na przykładzie rzeczonych dzieci, 11-12 latków, niby targetu,

Targat był chyba ustawiony gdzieś tak na 14 lat chyba Dziecku lat 11 to bym chyba tylko pierwszy sezon pokazał, a i to bez kilku odcinków.

(po śmierci młodej

bo to takie "auć" bardzo, może nie aż tak jak Jabbim, ale jednak uśmiercili, było nie było, dziecko.
No i pokazano że dżedaje nie są tacy "the Great" jak się wydaje i bez Wookich i Sugi to by się ziściło niespełnione marzenie Lubsoka [głowy Togruty to chyba w kolekcji jeszcze nie mieli ?]

i już po pierwszym odcinku Umbary

Gufi nie czytaj początek spoilera czy to w tym zginął Waxer od Numy z Ryloth? koniec spoilera

Re: Raport #10

Tak, początek spoilera jeden z najbardziej poruszających momentów TCW koniec spoilera.

Re: Raport #10

Finster Vater napisał:
I mówię to na przykładzie rzeczonych dzieci, 11-12 latków, niby targetu,

Targat był chyba ustawiony gdzieś tak na 14 lat chyba Dziecku lat 11 to bym chyba tylko pierwszy sezon pokazał, a i to bez kilku odcinków.

A co byś z TCW pokazał takim 6-8 latkom.? Moje się uparły na oglądanie, na razie pokazałam im arc z młodzikami, no i chcą jeszcze. Zwłaszcza z Ahsoką...

Re: Raport #10

Coś przygotuję, ale trzeba być jednak ostrożnym. Bo te z Ahsoką to raczej nie te, gdy obcina główki niemilcom z Mandalore (nawet, gdy te główki są w helmach)

Na początek to chyba warto polecić tzw. "film kinowy" [de facto 4 odcinkowy Arc wyświetlany w kinach], w wersji niereżyserskiej, bo te obcięte głowy łówców nagród (ale i tak prezentowane tylko przez chwilę) w niej nie występują. Pod koniec jak dla przedziału 6-8 to jest trochę mroczno i strasznie ale wszystko dobrze się kończy.

No i niektóre odcinki o droidach dla takich dzieci akurat mogą być fajne.

Re: Raport #10

Można się naprawdę czasami zdziwić, co dzieci w tym wieku uznają za straszne
Pio "Opowieściach droidów" z Lego to się trochę obawiam wszelkich robotycznych historii, musiałam potem odpowiadać na pierdylion pytań o sens i logikę. Moje dzieci wszelkie niezgodności wyłapują lepiej niż radar, no chyba że opowieść jest ciekawa i ich wciągnie.

Sezon I dla dzieci

Na szybko z I sezonu - generalnie zawsze gdzieś tm ktoś ginie, ale bezkrwawo (bo blastery) i bez jakiś dramatycznych truam dla dzieci. Ostrzeżenia dodane gdzie trzeba, decyduj sama:

Legenda:
- ktoś ginie (nie robot) ale nie ma jakiejś brutalności
- nieco brutalności, jak dla małych dzieci
- Ahsoka w odcinku

1 Ambush
2 Rising Malevolence
3 Shadow Of Malevolence
4 Destroy Malevolence
5 Rookies
6 Downfall of a Droid
7 Duel of the Droids
8 Bombad Jedi
9 Cloak of Darkness
13 Jedi Crash
14 Defenders of Peace
15 Trespass
16 Hidden Enemy
17 Blue Shadow Virus
18 Mystery of a Thousand Moons
19 Storm Over Ryloth
20 Innocents of Ryloth
21 Liberty of Ryloth (cameo)

Odcinki wykreślone (braki w numeracji) to takie zdecydowanie nie dladzieci (duszenie mocą, strzelanie do jeńca w głowę, skręcanie karku itp. sceny z "kid show")

Re: Sezon I dla dzieci

Wielkie dzięki

Re: Raport #10

Czwarty..., w 2012 oceniałem na bieżąco, podrzuciłem sznurki, gdy Mossar zaczynał, ale kto klika sznurki? Zatem:
4x01-03 - Tartakowsky flamastrem w trzy minuty zrobił więcej, niż Filoni w godzinę za pierdyliadrd kredytów
4x04 - początek spoilera hmmm, jakoś nie mam przekonania do Gungan koniec spoilera
4x05 - początek spoilera i takie powinny być Wojny Klonów ~ (i nikt by nie marudził) koniec spoilera
4x06 - początek spoilera i takie powinny być Wojny Klonów ~ [2], infantylne, ale przynajmniej nie mieszają w EU koniec spoilera
4x07-10 - początek spoilera fajnie się ogląda mimo Krella i reszty głupot koniec spoilera
4x11-13 - początek spoilera mocno średniawy komiks rozciągnięty na godzinę, Filoni, mój ty idolu... koniec spoilera
4x14 - początek spoilera Mando w wydaniu pana w kapeluszu nie trawię bardziej niż Gungan koniec spoilera
4x15 - początek spoilera jakaś ta seria naciągana... koniec spoilera
4x16-18 - początek spoilera brniemy dalej do finału, który na szczęście przychodzi. Dzięki, o Pradawni Bogowie, że to nie pan w kapeluszu stworzył Cube... koniec spoilera
4x19 - początek spoilera tytuł to spojler odcinka. Dosłowny... koniec spoilera
4x20 - początek spoilera IMHO lepiej sobie poskakać po wagonach z Dashem Rendarem, więcej sensu i zabawy. koniec spoilera
4x21-22 - początek spoilera po prostu szkoda elektronów, aby opisać jakie to koszmarnie debilne... ~ koniec spoilera
Po 2012 jeszcze chyba oglądałem, ale oceny bardzo się nie zmieniły. ~

Re: Raport #10

Może mi Niemiec coś schował, ale nie mogę znaleźć tych linków - mógłbyś podesłać ponownie?

Re: Raport #10

Czy mi się wydaje, czy zrobiłeś sobie Gufi długą przerwę?

Chwilowo tak.

Jak oglądałem pierwsze 3 sezony, to miałem totalną zajawkę na SW, która zdążyła mi się zmniejszyć i dzielę czas (którego mam mało) też na inne hobby. W efekcie ogarniam jedną rzecz z SW naraz (przedtem kilka) i obecnie jest to książkowy pierwszy Battlefront, którego powoli kończę (recka soon). Czyli TCW musi poczekać, bo chwilowo nie wytrzymało konkurencji. Ale nie zniechęciłem się, ani nic.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.