Forum

Piłka Nożna #2

Druga odsłona tematu, który zajmuje 3 miejsce wśród najchętniej rozwijanych i ponad 20000 zaczytań.
Bo Carno już się znudził odbieraniem powiadomień i stwierdził, że poziom niski... może pora wyzerować i zacząć od nowa?

W każdym razie miłe wspomnienia tutaj:
/Forum/Temat/10441

Podyskutujmy

Według was Lewandowski ma szansę przejść do jakiegoś wielkiego klubu? Np. Real, Manchester itp.
Bo według mnie trochę zbyt gwiazdorzy w tej Borussii.

Nie

Nie. Jest za słaby. Przynajmniej na razie, może się rozwinie, bo słaby jest w tych elementach nad którymi może popracować. I przede wszystkim trzymać formę. Po drugie, jeśli jakiś klub zdobywa dwa razy pod rząd mistrzostwo kraju w drugiej najlepszej lidze na świecie to znaczy, że jest wielkim klubem. Dwa razy po rząd - to nie przypadek. Z takim przeciwnikiem jak wielki Bayern i jego pieniędzmi. Niezależnie od tego co powiedzą hejterzy i idioci. A, że słabo na arenie międzynarodowej? Czy mam zacząć wymieniać "wielkie" kluby, którym też słabo szło na arenie międzynarodowej? Poza tym zobaczymy jak będzie w tym roku.

A co do gwiazdorzenia. Może gwiazdorzy, może nie. Nie ufam prasie, nie wiem czy to co piszą jest prawdą, nawet jeśli cytują. ZAWSZE szukają sensacji. Absolutnie zawsze. Ale jeśli mamy być w temacie - nie, Lewandowski nie zasługuje na taką pensję (póki co, jeśli w tym sezonie utrzymałby formę z poprzedniego to tak, a nawet na większą) jaką mają Reus i Goetze.

co znaczy "najlepsza"

pod jakim względem liga niemiecka jest "drugą najlepszą ligą na świecie" ?

no

on się łapie na to o czym pisałem na początku
http://www.gwiezdne-wojny.pl/b.php?nr=294147#534851

re

(Nie do końca odpowiedź na post Barta. Raczej do wszystkich.)

Kilka słów odnośnie rankingów piłkarskich - FIFA i dwóch UEFA. Po pierwsze rankingi i pozycje są naliczane za pomocą matematycznych algorytmów. I w zasadzie to wszystko co wystarczyłoby powiedzieć inteligentnemu człowiekowi. Ale, kiedy rok temu i więcej, przez kilka miesięcy oglądałem wielkie masy kretynów jeżdzące po pozycji polskiej reprezentacji (pozycji, nie grze, bo po grze to sam jeździłem) w rankingu FIFA to stwierdzam, że inteligentnych ludzi jednak nie ma zbyt wielu.

La Liga przed Premier League? To jest zabawniejsze niż finansowe fair-play. Ja rozumiem, że chodzi o sukcesy i punkty zdobywane w LM i LE, ale… jak liga, w której są dwa zespoły wybitnie ponad wszystkie inne, a reszta to cienizna, może być lepsza hmmm ciekawsza od ligi z CFC, MU, krejzolskim ManCity, Tottenhamem… gdzie każdy mecz to bitwa i każdy może wygrać z każdym. No jak?

W zasadzie zgadzam się ze wszystkim. Też uważam, że liga angielska jest silniejsza, w lidze hiszpańskiej od lat tak naprawdę liczą się tylko Real i Barca, Valencia już dawno opuściła pokój najlepszych i nawet nie próbuje tam wrócić, a "Atletyczne" kluby górują w LE ze względu na jej strukturę. Ale na litość boską - ranking to ranking, musi istnieć i trzeba go jakoś naliczać i to naliczać "bez serca", czyli zupełnie inaczej niż tak jak ja i Ty porównaliśmy te ligi. Weźmy rozgrywki międzynarodowe i ranking FIFA. Mamy mistrzostwa świata i trzeba jakoś ułożyć grupy eliminacyjne, a później grupy na mistrzostwach. Jakie mamy możliwości? Olać ranking. Super, w grupie eliminacyjnej Hiszpania, Niemcy, Portugalia, Holandia, Francja, Włochy. W drugiej San Marino, Andora, Łotwa, Estonia, Cypr i Polska. Mało prawdopodobne? Trochę statystki matematycznej i okazuje się, że wcale nie. A później w grupach to dopiero trafiałyby się grupy śmierci i grupy marzeń. Bo dzisiaj istnieją, ale takie... z rozsądkiem. I właśnie po to jest ranking, żeby był jakiś porządek. Można też zmienić ranking żeby był naliczany bardziej sprawiedliwie. I takie pomysły są, wystarczy wejść na wiki żeby zobaczyć wiele alternatywnych, być może lepszych rankingów (swoją drogą większość pozycji jest dość podobna). FIFA ma taki jaki ma i nie jest źle moim zdaniem. Grupy są sprawiedliwe. Są silniejsze, są słabsze, jest szansa na czarne konie, niespodzianki, wielkie mecze. Piękno piłki. Bo tak naprawdę ranking WCALE NIE MÓWI JAKA REPREZENTACJA JEST NAJLEPSZA A JAKA NAJGORSZA! Prosiłbym wszystkich kretynów odnośnie wspomnianej już pozycji Polski w czasach eliminacji do Euro żeby zanim zaczną pierdolić od rzeczy dowiedzieli się kilku rzeczy. Na przykład tego, że mecze eliminacyjne są wyżej punktowane niż towarzyskie. A Polska nie grała żadnych meczów eliminacyjnych w tym czasie. Proszę sprawdzić sobie pozycje Ukrainy w tym samym czasie i postarajcie się zobaczyć pewną prawidłowość... Rankingi są suche, bez serca, bez patrzenia na grę, czysta matematyka. Real i Barca, Athletic i Atletico świetnie/dobrze sobie radziły w ostatnim roku czy latach w europejskich pucharach, nabili te punkty i La Liga jest nad Premier League. Sprawieldiwie, bo angielska tych punktów nie zdobyła. Bo jak powtarzam po raz kolejny - jakiś ranking, jakiś system być musi, nawet jeśli nie zawsze wydaje się sprawiedliwy. Która jest Brazylia w ostatnim rankingu? Nisko. A będzie niżej, bo meczów grać nie będzie w eliminacjach, może nawet niżej od Polski (). Co wcale nie będzie znaczyć, że będzie gorszą reprezentacją. Tak jak teraz, przy całym jej obecnym kalcetwie, nie jest gorsza od Danii.

Na trzecim miejscu nadal Bundesliga (to też kpina lekka)

Tak więc... kpina, mówisz? Może i kpina jak się patrzy na grę ich ligowców z anglikami czy hiszpanami (oni akurat są wyżej). Ale jakoś to musi być. I nikt nie zmieni sposobu naliczania punktów, kiedy większość rankingu wygląda w miarę sprawiedliwe (bo skoro LM się ogląda przyjemnie, a tak mi się ogląda, to chyba musi to znaczyć, że ranking działa dobrze), a jedna liga jest, na oko, kpiną. Czysta matematyka. A tak swoją drogą... co, chciałbyś włoską na trzecim ? Że o portugalskiej czy francuskiej nie wspomnę . Dla mnie miejsce jest sprawiedliwe.

Jeszcze na koniec link do mojego postu apropos jak ludzie traktują ranking FIFA. Jak się chcą pośmiać to na niego patrzą i traktują jak świętość. A jak trzeba popierdolić od rzeczy w mediach (do dziś pamiętam wypowiedzi "dziennikarzy" po losowaniu) to nawet tam nie zerkną.
http://gwiezdne-wojny.pl/b.php?nr=259822#506286

nie

nie ma. Dzeko dwa razy był w topie Bundesligi, w Wolfsburgu. To poszedł do ManCity.

RvP po genialnym sezonie do MU? Nie, on uciekł z Arsenalu ale Ferguson go wziął, bo Holender latami pracował na markę.

Mogę tak wymieniać w nieskończoność. Lewy, chociaż jest polskim zawodnikiem, który zrobił największy postęp/karierę, to... nawet jeśli jakimś cudem zagra to nie wybije się.

Po prostu jest za słaby. Obiektywnie. Ale oczywiście BVB to najlepszy polski klub, więc będzie o tym więcej newsów niż o Legii czy Lechu... smutne, ale kompleksowe.
Bo po prostu nie mamy nikogo innego do wyciśnięcia. W piłce.

Również uważam

że przynajmniej na chwilę obecną jest za słaby na najlepsze kluby. To nie jest ten typ zawodnika, o którym myślisz, że jest w stanie przenieść się do tych najsłynniejszych.

Obecnie, kiedy ktoś mówi o wybitnym napastniku spoza tych największych zespołów, to przede wszystkim o Falcao, a potem o Cavanim, Llorente czy kilku innych, ale nazwisko Lewandowski się nie pojawia. Wspomniany Dżeko ma taki styl gry, taka przebojowość, że jestem w stanie wyobrazić go sobie w Realu (obecnie gra w MC, ale przywędrował z Wolfsburga), a "Lewego" w żadnym razie. Jak Juventus próbował ściągnąć napastnika, to chciał się wzmocnić anonimowym - dla większości kibiców nie śledzących Serie A - Joveticem z Fiorentiny niż Lewandowskim. Co i tak się nie udało, swoją drogą.

Obecnie plotki na temat super transferu Lewandowskiego rozsiewa raczej jego menadżer, aby mieć dodatkowe atuty w walce o większą podwyżkę dla niego. Niekoniecznie może to wyjść samemu "Lewemu" na zdrowie - kto sieje wiatr, ten zbiera burzę...

co by

tu napisać... powiem szczerze, że od kiedy mam wywalone na polską ligę, polskich kopaczy i pożal się boże... reprę to... żyje mi się weselej.

Ale mimo wszystko tegoroczne wybory w Polskim Związku *** *** wprawiają mnie w nieustające zdumienie.

#1 Gregory Summer nie startuje. Teoretycznie wydał jakieś oświadczenie, jakiś tam list że robi tak dla dobra PZPN i polskiej piłki nożnej.
Jasne, bujać to my ale nie nas.
Praktycznie, jak różne ptaszki ćwierkają, obecny jeszcze prezes zebrał 3 głosy poparcia. Z 15 wymaganych do wystawienia na oficjalną listę.
Podobno olewał obietnice, olewał spotkania a potem groził. Zresztą teraz też coś przebąkuje o prawdzie, o tym i o owym.

Nie spodziewałem się czegoś takiego. Mimo wszystko skazałem już polską kopaną na kolejne 4-5 lat słonecznego lata... a tutaj takie zaskoczenie.

#2 Kolejne zdumienie to... Kręcina. Zdzisiu Kręcina.
http://www.weszlo.com/news/12066-Pelna_lista_klubow_ktore_udzielily_poparcia_Zdzislawowi_Krecinie
Jakie to trzeba mieć kurde mniemanie o sobie, jaką niską kulturę osobistą żeby... ja rozumiem że jak przez 20 lat nic innego się nie robiło to teraz ciężko zarejestrować się pośredniaku.
Widać do Grześka musi być równowaga.

#3 Rozgrywający Listek. O ile sprawdziło się jego powiedzenie, że jeszcze ludzie zatęsknią to... odnalazł się jako prezes (widać niektórzy zawsze muszą być wysoko) Piłkarskiej Ligi Polskiej. Co to takiego? Podobno zrzesza zespoły I ligi znaczy eeee 2 ligi, bo nazywanie najwyżej klasy... ekstra...
ALE
Listkiewicz działa prężnie na "dołach". Ludzie go chwalą. I doprowadził do

#4 Dialog pomiędzy dwoma najwyższymi poziomami rozgrywek. W imię czego? W imię wyborów, ale nie tylko. Podobno współpraca ma trwać, bogatsze kluby mają pomagać biedniejszym itd.
Solidarność ponad podziałami? Zdumiewające.

#5 http://wyborypzpn.pl/#sondaz
Czekam aż Boniek weźmie poważną odpowiedzialność od lat. Czy zrobi to razem z Koseckim? Mimo że teraz jadą po sobie? I chociaż piłkarze w prezesowaniu nie pozostawili dobrych wrażeń...


Czy to w ogóle coś zmieni? Udało im się mnie zaskoczyć, a myślałem że w piłce to prawie niemożliwe.
Ale czy to coś zmieni? Nie bo zmian (przy udziale państwa) musi być więcej niż jeden człowiek + paru przydupasów.

Może jednak chociaż raz by spróbowali? Na poważnie...

przyjechała Brazylia i co?

I właściwie nic.
Tu jest opisane praktycznie wszystko
http://tnij.org/brazyliawroc

Idzie się zastanowić czemu, mając w swoim kraju Brazylię w topowym, przynajmniej po nazwiskach, genialnym składzie - jest jak jest.

Praktycznie nie słychać o ich pobycie w Polsce, do tego dochodzą słuchy o pustych krzesełkach na stadionie, gdzie równie puste były z RPA. Ciekawe czy w normalnym kraju dałoby się zorganizować sparing z Brazylią w piątek, a mecz z Anglią we wtorek?

Bo naprawdę gdybym miał wybierać (Anglia/Brazylia) i gdybym miał możliwość to pojechałbym na weekend do Wrocławia zobaczyć Hulka, Neymara, Silvę... a tak... jest to wszystko straszliwie dziwne i pewnego czasu zastanawiam się czy współorganizacja Euro cokolwiek nam dała. Bo stadiony jak na razie raczej są stratne. I w dłuższej perspektywie nie widzę poprawy.


wyjechała Brazylia i co?

Zaczęło padać
Oczywiście nie oglądałem, bo taka godzina...
http://tnij.org/brazwroc

Paulinho
Mam wrażenie, że gdybyśmy mieli pod nosem Messiego, Maradonę czy znowu Deynę to... i tak byśmy ich oddali za paczkę fajek.

Sam mecz w skrótach chyba ciekawy, ale na trybunach pustki. I jakoś nie mogę znaleźć konkretnej ilości. Wstydzą się? Piłka w Polsce we wszystkich wymiarach stoi na głowie...


A co do dzisiejszej Kompromitacji... pamiętacie The Ministry of Silly Walks?
http://bi.gazeta.pl/im/fd/89/c1/z12683773AA.jpg
The Ministry of Unopened Roof...
...

hm

w sobotę chwalili się 25 tysiącami sprzedanych biletów, ale pewnie połowa u koników a druga połowa na allego, gratis do kubków

:D :D :D

Zdzisu Lach na mównicy, nawija rap battle, z boku mu mówią Zdzisu, kończysz bo czas ucieka?

Odpowiedź: Nie!


I nawija dalej. Powiem tak - usmarkałem się, brzuch mnie boli, *** z polską piłką, ale lepszego występu dawno nie widziałem

...

"rzepraszamy, przekroczono limit równoczesnie oglądających ustalony przez organizatora transmisji.
Poczekaj chwilę i spróbuj jeszcze raz lub sprawdź transmisję w serwisie popler.tv korzystając z linku poniżej."

Nie docenili swojej popularnosci

mój

Kangurze wybory

Można po francusku (ja lubię), można po grecku, można i po australijsku. Oglądałem dzisiaj dzień cały prawie kogo to nam wybiorą na panowanie w pzpnie przez kolejne cztery lata. Nie żeby mnie to bardzo interesowało. Interesowało mnie to... jeszcze minimalnie + oczywiście beka, której było co niemiara.
++ żenujące wystąpienia kandydatów. Naprawdę. Autopromocja na wstecznym...

Ale w końcu doszliśmy do najważniejszego... pierwsza seria - odpada?!?
Stefan Antkowiak 10
Druga seria?!?
Kręcina 13 ale Boniek 61!

Bezwzględna większość.
Nowym prezesem zostaje Zbigniew Boniek.



Jeszcze wybory do zarządu i tak dalej, ale... Boniek. Jak on sp*** to powinniśmy zakończyć rozgrywki jakiekolwiek w tym kraju. Przerzucić się na siatkę czy ręczną...

No.

PZPN

A Kosecki chyba Wiceprezesem ! Ja osobiście wolałbym na stanowisku prezesa Koseckiego , a Wiceprezesa Bońka , ale to i tak jeden z najlepszych dwóch układów

Najbardziej obawiałem się, że Prezesem zostanie ten Potok, czyli inna odmiana Laty , tzw . beton Jak się jednak okazało w głosowaniu na Latę bardzo pomogła mu jego klasa piłkarska, której to Potok nie miał.

Nie wiem kim jest pan Antkowiak, więc się nie wypowiadam. Gdyby Prezesem został Kręcina, Polskiej Reprezentacji nie już bym nie oglądał a i tak nie za często ją oglądam

Ogólnie rzecz biorąc jestem zadowolony. Nie liczę na jakieś gruntowne zmiany, lecz chociaż na zarząd nie uwikłany w żadne machloje :> !

Najlepszą

Najlepszą wiadomością wczorajszego dnia, lepszą nawet od wyboru Bońka na prezesa jest to, że Pani Prezes Izabela Łukomska-Pyżalska nie została wybrana do zarządu. Chryste, jak przeczytałem nieoficjalne informacje kto ma zasiadać w zarządzie to nie uwierzyłem. Kobieta, która w idiotycznych wypowiedziach dorównuje rzeczniczce PZPNu, a w głupich pomysłach nawet ją przebija. Która potrafi dużo, BARDZO DUŻO, mówić i robić wokoło siebie szum, ale nie robi nic. Co ona osiągnęła w Warcie? Gdzie jest? No, aktualnie w środku tabeli I ligi.

Posta napisałem pod wpływem artykułu i cytatu Lacha, z którym się w 100% zgadzam.
Czemu zaatakowałem panią prezes Warty Poznań? Bo dziewczyna dwa lata temu weszła do tego biznesu i nagle ma rządzić polską piłką?
Dwa lata temu weszła i nie wniosła NIC. Poza cyckami.

Re: Najlepszą

Abe napisał(a):

Dwa lata temu weszła i nie wniosła NIC. Poza cyckami.

________

No, to już jest coś na ten zarząd

to jest

akurat słaba wiadomość ponieważ, tu się można zgadzać/nie zgadzać ale wszędzie i zawsze jest coś za coś, ponieważ ustalenia przedwyborcze były inne. A głosowanie inne. Mnie uczono np. żeby umów dotrzymywać albo rezygnować z nich w sposób kulturalny, z wyprzedzeniem.
Za brak tegoż i spełniania obietnic poleciał Lato.

Co by o IŁP nie mówić (a szczeniackie i typowe dla słabych fapowiczów są wkręty odnośnie jej wyglądu), co by nie mówić o jej mężu, o tym co zrobili i robią dla klubu (akurat środek pierwszej ligi Abe, nie jest niczym hańbiącym), nawet biorąc pod uwagę poparcie Kręciny to... umów należy dotrzymywać.

A jej brak w zarządzie może i bardzo ją nie urazi, ale... znowu naruszy długo szyte i o dość słabych niciach jeszcze, porozumienie dwóch najlepszych lig z betonem, terenem itp.

Nie mówiąc już o tym, że ona akurat (wśród wybranych tam "geniuszy") za bardzo by nie wystawała, ani w dół ani w górę. Może poza płcią.

Trochę szerzej warto czasami spojrzeć

Real Madryt - Borussia Dortmund 2:2

Mecz dobry w wykonaniu Borussi, ale nie w wykonaniu Realu. Cieszę się z remisu, ale Borussia mogła to wygrać. W poprzednim meczu z nimi grali lepiej. Tu trochę gorzej, niestety . Szkoda, że Robert nie strzelił gola . Ale przynajmniej zaliczył dwie asysty. Właściwie to Borussia mogła nawet przegrać. Gdyby nie ten gol samobójczy, to mogłoby być 1:1, a później Ronaldo mógłby strzelić na 2:1 dla nich. W pierwszej połowie Borussia grała lepiej, a w drugiej już gorzej. Real ich strasznie atakował i wiedziałem, że nam strzelą. No szkoda, ale ważne, że nadal jesteśmy liderami grupy. Niech Moc będzie z Wami.

Re: Real Madryt - Borussia Dortmund 2:2

Mistrz Mateusz napisał(a):
Cieszę się z remisu, ale Borussia mogła to wygrać.
________

Mistrz Mateusz napisał(a):
Właściwie to Borussia mogła nawet przegrać.
________

Również mecz mógł być odwołany, ale na szczęście w Hiszpanii nie ma nagłych ulew, które miały być tylko ulewnym deszczem.

Styl Twoich postów jest... niepowtarzalny. Dalszy komentarz zbędny. Niech Moc będzie z Tobą. Przyda Ci się.

Re: Re: Real Madryt - Borussia Dortmund 2:2

Hardrada napisał(a):
Mistrz Mateusz napisał(a):
Cieszę się z remisu, ale Borussia mogła to wygrać.
________

Mistrz Mateusz napisał(a):
Właściwie to Borussia mogła nawet przegrać.
________

Również mecz mógł być odwołany, ale na szczęście w Hiszpanii nie ma nagłych ulew, które miały być tylko ulewnym deszczem.

Styl Twoich postów jest... niepowtarzalny. Dalszy komentarz zbędny. Niech Moc będzie z Tobą. Przyda Ci się.

________
No bo tak, Borussia mogła wygrać, i miałem nadzieję, że wygrają. Ale z drugiej strony mogli też przegrać, choć im tego nie życzę oczywiście, bo to im kibicuję. Niech Moc będzie z Wami.

Ajax Amsterdam - Borussia Dortmund 1:4

To był świetny mecz w wykonaniu Borussi ! Szczególnie w wykonaniu Roberta, Mario Götze i Marko Reusa. Marko Reus strzelił pierwszego gola dla Borussi już w trzeciej minucie meczu. Mario Götze strzelił drugiego gola. A Robert trzeciego i czwartego! To były świetne gole w wykonaniu polskiego napastnika. Pierwszego strzelił po rzucie wolnym, kiedy to bramkarz Ajaksu wypuścił piłkę z rąk, a ona trafiła pod nogi Roberta, a on wykorzystał okazję. Ale fakt, że znalazł się w odpowiednim miejscu o właściwym czasie. Czwarty gol (drugi Lewego) był genialny! Przyjął genialnie piłkę po dośrodkowaniu Götze, która do przyjęcia nie była wcale łatwa. Uciekła mu na chwilę, ale i tak nie zmarnował okazji. Wiele niemieckich gazet twierdzi, że to Götze był zawodnikiem meczu, ale moim zdaniem zawodnikiem meczu był Robert Lewandowski. Borussia tak w ogóle grała jak z jakimś Bate Borysów! Ale Robert jest teraz w świetnej formie. W trzech meczach pod rząd strzelił po dwa gole. W bundeslidze strzelił dwa gole z Ausburgiem, potem dwa gole w meczu z Glad`bach, a teraz w LM w tym meczu znowu dwa gole! I od razu widać dlaczego ostatnio nie strzela goli w reprezentacji. Ponieważ tam nikt mu nie podaje. Tutaj są tacy zawodnicy, którzy mu podają. A w reprezentacji Błaszczykowski, Piszczek i Wasilewski to za mało. Robert ma już na koncie cztery gole w LM, a więcej ma Messi, Ronaldo i paru innych, czyli po pięć. Czyli ma jeszcze szansę na króla strzelców . Największe jeżeli dojdą do finału oczywiście . Nikt się chyba nie spodziewał, że Borussia wyjdzie z grupy, i to na pierwszym miejscu! Mogą nawet przegrać z Manchesterem, a i tak wyjdą z grupy na pierwszym miejscu! Świetny mecz w wykonaniu Borussi, podsumowując . Niech Moc będzie z Wami.

złota piłka

A zatem zostało 3 kandydatów - Lionel Messi, Andres Iniesta i Cristiano Ronaldo.

Z grona faworytów odpadli Pirlo, Xavi, czy choćby dość często ostatnio przymierzany do tej nagrody - Casillas.

Wg mnie wygra Iniesta. Dlaczego ?

3. miejsce - CR.
- kosmiczna liczba bramek w lidze hiszpańskiej... nie dająca tytułu króla strzelców, teraz też ogląda plecy Messiego
- odpadnięcie w półfinale LM
- mistrz Hiszpanii, ale obecną pozycją Realu nieco zatarł to osiągnięcie
- współdzielony i skromny król strzelców ME, półfinał tejże imprezy
- Super Puchar Hiszpanii

2. miejsce - Messi
- król strzelców w lidze hiszpańskiej, piekielna liczba bramek, bije kolejne rekordy strzeleckie
- odpadnięcie w półfinale LM, ale król strzelców jest
- przegrana walka o mistrza Hiszpanii, choć patrząc na liczbę bramek, można wysnuć wniosek, że Messiemu idzie nawet, gdy Barcelona nie jest w topowej formie/brakuje im motywacji. Poza tym w tym sezonie, na razie zatarli złe wrażenie
- brak osiągnięć w drużynie narodowej, ale też nie było okazji (choć Argentyna jest chyba liderem w eliminacjach do MŚ2014)
- Puchar Hiszpanii

1. miejsce - Iniesta
Tutaj nie będę wyliczał. Wyliczanka miała raczej na celu pokazanie czemu Messi, a nie CR - ten ostatni, myślę, że miał wygraną naprawdę na wyciągnięcie ręki, w półfinale z Hiszpanią na EURO 2012 - mógł przenieść Portugalię do finału i zostać samodzielnym królem strzelców, ale... ale wróćmy do rzeczywistości.
Wracając do Iniesty to przede wszystkim obronione Mistrzostwo Europy (również aktualny Mistrz Świata). I tak sobie myślę - ich (tych co głosują) od dawna kusi wyróżnienie kogoś z drużyny Hiszpanii/Barcelony (szczególnie Xaviego i Iniestę) za ogólne osiągnięcia - za te wszystkie zdobyte tytuły dla Hiszpanii i Barcelony. A to może być ostatnia ku temu okazja, bo akurat w tym roku Messiemu nie poszło idealnie (drużynowo) - nie ma Mistrza Hiszpanii, nie ma Ligi Mistrzów, w repce Argentyny też nic nie osiągnął. Także później, gdy Messi będzie błyszczał, a raczej gdy jego błysk znowu będzie się przekładał na sukcesy drużynowe i nie sposób będzie go nie nagrodzić (czy tam kogoś innego - ROBERT LEWANDOWSKI ?), mogą sobie pluć w brodę, że nie nagrodzili wcześniej piłkarza, który wygrywał regularnie turnieje międzynarodowe i klubowe - zdobywał Mistrzostwa Świata, Europy, Hiszpanii. Obstawiam taki tok myślenia, który doprowadzi do wyróżnienia Iniesty - póki jest "świeży", a inni nieco... nieco mniej. No i ogólnie na pewno jest presja, że jak nagrodzą Messiego, to znaczy, że nie dostrzegają innych pozycji, niż napastnik.

Choć z drugiej strony odpadł już Casillas, a to wydawał się być lepszy kandydat do wyróżniania za "zasługi ogólne". Dlatego jeśli wygra jednak Messi to wielkiego zaskoczenia nie będzie, zwłaszcza że ostatnio nie daje o sobie zapomnieć, bijąc nowe rekordy.

A co Wy o tym sądzicie ? Może jednak CR ? (w końcu to skrzydłowy, nie musi strzelać tylu bramek... a sukcesów jednak więcej zapewnił swoim drużynom, w tym roku). I czy słusznie odpadł Casillas ? A co z Robertem Lewandowskim, czyż nie zasłużył... ok koniec.

1.Ronaldo 2.Iniesta 3.Messi

Dla mnie wygrać powinien Ronaldo, poważnie Co lepsze, strzelenie 50 goli w lidze które nie dają mistrzostwa czy strzelenie 46 ale dzięki temu mistrzostwo zdobyte? W tamtym roku to Ronaldo był królem strzelców bijąc również rekord i jakoś ZP nie zdobył
W tym mistrzostwo Hiszpanii do czego walnie się przyczynił, Superpuchar Hiszpanii strzelając 2 gole. Poprowadził słabą Portugalię na Euro, której nikt nie dawał szans na wyjście z grupy gdzie była Holandia i Niemcy. Został współkrólem strzelców Euro, w 5 meczach z Barceloną zdobył 6 bramek. Co wygrał Messi?. No ale co ja tam wiem, ZP straciła swoją wartość w 2010 roku gdzie zwycięzca powinien zostać tylko Sneijder lub Xavi
+sama nominacja Guardioli jest parodią, dostawać nagrodę za cały rok pracy pracując 5 miesięcy, przegrywając ligę, LM, wygrywając tylko CDR (zręszta witać, że Vilanova nie radzi sobie gorzej ;>

Re: 1.Ronaldo 2.Iniesta 3.Messi

Annie napisał(a):
No ale co ja tam wiem, ZP straciła swoją wartość w 2010 roku gdzie zwycięzca powinien zostać tylko Sneijder lub Xavi
________
Właśnie z uwagi na ten fakt, uważam, że zadecyduje mały "kac moralny" i wygra Iniesta.
Z CRem sprzed roku oczywiście masz rację (dlatego tym bardziej, skoro nie wygrał w 2011, to nie wygra i teraz), tak jak i z nominacją Guardioli za jego chyba najgorszy sezon Sama ta nominacja pokazuje jakie tam panuje kolesiostwo.

Ale debatujecie

I to zupełnie nie wiadomo po co, przecież wiadomo, że Messi wygra. Jak co roku. Nudaaa....

na szybko

brak Pirlo... typowe. Przcież wiadomo jaka to korporacja.
Krystyna? Nie ma szans.
Nagroda pójdzie do Messiego, bo po prostu to jest piłkarz, którego umiejętności + styl gry + statystyki + skromność + "to coś" = skupieniu uwagi całego piłkarskiego świata. Czy ktoś tego chce czy nie, lubi go albo nie.

Ale zaraz... Iniesta przypadkiem nie otrzymał tytułu UEFA Best Player in Europe? Taaaa... to są dwie teorie - albo zgarnie ZP z Balonem albo dostał Besta na pocieszenie i wygra Messi.

Brak Pirlo... mimo wszystko - słabo.


FIFA Women`s World Player - Abby Wambach mam nadzieję

FIFA World Coach of the Year for Men`s Football 2012 - Vicente del Bosque, bo zwycięzców się nie sądzi, chociaż za styl, jakość, raczej ich brak i nuuuudę boiskową powinni mu dać karnego...

FIFA World Coach of the Year for Women`s Football 2012 - trzech naprawdę ciekawych trenerów, postawię jednak na medale - Pia Sundhage

FIFA Puskás award - Falcao

derby

Madrytu. Zmarnowane 2h. Spodziewałem się wyrównanego pojedynku, a pierwsza połowa była raczej słaba, z obydwu stron. Gdyby nie rzut wolny CRonaldo to remis byłby sprawiedliwy.

Druga to wyraźna przewaga Realu, bezsensowne faule Atletico i słuszny gol. Mimo wszystko jeśli zespół Diego Simeone skończy sezon nad Realem - nikt nie będzie tego wszystkiego pamiętał. A i liga hiszpańska przez moment zyska. Podobnie jak LM.

Re: derby

Lord Bart napisał(a):
A i liga hiszpańska przez moment zyska.
________
To będzie raczej krótki moment - Real w kolejnym sezonie się ogarnie, a z Atletico pewnie odejdzie Falcao. Z ligą hiszpańską chyba jest tak, że tam nie może być nic ponad FCB i RM. Taka niby "klątwa".
Tam nic się nie udaje, nawet jeśli są spełnione wszystkie warunki, żeby się udało.
Jeśli szejk kupuje klub, to po pewnym czasie mu się nudzi. Nie ma szans na drugie ManCity.
Jeśli klub ma wielkie tradycje, świetne ośrodki szkoleniowe i spore zaplecze finansowe (oraz dodatkowe 40 mln za transfer jednego gracza), to gdzie tam jakieś wzmocnienia robić, lepiej pilnować środka tabeli, byleby tylko grali sami Baskowie.
A potem publikują rankingi, w których liga hiszpańska jest TOP1

nie wiadomo

na jaki moment... wielu z obecnych piłkarzy FCB prędzej czy później skończy karierę a nowych wielkich nazwisk by La Masia nie widać.

Real... powiedzmy sobie szczerze, że Mourinho nie idzie w Madrycie tak jak zakładano, że powinno mu pójść. Będzie tam na sezon 2013/14? Bez ligi i Ligi Mistrzów?

Dodając do tego najgłupszy rozdział zysków z praw telewizyjnych, który w końcu musi wyrównać się do angielskiego, co tylko pomoże innym zespołom...

Mając w pamięci sezony od 2003/04 i dalej w tył... sytuacja gdzie dwa kluby zdominowały ligę, sprawiając że jest praktycznie nie-do-oglądania, istnieje dzisiaj. Ale czy będzie istniała za 2-3-4 lata?


TOP1
Tak samo śmieszne jak twoje wspomnienie Malagi, która bez względu na fochy faceta w turbanie, robi 4 miejsce w lidze i pierwsze chyba? w grupie LM?

Zobaczymy, na to trzeba trochę poczekać, ale zobaczymy.

Hiszpania

Tak, wiem, że Maladze fajnie idzie w LM i szczerze mówiąc nawet trochę im kibicuję (jak rok temu Athletic Bilbao - taki bezczelny sezonowiec ze mnie ), bo to zawsze jakiś powiew świeżości, ale już po samych transferach widziałem, że dobrze to tam się nie dzieje i bańka mydlana prędzej czy później, ale jednak pęknie. Nie zaskoczą mnie kolejne odejścia w najbliższych okienkach transferowych. Już z resztą o niektórych się spekuluje, np o Isco, ale może zostawmy spekulacje, bo agent Roberta nie śpi. Może szejk przerazi się tym, co nawyczyniał w LM i powie do siebie "o k... to działa!", po czym zacznie ogarniać. Oby.

Co do FCB, to nie liczyłbym na to, żeby im nagle padła bateryjka. Będą łatać na bieżąco. A co najważniejsze - młodego Messiego prędko nie będą musieli załatać.

A Real i Mourinho ? Ktoś w poprzednim sezonie powiedział, że wielkość Mourinho polega na tym, że wygrał mając gorszych piłkarzy. Mourinho wyciska z RM, wszystko co się da (tak jak to z resztą robił w Interze). Bilans jednak nie porywa, nie ma co ukrywać (3 lata, 1 mistrz kraju, 0? LM), ale do jego ostatecznej oceny wstrzymam się do zakończenia tej edycji LM. Półfinał już był. Teraz wiadomo na co jest pora. Jak wspomniałeś - zobaczymy.

kolejne derby

Manchesteru. Nie było 6:1, ale każdy kto oglądał (albo każdy kto obejrzy sobie powtórkę) wie, że nie ma ligi lepszej niż angielska. Nieważne co by pokazywały jakie tabelki.

Pół godziny gry to totalna dominacja MU, dwa gole Rooneya i do przerwy kontrola sytuacji.
Druga połowa to straszny kwas przy nieuznanej bramce dla MU (byłaby trójka do zera i nie wiadomo czy nie więcej) i zaraz potem kontakt Toure... no, prawie myślałem że nie wejdzie.

Potem nastąpiło kolejne pół godziny szaleństwa, świetnej gry, szybkiej, twardej, Silva trafia w poprzeczkę, ale mamy 86 minutę i Zabaleta klasyką zza pola karnego daje remis.

4 minuty do końca, sędzia dolicza jeszcze 4, niby to MC naciska, ale nagle w zupełnie głupiej sytuacji Tevez fauluje, jakieś 30 metrów do bramki, lewa noga i... czuję to
Robin Van Persie pakuje piłkę przy słupku, fakt że ktoś mu tam z muru pomógł, ale pakuje.

3:2, po trybunach z jednego sektora niesie się United-United, a prowokujący Ferdinand dostaje monetą w łuk brwiowy i leje się krew. Ktoś tam chce nawet wbiec na boisku i dać mu w ryj, sytuacja na boiskach PL nieziemska, ale powstrzymują go.

Ten co wbiegł i ten od monety nie wejdą już długo na stadiony, a po końcowym gwizdku cieszący się kibice MU zostają w swoim sektorze a niebiescy kibice spokojnie opuszczają stadion żegnani United-United!

Żadnych burd, żadnego mordobicia, wąski kordon stewardów oddziela jednych od drugich. Owszem, lecą faki i różne pokazywanki - i tyle.
Dlatego Anglia ma najlepszą piłkę na boisku i najlepszych kibiców. Może być gorąco, ale nie musi iść od razu wpierdol, race, demolka itp.

Jakie dzikusy i burunduki żerują w polskiej lidze


Świetny mecz, prawdziwe święte derby, słodka zemsta Sir Alexa za 6:1 (chociaż imo to nie jest równoważne) i pytanie gdzie tam do United nasz Lewusek? Ręczniki podawać? Przecież na to mu nie dadzą pozwolenia na pracę.

Mimo wszystko przypomina się końcówka zeszłego sezonu, którą oglądałem i tam tworzyła się historia footballu
http://youtu.be/DbymrXHDyIA

A jeśli idzie o walkę do końca to ja nie zapomnę "miny" Rusisa
http://youtu.be/tWVg1orTrYo?t=10m40s

could you believe it i Neme Mane - koszmar Bayernu


Bo w piłce gra się do ostatniego gwizdka.

ciekawy dzień

Przyznam, że mecz świetny, zwłaszcza, że byłem za MU.

Ogólnie ciekawy dzień - Falcao strzelił 5 bramek wyprzedzając w klasyfikacji CRa, a Messi pobił rekord wszech czasów.

Co do Lewandowskiego, to coraz bardziej się klaruje, że pozostanie w BVB. W lidze angielskiej to on nie ma zbytnio czego szukać. We włoskiej mówiło się jedynie o Juve, ale jestem już prawie pewien (i mam nadzieję), że do Juve przejdzie Llorente. BVB to najlepsze, wręcz idealne obecnie miejsce dla Roberta do gry o większe cele (mistrz kraju, gra w LM, nie kończąca się jedynie na fazie grupowej).

noo

Falcao jest nieziemski. Mam nadzieję, że jego następny klub będzie potrafił w pełni wykorzystać talent.

Re: kolejne derby

Lord Bart napisał:
3:2, po trybunach z jednego sektora niesie się United-United, a prowokujący Ferdinand dostaje monetą w łuk brwiowy i leje się krew. Ktoś tam chce nawet wbiec na boisku i dać mu w ryj, sytuacja na boiskach PL nieziemska, ale powstrzymują go.

Ten co wbiegł i ten od monety nie wejdą już długo na stadiony, a po końcowym gwizdku cieszący się kibice MU zostają w swoim sektorze a niebiescy kibice spokojnie opuszczają stadion żegnani United-United!

Żadnych burd, żadnego mordobicia, wąski kordon stewardów oddziela jednych od drugich. Owszem, lecą faki i różne pokazywanki - i tyle.
Dlatego Anglia ma najlepszą piłkę na boisku i najlepszych kibiców. Może być gorąco, ale nie musi iść od razu wpierdol, race, demolka itp.

Jakie dzikusy i burunduki żerują w polskiej lidze

________

Nie wiem jak u Ciebie, ale we Wrocławiu na miejskim wiszą takie karteczki na płotkach: "Kara za nieuprawnione przekroczenie = 10 000 zł". Nie przypominam sobie, aby ktoś się połakomił na ten mandacik. Zresztą, nie wiem czy zauważyłeś, lecz od jakiegoś czasu, na stadionach ekstraklapy poznikały wielometrowe płoty, fosy i inne zasieki. Jest na prawdę super, ale lepiej biadolić, że jest źle. Rozumiem taka polska mentalność, próba wierności hasłu: "cudze chwalicie, swego nie znacie".

Ważne, że inni nas cenią:

http://www.gadu-gadu.pl/czeskie-media-jednoglosne-bohaterem-meczu-kibice-lecha

Najlepsze, że łatkę "najgorszych pod słońcem" kleimy my sami, a opinia w świat idzie, często - gęsto niesprawiedliwa.

każdy

widzi co chce widzieć, a czego nie chce - pomija.
Poziomem sportowym, organizacyjnym i publiką odstajemy od Anglii na miliony lat a wygląd stadionów (pomijając pustki na nich, bo jedyni słuszni się obrazili)... trochę się jednak różni.

Fakt, fosy nie ma, bunkrów też - ale zajebiście z pewnością nie jest.

Mityczna liga z pewnej wyspy.

Dokładnie Bart, każdy widzi co chce, a czego nie chce - pomija. Pełna zgoda. Więc zamiast bezkrytycznie zachwalać, tę cudowność nad cudownościami, gdzie legendarna Iron Lady pognała chuligaństwo, przeczytaj proszę ten artykulik:

http://www.polskieradio.pl/43/265/Artykul/682935,Margaret-Thatcher-tuszowala-prawde-o-tragedii

Tak właśnie konają mity.

A uwierz mi, jest tego więcej. Po całej szopce do sądów brytyjskich wpływały pozwy przeciw fałszywym i absurdalnym oskarżeniom, gdzie ludzie wygrywali i dostawali odszkodowania. Ale kogo to obchodzi. Ważne, że odtrąbiono sukces, bo PR ponad wszystko, a prawda jest dobra dla naiwniaków, co nie?

Zgoda co do poziomu sportowego i organizacji, lecz nigdy co do publiki. Bo tam fundamentem poprawy było kłamstwo, które teraz wychodzi na jaw.

I jeszcze jedno odniesienie. Do tych jedynych słusznych.
Wiesz dla czego mogą sobie na takie działania pozwolić? Bo nie istnieją żadne mityczne rodziny z dziećmi, które mają być zapychaczami stadionowymi. Te rodziny co mają być już są, a reszta nie przyjdzie. Bo na taką kupę piłkarską, każdy ma wywalone. Żyleta pusta, bo kibole bojkotują dobrowolnie, sami się usunęli ze stadionu. Gdzie te rodziny z dziećmi? Boją się? Kogo? Przecież tam jest pusto. Będzie ich 7 tyś, to nawet 100 chuliganów nie da rady. Nie przyjdą, bo na na murawie jest kupa. A kupa ta jest na wszystkich stadionach w Polsce. Dlatego też, jedyni słuszni mogą sobie śmiało pozwolić na taki ruch. Podeprę się przykładem z rodzinnego podwórka:

Szwagier chodzi dla dopingu i wydarzeń boiskowych. Jego żona a moja siostra; to samo, ze wskazaniem na doping. Natomiast ich dziecko - 6letnia córeczka - wyłącznie dla dopingu. Jak znika doping z trybun, to właściwie ostaje się jedynie szwagier, bo tylko on i ja mamy chyba coś z głową, że śledzimy uważnie poczynania skórokopów.

Jak więc Ci się marzy druga Anglia, to poproś najpierw Z. Bońka o wzrost nakładów na szkolenie, to a nuż, za dekadę będziesz miał swoją wyśnioną PL.

nie

umiesz czytać ze zrozumieniem, nie moja wina. Link jest o tym, że ta tragedia była winą kibiców, bo tak było łatwiej to tłumaczyć, The Sun wysmażył paszkwil, zresztą przepraszał niedawno, nawet w TOK FM było o tym i o jakości prasy...

Co to ma wspólnego z tym, że Anglia z najbardziej zacofanej i burackiej pod kątem kibicowania ligi, stała się najlepszą - pod względem marketingowym, sportowym i kulturalnym?

I btw komicznej kartki na płocie... taka jest właśnie między Anglią a Polską różnica, że w Premier League nic nie wisi, bo i nie ma na czym. A i nie musi wisieć, bo nie ma dla kogo.

Europa już dawno wyrównała normę jakości zachowań na stadionie. Cywilizowana Europa. I Boniek ani szkolenie nie mają nic do tego. Mam wrażenie, że rozmawiamy o tym samym, ale jakoś obok...


Poczytaj sobie o Football Spectators Act, o kredytach udzielonych przez państwo klubom na wprowadzanie jednolitego systemu itp.
Pójście wzorem PL nie zapełni stadionów, ale przynajmniej wyznaczy standardy. I jak we wszystkim - albo ludzi i kluby się dostosują albo faktycznie prędzej sportem narodowym będą skoki i w końcu w 2078 zorganizujemy jakąś zimową olimpiadę.

Re: nie

Lord Bart napisał:
umiesz czytać ze zrozumieniem, nie moja wina. Link jest o tym, że ta tragedia była winą kibiców, bo tak było łatwiej to tłumaczyć, The Sun wysmażył paszkwil, zresztą przepraszał niedawno, nawet w TOK FM było o tym i o jakości prasy...

Czytać umiem tak ze zrozumieniem, jak również interpretować ludzkie zamiary.

Co to ma wspólnego z tym, że Anglia z najbardziej zacofanej i burackiej pod kątem kibicowania ligi, stała się najlepszą - pod względem marketingowym, sportowym i kulturalnym?

A te faki i inwektywy, o których pisałeś odnosząc się do derbów Manchesteru, to oczywiście przejaw najwyższej kultury? Zraniony gracz ManU (rok 2012), a Dino Baggio w Krakowie (rok 1998), to jak rozumiem na pewno przejaw polskości na stadionie. To, że się tam siedzi i jest gites pod względem marketingowym nie oznacza, iż brak tam chamstwa, niekiedy większego niż na polskich grajdołkach.

http://www.sportfan.pl/artykul/anglia-w-szoku-najwieksza-od-lat-zadyma-ustawiona-przez-11453

Tylko nie pisz mi proszę dyrdymałów, że to wyjątek potwierdzający regułę.

I btw komicznej kartki na płocie... taka jest właśnie między Anglią a Polską różnica, że w Premier League nic nie wisi, bo i nie ma na czym. A i nie musi wisieć, bo nie ma dla kogo.

Nie ma to jak obśmiać sposób, który jest skuteczny! Oczywiście w boskiej PL, po raporcie Taylora, płotki w mig poznikały a informację o karach doręczył listonosz z mleczarzem.

Wskaż mi przy okazji istotną różnicę:

między tym;

http://stadiony.net/stadiony/eng/old_trafford
http://stadiony.net/stadiony/eng/goodison_park

a tym;

http://stadiony.net/stadiony/pol/stadion_slaska_wroclaw

Jakoś nie widzę istotnej różnicy. A w każdym razie wszystkie są do sforsowania. Dodatkowo napiszę, że na meczach we Wrocławiu bywam regularnie i nie dostrzegłem istotnych zawirowań w tej dziedzinie.

Europa już dawno wyrównała normę jakości zachowań na stadionie. Cywilizowana Europa. I Boniek ani szkolenie nie mają nic do tego. Mam wrażenie, że rozmawiamy o tym samym, ale jakoś obok...

No tak, zapomniałem...Cywilizowana Europa:

Niemcy;
http://www.sport.pl/pilka/1,64946,12709787,Bundesliga__Zamieszki_w_Dortmundzie_po_meczu_Borussii.html

Szwajcaria;
http://www.wprzerwie.pl/Wpis,Sport,531120,1,Zamieszki-na-derbach-zurychu.html

Austria;
http://futbolnet.webfactional.com/wiadomosci/297-derby-wiednia-przerwane-i-odwolane-kibice-wtargneli-na-murawe

Belgia;
http://www.sportowefakty.pl/pilka-nozna/202226/zobacz-zamieszki-w-szlagierze-ligi-belgijskiej-wideo

Fajnie jest, co nie? Jakby to rzec? Dziki Zachód Panie!

Boniek, jak każdy sternik ma dużo do powiedzenia. Wzrost poziomu, to wzrost zainteresowania. Przyjdą tzw.: wynikowcy (czy też kibice sukcesu), zjedzą tonę popcornu, 2 tony kiełbasy i będzie luksus. Im więcej takich kibiców tym mniej szansy na chuliganów. To się nazywa wymiana publiki. To właśnie zrobiono w Anglii. Zakazy stadionowe + kibic sukcesu = nowa publika. W Polsce brak sukcesu = puste trybuny, co właśnie obserwujemy.

Poczytaj sobie o Football Spectators Act, o kredytach udzielonych przez państwo klubom na wprowadzanie jednolitego systemu itp.
Pójście wzorem PL nie zapełni stadionów, ale przynajmniej wyznaczy standardy. I jak we wszystkim - albo ludzi i kluby się dostosują albo faktycznie prędzej sportem narodowym będą skoki i w końcu w 2078 zorganizujemy jakąś zimową olimpiadę.


Oj, uwierz czytałem. Za to ja radzę zaznajomić się z tezami prof. Płatek, wedle których chuligaństwo to efekt społeczny, uwarunkowany przemianami i rozpadem wspólnot i więzi społecznych. Dopiero jak się państwo rozprawi skutecznie z patologiami społecznymi, to można będzie zaobserwować zmianę na lepsze. Na wyspach oprócz wspomnianych przez Ciebie aktów prawnych, zaczęła się poprawa życia całego społeczeństwa, a to ma niebagatelne znaczenie.

Już jest lepiej, tylko trzeba to dostrzec. Po to się buduje te hiper, ultra nowoczesne stadiony, aby wyłapywać prowodyrów. Narzędzia są, tylko jak jeden głąb z drugim leniuchem zamiast wykonać swoją pracę i wyłapać gamonia, woli stosować odpowiedzialność zbiorową (bo tak łatwiej), to bankowo doczekamy się tej olimpiady, o której wspominasz.

re

tak. Europa cywilizowana-u nich dzieje się to raz na rok-dwa. U nas o wiele częściej a ludzie którzy za tym stoją często są bezkarni. I właśnie dlatego ludzie chętniej chodzą na mecze całymi rodzinami w innych krajach- bo jak idą na mecz to nie boją się że ktoś im coś zrobi.
Poza tym czy w jakimkolwiek cywilizowanym kraju podczas finału krajowego pucharu kibice wdarli się na boisko w decydującym momencie meczu ? (co dla mnie jest osobiście żartem bo jeżeli kibice przeciwnika stoją za reklamami i czekają na wdarcie się na boisko aż strzelisz karnego to wiadomo że będziesz się bał strzelić bo jeżeli trafisz to będzie obawa przed tym czy aby ci kibice ci nie spuszczą zwykłego w******u. Dlatego wg mnie w takim momencie sędzia powinien poczekać na interwencje ochrony i wtedy wznowić grę.) Plus dochodzą race które kibice dość często używają. Tak ciężko wprowadzić model który działa bodajże w Danii że race można odpalać tylko robią to wcześniej przeszkolone osoby i dzięki temu nikomu nic nie grozi

stadiony (nie)bezpieczeństwa

Czy widziałeś link, który zamieściłem odnośnie Belgii? Widziałeś jak ochroniarz ewakuował małe dziecko? Gdyby u nas, taka scena miała miejsce, to media trąbiłyby przez miesiąc.

No dobra, mogę zrozumieć, że moja opinia w świetle oponentów jest stronnicza. Jednakże pewnym faktom nie da się zaprzeczyć:

http://www.rp.pl/artykul/960833.html

Tendencja spadkowa utrzymuje się od lat, mówi o tym Policja, a nie Polski Związek Bandytów Stadionowych. Do tego, są to przejawy marginalne, często wynikające z głupoty organizatorów.

Jakich jeszcze potrzeba argumentów?

Mam wrażenie, że część osób jest tak bezprzykładnie zafascynowana tymi angielskimi trybunami, iż nie dostrzega głosów, które nie podzielają wizji brytyjskiej:

http://stadiony.net/aktualnosci/2012/02/euro_2016_francja_zlikwiduje_ploty_ale_nie_pojdzie_sladem_anglii

A co zrobisz, gdy np.: niedorzeczny pomysł zostanie wprowadzony w życie?

http://stadiony.net/aktualnosci/2012/12/anglia_odgrodza_kibicow_siatkami_od_boiska

Długo będziesz lamentował nad degrengoladą angielskich stadionów? A co ważniejsze; czy bardziej łaskawym okiem spojrzysz na polskie stadiony (te nowe), gdzie barierka oddzielająca trybuny od płyty boiska wynosi 1m?

Re: Re: nie

Hialv Rabos napisał(a):
Już jest lepiej, tylko trzeba to dostrzec..
________

http://youtu.be/2HTktUQpXZk

Nie chce mi się już rozpisywać porównania, jeszcze wczoraj chciałem... ale już mi się nie chce. Znowu będziesz marnował czas wyciąganiem linków z 2009, zresztą których sam nie przeczytałeś... odpuść sobie.

http://youtu.be/2HTktUQpXZk

Ja poczekam jak będzie normalnie. A tak tu długo nie będzie dlatego mogę sobie włączyć Premier League w to miejsce, nawet pojechać jak nabiorę ochoty.

Ludziom chwalącym polską piłkę klubową życzę radosnych przeżyć. Bo tych co sezon więcej

Dobra, odpuszczam

Faktycznie, to nie ma sensu. Na 5 linków, 3 dotyczyły zeszłego roku (prawie jak rok świetlny!), jeden tegorocznych ekscesów (Niemcy), no i ten dotyczący PL, jest z przed 3 lat (istna era przedpotopowa, lub może bardziej trafnie - przedtaylorowa).

Jeśli raport Policji, w którym są zawarte bezwzględne liczby na korzyść mojej tezy, nie dają rady, to odpuszczam. Jak ktoś uparcie trwa przy swoim pomimo faktów, to dysputa bankowo jałowa jest.

I jeszcze coś, bo masz mylne wrażenie. Zdaję sobie ze słabości polskiej piłki (koszmarny poziom wyszkolenia, niedobory baz treningowych i infrastrukturalnych, itd...), jednakże to co mnie różni od Ciebie, to dostrzeganie tak wad, jak i zalet, tu w Polsce, lub w innym dowolnym miejscu na tym globie.

Pisz sobie o Angliuni te panegiryki przy jednoczesnym wiadrze pomyj wylewanych na rodzimą kopaną (tak, wiem nie jest gitesowa). W końcu wolny kraj, wolna wola.

Mam nadzieję, że nigdy na wyspach nie powrócą ogrodzenia stadionowe rodem z ZOO. Ale jeśli coś takiego się stanie (tak, wiem maaało prawdopodobne), to będę wówczas bardzo Ciekaw Twojej opinii.

...

Właśnie trwa seria rzutów karnych w Pucharze Anglii pomiędzy Arsenalem, a Bradford z IV ligi

...

100 % okazja Torresa, która dałaby remis Chelsea w finale Klubowych Mistrzostw Świata.
http://www.youtube.com/watch?v=pa0uR7KujbU

Ostatecznie Chelsea przegrało 1:0

cóż

powiedzieć - dawno Europy nie reprezentował tak żenujący klub. Co się stało z CFC zdobywającą LM, co się stało z drużyną wspartą Hazardem i Oscarem?

Swoją drogą ta główka Torresa w 91 minucie chyba... znowu myślałem, że będą mieli farta, ale nie... Brazylijczycy wygrali zasłużenie, a technika jaką mają - nadal jestem pod wrażeniem. Od lat.

zaje podsumowanie

rundy - dla miłośników polskich kopaczy. Nie od Pana Zdzicha, ale żondzi: Staszek Prawy do Levego, samuraj z kokiem i zaje-sezon Wisły

http://youtu.be/2X6ordMtM9g

POLECAM!

MISZCZ!

MISZCZ!

Ku**a, ja się pytam - dlaczego UEFA albo FIFA nie zajmą się sprawą symulantów. Na meczu wygląda to tak - zawodnik symuluje, sędzia jak zauważy to da kartkę, nie zauważy to nie da. Tak jest, było i będzie. No ok. A co po meczu? Kurwa, nic. Po prostu nic. Ja się pytam dlaczego gracze, którzy po ekstremalnie perfidnej symulacji, której sędzia nie zauważył, wywalczają powiedzmy, karnego dla drużyny, nie zostają zdyskwalifikowani na kilka meczy? Ja pie**olę, no na litość boską, władze futbolu potrafią ukarać za STRZELENIE GOLA zgodnie z wszystkimi zasadami futbolu, bo zawodnik nie przestrzegał reguł fair play (wiecie o co mi chodzi? nie żebym go bronił za to co zrobił - ale zasad nie złamał, więc za co kara?), które są dobrą wolą, a nie obowiązkiem, a nie potrafią ukarać tych wszystkich symulujących skurwysynów których osobiście uważam za największą plagę tego sportu? Kara na 2, 3 mecze i od razu by się kretyn oduczył nurkowania. Bo teraz są bezkarni, ewentualnie żółta kartka wpadnie. Jeśli sędzia zauważy.

ano

To jest właśnie najgorsze - że to co napisałeś jest tak oczywiste, że głowa boli, a te s********* i tak palcem nie kiwną w tym kierunku.

Czasem jak wygłaszałem podobne opinie, to ktoś komentował "jakby wprowadzili coś takiego, to wykluczyliby całą np Barcę" - a to jest g... prawda, bo jakby dostał taką karę jeden z drugim, to by się oduczyli.

Tępe ch*** nigdy chyba nic z tym nie zrobią, tak jak z wykorzystywaniem nagrań do rozstrzygania problematycznych sytuacji.

ale

to jest w przepisach, przy symulowankach wszelakich. Nawet zobacz w tym filmie - Jeleń dostaje kartkę a przecież nie symulował właśnie. Łamaga po prostu o piłkę się przewrócił

I UEFA nie jest od tego. Za takie rzeczy odpowiadają władze ligi, podobnie jak za różne brutalki, których nie zobaczył sędzia (co ciekawe, np. w lidze angielskiej nie tylko oceniają co wpisano do protokołu, ale też co sobie obejrzeli na powtórkach... telewizyjnych ).
W przypadku Adriano akurat dla LM jakaś część UEFY robi za takie władze.

A wszystko i tak zależy od dobrego sędziego. Podobnie jak z rękami-nabijankami...


PS. Oglądam/słucham mecz Barcy i gol Messiego na 2:0 - FIFA12 na żywo. Aż popatrzyłem dlaczego nie mam podpiętego pada

PS2. Podobno (jeśli chodzi o zajmowanie się sprawami) UEFA zawiesiła Malagę na przyszły sezon w pucharach za nagięcia (podobno, nie znam sprawy do końca) w tym gównianym fair play finansowym
Z Platiniego robi się większy beton i idiota niż z Grzesia Laty. Rozpieprzenie ME na drobnicę, jakieś pogłoski o 562 zespołach w LM i teraz to. Ja się pytam:
1. czy robi to się dlatego, że nikogo nie obchodzi taki klub jak Malaga?
2. co się zrobi jeśli Malaga wygra LM i (wzorem cieniutkiej ligowo CFC) będzie zajmowała miejsce obrońcy tytułu na 2013/14?
3. co się zrobi z największymi dłużnikami piłkarskiego świata
http://www.sportowefakty.pl/pilka-nozna/208800/uefa-grozi-zadluzonym-klubom
Wyrzucimy z pucharów Real, Barcę, MU i szejkowo-oligarchowe PSG/Chelsea?


Jeśli nadejdzie taki sezon solennie obiecuję, że będę każdego miesiąca wpłacał określoną kwotę na konto UEFA i wytatuuję sobie Platiniego... na pośladku.

Re: ale

Lord Bart napisał(a):
to jest w przepisach, przy symulowankach wszelakich. Nawet zobacz w tym filmie - Jeleń dostaje kartkę a przecież nie symulował właśnie. Łamaga po prostu o piłkę się przewrócił

I UEFA nie jest od tego. Za takie rzeczy odpowiadają władze ligi, podobnie jak za różne brutalki, których nie zobaczył sędzia (co ciekawe, np. w lidze angielskiej nie tylko oceniają co wpisano do protokołu, ale też co sobie obejrzeli na powtórkach... telewizyjnych ).
W przypadku Adriano akurat dla LM jakaś część UEFY robi za takie władze.

A wszystko i tak zależy od dobrego sędziego. Podobnie jak z rękami-nabijankami...

________

Ogólnie jeszcze powiedz, że obecny system jest całkowicie sprawny w kwestii symulantów (bo widzę, że masz na to ochotę).

Bez żartów.

co

to znaczy system. Są szkolenia dla sędziów z przykładami video, są przepisy, są wytyczne różne co sezon. Ale mam wrażenie, że wymagasz totalniej nieomylności, wzorem linii spalonego w FIFIE (nomen omen mam gdzieś dowody, że i to oszukuje, bo spalonego nie ma a nalicza).

Sędzia jest tylko człowiekiem. Tak jak jeden fryzjer zrobi z ciebie bóstwo a inny stracha na wróble. Jeden da kartkę za symulanctwo, drugi nie.

Czy władze lig powinny zwracać na to większą uwagę? Pewnie powinny, ale tak to dzisiaj wygląda - jeśli masz szansę wyrzucić przeciwnego piłkarza, zdobyć karnego który da zwycięstwo to będzie udawał nawet kosztem kartki. Nie mówiąc już o prestiżu.

System

Ależ "system" bardzo prosto zdefiniować.

Jest to cały wachlarz działań, podejmowanych celem wyeliminowania z piłki nożnej symulanctwa.

I z pewnością odpowiedź brzmi - NIE, system nie działa dobrze. Działa wręcz beznadziejnie - bo jest całkowicie nieskuteczny.

I nie wiem w ogóle po co poruszasz temat sędziów. Abe zainicjował ten wątek i wyraźnie zaznaczył, że takich piłkarzy nie karze się wykluczeniami na x meczów (a tak właśnie powinny wyglądać kary za symulowanie), już PO meczu, gdy z nagrania jasno wynika, że piłkarz symulował. To czy sędzia to wyłapie, czy nie, ma drugorzędne znaczenie. Za brutalne faule są wykluczenia, za rasizm są wykluczenia, a o wykluczeniach za symulowanie nie słyszałem, tymczasem to często wypacza mecze, w o wiele większym stopniu, niż nazwanie kogoś małpą, albo "brutalne" sfaulowanie kogoś tak, jak Rooney przed EURO 2012.

Re: System

http://www.youtube.com/watch?v=BXISkmGoizw

W takich przypadkach powinni gościa znieść na noszach i dać roczny zakaz gry, w trosce o zdrowie gracza, jako czas, na odzyskanie tegoż zdrowia
Wiem, że nie lubisz Mourinho, czy Chelsea, ale może jednak spróbuj się postawić w takiej sytuacji, że taki CH... wypacza tak grę i robi to zupełnie bezkarnie.

Z resztą to tylko przykład. Busquets nie wymyślił symulowania, on po prostu wykorzystuje wszelkie dostępne środki, które mogą dać jakąkolwiek przewagę. Dlatego tak poważnie mówiąc, to go nie potępiam i z tą roczną przerwą, podkoloryzowałem To system jest winny, bo gdyby za symulowanie były surowe kary, to nie wstawiłbym tutaj tego nagrania.

Inny przykład to Rivaldo z MŚ2002 (filmiku nie szukam, bo zapewne kojarzysz sytuację) - za symulowanie został ukarany grzywną, z czego znana jest anegdotka, że poinformowali go o tym dziennikarze, a on odparł mniej więcej "w takim razie poczekajcie, bo nie mam drobnych w portfelu". Ciekawe, czy na takie cwaniactwo i szyderę, zdobyłby się za brutalny faul, albo rasizm - no tak, wtedy zmartwieniem nie byłyby "drobniaki", ale zakaz meczów. Śmieją się w twarz i właśnie to powoduje, że nie da się o tym napisać na spokojnie zwłaszcza jeśli rozmawia się z kimś, kto się piłką interesuje i powinien to rozumieć...

Lewy

lewy.

W końcu jakaś porządna strona sportowa krótko skwitowała to całe zamieszanie w okół Lewego Ale co z tego, skoro jutro i tak dostaniemy wiadomość o przejściu do np. PSG lub... nie wiem.. Anży Machaczkała ;D

na

dobranoc, na złoto.


FIFA Ballon d`Or: LIONEL MESSI

FIFA Women`s World Player of the Year: ABBY WAMBACH

FIFA Puskas Award: MIROSLAV STOCH

FIFA Coach of the Year: VICENTE DEL BOSQUE

FIFA Women`s Coach of the Year: PIA SUNDHAGE

FIFA / FIFPro World XI:

Goalkeeper: Iker Casillas

Defenders: Dani Alves, Gerard Pique, Sergio Ramos, Marcelo

Midfielders: Xabi Alonso, Xavi Hernandez, Andres Iniesta

Forwards: Lionel Messi, Radomel Falcao, Cristiano Ronaldo

FIFA Presidential Award: FRANZ BECKENBAUER

FIFA Fair Play Award: UZBEKISTAN FOOTBALL FEDERATION


http://www.gwiezdne-wojny.pl/b.php?nr=535426#541024
Trafiłem, jak w masło. Kto mi powie, że nie żyjemy w erze Messiego? Za to 11tka Fify... bez Pirlo... ale to Fifa przecież.

Re: na

Lord Bart napisał(a):
Kto mi powie, że nie żyjemy w erze Messiego?
________
Ja.

Zarzuci ktoś linkiem, w którym widać rozkład głosów, z każdej kategorii ? Interesuje mnie kategoria "FIFA Coach of the Year" - chciałbym zobaczyć ile głosów dostał Guardiola za 2012, bo wnioski mogą być naprawdę ciekawe.

jeden

głos. Czyli jest dobrze
Jeszcze nie instalnąłem pdfa, ale masz to tutaj chyba
http://www.fifa.com/ballondor/index.html
Na (prawie) samym dole, po lewej stronie, w dziale Documents - FBO Award Men Coach 2012 - by country

horda

Zapewniam Cię, że nie jeden. Całkiem spore grono moich znajomych zgadza się ze mną, że w 2011 CR7 był wyraźnie lepszy, a zatem podsumowując ostatnie 5 lat:
2008,2011 - CR
2009, 2010, 2012 - Messi
Jestem skłonny przyjąć taki podział, ale tylko na linii CR-Messi, bo imo jest on nadal dyskusyjny, jeśli chodzi o NAJlepszego piłkarza, szczególnie jeśli chodzi o rok 2010. Za ten rok to chyba tylko fanboje Messiego uważają, że słusznie wygrał.
Po prostu w pewnym momencie grono decydentów straciło jaja i nie jest już zdolne do wyróżnień w stylu Fabio Cannavaro.
Tak więc nie wygląda na to erę Messiego, ani nikogo innego. Tak jak i nie było żadnej ery Ronaldo, czy Zidane`a. Ani Ronaldinho. Choć wymienionych panów cenię wyżej od Messiego i CRa, to mieli pecha żyć w tej samej "erze", stąd o ich dominacji/hegemonii nie ma mowy.

Chyba, żeby to liczyć w złotych piłkach, to OK, ale to tylko dla tych traktujących jak wyrocznia, słowa grona decydentów, widzących np Guardiolę jako trenera z największymi osiągnięciami za rok 2012. Dla takich osób jak najbardziej mamy erę Messiego i pewnie jeszcze długo będziemy mieć.

don andres

W 2010.r. powinien wygrać wg mnie Andres Iniesta. Od 3 lat czekam na jego triumf w plebiscycie, ale dopiero nie dawno zorientowałem się, że on nigdy Złotej Piłki nie wygra. Może wygrywać nagrody Europejskie, ale nigdy Światowie, gdzie np. w krajach Azjatyckich czy Afrykańskich, gdzie nie mają pojęcia co się w piłce dzieje, Messi i CR7 są bóstwami...

A z CR zgadzam się tylko w 2008, no i lekko w 2011, gdzie chyba jednak o odrobinę lepszy był Messi.

Re: don andres

Cad Bane napisał(a):
w krajach Azjatyckich czy Afrykańskich, gdzie nie mają pojęcia co się w piłce dzieje,
________

Błąd.
Rynek azjatycko-bliskowschodni jest drugim priorytetowym po europejskim jeśli idzie o sprzedaż praw telewizyjnych, więc oni tam dużo oglądają i sporo wiedzą.

Afryka... jest specyficzna, ale i tak warto rzucać okiem na trwający właśnie PNA.

...

Zesrałem się ze śmiechu widząc jedensatkę roku. Dani Alves XD? Marcelo XD? Zarząd Realu i farsy zrobił kolektywnego blowjoba decydentom XD?

..

No Pique i Xavi też w 2012.r za bardzo nie zasłużyli. Na ich miejsca powinni wejść Kompany i Mata/Pirlo

Borubar

Zamiast oglądać kolejne nudne GD (chociaż podobno się działo, ale tematyka już słaba) wybrałem spotkanie MU z Southampton. W bramce, przeciwko RvP i Rooney`owi - Artur Boruc.

No i chłopak miał naprawdę parę fajnych interwencji, to że MU wygrał to było jasne, ale mimo wszystko druga połowa pokazała, że nadal w PL każdy może postraszyć każdego.
I nie dlatego, że papierowy faworyt rozkłada się jak. np. Legia z mistrzostwem w zeszłym sezonie.

Fajnie, że dostał powołanie, fajnie gdyby zagrał od pierwszej minuty w tym tamtym co mają zagrać. Żałuję strasznie, że przegapił swoją okazję, osiągając w pewnym momencie wszystko w Celticu i nie odbił się wyżej.
Szkoda.


I btw PNA wchodzi w fazę pucharową, ale i tak warto czytać newsy o tej imprezie, bo ona jest jak z innej planety
Bramkarz Zambii strzela gola z karnego na 1:1 z Nigerią, w meczu Togo:Algieria złamała się bramka, niejaki Sambou Yatabare opuszcza reprę Mali, bo trener nie pozwolił mu zagrać w dwóch meczach, Republika Zielonego Przylądka wychodzi z grupy chociaż na ich wyjazd musiał zrobił zrzutkę cały kraj...

Ja do tego dodać ich czarowników i inne jazdy to nic tylko przypomina się PNA z zeszłego roku (teraz grają, bo chcieli mieć turniej w lata nieparzyste) gdzie w zaje-finale Zambia pokonała WKS po 9-rundowej serii rzutów karnych, gdzie przez 7 kolejek trafiali wszyscy!
Zresztą pisałem o tym
http://www.gwiezdne-wojny.pl/b.php?nr=294147#512847

Warto!

PNA

Pierwszy mecz, który obejrzałem a to w ogóle dlatego, że zagrało WKS z Nigerią. I chociaż nie jest to Nigeria jaką pamiętam sprzed lat, ba - nie jest to Nigeria na miarę obecnych swoich możliwości, ale... drużyna najmłodsza w turnieju, robiąca jednak niesamowicie pozytywne wrażenie.

Jeśli 18latek jest środkowym obrońcą...
No i WKS... ile razy w zeszłym roku nasłuchałem się, że dla Drogby to już ostatnia szansa na puchar. No to drugie tyle usłyszałem dzisiaj i znowu, niestety, znowu Drogba musi się obejść smakiem. Nie wiem czy on by tą ostatnią LM zamienił na triumf w PNA, ale jakoś nie może.

2:1 dla Nigerii, bardzo dobry mecz, cudowne uderzenie Emmanuela Emenike i dający zwycięstwo Sundaya Mby.

I ja się tak zastanawiam czemu polskie kluby nie szukają młodzieży czy dobrych zawodników w Afryce? Tam wszystkie lepsze ligi mają zarzucony scouting i biorą nawet 16-17latków do swoich szkółek żeby potem ew. sprzedać ich z 10krotnym przebiciem.

Nikt mi nie wmówi, że turecki Karabükspor, który wyciągnął Emenike a potem sprzedał go Spartakowi Moskwa jest lepszy od polskich czołowych klubów.
Nikt mi nie powie, że taki Sunday Mba, grający 6 sezon w Afryce, jest dobry wyłącznie na Enugu Rangers i Warri Wolves...

A tak w ogóle warto wspomnieć o typowo afrykańskiej, muzycznej oprawie meczu, nawet przy pustkach stadionowych. Zarówno grupa z WKS jak i Nigerii zrobiła wspaniały nastrój i 0 wuwuzeli.

PNA finałowo

Do końca dotarły dwie drużyny - młodziutka Nigeria, która rozjechała 4-1 Mali i Burkina Faso, które pokonało Ghanę w pasjonującej serii rzutów karnych.
9 wykonywanych, 4 pudła

Finał 10 lutego a mnie oświeciło, że w BF gra Prezes
Kto to Prezes? Kto?
Préjuce Nakoulma
Jeden z najlepszych kozaków tej ponurej ligi. Polecam od PanaZdzicha
http://youtu.be/gqgAX1EbKps
i do znalezienia TurboKozaka z nim

Takiego finału nie można przepuścić!

po finale

komediowo
Borek i Mamadou Diouf stworzyli niezapomniany duet
Najlepiej podobała mi się końcówka i po euforii jak sobie nigeryjskie prostytutki przypomną o obietnicy, że drużyna jak zdobędzie puchar to może ... przez tydzień za darmo

Do tego wręczanie nagród pomeczowych, dają ją komuś, zabierają, znowu dają, nie ma planszy sponsorskiej... Afryka

Sam mecz przyjemny chociaż czy aż na wysoki poziom finału? Nigeria niewątpliwie zasłużenie wygrała, Prezes... raczej więcej o nim mówili niż zagrał.

Tak czy siak kolejny finał PNA za mną i z pewnością będę powracał na ten piękny choć poturbowany kontynent.

No klimat...

rzeczywiście był fajny, Diouf rządzi

A Prezesowi kibicowałem, szkoda że nie wyszło w finale, ale srebrny medal i tak ma - wielki sukces Burkina Faso, co by nie mówić Ale może jakiegoś koguta za to dostanie w Zabrzu bonusowo i "będzie go zjadł"

http://www.youtube.com/watch?v=qj6_bCBNCko

BTW, mecz o trzecie miejsce był zajebisty. I w ogóle - obejrzałem kilka meczów w tej edycji PNA i szczerze - jakoś lepiej mi się to oglądało niż inne wielkie turnieje, a szczególnie - o wiele, wiele lepiej niż LM ostatnio. Czemu? Nie ma tego nadęcia...

nadęcia

imprezy nie ma, niestety wiele zespołów boryka się z rozkapryszonymi gwiazdkami, które zlewają ten turniej.

Gdyby tak wszystkie ekipy wystąpiły w teoretycznie najmocniejszych składach... to by było dobre.

pna

Wpierw Zambia, teraz Nigeria. Z całym szacunkiem dla tych reprezentacji, ale oprócz Moses`a czy Obiego Mikel`a z Nigerii za dużo innych chociażby znanych na poziomie europejskim piłkarzy stamtąd nie pochodzi. Są reprezentacje WKS, Ghany ( akurat co raz słabszej ), Mali,czy Senegalu ( nawet nie zagrali w tegorocznym PNA ). Może to jest jakaś magia tego turnieju, ale pokazuje to też fatalne przygotowanie trenerskie i to, że jak nie wiele potrzeba by dostać się do finału - Burkina Faso. Jeden z najbiedniejszych krajów na świecie, cały kraj musi się zrzucać na to by starczyło środków finansowych na wyjazd i grę w PNA dla reprezentacji ( opłaciło się ). A może fajnie by było gdyby to np. w ME wygrałby ktoś pokroju Chorwacji czy Belgii ? I mielibyśmy jakąś niespodziankę.. bo od 9 lat ( Grecja ) wliczając MŚ i ME takowej nie było. Sam już nie wiem co myśleć o tym całym PNA, ale jeśli mamy finał Nigeria vs Burkina, to jak dla mnie niczego dobrego to nie świadczy

I szkoda mi Drogby, bo myślałem że jak w końcu wygrał to LM, to PNA wygra z łatwością

PNA

Zgadzam się z Tobą. Ten turniej nie stoi na wysokim poziomie. Gdybyśmy grali na tych mistrzostwach, zamiast na Euro, jestem pewien, że z łatwością przeszlibyśmy przez eliminacje, wygrywając wszystkie mecze i wygrywając cały ten turniej. No bo nie oszukujmy się, co to jest za poziom? Chyba jedyni zawodnicy, których dobrze znam, są z WKSu, czyli Yaya Ture i Didier Drogba. Więcej nie ma dobrych zawodników, na poziomie światowym. W ogóle niespodzianką jest, że do finału nie doszedł WKS właśnie, tylko jakaś Nigeria oraz słabiutka Burkina Faso. Tak jak mówisz - nie trzeba zbyt wiele, by dojść do finału, dlatego jestem przekonany, że gdybyśmy grali w tej strefie, to doszlibyśmy do finału, ogrywając przeciwnika być może nawet i 5:0. A w ogóle debiutant doszedł do ćwierćfinału. Mam tutaj na myśli Wyspy Zielonego Przylądka, oczywiście. To dziwne, bo debiutanci, na przykład na takich mistrzostwach Europy, kończą zazwyczaj na fazie grupowej z dorobkiem jednego lub dwóch punktów. To znaczy, że poziom tych lepszych drużyn z Afryki spadł, bo dali się ograć debiutantowi. Szczerze powiem, że oglądałem trzy, może cztery mecze tego turnieju. Finału nie oglądałem, bo nie mogłem oglądać tych patałachów. Wolałem sobie obejrzeć chyba po raz piąty mecz Polska - Irlandia na innym kanale . Niech Moc będzie z Wami.

Re: PNA

Mistrz Mateusz napisał(a):
Zgadzam się z Tobą. Ten turniej nie stoi na wysokim poziomie. Gdybyśmy grali na tych mistrzostwach, zamiast na Euro, jestem pewien, że z łatwością przeszlibyśmy przez eliminacje, wygrywając wszystkie mecze i wygrywając cały ten turniej.
________

...
http://tnij.org/wengerfplm
Ja i Arsène wyjątkowo zgadzamy się w tym futbolowym punkcie.
Ale pierniczysz...

Chciałbym tylko zauważyć, że Polska w obecnym rankingu FIFA zajmuje 56 miejsce, Central African Republic z którą Burkina wygrało dwumecz o wejście do turnieju od 0:2 do 3:2 zajmuje miejsce 51.
Półfinaliści to Mali (25), Nigeria (52), Burkina Faso (92) i Ghana (26).

Jestem w stanie założyć się o duży zestaw klocków Lego, że nie oglądałeś ani jednego meczu PNA i masz ogólnie małe pojęcie o historii tego turnieju...
A to przykre i nieuczciwe dla grających tam zawodników.

PNA

Tak się składa, mój drogi Barcie, że nie jestem kłamcą i mówię Ci, że oglądałem trzy, cztery mecze. I co ma w ogóle piernik do wiatraka!? Ranking FIFA to jedno, ale umiejętności to drugie. Jestem pewien, że byśmy wygrali taki turniej o tak niskim poziomie. Niech Moc będzie z Wami.

Re: PNA

Mistrz Mateusz napisał(a):
Tak się składa, mój drogi Barcie, że nie jestem kłamcą i mówię Ci, że oglądałem trzy, cztery mecze.
________

To 3 czy 4 ? Bo dziwi mnie takie niezdecydowanie u osoby, która opisuje na forum mecze, rozegrane kilka tygodni wcześniej. Ja do tej pory pamiętam, które mecze oglądałem na EURO 2012 (ale opisać, bym nie opisał ).

I skoro tak deprecjonujesz ranking FIFA, to czemu w innym miejscu... http://www.gwiezdne-wojny.pl/b.php?nr=533320#539012
?

fifa

Ja oglądałem wszystkie ( tylko nie trzecią kolejkę grupową, bo tam mecze na siebie nachodziły i nie mogłem wszystkich obejrzeć ).

Najbardziej zawiódł finał

A z rankingiem FIFA czasem również się nie zgadzam, jak np. widzę Ugandę przed Polską Ale ranking FIFA jest i tak lepszy niż ten cały IFFHS..

proste

ja też bynajmniej nie jestem fanem rankingu FIFA Ale to nie ja motam się w zeznaniach

PS: fakt, finał słaby, zwłaszcza po tym, co Włosi zrobili Niemcom w 1/2

Re: proste

Hardrada napisał(a):
ja też bynajmniej nie jestem fanem rankingu FIFA Ale to nie ja motam się w zeznaniach

PS: fakt, finał słaby, zwłaszcza po tym, co Włosi zrobili Niemcom w 1/2

________
A co ja się "miotam w zeznaniach", co!? Co się miotam!? Tylko mówię, że trzy albo cztery mecze oglądałem! Może się w końcu ode mnie odczepisz!? Niech Moc będzie z Wami.

:)

Nie "miotasz", ale "motasz". Miotać zacząłeś się dopiero teraz. Podsumowując:

1) śmiem wątpić, czy oglądałeś te mecze, bo sądzę, że byś pamiętał dokładną ilość, zwłaszcza, że chodzi o ilość tak małą (prawie jakbyś napisał "oglądałem 1 lub 2 mecze" )

2) w jednym miejscu deprecjonujesz ranking FIFA, a w drugim poważnie go analizujesz - i co mamy niby o tym sądzić ?

Pomijając już taki ogólny fakt, że takie gadanie, że Polska ograłaby wszystkich w Afryce, jest mało poważne i raczej nie świadczy o czyimś obeznaniu w temacie.

Re: :)

Hardrada napisał(a):
Nie "miotasz", ale "motasz". Miotać zacząłeś się dopiero teraz. Podsumowując:

1) śmiem wątpić, czy oglądałeś te mecze, bo sądzę, że byś pamiętał dokładną ilość, zwłaszcza, że chodzi o ilość tak małą (prawie jakbyś napisał "oglądałem 1 lub 2 mecze" )

2) w jednym miejscu deprecjonujesz ranking FIFA, a w drugim poważnie go analizujesz - i co mamy niby o tym sądzić ?

Pomijając już taki ogólny fakt, że takie gadanie, że Polska ograłaby wszystkich w Afryce, jest mało poważne i raczej nie świadczy o czyimś obeznaniu w temacie.

________
Dobra już, ja uważam inaczej, ty uważasz inaczej i się nigdy nie dogadamy, więc kończmy tą kłótnię. Niech Moc będzie z Wami.

Euro a PNA

No dokładnie! Nareszcie się ktoś ze mną zgodził . Ja oglądałem też wszystkie mecze Euro, nawet wszystkie mecze trzeciej kolejki fazy grupowej, bo nie znając wyniku drugiego meczu oglądałem powtórkę . A finał faktycznie słaby. Fajny był w 2008, ale ten... był okropny . To już lepszy był mecz fazy grupowej Irlandia - Hiszpania 0:4. Niech Moc będzie z Wami.

nie

powiedziałem, że jesteś dlatego poszedłem w zakład i gdyby tak było to pewnie kupiłbym ci dużą paczkę klocków.

Po prostu nie uważam, że ocena tego turnieju, specyficznego z racji innego organizatora i innego czasu, z racji wielu remisowych spotkań oraz ocena występujących zespołów predysponuje do twierdzenia że polscy reprezentacyjni kopacze wygraliby PNA.

Polskim kopaczom chwilowo udało się zająć ostatnie miejsce w najsłabszej grupie turnieju organizowanego na ich ziemi, przerżnąć towarzysko z jedną z trzech najsłabszych drużyn Euro (my, Irlandia, Holandia), nomen omen też "u siebie", udało się wyprodukować jednego napastnika na 38mln ludzi, który w reprze nie strzelił gola od setek minut.

Może marzenia o PNA zostawmy, a wróćmy do wiary w to że kiedyś uda nam się pokonać mitycznych Niemców. Po lipnym karnym na 1:0, po obronie Częstochowy, po 2 czerwieniach dla Germanów... może się kiedyś uda.

Zostawmy Afrykę w spokoju, chociaż czekam na ten sparing co to go Boniek ma zorganizować na Czarnym Lądzie... oby wtedy też gwiazdki zastrajkowały, bo będziemy mieli jakieś szanse. Na ponowne opowieści o towarzyskich wygranych jak z Włochami (czy z kimś tam) w 5 składzie...

PNA

Tak, zgadzam się z tym. Ja też się nie mogę doczekać tego meczu. Fajnie by było w grudniu zagrać dwa mecze w Afryce, przykładowo z Maroko i WKSem. Chociaż w grudniu nie możemy zagrać, bo wtedy to by nie było w terminie FIFA, a w krajowym składzie, a Boniek powiedział, że PZPN nie będzie już organizował takich meczy jak z Macedonią czy Rumunią, po tym jak ci durni rumuni, pewnie specjalnie, zrobili siedem zmian i FIFA tego meczu nie uznała za oficjalny, bo zostały złamane przepisy . Niech Moc będzie z Wami.

Bez przesady...

Akurat z Afryki mamy bardzo wielu dobrych piłkarzy jak np. : Drogba, Bracia Toure, Cisse, Kone, Pieenar, Kalou, Demba Ba, Tiote, Essien, Ayew, Gyan, Gervinho, Song, Eto`o, Niang czy Moses... to tylko jedni z niewielu świetnych Afrykańskich piłkarzy. Porównaj sobie reprezentację WKS do Polski na poziomie piłkarzy w czołowych klubach Europejskich... To, że Polska wygrała 3:1 z WKS, bo Słonie grały Rezerwami, nie znaczy od razu, że Polska jest lepsza

Krytykując Afrykański Futbol, mam bardziej na myśli zorganizowanie i trenerkę. Podam przykład : RPA przed ostatnim meczem wystarczy bezbramkowy remis ( wg ich trenera ). Osiągają ten remis, jest wesoło, jesteśmy w PNA itp... Aż tu nagle, bodajże dopiero następnego dnia: Osz ku*wa ! Okazuje się, że trener wraz ze sztabem pomylili zasady : OMG.... JAK REPREZENTACJA, KTÓREJ KRAJ ROK WCZEŚNIEJ ORGANIZUJE MŚ, MOŻE NIE ZNAĆ PRZEPISÓW METRYKI TABELI?!

O tym właśnie mówię, o braku organizacji i o tym, jak wiele zależy tam od przypadku. Bo piłkarzy naprawdę mogą mieć niezłych, ale z taką organizacją, to niedługo Madagaskar zostaniem Mistrzem

Lewandowski w Barcelonie!

Ja... no nie mogę
http://youtu.be/4YDKjiY07FI
i odpowiedź
http://youtu.be/bOIHWEtQyi8

LUBIEEEE
Ę
TO!
Lubię

Kołtoń

Z tym Kołtoniem ogólnie jest coś nie tak ->
http://youtu.be/_eWrPPjfG10

Romek

to jest znany kolo w tych kręgach i o jego kompromitacjach nie chce mi się pisać, poza tym że Piotrek Stokowiec pojechał z nim i tak zbyt lekko.

KE a transfery

Podobno coś takiego
http://tinyurl.com/KEtransfery
ma się odbyć.

Jakoś tylko takie mam dziwne przeczucie, że... najwięksi i tak się z tego wymiksują.

Pary ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów

Wczoraj odbyło się losowanie par ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów. A oto one:

Malaga - Borussia Dortmund

Real Madryt - Galatasaray Stambuł

PSG - FC Barcelona

Bayern Monachium - Juventus Turyn

Na pewno z losowania może być zadowolona Borussia . Galatasaray i PSG raczej nie, no bo w końcu pierwszy zespół gra z Realem, a drugi z Barceloną. Za to dwumecz Bayern - Juventus będzie chyba najciekawszy i najbardziej wyrównany, ale mam nadzieję, że zespół włoski wygra . Sądzę, że te drużyny awansują do półfinału: Borussia, Real, Barcelona i mam nadzieję, że Juventus, ale jak już mówiłem ten dwumecz z drużyną monachijską będzie najbardziej wyrównany ze wszystkich dwumeczów ćwierćfinałowych. Niech Moc będzie z Wami.

Borussia - Freiburg 5:1

Świetne spotkanie w wykonaniu zawodników z Dortmundu . Na początku spotkania wyglądało to kiepsko i niemrawo, stracili w końcu gola, żadnego krycia, ale wszystko zaczęło się od czterdziestej pierwszej minuty, kiedy to Robert strzelił bramkę głową po dośrodkowaniu Sahina z rzutu wolnego. Nibywałe zakończenie pierwszej połowy - bramka Sahina w czterdziestej piątej minucie po dograniu Kuby. Bardzo ładna bramka . Minutę później, w pierwszej minucie doliczonego czasu gry pierwszej połowy na listę strzelców ponownie wpisuje się Robert Lewandowski. Druga połowa wyglądała podobnie - dwa strzelone gole. Wracając jeszcze do pierwszej połowy - jak najbardziej słuszne prowadzenie Borussi do przerwy . W drugiej połowie pierwsza bramka była autorstwa Nuriego Sahina, który uderzył piłkę z woleja, a ta przelobowała bramkarza i wpadła do bramki. Drugi gol w tej połowie padł po ładnej akcji Roberta, który przebiegł z piłką kilka metrów na lewym skrzydle, okiwał prawego obrońcę i dograł piłkę do Bitenkourta, który wpakował futbolówkę do siatki na wślizgu. Było to jego premierowe trafienie w barwach Borussi, i ogólnie w Bundeslidze. Zasłużone zwycięstwo zespołu z Dortmundu 5:1. Liczyłem, że Robert strzeli hat-tricka . Ale nie jest tak źle . Robert w końcu pobił rekord gwiazdy Borussi z lat sześćdziesiątych strzelając gole w swoich ośmiu kolejnych meczach w Bundeslidze. Zdobył w końcu swoją osiemnastą i dziewiętnastą bramkę w tym sezonie, jest liderem klasyfikacji strzelców. Kiessling musiałby strzelić dzisiaj hat-tricka w meczu z Bayernem, by być współliderem klasyfikacji strzelców wraz z Robertem. I dla mnie Robert jest bohaterem dzisiejszego meczu . I z pewnością graczem meczu . Niech Moc będzie z Wami.

Bayer Leverkusen - Bayern Monachium 1:2

Niestety, niestety, niestety, ale kolejnemu zespołowi nie udało zatrzymać się Bawarczyków . Naprawdę szkoda . Bayer miał taką niesamowitą okazję, by wyrwać Monachijczykom choćby dwa punkty, ale niestety, nie udało się . "Aptekarze" w rundzie jesiennej wygrali na wyjeździe z Bayernem 2:1, a teraz to Bayern wygrał na wyjeździe z Bayerem 2:1. Szkoda, naprawdę . Liczyłem, że będzie chociaż podział punktów. Zawodnicy gospodarzy dzisiejszego meczu grali naprawdę dobrze i po bramce Rolfesa i asyście Boenisha liczyłem, miałem nadzieję, że wygrają. Ale niestety . W poprzednim starciu tych drużyn ostatni gol był trafieniem samobójczym i to dzięki niemu "Aptekarze" wygrali. W tym meczu było odwrotnie, ponieważ to Bawarczycy wygrali po golu samobójczym strzelonym przez zawodnika Bayeru. Kolejnej drużynie nie udało zatrzymać się Bayernu. Jak takim drużynom jak Bayer czy też Borussia nie udaje wygrywać się z Bayernem to nikt tak naprawdę nie będzie z nimi wygrywać. Sądziłem, miałem nadzieję, że Bayer może wygrać to spotkanie, patrząc na ostatnie niepowodzenia zespołu z Bawarii, no bo w końcu dwóch ostatnich meczy w Bundeslidze do udanych zaliczyć nie mogą, choć je wygrali. Wygrali tylko 1:0 z ostatnim zespołem w tabeli, a następnie wygrali 3:2, tylko już nie pamiętam z kim. Potem w Lidze Mistrzów przegrali rewanżowy mecz z Arsenalem 0:2, i to u siebie. Ale niestety . I nawet Milika nie wprowadzili . Niech Moc będzie z Wami.

Stuttgart - Borussia 1:2

Dzisiaj mecz rozgrywali Dortmundczycy ze Stuttgartem na wyjeździe. Cieszy oczywiście wynik. No i przecież Borussia odłożyła koronację Bawarczyków . Cieszy to tym bardziej, że to dzięki Polakom. Ten mecz był bardzo fajny, szczególnie w pierwszej połowie. Był o dziwo wyrównany. Łukasz w tym meczu zasiadł na ławce. Klopp zdecydował się go oszczędzać przed meczem z Malagą w Lidze Mistrzów, a Kuba nie znalazł się nawet na ławce, z powodu urazu jakiego doznał na rozgrzewce przed wtorkowym meczem z San Marino wygranym przez Polaków 5:0. Robert wyszedł oczywiście w podstawowym składzie.

W dwudziestej czwartej minucie Klopp musiał dokonać zmiany. Kopnięty w twarz został Schmelzer. Musiał zejść z boiska, a w jego miejsce wszedł Piszczek. Zaledwie cztery minuty później wpisał się na listę strzelców. To jest niesamowite. Trzy mecze naszego obrońcy i trzy bramki. Zaczęło się to w meczu z Ukrainą, kiedy to wpisał się po raz pierwszy na listę strzelców w reprezentacji. Cztery dni później graliśmy z San Marino i ponownie trafił do siatki. Teraz wraca do klubu po zgrupowaniu kadry i kolejny gol w jego wykonaniu. Miejmy nadzieję, że jego seria będzie trwała dłużej.

Po przerwie gra nie była już tak wyrównana. Chociaż gospodarze doprowadzili do wyrównania dzięki świetnemu trafieniu Maxima. Później z boiska wyleciał jeden z zawodników Stuttgartu. Ich drużyna grała w dziesiątkę gdzieś od siedemdziesiątej minuty. W siedemdziesiątej dziewiątej minucie po raz dwudziesty w tym sezonie do siatki trafia Robert po podaniu Łukasza. Mecz ostatecznie kończy się wygraną zespołu z Dortmundu 2:1. Niech Moc będzie z Wami.

...

Myśle, że Bayern dzisiaj pokazał żółtkom, gdzie ma ich "odkładanie koronacji" Blisko było pobicia rekordu, ale nawet sie cieszę, że sie nie udało bo jednak wieksza radość kiedy sie pomyśli, że to najwyższe w historii zwycięstwo zostało osiągnięte nad BVB.

Bayern

Niestety tak się stało . Ale jeszcze formalnie mistrzami Niemiec to oni nie są. Ale jednak chyba nikt nie ma już wątpliwości, że wygrają ligę, z pewnością puchar też i mają szansę by zwyciężyć w Lidze Mistrzów. Wcześniej bardziej w to wierzyłem, ale po porażce u siebie z Arsenalem... mam co do tego pewne wątpliwości. A szkoda, bo lubię Borussię i to nie tylko ze względu na to, że grają tam Polacy. Lubię ich grę i byli naprawdę świetną drużyną. Nadal są, nie mówię, że nie, ale w tym sezonie mnie zawiedli . Wcześniej dwa triumfy w lidzę i przecież to zwycięstwo w tym pamiętnym pucharze Niemiec z Bayernem 5:2. No szkoda, ale tak bywa. Nie zawsze mogą oni wygrywać i teraz przyszedł chyba czas Bayernu. Niech Moc będzie z Wami.

Bayern powraca (mam taką nadzieję)

No nareszcie Bayern pokazał na co go stać. Nie wiem czym to było spowodowane (być może brakiem Riberiego), ale Bayern ostatnie mecze w Bundeslidze ledwo wygrywał, a w Lidze Mistrzów z Arsenalem to to była już jakaś porażka. Po wczorajszym meczu jestem bardziej pozytywnie nastawiony na mecz z Juventusem. Mam nadzieję, że Bayern sobie poradzi ze "Starą Damą" i pokaże dlaczego to w tym sezonie Bayernowi przypadnie Mistrzostwo Niemiec

Ćwierćfinałowe mecze Ligi Mistrzów

W skrócie trochę opiszę te mecze.

Bayern - Juventus 2:0

Jej... to był dopiero mecz . Szkoda mi Juventusu . Już właściwie Bayern jest jedną nogą w półfinale, ale oni wygrali teraz u siebie 2:0, a u siebie w 1/8 finału z Arsenalem przegrali 0:2, więc... Myślę, że Juventus nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w tym dwumeczu. Jednakże myślę, że Monachijczycy zlekceważyli Arsenal w meczu rewanżowym, po tym, jak pokonali ich na wyjeździe 3:1. Tak uważam. Ale za to tu bramka padła wcześniej niż w meczu z Ukrainą w tym meczu . My dłużej wytrwaliśmy . W dwudziestej czwartej sekundzie meczu... niemożliwe. Juventus szansę na awans ma, w końcu teraz rewanż będą rozgrywać na własnym boisku, ale bez wątpienia to Bayern jest w lepszej sytuacji.

PSG - Barcelona 2:2

Mecz dobry, jednak sądziłem, że Barcelona sobie poradzi z Francuzami. Jednak tylko remis. Barca jest oczywiście w lepszej sytuacji, ponieważ to oni zagrają na własnym boisku w rewanżu z PSG. Jednak miałem złe przeczucia, gdy usłyszałem, że to Stark będzie sędziował. I miałem rację. Niestety. On w ogóle jest żałosny. Jakim cudem niby sędziuje on w Lidze Mistrzów!!! Nie nadaje się po prostu na sędziego. Źle wspominam go już z jakiegoś meczu ligowego, w którym przez niego Borussia przegrała 2:3, ale już nie pamiętam z kim. Przecież to był conajmniej metrowy spalony! No ludzie! Rzut karny dla Barcelony za to się należał, ale... to nie zmienia faktu, że popełnia błędy i jest po prostu beznadziejnym sędzią. Przez niego Barca tylko zremisowała.

Malaga - Borussia 0:0

Ja nie mogę... Co to było.... Nie no, byłem pewien, że Borussia wygra, ale jak widać tak się nie stało. Mam nadzieję, że wygrają następny mecz conajmniej 2:0. Muszą wygrać. Mecz ogólnie mi się podobał. Przynajmniej pierwsza połowa, w której było dużo szybkich akcji, sytuacji podbramkowych z jednej i drugiej strony oraz fantastycznych parad bramkarskich. Mecz mógł się podobać, jednak brak goli przy tylu sytuacjach aż zadziwia. No ale cóż... Co na to poradzimy? Tylko czekać na zwycięstwo "naszego" zespołu na własnym boisku w meczu rewanżowym.

Meczu Realu z Galatasaray nie opiszę, bo go nie oglądałem. Nawet nie pamiętam wyniku . Było 3:0 dla Realu, nie ? Niech Moc będzie z Wami.

Na czym

to oglądałeś? Na N-ce czy czym?

Mecze

Oglądałem to na NPremium 3 albo 4, już nie pamiętam, ale chyba jednak 4. Zawsze jest tam tak zwana "Multiliga Mistrzów" i emitowane są tam dwa mecze na raz. Niech Moc będzie z Wami.

Aha.

Bo ja mam tylko jeden program czeski i to bez dźwięku. Ostatnio tam był hokej

Borussia - Malaga 3:2

-Borussia - Malaga 3:2

Niesamowity mecz! Jeden z najlepszych jaki widziałem w całej historii Ligi Mistrzów! Fantastyczne widowisko! Genialny mecz . Cieszę się oczywiście, że Borussia wygrała i awansowała do półfinału . Jednak nie ukrywam, że nie wierzyłem już w awans Borussi, szczególnie po drugim trafieniu dla Malagi, które notabene było ze spalonego. Myślałem, że nie awansują, nawet gdy jeszcze remisowali. Lecz udało się ! Niesamowity mecz . Naprawdę. W trzy minuty strzelić dwie bramki, które zdecydowały o awansie. Oczywiście cieszę się z gola Roberta, szóstego w tym sezonie Ligi Mistrzów. Reus trafił do siatki w pierwszej minucie doliczonego czasu gry drugiej połowy, a Santana w trzeciej minucie doliczonego czasu gry drugiej połowy. Niesamowite. Strasznie się cieszyłem i nie mogłem uwierzyć. Tak naprawdę nadal nie mogę w to uwierzyć .

Galatasaray - Real 3:2

Tego meczu nie oglądałem, ale trochę o nim powiem. Wynik jest oczywiście dużą niespodzianką . Nie spodziewałem się takiego obrotu spraw. Real przegrał. No ale i tak awansują, więc... W końcu u siebie wygrali 3:0, a na wyjeździe przegrali 2:3. Ale szkoda, że Galatasaray nie przeszedł. Wielka szkoda .

A więc mamy już dwóch półfinalistów . Są to oczywiście Borussia i Real. Teraz będę oglądał Barcę . Niech Moc będzie z Wami.

Re: Borussia - Malaga 3:2

Mistrz Mateusz napisał(a):
-Borussia - Malaga 3:2

Niesamowity mecz! Jeden z najlepszych jaki widziałem w całej historii Ligi Mistrzów!

________

Haha, you made my day

Re: Borussia - Malaga 3:2

Mistrz Mateusz napisał(a):
-Borussia - Malaga 3:2

Niesamowity mecz! Jeden z najlepszych jaki widziałem w całej historii Ligi Mistrzów!

________
Od ilu lat oglądasz? 2? 3?

już

tak nie jedźcie na niego. Końcówka była jedną z najbardziej pamiętliwych czy raczej do zapamiętania
Co prawda niezgodnie z przepisami, ale UEFA liczy kasę, nie uczciwość.

Poza tym sam mecz raczej szybki, parę aj-że-to-nie-wpadło... najlepszy może nie, ale z pewnością miły dla kibica lubiącego oglądać taki futbol a nie race czy plecami do boiska

Re: Re: Borussia - Malaga 3:2

Majster of the For$ napisał(a):
Mistrz Mateusz napisał(a):
-Borussia - Malaga 3:2

Niesamowity mecz! Jeden z najlepszych jaki widziałem w całej historii Ligi Mistrzów!

________
Od ilu lat oglądasz? 2? 3?

________
Gdzieś tak już będzie. Jakieś dwa, trzy lata. Ale to nie o to tu chodzi. Bart ma rację - tu bardziej chodzi o końcówkę, która chyba była najbardziej pamiętliwa ze wszystkich meczy jakie widziałem w Lidze Mistrzów. Niech Moc będzie z Wami.

końcówka =/= mecz

No to mówmy od razu, że chodzi o końcówkę, a nie mecz.

Manchester City 3:2 Queens Park Rangers - ten mecz też miał epicką końcówkę, ale trochę mu brakowało, żeby określić go ładnym.

Były już ładniejsze, nawet w tej edycji. Żeby nie być gołosłownym - Real Madryt 3:2 Manchester City. Nawiasem mówiąc kolejne 3:2 i kolejna mocna końcówka, coś w tym jest

...

Co do końcówek - Mi chyba najbardziej w pamięci zapadła ta z rewanżowego meczu półfinałowego między Barcą, a Chelsea w 2009 roku. Wtedy w 93. minucie Iniesta po przepięknym strzale zdobył decydującego gola. Sam mecz jako całość również stał na wysokim poziomie i jest aktualnie jednym z moich ulubionych meczów ogólnie

TO były emocje, których nigdy nie zapomnę.

Ćwierćfinały Ligi Mistrzów

No to jesteśmy już po czterech ćwierćfinałach .

Barcelona - PSG 1:1

Szkoda, szkoda, szkoda . Wielka szkoda . Jak nigdy nie byłem za francuskimi zespołami, to teraz za to byłem. Dlatego, że wystarczy tej Barcelony w finałach, czy nawet w półfinałach, a poza tym kieruję się dobrem Borussi. Gdyby PSG przeszło, to fajnie by było gdyby Borussia z nimi grała . Wtedy to już by był pewny finał. Przynajmniej tak mi się zdaję. No ale szkoda. Na początku Barca lepiej grała, jednak później PSG grało na takim samym poziomie jak "Duma Katalonii". Po pierwszej strzelonej bramce przez Francuzów, sądziłem, że to oni awansują. Jednak, niestety tak się nie stało . Ale, żeby zremisować Barcelona potrzebowała Messiego. Mam nadzieję, że Borussia na nich nie trafi.

Juventus - Bayern 0:2

Bayern awansował. Też niestety, bo boję się, że Borussia na nich trafi. Oby nie. Bayern nie miał problemów z Juventusem. Wygrał u siebie 2:0 oraz na wyjeździe taką samą różnicą bramkową. No, ale jak już mówiłem - szkoda . Ale cóż my na to poradzimy.

A więc jesteśmy już po ćwierćfinałach Ligi Mistrzów i znamy już półfinalistów. Są to oczywiście: Borussia Dortmund, Real Madryt, Bayern Monachium oraz FC Barcelona. Czyli dwie drużyny z Hiszpanii i dwie z Niemiec. A właściwie jedna w połowie . Jutro odbędzie się losowanie par półfinałowch o godzinie 11:30. Mam nadzieję, że Borussia nie trafi ani na Bayern, ani na Barcelonę. Chciałbym, by zagrali z Realem. Niech Moc będzie z Wami.

Wczorajszy występ messiego

Co sądzicie o wczorajszym występie Messiego?
Chodzi mi tu o to, że gdy wszedł na boisko cała Barcelona wzięła się do roboty. Według mnie, Barcelona bez Messiego nie dała by sobie rady, przegrali by pewnie może i nawet 0:2. Myślę, że gdybyśmy mieli w naszej reprezentacji takiego zawodnika, nie chodzi mi tu o dobrego takiego co strzela z dwie bramki w jednym meczu. Tylko takiego przeciętnego np. jak Kosecki, który dodał by otuchy w meczu i tak jak by "rozporządził" drużyną.
Polska miała by wtedy znacznie większe szanse, w różnych meczach.

...

Tak bardzo wzięli się do roboty, że aż strzelili jednego gola

............

Messi wywołał radość kibiców zaraz, jak zaczął się rozgrzewać. PDobrze wczoraj grał, on jest jednym z najważniejszych filarów Barcy, dzięki niemu całą drużyna ma szansę wygrać LM.

Pary półfinałowe Ligi Mistrzów

Już jesteśmy po losowaniu par półfinałowych tegorocznych rozgrywek Ligi Mistrzów. Pary półfinałowe to:

Bayern Monachium - FC Barcelona

Borussia Dortmund - Real Madryt

Jest! Cieszę się z losowania . Myślę, że Borussia najłatwiej może mieć właśnie z Realem. Zobaczymy jak to będzie . Właśnie chciałem, by trafili na siebie. Drugi półfinał, a właściwie pierwszy, również zapowiada się ciekawie . I to bardzo. Naprawdę. Teraz tylko czekać na te półfinały . Już się nie mogę doczekać . Niech Moc będzie z Wami.

Borussia Dortmund - Furth 6:1

Ciekawy mecz w wykonaniu Borussi, lecz niestety tylko w pierwszej połowie. Jednak jestem zadowolony z tego wyniku. Sześć bramek strzelonych na wyjeździe to spore osiągnięcie, ale mieli okazję na dwucyfrowy wynik. Z taką drużyną nie byłoby to nic dziwnego, a poza tym po pięciu bramkach w pierwszej połowie daje to na to duże nadzieję. W dwunastej minucie bramkę zdobył Gotze, w piętnastej Gundogan po podaniu Kuby, w dwudziestej czwartej Kuba, w trzydziestej trzeciej ponownie Gundogan też przy podaniu Kuby, a w czterdziestej piątej na listę strzelców po raz drugi w tym spotkaniu wpisał się Gotze. 5:0 do przerwy. Nieźle. Nie można tego powiedzieć za to o drugiej połowie, w której strzelili tylko jedną bramkę, a poza tym stracili jedną. Z taką drużyną? Ostatnią w tabeli? Zrozumiałbym to, gdyby grali rezerwowym składem, ale tak nie było. Zejście Gotze z boiska było na pewno dużym osłabieniem. Tak samo Gundogana. A poza tym to byli za bardzo wyluzowani. Co z tego, że wygrywają 5:0? Zawsze trzeba grać do końca, od pierwszej sekundy meczu, do ostatniej. Miałem tylko nadzieję, że Robert trafi do siatki po raz dwudziesty drugi w tym sezonie, i że nadal będzie miał okazję na wyrównanie rekordu Gerda Mullera. Udało mu się i się oczywiście z tego cieszę . Trzecia asysta Kuby w tym meczu przy golu Roberta . A chwilę przed tym golem Roberta chciałem już wyłączyć telewizor albo po prostu przełączyć na inny kanał, na przykład na jakiś mecz tej całej T-Mobile Ekstraklasy . Oczywiście żartuję. Mecze Borussi są o sto razy bardziej interesujące niż mecze na szczycie w naszej lidze. Kuba tak w ogóle świetnie zagrał . Trzy asysty i bramka. Niech Moc będzie z Wami.

.........!

Nie wiem czy kogoś zainteresuje, albo czy już ktoś słyszał, ale wczoraj miało miejsce epokowe wydarzenie, które zapisze się na stałe w historii futbolu.

http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10,91842,13733834,22__kolejka__Wisla___Legia_1_2__Sikorski__1_2_.html

myślałem

że raczej epokowym będzie potwierdzenie słów Platiniego o tym, że piłka wszędzie jest taka sama tj. 1847 sędziów nie widzi tak samo dobrze na boiskach LM jak i słabej polskiej kopanej

Phi

Coś takiego jest niczym, w porównaniu z bramką zdobytą przez Daniela.

...

Trenerze powołaj Daniela do kadry

Re: .........!

Elendil napisał(a):
Nie wiem czy kogoś zainteresuje, albo czy już ktoś słyszał, ale wczoraj miało miejsce epokowe wydarzenie, które zapisze się na stałe w historii futbolu.

http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10,91842,13733834,22__kolejka__Wisla___Legia_1_2__Sikorski__1_2_.html

________
Czytałem wczoraj gdzieś o tym. Ja nie mogę... Gość czekał prawie dwa lata na bramkę. To nieprawdopodobne. Mam nadzieję, że teraz będzie strzelał częściej, choć nie jestem jego jakimś fanem, a Wiśle nie kibicuję. Niech Moc będzie z Wami.

reforma I ligi

Z góry mówię, że pierwsza liga to najwyższa rozgrywkowa w Polsce. Inna nazwa to tania i kłamliwa komercha.

To że nie oglądam już od dawna, że od dawniej dawna nie chodzę, nie oznacza że się hmmm nie interesuję.
Nie
Umiarkowanie, bo umiarkowanie ale 15% lewego oka mam zawieszone.

I co to ma być? W skrócie: po 30 kolejkach podział na dwie grupy - pierwsza ósemka walczy o mistrza, druga ósemka walczy... podobno przed spadkiem. 7 dodatkowym spotkań, 4 w domu, 3 na wyjeździe, bądź odwrotnie, w zależności od pozycji.

Brzmi to tak debilnie, tak... debilnie że szkoda słów. Ale tychże nasłuchałem się ostatnio od groma. Ze wszystkich stron - od prezesów klubów, od piłkarzy, trenerów, działaczy, ludzi z ligi, dziennikarzy...

I co z tego wynika? Ano ma wynikać tak:

1. Pierwsze, najważniejsze, magiczne - poprawa jakości rozgrywek polskiej ligi kopanej. Co to znaczy - nikt nie potrafił w punktach przedstawić. Pokłosiem tego mają być inne rzeczy, o których w dalszych punktach.

2. Fantastyczny był tryb uchwalania tej "reformy", mianowicie wcześniej na jakimś zjeździe kluby demokratycznie odrzuciły propozycję.
Co zatem zrobił spółka pierwszoligowa? Ustaliła, że może to przeprowadzić w mniejszym gronie, jakimś zarządem czy coś. Szczegóły znajdźcie sobie w necie, ale wygląda to na typowe, słusznie minione a jednak nie, uszczęśliwianie na siłę.

3. Otóż dzięki dodatkowym spotkaniom i w ogóle ogólnej poprawie ma wzrosnąć ilość kibiców na polskich stadionach.
Ja sobie zadałem odrobinę trudu i zliczyłem pojemność obecną obecnych pierwszoligowców. Podzielone przez 16 dało 18 tysięcy.
Jaka jest średnia tego sezonu? Czy tam poprzedniego wg ulubionego raportu Romka Kołtonia - Ernst & Young? Między 6 a 8 tysi.
To znaczy, że w 13/14 ma to wzrosnąć dwukrotnie. Ok, jak wzrośnie będzie 12k. A średnia pojemność to nadal 18k.
Może wychodzi z tego, że to nie tylko brak jakości na boisku daje takie efekty, ale polityka cenowa klubów? Jakość obiektów i sposób traktowania kibiców? Złe targetowanie?

4. Ale. Dlaczego ci ludzie mają się nagle pojawić? Ponieważ zredukowana zostanie liczba meczy o pietruszkę. To nie moje słowa, tylko jednego z kolesi ze spółki.
Co to znaczy meczy o warzywo?
Znaczy pierwsze 30 kolejek ma być ważnych, bo będzie pasjonująca walka o dostanie się do grupy mistrzowskiej? A potem 7 równie zaciętych o tytuł i spadek?
Naprawdę oni w to wierzą? Podając argumenty, że 12 zespół ligi gra na odwal się, bo ma zbyt dużo punktów żeby spaść a zbyt mało by walczyć o mistrza?
Że nudnym jest 20punktowa przewaga lidera i tytuł na 6 kolejek przed końcem. Że nie ma o co grać.

No może nie ma, bo wiadomo jak ch* stoimy w pucharach i żaden samogwałt Lewandowskim tego nie zmieni.
Ale czy we Włoszech ktoś postulował zmiany jak najpierw Inter korzystał na konfidenckim rozbiciu ligi, a teraz jak Juve rządzi? Czy ktoś we Francji nakazywał zmieniać ligę chociaż 13 lat trwała dominacja OL? Czy hiszpańskie klubu postulują zmiany, bo i tak od dawna majstra zdobywa albo Real albo Barca? Ostatnio z 40punktową przewagą?
Anglia... znowu ktoś się do mnie przyczepi, ale akurat PL to jest taka liga gdzie QPR grając z Southampton czy Swansea z Fulham dają prawdziwego czadu. Chociaż wszyscy wiedzą, że tytułu nie zdobędą. Ale do tego dochodzi inna kultura podejścia do piłki, zresztą jak w reszcie Europy.

No więc nagle nasze kochane biedaki mają kopać z większą zaciętością.

5. Ale dlaczego mają to robić? Połóweczka tabeli to nie wszystko. Dzielimy też punkty, zaokrąglając w górę. A to oznacza, że wypracowana przewaga topnieje, a danie dupy które normalnie skutkowałoby spadkiem - rokuje na utrzymanko.
Jasne, ktoś powie, ale wszyscy gramy wg takich samych zasad. Debilnych, ale znanych wcześniej.
No ale przecież w mnóstwie innych sportów są te noooo play-offy. Czyli niekoniecznie najlepszy po rundzie pierwszej potem wygrywa.

Mało mnie jednak obchodzą inne dyscypliny, a przyrównywanie ich do siebie to jak koń wyścigowy najczystszej krwi i osioł. To i to wpiernicza marchew, ma cztery odnóża, ogon... ale różnica jednak jest.

6. Poza tym ma być jeszcze jeden plusik. Mianowicie ma wzrosnąć liczba grającej polskiej młodzieży. Nie wiem w jaki tylko sposób, bo:
a) większy kontrakt sponsorski (nomen omen jestem ciekaw na jakiej zasadzie marketingowy oferują tej lidze więcej pieniędzy? a to przecież nie jest przesuwanie szafek sklepowych co 2 tygodnie, żeby coś się działo) nie narzuca na co ta kasa ma być wydana. Więc nie mówi nic o młodzieży

b) a ta bońkowa Centralna Liga Juniorów? Bo wszyscy wiemy, że Młoda I Liga to kpina i żenada. Tyle, że widzę Zibiemu udziela się hmmmm splatinienie. Bo o CLJ nic nie słychać, słuchać za to że Boniek uspokoił kluby, który chciały odwoływać zarząd spółki a dzieciaki? Mają grać, bo będzie 7 spotkań więcej, więc 7 więcej biegania? We Włoszech debiutuje młodzież, bo tam właśnie braknie pieniędzy. A tutaj się dosypuje.
No ale skoro Zibi może zorganizować Dudkowi dogrywkę do Klubu Reprezentanta...

7. Są jeszcze niejasne wspomnienia o "twardej" polityce licencyjnej, tak twardej, że już nie istnieje ŁKS, może przestać drapiąca pazurami Polonia... tylko słusznie ktoś zauważył, że gdybyśmy chcieli przyjąć normalne zasady, to finansowe FP to pierwsze bez licencji zostałyby Legia i Wisła. Patrząc na ich zadłużenie względem właścicieli czy innych podmiotów.
Ale to zostawmy

8. Bo pora kończy - nikt nie wie czy ma to trwać rok, dwa lata czy dłużej. Bolkowie ze spółki (nomen omen managerowie i marketingowy, jeden od browarów, drugi od czegoś innego) przebąkują żeby najpierw sprawdzić a potem rozliczać...
Czyli operacja może się udać, tylko pacjent zmarł.
Bo to jest sytuacja taka sama jak gdyby dzisiaj LS i Rusis oddali mi klucze admina, a ja przez rok bym to "poprawiał" i "testował". To że po roku Forum by nie było, a jeszcze może całe archiwum bym skasował - ano to dopiero po roku można by mnie skrzyczeć.

Tak wypowiadają się dorośli, z tytułami naukowymi, z doświadczeniem różnym ale jednak - ludzie.
Nie istoty z innej galaktyki, operujące innym systemem wartości.



Kiedyś już w Polsce były grupy. Słabo to pamiętam, bo szybko wyrzuciłem to z głowy.
Teraz w Polsce chce się ruszyć I ligę. A II, która z braku kasy tak naprawdę dogorywa w bardzo wielu miejscach?

Powiem szczerze, że... żaden punkt mnie nie przekonuje. Żaden nie został zaprezentowany wystarczająco mocno żeby chociaż spróbować. A mimo to będziemy się w to bawić.

Polska to dziwny i dziki kraj. Nie wiem tylko czemu z tej racji nie rosną u nas banany przy drodze, a kobiety nie chodzą z gołą klatą i w przepaskach bambusowych na biodrach...

hmhm

Co do Centralnej Ligi Juniorów- http://www.90minut.pl/news/209/news2095313-PZPN-przyjal-regulamin-Centralnej-Ligi-Juniorow.html

A co do reformy. Jest na pewno konieczna, bo nie może być tak, że przez rok gra się 30 kolejek... do tego z dwoma dwumiesięcznymi przerwami. Szkoda, że wymyślono takie dziwactwa, ale to też jest spowodowane tym, że Spółka Ekstraklasa ma związane ręce. Za ilość drużyn w każdej klasie rozgrywkowej odpowiedzialny jest PZPN i żeby cokolwiek zmieniać trzeba zmian w statucie i regulaminów dla niemal każdego szczebla rozgrywek.

Tak czy siak, dobrze, że "panowie piłkarze" pokopią trochę więcej.

Jeszcze słowem o licencjach. Czym innym jest nieprzydzielanie licencji za kilkuletnie zaległości finansowe, a czym innym za nieprzestrzeganie FP (które zresztą polskiej piłce by tylko zaszkodziło, bo bez hajsu z zewnątrz to żaden klub u nas nie prawa istnieć chociażby jako tako). Także tutaj na pewno nową ekipę PZPNu trzeba pochwalić, że skończyły się licencje na zasadzie "wisz, rozumisz".

aaa

CLJ rusza jednak. To będę to obserwował, bo ostatnio mam chopla na punkcie młodzieży i w FM i w realu.

Ale licencyjnie... znasz założenie dla klubów I ligi?
Z czterech do sześciu zwiększono liczbę grup młodzieżowych, które będą musiały funkcjonować w klubie. Minimalna pojemność stadionu wynosić będzie od 4500 miejsc, z tym, że na okres przejściowy, wynikający z modernizacji, komisja zaakceptuje 3000. Piłkarze mają mieć do treningu co najmniej dwa boiska naturalne i dodatkowo jedno ze sztuczną trawą.

Wymogi finansowe - stanowiące według szefa komisji licencyjnej największe zagrożenie w polskich realiach - to m.in. roczne sprawozdanie, brak zaległości na 31 grudnia, bądź ich spłata do 31 marca, wobec zawodników, pracowników, federacji czy ZUS oraz prognozy dotyczące sytuacji finansowej klubu w najbliższej przyszłości.


Powiedz mi który klub spełnia to w 100% A to w takim razie jaki procent odstępstw dopuszczamy?

reformowanie reformy

A jednak Boniek nie zadziałał
http://tinyurl.com/cg4cowb

Chociaż podobno mówi się, że PZPN chce pierwotnego kształtu albo w ogóle. To lepiej żeby zostało jak jest.

Robert Lewandowski - Real Madryt 4:1!

Niesamowity, genialny, fantastyczny mecz mojego najlepszego, ulubionego piłkarza, Roberta Lewandowskiego!!! Genialny mecz!!! W tym poście, który jak na opis meczu będzie dosyć krótki, zajmę się tylko Robertem. Brak mi słów.... Po prostu brakuję mi słów. To co on wyczyniał, to... Po prostu szok... Nie bez powodu uważam go za najlepszego piłkarza na świecie. Nawet Messi by czegoś takiego nie zrobił! Genialny mecz Roberta! Cztery bramki Realowi Madryt (!!!) w półfinale Ligi Mistrzów... To jest klasa . To jest po prostu klasa . Nie da się go opisać inaczej jak tak, że jest najlepszym napastnikiem, a nawet piłkarzem na całym świecie! Oczywiście wiem, że nie macie żadnego obowiązku by się ze mną zgadzać, sądzę, a właściwie jestem pewien, że teraz będziecie mnie hatować, jednak mam prawo tak uważać. Klasa, naprawdę klasa . A znacie ten kawał? Przychodzi żona Mourinho i mówi: "Obudź się, już piąta". A wtedy sam Mourinho odpowiada: "Co? Znowu Lewandowski?". Niech Moc będzie z Wami.

22 vs 11

Ryczałem przy tym filmie
http://www.youtube.com/watch?v=KtIb-HK7NcA
Czy naprawdę jest między nimi AŻ taka różnica? AŻ taka?

Ale akcja z 5:46
No i boisko...

ciekawostka

Czytając Piątek Extra na Majówkę GW (heh majówkę...) natrafiłem na ciekawy tekst o Kaliningradzie i handlu, ale też o tym że na MŚ2018 buduje się tam stadion. Zgapiając na nasz, gdański.

Stadion tak w hmmm enklawie rosyjskiej? Zamieszkanej raptem przez 900parę tysięcy ludzi, z klubem sportowym Bałtika Kaliningrad, grającym w II lidze?

Rozumiałbym jeszcze potrzebę wielkich obiektów w Polsce, ładnie wyglądających i dodających uznania, jednocześnie przynoszących marketingowe straty i zbyt gargantuicznych jak na polską, pożal się boże, piłkę.

Ale tam? W kolonii niejako rosyjskiej? Jeszcze brakuje żeby to pobić i zacząć budować stadiony na pustyni.
Ups, przepraszam - Katar 2022

Się porobiło.

Borussia - Real 0:2

Szkoda, że Borussia przegrała . Mogliby w tym sezonie jako jedyna drużyna nie przegrać w Lidze Mistrzów ani razu . No cóż, szkoda, szkoda, szkoda . Ale i tak awansują do finału Ligi Mistrzów, i z tego się cieszę . Naprawdę. Bardzo. Mam nadzieję, że Robert strzeli hat-tricka Bayernowi w finale, i że wygrają . Ale i tak grali bardzo dobrze. Może nie na początku, bo w tych pierwszych piętnastu minutach Real mógł wszystko odrobić. Borussia grała bardzo solidnie, w końcówce przetrzymywała piłkę. Szło jej to bardzo dobrze i uniemożliwili Realowi strzelenie trzeciej bramki. Szkoda, że Robert nie strzelił gola . Piłka odbiła się od poprzeczki. Wielka szkoda . Byłoby już po dwumeczu. Gundogan też mnie zdenerwował... Tak niewykorzystać sytuacji... Jednakże wygrali dwumecz z Realem i są w finale . Tak się bardzo cieszę . Mam nadzieję, że 25 maja wygrają. Już się nie mogę doczekać . Niech Moc będzie z Wami.

....

Naprawdę bardzo Robert jest super no Jak strzela to ja też szczelam I oby Bajerny przegral Bo jak nie to szkoda Ale i tak siee ciesze Bo Robert bedzie gral : :

Moc%%% niech z nimi bedzie

i tak

tego postu już nic nie przebije: http://www.gwiezdne-wojny.pl/b.php?nr=535426#539083

...

hehehe ... miszczu rządzi.

SAF

Cały dzień już o tym trąbią - Ferguson na Trenerską Emeryturę.

Jak dla mnie to początek czegoś nowego w Futbolu, a w szczególności w Premier League, gdyż trudno będzie oglądać mecze United i patrzeć że np. trenerem MU jest Moyes, który jest moim faworytem na to stanowisko. Jedna z lepszych drużyn świata ostatnich dwóch dekad.. to będzie ogromna zmiana. Zrobił tyle niesamowitych rzeczy przez te 27 lat, że może być on uważany za jednego z najlepszych trenerów, jeżeli nie najlepszego patrząc na ogólną historię futbolu. Niestety latka lecą, zdrowie już nie to samo.. SAF pozostawia świetny zespół, tak jak chciał, który będzie prosperować również z innymi trenerami. No i podobno ma zostać jakimś Dyrektorem w MU.. to też fajne, że legenda zostanie ze swoim klubem Nie jestem kibicem United, ale mam do nich szacunek, jak i do już niedługo ich byłego trenera

sir Alex Ferguson

Dzisiaj gruchnęła wieść, z którą do tej pory fani piłki spotykali się tylko w FManagerze. Właśnie coś koło 13/14/15 roku sir Alex udawał się na jakże zasłużoną emeryturę.

I tak oto wirtual zamienił się w real. Co prawda niektóre serwisy szmacące ostro i tak dalej walą gruchę Robciem Lewym, ale to Polska przecież.

Ferguson kończy karierę na topie, mistrzostwem Anglii, 13-tym w 27 sezonach. Można jeszcze mówić o innym trofeach, Lidze Mistrzów i tak dalej ale warto spojrzeć na tabelkę "List of seasons" z wiki.

Od sezonu 91/92 prowadzony przez niego MU nie spadł z pudła najtrudniejszej ligi świata. Dwukrotnie zdobywał mistrzowskiego hat-tricka, trzy tytuły Premier League pod rząd.

A jakie miał początki? 3 lata bez jednego trofeum, 11, 13 i 6 miejsce w lidze... Powiedzcie mi dlaczego ten człowiek pozostał na stanowisku?
Może miał wizję, którą tak skutecznie zaprezentował iż władze klubu dały mu kredyt zaufania... niespotykany.


Sir Alex to... powiem tak, urodziłem się w 1985, on w 1986 objął MU. Cała moja przygoda z piłą, przy miłości do ADP, uznaniu dla Zidane`a i niezwykłej przyjemności podziwiania magii Messiego toczyła się jednak w cieniu tego giganta.

Nie, nigdy nie kibicowałem MU, z drużyn angielskich byłem bardzo niesprecyzowany... ale jednego zawsze pewien - lata płyną a sir Alex jest ostoją futbolu.

Człowiek, który milion lat świetlnych przed Mourinho ostro jechał z prasą, potrafił swoje wygarnąć, "suszył" grajków w szatni, czasami z kopa przyładował, do dziś mój ojciec nie jest w stanie wyjść z podziwu nad jego stawami i szczęką, która wymaksowała żucie gumy bardziej niż Violet Beauregarde byłby w stanie to sobie wyobrazić.

Człowiek, który miał różne wyniki transferowe, ale umiał wykorzystać potencjał Rooneya, Beckhama czy Kryśki Ronaldo.
Ściągnął Petera Schmeichela, Roya Keane`a czy Erica Cantonę i jednocześnie kogoś takiego jak Bebe. Ale i tak to wszystko chowa się w wielkim cieniu jaki rzuca wielki człowiek Fergusona - Ryan Giggs.


Kiedy w Vabanku drugim widzimy "pogrzeb" Kwinty i słyszymy słowa, że skończyła się pewna epoka to... w piłce skończył się czas wielkich gwiazd grających genialnie i mających to coś - Beckhama, Roberto Carlosa, Zidane`a.
Ale dzisiaj (wczoraj) skończyła się prawdziwa piłkarska epopeja, po której i MU będzie innym klubem i liga angielska też trochę... tym którym cisną się na usta następcy pokroju Mourinho czy może Guardioli w Bayernie - współczuję.
Czasami głupota nie wybiera.


Naprawdę olbrzymi szacun za osiągnięcia, które... wracając do FM - jak najbardziej zasłużenie stawiają go na pozycji najlepszego managera świata.
I jasne, że już jestem blisko. 2-3 sezony i go wyprzedzę. Ale to tylko gra. A on w życiu, realnym zrobił więcej niż Muuuu czy Guardiola razem wzięci.

Będzie jakoś tak... dziwnie, w 2013/14.



PS. „My greatest challenge was knocking Liverpool off their fucking perch”
1986 Liverpool 16 mistrzostw Anglii, MU 7
2013 LFC 18, MU 20



Finał Ligi Europejskiej w Warszawie

odbędzie się w 2015 r. - oficjalna wiadomość.


http://tinyurl.com/nj33f9o

...

Bardzo fajna informacja. Kto wie, można nawet się wybiorę

Finał w Warszawie

Bardzo się z tego powodu cieszę . Może zagra tam też jakaś drużyna z Polski? A może nawet dwie? Nie no, żartuję . Niech Moc będzie z Wami.

Niech mi

Niech mi ktoś powie, tylko sensownie - czy zasada finansowego fair-play już weszła? Bo...

http://www.sport.pl/pilka/1,96012,13976433,Transfery__Moutinho_i_Rodriguez_w_AS_Monaco_za_70.html

football manager

Czekam na otwarcie okna...Moutinho, Rodriguez i FALCAO w AS Monaco? fak yea witamy nowego Football Managera w realnym życiu prosto z księstwa Monaco

Do tego przemeblowania w top3 Premiership, powrót Mourinho na stare śmieci, dwie walijskie ekpiy (Swansea i Cardiff) w Anglii, Benitez juz w Napoli a Mazarri w Interze? mega sezon

taa

To okienko transferowe, może być wyjątkowo ciekawe. Kilka czołowych klubów jest mocno zawiedzionych sezonem i szykują się tam poważne wzmocnienia. Do tego ma zaszaleć Bayern (choć nie wiem po co ), a już szaleje Monaco.
Zanosi się też na pewne "grubsze" transfery. Chyba w końcu wyciągną Neymara z Brazylii i zobaczymy ile jest wart w Europie. Ciekawe też co z Bale, głupio jakby miał znowu się kisić w Tottenhamie...

yupi

Co do Bayernu to mysle ze Guardiola bedzie chciał sprowadzić kogoś z Katalonii "po znajomości" a może weźmie swoją byłą wielką gwiazdę Bojana he he. Neymar myśle ze źle zrobi przechodząc do jednej ekipy z Cristiano czy Messim, on po prostu musi być najwieksza gwiazdą w ekipie. Bale? Real czeka

Polonijna degradacja

Chciałoby się rzec; co się odwlecze, to...No właśnie, stało się co się stać miało jeszcze przed dobiegającym końca sezonem.

http://www.dumastolicy.pl/?p=3105

Z jednej strony zasłużenie polecieli. Tak się kończy kupczenie licencjami i majstrowaniem przy piłce przez "gigantów biznesu".

Z drugiej strony, odchodzi w niebyt (przynajmniej na jakiś czas) kolejny zasłużony klub, po ŁKSie. Żal, iż takie sceny mają miejsce.

Zidane wraca do Realu

wraca na stanowisko Dyrektora Sportowego .
Trener na sezon 13/...
Carlo Ancelotti - to już niemal pewne, że trenerem będzie właśnie Włoch, coż mam mieszane uczucia co do jego osoby, ale zobaczymy.
Mou zrobił swoje, szkoda że tworzył taką negatywną atmosferę, szkoda że pokłócił się z Ikerem (tutaj Mou zawiódł mnie najbardziej), aż serce się krajało patrząc na Casillasa siedzącego na ławce, najlepszy bramkarz na świecie grzeje ławę... nie mogłem w to uwierzyć, dobrze że to koniec tego bądź co bądź nieudanego sezonu.
Florentino Perez - raczej bez przeszkód obejmie posadkę prezesa na następną kadencję .

...

Zidane nie odszedł z Realu, on tylko kończył kurs trenerski. Taka była umowa, że usunie się na bok i wróci do "czynnej" pracy jak skonczy właśnie kurs.

Z Ikerem to nie wina Jose, mało tego, prasa hiszpańska sama namieszała (włącznie z tą całą laską Ikera :/ ), dziwne bo w każdym klubie, w którym pracował Mou piłkarze mówili o nim dobrze, tylko nie w Realu.

No, ale cóż zrobić, taka specyfika hiszpańskiej piłki, że wszyscy szukają sensacji a mistrzowie świata są nietykalni i święci.. Wg mnie to był jeden z najgorszych sezonów Ikera od lat, puszczał takie szmaty i bronił tak niepewnie, że nie pamiętam sam kiedy grał tak słabo.. :/

AS Monaco chce Claudio Marchisio

AS Monaco chce zakupić zawodnika Juventusu Claudio Marchisio! To niemożliwe! Skąd oni biorą na to wszystko kasę!? Kupili już przecież Joao Mountinho i Rodrigueza z FC Porto, a na dodatek za darmo przyszedł do nich Carvalho z Realu! To coś niemożliwego! A wcześniej przecież, przed zakupem tych dwóch z Porto, proponowali Manchesterowi City chyba 50 milionów euro za Kompany`ego! Jeszcze Falcao chcieli! Coś czuję, że chcą stać się lepsi od PSG . Dopiero co awansowali z Ligue 2 do Ligue 1, a już takie wielkie transfery . Ponoć Obraniak chce odejść z Bordeaux, więc może przejdzie właśnie do Monaco? Niech Moc będzie z Wami.

Re: AS Monaco chce Claudio Marchisio

Mistrz Mateusz napisał(a):
AS Monaco chce zakupić zawodnika Juventusu Claudio Marchisio! To niemożliwe! Skąd oni biorą na to wszystko kasę!?
Jeszcze Falcao chcieli!

________

Właścicielem jest rosyjski bogacz Dmitrij Rybołowlew, który zajmuje sto któreś miejsce w rankingu Forbesa wśród najbogatszych ludzi na świecie
A Falcao nadal chcą i są podobno bliscy podpisania kontraktu.

Tylko dlaczego ostatnio wszyscy bogacze muszą inwestować w ligę francuską? No dlaczego się pytam?

Falcao w AS Monaco!

A, to wszystko wyjaśnia. Rosjanin ma ten klub. Szczerze powiedziawszy, to sądziłem, że ten klub mają jacyś szejkowie . Jednak ruskie. Ale nie wiem czym mnie jeszcze zaskoczą... Kupili Falcao.... Rośnie drugie PSG. Jestem ciekaw, kogo jeszcze kupią. Niech Moc będzie z Wami.

w luźnym

stylu chciałem, o paru sprawach.

1. Skończył Ferguson, skończył Beckham. Tak, David Robert Joseph Beckham, ikona footballu, ostatni z ostatnich dawnej, fajnej ekipy piłkarskiej przestał grać. Co by tu powiedzieć...
http://www.youtube.com/watch?v=t0GESlaVNdE
Jeden gol przesądzający o wszystkim. Mimo, że piłka to sport drużynowy, mimo że ciuła się punkty w eliminacjach.
Jeden wolny, legendarny.


2. Radamel Falcao. Rodriguez i Moutinho. Carvalho? Di Maria? Valdes? Agger? AS Monaco.
Fajny klub, specyficzny, specyficznie włączony w ligę francuską, ale... naprawdę. Bawienie się w FM z edytorem kasy i transferów ssie.
Jasne, lubimy CFC, ManCity, Malaga to ciekawy projekt, ale powoli... to chyba nie powinno tak wyglądać? P$G teraz A$... gdzie to finansowe fair play? Aaaaa no tak, Platini to Francuz.
A Falcao... naprawdę to jest marnowanie wielkiego talentu. Jak można zamienić LM na... pieniądze? To jest nienormalne, ale przecież Platini...


3. Jak Falcao to Liga Europy. Finał. Świetny mecz i znowu CFC kasuje z ostatnich minutach. Parę ważnych spotkań tak się zakończyło i jeden z wytartych frazesów piłki, że gra się do końca... trochę się odświeżył, prawda?
A Anglikom chciało się. O dziwo. Albo bat albo te rozgrywki naprawdę nabierają słusznego znaczenia. No i fascynujący Superpuchar. I znowu Falcao w tle, gwałcący CFC hat-trickiem w pierwszej połowie.
Bayern głodny rewanżu za finał z 2012? To może być mecz...


4. A jak transfery to Neymar w Barcelonie. Koniec jednego tasiemca transferowego, a niektórzy nadal żyją Lewym. Nie kumając, że jak klub kogoś chce to go kupuje. Ale jak chce, nie jak go wciskają dziennikarze, swoją drogą z Polski, kraju którego cytowalność tytułów sportowych jest na poziomie... a nie, nie ma go.
No i otóż ten Neymar, człowiek uczciwie mówiąc który nic wielkiego nie pokazał, spowodował tylko że Santos pociął różne inne sekcje sportowe byle wyrobić na pensję tego Bibera brazylijskiej ligi, ten Neymar przeszedł za jakieś 35 melonów...
To lekka kpina patrząc chociaż na transfery w Monaco ALE podobno 35 dostał Santos. 25 dostali inni, którzy mieli % karty zawodniczej. Podobno. 60 melonów to już rozumiem. Znaczy nie rozumiem, bo nie jest tyle wart, ale za tyle powinni go kupić skoro w FM kogoś powaliło z wyceną.
Swoją drogą Barca powinna kupić z dwóch obrońców, chyba że zamierza kosić wszystkich np. 5:4 albo 3:2. Zawsze jedna bramka więcej, więc kogo obchodzą tyły...
Dziwne to.


5. Powoli spadamy na dno, czyli na polskie podwórko. A jak spadek to najpierw Polonia. Szkoda tego klubu, szkoda kibiców, szkoda że Warszawa nie ma dwóch mocnych zespołów.
Ale to co wyprawiano z Czarnymi Koszulami... może to dobrze, że pójdą drogą Rangersów. Czasami potrzebny jest reset. Patrząc po "ludziach" w polskiej piłce - również detoks i odwszawianie.
Swoją drogą przykład Polonii dobitnie pokazuje, że to nie kibice tworzą klub, jak to niektórzy napuszenie sądzą. Klub to historia, ale klub to właściciel. I ten może zrobić z historią co zechce... mało to do kogo dociera, ale tak jest.


6. Jeśli spadek to pierwsza wrzutka na Bońka. Spadek w wymiarze licencyjnym Polonii powoduje uratowanie dupy 15-tego zespołu, który powinien zlecieć z powodów sportowych.
Ja się pytam - czy jak dwa kluby nie dostaną licencji na następny sezon to one będą spadkowiczami a 16 i 15 rozłożą się radośnie na leżankach, gratulując "sobie" utrzymania?
Czy dwa kluby bez licencji np. w tej "zreformowanej" grupie mistrzowskiej będą miały wpływ na "pasjonujące i zawsze o wszystko" mecze na dole?
Co Pan na to Panie Boniek?


7. Jeśli licencje i ten heh podręcznik to wrzutka numer dwa - jak na kolejkę/dwie przed końcem II ligi trzy z czterech czołowych zespołów (i walczących o awans) dowiadują się od Komisji, że takowej nie otrzymają... to co mają robić?
Jak to wpływa na morale, nawet takiej Niecieczy, który drugi z sezon z rzędu robi w bambuko buków i własnych kibiców?
Jaki ma sen prowadzenie jakichkolwiek rozgrywek jeśli potem awanse i spadki ustala zielony stolik?
Co Pan na to Panie Boniek?


8. A jak liga to "reforma". Prezes usilnie groził/tłumaczył klubom i te klepnęły w końcu idiotyzm pokroju dzielenia punktów, grup, 4 w domu, 3 na wyjeździe... że będą grali więcej. Że mecze będą ciekawsze. Że o coś.
Panowie! I Pan, drogi Zibi - nawet jeśli polscy kopacze dostawaliby za wygrany mecze po 100k złotych premii na łeb a gwiazdki porno czekały na nich pod prysznicami - nic nie zmusi lenia i patałach do lepszej gry.
Prawda Panie Boniek? To po co to robić?


9. A jak Boniek to Dudek i jego, pożal się boże, mecz pożegnalny. To ciekawe, bo facet od 2 lat chyba nie gra w piłkę, a patrząc na przebieg kariery przestał grać po "wytańczonych" (jak zawsze niezgodnie z przepisami) karnych z Milanem.
Rozumiem wunflowanie się i golfowanie, ale nie rozumiem czemu Klub W(tutaj reszta nie przejdzie mi przez klawiaturę) Reprezentanta, zapowiadany do zmiany przez Pana, Panie Boniek, czemu ten klub miałby powiększyć się o Dudka? Bo miał 59 spotkań a limitem jest 60?
Lucjan Brychczy, najlepiej technicznie wyszkolony obecnie polski piłkarz, ma spotkań 58. Co prawda dupy daliśmy w eliminacjach jak zawsze, ale możemy się zemścić na Ukrainie i Anglii - wpuśćmy Pana Lucjana na boisko. Niech jego drepcze, ale poczekajcie na wolnego czy rożnego...
Swoją drogą, Panie Boniek, Gerard Cieślik ma spotkań w kadrze 45 a w Klubie jest. Zasługą Grzesia Laty... ciekawe, prawda?


10. A jak Lato to właśnie Boniek. To co opisałem (a mógłbym jeszcze wrzucić Koseckiego-sędziego czy teksty o Fornaliku) przerażająco kreśli mi się w stylu, że pewne zawody, pewne stołki i posady... degenerują ludzi. Nawet najzdolniejszych.
Nie czuje Pan tego, Panie Boniek? Tej Letniej atmosfery? Tych Letnich decyzji?


11. BTW jeśli Fornalik to... dla mnie polski football się skończył. Już dawno, ale... ostateczne dno jest osiągane właśnie teraz. Niby najlepsza kadra od lat, trójka z BVB to po prostu megazordowi wymiatacze. A jakie wyniki?
Zgadzam się z Kowalczykiem - jeśli kogoś to naprawdę interesuje to powinien wnieść petycję o zmianę hymnu. Na co?
Polacy nic się nie stało, hej Polacy nic się nie stałoooo. Oczywiście na pijacką nutę...


12. A jeśli reprezentacje to U. Tak ostatni w Cafe Futbol czy innych programach nadzieje i w ogóle wszystko skierowane było na hmmmm "przyszłość" naszej piłki, że aż kurde Polsat nawet to kupił. I ja nawet obejrzałem, bo hmmm "dorosłej" kadry nie tykam już, ale młodzież - lubię. W FM już dawno przekonałem się, że wygranie LM 3 kolesiami kupionymi za 100 melonów a wygranie jej 3 kolesiami wartymi setkę, z własnej szkółki gdzie na początku warci byli 5 melonów - to jest coś.

Więc looknąłem na 2013 UEFA European Under-19 Football Championship elite qualification. Polska grupa rozgrywała mecze u nas, na stadionach Miejskim w Gdyni, MOSiRu w Gdańsku i Miejskim im. Kazimierza Deyny w Starogardzie Gdański.
Kaziu w grobie się przewraca.
Pierwsze spotkanie z Hiszpanami uwalone 1:0 tylko dlatego, że nasz bramkarz miał swój dzień. Chyba pierwszy taki w życiu i patrząc w przyszłość - chyba jedyny.
Drugi mecz z Chorwcją, 2:0 i również klapa totalna.
Trzeciego nie oglądałem, znalazłem transmisję z pojedynku o wyjście (awansowała tylko jedna drużyna z czterech) pomiędzy Hiszpanami a Chorwatami. Remis 1:1, ale Hiszpanie mieli więcej szczęścia niż rozumu.

Bilans po trzech spotkaniach? 0-1-2 (remis z Grecją na koniec, znajome nie?), 1 punkt, bramki 1-4, więc bilans -3.
Miejsce w grupie oczywiście ostatnie.
Zatem jeśli chodzi o przyszłość to... naprawdę proponuję zainwestować w ręczna albo siatkówkę. Po co się męczyć? Po co się oszukiwać?

O ile pokolenie Kowalczyka, Juskowiaka i Wałdocha zapatrzone było w pokolenie Deyny, Lubańskiego i Gadochy tak pokolenie Zielińskiego i Stępińskiego zgapia bezbłędnie z Lewusa i Kuby Biletelliego - hej Polacy nic się nie stałoooo.

Faktycznie Panowie, nic. Jesteście po prostu początek spoilera chujowi koniec spoilera.
http://youtu.be/l8BRbM52gpc

Kończąc optymistycznym akcentem

AS Monaco chce Ronaldo!!

AS Monaco chce zakupić Cristiano Ronaldo!!! To coś niemożliwego, gdyby go naprawdę kupili. Jeżeli do tego transferu dojdzie, to będzie to najdroższy transfer w historii futbolu - będzie wynosił aż 100 milionów euro!!! Najpierw Mountinho i Rodriguez, potem Carvalho, a na koniec Falcao. A mają jeszcze na oku Aggera, Valdesa i Terry`ego. A teraz Ronaldo!!! Zbliża się poważny rywal dla PSG w Ligue 1. A tak swoją drogą, to fajnie by było, gdyby Valdes odszedł z Barcelony. Wtedy może kupiliby Szczęsnego? Kto wie? Niech Moc będzie z Wami.

Puchar Konfederacji #1

Nawiązując do
http://www.gwiezdne-wojny.pl/b.php?nr=294147#387495
4 lata minęły jak z... no, szybko.

Bardzo ładne otwarcie imprezy i publiczność, która z dnia na dzień podoba mi się coraz bardziej. Na dzień dobry wybuczeli pasibrzucha z FIFY i chyba własną prezydent, ale niestety nikt tego nie przetłumaczył.
Ale fajno, bez słodzenia.

Brazylia : Japonia (3:0)
Spokojna wygrana gospodarzy, chociaż mam wrażenie że trochę na stojaka. I to nie jest jeszcze to czego wszyscy oczekują.

Meksyk : Włochy (1:2)
Ten moment, kiedy wiedziałem że Pirlo trafi z wolnego
Włosi zrobili swoje, zmieniony system gry, ale 6 zawodników Juve i 4 Milanu dało radę. 6 i 4 - mocne.

Hiszpania : Urugwaj (2:1)
Ci znowu nudzą swoje, a i tak najładniejszy gol Suareza. No, ciekawe kiedy 70% posiadania skończy się klapą.

Tahiti : Nigeria
Teraz jest 0:3, ale wspaniałe przyjęcie tej dość egzotycznej drużyny przez brazylijskich kibiców, nieustający doping, parę fajnych akcji na szybkości... może lepiej nie organizować z nimi sparingów. Taki wniosek dla PZPNu
Mają jednego zawodowego piłkarza, kurczę trochę się przypomina casus Dwighta Eversleya Yorke`a, kumpla z cudownego duetu MU Dwight Yorke - Andrew Cole. A Yorke w końcu całe życia grał dla ojczyzny, czyli Trynidadu i Tobago. Choć proponowali mu inne obywatelstwa...
Nie mniej Tahiti wyzwala tylko pozytywne wibracje.


Turniej powoli się rozkręca, chwilowo nie ma co wróżyć. Trzeba obserwować.



PS. Mały polski, nie mogę sobie darować - rozrywany i najgenialniejszy Robert Lewandowski jednak nigdzie nie przejdzie.

Uwielbiam to, wszystkie minusy, okrzyki, kasowanie komentarzy a i tak jest na moim. Cała żenująca telenowela nomen omen odbyła się poza oficjalnym okienkiem transferowym, które otwiera się 01.07

Barcelona jednak kupiła Neymara. Nie znają się

a jednak

chyba popatrzę do końca. 1:3, Tahiti z golem. Jeszcze strzelą więcej niż Polacy na Euro

Re: Puchar Konfederacji #1

Lord Bart napisał(a):
PS. Mały polski, nie mogę sobie darować - rozrywany i najgenialniejszy Robert Lewandowski jednak nigdzie nie przejdzie.

________

Tylko gdzie tu powód do radości ? Przecież przez to, będzie kolejny rok tej, jak to określiłeś - telenoweli. A mogło być już po wszystkim, jak sam zauważyłeś, przed otwarciem okienka i wtedy samo okienko byłoby uwolnione od tego syfu.

Mnie jedyne co cieszy to to, że wyszła totalna amatorszczyzna menadżerzyny Kucharskiego. Biedny idiota, myślał że pociąga za sznurki, ale nawet takie BVB ma swoją godność, bo to co się stało, ja przynajmniej tak interpretuję ---> pewnie i byli już dogadani (mniej więcej), ale jak ktoś przed sfinalizowaniem wszystkiego, ogłasza w mediach, że wszystko jest już pewne, że Robert w Bayernie, to jak się mogą czuć władze BVB ? Jak śmiecie, które nie mają już nic do powiedzenia. Mogę się mylić i być może poszło o coś innego, ale jak tylko zobaczyłem Kucharskiego, ogłaszającego, że Lewandowski już w Bayernie, to już wiedziałem, że będą jaja

możliwe

ale powód do radości jest, bo zawsze mówiłem że Lewy to za słaby grajek żeby go brali wszyscy.
Jak będzie dobry (w końcu może chociaż królem strzelców Bundesligi zostanie?) to go kupią za 40 melonów od ręki. Aaaa tyle, że mu się za rok kontrakt kończy. No właśnie...

Jest jeszcze moja druga teoria - że on zostanie na zawsze BVB, względnie odejdzie gdzieś "siłowo" i kariera zacznie dołować. W końcu jest z Polski - martyrologia i dramat są wpisane w jego życiorys.

Ale powtarzam - jesteś dobry? Uznany za dobrego przez światek piłkarski, scoutów? Łoją za ciebie kasę szejkowie, ruscy, żabojady. Jak po Hulka, jak po Neymara, jak po Hazarda i jak teraz zasadzają się na Isco. Oby nie do Madrytu tylko, bo go tam zmarnują. ManCity też nie za bardzo. Może właśnie w Bayernie by się sprawdził?

Jesteś dobry to cię kupują, a nie kupują bo ktoś tam gada, że jesteś dobry.


PS. 1:6 dla Nigerii. Ale patrząc po tych niektórych bramkach... nie było chyba tak źle. Tahiti, Tahiti na trybunach

Re: możliwe

Lord Bart napisał(a):
ale powód do radości jest, bo zawsze mówiłem że Lewy to za słaby grajek żeby go brali wszyscy.
Jak będzie dobry (w końcu może chociaż królem strzelców Bundesligi zostanie?) to go kupią za 40 melonów od ręki. Aaaa tyle, że mu się za rok kontrakt kończy. No właśnie...

Jest jeszcze moja druga teoria - że on zostanie na zawsze BVB, względnie odejdzie gdzieś "siłowo" i kariera zacznie dołować. W końcu jest z Polski - martyrologia i dramat są wpisane w jego życiorys.

Ale powtarzam - jesteś dobry? Uznany za dobrego przez światek piłkarski, scoutów? Łoją za ciebie kasę szejkowie, ruscy, żabojady. Jak po Hulka, jak po Neymara, jak po Hazarda i jak teraz zasadzają się na Isco. Oby nie do Madrytu tylko, bo go tam zmarnują. ManCity też nie za bardzo. Może właśnie w Bayernie by się sprawdził?

Jesteś dobry to cię kupują, a nie kupują bo ktoś tam gada, że jesteś dobry.


PS. 1:6 dla Nigerii. Ale patrząc po tych niektórych bramkach... nie było chyba tak źle. Tahiti, Tahiti na trybunach )

________
Robert to za słaby grajek!?! Robert to za słaby grajek!?! Weź Ty się odczep od mojego idola! Robert to jeden z najlepszych, jeżeli teraz i nie najlepszy napastnik, a nawet zawodnik na świecie!

W Bayernie by sobie poradził, o to się nie martwię, on sobie wszędzie poradzi, nawet sobie w takiej Iskrze Szydłowo poradzi (nie no, oczywiście żartuję, jakby sobie poradził w jednej z najlepszych klubowych drużyn na świecie, to chyba by też sobie i w piątoligowym zespole polskim poradził ). Ale po co przechodzić do drużyny, która osiągnęła wszystko tak naprawdę? Lepiej dla niego byłoby przeczekać jeszcze ten rok i potem przenieść się do Realu albo Barcelony. Niech Moc będzie z Wami.

te

Roman, nie wiedziałem, żeś fan Star Warsów.

spoko

twoim idolem może być nawet Marcin Kocur z Ruchu Radzionków, ale to nadal będzie tylko... Kocur.

Re: spoko

Lord Bart napisał(a):
twoim idolem może być nawet Marcin Kocur z Ruchu Radzionków, ale to nadal będzie tylko... Kocur.
________
Czyli twierdzisz, że Robert nie nadaje się do takich klubów jak Barcelona, Real, Manchestery, Chelsea, Juventus czy też Bayern!? To nie rozmawiam z Tobą . Nie, żartuję, ale kto to jest tak w ogóle Kocur? Niech Moc będzie z Wami.

Kocur

to zabójczy napastnik Ruchu Radzionków...

Nie, nie nadaje się. Chociaż wielu ludzi pokłada w nim ogromne nadzieje (nie wiem na co, chociaż i FM na to się łapie), to chwilowo... nie nadaje się.

To ta sama liga chciejstwa co Piszczek w Realu Madryt

Robert

Jak to się nie nadaje!?! On się wszędzie nadaje! Do jakiejś tam Chelsea, Manchesterów czy Juventusu się nie nadaje!? Ani do Realu, Barcy czy Bayernu!? No to teraz nie rozmawiam z Tobą na serio! A co masz do Piszczka przepraszam Cię bardzo!? Co masz do mojego trzeciego idola!? On jest napewno lepszy od Arbeloi i nadaje się tam! Tak samo jak Robert do Manchesterów, Chelsea, Juventusu, Realu, Bayernu czy Barcy! Niech Moc będzie z Wami.

Puchar Konfederacji: Grupa A

No to już jesteśmy po dwóch meczach w grupie A i właśnie teraz opiszę oba te mecze (tak po kilka zdań, bo nie chcę mi się pisać ):

Brazylia - Japonia 3:0

Sensacji nie było. Spokojnie, na luzie wygrali Brazylijczycy. Bez większych problemów tak naprawdę. Lecz bardziej podobał mi się ten drugi mecz, który w tym poście również mam zamiar opisać, czyli Włochy - Meksyk. Ta gra Brazylijczyków jeszcze nie jest taka dobra, i widać, iż ta ekipa kryzys przeżywa. Jak Neymar schodzi z boiska, to natychmiastowo widać tą różnicę grania. Jest to z całą pewnością dobry gracz, jednak obawiam się, że w Barcelonie sobie nie poradzi. Chociaż... kto wie...

Włochy - Meksyk 2:1

Bardzo ładne spotkanie w wykonaniu wicemistrzów Starego Kontynentu. Co do tego spotkania, to powiem jedno: Pirlo to naprawdę geniusz. Geniusz piłkarski. Po prostu geniusz i wirtuoz gry. Włosi długo będą szukać jego następcy. W końcu po mistrzostwach świata kończy karierę reprezentacyjną . Nie ma chyba takiego samego lub chociażby o podobnych umiejętnościach pomocnika defensywnego, który byłby takim geniuszem. Jedynie można tu wymienić Xabiego Alonso i Bastiana Schweinsteigera. ...jednak to nie jest to samo. Pirlo jest najlepszy. Dlatego też muszę kupić go do swojego klubu w Fifie 13 . Lepiej jubileuszowego, bo setnego występu dla swojego narodu uczcić nie można, niż strzelając tak piękną bramkę z rzutu wolnego. Jeżeli chodzi o Meksyk, to nie zachwycili mnie. Spodziewałem się lepszego występu całego ich zespołu. Tylko nie rozumiem jednego - po co ten Balotelli ciągle ściąga tą koszulkę? Przepisy są głupie, że tego nie można robić, ale... Ale to w końcu cały Balotelli .

Może jeszcze dzisiaj opiszę mecze w grupie B, jak będę miał czas. A tak w ogóle to są dzisiaj jakieś mecze? Niech Moc będzie z Wami.

face...

"Ta gra Brazylijczyków jeszcze nie jest taka dobra, i widać, iż ta ekipa kryzys przeżywa."

Zaiste milordzie, również dostrzegam to iż ekipa ta zgrana nie jest...

"Może jeszcze dzisiaj opiszę mecze w grupie B, jak będę miał czas."
Nie błagam nie rób nam tego.

.......

Za mało emotek. Nie czytam więc opisów tych.

PK: Grupa B

Już jesteśmy po dwóch meczach w grupie B, w której rywalizują ze sobą: Hiszpania, Urugwaj, Tahiti i Nigeria. W tym poście opiszę te dwa mecze.

Hiszpania - Urugwaj 2:1

Szlagier przytrafił się już w trzecim meczu tego turnieju, a pierwszy w tej grupie. Bardzo dobry mecz. Hiszpanie strzelili dwie bramki bez większych problemów, i zanosiło się, że wygrają wyżej. Urugwaj nie grał zbyt dobrze, dlatego też tak mi się zdawało. Grali za słabo jak na czwartą drużynę świata i mistrza Ameryki Południowej. Jednak Hiszpania zwolniła tempo i zostali za tą grę ukarani. Ukarani przepięknym golem Suareza. Nie lubię gościa, ale jest dosyć dobrym napastnikiem. Mecz ten najprawdopodobniej rozstrzygnął już kto i z jakiego miejsca wyjdzie z grupy. Hiszpania oczywiście z pierwszego, a Urugwaj z drugiego.

Tahiti - Nigeria 1:6

Sensacji nie było. Nigeria rozgromiła Tahiti 6:1. Spodziewałem się, iż wygrana mistrza Afryki będzie wyższa, i że nie stracą bramki, a jednak... Tahiti zdobyło gola. Radość w Oceanii napewno była wielka. I w tym meczu w reprezentacji Tahiti po raz pierwszy zagrał jedyny zawodowy piłkarz tej narodowości, który ma... 33 lata. Dziwne, ale nie miał możliwości lecieć na każdy mecz jego reprezentacji z Francji. Tahiti może być jednym słowem zadowolone, po tej porażce tylko 1:6 z Nigerią. Ale my to byśmy z Tahiti zremisowali, a z Nigerią co najmniej 0:10 przegrali. A zresztą szkoda tam gadać... Z tą naszą wielce "zawodową" reprezentacją...

Teraz mecz grupy A. początek spoilera Brazylia prowadzi z Meksykiem do przerwy 1:0 koniec spoilera. Niech Moc będzie z Wami.

PK: Brazylia - Meksyk 2:0

Dobry mecz. Brazylia grała dosyć dobrze, jednakże widać te mankamenty, o czym wspomiałem podczas opisywania poprzedniego meczu Canarinhos z Japończykami, którzy jeszcze dzisiaj zmierzą się z Włochami. Maksyk nie grał słabo w tym meczu. Pierwsze dwadzieścia minut należało do Brazylijczyków, lecz później dużo więcej do powiedzenia mieli Meksykanie. Mieli dużo rzutów wolnych w pobliżu pola karnego. Dużo faulowali Brazylijczycy, nawet Neymar i Hulk. Piękna bramka Neymara na początku meczu tak w ogóle. Myślałem, że po przerwie Meksyk zdobędzie bramkę wyrównującą, jednak im się to nie udało. Zaprezentowali się bardzo dobrze na tle tak utytuowanego rywala, jakim jest Brazylia. Lepiej grali niż z Włochami kilka dni temu. Ta bramka była blisko, jednak Jo dobił ich. Po indywidualnej akcji Neymara. Kapitalnie się zachował przy tym golu w doliczonym czasie gry nowy nabytek Barcelony. Bez niego Canarinhos nie graliby tak jak grają. Dwie bramki to jego zasługa. Pierwszą strzelił, a drugą wypracował, zaliczając asystę. Są takie gole, przy których większe zasługi ma podający niż strzelający, i to była właśnie taka bramka. Myślę, że Scolari powinien zastanowić się nad Jo w podstawowym składzie na następny mecz. W meczu z Japonią wchodzi w końcówce za Freda i zdobywa bramkę w trzeciej minucie doliczonego czasu gry. W dziesiejszym meczu z Meksykiem wchodzi w końcówce spotkania za Freda i zdobywa bramkę w trzeciej minucie doliczonego czasu gry. Dzisiaj jeszcze będzie jeden mecz: Japonia - Włochy. Niech Moc będzie z Wami.

Szczerze

to twoje opisy były by dobre w trybie kariery w FIFA14

JORUUS radzi: zawsze

pisz i mów szczerze!

PK: Japonia - Włochy 3:4

Ależ to był niesamowity spektakl ! Na taki mecz czekałem w Pucharze Konfederacji! Bardzo, bardzo, bardzo dobre widowisko, najlepsze jak do tej pory w tym turnieju, z dużą ilością bramek z obu stron, dobrymi akcjami, emocjami, paradami bramkarskimi. Naprawdę, kwintesencja futbolu, jakby to powiedział Szpakowski w Fifie . Szkoda mi tej Japoni, bo zaprezentowała się dobrze, w końcu prowadzili już 2:0, i to nie z byle kim, bo z wicemistrzami Europy. Sądziłem, że Włochy z całą pewnością wygrają, a tu już przegrywali 0:2. Powinni przygrywać tylko 0:1, ponieważ tego karnego najnormalniej w świecie nie było. Był, ale przynajmniej nie powinno go być. Błąd popełnił obrońca, zachowując się jak Hummels () podając do Buffona. Ten wślizg był na piłkę, nie w nogi. Drugie zaćmenie arbiter miał przy "jedenastce" dla Italii, ale o tym nieco później. Następnie znakomicie w polu karnym zachował się Kagawa, strzelając bramkę. Myślałem, że Włosi się już nie podniosą, a tu nagle trzy gole. Najpierw gol De Sciglio (jeżeli się nie mylę, bo pewien to do końca nie jestem). Następnie kolejne zaćmenie sędziego i kolejny karny, którego nie było. Dobrze, zagranie ręką w polu karnym było, ale... To nie powinien być rzut karny. Jednak był i "Super Mario" go wykorzystał. Może sędzia w przerwie zobaczył powtórkę "faulu" Buffona w polu karnym i chciał oddać jedenastkę Włochom . Kto wie. Potem ten niefortunny swojak Uchidy i prowadzenie Włochów. Odpowiedź Japończyków nie przyszła szybko. Myślałem, że już w ogóle nie nadejdzie ta odpowiedź, a że tak to spotkanie się zakończy. Jednak bramka Okazakiego. Później gol pięć minut przed końcem Giovinco. Ale naprawdę... Włosi zagrali kiepsko w defensywie. Pozwalali rozgrywać piłkę rywalom we własnym polu karnym. Włoscy obrońcy nie grali zbyt dobrze. Ale wygrali, i już z Brazylią z całą pewnością zagrają w półfinałach.

Teraz mecz z gatunku trzy punkty dopisać przed meczem. początek spoilera Jest kilka minut drugiej połowy w meczu grupy B pomiędzy Tahiti a Hiszpanią. Wygrywają 5:0. Chyba nie muszę pisać kto koniec spoilera. Niech Moc będzie z Wami.

Puchar Konfederacji #2

Druga rundka za nami.

Brazylia : Meksyk (2:0)
Cóż... to nadal nie jest ta Brazylia, a momentami Meksykanom zabrakło tylko szczęścia. Natomiast taka akcja
http://youtu.be/R8d9SPJi1H8?t=40s
daje jeszcze jakąś nadzieję. Tylko ile takich akcji przeprowadzi chłopak w LM?

Włochy : Japonia (4:3)
Diego Abal powinien być karnie odsunięty od sędziowania. Dramat.
Wynik? LOL, Włosi dziurawi jak wieczko od solniczki, Japończycy standardowo - technika, szybkość i 0 obrony.
Dlatego hokejowo, ale właściwie dlatego oglądamy piłkę. Dla bramek.
A PS.

Hiszpania : Tahiti (10:0)
Podobno karnego obronił ich bramkarz? Święto narodowe Cudowna kraina, gdzie cieszą takie rzeczy.
Wynik? Proponowałbym ew. nagradzanie złotym butem turniejowym ustalić na podstawie np. nieliczenia meczu z najsłabszym w grupie. Bo jak sobie przypomnę TOTALNĄ żenadę z "królem" strzelców Euro, gdzie dopiero długość sznurówek zdecydowała... kiedy Villa/Torres strzelili hat-tricka w lidze? LM? Reprezentacji na poziomie MŚ?

Nigeria : Urugwaj (1:2)
Kapitalne spotkanie, szybkie, mnóstwo akcji, to o co chodzi w footballu. A dla fapaczy Lewego - Forlan, Suarez, Cavani. Tak grają topowi napastnicy. Tak właśnie jak w tym meczu.


PS. Jak zwykle z boku mały wkręt
#1 Kryśka Ronaldo
http://tinyurl.com/znajdzjednaroznice


#2 Mourinho na powitanie powrotne PL
- Wiele się zmieniło odkąd odchodził pan z Chelsea.
- Nie, Arsenal wciąż nie zdobył żadnego trofeum.



#3 Protesty przeciwko FIFA na ulicach Brazylii. Działacze udają, że nic się nie stało. Wygwizdanie na otwarciu to mało. I dobrze. Oby tak dalej, oczywiście pozostawiając piłkę w spokoju. I turniej. Pasibrzuchów mafijnych? Do wora!

pipo hopo

Jak wiadomo Włosi wygrali mecz pod stolikiem z kopertą w ręku, paparazzi wychwycili kogos pokroju Del Pierdo czy kogoś takiego najgłębiej...
Więc wszyscy fapacze italiano kręćcie dalej makarony
Co do Torresa to 22 gole w sezonie, Suarez? 30...mega top hop

PK: Grupa B

Naprawdę w kilku zdaniach opiszę dwa ostatnie mecze grupy B.

Tahiti - Hiszpania 0:10

Ciekawy mecz . Chyba najlepszy mecz w tym turnieju . Bardzo dobre spotkanie . A tak na serio, to było to nudne spotkanie. Może nie tyle nudne, co po prostu jednostronne, a wiadomo, że mecze wyrównane są ciekawsze. Sądziłem, że Hiszpania wysoko tu nie wygra. Wynik 1:0 długo się utrzymywał, więc zdawało mi się, że zamierzają wygrać jak najmniejszym nakładem sił. A jednak... Wynik końcowy 10:0 . Ale nie cierpię Torresa i Villi. Z ledwością z tak słabym przeciwnikiem Villa strzelił tylko trzy gole, a Torres cztery. I to jeszcze zmarnował karnego.

Nigeria - Urugwaj 1:2

Bardzo ciekawe spotkanie. Tym razem na serio mówię . Aż się nie chciało spać o tak późnej porze . Chyba najbardziej wyrównane spotkanie, no, może drugie (bo pierwsze jest raczej Japoni z Włochami), w tym turnieju. Spodziewałem się zwycięstwa Urugwaju. I się nie pomyliłem.

Teraz mecz Brazylii i Włoch. początek spoilera Prowadzi Brazylia po bramce Dante w ostatniej minucie pierwszej połowy tego spotkania koniec spoilera. Niech Moc będzie z Wami.

haha

Neymaaar makaroniarzeeee

Polecam

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=x5oS3ZxO6es

Polecam .

A swoją drogą czy mi się wydaje czy Bart usunął znowu jakieś posty (przynajmniej jeden)?

mod

Bart nie ma ŻADNYCH uprawnień do usuwania postów więc co najwyżej mógł usunąć te zdjęcia nastolatek z dysku

Puchar Konfederacji #3

Runda trzecia.

Włochy : Brazylia (2:4)
Sędziował Uzbek? Kazach? To jakiś żart? Każda bramka praktycznie z kontrowersjami, za mało reakcji na faule, spalone... dramat. Jeśli w finale będzie wyznaczony ktoś z poza Europy - nie będę oglądał chyba.
A Brazylia przyciśnięta szokująco słabo.

Japonia : Meksyk (1:2)
Nie oglądałem, wynik też mnie nie rusza.

Nigeria : Hiszpania (0:3)
OK.

Urugwaj : Tahiti (8:0)
Ale karnego obronił znowu. Zajebista drużyna, ale uważam że AFC i OFC powinny zostać połączone. Jednak.


PS. Właściwa lista na "króla" strzelców, bez meczu z najsłabszym w grupie:
2 - Neymar, Balotelli, Alba

No, to tyle jeśli chodzi o pianie nad hiszpańskimi "snajperami".

Puchar Konfederacji #4

Po półfinałach.

Brazylia : Urugwaj (2:1)
Jednak gospodarze mnie nie przekonują. Niby wygrywają, niby jest ok, ale wygląda to tak trochę na stojaka. Obydwa gole strzelone wg mnie na aferę, Urugwajowi brakowało szczęścia i zimnej krwi (ten karny)... widać tak musi być.

Hiszpania : Włochy (0:0, 7:6k)
Pięknie Włosi zagrali i znowu czegoś zabrakło. W karnych... wiedziałem, że przegrają chociaż Panenka na początku i Pirlo Ale bramkarze się nie popisali, widać że refleks nie ten po 120 minutach w takiej temperaturze. Mimo to Casillas graczem meczu
Swoją drogą zastanawiam sie kiedy ktoś pójdzie do głowy i zacznie organizować takie turnieje w strefach neutralnych...
Swego czasu była beka z Ramosa chyba i szukanie piłki na Księżycu, teraz zastąpił go Bonucci Karne nigdy nie są uczciwe, a opiewanie Hiszpanów jest już trochę męczące i chociaż finał jakiego chciało wielu to nie wiem komu będę kibicował.

Tak czy siak pojedynek z Urugwajem ciekawi również, trzeba czekać.


PS. Tabelka strzelców
3 - Fred
2 - Neymar, Balotelli, Alba

PS2. Podobno Isco trafił do Realu Madryt. Współczuję, kolejny fajny piłkarz na zmarnowanie.

PS3. Podobno Smuda testował w Wiśle Adamiaka jakiegoś rumuńskiego... nic tylko zacytować Weszło
Prawdopodobnie Franiowi chodziło o Hakana Sukura - Suker, Sukur, jeden chuj (...)
Swoją drogą nie spodziewałem się, że ten klub dojdzie do takiego stanu rozkładu...

Re: Puchar Konfederacji #4

Lord Bart napisał(a):
PS2. Podobno Isco trafił do Realu Madryt. Współczuję, kolejny fajny piłkarz na zmarnowanie.
________
Mam nadzieję, że Ci to kiedyś przypomnę

Co do pucharu konfederacji to zastanawia mnie idea grania o 3. miejsce. Ja ledwo pamiętam poprzednich zwycięzców Nawet Mistrzostwa Europy nie mają tego meczu (a wg mnie powinny). No ale ok, przynajmniej będzie fajny meczyk się szykuje, szkoda że bez Super Mario...

pewnie

grają go żeby turniej miał więcej spotkań. To przecież tylko dwie grupy i 8 zespołów...

Puchar Konfederacji

Pomimo, że Hiszpanie grają głównie jako FCB+Real, to jednak stylem przypominają bardziej Barcę, bez Messiego. Widziałem tę samą niemoc, co w meczach FCB z Bayernem. Oj przyda im się Neymar, przyda.

Król strzelców Torres Facepalm.

Puchar Konfederacji #5

Się zakończył i podsumujmy.

Urugwaj : Włochy (2:2, 2:3k)
Kuriozalna pierwsza bramka, natomiast druga nieuznana bardzo słusznie. Szkoda tylko, że wszystkich tak ewidentnych spalonych nie wychwytywano na tym turnieju.
Ładna akcja na 1:1, cudowny wolny 1:2 i zaraz odpowiedź Cavaniego 2:2. Popis... nie wiem czy to nie był najlepszy mecz w całym turnieju. Ale popis nie tylko stałych cudownych fragmentów, ale i karnych.

Cóż, nadal uważam że Dżidżi Buffon najlepszy na świecie jest. A patrząc na to jak Włosi byli redukowani składem, z kim grali i jak grali - najbardziej przekonująca drużyna turnieju, z dobrą przyszłością na MŚ.

Ale duet Cavani-Suarez to najlepsza dwójka napastników na świecie. Gdybym prowadził Monaco albo inne, unurzane w ropo-gazowych dolarach, księstewko piłkarskie - ściągnąłbym obydwu.


Brazylia : Hiszpania (3:0)
No... powiem szczerze, że przed finałem nie bardzo wiedziałem kogo wspierać. Brazylia mimo wszystko nie przekonywała, Hiszpanie... chyba wszyscy są już zmęczeni tym klepaniem, co słusznie wygwizdywała publika.

Tak czy siak, nawet patrząc na ew. wymęczenie Hiszpanów po półfinale, mogłem z satysfakcją stwierdzić, że to Brazylijczycy powinni prosić sędziego o nieprzedłużanie regulaminowego czasu.
Zmiażdżyli i zajechali ich totalnie, niesamowite zagrania jak Luiza na linii bramkowej czy cofnięcie się Neymara, popis Freda a z drugiej strony jednak beka z Ramosa i czerwo Piqué - to był dobry finał.

Jednostronny, prowadzony jak przypuszczałem przez trio europejskie, ale ładny dla oka finał.
Warto jeszcze podsumować nagrody: Złote Rękawice dla Júlio Césara - niech będzie.
Brązowa Piłka dla Paulinho - spoko. Tutaj swoją drogą cały czas pojawia się ŁKS i pytanie czy rzeczywiście Brazylijczyk był tak słaby wtedy, czy trenerzy łódzkiego klubu tak ślepi czy po prostu... u nas nawet Ronaldo z Maradoną byliby przeciętniakami?
Srebrna Piłka dla Iniesty - zupełnie nie wiem dlaczego.
Złota dla Neymara - chyba spełnił pokładane w nim nadzieje.


Natomiast jeśli chodzi o Złote Buty to... żenada odstawiana już w drugim turnieju i to znowu przez tą samą osobę tylko coraz bardziej skłania mnie do zaciskania kciuków nad końcem Hiszpanii.

Moje własne wyliczenie, tym razem już na 100% właściwie, bez liczenia goli Tahiti i Japonii wygląda tak:
5 - Fred
3 - Neymar, Cavani
2 - Alba

Można spokojnie stwierdzić, że chociaż działacze FIFY wydymali Freda to uczciwie Fredy dyma Torreska bez mydła i po całości. Żenujące jest, że nagrodzony zostaje grajek, który "popis" dał z... do (prawie) pustej bramki a w pozostałych meczach nie zrobił nic.


Natomiast jeśli jeszcze przy bramkach jesteśmy
http://tinyurl.com/rzuty-wolne
Naprawdę było na co popatrzeć i liczę, że ta sztuka jednak będzie się na boiskach realnie pojawiała w większej liczbie niż tylko na Playstation.


Przyjemny turniej chociaż pogoda i czas rozgrywania... nieludzki czasami. Ale to i tak pikuś przy Katarze, z którego mam nadzieję nie będziemy się musieli długo leczyć.

Matt Eliason

Kurczę, tak sobie czasami człowiek marzy, że idzie na jakiegoś Orlika, gra a obok na większym boisku kopią "starszaki" i jednego nagle zabrakło.

Wchodzę na boisko, zaliczam podanie od Zidane`a, walę z byka w okienko, gol.
Kłócę się z Del Piero o rzut wolny, zakładam siatkę Xaviemu krzycząc ole itd.

Coś podobnego wydarzyło się naprawdę
http://www.weszlo.com/news/15517-Amator_skradl_show_Messiemu_Swietna_historia_z_Soldier_Field


Jeśli mam być szczery to Messi trochę pogwiazdorzył na Krystynę co mówię - nie idź tą drogą.
A meczyk popisowy wyszedł mniej więcej tak jak Deyna Cup. By legendy nie obrażali.

Ale brama mu wyszła. Z podania Henry`ego, szmaciarza i oszusta od ręki, ale jednak tego Henry`ego, legendy Arsenalu.

Bombowa sprawa.

PK: Grupa A i B

Wiem, że późno mi się zebrało na opisanie tych meczy, ale wcześniej mi się nie chciało . A więc w paru zdaniach opiszę je:

Włochy - Brazylia 2:4

Bardzo ciekawe spotkanie . Sporo bramek padło. Aż sześć. I to z obu stron. Naprawdę ładny mecz, chyba drugi w tym turnieju, bo Japonia - Włochy (3:4) i tak był najlepszy. A może jednak ten. Ale oczywiście jeśli chodzi o fazę grupową.


Japonia - Meksyk 1:2

Ten mecz nie był ważny. Był tylko o zajęcie trzeciego miejsca w grupie, które awansu oczywiście do półfinału nie daje. Obie drużyny przed tym meczem nie miały już szans na ugranie w tym turnieju czegoś więcej. Nie oglądałem.


Tahiti - Urugwaj 0:8

Wynik nie dziwi. Pewne, a nawet bardzo pewne zwycięstwo Urugwajczyków. Meczu nie oglądałem, ale słyszałem, że jakiś gość strzelił w tym meczu cztery bramki. Ale z takim przeciwnikiem to... Jeszcze karnego zmarnował. Ale przynajmniej nie trafił w poprzeczkę jak Torres. W końcu w pozostałych swoich meczach gola nie potrafił zdobyć. To pokazuje jakiej klasy zawodnikiem jest. Tak samo Torres, ale o tym w ostatnim moim poście o Pucharze Konfederacji.


Nigeria - Hiszpania 0:3

Wynik nie jest zaskoczeniem. Hiszpanie oczywiście byli faworytami i wygrali jak przystało na mistrzów świata i Europy 3:0. Tylko 3:0 tak naprawdę.


Niech Moc będzie z Wami.

Mecz Barcy odwołany!

Mecz Barcelony z Lechią Gdańsk na PGE Arenie w Gdańsku, który miał odbyć się jutro został odwołany! Wielka szkoda . Nie będzie meczu . Może to i dobrze z drugiej strony. Jutro mam urodziny i nie chcę, żeby Barca dokopała jakiemuś polskiemu klubowi . Nieważne czy go lubię, czy nie. Ale szkoda Vilanovy. Niech Moc będzie z Wami.

swoją

drogą nie bardzo rozumiem tego całego "narodowego" oburzenia. Jeden zespół nie rozegrał w terminie (bo przecież zagrają w końcu ze sobą) sparingu, raczej pokazowego, z drugim.

O co w ogóle chodzi?

Facet odebrał wyniki kiedy odebrał, ekipa się zebrała, porozmawiała i zdecydowała zostać, pomyśleć. Nawet gdyby grali z Bayernem to też by to przełożyli, wielkie firmy tworzą jednak pewien elitarny klub.

W czym jest problem? Jest taki dobry cytat z Kariery Dyzmy, ale chyba z serialu, bo w książce tego nie, że Polacy to od razu hopaj-siupaj urażona ambicja i w ogóle.

Jeśli sami się nie szanujemy to i nas nie szanują. Należało wysłać wyrazy wsparcia, a na boku ustalić czy będzie kara wypłacona czy gramy za tydzień, dwa... Potem komunikat do kibiców, że ci co kupili mają dalej ważne bilety, ci co chcą zwrócić zwracają i już.

U nas zawsze wszystko stoi na głowie.

Mecz Barcy

No, bo to Polska! To my! Tylko my potrafimy być tacy! Jak to kiedyś określiłeś w temacie o eliminacjach do mistrzostw świata, który sam założyłem, "Not Poland, Loland". To była trafna uwaga. Chociaż kocham Polskę, bo jest to moja ojczyzna, nasza ojczyzna, ojczyzna większości ludzi na Bastionie, to, naprawdę lekko mówiąc, jest to dziwny kraj. Już od razu pretensje, że nie zagrają, że mają Polskę w dupie. Nawet jakby mieli grać z Bayernem, a ten mecz będzie dzisiaj, to i tak by go przełożyli. Bo zachorował ich przyjaciel. Ten kraj jest dziwny. Lekko mówiąc. Niech Moc będzie z Wami.

ba!

powiem więcej! Nawet jakby FCB miała grać z Bayernem, to by przełożyli ten mecz. Zgodzisz się z tym ? Bo ja tak.

Barca - oburzenie

Oburzenie ludzi polega na tym, że zostali potraktowani niepoważnie. Trener Tito, jest chory nie od wczoraj. Rozumiem, nawrót choroby, solidarność piłkarzy itd. A czy ktoś starał się zastanowić, czy wśród 35 tysięcy nabytych wejściówek, nie ma czasem osoby ciężko chorej, przykutej do łóżka, dla której ten mecz to jedno z najważniejszych wydarzeń życia?

Do tego, ten mecz, to może i jest sparingiem dla Barcy, ale nie dla widzów i organizatorów. Ktoś, kto nigdy nie organizował meczu okręgówki, nie ma pojęcia co to znaczy wykreować imprę dla 35 tyś.

I zdanie o szacunku. Jak się nie będziemy szanować, czyli nie będziemy potrafili ukazać dezaprobaty dla tego typu działań, to nigdy nie będą nas szanować tak samo, jak tych z Monachium, Londynu, czy Amsterdamu.

a nie

bo nagle usłyszałem wieść, że 30.07 grają. Nawet ci co pluli może zobaczę "lepszy" skład...

Swoją drogą jakoś mało w mediach o tym, w stosunku do "obrazy"...

The New Saints - Legia Warszawa 1:3

To była komedia. To była po prostu komedia. Chociaż kibicem Legii nie jestem, to zawsze kibicuję polskim klubom, gdy mają jakiś zagranicznych rywali. Pierwszej połowy nie oglądałem. Oglądałem za to studio pomeczowe, gdzie pokazywali powtórki z pierwszej połowy. To była masakra. Naprawdę. Powinni przegrywać co najmniej 0:2. Ale się zmobilizowali i w drugiej połowie zagrali bardzo dobrze. Byli o wiele lepsi od walijskiej drużyny i wygrali. Jednakże nie rozumiem, czemu polskim drużynom, czy to klubom, czy to reprezentacjom, a właściwie tylko jednej reprezentacji - reprezentacji "A" (niby ) starcza siły na maksymalnie jedną połowę. Częściej to nawet jest niecała połowa połowy . Ale po raz kolejny powtórzyła się jedna rzecz - w drugiej połowie za "starych dziadków" wchodzą młodzi, uzdolnieni zawodnicy polscy i zmieniają obraz gry. W meczu z Liechtensteinem w drugiej połowie na boisku pojawili się dwaj młodzi piłkarze - Zieliński i Bereszyński - i odmienili obraz gry. W tym spotkaniu w przerwie pojawili się inni dwaj zawodnicy - Kucharczyk i Furman - i również odmienili obraz gry. To udowadnia, że trzeba stawiać na młodych piłkarzy. Niech Moc będzie z Wami.

...

Mam jedno pytanie. Oglądasz wszystkie mecze z opóźnieniem, czy czekasz tydzień, bądź 2, by pozapominać szczegóły i napisać posta?

To tylko

Mistrz Mateusz, nie warto zwracać na to uwagi

...

Jak w tej nowej reklamie Canal+

"- Obejrzymy dzisiejszy mecz?
- Taa, za tydzień."



Re: ...

Majster of the For$ napisał(a):
Mam jedno pytanie. Oglądasz wszystkie mecze z opóźnieniem, czy czekasz tydzień, bądź 2, by pozapominać szczegóły i napisać posta?
________
Nie, po prostu wcześniej mi się nie chcę . Niech Moc będzie z Wami.

ale w takim razie

powstaje pytanie - po co ?
Zdajesz sobie sprawę, że nikomu się nie chce czytać o takich meczach ? O tym była mowa w poprzednim tygodniu. Każdy już zapoznał się z tym co pisała prasa, media. I temat został zamknięty, ludzie żyją innymi sprawami (choćby kolejnym meczem ). Zrozum, że nie piszesz tego dla nas, nikogo to nie obchodzi (zaraz mnie pewnie ktoś strolluje uroczystym "JA TO CZYTAM" ). Jeśli robisz to dla siebie, to może załóż sobie na kompie jakiś folder, wklejaj te opisy do notatnika, czy nie wiem gdzie i będziesz happy My również

Legia Warszawa - The New Saints 1:0

Mecz średniej jakości. Legia zdecydowanie była lepsza od swojego rywala w tej rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów i zasłużenie zwyciężyła. Polacy zaatakowali rywala już na początku spotkania i przeciwnik nie miał nic do powiedzenia. Mogli wygrać wyżej. Nawet 3:0 bądź 4:0. Mnóstwo niewykorzystanych sytuacji Legii. Strzały kiepskie, ale nie wszystkie, ponieważ bramkarz The New Saints bronił kapitalnie i był chyba najlepszym zawodnikiem na boisku walijskiej drużyny. Legia awansowała i teraz zmierzy się z Molde FK. Niech Moc będzie z Wami.

wstępny

fap.

Superpuchar Niemiec, ot takie sobie trofeum. Swoją drogą zawsze uważałem, że jeśli mistrza i puchar kraju wygrywa jedna drużyna to "super" meczu po prostu nie powinno się rozgrywać.

Ale. Obejrzałem spotkanie Bayernu z Borussią, a jako że chwilowo nie interesowałem się kto kim gra - rozczarowanie wielkie. Oprócz Thiago chyba, na boisku żadnego z letnich zakupów.

Bayern w średnio rezerwowym składzie + bramkarz, który chyba urwał się z testów Wisły Kraków. Ale napinka i fap już jest, bo w końcu 4:2 dla Borussii.

Zagrali na maksa, a Bayern... ciężko coś mówić o wkładzie Guardioli, Thiago jako defensywny był niewidoczny (niewidoczny nie znaczy nieskuteczny) - cóż. Jak dla mnie to zwykły sparing Bayernu, tyle że chyba z najlepszym przeciwnikiem do tej pory.

I tyle. Oczywiście pewnie teraz się zacznie, bvb-onanizm, zresztą wystarczyło 20 minut Eurosportu z Borkiem, którego lubię i cenię, ale ma niepokojące odchyły, żebym zmienił kanał na rosyjski. I tam komentarz normalny.

Szczerze, nie wyciągałbym z tego meczu żadnych wniosków, zresztą patrząc po akcjach zakończonych golami. Chciałbym za to zobaczyć obydwa zespoły w pełnej krasie, po meczach ligowych i ze dwóch LM. Z zakupami ktore, mam nadzieję, nie będą grzały ławy.

Tyle na chłodno, chociaż ciepło. Resztę do polania zostawiam fapersom.

ta "rezerwowy skład"

Trochę obiektywizmu może, a nie z jednej skrajności w drugą ?

Ode mnie krótki komentarz - Guardiola miał okazję zdobyć pierwsze trofeum. Nie zdobył. Tyle.

bez

Neuera, Dantego, Schweinsteigera, Ribéry`ego i Götzego + bez pomysłu Guardioli, bo on sobie testuje jeszcze różne rzeczy vs. drużyna z Benderem i Sahinem, bez Piszczka, grająca u siebie (nie załapałem sposobu wyboru obiektu) na ciśnieniu żeby pokazać, że wpierd* z zeszłego sezonu nie był taki wielki.

Nie, nie ma tu obiektywizmu + gole ze spalonych + samobój drewniaka Van Buytena + Starke, prosto z treningu u Cabaja.

Nie, nie ma.

no to

jak to w końcu jest - zabrakło paru podstawowych graczy (nawiasem mówiąc - niektórzy po prostu nie mogli zagrać), przy znakomitej większości obecnych i od razu jest "rezerwowy skład" ? I nagle Goetze staje się podstawą Bayernu ? A kiedy to się stało ?

Plus wypowiedzi Guardioli przed meczem. No nie ma, nie ma.

Re: bez

Lord Bart napisał(a):
Neuera, Dantego, Schweinsteigera, Ribéry`ego i Götzego + bez pomysłu Guardioli, bo on sobie testuje jeszcze różne rzeczy vs. drużyna z Benderem i Sahinem, bez Piszczka, grająca u siebie (nie załapałem sposobu wyboru obiektu) na ciśnieniu żeby pokazać, że wpierd* z zeszłego sezonu nie był taki wielki.

Nie, nie ma tu obiektywizmu + gole ze spalonych + samobój drewniaka Van Buytena + Starke, prosto z treningu u Cabaja.

Nie, nie ma.


________
Neuer i Ribery dostali urlopy od Guardioli. Götze ma kontuzję, ale tak jak powiedział Hardrada - nie jest on podstawowym zawodnikiem Bayernu. W ogóle nie wiem po co go kupili? Mają lepszych, a kupowanie, by tylko osłabić największego rywala nie ma sensu. A z kolei Dante i Schweinsteiger siedzieli na ławce, ale nie dlatego, że mieli wypocząć, ale po prostu Guardiola w swoim pierwszym meczu na nich nie postawił. Nie mam pojęcia dlaczego, ale może inni byli w lepszej formie przed sezonem? Nie wiem, gdzie masz taki osłabiony skład. Borussia grała tylko bez Łukasza i Mchitarjana, więc czy ich skład też jest taki rezerwowy?

I ja właśnie też nie wiem, jak wybierają ten stadion. Niech Moc będzie z Wami.

Borussia Dortmund - Bayern Monachium 4:2

Jest! Jest! Jest! Dawno tego nie było! Czyli zwycięstwo Borussi Dortmund nad Bayernem Monachium! Fantastyczne, genialne, kapitalne i niesamowite spotkanie Borussi! Zwycięstwo ! Wreszcie! Zaczęli niesamowicie . Bardzo szybki i emocjonujący mecz. Kapitalna wrzutka Roberta w pole karne w szóstej minucie, która ominęła całą defensywę Bawarczyków, główka Bendera, błąd Starke i van Buytena oraz gol Reusa . Kilka minut później kapitalne trafienie Roberta, ale ten sędzia musiał oczywiście spalonego odgwizdać! Którego nie było. A jak już był, to naprawdę milimetrowy. Bayern się starał zdobyć bramkę wyrównującą jeszcze przed przerwą, ale im się to na szczęście nie udało. Niestety, zrobili to w drugiej połowie. Genialnie spisywała się dortmundzka para stoperów w tym meczu. Dobrze się uzupełniali. Aż do tej straconej bramki, przy której Subotić popełnił błąd. A potem dwa ciosy ze strony naszej. A właściwie, to napiszę to inaczej, bo wiem, że tu są również fani Bayernu: "A potem dwa ciosy ze strony Borussi", o tak. Dośrodkowanie Gundogana i przepiękna bramka ze szczupaczka van Buytena. Gol po prostu, stadiony świata. Tylko szkoda, że gol do własnej bramki . Ale i tak nieźle . Minutę później gol Gundogana, i to przepiękny . Bramka kontaktowa Robbena, druga jego w tym meczu. Następnie Borussia dobiła Bayern golem na 4:2. Kapitalne dogranie w tempo Roberta do debiutującego w barwach żółto-czarnych Aubemayanga, dramatyczny wźlizg van Buytena i Lahma, no i gol Reusa. I tu był spalony. Tu był spalony. Szkoda, że zaliczył tę bramkę, a nie zaliczył tej Roberta . Ale dobra, wygrali . I z tego się cieszę . Bramki Roberta jeszcze będą w tym sezonie. No i pierwszy triumf Borussi w tym sezonie. Mam nadzieję, że będzie ich więcej. Wzięli odwet na Bayernie za przegraną w finale Ligi Mistrzów. Coś czułem, że dzisiaj będą triumfować w Superpucharze Niemiec. Coś tak czułem. No to czas na podsumowanie występów graczy obu ekip. Najpierw przegrani . Starke - słaby, a nawet bardzo słaby występ, wpadki przy dwóch bramkach. Lahm - jeden z najlepszych zawodników Bayernu na boisku, udział przy dwóch bramkach, to mówi samo za siebie. Boateng - średni występ. Van Buyten - bardzo kiepski mecz; najgorszy piłkarz na boisku wraz ze Starke. Alaba - niezły mecz, ale miał lepsze. Thiago - nie zagrał najlepiej; dużo złych wyborów; zbyt często próbował atakować sam. Kroos - mało widoczny. Shaqiri - dobry mecz, dużo atakował. Muller - spotkanie zagrał również porządne. Robben - dwie bramki; nic dodać, nic ująć. Mandzukić - średni występ; niewiele pokazał. Pizzaro - mało widzalny na boisku. Schweinsteiger - nawet dobry mecz, ale nie aż tak. No i wygrani . Weidenfeller - dobry występ, kilka interwencji, dzięki którym uratował swoją ekipę. Grosskreutz - zdecydowanie lepiej by się spisał Łukasz; przeciętny występ. Subotić - genialny mecz w jego wykonaniu. Hummels - również genialnie zagrał w defensywie. Schmelzer - przeciętne spotkanie; kilka popełnionych błędów w defensywie. Bender - zagrał naprawdę solidną połowę. Sahin - dobry występ, ale nie aż tak. Kuba - no on to grał świetnie; naprawdę solidny występ; dużo szybkich akcji i solidna gra w defensywie. Gundogan - genialny występ; bramka i asysta. Reus - również dobrze zagrał; a nawet bardzo dobrze, genialnie; dwie bramki. Robercik mój kochany - genialnie; wrzutka fantastyczna w pole karne przy pierwszym golu, później gol ze spalonego (chociaż tak naprawdę spalonego nie było) oraz kilka dobrych akcji, jak ta "pół-asysta" przy ostatnim golu. Sokratis - za krótko grał, by ocenić jego występ. Aubemayang - grał bardzo dobrze; asysta jest tego dowodem. Kehl - dobre spotkanie, ale jego jakoś bym tak specjalnie nie wyróżnił. No to teraz tylko czekać na kolejne wygrane Borussi nad Bayernem . Niech Moc będzie z Wami.

Lechia Gdańsk - FC Barcelona 2:2!

Coś niesamowitego! Jak to się stało?! Fantastyczny wynik dla Lechii Gdańsk! Zremisowali 2:2! To coś niemożliwego, niesamowitego, niewiarygodnego! Może był to tylko mecz towarzyski, może Barcelona grała tylko z Messim, Neymarem, Songiem i Adriano z pierwszego zespołu, ale co z tego, kiedy polski klub remisuje na własnych ziemiach z FC Barceloną! To był bardzo dobry mecz. Dużo dobrych akcji ze strony Barcelony, ale Lechia też miała coś do powiedzenia. W końcu te dwa gole są tego dowodem. Nieprawdopodobne. Neymar zadebiutował w barwach "Dumy Katalonii". Być może to jest początek nowej ery. Nowej ery Barcy, bo Neymar może dużo dać temu zespołowi. Jutro gra Legia z Molde na wyjeździe. Dobre by było, jakby mistrz Polski przegrał (oby nie) z Molde, a dzień wcześniej Lechia Gdańsk zremisowała z FC Barceloną . Wcześniej pisałem, że dobrze, że tego meczu nie ma w moje urodziny (czyli 20 lipca), ale właściwie mógłbyć, bo wynik w końcu fantastyczny . Niech Moc będzie z Wami.

Molde FK - Legia Warszawa 1:1

Mecz w wykonaniu Legii był bardzo przeciętny. Zagrali, lekko mówiąc, kiepską pierwszą połowę i zasłużenie przegrywali z Norwegami. To spotkanie przypominało mi to pierwsze polskiej ekipy w tych eliminacjach do Ligi Mistrzów z mistrzem Walii - The New Saints, gdzie pierwsza część meczu była pod dyktando gospodarzy. Walijczycy prowadzili do przerwy 1:0, tak samo jak tutaj mistrz Norwegii. A w tamtym meczu, tak samo jak i w tym, rywale Legii powinni prowadzić co najmniej 2:0 do przerwy, ale w obu tych starciach w pierwszych połowach "Wojskowi" mieli sporo szczęścia. Grali naprawdę kiepsko, zasłużenie przegrywali, przegrywali pojedynki w środku pola, obrona grała słabo oraz źle kryli przy stałych fragmentach gry. To były ich największe mankamenty. W przerwie trener musiał nimi porządnie wstrząsnąć, ponieważ druga część była lepsza w ich wykonaniu. Pierwsze minuty drugiej połowy jeszcze były pod dyktando Molde, ale później Polacy dochodzili do głosu. Gra stała się bardziej wyrównana. Stwarzali sobie więcej sytuacji podbramkowych niż wcześniej i to w końcu przełożyło się na zdobycie wyrównującego trafienia. Widać było, że norweska drużyna była przytłoczona obrotem spraw. Przestali grać tak dobrze jak w pierwszej części i w ten sposób Legia zaczęła więcej atakować. Nie przełożyło się to jednak na kolejną bramkę w tym meczu. Mecz zakończył się wynikiem remisowym. Jest to dla nas dobry rezultat, patrząc na to, że po pierwszej części powinniśmy przegrywać więcej niż 0:1. Ale szczęśliwie zremisowali i mogli pokusić się o wygraną. Tak się jednak nie stało. Jest to dobra zaliczka przed rewanżem na własnym terenie.

No to czas na oceny piłkarzy Legii. Kuciak - dobry, a nawet bardzo dobry występ słowackiego golkipera; kilka razy uratował nas przed stratą bramki. Bereszyński - kiepski występ prawego obrońcy mistrza Polski; zaliczył dużo strat w dzisiejszym spotkaniu. Jodłowiec - również kiepski występ, a nawet słaby; popełnił zbyt dużo błędów w defensywie. Junior - średni mecz w jego wykonaniu; dobrze rozgrywał, jednak popełnił dużo błędów w obronie, jak ten przy straconym golu. Brzyski - średni mecz w jego wykonaniu; dużo dośrodkowań w pole karne z gry jak i ze stałych fragmentów gry, ale dopiero bodajże piąte dośrodkowanie z gry zakończyło się bramką; poza tym mało uczestniczył w akcjach ofensywnych, szczególnie w pierwszej połowie. Furman - ten to mnie już wkurzał w ogóle; najgorszy na boisku w ekipie Legii; każdy kontakt z piłką kończył się jej stratą; bardzo, bardzo słabe spotkanie. Vrdoljak - mało widoczny, także dużo strat; średni mecz. Radović - on jest jednak zdecydowanie lepszym środkowym pomocnikiem, niż prawym skrzydłowym; nie miał udanej pierwszej połowy, praktycznie w ogóle nie był pod grą; druga część tego starcia zdecydowanie bardziej udana, a więc oceniłbym go średnio. Kosecki - tego gościa to już w ogóle nie cierpię, ale dzisiaj tak słabo znowu nie zagrał; zagrał średnio, ale druga połowa była zdecydowanie lepsza. Dvalishvili - nie grał najlepszego spotkania, ale gola zdobył; średni występ. Saganowski - średni występ; w pierwszej połowie był zbyt statyczny i nie był pod grą. Ojamaa - średnie spotkanie; nie grał wybitnie, ale zmienił obraz gry Legii w drugiej części. Żyro - grał zbyt krótko, by jego występ ocenić.

Mecz rewanżowy za tydzień w Warszawie. Zobaczymy jak będzie. Myślę, że będzie to trudny mecz dla nas, ale chyba awansują do czwartej rundy eliminacji do Ligi Mistrzów. Niech Moc będzie z Wami.

Legia Warszawa - Molde FK 0:0

Jest ! Udało się! Awansowaliśmy! Bardzo się cieszę . Mamy już pewne europejskie puchary, Ligę Europy. Plan minimum wykonany i czas na ostateczną batalię o Ligę Mistrzów. Miejmy nadzieję, że wreszcie po tych 17 latach polski klub zagra w Champions League. Miejmy nadzieję. Trzymam za nich kciuki. Wydawało mi się, że padnie właśnie tutaj bezbramkowy remis. Bądź ostatecznie ktoś pokusi się o jedną bramkę. Tak się nie stało. Legia grała bardzo dobrze, szczególnie w pierwszej połowie. Solidna gra w defensywie przyczyniła się do tego, że wygrali dwumecz. Jestem bardzo zadowolony z rezultatu, jednak mogłobyć zdecydowanie lepiej. Mieli kilka wybornych okazji na zwycięstwo. Z minuty na minutę Molde musiało coraz bardziej ryzykować. Tak było. Było coraz goręcej. Ale się udało . Cieszę się. Bardzo.

Oceny zawodników Legii. Kuciak - dobry mecz; kilka dobrych interwencji. Bereszyński - solidny występ, dobra gra w defensywie. Rzeźniczak - bardzo dobrze zagrał w obronie. Junior - tak samo jak Rzeźniczak. Wawrzyniak - solidny mecz. Jodłowiec - bardzo dobry mecz jako defensywny pomocnik. Vrdoljak - solidnie zagrał. Ojamaa - bardzo dobry występ; kilka dobrych akcji pod bramką przeciwnika. Radovic - przeciętny występ. Żyro - solidnie zagrał. Dvalishvili - przeciętnie zagrał. Kosecki - również przeciętny występ. Kucharczyk - dobrze zagrał; lubię jego grę i cieszę się, że powrócił do zdrowia.

Cieszę się niezmiernie . Niech Moc będzie z Wami.

Bayern Monachium - Borussia M`Gladbach 3:1

Ładny mecz. Inauguracja piędziesiątego pierwszego sezonu niemieckiej Bundesligi, w którym obecny mistrz kraju wygrywa ze swoimi rywalami. Byli zdecydowanymi faworytami i nie zawiedli swoich kibiców wygrywając ostatecznie 3:1. Jak już napisałem w tym poście było to ładne i emocjonujące spotkanie. Dobre tempo i wiele akcji pod obiema bramkami, rzecz jasna więcej ich było pod bramką Ter Stegena. Szybko Bayern wyszedł na prowadzenie, bo już w bodajże dziesiątej minucie strzelił gola. Po kwadransie gry było już 2:0 dla Bawarczyków. Borussia M`Gladbach jednak po tych dwóch straconych golach podniosła się i mieli trochę do powiedzenia. Dante interweniował przy jednym dośrodkowaniu rywali, jednak ta interwencja skończyła się na wpakowaniu futbolówki do własnej bramki. Dzięki temu trafieniu jeszcze bardziej atakowali, ale nie zamknęli tego w detalach. Myślę jednak, że dobiła ich ta sytuacja, lekko mówiąc dziwna, z około sześćdziesiątej piątej minuty, kiedy to po zagraniu ręką w polu karnym przez defensora M`Gladbach arbiter wskazał na "wapno". Ter Stegen, który dzisiaj spisywał się kapitalnie w bramce gości popisał się niesamowitą obroną strzału Mullera z jedenastu metrów, jednak miał ogromnego pecha, ponieważ kilka sekund później sędzia znowu podyktował "jedenastkę", po kolejnym zagraniu ręką. Takiej sytuacji jeszcze nigdy w życiu nie widziałem. Tym razem Ter Stegen nie obronił strzału z rzutu karnego. Jednak tym razem strzelał Alaba. Austriak tym sposobem ustalił wynik spotkania inaugurującego sezon Bundesligi na 3:1. Szkoda mi tego bramkarza, bo mógł zostać bohaterem. I szkoda, że Bayern wygrał.

Teraz czas na oceny zawodników Bayernu. W tym sezonie będę po każdym opisie meczów starał się je pisać. Neuer - bardzo dobry mecz; kilka dobrych interwencji. Lahm - bardzo dobre spotkanie. Dante - bardzo przeciętny występ; samobój. Boateng - dobry mecz. Alaba - bardzo udany występ w defensywie, jak i w ofensywie. Schweinsteiger - bardzo dobry mecz w jego wykonaniu; dobrze rozgrywał. Robben - niesamowity mecz; gol i mnóstwo akcji pod bramką rywala. Kroos - dobry, a nawet bardzo dobry mecz. Muller - przeciętnie zagrał; był mało widoczny i zmarnował karnego. Ribery - podobnie jak Robben genialnie zagrał; również jak Holender dużo zrobił w ofensywie. Mandzukić - przeciętny mecz, chociaż strzelił gola. Rafinha - mało widoczny; przeciętnie zagrał. Kirchoff - dobry mecz. Martinez - za krótko grał.

Jutro mecz Borussi. Jestem ciekaw ile wygrają. Niech Moc będzie z Wami.

FC Augsburg - Borussia Dortmund 0:4

Przed kilkoma minutami skończył się pierwszy mecz wicemistrzów Niemiec w tym sezonie Bundesligi. Wygrali jeszcze wyżej niż w meczu z czwartoligowym Wilhelmshaven, czyli 4:0. Pierwsza połowa w wykonaniu Dortmundczyków była kiepska. Nie grali zbyt dobrze. Po strzeleniu drugiego gola w drugiej połowie zaczęli grać jeszcze lepiej. Strzelili jeszcze dwie bramki. Jedną z nich zdobył nowy nabytek Borussi - Pierre-Emerick Aubemayang po genialnym, fantastycznym dograniu Robercika mojego kochanego . Było to trzecie trafienie Gabończyka w tym meczu. Hat-trick w debiucie w Bundeslidze. Zaliczył udany mecz. Na 4:0 strzelił mój idol. Chyba nie muszę mówić kto . Wielki, niesamowity, niepowtarzalny Robert Lewandowski. Jestem bardzo zadowolony .

Oceny zawodników Borussi. Langerak - dobry występ tego bramkarza; popełnił tylko jeden mały błąd, a poza nim dobre interwencje. Großkreutz - zagrał średnio. Subotić - solidny mecz. Hummels - troszkę gorszy występ, ale nie było tak źle. Schmelzer - bardzo dobry występ. Sahin - dobrze zagrał. Bender - niezły występ. Aubemayang - bardzo dobry mecz; trzy gole. Gundogan - dobry mecz. Reus - także dobrze zagrał. Robercik - bardzo dobrze zagrał; gol i kapitalna asysta. Błaszczykowski - dobry występ; jedna "pół-asysta". Hoffman - grał za krótko. Durm - również za krótko grał, by jego występ oceniać.

Nie mogę doczekać się kolejnego meczu Borussi . Niech Moc będzie z Wami.

Borussia Dortmund - Eintracht Brunszwik 2:1

Ten mecz był dla mnie szczególny. Był szczególny dla każdego fana Roberta Lewandowskiego. Ten jakże genialny zawodnik dokładnie pięć dni temu rozgrywał jubileuszowy, bo setny mecz w barwach swojego klubu. Niestety, nie był to zbytnio udany setny występ polskiego snajpera w Dortmundzie. Jednakże o tym później.

Mecz nie układał się dla Borussi. W pierwszej połowie nie byli w stanie posłać piłki do siatki. Ale to nic dziwnego. Szczerze powiedziawszy to trudno gra się ze słabymi drużynami. Paradoksalnie, nawet trudniej niż z tymi ze średniej klasy. Przez to, że ta słaba drużyna broni się całym zespołem, często nawet z pięcioma obrońcami, broniąc dobrego wyniku z europejskim gigantem. Naprawdę, takie ekipy jak Brunszwik, Augsburg czy Werder Brema przykładowo, mogą być zadowolone z wyniku 0:0 z takimi zespołami jak Schalke, Bayer, Bayern czy Borussia. Na boisku w około sześćdziesiątej piątej minucie pojawił się młody skrzydłowy Jonas Hoffman, zmieniając Jakuba Błaszczykowskiego. Ta zmiana wiele wniosła w grę Dortmundczyków. Hoffman zdobył bramkę oraz wywalczył rzut karny w końcówce meczu, którego na gola zamienił Marco Reus. Dziwię się, że do tej "jedenastki" nie podszedł Robert. W końcu w poprzednim meczu Borussi wykonywał ten stały fragment gry, po którym padła bramka. Jeszcze w jego setnym występie. Brunszwik nie poddawał się jednak. W ostatniej minucie meczu padła dla nich bramka, którą strzelił Kratz, jeżeli się nie mylę. Wiele portali zaliczyło tę bramkę Robertowi jako swojaka, ponieważ piłka przed wpadnięciem do bramki odbiła się od jego głowy. Jednak to nie był samobój. Powtarzam: to nie był samobój! Władze ligi zaliczyli tego gola Kratzowi, nie Robertowi Lewandowskiemu!

Oceny. Weidenfeller: przeciętny występ; moim zdaniem zawinił przy straconej bramce. Großkreutz: przeciętny występ. Papastatopulos: on także rozegrał przeciętny mecz. Hummels: dobry mecz w jego wykonaniu; zaliczył asystę przy bramce Hoffmana, a wcześniej sam rozpoczął tę akcję. Schmelzer: tak samo jak jego pierwsi trzej koledzy z drużyny. Bender: przeciętnie zagrał. Sahin: przeciętny mecz. Błaszczykowski: przeciętnie niestety też zagrał. Mchitarjan: kiepski debiut Ormianina; mi swoją grą nie zaimponował. Aubemayang: w miarę dobry mecz tego zawodnika, ale nie aż tak. Robercik: z przykrością muszę to napisać: zagrał tylko dobrze. Hoffman: MOTM. Reus: tak samo jak Aubemayang. Ducksch: za krótko grał.

Niech Moc będzie z Wami.


stary

marnujesz się tutaj, powinieneś lecieć do jakiegoś studia czy coś, wygryź Borówe Borka

Wciąż czekam

na twoje podsumowanie EURO 2008.

A co jeśli

Mistrz Mateusz weźmie to na poważnie ?

Przebiłoby to temat o urodzinach Roberta. Nawiasem mówiąc szkoda, że wyleciał... Miał spory potencjał

Re: A co jeśli

Hardrada napisał(a):
Mistrz Mateusz weźmie to na poważnie ?

Podejrzewam, że zacznie oglądać powtórki wszystkich meczy, co zajmie mu chwilę czasu i odciągnie na dłuższą chwilę od Bastionu

[/cytat] Przebiłoby to temat o urodzinach Roberta. Nawiasem mówiąc szkoda, że wyleciał... Miał spory potencjał [/cytat]

Pewnie zła moderacja nie lubi Roberta, najlepszego zawodnika wszechświata, ot co! Najważniejsze, że Robi nie strzelił - powtarzam, nie strzelił - samobójczej bramki!$E@*$^&

Re: A co jeśli

Hardrada napisał(a):
Mistrz Mateusz weźmie to na poważnie ?

Przebiłoby to temat o urodzinach Roberta. Nawiasem mówiąc szkoda, że wyleciał... Miał spory potencjał

________
Nie, nie wezmę tego na poważnie. Chociaż może za rok to zrobię.

A co do tematu o urodzinach Roberta, to jestem wściekły, że moderacja usunęła ten temat! To niesprawiedliwość! Tak być nie może! Tak bardzo się napracowałem przy tych życzeniach. Ułożyłem je jakiś miesiąc temu i układałem je cały dzień! Na forum jest pełno tematów niezwiązanych z SW. Wniosę skargę do Strasburga! Niech Moc będzie z Wami.

...

-To niesprawiedliwość! Tak być nie może! Tak bardzo się napracowałem przy tych życzeniach. Ułożyłem je jakiś miesiąc temu i układałem je cały dzień! Na forum jest pełno tematów niezwiązanych z SW

Sorry, ale nie od tego był ten dział. Ale możesz sobie założyć bloga w blogowisku

grabisz

sobie Halu. Grabisz.

...

u kogo i dlaczego?

z

tymi podpowiedziami. I tak nie widzę tego działu, ale grabisz. A tutaj najpierw trzeba wyciąć, przyciąć, z co upadnie grabkami na kupkę i... spalić.

No co, ja mam cię roboty uczyć?

Re: Re: A co jeśli

Mistrz Mateusz napisał(a):
Ułożyłem je jakiś miesiąc temu i układałem je cały dzień!
________
Trzeba było wtedy wrzucić to na forum. Pokazałbyś, że jesteś wszechstronny i możesz działać nie tylko ze sporym opóźnieniem, ale i wyprzedzeniem. To z kolei spowodowałoby większy "WTF!?" u moderatorów i może oszukałbyś system i chociaż trafiłoby to do wioski. A tak to Robert nie zobaczy Twoich życzeń. W tym czasie co temat istniał, Robert akurat prowadził rozmowy z Bayernem.

Re: Re: A co jeśli

Mistrz Mateusz napisał(a):


A co do tematu o urodzinach Roberta, to jestem wściekły, że moderacja usunęła ten temat! To niesprawiedliwość! Tak być nie może! Tak bardzo się napracowałem przy tych życzeniach.

________

Są takie momenty kiedy jestem prawie pewien, że to konto to ściema...

Re

Pytanie kto pociąga za sznurki

Re: Re: Re: A co jeśli

Lorn napisał(a):
Mistrz Mateusz napisał(a):


A co do tematu o urodzinach Roberta, to jestem wściekły, że moderacja usunęła ten temat! To niesprawiedliwość! Tak być nie może! Tak bardzo się napracowałem przy tych życzeniach.

________

Są takie momenty kiedy jestem prawie pewien, że to konto to ściema...

________
Wiesz, to był żart. Niech Moc będzie z Wami.

Weź,

no nie prowokuj. A jak się weźmie za sukcesy Polaków? Do NRD i RFN zawędrujemy...

oczekiwania w startującym sezonie i dwa słowa o Realu Madryt

Jeszcze chyba na żaden sezon, nie czekałem jak na rozpoczynający się właśnie. Wszystko co sobie wymarzyłem w poprzednim sezonie... nie spełniło się

Niech Real zagra w końcu w tym finale LM. Nie...
To niech chociaż BVB wygra w finale. Nie...
Puchar Hiszpanii byłby małą nagrodą pocieszenia dla Realu. Nie...

Już nie mówiąc nawet o lidze angielskiej. Przez cały sezon musiałem słuchać, jaka to ona jest słaba, bo przecież wszyscy odpadli z LM. I jaka to Bundesliga jest potężna, bo tak pokazują tabelki, a już na pewno lepsza od PL, w końcu ma tyle klubów regularnie występujących w LM. Szczytem była kłótnia z kolegą twierdzącym, że Freiburg > Everton

Frustracja narastała i tak przeistoczyła się w ogromne nadzieje na ten sezon Roszady trenerskie we wszystkich czołowych klubach PL (Wenger gra tylko o puchar Wengera, czyli TOP4, więc się nie liczy), mam nadzieję, że są zapowiedzią powrotu angielskich ekip do LM w starym dobrym stylu. No... dla Man City to prędzej w nowym. Smutne, że Tottenham nie zagra zamiast Arsenalu, bo ostatnie transfery naprawdę obiecujące. Świetnie wykorzystali kasę za Bale Wenger tymczasem usilnie twierdzi, że pracuje nad transferami. Tottenham je robi, Wenger nad nimi pracuje - taka subtelna różnica. Aczkolwiek poczekajmy jeszcze do końca okienka, bo Wenger chyba się rozsierdził.

-------------------------

Real Madryt - tutaj się działo i nadal się dzieje. Zanim to nastąpiło to oczywiście Neymar musiał wybrać jednak FCB (co by pogłębić moją frustrację 2012/2013). Przyznaję - zazdroszczę. Nawet pomimo hmm anemii... W Pucharze Konfederacji wymiatał.

W każdym razie sporo ciekawych transferów. Szczególnie ten jutrzejszy (mam nadzieję) Pozorne bogactwo pomocników defensywnych, może się okazać takie w sam raz. X. Alonso kontuzja (Szczerze ? Wszyscy tylko nie on. No i CR7. Ależ chłop ma pecha ostatnio). Khedira też tymczasowo wyłączony, tak jak i Illarra. Akurat zostaje Modrić i Casemiro. Choć mimo wszystko jednego za dużo, jeśli np Illarra ma się rozwijać. A awaryjnie to i Pepe może w środku pola grać.

Im dalej do przodu, tym większy ból głowy. Oezil, Isco, Kaka, Di Maria, CR7, Bale, Benzema, Morata, Jese... A to wszystko w przedmundialowym sezonie. Nie wiem na ile te plotki o zainteresowaniu Wengera Benzemą są prawdziwe, ale z chęcią bym go pożegnał. Już wolałem Higuaina (ale też bez większego entuzjazmu). Tyle, że wtedy nie wiem jak Carlo to wszystko poustawia, CR7 miałby jako 9 grać ? Oby tylko nie próbował reaktywować Kaki, bo to strata czasu. Głównym wsparciem dla CR7 i GB11 muszą być Isco i Oezil. Szkoda młodych, ale są ważniejsze cele. Jese to na pewno powinien zostać wypożyczony, Morata może się przydać. Obawiam się jednak prędzej transferu Oezila/Di Marii.

Zapraszam do dyskusji wszystkich madritistów i hejterów - obecnie to bez znaczenia, bo kibice Realu sami się hejtują nawzajem. Jeden front to "Bale - tak czy nie ?", drugi "Casillas vs Lopez". I kilka mniejszych. Paranoja. Ale jest ciekawie.

Właśnie

obejrzałem sobie 30 minut z meczu z Al Assad (Raulito wpakował soczystą brameczkie jak za najlepszych czasów ) to jakoś tak cienko grają z takimi ogórkami, ale wstrzymam się jeszcze jakiś czas z oceną, w końcu chłopaki muszą się przystosować do stylu Ancelottiego.
Co do Bale to mam mieszane uczucia, z jednej strony fajnie, szybki taki trochę CR7, ale gdzie kuźwa 99mln?? O_o` według mnie jest o wiele słabszy od Ronaldo i nie jest wart takiej forsy, najgorsze będzie to jak się nie sprawdzi i 100baniek psu w d... ;/. Co do bramkarzy to tylko CASILLAS! Gość wiele razy bronił w sytuacjach, w których myślałem "ku*wa znowu..." a tu zonk Iker wyjął i gramy dalej a potem zdumiony po 20 razy powtórka na YT, jak on to zrobił
https://www.youtube.com/watch?v=h8xb58vB9vY przez takie sytuacje nie wyobrażam sobie nikogo innego między słupkami

Bale i Casillas

Co do kasy za Bale to wychodzę z założenia, że ani to moja kasa, ani Perez w ostatecznym rozrachunku na tym nie straci (marketingowo). Więc problemu nie widzę. Mam jedynie nadzieję, że CR nie rzuci jakimś fochem o rekord, bo przedłużenie z nim kontraktu jest jeszcze bardziej kluczowe. Ale z tym rekordem to poczekajmy, bo dzisiaj wiele źródeł podało też kwotę 90-91 mln euro.

Odnośnie Casillasa i Lopeza, to tak czysto sportowo, to obaj mają plusy i minusy. Lopez przede wszystkim ma lepsze zachowanie przy rzutach rożnych, więc to że zagrał przeciwko Betisowi niekoniecznie oznacza, że będzie nr 1. A poza kwestią sportową to nie chcę się wypowiadać. Tak naprawdę nie wiadomo, czy Iker serio był kretem, a teraz stroi fochy, czy to media robią ludziom wodę z mózgu.

Co do wczorajszego meczu i tego z Betisem to fakt - na razie Real nie zachwyca. Ale czuję, że będzie coraz lepiej. Szykują się lepsze skrzydła, niż ma Bayern

...

No, ale co to za mecz, że wszyscy chcą podawać tylko do Raula i to jeszcze grając na totalnym luzie?

...

Neymar w Realu to byłby taki drugi Robinhio, potrikuje, strzeli, a na koniec zawiesi focha i odszedłby. No i Neymar 1mln/1kg taki fajny przelicznik Barca zrobiła

Jak już Bale oficjalnie przyjdzie to można by oddac ManU za te35-40 mln Ozila, Di Maria też mógłby gdzieś iść, no i Khedira ewentualnie też

Casillas to legenda, ale skoro chce wrócić do pierwszego składu niech pokaże, że mu zależy i jest profesjonalistą a nie takie sceny, że odmawia rozgrzewki jak przed ostatnim meczem..

RM

Nie no, to oczywiste, że lepiej mieć Bale`a. Na razie nie ma porównania między nimi. Neymar dlatego mi się marzył, bo byłem przekonany, że Bale jeszcze zostanie w Tottenhamie na co najmniej jeden sezon.

Real dzisiaj z Bilbao już bardzo ładnie - i gra i wynik. Modrić kolejnym meczem potwierdza, że jego transfer jednak nie należał do nieudanych. Już pod koniec poprzedniego sezonu zaczął coś grać, a w tym po prostu rządzi na środku. Zapowiada się na następcę X. Alonso.

To samo Isco - kolejny jego genialny mecz. Nie sprawdzą się chyba prognozy mówiących, że Real go zmarnuje. Jak na razie to Isco wciąga nosem Oezila i to on prędzej musi się martwić (dzisiaj ława).

Najbardziej jednak zastanawia, co będzie na prawym skrzydle, gdy dojdzie Bale. Di Maria gra coraz lepiej, dzisiaj już naprawdę jak za najlepszych czasów. Mimo wszystko żal będzie go oglądać na ławie. Oezila z resztą też.

..

18 kibiców Śląska w szpitalu po tym jak kibice Sevilli napadli na ich autobus. Wiele ran kłótych. Informacja z pierwszej ręki (od osoby która była na wyjeździe).

Dobrze, że polskie media się tym zajęły i rzetelnie o wszystkim informują, żeby np. rodziny poszkodowanych wiedziały gdzie się zgłosić. Dobra robota!

Steaua Bukareszt - Legia Warszawa 1:1

Ostatni dwumecz. Ostatni dwumecz, który zadecyduje, kto będzie grał w Champions League. Przegrany musi się zadowolić jedynie Ligą Europejską.

Mecz był na średnim poziomie. Na początku Rumuni kontrolowali przebieg tego spotkania. Byli cały czas pod bramką Kuciaka. Oddawali mnóstwo strzałów. Legia była bezradna. Ale jak zawsze w pierwszych połowach dwumeczów eliminacji Ligi Mistrzów do przerwy przegrywali. Tak też się i tutaj stało. Ale do drugiej części meczu przystąpili jakby odmienieni. Pierwsze pięć minut należało tak naprawdę do nikogo. Dopiero następne dwadzieścia minut do Polaków. Strzeliliśmy bramkę po kapitalnej akcji, później mieliśmy jeszcze wiele wybornych okazji do zdobycia goli, jednak się nie powiodło. Wszyscy mówią, że Legia w drugiej połowie była zdecydowanie lepsza. Nieprawda. Mówię, pierwsze pięć minut należało do nikogo, dwadzieścia następnych do Legii, ale potem znowu Steaua się ocknęła i zaczęła grać swoje. Kontrolując ponownie to spotkanie. Gdyby nie Kuciak, to byłoby naprawdę źle.

Oceny. Kuciak: bardzo dobry mecz; moim zdaniem zawalił przy straconym golu, ale jego interwencje były genialne. Rzeźniczak: w miarę udany mecz. Junior: przeciętnie zagrał. Jodłowiec: przeciętny występ; grał krótko, ale przez te ponad dwadzieścia minut się nie popisał. Wawrzyniak: mało widoczny; przeciętnie zagrał. Vrdoljak: słaby mecz; mnóstwo strat i niedokładnych zagrań. Furman: przeciętny mecz. Kucharczyk: przeciętny występ. Radovic: dobry, a nawet bardzo dobry występ; ładnie rozgrywał. Kosecki: nie wierzę, że to piszę, ale w miarę dobry mecz. Saganowski: słaby mecz. Broź: dobry mecz. Żyro: przeciętne spotkanie.

Nie mogę doczekać się rewanżu . Mam nadzieję, że wygrają. Niech Moc będzie z Wami.

hmm

Mistrzu Mateuszu, wciąż nie opisałeś meczu Borussia Dortmund - Werder Brema (1-0), w którym zwycięską bramkę strzelił Robert Lewandowski. Mam nadzieję, że nie zapomniałeś o tym spotkaniu. Czekam z niecierpliwością.
Pozdrawiam.

Mecze

Nie, nie zapomniałem o tym meczu. Spokojnie, wszystko po kolei. Najpierw opiszę inne mecze, później czas będzie na opisanie meczu Borussi. Niech Moc będzie z Wami.

w końcu! po 17 latach...

polska drużyna w Lidze M..... Bartuś, Bartuś, obudź się.
Mamo, do szkoły, w sierpniu?
Bartuś kochanie, bo spóźnisz się na autobus.
Autobus? <otwiera oko> A tak słonko, do roboty. Fakt, dziękuję :*

No. Przebudzenie

Grali pięknie (poza 5 minutami), grali z pasją, agresją i poświęceniem niespotykanym. Wyciągnęli ten remis a mecz zaiste godny hymnu LM.

Tylko wynik... można by napisać więcej. Można. Ale po co - przecież wszystko zostaje po staremu.




PS. Ta j* Borussia w TV...

Sevilla FC - Śląsk Wrocław 4:1

Ostatni dwumecz ostatniej polskiej drużyny walczącej o Ligę Europy. Najprawdopodobniej wiadomo już, że ten polski zespół w europejskich pucharach w tym roku więcej nie zagra. Niestety. Po porażce 1:4 przed rewanżem już chyba wszystko jest jasne. Niestety.

Śląsk na początku dobrze grał. Strzelili bramkę. Mieli wiele okazji na strzelenie następnych goli, ale ich nie wykorzystali i przegrali 1:4. Po tej czerwonej kartce już w ogóle wszystko zaczęło się sypać. Ich gra wyglądała coraz słabiej. Wynik 1:1 czy nawet 1:2 z taką drużyną jak Sevilla FC na wyjeździe jest bardzo dobrym rezultatem przed spotkaniem rewanżowym. Niestety w końcówce stracili jeszcze dwie idiotyczne bramki. Nie mają już tak naprawdę żadnych szans na wygraną i na awans do Ligi Europy. Ale jak to się mówi: "póki piłka w grze, wszystko jest możliwe" .

Oceny. Gikiewicz: bardzo przeciętny mecz. Ostrowski: słaby mecz. Pawelec: kiepsko zagrał. Kokoszka: przeciętny mecz. Paraiba: słaby mecz. Stevanovic: przeciętne spotkanie. Kaźmierczak: kiepskie spotkanie. Sobota: przeciętnie zagrał. Mila: tak samo jak Sobota, czyli przeciętnie. Plaku: tak samo jak jego dwaj poprzedni koledzy. Paixao: przeciętne spotkanie. Gavish: za krótko grał. Spahic: słaby mecz. Hołota: za krótko grał.

Niech Moc będzie z Wami.

o jeżu

Pytania na czasie, a nadal bez odpowiedzi - http://www.gwiezdne-wojny.pl/b.php?nr=535426#566082

.

Z tym człowiekiem nie należy wchodzić w dyskusje , on wie swoje i dalej będzie pisał te swoje "recenzje".

LM 2013/2014 Grupy :)

GRUPA A: Manchester United, Szachtar Donieck, Bayer Leverkusen, Real Sociedad.

GRUPA B: Real Madrid CF, Juventus FC, Galatasaray AS i FC Kopenhaga.

GRUPA C: Benfica, PSG, Olympiakos i Anderlecht.

GRUPA D: Bayern Monachium, CSKA Moskwa, Manchester City i Victoria Pilzno.

GRUPA E: Chelsea FC, Schalke 04, FC Basel i Steaua Bukareszt.

GRUPA F: Arsenal FC, Olympique Marsylia, Borussia Dortmund i Napoli.

GRUPA G: FC Porto, Atlético Madryt, Zenit i Austria Wiedeń.

GRUPA H: FC Barcelona, AC Milan, Ajax, Celtic.

Tak to wygląda, co o tym sądzicie??

LM

W grupie A mam nadzieję, że Real Sociedad załapie się na drugie miejsce, choć będzie ciężko.

Ciekawe mecze "na szczycie" szykują się w B, D i H.

B -> Real - Juve... klasyka. Real w budowie, a Ronaldo (póki co) słabsza forma. Dobrze, że Del Piero już nie ma Do tego dochodzi Bale. Do meczu z Juve, Carlo powinien to jakoś poukładać, więc stawiam na Real.

D -> No to może teraz City powalczy chociaż o Ligę Europy Nie no, mam nadzieję, że 2. miejsce będzie. Anglio do boju! (nawet City...)

H -> Milan ma szanse powalczyć o pierwsze miejsce, z obecną Barceloną.

Grupa F cała ciekawa. Z jednej strony kibicuję Anglikom, z drugiej Arsenalowi przydałby się solidny kopniak. Warto wejść na jakieś ich forum, żeby zobaczyć jak sr@ją przed Tottenhamem w tym sezonie W każdym razie obojętne mi kto wyjdzie, byle nie OM.

Reszta grup niezbyt mnie interesuje, poza tym, że chciałbym awansu PSG i Chelsea, a to się powinno udać. Szczególnie CFC ma łatwe zadanie.

Co do

Real vs. Juve to myślę, że Real ma w tej chwili atut w postaci właśnie Carlo , w końcu chłop siedział pare lat we Włoskiej lidze , mimo że były tam jakieś sprawy korupcyjne (degradacja Juve) to jednak zna trochę ten Juventus . No i jak co roku czekam w końcu na 10 Puchar Europy ) i miło by było gdyby wzniósł go Casillas P

Borussia Dortmund - Werder Brema 1:0

Mecz inaugurujący trzecią kolejkę pierwszej Bundesligi. Mecz wicemistrza Niemiec z drużyną z dołu tabeli z poprzedniego sezonu. Przed meczem byłem prawie pewien, że Borussia wygra to spotkanie. Tak też się stało.

Mecz był w miarę dobry. Dortmundczycy kontrolowali przebieg tego spotkania od jego początku. Werder w pierwszej części meczu oddał zaledwie jeden strzał. I to niecelny. Borussia dużo atakowała. Nie strzeliła żadnej bramki do przerwy. Chociaż miała kilka genialnych sytuacji, jak na przykład jedna Reusa, Roberta, czy też ta poprzeczka Kuby. Po przerwie też kontrolowali mecz. Dosyć szybko strzelili bramkę. Nie kto inny jak Robert Lewandowski był jej strzelcem. Wygrali 1:0, chociaż Werder też miał swoje sytuacje w końcówce. Nie udało im się zdobyć tego jednego punktu na Signal Iduna Park.

Oceny. Weidenfeller: dobry mecz; kilka udanych interwencji. Großkteutz: w miarę dobry mecz; brakuje jednak Łukasza . Subotić: dobry mecz. Hummels: tak samo jak jego kolega ze środka obrony. Schmelzer: dobry mecz. Sahin: bardzo udane spotkanie; był dużo pod grą. Kehl: przeciętnie zagrał. Kuba: bardzo dobry mecz kapitana naszej reprezentacji. Mchitarjan: kiepskie spotkanie; Götze był o wiele lepszy. Reus: bardzo dobry mecz; asysta. Robercik: bardzo dobre spotkanie mojego idola; gol. Aubameyang: przeciętny mecz. Hofmann: w miarę dobrze zagrał. Bender: bardzo przeciętny mecz.

Niech Moc będzie z Wami.

Bayern Monachium - FC Nuernberg 2:0

Ten mecz odbył się w poprzednią sobotę, czyli sześć dni temu. Spotkanie mistrza Niemiec z zespołem Stępińskiego, który na razie nie mieści się w meczowej osiemnastce.

Mecz był nieciekawy. Bayern tylko rozrywał piłkę. Miał chyba około siedemdziesiąt pięć procent posiadania piłki. Strzelili tylko dwie bramki. Pierwszą w tym meczu dopiero w około siedemdziesiątej piątej minucie. Moim zdaniem Bayern popełnił błąd zwalniając Heynckesa, a zatrudniając Guardiolę. Tylko zniszczy to, co zbudował jego poprzednik. On to zniszczy. Ale będę się z tego cieszył, jako, że jestem kibicem Borussi.

Oceny. Neuer: dosyć dobry mecz. Lahm: bardzo dobre spotkanie. Boateng: w miarę dobrze zagrał. Dante: tak jak jego kolega ze środka defensywy. Alaba: przeciętnie grał; zmarnował karnego i potem zniknął. Schweinsteiger: dobry mecz; dobrze rozgrywał. Robben: bardzo dobre spotkanie; bramka. Alcantara: przeciętny mecz Hiszpana. Götze: również przeciętnie zagrał; zdrajca. Ribery: bardzo dobry mecz; bramka. Mandzukić: przeciętny mecz. Shaqiri: za krótko grał. Muller: za krótko grał. Kroos: także za krótko grał.

W poniedziałek albo wtorek Bayern zremisował w lidze. Nie opiszę tego meczu, bo go nie oglądałem, ale bardzo się cieszę . Dzisiaj mecz o Superpuchar Europy pomiędzy Chelsea, a Bayernem właśnie. Niech Moc będzie z Wami.

Re: Bayern Monachium - FC Nuernberg 2:0

Mistrz Mateusz napisał(a):
Ten mecz odbył się w poprzednią sobotę, czyli sześć dni temu.
________
To prawda Mistrzu.
A tutaj pytanko -> http://www.gwiezdne-wojny.pl/b.php?nr=535426#566082

Super Hazard Cup

Nawiązując do
http://www.gwiezdne-wojny.pl/b.php?nr=294147#532483

Ale od początku. Poza tym, że to był... fantastyczny mecz. Fantastyczny.

Superpuchar Europy, starcie triumfatora LM i zdobywcy Pucharu UEFA Ligi Europy, skończył swój żywot na Stade Louis II we wspaniałym Monaco. Zaczął wędrować. Ruszył z Eden Areny w Pradze.

Starły się ze sobą dwie wspaniałe firmy. W ogóle jak o tym pisać i mówić to wychodzi jakiś wymyślony scenariusz. A to dzieje/działo się naprawdę.

Z jednej strony Bayern Monachium, zdobywca potrójnej korony w zeszłym sezonie, odgrażający się blitzkriegiem i totalną dominacją w Europie. Co prawda lekko zarysowany porażką w Superpucharze Niemiec, ale jakim składem?
Z drugiej CFC. Klub, który nie wyszedł z grupy LM ale spiął się i zdobył LE. Do tego 3 miejsce w arcytrudnej PL i wizyta w Superpucharze Europy drugi raz z rzędu. Wtedy zniszczył wszystkich Falcao, który (pomijając trochę główny temat) znowu nie zagra w LM...

Ale ale. Żeby tego było mało, jakimś taki dziwny zbiegiem trenerami obydwu zespołów, właściwie managerami są ludzie, o których rywalizacji powstają książki. Fakt, że książek piłkarskich namnożyło się obecnie od ch* i jeszcze trochę a ta o której myślę jest równie warta czytania jak "dzieła" Majewskiego czy Prokopa.
ALE!
Guardiola vs. Mourinho
Manager Bayernu, mający przystemplować tą bawarską dominację (swoją drogą hiszpańska tiqui-taca zamienia się w... Klick-Klack-Kugeln Spielstil im Fußball. Widzicie tego mema? ) kontra manager CFC, powracający na żądanie fanów Wielki Muuuuu, Special One, obecnie zwany Special Happy. Przemądrzały, złośliwy, bufoniasty buc, który coś tam jednak potrafi. Tyle, że tylko z mocnymi i nie ze wszystkimi, ale nie o nim mój wpis.

Mierzyli się w Klasyku Europy, zmierzyli się w Superpucharze.
Wynik otworzył Hazard. Co prawda gola zdobył Torres, ale to Belg przedarł się środkiem, podał na skrzydło do Schurrle a ten dośrodkował na napastnika. Ale to Eden zaczął, sam zrobił to co Bayern próbował milionem podań.

Co prawda nie wygląda mi to na totalna klepaninę ala Barca, jest szybciej i inaczej, pewnie dzięki zapitalającemu Ribery`emu (swoją drogą najlepszy piłkarz Europy?), ale to nadal jest taktyka na utrzymanie. Chociaż Francuz gola zdobył tuż po przerwie...
Dalej szło cios za cios, na boisku pojawił się Götze (nic nie zagrał jak dla mnie) oraz, jak to wszyscy przeciwko Mu, czerwona kartka dla Oscara.

Chelsea dowiozła jednak remis do dogrywki a tam znowu Hazard. Ze skrzydła, minął dwóch i bomba, trochę też z winy Neuera. Grając 10 na 11. Mourinho, z racji neutralnego terenu, nie mógł odpowiednio przygotować boiska (wiecie, sól, piach, dołki, miny, zasieki), więc chyba przy 2:1 postanowił nie robić autobusu tylko bronić się z głową.

Natomiast za ścianę robił Cech, broniąc w drugiej połowie dogrywki niesamowicie. Ale jak to ostatnio bywa, heh, ostatnie sekundy przynoszą z jednej strony cud, euforię i wytrysk pewnie u niektórych, ale z drugiej karzą zadawać pytanie - WTF? Graliście tyle i zesraliście się 15 sekund prze końcem?

Bo nie było autobusu? Bo Mourinho zamienił Torresa na Lukaku a nie na obrońcę? Bo wściekał się na kibiców CFC za ciszę zamiast dopingu? W czym tym ostatnim, jak by go nie lubić, miał rację. Rozumiem trwogę, ale ci od Bayernu wyli przez cały mecz.

No to mamy karne. 4 wchodzą po każdej stronie, 5 dla Bayernu i... Romelu Lukaku. Wspaniały dzieciak, dla mnie powinien grać w pierwszym składzie, Mu podobno ma na niego stawiać, chociaż wziął Eto`o ostatnio. No i Lukaku posmakował piłki na wysokim poziomie. Strzelił lekko i Neuer piłkę wyciągnął.


Bayern z Superpucharem Europy. Pierwszym chyba. Po cudownym meczu. Ale dla mnie to Eden Hazard jest jego bohaterem. Dwukrotnie dawał CFC przewagę, jego zagrani i dryblingi były z sensem i zyskiem dla drużyny.
Jasne - nie zrobił może tego jak Falcao, ale gdyby mecz zakończył się 2:1?


Tak czy siak to jest to. Tylko piłka daje takie emocje, żadne biegi na 100m czy finały NBA. No, może niektóre finały
Świetne spotkanie i mam nadzieję, że Belg nadal będzie błyszczał, że Mu go nie skasuje w nadmiarze ofensywnych pomocników... oby.

Re: Super Hazard Cup

Lord Bart napisał(a):
oraz, jak to wszyscy przeciwko Mu, czerwona kartka dla Oscara.

________

Chyba dla Ramiresa?

możliwe

pisałem z pamięci, obydwaj czarni więc...

Oscar

Jak to? Przecież Oscar nie jest ciemnoskóry. Ramires to tak, ale Oscar nie. Może i ma ciemne włosy, ale nie kolor skóry. Niech Moc będzie z Wami.

Re: Super Hazard Cup

Lord Bart napisał(a):
Przemądrzały, złośliwy, bufoniasty buc, który coś tam jednak potrafi.
________
Cholerka, początkowo myślałem, że piszesz o sobie - serio A ostatnie słowa odnośnie pisania. Możesz uznać za komplement. Poniekąd.

Mecz rzeczywiście epicki. Z uwagi na wiadome podteksty, była spina 100%... Nie dziwię się, że komentator pomylił 30 sierpnia, z 30 maja (Nsport), bo takiego Superpucharu dawno (nigdy ?) nie grali.

Już mi żal było Guardioli - Superpuchar Niemiec mógł jeszcze tłumaczyć "rezerwami", ale po tym meczu miałby już piekło. Fart trochę, ale nie powiem że Bayern nie zasłużył. Mimo, że nie mój typ (niespełnionych celów ciąg dalszy ), to sam mecz można traktować jako świetną zapowiedź sezonu. Mówię tu m.in. o 4 (a właściwie 8) konfrontacjach drużyn angielskich z niemieckimi, w fazie grupowej. Świetnie się to ułożyło.

W każdym razie Bayern wygrał, ale z meczu zapamiętam jedynie geniusz Hazarda, oraz Mourinho, w roli dyrygenta A sam Bayern stąpa po cienkim lodzie. Guardiola na razie pokazuje jak w parę tygodni rozmontować idealną machinę. Jednocześnie dołożył od siebie kilka dobrych elementów - zobaczymy w końcowym rozrachunku bilans korzyści i strat. Na razie jest do ugryzienia dla kilku teamów w Europie i to dość prymitywną taktyką.

Re: Super Hazard Cup

Lord Bart napisał(a):
jak to wszyscy przeciwko Mu, czerwona kartka dla Oscara Ramiresa.

________

http://tinyurl.com/mupoprostumu

Myślę, że...

...nie ma co się dziwić, że Ribéry został wybrany najlepszym piłkarzem Europy ostatniego sezonu. Porównując finałową trójkę (CR7, LM10, FR7):
#1 - Cristiano Ronaldo - najlepszy strzelec ostatniej Ligi Mistrzów (12 goli)
#2 - Lionel Messi - mistrzostwo Hiszpanii w ostatnim sezonie
#3 - Franck Ribéry - mistrzostwo Niemiec, Puchar Niemiec, Puchar Mistrzów, w skrócie - potrójna korona
Patrząc na ich osiągnięcia, zgadzam się z wynikiem głosowania - Ribéry zasłużył na tę nagrodę.

P.S. Nie macie pojęcia jak się cieszyłem, kiedy okazało się, że Messi nie dostanie tej nagrody. Po prostu mnie już denerwuje, że on dostaje każdą nagrodę. Dostaje je tylko dlatego, że nazywa się Leo Messi, gra z numerem 10 i gra w Barc(w)elonie.

na tytuły

drużynowe pracuje cała drużyna.

FR - 43 spotkania, 12 goli, 23 asysty
CR - 55/55/14
LM - 50/60/18

Ja rozumiem, że dwóch niżej Francuza to cyborgi ponad możliwości innych i pewnie po nich nikt taki znowu się nie pojawi. Chyba, że Neymarowi może odbije.

Messi dostaje każdą nagrodę bo jest ponad resztę. Gdyby CR zdobył LM i/albo mistrza Hiszpanii - on by dostał. Tak jak Bolt w bieganiu czy Isinbajewa w skoku o tyczce.

A jeśli już Bayern to - T. Müller 47/23, M. Mandžukić 40/22. Może Robben bo ciężko się doszukać asyst?

Wybierali najlepszego czy gwiazdę?

Chelsea Londyn - Bayern Monachium 2:2, kar. 4:5

Mecz rozgrywany w Pradze, który skończył się niedawno, pomiędzy triumfatorem zeszłorocznej Ligi Europy, Chelsea Londyn, z najlepszą drużyną Europy poprzedniego sezonu, Bayernem Monachium.

Mecz był bardzo, bardzo dobry i emocjonujący. Dużo się działo. Było dużo akcji, strzałów, parad bramkarskich, a przede wszystkim emocji, czyli kwintesencja futbolu, jakby to powiedział Szpakowski w Fifie 13 .

Bayern był o wiele lepszą drużyną. Od samego początku. To nie znaczy, że Chelsea grała słabo, wręcz przeciwnie, grali dobrze, ale jednak gorzej od Bawarczyków. Lecz to "The Blues" objęło prowadzenie już w ósmej minucie tego spotkania. Gol tego, który ma ponoć odejść z tej drużyny angielskiej, czyli Fernando Torres. Tę bramkę strzelił po kapitalnym dośrodkowaniu w pole karne byłego skrzydłowego trzeciego zespołu poprzedniego sezonu ligi niemieckiej, Bayeru Leverkusen, czyli Andre Schurrle. To podbudowało ekipę "The Special One". Bayern był lepszy w statystykach. Do przerwy Niemcy mieli prawie cztery razy więcej podań niż ich rywale, dwa razy tyle strzałów celnych co Chelsea, a posiadanie piłki było ponad siedemdziesiąt procent do trzydziestu na korzyść mistrzów Niemiec. Zatem byli lepsi w statystykach. Ale nie to się liczy. Liczy się większa ilość zdobytych goli. A do przerwy przegrywali. Szybko po rozpoczęciu drugiej części tego Superpucharu Europy Bayern zdobył bramkę wyrównującą. Piłka wylądowała w siatce po kapitalnym uderzeniu Francuza Francka Ribery`ego, który wczoraj, a właściwie to dwa dni temu, ponieważ jak wyślę tego posta, to będzie już sobota, został wybrany najlepszym piłkarzem poprzedniego sezonu w Europie. Ten mecz był bardzo dobry, jak już wcześniej napisałem. Cała druga część meczu również. Nikt nie strzelił tej drugiej bramki, która dałaby ten tytuł. Przyszedł czas na dogrywkę. Już w dziewiędziesiątej trzeciej minucie pierwszej części dogrywki na prowadzenie wyszli podopieczni byłego szkoleniowca "Królewskich", Jose Mourinho, za sprawą niezawodnego belgijskiego skrzydłowego, Edena Hazarda. Z minuty na minutę Chelsea grało coraz bardziej defensywnie. Opuszczenie boiska przez strzelca gola na 2:1 i wejście kapitana Anglików, który w tym spotkaniu był tylko rezerwowym, czyli oczywiście Johna Terry`ego było tego przykładem. To się nie opłaciło. Gdyby nie genialna i niesamowita postawa w tej drugiej połowie dogrywki defensorów i golkipera "The Blues", przegraliby 2:3. Zdawało mi się, iż najlepsza ekipa w Europie wyrówna wynik spotkania, doprowadzając do konkursu "jedenastek", jednak cieszyłem się, kiedy przegrywali 1:2, a do końca dogrywki pozostała już tylko jedna minuta. Jednak stało się coś nieprawdopodonego. Dokładnie siedem sekund przed końcem dogrywki Bayern wyrównał. Coś niesamowitego. Siedem sekund przed końcem spotkania. Strzelcem był hiszpański pomocnik defensywny, Javi Martinez. Konkurs rzutów karnych. Do przedostatniej kolejki był remis 4:4 w karnych. Następnie było 5:4 dla Bayernu. "Jedenastka", która była wykonywana przez Belga, Romelu Lukaku, była decydująca. Jeżeli strzeliłby, to jego zespół nadal zachowałby szansę na wygranie tego meczu. Jeżeli nie zdobyłby gola, to triumfować będą Monachijczycy. O tyle śmieszne to było, że przed rzutami karnymi Mourinho zapytał się, czy da radę zdobyć gola. On powiedział, iż tak. A właściwie potakująco pokiwał głową. Tak się nie stało. Jego strzał z jedenastu metrów wybronił podstawowy bramkarz Bawarczyków, Manuel Neuer. Dzięki tej obronie zapewnił swojemu zespołowi pierwsze trofeum w nowym sezonie 2013/2014.

Oceny. Chelsea: Cech: bardzo dobry mecz Czecha; mnóstwo razy uratował swój team. Ivanović: przeciętnie zagrał. David Luiz: bardzo dobrze zagrał; on też przyczynił się, że w końcówce dogrywki nie stracili co najmniej dwóch goli. Cahill: tak samo jak Brazylijczyk. Cole: bardzo dobrze zagrał. Ramires: przeciętny mecz w wykonaniu tego defensywnego pomocnika; czerwony kartonik osłabił jego drużynę. Lampard: dobry mecz Anglika; dobrze rozgrywał. Schurrle: w miarę dobry mecz w wykonaniu niemieckiego skrzydłowego; zaliczył asystę. Oscar: bardzo dobre spotkanie w wykonaniu tego pomocnika ofensywnego; dobrze rozgrywał, zmarnował też genialną sytuację. Hazard: niesamowite spotkanie Belga; jeden z najlepszych graczy na boisku. Torres: przeciętnie zagrał, chociaż zdobył gola. Obi Mikel: przeciętnie zagrał nigeryjski pomocnik. Terry: grał zbyt krótko, żeby jego występ w tym Superpucharze oceniać. Lukaku: powiem tak, grał też za krótko, ale gdyby nie ten młody napastnik, to nie wiadomo jakby ten mecz się dalej potoczył.

Bayern: Neuer: dobry mecz niemieckiego golkipera. Rafinha: przeciętny występ Brazyliskiego defensora. Boateng: przeciętnie zagrał ten stoper. Dante: on i jego kolega ze środka obrony powinni dużo się nauczyć od pary stoperów Chelsea; również przeciętny mecz reprezentanta Brazylii. Alaba: dobry mecz Austriaka; dawał z siebie dużo, uczestniczył w wielu akcjach ofensywnych. Lahm: bardzo dobrze zagrał ten prawy obrońca Bayernu Monachium, który przez większość spotkania grał jako pomocnik defensywny; dobrze rozgrywał. Muller: dobry mecz Niemca. Kroos: bardzo dobry mecz tego pomocnika ofensywnego. Robben: przeciętny występ byłego skrzydłowego między innymi Realu Madryt i właśnie pokonanej Chelsea. Mandzukić: słaby mecz Chorwata; jestem fanem jego talentu, ale coraz bardziej zawodzi mnie podstawowy napastnik mistrza Niemiec. Ribery: genialny mecz Francuza; jeden z najlepszych zawodników na boisku. Shaqiri: przeciętny mecz tego zawodnika. Martinez: dobry mecz Hiszpana; strzelił bramkę w końcówce dogrywki, która przyczyniła się do wygrania jego klubu. Götze: słaby mecz tej jakże wielkiej gwiazdeczki; zdrajca.

Zawodnik spotkania: Petr Cech.

Niech Moc będzie z Wami.

Na niedzielę futbol ;)

Jutro zapowiada się cały dzień z piłką

12.00 - Real Madryt - Athletic Bilbao
Real na razie nie zachwyca, a Bilbao z nowymi nabytkami w środku pola i nowym trenerem ma - podobnie jak Real - komplet punktów. Może być ciekawy mecz, znając waleczność Basków. Choć przyznaję, że mecz obejrzę głównie ze względu na Real

14.30 - Liverpool - Manchester United
Liverpool chyba jeszcze bez Suareza (?). Ale i tak topowe drużyny z PL, czego chcieć więcej ? No dobra, może tego:

17.00 - Arsenal - Tottenham
No i to jest zdecydowanie mecz dnia, a nawet mecz kolejki (nie tylko w PL, ogólnie w Europie). Czy wejdzie się na forum Arsenalu, czy Tottenhamu, to widać ogromną napinkę na TOP4 w tym sezonie. Oczywiście jedni kosztem drugich Kibice Arsenalu obawiają się Tottenhamu po transferach i liczą na jutrzejsze zwycięstwo nad niepoukładanym jeszcze Tottenhamem, bo w rundzie rewanżowej nie będą faworytem. Zapowiada się maksymalnie zacięty mecz.

Jeśli chodzi o mnie, to 3 mecze to jest max, więc na tym kończę Ale później też jest ciekawie, np:

19.00 - Real Sociedad - Atletico Madrid
21.00 - Valencia - Barcelona
21:00 - Marseille - Monaco

Liga mistrzów w weekend ;)

Znowu będzie dość ciekawie. W sobotę Schalke 04 - Bayern M., a w niedzielę:
- Manchester City - Manchester United
- AC Milan - SSC Napoli
I niestety równolegle z ostatnim Paris Saint Germain - Monaco.

Nieźle to wygląda, zwłaszcza derby. Fajny terminarz w tym sezonie

Sezon transferowy 2012 – podsumowanie

Jeszcze później niż w zeszłym roku, ale ważne że jest. Podsumowanie transferowe.

Premier League
Manchester City
MF Jack Rodwell – 15 spotkań, 2 gole
MF Scott Sinclair – 15
MF Javi García z Benfici – 33/2
DF Maicon – 13
DF Matija Nastasić – 30

Anglicy w MC jakoś się nie sprawdzają. Garcia ok., Nastasić z zaskoczenia głównym obrońcą na środku, Maicona końcówka. Co cieszy.
Chociaż mistrzostwa nie obronili to chyba mały plusik zostanie.

Manchester United
DF Alexander Büttner – 13 spotkań, 2 gole
MF Shinji Kagawa – 26/6
MF Nick Powell – 6/1
FW Robin van Persie 48/30
FW Ángelo Henríquez – 0

Kagawa teoretycznie grał ładnie, ale czy wniósł aż tyle ile oczekiwano? Nie wiem. Natomiast wiem, że ściągnięcie RvP to był cios mistrzowski, godny tytułu szlacheckiego i nazywania Fergusona bogiem. Facet odżył niesamowicie (chociaż raczej można odpowiedzieć, że kontynuował cudowną grę bez potrzeby ciągnięcia skrzypiącego i sypiącego się wozu z arsenałem), gole jakie strzelał, kiedy strzelał i co one dawały – majstersztyk. Aż ból, że w Juve uznali go za zbyt „szklanego”. Widać niektórym przy 30-stce przychodzi ta druga (??) młodość.
Liczę na to
Mistrzostwo w dobry stylu a transfery (właściwie za ten holenderski wyłącznie) ogromny plus.
Jest mały, dość bolesny minusik (chociaż nie piszę tutaj o stratach) mianowicie – Pogba. Odszedł za darmo a progres tego chłopaka jest bardzo wysoki. Ale pewnie nie można mieć wszystkiego.

Arsenal
Kto przyszedł:
FW Lukas Podolski – 42 spotkania, 16 goli, 12 asyst
FW Olivier Giroud – 47/17/12
MF Santi Cazorla – 49/12/16

Trzy solidne wzmocnienia. Pewnie pozwoliły Arsenalowi doczłapać się na to ostatnie premiowane LM miejsce. Chociaż powinien tam grać Tottenham. A w ogóle nie wiem czemu siedzi tu jeszcze Wenger?
Obiektywnie jednak – transfery na plus. Może nawet spory lekko.

Tottenham Hotspur
GK Hugo Lloris – 33 spotkania, 34 wpuszczone gole
DF Jan Vertonghen - 49/7/4
MF Gylfi Sigurðsson – 50/7/6
MF Moussa Dembélé – 47/2/6
FW Clint Dempsey – 46/23/8
FW Emmanuel Adebayor – 34/9/2

Co prawda Tottenham nie załapał się do LM, nad czym bardzo boleję, to jednak miał dobry sezon i ładną grę. Wzmocnienia zostały w pełni wykorzystane a Lloris, Vertonghen, Sigurðsson i Dembélé mają dobre rokowania na przyszłość.
Transfery jednak na plus.

Chelsea F.C.
MANAGER Roberto Di Matteo – trzecie miejsce w PL, półfinały pucharów krajowych, 3 miejsce w grupie LM, Puchar UEFA (zwany również Europa League), porażka w finale KlubowychMŚ z Corinthians
DF César Azpilicueta – 48 spotkań, 0 goli, 4 asysty
MF Marko Marin – 16/1/1
MF Eden Hazard – 62/13/25
MF Thorgan Hazard – spoko, nie ma jak podwózka na bracie
MF Oscar – 64/12/11
FW Victor Moses – 43/10/4

Hazard miał wejście smoka, ale potem sezon i liga go wyrównały. Nie mniej jest dla mnie jedną z największych gwiazd PL i miejmy nadzieję nie usiądzie na laurach. Azpilicueta to rasowy boczny obrońca no i Oscar – wiadomo.
Pozostaje transfer NAJWIĘKSZY, czyli asystent na managera. Jak widać w tym przypadku (i w drugim, o którym później) skok na posadzie nie przekłada się na skok w jakości. Zaliczyłem mu te zdobycze, chociaż tak naprawdę zaliczył je Benitez tyle, że czy przypadkiem w tym zespole nie zostało trochę z wizji Di Matteo? Tylko po prostu zachciało im się grać a Hiszpan to większy motywator niż Włoch? No ale z takimi transferami i takim składem to miał być sezon mistrzowski. Albo przynajmniej LM-owski, chociaż jak dobrze wiadomo nikt nie broni tego trofeum.
Pozostaje pytanie co z transferami? Są, na malutki plusik, chociaż Eden wybija się znacząco.

Liverpool F.C.
FW Fabio Borini – 20 spotkań, 2 gole, 1 asysta
MF Joe Allen – 29/2/0
MF Oussama Assaidi – 12/0/1
CM Nuri Şahin z – 12/3/3

Tak, co by tu dodać. Aaaa, jak obstawiałem:
1. CFC
2. MU
3. ManCity
4. Tottenham
5. Arsenal
6. Liverpool
Jak wyszło?
1. MU
2. ManCity
3. CFC
4. Arsenal
5. Tottenham
6. Liverpool

Połowicznie, heh, chyba


La Liga
Real Madryt
AM Luka Modrić – 53 spotkania, 4 gole
DM Michael Essien – 35/2

Napisałem wcześniej, że Mourinho wie lepiej. Może i wie. Ale lepiej to nie jest. Śmiechłem kiedy poległ – „naj” manager na świecie, „naj” grajek Krystyna i „naj” fryzjer trawy podprowadzony z Liverpoolu chyba. I co? I nic
Modrić – dużo występów, ale czy to coś dało? Marnują talenty, jak zawsze.
Był ostrożny plusik, jest – poważny minusik. Z głową trzeba, z głową, nie na koszulki, nie na… zresztą. Niech giną.

FC Barcelona
MANAGER Tito Vilanova – mistrzostwo Hiszpanii (z trzycyfrowym wynikiem, trzycyfrowymi golami, +70), półfinały LM i pucharu krajowego, przegrany Superpuchar Hiszpanii z Realem
DF Jordi Alba – 41 albo 39 spotkań, 5 goli, 5 asyst
DM Alex Song – 28/1/1
I jeden dzieciak Tello – 7/8/7

Alba, świetny boczny obrońca za czapkę gruszek, Song średniawo a Tello? Trochę się sypie szkółka, nie widać chwilowo dobrych zmienników Xaviego, Iniesty, Messiego… A Tito? Również poległ, tylko w przeciwieństwie do Di Matteo asystent nadal byłby managerem – gdyby nie k* choroba.
Chociaż nadal w przypadku FCB pozostaje pytanie czy jej sukcesy to zasługa dobrego prowadzącego czy po prostu… dobrej drużyny, która się spięła i zaskoczyła.
Transfery na mały plusik. Bardzo mały.

Valencia CF
GK Felipe Ramos - brak
RB João Pereira – 37 spotkań
LB Aly Cissokho – 36/2
DM Fernando Gago - 18
LW Andrés Guardado – 44/1
AM Jonathan Viera – 25/2
AM Sergio Canales – 15/2
ST Nelson Haedo Valdez – 40/9

Powiem szczerze, że nie śledziłem tego zespołu a patrząc po tabeli niby przegrali LM o punkt (albo o 2, zależy jak kto liczy) ale w bezpośrednich pojedynkach z Realem Sociedad (który miał kozacki sezon) przerżnęli 9:4. A piłkarze jak piłkarze.
Transferów nadal nie oceniam, bo nie umiem.

Malaga CF
CB Oguchi Onyewu – 9 spotkań, 2 gole
DM Manuel Iturra – 39/1/2
CF Javier Saviola – 36/9/4
CF Roque Santa Cruz – 45/12/3
i zimą, oczywiście wypożyczeni (swoją drogą gdyby np. Legia grała tylko wypożyczonymi nazwiskami już dawno byłaby w LM )
LB Vitorino Antunes – 15/1/1
CB Diego Lugano – 11/0/1
AM Lucas Piazón – 12/0/2
i z wolnego kontraktu
RW Pedro Morales – 7/3/3

Dało to szóste miejsce w lidze, ale co z tego skoro UEFA „pomaga” klubowi tak, że bez względu na wynik i tak ich wypieprzy z pucharów. Szkoda, bo Malaga to drugi po Tottenhamie klub, który powinien się znaleźć w LM.
Tych transferów również nie oceniam, bo niby jednak szóste miejsce, ale to wszystko chwilowo grajkowie.

Atletico Madryt
FB Domingo Cisma – 11 spotkań
CB Cata Díaz - 22
CM Emre Belözoglu – 17/1/4
LW Cristian Rodríguez – 48/3/1

Poza Rodriguezem to chyba raczej słabo, no ale Falcao. W ogóle Atletico to ma szczęście do napastników – Aguero, Falcao, teraz dziadek co prawda Villa, ale kto ich tam wie. Realna trzecia siła w Hiszpanii?
Transfery oceniam na maciupeńki plusik.

Jak obstawiałem:
1. FCB
2. RealM
3. AtleticoM
4. Malaga
5. Valencia
Jak wyszło?
1. FCB
2. RealM
3. AtleticoM
4. Valencia
5. Malaga

Nieźle, nawet biorąc poprawkę na dół.


Serie A
A.C. Milan
DF Cristián Zapata – 29 spotkań, 0 goli, 2 asysty
MF Bakaye Traoré - 9
MF Riccardo Montolivo – 39/4/4
MF Kévin Constant z Genoi – 31/0/2
MF Nigel de Jong – 16/1
FW Stephan El Shaarawy – 46/19/8
FW Giampaolo Pazzini – 37/16/5
FW M`Baye Niang – 24/1/1
FW Bojan Krkić – 27/3/3
no i chyba z zimy
FW Mario Balotelli – 13/12/7

To wszystko razem dało trzecie miejsce w lidze, ale Milan był ostro naciskany przez Fiorentinę i Udinese. No i Napoli, które go wyprzedziło.
Transfery ocenię hmmm zaskakująco, na zero. Jakoś nie umiem ustosunkować się po którejś stronie.

Udinese Calcio
GK Wojciech Pawlowski – 0 spotkań
GK Daniele Padelli – 12
CB Gabriel Silva – 19/1
CB Thomas Heurtaux - 20
DM Willians - 12
AM Maicosuel – 23/2
CM Davide Faraoni - 17
LW Andrea Lazzari – 29/1
CF Mathias Ranégie – 26/1

Transfery nie przekonują statystykami, ale można zauważyć, że z racji braku większej kasy na zmarnowanie to grajkowie występują w składach. Ile wnoszą, a ile wnieśli do Udinese? No załapali się do pucharów.
Oceniam na malutki plusik. Ale tylko taki tyci.

SSC Napoli
CB Giandomenico Mesto – 23 spotkania, 1 gol
CB Alessandro Gamberini – 30/1
AM Omar El Kaddouri - 12
RM Valon Behrami - 37
RW Eduardo Vargas – 15/3
CF Goran Pandev – 41/7

Wicemistrz Włoch. Dzięki tym zakupom? Raczej chyba nie. Ale jednak drugie miejsce. Znowu tyci plusik.

FC Internazionale Milano
GK Samir Handanovic – 48 spotkań
LB Álvaro Pereira z FC Porto – 40/1
CB Matías Silvestre - 20
CM Gaby Mudingayi - 14
CM Fredy Guarín – 47/10
RW Rodrigo Palacio – 39/22
CF Antonio Cassano – 39/10

Pomimo cieszącego oczy miejsca w lidze transfery imo sprawdziły się. Co prawda na wymianie napastników lepiej wyszedł Milan, ale Palacio, Guarin, Pereira i Handanovic to jakaś podstawa do próby powrotu do hmmm czwórki ligowej.
Transfery oceniam na plus

AS Roma
DF Dodô – 15 spotkań
DF Leandro Castán – 34/1
DF Federico Balzaretti - 32
MF Michael Bradley – 35/1
MF Panagiotis Tachtsidis - 23/1

Cóż, Roma od dłuższego czasu ma problemy i z topowego zespołu stoczyła się na średniego średniaka. Transfery raczej nie wróżą nowego Tottiego, chociaż miejsce w górnej połówce jest.
Jednak nadal to spory minus.

Juventus FC
DF Martín Cáceres – 18 spotkań, 1 gol
DF Lúcio - 4
RWB Mauricio Isla - 16
LW Emanuele Giaccherini – 20/2
MF Kwadwo Asamoah – 31/3
MF Paul Pogba – 32/5
ST Sebastian Giovinco – 40/11
ST Nicklas Bendtner - 10

Cóż… oliwa sprawiedliwa i tak dalej. Nie ma się co powtarzać, chociaż mam nadzieję że nie powtórzą się właśnie zagrania w stylu Lucio czy Bendtner. A reszta jest dobra, solidna, pasująca do siebie, Pogba to talent na lata i dobrze rozwijany może zapewnić środek pola ala… Nedved? Gio zagrał fajnie, chociaż mam wrażenie że nadal za dużo dobrego oddał w Parmie.
Transfery na większy plus, głównie za Pogbę.

Jak obstawiałem?
1. Juventus
2. Milan
3. Napoli
4. Roma
5. Inter
6. Udinese
Jak wyszło?
1. Juventus
2. Napoli
3. Milan
4. Udinese
5. Roma
6. Inter

Zbyt duża wiara w Romę. I w Milan. Grunt, że pierwsze miejsce jest oczywiste.


Czekam aż okno się domknie ostatecznie i zobaczymy co przyniosło to lato. Niedługo.


Re: Sezon transferowy 2012 – podsumowanie

Lord Bart napisał(a):
Modrić – dużo występów, ale czy to coś dało? Marnują talenty, jak zawsze.
________
To jest serio o Modrić`u, czy word znowu spłatał Ci figla ? Modrić obecnie rządzi i dzieli środkiem pola.

obecnie

może już tak, ale w poprzednim sezonie "rządził" nim Alonso, Khedira i Ozil. Modrić, przynajmniej w meczach które ja widziałem, grał gorzej niż w Tottenhamie. Podobnie jak Kaka (gdy grał) i Benzema...

Real, poza szastaniem kasą, ma ten problem że nie umie wykorzystać potencjału wielu zawodników, których sprowadza. Grają oni albo gorzej albo co najwyżej tak samo jak w poprzednim sezonie.

A tutaj przecież oczekuje się heh galaktyki...

prawda

Modrić grał padakę, to fakt. Ale padaka Modrić`a to jeden temat, a marnowanie talentów to drugi. A obecnie nie ma podstaw, żeby mówić o tym, w kontekście Modrić`a. Real ma przesyt na tej pozycji, ale to raczej nie Modrić go odczuje. Jeśli kogoś martwią talenty Realu, to proponuję się bać o Illarrę, czy Casemiro.

A wracając do tej jego (Modrić`a) padaki w 2012/2013 - przyszedł do Realu bez okresu przygotowawczego. Musiał się z biegu wkomponować w wizję Mourinho, no i niestety nie udało się. W te "wakacje" ładnie pracował i od razu widać efekty. To samo jest z Bale`em, choć ten może sobie jakoś poradzi z tą sytuacją (oby).

Problem Kaki nie jest taki czarno-biały, a problem "zmarnowanych talentów" to problem każdego większego klubu. Zwłaszcza w Anglii jest trochę takich "transferowych kak".

Co do Twoich podsumowań - tym razem też bez bundesligi ?

nie trzeba

się ze mną zgadzać, a okres przygotowawczy heh... proszę cię.

Co do Bundesligi zaś - nie oglądam praktycznie, raz od święta Bayern, bo tylko Bayern się tam liczy. To co opisywać?

bundesliga

Lord Bart napisał(a):
To co opisywać?
________
Po prost dziwnie wyglądał brak Bundesligi w takim zestawieniu. Ale nie wiedziałem czym się kierujesz. Skoro oglądaniem, to nie ma tematu. Sądziłem, że oceną siły poszczególnych lig.

Oficjalnie Gareth Bale w Realu

No i stało się to co było wiadome już od dawna, Real właśnie oficjalnie zakontraktował Walijczyka.

...

I straciliśmy Mesuta. Nie wiem co ten Perez wyprawia...

No :/

Mi też szkoda Ozila, nie dobrze się dzieje w państwie duńskim

Ozil

Z tym Ozilem to jeszcze nic oficjalnego, więc zaczekajmy.

Z jednej strony szkoda go tracić. Po Ronaldo, to on najwięcej dawał w ofensywie, wystarczy sprawdzić statystyki.
Z drugiej jednak strony... wszystko zmierza w tym kierunku, że Ozil przegrałby rywalizację z Isco (już ją przegrywa) i w tym sezonie oglądalibyśmy go głównie na ławie. Mimo wszystko trochę żal. Tacy piłkarze powinni grać. Najchętniej widziałbym Real z supermocną 11-stką i z młodymi, perspektywicznymi zmiennikami, dostającymi lajtowe mecze i minuty w tych mniej lajtowych, przy korzystnym wyniku.
Z trzeciej strony - Kaka wrócił do Milanu, więc kto poza Ozilem mógłby zmienić Isco ?

...

Już prawie na 100% jest pewne że Mesut jest w Arsenalu. W tej chwili oprócz Isco nie mamy innego tak kreatywnego ofensywnego pomocnika...

Re: ...

Wolf Sazen napisał(a):
Już prawie na 100% jest pewne że Mesut jest w Arsenalu. W tej chwili oprócz Isco nie mamy innego tak kreatywnego ofensywnego pomocnika...
________
Jesteś pewien? Na razie to tylko plotki. Nic potwierdzonego. A Arsenalowi to nawet 10 milionów euro szkoda by było wydać na Özila . Taka jest prawda, więc nie byłbym taki pewien. Może i bez Özila będzie ciężko, ale nie zapominajmy o Di Miarii, chociaż on nie jest aż taki dobry. A poza tym będą mieć Bale`a, więc... Teraz Real będzie silniejszy, mając Isco i Bale`a. Z Ronaldo będą przewodzić w Realu. Niech Moc będzie z Wami.

...

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że tak będzie. A Angel to raczej nie jest ta sama pozycja na boiska co Mesut.

Re: ...

Wolf Sazen napisał(a):
A Angel to raczej nie jest ta sama pozycja na boiska co Mesut.
________
Niekoniecznie. Özil może grać również jako prawy i lewy skrzydłowy. Na obu stronach pomocy może grać właśnie Di Maria. Niech Moc będzie z Wami.

Özil

Dobra, masz rację. Oficjalnie Mesut Özil jest już w Arsenalu Londyn. Właśnie przed chwilą przeczytałem o tym. Niech Moc będzie z Wami.

głupoty

wczoraj popisałem. Tak już po fakcie, to straszny żal Ozila... Mam nadzieję, że Isco zawsze będzie w takiej formie i nie będą się go tykać kontuzje.
Musiało pójść o kasę - albo na gwałt potrzebował jej Perez, albo chodziło o tę odmowę podwyżki dla Ozila.
Podejrzewam, że druga opcja, bo jeśli pierwsza to już lepiej byłoby puścić tego Khedirę do MU. Był co prawda cichym bohaterem wielu meczów, ale żadnej pozycji Real nie ma tak dobrze wyposażonej, jak właśnie ta.
No nic, oby powiodło mu się w Arsenalu...

Legia Warszawa - Steaua Bukareszt 2:2

No i nie mamy Ligi Mistrzów . Siedemnaście lat na to czekamy. Poczekamy sobie jeszcze trochę dłużej. Niestety. Jesteśmy bardzo słabym krajem w piłce. Siedemnaście lat czekać na Ligę Mistrzów. Siedemnaście lat. Coś nieprawdopodobnego. Niewiarygodne. Żaden inny kraj w Europie, który miał jakiegoś przedstawiciela w Champions League nie czekał tak długo na ponownego swojego przedstawiciela w tych rozgrywkach. Ja po prostu dosyć mam tej polskiej piłki. Ona jest po prostu do d***. Po prostu do d***. I tyle. Nawet tego meczu nie opiszę, bo to jest okropne. Powiem tylko tyle: deja vu z meczu z Ukrainą. Nic więcej nie trzeba mówić.

Oceny. Kuciak: przeciętny mecz. Bereszyński: słabo zagrał. Rzeźniczak: przeciętny mecz. Junior: słabo zagrał. Wawrzyniak: przeciętny mecz w jego wykonaniu. Vrdoljak: słaby występ. Furman: słabo zagrał. Kucharczyk: przeciętny mecz. Radović: bardzo przeciętny mecz. Kosecki: nie wierzę, że to piszę; w miarę dobrze zagrał. Saganowski: słaby występ. Żyro: za krótko zagrał. Ojamaa: w miarę dobry mecz. Mikita: tak samo jak Żyro; za krótki występ, by go oceniać.

Przynajmniej jest chociaż jeden klub z naszego kraju, który będzie grał w Lidze Europy. A poza tym, to nie jest tak źle. Po pierwsze, to każdy polski klub jest za słaby na Champions League. Nawet jakby wszystkie kluby z Polski ze wszystkich lig "złączyć", to ich budżet byłby dwa razy niższy niż Borussi. Taka jest smutna prawda. A po drugie, to chociaż Szukała będzie grał w Lidze Mistrzów . Niech Moc będzie z Wami.

Żaden polski klub...

...nie nadaje się na Ligę Mistrzów i tyle. Już wystarczającej żenady przynosi nam reprezentacja.

Reprezentacja

Ta nasza genialna "reprezentacja" to dno. Ale to nie jest wina piłkarzy. To po prostu wina trenera. Tego Fornalika już dawno powinni wyrzucić i zatrudnić jakiegoś zagranicznego trenera. Bo my piłkarzy mamy bardzo dobrych, tylko ten trener to jakaś masakra. On ich niczego nie nauczy. Prędzej taki Zieliński nawet więcej go nauczy, niż on jego . Niech Moc będzie z Wami.

...

tu nie chodzi o to, czy się nadaje, czy nie - mogłaby nawet w grupie z każdym po 0:5 przerżnąć. Za awans do fazy grupowej leci niezła - jak na polskie realia - kasa. Kasa robiąca różnicę.

Andrzej Iwan:
Gdyby Wisła awansowała w 2011 r. do Ligi Mistrzów, a mimo przebiegu meczu w Nikozji zabrakło przecież do tego kilku minut, to dzisiaj "Biała Gwiazda" byłaby w zupełnie innym miejscu.

Jan Urban:
Za awans do fazy grupowej UEFA zapłaci ponad 8 milionów euro. Po takim zastrzyku finansowym Legia zdominowałaby naszą ligę na lata?

– Możliwe. Pewnie większości klubów nie byłoby stać na podjęcie walki. Gdyby Wisła awansowała parę lat temu do Ligi Mistrzów, to dziś pewnie nikt nie byłby w stanie jej dorównać.

Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 1:2

Mecz, który odbył się dwa tygodnie temu, jeszcze przed reprezentacją. Swoją drogą muszę jeszcze opisać mecze Polski z Liechtensteinem, Mołdawią, Danią, San Marino i Czarnogórą. Mecz zakończył się wygraną gości 2:1.

Mecz był dobry. Szczególnie w pierwszej połowie, gdzie tempo meczu było wysokie. Atak za atak. Strzał za strzał. I bramka za bramkę. Gol Mchitarjana na 1:0 po kapitalnym dograniu Kuby Błaszczykowskiego. Potem wyrównanie gospodarzy po fatalnym błędzie w defensywie. W drugiej części tego spotkania Borussia była zdecydowanie lepsza od Eintrachtu. I wygrała . I została liderem Bundesligi . Cieszę się bardzo.

Oceny. Weidenfeller: dobry mecz. Großkreutz: przeciętny występ; kilka dużych błędów w obronie. Subotić: w miarę dobrze zagrał. Hummels: słaby mecz w wykonaniu Niemca; mnóstwo błędów w pierwszej połowie. Schmelzer: przeciętny występ. Sahin: w marę dobry występ Turka. Bender: dosyć dobrze zagrał. Kuba: bardzo dobrze zagrał; asysta. Mchitarjan: także bardzo dobrze zagrał; dwa gole Ormianina. Reus: przeciętny występ Niemca. Robercik: dobry mecz mego idola. Papastatopulos: dobry występ. Aubemayang: przeciętnie zagrał. Kehl: też przeciętnie zagrał.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 1:2

Mistrz Mateusz napisał(a):
Mecz, który odbył się dwa tygodnie temu, jeszcze przed reprezentacją. Swoją drogą muszę jeszcze opisać mecze Polski z Liechtensteinem, Mołdawią, Danią, San Marino i Czarnogórą.
________
I niech ktoś powie, że on nie robi tego specjalnie Czysta perfidia.

...

pytanie z ciekawości : Ty pamiętasz coś jeszcze z meczu sprzed 2 tygodni, w szczególności jak grał każdy z zawodników?

Niech Moc będzie z Tobą.

Re: ...

Halcyon napisał(a):
pytanie z ciekawości : Ty pamiętasz coś jeszcze z meczu sprzed 2 tygodni, w szczególności jak grał każdy z zawodników?

Niech Moc będzie z Tobą.

________
Mam dobrą pamięć, ale nie robię tak. Po prostu najpierw zapisuję wszystko na kartce po meczu. Niech Moc będzie z Wami.

Re: Re: ...

Mistrz Mateusz napisał(a):

Mam dobrą pamięć, ale nie robię tak. Po prostu najpierw zapisuję wszystko na kartce po meczu. Niech Moc będzie z Wami.

________

A nie prościej zapisać od razu na komputerze albo od razu wrzucić na forum, skoro i tak to zapisuje po meczu? Poza tym jak masz tak wszystko zapisane, to np. mecze reprezentacji możesz wrzucić w jednym poście - przecież to tylko chwila by spisać z kartki A tak to trochę trąci spamerstwem...

Niech Moc będzie z Tobą.

Mecze

Może i tak, ale wiesz jakie to by długie posty wychodziły? Jakbym tak teraz miał opisać wszystkie te pięć ostatnich meczów reprezentacji z kartki, to posty byłyby dłuższe od najdłuższych Dartha GROMA, więc... Niech Moc będzie z Wami.

Długie posty

Co złego w długich postach? Moim zdaniem są jeszcze cenniejsze niż krótkie posty

Niech Moc będzie z Tobą.

;/

Odniosłeś się tylko do drugiej części postu Halcyon`a. Wcześniej zadał pytanie:

A nie prościej zapisać od razu na komputerze albo od razu wrzucić na forum, skoro i tak to zapisuje po meczu?

Jest to kolejna osoba, która Cię o to pyta (więc już nie przejdzie gadka, że to ja się uwziąłem ), ale usilnie to ignorujesz.
Pytałem praktycznie o to samo tutaj - http://www.gwiezdne-wojny.pl/b.php?nr=535426#566082

Mógłbyś w końcu się odnieść, czy dalej zamierzasz trollować ?

Sezon transferowy 2013

Miało być jak zawsze przed sezonem, ale... czy to ważne? Ważniejsze może, że czy to już przypadkiem nie jest trzeci bardzo ciekawy sezon transferowy? Chyba.
Jak zwykle miejsca klubu wg tabeli za sezon 12/13, wg wiki i transfermarkt.

Premier League
Manchester United FC

Kto przyszedł:
RB Guillermo Varela z CA Peñarol Montevideo - 1.75 mln euro
DF Saidy Janko z FC Zürich – brak ceny
CM Marouane Fellaini z Evertonu - 33 mln

Kto odszedł:
Młodzież i Paul Scholes zakończył karierę.

Podziwiam MU za posiadanie takich piłkarzy jak Giggs i Scholes. Kończą karierę, wracają, kończą, wracają. I w dobrej formie. Trochę też zastanawia mnie czy wśród młodzieży nie stracą znowu kogoś takiego jak Pogba.
W gestii przychodów to walka o Fellainiego spowodowała wysyp taki bekowych tekstów na Wyspach, że głowa mała. Ale mają go. Zobaczymy co to da. Varela to Varela ale nie ten Varela, więc nie wiem a Janko…
Praktycznie 0 strat i jedno wzmocnienie. Transfery MU oceniam na malutki plusik.
Oczywiście można napisać coś o Sir AF, ale już to zrobiłem
http://www.gwiezdne-wojny.pl/b.php?nr=535426#561092
i z pewnością będzie to pierwszy-inny sezon PL niż poprzednie.

Manchester City FC
Kto przyszedł:
CB Martín Demichelis z Atlético Madrid - 5 mln euro
CM Fernandinho z Shakhtar Donetsk - 40 mln
RW Jesús Navas z FC Sevilla - 20 mln
CF Álvaro Negredo z FC Sevilla - 25 mln
ST Stevan Jovetic z AC Florenz - 26 mln

Kto odszedł:
CB Kolo Touré do Liverpoolu – za darmo
RB Maicon do AS Roma – za darmo albo za 3 mln £
LB Wayne Bridge do FC Reading – za darmo
CM Gareth Barry do Evertonu – wypożyczenie
LW Scott Sinclair do West Bromwich Albion – wypożyczenie
CF Roque Santa Cruz do Malagi – za darmo
ST Carlos Tévez do Juventusu – 9 mln euro

Sam już nie wiem ile jest w MC nazwisk, które gdzie indziej byłyby gwiazdami i filarami zespołu a tutaj stają się… jednymi z wielu. Czy Fernandinho zdominuje środek pola? Navas z Joveticiem będą podawali na gwałt? Negredo zostanie królem strzelców?
Może. To bardzo dobre transfery, ale czy zostaną wpasowane w zespół czy wepchnięte… czas pokaże. Zwłaszcza, że odejścia chyba nie zwalniają miejsca aż tak.
Transfery MC oceniam na plus, ale ze znakiem zapytania.

Chelsea FC
Kto przyszedł:
MANAGER Jose Mourinho
GK Mark Schwarzer z FC Fulham – za darmo
LW Willian z Anzhi Makhachkala – 35.5 mln euro
LW Christian Atsu z FC Porto – 4.1 mln i wypożyczony do Vitesse Arnheim
CM Marco van Ginkel z Vitesse Arnheim – 9.4 mln
CF Samuel Eto`o z Anzhi Makhachkala – za darmo
ST André Schürrle z Bayer 04 Leverkusen – 22 mln

Kto odszedł:
GK Ross Turnbull do Doncaster Rovers – za darmo
CB Jeffrey Bruma do PSV Eindhoven – 3 mln euro
RB Paulo Ferreira – koniec kariery
LW Florent Moluda do Trabzonspor – za darmo
LW Marko Marin do FC Sevilla - wypożyczenie
RW Yossi Benayoun – wolny kontrakt
RW Victor Moses do FC Liverpool – wypożyczenie
CF Romelu Lukaku do FC Everton – wypożyczenie

Moja wiara w CFC zawsze była duża. I najczęściej okazywało się, że na wyrost. Niby Willian i Schürrle to wspaniałe talenty a Eto’o za darmo… tylko jak to upchnąć w 11-tce? A co ważniejsze – jak zgrać i wygrać?
Mourinho? Wożący się od powrotu, w niezrozumiały sposób ubóstwiany przez kibiców, jak by to wszyscy już zapomnieli w jaki sposób odchodził. Poza tym nie ugrał nic z ach-i-och-i-fap Realem to z CFC da radę?
Transfery CFC oceniam na plus, ze znakiem zapytania może mniejszym niż w wypadku MC, ale to oddanie Lukaku znowu – komuś tam brakuje piątej klepki.

Arsenal FC
Kto przyszedł:
GK Emiliano Viviano z US Palermo – wypożyczenie za 1 mln euro
DM Mathieu Flamini z AC Milan – za darmo
AM Mesut Özil z Real Madrid – 50 mln
CF Yaya Sanogo z AJ Auxerre – za darmo

Kto odszedł:
GK Vito Mannone do AFC Sunderland – 2.4 mln euro
CB Sébastien Squillaci do SC Bastia – za darmo
CB Johan Djourou do Hamburger SV – wypożyczenie
LB André Santos do Flamengo – za darmo
DM Denílson do FC São Paulo – za darmo
RW Gervinho do AS Roma – 8 mln
ST Andrey Arshavin do Zenit St. Petersburg – za darmo
CF Marouane Chamakh do Crystal Palace – 1.2 mln

SZOK! S Z O K!! I 111 i oneone.
Co ja się napisałem o Arsenalu, co ja się napisałem o Wengerze, nawet on sam podobno lekko wspomniał, że jeśli nie będzie trofeum w tym sezonie to „pomyśli” o odejściu. Odważnie.
I co? I SZOK! Nie to, że Özil. Mógłby to być dowolny inny grajek z nazwiskiem, z dowolnie innego klubu. Napiszę to na grubo:
Wenger, manager Arsenalu, wydał pieniądze, duże pieniądze, takie pieniądze, na gwiazdę.
SZOK.
Teoretycznie powinienem się trzymać tego, że ten tekst powinien pojawić się przed startem ligowym. Więc teoretycznie nie wiem jak ktoś się sprawdzi. Ale mogę założyć (trafnie ), że Özil się sprawdzi. Dobrze się sprawdzi. Co z tego wyciągnie drużyna? Nie wiem. Ale jestem w szoku.
Transfery Arsenalu, pomimo sprzedaży Chamakha i Gervinho (którzy mieli być gwiazdami), oceniam (tak przez pryzmat tego jednego) na gigantyczny plus.

Tottenham Hotspur F.C.
Kto przyszedł:
CB Vlad Chiriches z Steaua Bukarest – 9.5 mln euro
DM Étienne Capoue z FC Toulouse – 11 mln
CM Paulinho z Corinthians – 19.7 mln
AM Christian Eriksen z Ajax Amsterdam – 13.5 mln
RW Érik Lamela z AS Roma – 30 mln
LW Nacer Chadli z FC Twente Enschede – 8.1 mln
CF Roberto Soldado z FC Valencia – 30 mln

Kto odszedł:
CB Steven Caulker do Cardiff City – 9.1 mln euro
CB Bongani Khumalo do Doncaster Rovers – wypożyczenie
CB William Gallas – wolny kontrakt
LB Benoît Assou-Ekotto do Queens Park Rangers – wypożyczenie
DM Tom Huddlestone do Hull City – 5.8 mln
CM Scott Parker do FC Fulham – 4.5 mln
CM Jake Livermore do Hull City – wypożyczenie
LW Gareth Bale do Real Madrid – 100 mln euro albo 85 mln £
LW Iago Falqué do Rayo Vallecano – wypożyczenie
ST Clint Dempsey Seattle Sounders FC – 6.8 mln

Zacznę znienacka, bowiem odnośnie odejść i to tych hmmm nisko-budżetowych. Otóż większość tych piłkarzy, jak nie wszyscy, było podstawą Tottenhamu. Teraz przeczesano ich żeby zrobić miejsce nowościom? Możliwe, tylko czy taka wymiana się zgra. Jasne, że dobrzy zawodowi piłkarze umieją się wkleić do zespołu niczym dzisiejszy magister wkleja „cytat” z wikiepdii. Ale to jest jednak liga angielska, najlepsza i najbardziej wymagająca.
Odnoście odejścia najgrubszego – dlaczego taka kwota a w funtach jeszcze większa? Bo taką podają i na stronach klubowych i na transfermarkt. Co do sporu o nią to zapraszam do opisania Realu. Co do oddania Bale’a hmmm powiem tak. To był symbol zespołu, pewnie mniejszy niż Messi w Barcelonie. Ale jeśli zyskało się na nim tyle pieniędzy i dzięki nim pozyskało takich grajków to… zgadzam się.
Uwielbiany przeze mnie Eriksen, który w takim zespole nie zginie, wielce zdolny Lamela, Paulinho, Soldado – mam nadzieję, że już teraz Spursi nie będą ciągnięci przez jednego zawodnika, ale wielu świetnych zrobi show.
Transfery Tottenhamu oceniam na największy plus ligi angielskiej, zwłaszcza że Arsenal dostał giganta za fakt. Nie za jakość. Nie mówię, że złą ale będę czekał na starcie Spursów z Arsenalem jak ****.

Liverpool FC
Kto przyszedł:
GK Simon Mignolet z AFC Sunderland – 10.6 mln euro
CB Mamadou Sakho z FC Paris Saint-Germain – 19 mln
CB Tiago Ilori z Sporting Lizbona – 8.25 mln
CB Kolo Toure z Manchester City – za darmo
LB Aly Cissokho z FC Valencia – wypożyczenie
RW Victor Moses z FC Chelsea – wypożyczenie
LW Luis Alberto z FC Sevilla – 8 mln
CF Iago Aspas z Celta Vigo – 9 mln

Kto odszedł:
GK Pepe Reina do SSC Neapel – wypożyczenie
CB Jamie Carragher – koniec kariery
DM Jay Spearing do Bolton Wanderers – 1.6 mln euro
CM Jonjo Shelvey do Swansea City – 5.9 mln
LW Dani Pacheco do AD Alcorcón – za darmo
LW Oussama Assaidi do Stoke City – wypożyczenie
LW Stewart Downing do West Ham United – 5.8 mln
CF Fabio Borini do AFC Sunderland – wypożyczenie
CF Andy Carroll do West Ham United – 17.5 mln

Powiem tak – Liverpool to Liverpool. Nie wiem kiedy nadejdą ciekawsze czasy dla tej drużyny. Jeśli nadejdą, oby nie. Transfery niby solidne, fajne nazwiska. Andy Carroll to przypadkiem nie był najdroższy Anglik wewnątrz ligi? Zabawne.
Transfery Liverpoolu oceniam na malutki plusik.

Prognoza na sezon 13/14?
1. ManCity
2. Tottenham
3. CFC
4. ManU
5. Arsenal
6. Liverpool


Primera División
FC Barcelona

Kto przyszedł:
LW Neymar z FC Santos – 57 mln euro
RW Bojan Krkic z AS Roma – dziwna sprawa, bo albo powrót z wypożyczenia albo… odkupienie za 13 mln, ale przecież grał w Milanie??
+ dorzucenie z FCBB
GK Oier Olazábal
CM Sergi Roberto
AM Rafinha

Kto odszedł:
CB Éric Abidal do AS Monaco – za darmo
CB Andreu Fontàs do Celta Vigo – 1 mln euro
CM Thiago Alcántara do FC Bayern München – 25 mln
AM Rafinha do Celta Vigo – wypożyczenie
RW Bojan Krkic do Ajax Amsterdam – wypożyczenie
CF David Villa do Atlético Madrid – 2.1 mln

Czyli właściwie przyszedł tylko Neymar. Ale z Krkicem to zabawne, bo chłopakiem miotają jak… mniejsza o porównanie i nigdzie się nie sprawdza. Czyżby klątwa Barcy? Zresztą więcej takich będzie.
Tak czy siak patrząc na nich to powinni 1-2 obrońców ściągnąć. A tu Neymar. Co można powiedzieć? Dużo. Ale mi się nie chce. Sezon, LM go zweryfikują. Na papierze, z Messim powinni niszczyć. Czy zniszczą? Nie mam bladego pojęcia.
Transfery FCB oceniam na mały minus. Mimo wszystko. Zresztą oddanie Thiago i Villi… no dobra, DV może ok., chociaż miał być uwielbiany.

Real Madrid C.F.
Kto przyszedł:
RB Daniel Carvajal z Bayern Leverkusen – 6.5 mln euro
DM Casemiro z FC São Paulo – 6 mln
CM Asier Illarramendi z Real Sociedad San Sebastián – 30 mln
AM Isco z FC Málaga – 30 mln
LW Gareth Bale z Tottenham Hotspur – 100 mln euro albo 85 mln £

Kto odszedł:
GK Antonio Adán – wolny transfer
CB Raúl Albiol do SSC Neapel – 12 mln euro
CB Ricardo Carvalho do AS Monaco – za darmo
AM Mesut Özil do FC Arsenal – 50 mln
AM Kaká do AC Milan – za darmo
RW José María Callejón do SSC Neapel – 9.5 mln
RW Pedro Leon do FC Getafe – 6 mln
CF Gonzalo Higuaín do SSC Neapel – 37 mln

Taaa, od czego by tu zacząć. To że Isco to fajnie, może mało fajnie że do nich. Ilość zmarnowanych talentów, graczy grających gorzej niż poprzednio – bardzo duża. Ale życzę mu jak najlepiej.
Illarramendi? Nie ogarniam za bardzo, ale biorąc pod uwagę sukces zespołu w poprzednim sezonie – ok.
Bale. W końcu Bale. Na usta ciśnie się wyjaśnienie dwóch spraw – czy on był Realowi potrzebny i czy ta cena była potrzebna? I jaka ona jest?
Potrzeba – nie umiem określić. Moim zdaniem zgoda na transfer w tej wyższej/niższej wysokości to przykład chorej rywalizacji z Barceloną. Ci wzięli Neymara, znane nazwisko i perspektywiczne, to przecież Śmietankowi nie mogli być gorsi. Tylko w czym gorsi? Że kupiliby tylko Isco i Illarramendiego, zatrzymali Özila może? Koszulki? Ale to Madryt, przynajmniej ta walnięta jego część.
Cena – zawyżona w ****. Bale nie jest tyle wart, nieważne jak ciągnął Tottenham. Nie jest. Natomiast rozliczenia kogo chcemy/kogo sprzedamy – to inna para kaloszy. Spursi podyktowali cenę… wg mnie zaporową. Oni woleli mieć tego Bale’a. Ale okazało się, że Real chce go też. I chce go bardzo. Nie wiadomo po co, ale bardzo. W ten sposób można osiągać dowolne kwoty za dowolnych grajków. I nic komu do tego – taki biznes.
Natomiast czy to jest 100/85 milionów czy jednak nie, czy Bale jest najdroższym piłkarzem świata czy nie – to jest wyłącznie sprawa Śmietankowych. Tak czy siak mogą powiedzieć, że mają dwóch najdroższych, w dowolnej konfiguracji, w zależności czy Kryśka woli na górze czy na dole i… tyle. Taka zabawa jest dobra dla sezonowców czy ludzi, którzy zawsze kibicują (w teorii) najlepszemu, bo najłatwiej.
Natomiast co do odejść (bo już się za długo rozpisałem) to… Özil jest niezrozumiały. Tarcia w klubach są różne. Ale okazuje się, że on może był naprawdę dobry. I naprawdę potrzebny.
Kaka? Mówiłem coś o zmarnowanych talentach? Callejon? Czy to nie miał być przypadkiem wielbiony wychowanek? Higuain, znowu marnotrawstwo najlepszego (poza Messim) gracza Argentyny. W mojej ocenie.
Pewnie to dobrze, że odeszli. Dla tych piłkarzy.
Transfery Realu oceniam na malutki plusik i z pewnością będą poddane analizie i ocenie po zakończeniu sezonu.

Atlético Madrid
Kto przyszedł:
GK Roberto Jiménez z Benfica Lissabon – 6 mln euro
GK Daniel Aranzubia z Deportivo La Coruna – za darmo
CB Toby Alderweireld z Ajax Amsterdam – 7 mln
CB Martin Demichelis z FC Málaga – za darmo
DM Josuha Guilavogui z AS Saint-Étienne – 10 mln
ST Leo Baptistao z Rayo Vallecano – 7 mln
CF David Villa z FC Barcelona – 2.1 mln

Kto odszedł:
GK Sergio Asenjo do FC Villarreal – wypożyczenie
GK Joel Robles do FC Everton – 4 mln euro
CB Martin Demichelis do Manchester City – 5 mln
CB Cata Díaz do Club Atlético Boca Juniors – za darmo
LB Domingo Cisma do FC Elche – za darmo
RB Silvio do Benfica Lissabon – wypożyczenie
CM Ruben Perez do FC Elche – wypożyczenie
AM Rúben Micael do Sporting Braga – 3 mln
LW Pizzi do Benfica Lissabon – 6 mln
CF Falcao do AS Monaco – 60 mln

Gdzieś ostatnio słyszałem/czytałem laurkę na temat tego co dzieję się w Atletico. Faktycznie – z Falcao to było sielankowo ale jak prześledzicie ostatnich oddanych napastników: Falcao, Aguero, Forlan, Torres. Robi wrażenie, a teraz hodują a właściwie będą czerpać owoce z hodowli Diego Costy. Naprawdę inny Diego ale Simeone , jeśli będzie nadal na stanowisku, ma co robić i przynosi to efekt. Co prawda może miliony z Falcao nie poszły aż tak jak miliony z Bale’a, ale trzeba wiedzieć z jakimi problemami finansowymi boryka się liga hiszpańska.
Z uwagi na politykę klubu uznaję transfery za dobre, ale nie oceniam.

Valencia CF
Kto przyszedł:
DM Oriol Romeu z Chelsea – wypożyczenie
DM Javi Fuego z Rayo Vallecano – za darmo
AM Míchel z UD Levante – 0.4 mln euro
RW Dorlan Pabón z CF Monterrey – 8 mln
CF Hélder Postiga z Real Saragossa - 3 mln
CF Nelson Valdez z Rubin Kazan – 3 mln

Kto odszedł:
LB Aly Cissokho do FC Liverpool – wypożyczenie
DM David Albelda – koniec kariery
DM Fernando Gago do Club Atlético Boca Juniors – 1.7 mln euro
CM Tino Costa do Spartak Moskau – 7 mln
RW Jonathan Viera do Rayo Vallecano – wypożyczenie
CF Roberto Soldado do Tottenham Hotspur – 30 mln
CF Nelson Valdez do Al-Jazira (Abu Dhabi) – 3 mln

A to właśnie kolejny przykład jak wyglądają finanse klubów, które jakoś dziwnie nie czerpią zysków z wielkiej oglądalności. Ktoś powie – kto chce oglądać nie-Barcę i nie-Real? Ja zapytam – kto w takim razie chce oglądać Barcę i Real w dwudrużynowej lidze. Bo prędzej czy później reszta zbierze się do kupy i ich kopsie. Co prawda nowy kontrakt ma od 16/17 sezonu to zmienić, ale co zostanie do tego czasu?
Przykładem może być tutaj Soldado. Ładna sprzedaż a co w zamian?
Transfery Valencii oceniam na minus, chociaż rozumiem sytuację.

Málaga CF
Kto przyszedł:
CB Flávio Ferreira z Académica Coimbra – 0.5 mln euro
CB Marcos Angeleri z Estudiantes de La Plata – 0.2 mln
LB Vitorino Antunes z FC Paços de Ferreira – 1.25 mln
CM Fernando Tissone z Sampdoria Genua – za darmo
AM Bobley Anderson z Wydad Athletic Club Casablanca – 1 mln
LW Bartlomiej Pawlowski z Widzew Łódź – wypożyczenie
CF Mounir El Hamdaoui z AC Florenz – wypożyczenie
CF Roque Santa Cruz z Manchester City – za darmo

Kto odszedł:
GK Rubén do Rayo Vallecano – za darmo
CB Martín Demichelis do Atlético Madrid – za darmo
DM Manuel Iturra do FC Granada – za darmo
DM Jérémy Toulalan do AS Monaco – 5 mln euro
AM Júlio Baptista do EC Cruzeiro Belo Horizonte – za darmo
AM Isco do Real Madrid – 30 mln
RW Joaquín do AC Florenz – 1.8 mln
ST Sebastián Fernández do Rayo Vallecano – za darmo
CF Javier Saviola do Olympiakos Piräus – za darmo
CF Edinho do Sporting Braga – za darmo

Kolejny piękny zespół na który liczyłem i który… skończył się już praktycznie. Urzędnicy zaczęli, szejk pociągnął a UEFA skończyła. I tak z drużyny, która mogła być konkurencją dla Barcy, Realu i Atletico, z Isco-gwiazdą jak Bale’m mam… nic nie mamy chyba. Najzabawniejszą sprawą jest odejście Demichelis do Ateltico a tam go sprzedali za 5 melonów. Genialne. Jak z FM.
Transfery Malagi są oczywiście na minus, ale nie można ich winić. Klub to klub.

Sevilla FC
Kto przyszedł:
GK Beto z SC Braga – 2 mln euro
CB Nicolás Pareja z Spartak Moskwa – wypożyczenie
RB Diogo Figueiras z FC Paços de Ferreira – 1 mln
DM Stéphane Mbia z Queens Park Rangers – wypożyczenie
DM Vicente Iborra z Levante UD – 6 mln
DM Daniel Carriço z FC Reading – wypożyczenie
CM Sebastián Cristóforo z CA Peñarol Montevideo – 2.25 mln
LW Denis Cheryshev z Real Madryt – wypożyczenie
LW Vitolo z UD Las Palmas – 3.2 mln
LW Marko Marin z FC Chelsea – wypożyczenie
ST Raul Rusescu z Steaua Bukareszt – 2.5 mln
CF Kévin Gameiro z FC Paris Saint-Germain – 7.5 mln
CF Carlos Bacca z FC Brügge – 7 mln

Kto odszedł:
GK Andrés Palop do Bayer 04 Leverkusen – za darmo
CB Alexis do Getafe CF – za darmo
CB Alberto Botía do Elche CF – wypożyczenie
CB Emir Spahic do Bayer 04 Leverkusen – 0.4 mln euro
LB Antonio Luna do Aston Villa – 2 mln
DM Geoffrey Kondogbia do AS Monaco – 20 mln
DM Gary Medel do Cardiff City – 13 mln
CM Tiberio Guarente do Catania Calcio – wypożyczenie
CM Javi Hervás do Hércules CF – wypożyczenie
RW Miroslav Stevanovic do Elche CF – wypożyczenie
RW Jesús Navas do Manchester City – 20 mln
LW Manu del Moral do Elche CF – wypożyczenie
LW Luis Alberto do FC Liverpool – 8 mln
CF Babá do Levante UD – wypożyczenie
CF Álvaro Negredo do Manchester City – 25 mln
CF Lautaro Acosta do Club Atlético Lanús – za darmo

A to powtórka z rozrywki, czyli bieda. Kupa przyszła, kupa odeszła, nazwiska niektórych nawet ciekawe: Marin, Gameiro. Co z tego?
Transfery Sevilli oceniam na mały minus. I też nie ma się co dziwić.

Prognoza na sezon 13/14?
1. FCB
2. Real Madryt
3. Atletico
4. Sevilla
5. Valencia
6. Malaga


Serie A
SSC Napoli

Kto przyszedł:
GK Pepe Reina z FC Liverpool – wypożyczenie
GK Rafael z FC Santos – 5 mln euro
CB Raúl Albiol z Real Madryt – 12 mln
LB Pablo Armero z Udinese Calcio – 4 mln
RW José María Callejón z Real Madryt – 9.5 mln
LW Dries Mertens z PSV Eindhoven – 9.7 mln
CF Gonzalo Higuaín z Real Madryt – 37 mln
CF Duván Zapata z Estudiantes de La Plata – 7.5 mln

Kto odszedł:
GK Morgan De Sanctis do AS Roma – 0.5 mln
CB Leandro Rinaudo do AS Livorno – za darmo
CB Alessandro Gamberini do FC Genua – wypożyczenie
CB Hugo Campagnaro do Inter Mediolan – za darmo
LB Andrea Dossena do AFC Sunderland – za darmo
DM Wálter Gargano do FC Parma – wypożyczenie
CM Luca Cigarini do Atalanta Bergamo – 2.2 mln
AM Cristian Chávez do PAS Giannina – za darmo
RW Mario Santana do FC Genua – 3 mln
CF Erwin Hoffer do Fortuna Düsseldorf – 0.5 mln
CF Edinson Cavani do FC Paris Saint-Germain – 64.5 mln
+ wiele innych wypożyczeń i współwłaścicielstw, jak to w lidze włoskiej

Złośliwi nazywają ich „śmieciarzami”. Problem Włoch i gospodarki odpadami to jest temat na inną bajkę i nie chce mi się tego rozwijać. Natomiast jeśli dzięki temu klub się rozwija – to dlaczego nie?
A rozwinął się bardzo interesująco. Ściągnięto jakieś 10% Realu Madryt, co samo w sobie nie jest dla mnie takie fajne, ale liczę że Callejon i Higuain odzyskają to coś co mają, to będzie dla nich drugi oddech, jak dla Pirlo w Juve.
Sprzedano niby kolejną gwiazdę SerieA – Cavaniego, ale Hamsik został. Czyli perspektywy są jak najbardziej świetlane.
Transfery Napoli oceniam na spory plus.

AC Milan
Kto przyszedł:
GK Ferdinando Coppola z FC Turyn – za darmo
CB Matías Silvestre z Inter Mediolan – wypożyczenie
CB Cristian Zapata z FC Villarreal – 6 mln
CM Andrea Poli z Sampdoria Genua – 3 mln
CM Riccardo Saponara z FC Empoli – 3.8 mln
AM Kaká z Real Madryt – za darmo
LW Valter Birsa z FC Genua – za darmo
CF Alessandro Matri z Juventus – 11 mln

Kto odszedł:
CB Mario Yepes do Atalanta Bergamo – za darmo
CB Bartosz Salomon do Sampdoria Genua – 1.7 mln
LB Dídac Vilà do Real Betis Sevilla – wypożyczenie
LB Taye Taiwo do Bursaspor – za darmo
LB Luca Antonini do FC Genua – za darmo
DM Rodney Strasser do FC Genua – 4 mln
DM Massimo Ambrosini do AC Florenz – za darmo
DM Mathieu Flamini do FC Arsenal –za darmo
CM Bakaye Traoré do Kayseri Erciyesspor – wypożyczenie
CM Attila Filkor do LB Châteauroux – wypożyczenie
AM Kevin-Prince Boateng do FC Schalke 04 – 10 mln
+ wiele innych wypożyczeń i współwłaścicielstw, jak to w lidze włoskiej

Oaza szczęśliwej starości. Enklawa geriatryczna. MilanLab. Ogólnie długowieczni grajkowie zawsze mieli tutaj dobrze. Teraz chyba jednak przyszedł czas dla młodych, zresztą słyszę o tym od dwóch sezonów już? O kondycji Milanu bardziej niż średni wiek drużyny, transfery czy nawet miejsce w lidze świadczy zainteresowanie Berlusconiego. A to ostatnio… jest słabiutkie.
Stąd i transfery jak widać, zwłaszcza puszczenie Boatenga i kupienie Matriego. Jak do tego dorzucić powrót Kaki, który… szkoda gadać.
Transfery Milanu oceniam na spory minus.

ACF Fiorentina
Kto przyszedł:
GK Gustavo Munúa z UD Levante – za darmo
DM Massimo Ambrosini z AC Milan – za darmo
RM Juan Cuadrado z Udinese Calcio – 5 mln
AM Marko Bakic z FC Turyn – 2.5 mln
AM Josip Ilicic z US Palermo – 9 mln
RW Joaquín z FC Málaga – 1.8 mln
LW Oleksandr Iakovenko z RSC Anderlecht – za darmo
CF Ante Rebic z RNK Split – 4.5 mln
CF Mario Gómez z FC Bayern München – 15.5 mln

Kto odszedł:
RM Rômulo do Hellas Verona – wypożyczenie
RM Mattia Cassani do FC Parma – wypożyczenie
RM Lorenzo De Silvestri do Sampdoria Genua – wypożyczenie
ST Stevan Jovetic do Manchester City – 26 mln
ST Adem Ljajic do AS Roma – 11 mln
CF Mounir El Hamdaoui do FC Málaga – za darmo
CF Khouma Babacar do Modena FC 1912 – wypożyczenie
CF Luca Toni do Hellas Verona – za darmo
+ wiele innych wypożyczeń i współwłaścicielstw, jak to w lidze włoskiej

Odeszli Ljajic i Jovetic a pojawił się znienacka Gomez. Mario nie jaki, z Monachium. W Fiorentinie. To że Bayern się go pozbył to jedna para kaloszy. To że trafił do Włoch, do Florencji, za 15 melonów? No no…
Transfery Fiorentiny oceniam na ostrożny malutki plusik.

Udinese Calcio
Kto przyszedł:
GK Francesco Benussi z US Palermo – za darmo
GK Orestis Karnezis z Panathinaikos Athen – 0.8 mln
GK Ivan Kelava z GNK Dinamo Zagreb – 0.6 mln
CB Alexandre Coeff z RC Lens – 1 mln
CB Naldo z FC Granada – 0.5 mln
CB Igor Bubnjic z Slaven Belupo Koprivnica – 1.5 mln
RB Silvan Widmer z FC Granada – 0.75 mln
DM Jádson z Botafogo FR Rio de Janeiro – 2.5 mln
CM Valerio Verre z AS Roma – 2.5 mln
CM Bruno Fernandes z Novara Calcio 1908 – 2.5 mln
AM Frano Mlinar z NK Inter Zapresic – 1 mln
CF Nicolás López z AS Roma – 1 mln
CF Javi Acuña z FC Girona – za darmo
Średnia wieku 22 lata

Kto odszedł:
CB Mehdi Benatia do AS Roma – 13.5 mln
LB Pablo Armero do SSC Neapel – 4 mln
DM Willians do SC Internacional Porto Alegre – 2 mln
RM Juan Cuadrado do AC Florenz – 5 mln
RM Antonio Candreva do Lazio Rom – 1.7 mln
+ wiele innych wypożyczeń i współwłaścicielstw, jak to w lidze włoskiej + wolnych transferów wyjątkowy nadmiar w Udine

Klub stawia na młodzież. Bardzo bardzo, nawet patrząc przez pryzmat włoskiej ligi wychowankami stojącej, z racji oczywiście braku większej kaski. To ciekawy eksperyment, może za rok-dwa któreś z tych nazwisk zapragnie mieć Real a wtedy? Pęknie kolejna setka?
Transferów Udinese nie oceniam, bo jakoś się nie da.

AS Roma
Kto przyszedł:
GK Morgan De Sanctis z SSC Neapel – 0.5 mln
GK Lukasz Skorupski z Gornik Zabrze – 0.9 mln
CB Mehdi Benatia z Udinese Calcio – 13.5 mln
CB Tin Jedvaj z GNK Dinamo Zagreb – 5 mln
RB Maicon z Manchester City – za darmo
CM Valerio Verre z FC Genua 1893 – 2.5 mln
CM Kevin Strootman z PSV Eindhoven – 16.5 mln
RW Gervinho z Arsenal – 8 mln
RW Babù z Paganese Calcio 1926 – za darmo
RW Gianluca Caprari z Delfino Pescara 1936 – 2 mln
LW Giammario Piscitella z FC Genua 1893 – 1.5 mln
ST Adem Ljajic z AC Florenz – 11 mln
CF Mattia Destro z FC Genua 1893 – 4.5 mln

Kto odszedł:
GK Gianluca Curci do FC Bologna – wypożyczenie
GK Maarten Stekelenburg do FC Fulham – 5.6 mln
CM Panagiotis Tachtsidis do FC Genua 1893 – 3 mln
CM Matteo Brighi do FC Turin – brak ceny
AM Simone Perrotta – koniec kariery
RW Érik Lamela do Tottenham Hotspur – 30 mln
RW Babù do Lleida Esportiu – za darmo
RW Bojan Krkic do FC Barcelona – 13 mln
LW Marco D`Alessandro do AC Cesena – wypożyczenie
CF Pablo Osvaldo do FC Southampton – 15 mln
+ wiele innych wypożyczeń i współwłaścicielstw, jak to w lidze włoskiej

Oddano Stekelrnburga, przyszedł De Sanctis i Skorupski. Broni starszy i bardziej doświadczony, ale jeśli Polakowi dopisze szczęście to może zagrzać w Wiecznym Mieście dłużej. I niekoniecznie ławę, talent ponoć ma.
A z reszty to Gervinho, Strootman, utalentowani Caprari, Destro i Ljajic. Patrząc tylko na stratę Lameli… jest ciekawie. Bo i nadal gra Totti
Transfery Romy oceniam na plus.

F.C. Internazionale Milano
Kto przyszedł:
GK Juan Pablo Carrizo z Lazio Rom – za darmo
CB Hugo Campagnaro z SSC Neapel – za darmo
CB Marco Andreolli z Chievo Verona – za darmo
CB Rolando z FC Porto – wypożyczenie
CB Matías Silvestre z US Palermo – 6 mln
CB Luca Caldirola z AC Cesena – 0.75 mln
DM Gaby Mudingayi z FC Bologna – 0.75 mln
CM Saphir Taider z FC Bologna – 5.5 mln
AM Rubén Botta z AS Livorno – za darmo
LW Diego Laxalt z Defensor Sporting Club – 2.3 mln
CF Mauro Icardi z Sampdoria Genua – 6 mln
CF Ishak Belfodil z FC Parma – 7.5 mln

Kto odszedł:
CB Matías Silvestre do AC Mailand – wypożyczenie
CB Matteo Bianchetti do Hellas Verona – 0.5 mln
CB Luca Caldirola do SV Werder Bremen – 2.25 mln
RB Giulio Donati do Bayer 04 Leverkusen – 3 mln
CM Joel Obi do FC Parma - wypożyczenie
CM Dejan Stankovic – koniec kariery
RM Ezequiel Schelotto do US Sassuolo – wypożyczenie
ST Samuele Longo do Hellas Verona – wypożyczenie
ST Antonio Cassano do FC Parma – za darmo
CF Riccardo Bocalon do FBC Unione Venezia – brak ceny
+ wiele innych wypożyczeń i współwłaścicielstw, jak to w lidze włoskiej

W Interze przyszedł/wyszedł raczej cienko i bez szału. Tutaj akurat mało mnie to interesuje, oliwa sprawiedliwie pływa.
Transferów nie oceniam.

Na koniec najlepsze i najwspanialsze
Juventus FC
Kto przyszedł:
CB Angelo Ogbonna z FC Turin – 13 mln
LB Federico Peluso z Atalanta Bergamo – 4.8 mln
LM Elvis Kabashi z Empoli Primavera – 1.8 mln
ST Carlos Tévez z Manchester City – 9 mln
CF Simone Zaza z Sampdoria Genua – 3.5 mln
CF Fernando Llorente z Athletic Bilbao – za darmo

Kto odszedł:
GK Laurentiu Branescu do SS Juve Stabia – wypożyczenie
CB Alberto Masi do Ternana Calcio – 2 mln
LB Reto Ziegler do US Sassuolo – wypożyczenie
DM Felipe Melo do Galatasaray Istanbul – 3.75 mln
CM Luca Marrone do US Sassuolo – 4.5 mln
CM Luca Castiglia do FC Empoli – wypożyczenie
RW Jorge Martínez do Novara Calcio 1908 – wypożyczenie
RW Emanuele Giaccherini do AFC Sunderland – 7.5 mln
CF Alessandro Matri do AC Mailand – 11 mln
CF Richmond Boakye do FC Elche – wypożyczenie
CF Simone Zaza do US Sassuolo – 2.5 mln
CF Manolo Gabbiadini do Sampdoria Genua – 5.5 mln
CF Nicolas Anelka do West Bromwich Albion – za darmo
CF Vincenzo Iaquinta – wolny transfer
+ wiele innych wypożyczeń i współwłaścicielstw, jak to w lidze włoskiej

Ogbonna to ciekawe, nawet jak zza miedzy. Ciekawe ile pogra, chyba że na wielu frontach. A tak to same sukcesy. Oczywiście nie na miarę lodów za sto melonów, ale raz że opchnięto frajerom Matriego. Dwa, że zniknęli Anelka, Bendtner a trzy to przede wszystkim zakończenie Melo-dramatu. W końcu, w mordę. Ile można.
Smuci trochę pozbycie się Giaccheriniego, czemu Conte był przeciwny, ale oni tam muszą się jeszcze dotrzeć w dogadywaniu. Natomiast W KOŃCU w klubie są napastnicy nie tylko z nazwy.
Carlos Tevez – kiedyś jeszcze brałbym go jak komornik telewizor. Po tym wszystkim co pokazał nadal wiem, że strzela gole, świetnie się zastawia i ustawia. Ale charakter – zagadka. No i tak 10tka na koszulce. To jest dramat i skurw*. Niby nie można nosić żałoby długo, ale bez przesady. Niewybaczalna sprawa.
Fernando Llorente – za darmo. Taki ktoś, idealne uzupełnienie dla Teveza, idealny do wrzutek kiedy klepanka po ziemi zawodzi. Za darmo, tylko czy przenosiny z takiego wsobnego klubu jak Bilbao odbędą się bezboleśnie?
Tak czy siak – do najlepszej linii pomocy we Włoszech, a jednej z czołowych na świecie, w końcu dodano dwóch realnych napastników. Oby to zadziałało, nie mówię że LM od razu, ale kurde… mistrz kraju powinien mieć najlepszego strzelca przynajmniej w pierwszej trójce.

Prognoza na sezon 13/14?
1. Juventus
2. Napoli
3. Roma
4. Milan
5. Fiorentina
6. Inter
7. Udinese


Na koniec jeszcze moja czołówka transferowa z tych co wyżej:
8. MANAGER Jose Mourinho w Londynie – jak to? Znowu CFC i ten wstrętny Abramowicz? Z mega-ultra-najlepszego-ach-i-och klubu, dla którego był stworzony i miał mieć wszystko? To chyba degradacja albo życie pozagrobowe
*
7. LW Neymar z FC Santos do FCB – czyli jednak telenowela skończona, teraz pora na upadek lub chwałę mega-duetu z Messim. Swoją drogą ciekawe czy Santos odzyskał chociaż część tego co stracił utrzymując Neymara?
*
6. CF Falcao z Atletico Madryt do AS Monaco – ale że do Monako?
*
5. CF Mario Gómez z FC Bayern München do Fiorentiny – ale że do Florencji?
*
4. LW Gareth Bale z Tottenham Hotspur do Realu Madryt – głównie jednak kasa. Głupia, przypominająca Avatara w stylu „wydam miliard żeby zarobić trzy”. Nowa jakość - pyrrusowy marketing?
*
3. Transfery Napoli – śmietankowo w Kampanii? Oby oby Higuain błyszczał jak potrafi.
*
2. Transfery Tottenhamu – na bazie genialnej kaski za Bale’a. Inteligentne, przyszłościowe acz już teraz grające cudnie. Gdyby tak w LM…
*
1. AM Mesut Özil z Real Madrid do Arsenal – niekwestionowany szok za nazwisko, szok za nazwisko managera, po prostu nawet brygada arcymistrzów radzieckich nie wymyśliłaby takiego ruchu. Król letniego okna, Wenger I Zdziwko

W tym

W tym sezonie nie siedzę za dużo w piłce nożnej, ale przed chwilą wszedłem na tabelę ligi angielskiej i... WTF?! Czy poza przyjściem Oezila i odejściem Fergusona coś mnie ominęło? Połamali komuś nogi? Trenerzy przeszli na polską myśl szkoleniową? Apokalipsa? Arsenal pierwszy (haha! ), Manchester ósmy (:O).

W ogóle to Roma w formie o_O

i jakie

bramki wpadają... po siatce

Re: i jakie

Lord Bart napisał(a):
bramki wpadają... po siatce
________
No, ten "gol" Kießlinga był genialny . I jeszcze chyba mecz powtórzą. Ale Kießling zachował się naprawdę nie fair-play. Dobrze widział, że gola nie było i złapał się za głowę, a potem nie dość, że sędziemu nie powiedział, że gola nie było, to jeszcze wmawiał mu, że był. Wielka gwiazda. A tak w ogóle to Klich jest w formie. Zaliczył aż cztery asysty w jednym meczu! Niech Moc będzie z Wami.

...

Z kolegą założyłem się, że Arsenal przegra ligę (on twierdzi, że wygra) obawiam się, że stracę swoje 5zł Nie wiem czy to Arsenal jest taki dobry, czy MU, $ity i Chelsea po prostu są w słabszej formie.

Borussia Dortmund - VfB Stuttgart 6:1

Dzisiaj Borussia Dortmund zagrała kapitalny mecz inaugurujący kolejną kolejkę Bundesligi. Kapitalny mecz rozegrał Robert, ale o tym później, bo najpierw opiszę inny mecz, wcześniejszy BvB.

Borussia Dortmund - Hamburger SV 6:2

Ten mecz odbył się bardzo dawno temu, wiem. Jakieś dwa miesiące temu, ale ja po prostu nie mogę tego tak zostawić .

A więc, było to spotkanie, w którym Dortundczycy mieli ogromną przewagę. Oddali ponad 30 strzałów, gdy ich rywale tyle, że możnaby je policzyć na palcach jednej ręki. Szybko zdobyli dwie bramki i wydawało się, że ze spokojem wygrają, jednak tak nie było. Stracili dwie głupie bramki, lecz jednak później zdobyli aż cztery. Dwie z nich strzelił Robert . Wygrali wysoko i zasłużenie.

Borussia Dortmund - VfB Stuttgart 6:1

Mecz odbył się dzisiaj wieczorem. Było to pierwsze spotkanie w tej kolejce Bundesligi.

Mecz był bardzo jednostronny. Wygrała drużyna gospodarzy, wygrywając wysoko, bo aż 6:1.

Na początku Borussia przeprowadziła kilka bardzo ładnych akcji. Szybko straciła gola po rzucie rożnym. Szybko jednak odpowiedziała na tę bramkę gości. W 18 minucie wicemistrzowie Niemiec zdobyli wyrównujące trafienie. Po kornerze, z którego dośrodkowywał Sahin, piłkę do siatki głową skierował Sokratis. Była to pierwsza bramka Greka w barwach nowego klubu.

Trzy minuty potem Borussia wyszła na prowadzienie za sprawą swego skrzydłowego, Marco Reusa, który przytomnie zachował się w polu karnym rywali, strzelając z dosyć ostrego konta.

Do przerwy było 2:1 dla BvB, ale w końcówce pierwszej części tego widowiska miała miejsce duża kontrowersja. W polu karnym Dortmundczyków przewrócił się zawodnik Stuttgartu (niestety nie wiem kto). Sędzia dość długo zastanawiał się co zrobić. Początkowo wskazał na "jedenastkę", ale po długiej naradzie ze swoimi asystentami zmienił jednak decyzję. Ale jak dla mnie była bardzo dziwna i niezrozumiała, bowiem nakazał on wznowić grę Borussi od... rzutu sędziowskiego. Nie wiem dlaczego. Moim zdaniem są tylko trzy możliwości w takim przypadku. Jedna z nich to podyktowanie rzutu karnego i ukaranie Großkreutza żółtym kartonikiem. Druga z nich, to pokazanie żółtej kartki graczowi gości za symulację i podyktowanie rzutu wolnego dla Dortmundu. Trzecia opcja, to puszczenie gry i dopiero w jakiejś przerwie pokazanie kartki symulantowi. Ale rzut sędziowski? Jest to wysoko notowany arbiter. Zapewne zna lepiej przepisy niż kibice, ale nawet Borek nie wiedział o co chodzi .

A więc do przerwy Borussia prowadziła ze Stuttgartem 2:1. Potem był już tylko festiwal Roberta Lewandowskiego. W bodajże 54 minucie zdobył gola po podaniu Reusa piętką w polu karnym. Nim zakończyłem się cieszyć, patrzę, a tu kolejna akcja gospodarzy i po raz kolejny Robert . Jak to wyliczył Borek (swoją drogą dobry komentator) strzelił te dwie bramki w obrębie jednej minuty i siedmiu sekund . Naprawdę klasa światowa. Kilkanaście minut później Kuba oddał strzał, piłka trafiła w poprzeczkę, a Robert podbiegł do piłki, oddał strzał z bliskiej odległości i w ten sposób zdobył pierwszego hat-tricka w tym sezonie . I to klasycznego . Jestem zadowolony po dzisiejszym wieczorze. Jeszcze zaliczył asystę przy trafieniu Aubemayanga.

Jestem bardzo, ale to bardzo zadowolony z jego występu. Mam nadzieję, że w środę zagra równie dobrze.

A więc przyszedł czas na oceny. I teraz będę oceniał zawodników w stopniach (skala 1-10).

Weidenfeller - 8; zagrał 300 mecz w Bundeslidze, stracił gola, przy którym nie miał nic do powiedzenia. Großkreutz - 6; nie zagrał dobrego spotkania; dużo złych wyborów i kilka błędów w defensywie. Sokratis - 8; grał solidnie w obronie i zdobył gola. Hummels - 7; był mało pod grą; nie widziałem w tym meczu żadnej kapitalnej piłki w jego wykonaniu. Schmelzer - 6.5; widać, że nie doszedł do tej swojej optymalnej formy sprzed kontuzji. Bender - 7.5; dużo biegał, był pod grą. Sahin - 8; asysta po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i dobre spotkanie w wykonaniu tego tureckiego pomocnika. Kuba - 7.5; nie było to jakieś kapitalne spotkanie w wykonaniu naszego kapitana, ale źle też nie zagrał. Mchitarjan - 7; nie widziałem go w tym meczu, niczym nie zabłysnął, ale asystę jednak zaliczył. Reus - 9; gol i kapitalna asysta. Robercik - 10; trzy bramki oraz asysta to chyba wystarczające wytłumaczenie tej oceny.
Rezerwowi: Durm - za krótko grał. Aubemayang - 8; strzelił gola. Schieber - 5.5; nie grał długo, teraz Klopp dał mu zagrać aż 20 minut i... zagrał tragicznie. Biegał, jakby mu sił brakowało, tracił wszystkie piłki. Nie wiem, dlaczego Borussia go kupiła przed początkiem poprzedniego sezonu. Przecież gość jest tragiczny.

Borussia wygrała, mam tylko nadzieję, że Bayern jutro przegra. Chociaż na to liczę, to w to bardzo wątpię, bo w końcu Hoffenheim nie jest drużyną, która byłaby w stanie pokonać takiego giganta europejskiego futbolu, jakim niewątpliwie jest Bayern Monachium. Skoro Bawarczycy w poprzednim sezonie pokonali Barcelonę w dwumeczu aż 7:0, to myślę, że z łatwością pokonają klub, który ledwo utrzymał się w pierwszej lidze. No, ale zobaczymy . Niech Moc będzie z Wami.

"Czerwone Diabły" chcą Linetty`ego!

Niewiarygodne. Manchester United zainteresowany jest piłkarzem Lecha Poznań - Karolem Linettym!

Nie wierzę w to. Jest młody, to fakt. Jest utalentowany, to też fakt. Ale on nie nadaje się jeszcze na to, by być graczem mistrza Anglii. Jakby to był Zieliński, to bym się mniej martwił. Ale on? Nawet nie ma miejsca w podstawowej jedenastce "Kolejorza". Więc... Za wcześnie. A cena, jaką proponują za niego, to też jest masakryczna. Aż 4 miliony funtów!

Mam nadzieję, że nie pójdzie tam, bo nie miałby nawet miejsca na ławce. Niech Moc będzie z Wami.

Re: "Czerwone Diabły" chcą Linetty`ego!

Ale by pewnie dużo zarabiał, a w dzisiejszej piłce wiele osób godzi się na ławkę, jeżeli dostaje dużo kasy. Nie neguje takiego zachowania bo sam, gdybym był piłkarzem, taka sprawa by mi odpowiadał ;D. Przychodzę na treningi, robię to co lubię, nie muszę się męczyć ani stresować na meczach, a kasiora wpływa

Borussia Dortmund - Arsenal Londyn 0:1

Mam zamiar w tym poście opisać mecz Borussi Dortund z Arsenalem Londyn, lecz najpierw jednak spotkanie wicemistrza Niemiec z Napoli.

Napoli - Borussia Dortmund 2:1

Mecz, który odbył się na początku tej edycji Champions League. Spotkanie tzw. "grupy śmierci" (w której ponownie znajduje się Borussia ). Napoli niestety wygrało .

W pierwszej połowie na Dortmund spadły wszystkie nieszczęścia. Najpierw stracili bramkę (zdobył ją Higuain). Minutę później stracili swego trenera. Ale tak naprawdę to Klopp zachował się głupio. Ta scena... Wyglądał jak jakiś wilkołak . Ale nieważne. Minutę przed końcem pierwszej części gry stracili Hummelsa (trzeciego kapitana). Musiał opuścić płac gry z powodu kontuzji. A w ostatniej stracili kapitana - Weidenfellera, który obejrzał czerwony kartonik po zagraniu piłki ręką poza polem karnym. Dwie wykorzystane zmiany do przerwy. Naprawdę myślałem, że się załamię . To była jakaś totalna masakracja, jakby to powiedział jeden genialny komentator w Fifie .

Druga część meczu też nie była lepsza. Stracona bramka z rzutu wolnego i stracony ząb rezerwowego golkipera - Langeraka . Dopiero pod koniec zdobyliśmy (Borussia) gola. Tylko, że za sprawą zawodnika rywali, który zdobył "swojaka".

Borussia przegrała, i co tu dużo mówić, Napoli było zdecydowanie lepszą drużyną i wygrało.

Borussia Dortmund - Arsenal Londyn 0:1

Dobrze, przejdźmy teraz do spotkania, które odbyło się w środę w ramach czwartej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów na Signal Iduna Park w Dortmundzie.

Borussia była zdecydowanie lepszą ekipą w tym meczu. Tak jak powiedział Robert po tym spotkaniu - Dortmundczycy mieli cztery, pięć dogodnych sytuacji do zdobycia bramki, a goście tak naprawdę jedną. I to oni wygrali.

Ten mecz można nazwać "polskim", ponieważ w nim zagrała dwójka przyjaciół poza boiskiem, którzy grają w dwóch innych drużynach. Niestety, tym razem mój idol nie pokonał Szczęsnego . Tak samo Kuba. Ani nikt inny. Niestety. Miejmy nadzieję, że Borussia wygra dwa następne mecze w Champions League.

No to przyszedł czas na oceny .

Weidenfeller - 7; nie miał dużo do roboty, przy straconym golu nie miał nic do powiedzenia. Großkreutz - 6; dużo złych wyborów i niedokładnych podań. Sokratis - 6; błąd przy straconej bramce. Subotić - 6.5; też błąd przy golu. Schmelzer - 6; błędy w defensywie. Sahin - 7; w miarę dobry mecz, dużo odbiorów. Bender - 6.5; mało odbiorów, też błąd przy golu. Kuba - 8; był bardzo aktywny i widoczny. Mchitarjan - 7; nie był pod grą. Reus - 8; był bardzo aktywny. Robercik - 8; bardzo aktywny.

Teraz trwa mecz Borussi z Wolfsubgiem. Finaliści poprzedniej edycji Ligi Mistrzów prowadzą 1:0 po golu Reusa z rzutu wolnego. Niech Moc będzie z Wami.

Re: Borussia Dortmund - Arsenal Londyn 0:1

Mistrz Mateusz napisał:
Teraz trwa mecz Borussi z Wolfsubgiem. Finaliści poprzedniej edycji Ligi Mistrzów prowadzą 1:0 po golu Reusa z rzutu wolnego. Niech Moc będzie z Wami.


-----------------------

Chyba w tej kolejce Moc nie była z fanami BVB

Niech Moc będzie z Wami.

Borussia

A co, Ty też jesteś kibicem Borussi? Niech Moc będzie z Wami.

Re: Borussia

Nie, jestem fanem Bayernu

Niech Moc będzie z Wami.

Bayern

Aha, bo ta emotikonka mnie zmyliła . Niech Moc będzie z Wami.

Re: Bayern

To nie wiesz, że każdy Niemiec jest za Bayernem?

Re: Re: Bayern

Abe napisał:
To nie wiesz, że każdy Niemiec jest za Bayernem?
-----------------------
Nie każdy, ale dużo Niemców, którzy nawet mieszkają niedaleko Dortmundu, kibicuje Bayernowi, to fakt. A poza tym Hal to chyba Polak, nie? Niech Moc będzie z Wami.

Re: Re: Re: Bayern

Mistrz Mateusz napisał:
Hal to chyba Polak, nie? Niech Moc będzie z Wami. [/cytat]
-----------------------
Nie, Hal to rudy Żyd mieszkający w Polsce, który ma Niemieckie korzenie. Stąd też jego nazwa Hal oraz rudy w avatarze.

A tak btw. to Mia San Mia

Re: Re: Re: Re: Bayern

Może do tego jest czarnoskóry?

Re: Re: Bayern

Abe napisał:
To nie wiesz, że każdy Niemiec jest za Bayernem?
-----------------------

W sumie z tego co wiem, to wielu Niemców jest przeciw Bayernowi, bo kiedyś prowadził politykę "zespołu gwiazd" Poza tym jest z Bawarii...

Manchester City- Arsenal Londyn 6:3

Genialny mecz.
Dużo bramek, ładnych akcji, podań, odbiorów, strzałów. Dla mnie jeden z najlepszych meczy w roku. Brawo dla Arsenalu, nie zwiesili głów po utracie 4 bramki, ale wciąż chcieli jak najwięcej odrobić.
Niestety zawiódł ich napastnik Giroud i gwiazda Ozil (mimo asysty, nic więcej nie pokazał) i jeszcze słaby w pierwszej połowie Wilshere... Mimo tego Kanonierzy strzelili aż 3 bramki najlepszej drużynie na swoim stadionie. Z dobrej strony jak zawsze pokazał się Ramsey i oczywiście Theo, który strzelił 2 bramki, w tym druga była przepiękna.

Za to całe City grało genialnie. Od Zabalety, który biegał jak szalony po boisku aż po Negredo, który nie grał pod siebie, a lubił oddawać piłkę swoim kolegom. Toure- mistrz! Mimo winy za straconą bramkę, świetnie rozgrywał piłkę, zaliczył również wiele odbiorów. Jedynym słabym punktem był bramkarz drużyny Pellegriniego. Pierwsza bramka dla Arsenalu nie powinna paść. Słabe uderzenie Walcotta w dodatku w środek bramki. Smuci fakt, że kontuzji doznał Kun Aguero, lubię patrzeć na jego grę. Wywalić Riberiego i dać możliwość wygrania ZP właśnie jemu

Dobra zmiany Wengera, Bendtner pokazał chęć do gry i świetną techniką podał do Theo, niestety ten nie popisał się umiejętnościami. Gnarby dużo biegał, chciał grać, niestety (dla mnie stety ) Arsenal musiał zmienić styl, czym naraził się na liczne kontry.

Trzeba jeszcze dodać, że zawodnikiem meczu został Fernandinho, piękna pierwsza bramka, w drugiej pomogło szczęście, ale to jest właśnie urok piłki

Boli za to styl sędziowania, kilka niepotrzebnie odgwizdanych spalonych, jak i również brak gwizdka w momencie dotknięcia piłki przez Zabalety, dają wiele do myślenia. Cóż, było minęło.

Teraz tylko trzeba trzymać kciuki za The Blues!

Re: Manchester City- Arsenal Londyn 6:3

Mecz super. Ale od niepodyktowanego karnego, jakoś zeszły emocje. A później ten kolejny spalony którego nie było (po którym Giroud strzelił do bramki)...

Byłem trochę rozdarty, bo z jednej strony porażka Arsenalu sprawia, że w tabeli jest jeszcze ciekawiej (choć wydawało się to niemożliwe), a z drugiej to w ostatecznym rozrachunku, życzyłbym mistrza takiemu Arsenalowi, czy Liverpoolowi. Ewentualnie Chelsea, żeby Mourinho utarł nosa co niektórym Choć jak to mówią - on ma najlepszy drugi sezon.
A skoro już jesteśmy przy Chelsea - za tydzień mecz Arsenal-Chelsea. Jeśli Chelsea wygra to mamy zmianę lidera.

W ogóle to nie pamiętam tak ciekawego sezonu w PL. Ciasno jak w PKP na święta. Ciekaw jestem ile jeszcze Liverpool będzie nadążał za resztą i czy Arsenal w kolejnych meczach na szczycie, będzie oddawał 3p.

A póki co - dzisiaj jeszcze Tottenham - Liverpool.

I jak?

Zadowoleni z losowania par 1/8 finału LM?

Ja osobiście bardzo. Real dostał Schalke - nie wydaję się to bardzo wymagający rywal. Za to dwaj moim zdaniem najtrudniejsi rywale - Barca i Bayern już na tym wczesnym etapie rozgrywek dostali dwie silne ekipy odpowiednio ManC i Arsenalu.

Fajnie też, że Atletico, ktore może zostać czarnym koniem rozgrywek bo gra na prawdę solidnie dostało Milan. Jak dla mnie Atletico jest zdecydowanym faworytem, ale mam nadzieje, że będą się musieli trochę pomęczyć.

Re: I jak?

Panie nie dobijaj Moja ukochana Barca z takim City? Żeby chociaż nie było kolejnego 7up Martino szybko coś wymyśl, albo kup Ibrę na górne gały !

Re: I jak?

Cóż tu dużo mówić.. Barca dostała trudnego rywala. Ale Bayern i Arsenal to będzie mecz..

Re: I jak?

Losowanie dosyć ciekawe.

Manchester City - FC Barcelona naprawdę ludzie wierzą, że City da radę? Ten zespół ma fajny skład i dobrą grę. Ale to nie wystarczy na LM. Brak doświadczenia a i sama gra bywa chimeryczna. Co nie zmienia faktu, że łatwo dla Barcy nie będzie.

Olympiakos Pireus - Manchester United - szczęśliwe losowanie dla United. W ich formie pewnie z każdym innym zespołem by odpadli. Nie ukrywam, że cieszy mnie ich obecny stan

AC Milan - Atletico Madryt - Choć wydaje mi się, że to może być dosyć wyrównany mecz. Dodajmy do tego ogromne szczęście Milanu (mecz z Ajaxem). Osobiście nie chcę Włochów w 1/4 i dlatego kibicuję Hiszpanom w tym dwumeczu.

Bayer Leverkusen - Paris Saint-Germain - tu ciężko mi powiedzieć cokolwiek. PSG=Ibra, z kolei Bayer gra w kratkę. Wydaje mi się, że forma dnia zdecyduje.

Galatasaray Stambuł - Chelsea FC - Chelsea to wciąż Chelsea, ale nie sądzę aby był to spacerek. I tak najważniejszym elementem dwumeczu będzie powrót Drogby na SB.

Schalke 04 Gelsenkirchen - Real Madryt - tu chyba nikt nie ma wątpliwości. Wielka szkoda Schalke.

Zenit Sankt Petersburg - Borussia Dortmund z obecną formą, Borussia trafiła na godnego rywala. Niemniej, nie uważam by mieli sobie z Zenitem nie poradzić.

Arsenal FC - Bayern Monachium - jeśli Bayern nie zlekceważy AFC tak jak City ostatnio, to jestem spokojny o wynik. Liczę, że ta porażka ich odpowiednio zmotywuje (tak jak ta z właśnie AFC rok temu - do finału byli niepokonani)

Re: I jak?

W końcu mamy konkrety
Manchester City - FC Barcelona
Myślę, że City okaże się lepsze od Barcy. Ostatnio pewnie wygrali z Arsenalem oraz pokonali Bawarską potęgę, a to nie lada wyzwanie.

Olympiakos Pireus - Manchester United
Tu raczej komentarz jest zbędny.

AC Milan - Atletico Madryt
Milan w tym sezonie nie radzi sobie w Serie A, siedzą w środku tabeli więc uważam, że Atletico sobie z Milanem poradzi. (w końcu to sztama od Ruchu )

Bayer Leverkusen - Paris Saint-Germain
Zdecydowanie PSG wygra tą potyczkę, Leverkusen gra zbyt niestabilnie, by wygrać dwumecz.

Galatasaray Stambuł - Chelsea FC
Tutaj liczę na niespodziankę. Chodź Galata wyszło fartem z grupy to mimo to liczę, że Chelsea i The Special One szybko pożegnają się z tą edycją LM.

Schalke 04 Gelsenkirchen - Real Madryt
Tu niestety dla Schalke kończy się Liga Mistrzów, szkoda

Zenit Sankt Petersburg - Borussia Dortmund
BVB wyleczy kontuzje i spokojnie pokona Zenit. Szkoda, że taki rywal nie trafił się Bawarczykom


Arsenal FC - Bayern Monachium
No niestety, Arsenal jest to moim zdaniem najtrudniejszy rywal dla Bayernu. Jako jedyna drużyna (poza Bate ) zdołała pokonać Bayern w zeszłej edycji LM.
Po ostatnim 2-3 z City powinni się otrząsnąć. Taki zimny prysznic im się przyda, by pokonać Arsenal.
Mia San Mia !

Okienko transferowe i faza pucharowa CL

Po sześciotygodniowej przerwie, spowodowanej mym banem, witam wszystkich w Nowym Roku, i życzę z tej okazji wszystkiego najlepszego, zdrowia, bo to jest przecież najważniejsze, szczęścia i radości, i tego, by ten nowy, 2014 rok był bardziej dla Was udany niż ten poprzedni .

Nie było mnie półtorej miesiąca. Wiele wydarzyło się też w tym czasie w piłce nożnej. Największym wydarzeniem związanym z tym sportem było chyba losowanie fazy pucharowej najlepszej ligi świata - Ligi Mistrzów.

Manchester City - FC Barcelona

Już w 1/8 finału tych rozgrywek czeka nas, fanatyków futbolu nielada gratka. Dwumecz pomiędzy wicemistrzem Anglii a mistrzem Hiszpanii. Ten pojedynek będzie jak najbardziej hitem. Jednakże trzeba dodać, iż "The Citizens" zawdzięczają sobie to, że grają z tak silnym zespołem jak Barca. Gdyby pokonali Bayern Monachium tą jedną jedyną bramką wyżej, wtedy mieliby o wiele razy słabszego rywala niż ci, z którymi przyjdzie im grać. Lecz oni grali asekuracyjnie, nie chcieli zaryzykować. Takie tłumaczenie, że w weekend mają ważny mecz ligowy nie przekonuję mnie. Najmocniejszym rywalem, na jakiego mogliby trafić wydaje się być Bayer Leverkusen. Gdyby Milan był w lepszej formie, niż jest obecnie, to ich wskazałbym jako najlepszych w drugim koszyku. Ten dwumecz będzie wyrównany i ciężko będzie wskazać faworyta do awansu.


Olimpiakos Pireus - Manchester United

Tutaj faworyt jest tylko jeden - Olimpiakos Pireus . Oczywiście tylko żartuję. Manchester jest ekipą z wyższej półki, niż Grecy. Jednakże biorąc pod uwagę to, iż mistrzowie Grecji odesłali Benfikę Lizbona do Ligi Europejskiej oraz to, że mistrzowie Anglii są w kiepskiej formie, nie zdziwiłbym się, gdyby była tutaj nielada sensacja. Wszyscy mówią, by dać Moyesowi czas. Na co? Na co się pytam? Jego poprzednik, Ferguson nie miał przecież od razu wyśmienitej drużyny. On ją sam stworzył od podstaw. Ten za to ma wszystko podane na tacy. Może i w Evertonie coś dobrego zrobił, fakt, ale teraz niszczy wspaniały zespół!


AC Milan - Atletico Madryt

Moim zdaniem zdecydowanym faworytem tego dwumeczu będzie trzecia drużyna poprzedniego sezonu La Liga - Atletico Madryt. W tym sezonie radzą sobie wyśmienicie. Ten trener (zapomniałem jak się nazywa) robi tam kawał dobrej roboty. Słyszałem wiele komentarzy, że gdy odszedł Falcao, to ta drużyna przestanie istnieć. Jednak jest następca tego świetnego Kolumbijczyka. Jest nim oczywiście Diego Costa. Świetny gracz. W lidze ma więcej strzelonych goli od Messiego! Więc coś to musi oznaczać. W Champions League ma bodajże trzy trafienia na swym koncie. Interesują się nim europejskie giganty z Arsenalem i Borussią na czele. Genialny snajper. Teraz jeśli chodzi o Milan - mogę jedynie powiedzieć, iż są w naprawdę okropnej formie i moim skromnym zdaniem nie będą mieli bladych szans w dwóch starciach z wiceliderem Hiszpanii.


Bayer Leverkusen - Paris Saint Germain

W tym dwumeczu faworytem będzie oczywiście klub z Paryża. W moim przekonaniu niemiecka ekipa nie ma szans w tym pojedynku. Może i po pierwszej połowie sezonu są wiceliderami Bundesligi, ale to tylko dlatego, że Borussia miała wielu kontuzjowanych graczy. I nadal ma paru takich. Trzeba też zauważyć, iż w fazie grupowej Bayer został pokonany przez Manchester United aż 0:5, więc... A jeszcze jak super atak (Ibrahimović, Cavani, Lavezzi) mistrza Francji będzie w choćby dobrej formie, to wyczuwam pogrom.


Galatasaray Stambuł - Chelsea Londyn

Będą to zapewne bardzo emocjonujące starcia. Zespół prowadzony przez Roberto Manciniego raczej faworytem do awansu do ćwierćfinału nie będzie, ale będą mieli raczej duże szansę. Warto przypomnieć, iż w poprzedniej edycji CL do 1/4 finału mistrzowie Turcji się zakwalifikowali, gdzie ulegli Realowi Madryt. Z "Królewskimi" przyszło im się w tym sezonie pojedynkować w grupie. Grali też w niej z Juventusem Turyn. "Starą Damę" sensacyjnie wyeliminowali z rozgrywek LM. Nie będą także bez szans z Chelsea Londyn. Klub ze stolicy Anglii poza tym nie prezentuje się w tym roku w miarę swoich możliwości.


Schalke 04 - Real Madryt

Tu faworytami będą "Królewscy". Zdaję mi się, że "Kenigsblauen" (jeżeli dobrze to piszę ) nie mogą liczyć na awans, jeszcze przy tak słabej dyspozycji. Myślę, że wicemistrzowie Hiszpanii bez problemu poradzą sobie z czwartą ekipą poprzedniego sezonu Bundesligi. Szkoda mi na pewno tego Draxlera, który jest olbrzymim talentem. Interesują się nim w końcu takie ekipy jak Borussia, czy Real właśnie. Ale cieszę się, iż taki piłkarski szrot jak Boateng już w tych rozgrywkach nie zagra .


Zenit Sankt Petersburg - Borussia Dortmund

Faworyt - Borussia. Zenit nie będzie miał żadnych, zerowych szans. Już strzelenie przez nich gola w tych dwóch spotkaniach będzie dla mnie sensacją. No to sobie Borussia, a przede wszystkim Robert zrobią strzelanie. Liczę na dwa hat-tricki Roberta. I dwa pogromy. Nie dość, iż mistrz Rosji awansował z drugiego miejsca grupy z zaledwie sześcioma punktami (aż dwa razy więcej "oczek" zebrało Napoli, grając w grupie śmierci z Arsenalem i Borussią właśnie i nie awansowało), to jeszcze oni tam w Rosji zaczną drugą połowę sezonu dopiero meczami z Dortmundczykami, gdy finaliści poprzedniej edycji tych elitarnych rozgrywek będą już w rytmie meczowym.


Arsenal Londyn - Bayern Monachium

No i ponownie ogromnego pecha mają "Kanonierzy". Dwa razy z rzędu trafić na Bayern w 1/8. Pech niesamowity. Ale są w dobrej formie. Tylko, żeby w takiej byli pod koniec lutego i na początku marca tego roku, a nawet w jeszcze lepszej, by pokonali Monachijczyków.


A teraz przejdźmy do okienka transferowego, które zostało otwarte wczoraj. Chciałbym tutaj poruszyć temat kilku piłkarzy.

Robert Lewandowski - dzisiaj miał podpisać kontrakt z nowym klubem. Sądziłem, że będzie to dla mnie najgorszy dzień w roku, a to dopiero jego drugi dzień, ale chyba tego transferu nie ogłosi zimą, a latem, po zakończeniu obecnego sezonu. I słusznie.

Nemanja Matić - wiele klubów go chce pozyskać. Mówi się o zainteresowaniu tym piłkarzem ze strony Realu Madryt, Chelsea Londyn czy Borussi Dortmund. Czy przejdzie do któregoś z tych klubów? A może do innego? Albo zostanie? O tym przekonamy się za niecały miesiąc.

Marco Reus - w ostatnich dniach mówiło się dużo o tym, że może trafić do Manchesteru United. Myślę jednak, że Reus nie przejdzie do mistrzów Anglii.

Illkay Gundogan - jego w swoim klubie chętnie widziałby chyba każdy europejski gigant. Największe zainteresowanie nim wykazuje Real Madryt. Jak będzie? Watzke mówi, że za wszelką cenę będzie chciał zatrzymać tego piłkarza. Zobaczymy.

Diego Costa - miał fenomenalną pierwszą część sezonu. Mnóstwo goli spowodowało to, że interesuje się nim wiele drużyn. Arsenal, Chelsea czy Borussia to tylko niktóre z nich.

Marc-Andre ter Stegen - bramkarzem Borussi Moenchengladbach interesuje się Barcelona i Borussia. Ten pierwszy klub chce, by zastąpił Valdesa, który po tym sezonie będzie graczem AS Monaco. Borussia za to chciałaby, by zastąpił Romana Weidenfellera, któremu kontrakt z wicemistrzami Niemiec kończy się latem 2016 roku i wiadomo, że nie zostanie przedłużony. Rywalizację tą prawdopodobnie wygrała już Barcelona. Tylko kiedy ten utalentowany niemiecki golkiper dołączy do mistrza Hiszpanii?

To są na razie wszyscy piłkarze, którzy przyszli mi do głowy. Niech Moc będzie z Wami.

Re: Okienko transferowe i faza pucharowa CL

Jak można mówić, że Mistrz Mateusz jest spamerem?!? Proszę zobaczyć jaka długa i sensowna wypowiedź!

Re: Okienko transferowe i faza pucharowa CL

część o meczu Borussi miażdzy wszystko

Borussia

Wiesz, to bardziej dla jaj napisałem. Po prostu śmieję się z tego Zenitu, że awansował z zaledwie sześcioma punktami z grupy. A nawet jeśli, to nie mogę posiadać własnego zdania? Niech Moc będzie z Wami.

Oficjalnie: Robert Lewandowski piłkarzem Bayernu Monachium!

To stało się faktem. Mój kochany Robert, mój ulubiony piłkarz od przyszłego sezonu będzie piłkarzem Bayernu Monachium. Podpisał pięcioletni kontrakt. Dołączy do zespołu mistrza Niemiec 1 lipca.

Dzisiaj był podobno na testach medycznych w Bawarii. Byłem prawie w stu procentach pewien tego, że piłkarzem Bayernu zostanie. Jednakże, gdy dowiedziałem się tego oficjalnie, to i tak byłem bardzo smutny. Muszę się z tym pogodzić, że od przyszłego sezonu nie będzie już trio z Dortmundu . Niestety.

Chciałbym zapytać się Was, co o tym sądzicie? Jest to wzmocnienie Bayernu? Moim zdaniem jest, ale jestem zdenerwowany tym, że w pewnej sondzie aż 77% osób biorących w niej udział zagłosowało, iż nie. Uważali Mandzukicia za lepszego od Roberta. Jestem przez to bardzo zdenerwowany. Chciałbym znać opinię na ten temat w szczególności fanów Bayeru, a wiem, że paru tutaj takowych jest.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Oficjalnie: Robert Lewandowski piłkarzem Bayernu Monachium!

Mistrz Mateusz napisał:
Chciałbym znać opinię na ten temat w szczególności fanów Bayeru, a wiem, że paru tutaj takowych jest.

Niech Moc będzie z Wami.

-----------------------

Z tym może być ciężko, osobiście nie znam nikogo kto kibicuje BAYEROWI LEVERKUSEN.
Co do tematu : zajebiście ciekawie

Bayer

Zdarza się "zjeść" jedną literę. Wirtualna średnio 3 razy na jedno zdanie coś takiego robi . Niech Moc będzie z Wami.

Re: Oficjalnie: Robert Lewandowski piłkarzem Bayernu Monachium!

Wzrost fanow Bayernu na facebooku wyczuwam...

Re: Oficjalnie: Robert Lewandowski piłkarzem Bayernu Monachium!

Och, to teraz polactwo rzuci się do kibicowania Bayernowi? Czy sam Robert nie wystarcza, trzeba byłoby jeszcze Błaszczykowskiego i Piszczka przenieść?

Szczerze mówiąc, to widząc jego i Dortmund zbiera mi się na wymioty. Po prostu do stereotypowego obrazu "polaczyny" oprócz skarpetek i sandałów, nieumiejętności w użytkowaniu alkoholu, klaskaniu w samolocie i JP2 na ścianie należałoby ostatnimi czasy dodać "jestem fanem Borusii Dortmund".

Re: Oficjalnie: Robert Lewandowski piłkarzem Bayernu Monachium!

Myślę, że wielu kibiców BvB z Polski będzie teraz kibicem obu tych klubów naraz. Tak będzie ze mną . Przykład Sergiusza Ryczela też jest dobry. Gość ewidentnie jest fanem Borussi. Podczas meczy półfinałowych z Realem przy każdej bramce Roberta krzyczał "gol" strasznie długo, a gdy to Ronaldo zdobył gola, to powiedział coś w stylu "niestety tracimy bramkę". Myślę, że z nim będzie podobnie jak ze mną. Natomiast wiem, że gdy Kuba, Łukasz i Robert nie będą już grać w piłkę, to będę kibicem Borussi. Po prostu ten klub jest dla mnie genialny. Ich styl gry jest dla mnie rewelacyjny.

Zapomniałem jeszcze wcześniej dodać, że teraz TVP nie będzie pokazywać meczy Borussi w Lidze Mistrzów, a Bayernu . Tak przynajmniej sądzę. Może tej i tej drużyny. Ale o tym przekonamy się w następnym sezonie. Niech Moc będzie z Wami.

Re: Oficjalnie: Robert Lewandowski piłkarzem Bayernu Monachium!

Jeśli mowa o tym śmiesznym Ryczelu to tak mi się przypomniało przed meczem Real - Borussia:

http://s2.sportfan.pl/2858c64ff48e70ca8f5a7a307f7371640b0cc7d2/skan.jpg

Btw uważasz, że mają genialny styl? A od ilu lat ich oglądasz? Może pamiętasz czasy chociaż Jana Kollera i ich praktyczny futbol? Albo paroletnią zadyszkę i porażki z beniaminkami 0-4? Nie mam nic do Borussi, ale ostatnio bywam naprawdę uczulony na fanow Borussi.

Re: Oficjalnie: Robert Lewandowski piłkarzem Bayernu Monachium!

Tak, tak właśnie uważam. Oglądam ich od czterech lat. Czasów Kollera niestety nie pamiętam, bo grał w Borussi do bodajże 2005 roku. Miałem wtedy pięć lat i nie interesowałem się w tym wieku piłką nożną. Jeżeli chodzi o te porażki, to wiem, że było u nich parę lat temu fatalnie, mieli zły okres, ale już się z niego wydostali. Klopp odwalił tam kawał dobrej roboty i teraz są na szczycie.

Chciałbym przy okazji tego posta napisać coś jeszcze. A mianowicie coś o Manchesterze United. Są naprawdę w dużym dołku. Dzisiaj czytałem, że jeśli nie będą grali w CL w następnym sezonie, to większość zawodników będzie miała obniżkę o 25%. Rooney będzie chciał podobno odejść, gdy właśnie w Lidze Mistrzów nie zagrają. Czyżby ta drużyna miała się rozsypać? Niewiarygodne, co zrobił Moyes z tą drużyną. Dwie porażki z rzędu w pucharach krajowych. Masakra. A najbardziej to mnie rozbraja, jak codziennie widzę artykuły pt. "Moyes chce ściągnąć...". Ja to bym na jego miejscu podał się do dymisji, a nie wymyślał, kto tu mógłby do niego przyjść. W ostatnim tygodniu słyszałem o Reusie, Maticiu, Inlerze, Guendoganie, jakimś lewym obrońcy z Southamton, Bainsie i jeszcze jednym grajku z Evertonu. A co wy sądzicie? Moyes zostanie czy go zwolnią? Mnie zdaję się, że jeśli będą mieli jeszcze jedną wpadkę, to go zwolnią. Niech Moc będzie z Wami.

Re: Oficjalnie: Robert Lewandowski piłkarzem Bayernu Monachium!

Ferguson za nim ustabilizował drużynę tez zbyt łatwo nie miał. Spokojnie. Problemem ManU jest odejście człowieka, ktory stworzył "obecny" Manchester. Moyes ma ciężkie zadanie, ale nie idzie mu jakoś najgorzej zważywszy jak duża przebudowa ma miejsce obecnie w United. Potrzeba czasu i cierpliwości żeby na nowo zbudować tę drużynę. Po za tym nie ma mowy tutaj o szansach na jakikolwiek rozpadł tak ogromnej firmy, bo nie oszukujmy się, ale obecna czołowka piłkarska to nie są kluby tylko tą są firmy, albo raczej ogromne koncerny, ktore zawłaszczyły rynek. Tu nic nie upada z dnia na dzień.

MU

Zgodzę się z tym, że nic nie upada z dnia na dzień. Szczególnie taki wielki klub jak Manchester United. Ale na sto procent nie zgadzam się z tym, że Moyes ma tak samo ciężko jak miał Ferguson. Ferguson stworzył tę drużynę od zera. Od totalnego zera. A Moyes ma wszystko podane na tacy.

Hardrada - wiem niepotrzebnie, ale nie chciałem dwóch postów na raz pisać, bo przecież jeszcze odpowiadałem Bińkowi, co do Borussi.

Jeśli chodzi o piłkarzy MU, to masz absolutną rację. Paru jest już do odstawki. Giggs, w końcu ile on ma już lat? 40? Young czy Nani, którym podobno interesuje się Zenit i bardzo możliwe, że przejdzie tam już zimą. Myślę, że gdyby Ferguson jeszcze wrócił na ławkę trenerską, to zupełnie inaczej by to wszystko wyglądało. Niech Moc będzie z Wami.

Re: MU

Czy Ferguson budował klub od totalnego zera? po 3 pucharach i wicemistrzostwie Anglii? Śmiem się nie zgodzić. ManU od zawsze był potężny. A Moyes ma ciężej, bo przychodzi do klubu, ktorym 27 lat zarządzał jeden człowiek, natomiast Ferguson układał wszystko pod siebie, co z jednej strony jest ciężkie, ale z drugiej strony zaczynasz z "czystą kartą".

Moyes

Powiem inaczej: uważasz, że Moyes jest godnym zastępcą takiego kogoś jak Ferguson, który przecież przez ponad ćwierć wieku prowadził tę drużynę z tak dużą ilością sukcesów? Przecież jest obecnie tylu dobrych trenerów bez pracy, że to się w głowie nie mieści, a oni zatrudnili takiego kogoś jak Moyes.

Mam jeszcze jedną wiadomość. Czytałem, że Kevin de Bruyne chce odejść z Chelsea. Jest podobno chętny klub z Bundesligi. Jest nim Wolfsburg. Ale byłby to duży wydatek dla "Wilków". Czytałem dwa różne artykuły na ten temat na dwóch innych stronach. Jedna podała, że będzie to kosztować tę ekipę około 13-15 milionów euro, a druga, że będzie to wydatek rzędu 20-25 milionów euro.

Moim zdaniem Mourinho nie powinien decydować się na sprzedaż tego 22-latka. Jest on młody, utalentowany i perspektywiczny. Sprzedaż go byłaby po prostu głupotą. Wiadomo, że trudno zatrzymać zawodnika w klubie, jeżeli nie gra, a liczy na grę na Mundialu, ale w tym przypadku "The Special One" powinien zrobić wszystko, by go zatrzymać.

Niech Moc będzie z Wami.

to jest

dobry temat i zasługuje na osobną dyskusję, więc niepotrzebnie podpinasz to pod Lewego.

Przyczyn sytuacji MU jest kilka - kadra MU jest do wymiany już od dłuższego czasu. Ferguson był takim respiratorem sztucznie podtrzymującym w niej życie. Odszedł i wszystko siadło. Niektórzy piłkarze MU są po prostu przeciętni i do odstrzału - np Evra, Young, Giggs, Anderson i kilku innych. Druga sprawa to Moyes, który nie wiem czy się do końca widzi i czuje w nowoczesnym futbolu. I rzeczywiście, jeśli MU nie załapie się do TOP4, to może być biednie, choć też nie do końca chce mi się wierzyć, że każdy odmawiałby gry w takim klubie, tylko ze względu na brak LM. Tottenham jakoś zrobił niezłe transfery - jak zwykle najważniejsza jest kasa.

wypadałoby to

skomentować.
Before zee Germans get here
Albo Rusis albo... Hal?

To się zdziwiłem. Mocno. Nie powiem. Nie wierzyłem w to, wiadomo - polskie pierdzenie nad jednym nazwiskiem, przy biedzie całej dyscypliny. Mega żałosne.
Jednak parę razy usłyszałem od Lewego, że zawsze Bayern był jego marzeniem - ok, życzyłem chłopakowi spełnienia, bo dlaczego nie? Gdyby chciał iść do Barcy i poszedł? Ilu piłkarzy z chłopięcymi marzeniami trafia przez całą karierę? Małecki w Pogoni?

Ale nadal trzeźwo myślałem, że za mojego życia to mogę nie doczekać Polaka w topowym zespole europejskim. A jednak. Chociaż nadal nie wierzę, że on jest Bayernowi potrzebny, to jak nic będę obserwował tą drużynę.

Urodziłem się pół roku po tym jak Zibi Boniek zdobył LM. Ciekawy jestem czy uda mi się w dobrym zdrowiu zobaczyć jakiegoś Polaka (z pola, ważnego zawodnika, nie bramkarza który spotkań nie wygrywa) z tym trofeum? Lewy z Bayernem? Hmmmm...

Nie wierzę. Ale jednak. I swoją drogą jako wieloletni i tysiąckrotnie utytułowany manager - jak widzę
http://tinyurl.com/transferfree
to chwalę. Czasami ktoś za darmoszkę na ławkę bywa lepszy niż gwiazda za miliony. Zresztą styczeń w FM to mój ulubiony miesiąc na łowienie okazji...


A najbardziej współczuję wieloletnim kibicom Bayernu - ile sezonowców im się zleci... Swoją drogą jak jesteśmy przy memach i sezonowcach
https://pbs.twimg.com/media/BdKNG8eCYAA1Xgb.jpg


Beka. Poland? Woland? No, Loland...


gorący newsik

Trochę nie czaję tego szaleństwa w internecie i w mediach. Wyszło dzisiaj info, które było pewne od kilku miesięcy. Naiwnie było sądzić, że w Bayernie siedzą idioci, którzy mogą odpuścić darmową okazję, a jak kogoś to nie przekonuje to każdy wywiad z Lewym nie pozostawiał złudzeń. I te spekulacje z Realem śmieszne i obalone 1000 razy. Carlo i Prezio od zamknięcia letniego okienka cały czas zgodnie trąbią, że w zimie nie będzie żadnych transferów. Tyle odnośnie "newsa". To samo z Suarezem, szok po przedłużeniu kontraktu, hyhy.

Odnośnie migracji kibiców BVB->Bayern, to w końcu można będzie się jarać BVB bez takiego obciachu Dokładnie w ten sam sposób co Tottenhamem, Napoli, czy Southamptonem, a 2 lata temu Bilbao Już jestem ciekaw, kogo tam Klopp ściągnie w lecie.

No a co do Lewego, to wszystkiego najlepszego, ale Bayernu jak nie lubiłem, tak nic się tutaj nie zmieni Mam tylko nadzieję, że jak mu się tam powiedzie, to dla reprezentacji będzie choć w części tym, kim jest choćby Ibra dla Szwecji Ale do tego daleka droga.

Re: Oficjalnie: Robert Lewandowski piłkarzem Bayernu Monachium!

Mistrz Mateusz napisał:
Chciałbym zapytać się Was, co o tym sądzicie? Jest to wzmocnienie Bayernu? Moim zdaniem jest, ale jestem zdenerwowany tym, że w pewnej sondzie aż 77% osób biorących w niej udział zagłosowało, iż nie. Uważali Mandzukicia za lepszego od Roberta.
-----------------------

Uważam, że Robert Lewandowski jest w Bayernie zupełnie zbędny i nie widzę go w pierwszym składzie. Na pomocy i ataku Bayern ma więcej zawodników niż potrzebuje. A Lewy będzie nie tylko konkurował z Mandżukiciem, ale również z pomocnikami grającymi często na napadzie - Müllerem i Götze. Ciężko mi znaleźć w ofensywie miejsce dla Roberta i nawet gdyby okazał się lepszy od Mandżukicia to i tak mógłby nie wejść do pierwszego składu. Zatem jak dla mnie, jeśli nawet uznać go za wzmocnienie to nieistotne i w zasadzie niepotrzebne.

Re: Oficjalnie: Robert Lewandowski piłkarzem Bayernu Monachium!

Za darmo aż żal byłoby nie brać. W ostatecznosci pogrzeje ławe i gdzies sobie pojdzie jak wiele gwiazdek przed nim

Re: Oficjalnie: Robert Lewandowski piłkarzem Bayernu Monachium!

Mistrz Mateusz napisał:
Chciałbym zapytać się Was, co o tym sądzicie? Jest to wzmocnienie Bayernu? Moim zdaniem jest, ale jestem zdenerwowany tym, że w pewnej sondzie aż 77% osób biorących w niej udział zagłosowało, iż nie. Uważali Mandzukicia za lepszego od Roberta. Jestem przez to bardzo zdenerwowany. Chciałbym znać opinię na ten temat w szczególności fanów Bayeru, a wiem, że paru tutaj takowych jest.
-----------------------

Robert Lewandowski jest w Bayernie zbędny. Uważam, że nie tylko Mandżukić jest lepszy, ale i Mueller który bardzo często gra jako wysunięty pomocnik, na granicy napastnika. W tę tendencję wpisuje się również Goetze. Weźmy zresztą pod uwagę, że Bayern nie zawsze gra z typowym środkowym napastnikiem, dużą rolę odgrywają właśnie wysunięci i często zmieniający się pomocnicy. Stąd przydatność Roberta w Bayernie jest moim zdaniem raczej niewielka. Szczególnie, że Bayern to nie zespół nastawiony na dogrywanie jednemu wysuniętemu napastnikowi. Robben czy Ribery wchodząc ze skrzydeł i mając dobrą okazję strzelą na bramkę, zamiast szukać napastnika, który może być na tylko trochę lepszej od nich pozycji. Tu trzeba więcej pracy i walki, drużyna nie będzie pod niego dopasowana.

Ale.. przychodzi za darmo. I mimo iż uważam, że jest zbędny to za darmo można spokojnie wziąć go Zawsze to będzie rezerwowy na dobrym poziomie, którego można w ramach zmiany wprowadzić, a i sądzę, że w niektórych meczach do pierwszej 11 wpuścić dając odpocząć innym. No i jest to też osłabienie przeciwnika. To co zrobili w tym roku z BVB zabierając im Goetzego i Lewandowskiego aż nazbyt przypomina mi manewr sprzed paru lat, gdy od Bayeru kupili Ze Roberto i Ballacka rozmontowując ówczesne Leverkusen. Manewr mistrzowski.

Jedyne co mnie tak na prawdę wkurza to fakt, że dziennikarze w Polsce zaczną się spuszczać teraz na Bayern. Już wczoraj portale się rozpisywały jak to będzie on gwiazdą, królem strzelców przez kolejnych 5 lat z rzędu i w ogóle cudem w Bayernie. Dość miałem czytania o bundeslidze w polskich portalach odkąd 80% newsów było o BVB, a teraz jak Lewemu będą przypisywać każde zwycięstwo Bayernu (jeśli tylko wyjdzie na boisko) to już w ogóle zacznę omijać te sekcje. Ech.. Spokojnie byłem fanem klubu, którego spora część ludzi nie cierpi. Dziwnie będzie teraz patrzeć na sezonowców, którzy jeszcze chwilę wcześniej lubili BVB, a teraz Bayern i wszędzie będą swoje cudne komentarze wpisywać...

Re: Oficjalnie: Robert Lewandowski piłkarzem Bayernu Monachium!

Rusis napisał:
Spokojnie byłem fanem klubu, którego spora część ludzi nie cierpi.
-----------------------
Trzeba przyznać, że właśnie tracicie coś, czego wielu Wam latami zazdrościło (np. ja ). Od 2014 Bayern przestaje być niszowym wyborem polskich kibiców i całą oryginalność szlag trafia Ba, już widzę, że na samym Bastionie będzie się dało to odczuć (patrz: Mistrz Mateusz).

Re: Oficjalnie: Robert Lewandowski piłkarzem Bayernu Monachium!

No i dobrze, może Real i Barca sobie w końcu odpoczną...

Re: Oficjalnie: Robert Lewandowski piłkarzem Bayernu Monachium!

Rusis napisał:

Robert Lewandowski jest w Bayernie zbędny. Uważam, że nie tylko Mandżukić jest lepszy, ale i Mueller który bardzo często gra jako wysunięty pomocnik, na granicy napastnika.

-----------------------

Swoją drogą... patrząc czysto statystycznie to w tym sezonie najskuteczniejszym piłkarzem Bayernu jest właśnie Thomas Müller, który w bundeslidze, dfb-pokalu i CL strzelił najwięcej bramek z piłkarzy Bayernu i miał również najwięcej asyst (16 bramek i 11 asyst). I to mimo tego, że teoretycznie gra na pomocy. Tymczasem Lewandowski jako napastnik w tym sezonie ustrzelił 16 bramek, ale tylko 6 asyst. Ale to tylko ciekawe statystyki.

przespałem się

z tym (nie żeby śnił mi się Lewy, chyba że Staszek ) i doszedłem do wniosku, że Guardiola-szacher-macher, który twierdzi że Lahm może grać w ataku... może wyjdzie jeszcze z tego coś takiego co wpłynie pozytywnie na reprę Polski?

Wtedy stare (ale i młode) dziady z polskiej ... szkoleniowej będą mogły robić konferencje na temat "Wpływ myśli guardiolowskiej na polską kadrę"

Otóż zmierzam do tego, że Lewy może nie grać klasycznego napastnika. Może będzie grał na skrzydłach? Może jako OPŚ? Nie wiadomo. Ważne żeby grał.

Jak będzie siedział na ławie (nawet w ulubionym klubie) to podzieli los bekowego "królewskiego" Jurka Dudka.

Chociaż w drugą stronę jest też szansa, że Guardiola drużynę rozwali, a potem wywiej wszystkich do innych klubów, jak z Mahaczkały czy gdzie tam

Re: przespałem się

-Otóż zmierzam do tego, że Lewy może nie grać klasycznego napastnika. Może będzie grał na skrzydłach? Może jako OPŚ? Nie wiadomo. Ważne żeby grał.

Jeszcze gorzej. Na pomocy konkurencja jest jeszcze większa niż na napadzie, bo poza wspomnianym Müllerem czy Götze jest jeszcze Ribery, Robben i Kroos, a także Thiago, Shaqiri i czasem Lahm. Więc na podstawową jedenastkę bym nie liczył. Ale grać to będzie grał. W końcu obecnie Bayern często zmienia składy między CL, DFB-Pokal i Bundesligą by zawodnicy mogli odpocząć.

w takim

razie może łatać dziury w obronie

haha

w obronie może faktycznie mieć pole do popisu

Re: Oficjalnie: Robert Lewandowski piłkarzem Bayernu Monachium!

Jeśli to prawda o tych 11 mln, to tyle nie płaci się zawodnikowi, ktory ma grzać ławę. Po za tym osobiście uważam, że Lewandowski jest lepszy od Mandżukicia. No i niepowiedziane jest, że Bayern może go sprzedać by zrobić właśnie miejsce Lewemu.

ech

Dramat. Tragedia. Cierpienie.

Tak najkrócej mogę oddać moje emocje związane z transferem Lewego do Bayernu. Spodziewałem się tego już od dłuższego czasu i spędzało mi to sen z powiek. Robert Lewandowski jest zawodnikiem, którego ostatnio całkowicie nie trawię (w przeciwieństwie do pozostałej dwójki Polaków w BVB ). Co gorsza transfer ten oznacza, że w polscy komentatorzy sportowi będą się spuszczać niemiłosiernie nad Bayernem, więc oglądanie meczy Bayernu w polskiej telewizji stanie się istną katorgą. Już teraz mam momentami dość wychwalania stylu gry Bayernu - szczególnie, że często ten styl jest dla mnie nieprzekonywujący. Ponadto transfer ten pociąganie za sobą pewnie wysyp sezonowych fanów Bayernu na sieci... a to będzie prawdziwa tortura dla oczu i rozumu.
Oczywiście rozumiem, że to coś niezwykłego, że jakiś Polak gra w czołowym europejskim zespole, ale szczerze mówiąc to uważam, że Bayern zupełnie nie potrzebuje Lewandowskiego.

Re: ech

Jakby Lewandowski przeszedł do Realu to obawiam się, że nawet polscy komentatorzy nie spuszczaliby się nad Realem

Re: ech

Po części się zgodzę, jednak dramatu, tragedii oraz cierpienia nie ma. BVB już dość nazbierało sezonowców przez polskie trio, a Bayern jest kosą Borussi więc jakaś część polaczków nadal będzie za żółtymi. Chyba tak bardzo znienawidzili Bayern za ten cały sezon, że nie ma siły, żeby przenieśli się na Bayern.
Trzeba się cieszyć, że polak zagra w Bayernie, bo zdarza się to dopiero drugi raz.
Będą i tacy co mimo to zaczną być za Bawarczykami, jednak zapewniam cię nie będzie ich wielu.

Smutna wiadomość

Eusebio :(

Nigdy sobie nie daruję, że nie zerwałem się z zajęć i nie spotkałem wielkiej Czarnej Perły z Mozambiku, która otwierała pierwszego Orlika, właśnie w mojej dzieli.

Dzisiaj wyglądam przez okno i pomimo średniej bardzo jesiennej pogody w styczniu widzę jakiś turniej dla dzieciaków...


Eusebio to jeden z legendarnych zawodników, wg mnie tytanów futbolu, do których poziomu dzisiejsze żelowe gwiazdki nawet bidonu niegodne są podawać.

Człowiek-legenda Benfiki, ilu piłkarzy ma własny pomnik przed stadionem?
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a7/EusebioSLB.jpg

Dwie LM (w tym finał, gdzie pokonali śmietankowych prowadzących 2:0, a ostateczne skończyło się 5:3, dwa gole Eusebio, hat-trick Puskása), potem kolejne dwa finały, 11 mistrzostw Portugalii z Benfiką...

Trzecie miejsce w Mundialu 1966, jedynym mistrzostwie świata twórców footballu - Anglików. W Anglii
Król strzelców z 9 golami, a mimo to wszyscy w Portugalii pamiętają Jogo das Lágrimas - Mecz Łez.
Dwa gole, również geniusza, Bobby`ego Charltona i tylko karny Eusebio. W ostatniej minucie Antonio Simoes miał szansę, ale piłkę z linii bramkowej wybił Nobby Stiles...

Do historii przeszło to zdjęcie
http://www.czasfutbolu.pl/wp-content/uploads/2013/12/przegrany-polfinal.jpg
płaczącego Eusebio.

41 goli w 64 meczach. Pobił go dopiero Pedro Pauleta. Co za dramat. Pauleta, kojarzycie człowieka?

733 gole w 745 zawodowych spotkaniach.


Zmarł w wieku 71 lat.

Jedna saga o Robercie się skończyła, druga się zaczęła...

Tydzień temu skończyła się saga o Robercie. Dotyczyła ona jego nowego pracodawcy. Teraz zaczęła się nowa. Dotyczy jego następcy w Borussi.

Wiele nazwisk słyszałem w ostatnich kilku dniach. Byli to przede wszystkim: Edin Dzeko, Serge Gnabry (za niego BvB miałoby zapłacić Arsenalowi co najmniej 15 mln funtów, a ma dopiero 19 lat...), Christian Benteke, Romelu Lukaku, Kevin Volland (napastnik Hoffenheim, mówi się, że już teraz mógłby zasilić zespół wicemistrza Niemiec), Mitchy Batchuai (nie wiem, czy tak to się pisze, jest to napastnik Standardu Liege, który przegrał dzisiaj z Borussią 0:2), Diego Costa oraz Karim Benzema. Jak widać lista jest długa. Ośmiu napastników, a przecież przed potwierdzeniem transferu Roberta dużo mówiło się o Kostasie Mitroglou, a latem nawet o Stephanie El Sharawym. Kochałem po prostu czytać codziennie artykuły o tym, gdzie może pójść Robert. Teraz przez pół sezonu będę czytał o tym, że "Robert Lewandowski związał się umową z Bayernem Monachium i po sezonie dołączy do ekipy mistrza Niemiec. Następną opcją zastąpienia Polaka jest...". Jestem ciekaw, czy któryś z tych napastników dołączy do Borussi. Może więcej niż jeden? Może ktoś zupełnie inny? Przekonamy się za kilka miesięcy. A jak Wy uważacie?

Teraz parę transferowych plotek i same transfery.

Aiden McGeady - przeszedł do Evertonu ze Spartaka Moskwa za 1.7 mln funtów. Tylko tyle pieniędzy, bo w końcu kończy mu się kontrakt z rosyjskim klubem w czerwcu.

Sydney Sam - zawodnik Bayeru Leverkusen, a właściwie już były. Od stycznia grać będzie w Schalke. Dziwię się, że zespół Boenischa sprzedał tego gracza. Nie dość, że był ważnym zawodnikiem tego zespołu, to przecież Leverkusen grać będzie w Lidze Mistrzów i walczyć będzie o drugie miejsce w Bundeslidze.

Keitsuke Honda - Japończyk kilka dni temu został graczem AC Milan. Nie dziwię się, bo to dobry zawodnik, a włoski klub traci aż 27 punktów do lidera Serie A.

Jermain Defoe - zawodnikiem Tottenhamu był od 2009 roku do 2014. Od lutego będzie występował w FC Toronto. Dziwię się, że zawodnik opuścił "Kogutów".

Sebastian Rode - pomocnik defensywny Eintrachtu Frankfurt. Grać tam będzie jeszcze tylko pół sezonu. Od następnego będzie grać w Bayernie. Swoją drogą widzę, że Bayern w ostatnim czasie "kradnie" dużą ilość zawodników innym klubom niemieckim. Przykładami mogą być: Toni Kroos, Dante, Mario Mandzukić, Mario Götze czy teraz Robert i ten Rode.

A teraz czas na plotki.

Kevin de Bruyne - podobno transfer Belga do Wolfsburga jest ponoć przesądzony. Teraz niby są ustalane takie szczegóły jak koszt transferu, kontrakt indywidualny zawodnika i bonusy transferu.

Julian Draxler - słyszałem, że może zostać zawodnikiem Arsenalu. Utalentowany gracz, nie dziwię się, że Arsene Wenger jest nim zainteresowany.

Blaise Matuidi - kupnem gracza PSG są ponoć zainteresowane dwa kluby z Premier League - Chelsea i Manchester City. Nie wydaję mi się, by mistrzowie Francji sprzedali tego gracza. Ale cóż, zobaczymy.

Michael Essien - pomocnika Chelsea chce sprowadzić Milan, i to jeszcze zimą. Nie dziwię się, w końcu fatalnie radzą sobie w tym sezonie.

Bacary Sagna - defensorowi Arsenalu kończy się kontrakt i ponoć podpisał kontrakt z Galatasaray.

Eden Hazard - wczoraj poszła plotka, że ten Belg ma zamiar opuścić Chelsea. Zainteresowani są nim podobno włodarze PSG. Byłby to wielki transfer, do którego miałoby dojść latem. Co by to było, gdyby dołączył do klubu z Paryża. Atak ich byłby chyba najlepszy na świecie. Ibrahimović, Cavani i jeszcze na dodatek Hazard? Dzisiaj Jose Mourinho zdementował to, ale jak jest, tego nie wie raczej nikt.

Illkay Guendogan - kto chce go kupić? Jak myślicie? Oczywiście Moyes! Mam nadzieję, iż przedłuży kontrakt z Borussią.


To chyba wszystko, co miałem zamiar napisać. Dodać jedynie mogę, że dziś będzie mecz na szczycie La Liga. Atletico podejmować będzie Barcelonę na swoim stadionie. Niech Moc będzie z Wami.

cała prawda o

jeśli już coś takiego nie było z milion raz, ale - cała prawda o największym fap-transferze

https://www.youtube.com/watch?v=FxTflLC1PwM

Osobiście nie wiem tylko co ma Krzynówek do tego

Re: cała prawda o

Widziałem to parę dni temu. Genialne . Miałem taką bekę z tego. Z dziesięć razy oglądałem. Najlepsze było o tym tartaku . Niech Moc będzie z Wami.

Cristiano Ronaldo ze Złotą piłką!

Dzisiaj odbyło się wręczenie nagród za poprzedni rok na gali w Zurychu. Cristiano Ronaldo, jak zapewne większość wie, zdobył Złotego Buta. Jak uważacie, to słuszna decyzja, że to jemu została przyznana ta nagroda? Moim zdaniem jak najbardziej tak. Niesprawiedliwością by było, gdyby Messi zdobył po raz piąty raz z rzędu tę nagrodę. Moim zdaniem w tamtym roku najlepszy był właśnie CR7, ale tylko z tych nominowanych, bo Robert i tak jest najlepszy . Pewnie fani Bayernu będą teraz twierdzić, że ta nagroda powinna powędrować w ręce Ribery`ego, a fani Barcy, iż znowu należy się to Messiemu, ale tego nie wiem, także miło byłoby gdybyście się na ten temat wypowiedzieli.

Warto dodać, że Pele został nagrodzony Złotą Piłką w tej kategorii starszych gwiazd futbolu (zapomniałem jej nazwy ), a trenerem roku został Jupp Heynckes.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Cristiano Ronaldo ze Złotą piłką!

Mistrz Mateusz napisał:
Cristiano Ronaldo, jak zapewne większość wie, zdobył Złotego Buta.
-----------------------

Złotą Piłkę...

Re: Cristiano Ronaldo ze Złotą piłką!

Taa, należalo mu się. W końcu zdobył tyle trofeów...

Odrazu odpowiem na nadchodzący argument - co z tego że napakował tyle goli ogórkom z PD, skoro i tak to Realowi nic nie dało? Nie zrobił żadnej różnicy.

Re: Cristiano Ronaldo ze Złotą piłką!

Barca, Borussia, ManU, ManC...tak masz racje te kluby to są ogórki. Do tego 12 bramek w LM co dało mu koronę Krola Strzelcow... złota piłka to nagroda za indywidualną postawę w danym roku. A w tym roku to Ronaldo był tym najlepszym i żadne narzekanie tego nie zmieni. Zdecydowanie mu się to należało. Messi w najważniejszych meczach poległ, do tego trapiony był przez kontuzję. A Ribery fakt, gra w Bayernie, ktory zdobył potrojną koronę, ale to nie tylko dzięki niemu. Że tak powiem on tego nie "ciągnął" tak jak to robił Snejider w 2010 roku i Interze.

Re: Cristiano Ronaldo ze Złotą piłką!

-Barca, Borussia, ManU, ManC...tak masz racje te kluby to są ogórki. Do tego 12 bramek w LM co dało mu koronę Krola Strzelcow...

Taaaa.... z tych 12 bramek 7 było przeciw Ajaxowi i Galatasaray Tak patrząc to nawet Lewy miał 10 bramek z czego tylko 3 z Ajaxem, a za to 5 walnął Realowi Ba, nawet Müller miał 5 bramek przeciw silnym zespołom - Barcelonie, Turynowi czy Arsenalowi.

A w tym roku to Ronaldo był tym najlepszym i żadne narzekanie tego nie zmieni.

Najlepszy w czym? Ciągnął grę całego zespołu? I co dzięki temu osiągnęli? Nic. Zdobył dużo bramek w PD? Najmniej od 3 lat, mniej niż Messi

Więc co - statystycznie najlepszy nie był, ba, miał raczej przeciętny sezon. Jego indywidualna postawa nie dała nic Realowi. Więc za co ta nagroda? W ogólnie czy powinniśmy patrzeć na strzelone bramki? Od tego jest chyba złoty but. Powinniśmy patrzeć na to, który zawodnik swoją postawą i grą dał najwięcej swojej drużynie. Tak patrząc to nagroda chyba powinna należeć się Schweinsteigerowi... no ale on nie jest tak medialny jak CR, Messi czy Ribery. Poza tym on jest cichym pracusiem budującym grę zespołu - nie strzela masowo bramek, nie staje w blasku reflektorów...

Re: Cristiano Ronaldo ze Złotą piłką!

Lepiej dać Messiemu, który większość cześć roku nie grał z powodu kontuzji, bądź Riberiemu, którego klub wygrał wszystko, nie? To była ironia. Tylko CR7 zasłużył na ZP, liczą się statystyki indywidualne, które Ronaldo miał najlepsze.

P.S Jestem fanem Barcy i Messiego.

Beka

Wygrany tytuł krajowy 2012/13 - Franek TAK, Żelek NIE
Wygrany puchar krajowy 2012/13 - Franek TAK, Żelek NIE
Wygrana Liga Mistrzów/Liga Europy 2012/13 - Franek TAK, Żelek NIE
Pierwsze miejsce w kraju w połowie 2013/14 - Franek TAK, Żelek NIE
Złota Piłka 2013 - Franek NIE, Żelek TAK

Beka. Ale smutna. I nawet nie to, że płaczek i jego fani rozkręcili medialną kampanię. Ribery zajął trzecie miejsce. Nawet nie drugie. Bo drugie miał Messi.

FUCK LOGIC


Niestety - tak jak śmietankowa gimbaza, tak jak pożal się boże dziennikarstwo sportowe w Europie + trenerzy z Jamajki dający ZP Lewemu - tak to wszystko zbiera się w jeden, żenujący kicz.

Kretyni nie rozumieją, że indywidualna nagroda oznacza zwrot językowy - że jest pojedyncza, dla jednej osoby uczestniczącej w grze zespołowej.
Ponieważ nie ma jasno sprecyzowanych danych, na których można się oprzeć - jednocześnie dla bramkarza, obrońcy, pomocnika i napastnika.

Franz Beckenbauer, Zinedine Zidane, Luis Figo, Pavel Nedvěd, Fabio Cannavaro, Kaka... ci wszyscy grajkowe mają grubą bekę z gimbazjuszy tegorocznej ZP.


I kończąc, a zarazem patrząc na dominację Bayernu - jeśli znowu zdobędą mistrza, puchar kraju, a w finale LM przegrają (klątwa wiadomo) to radzę Francuzowi zacząc płakać już teraz. Wzruszać ramionami i pytać co ma więcej zrobić? Może wtedy uda mu się wskoczyć na drugie...


BEKA ŚMIETANKOWA


PS. Porównując rok 2013 do 2008 jeszcze wyraźniej widać jaki to dramat...

Re: Beka

"Bekę" to ja mam jak czytam takie wypociny. Nie wiem ile zadałeś sobie trudu na te przemyślenia, ale chyba nie dużo. Złota Piłka od zawsze była nagrodą za indywidualną postawę danego zawodnika w danym roku. Jeśli byłaby to nagroda za osiągnięcia drużynowe uwieńczone wyborem danego zawodnika z danego klubu/reprezentacji, ktory(a) w danym roku był(a) najlepszy(a), to dlaczego złota piłka w 2010 roku powędrowała do Messiego, a nie Sneijdera bądź Iniesty? Ano dlatego, że osoby, ktore całe życie zajmują się piłką nożną orzekły, że indywidualnie to on był najlepszy.


Kryteria tej nagrody nigdy nie były jasne, ale zabawne, że głęboki sprzeciw wyraża się dopiero po zwycięstwie Ronaldo. A indywidualnie to on był w tym roku najlepszy, często sam pchał grę Realu, niejednokrotnie wygrywając mecze praktycznie w pojedynkę. Do tego dochodzi zapewnienie Portugalii udziału w MŚ (bramki w eliminacjach) plus pamiętne baraże Ronaldo 4-2 Szwecja. Tu chodzi o fakt, że Bayern bez Franka i tak byłby mocny, a Real bez CR w poprzednim sezonie już nie bardzo.

boli

ten Messi, oj boli. On złamał schemat, bo grał zjawiskowo. I tyle. Przy nim Kryśka to zwykły wyrobnik.

A sprzeciw wyraża się, bo koleś nie wygrał nic. Poprzednicy chociaż jakieś mistrzostwo zdobyli. Chyba że mamy na myśli Superpuchar Hiszpanii. Wtedy przepraszam, chyba że za to.

Beka i tak, niedługo doczekamy prawdziwych kampanii promocyjnych, managerów od ZP ala Kucharski dla Lewego czy Kołtoń "a dlaczego nie Barcelona".
Beka.


Są twarde fakty co roku, raz się pojawił jeden Messi, ale nie - fuck logic. Bramki, które nic nie dały są porównywalne (sorry, ale tak uważam) dla odznaczeń państwowych dla powstańców warszawskich, którzy skutecznie pomogli zburzyć jedno z najpiękniejszych miast Europy, przerżnęli ale i tak mamy ich za bohaterów.


Beka. Z płaczliwego żelka i całego napompowanego Realu, który mając ach-i-och Krystnę, wspaniałego cudownego geniusza Mourinho i najlepszą trawę świata wygrał jedno mistrzostwo i jeden puchar krajowy

Beka. Szaleństwo memów pokazuje jak 4ZP Messiego pocisnęły po śmietankowych hehehehe. Skończy się ten sezon, będzie miejsce za Atletico w lidze, porażka w LM, a ci nadal będą cisnęli Krystynę

Beka po raz trzeci. A może czwarty


Dlatego Oscary dla Titanica, Nobel dla Obamy i takie inne odpałki skutecznie pozbawiają jakichkolwiek autorytetów.

Re: boli

Jedyne co mnie boli, to zatracenie możliwości kulturalnej wymiany zdań na rzecz slangu niewiadomego pochodzenia i pseudo śmiesznych porownań nic nie wnoszących do tematu. Ciebie natomiast bardzo boli ZP Ronaldo, a to sprawia, że na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Bowiem nie ma nic lepszego niż zobaczyć jak się pieklą ludzie, że Ronaldo coś wygrywa.

kulturalna

wymiana zdań kończy się w momencie olania postawionych twardych danych, czyli zestawienia każdego wcześniej nagrodzonego z mistrzostwami krajowymi, europejskimi bądź światowymi.

Tyle. Dla mnie to nie jest ból, to jest Oscar dla Titanica, głupota niesiona falowo, głupota pokroju Yao Minga w meczu Gwiazd NBA, bo Stern chcąc zbić kasę na chińskim rynku dopuścił ich do głosowania.

No i na kogo mieli głosować? Na najlepiej punktującego? Asystenta? Gościa od zbiórek? Na twarde dane? Nie, na pierwszoroczniaka, bo to rodak <facepalm>.

Dokładnie tak samo jest tutaj. Stąd takie komentarze.

Re: Beka

-Niestety - tak jak śmietankowa gimbaza, tak jak pożal się boże dziennikarstwo sportowe w Europie

Gdzieś czytałem, że akurat gdyby liczyć tylko głosy dziennikarzy to akurat wygrałby Ribery

ja

tam nie czytałem, ale przeglądałem sobie największe internetowe serwisy piłkarskie, internetowe wydania gazeta itd.

Większość, z czołówki na czołówkę, przekazywała sobie Krychę, a JEDYNYM argumentem były bramki. Bramki, które nic nie dały a od goli jest podobno Złoty But.

To jest tak jak każde GTA zostaje grą roku, a w 2014 (jak wyjdzie) w Polsce wybiorą Wiedźmina. Nikt go jeszcze nie widział, nikt nie wie o co chodzi, ale kupon u buka możesz obstawić.

Chore to jest i tyle.

13.01.2014

zostanie zapamiętany, jako największy w historii piłki nożnej...
.
.
.
ból d...

Ahhh, jak pięknie się czyta te dzisiejsze komentarze, jak warto było czekać cierpliwie 3 lata od skandalicznego ZP 2010, gdy teraz wielu nawet nie stara się ukryć swojej hipokryzji. Role się odwróciły.

Aczkolwiek mogło być lepiej. O mały włos, a wygrałby Messi - ani tytułami ani statystykami. Po prostu. A to byłoby już ostateczne zdeprecjonowanie ZP. Tak mało brakowało... widać po tym jaki panuje hejt na Ronaldo i Real Madryt. Statystyki Ronaldo, czy tytuły Ribery`ego ? Messi. A głosy są jawne. Piękna ignorancja i obłuda, a do tego zupełnie bezwstydna.

No a co do Ribery`ego, to ja tam za Bayernem nigdy nie przepadałem i nie obejrzałem zbyt wielu meczów. Zastanawiające są jednak niektóre głosy części fanów samego Bayernu, że to Muller, czy Lahm, a może Schweinsteiger powinien reprezentować Bayern i mówić jak Ribbery w wywiadach "JA wygrałem / JA zdobyłem". Nie mnie to oceniać, chciałem tylko zauważyć, że w 2010 nikt nie miał wątpliwości, kto był liderem Interu i Holandii.

Re: 13.01.2014

Hardrada napisał:



Aczkolwiek mogło być lepiej. O mały włos, a wygrałby Messi - ani tytułami ani statystykami. Po prostu. A to byłoby już ostateczne zdeprecjonowanie ZP. Tak mało brakowało... widać po tym jaki panuje hejt na Ronaldo i Real Madryt. Statystyki Ronaldo, czy tytuły Ribery`ego ? Messi. A głosy są jawne. Piękna ignorancja i obłuda, a do tego zupełnie bezwstydna.


-----------------------

Bo Messi jest jedyny w swoim rodzaju.

Re: 13.01.2014

To dobrze. Ładną ma też żonę/dziewczynę przy okazji.

Re: 13.01.2014

"Zastanawiające są jednak niektóre głosy części fanów samego Bayernu, że to Muller, czy Lahm, a może Schweinsteiger powinien reprezentować Bayern i mówić jak Ribbery w wywiadach "JA wygrałem / JA zdobyłem". Nie mnie to oceniać, chciałem tylko zauważyć, że w 2010 nikt nie miał wątpliwości, kto był liderem Interu i Holandii."

To prawda, bowiem nikt nie miał wątpliwości, że zarówno Lahm czy Schweinsteiger byli najlepszymi na świecie na swoich pozycjach oraz razem z Riberym wpływali na grę Bayernu. Obrona bez Lahma, pomoc bez Bastiana czy atak bez wsparca Riberiego nie działały już tak sprawnie. I w takim razie dlaczego któryś z nich nie miałby dostać ZP? Bo według dzisiejszych standardów:

a) może dostać je tylko napastnik lub gracz który strzeli pierdyliard goli, ich waga nie ma znaczenia (bo przecież pomocnicy nie są cool, a obrońcy to tak naprawdę zawodnicy, którzy byli za słabi na atak. true story, wiem z podwórka)

b) gracz, który jest bardziej popularny od reszty

Przykre, choć chyba najbardziej skandaliczna była 11 roku. Więcej graczy Barcy niż Bayernu, brak graczy BVB.. seems legit.

Re: 13.01.2014

Alex napisał:
Przykre, choć chyba najbardziej skandaliczna była 11 roku. Więcej graczy Barcy niż Bayernu, brak graczy BVB.. seems legit.
----------------------
Nie zgodzę się z tym, że to Ribery zasłużył na Złotą Piłkę, ale jedenastka roku to faktycznie jakaś masakra. Brak Schweinsteigera, który w niektórych meczach na ponad sto podań miał zaledwie 2 niecelne. Jest Xavi i Iniesta, czy Alves. Masakra. Powinien być Alaba, Reus, Robben i Robert. Naprawdę na to się wkurzyłem, bo naprawdę głupota, żeby dawać takich staruchów jak Xavi. Niech Moc będzie z Wami.

Re: 13.01.2014

Nie przesadzajmy z tym Robertem, rozumiem, że Polak rodak, ale nie przesadzajmy

Robert

Czemu nie przesadzajmy? Czy pięć goli przeciwko Realowi Madryt w jednej edycji Ligi Mistrzów, i to cztery w jednym spotkaniu na poziomie półfinału tych rozgrywek to przesadzanie? Poza tym jestem jego fanem, więc... Niech Moc będzie z Wami.

Re: 13.01.2014

Problemem obecnej piłki jest Ronaldo i Messi. Bo jeśli można ich zdetronizować w zespole gdzie gra jeszcze innych 10 zawodnikow, to już indywidualnie się nie da. Wskażcie mi zawodnikow ktorzy mając 200 goli zachowują średnią powyżej gola na mecz? I nic tu nie dadzą zespołowe trofea, bo jeśli ktoś nie widział co robił Ronaldo 2013 roku to chyba o meczach Realu czytał tylko artykuły na gadu-gadu.pl. Ta piłka jest zwieńczeniem tego co robił przez ostatnie parę lat. Jeśli Ribery tak zagra jestem pewien, że zostanie zauważony. Ale za grę indywidualną, a nie za przyczynienie się do sukcesow najlepiej dysponowanej drużyny w sezonie. Smutna prawda dla co niektorych, no ale jednak. Jeśli zaś chodzi o to, że żeby zostać najlepszym piłkarzem wystarczy strzelić "pierdyliard" bramek to, za przeproszeniem g**no prawda. Trzeba doprowadzić zespoł, w ktorym się gra do najwyższych faz rozgrywek będąc jedynym motorem napędowym zespołu i strzelać bramki w arcyważnych spotkaniach (ManU, Barca itp.). Być zawodnikiem bez ktorego klub nie dałby rady nawet wyjść z grupy a reprezentacja dostać się na mundial. A Ronaldo był takim motorem napędowym Realu.

Nawałka

Kolejny film tego gościa, co zrobił film o Robercie mówiącym o transferze do Bayernu . Tym razem o alkoholu w reprezentacji .

http://m.youtube.com/watch?feature=c4-feed-u&v=DhGY6w7ODVY

Najlepsza końcówka . "Maciek, kończymy ten cyrk, chłopaki z wódką czekają."

Niech Moc będzie z Wami.

Borussia Dortmund - Augsburg 2:2

Jedyne co mogę powiedzieć, to to, że z Borussią dzieje się coś złego. W ostatnich siedmiu meczach ligowych Borussia zainkasowała jedynie... pięć punktów.... Cztery mecze ligowe pod rząd, które nie są przez nich wygrane. Biją rekordy. Tylko, że na początku tego sezonu bili rekordy, którymi mogli się poszczycić, a teraz tylko kompromitujące. Co się z nimi dzieje... Dużo mówiło się o tym, że przez kontuzje tak to wygląda. Ale teraz wróciło już wielu piłkarzy i co? I nadal grają fatalnie.

No to zacznijmy od początku. Na początku gra Dortmundu wyglądała świetnie. Gol już w piątej minucie. Fantastycznie w pole karne wbiegł Bender, który był kompletnie bez krycia i zdobył swoją pierwszą bramkę w tym sezonie. Wydawało się, że wicemistrzowie Niemiec mają całe spotkanie pod kontrolą, ale na początku drugiej połowy spotkania Bender wpisał się ponownie na listę strzelców! Jest on bliski hat tricka. Tylko, że strzelił gola... samobójczego. Borussia grała jak ligowy średniak. W ogóle nic nie potrafili zrobić. Ale Sahin parę minut później strzelił pięknego gola z rzutu wolnego. Wydawało się, że już nic się nie wydarzy, ale gola strzelił Ji. Przyszły piłkarz Borussi. I zakończyło się fatalnie. 2:2. Ale trzeba powiedzieć, że wszystkie bramki w tym meczu strzelili Dortmundczycy. Dwa gole Bendera, jeden Sahina i bramka Ji, przyszłego zawodnika tej drużyny.

Oceny. Weidenfeller - 7; nie miał nic do powiedzenia przy straconych golach. Großkreutz - 5; nie grał dobrze ani w ofensywie, ani w defensywie. Sokratis - 6; przeciętna gra w obronie. Bender - 7; strzelił dwa gole, nieważne na jaką bramkę. Schmelzer - 6; słaba gra w obronie. Sahin - 6; gol, ale prócz tego wiele nie pokazał. Kehl - 6; praktycznie w ogóle nie było go widać na boisku. Aubemayang - 7; przeciętna gra. Mchitarjan - 3; chodzące 27,5 milionów, tyle można o nim powiedzieć. Reus - 3; okropny mecz, właściwie to sobie dreptał po boisku, dużo złych wyborów, podań. Robert - 8; dużo dobrych podań, miał jedną dobrą okazję, a gdyby Reus umiał wykorzystać jakieś podanie, to miałby z co najmniej 2 asysty.

Trzeba też dodać, że kontuzji doznał Kuba. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Dowiemy się tego jutro. Niech Moc będzie z Wami.

VfB Stuttgart - Bayern Monachium 1:2

Co za mecz. Co za mecz. Kto wygrał? Oczywiście Bayern. Jestem ciekaw, czy w tym sezonie w Bundeslidze przegrają.

Mecz bardzo emocjonujący. W 29. minucie na prowadzenie wyszli o dziwo gospodarze, za sprawą trafienia Vedada Ibisevicia. Był minimalny spalony. Co tam, tylko około metra, ale w końcu w Lidze Mistrzów sędziowie popełniają większe błędy, i nie, żebym się nie cieszył . Gdyby tylko Stuttgart umiał wykożystać swoje sytuacje. Może nie mieli ich dużo, ale w pierwszej części gry mieli jeszcze jedną świetną okazję.

W drugiej części Bayern był lepszy, ale nie oddawali dużo strzałów. Jedna stuprocentowa okazja, którą świetnie wybronił Ulreich. Oprócz tego dwa, no może trzy strzały, ale jakieś dogodne okazje to nie były. Ta przewaga polegała przede wszystkim na większym posiadaniu piłki. W pewnym momencie mieli bodajże 71%, a Stuttgart 29%, także to jest lekka różnica . Widać było, że Guardiola już się zdenerwował i wprowadził Pizarro i Mandzukicia na boisko. Grali na trzech napastników. I to tak pięknie wyglądało. Do 70. minuty. Wtedy gospodarze już pękli. Rzut wolny, Leitner nie pokrył, i co? I gol. Pizarro. 1:1. A tak było pięknie. Końcówka była naprawdę emocjonująca. Bayern napierał, szukał drugiego gola. Stuttgart bardziej wybijał piłki, jak najdalej się da, choć w końcówce mieli też trzy sytuacje. Ale oczywiście tak to się nie kończy. Gol w 93. minucie meczu, dla kogo? Stuttgartu! A tak na serio, to dla Bayernu. Piękny gol Thiago z nożyc, to trzeba przyznać.

Ale muszę przyznać, że przy dwóch trafieniach Bawarczyków, byłem prawie pewien, że będą bramki. Przy pierwszym golu, tylko tak patrzę, krycie fatalne, zaraz będzie dośrodkowanie i bramka. I tak niestety było . Od tej pory ciągle powtarzałem sobie: "pewnie Bayern strzeli gola w 93. minucie meczu i koniec". I tak też niestety było. Niech Moc będzie z Wami.

Re: VfB Stuttgart - Bayern Monachium 1:2

A to nie w Bundeslidze Bayer strzelił bramkę przez dziurawą boczną siatkę? Poziom sędziowania nie należy tam do najwyższych.

P.S wykorzystać, nie "wykożystać".

Re: VfB Stuttgart - Bayern Monachium 1:2

Tak, właśnie tak z tą bramką-widmo było, ale zauważ, jaki był spalony w meczu bodajże FC Basel i Schalke. To był jeden z największych błędów chyba w historii Ligi Mistrzów, jeżeli nie całej piłki nożnej.

Ups, racja, pomyłka.

Niech Moc będzie z Wami.

Eintracht Brunszwik - Borussia Dortmund

Mecz Borussi z outsiderem Bundesligi. Każdy inny wynik niż wygrana gości byłaby sensacją.

Mecz w wykonaniu Borussi nie był dobry. Widać, iż mają kryzys. Gra im się w ogóle nie kleiła. Wyszli na prowadzenie w bodajże 30 minucie meczu. Strzelcem gola był Aubemayang. Była to jego dziesiąta bramka w tym sezonie Bundesligi. Nie zachwyca swą grą, jednak strzela trochę goli. Ale tego gola Borussia zawdzięcza Robertowi, który genialnie wrzucił na głowę Gabończyka, i wystarczyło tylko dostawić głowę.

Jak emocji nie było w pierwszej połowie, to w drugiej też nie było. Za to po okropnym błędzie w kryciu przy rzucie rożnym, Dortmundczycy tracą bramkę... Powrót Hummelsa po kontuzji nie zmienił oblicza gry defensywnej wicemistrzów Niemiec. Jak tak dalej będą grać, to w tym sezonie skończy się na Zenicie. A nawet jeżeli przejdą Rosjan, to później mogą tylko pomarzyć o półfinale, kończąc na 1/4 tych rozgrywek. Na szczęście "Obama" strzelił gola na 2:1. I tak ten mecz się zakończył.

Oceny. Weidenfeller: 6; nie miał nic do roboty, ale przy straconym golu mógł się lepiej zachować. Grosskreutz: 6; czemu on gra, a nie Łukasz? Hummels: 6; przeciętny mecz. Sokratis: 5; słaba gra w obronie. Bender: 6; trochę odbiorów, ale nie tak dobrze. Sahin: 4; podreptał, podreptał. Aubemayang: 7; ocena tylko ze względu na dwie bramki. Mkhitaryan: 3; nie można na niego patrzeć. Reus: 5; widać, że nie w formie. Robert: 8; asysta, dużo dobrych podań.

Do przerwy Bayern prowadzi oczywiście. Niech Moc będzie z Wami.

Re: Eintracht Brunszwik - Borussia Dortmund

No to Bayern pozamiatał 5:0...Borussia w tym momencie traci 17 pkt i to chyba na tyle marzeń o mistrzostwie, które zawsze były nikłe...

Re: Eintracht Brunszwik - Borussia Dortmund

No i kur** prawdiłowo !

Re: Eintracht Brunszwik - Borussia Dortmund

Niestety tak, ale myślę, że jeżeli Borussia naprawdę się wzmocni, jak to Watzke zapowiadał, to w następnym sezonie z Bayernem ostro zawalczą. Niech Moc będzie z Wami.

Zimowe okienko transferowe

Czas chyba już nadszedł, by podsumować zimowe okienko transferowe. Przez długi czas nie działo się zbyt dużo, jeżeli chodzi o te większe transfery. Ale zacznijmy od początku.

1. Juan Mata. Wysoka cena tego transferu. Manchester United zapłacił Chelsea za Hiszpana aż 37,5 miliona euro. Osobiście jestem bardzo zdziwiony, że Abramowicz dał odejść tak dobremu zawodnikowi do rywala. Sądziłem, że Mata odejdzie, ale latem, i do jakiegoś hiszpańskiego klubu.

2. Diego. Przeszedł z Wolfsburga do Atletico w ostatnim dniu okienka transferowego. Kwota była wysoka, bo opiewała na około bodaj 30 milionach euro. Dobry ruch Atletico. Dobry transfer, jeśli chcą wygrać ligę.

3. Yohan Cabaye. Aż 25 milionów euro za tego zawodnika. I tak dobry gracz i nie dziwię się, że PSG go kupiło. Z nim będą jeszcze mocniejsi. Co najważniejsze, to będzie mógł grać w Lidze Mistrzów, bo Newcastle w końcu w tych rozgrywkach nie występowało. A najbardziej to nie mogłem z tego, że niby Blanc wahał się czy go kupić, czy nie, bo Ibrahimović i Silva nie chcieli by przychodził. To kto dowodzi drużyną trener, czy zawodnicy?

4. Hernanes. Przeprowadził się z Lazio do Interu. Za też wysoką sumę. Kosztował 20 milionów. Teraz to go kibice Lazio znienawidzą.

5. Nemanja Matić. 20 milionów kosztował Abramowicza i spółkę. Dosyć duża kwota, tym bardziej, że sprzedali tego gracza za grosze.

6. Kevin de Bruyne. Duży błąd Chelsea. Wielki błąd. Świetny zawodnik. Jeszcze młody z dużą przyszłością. Ja na ich miejscu wypożyczyłbym go, a nie sprzedawał. Zresztą nie wiem, jakim cudem Wolfsburg wynalazł aż 20 milionów euro. A tak swoją drogą, to Borussi sprzedać go latem nie chcieli.

7. Mohammed Salah. Kolejny transfer Chelsea. Co za typy. Robią transfery zimą. Na ligę się nie wzmocnią, bo sprzedali lepszych graczy, a kupili słabszych. Przynajmniej w mojej opinii. A na Champions League ławka będzie krótka. A przynajmniej krótsza niż dotychczas. A tak swoją drogą, to jakiś egipski klub, który posiadał kartę Salaha kilka lat temu zaproponował go Legii za... 150 tysięcy euro. A teraz przeszedł do Chelsea z FC Basel za... 11 milionów euro... Ale inna sprawa, to to, że nigdy ten gracz z Legii by nie przeszedł do tak dobrego klubu i za aż tyle.

8. Keitsuke Honda. Transfer do Milanu. Dobra decyzja Włochów. Na pewno będą mieli z niego dużo radości. Zawodnik genialny jak dla mnie.

9. Michael Essien. "The Blues" sprzedają kolejnego zawodnika. Podobnie jak Honda, idzie do Milanu.

10. Adil Rami. Następne wzmocnienie Milanu. Dobrze robią z tymi transferami. W tym sezonie słabo sobie radzą, więc zakupy są w ich przypadku wskazane.

11. Dimitar Berbatov. Były gracz Manchesteru United przechodzi do AS Monaco. Bułgar przechodzi na zasadzie wypożyczenia do tego klubu. Ma zastąpić kontuzjowanego Falcao.

12. Ludovic Obraniak. Jestem zdziwiony, że przeszedł do Werderu. Dokładnej kwoty tego transeru nie pamiętam, ale oscylowała ona na dosłownie kilku milionach. Nie wiem jak on tam sobie poradzi. Niemieckiego nie zna, a żadnego Polaka tam nie ma, by mu pomógł. A z resztą, to żaden Polak by mu nie pomógł, bo Ludo polskiego nie zna, choć gra dla nas już... pięć lat.

13. Milos Jojic. Byłem bardzo zdenerwowany na Borussię. Mają problemy kadrowe, mnóstwo kontuzji, zawodnicy widać, że nie są w formie i nie chcą się wzmocnić. Najbardziej mnie dobiło, jak chcieli niby Lewisa Holtby`ego z Tottenhamu. Cena okazyjna, bo zaledwie 5-6 milionów euro. Naprawdę promocja. A oni chcieli go tylko wypożyczyć. No matko boska. Oni są na serio tacy biedni? Finalista Ligi Mistrzów, w zeszłym sezonie zarobili pełno kasy i żal im zapłacić kilku nędznych milionów za tak dobrego gracza?! Załamać się można. Na szczęście zrobili jeden transfer. A mianowicie kupili Milosa Jojicia. Młody zawodnik, 20-letni, mogący grać na 8, 10 i lewym skrzydle. Za jedyne 2,5 miliona euro. Fajnie, że nadal kupują zawodników za kilka milionów i robią z nich gwiazdy, ale wolałbym jeszcze kogoś takiego jak Holtby.

No . To chyba na tyle, z tych większych transferów. Dzisiaj hit Premier League. Mecz na szczycie pomiędzy Chelsea a Manchesterem City. Jaki wynik obstawiacie? Moim zdaniem będzie remis. 2:2 albo 3:3. Niech Moc będzie z Wami.

Re: Zimowe okienko transferowe

Kiedyś było mi to obojętne, kto by wygrał, po prostu chcę piękny mecz, ale teraz jestem za City, Arsenal nie może wygrać ligi !!! (zakład z kolegą ). Obstawiam 3-1 dla zespołu z Manchesteru. 2 Negredo i Jajcarz . Dla The Blues, Oscar.

Podobno do Arsenalu za zasadzie wypożyczenia dołączył jakiś zawodnik, dzień po przybyciu kontuzja ?

Re: Zimowe okienko transferowe

Tak, był to Kim Kaellstroem ze Spartaka. Już na pierwszym treningu doznał kontuzji, choć są jeszcze dwie wersje. Jedna to to, że przyjechał już z kontuzją, a druga to to, że grał ponoć w siatkówkę, i stąd ta kontuzja. Podobno Arsenal chciał odwołać to wypożyczenie, ale umówili się z Rosjanami, że to oni będą mu płacić pensje. Jednak pod tym względem w Niemczech jest najlepiej, bo w przypadku dłuższej kontuzji sześć tygodni zawodnikowi płaci klub, a potem ubezpieczenie. Niech Moc będzie z Wami.

Re: Zimowe okienko transferowe

Mistrz Mateusz napisał:
że grał ponoć w siatkówkę, i stąd ta kontuzja.
-----------------------

Czo te piłkarze robiom

Manchester City - Chelesa Londyn 0:1

Mecz na szczycie tabeli najlepszej ligi na świecie (no, drugiej, zaraz po Champions League) - Premier League. Odbył się dwa dni temu na Etihad Stadium. Faworytem tego spotkania byli gospodarze, którzy po wygranej w tym spotkaniu wróciliby na fotel lidera. Ostatnie ich wyniki przemawiały za nimi. Mnóstwo strzelonych goli w lidze, napastnicy w świetnych formach. Za to Chelsea ma w tym sezonie najlepszą linię obronną w lidze. Stracili najmniej bramek. W ostatnich siedmiu spotkaniach ponad połowa z nich zakończyła się na zero z tyłu dla "The Blues".

Mecz był bardzo emocjonujący. Już w pierwszej minucie dwie szanse mieli gospodarze tego spotkania. Dwie niewykorzystane. Tempo było bardzo wysokie. Najpierw to "The Citizens" bardziej napierali, jednak po okołu dziesięciu minutach gry coraz lepiej grali goście w ofensywie. Obrona wicelidera grała przeciętnie, żeby nie powiedzieć słabo. Pełno błędów i mnóstwo niewykorzystanych sytuacji podbramkowych podopiecznych Jose Mourinho. Aż w końcu po kilku ostrzeżeniach stracili gola. Świetnym strzałem popisał się Branislav Ivanović. Prawy defensor Londyńczyków oddał uderzenie zza pola karnego po tym, jak strzał Ramiresa zablokował kapitan rywali - Vincent Kompany. Sam wyglądał na zaskoczonego, że futbolówka znalazła drogę do bramki strzeżonej przez Joe Harta. Jednakże trzeba dodać, iż defensywni pomocnicy w tej sytuacji zachowali się fatalnie. Przyglądali się jedynie poczynaniom kolegów.

W drugiej połowie niewiele się zmieniło. Tempo spotkania nadal stało na wysokim poziomie. Grę wicemistrzów Anglii zmieniło wprowadzenie Stevana Joveticia za Alvaro Negredo. Hiszpan w tym starciu sobie nie radził. Czarnogórzec zmienił grę ofensywną swej ekipy, lecz to nadal stołeczny klub przeważał. Znakomicie prezentował się tamtego wieczoru Eden Hazard. Belgijski skrzydłowy robił ze swymi przeciwnikami co chciał. Grał fantastycznie i jak najbardziej zasłużył na tytuł Man of the Match. W końcówce podopieczni Manuela Pellegriniego narzucili tempo spotkania. Wtedy też to "The Special One" zrobił trzy zmiany, które miały zyskać czas. Mecz zakończył się zwycięstwem podopiecznych Portugalczyka 1:0 po pięknym trafieniu Branislava Ivanovicia w dwudziestej dziewiątej minucie spotkania. Arsenal Londyn po tej kolejce pozostał liderem Barclays Premier League, a Chelsea zrównała się punktami z Manchesterem City.

Dzisiaj mecz półfinałowy Pucharu Hiszpanii pomiędzy Realem Madryt a Atletico Madryt. Jaki obstawiacie wynik? Uważam, że dzisiaj Atletico będzie zwycięskie. Liczę na dużo bramek i emocji. Niech Moc będzie z Wami.

Re: Manchester City - Chelesa Londyn 0:1

Tradycyjnie Atletico wygra 2-1 i tradycyjnie będzie brzydki mecz z dużą ilością fauli, kartek i walki o środek pola

Real 3-0 Atleti

Po 1. To tradycyjnie bo wygrali 2 mecze? Z tego tylko jeden wspomnianym przez Ciebie wynikiem.

Po 2. I tak się to nie sprawdziło, bo Real po totalnej dominacji wygrał 3-0 i jedynie co można o tym meczu powiedzieć to to, że Atleti cudem uniknęło większego blamażu.
Pięknie, bardzo dobra zaliczka przed rewanżem.

Re: Real 3-0 Atleti

No tak skąd mogłem wiedzieć, że 3-0 nie? Mój typ 2-1, i tak tradycyjnie 2 mecze w tym finał, i tak tradycyjnie brzydki mecz.

Re: Real 3-0 Atleti

No to przecież nie mowie, że miałeś wiedzieć, tylko, że nie trafiłeś, nie?

Czy tradycją są 2 mecze...hmmm...

Po za tym mecz emocjonujący na swoj sposob, a czy ładny czy nie, to nie bajka, to derby.

Werder Brema - Borussia Dortmund

Mecz pomiędzy drużyną z dołu tabeli Werderem Brema a wicemistrzem Niemiec Borussią Dortmund, który odbył się dwa dni temu. Faworyt był tylko jeden.

Już od początku Borussia odważnie zaatakowała Werder, w którego barwach debiutował Ludovic Obraniak. On wraz z Aaronem Huntem miał odpowiadać za grę ofensywną tego zespołu. Niestety, a może i stety, tak to nie wyglądało. Jak już wspomniałem, Borussia zaczęła dobrze mecz, naciskała i po niedługim czasie zdobyła bramkę. Pięknie do środka pola karnego zszedł Robert, ominął trzech defensorów gospodarzy i zdobył pięknego gola. Wreszcie przełamanie. Jeszcze przed przerwą Dortmundczycy podwyższyli wynik na 2:0. Robert podał do Mkhitaryana, który zachował się tak jak Robert przy pierwszym golu i strzelił równie piękną bramkę. Jak to się zwykło mówić: piłka mu zeszła z nogi . Do przerwy 2:0, dobra gra w ataku, gol i asysta Roberta i okropna gra ofensywy, jak i defensywy rywali.

Druga część meczu przebiegała równie pomyślnie. Już w 48. minucie gol. Borussi oczywiście . No jakże inaczej. Dośrodkowanie Reusa z rzutu rożnego i debiutancki gol Friedriecha w barwach BvB. Dużo czasu nie minęło i 4:0. Tym razem piękną akcję na jeden kontakt przeprowadził Reus z "Mikim" i asysta tego pierwszego piętką i drugi piękny gol Ormianina. Najbardziej to zdenerwował mnie Klopp. Prowadzenie wysokie i zamiast wprowadzić młodych graczy, takich jak Hoffmann, Sarr, Ducksch czy też dać zadebiutować kolejnemu młodemu - Jojiciowi, to wprowadził Kehla i Großkreutza... No ręce opadają. Ale na 4:0 się nie skończyło, bo Robert strzelił kolejną bramkę. W piękny sposób okiwał bramkarza i strzelił na pustą bramkę pomiędzy nogami rozpaczliwie interweniującego obrońcy. Niestety hat tricka Roberta nie było, ale pewna wygrana 5:1. 1, bo w końcówce musieli oczywiście stracić głupiego, bezsensownego gola.

Chciałbym jeszcze jedno napisać. Jestem zaskoczony, że Arsenal przegrał z Liverpoolem aż 1:5. Tego meczu nie oglądałem, dlatego też go nie opiszę, ale wynik jest bardzo zaskakujący.

Niech Moc będzie z Wami.

Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Mecz ćwierćfinałowy Pucharu Niemiec pomiędzy Eintrachtem Frankfurt a Borussią Dortmund. Mecz rozgrywany był wczoraj we Frankfurcie. Faworytem tego starcia byli goście.

Tempo meczu od samego początku było wysokie. Spotkanie było wyrównane. Strzał za strzał, atak za atak. Dopiero w końcówce pierwszej połowy Borussia zaatakowała bardziej. Oblegali pole karne gospodarzy od około 35. minuty, chociaż wybornych sytuacji nie wykreowali. Parę szans zmarnowanych przez Großkreutza (tak w ogóle, to czemu on gra?!), jednak jakieś dobre to one nie były. W pierwszej części gry dobra gra Roberta, a reszta przeciętnie. Może jedynie Mkhitaryan coś grał, lecz i tak nie mogę na niego patrzeć.

W drugiej połowie niewiele się zmieniło. Nadal to Robert rozgrywał, brał odpowiedzialność kreowania akcji na siebie. Dortundczycy tak samo jak pod koniec pierwszej części gry grali ofensywnie. Kilka sytuacji wykreowali również zawodnicy Eintachtu. Dwie genialne sytuacje w tym meczu zmarnował Rode. Były to po prostu setki. W obu przypadkach źle trafił w piłkę. Gdy zanosiło się na dogrywkę, Aubemayang zdobył gola z głowy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Jestem zaszokowany, że to dzięki "Obamie" (jego ksywa) Borussia wygrała.

Oceny. Weidenfeller: 6; niech on się lepiej z rywalami nie kiwa, niech nie bierze przykładu z Boruca. Piszczek: 6; przeciętny mecz, mało się podłączał, choć z każdej jego akcji w ofensywie było zagrożenie. Sokratis: 6; przeciętny mecz w obronie. Friedrich: 6; tak samo jak Sokratis. Schmelzer: 5; nie można na niego patrzeć. Kehl: 6; nie było jakoś dużo odbiorów w jego wykonaniu, więcej strat. Sahin: 5; pochodził sobie znów. Aubemayang: 7; gol i nie najlepsza gra, jednakże lepsza niż w sobotę z Werderem. Mkhitaryan: 7.5; gra co raz lepiej, tylko, żeby nie skończyło się na dwóch w miarę dobrych meczach. Großkreutz: 5; czemu on gra?! Robert: 8; dużo rozgrywał, dobry mecz.

Dzisiaj gra Buyern. Z Hamburgerem SV. Raczej wygrają. Pamiętam, iż w zeszłym sezonie rozgromili ten zespół 9:2. Niech Moc będzie z Wami.

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

-Dzisiaj gra Buyern.

Bo widzisz... w piłce jest tak, że albo masz niekompetentnych idiotów w zarządzie albo M. Goetze w składzie hehe

Polecam, ponoć pomaga: http://s7.postimg.org/xqams3mfv/img09.jpg

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Alex napisał:
albo M. Goetze w składzie hehe
-----------------------
I najnudniejszą ligę w Europie (spośród najmocniejszych)

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Ostatnie 10 sezonów Primera Division, zwycięzcy: FC Barcelona (6) i Real Madryt (3) i Valencia (1).

Ostatnie 10 sezonów Bundesligi, zwycięzcy: Bayern (5), Werder Brema (1), VfB Stuttgart (1), Wolfsburg (1), Borussia Dortmund (2).

Seems legit

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Czyli w Hiszpanii FCB albo Real, a w Niemczech albo Bayern zdobędzie, albo Bayern straci To o czym pisałem.

PS: a teraz jeszcze Altetico, choć zobaczymy do kiedy.

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Barcelona ma jedno zwycięstwo więcej niż Bayern, a Real tylko jedno więcej od BVB, a więc w Hiszpanii albo Barca zdobędzie, albo Barca straci.

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

O, ciekawe. Barcelona ma 10 mistrzostw mniej od Realu

Chyba, że mówimy tylko o tych Twoich 10 latach. Ale czemu 10 ? Bo Werder się łapie ? Może 15 ? Wtedy dojdzie jeszcze jedno dla BVB... i 4 dla Bayernu

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

10 lat to po prostu okrągła liczba.

Ale czemu 10 ? Bo Werder się łapie ?
Nie, bo Valencia się łapie.

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

-10 lat to po prostu okrągła liczba.
A 15 nie ? Też ładne, a i pokazuje więcej.

Nie, bo Valencia się łapie.
Tak łapie się, podobnie kilka lat określane ostatnio "erą Barcelony" Gdy Bayern zgarniał ponad 4x więcej tytułów od drugiej BVB, to było to naturalne, czy też były jakieś "ery" ? Kiedy ostatnio w Bundeslidze ktoś miał choć zbliżoną wartość składu do Bayernu ?

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Mówimy o tym jakie te ligi są w ostatnich latach, a tu ciężko nie zauważyć, że PD jest morderczo nudna w porównaniu do Bundes.

Wracanie się do np. lat 70` które były erą Borussii Moenchengladbach (5 mistrzostw i 2 wicemistrzostwa, Bayern miał wtedy 3 mistrzostwa, więc tak samo jak między Barcą a Realem w ostatnim dziesięcioleciu) jest bez sensu.


Wartość składu ma cokolwiek do rzeczy?

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Alex napisał:
Wartość składu ma cokolwiek do rzeczy?
-----------------------
Zasadniczo to wszystko. Cały wątek zaczął się od Twoich słów:
Bo widzisz... w piłce jest tak, że albo masz niekompetentnych idiotów w zarządzie albo M. Goetze w składzie hehe

To chyba naturalne, że gdy jest tylko jeden ultrabogaty klub w lidze, to on każdego roku jest faworytem do tytułu i zazwyczaj go zdobywa lub frajersko traci.

W PD jest dwóch głównych faworytów i taka sytuacja trwa od lat. No chyba, żeby traktować poważnie porównanie sytuacji Realu do Wolfsburgów i Stuttgartów Nie ten przedział wagowy. Celowo pomijam BVB, bo to takie Altetico.

Mówimy o tym jakie te ligi są w ostatnich latach, a tu ciężko nie zauważyć, że PD jest morderczo nudna w porównaniu do Bundes.
Co widać zwłaszcza w obecnym sezonie.

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Ostatnie dziesięć lat Bundesligi właśnie Ci zaprzeczyło. Bayern przegrywał w tamtych sezonach bo był gorszy. Tak, był gorszy i było to widać również w CL. Samo posiadanie kasy może sprawić, że będziesz uważany za faworyta, ale nigdy nie sprawi, że cokolwiek wygrasz. Tak więc nie, wartość składu nie ma znaczenia. Problemem BVB nie jest utrata Goezte. Ich problemem był brak przemyślanych inwestycji w drużynę, których MOGLI dokonać (coś jak Bayern w 2010).

Powiedziałbym raczej z perspektywy ostatnich lat, że BVB to taki Real z tym, że ich polityka z powodu mniejszego budżetu jest (mimo błędnych decyzji podjętych przed tym sezonem) ogólnie bardziej przemyślana i przynosi lepsze rezultaty.

Co widać zwłaszcza w obecnym sezonie.
Widzę, że masz bardzo wygodny sposób oceny lig. Tak to sobie wykombinowałeś

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Alex napisał:
Tak więc nie, wartość składu nie ma znaczenia.
-----------------------
Aha, ok.

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Hardrada napisał:
Ale czemu 10 ? Bo Werder się łapie ? Może 15 ?
-----------------------

Pozwolę sobie na małe wtrącenie, bo już kiedyś o tym rozmawialiśmy. Pozwól, że zacytuje Twoje słowa :

A czemu 8 ? Takim "cyklem" w piłce jest 4 lata (MŚ/ME). 4 lata to jednak mało, 12 za dużo (większość tamtych graczy już nie gra), 8 jest w sam raz. Tak to wykombinowałem

Więc gdyby wziąć Twój 8letni system to wychodzi : Bayern (4), BVB (2), Stuttgart (1) i Wolfsburg (1), zaś w Hiszpanii : Barcelona (5) i Real (3). Więc w zasadzie jeszcze gorzej niż przy 10 latach

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Halcyon napisał:
Więc gdyby wziąć Twój 8letni system to wychodzi : Bayern (4), BVB (2), Stuttgart (1) i Wolfsburg (1), zaś w Hiszpanii : Barcelona (5) i Real (3). Więc w zasadzie jeszcze gorzej niż przy 10 latach
-----------------------
Czy ja wiem ? Czy to nie jest cały czas potwierdzenie, że W Hiszpanii rządzi FCB i Real, a w lidze niemieckiej dominacja Bayernu jest przerywana co jakiś czas przez randomowy zespół, który potem zazwyczaj znika na całe lata ? Ostatnio BVB miała swój czas, ale wszystko zdaje się wracać do normy.

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Hardrada napisał:

Czy ja wiem ? Czy to nie jest cały czas potwierdzenie, że W Hiszpanii rządzi FCB i Real, a w lidze niemieckiej dominacja Bayernu jest przerywana co jakiś czas przez randomowy zespół, który potem zazwyczaj znika na całe lata ? Ostatnio BVB miała swój czas, ale wszystko zdaje się wracać do normy.

-----------------------

Mówimy przecież o tym czy dana liga jest "nudna" czy "ciekawa". W Hiszpanii widać przez ostatnie 8 lat tylko dominację Barcy, czasem przerywaną sukcesem Realu. Nic nieprzewidywalnego. NUDA. W Bundeslidze widać dominację Bayernu, ale w przeciwieństwie do PD przerwać może ją w zasadzie każdy zespół Bundesligii - jednym słowem może wydarzyć się coś ciekawego i nieoczekiwanego

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Gadanie, emocje tylko w Premier League

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Ciężko 8-letni okres nazwać "dominacją", gdy mowa jest o stosunku 5:3. No wiesz, 4:4 to równowaga, a 5:3 to już dominacja ? Tak nagle, bez opcji pośredniej ? Bliżej tutaj jednak nadal do równowagi, niż dominacji

A co do tego o czym mówimy, to odsyłam do początku dyskusji - ja tam odnosiłem się do obecnej sytuacji i tutaj chyba nie odmówisz mi racji (czy mam przepisać TOP3 z każdej ligi wraz z punktami ? NUDA). Kolega Alex zaproponował 10 lat, a ja w to zagrałem i OK, nie wypieram się. Bo nawet tym się kierując to nadal mamy Bayern, Bayern, Bayern, Bayern, BVB, BVB, Wolfsburg i Stuttgart. Zaraz zaraz, Wolfsburg i Stuttgart ? Ale jak to ? Kiedy ostatnio coś znaczyli coś w Europie ? Nie wiem jak Bayern wtedy te tytuły wypuszczał, czy im się nie chciało, czy brakowało motywacji, ale to nie są żadni pretendenci. To będzie to samo, jeśli w tym sezonie wygra Atletico Madryt - jednorazowy przebłysk, czy potknięcie FCB/RM. A potem wszystko wróci na swoje miejsce. W zasadzie myślę, że już wraca.

I może statystyki nie obrazują tego doskonale, ale sądzę, że doskonale wiecie o czym jest mowa

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

-Ciężko 8-letni okres nazwać "dominacją", gdy mowa jest o stosunku 5:3.

Tobie przy 4-2 jakoś ciężko nie było, choć stosunek bardzo podobny

A co do tego o czym mówimy, to odsyłam do początku dyskusji - ja tam odnosiłem się do obecnej sytuacji i tutaj chyba nie odmówisz mi racji

Nie odmówię. Ale też nigdzie nie mówiłeś, że chodzi o obecny sezon, więc nie ściemniaj

Kiedy ostatnio coś znaczyli coś w Europie ?
A nie mówimy o ligach krajowych?

Nie wiem jak Bayern wtedy te tytuły wypuszczał, czy im się nie chciało, czy brakowało motywacji, ale to nie są żadni pretendenci. To będzie to samo, jeśli w tym sezonie wygra Atletico Madryt - jednorazowy przebłysk, czy potknięcie FCB/RM. A potem wszystko wróci na swoje miejsce. W zasadzie myślę, że już wraca.

Czyli znowu będzie nuda Real-Barca? Ja też mam nadzieje, że BL wróci do normy i za jakiś czas znów pojawi się nowy zespół na szczycie. A kto wie - może BVB na stałe zagości w czołówce. Cały urok Bundesligii - nie wiadomo! W końcu ostatnimi czasy to dość normalne, że co 2-3 sezony wygrywa jakiś nowy zespół

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

A jeśli pominiemy mistrzostwo danego kraju, ile meczy jesteś w stanie obejrzeć w bundeslidze za nim uśniesz? Zero finezji z PD, albo twardej zaciętej gry do ostatniej minuty z PL. Tylko typowo rzemieślnicza niemiecka piłka. Mordęga.

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Biniek napisał:
A jeśli pominiemy mistrzostwo danego kraju, ile meczy jesteś w stanie obejrzeć w bundeslidze za nim uśniesz? Zero finezji z PD, albo twardej zaciętej gry do ostatniej minuty z PL. Tylko typowo rzemieślnicza niemiecka piłka. Mordęga.
-----------------------

A co to ma wspólnego z powyższą dyskusją dotyczącą BL i PD?
Sorry, ale http://tinyurl.com/nmxrw8s.

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Tyczy się to zainteresowania rozgrywkami BL. Jedyne interesujące spotkanie to Bayern - BvB ew. Bayern - Bayer i to tylko w ciagu 2-3 ostatnich sezonow. A jeśli ktoś inny wygrywał ligę to tylko dlatego, że Bayern prezentował kompletne dno. I zwycięstwo takiego Wolfsbura ostatnimi czasy nie przekładało się w żaden sposob na poziom gry jaki prezentowali, tylko fakt, że trafili z jakąś tam formą na sezon, w ktorym Bayern nie prezentował poziomu, do ktorego wszystkich przyzwyczaił. Natomiast w PD zawsze jest ta walka Realu z Barcą i zwycięża lepszy w danym sezonie, a nie ten, ktory trafił na słabszy okres rywala.

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Biniek napisał:
Tyczy się to zainteresowania rozgrywkami BL. Jedyne interesujące spotkanie to Bayern - BvB ew. Bayern - Bayer i to tylko w ciagu 2-3 ostatnich sezonow. A jeśli ktoś inny wygrywał ligę to tylko dlatego, że Bayern prezentował kompletne dno. I zwycięstwo takiego Wolfsbura ostatnimi czasy nie przekładało się w żaden sposob na poziom gry jaki prezentowali, tylko fakt, że trafili z jakąś tam formą na sezon, w ktorym Bayern nie prezentował poziomu, do ktorego wszystkich przyzwyczaił. Natomiast w PD zawsze jest ta walka Realu z Barcą i zwycięża lepszy w danym sezonie, a nie ten, ktory trafił na słabszy okres rywala.
-----------------------

Wow, a w PD poza meczem Barca vs Real i czasem ich meczami z Valencią to masz tyle ciekawych spotkań... (nie liczę obecnego sezonu i Atletico).

No i nie zapominaj o Schalke. Nawet jeśli obecnie ich forma pozostawia wiele do życzenia.

Ta, BVB też pewnie nie pokazało żadnego poziomu ostatnio i w ogóle dzięki słabszej formie Bayernu doszli do finału LM

No i...
Natomiast w PD zawsze jest ta walka Realu z Barcą

Czyli odwieczna nudna walka dwóch zespołów - dokładnie tak jak mówiłem Dopiero jak się pojawiło Atletico to się zrobiło ciekawie

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Oczywiście, że PD jest nudne. Dlatego bronienie Bundesligi na tle PD jest strzałem w stopę (wolałem już te dyskusje "Bundesliga vs Premier League", przynajmniej były zabawne ). Zwłaszcza, że PD wypada tu ciut lepiej.

Wow, a w PD poza meczem Barca vs Real i czasem ich meczami z Valencią to masz tyle ciekawych spotkań... (nie liczę obecnego sezonu i Atletico).
Jest więcej klubów zdolnych urwać punkty. Choćby takie Bilbao.

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Hardrada napisał:
Oczywiście, że PD jest nudne. Dlatego bronienie Bundesligi na tle PD jest strzałem w stopę (wolałem już te dyskusje "Bundesliga vs Premier League", przynajmniej były zabawne ). Zwłaszcza, że PD wypada tu ciut lepiej.


Ciut lepiej? Liga, w której nic się nowego nie dzieje. Ba, nawet sam mówisz, że ten sezon jest ciekawy. A dlaczego? Bo chyba po raz pierwszy od 10 lat może nie być Barcy albo Realu na szczycie Tak patrząc to Bundesliga jest arcyciekawa w porównaniu do PD!

Jest więcej klubów zdolnych urwać punkty. Choćby takie Bilbao.
Miejsca Bilbao w ostatnich paru sezonach : 12, 10, 6, 8, 13, 11, 17, 12. No chyba, że mówisz o tym, że nawet zespół ze szczytu może z nimi przegrać... cóż, tak patrząc to (prawie) każdy zespół Bundesligii może urwać punkty

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

No tak, w tym kontekście. A Ty o Schalke mówiłeś o czymś więcej, niz o urywaniu punktów ? Jeśli tak to nie zanosi się na to. Bayern musiałby mieć kolejny kryzys. Poza tym między Bayernem i Schalke są inni w kolejce.

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Hardrada napisał:
No tak, w tym kontekście. A Ty o Schalke mówiłeś o czymś więcej, niz o urywaniu punktów ? Jeśli tak to nie zanosi się na to. Bayern musiałby mieć kolejny kryzys. Poza tym między Bayernem i Schalke są inni w kolejce.
-----------------------

To twój komentarz jest bez sensu. Jeśli rzuciłeś Bilbao jako przykład zespołu, który jest słaby, ale może urwać punkty to w zasadzie można tak powiedzieć o prawie każdym zespole Bundesligii i twój argument mija się z celem. Jeśli z kolei masz na myśli, że Bilbao można porównywać z Schalke... to niech przemówią statystyki :

Miejsce w lidze (8 lat) :
Bilbao: 12, 10, 6, 8, 13, 11, 17, 12
Schalke : 4, 3, 14, 2, 8, 3, 2, 4

Wygrane i remisy (4 lata) :
Bilbao z Barcą : 3R
Bilbao z Realem : -

Schalke z Bayernem : 1Z, 1R
Schalke z najsilniejszym zespołem sezonu (poza BM i S04) : 3Z, 1R

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Halcyon napisał:
To twój komentarz jest bez sensu. Jeśli rzuciłeś Bilbao jako przykład zespołu, który jest słaby
-----------------------
Stop. Bilbao nie jest słabe. Podejrzewam, że obecnie mogliby wygrać z Schalke (wygrali z FCB i zremisowali z Realem). Bilbao to był przykład - odpowiedź na Twoją sugestię, że PD poza Realem i FCB to tylko Valencia i Altetico. Przykład z obecnego sezonu, ale w każdym jest jakiś mocny "random", ostatnio np Real Sociedad. A z resztą Bilbao nie tylko w tym dobrze sobie radzi. Bodajże 2 sezony temu grali w finale LE.

Przy okazji nie powinno dziwić, że w PD wygrywa tylko Real i FCB, a Bundesligę więcej klubów - w końcu ciężko żeby dołowali razem w tym samym czasie (Real i FC. A jak Bayernowi nie idzie, to już nie ma znaczenia kto tam jest następny. Ostatnio wydawało się, że BVB, ale już nie jest to wcale takie oczywiste. Jeśli to ma być miarą tego, czy liga jest interesująca, to OK, ale na moje to nadal wszystko zależy od Bayernu

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Wyciągamy wnioski na podstawie jednego sezonu, który nawet się jeszcze nie zakończył? Oceniałem Bilbao na podstawie ostatnich lat. I w świetle ostatnich lat Bilbao nie reprezentowało nic wyjątkowego - nawet w wymiarze randomowym.

A jak Bayernowi nie idzie, to już nie ma znaczenia kto tam jest następny.

BVB pokazało w sezonie 2011/12, że Bayernowi może iść całkiem nieźle (drugie mocne miejsce w lidze, finalista pucharu, finalista LM po pokonaniu mistrza Hiszpanii), a i tak nie da rady W sezonie 10/11 (wygrała BVB ) Bayern w LM miażdżył w grupie, ale faktycznie odpadł zaraz po wyjściu. Ale to był ogólnie fatalny sezonu Bayernu. W 08/09 (Wolfsburg) Bayern zmiażdżył grupę LM i odpadł dopiero 1/4 z późniejszym zwycięzcą LM. To samo miało miejsce w 06/07 (Stuttgart). Więc jak widać, to raczej niekoniecznie zależało od formy FCB, a raczej od naprawdę dobrej formy innego zespołu

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Tak jak napisałem, Bilbao to przykład. Miewają dobre sezony. A czy "niczym wyjątkowym" nie jest dotarcie do finału pucharu Hiszpanii oraz finału LE (2012) ? Uparłem się, żeby porównywać ich z Schalke, ale teraz widzę, że to dobra odpowiedź dla Wolfsburga.

Bilbao: 12, 10, 6, 8, 13, 11, 17, 12,(skopiowałem od Ciebie). Średnia: 11,125.
Wolfsburg: 11, 8, 15, 8, 1, 5, 15, 15. Średnia 9,75.

Wygląda podobnie, oba teamy po jednym "randomowym" sezonie. Ale to jakoś tylko Wolfsburg ma prawo stanowić dowód na ciekawość ligi, bo raz zgarnął mistrzostwo w niewyjaśnionych okolicznościach ? No to Bilbao też w takim razie za te dwa finały. Poza tym jestem ciekaw, czy jakby Bilbao grało super sezon (powiedzmy jak teraz Atletico), to czy wystarczyłby dołek FCB (jak Bayernu 2008/2009). A co z Realem ? Czy Bundesliga miała przez te lata dwa takie pewniaki w TOP2 ? Nie. Więc nic dziwnego, że więcej klubów zgarnęło tytuł.

Więc jak widać, to raczej niekoniecznie zależało od formy FCB, a raczej od naprawdę dobrej formy innego zespołu
i/lub motywacji Bayernu w lidze.

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Źle mnie zrozumiałeś. Miałem na myśli, że Schalke, podobnie jak Bayer Leverkusen, jest zespołem, który co do zasady zajmuje wysokie miejsca w lidze niemieckiej (a oba zespoły mają też jakieś tam drobne sukcesy na arenie europejskiej), dlatego ich mecze z Bayernem są ciekawe. I dlatego porównałem je do Valencii. Bilbao takim zespołem nie jest.

Czy Bundesliga miała przez te lata dwa takie pewniaki w TOP2 ? Nie. Więc nic dziwnego, że więcej klubów zgarnęło tytuł.

Nie widzę związku. Co mają dwa silne zespoły do faktu, że mniej klub wygrało ligę? Masz na myśli to, że jest mniejsza szansa, iż oba będą miały jednocześnie dołek? Cóż...przez ostatnie 8 lat tylko jeden zespół niebędący RM lub FCB miał raz drugie miejsce Więc to chyba średni argument...

To właśnie jest ciekawe w Bundeslidze - to że wiele zespołów może mieć dobry sezon i powalczyć o mistrzostwo. W PD to w zasadzie nie jest możliwe. Jeśli Atletico da radę w tym sezonie to będzie to po raz pierwszy od 10 lat. I fakt, że wszyscy są tym podekscytowani świadczy dobitnie o tym, że to ciekawsza sytuacja niż dwa pewniaki i długo długo nic

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Halcyon napisał:
Źle mnie zrozumiałeś. Miałem na myśli, że Schalke, podobnie jak Bayer Leverkusen, jest zespołem, który co do zasady zajmuje wysokie miejsca w lidze niemieckiej (a oba zespoły mają też jakieś tam drobne sukcesy na arenie europejskiej), dlatego ich mecze z Bayernem są ciekawe. I dlatego porównałem je do Valencii. Bilbao takim zespołem nie jest.
-----------------------
Ok, w takim razie zostawmy Bilbao (aczkolwiek powróci, jeśli znowu pojawi się Wolfsburg! ). Co powiesz na Seville i Atletico ?
Schalke i Bayer L. - średnio miejsce 5.0
Sevilla - 5,5
Atletico - 6,125
Dodajmy do tego, że w latach o których mówimy (8), Hiszpania miała więcej miejsc pucharowych, więc było mniejsze parcie na szczyt, niż w Niemczech, które miało tych miejsc mniej.
Skoro mowa o arenie europejskiej, oba te zespoły zdobywały LE po 2 razy. Schalke i Bayer zero.
Ciężko tu mówić o przewadze Bundesligi. Jako kompromis mógłbym przystać na "ta sama nuda" Ale rozumiem, że z fanem Bayernu będzie ciężko

Masz na myśli to, że jest mniejsza szansa, iż oba będą miały jednocześnie dołek? Cóż...przez ostatnie 8 lat tylko jeden zespół niebędący RM lub FCB miał raz drugie miejsce
Ok, punkt dla Ciebie Powiedzmy, że moja teoria na tym ucierpiała, choć jestem pewien, że można to jakoś wyjaśnić Real i Barca bezpośrednio rywalizują - narzucają tempo, jakiego żaden inny klub nie może wytrzymać. Bayern jako europejski gigant jest w Bundeslidze osamotniony, nie ma tam klubu tego kalibru.

Z resztą sam wspomniałeś, że te sezony, w których Bayern dawał ciała w lidze, niekoniecznie były tak nieudane w pucharach. Zauważ, że w ciągu ostatnich lat Bayern ani raz nie obronił mistrza (żeby nie być posądzonym o manipulacje - pierwszy tytuł był obroną tytułu z 2004/05, którego nie bierzemy pod uwagę). Wygląda to tak, jakby po zdobyciu mistrzostwa czuli się syci i kładli lachę na ligę Bayern pisze scenariusz w Bundeslidze. Ostatnie sukcesy BVB ich już totalnie rozwścieczyły i zostały wykonane wiadome ruchy, co musiało dać efekt. Wszystko wróciło do normy. Teraz mamy powiew świeżości w postaci Guardioli. I zobaczymy na ile im tej świeżości wystarczy, a póki będzie trwała, to nie widzę opcji, żeby strącić Bayern z tronu. Trzeba przeczekać, aż im się znudzi

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

-Ok, w takim razie zostawmy Bilbao (aczkolwiek powróci, jeśli znowu pojawi się Wolfsburg!)

Podoba mi się twój system robienia średniej. Bilbao ma średnią (8lat) 11,13 zaś Wolfsburg 9,75 Więc w sumie musiałbym powołać się na zespół słabszy niż Wolfsburg

Co powiesz na Seville i Atletico ?
Schalke i Bayer L. - średnio miejsce 5.0
Sevilla - 5,5
Atletico - 6,125


Niech komentarzem będą średnie (uwaga : nie liczyłem zespołów, które miały pecha spaść do niższej ligi w 8letnim terminie) :
Bayer Leverkusen (5,00)
Schalke 04 (5,00)
VfB Stuttgart (6,88)

Valencia CF (4,63)
Sevilla FC (5,38)
Atlético Madryt (6,13)

Więc Sevilla tak, a Atletico tak, jeśli Stuttgart też tak

Dodajmy do tego, że w latach o których mówimy (8), Hiszpania miała więcej miejsc pucharowych, więc było mniejsze parcie na szczyt, niż w Niemczech, które miało tych miejsc mniej.

Większe parcie = ciekawiej

Real i Barca bezpośrednio rywalizują - narzucają tempo, jakiego żaden inny klub nie może wytrzymać. Bayern jako europejski gigant jest w Bundeslidze osamotniony, nie ma tam klubu tego kalibru.

A mimo to inne zespoły są w stanie wygrać bundesligę. Czy to nie powoduje, że rywalizacja jest ciekawsza? W końcu widać to po ostatnich sezonach z BVB - nagłe strącenie Bayernu z piedestału i to w dość brutalny sposób. I było naprawdę ciekawie W sumie sam o tym piszesz

Ciężko tu mówić o przewadze Bundesligi. Jako kompromis mógłbym przystać na "ta sama nuda" Ale rozumiem, że z fanem Bayernu będzie ciężko

Och! http://tinyurl.com/ptboby7! Tak mniej więcej wygląda moja opinia od początku dyskusji Każda z tych silnych lig piłkarskich jest na swój sposób ciekawa i nudna - zależy, kto co lubi i czym się podnieca To trochę jak ze stylem gry danej ligi - każdemu leży co innego, ale to nie znaczy, że te ligi są od siebie gorsze/lepsze czy też nudniejsze/ciekawsze

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

- Bilbao ma średnią (8lat) 11,13 zaś Wolfsburg 9,75 Więc w sumie musiałbym powołać się na zespół słabszy niż Wolfsburg
Przyznam, nie rozumiem tej uwagi. Chodzi o to, że pomimo gorszej średniej Bilbao traktuję to jako dobry argument ?
Bo dla mnie 10, a 11 (po zaokrągleniach), to żadna różnica - środek tabeli, ot co. Nie może być zaliczany do ligowej czołówki.

Co do reszty to już to zostawiam, skoro tak puentujesz Z resztą ileż można debatować o tym, która liga jest nudniejsza

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Hardrada napisał:

Przyznam, nie rozumiem tej uwagi. Chodzi o to, że pomimo gorszej średniej Bilbao traktuję to jako dobry argument ?
Bo dla mnie 10, a 11 (po zaokrągleniach), to żadna różnica - środek tabeli, ot co. Nie może być zaliczany do ligowej czołówki.

-----------------------

Tylko to, że statystycznie Wolfsburg ma trochę bliżej czołówki niż Bilbao. Nic więcej

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Zarząd Borussia ma do dupy, co tu dużo mówić. Ponoć dali Götzemu 3.7 milionów za... odejście do Bayernu...

A tak swoją drogą, to żartowałem. Poza tym od 1 lipca 2014 przez 5 lat będę kibicował obu tym drużyną. A potem znów tylko Borussi . Niech Moc będzie z Wami.

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Mistrz Mateusz napisał:
Poza tym od 1 lipca 2014 przez 5 lat będę kibicował obu tym drużyną. A potem znów tylko Borussi .
-----------------------

Możesz mi wytłumaczyć jak można włączyć i wyłączyć lubienie/miłość do danego klubu na konkretne daty??

Przedstawię Ci dwie hipotetyczne sytuacje:
a) Bayern w przyszłym sezonie zdobywa mistrzostwo Niemiec, puchar Niemiec i Ligię Mistrzów. Robert Lewandowski siedzi na ławie 90% meczy, strzela może z 3 bramki.
b) Bayern odpada w ćwierćfinale LM, zdobywa drugie miejsce w Bundeslidze i odpada z pucharu Niemiec. Robert zdobywa króla strzelców i złotą piłkę.

Która z tych sytuacji jest dla Ciebie lepsza, skoro kibicować będziesz Bayernowi? Jeśli pierwsza to ok, jeśli druga to proszę nie mów, że będziesz kibicował tej drużynie. Bo kibicujesz tylko jednemu zawodnikowi..

Jak ja nie cierpię sezonowców..

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Wersję numer 2, bo pierwsza nie może się wydarzyć, tym bardziej, że Mandzukić prawdopodobnie odejdzie po sezonie z Bayernu. Druga wersja nawet jest mało prawdopodobna. Borussia zamierza się wzmocnić, ale to i tak Bayern będzie roznosił w pył rywali. Jeżeli teraz wyniki takie jak 5:0 czy 6:0 stały się normalnością, to co dopiero będzie jak jeszcze się wzmocnią. Do tej pory w tym sezonie nie przegrali żadnego meczu w Bundeslidze i zanosi się na to, że nie przegrają żadnego. Więc może to źle ująłem. Faktycznie będę kibicował piłkarzowi, a nie klubowi. Niech Moc będzie z Wami.

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Jak dla mnie wersja pierwsza jest zdecydowanie bardziej prawdopodobna niż druga. Choć i tak mało.

Ale przynajmniej sobie jedno wyjaśniliśmy, nie kibicujesz Bayernowi.

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Opisy meczów i tak będą Sukces, jeśli bez tygodniowego opóźnienia, prawda MM ? Choć po tym drugim banie starasz się być punktualny, to się chwali.

PS: Mandžukić chyba ostatnio w formie, hyhy.

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Znając Guardiolę, wersja numer 1 przedstawiona przez Ciebie jest bardziej prawdopodobna, to fakt, ale Ty zapytałeś się mnie, która byłaby dla mnie lepsza, a nie, która bardziej prawdopodobna . Więc odpowiedziałem, że lepsza byłaby wersja 2. Natomiast bardziej prawdopodobna to faktycznie 1, bo Bayern to czołg nie do zatrzymania. Niech Moc będzie z Wami.

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

Mistrz Mateusz napisał:
Znając Guardiolę, wersja numer 1 przedstawiona przez Ciebie jest bardziej prawdopodobna, to fakt, ale Ty zapytałeś się mnie, która byłaby dla mnie lepsza, a nie, która bardziej prawdopodobna .
-----------------------

Owszem, ale Ty natomiast mi odpisałeś, że:
Wersję numer 2, bo pierwsza nie może się wydarzyć

Stąd moje stwierdzenie o prawdopodobieństwie.

Re: Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 0:1

A, tak, moja pomyłka .

Hardrada - punktualnym trzeba być . Natomiast co do formy Mandzukicia, to powiem jedynie tyle, że ostatnio na pewno dużo strzela, ale czy jest w takiej formie?

Niech Moc będzie z Wami.

Hamburger SV-Bayern i pary 1/2 Pucharu Niemiec

Mecz ten odbył się dwa dni temu. Faworytem był oczywiście Bayern. Każdy inny wynik niż ich zwycięstwo byłby sensacją.

Od początku Bawarczycy atakowali na bramkę fatalnie spisującego się w tym sezonie Bundesligi Hamburgera SV. Klub ten przez wszystkie lata istnienia ligi niemieckiej był w niej, nie spadając ani razu do drugiej ligi jako jedyny. Niestety, teraz chyba do ich spadku dojdzie. Niby się wzmocnili zimą, ale te wzmocnienia nie są najlepsze, przynajmniej moim zdaniem. Długo wyniku remisowego nie było. Już po około dwudziestu minutach mistrzowie Niemiec zdobyli gola. Parę minut później było już 2:0. Rywale byli już na łopatkach, nie mając żadnych szans na awans do półfinału Pucharu Niemiec.

Po przerwie Bayern nadal atakował. Hamburger grał bardzo słabo. Gdy mieli okazję do oddania strzału, to zachowali się tak, jakby się bali tego zrobić. 3 brameczki w wykonaniu finalisty Ligi Mistrzów i koniec. 5:0, hat trick Mandzukicia. Spodziewałem się takiego wyniku, ale z przebiegu gry dziwię się, że nie skończyło się wyżej. Będzie bardzo trudno dla Hamburgera, żeby utrzymać się. Będą na pewno się starać, ale chyba po raz pierwszy znajdą się w drugiej lidze niemieckiej.

Do półfinału awansowały cztery oczywiście kluby. Borussia Dortmund pokonała Eintracht Frankfurt, 1. FC Kaiserslautern sensacyjnie wyeliminował wicelidera pierwszej Bundesligi - Bayer Leverkusen, VfL Wolfsburg pokonał zespół Eugena Polanskiego - Hoffenheim, a Bayern Monachium odprawił z kwitkiem Hamburger SV.

Losowanie par półfinałowych Pucharu Niemiec:

Borussia Dortmund - VfL Wolfsburg

Borussia zagra u siebie z dobrze spisującym się w tym sezonie VfL Wolfsburg. Swoją formę Dortmundczycy powoli odbudowują. Dwa ostatnie mecze w ich wykonaniu były lepsze, niż dwa pierwsze w rundzie rewanżowej. Czyli to raczej oni będą faworytami, chociaż dodać trzeba, iż w tym sezonie w Bundeslidze przegrali 1:2 z tym zespołem.

Bayern Monachium - 1. FC Kaiserslautern

Tu chyba pisać nic nie trzeba. Faworytem będzie Kaiserslautern . A tak na serio, to oczywiście ci drudzy. Tu może skończyć się z 8:0 albo nawet na dwucyfrowym wyniku. Chyba, że Guardiola wystawi rezerwowy skład. Ale nawet w nim z drugoligowcem może skończyć się wysoko. Tylko nie wiem, kto będzie gospodarzem tego spotkania, czy Bayern, czy Kaiserslautern.

A tak swoją drogą, bo już zgłupiałem, od tego sezonu Bayern i Borussia są rozstawieni, czyli, że nie mogą na siebie trafić aż do finału, czy jednak nie?

Niech Moc będzie z Wami.

Borussia Dortmund - Eintracht Frankfurt 4:0

Mecz ten zakończył się kilkadziesiąt minut temu. Rozgrywany był na Signal Iduna Park w Dortmundzie, pomiędzy miejscową Borussią a Eintrachtem Frankfurt. Faworytem tego spotkania byli oczywiście gospodarze. Warto dodać również, iż obie ekipy zmierzyły się we wtorek we Frankfurcie w ćwierćfinale Pucharu Niemiec. Wtedy to wicemistrzowie Niemiec pokonali rywali 1:0 po bramce Pierre-Emericka Aubemayanga.

Od początku meczu dominowała Borussia. Finaliści poprzedniej edycji Ligi Mistrzów stosowali wysoki pressing od pierwszych minut. Opłaciło się to szybko. Już w dziesiątej minucie gola otwierającego wynik spotkania zdobył Aubemayang. Dortmundczycy nie ustępowali i nadal atakowali przeciwników. W dwudziestej pierwszej minucie było już 2:0. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę głową przedłużył Manuel Friedrich, a do bramki skierował ją ponownie "Obama". Drugi gol w wykonaniu Gabończyka w tym meczu, a trzeci w tym sezonie przeciwko Eintrachtowi. Warto dodać, że były zawodnik AS Saint-Etienne zrównał się z Robertem Lewandowskim pod względem bramek w tym sezonie Bundesligi. Było to jego trzynaste trafienie. Do przerwy więcej goli nie było, jednakże szans na podwyższenie wyniku dla trzeciej drużyny w tabeli, czyli Borussi, było mnóstwo. Jedną sytuację miał Kevin Großkreutz, dwie Robert i jedną Mkhitaryan. Gdyby gracze ekipy prowadzonej przez Jurgena Kloppa lepiej dogrywali, sytuacji byłoby z pewnością więcej.

W drugiej części gry niewiele się zmieniło. Wysoki pressing BvB i już w czterdziestej siódmej minucie kolejna bramka. Tym razem Robert. Arbiter dostrzegł faul na Polaku w polu karnym i postanowił wskazać na "wapno". Ja osobiście nie podyktowałbym "jedenastki", lecz i tak zwycięstwo gospodarzy było nieuniknione. Do rzutu karnego podszedł sam poszkodowany. Przyszły zawodnik Bayernu Monachium pewnie wykonał ten stały fragment gry, zdobywając swojego czternastego gola w tym sezonie Bundesligi. Sytuacji podbramkowych było jeszcze więcej. Łukasz świetnie dośrodkował prosto na głowę Schmelzera, ale futbolówkę z linii bramkowej wybił bramkarz Eintrachtu - Kevin Trapp. Okazji mieli jeszcze więcej. Dwie miał Großkreutz, z czego jedną wręcz dwustuprocentową, jedną "setkę" Robert, a także "Miki". W tym meczu zadebiutował też Milos Jojić. Serbski pomocnik wszedł w sześćdziesiątej ósmej minucie tego starcia, zmieniając Henrikha Mkhitaryana i już dwanaście sekund później zdobył swoją debiutancką bramkę dla Borussi. Coś niesamowitego. Debiut marzenie. Najpierw Robert genialnie dograł do Großkreutza prostopadłą piłkę pomiędzy dwoma defensorami gości, a Kevin zmarnował tą genialną okazję, strzelając prosto w Trappa (tak w ogóle, to czemu to drewno gra?!). Na szczęście piłka dotarła do Jojicia, który strzelił na pustą bramkę. Cały stadion wpadł w euforię. Tak samo Klopp, cały sztab szkoleniowy zespołu i wszyscy zawodnicy "żółto-czarnych". Jurgen zrobił jeszcze dwie zmiany - za Aubemayanga wszedł Jonas Hofmann, a za Roberta Julian Schieber. Sytuację miał jeszcze Sahin, ale przestrzelił ponad bramką, strzelając z rzutu wolnego. Spotkanie zakończyło się pewną wygraną ekipy z Dortmundu 4:0. Bayern tydzień temu pokonał Eintracht 5:0, czyli wyżej niż Borussia. Trzeba też dodać, iż Jurgen Klopp pobił rekord klubu z Zagłębia Ruhry. Omar Hitzfeld, trenując Borussię, w 205 meczach wygrał 111. Klopp dziś wygrał również 111 mecz, jednak na to potrzebował zdecydowanie mniejszą ilość spotkań.

Oceny. Weidenfeller: 6; nie miał specjalnie czego do roboty. Łukasz: 7.5; dużo dawał z siebie w ofensywie. Friedrich: 7.5; asysta i dobry występ. Sokratis: 7; nie popełniał błędów, udany mecz w jego wykonaniu. Schmelzer: 6.5; dochodzi do siebie po kontuzji, w miarę dobrze zagrał; dużo się podłączał. Kehl: 7; sporo odbiorów, nieźle grał. Sahin: 6; niech oni oddadzą go do Realu; tylko chodzi i nic więcej. Aubemayang: 8.5; dwa gole, bardzo aktywny w ataku. Mkhitaryan: 7.5; z meczu na mecz gra co raz lepiej. Großkreutz: 5; co za drewno... Robert: 8.5; bramka, kilka sytuacji wykreowanych.
Zmiennicy: Jojić: 7; udany debiut ze względu na gola, i to już po dwunastu sekundach od wejścia; oprócz tego kilka strat i wiele nie pokazał. Hofmann: za krótko grał. Schieber: zawsze gra fatalnie i dla zasady mógłbym dać mu fatalną ocenę, ale tak samo jak Hofmann - grał zbyt krótko, by ocenić jego występ.

Dzisiaj Ludovic Obraniak zdobył debiutanckiego gola w barwach Werderu Brema.

Bayern ponownie wygrywa. Tym razem pokonał Freiburg. Co ciekawe, w pierwszej części sezonu Bawarczycy zaledwie zremisowali z tym rywalem. Tym razem było 4:0 dla mistrzów Niemiec. Gole zdobywali: Shaqiri (2), Dante (1) i Pizarro (1). Tak w ogóle, to ten Dante jest niesamowity. W trzech meczach pod rząd zdobywa gola. Najpierw w meczu z Eintrachtem Frankfurt w lidze, następnie z Hamburgerem SV w Pucharze Niemiec, a teraz z Freiburgiem. Niesamowity stoper.

Niedawno zaczął się mecz na szczycie tabeli pomiędzy Schalke 04 a Bayerem Leverkusen. Mam nadzieję, iż to klub z Gelsenkirchen wygra, ponieważ wtedy to Borussia będzie traciła zaledwie punkt do Leverkusen. Na razie 0:0. Co ciekawe, Boenisch wrócił do składu. I tak zawali cały mecz .

No, to by było na tyle . Niech Moc będzie z Wami.

Manchester City - FC Barcelona

Wreszcie . Wreszcie. Powraca piłkarski raj. Najlepsze klubowe rozgrywki na świecie - Liga Mistrzów. Zaczyna się od szlagieru - starcia Manchesteru City z FC Barceloną na Etihad Stadium. Spotkanie to faworyta nie miało, przynajmniej według mnie.

Mecz od samego początku kontrolowała Barca. Mistrzowie Hiszpanii mieli wyjątkowo wysokie posiadanie piłki. Oczywiście wiemy, iż ta drużyna lubi rozgrywać, lubi mieć piłkę przy nodze, ale jak na mecz przeciwko tak groźnemu rywalowi i o takim ciężarze gatunkowym, było to niewątpliwie dziwne. Najśmieszniejsze jest w tym to, że Manuel Pellegrini na przedmeczowej konferencji prasowej mówił, jak ważne będzie w tym meczu posiadanie piłki. "Blaugrana" rozgrywała, a to "The Citizens" kreowali sobie więcej sytuacji podbramkowych, a przede wszystkim były one lepsze. Jak choćby sytuacja Vincenta Kompany`ego, gdzie arbiter dopatrzył się faulu, a także strzał Alvaro Negredo z dystansu lub to, gdyby Hiszpan podał dokładniej do swojego rodaka - Davida Silvy. Wtedy to mielibyśmy wręcz dwustuprocentową szansę. W końcówce pierwszej części gry posiadanie piłki bardziej się wyrównało, jednakże goście w tym elemencie gry bardziej przeważali.


Druga połowa przez pierwsze dziesięć minut była bardziej statyczna. Żadna drużyna nie postanowiła atakować od samego początku. W pięćdziesiątej czwartej minucie podopieczni Gerardo Martino wyszli na prowadzenie. Sytuacja była dosyć dziwna i kontrowersyjna. Najpierw sędzia nie dostrzegł ewidentnego faulu bodajże Sergio Busquetsa albo Cesca Fabregasa (już nie pamiętam, kogo dokładnie) na Jesusie Navasie, który w mojej skromnej opinii zasługiwał nawet na żółtą kartkę. Następnie, gdy piłka dotarła do Messiego i faulował go Demichelis, to faul ten jak najbardziej zasługiwał na czerwony kartonik, lecz moim zdaniem, jak i zdaniem wielu innych osób, to przewinienie nie było w polu karnym, a przed nim, czyli nie należała się "jedenastka", a rzut wolny. Arbiter wskazał jednak na "wapno". Do rzutu karnego podszedł sam poszkodowany - Lionel Messi. Argentyńczyka czek