Forum

Pytania z życia wzięte cz. 3

Poprzedni temat się wydłużył, to niech będzie nowy. Tutaj można pytać o różne sprawy z życia codziennego, np. jak wkręcić śrubkę, gdzie kupić zwierzę domowe itp.

właśnie

dobre pytanie, Urth. Jak wkręcić śrubę w zerwany gwint - odwieczny problem

Re: właśnie

Gwintujesz na nowo i dajesz większą śrubę, albo kołek rozporowy, jak się da

cóż

zawstydziłaś mnie

Serial animowany

Obejrzałem niestety wszystkie ciekawe seriale aktorskie s.f. i fantasy. Dlatego szukam
coś wśród animowanych. Ogladałem Legendę Aanga i to było fajne. Chętnie
zobaczyłbym coś w podobnego.

Chodzi mi o:
-serial animowany przygodowy
-w świecie s.f./fantasy
-który można obejrzeć po polsku
-który ma ciągłą fabułę (nie lubię pojedynczych, nie związanych ze sobą historii)
-gdzie są ciekawe postaci
-gdzie fabuła jest ciekawa i w miarę oryginalna
-gdzie czarne charaktery nie są tak oklepane jak w Legendzie Korry. Chodzi mi bardziej
o coś jak w Legendzie Aanga, gdzie ten zły też jest żywą postacią mającą wątpliwości,
problemy itp.
-i by nie był infaltylny

Jest coś takiego?

i raczej nie chodzi mi o anime, bo tam wszystkie przygodowe seriale albo są bardzo proste i płytkie, albo za bardzo przedramatyzowane. Poza tym większość s.f. i fantasy dzieje się w świecie, który wygląda jak nasz.

Re: Serial animowany

jako, że każde Twoje zapytanie skutkuje burzliwą dyskusją, w której często nawet nie padają propozycje dla poszukiwanych przez Ciebie dzieł (świetnym tego przykładem był usunięty offtop) to moderacja uważa, że powinieneś założyć osobny wątek, w którym będziesz mógł szukać rady u użytkowników tego forum. Uprości to bardzo pracę moderacji

Re: Serial animowany

> Wild Hal appears

> Hal uses Mod Attack

> It`s super effective

> Seller fainted

Re: Serial animowany

Żal.

Trochę postów się dodało, a teraz ...

Re: Serial animowany

przynajmniej z Halem nabiliśmy sobie dzięki temu offtopowi statystyki wyciętych postów

Re: Serial animowany

Od samego początku to był spisek.

Pewnie prosicie Sellera o zadawanie pytań wiedząc, że powstanie spam, a potem usuwacie i pniecie się w hierarchii.

Policja proszę przyjechać na Bastion!

Re: Serial animowany

A najbardziej wartościowa moja odpowiedź to co, też poleciała. SLANDAL! Składam pozew do Trybunału Europejskiego. :<

grubo

przycięte. Jak za najlepszych czasów.

Re: Serial animowany

Dzięki!!! Jesteście Wielcy! Aż zapomnę części Władzy spalenie Thrawna

mbank a bankomaty

Szybkie pytanie, może akurat jakiś poinformowany klient mBanku się trafi Jakiś czas temu wprowadzono opcję ekonto z darmowymi bankomatami i wyższą opłatą za kartę, a wcześniej zwykłe ekonto dawało możliwość bezpłatnej wypłaty gotówki w bankomatach kilku sieci, m.in. Cash4you i BZ WBK. Jak to teraz wygląda, posiadając zwykłe ekonto dalej można normalnie bezpłatnie wypłacać pieniądze w bankomatach BZ WBK, czy trzeba zmieniać konto na droższe, albo wykupić opcję darmowych bankomatów?

Re: mbank a bankomaty

Znajomy ma ekonto w mbanku, a z racji tego że w naszym mieście mbank nie ma oddziału, to wypłaca gotówkę w bankomatach BZ WBK. Z tego co się orientuję, to nie zmieniał konta, a wypłaca bez żadnej opłaty

Re: mbank a bankomaty

Nadal są te darmowe bankomaty w ekoncie - bankomaty WBK, Cash4you, Euronet i eCard nadal są tymi darmowymi, niezależnie od tego, czy wykupiłeś tą usługę z darmowymi bankomatami, czy nie, bo ta usługa rozszerza do wszystkich pozostałych bankomatów. Ostatnio z mBanku wysłali mi nową kartę(choć głowię się, czy przysłali mi nową debetową, czy kredytową) i w liście do niej było to potwierdzone.

Re: mbank a bankomaty

Ok, dzięki wam za szybką odpowiedź Czyli aż tak bardzo klientów jeszcze nie skubią jak się obawiałem

pfff

ja mam zwykłe konto w millenium i mogę wypłacać wszędzie i za darmo

Larp, larp, larp

Nie wiem czy dobry temat. Powiem wprost - zamierzam napisać scenariusz do larpa (coś z lotr`a albo bleacha). Może udałoby się takowego zorganizować podczas któregoś z konwentów (pyrkon? ), może poza nimi. I pytanie - czy ktoś ma w tym jakiekolwiek doświadczenie (pisanie, organizacja), i mógłby cóś doradzić?

Re: Larp, larp, larp

Ja nie znam się na larpach, ale zgłaszam się na Elronda

Pobawię się w Sellera.

Zapodajcie proszę jakiś horror w stylu Obcego czy chociażby Mgły (tej na podstawie Kinga, dziejącej się w supermarkecie) gdzie mamy grupkę ludzi zamkniętą w jakimś laboratorium czy innym miejscu, gdzie stają się zwierzyną łowną.

Raczej nie mam wymagań co do miejsca akcji, czy kosmos czy rumuńska wieś to mnie nie obchodzi xDD

Mam za to takie wymagania :

- Niech nie będzie klimatów gore, epatowania obrzydliwością itp.
- Wolałbym film nakręcony nie wcześniej niż w latach 90, ale jak będzie dobry to może i być starszy.
- Niech ten film nie będzie obrazą dla inteligencji widza. Wiem że na każdego Predatora, Jestem Legendą itp przypada 100 filmów pokroju Zmutowane Pomidory z Wenus. Nie chcę takich filmów, nawet nie zaczynajcie z "ten film jest głupi, ale to świadomie, dla beki więc warto".
Niemniej jednak nie musi to być film genialny, wiem że ciężko znaleźć dobre filmy o potworach, ale niech nie będzie poniżej poziomu chociażby Anakondy czy Descent 2 xD

Re: Pobawię się w Sellera.

Film, przy którym miałem lekkie ciary, nawet oglądając go kolejny raz, nawet jako 25 latek- "Ukryty Wymiar" vel "Event Horizon". Laurence Fishburne, Sam Neil, jason Isaasc, kosmos, dwa statki stojące w miejscu, dla mnie bardziej straszno niż którykolwiek z Alienów. Bez hardckoru, bez koszmarnych luk logicznych, nakręcony w 97- więc wymagania raczej spełnia. Może nie stają się zwierzyną łowną dosłownie, ale... Dobry film

Z ciekawostek: Model statku Event Horizon zawiera dokładny kształt X-Winga z "Gwiezdnych Wojen" jako część anteny radarowej. Jest on widoczny podczas pierwszego przelotu Lewisa i Clarka


Mniej dreszczowo, ale też dość dziwnie i niezły film, na podstawie dość klasycznej książki- "Kula" Kinga. Również spełnia wymagania, choć z tą zwierzyną z pewnym przymrużeniem oka, w porównaniu z poprzednią pozycją dużo lżejszy film

Coś mi jeszcze gdzieś dzwoni, jak się przypomni to dopiszę.

...

Sunshine, Pandorum - chyba najlepsze, przyszły mi do głowy jako pierwsze. Poza tym: The Dyatlov Pass Incident, Pontypool, The Cabin in the Woods (koniecznie), The Last Days on Mars, Europa Report, The Divide. Powinny się spodobać, jak obejrzysz wszystko (lub jeśli widziałeś) to zastanowię się nad kolejnymi

Re: Pobawię się w Sellera.

Dzięki Wam, ale powiem szczerze że poza Pontypool i Europa Report widziałem wszystkie filmy które wymieniliście ;D

Dodam że chodzi mi o filmy przypominające nieśmiertelne klasyki jak seria Park Jurajski, Zejście (tylko jedynka), Coś, Dog Soldiers. Niemniej te które podaliście w zasadzie pasują

Re: Pobawię się w Sellera.

Cube spełnia wszystkie wymagania

Re: Pobawię się w Sellera.

Jenari napisał:
Cube spełnia wszystkie wymagania
-----------------------

Nie do końca, tam mamy eksperyment albo jakiegoś geniusza zła, a mnie chodzi o filmy gdzie na ludzi polują jakieś zwierzaki.

Re: Pobawię się w Sellera.

Myślałem, że obojętnie co ma na nich polować początek spoilera I w tym wypadku postać policjanta który zaczyna od połowy filmu stwarzać coraz większe zagrożenie, aż w końcu zaczyna na nich polować się sprawdza. koniec spoilera Co nie zmienia faktu, że wszystkie pozostałe punkty jakie wymieniłeś Cube spełnia perfekcyjnie.

Jeszcze inną propozycją która może ci przypadnie do gustu to "Wyspa doktora Moreau".

Re: Pobawię się w Sellera.

Jenari napisał:
Myślałem, że obojętnie co ma na nich polować początek spoilera I w tym wypadku postać policjanta który zaczyna od połowy filmu stwarzać coraz większe zagrożenie, aż w końcu zaczyna na nich polować się sprawdza. koniec spoilera Co nie zmienia faktu, że wszystkie pozostałe punkty jakie wymieniłeś Cube spełnia perfekcyjnie.

Jeszcze inną propozycją która może ci przypadnie do gustu to "Wyspa doktora Moreau".

-----------------------

No tak, nie sprecyzowałem, ale myślałem że podane przeze mnie przykłady dadzą jasno do zrozumienia że chodzi o jakieś stworki i inne mysie-pysie :3

Wyspę widziałem na Canale+ jako małolat, w sumie tak sobie myślałem niedawno czy nie odświeżyć

Re: Pobawię się w Sellera.

Może "The Host"?

Południce

Potrzebuję wszelkich informacji jakie macie o Południcach. Przede wszystkich interesuje mnie jakie pytania zadawały one swoim ofiarom (podobno od odpowiedzi na pytania zależało życie ofiary). Czy były to logiczne zagadki takie, jakie zadawał sfinks? Czy przypominało to raczej japońską mitologię? Niestety, informacje znalezione w internecie czy książkach które posiadam nie były jasne w tej kwestii (podawano jedynie że te pytania są zadawane). Dlatego prosiłbym o pomoc, ale nie o pierwsze lepsze linki znalezione za pomocą google.

Fajnie jakby ktoś posiadał jakieś książki o nich. W domowej biblioteczce znalazłem ze trzy książki o słowiańskim bestiariuszu, lecz tam przy wpisie o Południcach też było jedynie napisane że zadają te pytania, ale jakie, to już nie wiadomo.

Re: Południce

A cóż to tak pilnie z tymi południcami? III termin sesji? Ściga cię nieludzka egzaminatorka?

Re: Południce

Nie, często jeżdżę rowerem po różnych zadupiach, i jak dotąd im zwiewałem ale szykuję się na moment kiedy mnie dopadną.

Oj potrzebuję i tyle

Re: Południce

Pytałam koleżankę etnologa i nie słyszała o żadnych zagadkach. A skoro nikt nie wie, co to były za pytania, to musiały być tak trudne, że nikt ich nie przekazał potomnym, bo zginął. Pewnie w stylu: czego najbardziej pragnie kobieta.

Re: Południce

Cóż, zaimprowizuję coś i tyle w takim razie ;(

Samoloty w Gdyni?

Czy ktoś miejscowy czy turystycznie był w miniony weekend w Gdyni i oglądał tamtejsze loty przeróżne? Dreamlinera czy Red Bull Air Race?

Chciałem się koniecznie na to wybrać, ale wszystkie moje miejscówki w Trójmieście były dawno zajęte, wakacje...

W telewizji, jak zawsze, wyglądało świetnie, a jak na ziemi? Chodzi mi też o organizację i czy to prawda, że można było wynajmować jachty i oglądać to z morza?

Z drugiej strony wszyscy dzisiaj "kręcą" a jakoś nie mogę znaleźć dobrych nagrań na YT...

Unturned

Kolega namówił mnie go gry w coś podobnego do Minecrafta, ale chodzi bardziej o survival niż budowanie. Masy zombie z którymi muszę nauczyć się walczyć. Ogólnie gra nawet mnie wciągnęła. Muszę troszczyć się o pokarm, zatrucie, wodę, energię.

Chciałem pograć z kolegą, ale zupełnie nwm jak robić serva. Znaczy się zrobię serva, ale co zrobić, żeby ktoś do niego dołączył? Czarna magia.

Otóż w okienku robienia hosta, oprócz podstawowych wyborów trybu grania, jest Port (nwm co to jest, ale to chyba nieważne) i hasło. Wszystko fajnie.

Ale jakie jest IP? Które robi za nazwę serva? Nie mogę tego samemu wprowadzić, bo najzwyczajniej w okienku robienia hosta nie ma takiej opcji.

Jak kolega chce dojść, to oprócz hasła musi przecież wpisać IP, ale jak ja go nie znam, to jak on ma je znać?

Obejrzałem poradnik. https://www.youtube.com/watch?v=2NZvk0UHL1E

I pojawia się tam nazwa " Hamachi ". Tylko co to jest?

Re: Unturned

Cóż, na całym problemie się nie znam, ale :

http://pl.wikipedia.org/wiki/Hamachi

Re: Unturned

Ok, niestety jako użytkownik korzystający z komputera tylko do grania w stare gry, nie wiem jak to zastosować by móc pograć z kumplem

...

No więc tak, gdzieś słyszałem, że polerowanie i woskowanie auta przed dłuższą trasą ( ok. 1200 km) ma sens, bo nałożone warstwy chroniłyby go dodatkowo przed kurzem i brudem. Czy ktoś może to potwierdzić ? Czy jest to może mit rozpowszechniany przez Panów od PR ?
Przecież auto w trakcie tak długiej podróży i tak się zabrudzi, czy jednak nie ?

ZOMBIE APOCALYPSE

Dobra. Zajarałem się ostatnio filmami o spustoszeniu świata przez zombie. Kto mi poleci jakieś mocne filmy z tego gatunku? Pytam raczej o nowsze produkcje. (lata 90 i wzwyż).

Teraz się zabawię w Sellera.

Widziałem:
-Resident Evil (cała seria)
-28 dni później / 28 tygodni później
-Jestem Legendą
-World War Z
-Zombieland
-Zombie SS
-REC

I pewnie jeszcze kilka innych, ale nie pamiętam.

Filmy powinny:
-Być zajebiste
-Brak pedałów i pedofilów (nie no, mogą być, tak se żartuje)
-Być zajebiste

Dziękuje, czekam na odpowiedzi.

...

Zapomniałeś, że mają opowiadać o prawdziwej miłości (tych Zombie) - inaczej zabawa w Sellera się nie liczy.

A jak o miłości to wiadomo, ``Warm Bodies`` / ``Wiecznie żywy`` z 2013 xd

Re: ZOMBIE APOCALYPSE

Świt żywych trupów, remake z 2004 roku Nie był może jakoś epicki, ale sam lubię zombie klimaty i ten film był naprawdę niezły

Re: ZOMBIE APOCALYPSE

Ktoś poza Sheado lubi Residenty?

Ogólnie to napisałeś same przezajebiste tytuły (niemal), szczególnie Jestem Legendą jest cudowne <3

Koniecznie pociśnij Swit Żywych Trupów. Mam tu na myśli remake z lat 2000ych (a oryginał z lat 70 sobie możesz również puknąć jak chcesz, ale to ta nowsza wersja mnie się podoba bardziej ... i pewnie z Tobą też tak będzie bo widzę że podobają nam się podobne)

NIE OGLĄDAŁEM ale słyszałem wiele dobrego o Pontypool, podobno "innowacja" w zombie movies, cokolwiek to znaczy ... na dniach odpalam.

A jako bonus, BARDZO ZŁY, mega ch****y wręcz "Zombie Stripers", dla beki i dla obsady bo sporo gwiazdeczek porno

Re: ZOMBIE APOCALYPSE

Matek napisał:

A jako bonus, BARDZO ZŁY, mega ch****y wręcz "Zombie Stripers", dla beki i dla obsady bo sporo gwiazdeczek porno

-----------------------

Nie zgodzę się z tym, ZS ma w sobie to coś, że aż kupiłem ten film na DVD, a moja kolekcja jest wysublimowana i zawiera same dzieła sztuki.

...

Dobra, Jenna Jameson.
I Robert Englund, niezapomniany Lucyfer z Bundych

Re: ZOMBIE APOCALYPSE

Najfajniejszy był i tak Paczo. Tak nam przypadł do gustu że tata kolegi do dzisiaj nosi tę ksywę (bo podobny).

Re: ZOMBIE APOCALYPSE

Ciekawe są książki M. Grant o świecie, który oswojony jest 25 letnią obecnością zombie
a szczęście filmy o zombie wchodzą w parodiowanie tego dosyć głupiego gatunku - stąd takie filmy jak Wiecznie żywy lub Zombieland

Re: ZOMBIE APOCALYPSE

Darth R napisał:
Ciekawe są książki M. Grant o świecie, który oswojony jest 25 letnią obecnością zombie
a szczęście filmy o zombie wchodzą w parodiowanie tego dosyć głupiego gatunku - stąd takie filmy jak Wiecznie żywy lub Zombieland

-----------------------

Nie powiem że coś takiego jak gatunek może być głupie - niektórzy uważają że np horror nigdy nie będzie tak wartościowy jak dramat.

Gówno prawda, utalentowany twórca zrobi coś dobrego w każdym gatunku.

Ale tak, masz rację, podgatunek horroru jakim jest zombie movie ma pod górkę. Jednak i tutaj można zdziałać cuda, jak np wspomniany powyżej "Jestem Legendą". Dla chcącego ...

Re: ZOMBIE APOCALYPSE

Chłopcze - przepraszam za protekcjonalny ton - pewne gatunki literacko/filmowe przeznaczone są do określonej grupy wiekowej - film, w którym wypruwa się flaki nie należy do ambitnego kina. Najlepsze produkcje dotyczące zombie, nie opowiadają o walce z nimi, ale o zachowaniu ludzi w sytuacji kryzysowej

Re: ZOMBIE APOCALYPSE

Darth R napisał:
Chłopcze - przepraszam za protekcjonalny ton - pewne gatunki literacko/filmowe przeznaczone są do określonej grupy wiekowej - film, w którym wypruwa się flaki nie należy do ambitnego kina. Najlepsze produkcje dotyczące zombie, nie opowiadają o walce z nimi, ale o zachowaniu ludzi w sytuacji kryzysowej
-----------------------

Po pierwsze - po co ta napinka? xD

"Film w którym wypruwa się flaki nie należy do ambitnego kina" - To jakaś zasada? A więc film wojenny albo dramat o Oświęcimiu nie będzie ambitny? Acha ...

"Najlepsze produkcje dotyczące zombie, nie opowiadają o walce z nimi, ale o zachowaniu ludzi w sytuacji kryzysowej" - A czy ja gdzieś mówię, że nie? Mówię : zombie movie to podgatunek horroru. Ambitny i dobry artysta da radę zrobić wspaniałe dzieło, nieważne w jakim gatunku. Może się opierać na zachowaniu ludzi (cóż, w sumie to w zombie-apokalipsie jest najważniejsze) ale może być o CZYMKOLWIEK tak naprawdę, zabawa formą itp. Zna?


Re: ZOMBIE APOCALYPSE

widzę, że bez sensu jest ci cokolwiek tłumaczyć....

Re: ZOMBIE APOCALYPSE

Filmy "ambitne" są przereklamowane, od kina oczekuję dobrej rozrywki, a nie rozmyślań nad istotą świata.

Re: ZOMBIE APOCALYPSE

Jeszcze pa nabierze doświadczenia i dojrzeje do dobrego kina

Re: ZOMBIE APOCALYPSE

Widzę że łatwo panu przychodzi ocenianie innych osób. Nie zna mnie pan, jak więc może pan mówić o moim doświadczeniu i dojrzewaniu? Nie wiem ile pan ma lat, ale ja już dawno wyrosłem z wieku, kiedy rywalizowało się o to, na ile ktoś jest "dorosły" i "dojrzały", oraz jakie ma "doświadczenie". Nie obchodzi mnie, jakie pan filmy ogląda, ale jeśli robi to pan tylko po to, aby udowodnić rówieśnikom, jaki to pan jest dojrzały, to współczuję. Ja lubię nowe filmy np. Marvela i się tego nie wstydzę. A poza tym, skoro jest pan taki dorosły, to co pana skłoniło do rejestracji na forum o "Gwiezdnych wojnach"? Przecież to bajeczki dla dzieci, takie niepoważne i nieambitne.
Pozdrawiam.

Re: ZOMBIE APOCALYPSE

z calym szacunkiem ale to co pan tu pisze jest sprzeczne z logiką
czy to znaczy ze bezwartosciowe filmy mogą byc przyczynkiem do dyskusji o panowaniu nad światem ludzi jakim jest The Walking Dead? Proszę wybaczyć kolokwializm - w porównaniu do wydumanych bzdur jak Continiuum czy Homeland to produkacja ktora pokazuje nam jak ludzie zachowuja sie w krytycznych dla ich zycia sytuacjach.
Protekcjonalny ton nikomu chyba nie przeszkadza bo jkiedy czytam pana posty to az ciezko mi nadazyc za ciemnota jaka pan tu szerzy
Podrawiam

Aleksander Kleszcz.

Re: ZOMBIE APOCALYPSE

Panie Aleksandrze - filmy (a szczególnie te mało ambitne, komercyjne) są dobrym obrazem pop kultury. W końcu De Sactis zauważył, że wystarczy zobaczyć film o Rzymianach i można stwierdzić kiedy został nakręcony. Niektóre filmy - jak np. Alien - są analizowane przez antropologów kulturowych.
Co do Walking Dead - to bardziej iż zachowanie ludzi w sytuacjach krytycznych, to pokazuje ono amerykańską kulturę, np. z upodobaniem do broni palnej. Serial jest nielogiczny, ale od produkcji poświęconych zombie nie można wymagać logiki - np. strzał w mózg niszczy zombie, wypalenie mózgu napalmem mu nie szkodzi

...

Zajebiste wymieszane z tymi mniej zajebistymi, ale może znajdziesz coś co Cię powali na ziemię: The Crazies, Warm Bodies, Doghouse, Shaun of the Dead, Diary of the Dead, 30 Days of Night, Dawn of the Dead, La horde, Land of the Dead, Devil`s Playground.

Re: ...

Jezu tak xD Jak mogłem zapomnieć o Shaun of the Dead (Wysyp Żywych Trupów) ? Toż to jedna z niewielu parodii filmów o zombie, NAPRAWDĘ godna polecenia. Jak dla mnie wciąga ten cały Zombieland nosem.

Re: ZOMBIE APOCALYPSE

i patrz, co nabroiłeś. Filmów o zombie ci się zachciało

To ja

tym razem mam pytanko. Właściwie dwa.

Czy ktoś już nosił soczewki typu sclera - w sensie, interesuje mnie czy oczy męczą się w nich szybciej niż w normalnych, czy da się wytrzymać 10-15 godzin.

I czy znacie jakieś fajne książki fantastyczne lub fantastyczno-historyczne, jak Trylogia Husycka czy opowieści rodu Otori, tylko z mniejszą ilością wątków romantycznych, politycznych i religijnych? W sensie, dużo akcji, mało rozmów i rozważań? (bo tych ostatnio mam w książkach aż nadto).

Re: To ja

Swego czasu czytałem "Talizman Nergala", na razie wyszły dwa tomy, jeden dziejący się za czasów Nabuchodonozora (czyli starożytność), drugi tom to pierwsze krucjaty. Czekam już kilka dobrych lat na trzecią część, mi się ta seria bardzo podobała, jednak jest wiele negatywnych opinii (moim zdaniem błędnych). W głównej mierze podobało mi się, że w książce, główni dobrzy bohaterzy wyznają zasadę "zło złem zwyciężaj". Walki jest dużo, szczególnie w 2, bo pierwsza jak to pierwsze tomy z reguły kreuje świat, a potem dopiero jest akcja.


Drugą serią jest "Departament 19". Pod warunkiem, że lubisz wampiry i strzelanki . Akcja dzieje się w latach współczesnych, ale skoro napisałaś "fantastyczno-historyczne" to rozdziały Departamentu często cofają nas w czasie do XX wieku, albo nawet i wcześniej. Kontynuują poniekąd historię Van Helsinga oraz opisują powstanie najstarszego wampira, Draculi.

Ale to właśnie interesują Cię tylko książki z nawiązaniami historycznymi, czy też mogę jeszcze dowalić kilka typowych serii fantastycznych? Znaczy się zupełnie inny świat.

Re: To ja

Keran napisał:
bohaterzy wyznają zasadę "zło złem zwyciężaj"

Przekonałeś mnie. Zabieram się za poszukiwania.

Drugą serią jest "Departament 19". Pod warunkiem, że lubisz wampiry i strzelanki.

Cóż, Hellsing jest świetny, zarówno w wersji komiksowej, jak i obydwu anime. Także spróbuję.

Ale to właśnie interesują Cię tylko książki z nawiązaniami historycznymi, czy też mogę jeszcze dowalić kilka typowych serii fantastycznych? Znaczy się zupełnie inny świat.
-----------------------
Dowal ile możesz. (Jako że zazwyczaj czytam po 2-3 pozycje dziennie.)

Re: To ja

Jeżeli warunkiem ma być w przeważającej części akcja to :

- Zwiadowcy (pewnie czytałaś, znana seria, akcja na pierwszym miejscu).

- Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy, Kroniki Rodu Kane .... itp. Ogólnie twórczość Riordana.

- Kroniki Pradawnego Mroku. Czas wydarzeń prehistoria, ta seria najbardziej podchodzi pod młodzieżówkę, ale dostarczyła mi dużo dreszczyku emocji.

- Wampiraci. Fajne połączenie krwiożerczych bestii z bitwami morskimi.

- Młody Samuraj. Naprawdę, dużo, dużo walki, fajne przeniesienie w czasie do XVII wiecznej Japonii.

- Rozbite Imperium. <3. Główny bohater = morderca, łupieżca, gwałciciel. Dużoooo krwi.

- Eragon. Znana i przeze mnie lubiana seria.

To chyba tyle z tych serii gdzie ma być mniej rozmów, rozważań, a akcja ma być na 1 miejscu. Jak coś jeszcze sobie przypomnę to dopiszę

Re: To ja

Keran napisał:
Jeżeli warunkiem ma być w przeważającej części akcja to :

- Zwiadowcy (pewnie czytałaś, znana seria, akcja na pierwszym miejscu).

- Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy, Kroniki Rodu Kane .... itp. Ogólnie twórczość Riordana.

- Kroniki Pradawnego Mroku. Czas wydarzeń prehistoria, ta seria najbardziej podchodzi pod młodzieżówkę, ale dostarczyła mi dużo dreszczyku emocji.

- Wampiraci. Fajne połączenie krwiożerczych bestii z bitwami morskimi.

- Młody Samuraj. Naprawdę, dużo, dużo walki, fajne przeniesienie w czasie do XVII wiecznej Japonii.

- Rozbite Imperium. <3. Główny bohater = morderca, łupieżca, gwałciciel. Dużoooo krwi.

- Eragon. Znana i przeze mnie lubiana seria.

To chyba tyle z tych serii gdzie ma być mniej rozmów, rozważań, a akcja ma być na 1 miejscu. Jak coś jeszcze sobie przypomnę to dopiszę

-----------------------

-Zwiadowcy - czytałam z tej serii jedynie 2 części, ale zupełnie mi nie przypadły do gustu. Męczył mnie język autora i zbyt szczegółowe objaśnienia każdej sytuacji. Poza tym nie ten typ humoru.
-Kroniki - dodane do listy.
-Wampiraci - dodane do listy.
-Młody Samuraj - dodane do listy.
-Rozbite Imperium - Ten "gwałciciel" mnie odstrasza, bo to automatycznie skreśla dla mnie daną postać zmieniając ją w odrażającego, nic niewartego tchórza i frajera. (gość, który chętnej kobiety nie umie sobie znaleźć?) A przygody frajera nie są dla mnie zbytnio interesujące, co by ów frajer nie robił. Dużo krwi, mówisz? Cóż, skoro tak, to mimo wszystko chyba spróbuję przeczytać. Może postacie poboczne i bezpośrednie opisy walk będą tego warte. ;]
-Eragon - Czytałam. Nawet niezłe. Od 3 części język wyraźnie się poprawił. (Myślałam nawet nad małym fanfickiem, ale przy ilości prac którymi się teraz zajmuję...)


To chyba tyle z tych serii gdzie ma być mniej rozmów, rozważań, a akcja ma być na 1 miejscu. Jak coś jeszcze sobie przypomnę to dopiszę

Dopisz, dopisz. Im więcej książek, tym lepiej.

Re: To ja

Jeżeli chodzi o Rozbite Imperium to sam na początku byłem zszokowany głównym bohaterem. Wręcz chciałem by pojawił się ten "dobry" i zabił go. Ale później poznajemy historię Jorga o wiele lepiej i wiemy, że nie panuje nad wszystkimi swoimi działaniami. Co nie zmienia faktu, że rozpierdalacz z niego niezły Większość książek zajmuje się historią tego wybrańca, dobrego bohatera, a tu jest inaczej.

Skoro nie podpadł Ci Flanagan to jego druga seria "Drużyna" pewnie też się nie spodoba, choć warto spróbować, inna historia, inni bohaterzy. Choć fakt, Flanagan wybitnym autorem nie jest. Humor mnie rozśmieszał, ale motywowanie każdego działania bohaterów było irytujące.

Może jeszcze "Cykl Demoniczny" i seria "Ziemiomorze". Ale skoro ma być więcej akcji to sam nie wiem...

Jak fantastyczno - historyczne to seria "Assasin`s Creed". Nie grałem w większość gier, ale książki podobają mi się.


Zignorowałaś "- Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy, Kroniki Rodu Kane .... itp. Ogólnie twórczość Riordana. "

Re: To ja

Keran napisał:

Może jeszcze "Cykl Demoniczny" i seria "Ziemiomorze". Ale skoro ma być więcej akcji to sam nie wiem...


Cóż, spróbuję. Dodane.

Jak fantastyczno - historyczne to seria "Assasin`s Creed".

Większość czytałam, też mi się podobały.


Zignorowałaś "- Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy, Kroniki Rodu Kane .... itp. Ogólnie twórczość Riordana. "
-----------------------
Ah, musiałam przeoczyć w poście. Dodane.

Re: To ja

Zapomniałem jeszcze o jeden bardzo, bardzo, ale to bardzo fajnej serii, gdzie cały czas coś się dzieje.
GONE. Coś tam opisałem w http://star-wars.pl/Forum/Temat/16788#592267 .

Re: To ja

Czytałam.

Re: To ja

I jak wrażenia ?

Re: To ja

Fajne, podobały mi się, mimo że nie przepadam za książkami z akcją w XXI w.

Re: To ja

-soczewki typu sclera - interesuje mnie czy oczy męczą się w nich szybciej niż w normalnych, czy da się wytrzymać 10-15 godzin.

Odpowiedziałam na własne pytanie, testując na sobie. (Dla ogólnej informacji - da się wytrzymać 10 godzin, choć istotnie męczą nieco bardziej, niż normalne. )

Podgatunki fantasy

Piszę pewną pracę i mam problem z niektórymi przykładami na podgatunki fantasy. Różne strony podają inaczej, może wiecie więcej.

- Low fantasy - szarość bohaterów, realizm. Dałem przykład Martina ("Pieśń Lodu i Ognia") oraz twórczość Sapkowskiego.

- Dark fantasy - ponoć fantasy + elementy horroru, czyli np. Carlos Ruiz Zafon? Lub Steven Erikson i Glen Cook?

- High fantasy - Tolkien i inni. Le Guin, Paolini, Canavan... to akurat łatwe.

- Urban fantasy - i tu leżę. realia współczesne + magia + miejsce wydarzeń= koniecznie miasto. Pod to podchodzą młodzieżówki takie jak "Percy Jackson"? Też zastanawiałem się czy nie umieścić tu Carlosa Ruiza Zafona, ale sam już nie wiem.

- Space fantasy - Grzędowicz, Star Wars (choć tu można się kłócić) oraz np. Weber.

- Heroic fantasy - tu za bardzo nie wiem, bo wydaje mi się, że to dość podobne do high fantasy.

Ogólnie chodzi mi, czy dobre przykłady podałem, jeżeli znacie te książki, jak nie to może dodajcie coś własnego, może akurat też to czytałem.

Re: Podgatunki fantasy

Jeszcze jedno ważne pytanie, książki których akcja dzieje się w czasach współczesnych + magia, np. jakiś chłopak odkrywa, że jest czarodziejem. To jaki to podgatunek?

Re: Podgatunki fantasy

Przepraszam bardzo, ale Sapkowski Wiedźmin jest akurat "fantastyką wysoką", powiedzmy w odróżnieniu od trylogii husyckiej. Jednak pierwsza myśl gdy mówisz "Sapkowski" to Geralt et consortes.

Re: Podgatunki fantasy

Heroic fantasy- cóż, może to Ci pomoże:

- XXX, co jest najważniejsze w życiu?
- Najważniejsze w życiu jest stanąć twarzą w twarz ze swym największym wrogiem, ujrzeć jego krew wsiąkającą w ziemię i usłyszeć lament jego kobiety.

Znaczy się Conan. Także uwielbiana przeze mnie seria "Dragonlance". Między heroic a high wg. mnie różnicą jest ilość akcji, po części pobudki bohaterów oraz ilość patosu

Ze space fantasy miał chyba na koncie coś Wolski, ale może mi się tentegować...

Re: Podgatunki fantasy

Z definicjami jest ten problem, że bywają ze soba sprzeczne, np. Wikipedia ma trochę inne spojrzenie na low fantasy, niż ty . Generalnie Sapkowski popełnił kiedyś książkę "Rękopis znaleziony w smoczej jaskini", możesz rzucić do niej okiem.

- Dark fantasy - ponoć fantasy + elementy horroru, czyli np. Carlos Ruiz Zafon? Lub Steven Erikson i Glen Cook?
Nie wiem, czy horror jest tu niezbędny, dla mnie to zawsze był po prostu cięższy klimat, może odrobina turpizmu. Erikson i Cook jak najbardziej.

- Urban fantasy - i tu leżę. realia współczesne + magia + miejsce wydarzeń= koniecznie miasto. Pod to podchodzą młodzieżówki takie jak "Percy Jackson"? Też zastanawiałem się czy nie umieścić tu Carlosa Ruiza Zafona, ale sam już nie wiem.
Najbardziej znany przykład to pewnie Neil Gaiman - "Nigdziebądź", "Amerykańscy bogowie", "Księga cmentarna".

- Heroic fantasy - tu za bardzo nie wiem, bo wydaje mi się, że to dość podobne do high fantasy.
Tak jak ja rozumiem to pojęcie, określa się nim nurt zapoczątkowany przez opowieści o Conanie Roberta E. Howarda, kontynuowany np. przez Fritza Leibera oraz jego Fafryda i Szarego Kocura. Był on w zasadzie opozycyjny do Tolkiena i high fantasy. Zamiast epickich zmagań między dobrem i złem mamy niejednoznacznych moralnie bohaterów wymachujących mieczami i zaliczających panienki. Bardzo wymowna jest alternatywna nazwa - sword and sorcery.

Re: Podgatunki fantasy

Aaa, się mi przypomniało, a ledwie parę dni temu pisałem w innym temacie: heroic fantasy- przygody mrocznego elfa i jego bandy, czyli serie Salvatore związane z Doliną Lodowego Wichru i tak dalej, sporo tego.

Seria "Lightbringer", Brent Weeks- High/heroic.
Seria "Anioł Nocy", Brent Weeks- heroic.

Low fantasy- Piekara i jego Inkwizytor.

Re: Podgatunki fantasy

W sumie to te podgatunki które sobie tu wybrałeś to w większości można tak opisać, ale z niektórymi się nie zgadzam. Problem tkwi w tym, że taki podział to bardziej brocha dzielącego, niektóre elementy trudno jednoznacznie przypisać. Bo wiadomo gatunki się przenikają, a i twórcy tworzą coś co im łazi po głowie, a nie musi być to zgodne z wytycznymi gatunkowymi.

Low fantasy - jeśli tu masz quasi-historię to bardziej właśnie wchodzi w to Martin niż Sapkowski. Ale tak prawdę mówiąc to bym jeszcze wrzucił bym w to zarówno twórczość Roberta E. Howarda (seria o Conanie) i miejscami też Leibnera. Obaj są chyba jednymi z najważniejszych twórców gatunku fantasy jako całości. Howard pisał przed Tolkienem. Leibner stworzył powieść o łotrach, obie potem inspirowały twórców innych nurtów fantasy. Dla mnie Low Fantasy to gatunek, gdzie fantastyka jest dodatkiem w kreacji świata (magia, stwory), a całość bardziej koncentruje się na fikcyjnej historii, czasem epickiej jak u Martina, czasem bandyckiej jak u Scotta Lyncha. Tworzą światy, a magia czasem się tam pojawia. Z polskich twórców - Sapkowski (trylogia Husycka).

High fantasy - to faktycznie przede wszystkim Tolkien, który stworzył ten podgatunek i spopularyzował fantasy ogólnie . Ale prawdę mówiąc właśnie ze względu na podobieństwa do Heroic fantasy byłbym ostrożny w przypisywaniu tu przykładów. Tolkien wiadomo - bo stworzył duży świat magiczny, z mitologią, stworami itp. Niesamowite dzieło (akurat znów podczytuję Władcę ). Miał też wielu naśladowców, ale mało kto w sumie trafił w High fanstasy. Le Guinn można by zaliczyć do tego, bo tam też kreacja świata jest ważna, podobnie jak u Lewisa w Narnii. Ja też tu bym wrzucił częściowo Sapkowskiego (Wiedźmin), ale też wszelkie epickie sagi, gdzie jest wiele ras - czyli Feista, Goodkina, Brooksa itp.

Heroic Fantasy - to takie fantasy gdzie ważniejsza jest przygoda niż kreacja świata. Na pewno tu wchodzi całe D&D (z Salvatorem na czele) i wszystko co podobne, ale też równie dobrze można częściowo w to wrzucić Feista czy Sapkowskiego (Wiedźmin), którzy pod pretekstem High Fantasy kopiują trochę Leibnera. Wrzuciłbym tu także Paoliniego, który ma umowną kreację świata, bardziej chodzi o przygodę.

Dalej jest trudniej bo tamte gatunki to jakieś pochodne.

Dark fantasy - to jest to co ma elementy horroru, więc Lovecraft w to wchodzi. W sumie też prekursor gatunku. Ale chyba najbardziej charakterystyczne to obecnie są powieści z settingu Ravenloft (z AD&D). Inne to właśnie problem w tym gdzie jest granica między horrorem a fantasy . Ale spotkałem się też z innymi definicjami Dark fantasy - takimi gdzie istotny jest klimat. Ciężki, miejscami nawet wchodzący w post-apokalipsę - wtedy np. Sapkowski z Wiedźminem jest idealny.

Space fantasy = space opera. Więc tu chyba SW jak najbardziej.

Urban fantasy - to już w ogóle ciężki orzech do zgryzienia. Na pewno wszystko, co się dzieje w naszych światach i jest w pewien sposób magiczne. Czyli najbardziej wchodzi w to Gaiman czy Douglas Adams (seria o Dicku Gentrym). Ale z Urban Fantasy masz też i inne gatunki wywodzące się, czyli Steampunk (Martha Wells). Z tym, że Steampunk to też pogranicze SF . No i New Weird (które często łączy SF, fantasy i Horror). Stąd też prosta droga do science fantasy.

Generalnie jest jeszcze kilka istotnych nurtów. Cooka zaliczyłbym do military fantasy. Ale taki dość ważny, zupełnie zapomniany to baśniowe fantasy (Fairytale) - do którego zalicza się choćby Hobbit. Ale w to też wlicza się często wszystkie historie gdzie ludzie normalni z naszego świata odkrywają inny magiczny świat - jak Narnia. Z Low Fantasy blisko jest do Historical Fantasy - czyli wszystkich historii o królu Arturze i podobnych. Pewnie można tego jeszcze mnożyć. Wszystko zależy od tego jakie kryteria przyjmiesz i jak dokładnie się ich będziesz trzymał.


Re: Podgatunki fantasy

Dzięki wszystkim za pomoc. Już bardziej ogarniam ten podział, choć to tylko granica i ciężko jednoznacznie określić daną powieść.

Jak czytam Wasze posty to uświadamiam sobie, że jeszcze wielu autorów przede mną

Dzięki bardzo za pomoc.

"Rękopis znaleziony w smoczej jaskini" już zamówiony. Na razie tylko u mamy, ale zawsze...

Muzyka

Jak się nazywa ten soundtrack z pierwszego trailera
https://www.youtube.com/watch?v=Mef-OEmw9vI ?

Sklepy z zagranicznymi towarami

Jakie znacie sklepy, w których często sprzedają takie zagraniczne towary, których w Polsce zwykle nie ma, a pojawiają się od święta? Np. coś w stylu waniliowej Coca-Coli czy wiśniowego 7Up-a, które od czasu do czasu sprzedają w Piotrze i Pawle.

Chodzi o to, jakie są ogólnie znane firmy sieciowych sklepów, sprzedających towary rzadkie na polskim rynku? Znam takie delikatesy, jak "Piotr i Paweł", "Delima", nie wiem czy "Stokrotka" się do nich zalicza, aczkolwiek tam nie widziałem, żeby sprzedawali rzadkie zagraniczne produkty. Jakie jeszcze znacie, poza w/w, które mają swoje punkty w wielu polskich miastach?

Re: Sklepy z zagranicznymi towarami

W Żabce częstą są zagraniczne napoje w puszkach, teraz w ofercie mają np. wodę kokosową z Tajlandii

Re: Sklepy z zagranicznymi towarami

Że w Żabce sprzedają czasem zagraniczne towary, to nie widziałem nigdy, więc dobrze wiedzieć na przyszłość, aczkolwiek woda kokosowa nie jest tym, czego szukałem

w Wawie

znam miejsca z towarami z danych krajów/regionów, jak chcesz zjeść coś o innym smaku.

Natomiast sklepowo to hmmm do niedawna takimi delikatesami była "sieć" Mini Europa, ale
http://wiadomoscihandlowe.pl/2014/05/maksi-problemy-mini-europy/
Sam po spacerze wracając ze Starówki czy jak wpadałem tam po coś naprawdę egzotycznego.

Niestety taka prawda, że takich bajerów jest mało nawet w wielkich miastach. Po prostu nie ma tylu klientów a ci którzy chcą i mogą sobie pozwolić - dzisiaj w necie możesz zamówić wszystko i ci dowiozą pod drzwi.

Re: w Wawie

nie że

aż tak, ale pewnie i to dałoby się załatwić.

Re: w Wawie

Warszawa trochę daleko, szkoda że ta sieć nie miała swoich placówek choćby w Bydgoszczy czy nawet w Trójmieście. Choć teraz jak bankrutują to bez znaczenia...
A z netem to prawda, bo w końcu znalazłem to czego szukałem - a szukałem gorącej czekolady Cadbury, której normalnie dostać nie można, jako że Cadbury całkowicie wycofało swoje towary z Polski kilka lat temu. Ale za to jest na Allegro, z tym że z dość wysoką kwotą za przesyłkę u większości sprzedawców.
Oczywiście sobie zamówiłem aż 4 spore puszki(bo cena za sztukę była tylko niewiele wyższa od kosztów przesyłki), ale żeby uniknąć właśnie płacenia za dostawę, wolałbym następnym razem kupić w jakimś delikatesie czy czymś takim.

jeśli

mówisz o Allegro to zawsze możesz sobie przeszukać dział Delikatesy w twojej okolicy. Może znajdzie się sprzedawca, do którego podjedziesz po odbiór osobisty.

Są też różne kuchnieświata.com/pl, które mają limit i wtedy paczka jest za darmo, jeśli zamawiasz rzeczy z dłuższym terminem ważności to imo to najlepsze rozwiązanie.

A tak w ogóle to przypomniałem sobie porównanie zwykłego marketu czy co to jest, czegoś ala Lidl czy jakoś tak z Czech i to w małym miasteczku, w Niemczech i we Włoszech (te dwa akurat w dużych miastach) - no to tam asortyment różności w każdym dziale jest tym co mnie czasami przeraża w rozpasanej Europie czy na wycieczkach all inclusive - NADMIAR.

Zamiast 2-3 jogurtów 2-3 firm - 15 albo więcej.
Płatki śniadaniowe - 8 rodzajów.
I tak dalej.


Co by nie mówić to nadal uważam, że nasz kraj jako kraj i jako rynek jest po prostu omijany przez szerszą gamę towarów. Chyba, że to wychodzi z jakiś kretyńskich badań konsumenckich, które już 4-5 razy zlikwidowały mi ulubione smaki (wcale nie drogie ani specjalne), bo tak.

PS4 a Xbox

W necie jest oczywiście mnóstwo recenzji, opinii, ale jak ktoś ma czas i chęć to proszę o poradę.

Mam zamiar kupić konsolę, już czytałem kilka recenzji, ale chciałbym poznać też Wasze.

Co Wy wolicie. Ponoć grafa jest lepsza na PS4, ale zastanawia mnie czy to też widać podczas odtwarzania płyt DVD.

nie wiem

o co chodzi, ale ostatnio wszędzie są płacze nad rozdzielczością, fpsami i tak dalej...

Nie mniej, całkowicie obiektywnie, z boku i w ogóle - nowa generacja nie spełnia oczekiwań, tytułów specjalnych brak a 4k ultra coś tam...

Nie żeby mnie to cieszyło jako PCtowca, ale po prostu heh to jeszcze nie to. Telewizja w konsoli... poszukałbym używanego PS3 Na szczęście mam pożyczaka pod ręką, więc...

Re: PS4 a Xbox

Mogę nie być całkiem obiektywny ponieważ posiadam PS4 od dnia premiery, ale zaryzykuję.

Sam przed premierą zastanawiałem się nad zmianą obozu (wcześniej PS2 i PS3), ale ostatecznie zostałem, moje argumenty:

- PSN Plus to lepsza oferta niż Microsoftowe konta premium -tańsza i dają lepsze gry.

-PS4 jest nieco wydajniejsze przez co obsługuje 1080p a nie jak często oszukuje XONE 1080i -a to akurat, w przeciwieństwie do nagłaśnianych tu i tam 60fps-ów, ma znaczenie.


Argumenty, które miały dla mnie znaczenie ale teraz się zdezaktualizowały:

-PS4 był oficjalnie w Polsce a X-a trzeba by sprowadzać albo przepłacać.

-X był wtedy tylko w ofercie z kinectem, a ja nie lubię jak mi się wciska coś czego nie potrzebuję i nie chcę.

Tak na prawdę decyzję będzie najłatwiej podjąć w oparciu o exclusive`y, oceń które z gier dostępnych wyłącznie na daną platformę bardziej Cię interesują i już będziesz wiedział

Jednego nie sposób odmówić Microsoftowi -ich pad jest lepsiejszy.

W razie czego pisz PW

Re: PS4 a Xbox

Dzięki za opinię. Przyznam sam, że po przemyśleniach jestem bliższy kupna PS4. Jednak to co mnie niepokoi (a bardziej moich rodziców) to to, że ponoć nie można odtwarzać płyt muzycznych na PS a tych mamy mnóstwo. Z drugiej strony w sklepie mówili, że i tak lepiej nie oglądać filmów ani nie słuchać muzyki bo szybciej napęd się zepsuje. Głównym czynnikiem, który powoduje, że przechylam się do PS4 jest to, że po ankietach więcej ludzi ma PS4,a to lepsze gdybym chciał grać w Ultimate Team w Fifie albo kooperacje w AC: Unity. Słyszałem też niepokojące zdania, że podczas gry na Xboxie nie zawsze gramy z innymi graczami, a czasami są to podstawione boty. W sumie nie wiem ile w tym prawdy.

Muszę jeszcze trochę poszukać recenzji.

Dzięki za pomoc

Re: PS4 a Xbox

Nie będę Cię agitował jednoznacznie za żadną konsolą -bo podstawą zdrowego rynku jest konkurencja, ale:

w sklepie mówili, że i tak lepiej nie oglądać filmów ani nie słuchać muzyki bo szybciej napęd się zepsuje.

-BZDURA, do tego sklepu już bym nie poszedł, bo skoro pierd... opowiadają takie głupoty, to nie wiem na co jeszcze są gotowi.


Słyszałem też niepokojące zdania, że podczas gry na Xboxie nie zawsze gramy z innymi graczami, a czasami są to podstawione boty.


Również nie ma to nic wspólnego z prawdą, w grach na tą platformę często jest tryb gry dla jednego gracza z botami, żeby poznać tryby rozgrywki, jeśli nie masz wykupionego abonamentu na sieć.


Aha, na PS4 wyszła tydzień temu aktualizacja softu do wersji 2.0 -można odtwarzać muzykę z płyt i w formacie mp3.


Ostatnia sprawa -nie czerpałbym wiedzy o konsoli(czy czymkolwiek) z forum fanów danej marki, z doświadczenia wiem, że siedzą tam głównie "miłośnicy", którzy zrobią wszystko aby udowodnić, że najlepsiejsza jest ta konsola, którą oni dostali na gwiazdkę/urodziny...

tak

z czystej ciekawości - ile masz tytułów na PS4?

Re: tak

Niech pomyślę, 8-9? A do czego Ci ta statystyka?
Służę tytułami:

Call of Duty: Ghosts
Need for Speed: Rivals
KillZone: Shadow Fall
Assassin`s Creed 4: Black Flag
Infamous: Second Son
Watch Dogs
DriveClub
Fifa 15
Destiny

Jak na rok czasu to powiedziałbym, że nie wiem kiedy mi się to udało...
Przy czym ostatnich trzech nie miałem jeszcze czasu ograć bo dopiero w zeszłym miesiącu wpadły. Do końca roku pewnie jeszcze nowy Asasyn i FarCry 4 a w lutym nowy Wiesiek -czyli przy moim czasie na grę, grania mam już co najmniej do przyszłych wakacji

Re: tak

jakbyś już pograł w Destiny to jestem ciekawa twojej opinii

Re: tak

Z całej trójki w Destiny grałem najwięcej.
To jest kolejna gra która najwięcej straciła na tym, że obiecywano złote góry.
Pamiętam zapowiedzi wciągającej historii, otwartego świata, rozwoju postaci niczym w rpg, jakieś brednie o nowatorskim podejściu...

Tak na prawdę to jest świetna strzelanka, Bungie zrobiło to co umie najlepiej, czyli świetnego konsolowego shooter-a, problem w tym, że specjaliści od reklam chcieli więcej.
W warstwie fabularnej gra praktycznie nie istnieje, to ciąg zlecanych misji, jakoś tam usprawiedliwianych. Do tego stopnia, że po pierwszej misji na Wenus zobaczyłem chyba drugi dłuższy przerywnik filmowy od początku gry i pomyślałem "no teraz zacznie się dziać!" -co najmniej jak w chwili mianowania Shepharda widmem w pierwszym ME. Jakież było moje zdziwienie, gdy sprawdziłem z ciekawości w jakiejś solucji, że jestem już grubo za połową gry...

Rozwój postaci i podział na klasy -trudno mi cokolwiek powiedzieć, grałem tylko jedną. Niby jakieś tam upgrade`y umiejętności są, ale działa to bardziej jak perki w Call of Duty niż umiejętności w porządnym rpg.

Sprzęt -sporo go wypada, ale co z tego skoro podziwia się go głównie na karcie postaci?

To co nie zawodzi to spluwy, jest ich sporo, mają moc i strzela się z nich po prostu super -każda większa zadyma wywołuje banana na twarzy i widać, że programiści studia w tym miejscu realizowali się najlepiej.

Konstrukcja poziomów jest w porządku -wielopoziomowe, rozległe i pełne mięsa armatniego. Podobało mi się nawet zastosowanie starych schematów -brniemy z radością przez całe mniejsze zło a na końcu walczymy z jakimś bossem albo musimy przetrwać huraganowe ataki kolejnych fal wroga -fps-y dawno już odeszły od tego modelu, mnie to wcale nie przeszkadza o ile jest dobrze zrealizowane.

Grafika i klimat -nie ma o czym mówić, trzeba zobaczyć i posłuchać dla mnie w obu kategoriach 10/10.

Ostatecznie moim zdaniem nie ma dramatu, jest fajnie i spełnia swoją rolę, ale nowy Mass Effect to to nie jest -nie ten rozmach, nie ta epickość. Na szczęście (dla mnie, choć tu jestem raczej odosobniony) nie jest to też kolejne Borderlands, które dłuży się niemiłosiernie w momencie gdy powinno bawić...

Re: tak

a grałeś tylko solo, czy też w coopie? Tobie Bordery się nudziły, ale ja np. grajac niemal zawsze w grupie, mam same bdb wspomnienia związane z obiema częściami; może ta zasada w przypadku Destiny też się sprawdzi - widziałam gameplaye, ale one właśnie odbywały się w coopie -> miałam poczucie że omija mnie solidna zabawa Z tych paru godzin oglądania/nasłuchiwania (nie mam czasu ani cierpliwości by oglądać gameplaye cięgiem, toteż mogło mi umknąć parę rzeczy) wyniosłam takie wrażenie, że właśnie lore jest nieco skąpawe, jak i trochę brakowało mi poczucia humoru.

Re: tak

Cóż, w multi jest zawsze lepiej, dobry mecz w sieci z każdego przeciętniaka zrobi świetny tytuł, w tym przypadku jest podobnie, w multi strzela się jeszcze fajniej niż w kampanii.

Wszystko zależy od tego czego szukasz -ja w grze szukałem właśnie poważnego klimatu i taki znalazłem, w połączeniu z ciężką, ale bardzo dobrą muzyką instrumentalną (budzi naturalne skojarzenia z ME) całość dała radę. Mnie między innymi brak tych elementów nie utrzymał przy Borderach. To fajne gry i rozumiem ich zamysł, ale nie ciągnie mnie do takiej zabawy z formą.

Re: tak

jasne ot, po prostu, zastanawiała mnie ta pozycja (nie mam konsoli, więc to i tak rozważania akademickie choć mam znajomych, którzy szukali 4go do coopa).

nie

no wybroniłeś się, ale i tak dla mnie żaden z tytułów "ekskluzywnych" nie jest nawet namiastką tej nazwy, nie mówiąc o wtopach Destiny czy Dclubu.

Więc chwilowo nadal nic na miarę HR czy The Last of Us....

Re: nie

a z czystej, hehe ciekawości - grałeś w Destiny? Jakie są twoje wrażenia?

wszystkie

tytuły konsolowe są u mnie z opóźnieniem z racji pożyczania sprzętu, a PS4 nie zostało jeszcze nabyte, co świadczy o rozumie mojego przyjaciela

Nie mniej od początku śledziłem, nie powiem że ze złośliwym okiem, jakież to "nowogeneracyjne" rzeczy przybędą od Sony i MS. Widząc kolejne wtopy prezentacyjne, bardzo krytyczne oceny tuż po premierze (i nie mówię o fanach/anty, ale o serwisach rozkładających sprzęt na śrubki) i w końcu tytuły, które nie są nowatorskie, nie zachwycają niczym a dodatkowo ostro uderzają w bandę patchami 4GB i innymi podobnymi - to jestem jednak zaskoczony. Mimo wszystko.

Nie mniej siłą grawitacji musi pojawić się w końcu coś wybitnego i mam nadzieję, że bez wpadki premierowej. Wtedy pewnie, jeśli 4ka będzie dostępna, to może nawet będę się zrzucał jak na RDR np.

A Destiny w końcu? Pomijając błędy i wszystko to dookoła to jest bardziej męcząca wersja Borderlandów, bez humoru i z systemem lootu, który wymaga farmienia, na które ja nie mam czasu po prostu.
Żeby było jasne - nie oceniam gry, ale wrażenia które odniosłem po oglądaniu 2-3h filmów czy stream live. I te wrażenia nie zachęcają mnie do sięgnięcia, gdybym miał to pod ręką.


W przeciwieństwie do TLoU, które również najpierw przeszło mi bokiem (bo to konsola), potem obejrzałem i chcę wypożyczyć na grudniowy urlop, gdyż jest to tytuł... jak Heavy Rain - po prostu trzeba zagrać, czasami po prostu trzeba. Jak tego nie zrobisz - tracisz jakąś tam część video-rozrywki.

Re: wszystkie

czyyyli, nie grałeś. Czyli to jest opinia z drugiej ręki, czyli tak jak moja. Czyli, dzięki.

no

nie, co jasno wynika z tego co napisałem, jak również dlaczego nie szukam okazji.

Poza tym moja druga ręka jest powszechnie znana, podobnie jak gust, znaczy rzadko wspieram i jeszcze rzadziej wpadam na szajs. Nie ma na to czasu.


Z konsolami tak jest, że jak nie ma dema czy nie masz dostępu do bety to po prostu pozostaje frajer kolega/żanka, którzy kupują w ciemno i grasz u nich.
Albo dobre YT albo strimy. Są takie jeszcze na szczęście.

Albo kupujesz sama. Ja wolę jednak inwestować w cygara niż niepewne tytuły za 200+ (nie mówię o promocjach itd.)

Re: no

-nie mam żalu, chodzi mi o opinię, Twoja jest `równie wartościowa` co moja, czyli, wyrabiamy je sobie nie bezpośrednio na własnych doświadczeniach. A taka mnie interesowała - z pierwszej ręki.

Re: wszystkie

Lord Bart napisał:
PS4 nie zostało jeszcze nabyte, co świadczy o rozumie mojego przyjaciela


Ssij wafla


Żeby było jasne - nie oceniam gry, ale wrażenia które odniosłem po oglądaniu 2-3h filmów czy stream live


Jak ty jednak nie masz co robić z życiem...


Swoją drogą, gratuluję kolegów, albo raczej kolegom gratuluje kolegi, któremu najpierw pożyczają konsolę, a potem dostają w nagrodę tytuł frajera.

Jedyny łatwy dzień był wczoraj...

zgadzam się

Natomiast nic nie ssiemy - zawsze wolałem PS od XB, takoż ich "ekskluziwy". Ale PS4, w ogóle "nowa generacja" zapowiadał się tak, że to będzie Star Trek i konsole zabiorą nas na inne planety. A tak nie jest...

I nie wiem jak wywnioskowałeś, że mój przyjaciel, prawdziwy przyjaciel od 20 lat, to frajer - on kupuje te oryginały nawet czasem w pre-orderach, ale akurat z PS4 się wstrzymał i chwała mu za to.
Tak to by miał skrzynkę, usiedlibyśmy z padem a tam offline np albo giga-łatka się ściąga.

I tyle. Jestem za mówieniem prawdy jak jest, naprzeciw fanbojom i innym. PCty też doskonałe nie są, ale przynajmniej streming można sobie puścić
Nie mów, że nigdy tego nie robiłeś

Re: Jedyny łatwy dzień był wczoraj...

Bart, załamujesz mnie czasem...

Rozumiem, że masz konsolę? Zdążyłeś kupić poznać, porównać i ocenić? No bo nie uwierzę, że taka ocena stanu rzeczy nasuwa Ci się wyłącznie po przeczytaniu czyichś opinii? To by nie licowało z wizerunkiem Ciebie, jaki kreujesz tutaj na Bastionie.

Od siebie dodam tylko, że przez około 13 lat byłem graczem wyłącznie pc-towym i zdążyłem w tym czasie "zajeździć" 3 stacjonarki i laptopa.
I nigdy nie doświadczyłem przyjemniejszego i bardziej bezproblemowego grania niż od czasu gdy przesiadłem się na konsolę, może to wynikać ze sporego ograniczenia czasu spędzanego przy grach, może z większej selekcji tytułów, którym poświęcam czas i pieniądze, ale jest ok. Nie mówię, że jest idealnie, bo nie jest, ale przynajmniej poznałem obie strony barykady i opinię wyrobiłem na podstawie własnych doświadczeń, a nie cudzych.

BTW -streamy? Rozczaruję Cię, jeśli w ogóle, to te z targów a i to w śladowych ilościach.

miło się

gawędzi Lornie, można tak bez końca, ale to co chciałem przekazać to jest w moich postach, jest napisane tak jak chciałem a jak to zostało zrozumiane - sam wiesz najlepiej.

Natomiast co do doświadczeń poznawczych i opinii to wiesz również... są różne doświadczenia i różne do nich opisy


Na końcu pocieszmy się 20 latami istnienia Pleja
http://tinyurl.com/20latpleja
i możesz masz jakąś ciekawą historię do opowiedzenia?

Re: miło się

Najzabawniejsza rzecz jaka przychodzi mi do głowy w związku z plejem (tym pierwszym) miała miejsce gdzieś w 1997 roku. Otóż mój chrzestny zapytał wtedy moich rodziców czy ma mi kupić porządny odtwarzacz CD czy PlayStation (ceny wówczas porównywalne) -rodzice zdecydowali, że jednak odtwarzacz bo przecież nie będę długo grał w gry telewizyjne a odtwarzacz posłuży przez lata -próba niczym w "Oszukać przeznaczenie"

Dwa miesiące później w domu pojawił się pierwszy komputer

nie

ma to jak wiara rodziców, że podejmowane przez nich decyzje są rozsądne i z pewnością dobre dla dzieci

Re: nie

Wybór na podstawie exclusive`wów miał dla mnie znaczenie jeszcze w poprzedniej generacji -grałem i na kompie i na konsoli i było sporo gier, w które można było zagrać na dowolnej konsoli ale nie na kompie i kilka takich dla których wybrałem PS zamiast X360.

Dzisiaj sytuacja wygląda trochę inaczej - konsola to moja jedyna platforma do grania i nawet nie zastanawiam się czy gra na kompa jest czy jej nie ma, więc z tego punktu widzenia jest sporo gier i mam w czym wybierać, a grając 2-3 godziny, co 2-3 tygodnie, i tak mam więcej gier niż czasu

Re: tak

Czy żeby grać w np. ultimate team muszę płacić abonament? nie ma innej opcji?

Słuchawki

Szukam słuchawek dokanałowych do mp3 (SansaClip+), takich do 6 dych, które są jak najlepszej jakości + nie zjebią się po 2 miesiącach. (tak, właśnie to się stało z tymi co mam teraz. )

do

6 dych? Dlaczego? Kup CXy jakieś Sennheisera, ja mam zwykłe, ale mama ma dokanałowe i jeszcze nigdy się nie zepsuły (to znaczy co? ) tylko... zużyły.

Za 90-100 w sklepie można złapać.

Re: Słuchawki

ale po co dokanałowe? :<

Re: Słuchawki

Kup se takie srogie co bydziesz jak bydzie zimą zimno i bedą ci uczy mażnyć to se ubierzesz!

sklepy komiksowe

Czy w Polsce działają jakieś sklepy z zagranicznymi komiksami inne niż Multiversum i AtomComics? Jeśli tak, to czy są lepiej zaopatrzone niż te dwa (nie mówię, że są słabo zaopatrzone, tylko czasem nie ma w nich dokładnie tego, czego szukam ).

Re: sklepy komiksowe

http://krainaksiazek.pl

ale nie powiedziałbym, że są tam jakieś niesamowite oferty.

Pytanie Ludwika

Szukam jakiejś hiper-super-mega książki która mnie wgniecie w fotel. Niedawno skończyłem Bastion i chce więcej takich wielkopomnych dzieł.

Tematyka dowolna, ze wskazaniem na fantastykę.

Bastion

a właściwie w Bastion możesz jeszcze zagrać. B to co prawda forma męskoosobowa (chociaż to chyba dotyczy czasowników tylko ), ale jest jak kobieta - można z nią robić dużo rzeczy. Lubię to

King ma parę grubasów, poza tym... co to znaczy hiper-super-mega?

Re: Bastion

Powieść która wgniata w fotel.

Re: Bastion

Trylogia husycka. Świetna rzecz.

Re: Bastion

Przeczytane dawno temu.

Re: Bastion

Warto Mroczną Wieżę- jako całość jest bardzo... dziwna. Dobra. I czytania wystarczy na dłuższy czas Plus frajda z kojarzenia smaczków z tuzina innych powieści Kina.

Re: Bastion

Czytałem. Tzn czytam dalej, bo Czarnoksiężnik i kryształ jest dla mnie tak smętny, że nie potrafie go skończyć... od 2 lat.

Ale na pewno kiedyś dokończe!

cóż

mnie wgniotła Autobiografia SAFa, ale co kto lubi. Możesz przejrzeć sobie `Co ostatnio czytaliście`, może coś tam znajdziesz.

A jak Bastion... z tej tematyki może `Metro 2033`, `Droga` McCarthy’ego, w ogóle parę jego książek, `Ostatni brzeg` Shute, `Kantyczka dla Leibovitza` Millera...

...

O czym jest piosenka Daft Punk - Touch?
Ma ona jakiś sens?

DP

to muzyka elektroniczna, z zasady pozbawiona sensu

Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World
Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World
Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World
Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World Around The World

Ye ye

Re: DP

Nie porównywałbym Around the World do Touch Ta pierwsza to typowa elektronika Daft Punk, a Touch zawsze jest dla mnie czymś unikatowym. Świetny build-up, a kawałek od 3:23 zawsze brzmi dla mnie jak muzyka z lat 40/50 wykonywana w "dzisiejszym stylu"

Re: DP

Jak dobrze że mówisz akurat o tym utworze o który jest pytanie. ^^

Zazwyczaj na Songmeanings są fajne interpretacje tekstów piosenek, warto przeglądnąć komentarze (o ile się zna englisza ):
http://songmeanings.com/songs/view/3530822107859455862/

ja już

po prostu dawno wyrosłem z prób interpretacji "co autor miał na myśli". Zwłaszcza w wykonaniu DP.

Re: ja już

Nie ma w tobie duszy poety. :<
(choć w przypadku DP to akurat zazwyczaj nie ma co interpretować bo wszystko jest proste i klarowne, np. imprezowy hymn "One More Time" choć trochę inaczej jest z nową płytą gdzie pojawiło się trochę "normalnych" piosenek)

Tak serio to też rzadko zwracam uwagę na tekst (muzyka się liczy), ale jeśli już. ;d No ale mimo wszystko to też część utworu.

ja

zwracam, ale nie interpretuję. Emin3m zazwyczaj jest wystarczająco... poetycko klarowny

Google

Czy komuś w ostatnich dniach zamula Google? Wyszukiwanie informacji czy logowanie się na maila to ostatnio męczarnia... :/

Re: Google

Mi ładuje, ale czat wchodzi i wchodzi. A już myślałam, że to moje łącze takie słabe.
A no i z poślizgiem ściąga pocztę z innych kont. Zawsze tak robiło?

Fajne rolki

Polecacie jakiś sklep, w którym dorwę rolki do 500 zł? Męskie rolki, na moją nogę (duża ) w sklepach które mi polecano są w jakiś chorych cenach, to chyba sprzęt dla profesjonalistów

Ewentualnie jakiś konkretny model?

Odnośnie Planescape Torment

Otóż dzięki programowi NearInfinity udało mi się wyciągnąć wypowiedzi jednej z postaci w formacie wav. Problem jednak w tym, że nie słychać ich ani w telefonie ani normalnie, jedynie można ich posłuchać w tym programie, tzw. preview zrobić podczas wyciągania.
Jak zrobić, żeby było je słychać normalnie, np. ustawić jako sygnał w telefonie?

wav

to powinien ci odtworzyć każdy program, łącznie z podstawowym playerem Windowsa. Bo to że w telefonie nie działa to co innego.

Ale skoro masz plik .wav to wrzuć go tutaj (jeśli nie masz programu do obrabiania filmów, SonyVP np. ma konwersję)
http://www.online-convert.com/
i popróbuj różne formaty.
Jak nie zadziała to widać, że nie NI coś od siebie dorzuca.

Re: wav

chyba coś robi z tym, bo nie da się skonwertować. No nic, trudno

vine

mi nie działa na FF... przestał z 2 dni temu, pasek się ładuje, ale nie ma odtwarzania. Ktoś wie co może nie grać?

Re: vine

Może być kilka przyczyn...
Po pierwsze FF blokuje przestarzałe, lub niebezpieczne wtyczki... np kilka razy już zablokował "adobe wszarzplajera" ze względu na wykrycie dziur, zwłaszcza zeroday. obecnie jest wyłączona Java SE 8 U31(elementy blokowane można sprawdzić w Narzędzia-Dodatki w zakłądkach Rozszerzenia i Wtyczki)
Druga możliwość to dodanie do filtrów typu AdBlock, Ghostery itp źle zdefiniowanej reguły - można spróbować załadować stronę z wyłączonymi filtrami, jeśli pomoże, to potem mozolne szukanie złej reguły.

zrobiłem

jak mówiłeś, ale... wszystko jest jak dawniej, aktualne, wyłączone albo włączone jak powinno być. Żadne inne odwiedzane aplikacje nie szwankują...

Cóż, samo się zrobiło, samo się może odstanie, stracę parę fajnych bramek czy akcji, ale świat mi się od tego nie zawali.

Bladur`s Gate - pytanie o język

Chciałem pograć sobie w stare ale jare Baldur`s Gate I albo II z dodatkami. Jednak nietypowo, bo chciałem mieć głosy angielskie, aby porównać z oryginałem. Czy jest jakiś sposób aby to zrobić czy jednak trzeba kupić np. na GOG ?

warto

to zrobić, ja kiedyś miałem "pożyczaka" BG2 po angielsku. Z tego co wiem oryginalne płytki nie zawierają zmiany języka, a wersja ENG to faktycznie chyba GOG, ale nie jestem pewien.

rudzi

Jak to jest właściwie, że o rudych mówi się, że nie pociupciają, że nie mają duszy, że to właściwie nie ludzie i tak dalej, ale już rude to ostre laski, pocałowane przez ogień, redheads fap-fap i tak dalej?

Chodzi po prostu o płeć czy to coś więcej... takie wieczorne, leniwe, sobotnie przemyślenie.

Re: rudzi

Lord Bart napisał:
Jak to jest właściwie, że o rudych mówi się, że nie pociupciają, że nie mają duszy, że to właściwie nie ludzie i tak dalej, ale już rude to ostre laski, pocałowane przez ogień, redheads fap-fap i tak dalej?



Chodzi po prostu o płeć czy to coś więcej... takie wieczorne, leniwe, sobotnie przemyślenie.

-----------------------


http://en.wikipedia.org/wiki/Ginger_Kids

A przez to później ...

The episode inspired "Kick a Ginger Day" at Wingfield Academy in Rotherham, Yorkshire, where red-headed students faced discrimination based on their hair color. Parents of the discriminated students launched a Facebook group protesting the offending students in an attempt to end the bullying. One mother pulled her 13-year-old son from the school until she could be assured that the discrimination would stop, saying "My son rang me and said kids were kicking him, saying it was National Kick a Ginger Kid Day. He was scared so I went to get him out of school." One father was disgusted with the way students treated his 13-year-old daughter based on her hair color, and reported that she received bruised legs from beatings, stating "She should be able to go to school without having to worry about being kicked in the corridor." School staff "strongly reprimanded" the offending students.

south

park nie jest najlepszym objaśnieniem rzeczywistości. Podobnie jak sytuacja z życia.

Re: rudzi

to chyba kwestia tego, że dawniej postrzegano rudych bardzo negatywnie (uznawano, ze to wampiry, czy jakieś inne złe stworzenia) i jakieś ślady dawnych legend gdzieś się zakorzeniły w społeczeństwie.

A rude dziewczyny są ładne. Poza tym ostatnimi czasy rude włosy są dość popularne.

Re: rudzi

Mistrz Seller napisał:
A rude dziewczyny są ładne.
-----------------------

Ale tak generalnie?

Re: rudzi

Lord Bart napisał:
Jak to jest właściwie, że o rudych mówi się, że nie pociupciają, że nie mają duszy, że to właściwie nie ludzie i tak dalej, ale już rude to ostre laski, pocałowane przez ogień, redheads fap-fap i tak dalej?

Chodzi po prostu o płeć czy to coś więcej... takie wieczorne, leniwe, sobotnie przemyślenie.

-----------------------

Po części pewnie płeć, podobnie jak ze stereotypem, że blondynki są tępe, a blondyni bałamutni. W średniowieczu uważano rudych za poczętych w efekcie „nieczystego seksu”, za czarownice, etc.
Osobiście sądzę, że o ile stereotyp "czarownicy" wraz z rozwojem kulturowym poszedł w stronę, jak to ująłeś, "ostrych lasek pocałowanych przez ogień", (zwłaszcza, że obecnie 1/3 kobiet farbuje włosy na rudo, nie jest to już tedy aż tak rzadki widok ), o tyle rudowłosi faceci wciąż robią za kozły ofiarne i obiekt do ponarzekania bo zawsze się wyróżniają, niezależnie od urody, a powszechnie wiadomo jak wygląda przeciętne ludzkie nastawienie do "wyróżniających się" (przy czym pod największą presją "normalności" zdają się być właśnie mężczyźni, przynajmniej w Polsce).

ująłem

to w kontekście porno (ostrość) i GoT (ogień), nie mniej zaskakuje mnie info o farbowaniu na rudo, bo nie widzę wokół siebie takiego natłoku tego koloru...

polskie flagi

Gdzie się kupuje flagi Polski, tzn. nie pytam o internet, a o rodzaj sklepów, gdzie można się przejść by coś takiego dostać? Są jakieś sklepy czy dewocjonalia patriotyczne, czy coś takiego?
Bo chciałbym wywiesić flagę na 4 czerwca z okazji rocznicy wyborów czerwcowych 1989 roku, a nie mam czego.

...

Stacjonarnie ja bym uderzał do sklepu "harcerskiego", ewentualnie wojskowego, survivalowego, w te klimaty.

To rada na zasadzie "w takich miejscach miewają", ale czy się sprawdzi, i jak Toruń stoi jeśli o takie sklepy chodzi, to nie wiem : p

gógle

nic ci nie wyrzucają w Toruniu? Też miałem takie zdziwko, ale w stolicy wiadomo - asortyment największy (chociaż może się człowiek zdziwić, zwłaszcza jeśli chodzi o Warszawę), więc i sklep `wolnostojący` się znalazł, nawet z tym badziewiem do zamontowania na balkon.

Ale tak ogólnie to faktycznie - jako taki towar nie pojawia się chyba nigdzie, nawet przed dużymi świętami państwowymi.

Re: gógle

Przed Euro można było kupić nawet w budce z piwem, przed siatą też w każdym praktycznie markecie coś było - choć jakości słabawej.

Zawsze można samemu handgefertigt paknąć

Re: gógle

W googlach oczywiście szukałem, co ciekawe, jako pierwsze znalazłem narzekania w necie na to, że w Toruniu flagi polskiej nie można znaleźć Ale znalazłem też parę adresów, które obczaiłem. Niestety okazało się, że jedne adresy były nieaktualne, a pod innymi flag nie mieli.
Pozostaje tylko zrobić sobie samemu - kolorowe brystole, taśma i voila!

Swoją drogą, ciekawe jest, że jak na kraj, w którym w kółko nawija się o patriotyzmie, symbolach narodowych, przegranych powstańcach, "prawdziwych patriotach", złych lewakach, czy "Bóg Honor Ojczyzna", to jakoś flagi narodowej dostać nie można Inna sprawa, że moja wina, że nie pomyślałem wcześniej by przez neta zamówić.
No i czytając komentarze na necie - ponoć w takim Lublinie jest na odwrót, ludzie twierdzą, że flagę tam zdobyć bardzo łatwo. Kwestia regionu?

wiesz

skoro nadajniki Ojca Chrzestnego są w Rosji to po co ci w Toruniu polska flaga... a o patriotyzmie to już jest jeden temat, o świątecznej treści, więc wiesz

Re: ...

Poszedłem za Twoją radą i poszukałem po kilku mi znanych sklepach wojskowych i survivalowych, które są w Toruniu - niestety, po flagach ni widu, ni słychu

biorąc

pod uwagę polską wojskowość - po co ci flaga w partyzantce?

...

Witam, istnieje taka strona, na której można sprawdzić co dzieje się w danym dniu? Np. wpisuję 8 czerwca i wyskakują mi wydarzenia pokroju finału ligi mistrzów czy jakieś mistrzostwa świata bądź inna ważna impreza.

ciocia wikipedia

ma coś w tym stylu, tylko że jest jeden artykuł dla każdego dnia roku:
http://pl.wikipedia.org/wiki/8_czerwca

Re: ciocia wikipedia

No tak, ale żadnych ważnych imprez oraz wydarzeń tam nie ma :/ Jedynie te z przeszłości.

Re: ciocia wikipedia

Na rockmetal.pl masz koncerty w kalendarium.

Filmidło, Kochane Robaczki Świętojańskie

Poleci ktoś jakiś film z oniryczną atmosferą, a`la Twin Peaks albo Alan Wake?

teraz

można by się pokłócić co kto rozumie przez oniryzm w kinie
`Podwójne życie Weroniki` Kieśloweskiego, prawie wszystkie filmy Hasa, `Sny` Kurosawy, `Piknik pod wiszącą skałą` Weira.

Appka do nagrywania

Zna ktoś jakąś appkę darmową (najlepiej) lub płatną do nagrywania filmów (najlepiej w avi) ze Star Wars Commander i innych gier?

na

Androida jest chyba KitKat... w googlach nie ma nic o tym?

PS4 - kupno dodatków

Otóż jak wiadomo zaraz premiera dodatku do Wiedźmina 3 "Serce z kamienia".

Miesiąc temu chciałem zamówić ten dodatek poprzez PS4. Wszedłem w grę, znalazłem "Serce z kamienia" i zamówiłem. Ale nie było wtedy żadnej opcji zapłaty. Wyskoczyła mi wiadomość, że za miesiąc gra będzie się automatycznie pobierała, a na zapłatę będę miał chyba 3 dni. Teraz gdy włączyłem konsolę, dodatek już mi się pobiera, ale nie mam pojęcia jak dokonać zapłaty. Gra chyba będzie dostępny od jutra, czyli 13 X, więc jak mi się pobierze to wtedy dopiero będę mógł zapłacić? Wgl nie przypominam sobie, żebym cokolwiek zamawiał na PS Store, nie podawałem żadnej karty itp. Dlatego jeszcze sam nie wiem jak będę musiał zapłacić za tą grę.

Ktoś orientuje się jak to jest z tym kupnem przez konsolę?

sen

Dziwne pytanie, ale... jak zasnąć? o.O Już od dawien dawna mam problem, żeby zasnąć w miarę wcześnie a potem rano wstać, ale teraz to już doszło do tego, że regularnie całą noc mam kompletnie nieprzespaną! W najlepszym wypadku przeleżę nieprzytomnie 2-3 godziny, ale to nie jest to samo co sen, bo po wstaniu tylko czuję się jakbym miał kilo ślimaczego śluzu w mózgu (np. dzisiaj cały dzień mam takie uczucie). Wysiłek fizyczny pomaga, dopóki czegoś nie zjem, tak że mogę pojechać na uczelnię rowerem i z powrotem, ale potem zjem obiadek i kolacyjkę i wszystkie kilometry od nowa trzeba by robić... już normą jest że około północy biegam na orbitku pomimo iż kompletnie, absolutnie nie mam na to ochoty. Wszelkie herbatki nasenne pomagają niewiele, ostatnio nawet jeszcze się ożywiałem po takowych. o.O

Co robić?

Re: sen

Mam coś bardzo podobnego Kiedy nie pracuję, to zasypiam gdzieś o 4 nad ranem, przez co potem wstawanie bywa koszmarem, ale i koniecznością, jeśli nie chcę spać do godz. 14, 15.
Inna sprawa, że nie wiem, z czego u Ciebie to wynika - może rozregulował ci się zegar biologiczny, a może to kwestia fatalnego nastroju i złapania doła, a może coś jeszcze innego?

U mnie bardziej to drugie, choć to pierwsze też pewnie ma jakiś wpływ. Tak czy siak, kupiłem parę środków uspokajających, jak płyn czy tabletki uspokajające, ale biorę je od paru dni dopiero, więc nie powiem Ci na ile pomagają mi zasnąć. No i inna sprawa, że chcę osiągnąć nieco bardziej inny efekt, niż kwestia spania.
Chcesz, to mogę Ci więcej na priv lub fejsie napisać.

Re: sen

o, czyli nie ja jedna mam problem z bezsennością i spaniem później do południa/popołudnia...

Re: sen

Może zmień dietę (zarówno to co jesz, jak i godziny w których jadasz), zwiększ wysiłek (albo zamień na taki, gdzie masz na dwie godzinki przed snem kontakt ze świeżym powietrzem), spróbuj muzyki relaksacyjnej, postaraj się robić różne czynności domowe regularnie.

heh

problemów z bezsennością jest prawdopodobnie tyle ilu ludzi mających z nią kłopot.

Naturalną rzeczą, która pierwsza przychodzi do głowy, jest hmmm zmęczenie. Niekoniecznie musi być fizyczne, zresztą ja uważam, że psyche wykańcza bardziej niż dźwiganie cegieł.

Więc może spróbuj wysiłku jakiegoś przed snem. Są na to sposoby, ale może też na privie, bo dewoctwo bastionowe by mnie zjadło

A tak w ogóle
https://www.youtube.com/watch?v=ZdmpeGMmXHw

komiksy Mchy w sklepach

Ktoś orientuje się może, w jakich sklepach można kupić komiksy Mucha Comics? I nie pytam o internet, ale o miejsca, gdzie można podejść, kupić i już się ma, bez konieczności wysyłki pocztą lub kurierem.
Bo w Empiku nie sprzedają w ogóle komiksów Muchy, w księgarniach też nie ma, przynajmniej tych toruńskich, choć może ktoś jakąś bydgoską zna, w której można dostać takie tytuły?

Szukam konkretnie marvelowskiego tytułu Wolverine: Geneza II (Wolverine: Origin II)

Re: komiksy Mchy w sklepach

Wielokrotnie w różnych księgarniach widziałem. Niestety nie w Toruniu i Bydgoszczy, tam nie jestem zbyt często. Na pewno w Poznaniu są w takiej księgarni tuż przy rynku.

Czy znacie jakiś film...

Czy znacie może jakiś film w klimatach szpiegowskich lub thriller w którym dużą rolę odgrywa polityka i służby specjalne? Najchętniej taki, który został wyprodukowany po 1990 roku.

Widziałam i podobały mi się:
Zawód: szpieg
Operacja Argo
Bardzo poszukiwany człowiek
Czwarty protokół
Zero Dark Thirty
Jack Strong
Autor widmo

Kraj produkcji jest mi obojętny.
Z góry Wam bardzo dziękuję.

Re: Czy znacie jakiś film...

Re: Czy znacie jakiś film...

O! Fajnie. Musiałam przegapić. Na pewno obejrzę. Dziękuję.

Re: Czy znacie jakiś film...

Trochę długi i trzeba uważnie oglądać, ale fajny

Re: Czy znacie jakiś film...

Jeśli film jest dobry, to nawet lepiej, jeśli jest długi, bo można przyjemnie spędzić więcej czasu.

Re: Czy znacie jakiś film...

Mógłbyś się podzielić opinią o "Bardzo poszukiwany człowiek"?

Zabieram się za ten film i zabrać się nie mogę... może jakaś sensowna opinia mi pomoże

Re: Czy znacie jakiś film...

Oglądałam go dość dawno, ale pamiętam, ze odczucia miałam pozytywne.
Film jest raczej niezbyt optymistyczny, otoczenie jest przyszarzałe, a jeden z głównych bohaterów, grany przez Philipa Seymoura Hoffmana, spędza wolny czas w barach nad szklanką z alkoholem. Szczytne ideały, jakimi kieruje się Annabel Richter szybko zderzają się ze światem, który ma ze szczytnymi ideałami mało wspólnego.
Choć mało tu akcji w stylu filmów sensacyjnych, to jest w tym filmie piękna scena unikania pościgu poprzez wysiadanie i ponowne wsiadanie do pociągu.
Postacie wydały mi się raczej spójne i kompletne, co bardzo sobie cenię.
Jest to również ostatnia rola Philipa Seymoura Hoffmana, co również według mnie zachęca, by ten film obejrzeć.

Nie jest to może najlepszy film, jaki widziałam, ale oglądało się go bardzo przyjemnie.

Mam nadzieję, że to cię zachęciło.

Re: Czy znacie jakiś film...

Dzięki!
Teraz tylko ogarnąć dłuższą chwilę wolnego i oglądać

Adres Antoniego Krauzego - reżysera "Smoleńska"

Jak powszechnie wiadomo, w kwietniu będzie mieć swoją premierę film "Smoleńsk" w reżyserii Antoniego Krauzego. W filmie reżyser chce wyjaśnić, że Smoleńsk to był zamach!!!

A jak wiadomo - również powszechnie - Smoleńsk to był zamach i dokonał go Magneto! Skoro był w pewien sposób zamieszany w zamach na JFK (przynajmniej według X-Men: Days of Future Past), to tym bardziej mógł być zamieszany w Smoleńsk!
Skoro więc reżyser chce opowiadać o zamachu samolotowym, to powinien zaangażować Michaela Fassbendera do filmu, odtwórcę roli młodego Erika Lehnsherra. Dlatego zamierzam wysłać do niego list z pytaniem, czy w filmie zostanie pokazane, jak Magneto używa swoich mocy do strącenia Tupolewa, i jeśli tak, to czy Magneto zagra Fassbender.


W związku z tym moje pytanie: czy ktoś ma adres do Krauzego? Albo jeśli nie to, to czy ktoś wie, gdzie się wysyła listy do polskich reżyserów, na jaki adres?

Taaa...

Widzę że demokracja znowu jest zagrożona. To chyba sprawa dla KOD-u...

Re: Taaa...

Serio uważasz że powstanie tak szybko filmu o tak kontrowersyjnej tematyce jest dobre dla Polski i Polaków? No chyba tylko dla tego "lepszego" sortu.
Niestety większość ludzi jest na tyle głupia że nie potrafi odróżnić niby subtelnej ale jednak znaczącej różnicy między filmem opartym na faktach a filmem zgodnym z faktami w 100%.
Po jakże "obiektywnym" "Czarnym Czwartku. Janek Wiśniewski padł" tego samego reżysera i zwiastunie nie mam wątpliwości czyja wersja wydarzeń, na czyje zamówienie i za czyje pieniądze będzie przedstawiona.
Ja wiem że w tym śledztwie jest masa nieprawidłowości zarówno po polskiej jak i rosyjskiej stronie, ale teksty "ekspertów" jak w zwiastunie że brzoza nie mogła uszkodzić tak dużego samolotu to dla każdego kto choć trochę interesuje się lotnictwem to czysty absurd bo samoloty rozbijały się z powodu jednej złej śrubki lub po zderzeniu z ptakiem.
Jako że jesteśmy na forum Star Wars, to zdjęcie idealnie to oddaje: http://demotywatory.pl/4594718/Macierewisz-o-Gwiezdnych-Wojnach
Jedyne co trzeba przyznać to geniusz polityczny Kaczyńskiego, to taki nasz mały, ziemski, lokalny Palpatine;p Dziel i rządź. Ten film na pewno powiększy grono ludzi popierających PiS ze względu na zamach.

Re: Taaa...

Serio tak uważam. I uważam, że przypominanie Polsce i Polakom że Ruskie nie są wcale tacy fajni jest jak najbardziej dobre. A znając Ruskich zwykłe rozbicie się tego Tupolewa jak i rozwalenie go rakietą jest tak samo prawdopodobne .

Re: Taaa...

W takim razie nie pozostaje nam nic innego niż rozejść się każdy w swoją stronę. Nie ma po co wprowadzać polityki na Bastion.
Dla mnie ważne są obiektywne fakty, dlatego coś czuję że rozmowa by się nie kleiła;p

Re: Taaa...

Jak to nie ma po co? Polityka jest ważna!

Re: Taaa...

Zgadzam się, ale wyobrażasz sobie co by tu się działo?;p
Ludzie potrafią skakać sobie do gardeł z powodu tego że ktoś lubi lub nie TFA a co dopiero jak zacząłbyś analizować np. Smoleńsk;p

Re: Taaa...

Za wprowadzanie polityki a Bastionie podziękuj koledze Vergesso. A Ty skoro nie chcesz wprowadzać polityki to nie dokładaj swojej cegiełki.O obiektywne fakty w dzisiejszym świecie ciężko. Przeważnie to opinie i spekulacje. Proponuje pamiętać o tym i wyzbyć się dziecięcej naiwności.

Re: Taaa...

Fakty (jako rzeczownik, nie program informacyjny) zawsze są obiektywne to ich interpretacja jest subiektywna.

Re: Taaa...

Polityki? Ja tylko chciałbym ten adres Krauzego, co by mu ten list z pytaniem o Magneto serio przysłać. A że tytuł tematu brzmi "Pytania z życia wzięte"...

Re: Adres Antoniego Krauzego - reżysera "Smoleńska"

Czyli Kaczyński niczym JFK był mutantem, dlatego postanowiono przeprowadzić zamach?

Re: Adres Antoniego Krauzego - reżysera "Smoleńska"

Swoją drogą, to stężenie debilizmu w zwiastunie tego filmu jest porażające. xD

Re: Adres Antoniego Krauzego - reżysera "Smoleńska"

Zło, zamach, tajemnica, spisek, niedomówienie. Zło, zamach, taje... W zasadzie możnaby ten zwiastun tylko tymi słowami opisać a każdą wypowiedzianą z nadęciem kwestię podsumować pytaniem: Przypadek?
Rozbawiłby mnie ten zwiastun do łez gdybym nie wiedział, że na prawdę ludzie traktują to "dzieło" na poważnie...

to nie

imdbpro, żebyś miał dostęp do agentów czy firm zajmujących się menadżmentem filmowych ludzi.

Zresztą nie wiem czy w ogóle w Polsce jest to też tak zorganizowane? Najłatwiej spróbować przez jakąś społecznościówkę, jeśli istnieje i jest prawdziwa.

Jeśli naprawdę chcesz to zrobić i naprawdę interesuje cię trollowanie filmu z poziomu Wiedźmina czy (zapewne fabularnie) KacWawa...

Re: Adres Antoniego Krauzego - reżysera "Smoleńska"

Dzisiejsze przypadkowe odkrycie...
Premiera tego... hmm... filmu, będzie 9 września.


https://multikino.pl/pl/news/smolensk-mamy-date-premiery-i-ostateczny-zwiastun-3386

Zobaczy się kiedyś w domu...

Re: Adres Antoniego Krauzego - reżysera "Smoleńska"

Ciekawe, czy szkoły pójdą.

Re: Adres Antoniego Krauzego - reżysera "Smoleńska"

Ciekawe, czy będzie na Netflixie? (Jack Strong i Wiedeń [niestety] są)

Re: Adres Antoniego Krauzego - reżysera "Smoleńska"

Obowiązkowo! A po powrocie będzie interpretacja apelu smoleńskiego
Ale jeśli serio będzie taki obowiązek to się rozchoruję. I to naprawdę.

Re: Adres Antoniego Krauzego - reżysera "Smoleńska"

Hmm... a wiesz że ja bym chciał by szkoły na to poszły?

We wrześniu mam praktyki w gimnazjum i liceum. Pójdę jako opiekun, dzień praktyk zaliczony, może nawet mnie wpuszczą za free

Re: Adres Antoniego Krauzego - reżysera "Smoleńska"

Jak dla mnie to zapowiada się kopia Air Force One. Ciekawe, że tym razem nie było afery, że Ford zostanie zastąpiony.

Re: Adres Antoniego Krauzego - reżysera "Smoleńska"

A weź daj spokój. Air Force One to bardzo dobry film. A to coś się zapowiada na totalne dno.

Re: Adres Antoniego Krauzego - reżysera "Smoleńska"

Kopia to faktycznie nie było najlepsze określenie.

Re: Adres Antoniego Krauzego - reżysera "Smoleńska"

Nie ma jak smakowita teoria spiskowa na nowy rok szkolny. Lecę do kina!

Re: Adres Antoniego Krauzego - reżysera "Smoleńska"

Ooo, a ja wciąż nie wysłałem tego listu z pytaniem do Krauzego o Magneto i Mystique, czy będą w filmie o Smoleńsku Choć może to lepiej, że jeszcze nie wysłałem, bo nowe ustalenia niezależnej smoleńskiej komisji mówią, że zamieszany w zamach smoleński mógł być też Apocalypse - wszyscy wiemy, jak jednym skinięciem ręki zabił całą grupę polskich robotników! Mógł więc zrobić podobnie z 96 gośćmi z Tupolewa, tylko teraz pytanie, jaka w tym była rola Erika Lehnsherra i Raven Darkholme?
W każdym razie, dzięki Qel że mi przypomniałeś!

Natomiast gorzej, że jest jeden problem - wciąż nie mam tego adresu Krauzego Myślicie, że jak wyślę list do PISF i napiszę, że to do Antoniego Krauzego, to wtedy dojdzie do adresata?

Re: Adres Antoniego Krauzego - reżysera "Smoleńska"

Vergesso napisał:

W każdym razie, dzięki Qel że mi przypomniałeś!

-----------------------

Cała przyjemność po mojej stronie Verg
Polecam się na przyszłość

jak może

niepowszechnie wiadomo dzisiaj Teatr Wielki w Warszawie został skalany premierą tego... dzieła. Znaczy trwa od 20 podobno.

I... nawet zamierzam się na to wybrać. Nie wiem czy nie trafię na jakąś listę jak będę się głośno śmiał, ale z pewnością łyskacza małego łyknę przed wejściem.

Swoją drogą
początek spoilera - Poproszę 2 bilety normalne na "Smoleńsk"
- Na "Smoleńsk" nie ma normalnych
koniec spoilera
jednak mnie nie śmieszy

Re: jak może

Najśmieszniejsze jest to, że w ostatniej chwili stwierdzili, że nie będzie pokazu dla pracy. Pewnie obawiają się, że film zostanie "niesłusznie" zjechany. xD

Re: jak może

Pokazu dla prasy. xD

A ja wysłałem ten list!

Pochwalę się, że wysłałem ten list z pytaniem, czy w filmie będą Magneto, Mystique i Apocalypse - w końcu byli zamieszani w zamach w Smoleńsku!
Co prawda adresu Krauzego nie znalazłem, ale wpadłem na pomysł, jak ten problem rozwiązać - zaadresowałem list do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, a tam już będą wiedzieć, jak i gdzie znaleźć Krauzego

Tylko że wciąż nie dostałem odpowiedzi, a wysłałem ten list 1,5 tygodnia temu

Re: A ja wysłałem ten list!

Pewnie uznali Cię za trolla PO. xD

Re: A ja wysłałem ten list!

Vergesso napisał:
Pochwalę się, że wysłałem ten list
-----------------------

Kurczę... niecierpię tej reklamy, ale muszę to napisać...


Brawo Ty!!!

Re: A ja wysłałem ten list!

Koniecznie daj znać jak coś odpiszą!

Dostałem odpowiedź z PISF-u!

Dzisiaj do mnie przyszło, w kopercie z logiem PISF. W każdym razie list jest krótki:


Fundacja Smoleńsk 2010
ul. Batuty 7c, lokal 1004; 02-743 Warszawa

W załączeniu przesyłamy pismo Pana Konrada Sadowskiego z prośbą o przekazanie adresatowi.

Polski Instytut Sztuki Filmowej




Jak ma to rozumieć? W sensie że przekazali mi adres fundacji, czy w sensie że przekazali mój list dalej do smoleńskiej fundacji, która ma go przekazać do rąk Krauzego?

Re: Dostałem odpowiedź z PISF-u!

Wygląda na to, że przerosło ich odróżnienie adresata od nadawcy...

Re: Dostałem odpowiedź z PISF-u!

no właśnie, myślę że Karaś dobrze to rozpracował... to co, ślesz to teraz na ten adres który ci podali? xD

Re: Dostałem odpowiedź z PISF-u!

No właśnie poza tym listem nie otrzymałem tego swojego, a jak pytałem parę innych osób to wyszło na to, że oni mogli przekazać to dalej, natomiast ja dostałem kopię w formie potwierdzenia.
Z drugiej strony - wasza teoria też może być jak najbardziej prawdziwa.

Pozostaje mi więc chyba poczekać krótki czas i zobaczyć, co będzie dalej, a zadziałać dopiero w następnej kolejności

mój mistrz XD

Przypomina mi to akcję kumpla co napisał do Juventusu w sprawie transferów i mu odpisali

A dla mnie... to jest... mało gramatyczna forma potwierdzenia, że twój list został przekazany do owej Fundacji, żeby ona przekazała go Krauzemu.

Swoją drogą skoro znana jest fabuła filmu... twoje zapytanie mija się z celem trochę

...

Czy ktoś zna dobry sposób na czyszczenie płyt DVD/CD z wszelkiego rodzaju rys i innego brudu? Ostatnio naszła mnie ochota na stare, ale nadal w formie, Diablo II. Tylko jest problem z płytą . Będę wdzięczny za pomoc.

Re: ...

Samo porysowanie płyty na powierzchni "przeźroczystej" nie jest problemem i w teorii da się to załatwić polerując powierzchnię... sporo zabawy ale da się, miękka falnelowa szmatka, pasta do zębów jak "najzwyklejsza" i jedziesz... Ale obawiam się, że probleme jest uszkodzona powierzchnia nadruku... tak na prawdę bardziej trzeba dbać o powierzchnie zadrukowane zdjęciami, oopisami itp niż tymi "błyszczącymi"... wystarczy tam najdrobniejsze wgniecenie czy co kowliek i pozamiatane...

Re: ...

A to ciekawe, o tym że ważniejsza jest powierzchnia z nadrukiem to nie wiedziałem, ale czy wobec tego, jeśli problem faktycznie leży w tej nadrukowanej powierzchni, to nie da się już nic zrobić?

Re: ...

Specyfika budowy płyt CD/DVD itp jest taka, że zapis odbywa się poprzez wypalnie/wytopienie/wytłoczenie powierzchni tworzywa, a potem powierzchnia zapisu jest zabezpieczana poprzez zalanie/zatopienie jej właśnie w przeźroczystym, umożliwiającym przejscie wiązce lasera, tworzywie. I tak jak pisałem, jeżeli faktycznie problem to porządnie porysowana powierzchnia "zabezpieczajaca" to możesz spróbowac polerki... czasochlonne i nie daje 100% pewności ale może się udać. Jeżeli to nic nie da to raczej nic już nie zrobisz, wgniot czy jakiekolwiek odkształcenie powierzchni na której faktycznie jest "zapis" jest nie do uratowania. To tak, jakbyś wziął płytę winylową (dla młodszych czytaczy- to taka płyta z czarnego tworzywa którą się układało na takim okrągłym dysku który się kręcił i na która od góry na specjalnym ramieniu kładło się igłę i celowało w rowek) i po chamsku pojechał po jej powierzchni jakimś nożem/pilnikiem i ją zniszczył.

Re: ...

Tu taki bardzo schematyczny rysunek. Jak widać odkształcenie warstwy z zapisem to kicha w stosunku do porysowania wierzchu warstwy bezbarwnej

http://edu.pjwstk.edu.pl/wyklady/wspmu2/scb/a2/Image7956.gif

Re: ...

No dobra, dzięki za pomoc.

Re: ...

Hm ten problem da się stosunkowo łatwo obejść akurat w przypadku takich gier jak Diablo. Wchodzisz na battle.net, zasysasz klienta i wpisujesz klucz, a płytka leży sobie spokojnie na półce

10-latka w szpilkach

Dobra, max 12-latka.
Jako że wczoraj się demonstrświętowało to dziś trzeba było nadrobić. Ogólnie nie bywam w weekendy w centrach handlowych, ale musiałem coś odebrać na Wileniaku i tak sobie kupiłem picio, siadłem na ławce i co widzę?

Mamusia i tatuś idą, całkiem w porządku, a za nimi dzieci tj. siostrzyczka z mniejszym braciszkiem. Braciszek też spoko, ale... lolitka...

...

Czarne szpilki, do tego... szorty?
http://imged.pl/japan-krotkie-spodenki-damskie-przetarcia-jeans-l-2-12234506.html
Tak jak tu, bluzeczka tylko nie na pępek ale jedno ramię odsłonięte... w lekkim szoku nie dostrzegłem tylko makijażu.

To dziecko paradowało tak jak pijany klaun na szczudłach, jeszcze ciągnąc za sobą brata.


Da faq? Przegapiłem coś? Światowy Dzień Pedofilii Kontrolowanej? Kolejną rewolucję seksualną? Skoro tak, to dlaczego nie, ale... nie jestem jakąś konserwą, chociaż uważam że w niektórych rzeczach umiar powinno się zachować, ale serio?

A zdrowie chociaż?


Wiem, że ludzie teraz traktują centra handlowe jak... jakieś przedstawienie, wybieg dla modowego pokazania się, ale serio?

Re: 10-latka w szpilkach

Nawet nie ma co pytać, gdzie byli rodzice, skoro byli obok.

Aczkolwiek to nie są żadne "japońskie spodenki"* i są tutaj dosyć popularne bo taki mamy klimat. Tylko zdecydowanie dla dużo starszych nastolatek i osób dorosłych (moja córa tez takie nosi, ale kto pełnoletniej zabroni) i nikogo nie gorszą czy to na ulicy czy w kościele. Aleu 12 latki i do szpilek w polskim klimacie to duże przegięcie.

* Spodenki to skądinąd kultowe "Daisy Duke shorts", żeby było zabawniej, powiązane też z moim awatarem D

nie wiem

link jak link, nie znam się na kobiecych ubraniach, ew. ja zawsze tylko rachunki płaciłem.

Po prostu zastanowiło mnie skoro gimnazjalistki dają d* za nowe dżinsy, to czy to już zeszło do podstawówki?

Sukienka nie gwałci, jasne, ale... jej ojciec pewnie nie byłby zadowolony gdybym ją zaczepił, w sposób całkowicie naturalny dla naszego gatunku.

Chyba, że coś faktycznie przegapiłem. A potem jak się pytam dziewczyny o dowód to jest "żartujesz sobie?". No właśnie nie, bo prokurator nie ma poczucia humoru :/

Re: nie wiem

Bo we wszytkim trzeba mieć umiar. Co innego takie spodenki u dorosłej kelnerki gdy temperatura to 30-35C, a co innego u nielaty 14- (albo i gorzej). Nb. serialowa Daisy od której te spodenki więły nazwę nie była w najmniejszym stopniu puszczalska czy wyzywająca (wręcz przeciwnie, bardzo sympatyczna) - po prostu taki klimat.

Naprawdę nie przesadzasz z tym "dawaniem d... za ciuchy"? To już jest tak źle? Ja chyba za stary jestem żeby przyswajać te wszystkie wiadomości na trzeźwo.

zjawisko

galerianek to fakt i nie wzięło się z powietrza.

Re: 10-latka w szpilkach

Kolega to chyba przebywa w jakimś konfederackim stanie? Ja 5 lat na FL mieszkałem. Ech piękne czasy

Re: 10-latka w szpilkach

Generalnie to w NC, ale chwilowo właśnie na Fl - komuś się zachciało robić "bardzo ważne spotkanie" w czasie sztormu tropikalnego...

Re: 10-latka w szpilkach

A mamusia jak? Mnie kręcą starsze. Daj opis, plissssssss!!!111

Klucz i Steam

Skasowałem grę z biblioteki, chcę zainstalować ponownie z tego samego klucza i takie coś się pokazuje (chodzi o medieval total war 2 złota edycja z pomarańczowej klasyki jeśli to coś pomoże ) Co zrobić? Da się to jednak zainstalować z wykorzystaniem ponownym klucza czy trzeba kupić nowy egzemplarz gry?


https://zapodaj.net/d38f94989d580.jpg.html

To chyba tutaj...

Pytanie skierowane w szczególności do Barta: jest gdzieś na Bastionie klub tysiąca komentarzy?

nie i raczej

nie będzie, w ramach stop-spamu. Była kiedyś wewnętrzna tabelka redakcyjna z ilością komentarzy i chyba Nestor wygrywał, ale tak to nie ma po co.

MMO

Poszukuję gry MMO, coś w stylu WOW`a, albo TOR`a. Najlepiej f2p. Mam ochotę stworzyć postać, wbijać lvl, expić i dbać o eq Grałem niegdyś w Metina2 i 4story. Bastionowicze coś znają ciekawego?

Re: MMO

od niedawna Guild Wars 2 są darmowe aż do dodatku, więc można sobie sprawdzić czy podejdzie, ewentualnie TERA, która słynie z wyjątkowo skąpo odzianych postaci

Re: Pytania z życia wzięte cz. 3

no jak z życia wzięte to - gdzie znaleźć męża?

Re: Pytania z życia wzięte cz. 3

W Piasecznie

Re: Pytania z życia wzięte cz. 3

Jadym tam

Re: Pytania z życia wzięte cz. 3

Jak teraz to nocnym zrobisz przy okazji cititour (o ile przyjedzie)...

Re: Pytania z życia wzięte cz. 3

W sumie nie taki daleki

Re: Pytania z życia wzięte cz. 3

No i jak by nie patrzeć chodzi przecież o męża!

Re: Pytania z życia wzięte cz. 3

No tak
A czemu nie mogę sobie ustawić avatara?

a w

czym problem?
Edycja --> Avatar --> Wklejasz link czy wybierasz z serwera...

Re: a w

Byłeś szybszy. Tak dobry reflex to trik Jedi. Gdybyś urodził się w Republice już byłbyś szkolony

zawsze

jestem szybszy

Re: zawsze

To nie zawsze jest pożądane - że użyję tego słowa.

Re: zawsze

Ale w końcu odpisałeś. Myślałemże już t nie nastapi. To już coś.

Re: Pytania z życia wzięte cz. 3

Możesz. Będąc na Forum -> z lewej na dole Strefa logowania -> edycja -> Avatar: możesz wrzucić link lub wybrać coś z serwera (to pierwsze lepsze)

Re: Pytania z życia wzięte cz. 3

Robię tak i nie działa 😢

Re: Pytania z życia wzięte cz. 3

Mam w takiej formie link

http://wayland.w.interiowo.pl/avatar/avb2.jpg

i obraz 100x100 px

Może Bastion ma jakies ograniczenia ? Ale tego nie wiem.

Skontaktuj się z Rusisem albo Lordem Sidiousem - to experci i na pewno pomogą

Re: Pytania z życia wzięte cz. 3

ogarnęłam

poznałem jakiś czas temu dziewczynę

właściwie kobietę (właściwie dyskusja nad rozróżnieniem tych pojęć jest zawsze ciekawa), ale nie w żadnym sensie biblijnym, tylko z przedstawienia i tak w ogóle po przyjacielsku.

Ale sytuacja wyglądała tak, że zbliżała się do stolika restauracyjnego w sposób... po prostu płynęła nad chodnikiem, cudowne długie i opalone nogi, z wdziękiem, seksapilem i gracją, cała reszta też warta czyśćca, wspaniałe włosy koloru miksu jakiegoś rudzielca z czernią lekko muskał wiatr, twarz niczym z włoskich fresków...
...
Doszła i... otworzyła usta.
Brzmiało to jak pijany troll próbujący mówić podczas ciężkiego kataru.



Jakim cudem Stwórca, którego niewątpliwe dzieło mogłem podziwiać i tylko kłaniać się w pas przed geniuszem, jakim cudem złośliwie połączył ogień nie z wodą, ale ze starym, żrącym, śmierdzącym kwasem?

Panie, zwłaszcza w dniach w których twój capo di tutti capi przebywa na ziemi, tej ziemi - dlaczegoś to uczynił?
Podkreślę, że pani była zdrowa, bez nałogów, tylko... ten głos.


Śnił mi się ostatnio jak byłem chory i nie były to przyjemne sny.

Dlaczego tak się dzieje? Po prostu z życia, ale chyba nigdy nie spotkałem się z tak drastycznym kontrastem w jednej osobie

Re: poznałem jakiś czas temu dziewczynę

Bart, urzekła mnie Twoja historia

Pijany troll, próbujący mówić podczas kataru? Zaiste poetycko to ująłeś, na prawdę zacnie... aż trudno uwierzyć że ten dźwięk śnił Ci się w horrorze, przy tak wysublimowanym, artystycznym porównaniu

A kobiety szkoda, wygląd można poprawić, ale głosu nie zmieni

Re: poznałem jakiś czas temu dziewczynę

Są związki gdzie mało się mówi, a mimo to są to udane związki

Re: poznałem jakiś czas temu dziewczynę

Luke&Rey?

później

się dopytałem dyskretnie czy to nie jakaś choroba, zmiany w obrębie krtani, strun głosowych... nie. Taki to głos po prostu.

...
Niesamowite to było. Nadal robi na mnie wrażenie.

Re: później

vocal black metal - można? Można!

Kindle

co powiecie na temat Kindle? dobrze się tego używa i opłaca się to kupować?

Re: Kindle

Używa się dobrze, można kupic tanie ciekawe książki w "promocjach" po 99 centów, czasopisma nie zagracaja mieszkania i nie gromadzą kurzu.

Dodatkowo można z tego pisać posty, jak np. ten i używać jak normalny tablet.

Natomiast nie wiem czy warto kupić - ja swój "Fire" dostałem jako bonus przy wymianie telefonu.

Re: Kindle

Czy się opłaca?
Ha!
Mam Kindle-a 3 lata i uważam, że to była jedna z najlepszych inwestycji jakie zrobiłem.
Trzy lata temu mój model kindle 5 classic kosztował mnie jakieś 330 złotych i żadna inna zabawka nie ma takiej stopy zwrotu jak to maleństwo. Ilość godzin spędzonych z tą maszynką w porównaniu do jej ceny deklasuje wszystkie konsole/smartfony/tablety i inne.

Jeśli dużo czytasz to będziesz zachwycony, bo możesz zabrać pół biblioteki do kieszeni na wakacje, do autobusu, do pracy

Obecnie zastanawiam się już nad kupnem dotykowego paperwhite-a ale powstrzymuje mnie to, że mój "klasyk" mimo trzech lat użytkowania w ogóle się nie psuje, nawet bateria niespecjalnie straciła na żywotności i spokojnie wytrzymuje dwa tygodnie.

Re: Kindle

Dzięki wielkie, takiego zachęcającej opinii potrzebowałem! Dziennie spędzam w autobusach około dwóch godzin, więc można by coś poczytać, a nie zawsze się książki nosić ze sobą... Myślę, że sprawię sobie Kindle`a na dniach

Re: Kindle

To jeszcze się zastanów który. Bo to nie jest takie łatwe, jak może się wydawać. ~
Sporo (IMHO z sensem) jest np. tu: http://swiatczytnikow.pl/przewodnik-ktora-wersje-kindle-wybrac/

Re: Kindle

OMG! jest tego trochę... czeka mnie niezła lektura, dzięki wielkie

Re: Kindle

Lorn napisał:
Jeśli dużo czytasz to będziesz zachwycony, bo możesz zabrać pół biblioteki do kieszeni na wakacje, do autobusu, do pracy
-----------------------

Ale serio? Ten argument mnie zawsze rozkłada... pal licho komunikację czy pracę, ale wakacje? 2 tygodnie dajmy na to Złotych Piasków. Ile literatury przeczytasz? Zakładając nawet, że szybko pochłaniasz tekst i masz na to czas, bo opalasz się mało, nie zwiedzasz, na imprezkach same kaszaloty itd.

2-3? Serio potrzebny jest do tego czytnik? Ktoś ostatnio mi wmawiał, że przecież można czytać 15 książek jednocześnie

Fakt, geniusze chodzą pośród nas, a paru tysięcy stron nie ma co taszczyć.
Ale serio? Lepiej już powiedzieć, że masz książki za darmo

Re: Kindle

2-3 tygodnie wolnego to przy umiarkowanym czytaniu około 5 książek. Z resztą, serio każesz się przed tobą usprawiedliwiać że ktoś woli czytnik choćby i z dwiema książkami niż dwie książki które ważą z 10 razy więcej i z 10 razy więcej miejsca zajmują?

ale

mogę je czytać bez gniazdka, na bezludnej wyspie

I nie 3 tygodnie tylko 2 +/- czas podróży (jak jedziesz samochodem to tylko audiobook wchodzi).

Po prostu nie lubię ściemniania, trochę jak przy "zaletach" Stima, że możesz sobie całą bibliotekę zainstalować, gdzie chcesz.
2 kłamstwa w jednym zdaniu - blokady regionalne i dwa - i tak będziesz grał CSa + ew. coś jeszcze. Co z tego, że masz 1000 tytułów


Na koniec dodam, jak zwykle dla opornych, że nikt nie musi niczego usprawiedliwiać i mam gdzieś co kto kupuje i czego używa.
Zapytałem czy serio argumentem jest pojemność tytułów

Re: Kindle

W tym roku prawie całego Sapka przeczytałem na urlopie (ale też zwiedzałem, oglądałem ME i co tam się jeszcze pije na Krecie ~). Aha, tachałem 3kg książek. ~

Re: Kindle

Masz rację. A i nie rozumiem że wow wakacje i tam nagle czytanie książek do oporu ...chyba że tych w płynie.

Re: Kindle

a co jest nie tak w czytaniu kilku książek jednocześnie?

Pytam jako praktyk.

piętnastu?

no tak, zapomniałem. Na B sami geniusze i omnipotentni

Re: piętnastu?

rozumiem że ciebie przerasta wizja żonglerki kilkoma tytułami, ale nie wszyscy jesteśmy równie ograniczeni czytelniczo

Nadal nie wiem co w tym takiego nieprawdopodobnego?

Re: piętnastu?

Kilka książek zdarza się czytać równocześnie, a Kindle jest niezastąpiony przy podróżach lotniczych, gdzie mamy limit bagażu i każda książka się liczy, a na międzyladowaniach cos trzeba robić, szczególnie gdy strajki czy czynniki meteo opóźniaja lub kasuja loty.

A już zupełnie nie rozumiem po co jechać gdzieś, gdzie można się przez 2 tygodnie tylko opalać czy chodzić na imprezki... Nuda...

tak jak

powiedziałem: gdzie nie spotkasz czytelnika to książek przerabia jedną, dwie, może trzy. A nie kilkanaście i to nie jeszcze jadąc z Kabata na Młociny... pół rozdziału Przeklętego Dziecka, 10 zdań Zabić Lincolna, dwa POV Gry o Tron + dwie strony poradnika z rysunkami Jak Połknąć Żeby Nie Ubrudzić Mu Spodni made by Cosmo.

To wszystko w 40 minut. Spoko, jak zawsze zapominam o Bastionie geniuszy `multitaskingu`

Chodzi po prostu o to, że jak tworzy się produkt i poniekąd sztucznie kreuje się potrzebę jego posiadania to żeby przynajmniej używać zdań z sensem np. że czytnik może zastąpić okulary, bo możesz powiększać druk, czy jak nie znasz słowa/znaczenia to możesz je zaznaczyć i skoczyć do Gógla.

A nie, że masz 1000 książek "pod ręką", a większość osób czyta jedną. Jeśli nie jest potężna to spokojnie zmieści się w ręku.

Prościej tego nie napiszę, zresztą i tak widzę, że masz opory z tym co jest, więc starczy.

Re: tak jak

To prawda co napisałeś, ale jak masz do oddania materiał/artykuł/referat na termin, a dużo podróżujesz to Kindle jest idealny, zamiast taszczenia 20 książek i czasopism lepiej załadować to sobie w wersji elektronicznej.

nie

widzę związku tego z tym co pisałem. Serio, nadal oddaję materiały/artykuły/referaty + szkice i plany techniczne i niczego nie dźwigam...

Ale to jest co innego niż literatura, o której piszemy i w ogóle dyskusja (dla sztucznie kreowana pod konkretny produkt), że czytniki wyprą książki. Wręcz parcie do tego by mniej drukować, a więcej e-publikować.

Re: nie

Oczywiście że powoli będą wypierać. Nie zatrzymasz zmian. Za bardzo się spinasz amigo

Re: tak jak

Ponieważ ciężko u ciebie z popatrzeniem na coś z innej perspektywy, to może łopatologicznie. Przykład:

Przez ostatni miesiąc zapierniczam średnio raz w tygodniu z Lublina do Łodzi i z powrotem (świat nie kończy się na linii Kabaty-Młociny, wielkomiejski lwie salonowy). Jest to ca. 6 godzin podróży w jedną stronę. Nie korzystam z Kindle`a tylko z tabletu, ale generalnie użytek robię z niego podobny - służy mi do czytania i przeglądania neta. Konieczność napisania magisterki jak i duża przestrzeń czasu sprawiała że na zmianę czytałam książki (mam rozgrzebane cztery w tej chwili) jak i artykuły potrzebne mi do wyprodukowania tych parudziesięciu stron tekstu. Nie zawsze mam ochotę czytać tysiącstronnicowe tomiszcze, czasem wolę skupić się na lżejszej pozycji. Czasem chcę coś sprawdzić w pozycji którą skończyłam kwartał temu lub w poprzednim tomie cyklu, bo nie pamiętam jakiegoś detalu z fabuły.

Na tablecie mam w tej chwili <sprawdzam> 18 książek i 10 artykułów naukowych. Mam ich tyle i nie mniej, ponieważ przydatne jest posiadanie całego zestawu pod ręką. Bo mam napoczęte cztery tomy, z czego jeden jest częścią kilkutomowego cyklu, a każdy ma różny ciężar gatunkowy. Nie mówię o tym że nie trzeba co chwilę aktualizować listy książek.

Więc porzuć ten ton aroganta zjadłem-wszystkie-rozumy i przyjmij do wiadomości że to, iż ktoś nie czyta tak jak ty nie znaczy że jest ofiarą sztucznie stworzonej potrzeby. Możliwość posiadania kilku-kilkunastu pozycji na czytniku/tablecie jest po prostu wygodą.
Period.

problem

w tym, że większość czyta 1-2 i większość swoich prac nadal zawiera w laptopach. Chyba, że ludzie którzy mnie otaczają to matrix, może bo 82% z nich podłączonych jest do swojego smartfona...

Więc nadal "argument" połowy biblioteki bawi. Rozumiem że takie pisanie tutaj nic nie da, ale jednak.

Ale wiem, wiem - moja perspektywa i otoczenie są złe, twoje są dobre
Zejdź ze mnie i stań obok, może wtedy będę wyglądał inaczej, to i odbiór będzie inny.

Chociaż wątpię.

Re: problem

Lord Bart napisał:
Zejdź ze mnie i stań obok, może wtedy będę wyglądał inaczej[...]

Chociaż wątpię.

-----------------------

To jest nas 2óch!

Re: problem

Jeszcze na ciebie nie weszłam. Chciałbyś, ale nie. Natomiast przekrój upodobań czytelniczych jest szeroki i jest przynajmniej nisza, dla której jest to racjonalny argument, niezależnie od tego ile beki byś nie kręcił z hehe, piętnaście książek, hehe..

to nie

beka tylko autentyczna osoba, z autentycznym czytnikiem, którego swoją drogą nigdy nie widziałem żeby używała w pracy. Ale leży dumnie jako gadżet.

Czy ja bym chciał? Czubimy się, więc może nawet lubimy, więc może nawet mogłabyś spróbować, ale z tej mąki chleba nie będzie.

Ciekawi mnie tylko to, że gdyby podłączyli mnie do wariografu i zadali pytanie: czy pisał Pan to co Pan pisał w tonie aroganta zjadłem-wszystkie-rozumy, poczuciu wyższości i tak dalej? to ja odpowiedziałbym: Nie.

A wskazówka nawet by nie drgnęła.
Natomiast podłączając ciebie i pytając: czy pisała Pani to co pisała z uprzedzeniem do niego i wyimaginowanym wizerunkiem?

Nie?


Jestem bardzo ciekaw reakcji urządzenie

Re: to nie

Mogłeś nie zauważyć, ale zaczęłam od prostego pytania: co jest nie tak z czytaniem kilku pozycji jednocześnie skoro sama, z autopsji mogę powiedzieć że jest to możliwe. To ty jak buc ostatni (jak) zacząłeś szydzić z `bastionowych geniuszy multitaskingu`, mimo że sama czynność czytania paru książek jest tutaj zwyczajnie rozważana - a nie lansowana w dowód czyjejkolwiek wyższości. Ergo, to nie ja mam problem z czytaniem ze zrozumieniem.
Rzeczone `pół biblioteki` jest parabolą, i nie polemizuje z jej sensownoscią, choć Bóg świadkiem że mniej uzasadnione sprzedają marketingowcy. Nie bronię domniemanego durnia z twojej pracy - czy skąd tam on jest - który niby czyta 15 książek. Może czyta, może się zgrywa na intelektualistę, nie obchodzi mnie to. Powtórzę: argument skompresowanej wirtualnej biblioteczki (małej, na kilka pozycji) jest sensownym argumentem w czasach takiej mobilności. Niekoniecznie atrakcyjnym dla wszystkich po równo, ale nadal - sensownym.

Re: to nie

WOW ale fantazje

Re: to nie

Sama mobilność jest sensowna. Np nie rozumiem szydzących z smartfonów/tabletów - może nigdy nie korzystali bo nie potrafią z sensem. Dla mnie dzisiaj chociażby kupowanie biletów na pociąg, bus, kino, cokolwiek i omijanie kolejek to rewelacja. Gdyby te urządzenia jeszcze były jak papier toaletowy to i do kibla mym z nimi chodził...

Re: tak jak

no nie mogę, rozumy wszystkie pozjadał xD

Re: Kindle

Może wtedy można najmy na to czytając 5 książek z rozpędy jedną przeczytać 5 razy a pozostałe 4 ominąć ?

Re: Kindle

Jor, chodź na piwo, bo widzę że cierpisz na brak uwagi

Re: Kindle

Już nie chleję Ale na 3 szybkie zawsze można

[(_)(_)]

Re: Kindle

Bart,
nie miałeś nigdy tak, że jadąc na wakacje byłeś powiedzmy przy 3/4 książki? Już to powoduje, że bierzesz dwie, tą którą kończysz i jeszcze następną. A czasu na czytanie, nawet w Bułgarii trochę jest, czy to w samolocie, czy na plaży.
Nie wspominam o tym, że często pozwala to ograniczyć wagę bagażu co przy podróży samolotem może być istotne.

Re: Kindle

jak widzisz - nie miał. Ponieważ on nie miał, to my też nie możemy mieć ;P

nie

nie miałem, bo po prostu w moim niepoukładanym życiu książki akurat są czytane w idealnych formach

Ale rozumiesz, że ja pytałem cię tylko o tą "bibliotekę", która teraz została zminimalizowana do 2-3 książek?
Że to nie jest argument? Większy tekst tak, słownik tak, ale ilość - nie. A mnóstwo osób tego używa

Re: Kindle

BTW - w te wakacje na kindlu czytałem Boże Igrzysko, niby to jedna książka, ale polecam próbę zabrania tego do bagażu podręcznego. A ponieważ jest to książka specyficzna, dla mnie niemożliwa do czytania jako jedyna lektura, to miałem jeszcze typowe odmóżdżacze z nowego kanonu -jak <i>Nowy Świt</i>, do tego dobry słownik angielskiego coby sprawdzić niektóre słowa. I tak, tutaj argument pojemności kindle`a i jego rozmiarów jest jak najbardziej na miejscu.

Re: Kindle

100% racji. Argument że "zmieścisz tam połowę biblioteki" jest absurdalny, właśnie z powodu który podałeś. Uważam, że czytam całkiem sporo książek i robię to dość szybko, ale nigdy nie miałem takiego problemu, że jechałem gdzieś i książki które zamierzałem przeczytać na wyjeździe/w drodze były zauważalnym ciężarem. Raz, że jak już jadę to raczej nie po to, żeby na wyjeździe siedzieć w pokoju i czytać książki - może czasem przed snem, albo w oczekiwaniu na coś, ale to krótkie okresy czasu, gdzie przeczytam po paręnaście stron i tyle. Dwa, że większość czytelnictwa wyjazdowego uprawiam w podróży - czyli w pociągu, autobusie, aucie. I choćbym robił dłuższą trasę - tak jak np. w weekend miałem tzw. WWW (Wodzisław-Warszawa-Wrocław) - w sumie jakieś 9 godzin, czyli już całkiem znaczny przejazd, i co? I akurat przeczytałem książkę. Szła mi dość wolno, zazwyczaj na taką trasę potrzebowałbym już drugiej. Czyli mamy długą trasę i 1-2 książki. To jak długo by trzeba jechać, żeby się sprawdził argument że na czytnik możesz wziąć "pół biblioteki"? Podróż koleją transsyberyjską + powrót dookoła azji w miesiąc? Tak, wtedy wagowo/objętościowo by zdecydowanie wygrał czytnik, ale o ile ktoś nie jest zatwardziałym globtroterem, to te "pół biblioteki" jest argumentem teoretycznym, niesprawdzającym się w realu. Zresztą tak jak to ujął Lorn: możesz zabrać pół biblioteki do kieszeni na wakacje, do autobusu, do pracy. No... możesz, ale po co? Kibel też możesz wymontować i wziąć na plecach do autobusu, nie znaczy że ci się przyda

W sporze książki vs ebooki stoję twardo po stronie książek - i to pomimo faktu, że mój pokój jest już zapchany nimi do poziomu "więcej miejsca nie wygospodaruję, trzeba upychać w kartonach". I pomimo to, nie zamieniłbym tego na żaden czytnik. Ale z drugiej strony rozumiem, że nie wszyscy muszą patrzeć na tą sprawę tak jak ja, nie każdy musi mieć zmysł kolekcjonera, koncentruje się na sednie książki - czyli czytaniu jej Tyle że argument że "och jakie to wygodne" wkładam do kosza.

Re: Kindle

bądź uczciwy, jesteś tradycjonalistą, wolisz papier, tak samo jak trzymasz archiwa gg i jak od lat masz ten sam telefon (no chyba że już nie wytrzymał sterany wiekiem ). Nie że mi to przeszkadza, tylko czy mówimy o obiektywnej wygodzie czy jednak o upodobaniu (gdzie, podkreślę jeszcze raz, każdy ma prawo do swojego?).

Re: Kindle

jak mi się telefon psuje to kupuję taki sam model na Allegro

Do tej pory nie mogę się nadziwić, dlaczego świat jest zbudowany tak że ludzie mają prawo do upodobań których ja nie podzielam

Re: Kindle

Tak coś czułam

Ej, a smsy przerzucasz?

Re: Kindle

nie, kasuję bo przy 2000+ odkryłem że mój telefonik sobie nie radzi z ich wczytywaniem i musiałem czekać kilkanascie sekund zanim otworzy mi się każdy nowy sms. Zdenerwowało mnie to w końcu i skasowałem całość.

Re: Kindle

:<

A nie ma opcji archiwizowania? Czy za stary soft na takie brewerie? Bo ja sobie np. archiwizuję, co prawda nie idzie tego otworzyć bez apki, ale przynajmniej łudzę się że dalej to mam

Re: Kindle

Można sobie zrzucać na kompa, ale w praktyce - nie chce mi się. Aż tak daleko mój sentymentalizm nie sięga

Re: Kindle

I tramwaje i busy miał na kartce spisane - ja wolę jakdojadę

Re: Kindle

Shed, próbowałeś coś z nich zbudować, na przykład dodatkowy blat biurka? Z doświadczenia wiem że można tak zmieścić dużo tytułów

Re: Kindle

A obiad to gdzie będę jadł, na podłodze?

Re: Kindle

Piłeś nie jedz! Kampania społeczna

Re: Kindle

Szedziu...
Bronisz książek i ja to szanuję, też jak mogę to kupuję piękne wydania, najlepiej w twardej oprawie. W domu jak mam czas to czytam je tak żeby nie zniszczyć - no wiem jestem dziwakiem/nerdem.
Ale jak jadę tramwajem to cieszę się, że mam przy sobie kindle`a i dowolną z tych książek w formie cyfrowej, bo przeczytac, przeczytam, jest wygodniej i książka się nie zniszczy.

Obaj z Bartem doj.....e się do tej "połowy biblioteki" z braku jakichś rozsądnych argumentów. O ile w przypadku Barta mnie to nie dziwi i nie walczę z tym -no bo to taki jego styl i za to go tu cenimy na Bastionie, to już Ty mógłbyś się przyznać że subiektywnie wolisz książkę

Re: Kindle

Przecież wyraźnie się przyznałem - W sporze książki vs ebooki stoję twardo po stronie książek - to chyba dość jasny komunikat

Chodziło mi o sam argument "połowy biblioteki" którą zmieścisz na czytnik, tu Bart ma rację - no zmieścisz, ale kiedy Ci się taka funkcja przyda? Praktycznie nigdy. Bo o samych preferencjach to wiadomo, dla jednych jest wygodniejsze to, a dla drugich tamto.

Re: Kindle

Używałem przez trzy lata Cybook Odyssey Frontlight HD. Ostatnio przesiadłem się na Kindle Paperwhite 3.

I powiem tak: same czytniki to rewelacyjne urządzenia, cybook też należy do "porządnej półki średniej" (a przynajmniej należał gdy go kupowałem), ale KP3 bije na głowę każdy czytnik, z którym miałem do czynienia. Mam go raptem trzy tygodnie a już sześć książek pochłonąłem, co przy moim notorycznym braku czasu na czytanie jest dobrym wynikiem.

Wszystko zależy jakie masz możliwości budżetowe, ale różnica między KP3 a Kindle Classic/Touch itd jest kolosalna. Od czasu do czasu pojawiają się na amazon.de używane w dobrym stanie i na gwarancji, więc można taniej dostać, teraz z tego co widziałem są na allegro za jakieś 480 złotych.

Dobry czytnik znajdziesz nawet i za 350, ale to będzie po prostu dobry czytnik, a jeśli chcesz liczyć na naprawdę komfortowe czytanie to myślę, że warto dołożyć.

Na pierwszy rzut oka nie zauważa się takich różnic w kontraście, czcionce, prędkości działania, jakości ekranu itd i człowiek mógłby pomyśleć "e tam skoro muszę się tak przyglądać to to prawie żadna różnica, kosmetyczna w zasadzie". Ale już po paru stronach różnica w jakości między lepszym a gorszym czytnikiem może dać się mocno we znaki.

Re: Kindle

Dzięki za opinię! Hmm... budżet raczej nie gra roli, ale teraz będę wiedział żeby przy zakupie zwrócić uwagę na szczegóły dotyczące ekranu

Re: Kindle

Warto też pamiętać o tym, że kupując Kindle`a dostajesz kilka usługo których możesz zapomnieć u konkurencji. Niby detale, ale tak intuicyjne że w codziennym użytkowaniu bardzo pomocne. Z najważniejszych:
-wysyłanie książek na kindle`a za pomocą poczty czy dropboxa -bez potrzeby podpinania urządzenia do komputera.
-aplikacja mobilna na telefon synchronizująca książki z kindlem (właściwie z chmurą amazonu) -włącznie z postępami w czytaniu
-możliwość doinstalowania nakładki do przeglądarki i wysyłania jednym przyciskiem artykułów na swojego kundla.

Po jakimś czasie takie drobne wygody uzależniają

czy wy też

śledzicie namiętnie rozwód Brangeliny? Mam wrażenie, że jest wszędzie gdzie zerknę, radio, TV, gazety wcale nie-kolorowe...

Re: czy wy też

No, to jest sensacja!Sensacyjna sensacja!

Re: czy wy też

Moje pytanie co odpowie: Who the hell is she?

Re: czy wy też

Kogo to obchodzi kim jest. Ważne że się dzieje!

Re: czy wy też

Jennifer Aniston się pewnie cieszy. xD

nom

polowanie na kobitę, żeby jej twarz z uśmiechem pokazała co myśli... to nie są problemy pierwszego świata nawet, tylko... **** wie czego.
Ale fascynujące

Re: czy wy też

Nie.

Re: czy wy też

Jeśli dowiadywanie się wbrew swojej woli ze wspomnianych źródeł to śledzenie to owszem. Ale namiętnie na pewno tego nie śledzę.

Re: czy wy też

Nie, wcale nie dociera. Może "złe" strony, radio itp?

Re: czy wy też

I jak to się skończyło? Mam nadzieję, że sąd dojechał babsztyla, orzekł rozwód za jej winą, cały majątek małżeński zostawił Pittowi i orzekł wysokie alimenty na dzieci.

....

Czy jest na sali prawnik/osoba orientująca się w prawie?

Chodzi mi o dość prostą sprawę - dajmy na to, robię zdjęcie jakiegoś domu (z zewnątrz, zza płotu) i chcę wrzucić np. na grupę na facebooku czy swojego bloga.

Mogę, czy wymaga to jakiejś zgody właściciela?

Re: ....

To wszystko zależy od dwóch kwestii: pierwsza w jakim celu będzie zdjęcie wykorzystane ( w celach zarobkowych, czy nie ), po drugie czy to jest zwykły dom, czy nie np dom zaprojektowany przez jakiegoś super, hiper architekta, który pojawia się w pismach branżowych. Zasadńiczo wyglada to tak ze nie trzeba mieć zgody właściciela na fotkę ( ale warto by podpisać ze zrobiono ja w miejscowości X lub Y), są obiekty na których jest wyraźny zakaz fotografowania (obiekty wojskowe i itp). W każdym razie właściciel może się sprzeciwić robieniu zdjęcia nieruchomości, ale musiałaby wskazać jakie prawa właścicielskie miałyby być przez to naruszone. Krótko mówiąc wszystko zależy od tego czego to miałaby być fotka i w jaki celu wykorzystana (czy np nie miałaby być wykorzystana w celu ośmieszenia właściciela) - możliwości i rozwiązania są różne. Jeżeli natomiast chodzi o zwykłą fotkę domu, bo komuś się on spodobał i jeżeli wrzuci ja na fejsa z opisem ze jest to w takiej a nie innej miejscowości, bez żadnego ukrytego podtekstu, moim zdaniem nie potrzebna będzie zgoda właściciela. To tak ogólnie, ale żeby konkretnie odpowiedzieć, to musiałabym znać stan faktyczny

Re: ....

Joylinda_Hawks napisał:
Jeżeli natomiast chodzi o zwykłą fotkę domu, bo komuś się on spodobał i jeżeli wrzuci ja na fejsa z opisem ze jest to w takiej a nie innej miejscowości, bez żadnego ukrytego podtekstu, moim zdaniem nie potrzebna będzie zgoda właściciela.
-----------------------
Właśnie o to chodzi; fotki kilku ładnych domów udostępnione, powiedzmy, na grupie miłośników architektury (o swój prywatny profil nie pytam nawet, bo i tak widzą mnie tylko znajomi), czyli niezarobkowo i bez żadnej złośliwości, wręcz przeciwnie - w formie komplementu

Re: ....

Istnieje coś takiego jak "wolność panoramy", czyli można fotografować wszystko bez ograniczeń. Niektóre państwa mają dodatkowe obostrzenia dla obiektów zabytkowych (Francja, Włochy) które zabrania publikacji komercyjnej bez uzyskania zgody.

Kiedyś taki zakaz chciała wprowadzić Komuna Europejska, ale na szczęście nic z tego nie wyszło.

Re: ....

Precz z komuną!!!

Re: ....

Grzeczność nakazuje żeby się spytać o zgodę no chyba że jesteś niegrzeczny

Pytanko

Jak łatwo i szybko i bez jakiś specjalnych profesjonalnych sprzętów przeciąć dość gruby kawał gumy jakieś 3-5 cm dodam jeszcze ,że jest za duży żeby go przenieść do miejsca gdzie jest gniazdko.

Za odpowiedzi z góry dzięki.

Re: Pytanko

Próbowałeś dużym nożem?

Re: Pytanko

Tak tylko ,że jest też twarda jak holera tylko nóż mi się udało stępić.

Re: Pytanko

A próbowałeś innym nożem niż plastikowy?

Re: Pytanko

Ahahah, to było piękne

Re: Pytanko

Tak ,ale coś mi nie wyszło i z dobrze naostrzonego noża metalowego wyszło coś tak tępego jak nóż plastikowy.
Choć jedno ci trzeba przyznać masz poczucie humoru.

Re: Pytanko

A zwykłą piłką, może taką do metali lub drewna, chyba że jesteś w posiadaniu noża elektrycznego i przedłużacza.

Re: Pytanko

Wielkie dzięki spróbuje jutro piłką ,a nożem elektrycznym nie bo nie mam ,a nawet gdyby był to przedużki wszystkie zajęte.

Re: Pytanko

Proponuje podjąć próbę w obecności drugiej osoby, samemu trudno będzie trzymać gumę i ja ciąć, lepsza jest praca zespołowa, jedna osoba trzyma, druga tnie - inaczej można się uszkodzić

pytanie bardzo z życia wzięte

Jak się zagaduje do dziewczyn?

#desperacja

Re: pytanie bardzo z życia wzięte

Widzisz, to bywa równie trudne jak ujarzmienie rancora, niebezpieczne jak walka z acklayem, a czasem okazuje się być tylko pościgiem za dziką banthą.

Re: pytanie bardzo z życia wzięte

Dla mnie ideałem jest to: http://gwiezdne-wojny.pl/Forum/Temat/21214

Jak wyjść z przegrywu?

Czy to fizycznie wykonalne? Podobno są osoby, którym się to udało. Nie mówię tu o chwilowych ,,wygranych w życie", ale o pełnoprawnych umiejętnościach funkcjonowania w życiu publicznym, społecznym...?

Re: Jak wyjść z przegrywu?

Na dobry początek kontrolować swoje emocje

Re: Jak wyjść z przegrywu?

Marcin B(...)Marcin, twiedzi że jest przegrywem (bo o niego chyba chodzi), a jednak data rejestracji 25-08-2013.

Hm.

Czy dzisiaj też kogoś wyrzucało z onetowskiej poczty, a jak już się zalogował to miał wyświetlonego suchara o treści:
"W związku z trwającymi obecnie pracami administracyjnymi Twoja skrzynka jest obecnie niedostępna. Przepraszamy za usterki".

Pierwszy raz mi się takie dziabulstwo pokazało, to chyba nie wirus co?

Komputer do battlefront i innych

Czy ten komputer nadaje się do battlefront i innych gierek?

LINK https://www.morele.net/inventory/info/ruS7up/

Re: Komputer do battlefront i innych

Myślę, że spokojnie zagrasz w Battlefronta przy zadowalającej jakości, jak i w inne gry (wliczając w to te najnowsze tytuły).
I witaj na Bastionie.

Re: Komputer do battlefront i innych

Dzięki za przywitaniem. Tylko teraz yzbierac kase

Re: Komputer do battlefront i innych

Mam nadzieję że "Zadawalająca jakosć" to wszystko na ultra

Re: Komputer do battlefront i innych

Raczej tak, ale pamiętaj, że trudno powiedzieć "wszystko pójdzie na maxa". Dużo zależy od samej optymalizacji gry. Jednak większość obecnie topowych tytułów powinno pójść na co najmniej na wysokich ustawieniach w rozdzielczości 1080p.

Re: Komputer do battlefront i innych

Dzięki

Re: Komputer do battlefront i innych

A zasilacz jaki kupić bo nie chce wydawać za dużo kasy.

Re: Komputer do battlefront i innych

Nie jestem ekspertem od zasilaczy do komputerów, ale z wiedzy i doświadczenia wiem, że nie opłaca się na nim oszczędzać. Zasilacz to szalenie ważny element komputera. Warto kupić jakiś markowy, najlepiej jak najsilniejszy. Mając tani zasilacz jakiejś niszowej firmy zbierającej kiepskie oceny musisz się liczyć z tym, że może się szybko zepsuć, albo nawet pociągnąć za sobą podzespoły.

Komputer, który składasz, ma być w założeniu kombajnem do rozrywki i taki też jest. Będzie także pobierał bardzo dużo mocy, a jak mniemam - obciążenie także będzie, skoro chcesz grać na maksymalnych ustawieniach w wysokich rozdzielczościach. Nie warto zatem oszczędzać na zasilaczu.

Na koniec powtórzę raz jeszcze: nie jestem specem od zasilaczy do komputerów, więc traktuj moje słowa z rezerwą, bo nie chciałbym Cię wprowadzić w błąd. Najlepiej poradź się kogoś obeznanego w temacie albo informatyka, który zajmuje się tego typu sprzętem. On oceni jaki model będzie najlepiej współgrał ze wszystkim, co planujesz kupić, i jaka moc danego zasilacza będzie w zupełności wystarczała na uciągnięcie wszystkiego.

Re: Komputer do battlefront i innych

Tylko gdzie znaleźć informatyka? Myślisz że zasilacz może być ten co jest czy lepiej jakiś be quiet! ?

W sprawie komputera nie chce żeby cena jednostki centralnej wynosiła ponad 3800zł

A teraz o innej grze: cs:go i Minecraft. Czy ten komputer nadawałby się do nich np. Cs na ultra ustawieniach a minecraft na też dobrych ustawieniach i z modami.

Ale i cs:go i minecraft przy nagrywaniu. Najlepiej battlefront też przy nagrywaniu na wysokich miał jakąś porządną ilość klatek na sekunde.

Re: Komputer do battlefront i innych

Kolego jesteś na złym forum, tutaj mówimy o Star Wars, polecam to forum:
http://www.mpcforum.pl/forum/794-sprzęt-kupno/
Oni Ci pomogą złożyć komputer.

Re: Komputer do battlefront i innych

Wiem ale ten komputer miał być na początku so battlefrontu. A ta gra to chyba ze starwars związana?

Re: Komputer do battlefront i innych

Niestety Battlefront 2015 jest związany z SW, ale pytasz się o PC, nie bezpośrednio o grę więc napisanie na forum komputerowym byłoby bardziej rozważne.

Re: Komputer do battlefront i innych

ok, zapamiętam na przyszłość

Messenger na Windows 8.1

Witam,
Czy są wśród użytkoników Bastion Polskich Fanów Star Wars osoby korzystające dalej ze smartphone`ów na systemie Windows 8.1? Bo ja sobie dalej używam - wiele nie potrzebuje, byleby działał FB, Messenger, Instagram i jakieś pierdoły. Androidów nie lubie.

No i co? Dziś Messenger przysłał mi info, że się zwijają. I mam zainstalować najnowszą apkę FB. Tylko że najnowsza apka FB ma wyższe wymagania niż mój sprzęt obsługuje. No to co, jeżeli chce sobie popisać z kimś przez MSNGR to musze zmienić telefon? Serio?

Re: Messenger na Windows 8.1

A aktualizacja systemu do Win10?!
Coraz więcej programów przestanie działać z 8 i 8.1... Micro$oft te systemy już uśmiercił... natomiast mobilna 10-tka jest na respiratorze... ze względu na konsole i tablety, smartfony jeszcze chwilę podogorywają.
Zzieleniałego robota też nie cierpię, jest bardziej dziurawy niż desktopowy Windows... cóż trzeba będzie odkładać na coś spod znaku ogryzka... nie przepadam za nimi, bo to marka dla fanboyów, ale... przez przypadek wpadł mi w ręce ich tablet i... no cóż... firmy mogę nielubić, ale sprzęt naprawdę śmiga aż miło.

Re: Messenger na Windows 8.1

No niestety mój telefon (Lumia 635) nie została przewidziana na liście telefonów, które mogą system zakutalizować.

Wiesz, ja rozumiem, że to jest telefon niejako już stary, ale sam fakt tak chamskiego wygaszania systemu jest dla mnie zwyczajnie perfidny. Jako że messenger to jedna z podstawowych aplikacji jakie używam na telefonie (czyli naprawdę wiele nie wymagam) - praktycznie mam go do wyrzucenia. Bo w korzystaniu z przeglądarkowej wersji życzę każdemu powodzenia. Szkoda nerwów.

Re: Messenger na Windows 8.1

Sam miałem inny problem z ukochanym Lenovo A830 i brakiem miejsca i musiałem zmienić telefon. Takie prawa rynku że trzeba kupować i kupować i kupować...

Re: Messenger na Windows 8.1

A ja celowo nie zainstalowałem Messengera i happy.

Czym malować jajka na Wielkanoc?

Takie małe pytanko dotyczące zbliżających się świąt: jakimi farbkami, lub czymś innym, najlepiej malować jajka tak, aby dało się je potem zjeść?
Chodzi o to, że każde pomalowane jajko w jakiś sposób nasiąka przez skorupkę barwnikiem do jajka. W przypadku barwników spożywczych to nie problem, ale np. w przypadku farb modelarskich ten problem już jest

Pytam, bo kiedyś namalowałem starwarsowe jajko farbami modelarskimi - nawet na Bastionie się znalazło w konkursie - tylko problem jest taki, że potem nie można takiego jajka zjeść, a przynajmniej miałem takie obawy, że jajko przesiąknie przez skorupkę farbą modelarską, co w razie spożywania groziłoby zatruciem. Dlatego jajko po prostu robiło za ozdobę w domu tak długo, aż zgniło.

Stąd mój dylemat: czym namalować jajko, by dało się na nim wykonać malunki, ale jednocześnie zjeść je na wielkanocne śniadanie bez obawy zatrucia?

Re: Czym malować jajka na Wielkanoc?

Vergesso napisał:
czym namalować jajko, by dało się na nim wykonać malunki, ale jednocześnie zjeść je na wielkanocne śniadanie bez obawy zatrucia?
-----------------------
Nie da się. Nie można mieć wszystkiego, musisz wybrać jedno albo drugie.

Re: Czym malować jajka na Wielkanoc?

Zrób wydmuszkę, potem pomaluj samą skorupkę, dziury zalep szpachlą przed pomalowaniem. w ten sposób masz jakjko i zjesz jako.

Re: Czym malować jajka na Wielkanoc?

Ja maluję jajka ugotowane na twardo różnego rodzaju farbkami dla dzieci - czy to plakatówki, czy coś innego, zawsze mają napis "nietoksyczne", no bo to dla dzieci.

Re: Czym malować jajka na Wielkanoc?

A po co w ogóle malować jajka?

Re: Czym malować jajka na Wielkanoc?

Też się właśnie zastanawiam. To że my kobiety malujemy oczy i paznokcie to jest jakby zrozumiałe, ale jeśli facet maluje...AHAHAH.
Sorry, nie mogłam się powstrzymać.

Re: Czym malować jajka na Wielkanoc?

A malowałaś komuś kiedyś jajko ? To jest wielka przyjemność i ta druga osoba się cieszy też bardzo.

Re: Czym malować jajka na Wielkanoc?

W przypadku malowania lakierem do paznokci, ta przyjemność może być wątpliwa.

Re: Czym malować jajka na Wielkanoc?

Wydmuszkę maluj. Trzeba wydmuchać jajko przez dziurkę.

Re: Czym malować jajka na Wielkanoc?

A może zrobić staropolskim zwyczajem, czyli wybarwić w wywarze z łupin cebuli? Wtedy jajko nabierze pięknego, brązowego koloru (niektórzy powiedzieliby ugier, a inni 218, 124, 32), a po ostygnięciu można wydrapać piękne wzorki, m.in. starłorsowe.

Jeżeli metoda nieznana, to szybki przepis jak robię to ja:
Biorę jak najjaśniejsze, surowe jajka - wtedy kolor lepiej wnika w skorupkę. Dokładnie je myje, żeby nie były tłuste. Do garnka wkładamy ok. połowę lub 3/4 naszych łupinek cebuli, kładziemy na to jaja i przykrywamy resztą łupin. Całość zalewamy wodą tak, aby jajka były zanurzone na ok. 1,0 cm p.p.w. Wstawiamy na wolny ognień, a od momentu zagotowania wody trzymamy jajka na ogniu co najmniej 5 minut. Zasada ma postać funkcji liniowej - im później wyciągniesz jajko, tym ciemniejszy kolor ma skorupka. Nie można też przesadzić z długością, bo będę pękać! Gotowe jajka można wyjmować, tylko delikatnie, bo brudzą, więc najlepiej je przełożyć na jakiś papierowy ręcznik. Najlepiej posmarować je tłuszczem dla połysku i utrwalenia koloru. Jak wyschną, może przystąpić do ostatecznego ozdabiania! To była ta najbardziej znana część, a teraz podpowiedzi, jakie inne kolory uzyskać w sposób naturalny. Zamiast łupin cebuli można użyć, żeby uzyskać kolor:

- biały: ocet,
- pomarańczowy: dynia,
- żółty: curry, liście brzozy, liście olchy,
- czerwony: żurawina, łupiny czerwonej cebuli (duuh),
- niebieski: borówka amerykańska,
- zielony: trawa, pokrzywa, szpinak,
- czarny: kora dębu.

Miłej zabawy życzę!

Re: Czym malować jajka na Wielkanoc?

Dzięki wszystkim za liczne odpowiedzi Najchętniej wypróbuję radę z plakatówkami, ewentualnie popytam w papierniczym o inne farbki dla dzieci, zobaczymy co wyjdzie z takiego jaja.

Jor i Finster zaproponowali z kolei zrobienie wydmuszki, ale raczej wolałbym takie jajko, które najpierw wymaluję, a potem obiorę ze skorupki i zjem ze smakiem na twardo na świątecznym śniadanku. Poza tym, bałbym się że taką delikatną wydmuszkę to od razu rozwalę - technicznie, jeszcze nigdy nie robiłem wydmuszki.

Natomiast staropolskie rady Perkuna przydadzą się na tło na jajku, ale do tego używam raczej gotowych barwników. W każdym razie malować spróbuję farbkami dla dzieci, bo wydrapywanie nie wchodzi w grę. Tak czy siak, dzięki!

Natomiast na pytania, po co malować jaja i dlaczego robi to facet jest najprostsza odpowiedź: bo chcę

PS4 500GB

Chciałbym zakupić PS4 500GB zachęciły mnie obecne promocje i nadchodzący Battlefront II. Nie chciałbym wydawać zbyt dużo pieniędzy dlatego nie chciałbym kupować wersji z większą pamięcią. Mam związku z tym pytanie do osób posiadających PS4 czy ta pamięć wystarczy na długo i czy jeśli odinstaluje grę czy istnieje potem możliwość jej ponownego zainstalowania jeśli będę miał wersję pudełkową czy są kod ograniczające taką możliwość?

Re: PS4 500GB

Grę możesz instalować i usuwać dowolną ilość razy, nic tego nie blokuje. Podobnie jest z wersjami cyfrowymi, zostaną w twojej bibliotece przypisane do konta, możesz je przywrócić po usunięciu.

Na pytanie "na ile mi wystarczy" nie ma dobrej odpowiedzi. Jedna gra zajmuje 25GB (vide Project Cars) inna prawie 80GB (Wiedźmin 3 ze wszystkimi rozszerzeniami). Można bezpiecznie przyjąć że dysk 500GB pozwala mieć około 10 gier zainstalowanych. Sam musisz odpowiedzieć sobie na pytanie czy grasz równocześnie w więcej niż 10 gier.

Od jakiegoś czasu jest to o tyle mniejszy problem, że w raz z aktualizacją softu konsoli do wersji 4.5 można podpiać zewnętrzny dysk i tam przechowywać gry. Jeśli z czasem kolekcja Ci spuchnie, to możesz to tak rozwiązać.

Re: PS4 500GB

O właśnie, ja też nad tym myślę. Project Scorpio pewnie będzie kosztował 400-500 wzwyż, a PS4 już powoli można dostać w promocji.

Warto to w ogóle kupować? Są na to jakieś fajne gry poza Battlefrontem i nadchodzącym Battlefrontem II? Pytanie może mądre, może głupie, nie wiem, ale zasadniczo nie grałem nigdy w inne gry niż starłorsy, fifa, simcity i europa universalis a dla jednej gry wydawać tysiaka trochę mi głupio.

Re: PS4 500GB

Jeśli nie jesteś jakimś zapalonym graczem i podobnie jak ja grywasz głównie w gry Star Wars to na dzień dzisiejszy w mojej ocenie nie warto;/
Mam nadzieję że nadchodzący Battlefront II to zmieni, bo "1" nie zachwyciła... Znaczy się gra to wręcz uczta dla oczu i uszu, ale max na kilka godzin...
Jest jeszcze LEGO TFA, ale dla mnie nie ma nawet ułamka klimatu dostępnego na PS3 LEGO Complete Saga i The Clone Wars więc przygodę z nią zakończyłem na demie...
W sumie gdyby nie okazjonalna gra w World of Tanks i FIFA to PS4 służyłaby mi tylko i wyłącznie jako odtwarzacz Blu-Ray i Youtube;p
Podsumowując, dla fana gier Star Wars na dzień dzisiejszy znacznie lepszą opcją pozostaje PS3 - więcej gier, klasyki z PS2 do kupienia z PS Store + obsługa płyt z PS1.

Re: PS4 500GB

PS 3 mam, ale nie gram. Czasem włączam kamerkę i udaję gladiatora. Odtwarzacz blu-ray też kupiłem tylko dla gwiezdnych wojen... cholibka, ja nawet 40-calowy telewizor mam tylko dla starłorsów....

Re: PS4 500GB

Ja się powoli przymierzam do "4", bo ani mój obecny odtwarzacz BD, a tym bardziej PS3, nie mają opcji 4K, a różnica w cenie do odtwarzacza 4K jest niewielka. Zresztą wcześniej też kupiłem PS3 głównie dlatego, że miała BD

Re: PS4 500GB

Jako odtwarzacz do 4K jak najbardziej się nadaje;p Ale to trzeba mieć i TV 4K... A jako konsola do "Star Wars" na dzień dzisiejszy ubogo... Cała nadzieja w Battlefroncie II

Re: PS4 500GB

Mnie interesuje Project Scorpio, bo nowych gier SW coś mało na obecne konsole, no i mam nadzieję, że z jakąś nową grą pojawi się wersja limitowana (tak jak kiedyś Xbox 360):
http://obrazki.elektroda.pl/1189506500_1328697951.jpg

Re: PS4 500GB

Scorpio będzie po 375-500 funtów, czyli pewnie coś koło 2500-3000 w Polsce.

Re: PS4 500GB

Dla mnie najważniejsze, żeby gry Star Wars były, no i jakaś porządna limitowana edycja (nakleić Vadera, to ja sam mogę)
Aktualnie jestem "niedzielnym graczem" i nie mam czasu na gry. Ale gdy pojawią się nowe gry Star Wars to... znajdę czas

XBOX

Xbox One X zapowiada się ciekawie, zwłaszcza wsteczna kompatybilność.
Jak będzie można zagrać w takie skamieliny jak Obi-Wan:
https://youtu.be/x6BBBY6ZiJE?t=8
To się skuszę, bo to jedna z niewielu gier Star Wars w którą nie grałem
Odtwarzacza 4k UHD (Dolby Atmos) też jeszcze nie mam, ale poczekam na pierwsze testy i opinie.
Na pewno pierwszymi filmami UHD które kupię będą "Piąty element" i "Valerian".

Re: PS4 500GB

Dzięki wszystkim za odpowiedź.
Teraz kolejne pytanie:
Wiem że aby skorzystać z PS Plus przez darmowe 14 dni trzeba podać numer karty kredytowej lub konta.
Ale czy w momencie gdy kupię subskrypcje np. na 3 miesiące na tych kartach z kodem jakie można zakupić w sklepie to też podanie numeru karty kredytowej jest potrzebne? Da się posiadać/założyć konto i opłacać abonament bez podawania numeru karty kredytowej?

Re: PS4 500GB

Da się, kupując kod w sklepie wpisujesz go w odpowiednim miejscu w PSN-e, nie musisz podawać numeru karty.

Re: PS4 500GB

Ok, dzięki za info. Rozumiem też że na każdym etapie zakładania konta poradzę sobie bez karty kredytowej?

Serial POSZUKIWANY

Witam.

Czy jest jakiś ciekawy serial osadzony w realiach II wojny światowej? Chodzi mi o coś ala Kompania Braci, Pacyfik. Próbowałem kiedyś oglądać PQ-17, ale był średni.

Serial może być o ludziach w różnym wieku, każdej płci, orientacji i w ogóle. Byleby się szczelali.

Już myślałem,

że odbanowano Sellera xD

A tak na poważnie, to może "Bitwa o ciężką wodę"? Z tym że to jest raczej miniserial.

jak widziałeś

BoB i Pacyfik to już nie ma co oglądać...

Ale gdyby tak pogrzebać to:
* Czterej pancerni i pies - żarty żartami, ale pasuje idealnie, da się przysiąść i obejrzeć całość, chociaż pierwsze odcinki są słabsze
* Okręt (Das Boot) - przerobiona wersja reżyserska filmu z 1981 na serial z 1985
* Konwój - z 1965, ale bardzo trudno dostępny
* Bitwa o ciężką wodę - nówka z Norwegii, mam na kupce wstydu, podobno niezły

Jest jeszcze kilka pozycji, ale raczej nie w stylu Kompanii, znaczy mało szczelają

Re: jak widziałeś

O, dzięki Panowie za tą Bitwę o ciężką wodę, zaraz ukradnę.

Swoją drogą - szkoda. Dziwi mnie, że tak mało seriali w realiach II wojny powstaje. Na dobrą sprawę filmów z rozmachem Kompanii czy Szeregowca Ryana też dużo nie ma. A szkoda.

http://www.filmweb.pl/film/1944-2015-736818

^To ostatnio obejrzałem. Estońska produkcja, a poziom naprawdę konkretny. Polecam. Z tym że jest to film.

chciałeś

seriale, gdzie szczelają. A to kosztuje. Gdybyś chciał przeżycia egzystencjalne to łatwiej. Ale nie chciałeś

Re: jak widziałeś

Hmm, taka tematyka to stety/niestety głównie starsze produkcje;p
Jak nie przeszkadza Ci propaganda to "Wyzwolenie" http://www.filmweb.pl/film/Wyzwolenie-1969-101418 można traktować jak serial - ta radziecka epopeja trwa prawie 8 godzin;p
Ale ostrzegam, tej propagandy jest dosyć sporo;p Głównie gadki jak to komuniści są dobrzy, nie strzelają do jeńców (a nawet puszczają takich wolno) no i dobry wujek Stalin

Re: jak widziałeś

Właśnie średnio lubię takie propagandy i zakłamania.

Aktualnie próbuje przebrnąć przez książkę "Wspomnienia i refleksje" Żukowa i niestety, już początek mnie odrzucił, bo w podziękowaniach autor rozpływa się nad przyjaźnią polsko-radziecką...

No ale przebrnę to - dla wyższego dobra.

A za polecenie dziękuje, ale właśnie szukam czegoś nowszego, coś ala wspomniane BoB czy Pacific, ale chyba złudne nadzieje.

Re: jak widziałeś

Wspomnienia i refleksje są świetną literaturą humorystyczną, i w zależności od wydania same sobie przeczą. Co ciekawsze, uzupełnia i poprawki są wprowadzane również do wydań pośmiertnych, co jest dowodem na istnienie życia pozagrobowego.

Re: jak widziałeś

...czyli mam zaprzestać czytać?

Re: jak widziałeś

Ależ skąd. Tylko traktować jako literaturę humorystyczną, nie faktu. Pan Marszałek bywa zabawny gdy pochyla się nad słabościami pokojowo nastawionego kraju rad, wspomina swoją decydującą rolę w bitwach w których nie uczestniczył, i zapomina o tych w których brał udział.

Powiedz, co Cię interesuje z literatury to może będę umiał pomóc.

Z filmów to dwuczęściowy "Sain and Soldiers" możesz potraktować jako bardzo mini serial.

Re: jak widziałeś

Wiesz co, nie mam jakichś preferencji specjalnych apropo literatury, czytam co mi wpadnie w ręce tak na dobrą sprawę. Najwięcej książek o II wojnie przeczytałem tych, które napisali Wołoszański oraz Davies. Czytałem też kilka pozycji Zychowicza, aczkolwiek to traktuje w taki sposób, jak Ty podchodzisz do Wspomnień i refleksji.

Ale jeżeli masz jakieś ciekawe książki do polecenia - chętnie wysłucham.

Sain and Soldiers - odnotowane, przyjrzę się temu. Zwłaszcza, że Ardeny to ciekawy etap wojny.

No, słyszałem, że Żukow trochę popłynął w tej książce, aczkolwiek nie byłem świadom, że aż tak. No nic, zobaczymy, może się nie zniechęcę.

Re: jak widziałeś

Zychowicza traktuję podbnie jak Żukowa

Natomiast z miliona i jednej książek o II wojnie trudno polecić coś bez wstępnego "targetowania" - czyli na podstawie tego co wiem - ŻUKOW, WSPOMNIENIA, ITP. to poleciłbym Ci

"Commanding the Red Army`s Sherman Tank" Dimitrija Łozy,

tytułem zachęty: http://iremember.ru/en/memoirs/tankers/dmitriy-loza/

Z tego samego tematu, jak czytasz w bukwach to książki Mikołaja Popiela " W taiżkuju poru" i "Tanki powirnuli na zapad" i "Wpieriedi Berlin" - książki też skażone trochę (ale minimalnie) sowieckim punktem widzenia, ale fajnie napisane i to zdecydowanie nie Żukow. Jak wejdziesz na rosyjską wiki i wpiszesz "Попель, Николай Кириллович" to są am linki do ksiązek "biezpłatno"

Jak chcesz coś bardziej z literatury faktu o Ostfroncie to Robert Forczyk i jego dwutomowe dzieło "Tank Warfare on the Eastern front"

Po Polsku - Marek Sołonin - "Na uśpionych lotniskach"; "Czerwiec 1941. Ostateczna diagnoza" i "25 czerwca – głupota czy agresja?"

Chyba że jakieś inne okresy/tematyka?

Re: jak widziałeś

Ja to generalnie mam tak, że nie mam jakiegoś wybranego okresu, którego dociekam aktualnie, tylko jak mnie coś zainteresuje, to czytam.

No ale żeby jakoś się określić, to może wymienie co niedawno czytałem z tematyki IIWŚ:

1. "Największy wróg Hitlera" Wołoszańskiego - fajna książka. Ogólnie bardzo lubię Wołoszańskiego, chociaż ma irytującą nieco manierę, że w swoich książkach często pisze o tym samym. Właściwie książka jest BARDZO podobna do "Tajnej wojny Hitlera". A tego w ilu książkach Wołoszański porusza sprawę lotu Hessa do Anglii to nie zliczę.

2. "Pięć lat kacetu" Grzesiuka - chociaż to tak średnio o wojnie. Ale tematyka obozowa jest dla mnie nieciekawym tematem. Tzn ciekawym, ale nie znoszę o tym czytać, bo wpadam w poważne depresje.

3. "Pakt diabłów: Sojusz Hitlera i Stalina" - podobało mi się. Bardzo.

4. "Szlak nadziei" Daviesa - nie wiem czy nie jedna z najlepszych książek o tematyce IIWŚ jaką czytałem + przepiękne wydanie.

Nieco wcześniej jeszcze były "Wojny Stalina" (niestety momentami trochę przynudzało) i "Ostatni rozdział. 1945. Zwycięstwo, odwet, wyzwolenie (świetna).

Ogólnie najlepiej mi się chyba czyta takie książki, które są w dużej mierze oparte o czyjeś wspomnienia - stąd też chyba do gustu przypadł mi Ostatni rozdział i Szlak nadziei. Z tego co mi polecasz to chętnie bym poczytał te o któych mówisz w pierwszej połowie posta, ale nie znoszę czytać książek po angielsku. Zajmuje mi to trzy razy dłużej niż po polsku. Za to za tymi polskojęzycznymi będę się rozglądał w bibliotece.

Ale jeżeli miałbym już wybierać jakiś konkretny okres, to ostatnimi czasy mnie interesuje marsz Rosjan na Berlin - po odzyskaniu inicjatywy po bitwie na Łuku Kurskim. Jeżeli Ci się coś skojarzy, to chętnie bym coś o tym poczytał.

BTW, ale się offtop zrobił. Człowiek o serial zapytał, a tu filmy i książki jeszcze dostał.

Re: jak widziałeś

Marsz Rosjan na Berlin to raczej XVIII w.

A na poważnie to jak nie znasz to klasyka

Antony Beevor. Berlin 1945 - Upadek

Cornelius Rayan (tan od Najdłuższego dnia i ojednego mostu) - Ostatnia Bitwa.

I jak czytasz krzaczki, to wspomniana wyżej książka Popiela.

Re: jak widziałeś

Do Beevora się przymierzam, aktualnie czytam tomiszcze Davisa - Europa walczy 1939-1945. Za innymi też się rozejrzę.

Tak, wiem. Armii Czerwonej a nie Rosjan. Błędny skrót myślowy.

Filmy też, tak?

Ludwik napisał:
szukam czegoś nowszego, coś ala wspomniane BoB czy Pacific, ale chyba złudne nadzieje.
-----------------------
Szkoda, że nowszych szukasz, bo dużo dobrych starych jest.

Najdłuższy dzień
O jeden most za daleko
Orzeł wylądował

Klasyki szpiegowsko-wojenno-przygodowe:

Tylko dla orłów
Działa Navarony
Parszywa dwunastka
Złoto dla zuchwałych

Dobre filmy z punktu widzenia niemieckiej armii:

Stalingrad (1993)
Żelazny krzyż
Das Boot (wspomniany tu już jako serial)

No a z nowszych to wiadomo:

Cienka czerwona linia
Sztandar bohaterów
Listy z Iwo-Jimy
Wróg u bram
Furia
Przełęcz ocalonych
...a wkrótce Dunkierka

No i nasze polskie powstańcze klimaty, heh. Ostatnio nagrałem Kamienie na szaniec z TV, trza obejrzeć kiedyś.

Re: Filmy też, tak?

Gunfan napisał:
No i nasze polskie powstańcze klimaty, heh. Ostatnio nagrałem Kamienie na szaniec z TV, trza obejrzeć kiedyś.
-----------------------

Nie zapominaj o Czasie Honoru i Wojennych dziewczynach. xD

Re: Filmy też, tak?

Obejrzałem kiedyś pierwszy sezon Czasu Honoru. Ujdzie w tłumie, ale jakieś takie ugrzecznione to było. I trochę taniochą zajeżdżało.

Wojenne dziewczyny... chyba nie

Re: Filmy też, tak?

"Czas Honoru" to takie "Na dobre i na złe" i ma tyle wspólnego z historią co ten drugi serial z polską służbą zdrowia;p
To po prostu telenowela w realiach IIWS, cichociemni honorowo dający się aresztować przyznając do broni by ochronić jakieś nieznane im dziecko, nieustanne bieganie w celu załatwiania prywaty czy cotygodniowe wpadanie na Szucha 25 jakby na herbatkę nie pozwalają mi wystawić serialowi pozytywnej oceny...
A pomijam już casting, gdzie na biednego, wygłodzonego, zamkniętego w getcie profesora rolę otrzymał Pan Krzysztof Globisz (aktor świetny, ale czy koniecznie powinien występować w takiej roli? )

Re: Filmy też, tak?

Nowsze wszystkie widziałem, na Dunkierke czekam bardziej niż niecierpliwie. Z tych starszych też co nieco widziałem albo mam w planach zobaczyć.

Jeżeli chodzi o Kamienie na Szaniec: o dziwo bardzo fajnie to wyszło. BTW, widziałeś Miasto 44? Ja po trzech latach dalej nie potrafię tego filmu ocenić.

Jeżeli chodzi o Czas Honoru to nawet jest to przyjemny serial, ale taka trochę telenowela. Niestety, Polacy zawsze powciskają jakieś typowe nudy i pierdoły. Chociaż jeżeli chodzi o Czas Honoru, to największym absurdem jest to, że zrzucono ich w Warszawie, skąd pochodzili i notorycznie załatwiają tam swoje prywaty. I jakoś nikt ich nie dekonspiruje.

Re: Filmy też, tak?

No własnie nie dość że taka tematyka to praktycznie głównie filmy, to oprócz już wyżej wymienionych przez Gunfana ciężko z czystym sumieniem polecić coś innego;p
Bo generalnie w każdym filmie jest coś nie tak;p Nie wiem dlaczego ale bardzo wiele filmów rosyjskich ma wprowadzane na siłę "elementy nadprzyrodzone". I tak z genialnie zapowiadającego się "Białego Tygrysa" powstał film o mechaniku który przeżył poparzenia gorsze niż Vader, potem rozmawiał z tankami i walczył z magicznym Panzerkampfwagen VI;p Jeśli Cię to nie zraża to można obejrzeć;p
Nie mniej w każdym z tych filmów są jakieś świetne sceny, tak więc można zobaczyć np. Stalingrad (z 2013) czy Bitwę o Sewastopol.

Re: Filmy też, tak?

Z rosyjskich to o ile wiem dobre jest coś o tytule "Spaleni słońcem", ale sam nie widziałem. Dwie części są.

Re: Filmy też, tak?

Nie, Miasta `44 nie widziałem nadal, ale zamierzam.

A przypomniało mi się jeszcze takie cuś:

Sahara (lata 90-te, nie przygodówka z McConaugheyem);
Wielka czerwona jedynka (z Markiem Hamillem! No i Lee Marvinem);
Czarna księga (mało szczelania, ale jak podoba Ci się Melissandre w GoT, to film OBOWIĄZKOWY do obejrzenia Przy tym jest po prostu dobry i interesujący, no i kręcił go Verhoeven);
Szyfry wojny (Mikołaj Klatka + John Woo)

No i Bękarty oczywiście, ale na bank widziałeś.

Re: Filmy też, tak?

Polecam, jestem ciekaw Twojej opinii. Ja byłem w kinie i hm, powiedzmy, że do tej pory mam bardzo ambiwalentne odczucia.

Ok, filmy odnotowane. Co prawda Saharze Carno wystawił trójkę, ale może zaryzykuje. Wielka Czerwona Jedynka mnie zainteresowała. Obczaje na pewno.

Bękarty - wiadomo. Nie raz, nie dwa, a nawet nie trzy.

Sahara

to słabe ogniwo na mojej liście, bo widziałem ją raz i to lata temu, chyba jak jeszcze była relatywnie nowa Pamiętam głównie końcówkę oraz to, że grał tam Belushi. W sumie może się okazać, że to taki sobie film

Re: Filmy też, tak?

Ambiwalentne odczucia względem Miasta 44 to coś co mają praktycznie wszyscy znani mi widzowie filmu;p
Szkoda że na Bastionie temat o filmie przeszedł jakoś bez echa
Co do Sahary... Jak ktoś lubi filmy w których niczym w czterech pancernych kompania Wermachtu poddaje się kilku żołnierzom to można zobaczyć

Re: Filmy też, tak?

Próbowałem sobie uzmysłowić tę Saharę, ale nie szło - bo to nie był film kinowy za to remake starego filmu z Bogartem.

Re: Filmy też, tak?

Akurat Orzeł wylądował to raczej półka "klasyka szpiegowsko-wojenno-przygodowa"

Re: Filmy też, tak?

No w sumie

Re: Serial POSZUKIWANY

Rzuciła mi się w oczy ta dyskusja z zeszłego miesiąca i znów przyszła mi do głowy pewna myśl, ale najpierw dorzucę jakiś tytuł. Nie wiem co na taką propozycję powiedzą znawcy tematu, ale podsunę „Pokutę” z 2007 r. Film nie jest stricte wojenny, ale ma całkiem sporo wojny w tle. A wydaje mi się, że ewakuacja Dunkierki jest dobrze zrobiona. No i film sam w sobie jest udany.
„Spalonych słońcem” widziałam jakiś czas temu, nie pamiętam już wszystkiego, ale dobry był. Choć liczyłam, że bardziej zrobi na mnie wrażenie. Na pewno jednak interesujący.


Zawsze się zastanawiam na ile zainteresowanie IIWŚ (głównie u panów) wynika z czysto historycznego zainteresowania, a na ile z tego “szczelania”, opowieści o przygodzie, heroicznych wyczynach, sentymentu do zabaw z dzieciństwa. Oglądam co jakiś czas filmy/seriale/dokumenty o wojennej tematyce, dużo z tych ww. widziałam, wiele z nich mi się podobało (w sensie dobry film, niekoniecznie przyjemny seans), ale to właśnie są dla mnie prawie zawsze dołujące seanse. Jest mi przykro, smętne refleksje mnie dopadają. Ból, cierpienie tych ludzi, którzy to przeżyli, strach, upodlenie, morderstwa, gwałty, sieroty, martwe dzieci, rozdzielone rodziny, traumy, tortury, utrata wszystkiego, obozy, wysyłanie młodych chłopaków do piekła, głód… To wszystko jest dla mnie bardziej wyraźne, bardziej na mnie oddziałuje niż bohaterska historyjka o tej czy tamtej grupce ludzi. Wojna to po pierwsze upodlenie, zło i cierpienie. Reszta ewentualnie podąża za tym. Dlatego nie lubię jak te filmy są zbyt patetyczne i pokazane od strony wielkiej przygody. Wolę jak pokazują zło i beznadzieję, nawet jeśli są to dla mnie przykre seanse. To się wydarzyło, ludzie cierpieli i zginęli. W tym dotyczyło to też moich bliskich, ludzi których znam/znałam. Owszem historie mogą być niesamowite, wciągające i chcę ich słuchać, a przeniesione na ekran mogą być rewelacyjnie zrealizowane, ale koniec końców i tak pozostaje smutek. A jak słucham np. Was to odnoszę wrażenie, jakby na wierzchu było jednak przede wszystkim „szczelanie”. Nie wiem, może niesłusznie.

Ostatnio nie chciałam oglądać „Furii”, ale była kolej drugiej połówki na wybór filmu, więc obejrzałam. No i w sumie nie żałowałam, choć znów było smętnie. Z wiekiem mi się to chyba pogłębia. Teraz jak mają się „szczelać” to wolę, żeby to było s-f, albo jakaś sensacyjna fikcja.

Re: Serial POSZUKIWANY

Kurcze, taki fajny post a zginął w natłoku flejmu bastionowego...

Co do mnie, to u mnie prywatnie zaiteresowanie wzięło się Tak jak piszesz, z zabawy w "strzelanego" na podwórku z kolegami (i dziewczynami też), w TV leciał Kloss i 4pancerne, każdy chciał być jak Janek.

Potem przyszło jeszcze zainteresowanie techniką i tak jakoś zostało.

Natomiast że wojna to barbarzyńskie zajęcie to juz Napoleon pisał, tak więc masz rację że to głównie śmierć i cierpienie, i nic romantycznego w niej nie ma.

Ścianka działowa

Dobra, teraz napiszę w końcu coś poważnego.

Montuje ściankę działową w pokoju. Mam już zrobiony sufit podwieszany z płyt kartonowo-gipsowych i teraz mam zagwozdkę jak przymocować górny profil UW do tego sufitu. Rozumiem, że nie mogę przymocować go do płyty GK bo to jest bez sensu, w tym miejscu akurat nie ma stelażu, więc nie mogę też w paru miejscach złapać do stelażu sufitowego. Jedyne co mi przychodzi do głowy to w miejscu na profil UW wyciąć fragment płyty GK i przyczepić profil już do sufitu, ale to trochę takiego babrania się.

Zna się ktoś na tym ?

Re: Ścianka działowa

Nie znam się, to się wypowiem. ~
Z moich obserwacji wynika, że Fachowcy (niekoniecznie od Friedmana i Kofty) najpierw stawiali ściany, a potem się grzebali z podwieszaniem. IMHO rżniesz dziurę (czy jak tam masz zrobioną podwieszkę) i montujesz stelaż ściany do fizycznego sufitu (w sumie lepiej, aby ściany się nie gibały). A potem kombinujesz jak zamaskować łączenie.

Re: Ścianka działowa

Pierwsze primo, z czego ta ścianka (i do czego)

Jakna solidnym stelażu z dwoma drywallami, to nie ma przeproś tylko trzeba solidnie do sufitu. Wtedy można na niej i półki wieszać

Jak rosta cienka ścianka gipsowokartonowa to mozna próbować solidnie zakotwiczyc profile stelaża w podłodze i powiesić górną ramę pod sufitem podwieszanym - tylko żeby broń Boże nikt się później nie próbował o tę ściankę opierać.

Re: Ścianka działowa

Prosta ścianka gipsowokartonowa profile 0.75m miedzy sypialnia a przedpokojem. Problem jest taki ze beda tam drzwi wejsciowe do sypialni wiec chyba troche sie boje wieszac profil bezposrednio pod sufitem podwieszanym.

Re: Ścianka działowa

Jeżeli framuga drzwi będzie wpuszczona w podłogę i sufit (a chyba nie ma innego wyjścia), to wystarczy potem ściankę solidnie przymocowac do framugi.

...

https://bohaterdomu.pl/
Zgłosiłbym was, ale mogłoby to być widziane zbyt... początek spoilera gejowsko koniec spoilera


Heheszki budowlane

Remonty remonty

Mam pytanie, a właściwie dwa.

1. Jak szybko samemu zrobić remont mieszkania bez frustracji, totalnego zmęczenia i smuteczku, że ściana dalej jest krzywa?

2. Jak szybko zarobić kupę hajsu, żeby ktoś zrobił tą ścianę na prosto?

Może siądę w Katowicach z kartką "Opowiadam o Star Wars za kasę"..

Re: Remonty remonty

A po co ci prosta ściana? To nudne. Bądź oryginalny.

Re: Remonty remonty

Ad.1 Musisz zdecydować. Albo samemu, albo "bez frustracji, totalnego zmęczenia i smuteczku". Chyba że Cię bawi totalny rozpiździel w domu i nie gonią terminy. No i jak nie robisz zawodowo i nie masz sprzętu - solidne drabiny, wyrzynarki włosowej, wiertatki, młota elektrycznego i (co najmniej) metrowej stalowej poziomicy, to musisz też wydać trochę pieniędzy. Warto czasem policzyć, czy opłaca się inwestować w coś czego się nie wykorzysta później, czy może taniej jest kogoś zatrudnić.

2. Jest parę sposobów, ale nie nadają się one do publikowania.

3. Musisz sobie odpowiedzieć na jedno zajebiście ważne pytanie - czy ściana rzeczywiście musi być prosta? Może bewne odchylenie od normy jest tolerowalne.

Re: Remonty remonty

Co do 3 punktu - już jestem na takim etapie mentalnym, że zaczynam akceptować nierówności. W szczególności w miejscach, które mało widocznych.

Co do narzędzi - mam komplet, praktycznie wszystko co się da od przyszłego teścia, on też mnie nauczył w ciągu ostatnich miesięcy podstaw i teoretycznie mam możliwości zrobienia remontu od A do Z (poza łazienką i kuchnią). Ale to tak masakrycznie długo idzie. Idę z postanowieniem: "Dzisiaj zagipsuje całą sypialnie", a o 20 mam zagipsowaną jedną ścianę.

Jedno jest pewne - jeśli dam radę to za parę miesięcy cierpliwość to będzie moje drugie imię.

Wiem, że te pytania trochę z dupy, ale musiałem dać wyraz swojemu rozgoryczeniu

Re: Remonty remonty

To z takimi możliwościami i nabytą praktyką stoją przed Tobą otworem sposobności zarabiania dużych pieniędzy na remontach, czyli patrz pkt. 2.

Powodzenia!

Re: Remonty remonty

Parę miesięcy?... No niby można i co kto lubi. ~

Dawno temu tapetowałem, malowałem i co tam trzeba było robić, aby odnowić mieszkanie. Bo mnie to trochę bawiło, a trochę chciałem sprawdzić, czy dam radę i jak wyjdzie. Aha, z jakimś ogarniętym kumplem zdecydowanie szybciej idzie.
Lecz gdy jakiś czas temu MZLP wpadła na pomysł remontu (a remont gorszy od pożaru), to wzięliśmy sprawdzonego i pewnego fachowca z firmą. MZLP wyprowadziła się do swoich rodziców, ja do swoich. I już po tygodniu mieliśmy mieszkanko w gładkich i równych gładziach, pomalowane, posprzątane. Trochę kosztowało, ale efekt i zerowy poziom stresu były tego warte.

Re: Remonty remonty

-Aha, z jakimś ogarniętym kumplem zdecydowanie szybciej idzie.

Zdania są podzielone. Z kumplem jak ze szwagrem, idzie do czasu pierwszego sukcesu, który trzeba uczcić, a potem to nie za bardzo idzie.

Obecni zdecydowanie popieram wariant 2

Sprzedaże a przedsprzedaże

Takie pytanie w kontekście sprzedaży biletów na różne wydarzenia, np. na koncerty: czym właściwie jest przedsprzedaż i z czym to się je?

Na wiele eventów jest coś takiego, że zanim jest sprzedaż biletów, to najpierw jest tzw. przedsprzedaż. Nigdy wcześniej nie porównywałem jednego z drugim, więc zastanawiam się - przedsprzedaż polega na tym, że w jej czasie bilety są droższe, a w sprzedaży tańsze, czy może na odwrót? A może sprzedawca biletów chce w ten sposób wysondować, ile osób kupi bilety w przedsprzedaży by potem zdecydować się na obniżkę lub podwyżkę cen biletów? Może się zdarzyć coś takiego, że w przedsprzedaży sprzeda się za mało biletów, przez co organizator odwoła wydarzenie?

Innymi słowy: proszę o informacje, jakby ktoś takowe miał

...

https://en.wikipedia.org/wiki/Presales

Ogólnie wyróżniam z doświadczenia 2 typy przedsprzedaży - możliwość nabycia teoretycznie tańszej wejściówki zanim trafi do sprzedaży bezpośredniej lub limitowanej oferty pod ciebie, że sobie możesz zaklepać miejsce.

Nie spotkałem się z sytuacją, że bilety (w ogóle wszystkie produkty) byłyby tańsze w otwartej sprzedaży niż przed...

Re: Sprzedaże a przedsprzedaże

W przypadku koncertów to jest zazwyczaj tak, że na większe gwiazdy, typu Metallica, Depeche Mode itd. przedsprzedaż to po prostu sprzedaż biletów puszczona parę dni przed "zwyczajną". Przykład - koncerty Depeche Mode w lutym 2018. Tak to wyglądało:

Przedsprzedaż biletów startuje 23 czerwca, a regularna sprzedaż rusza 26 czerwca. Bilety na koncerty w Polsce w cenach od 249 zł będą dostępne w przedsprzedaży dla zarejestrowanych użytkowników LiveNation.pl od piątku (23 czerwca), od 10.00. Dla pozostałych fanów sprzedaż ruszy w poniedziałek (26 czerwca) o 10.00.

Niczym to się nie różni, każdy może wziąć udział w przedsprzedaży. Zawsze lepiej jest kupić bilet jak najprędzej, bo najlepsze miejsca schodzą najszybciej - wiadomo. No i Live Nation - organizator większości większych wystepów w naszym kraju - lubi robić cyrki z dostepnością biletów, tzn. najczęściej w pare godzin po uruchomieniu sprzedaży masz sold out (nieprawdziwy), po czym przez następne pare miesięcy wrzucają małe partie biletów i musisz na nie polować.

Jeszcze jako ciekawostkę podam sytuację z kupna biletów na DM do Lipska: tam były dwie przedsprzedaże, jedna ruszała w czwartek, druga w piątek, a w poniedziałek normalna sprzedaż. Teren koncertu był podzielony na 3 strefy - dla przejrzystości nazwijmy ją A (najbliżej sceny), B (środkowa) i C (najdalsza). A i B wyprzedały się w kilka minut w przedsprzedaży czwartkowej, jak ktoś zainteresował się w piątek czy poniedziałek to został mu już tylko sektor C. Albo kupno u koników, bo na ebayu sektory A i B pojawiły się jeszcze tego samego dnia, z przebitką 200%+ xD

Także zależy. Czasem wrzucają całą pulę biletów, czasem rzeczywiście jest osobna pula na przedsprzedaż i osobna na normalną, ale liczyć na to to ryzyko.

Co do twoich wątpliwości: ceny praktycznie zawsze są takie same, i praktycznie nigdy nie jest to sondowanie popytu przez organizatora. Odwołania najczęściej mają miejsce dużo później, gdy do koncertu nie zostało za wiele czasu a biletów sprzedało się mało.

Re: Sprzedaże a przedsprzedaże

Często też przedsprzedaż kierowana jest tylko dla członków oficjalnych fanklubów itd. Przydaje się głównie przy koncertach halowych, gdzie przez małą pojemność istnieje ryzyko że koncert wyprzeda się w kilka minut normalnej sprzedaży. Tak było w przypadku przyszłorocznego koncertu Metalliki np.

Re: Sprzedaże a przedsprzedaże

Zbiorczo: Bart, Shed, lukaszzz - Dzięki panowie za odpowiedzi Czyli wychodzi mi z tego, żeby w przypadku jednego z koncertów (koncert Jamesa Newtona Howarda) nie czekać na ewentualną obniżkę cen, tylko kupić bilet od razu w przedsprzedaży, a dopiero potem zobaczyć czy aby koncertu nie odwołają (bo coś bilety średnio schodzą).

zgodnie

z ustawią o prawie konsumenta odwołanie koncertu = zwrot kasy za bilet, nieważne jak i gdzie kupiony.

A sprzedaż poniżej pierwotnej ceny byłaby strzelaniem sobie w stopę, bo nikt by potem z tego nie korzystał.

Re: Sprzedaże a przedsprzedaże

W przedsprzedaży bilety są tańsze. Moje podejrzenie jest takie, że wynika to ze stopy preferencji czasowej, która dla organizatora i klienta jest w tym przypadku odwrócona - to znaczy:
- organizator wyżej sobie ceni sprzedać bilety wcześniej za mniej, żeby dostać zastrzyk gotówki, dzięki któremu pokryje koszty jego organizacji
- część klientów wyżej sobie ceni kupienie biletu na ostatnią chwilę, bo np. jeszcze nie wie czy będzie mógł jechać, ani czy znajdzie na to pieniądz, więc jest skłonny za ten komfort psychiczny zapłacić więcej, a organizatorowi już się "zwrócił" koszt, więc może spokojnie zawołać więcej, bo i tak zarobił.

Choć wydaje mi się, że mimo wzajemnie uzupełniających się potrzeb obu stron, to jednak na kształtowanie się niższej ceny w przedsprzedaży większy wpływ zdaje się mieć punkt pierwszy.

Tani czytnik ze słownikiem

Miałem problem z tym gdzie dać ten temat ale chyba najbardziej pasuje tu, tym bardziej że owy czytnik miałby mi służyć do czytania SW.

Sprawa jest taka. Chyba sie nie doczekam na Uroboros z nowymi ksiazkami i stwierdzilem że czas zaczac czytac po angielsku. Mam czytnik z BOOXa ale dosyc niemrawy - nie ma słownika, słabe wyswietlanie, ogolnie chcialbym kupic cos nowego. Ale totalnie sie nie znam na tym swiecie. Wymagania sa takie:
- w miarę tani
- sensownie działający słownik per słowo
- uniwersalny jeśli chodzi o rozszerzenie (.epub, .mobi, itd)

Kindle są chyba najbardziej popularne ale przyznam że w ogole nie znam za i przeciw i co wybrać żeby było tanio, sensownie i uniwersalnie. Nie musi być wodotrysków pokroju animowane menu czy zmienianie każdej pierdoły w wyswietlaniu tekstu.

Re: Tani czytnik ze słownikiem

Fajnie by było gdyby słownik tłumaczył bezpośrednio na PL a nie tłumaczył słowo po angielsku.

Re: Tani czytnik ze słownikiem

Mossar napisał:
Chyba sie nie doczekam na Uroboros z nowymi ksiazkami i stwierdzilem że czas zaczac czytac po angielsku.
-----------------------

Też to przerabiałem, na początku polskie wydania były OK, ale jak mocniej się wkręciłem w SW i byłem na bieżąco z tym co wychodzi to jedyną opcją było czytanie w oryginale, polecam to rozwiązanie.
W tej chwili książki od Uroborosa kupuję, ale nie czytam Kupuję bo tanie, bo wspieram wydawcę, bo ładnie wydane i fajnie na półce wyglądają, no i czasem mogę coś komuś pożyczyć

Osobiście książki SW czytam na 3 sposoby:
- Kindle 3 Paperwhite - innego czytnika nie znam, ale ten mogę szczerze polecić, sprawnie działa, fajny słownik (przytrzymujesz palcem słowo i masz tłumaczenie, można później zaznaczone słówka nawet utrwalać), podświetlenie bardzo przydatne (jeśli czytasz w łóżku do koniecznie kup czytnik z podświetleniem). Co jakiś czas są promocje na niemieckim Amazonie i można za mniej niż 500 PLN wyrwać, nie wiem czy to tanio w porównaniu do innych czytników. Tylko problemem jest, że Kindle chyba nie czyta epubów(?), ale na pewno są jakieś konwertery.
- Tablet 10 cali + aplikacja Moon+ Reader - nie tak dobrze jak na Kindlu, ale jeśli odpowiednio dobrać jasność, ustawić ciepłe kolory, a w łóżku ustawić tryb nocny to też można dłużej poczytać bez zmęczenia oczu. Słownik też działa po przytrzymaniu palcem danego słowa.
- Audiobook z telefonu - tak "czytam" najczęściej, jest to bardzo wygodne i mogę "czytać" robiąc inne czynności w domu, w pracy, w drodze, uprawiając sport itd.

Re: Tani czytnik ze słownikiem

Polecam Kindle 8, posiadam od wakacji i działa świetnie, aczkolwiek wydaje mi się, że jest ciemniejszy niż zwykły papier, więc jeśli chcesz czegoś idealnie białego wybierz droższą wersję - Kindle Paperwhite 3. Wiem, że istnieją 2 najpopularniejsze słowniki polsko-angielskie na tę platformę, jeden jest płatny, drugi darmowy, ale nie wiem jak działają, bo nie miałem potrzeby przetestować. Jeżeli o inne marki chodzi, w limicie do 400 zł nie znajdziesz niczego lepszego niż Kindle 8, może przy droższych modelach sprawa wygląda inaczej. Ogólnie jeżeli chcesz więcej dowiedzieć się o czytnikach polecam stronę "swiatczytnikow.pl", przeczytałem tam sporo artykułów przed zakupem.

Re: Tani czytnik ze słownikiem

Dzięki za pomoc. Myślałem o tym Paperwhite ale jednak zdecydowałem, że będę trochę bardziej oszczędny i kupiłem Kindle`a 8. Z Amazon.de bo ponoć najlepiej tam zamawiać, zobaczymy

Re: Tani czytnik ze słownikiem

No i nie zdążyłem. ~ Przeszkodzili "Trzej amigos".

IMHO wróć jednak do Paperwhite. Trójka ma ekran _znacznie_ lepszy niż zwykła ósemka, a wbudowane podświetlenie praktycznie uniezależnia Cię od warunków zewnętrznych.

Reszta w niezdążonym. ~

Re: Tani czytnik ze słownikiem

Tak jak już pisałem wcześniej w temacie o BFII, mam trochę w tym roku wydatków i to dużych więc staram się wszystkie inne w miarę redukować. W innej sytuacji pewnie wziąłbym tego Paperwhite`a. Myślę, że to nie jest do końca tak, że od teraz to będzie mój przyjaciel będący ze mną każdego dnia, bo jestem fanem czytania papierowych książek i jak tylko mogę staram się kupić książkę. Czasami, z racji niedostępności książki potrzebuje przeczytać coś na czytniku. Mój BOOX Onyx jest średnio przyjazny i chce go po prostu zmienić, dlatego ten Kindle 8 i tak będzie dużym skokiem jakościowym.

No ale przyznaję, że podświetlenie w niektórych sytuacjach może się przydać. Ale ja raczej czytam w domu, więc na co dzień brak podświetlenia nie będzie problemem. Za czasów szkoły, studiów to podświetlenie byłoby bardzo przydatne, ale teraz myślę, że nie jest konieczne.

Re: Tani czytnik ze słownikiem

Hmmm, to może odpuść zakup w tym roku i przesuń na przyszły? W końcu obecnie masz na czym czytać.

Książki papierowe (dobrze wydane) to oczywiście przyjemność (i luksus), ale mają drobną wadę. Zajmują dużo miejsca, a przez większość czasu i tak służą do łapania kurzu.
Jakiś czas temu (jeszcze zanim kupiłem Kindla) prawie całkowicie odpuściłem kupowanie książek (jeśli już, to albumy i kilku autorów), właśnie głównie z przyczyn lokalowych. Ale mam to szczęście, że wrocławska biblioteka miejska jest rewelacyjnym miejscem. Praktycznie znajdę w niej wszystko co wpadnie mi do głowy.

Podświetlenie przydaje się bardzo. Docenisz, gdy zrobisz upgrade narzeczonej. ~

A co do czytania poza domem, to czytnik jest rewelacyjny np. w galeriach handlowych. MZLP kręci się, mierzy i co tam jeszcze, a ja sobie czytam, co najwyżej od czasu rzucę "Aha, "Super", "Eee, tamto lepsze" itp. ~

Re: Tani czytnik ze słownikiem

Tak z pół metra wyżej, w tym wątku, było trochę o wyborze Kindla. ~

1. Zacznij od http://swiatczytnikow.pl/ bardzo fajnie prowadzony serwis o czytnikach i okolicach, choć głównie o amazonowych Kindlach.
2. Zastanów się, co to znaczy "w miarę tani". ~ Możliwe, że kupujesz "przyjaciela" na lata. Spędzisz z nim wieeele godzin.
3. Jeśli jednak cena jest kluczowa, to rozważ czytniki używane. Zabawne jest to, że czasami bywają to nówki sztuki (np. nietrafione lub powtórzone prezenty).
4. IMHO nie warto brać czytnika bez wbudowanego podświetlenia.
5. Jeśli Kindle, to dobrym miejscem zakupu może być niemiecki oddział Amazonu. Mają stronę po polsku, można rozliczać się w złotówkach (ale nie warto, kurs mają z kosmosu ~ lepiej płacić w €), a co najważniejsze wysyłają błyskawicznie z centrów logistycznych u nas za friko. Nie powinno być problemów z obsługą gwarancyjną.

Przez lata podchodziłem do zakupu czytnika jak pies do jeża. Ale od kilku miesięcy mam własnego "kundelka". Cudowne ustrojstwo, chyba najlepiej wydane pieniądze na elektronikę. Możliwe, że całkiem (no, prawie ~) zrezygnuję z kupowania papierowych książek.

Re: Tani czytnik ze słownikiem

Jestem od czerwca właścicielką "używanego" Kindla (o dzięki ci światczytników za podpowiedź) z Amazona. U mnie liczyła się WYŁĄCZNIE cena (poprzedni staruszek, jeszcze niedotykowy, wziął się i umarł na śmierć, a bez czytnika jak bez ręki, potrzebowałam "na wczoraj"), więc wybrałam najtańszego Kindle 7, stan z ogłoszenia bdb, z gwarancją Amazona itp. Cena 42EUR ze wszystkim.

Po kilku dniach przyszedł czytnik. Nowiuteńki, śliczny, służy mi nieustannie Chyba faktycznie jakiś zdublowany prezent.

Więc naprawdę polecam opcję z używanymi, ale bezpośrednio z Amazona. Zawsze jest dokładnie napisane, co może być nie tak, mają gwarancję itp.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.