Forum

Oscary 2016

Właśnie podają nominacje do Oscarów, Przebudzenie Mocy będzie miał kilka nominacji, póki co ma już kilka technicznych i za muzykę dla Johna Williamsa.

...

Co najmniej to dziwne, że Williams dostał nominację za najsłabszy soundtrack z całej sagi (i że nie dostał w 2000 za Mroczne widmo :O ), choć i tak na tle przesłuchanych przeze mnie w tym roku ścieżek TFA wypada dobrze. Oczywiście cieszy mnie ta informacja, wszak Williamsowi nawet mogliby dać tego Oscara za całokształt pracy nad sagą albo dlatego, że to już jego 50. nominacja a statuetek ma tylko 5.

Nominacje:

-Best Original Song
50 Shades
Racing Extinction
Youth
The Hunting Ground
Spectre

Best Cinematography
Carol
The Hateful Eight
Mad Max: Fury Road
The Revenant
Sicario

Best Documentary Short
Buddy Team 12
Spectres of the Shoah
A Girl in the River
Last Day of Freedom

Best Documentary Feature
Amy
Cartel Land
The Look of Silence
What Happened, Miss Simone?
Winter on Fire: Ukraine’s Fight for Freedom

Best Costume Design
Carol
Cinderella
The Danish Girl
Mad Max: Fury Road
The Revenant

Best Sound Editing
Mad Max: Fury Road
The Martian
The Revenant
Sicario
Star Wars: The Force Awakens

Best Sound Mixing
Bridge of Spies
Mad Max: Fury Road
The Martian
The Revenant
Star Wars: The Force Awakens

Best Makeup and Hairstyling
Mad Max: Fury Road
The 100-Year Old Man Who Climbed Out the Window and Disappeared
The Revenant

Best Live-Action Short
Ave Maria
Day One
Everything Will Be Okay
Shok
Stutterer

Best Animated Short
Bear Story
Prologue
Sanjay’s Super Team
We Can’t Live Without Cosmos
World of Tomorrow

Best Animated Feature
Anomalisa
Boy and the World
Inside Out
Shaun the Sheep Movie
When Marnie Was There

Best Supporting Actor
Christian Bale, The Big Short
Tom Hardy, The Revenant
Mark Ruffalo, Spotlight
Mark Rylance, Bridge of Spies
Sylvester Stallone, Creed

Best Supporting Actress
Jennifer Jason Leigh
Rooney Mara
Rachel McAdams
Alicia Vikander
Kate Winslet

Best Visual Effects
Ex Machina
Mad Max: Fury Road
The Martian
The Revenant
Star Wars: The Force Awakens

Best Film Editing
Big Short
Mad Max
Revenant
Spotlight
Star Wars

Best Production Design
Bridge of Spies
The Danish Girl
Mad Max: Fury Road
The Martian
The Revenant

Best Adapted Screenplay
The Big Short
Brooklyn
Phyllis Nagy, Carol
Drew Goddard, The Martian
Emma Donohue, Room

Best Original Screenplay
Matt Charman & Coen Bros, Bridge of Spies
Alex Garland, Ex Machina
Inside Out
Josh Singer & Tom McCarthy, Spotlight
Straight Outta Compton

Best Original Score
Bridge of Spies
carol
Hateful Eight
Sicario
Star Wars: The Force Awakens

Best Foreign Language Film
Colombia: Embrace of the Serpent
France: Mustang
Hungary: Son of Saul
Jordan: Theeb
Denmark: A War

Best Director
Adam McKay, The big Short
George Miller, Mad Max
Inarritu, The REvenant
Lenny Abrahamson, Room
Tom McCarthy, Spotlight

Best Actress
Cate Blanchett
Brie Larson
Jennifer Lawrence
Charlotte Rampling
Saoirse Ronan

Best Actor
Bryan Cranston
Matt Damon
Leonardo DiCaprio
Michael Fassbender
Eddie Redmyane

Best Picture
The Big Short
Bridge of Spies
Brooklyn
Mad Max: Fury Road
The Martian
The Revenant
Room
Spotlight


Czyli, jeśli dobrze liczę, 5 nominacji dla "Przebudzenia Mocy". Niestety tradycyjnie dla filmów "niedramatycznych" same nominacje techniczne, plus muzyka. Podobnie z Mad Maxem, który "załapał" się jeszcze tylko na nominację najlepszego reżysera. Nic to, trzeba będzie pooglądać trochę filmów.

Re: Nominacje:

Mad Max nominowany do statuetki za najlepszy film? Wciągał, ale bądźmy szczerzy... to nie był film, to był dwugodzinny punkt kulminacyjny... Spectre nominowany do najlepszej piosenki? Przecież dżingiel tego Bonda był beznadziejny.

Re: Nominacje:

Film Inarritu i Leonardo zgarną w tym roku wszystko.

5 nominacji dla "Przebudzenia".

Mała usterka, dwa entery po wpisaniu tytuły posta - drogiego moderatora proszę o usunięcie

Spójrzmy na historię Oscarów i SW:

- ANH - 10 nominacji w tym 6 wygranych
- TESB - 3 nominacje, w tym 1 wygrana
- RotJ - 4 nominacje
- TPM - 3 nominacje
- AotC - 1 nominacja
- RotS - 1 nominacja

- TFA - 5 nominacji, [...]

Zatem już trzecie miejsce TFA jeśli chodzi o oscarowe osiągnięcia serii. Wystarczy, że zdobędzie jedną statuetkę, a będzie drugie. Na pierwsze oczywiście nie ma szans.

Re: 5 nominacji dla "Przebudzenia".

Przypominam o tym:

https://en.wikipedia.org/wiki/Special_Achievement_Academy_Award

Jak już przeczytasz to poprawiaj swojego posta, bo masz w nim masę błędów.

Re: 5 nominacji dla "Przebudzenia".

Nagród specjalnych się nie liczy?

Znowu dzidzia zaczepia?

Re: 5 nominacji dla "Przebudzenia".

Znowu? O co Ci chodzi?

Re: 5 nominacji dla "Przebudzenia".

Nie chcę się czepiać, ale od `77 chyba kilka kategorii doszło Więc ciężko porówywać TFA z ANH czy TESB

...

Nominacja za muzykę do TFA to jakiś kiepski żart. Williams powinien dostać tę nominację, ale lata temu za TPM, albo RotS.

Ech.

Re: ...

Serio? Ja myślę wręcz przeciwnie. Soundtracki z prequeli są epickie, tragiczne i emocjonalne ale nie mają tego "czegoś" tej magii która ma soundtrack z TFA. A to że "po wyjściu z kina nie nuciłem żadnego utworu z soundtracku" nie znaczy że jest słaby. To nie jest pop, w soundtracki trzeba się wsłuchać żeby je docenić. Moim zdaniem Oscar zasłużony

Re: ...

Ale nie dostał. Soundtrack TFA nie jest zły, widocznie nie było nic innego lepszego w tym roku to się załapał John.

Dobra

5 nominacji, źle nie jest. Jednak Disney się do czegoś przydaje. Oskary też jakieś będą.
Ale ta piosenka z Bonda to jakiś żart. Malinki ogłaszano wczoraj. Tam jej miejsce.

Re: Dobra

A ja mam to w tyłku ile dali... Tam się znają jak kury na pieprzu!

Re: Dobra

Proponuje abyś zrobił Oscara z modeliny i w swoim imieniu wręczył go twórcom za te XX razy w kinie na TFA


*w miejsce XX wstaw liczbę seansów

Re: Dobra

Lord Sidious napisał:
5 nominacji, źle nie jest. Jednak Disney się do czegoś przydaje. Oskary też jakieś będą.
Ale ta piosenka z Bonda to jakiś żart. Malinki ogłaszano wczoraj. Tam jej miejsce.

-----------------------

W sumie ciekawe, czy piosenka śpiewana przez dorosłego gościa takim głosem jakby mu jaja odcięli, dostanie tego Oskara..

OBY NIE.

od kiedy

Mad Max to drama... chyba dramat, to owszem.
Nie trzeba oczywiście wspominać dlaczego zwiększono ilość nominowanych w głównej kategorii?

Dla fanbojów przypomnę, że od tego czasu były tam takie wybitne "dramy" jak Avatar, Dystrykt 9, Toy Story 3 (chociaż to świetna animacja) czy Grawitacja. TFA nie ma


Plotkuje się o powrocie do 5 i jestem gorąco za, oczywiście bycie gorącym nie ma znaczenia przy wpływach z $$$.

Re: od kiedy

88 rozdań, jakieś 5x tyle nominacji na najlepszy film, podałeś parę wyjątków (co do ich jakości zresztą się zgadzam) na tę paręset filmów - rządzisz!

Ocenianie SW w kontekście, jak to nazwałeś, "głównych kategorii" oczywiście nie ma sensu. Tam gdzie film miał zgarnąć nominacje, zgarnął. Jest ich 5, świetny wynik. Zabolało, dobrze - ma boleć

Re: od kiedy

Czy ja wiem czy zabolało... Przecież w kategoriach technicznych, konkretniej tej za efekty specjalne, nominacje zbierały takie dzieła jak Star Trek into Darkness, wszystkie części Hobbita, Prometeusz, Transformers 3, Piraci z Karaibów: na krańcu świata, Wojna Światów (2006), Atak Klonów czy Mroczne Widmo. Niezbyt zacne to grono, ale skoro przynależność do niego powoduje u Ciebie podniecenie podobne do pierwszego zobaczenia nagiej kobiety, no to ja się nie wtrącam.

drogi

LukuEs, nie wiem czy zwróciłeś uwagę na mój drugi komentarz pod newsem - niby kogo miałoby boleć nominowanie filmu sci-fi, w założeniu ze specjalnymi bajerami, w kategoriach technicznych?

A próbując ominąć swoje napięte poślady poprzez przypisywanie mi jakiś 88 Gali... przeczytaj jeszcze raz mój wpis wyżej.

Wyraźnie jest tam mowa o zwiększeniu ilości filmów w kategorii Najlepszy od 2010 roku. I dzięki temu załapała się na to taka wspaniała "drama" (zresztą w ogóle nie rozumiem czemu Best Movie miałby być dramą tylko?) jak Avatar czy Toy Story 3.

TFA też mogło się tam znaleźć. Ale go nie ma. Jest Mad Max. I kogo co boli?

Moje wrażenia odnośnie nominacji

Co roku staram się oglądać wszystkie nominowane w ważniejszych kategoriach filmy - "staram się", bo od dwóch lat nie oglądam już wszystkiego. W 2014 poległem przy "Dallas Buyers Club", z zeszłego wciąż nie widziałem "Boyhood", "Wild", "Idy" czy "American Snipera" (widziałem połowę ). Mam zamiar nadrobić, no ale na dzień dzisiejszy nie mogę uczciwie powiedzieć, że wszystko widziałem.

Już widzę, że w tym roku też będzie kilku kandydatów do odwlekania. "Most szpiegów" - Spielberg + Tom Hanks - dla mnie mordercza kommbinacja , "The Danish Girl" - tematyka mnie odrzuca i nie zmienia tego nawet Alicia Vikander, "Straight Outta Compton"... cytując za wiki "biographical drama film directed by F. Gary Gray about the rise and fall of the Compton, California hip hop group N.W.A." no k***a bardziej nie w mojej tematyce by już chyba nie mogło być

Z drugiej strony, jestem ciekawy "The Big Short" - ciekawa tematyka, "Room" jest dla mnie zaskoczeniem, bo ściągnąłem sobie niedawno ten film, po opisie sądząc że będzie to jakiś film klasy B, a tu jebs, nominacja do Oscara , co do "The Revenant" mam mieszane uczucia, bo trailer mnie dość mocno odrzucił, ale to z pewnością obejrzę, bo domyslam się że jest jednym z faworytów.

Szkoda, że Hateful 8 tak pominięte. Szkoda, że TFA aż 5 nominacji, no ale przynajmniej tylko w kategoriach technicznych najbardziej przeraża mnie jednak nominacja dla tego eunucha który wypiszczał piosenkę do ostatniego Bonda. To była istna tragedia, nie należy w żaden sposób wyróżniać, zachęcać ludzi tworzących takie coś!

Ogólnie jak co roku - parę rzeczy zanosi się fajnie, parę nie, a pewnie będzie ch***ia. Moje typy zamieszczę, jak już obejrzę te filmy.

Re: Moje wrażenia odnośnie nominacji

h8full 8 jest hmmm chyba przedobrzone to broblem tego filum, on nie jest `lekki` ale też nie jest twardy. To taki teatr tv. Mnie to pasuje. Ale nie ukrywam ze z 2 strony mam problem z tym filmem.

Re: Moje wrażenia odnośnie nominacji

"The Big Short" polecam, bardzo dobry film w tematyce ekonomiczno-politycznej, ale bardzo dynamiczny i szybki. Z twoich zaległości to polecam wrócić do Boyhood, świetny film, jak dla mnie najlepszy zeszłoroczny film.

Re: Moje wrażenia odnośnie nominacji

Potwierdzam. Choć minusem jest sama tematyka, pomimo prób wyjaśnienia o co chodzi w ekonomicznym świecie. Kilka osób wyszło z sali...

Re: Moje wrażenia odnośnie nominacji

Faktycznie, masz rację - Big Short to bardzo dobry film, jeden z niewielu Oscarowych który mi się w tym roku spodobał... ale o tym szerzej jak już obejrzę całosć bo jeszcze mi parę rzeczy zostało.

Oscar dla Stallone`a...

tylko na tym mi zależy - Sylvestrowi się należy ta statuetka za rolę Rocky`ego (w spin-offie bo w spin-offie, do tego "drugoplanową", ale zawsze); do tego byłby to niejako Oscar symboliczny, w pewien sposób honorujący całą jego twórczość - taki za "całokształt twórczości" niebędący nagrodą specjalną. Złoty Glob kilka dni temu już wpadł za tę rolę, liczę że będzie druga nagroda

Jak chodzi o TFA - fajnie, że jakieś nominacje są, choć osobiście cieszę się z nich jedynie w kategoriach docenienia środowiska SW... to, że nie ma nominacji w najważniejszych kategoriach jakoś mnie nie dziwi - jak mogłoby być inaczej, skoro - powiedzmy sobie szczerze: koń, jaki jest, każdy widzi - a ten jest po prostu słaby. Jeszcze jakby tak Daisy Ridley dostała nominację dla najlepszej aktorki - za w sumie dobry debiut, no i za... akcent! <3 - to bym zrozumiał (a i JOR by się ucieszył... ), podobnie byłbym za nominacją dla Harrisona Forda dla najlepszego aktora drugoplanowego - raz, że to on ciągnął ten film, a dwa - ta sama sytuacja co ze Stallone`m i Rocky`m - Harrison też nie ma jeszcze nagrody - za rolę Hana Solo (tak naprawdę zbiorczo we wszystkich 4 filmach...) powinien się dorobić chociaż drugiej nominacji.

Nominowane filmy pewnie prędzej czy później obejrzę, choć - jak Shedao - nie mam jakoś na nie parcia. I tak samo nie rozumiem nominacji dla piosenki z Bonda - była najgorsza od lat - chyba tylko 2 ostatnie filmy z Brosnanem miały gorsze motywy przewodnie...

serio?

Nie widziałem jeszcze żadnego z filmów, w których wystąpili nominowani do nagrody za drugi plan, ale... za całokształt?
Ja wiem, że Rocky w kulturze amerykańskiej ma swoje znaczące miejsce, ale serio? Czy przypadkiem nie było już ostatnimi laty paru "boksujących" filmów? Nie dostawały Oscarów?

Sam Rocky w `77 wygrał najlepszy film. Przed Taksówkarzem i Wszystkimi ludźmi prezydenta, 2 lata po odejściu Nixona, jak sprawa była jeszcze świeża.


Nie żebym nie lubił tego jego bełkotu na ekranie, ale z dwojga złego wolałbym Leosia

Re: serio?

Leoś jest nominowany w pierwszoplanowej, więc nie wejdą sobie w paradę

Nie chodziło o to, że byłaby to typowo nagroda za całokształt, tylko, że niejako - jako pierwszy Oscar dla Stallone`a w ogóle - spełniłaby niejako takie zadanie. No i Oscar za rolę to nie Oscar dla filmu - a za rolę Rocky`ego - w 7 filmach! - się Sylvkowi jak psu zupa należy, i tyle

a co

może Leo nie dostanie za całokształt?

Re: serio?

Bale czy Ruffalo go wiozą jak Mr T na ringu w pierwszym starciu ... Kto go w ogóle nominował.

Sylwek z Maliną

ale tą specjalną. Razzie Redeemer, Sylvester Stallone (All-Time RAZZIE Champ, award contender for Creed).

Serio? "Zagrał" Rokiego inaczej, czy po prostu tym razem wszyscy przymknęli na to oko...

Moje typy

Best Picture Zjawa
Best Director Alejandro González Iñárritu
Best Actor Leonardo DiCaprio
Best Actress Brie Larson
Best Supporting Actor Sylvester Stallone
Best Supporting Actress Kate Winslet
Best Writing (Original Screenplay) Spotlight
Best Writing (Adapted Screenplay) Big Short
Best Animated Feature Film W głowie się nie mieści
Best Foreign Language Film Syn Szawła
Best Original Score Nienawistna ósemka - Ennio Morricone
Best Original Song "Writing`s on the Wall" - Spectre
Best Sound Editing Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy
Best Sound Mixing Zjawa
Best Production Design Mad Max: Na drodze gniewu
Best Cinematography Zjawa
Best Makeup and Hairstyling Mad Max: Na drodze gniewu
Best Costume Design Mad Max: Na drodze gniewu
Best Film Editing Mad Max: Na drodze gniewu
Best Visual Effects Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy

Tak przewiduję, że będzie. Nie należy tego tradycyjnie mylić z tym, jak chciałbym żeby było

Ogólnie w tym roku filmy oscarowe są słabe, nawet jak na moje niewygórowane wymagania w stosunku do nich. Najbardziej podeszły mi: Marsjanin i Big Short, na + zaliczam również Mad Maxa oraz Zjawę (gdyby tylko była o godzinę krótsza...). Sympatyczna również była animacja: "W głowie się nie mieści".

Z drugiej strony mamy takie gnioty jak "Most szpiegów" czy "Dziewczyna z portretu" (z zaznaczeniem świetnej roli Vikander). "Spotlight" nie nazwałbym gniotem, ale mocno się na nim wynudziłem, moim zdaniem wypłynął w nagrodach tylko dzięki "chwytnym" tematom: gloryfikacji mediów oraz obnażaniu złej strony Kościoła Katolickiego. "Brooklyn" to takie sympatyczne romansidło, ale żeby w jakikolwiek sposób olśniewało? No nie. Apogeum bezsensu jest "Joy" czyli film o kobiecie która wynalazła mopa (serio) z coraz bardziej męczącą Jennifer Lawrence w roli głównej. Dwie godziny wycięte z życia, po czym jedyną kwestią która została w mojej głowie było: "po co ja to oglądałem?" Nie wiem.

Nie widziałem jeszcze: Nienawistna ósemka, Pokój, Steve Jobs, Carol. Po dwóch pierwszych oczekuję czegoś naprawdę dobrego.

Mam szczerą nadzieję, że się zaskoczę i Oscara nie dostanie Najgorsza Piosenka Bonda. Fajnie by też było gdyby za montaż dźwięku dostało Sicario - dźwięk tam miażdżył. Wśród reżyserów nagrodziłbym Millera, a do "najlepszego filmu" nie mam żadnego mocnego ulubieńca, ucieszyłbym się z Marsjanina. Ale tu wszystko rozegra się miedzy Zjawą a Spotlight.

Ogólnie - słabo, chyba ostatni rok gdzie staram się być na bieżąco z Oscarami, szkoda mi czasu na takie filmy. Ceremonii też oglądał nie będę.

Zwycięzcy

Najlepszy film:

Spotlight


Reżyser:

Alejandro Inarritu (Zjawa)


Aktor 1-planowy:

Leonardo DiCaprio (Zjawa)


Aktorka 1-planowa:

Brie Larson (Pokój)


Aktor 2-planowy:

Mark Rylance (Most szpiegów)


Aktorka 2-planowa:

Alicia Vikander (Dziewczyna z portretu)


Scenariusz oryginalny:

Spotlight


Scenariusz adaptowany:

Big Short


Zdjęcia:

Zjawa


Montaż:

Mad Max: Na drodze gniewu


Muzyka:

Nienawistna ósemka


Piosenka:

Writing`s on the wall (ze "Spectre")


Dźwięk:

Mad Max: Na drodze gniewu


Montaż dźwięku:

Mad Max: Na drodze gniewu


Efekty specjalne:

Ex Machina


Scenografia:

Mad Max: Na drodze gniewu


Kostiumy:

Mad Max: Na drodze gniewu


Charakteryzacja:

Mad Max: Na drodze gniewu


Dokument krótkometraż. :

A girl in the river


Dokument:

Amy


Film krótkometraż. :

Stutterer


Film nieaglojęzyczny:

Syn Szawła


Najlepsza animacja:

W głowie się nie mieści


Animacja krótkometraż. :

Bear Story



_______________________

Hm, szkoda SW, ale Zjawa też dobrze Spodziewałem się nagrody dla Hardy`ego za Zjawę, no ale mówi się trudno Morricone w sumie też cieszy

Re: Zwycięzcy

Fajnie, że TFA nic nie dostało (hehe), ale brak nagrody dla Stallone`a to jakaś kpina. To samo z Millerem. Serio, nagradzać Inarritu drugi raz z rzędu? Po co? Ech.

Re: Zwycięzcy

Od kilku lat te nagrody są przyznawane bez sensu. Tegoroczni zwycięzcy (nie wszyscy) tylko to potwierdzają.

Re: Zwycięzcy

Co byś zmienił?

Re: Zwycięzcy

Tak właśnie byłem ciekawy, czy te dwie ameby pierwsze zlecą się, żeby cieszyć się z braku statuetek dla TFA Nie zawiedli mnie

SW-TFA

Wiedziałem że dostaną nominację ahhh jak się cieszę

..

Mad Max królem polowania. W pełni zasłużenie! Cieszy również nagroda dla mistrza Morricone

|-o-|

Nawet te burżuje, które rozdają Oscary, uznały, że TFA to szmira.
Widać zatem, że z tymi, którzy loffciają TFA, jest jak z PISem. Opozycja mówi, że TFA to gniot. Ci nie wierzą. Potem wypowiadają się uznane instytucje międzynarodowe, że TFA to gniot. Ci nie wierzą.

I jak tu rzyć?

Re: |-o-|

Pszecież... No ale tyle miliardów w boksofisie! POZA TYM TO ŚWIETNY FILM!!!111 10/10 DAŁEM NA IMDB JESZCZE TYDZIEŃ PRZED PREMJERO!!!

Re: |-o-|

Masz rację, TFA nie dostało Oscara, więc film jest gniotem, olśniłeś mnie. Zaraz pójdę palić zdjęcia Kylo Rena i oglądać film o księżach pedofilach. Potem poproszę Johnsona, żeby Poe kręcił z Finnem, EVIII dostanie wtedy Oscara za poruszenie ciężkiego tematu, no i Star Warsy znowu będą super i wszyscy fani będą szczęśliwi!

--------------
A tak wracając do rzeczywistości, bardzo cieszą liczne nagrody dla Mad Maxa, oby się jak najszybciej doczekał kontynuacji. Jak nie TFA to dobrze, że chociaż Max zgarnął kupę statuetek. Witness !

Brak Oscara dla Stallone`a...

to dla mnie największe rozczarowanie tegorocznej gali. Szkoda, bo obawiam się, że kolejnej takiej szansy już Sylvester nie dostanie, a co by nie mówić - za wykreowanie tak kultowej postaci, jak Rocky należy mu się jak psu buda. Może za rok czy dwa za całokształt mu chociaż dadzą...?

Jeśli chodzi o Oscary dla TFA - cóż... koń, jaki jest, każdy (w Akademii) widzi

A Oscar dla Leo mam wrażenie, że tak trochę z litości - się chłop naczekał, to niech ma...

OK

trafiłem 14/20, czyli ponownie o 1 lepiej niż w zeszłym roku. Forma idzie do góry Aczkolwiek parę rzeczy naprawdę mnie zaskoczyło.

Po pierwsze, nagroda za efekty specjalne - jakby mi ktoś powiedział że Ex Machina wygra z Przebudzeniem Mocy to bym go wyśmiał srogo. Zdawało mi się, że TFA ma tu statuetkę w kieszeni. Z jednej strony taka sytuacja mnie cieszy - bo Ex Machina to film o kilka klas lepszy od TFA, no i ogólnie sam fakt że nie dostali żadnego Oscara daje satysfakcję, z drugiej... efekty to coś, co w TFA akurat było na wysokim poziomie, jeśli miałbym obiektywnie oceniać to zrobiły one na mnie większe wrażenie niż te w Ex Machinie. Wynika to ze specyfiki obu filmów - EM to film kameralny, nie opierający się na efektach specjalnych, które są tam tylko tłem. Faktycznie - bardzo sprawnie zrealizowanym tłem, zcyborgizowana Alicia Vikander robi wrażenie, ale czy ktoś wyszedł z kina myśląc: "wow, tam to były efekty!" ? Ja nie. Ten film bardziej zasługiwałby na nagrodę główną ("Zjawa" również nie ma do niego startu), bądź też za aktorstwo - co zabawne, Alicia wygrała tylko za inny film Z drugiej strony mamy TFA, w którym wiadomo - dziwki, wóda i lasery, efekty błyszczą i robią wrażenie. Taki bardziej oczywisty pokaz efektów do mnie przemawia bardziej, i będę szczery, ja bym tu prędzej nagrodził TFA. Bądź Marsjanina, bądź Mad Maxa. Tak naprawdę tylko nagroda dla "Zjawy" w tej kategorii by mnie zdziwiła bardziej, bo nominację za efekty to dostała już tak chyba tylko siłą rozpędu.

Dwa. Dużo się mówiło o Oscarze dla Stallone`a, również myślałem że jest to pewniak. Samemu ciężko mi mówić, czy zasłużony, bo Creeda nie widziałem. Aczkolwiek fanem tego aktora nie jestem, więc nie uroniłem nad nim łezki. Za to nagrodzony - Mark Rylance - rzeczywiście dał dobry popis, będąc jedynym jasnym punktem miernego filmu.

Trzy. Kate Winslet, czy Alicia Vikander? To był dylemat, właściwie każdej dawałem po 50% szans, ale w ostatecznym rozrachunku postawiłem na tą pierwszą. Myliłem się i bardzo się cieszę, Alicia to - podobnie jak Mark Rylance w Moście szpiegów - jedyny jasny punkt miernego filmu. Zasłużyła.

Sound Editing/Mixing też mnie zaskoczyło; spodziewałem się że Mad Max zgarnie wiele, ale żeby aż tak zdominować techniczne kategorie? No, no. Pogratulować.

Fajnie, że Leo w końcu dostał. Co Akademia widzi w twórczości Tituritu, nie wiem do dziś - może po prostu jestem ślepy na jego geniusz reżyserski. Nagroda dla Sama Smitha to największa pomyłka tej ceremonii, ale o tym już pisałem.

Ogólnie, jak co roku - wrażenia mieszane, niesmak coraz większy, jakość filmów przeciętna, do tego ta cała otoczka z aferą OscarsSoWhite, wypomnianą zresztą przez tego bambo który prowadził wczorajszą ceremonię... za rok chyba sobie odpuszczę ten cały interes. Zresztą widzę że w tym roku na Bastionie już tylko ja się bawiłem w typowanie, więc może to ja jestem jakiś opóźniony, a wszyscy inni już wcześniej zauważyli, że nie warto

Re: OK

Jeżeli chodzi o Mad Maxa to ja się cieszę, bo film zasługiwał na wszystko ze strony technicznej. TFA było niedopracowane w pewnych momentach, ale tak to jest jak chce się robić szybko i na kolanie. Od momentu kiedy Abrams i Kasdan przejeli role scenarzystów czas pracy nad filmem skrócił się diametralnie. Takie filmy jak SW powinno się pieścić dłużej niż kilka miesięcy.

Re: OK

Inarritu to świetny reżyser tyle, że jego dwa ostatnie filmy (Birdman i Zjawa) są akurat słabsze. Polecam obejrzeć Babel i Biutiful aby zrozumieć jego kunszt.

Re: OK

Faktycznie, przejrzałem jego entry na Filmwebie - widziałem 3 filmy z jego wcześniejszej twórczości, i wszystkie całkiem mi podeszły: Babel, Amores Perros i 21 gramów. Wszystkie ocenione na 7/10 więc pozytywnie. Tym gorzej, że teraz poszedł w stronę kręcenia pod Akademię

Rozczarowanie

Ja szczerze powiedziawszy jestem trochę zawiedziony; raz, że "Marsjanin" nie zwyciężył w żadnej kategorii, a dwa, że (mimo wielkiej sympatii, którą go darzę) Leo diCaprio otrzymał jednak Oscara.

-Najlepszy aktor: Umówmy się; diCaprio dostał za zasługi; IMO dużo bardziej zasłużył Damon z wcześniej wspomnianego Marsjanina. Dlaczego? Otóż najlepiej będzie jak zacznę od tego, że bardzo zawiodłem się na Zjawie. Film nie porwał, a w kwestii aktorstwa Leo diCaprio; nie oszukujmy się, była to dobrze wykonana robota, którą równie dobrze lub nawet lepiej mogłoby zagrać 10 innych aktorów ze światowego Topu. W dodatku diCaprio wcześniejszymi swoimi rolami zjada na śniadanie (tylko) dobry występ w Zjawie. Skoro wówczas statuetki nie otrzymał, a teraz faktycznie był najlepszy; to może to świadczyć tylko o bardzo słabym poziomie w kwestii aktorstwa w ubiegłym roku.
Czemu Damon? Bo świetnie zagrał kogoś kto jest zdany sam na siebie, kto walczy z beznadziejną sytuacją (brzmi jak Zjawa co ?) i wątpliwościami. Tyle.

- Najlepszy film (nie oglądałem jeszcze Spotlight); ciężko powiedzieć. Ale cieszę się że nie Zjawa. Zjawa zbyt przehypowana, za długa, nudząca i żeby znać film wystarczy obejrzeć trailer. Most Szpiegów był super, Marsjanin oczywiście genialny. Cóż; muszę zobaczyć spotlight.

- Zdjęcia; tu akurat popularna Zjawka wygrywa w cuglach. Więc zgoda.

- Efekty; tu tylko w kontekście ep7 chciałem powiedzieć, że w sumie nowy epizod nie miał zbyt wielu okazji by wykazać się efektami. Ostatnia bitwa trwa 15 minut, ucieczka Sokołem 5. Czy zobaczyliśmy tam coś niesamowitego? Szczerze to chyba nie. Ex Machiny nie widziałem, ale zobaczę bom ciekaw.

- Muzyka; również w kontekście SW. Niejednokrotnie pisałem już, że nie zgadzam się z opinią iż to najsłabszy soundtrack w sadze. Moim zdaniem jest genialny (w przeciwieństwie rzecz jasna do filmu...), gdyby wygrał to całkiem zasłużenie.

- Piosenka z Bonda? Żart. Najgorszy utwór ze wszystkich Bondów. Earned It; Weeknda wsysa wszystko tyłkiem. Największe rozczarowanie.

- Dźwięk; też w kontekście SW7; to chyba najmocniejszy punkt filmu. Jedyna rzecz (przy muzyce) która w ep7 wyszła genialnie. Mógłby wygrać.

Podsumowując; uważam, że aż 3 oscary dla Zjawy, niezasłużenie, szokiem jest 6 statuetek dla Mad Maxa o_O. Smuci brak oscarów dla Marsjanina, chyba najlepszego filmu ubiegłego roku. Nienawistna na poziomie ;p, a ep7 no cóż... film mimo wyjątków (muzyka, dźwięk) jest słaby - toteż może i dobrze, że nic nie dostał.

LoL

I cały ten magiczny hype na TFA na nic? No przecież to wedle Disney`owców arcydzieło... Na szczęście w tym roku nagrody zgarnęły w tym roku w większości filmy które na to zasługiwały bo umówmy się TFA to w zasadzie film dobry ale do oskarowego poziomu to brakują mu całe lata świetlne.

Oskary jak oskary.

Ja się na kinie nie znam, z nominowanych do Best Pic widziałem tylko Maxa i Marsjanina więc nie mam co komentować.

Ale żeby się cieszyć, że Gwiezdne Wojny nic nie ugrały... dziwne to i niezrozumiałe. Ja za Prequelami nie przepadałem, ale wcale nie bawił mnie fakt, że filmy były mieszane z błotem (czasem niezasłużenie). Ogólnie rzecz biorąc, radość z jakiegokolwiek "wyniku negatywnego" nie świadczy za dobrze ani o naturze człowieka, ani o jego zdrowiu psychicznym.

Już po!

Większość moich przewidywań przełożyło się na statuetki.
Zaskoczyły mnie tak naprawdę dwie rzeczy:

*Najlepsza piosenka - poważnie? Najsłabszy motyw ze wszystkich bondowskich filmów dostaje Oscara? I to jeszcze w wykonaniu tego wyjca, który gadał trzy po trzy, że jest pierwszym gejem odbierającym nagrodę (XD).
Zasłużyła Lady Gaga, w sumie myślałem, że w przypadku tak zaangażowanej piosenki do ważnego filmu to pewniak, no ale Akademia miała inne zdanie.

*Efekty specjalne - tego nie rozumiem w zupełności. Uwielbiam Ex Machinę, ale pracy, jaką włożono przy produkcji tego niezależnego filmu nie da się nawet porównać z TFA czy Maxem.

Wyróżnienia aktorskie bardzo przewidywalne, cieszę się, że Oscara nie otrzymała Kate Winslet, która moim zdaniem zagrała poprawnie w Stevie Jobsie, ale przecież ta kobieta po prostu nie ma złych ról, nawet w fatalnym Movie 43 pokazała klasę. Alicia w moim odczuciu bardziej zasłużyła za wyżej wymienioną Ex Machinę, ale ponieważ ją uwielbiam, to nie będę się kłócić. <3

Dokument, Animacja, Film Zagraniczny - wiadomo.

Kilka słów o prowadzącym, który był rewelacyjny. Szczerze mówiąc obawiałem się, że Chris Rock jak na skandalistę przystało wyjdzie cały na biało i będzie wspierać ciemnoskórych twórców oskarżających Akademię o rasizm, ale nie. Znalazł złoty środek między zwróceniem uwagi na rzeczywisty problem, jakim jest brak dobrze napisanych ról dla kolorowych, a wyśmianiem przesady, której kwintesencją są słowa Willa i Jady Pinkett Smitch. Wyjątkowo trudny rok dla prowadzącego, a facet wyszedł z tego z twarzą. Nie obrażę się, jeżeli zobaczymy go w tej roli na następnej gali.


Całe

szczęście, że disnejoza nic nie dostała. Fajnie, że nagroda główna dla antykatolickiego Spotlight, polskie media na ten temat oczywiście milczą

Re: Całe

Krogulec napisał:
antykatolickiego Spotlight
-----------------------

A właśnie że on nie był antykatolicki. I dlatego jest taki dobry.

...

Luke S jest pewnie rozczarowany, że Zjawa nie wygrała, a to przecież według niego ostateczne arcydzieło.

No, ale pewnie ci z Akademii się nie znają.

Re: ...

Fakt, że Morricone dostał pierwszego (normalnego) Oscara w wieku 88 lat jest najlepszym dowodem na to, że właśnie się nie znają. Znajdzie się jeszcze z jakaś setka innych dowodów, także nie trafiłeś.

Re: ...

Zjawa jest akurat słaba, ale robienie z Oscarów ostatecznego wyznacznika jakości to kiepski żart. Festiwal w Cannes od zawsze ma znacznie większą jakość i znaczenie, Oscary to mainstreamowe nagrody głównie dla popkina. To, że jest wokół nich taka otoczka to zasługa dominacji amerykańskiego przemysłu filmowego w produkcji masówek, nie kwestia tak wybitnej jakości amerykańskiego kina, czy tych nagród.

Ceremonia

Spokojna, choć ze zgrzytami. Ale o tym poniżej. Najlepsza piosenka to chyba największe nieporozumienie od bardzo dawna. Zasługiwała na Malinę, na nic więcej. Najgorsza piosenka z Bonda wszechczasów (wliczając to "Casino Royale" z 1967)... W przyszłym roku proponuję nagrodzić wyjce, pawiany i kojoty, za naturalizm. Będzie tego milej słuchać niż tego czegoś, co "zaśpiewał" Sam Smith.

Szkoda też, że "Ex Machina" zgarnęła nagrodę za efekty. Bardziej by mnie cieszył kolejny Oskar dla "Maxa" no lub dla "Przebudzenia" . Ale to znów jest to o czym kiedyś tu chyba z Leonidasem dyskutowałem. Że czasem akademia raczej nagradza nie najlepsze efekty, ale te najbardziej subtelne. Tu tak właśnie było. Więc trochę przykro, ale zaskoczenia nie ma.

Natomiast dużym zgrzytem był rasizm i polityczna poprawność. Chris Rock bardzo celnie się z tego nabijał. Bez sensu jest tworzenie parytetów czy kategorii dla kolorowych twórców. Problemem są tak naprawdę filmy jakie powstają. Wiele z nich nie ma ról dla kolorowych aktorów i nie ma co ich tworzyć na siłę. Czarny Jobs? Skośnoocy Niemcy w "Moście szpiegów"? A może z bohatera "Zjawy" zrobić Hindusa? Idris Elba mógłby być świetną "Dziewczyną z portretu". Albo rasowo wymieszać redakcję "Spotlight". No można też adaptując "Brooklyn" też Irlandczyków podkolorować. To pewien specyficzny typ filmów, które są w centrum zainteresowania Akademii. I zamiast wprowadzać tam rasową różnorodność na siłę, może lepiej zwyczajnie napisać filmy w tym stylu. "Selma" czy "Zniewolony" dobrze pokazują, że dokładnie tędy droga, tylko ile można takich samych, prawda? Ale oprócz tematu warto też pamiętać o sile zdrowej konkurencji i to jest równouprawnienie. Parytet w nominacjach czy nagrodach nim nie jest. Fajne jest o, że Rock potrafił ten problem dostrzec, ale też wyśmiać obrażających się fanatyków.

czuję się jak

w latach licealnych, kiedy wszystko szło gładko, a każde obstawienie wchodziło. Trafiłem u buka Juve z Interem (i to trafiłem też wynik), trafiłem finał Pucharu Ligi (i że do karnych) i teraz wychodzi, że trafiłem to co pisałem Ryczjemu...

Ale powoli.
Każdy kto trochę interesuje się kinem, względnie nagrodami filmowymi, zdaje sobie raczej sprawę z tego, że Oscary... bardzo często nie odzwierciedlają "prawdziwej" jakości filmu, montażu czy aktorstwa.
Decyduje tak-owak rozumiana polityka... albo trendy, ot takie modne słowo XXI wieku.

I o polityce było głośno przez Galą. Bo kwestie rasowe, ciągle żywe w USA - to polityka. Taka czy owaka.
Prowadzący Chris Rock (swoją drogą cienki jak barszcz z fragmentów, które widziałem i powtórek) został wybrany chyba przed jakąkolwiek listą nominowanych. A spotkałem się i z takimi komentarzami, że "czarny" prowadzący "galę białych" to też... przejaw dyskryminacji, bo czernuchy dobre są do baweły, białych smokingów w elitarnych klubach (jako obsługa oczywiście) i może do NBA.

Zresztą on sam miał takie wstawki podczas swojego występu, mnie to nie bawiło w ogóle, bo nie widziałem w tym odrobiny humoru. Natomiast cała ta dyskusja, że już druga Gala bez nominacji dla... kolorowych - to jakaś paranoja.
Kolorowi (czarni Murzyni żółci Azjaci, ch* wie jakiego koloru Latynosi itd.) to tylko jakaś tam kolejna przegródka segregacyjna. W tym wypadku może rasowa, ale czy gorsza od dzielenia ludzi przez pryzmat religii, słuchanej muzyki czy koloru włosów?

Nie rozumiem tego i nie rozumiałem - czy wszędzie mamy stosować jakieś parytety względem czegoś, żeby polityka była... równa? A czy przypadkiem nie powinno się dobrać do dupy Akademikom za to, że nagradzają niekoniecznie REALNIE NAJLEPSZYCH w danej kategorii?
Best Actor to powinien być... BEST aktor, człowiek z najlepszą rolą. A czy jest biały, czarny czy cętkowany - jaka to różnica? Nie rozumiałem i nie rozumiem tego, podobnie jak różnic płacowych między płciami na tych samych stanowiskach, z tymi samymi obowiązkami.
Odchodząc od meritum skupiamy się na rzeczach, które nigdy nie zostaną wyrównane. Bo nikt i nic nie przywróci strat jakie poniosła czarnoskóra ludność świata z ręki białych, oraz nic nie zrekompensuje niższego statusu kobiet utrwalonego od wieki wieków.

Trzeba się o to upominać, ale bez mieszania spraw, które tylko psują ideę.
Więc kończę z polityką, wracam do trendów. A tych było mnóstwo w tym rozdaniu.


Zacznijmy od czubeczka góry, tym czym żyły tzw. internety.
Leonardo DiCaprio.
Jak już wspominałem - potwierdziło się to co pisałem to Rikiego. Oscar za całokształt. Zresztą wszędzie są takie komentarze, a jak powie się że fajnie, ale to nie jest kategoria od tego to hate, minusowanie i cała reszta. Czyli obecny standard jak nie chcesz jechać z gawiedzio-masami.
Best Actor in a Leading Role - to kategoria dotycząca najlepszej głównej roli męskiej.

Ja nie wiem czy w `Zjawie` główną rolę w ogóle odgrywają aktorzy, czy przypadkiem nie otoczenie. Ale jak tak spojrzymy po nominacjach dla Leosia to statuetka należała mu się za Gilberta Grape`a. Może... MOŻE za `Aviatora`. A z pewnością za `J. Edgara`, za co akurat nawet nominacji nie otrzymał.
Natomiast Hugh Glass... zostanie przeze mnie zapamiętany głównie z dyszenia, wrzasków rozpaczy/wściekłości i innych tego typu zachowań, które... mogą podbić kreację na wyższy poziom. Jeśli tylko nie są jedyną rzeczą, którą aktor prezentuje w tej roli.

DiCaprio dostał Oscara, bo trendy na to wskazywały. Bo nacisk na pęcherze było już totalnie nie-do-wy-trzy-ma-nia. Tym samym Akademia powtórzyła swoją kompromitację ze Scorsese, a jeśli mamy wrócić politycznie to i tą z 2002 roku, kiedy główne aktorskie statuetki nie miały heh złotego koloru.
Tego typu nagradzanie pokazuje, że problemem Akademii nie jest stan kolorystyczny tj. 80% białasów. Ale umiejętność (a raczej jej brak) oceny warsztatu. Z ominięciem trendów.


Drugi trend to promowanie przez nagradzanie (albo i odwrotnie) filmów, które jeszcze kiedyś podlegałyby... większej krytyce. Prawdziwej krytyce. Mówię tu o "nowościach" tj. Bondach, Maksach czy SW. Chociaż te ostatnie dostały baty, logo Disneya jednak nie zadziałało (w tej kategorii), ale akurat o tym nie chce mi się pisać. W końcu to forum GW

Najlepsza piosenka z "czegoś co uchodzi za Bonda" heh nie jest najlepszą piosenką, chociaż wybrać takową jest o niebo trudniej niż ocenić warsztat aktorski czy reżyserski. Nie podoba mi się też propsowana Lady Gaga. Najbardziej charakterystycznym (urzekającym? nie wiem jak to uzasadnić) motywem jest dla mnie `Simple Song #3`. Chociaż o niej też można powiedzieć, że gdzieś już to słyszałem.

Na czym polega trend? Na tym, że nagradzamy coś bokiem, coś czego normalnie jednak nie nagrodzimy w ważniejszych kategoriach, ale znowu - gawiedzio-masy cisną, mają 007 na swoje czasy, swoje pokolenia, wiec "uznamy" go dając statuetkę piosence z tego filmu.
To samo, na poziomie Max , dotyczy największego liczebnie zwycięzcy gali. `MM: Na drodze gniewu` to film, który potwierdza heh kolejny trend, akurat mój - że wszelkie wznowienia, ribóty, poprawki i ch* wie co nigdy nawet nie dorównają oryginałowi. Nawet jeśli robi je ten sam twórca. A może szczególnie jeśli robi je ten sam.

Film Millera zebrał achy i ochy (przy minimalnej, zakrzyczanej krytyce słabego scenariusza), przy jednoczesnym przyznawaniu się wielu osób, że MM z przełomu lat `70/80 nie mogą obejrzeć, bo to kicz... ręce opadają.
Ale skoro zebrał - to trzeba nagrodzić. I nie byłoby w tym nic specjalnego, że wygrywały efekty specjalne gdyby nie fakt, że... te efekty też nie były oscarowymi.
Najlepsza charakteryzacja w tym roku w ogóle zawodzi, scenografia w porównaniu ze `Zjawą` to kpina, kostiumy powiedzmy (chociaż za dużo ubrań to tam nie ma), dźwięk i jego montaż też dyskusyjne, a montaż w ogóle... to `Zjawa` jest filmem, który praktycznie nie ma treści, ale ma fantastycznie oddane otoczenie. Tymczasem obraz Iñárritu zmienił się w lokomotywę dla Leosia, więc ktoś musiał zając technicznie zwolnione miejsce.

Nie nagrodzimy heh aktorstwa Hardy`ego czy Theron, więc uszczęśliwmy gawiedź deszczem statuetek w innych kategoriach. Smutne czy już żałosne?


Na żałość totalną zasługuje jednak pełnometrażowy dokument. `Amy`, bo bohaterka odwaliła kitę to kolejne "pośmiertne" odznaczenie przez Akademię, która najwyraźniej nie rozumie własnych kategorii. W porównaniu z `Winter on Fire`... żałość.


Ale śmietanką pozostaje film roku. Może niekoniecznie, bo jednak Leoś zawłaszczył to rozdanie, ale napiszę o tym. Prawdopodobnie Spotlight jest najlepszym filmem, ale... czy zasługuje na Oscara? Czy przypadkiem otrzymał go znowu quasi-politycznie? Chyba każdy orientuje się trochę jak wyglądała sytuacja z pedofilią w kościołach katolickich USA.

Nagrodziliśmy... najlepiej przedstawioną fabułę (biorąc jeszcze pod uwagę najlepszy oryginalny scenariusz) czy może tych wszystkich, którzy ucierpieli od "ciepłego" dotyku., którym pasterze obdarzali swoje męskie owieczki?

Swoją drogą czekam na oświadczenie pisuarowego MSZ-tu w tej sprawie, względnie jeśli jeszcze to grają gdzieś w kinach - puszczania "dyskusji" prawicowej przed seansem. I oni w tym zgniłym Holiłód chcą tworzyć dzieła o narodowych patriotach hue hue hue
Ale to tak wesołym marginesem w smutnej sprawie.



Tak się przedstawiają Oscary 2016 z mojej perspektywy, fajne było wejście minionków oraz duetu z Toy Story, niezwykle zaciekawiła mnie `Ex Machina` i... Gala jak Gala. Ale potrafi wzbudzić emocje

całokształt?

Abstrahując od całej uroczystości tegorocznych Oscarów, nie rozumiem na gwałt powtarzanej kwestii "Oscar dla Leo za całokształt", jaki całokształt?, przecież on jest w kwiecie wieku i sile swojego talentu. Można raczej powiedzieć, że otrzymał Oscara za dotychczasowe osiągnięcia.

Re: całokształt?

Zgadzam się. Leo miał wiele wspaniałych ról, za które niestety nie dostał Oscara. W "Zjawie" zagrał naprawdę dobrze i statuetka jest w pełni zasłużona, nawet jeśliby nie brać pod uwagę jego wcześniejszych ról. Jednak nie nazwałbym Oscara dla Leo jako swoistą nagrodę za całokształt. Tak jak mówisz, jest w sile wieku i talentu, może jeszcze bardzo dużo pokazać w świecie filmowym.

No nie stety :/

Ahhh i TFA nie dostało żadnego oscara :/ Chyba że o czymś nie wiem.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.