Forum

Byłem na dubbingu

dzisiaj 12x

W IMAX na dubbingu na 10:00

I:
- Sokół jest nazwany trupem, a nie złomem.
- T-17 jest pominięty w dialogach
- Najgorzej wypada Fin - w sensie głosu i samego dubbingu
- C-3PO mówi Chwała matrycy

Ale potwierdzam dubbing jest OK. Nie razi i miło się całkiem to ogląda i słucha tego.

A w sb z starymi wyjadaczami uderzamy w Katowicach, będzie się działo!

Tylko Otas nie chce z nami iść

Re: Byłem

To tylko pozazdrościć
Jak już siebie przekonałam do pójścia (wyjazdu) do kina, moja "osoba towarzysząca" nie może pójść
Dlaczego? Bo potrzebowała(by) się zamienić z `koleżanką` na zmiany - która to `koleżanka` się nie zamieni, "BO NIE" (czyli typowe BBF).
Po prostu

Re: Byłem

Marcin Dorociński jako Kylo Ren jest genialny.

No i Franciszek Pieczka jako Lor San Tekka, jakby kto nie wiedział

Re: Byłem

Dorociński podkłada głos? Teraz to jestem zaintrygowana.

Dubbing

A wierność tłumaczenia jak wygląda?

Re: Byłem

Dubbing jest słaby

Głoś Finna wcale nie pasuje.
Lepsze napisy

Re: Byłem

Nieprawda bo jest dobry. Nie jest rewelacyjny to fakt. Ale jest OK. Byłem 2x i spokojnie pójdę w przyszłym tyg 3x na dubbing.

Re: Byłem

Jak są napisy słyszysz prawdziwy głos bohaterów to jest w tym bezcenne. A nie jakieś podrabiańce

Re: Byłem

Weź pod uwagę, że nie wszyscy mogą zrozumieć kwestie, więc skazani są na dubbing. Inna sprawa to jakość tłumaczenia (Bartosz Wierzbięda rules!!!) i dobór aktorów dubbingujących.
Poza tym zgadzam się w zupełności - napisy są lepsze.

Re: Byłem

Jeśli poszedłeś na napisy w 3D to bardzo ci współczuje.

Re: Byłem

pamiętam jak Kapitan Ameryka 2 był tylko w 3D w polsce i do dzisiaj oczy mnie bolą po tych napisach ^^

Re: Byłem

Dlaczgo ? Oczy nie bolą jeśli to masz na myśli.

Re: Byłem

A rozumiesz co to jest dubbing ?

LOL

Po dubbingu

Powiem tylko tyle, dość intrygujące przeżycie. Film ma kilka takich miejsc, że zwyczajnie szczęka opada.

Ogólnie dubbing jest spoko jeśli chodzi o dobór aktorów. W większości przypadków przeciętnie, ani specjalnie dobrze, ani źle. Najlepiej wypada Maz, jest najbliższa oryginałowi. Chyba najsłabiej wypadł moim zdaniem Hux... Zwłaszcza podczas swojej przemowy. Mam wrażenie, że aktor dubbingowy zwyczajnie nie dawał rady.

Problemowo wypadł także Kylo Ren. Dorociński w tej roli jest... dużo poważniejszy, doroślejszy i za mało mazgajowaty. Przez to nie pasuje do postaci.

Natomiast tłumaczenie tu czasami są cuda na kiju. Owszem rozumiem, że musi być dostosowane do ruchów ust, ale miejscami nie wiem skąd się wzięły takie teksty jakie usłyszałem na ekranie. Za bardzo wsłuchałem się już w oryginał. Kurka, kurde... że co proszę?
Classified? Really?
- Tajna misja. No spoko.
to są jeszcze rzeczy zabawne. I taka stylizacja nawet może i ma sens. Choć moim zdaniem poszła za daleko. Ale to co mówi Poe gdy Ruch Oporu wylatuje na stację Starkiller - to coś co brzmi jak "Na koń"...
Najlepszy kwiatek to jednak jest przy Phasmie. Na pytanie Finna, co z nią zrobić Han odpowiada mniej więcej:
Is there a garbage chute... trash compactor?
- Trzy słowa. Zgniatarka do śmieci.
Na to Finn odpowiada po polsku
- Oldschool rządzi.
Powiem tak chętnie przesłucham ponownie tego jak wydadzą to na BD. Oldschool rządzi.

Oldschool rządzi indeed

Czy tylko ja mam często takie wrażenie, że kto inny pisze tekst tłumaczenia na napisy, a kto inny na dubbing?

Re: Oldschool rządzi indeed

To jest norma, która wynika z tego, że dubbing musi być przygotowany inaczej. Język angielski jest krótszy komunikatywnie niż polski. Wyrazy są krótsze, zdania są krótsze. A już przy amerykańskim także gramatyka uproszczona. Więc to co możesz zrobić w podpisach to tłumaczyć w miarę wiernie. W przypadku dubbingu musisz napisać czasem dialogi na nowo i to widać. To tłumaczenie w stylu Łozińskiego bardziej. A dodatkowy problem to czas. Więc najczęściej masz tłumaczenie z podpisów, które dostają ludzie od dubbingu i robią z niego miszmasz. W efekcie błędy w stylu Chwała Matrycy zostają, a pojawiają się nowe. Jeszcze jeden, który mi się przypomniał to kwestia 12-14 parseków. W oryginale Han mówi o 12 parsekach. W dubbingu jest mowa o wytyczeniu trasy 12-parsekowej... Poprawili film . Może myśleli, że to polski tłumacz się walnął .

ja to rozumiem

że zdania muszą być dopasowane do ruchu ust czy jak, ale właśnie... o "nowe" tłumaczenie mi chodzi. Często ostatnio odpalałem różne DVD i dla draki włączałem jednocześnie lektora i napisy. Kontekst zdania czasami był tak diametralnie różny od tego co autentycznie powiedzieli, że głowa mała.

Re: Po dubbingu

Też miałem nieprzyjemność być na dubbingu - niestety nie miałem wyboru (chciałem 7-letniemu bratankowi pokazać Star Warsy, więc napisy odpadały), bo sam bym się nie skazywał na coś takiego.

Może to kwestia tego, że o dubbingu mam od dawna niezmiennie jak najgorsze zdanie, ale nie ująłbym tego "ani specjalnie dobrze, ani źle". Było źle, tragicznie, uszy krwawiły, itd. Han Solo totalnie mi nie podszedł - najlepsza postać tego filmu traci na dubbingu 50% od zajebistości, a na 1. miejsce wskakuje Chewie.

W każdym razie, oprócz tego co już wymieniłeś, dodałbym "On my command" Phasma`y - przetłumaczone jako "Uwaga pluton"... Czy naprawdę nie dało się wstawić tam "Na mój rozkaz"? Ruch ust by się nie zgadzał?

|-o-|

Powiedzieć "Byłem na dubbingu" to tak jakby rzec "Jestem alkoholikiem", albo "Mam HIVA", albo "Mój ojciec jest Papieżem". W sensie nie ma się do czego przyznawać, a wręcz należy ten fakt skrzętnie ukrywać.

Re: |-o-|

Byłem na dubbingu już 3x

|-o-|

To już wiem. Niestety nie znalazłem jeszcze na to lekarstwa

A żeby nie było spamienia. Swoją przygodę zacząłem od TPM z dubbingiem. Jako dziecko miałem głęboko gdzieś, czy dubbing trzyma się oryginalnej treści i na ile dennie to brzmi. Jak mówi JORUUS, chodziło o dobrą zabawę.
Potem był lektor IV-VI jeszcze na VHS`ach. Potem napisy w kinie na AotC i RotS. Na dubbing TFA się nie wybieram i nigdy raczej nie wybiorę. SW traktuję zbyt poważnie (w pewnej mierze zazdroszczę JORUUSowi wewnętrznego dziecka). W głównej mierze właśnie dubbing/lektor/napisy zależy od świadomości pewnego, nieszczęsnego "oldschoolu" (sic! srly?!), to jest specyfiki danego uniwersum. Tak np. będąc fanem Simpsonów w wersji oryginalnej, ich dubbing niezbyt poważam. Ale gdybym nigdy prędzej nie widział Simpsonów, pewnie dobrze bym się bawił.

A jeśli chodzi ogólnie o oglądanie filmów, to tylko napisy. Najlepiej to napisy w oryginalnej wersji językowej (żeby się wspomóc), bo tłumaczenie napisów to też niekiedy chała.

Re: |-o-|

Kurczę ja nie pamiętam czy na TPM byłem z napisami czy z dubbingiem. A też zaczynałem od tego epizodu swoja przygodę z SW. 7.X.99 na 17:30 czwartek...

Na AOTC byłem tylko raz z tego co pamiętam na 00:01 w Gliwicach w Bajce.

ROTS był więcej bo na pewno 00:01 w Kato w Heliosie z śląskimi fanami, na pewno było wyjście z SŚFSW, byłem potem 1-2x jeszcze (raz na pewno, czy dwa to nie wiem) i Z Kylem Katarnem zamykaliśmy w cinema city punkt 44 Kato ostatnim seansem e3 jaki był w promieniu 50 km

Potem byłem jeszcze z Lordem toda i Januszem na TCW to był chyba 2011 [?]

I na TPM 3D w Wro z LSem, Chewie, Lordem todą, Zaxiem, Burzolem, Nestorm, Rusisem. Wtedy się strasznie chopy ożarli

A TFA to już masakra ...dzisiaj byłem 14x

Re: Byłem na dubbingu

Właśnie! Więc nie przegapiłem, tylko nie ma T-17 w wersji dubbingowanej!
(z dzieckiem byłem, lecz się nie wstydzę)

Byłem na Dubbingu

Ja byłem tylko jeden raz w kinie. Do tego musiałem wybrać wersję dubbingowaną bo wersji z napisami nie było. Po obejrzeniu odgrzewanego kotleta jaki fanom zaserwował Bob Iger nie mam ochoty nawet na obejrzenie wersji oryginalnej. Napisy oraz oryginalne głosy aktorów raczej nie zmienią mojej opinii o nowym epizodzie. Jednak zawiodłem się.

Re: Byłem na Dubbingu

Przykro mi. A sam się zastanawiam czy w czwartek nie skoczyć 15x

Byłem też

Byłem na Dubbingu i napisach. Dubbing nie jest zły, ale nie jest też dobry. Najgorzej wypadł chyba Han, a najlepiej Kylo. Polecam iść na napisy

Re: Byłem na dubbingu

Znaczy generalnie powiedzmy, film jest słaby z dubbingiem lub bez. A krytyczna recenzja Lorda Barta usunięta pewnie przez Disneya aby nie psuł sprzedaży. Spokojnie można obejrzeć film w domu. W fotel wciska może 5 minut (widziane w trailerach) a fabuła leży 1/10.

pozdrawiam

Re: Byłem na dubbingu

Szanuj zdrowie. Masz jedno

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.