Forum

Strażnicy Galaktyki 2

Warto by założyć temat o 2 części Za rok ale cóż, na pewno coś się zbierze w międzyczasie Np. to, że Kurt Russel zagra ojca Star-Lorda. I że nie będzie Infinity Stones.

http://www.filmweb.pl/news/%22Stra%C5%BCnicy+Galaktyki+2%22+bez+wa%C5%BCnego+elementu+kinowego+uniwersum+Marvela-118733


I to, że trailer ma być podobno przed Dr. Strange I w ogóle

...

Owszem Urthona Hego, warto

To chyba najbardziej oczekiwany przeze mnie film w 2017r. Oczywiście poza EVIII

Re: Strażnicy Galaktyki 2

Zapowiada się rewelacyjny film, no i duet Russel & Stallone znów razem na ekranie.

Re: Strażnicy Galaktyki 2

Ale , że ojciec Star Lorda to [spoiler] planeta[spoiler] to się nie spodziewałam :|

Re: Strażnicy Galaktyki 2

I to jest genialny pomysł. W dodatku zagra go Kurt Russell... No rewelacja!

Re: Strażnicy Galaktyki 2

brzmi bardzo odjechanie - podoba mi się

Potworek

Re: Potworek

Groot.

PIERWSZY TRAILER

Pojawił się pierwszy trailer:

https://www.facebook.com/jgunn/videos/10153696463461157/

Wygląda świetnie.

Re: PIERWSZY TRAILER

Re: PIERWSZY TRAILER

Co to ma kurna być??? co trailer słaby nie podoba mi się... kurna przytulanie Draxa i Quilla to koszmarna scena no nie tego oczekiwałem...

plakat??? czarnobiały??? nie no błagam to jakiś żart

Re: PIERWSZY TRAILER

Plakat jest klimatyczny, nie wiem co do niego masz.

A scena przytulania jajcarska. Przypominam, że pierwsza cześć też taka była.

Re: PIERWSZY TRAILER

Mi się nie podoba to że jest czarnobiały... a sam plakat wygląda jak zdjęcie z planu tylko przerobiony na plakat...


no dla mnie nie... i wiem że była ale istnieje umiar... poza tym wolałbym że Drax nie był tępym osiłkiem który się rozkleja... ehhh

Re: PIERWSZY TRAILER

No jak taki piękny plakat może się nie podobać, no jak...

Szopowaty rządzi. Idę obowiązkowo [2]

Re: PIERWSZY TRAILER

Plakat rewelka, chcę na ścianę
Trailer także - ile dobra muzyka jest w stanie dać klimatu. Jest podjarka

Re: PIERWSZY TRAILER

Plakat zarąbisty - można? Można!

Zwiastunów nawet nie muszę oglądać - Rocket Raccoon rządzi, idę!

Rewelacja!

Ale super! Jest na co czekać

Żaden trailer, po co kłamiesz :(

Sneak peek. Przecież nawet w opisie jest, że trailer wkrótce ...

TRAILER

Re: TRAILER

Świetny!!!

Nic tylko czekać do wakacji

Re: TRAILER

YYYYYY chyba do kwietnia w wakacje może już nie być

Re: TRAILER

Kurczę, faktycznie

No to miło, bardzo miło

Re: TRAILER

No byś przegapił chociaż i tak pewnie bym przypomniał chociaż we wakacje to przecież Spidey chociaż dziwne że ogólnie premiera w kwietniu a w tym pierwszym klipie pisali lato 2017 no ale mniejsza z tym

w rzeczy samej

Re: TRAILER

HermionaRey napisał:

No byś przegapił

w tym pierwszym klipie pisali lato 2017

-----------------------
Jestem w kinie kilka razy w tygodniu i znam połowę aktualnego repertuaru z godzinami seansów włącznie na pamięć Także to jest bardzo mało prawdopodobne


To wyjaśnia dlaczego cały czas myślałem o terminie wakacyjnym

Re: TRAILER

Ano to zwracam ci honor

no tak

Re: TRAILER

OMG cudny <3 Groot <3 czekam <3

Re: TRAILER

Fajny zwiastun, tylko szkoda, że nie pokazali Russella albo Stallone`a.

Re: TRAILER

Chciałbyś już wszystko w drugim trailerze miałbyś drugiego BvS xdd

Re: TRAILER

Przecież zdradzili największy sekret Star lorda. To bardzo duży spoiler.

Re: TRAILER

No wiem

Re: TRAILER

To będzie ciekawy rok jak chodzi o filmy rozrywkowe - duża konkurencja.

Re: TRAILER

Ten też obfituje w wiele ciekawych premier, inna sprawa że połowa tych filmów to średniaki lub dobre tylko do jednorazowego oglądania.
Zobaczymy jak będzie w przyszłym roku

Re: TRAILER

Zgadzam się, ale należy zwrócić uwagę że poziom filmów rozrywkowych stale rośnie i te średniaki, to kiedyś by były hity czy wręcz wydarzenia. Publiczność jest coraz bardziej wybredna i bardzo dobrze.

Re: TRAILER

Hehe, cóż to ja też mogę powiedzieć że się zgadzam

Dlatego z nadzieją wyczekuję premier kolejnych filmów

Re: TRAILER

Dokładnie! To jest rozrywka... Nie lubięjak ktoś idzie na film i nastawia się na hit oscarowy a potem hejtuje... To rozrywka... Kino ma bawić oczywiście też czasem uczyć wiadomo... Już jednej osobie powiedziałem że jak się nie lubi rozrywki... To tak jakby nie lubić głównej atrakcji w wesołym miasteczku... Albo się idzie dla
przyjemności albo po to żeby hejtować


ja najbardziej czekam na SW VIII
chyba jednak jeśli chodzi o przyszły rok a potem Wonder Woman na 5 dni przed moimi urodzinami i jeszcze Assassin`s Creed potem GOTG 2

Polska premiera przesunięta o tydzień pózniej!

http://moviesroom.pl/z-ostatniej-chwili/filmy/10330-straznicy-galaktyki-vol-2-polska-data-premiery-przesunieta

Pierwotnie film miał mieć premierę 28 kwietnia w Polsce. A będzie 5 maja

Re: Polska premiera przesunięta o tydzień pózniej!

No i dobrze, przynajmniej będzie już po długim weekendzie.

Re: Polska premiera przesunięta o tydzień pózniej!

niedobrze, bo jest Pyrkon i możnaby było pójść grupą.

Re: Polska premiera przesunięta o tydzień pózniej!

Skoro tak, to faktycznie słabo, ale może załapiecie się na prapremierę, choć raczej marne szanse - patrząc po tym jak ostatnio te prapremiery organizują.

Ja wolę mieć wolne od premier filmów w długie weekendy bo przynajmniej mogę się załapać na prowadzenie wycieczek
Stąd ta informacja mnie cieszy

Czekam

na ten film mocno!

nie czekam

na ten film.

Nowy obrazek promocyjny

i concept art członka Nova Corps z pierwszej części.

https://www.comicbookmovie.com/guardians_of_the_galaxy/vol_2/star-lord-gamora-drax-rocket-baby-groot-assemble-on-a148509


i fragment jednego z utworów z soundtracka autorstwa Tylera Batesa:

https://twitter.com/Collider/status/824296844348059648/video/1

Spot Tv

Wygląd Ego

Re: Wygląd Ego

To nie jest Ego. Ego to wielka żywa planeta z twarzą.

Re: Wygląd Ego

W komiksach owszem. W filmie może zmieniać postać.

Nowy plakat

a na nim mały Groot.

http://i.imgur.com/3bMGADO.jpg

Zdjęcie Ego

Re: Zdjęcie Ego

No, wreszcie.

Russell, czyli wiadomo - full epa.

Re: Strażnicy Galaktyki 2

Nowy zwiastun:

https://www.youtube.com/watch?v=TTZ7-LlEVok

Wygląda świetnie.

Re: Strażnicy Galaktyki 2

Kiedy w końcu dadzą Ego w pełnej krasie

Re: Strażnicy Galaktyki 2

...chyba dziś w pracy będę słuchać Rumours

Widziałam...

i jestem zadowolona W moim odczuciu nie przebija pierwszej części, ale ciężko by było bo to co wtedy było nowe i świeże teraz jest powieleniem schematu. Film jest bardzo ładny wizualnie, dużo się dzieje, humor jest (momentami na granicy przerysowania), fabuła - no cóż... chociaż końcówka była świetna.

To jest ten dzień :D

Dzisiaj maraton w IMAX

Tak sobie uświadomiłem że ostatnio widziałem jedynkę w kinie, czyli 3 lata temu, tylko jeden raz.
W dodatku byłem wówczas na seansie z dziadkiem, a on już nie nadążał za napisami więc byliśmy na dubbingu, a 3D tylko w MasterImage.

Także nawet jedynka będzie dzisiaj dla mnie prawie jak nowa - bo dawno nie widziałem, no i w IMAX 3D/napisy czyli po prostu perfekcyjnie, bo w jedynej słusznej wersji


A zaraz po tym dwójka, też w jedynej słusznej wersji

Ostatecznie idę z dwoma kumplami - siedzimy w 10 rzędzie na miejscach od 17 do 19, czyli idealnie na środku ekranu. Ja oczywiście na miejscu 18 (bardziej na środku się nie da, może w rzędzie 9 - ciężko to stwierdzić) jako główny koordynator wypadu i póki co (dzisiaj dopiero mi kasę zwracają) jedyny właściciel biletów

No nic, byle wytrzymać do 22:00

Re: To jest ten dzień :D

Qel Asim napisał:
Ostatecznie idę z dwoma kumplami (...) jako główny koordynator wypadu
-----------------------

Heh, to tak samo jak ja.

Z tymże ja idę jutro na 14.00.

Mam nadzieję, że film będzie równie dobry jak pierwsza część.

Re: To jest ten dzień :D

Lubsok napisał:

Mam nadzieję, że film będzie równie dobry jak pierwsza część.

-----------------------

No to widzisz, są sprawy w których się zgadzamy co do joty

Też mam taką nadzieję, że będzie równie dobry lub lepszy od jedynki
Niemniej będę zadowolony jeśli będzie chociaż w 3/4 tak dobry jak jedynka

Byłem

I tak w IMAX wygląda to świetnie, jest sporo scen pod IMAX czyli jest więcej obrazu. Obraz i 3D oraz dźwięk są na bardzo wysokim poziomie.

Sam film jest nieco słabszy od jedynki. Trochę siedzi fabularnie. Jest trochę przegagowany i nieco za bardzo ckliwy, a miejscami to jednak nie humor który do mnie przemawia. Ale dalej to są SG. początek spoilera I mają powrócić koniec spoilera.

Największy minus to ten przydupas Yondu wygląda jak Ogórtheogór XD ale miałem z tego bekę.

Dobra jest scena jak Groot początek spoilera szuka płetwy koniec spoilera

Jedynka dla mnie była 9/10
Dwójka jest 7/10 (nawet może 6,5)

Re: Byłem

Z taśmą klejącą też było dobre

Re: Byłem

Trzeba nosic tasme z soba XD Po weekendzie sobie muszę kupic i nosic w plecaku

Re: Byłem

Hmm... 7/10, dobra to taki spadek jest do zaakceptowania

Zresztą sam już wkrótce się przekonam

Re: Byłem

Bo fabuła jakaś taka lekko słabsza.

Cóż

Oglądałem tylko jeden trailer chyba i żadnych spotów więc można powiedzieć, że na świeżo, nie wiedziałem nic o fabule.

Ogólnie rzecz biorąc film trzyma poziom 1 części. Sporo humoru, trochę powagi, stare piosenki itp. Muzyka Tylera Batesa dobra, niezłe efekty specjalne, Russel i Stallone też wypadli nieźle (chociaż SS miał krótką rolę [w tym w scence po napisach] to mam nadzieję, że jeszcze go zobaczymy, bo spodobała mi się jego rola). Yondu też miał więcej do roboty ;p Ekipa SG jak w poprzedniej części, chociaż jakby bardziej skupiono się na Draxie.

No i a propos scenek po napisach, rzeczywiście jest pięć i wszystkie puścili

A propos napisów to w pewnym momencie przestałem czytać, bo niezbyt pokrywało się z tym co mówią (zwłaszcza rozmowa Rocketa z Taser-Face`em w napisach byłą przetłumaczona no powiedzmy średnio )

Re: Cóż

Tasak-Man! WTF?

Re: Cóż

Oj zobaczymy Sylwestra w końcu grał początek spoilera Starhawka, członka strażników galaktyki w komiksie o ile dobrze pamiętam, no i potwierdziła się teoria, że Stan Lee to Watcher
koniec spoilera

Snoop Dogg

Rewelacja, ten film nie udaje górnolotnych pierdoł, jak pompatycznie, nudne flaki z olejem Avengers, jest dokładnie tym czym ma być, czyli odjazdowy rollercoaster, w wesołym miasteczku. Taki filmowy Pimp Snoop Dogg z blantem w ustach pędzący starym Cadillaciem na wypasie rzucający ciętymi rymami, z rozkręconym głośno na maxa stereo. Jeśli chodzi o gagi jest znacznie lepiej niż w pierwszej części, co ja mówię tu komicznymi tekstami strzelają jak z karabinu maszynowego niczym w gangsterskim filmie. Nawet mały Groot tanecznym krokiem robi rzeż niewiniątek nic nie tracąc względem starego siebie, a nawet zyskując. Oprawa graficzna i scenografia też ma swój landrynkowy urok podobnie jak w pierwszej części choć z większym rozmachem. Pościgi również wgniatają w fotel nie pozwalając oderwać wzroku od ekranu, jednym słowem rozpierducha.

Wiadomo, że w tego typu filmach fabuła nie jest mocną stroną, ale tu nie o to chodzi, tu jest czysty niczym nie skażony fun, a fabułą kto by się nią przejmował, choć w tym przypadku nie jest wcale taka zła lol.

Tradycyjnie warto czekać do końca napisów, oj się dzieje lol.

Byłem

Na maratonie obu części w IMAX.

Jestem zadowolony i "uhahany", o to chodziło

Póki co tyle na razie, no może jednak dodam jeszcze że jedynka jest mocniejsza pod względem fabularnym, ale to nie problem

WE ARE GROOT

UWAGA SPOILERY!

Rewelacyjny film, podobnie jak jedynka. Niektórzy powiedzą, że przegięty, ale kurde, ja takich rzeczy oczekuję po Strażnikach Galaktyki. Dwójka to jedynka podwyższona o jakieś 200%.
Drax i Rocket ponownie kradną wszystkie sceny w których się pojawiają. Nowi bohaterowie również są świetni - Ego (nie tylko miał twarz jako planeta, ale nawet komiksowe macki ), czy Taserface (tutaj muszę pochwalić polskich tłumaczy - Tasak Man, bezcenne xD). Fajnie też, że rozwinęli postać Kraglina, Yondu (szkoda, że umarł, ale scena z jego śmiercią i pogrzebem bardzo wzruszająca jak na film komiksowy) i w ogóle kulturę Łowców. Szkoda natomiast, że Stallone`a było tak mało, ale mam nadzieję, że jego postać wróci w trójce w większej roli.
Żarty to takie pół na pół. Naśmiewanie się z Tasaka, czy akcja z Pac-Manem bardzo dobre, ale żartowanie w pewnych momentach o członkach to przegięcie. xP
Muzyka tak samo genialna jak w pierwszej części, z tą piosenką na czele:

https://www.youtube.com/watch?v=dONiZwsebVs



Cameo Stana Lee (x2), Kaczora Howarda i Hoffa (x2) - miód.

Zdecydowanie czołówka MCU.

Re: WE ARE GROOT

Mam nadzieję, że dla kolegów był to równie przyjemny seans.

Re: WE ARE GROOT

Można było iść inną ścieżką niż oklepany motyw ojca. Tutaj przez to fabuła jest nudna jak flaki z olejem. Do tego dochodzi wątek miłosny aspirujący o podium w kategoriach zakochani jak Annie i Padme. Ciekawy wątek Łowców. Humor też taki dolnolotny, coś jak pierdzące zwierzątko w TPM na JJ`a podczas Racera...

Shedao ma po cześci w swoim poście poniżej rację.

Dla mnie jest miejscami jarmarcznie - kolorowo, głośno, zabawnie ale bez treści, tanio. Co kto lubi XD

Re: WE ARE GROOT

Więc piszesz, że spodobała ci się postać mająca niemal nieskończoną siłę, nieskończenie wręcz stara, pogardliwie traktująca niemal wszystko poza sobą, która nie cofnie się przed niczym aby zdobyć swój cel, posiadająca własną planetę i macki?
.
.
.
.
.
.
Cóż, wygląda na to, że właśnie nieświadomie polubiłeś alter ego Abeloth .

ja

osobiście oglądając ten film miałem mieszane uczucia, ze wskazaniem na negatywne.

Gdyby nie kilka brutalnych scen, powiedziałbym że jest to film dla dwunastolatków. O ile pierwsza część - jak i większość MCU - to filmy uniwersalne, które spodobać się mogą niezależnie od wieku, tak GotG sprawił na mnie wrażenie filmu nakierowanego na wczesnych nastolatków. Czułem, że to nie film dla mnie, nie ja jestem jego targetem.

Natężenie humoru w tym filmie przekroczyło stan krytyczny i wybiło w kosmos. Dla mnie to jest komedia - i to nienajlepsza, bo żarty o penisach, kupie i seksie, że tak powiem, niespecjalnie mnie bawiły. Pierwsze 20 minut filmu wręcz skręcałem się z zażenowania, gdybym oglądał ten film na kompie to już bym go wyłączył. Potem się poprawiło - niemniej wciąż, daleko GotG do miana dobrego filmu. Co dla mnie jest mega rozczarowujące, bo jedynka bardzo mi się podobała. I teraz się zastanawiam: czy to ja się przez te 3 lata tak zmieniłem, czy ten film rzeczywiście jest tak słabszy? Szczerze przyznam, że boję się robić rewatcha jedynki. Mój odbiór MCU ogólnie od zeszłego roku jest chłodniejszy, zaczęło się od Civil War który też oceniłem niżej niż większość.

Każda scena choćby aspirująca do bycia dramatyczną, podniosłą, czy w jakkolwiek sposób budzącą inne uczucia niż rozbawienie jest natychmiastowo komentowana jakimś hehe prześmiesznym panczlajnem, coś w stylu: bohater wygłasza podniosłą mowę, ale ups na koniec się spierdział xD Dokładnie czegoś takiego w filmie nie było, ale chyba rozumiecie o co mi chodzi. Widz musi być non stop rozbawiony, i jak tylko pojawia się zagrożenie że tak nie będzie, któryś z bohaterów musi zrobić coś prześmiesznego żeby uratować sytuację.

Ciekawe kiedy w końcu ludziom się to przeje? Jak widać po box offisie i recenzjach - jeszcze nie teraz, ale trzymam kciuki.

Ode mnie film dostał 5/10, bo były momenty kiedy się uśmiechnąłem, bo kreacja świata jest bardzo dobra, bo w tym festynie żenady są świetne chwile. Ale to tylko chwile. A oczekiwania miałem duże. To kolejny uszyty na miarę idealny blockbuster do światowych multipleksów, z wszystkimi jego wadami i częścią zalet. Ja już mam tego dość.

Re: ja

Przypomniałem sobie jedynkę przed dwójką - i niestety dwójka jest słabsza. Widziałem już 2x SotG v2 w kinie i tak naprawdę w 2ce swoję robi sentyment i dobre wrazenie/ odbiór jedynki. Gdyby dla mnie dwójka była jedynką to by nie było tak rożowo XD

Re: ja

Też przeszedłem się dziś drugi raz. Jak dla mnie chyba jednak ta część jest lepsza od jedynki. Ileż tu jest odważnych i szalonych pomysłów. I pomyśleć, że za ten film i za bezpieczne i nudne TFA odpowiada ten sam Disney.

Feige >>>>> Kennedy

PS. Chrzanić malkontentów!

Re: ja

Ona mocno bazuje na jedynce. To co zostało stworzone w jedynce - fabuła, wprowadzenie, postacie - tutaj w dwójce są eksploatowane w śmieszkowaty sposób. Dwójka gdyby była jedynką to byłoby bardz oźle XD

Re: ja

Dzięki Ci Shedao za twoją opinię, bo już zaczynałem myśleć, ze to ze mna jest coś nie tak. Żarty w filmie są żenujące i prostackie, główni bohaterowie są tak po prawdzie zbędni dla filmu, muzyka nie błyszczy tak jak w jedynce, budżet i CGI az wylewają się z ekranu... Poszedłem na ten film bez oczekiwań, a i tak się srogo zawiodłem.
Chyba jedyny wątek, który oceniam całkowicie na plus i dla niego mógłbym obejrzec film drugi raz to historia Yondu

Re: ja

żarty o seksie były tylko w jednej scenie i pasował do sytuacja, sam zaś film jest dla osób obeznanych z kultura lat 80 tych, wychowanych na niej, oraz m.in dla fanów komiksów którzy wyłapią różne nawiązania.

Re: ja

darth sheldon hiszpański inkwi napisał:
[...]sam zaś film jest dla osób obeznanych z kultura lat 80 tych[...]
-----------------------


XD

Re: ja

Co xD? Taka jest prawda. Akurat GotG zarówno jedynka jak i dwójka mocno do kultury lat 80 nawiązuje. Idealny przykład to David Hasselhoff. Obecne 12 latki do których podobno ten film jest skierowany nawet nie wiedzą kto to jest. Albo Knight Rider. Myślisz, że ktoś poza dorosłymi ludźmi to zna? To samo z piosenkami z lat 60 i 70. Tak, już widzę, jak obecne dzieci ich słuchają...

To tylko parę przykładów, znalazło by się znacznie więcej. Więc stwierdzenie że to jest film dla osób obeznanych z kulturą lat 80 jest jak najbardziej słuszne.

Re: ja

Shedao Shai napisał:

Każda scena choćby aspirująca do bycia dramatyczną, podniosłą, czy w jakkolwiek sposób budzącą inne uczucia niż rozbawienie jest natychmiastowo komentowana jakimś hehe prześmiesznym panczlajnem, coś w stylu: bohater wygłasza podniosłą mowę, ale ups na koniec się spierdział xD Dokładnie czegoś takiego w filmie nie było, ale chyba rozumiecie o co mi chodzi. Widz musi być non stop rozbawiony, i jak tylko pojawia się zagrożenie że tak nie będzie, któryś z bohaterów musi zrobić coś prześmiesznego żeby uratować sytuację.

Ciekawe kiedy w końcu ludziom się to przeje? Jak widać po box offisie i recenzjach - jeszcze nie teraz, ale trzymam kciuki.


-----------------------

Podpisuję się pod tym obiema rękami, bo czy widz musi być non stop uchachany nawet idąc na komedię? Mam dużą odporność na absurdalny humor, ale jedno zdanie mnie po prostu zniesmaczyło początek spoilera "Zabiję cię, bo zabiłeś moją matkę i zniszczyłeś mojego walkmana" koniec spoilera To już dla mnie przekracza pewną granicę zwłaszcza w kontekście uczuć, którymi Peter darzył matkę.

Re: ja

Dla mnie już jedynka GotG - bo przecież dwa, trzy autentycznie zabawne teksty Rocketa, i malutki tañczący Grootek wiosny nie uczynią - reprezentowała dno dna.
Wychodzi mi na to, że Dwójka będzie miała podwójne dno. 😄

Re: ja

Ma początek spoilera być 3ka koniec spoilera

Re: ja

Idź się wspaniałym Atakiem Klonów i tekstami o piasku. xDDD

Re: ja

A co Ci sie w jedynce nie podobało? I jaki film marvela jest według Ciebie najlepszy?

Re: ja

Filmy Marvela to luźna rozrywka, bajki, zupełnie tak jak SW. Jeśli ktoś idzie na GotG i liczy na ambitne kino o skomplikowanej fabule, to jest z nim coś nie tak. Byłem akurat dziś na GotG, no i co mogę powiedzieć? Film był zwyczajnie fajny, nie oczekiwałem od niego nic szczególnego, poszedłem nastawiony na prosty, rozrywkowy seans i się nie zawiodłem. Humor był głupi, a opowieść do bólu prosta, ale co z tego? Nie oczekiwałem oscarowego dzieła, tylko bajki. Trochę dla dorosłych, ale nadal bajki.

Re: ja

Chyba jednak przegiąłeś;p SW to kino rozrywkowe, fakt, ale żeby je porównywać do takiego GotG?;p
SW serwuje dosyć poważne problemy w stosunkowo lekkiej i "zjadliwej" dla masowego widza formie, GotG to TYLKO i WYŁĄCZNIE rozrywka/rozwałka bez jakiegokolwiek myślenia;p No ale czego oczekiwać po filmie w którym gadający szop strzela z karabinu maszynowego stojąc na ramieniu żywego drzewa?;p Świetnie pokazuje to cytowane przez Rayenę: początek spoilera "Zabiję cię, bo zabiłeś moją matkę i zniszczyłeś mojego walkmana" koniec spoilera

Re: ja

Ręce precz od gadającego szopa!

Re: ja

A to nie początek spoilera bóbr koniec spoilera przypadkiem

Re: ja

Ty chyba początek spoilera bobra koniec spoilera nie widziałeś.

Re: ja

Ale widziałem początek spoilera nutrię koniec spoilera i początek spoilera nutrią on nie jest koniec spoilera, mnie pod początek spoilera bobra koniec spoilera podchodzi, tylko ma dziwnypoczątek spoilera ogon koniec spoilera.

a Ego mówil że to początek spoilera małpa z kranem koniec spoilera XD A Mantis że to początek spoilera piesek koniec spoilera więc trudno powiedzieć.

Re: ja

Zjadłem kiedyś początek spoilera nutrię koniec spoilera Mam nadzieję, że nie była Strażnikiem

Re: ja

Chyba sobie tutaj wrogów narobiłeś XD

Re: ja

Dlaczego? Komuś zginęła

Re: ja

To twoja subiektywna opinia Dla mnie przesłanie (jeśli w ogóle takowe jest) w filmach SW to nic specjalnego. Ot, nieszczególnie skomplikowana bajka, pokazująca w lekkiej formie starcie "zła" z "dobrem". Nieco poważniejszych treści można już prędzej szukać w EU, choć i też nie do końca. Nie zmienia to oczywiście faktu, że kocham tę bajkę. Ale nie jest dla mnie kinem ambitnym w żadnym stopniu.

Może jednak odrobinę źle napisałem tego posta. Jasne, GotG to nie jest dokładnie to samo co GW, miałem na myśli raczej ogólnie Marvela, DC i szeroko pojęte filmy typowo rozrywkowe. GotG nie wymaga myślenia i, jak sam piszesz, czego oczekiwać po filmie z szopem strzelającym z karabinu? Skomplikowanej historii? Raczej nie.

Dlatego właśnie nie pojmuję bulwersacji wielu osób (nie tylko tu, rzecz jasna) tym, że film jest prostu, banalny, może i głupawy. No jest. Taki miał przecież być. W czym problem?

Re: ja

-To twoja subiektywna opinia

Hmmmm, to chyba pleonazm xD

Re: ja

To że film jest rozrywkowy nie znaczy że trzeba gadać o początek spoilera klocach i penisach koniec spoilera. Wiem że ten humor ma swoich wielbicieli. co jednak nie zmiania faktu że poziom jego jest taki jest...

Re: ja

Oczywiście, że poziom humoru jest niski, ale ja go przecież nie bronię. Kino rozrywkowe to bardzo szerokie pojęcie i akurat ten film był skrajnie prosty i nieskomplikowany, więc taki też był poziom żartów.

Re: ja

To jest niski czy prosty i nieskomplikowany, bo to nie jest tożsame.

Re: ja

Gdyby było o k`tasach to poziom byłby wysoki, bo k`tasy to z nieba lecą!

Re: ja

Nie zapominaj, że nie byle jakie, tylko z Dathomiry !

Re: ja

Masz u mnie piwo !!

Re: ja

Pieprzenie i tyle. SW nie serwuje aż takich poważnych problemów. Ale wiadomo, SW takie super i w ogóle a reszta to słabe blockbustery. A te komiksy Marvela takie głupie. To jest wspaniały świat z ogromną mitologią. A że wy krytykujecie bez nawet większego zaznajomienia się z tym? Cóż, typowe dla fanów SW. Dużo fandomów to po prostu rak, ale SW naprawdę w tej kwestii jest niedoścignionym liderem. xP

Re: ja

Filmy spod znaku MCU to produkcje dla 12-latków w krótkich spodenkach i ciąg tekstów typu: "jeśli tylko uwierzysz w siebie, to dasz radę!". Nie wiem, jak dorosły człowiek może to oglądać i czerpać z tego jakąkolwiek radość. Ja się po prostu żenuję.

Re: ja

Ciekawe... Czyli jednak oglądasz te filmy? W takim razie po co skoro nie są dla Ciebie? No, chyba, że jednak nie oglądasz, ale wtedy jak wspomniałem wyżej krytykujesz coś o czym nawet nie masz pojęcia.

Re: ja

Zdarza mi się obejrzeć, raz z ciekawości, czy coś się zmieniło, ostatnio X-Menów, bo Polskę "pokazali". Wcześniej Avengersów 2, bo takie zamieszanie w box office film zrobił, że chciałem sprawdzić - to była kompletna katastrofa. Na przestrzeni ostatnich lat również sukcesywnie się przewijał tu jakiś Kapitan Ameryka, inni X-Meni, Iron Man. Tego dziadostwa pojawia się tyle, że pewnie to nie jest duży procent, ale tacy Avengersi, 2x X-Men, Kapitan Ameryka, 2x Iron Man wystarczą, żeby wyrobić sobie jakąś opinię.

Dużo lepiej jest jeśli chodzi o DC, Mroczny Rycerz Nolana to ofc rewelka, pozostałe dwie części od niego też znośne, ale np. BvS całkiem przypadło mi do gustu.

Re: ja

Taaaa, antyczny konflikt tragiczny jest taki młodzieżowy;p I rzeczywiście nie ma kompletnie żadnej różnicy między np. bohaterami walczącymi przeciwko sobie w SW jak Kenobi i Anakin a tym co wyprawia się w Civil War;p Gdzie na dobrą sprawę wielki konflikt bohaterów spłycono do przyjacielskiego sparingu na lotnisku;p
Oczywiście nie całe MCU jest AŻ tak złe pod tym względem jak GotG, ale gdzie tam im do SW;p Już prędzej X-menów można by porównywać lub nawet DC;p

Re: ja

Po prostu MCU celuje w taki target. Komiksowe światy i filmy potrafią być wielokrotnie bardziej złożone od filmowych Star wars- vide TDK, Watchmen. Większość ludzi chce jednak głównie zabawy bez wielkiej domieszki intelektualnej, więc MCU się sprzedaje. Co do otoczki antycznej tragedia w Star wars, owszem występuje, ale nie przesadzałbym z tym. Przez dziwnie szybką przemianę Anakina człowiek tego nie dostrzega. No i jednak Star wars przeciętny widz ogląda w takim samym kontekście co MCU. Wybuchy, bajerki, fajne walki, a dyskusje na temat sytuacji politycznej, psychologii postaci to nisza dla największych fanów.

Re: ja

Przede wszystkim SW nie są infantylne. Dla ludzi w każdym wieku, o różnych predyspozycjach intelektualnych - czy jesteś po zawodówce, czy jesteś doktorem nauk (znam takich, którzy są fanami, a jeden to nawet chyba udziela się na Bastionie).

Zaś oglądanie MCU to jak puszczenie bajki dla 10-latka, cała filozofia tych filmów sprowadza się do tekstów rzędu: "uwierz w siebie".

Re: ja

Ja tam znam doktorantów którzy oglądają MCU.Nawet się udzielają na Bastionie. Nawet więcej niż jeden. Nawet ich aktywność naukowa jest z tym związana. I co teras? :<

Re: ja

Nie są infantylne, ale są proste konstrukcyjnie. Główna oś konfliktu opiera się na antagonizmie dwóch skrajnie innych organizacji w konwencji wyciągniętej z klasycznej baśni.


Jeżeli filmy Marvela sprowadzają się do wiary w siebie, to star wars ma równie prostą maksymę.

"Nie kieruj się w życiu nienawiścią, gniewem. Szanuj wszystko co żyje".

Re: ja

Wygląda na to, że najnowszy GotG "uczy" iż początek spoilera zniszczenie przedmiotu mającego wartość sentymentalną, czyli walkmana, powoduje taką samą traumę jak zamordowanie matki.😱 koniec spoilera
Taa, bardzo życiowo kształcące. Że takie głupie, płytkie i z żałosnym "humorem" syfy osiągają zawrotny sukces, to jest tragedia. I będą robić takiej kloaki artystycznej więcej. 😱

Re: ja

Princess Fantaghiro napisał:
Że takie głupie, płytkie i z żałosnym "humorem" syfy osiągają zawrotny sukces, to jest tragedia. I będą robić takiej kloaki artystycznej więcej. 😱
-----------------------

Nom, też nie rozumiem jak TFA odniosło taki sukces.

Natomiast kwestii z walkmanem litościwie nie skomentuję, bo nie masz pojęcia o czym piszesz.

Re: ja

Czyli już nie tylko Bastion Shedł na psy XD

Re: ja

Mily napisał:
Przez dziwnie szybką przemianę Anakina człowiek tego nie dostrzega.
-----------------------

Dziwnie szybka przemiana Anakina wynika stąd, że ROTS jest filmem niedokończonym i zmontowanym na kolanie w ostatniej chwili. W flimie przeplatają się 2 zupełnie odrębne motywacje Anakina, ratowanie żony VS chęć powstrzymania "kumpli" z Zakonu przed przewrotem plus Anakinowe parcie do władzy. Lucas do końca nie mógł się zdecydować, w którą stronę pójść. Oryginalny pomysł z powoli pojawiającym się przekonaniem Anakina o tym, że walczy po niewłaściwej stronie ("uwiedzenie przez ciemną stronę") podobno nie dał się przedstawić wiarygodnie na ekranie, więc Lucas zdecydował sie na motyw ratowania Padme ("desperacja"). Ogromna liczba dokrętek i przemontowywanie filmu "do za pięć dwunasta" sprawiło że historia nie trzyma się kupy i widać w niej sceny z odrzuconej wersji ("z mojego punktu widzenia to Jedi są źli", "moje nowe imperium", etc ). Takie jest źródło tego co ostatecznie zobaczyliśmy na ekranie, czyli tą dziwnie szybką przemianę Anakina w V.

Re: ja

Oczywiście że trzyma się kupy. Psychologicznie, jak najbardziej. Anakin straumatyzowany przeżyciami po wojnie klonów, zzerany lękami o utratę kolejnych bardzo ważnych dla niego osób, zalicza regres psychiczny, typowy dla małych, czy wręcz malutkich dzieci. Typu "mamusia w tym momencie nie chce dać tego czy tamtego, badż nie pozwala dziecku na to, znaczy mama jest "bebe". Choć np. pół godziny temu dziecko tuliło się do mamy i mówiło "mamo, kocham cię. Anakin wg mnie zaliczył na Mustafar taki regres, był świadkiem jak Windu zdecydował się zabić drogą mu osobę, czyli Palpatine, za to że odkrył iż jest Sithem. I dodać do tego wcześniejsze zlecenie mu w sposób pokrętny i niejawny szpiegowanie kogoś kogo ten uważał za bezinteresownego, szczerego przyjaciela, stąd te gadki szmatki typu :"Jedi są zli".
Ja wiem, że lubi się Żordża deprecjonować ale...

Re: ja

-W flimie przeplatają się 2 zupełnie odrębne motywacje Anakina

Ej, ale skąd pomysł że ludzkie działania mają tylko jedną, wyraźną motywację, a nie miks różnych czynników?
(kolejny temat do kontynuowania w innym wątku)

Re: ja

Nie trzyma się kupy. No, ale tworzył George, więc super, co nie? Ludzie którzy jarają się Anakinem mnie rozwalają. xD

Re: ja

Skarbie, ja Dżordża bardzo lubię i szanuję, mimo, że robię sobie z niego czasem różne podśmiechujki. Gdyby wziąć pod uwagę "całokształt" fikcyjnej postaci Anakina, to cała ta jego wolta jest jak najbardziej zrozumiała, jedyne co mnie dziwi, to dlaczego nie kopnął Kenobiego w dupę wcześniej i nie rzucił tego całego drewnianego Zakonu w cholerę, poszukując pracy w tzw "sektorze prywatnym".

Ale język filmu to zupełnie inna sprawa, ma swoje wymagania "formalne" i "gramatyczne", film musi mieć strukturę i wewnętrzną spójność. Lucas tego ROTS nie zapewnił, bo kończył film w wielkim pośpiechu i pod GIGANTYCZNĄ presją oczekiwań. Zmontował po prostu co miał pod ręką, wątek buntu przeciwko zakonowi został wycięty, przetrwał tylko w kilku kwestiach, które GL zignorował bo nie było czasu ich poprawiać, a aż tak bardzo nie psują filmu (co najwyżej wywołują uniesienie brwi). "Z mojego punktu widzenia to Jedi są źli!" w tym momencie cała sala zadaje sobie pytanie "o czym on mówi?" a wytłumaczenie jest proste, jest to logiczna konsekwencja wyciętego wątku, w którym Anakin dochodzi do wniosku, że to Jedi stali za wojennym spiskiem. Wątek źle wyszedł na ekranie, nie było czasu żeby to wszystko odpowiednio przedstawić, więc GL powiedział OLAĆ TO i wrzucił o wiele prostszy do pokazania motyw ratowania Padme.

Re: ja

Anakin to fajny bohater, mimo że trochę "ofiara losu" A Princess jest zakręcona na jego punkcie, co zrobisz!

Re: ja

Ale film upraszcza rzeczywistość na rzecz sprawności narracyjnej

Re: ja

Proszę Cię, co Ty opowiadasz? Wycięty wątek wypadł REWELACYJNIE. Ale jak mówisz, przez niego wątek buntu byłby (zbyt) logiczny i konsekwentny. A Anakin nie jest postacią zachowującą się logicznie i konsekwentnie. Już Vader OT taki był, więc błędem byłoby by, gdyby Lucas starał się wywrzeć wrażenie jakby w głowie Skyguya było cokolwiek innego niż chaos.

Re: ja

Post w którym dorosły mężczyzna, jest zrównywany dosłownie do psychologii malutkiego dziecka. Low quality bait. Ile można się na to jeszcze łapać? Cała bytność Princessy sprowadza się do tego, że w ogóle ktoś jej jeszcze odpisuje. Przestańcie to zauważycie, że nagle nie ma żadnego problemu.

Post miesiąca, a nawet roku

Nie w sensie, że jakiś wybitny, ale zawarta jest w nim jest wskazówka, której zastosowanie przez każdego make Bastion great again.

RedValdez, Lubsok i reszta - ogarnijcie się.

Re: Post miesiąca, a nawet roku

Pokaż mi w którym miejscu cokolwiek złego napisałem w tym wątku. Uprzedzę poszukiwania, kompletnie nic

Re: Post miesiąca, a nawet roku

Mily napisał:
Cała bytność Princessy (...)

Re: Post miesiąca, a nawet roku

Zdaję sobie sprawę, że jeżeli skończy się karmić trolla to się uspokoi. Ograniczyłem swoje wybiegi do minimum, nie będę nabijał wskaźnika atencyjności

Re: ja

Tak, wiem że MCU to z założenia filmy lekkie i przyjemne (znacznie bardziej niż X-Men, Batman czy SW) i z jasno określonym targetem. Mój problem polega jedynie na zestawianiu GotG z SW bo to mimo wszystko zupełnie inny poziom;p
Całkowicie zgadzam się że komiksowe światy potrafią być bardziej złożone czy poważne od SW, no ale chyba zgodzimy się że akurat komentowanych tutaj GotG to nie dotyczy?;p

Re: ja

Guaridiani to po prostu wzorcowo sprzedany produkt Marvela, który wypełnił niszę na filmy kosmiczne-

Do tego uatrakcyjnili go retro otoczką jak ost żywcem wyrwane z lat 70. Poza tym film ma niestety parę głupich, żenujących zabiegów jak choćby wpisanie się w paru momentach w żenujące humorystycznie wstawki, które są pewnym kanonem w kontekście całego MCU.

Re: ja

GotG2 jeszcze nie widziałem, więc o humorze w tym filmie nie mogę się wypowiadać, ale humor w pozostałych filmach MCU niczym sie nie różni od humoru w ep7. Finn z tym małym robotem, Poe do Rena "You talk firts, I talk first?" zaraz po śmierci przyjaciela Poe`a, Finn do Phasmy... każdy żart sprawiał, że wykręcałem się w fotelu z zażenowania. Tylko Han z Chewiem dali radę. EP7 prezentuje poziom Marvelów z tą różnicą, że Marvele z założenia, od pierwszego filmu MCU, takie są. Dlatego ludzie tego oczekują. Jar Jar Abrams żeby przypodobać się popcorniarzom do swojego potworka dorzucił marvelowski humor tam, gdzie go byc nie powinno. Stąd tym bardziej śmieszy mnie ostra krytyka Marvela, kiedy mamy powszechnie uznawaną z "dobre kino" abominację w postaci ep7 xD

Re: ja

-zaraz po śmierci przyjaciela Poe`a

O, jest już wersja reżyserska?
Bo w kinowej czegoś takiego nie było.

Re: ja

Eh może i nie przyjaciel, oglądałem film zaraz po premierze i nigdy więcej. Powaga sytuacji wciąż zostaje zniszczona przez blockbusterowskie luzactwo. Cała wioska została dopiero co wyrżnięta.

Re: ja

Yep, gdyby powiedział "pilot Rebelii umiera, ale się nie poddaje", to byłoby to równie blockbusterowe luzactwo.

Jestem zadowolony

Świetna zabawa i nie zawiodłem się.
Jest większy rozmach i więcej humoru. Humor nie zawsze trafiony, ale żenady nie było (jak dla mnie).
Kawałek Mr. Blue Sky (Electric Light Orchestra)
https://youtu.be/rjnd7880pYs?t=8
i dobre 3D, już na starcie ustawiło mnie pozytywnie do filmu i nawet jak były słabsze momenty, to szybko o nich zapominałem bo dobrze się bawiłem.
W pierwszym filmie najlepszy był "szopowaty", tym razem jest inaczej (szkoda), bo to Drax robił za komedianta, zresztą całkiem skutecznie.

Nie lubię jak, pokazują Ziemię. Wiem, że to (chyba) jest potrzebne, ale nie dla mnie
Lubię jak eksplorują kosmos i nie zahaczają o naszą planetę. Będzie mi ciężko oglądać "Strażników" ratujących Nowy Jork, albo np. Paryż.
Cieszy mnie osobiście fakt, iż to kolejny dobry film 3D od Marvela - coś się w końcu zmieniło - idealnie nie jest, ale miałem dużo frajdy i już robię miejsce na półce, bo film na pewno zakupię.
Tak trzymać!

Re: Jestem zadowolony

Podobnie jak w przypadku wydania Blu-ray pierwszej części, na płycie 3D dodano rozszerzone sceny IMAX w sporej części filmu i efekt jest znakomity, bo obraz wypełnia cały ekran:
https://i0.wp.com/media2.slashfilm.com/slashfilm/wp/wp-content/images/guardians-of-the-galaxy-vol-2-imax.jpg

https://youtu.be/A9A3yTEdja0?t=26

Więc jak ktoś nie lubi zmiennego AR, to ma wersję 2D (panoramiczną), a jak chcemy max to najlepsza będzie wersja 3D, którą również można przełączyć w tryb 2D jeżeli nasz odtwarzacz lub TV posiada taką opcję.
Brawo. Szkoda, że inne filmy nie dają nam wyboru.

Koszulki GotG, czyli czemu tylko Groot i Rocket

Chciałem sobie kupić na wyjście na Guardiansów odpowiednią koszulkę, a dokładniej z Gamorą - jako, że to moja ulubiona postać ze Strażników, a wiedziałem, że w niektórych sklepach wykorzystują modę na Marvela.
Okazało się jednak, że w Polsce można dostać prawie wyłącznie koszulki z Grootem lub Rocketem, a z innymi postaciami się w zasadzie nie znajdzie. Z wyjątkiem jednej z Croppa ze wszystkimi postaciami z drużyny.
I zastanawia mnie, dlaczego tak jest. Czy chodzi o to, że Szop z Grootem są łatwiejsi do wygenerowania bo komputerowi, czy z powodu mody na nich? A jeśli to drugie, to czemu akurat oni? Owszem, lubię bardzo Rocketa a Groot potrafi być zabawny, no ale Gamora lepsza.

Ale jak poszukałem po necie to okazało się, że u nas to nic w porównaniu z idiotyzmami u Jankesów, mianowicie 3 lata temu Wallmart sprzedawał bluzę z postaciami Star-Lorda, Draxa, Rocketa i Groota. Na pytanie, a gdzie Gamora dział PR odpowiedział... że to bluza dla chłopaków, a chłopak bluzy z kobietą przecież nie kupi.

No i się zaczęło Afera, bojkoty, oburzone komentarze na profilu Wallmarta na fejsie, moda na hasztagi #wheresgamora, #gamoramissing i inne...
To się nazywa dostać pałę do dzienniczka z PR-u



A na marginesie - Strażnicy 2 podobali mi się, nawet bardzo!

...

Strażnicy Galaktyki vol. 2


Widziałem tylko dwa razy, ale w IMAX 3D.

Za pierwszym razem w ramach maratonu obu części, za drugim razem w przedostatnim dniu wyświetlania w salach IMAX.


Strona wizualna utrzymała poziom pierwszej części i go przebiła. Na prawdę super to wyszło, a IMAX tylko uwypuklił tę jakość. Humor też rewelacja, interakcje między bohaterami również.

Gorzej z fabułą. Tutaj jednak wrażenie jest niejednoznaczne. Podczas maratonu obu części, odniosłem wrażenie że dwójka jest dużo, duuużo słabsza pod tym względem, a jednak gdy oglądałem jakieś 2 tygodnie później po raz drugi, to to wrażenie znikło. Także w konfrontacji z jedynką, pod względem fabularnym dwójka wypada słabiej, ale sama z siebie też jest spoko.
Zauważalna jest za to inna tendencja fabularna. Jedynka to jakaś konkretna historia, ratowanie wszechświata itp. to czuć. W dwójce niby też ratuje się wszechświat, ale to już tylko tak przy okazji, istotniejsze jest stwarzanie sytuacji do heheszkowania, niż tworzenie mrocznego klimatu który w jedynce był zauważalny.


Nie pozostaje mi nic innego jak czekać na kolejną odsłonę, inna sprawa że bardzo nie podoba mi się pomysł łączenia Strażników Galaktyki z Avengersami.


Ocena po drugim seansie

9/10

Re: ...

W Avengersach to chyba będzie wszystko połączone, jak by sam Darth Vader się pojawił to by mnie nie zdziwiło...

Re: ...

JORUUS napisał:
jak by sam Darth Vader się pojawił to by mnie nie zdziwiło
-----------------------
Noooooooooooooooo!!!!!!!!!

Powiem tak... natłok Avengersów w Avengersach jest zasadny, nawet Doktor Strange w miarę pasuje.

Niemniej od Strażników Galaktyki wara! Podobnie jak z postaciami z SW. O wpychaniu większej ilości Avengersów niż w Avengersach do filmu o jednym z nich nie pomnę.

Strażnicy Galaktyki 2

Sequele często są gorsze od swoich pierwowzorów(choć nie zawsze, są takie przewyższające oryginał), dlatego myślałem, że film będzie nieco słabszy od pierwszych Guardiansów.
A tu niespodzianka - film jest tak samo świetny jak jedynka, a nawet miejscami ją przewyższa!
Szkoda, że koszulki z samą Gamorą nie znalazłem, ale mam koniec końców koszulkę z całą ekipą
Od razu uprzedzę przed spoilerami!!!

Podstawowym plusem Strażników Galaktyki 2 jest to, że ten film jest bardziej skupiony konkretnych kwestiach niż poprzednik, do tego tych najbardziej interesujących - od samego początku poprzedniego filmu najbardziej interesowała mnie kwestia porwania samego Star-Lorda w kosmos. A tutaj nareszcie mamy wyjaśnione co i jak.
W dodatku podane w interesujący i pasujący, zabawny sposób - nie do wszystkich filmów Marvela humor pasuje, narzekałem na niego choćby w Strange`u. Tutaj jednak sprawdza się świetnie.

Strażnicy po raz kolejny pakują się w kabałę - tym razem zaczęło się od podpieprzenia ogniw z jednej planety, a kończy się na ojcu Star-Lorda. Szkoda tylko, że nie wzięto J-Sona a z ojca zrobiono Ego, bo w sumie wyszłoby na to samo - choć znając popierdzielone kosmiczne oblicze Marvela, mogło być gorzej W każdym razie, Star-Lord, Gamora i Drax muszą ogarnąć ojca, a Szop z Grootem i Yondu mają swoje problemy.

Właśnie - w poprzednim filmie najlepszymi postaciami byli Gamora i Rocket, fajni też byli Kolekcjoner i Ronan(przez wielu niesłusznie shejtowany, a przecież to taki kosmiczny narodowiec). Najgorsi z kolei byli Drax i Yondu.
Tutaj natomiast Gamora z Rocketem pozostają najlepsi, ale do najlepszych dochodzą też... Drax i Yondu! Skąd ta zmiana?
Drax ma kilka ciekawych kwestii, jak chamskie pociskanie Mantis (dwa nieogary w galaktyce XD) czy scena znana już z trailera.
Natomiast Yondu... ten facet przeszedł świetną zmianę! Z lidera najemników musi stać się mścicielem na swojej dawnej ekipie, do tego dochodzi jego tragiczna historia i świetne sceny z Rocketem! W tym filmie Yondu stał się świetny i szkoda, że spotkało go to co spotkało...

Pod względem żartów jest to film dla każdego, co zaobserwowałem po reakcjach widzów: sala kinowa się śmiała ze sceny z Pac-Manem podczas gdy ja nie widziałem nic ciekawego w niej, ja z kolei się śmiałem ze scenami z Gamorą i Mantis podczas gdy reszta sali kinowej milczała, a moje koleżanki rechotały się ze sceny rzekomo dramatycznej, w czasie której reszta sali kinowej milczała

Fabularnie dostałem to, co chciałem - w końcu tatuś Star-Lorda, który również był świetną postacią, jak i cała historia wokół niego. Tylko teraz nie wiem, o czym mogliby być trzeci Strażnicy. Za to pomysłów na inne kosmiczne filmy niż GotG znalazłoby się mnóstwo - ten film jest pełen nawiązań do innych wątków z komiksów: Watcherzy(ciekawe, czy Uatu też był wśród nich), Warlock, pierwotna ekipa Guardiansów, nawet Ego w oryginalnej postaci.

Jest i kilka minusów, mało, ale jednak:
-Ego zamiast J-Sona jako ojca Star-Lorda - pisałem wyżej
-sceny po napisach, aż pięć. I spytam: a właściwie po cholerę? Tylko jedna była zabawna i godna uwagi (ta ze Stallonem i jego ekipą), reszta nic nie wnosiła. No dobra - wielu marvelowców by powiedziało, że scena z maszyną do stworzenia Adama Warlocka jest istotna, ale ja tam Warlocka nie lubię więc mi to wisi
-parę scen, jak wykrzywiające się mordy Yondu i Szopa


Ale film tak czy siak świetny, do tego z fajnym soundtrackiem - moje ulubione kawałki z niego na chwilę obecną to "The Chain" Fleetwood Mac i "Mr Blue Sky".
Powiem więcej - jak na razie to dla mnie drugi najlepszy film roku, zaraz za Johnem Wickiem 2! Na osiem obejrzanych, więc wynik wysoki. Zobaczymy co przyniesie reszta roku.

Re: Strażnicy Galaktyki 2

Vergesso napisał:
Watcherzy(ciekawe, czy Uatu też był wśród nich)
-----------------------

Nie był. Prawa do niego ma Fox.

Re: Strażnicy Galaktyki 2

A czytałem ploty, wedlug których Uatu i Stan Lee to ma być ta sama osoba Tak czt siak, najbardziej interesuje mnie kwestia praw do Kingpina: czy podzielone między Marvel/Disney i Sony, czy tylko to pierwsze ma prawa

Zardu

Teledysk do Guardians Inferno:

https://www.youtube.com/watch?v=3MMMe1drnZY

Genialne.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.