Forum

Spadek po HoloNecie

Dawno nie zaglądałem na fora gwiezdnowojenne, mimo że moja pierwsza styczność z nimi miała miejsce w 2003-4 roku.. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć... Co się właściwie stało? Jak to możliwe że wówczas średnio popularny Bastion dziś w zasadzie kwitnie i tętni życiem, a HoloNet i ICO padło?

Przy okazji pytanie - jest ktoś ze starej gwardii Holo? Może nawet jeszcze ze starego forum SWG? Chętnie bym odnowił kontakty po tych nastu latach .

...

Jak to się stało że średnio popularny Facebook dziś tętni życiem a nasza klasa padła?

Re: ...

Akurat Fejsbuś z tego co się orientuję NK wygryzł baaaaardzo szybko...

wiem

że pare osób z ICO tu zagląda: Rif, Lorjenjo, cwany-lis, kiedyś Baca... zresztą - jak ktoś to zobaczy to się pewnie wypowie

Co się stało - ciężko powiedzieć, ludzie z ICO się posypali to i serwis w końcu padł, wiem że jeszcze do niedawna Lorjenjo sam ciągnął ICO I pisał jakieś newsy, teraz domenę wykupił jakiś gość który stara się jak może, żeby nie wyglądało to na bloga jednej osoby - ale wygląda , szkoda tylko że zasoby starego ICO przepadły. No ale przynajmniej Holonet wciąż istnieje: http://holonet.pl/

Ludzie

Dokładnie, forum to ludzie. I nie tylko pracujący przy nim, ale i użytkownicy. Nie ma ludzi, to nie używane umiera. Jak wszystko przed tym, ale i po tym. C`est la vie.

Re: wiem

No właśnie - istnieje jako okręt-muzeum, spójrz na daty postów .
Shedao, Ty czasem tam też nie byłeś aktywny?
Byli Teren, Fistoel, Gilad, Scorpio007.. Choć to była raczej ekipa z SWG Forum.. Oni też tu czasem bywają?

Może biologia albo role społeczne ich pochłonęły, admin z tego co pamiętam miał te 13 lat temu trochę po 30-stce... A Mike to podobno legendarny kierowca Nissana G-TR. Heh, ludzie się zmieniają.

Re: wiem

Tak, też się tam swego czasu udzielałem

Re: Spadek po HoloNecie

Przy tej polityce Bastionu gdzie dyskusyjne i świeże tematycznie topiki przenosi się Tam Gdzie (prawie) Nikt Nie Zagląda w nadziei że zdechną śmiercią naturalną , rzeczywiście jest to dość zaskakujące...

Re: Spadek po HoloNecie

Ja tam absolutnie nic do Bastionu nie mam, wręcz przeciwnie - cenię ironię sporej części tutejszych wyjadaczy i "kadry zarządzającej". Holo z kolei stało się w pewnym momencie troszkę kółkiem wzajemnej adoracji - odszedłem stamtąd naprawdę dawno temu, a teraz jak tam wchodzę, okazuje się że podziałało może jeszcze ze dwa lata.

Zastanawia mnie tylko ten boom Bastionu. Monopol czy "szara masa" z Holo się tu przesiadła?

Re: Spadek po HoloNecie

Bastion, niczym Disney ma monopol na SW.

Re: Spadek po HoloNecie

Czyli tłum z Holo się tu przesiadł czy mieliście nagły napływ userów jak ogłosili nowe epizody?

Re: Spadek po HoloNecie

Ludzi z Holo za bardzo nie znam, więc nie wiem, czy tu się udzielają. Natomiast tak - w okolicach premiery TFA dołączyło mnóstwo nowych userów. Niestety większość to nieogarnięte dzieci, które mało co wiedzą o SW. Przy Rogue One i następnych filmach pewnie będzie podobnie.

Re: Spadek po HoloNecie

Nie jest to prawda do końca. Wielu "nowych" zarejestrowanych w okolicach szczytu inwazji marketingowej EVII to starzy wyjadacze i znawcy tematu. Prawdopodobnie "lurkerzy".

Re: Spadek po HoloNecie

Czynników jest pewnie wiele, ale myślę, że przeważa to, że Bastion jest zwykle pierwszą polskojęzyczną propozycją przy szukaniu czegoś na temat SW w wyszukiwarce. Oczywiście są osoby, które usłyszały od znajomych i tak dalej, ale wydaje mi się, że największe znaczenie ma tu najprostsza odpowiedź. Pojawiają się seriale (najpierw TCW, potem Rebelianci), nowe filmy - i choć ludzie odchodzą powoli od for, to siłą rzeczy zostało trochę osób chętnych sobie podyskutować i szukając takich miejsc zwykle trafiają na Bastion. Nawet jeśli znajdą inne stron, to siłą rzeczy ciągły ruch i ilość aktywnych tutaj użytkowników są bardziej przekonujące od for, na których prawie nic już się nie dzieje - więc dysproporcje tylko się powiększają. Nie śledzę na tyle uważnie, by porównywać wzrost zainteresowania, ale choć po filmach/zapowiedzi na pewno był największy boom, wcześniej też pojawiali się nowi - na przykład właśnie za sprawą seriali. Także raczej bardziej dynamiczny przyrost niż skok. Teraz jest akurat taki okres, że filmy wychodzą co roku, w Polsce pojawia się mnóstwo książek i komiksów, do tego nowy kanon może być nieco bardziej atrakcyjny dla młodszych/nowych fanów, na których nie ciąży bagaż całego EU i których nie zniechęci to, że nie znają jakichś starych pozycji. Nie umniejszając roli Holonetu wątpię, by wędrówka ludów z jakiejkolwiek innej strony wpłynęła na ruch na Bastionie w zauważalnej skali, zresztą coś takiego mogłoby mieć miejsce chyba tylko w sytuacji definitywnego zamknięcia jakiegoś forum. Ruch to przede wszystkim zupełnie nowe osoby, które nie mają w CV jeszcze żadnej fandomowej strony i trafiają tu szukając informacji czy miejsca do podzielenia się opiniami, teoriami, newsów.

Sam udzielam się tu dosyć wyrywkowo i nie czuję się jakoś bardziej przywiązany do Bastionu w porównaniu do innych stron, ale ostatecznie i tak zawsze zaglądam tutaj, bo wiem, że ciągle dzieje się coś nowego, jest szansa przeczytać coś ciekawego, nowi użytkownicy wnoszą nowe pomysły, mają tu jako taką gwarancję, że ktoś wejdzie z nimi w dyskusję. Tymczasem nawet gdy trafią na Holonet czy chociażby (nie ta skala, ale dla przykładu) forum Ossusa, widzą w rozpisce ostatnich postów daty sprzed miesięcy, czasem nawet kilkuletnie tematy i zwyczajnie omijają i idą dalej - ktoś, kto nie ma emocjonalnego związku z takim forum nie będzie tracił czasu na pisanie postów, na których być może nikt nawet nie przeczyta.

To trochę jak z Ossusem i Empirepedią. Niby obie strony istnieją, ale nawet gdy ktoś trafi na tę drugą, nie będzie się tam zatrzymywał na dłużej, czy to jako czytelnik, czy jako edytujący - bo to po prostu strona widmo, na której wytrwale siedzi dosłownie jedna osoba. I mniej informacji, i mniej chęci do inwestowania czasu w taki projekt, podczas gdy gdzie indziej pewne rzeczy są już od dawna gotowe. Łączna pula osób skłonnych do dyskusji na forach maleje, więc siłą rzeczy dąży do większych skupisk i jakiejkolwiek aktywności, bo w przypadku forum-widma wszelkie ewentualne zalety i przewagi po prostu przestają mieć jakiekolwiek znaczenie.

Re: Spadek po HoloNecie

ani jedno ani drugie.
Historycznie, pisałeś na Holo/ICO w 2003/2004. ICO sięga swoimi korzeniami końcówki lat 90. Szło siła rozpędu. W 2003/2004 Bastion zaś mierzył się z tym, czy jest stroną okresową powstałą na fali AOTC czy jest czymś więcej. Dopiero w 2003 Forum zostało zintegrowane z Bastionem, potrzebowaliśmy czasu by się rozruszać.
W 2005 przed "Zemstą" jeśli chodzi o statystyki odwiedzalności czy postów Bastion wyszedł na prowadzenie i to się utrzymało. Potem był marazm jeśli chodzi o SW, ludzie się wykruszyli i tu i tu. Ale tu szczęśliwie przychodzili nowi, także zainteresowani mocno TCW. A gdy ogłoszono nowe filmy, Bastion wciąż sobie żył, Holo/ICO raczej istniało, niż tętniło życiem. W okresie 2005-2012 każdy fan musiał się określić na nowo. Wielu się wykruszyło i tu i tam, niewielu migrowało. Ale Ci, którzy zostali tutaj potrafili wciągnąć w swoją pasję kolejne pokolenia, ot cała tajemnica. A potem faktycznie wraz z EVII przyszli nowi.

Re: Spadek po HoloNecie

Lord Sidious napisał:
Ale Ci, którzy zostali tutaj potrafili wciągnąć w swoją pasję kolejne pokolenia, ot cała tajemnica.

-----------------------

"Lubię to!"

Dlaczego ja?

Należy pamiętać, że większość fanów Star Wars nie odczuwa potrzeby pisania na forach. Gdy wpiszesz w Google "Star Wars" to wyświetli się Bastion - jako jedna z pierwszych pozycji. Odkąd pamiętam zaglądałem na Bastion ale bez rejestracji.

Zarejestrowałem się po premierze TFA z prostego powodu. Na Bastionie zaczęli dominować MALKONTENCI. Już rok wcześniej wiedzieli, że to będzie dno.

Wszyscy malkontenci - CHRZAŃCIE SIĘ.

Zaraz tam...

... "CHRZAŃCIE SIĘ".

Każda gentelistota ma swój punkt widzenia. A więc nie taki jak mój, czy waćpana HALa 9000 (nomen omen jak widać pasuje). I póki to nie wkracza "z buciorami w talerz", to należy uszanować albo odpuścić i zapomnieć. Jak wkracza, to niezależnie od konsekwencji, "lać po mordzie". Kiedyś tak było. Dziś "nie można urazić". Efekty widać, też za oknem.

A TFA podobało mi się. Nie jakoś super i głównie w 2D, ale zawsze. Jednak dla mnie "Nowa nadzieja" latem 1979 roku, w Kołobrzegu, z mamą, która mnie tam zaprowadziła, pozostanie zawsze w sercu na pierwszym miejscu. Mimo, że ponoć "Imperium kontratakuje" jest lepsze. Może, ale jednak...

Re: Zaraz tam...

Lorienjo to jak - "prać" czy jeszcze nie? Równowaga w przyrodzie musi być. Profesorku (przepraszam, że się tak wyrażę ale awatar...) jak coś to daj znać.

Re: Zaraz tam...

W 1979 to nie była "Nowa nadzieja". ~

Re: Spadek po HoloNecie

Jest jedna odpowiedź na monopol Bastionu... To spisek jest.

https://www.youtube.com/watch?v=e0MCuuePNQg

Re: Spadek po HoloNecie

Jak są dyskusyjne i świeże to pojawiają się w lateście;p Więc nie wiem o co Ci chodzi;p
A umiłowane przez Ciebie tematy w którym nikt nie pisał od kilku lat nie są dyskusyjne, a tym bardziej świeże ;p

Re: Spadek po HoloNecie

To tematy zawierające słowo-klucz "Anakin"

Re: Spadek po HoloNecie

Ale czy ktoś tu pisał o nim pod tym samym kątem psychologicznym co ja?

https://media4.giphy.com/media/1SwdlAt55Cikw/200_s.gif

A to jest chyba powiew świeżości

Re: Spadek po HoloNecie

Tak, Mihoo.

Re: Spadek po HoloNecie

O, to muszę sprawdzić co też kolega Mihoo miał do powiedzenia Dzięki.

Re: Spadek po HoloNecie

Czemu jakoś nigdy nie zauważyłem żeby w tamtych czasach Bastion był średnio popularny? Lata 2003-2005 to chyba właśnie był okres największej aktywności tego forum, a ICO już wtedy trochę dogorywało... Ale może pamięć mnie zawodzi

Re: Spadek po HoloNecie

Tak naprawdę to o popularności serwisu świadczą tylko liczby... ale czysto subiektywnie - wydaje mi się, że to Bastion zawsze był najpopularniejszy. Od kiedy tu zaglądam (czyli od jesieni 2000) - ta strona zawsze wyglądała najlepiej, dostarczała newsy najlepszej jakości, dawała najwięcej frajdy z czytania komentarzy i postów na forum.
Z tego co pamiętam, ICO wyglądało nie najgorzej - ale czytać się tego nie dało. Zajrzałem tam może ze 3 razy. Pozostałe strony to była albo czysta amatorszczyzna, albo kompletna nerdoza, gdzie z żenady czytelnik spadał z krzesła. Szkoda gadać.

Jak już mówiłem, nie mam dostępu do statystyk, ale mam wrażenie, że Bastion aktulanie przeżywa (lub przeżywał na przełomie 2015/16) trzecią falę inwazji nowych użytkowników. Co jest bardzo dobre - świeża krew jest absolutnie nieodzowna, stara ekipa jest kompletnie zdegenerowana Moim skromnym zdaniem, w aktualnej sytuacji biznesowej przed Bastionem rysuje się świetlana przyszłość, jeżeli tylko bossowie będą chcieli - i potrafili - to wykorzystać.

Re: Spadek po HoloNecie

Dokładnie. Bastion zawsze prezentował bardzo dobry poziom jeśli chodzi o newsy czy artykuły. Sam z niego korzystałem jako anonimowy czytelnik (dodajmy: czytelnik nie tylko newsów, artykułów czy recenzji, ale także co bardziej gorących w pewnych okresach tematów na forum dyskusyjnym) na lata przed założeniem w końcu bastionowego konta (w sumie nie wiem czemu założyłem je tak późno jeśli spojrzeć na to ile lat przed jego założeniem czytałem newsy na Bastionie ;p ).

Re: Spadek po HoloNecie

-Dokładnie. Bastion zawsze prezentował bardzo dobry poziom jeśli chodzi o newsy czy artykuły.

Ty weź najpierw zajrzyj do archiwum newsów, a dopiero potem produkuj takie kocopoły

http://www.star-wars.pl/News/1741,Puste_magazyny.html

Albo mój ulubieniec:

http://www.star-wars.pl/News/2184,Power_Of_The_Jedi.html

Re: Spadek po HoloNecie

Hahahahaha, niezła jazda, ale nic nie przebije tego:

http://star-wars.pl/News/20398,Okiem_sceptyka_3.html

Re: Spadek po HoloNecie

Ke? Przecież to bardzo rzetelna i dobra recenzja. Bart po prostu napisał jak to z TFA jest, bez ogródek i prosto z mostu. Szacun że mu się chciało każdą głupotę analizować, bo ja wyszłam z założenia że nie warto się aż tak rozdrabniać bo dla zachwyconych myszatą fanfikową herezką, wtórną, jarmarczną, śmieszną psychologicznie, płaską prostą i łopaciarską, wykładaną dużymi literami to i tak jak grochem o ścianę

Re: Spadek po HoloNecie

Dokładnie tak. ~

Re: Spadek po HoloNecie

Ale to nie są newsy z Bastionu, tylko jednej z tych małych stronek z których powstał Bastion.

Re: Spadek po HoloNecie

Cudowne Andaral to w ogóle był człowiek-mem.

Umówmy się: początki były ciężkie ale i też kultura wypowiedzi, ich ogólna jakość - byly niższe. Do tego m.in. piłem niedawno w swoim poście nt. gloryfikacji przeszłości. Co kiedyś było normalne - dziś by nie przeszło.

Re: Spadek po HoloNecie

Daj spokój, przecież to słodkie jest

Re: Spadek po HoloNecie

Z perspektywy czasu pamiętam dawny Bastion jako portal, gdzie zawsze był bardzo dobry poziom newsów i artykułów. ;P Wyjątki zawsze się zdarzają, ale w czasach newsu "Puste magazyny" jeszcze nie odwiedzałem Bastionu. Pisałem bardziej swoje odczucia i wspomnienia dotyczące czasu, w którym odwiedzałem Bastion kilka lat zanim założyłem konto. O czasach sprzed tych czasów się nie wypowiem, a linki przez Ciebie podane skomentuję milczeniem.

Re: Spadek po HoloNecie

- czasu, w którym odwiedzałem Bastion na kilka lat zanim założyłem na nim konto* miało być.
Dodam, coby nie było bezproduktywnego podwójnego posta, że koniec lat `90 XX wieku to wciąż raczkujący w Polsce świat Internetu. To może być swoistą hmm... obroną? Wytłumaczeniem? dla tekstów, które zostały podane powyżej.

...

Bastion jest wyjątkowy, bo ludzie którzy odkrywają ten portal pojawiają się bo szukają czegoś o SW, a dostają to o co im chodziło i dużo więcej, bo na tym portalu można porozmawiać dosłownie o wszystkim - nie tylko o SW... i to jest piękne

Re: ...

A tak sobie pomyślałem, że internet to nieskończenie przepastne miejsce, może byś sobie poszukał innego miejsca gdzie byś się bardziej odnalazł?

...

Ja pamiętam, że bodajże ICO wytworzyło się z Ord Mantell, jeszcze z czasów magicznych modemów 56k. Więc w sumie nawet długo pociągnęło.

Myślę, że to jest tak, że wszyscy dążą do przebywania tam gdzie inni są - ergo, jak jakieś forum zyska na popularności (bo ma np dobre pozycjonowanie w guglu), to reszta forów zacznie się przenosić na nie.

Ja pamiętam, że na holonecie się zrobił trochę kwas i były jakieś jazdy holo-Bastion. Ale to raczej dzieciaki obrzucały się gównem, a potem z tego wyrośli.
Chociażby ikoniczna postać Mike`a, pokazuje co tam się podziało - koleś, który pierwszy w polszy miał zbroje szturmowca (5zł zdjęcie hehe), podobno sprzedał wszystko bo mu żona kazała i `stał się dorosły` (tak słyszałem).

Trzeba mieć pewien rodzaj upośledzenia umysłowego jednak, żeby dalej żyć na forach SW. Dlatego wszyscy tu jesteśmy ;p

Re: ...

Tremayne napisał:

Trzeba mieć pewien rodzaj upośledzenia umysłowego jednak, żeby dalej żyć na forach SW. Dlatego wszyscy tu jesteśmy ;p

-----------------------


I nagle obecność wielu osób stała siętak bardzo usprawiedliwiona

...

Kontakt z SW w internecie zaczęłam właśnie z ICO i holonetem, który to był rok, już nie pomnę, ale na pewno dostęp do sieci nie był wtedy jeszcze dobrem podstawowym i powszechnym. Szukałam czegoś o SW bezczelnie wykorzystując komputer w uczelnianym laboratorium, starannie zacierając ślady, jako kamuflaż zawsze był pod ręką artykuł naukowy

Bastion znalazłam, ale nie wzbudził wtedy mojej sympatii... Strona wydawała się... Nie bardzo wiem o co chodziło, ale nie wpasowała się w moje osobiste snobistyczne gusta

Forum Bastionu odrzuciło mnie układem graficznym (drzewka!) i, niestety, dawno dawno temu treść wypowiedzi też mi się nie spodobała. Nie kojarzę dat, ale w tamtych czasach na holonecie wpisy typu "kto jest najsilniejszym jedi, piszcie..."
były bezlitośnie kasowane przez moderatorów z komentarzem, że "na tym forum wymaga się merytorycznych, uzasadnionych wypowiedzi...". Spotkało mnie to wielokrotnie, zanim mnie moderacja holonetu nie wyszkoliła...

Natomiast zapamiętany przeze mnie ówczesny Bastion (forum) wydawał się pełen krótkich, prostych, czasem beznadziejnych komentarzy, jakby przeczytanie więcej niż dwóch linijek było dla użytkowników ponad siły

Pamiętam, że upadek holonetu wspomogła poważna awaria, strona była bardzo długo niedostępna, wszystkie dane chyba zniknęły... A użytkownicy przenieśli się w inne miejsce, część znalazła Bastion. Moje konto też chyba pochodzi z tamtych czasów, strona i forum zaczęły powoli wyglądać coraz lepiej w moich oczach.

Po odzyskaniu sprawności technicznej holonet nie odzyskał już popularności, użytkownicy (mówię o sobie, za innych się nie wypowiadam ) zaczęli powoli wyrastać z SW i... jest jak jest. Ja sama zaglądam już tylko od czasu do czasu na Bastion żeby zobaczyć co słychać i jak się mają fani, którzy być może w czasach starego holonetu nie pojawili się jeszcze na świecie...

........

Czytam wasze posty, te wspominki, pozytywy, ochy i achy, i muszę - przepraszam - ale to muszę zapytać, bo w tej sytuacji tylko to mi przychodzi na myśl:

Jak to wszystko o czym piszecie jest możliwe, skoro Bastion już dawno ZSZEDŁ NA PSY???!

asdfg

Sam stałem się aktywny w internetowym fandomie Star Wars dopiero w 2007/2008 roku, kiedy HoloNet już był forum wyraźnie mniej aktywnym niż Bastion, więc większość z tego, o czym jest mowa, mnie ominęła. Słyszałem o awarii HoloNetu z 2003 roku, ale nie wiedziałem, że miała aż tak duży wpływ. Chociaż pomniejszych awarii potem bywało więcej, czego nie można powiedzieć o Bastionie.

Dobrze pamiętam za to, jak HoloNet nazywał sam siebie "elitarnym forum SW" i było to ostro moderowane, strasznie specyficzne kółko wzajemnej adoracji, w które ciężko było się wbić (chociaż ja to zrobiłem w bardzo charakterystyczny dla siebie sposób i dostałem bana do 2012 roku xD). Nie dziwota, że to upadło - Bastion w porównaniu z tym był dużo bardziej otwarty i jakościowy pod każdym względem (nie trzeba pisać filozoficznych wywodów w stylu FatBanthy żeby pisać ciekawie). No i cała sprawa HoloNet vs Bastion zapewne też trochę pogrążyła tamto forum.

...

Wspomnienia z Holo mam wspaniałe. Urzekło mnie swoją nerdozą, choć nie pamiętam, czy nawet się tam udzielałem.
A Bastion wraz z E VII to zszedł na psy do reszty.

...

Nawet nie pamiętam dokładnie kiedy wbiłem po raz pierwszy na Holo, ale to było chyba jakoś tuż przed premierą RotS w 2005 roku. Z jednej strony gadało się fajnie, z drugiej wyniosłem się stamtąd chyba po niecałym roku ze względu na wspominane już kółko wzajemnej adoracji

Jednak nie było tak, że od razu trafiłem na Bastion, bo regularnie zacząłem go odwiedzać jakoś dwa lata poźniej - a na poważnie zaczęło się dopiero przed premierą kinowego TCW. Długi czas nie mogłem się przekonać do tych cholernych drzewek

To proste

Bastion jest na górze w wyszukiwaniach w googlu, a nowym małpom nie chce się zaglądać w to co jest dalej (przy czym pisząc "małpa mam na myśli także siebie ).

jak już wspominamy

to ja przypominam, że istnieje jeszcze jedno polskie forum SW, a właściwie subforum - na TFNie. Większość pewnie o tym zapomniała, albo nawet nie wiedziała

http://boards.theforce.net/forums/poland.10482/

Pamiętam tą wojenkę Bastion vs ICO, zresztą sam w niej brałem jakiś czas udział, jak Trem ujął: Ale to raczej dzieciaki obrzucały się gównem, a potem z tego wyrośli.
Tak było

HOLONET

Trochę inaczej pamiętam relacje panujące na holonecie, jako uczestnik "kółka wzajemnej adoracji" byliśmy często wobec siebie złośliwi i czepialscy a niektóre dyskusje, zależnie od tematu przypominały dysputy obrażalskich pseudo-filozofów albo fanatycznych zwolenników Imperium mylących posty z esejami.

Ale piszę o latach 2005-2009 - to okres mojej największej aktywności, wcześniej, przed pierwszą awarią [atakiem hakerskim ?] w 2003 panowała bardziej rodzinna atmosfera. Lata płynęły i liczba aktywnych forumowiczów topniała, nowi regularnie piszący byli do policzenia, dosłownie na palcach jednej ręki - już wtedy sporadycznie udzielałem się na bastionie, chociaż nie do końca pasowała mi jarmarczna atmosfera i drzewka. Ale na bastionie panował ruch, miały miejsce dyskusje i czuć było ekscytację gwiezdnymi wojnami. Holonet był już bardziej kółkiem starych małżeństw aczkolwiek uwielbiałem tą kameralną atmosferę i długie posty-recenzje.

Wstyd się przyznać ale niejako sam przyczyniłem się do kasacji 90% zawartości forum kilka lat temu - będąc moderatorem regularnie kasowałem tematy i posty zakładane przez boty - w pewnym momencie było ich setki, przeżyliśmy jakaś plagę "chętnych i młodych Rosjanek szukających męża". Zwykły forumowicz tego nie widział, odkąd wprowadzono akceptację tematów przez moderatora, zakładanych przez nowego użytkownika. Mi natomiast w pewnych momencie uniemożliwiało to korzystanie z holo, byłem zmuszony przekopywać się przez dziesiątków tematów i postów botów czekających na akceptację - kasując je na potęgę, przypadkiem raz skasowałem kilkuletni temat o książkach, chcąc go odzyskać poprosiłem admina o pomoc, niestety próba "back-upu" skończyła się jakimś błędem i efektem końcowym jest stan obecny holonetu. Sam straciłem 3/4 postów i niemalże wszystkie moje mini-recenzje. To chyba ostatecznie pogrzebało moją chęć udzielania się jak i pozostałych - chociaż przy okazji Przebudzenia Mocy stara gwardia dała znać, że żyje i pamięta, pisząc o wrażeniach z filmu.

Moja opinia

Ja dołączyłem do Bastionu <6 lat temu. Dlaczego tu a nie gdzie indziej? Głównie dzięki reklamom w prasie. I to nie tylko w SWK - nawet Kaczor Donald Was reklamował O HoloNecie słyszałem tylko tutaj, o ISO nigdy nie słyszałem.

Re: Moja opinia

-początek spoilera Disney kupił Bastion w pakiecie od Lucasa koniec spoilera

Re: Moja opinia

Ale Disney zrobił to 2 lata temu a ja połączyłem dawniej. A reklamy w KD widywałem jeszcze dawniej. Także nie wiem do czego zmierzasz.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.