Forum

Rozszerzalność sequeli

Nie ma co się oszukiwać, patrząc na stare EU można stworzyć w uniwersum Star Wars niezliczone opowieści, bohaterów, statki, przedmioty, planety, itd. Thrawn jest postacią, która nie pojawiła się ani w OT ani w PT, a mimo to przyjęta została nadzwyczaj dobrze i jest pewnego rodzaju symbolem. Podobnie z Marą Jade, Darthem Banem czy Revanem.

Ja jednak najlepiej się czuję czytając książki, które w jakiś sposób rozwijają postacie znane nam z filmów. Przez te parę zdań wypowiedzianych przez Sidiousa na temat swego mistrza Dartha Plagueisa, czytało mi się powieść Luceno jeszcze lepiej. Mimo tego, że Aftermath warsztatowo jest książką niezbyt dobrą to moja ostateczna ocena była wyższa niz powinna być. Dlaczego? W końcu dowiedziałem się co działo się po Endorze, spotkałem osoby takie jak Wedge Antilles, parę wzmianek o Hanie, Lei czy Ackbarze. Niby pierdółki, niby fan service, ale trochę się na to nabieram.

Nie zrozumcie mnie źle. Nie chodzi o to, żeby zamknąć się w okresie TPM<->TFA. Obecnie powstaje bardzo dużo książek powiązanych mocno z filmami i tym okresem. Powiedziałbym nawet, że nie dostajemy w ogóle książek odseparowanych (tak jak w starym kanonie np. Trylogia Bane`a czy Revan). I chętnie bym przyjął parę takich pozycji.

Zmierzam jednak do tego, w jaki sposób TFA i kolejne części mogą rozszerzyć to uniwersum. Na siłę można zrobić multum książek ale nie o to chodzi. Parę słów Sidiousa o Plagueisie spowodowało, że powstała świetna książka i niezliczone dyskusje w internecie. Czy w TFA mamy coś takiego? Pierwsze co przychodzi do głowy - Snoke. Jego tożsamość i tajemnice pewnie zostaną ujawnione w 8 i 9 części, ale w zależności od tego na ile ciekawa będzie to postać można by rozwinąć jego postać w różnego rodzaju powieściach, komiksach. Ciekawa jest również Maz Kanata. Mam wrażenie, że do końca będzie postacią, o której nie będziemy wiedzieli wiele, co jest idealną okazją, żeby pokazać jej historię i przeszłość w książkach. Lor San Tekka? To samo. Historia klanu Ren? Początki Najwyższego Porządku? Część z tego na pewno będzie wyjaśniona w filmach, ale fajnie by było gdyby zostało jeszcze trochę miejsca na rozwinięcie tego w książkach.

Co z VIII i IX? Chciałbym, że te filmy na tyle rozszerzyły SW o nowe planety, postacie i w ogóle pomysły na fabułę, żeby otwarły się nowe możliwości. Moim marzeniem jest, żeby podczas pobytu na Ahch-to Rey z Lukiem pojawiły się jakieś nawiązania do starożytnych Jedi, kultur, itd. To by może w końcu pozwoliło twórcom zająć się tym tematem. Fajnie by było nawiązać w jakiś sposób do prequeli, w taki sposób, żeby pozwoliło to otworzyć jakieś nowe historie w tamtym okresie. W Legendach mamy bardzo mocno rozwinięty temat stylów walki mieczem świetlnym, strategii, itd. Fajnie by było gdyby Rey wymyśliła własny styl walki, wystarczyłoby, żeby Luke mimochodem wspomniał o tym, że istnieją jakieś style walki i to na nowo rozogniło by ten temat. Może jakaś krótka scena z holokronem jakiegoś starożytnego Jedi bądź Sitha. Takie smaczki chciałbym zobaczyć, a potem przeczytać już o nich dokładnie w książkach.

Co sądzicie? TFA wystarczająco rozwija uniwersum czy jest raczej płytkie i nic nie wnoszące? Czego oczekujecie od kolejnych części w tej materii i czy w ogóle ma to dla Was znaczenie?

...

Jak dla mnie TFA w odniesieniu do reszty jest ograniczające i to nawet bardzo.
Skoro Rey potknęła się o Sokoła Millenium na swoim podwórku to boje się że pokażą jak Kylo zapiernicza matce maskę Vadera z szuflady.

Re: ...

Maskę dziadka, to on już dawno zapierniczył. Teraz kolej na zaiwaninienie matce z szafy metalowego bikini.

Re: ...

Ahahaha, czułam że ktoś wyleci z bikini

Jako dziadkowy fan powinien jeszcze poszperać, może znajdzie warkoczyk i naszyjnik z jasporu. Potem jeszcze tylko odebrać Rey świetlówkę kuzynce (wraz z rączką ) i voila! Kolekcja full wypas że muszka nie siada

Re: ...

Może próbować handlu wymiennego - bikini za świetlówkę, może się Rey skusi, jak to kobieta. Kordi z Freemakerów prawie straciła głowę (dosłownie) dla sukienki po jego babci.

Re: ...

? W którym to było odcinku? Ja to muszę zobaczyć

Re: ...

Odcinek 9, scena w Muzeum Imperatora Palpatina na Naboo - jeden z najlepszych odcinków.

Re: Rozszerzalność sequeli

Ciekawy temat

Moim zdaniem TFA wprowadza sporo nowych tematów, które warto dalej pogłębić czy to w filmach czy w książkach. Większość z nich już sam wymieniłeś. Potencjał jest duży, pytanie tylko czy zostanie dobrze wykorzystany.

Ja dopiero po TFA zaczęłam się wciągać w książki i komiksy SW. Oczekuję od nich przede wszystkim pogłębienia wiedzy o już znanych postaciach, dzięki czemu lepiej można zrozumieć ich motywacje oraz postępowanie. Dobrze też jeśli dostajemy jakieś ciekawostki z zakresu kultury, polityki itp. wszystko, co pozwala bardziej wciągnąć się w ten świat. Pewnie też się łapię na sztuczki z fan service, ale jakoś mi to nie przeszkadza. Bardzo się cieszę, że to uniwersum wciąż żyje i fani w każdym wielu mogą w nim znaleźć coś dla siebie.

...

Po chwalebnym oczyszczeniu Expanded Universe z Yuuzhan Vongów i innego chłamu, Epizod VII przywrócił historię Odległej Gakaktyki na właściwe tory. Twórcy mają wolne pole do popisu, a kompletne oderwanie TFA od tego co wcześniej znaliśmy w SW, tylko zwiększa szansę na to że tym razem nikt do kanonu nie wciągnie już takiego dziadostwa jak wspomniani Vongowie.
Można zarzucać TFA że jest odtwórcze, ale choć schemat taki jak zawsze, to mamy multum spraw nie wyjaśnionych i domagających się rozwinięcia.

Także jestem dobrej myśli

Moim zdaniem...

TFA też wprowadza dużo świeżości np postacie... wywalenie EU moim zdaniem to dobry pomysł (biedny Seller) hehe a tak na poważnie... i jak wyżej zaznaczono Disney ma teraz duże pole do popisu. I epizodem VIII na pewno rozwinie wszystkie niejasne wprowadzone wątki SW TFA

czego oczekuję? klimatu przede wszystkim
nieco więcej oryginalności i rozwinięcia historii

Re: Rozszerzalność sequeli

Ciężko żeby TFA rozwijało Eu "wystarczająco", skoro twórcy nadal podchodzą do tego okresu ostrożnie - chociażby dlatego, żeby potem nie było tak jak z pierwszymi pozycjami ze skasowanego kanonu i ich nieścisłościami z kolejnymi Epizodami (Imperator w nowelizacji ANH, Anakin i Vader jako dwie różne postacie w Marvelach, inny wygląd Jabby tamże itd.).

A jeżeli chodzi o rozwijanie rzeczy, które w TFA były omówione/ pokazane tylko na chwilkę to już teraz masz rozwiniętą historię tego dlaczego Jakku wyglląda tak jak wygląda (Aftermath/ Lost Stars/ Battlefront) czy szersze ukazanie czym właściwie jest nowa Republika (Lost Stars/ Bloodlines).

No ale c`mon, nikt nie napisze ksiązki o Snoke`u przed Epizodem VIII. A pewnie i przed IX

Re: Rozszerzalność sequeli

SroQ napisał:
No ale c`mon, nikt nie napisze ksiązki o Snoke`u przed Epizodem VIII. A pewnie i przed IX
-----------------------

Pewnie taka książka nigdy nie powstanie, przynajmniej mam taką nadzieję

Re

Moim zdaniem nowy kanon ruszy z kopyta dopiero po premierze Epizodu 9*. Wtedy wszystkie zawiłości fabularne powinny zostać rozwiane, status quo ustalony i można zająć się uzupełnianiem luk. A dzięki Story Group mam nadzieję, że będzie to prowadzone w jakiś rozsądny sposób.

* Chyba, że w 8 pokażą na tyle dużo, że będzie już można rozwijać okres pomiędzy. Co wcale nie jest wykluczone.

TFA na pewno postawiło wiele pytań, otworzyło mnóstwo wątków, które aż się proszą o jakieś tło. Ale dopóki nie poznamy odpowiedzi, to ciężko dobudowywać historię w obawie przed "spoilerami" kluczowych rozwiązań (rodzice Rey/Snoke/rycerze Ren/Maz Kanata).

Fajnie jakby się w między czasie zajęto eksplorowaniem okresu prequeli. No ale może powoli i to się ruszy, nie można mieć wszystkiego. A w sumie budowanie historii "chronologicznie" (teraz pomiędzy ANH a TESB, potem dalsze) też ma (jakiś tam) sens. Chociaż chciałoby się czytać i wiedzieć więcej już natychmiast...

...

Jak słusznie przedmówcy zauważyli, na porządne rozwijanie kanonu trzeba będzie poczekać do zakończenia trylogii sequeli, oczywiście, takie tematy jak Snoke, albo rycerze Ren, muszą najpierw zostać opowiedziane w filmach, zanim trafią do książki czy komiksu.
Osobiście, kiedy przychodzi do rozwijania nowego kanonu przez sequele, to bardziej liczę na jakiegoś dobrego RPG-a, niż książki czy komiksy, na których trochę się zawiodłem i z którymi właściwie to już skończyłem.
A co do starego kanonu, trudno żeby na jego podstawie nie można było stworzyć w uniwersum SW niezliczone opowieści, postaci, planety itd, skoro istniał kilkadziesiąt lat , ale na serio, to ja się z przedmówcami zgodzę że to dobrze że go usunięto.

Rozszerzalność TFA

Przypomniało mi się, że założyłem taki temat przy okazji TFA. Jesteśmy po TLJ i można zweryfikować co z moich oczekiwań zostało spełnione.

Czy TLJ spełniło moje oczekiwania co do rozszerzalności historii w nim zawartej? Nie do końca.

Czy jest rozszerzalne? Całkiem całkiem.

Temat pradawnych Jedi nie został za bardzo pociągnięty. Sama obecność pradawnej świątyni Jedi daje możliwość rozwinięcia tego tematu w książkach bądź komiksach. Widzimy na ziemi symbol Pierwszego Jedi (czy coś w ten deseń) - można to pociągnąć dalej. Samo Ahch-To za czasów starożytnych Jedi może pojawić się w jakimś komiksie, może nawet w jakimś spinoffie.

Zamiast holokronów mamy księgi Jedi. Szczerze mówiąc nie widzę sensownego sposobu na to, żeby pociągnać ten temat. Były takie księgi i tyle. Na upartego dałoby się coś z tym zrobić, ale póki co nie fascynuje mnie ten temat.

Poza tym mamy sporo nowych rzeczy których się nie spodziewałem.

1. Force bond - coś co można rozwijać w uniwersum na milion sposobów. Uwielbiam tą koncepcję i jestem ciekawy użycia jej w innych pozycjach Nowego Kanonu.

2. Projekcja Mocy - podobnie jak Połączenie Mocy (czy jak to się tam nazywa) było już w EU. Ale cieszy mnie, że pojawiło się w końcu w Nowym Kanonie. Można na bazie tego stworzyć sporo ciekawych historii. Można nie lubić tej koncepcji, dla mnie jak najbardziej pasuje do tego uniwersum i czekam z niecierpliwością na więcej.

3. Legenda Luke`a Skywalkera - bardzo chciałbym zapowiedzi jakiejś książki po TLJ, w której dowiadujemy się jak historia o Luke`u na Crait przetacza się po całej galaktyce - jak Najwyższy Porządek próbuje uciszać tych co o tym mówią, jak kolejne osoby dołączają do Ruchu Oporu. Mogłoby to być w formie opowiadań w różnych zakątkach galaktyki, gdzie w różnej formie ta Legenda jest opowiadana i używana. Poza tym w dalekiej przyszłości widzę oczami wyobraźni młodych adeptów Mocy, którzy powtarzają sobie tą historię, jest motywacją dla nich.

4. Paliwo - kwestia paliwa w SW było nieporuszana w ogóle albo bardzo rzadko. Na bazie tego też można stworzyć ciekawe komiksowe bądź książkowe historie. Nie uważam, żeby pościg za pozbawionym paliwa statkiem był jakimś idealnym rozwiązaniem fabularny dla filmu, ale sama koncepcja problemów z paliwem jest dosyć ciekawa i chętnie zobaczyłbym to w komiksach. Wydaje mi się, że w formie komiksu sprawdzałoby się to świetnie.

5. DJ - obawiam się, że DJ zostanie spieprzony w nadchodzącym komiksie, ale mimo wszystko mam nadzieje, że będzie to dobre i będzie go więcej. Bo to ciekawa postać, dzięki niemu wiemy o tym, że sequele nie są czarno-białe i dalej są ludzie, którzy nie stają po żadnej ze stron. Chętnie zobaczyłbym jego losy po TLJ, ale też jakieś nieziemskie historie z czasów kiedy nie był pijaczyną (bo pewnie nie był cały czas). Jak dla mnie świetny materiał na świetną postać w komiksach/książkach. Nie został w filmach spieprzony jak Phasma, więc można go rozwijać do woli.

6. Leia i jej umiejętność posługiwania się mocą - ohhh, jak bardzo chciałbym przeczytać jakąś książkę o tym jak Luke między TFA i TLJ uczył Leię podstaw mocy. Może nie książkę tylko o tym, ale żeby ten wątek został podjęty. To też jest podstawa do świetnych scen w komiksach. Tylko, że najpierw musi powstać jakaś seria komiksów postROTJ.

7. Snoke. Cieszę się, że skończył tak jak skończył. Ale teraz czekam z niecierpliwością na "Snoke`a" Luceno. Nie no żartuje, nie musi to być Luceno, ale myślę, że Luceno poradziłby sobie z tym tematem świetnie. O ile Snoke jest już zamkniętym tematem w sequelach. A myślę, że jest.

8. Akademia Luke`a - nawet nie będę rozwijał tego tematu. Widzimy lekkie przebitki z Akademii Luke`a, ale TRZEBA pociągnąć tą historię w książkach i komiksach. I to nie jednym. To jest tak wdzięczny temat, że chciałbym zobaczyć całą serię komiksów na ten temat.

Re: Rozszerzalność TFA

Mnie ciekawi, gdzie się właściwie ta Akademia znajdowała, bo przecież nie na Ahch-To.

Re: Rozszerzalność TFA

Fajnym smaczkiem byłoby Dantooine, nawet podobnie wyglądało w tych wizjach, ale nie sądzę. Pewnie jakaś nowa planeta.

Re: Rozszerzalność TFA

6. Chyba między ROTJ, a okresem jego zniknięcia.

Re: Rozszerzalność TFA

Masz na myśli, że wtedy Leia była uczona przez Luke`a? No na pewno, ale ciekawe w jaki sposób. Czy to było takie zwykłe: "Chodź siostrzyczko, pokażę Ci bardziej sztuczek Jedi" czy wynikło to z jakiejś konkretnej potrzeby.

Re: Rozszerzalność TFA

-6. Leia i jej umiejętność posługiwania się mocą - ohhh, jak bardzo chciałbym przeczytać jakąś książkę o tym jak Luke między TFA i TLJ uczył Leię podstaw mocy. Może nie książkę tylko o tym, ale żeby ten wątek został podjęty. To też jest podstawa do świetnych scen w komiksach. Tylko, że najpierw musi powstać jakaś seria komiksów postROTJ.
Bardzo wątpię, że takie szkolenie w ogóle się odbyło. Z chęcią zobaczyłbym jakąś opowieść o rodzeństwie, o tym jak brat będący Mistrzem Jedi współpracuje z siostrą księżniczką. Ale nie jestem przekonany czy Leia odbywała jakieś ćwiczenia związane z Mocą, moim zdaniem jej umiejętności w ep7 i 8 równie dobrze, a może nawet silniej, będą działać, jeżeli Leia, tak samo jak Rey na początku swej przygody z Mocą , była naturalnym samoukiem.

Re: Rozszerzalność TFA

Możliwe, ale nawet jeśli nie był to rzeczywisty trening wykonany przez Luke`a to dalej można rozwinąć temat mocy Lei. Przykładowo Leia po ROTJ mogła we własnej obronie użyć nieświadomie mocy. Albo w obronie małego Bena. Nie potrzebuje jakichś górnolotnych treningów, wystarczy mi coś takiego.

Re: Rozszerzalność TFA

Kwestię Leia a Moc porusza Wedding w drugim tomie swojej trylogii. Leia próbuje medytować tak jak sugerował jej Luke, oczyszcza umysł próbuje wyczuć w Mocy drzewko z Endoru. To się jej jednak jak zawsze nie udaje. Udaję się jej jednak wyczuć Mocą nie narodzonego jeszcze Bena. Z tekstu wynika,że Luke przekazał jej do tego czasu sporo informacji na temat natury mocy i pokazał kilka podstawowych ćwiczeń. Z kolei w książce Claudii Gray ta kwestia jest nie poruszana, Leia przedstawiona jest jako postać nie posługująca się Mocą, autorka nie pokazuje, że Leia korzysta z Mocy w sytuacjach chociaż kryzysowych.

W kwestii Snoke`a podzielam twoją opinie, również czekam na książkę podobną do tej jak o Plagueisie. No i jakąś interakcję tegoż z Rae Sloane (jedną z najciekawszych postaci Nowego Kanonu).

Również postać Skywalkera ma jeszcze spory potencjał, w końcu istnieje podaj ponad 20-letnia dziura fabularna. Uważam, że Disney ma tu szerokie pole do popisu.

Re: Rozszerzalność TFA

Wybaczcie że się wtrącę ale nie mogę przestać się śmiać jak ktoś zawsze wspomni Sloane jako jedną z lepszych postaci nowego kanonu. Wtedy dociera do mnie jaka bieda panuje wśród dobrze wykreowanych postaci skoro taka przeciętna i średnia bohaterka jest jedną z lepszych Smutne to

Re: Rozszerzalność TFA

Muszę się z tobą zgodzić, że w nowy kanon cierpi na deficyt nowych dobrze przedstawionych postaci. Co do postaci Sloane mam jednak nadzieję, że poznamy jej dalsze losy i co by nie było ta bohaterka jeszcze urośnie.

Re: Rozszerzalność TFA

To ja też się wtrącę.

Jeśli chodzi o ciekawe postacie z NK to proszę nie zapominać o postaciach z nowych filmów!
Krennic, Kylo, Erso, Rey, K-2SO, Snoke, Chirrut, BB-8 itd.

Bo to przecież filmy są w NK zdecydowanie najważniejsze, są podstawą i osią napędowo uniwersum i po to skasowano EU, żeby nowe filmy z nowymi postaciami mogły powstawać.

Re: Rozszerzalność TFA

I jeszcze zapomniałem o oczywiście postaciach z Rebels: Hera, Kanan, Zeb, Kallus, Inkwizytor itd.

Re: Rozszerzalność TFA

Ja się akurat nie zgadzam z tym stwierdzeniem. Największa zaleta Rae jest taka, że jest jest całkiem dużo w Nowym Kanonie. Poza tym, tak jak mówisz, przeciętna bohaterka. Aczkolwiek wiem, że całkiem sporo ludzi twierdzi, że jest jedną z lepszych.

Dla mnie o wiele ciekawsze postacie Nowego Kanonu to:
1. Terex - im dalej w las w komiksie o Poe, tym jest ciekawszy. Na początku myślałem, że to typowy zły oficer, ale Soule naprawdę ciekawie go pociągnął w tej serii.
2. Kanan - chciałbym, żeby było go więcej w "powazniejszych" pozycjach NK. Rebelsy to bajka, więc nie może rozwinąć skrzydeł, ale mimo to jest ciekawą postacią w tym serialu. Poza tym fajnie nakreślili tą postać w komiksie i książce "Nowy Świt".
3. Suralinda - nie doszedłem jeszcze do aktualnego końca serii o Poe, ale wydaje mi się, że tworzy się kolejna ciekawa postać. Co prawda sam komiks o Poe jakiś genialny nie jest, ale zawiera całkiem sporo ciekawych postaci. No ale to taki na razie ślepy strzał. Zobaczymy za jakiś czas.
4. Aphra - mnie trochę tak postać odrzuca i na pewno nie należy do moich ulubionych, ale jest ciekawsza niż Rae.
5. DJ - zobaczymy jak pociągną go dalej (o ile w ogóle). Ma potencjał na ciekawą postać.
6. Ransolm Casterfo - wystąpił tylko w jednej książce (Więzy Krwi), ale moim zdaniem bije na głowę Rae. Nie widać, żeby ktoś planował kontynuację historii tej postaci, a chętnie bym go gdzieś jeszcze zobaczył.
7. Duet Thane Kyrell i Ciena Ree - też jedna książka (Utracone Gwiazdy), ale mimo to ciekawe postacie. Szczególnie Thane.

Już nie mówię o ważniejszych filmowych postaciach: Krennic, Cassian Andor, Poe czy Kylo (ale tu wiem, że niektórzy skreślili go już zupełnie po TFA).

Okej, Stary Kanon miał Quinlana, Tholme`a, Jennira, Kyle Katarna, Revana, Bane`a, Thrawna, Exar Kuna, ciekawych klonów, Sharada i A`Sharada, sporo innych ciekawych postaci, ale ile musiało czasu minąć, żeby te postacie powstały? Ile słabych komiksów i ksiażek musiało powstać, żeby pojawiły się takie perełki? Nowy Kanon jest nieporównywalnie mniejszy względem Starego Kanonu. Nie sądze, że jest lepszy. Jest na w miarę podobnym poziomie, ale istnieje o wiele krócej, więc trzeba jeszcze poczekać na ciekawie rozwinięte postacie.

Re: Rozszerzalność TFA

Czytam Twoją listę i uświadamiam sobie, że większość tych postaci to ludzie (tylko jedna na siedem jest innej rasy, wśród filmowych - sami ludzie). W ogóle nowy kanon (tak filmy jak nowe EU) są bardzo... monorasowe jeśli chodzi o istotniejszych bohaterów.

Re: Rozszerzalność TFA

Hmm, no w sumie tak. Tylko czy w Starym Kanonie układ się był jakiś lepszy? Jest parę wyjątków w stylu Ayli, Thrawna czy członków Rady Jedi, ale poza tym to prawie każda główna postać to człowiek.

Re: Rozszerzalność TFA

Ale Thrawna i Aaylę mamy też w nowym kanonie! (Jak większość ciekawych postaci z Legend)
A z ciekawych postaci z obcych ras stworzonych już za czasów Disneya to jest przecież:
Hera z Rebels (Twi`lek), Shiv z Battlefronta (Duros) czy Raddus z RO (Mon Calamari) od biedy można i zaliczyć Z(j)eba z Rebels... dodatkowo mamy całkiem sporo postaci na dalszym planie z jakimś potencjałem jak terroryści Sawa czy komandosi/piloci rebelii/Ruchu Oporu.
Nie dajmy sobie wmówić że w NK nie ma obcych ras i że nie ma tu ciekawych postaci! Jeden Kyle Katarn > Cassian Andor wiosny nie czyni;p

Re: Rozszerzalność TFA

Ale Sloane jest sporo, jest w "Tarkinie", jest w "Nowym świcie". "Kananie" , bierze udział w bitwie pod Endorem, tak się cały czas w tle przewija.

Podbnie Hera, choć tutaj zdania czy była już w TCW czy nie, są podzielone

Re: Rozszerzalność TFA

Ale ilość nie znaczy jakość.

Re: Rozszerzalność TFA

No te dwie wymienione są akurat ciekawie i fajnie prowadzone

Re: Rozszerzalność TFA

Ej dlaczego przeciętna i średnia? Przecież na jej przykładzie pięknie mamy pokazany konsekwentny rozwój nowokanonicznej postaci przez różne źródła i co najważniejsze - różnych autorów. Od młodziutkiej z opowiadań, po trochę starszą w Nowym Świcie, potem znów ciut starszą w komiksie (spotkanie komiksowe będące konsekwencją spotkania z AND), potem znowu (bardzo ciekawe) opowiadania, aż wreszcie Aftermatch - gdzie mamy dojrzałą admirał doskonale wiedzącą czego chce.

Ona nie ma Mocy, nie jest jakimś wybrańcem, a jednak to ona poniekąd odpowiada za stworzenie First Order (a na pewno za nadanie mu nazwy).

A co ciekawsze - dwukrotna wzmianka o niej w Phasmie wywołała większe poruszenie w fandomie niż historia tytułowej bohaterki

Siłą Sloane jest to, że konsekwentnie jest rozwijana na przestrzeni różnych mediów i to wciąż jest ta sama postać. To zresztą w ogóle siła Nowego Kanonu, bo takich "Rae" jest więcej.


Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.