Forum

Rebels 3x13 - Trials of the Darksaber

Za tydzień początek sagi rodu Wren . A konkretnie:

Aby pomóc swojemu ludowi dołączyć do rebelii, Sabine niechętnie zgadza się dzierżyć starożytną mandaloriańską broń. Wyzwanie to okazuje się dużo trudniejsze niż przypuszczała.

Preview w "Reconie":

https://www.youtube.com/watch?v=EfCuHRbbTZk

Przypomnienie:


Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu Rebels. Dopuszczalne są tylko przekierowania do oficjalnej strony SW lub Disney XD.
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć Rebels. I jak chce, to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.


----------------------------------------------

Łał, ależ mi się podoba ta "animowana" historia Rau! Coś jak rysunki naskalne Nelvaanian w oryginalnym CW, pamiętacie?

A do tego początek spoilera Tar Vizsla, Mando-Jedi. Karen Traviss to by chyba żyłka pękła, ale mnie tam się podoba koniec spoilera

Re: Rebels 3x13 - Trials of the Darksaber

Re: Rebels 3x13 - Trials of the Darksaber

Świetny pomysł z animacją w animacji. Jestem ciekawa czy dowiemy się więcej o tym pierwszym mandaloriańskim Jedi (i oczywiście, że Jedi zatrzymali miecz i oczywiście, że Mando go "uwolnili" )

Re: Rebels 3x13 - Trials of the Darksaber

I to są materiały na komiksy Marvela, a nie po raz 1138 odgrzewanie Maula...

Re: Rebels 3x13 - Trials of the Darksaber

Bardzo fajny mieli ten pomysł z rysowaną historyjką o mrocznym mieczu tylko jedna rzecz mando-jedi nie wiem czy mam się śmiać czy płakać chyba jedno i drugie. No bo mando z tym swoim umiłowaniem do wojny i rozróby i jedi z pacyfizmem i wiecznym pokojem razem to trochę bez sensu.

Re: Rebels 3x13 - Trials of the Darksaber

Może odszedł z zakonu i dopiero przeszedł na mando W innym eypadku to faktycznie nie ma za wiele sensu :/

Re: Rebels 3x13 - Trials of the Darksaber

Było kilku jedi którzy zostali Mando

Re: Rebels 3x13 - Trials of the Darksaber

Tak ale mando nie został jeedai i o to chodzi.

Re: Rebels 3x13 - Trials of the Darksaber

No wiem ,że paru tam było ,ale nie że byli mando i zostali jedajami tylko później dołączyli do mando no ,a tu jest to powiedziane jak jest.

Re: Rebels 3x13 - Trials of the Darksaber

Twoim zdaniem kto ma stworzyć miecz jak nie użytkownik Mocy? Jedi jest tu odpowiedni i na dodatek mandaloriański. Przecież tak samo jak inne rasy Mandalorianie mogli wstępować lub być wcielanymi do Zakonu. Ta historia jest naprawdę ciekawa. Fajnie byłoby zobaczyć konflikt Mandalorianie vs Jedi. Nie bez sensu. To naprawdę ma sens i przyszłość. Nie wiem jaka jest twoja znajomość legend, ale powiem ci, że takie przypadki są jak najbardziej na miejscu.

Re: Rebels 3x13 - Trials of the Darksaber

Ta opowieść animowana jest bardzo podobna do tej opowieści o 3 braciach w HP insygni cz 1, co nie?

Re: Rebels 3x13 - Trials of the Darksaber

Czy ja wiem. Może sposób pokazywania historii ma coś wspólnego, ale wizualnie opowieść o 3 braciach była artystycznym majstersztykiem. Tutaj mamy proste rysunki 2D. Nie żeby mi się nie podobało, po prostu inna liga.

Re: Rebels 3x13 - Trials of the Darksaber

A nie dublujecie tematów- vide: http://www.star-wars.pl/Forum/Temat/21861#661248.

Re: Rebels 3x13 - Trials of the Darksaber

Już nie

Nowy klip

No nie do końca nowy tylko ten sam klip co był w reconie, ale trochę rozwinięty.

https://www.youpak.com/watch?v=XD9i6Du1u8E

Re: Nowy klip

Rau ma fajną nową zbroję. Nieco mi się kojarzy z Niebieskimi Słońcami z ME .

początek spoilera Sabine zaraz zostanie Mandalorem (Mandalorą?), mówię Wam. koniec spoilera

Re: Nowy klip

Ciekawe jaki dostanie przydomek: Artist, Rebel, Pink. Możliwości jest wiele

Re: Nowy klip

Scum

Re: Nowy klip

Popieram albo może jeszcze niech będzie ścierwo.

Re: Nowy klip

Raczej to pewne. Ale według mnie kompletnie się na tą funkcję nie nadaje. Nastoletni Mandalor artysta? Słabo mi to wygląda. Pewnie jeszcze pokona z łatwością innych konkurentów. Dla mnie już lepiej nadaje się Rau a nawet Saxon...

Ale mam nadzieję że przy okazji odcinków o mandalorianach poruszą kwestię oblężenia Mandalory, rządów Maula i jak je utracił.

Preview

Sory za post pod postem ,no ale edycji na bastionie nie ma.
A wracając do rzeczy mam takie coś:
https://www.youtube.com/watch?v=SqCYb3fmgEI

Re: Preview

Ludzie, ależ z niej Mary Sue robią. Nie dość, że nie ma wad (wymieńcie jakąkolwiek), to jeszcze wszystko umie, dostaje wszystkie gadżety, ma najwięcej zmian modelu (ergo ekipa poświęca jej najwięcej czasu) i, jak mówiłam, zaraz pewnie zostanie Mandalorem.

A najbardziej mnie martwi, że to kolejna taka postać. Przecież tego nie piszą nastolatki do szuflady, tylko profesjonalni scenarzyści.

Re: Preview

A może nastolatki potrzebują właśnie rówieśniczych ideałów? Tudzież młodsze nastolatki amerykańskie, jakby główny target (9-12 lat). Sabine jest bardzo popularna, o wiele bardziej niż Ezra, który, no cóż, ma wady.

Ona ma tylko problemy z zaufaniem, pragnieniem zemsty i teraz z oceną możliwości.
Nie wiem, dla mnie to taka sympatyczniejsza Ahsoka troszkę.
Ale fajnie, że właśnie lubią ją nie dlatego, że to dziewczyna, tylko postać, ktora w jakiś sposób do nich mówi...

Zresztą w tym filmiku ledwo na nią zerknęłam bo Kanan wymiatał. Niestety nie jestem targetem, dlatego dostaję tylko takie niewielkie kawałki tego co mnie interesuje

Re: Preview

- Zresztą w tym filmiku ledwo na nią zerknęłam bo Kanan wymiatał. Niestety nie jestem targetem, dlatego dostaję tylko takie niewielkie kawałki tego co mnie interesuje
-----------------------
Mam tak samo

A w temacie - kojarzę jakiś wywiad dawno temu, gdzie Filoni mówił, że szykują dla Sabine coś naprawdę dużego i będzie uwielbiana albo znienawidzona. Teraz wiadomo, co mieli na myśli. Mnie się akurat ta postać podoba właśnie dlatego, że da się ją tak po prostu lubić. Jest szczera, niczego nie udaje i zawsze można na nią liczyć.

Poza tym chyba jest jedyną tak "idealną" postacią w tym serialu, bo cała reszta to banda popaprańców

Re: Preview

Tzn Hera chyba wypada lepiej niż Sabine jedyna wpadką był ten odcinek z pamiątką rodzinną. Sabine też nie jest bez wad (choc ma ich znacznie mniej niż taki Ezrasz). Narzekała że każdy ją informuje jako ostatnią a sama zawsze podawała szczegóły najpóźniej jak się da
Najlepszy komentarz z youtube
Kannan:I can see.
Sabine:Your sight is back?!
Kannan:No I can see you are bad in this

Re: Preview

Hera zaliczyła bardzo poważną wpadkę przeprowadzając na własną rękę akcję ratunkową Kanana w pierwszym sezonie. Nie mówię, że nie powinna tego robić, ale zlekceważyła rozkaz i naraziła na niebezpieczeństwo nie tylko swoją załogę, ale i pozostałych rebeliantów.

Re: Preview

Tak tyle że zdolność bojowa Kannana jest większa niż reszty rebeliantów, więc było to wkalkulowane ryzyko. Bardziej martwi mnie narażenie własnego ojca , przyjaciół i sprzętu by ocalić jakąś pamiątkę. Wtedy stała się bardziej Mostowiakowa w mych oczach.

Re: Preview

Ona faktycznie jest sympatyczna i da się lubić... do czasu az nie zaczyna walczyć, bo wtedy robi się połączeniem terminatora z Rambo, co jest dużym przegięciem niestety. Daleko nie szukając - choćby ostatnii odcinek na Genosis. Zgadzam się tutaj z ShaakTi, że scenarzystów trochę poniosło.

Re: Preview

no ale tu jakoś super nie walczyła - z mieczem na rympał a Kanan zupełnie spokojnie kroczek w bok.

W ogóle to jest bardzo fajnie pokazane, jak on uczy ją, a jak uczył Ezrę - wtedy sam niepewny i sam się jeszcze uczący.
I jego poza - zupełnie jak Grand Inquisitor...

Bardzo czekam na odcinek i może nawet uda mi się zerknąć na Sabine raz czy dwa

Re: Preview

Sympatycznych postaci jest na pęczki..Dlatego postać musi być naprawdę super hiper sympatyczna żebym ją polubiła. Inaczej mnie nudzi. Tak jak Sabine. Bezpłciowa, miałka, niemal idealna, bleh.
Za to Ahsoka, miód malina. Od razu polubiłam impertynencką wydrę i nigdy mi nie przeszło.

Re: Preview

a to ja zupełnie odwrotnie - lubię Sabine może bez szału ale lubię, a z Ahsoką... hmm nie to że nie lubię, ona mnie tak zwyczajnie w większości odcinków absolutnie nie potrafi zainteresować. Albo irytuje zachowaniem albo nudzi.

Ale ponieważ jestem #teamKanan to od Call to Action jest dla mnie skończona
(i mojego fanowskiego serca absolutnie nie obchodzą wszystkie racjonalne argumenty jakie stały za taką a nie inną jej decyzją )

A Sabine dla mnie najciekawsza jest właśnie gdy się buntuje - i te odcinki są moimi ulubionymi (Out of Darkness i Protector of Concord Dawn)

Re: Preview

Możesz przypomnieć co takiego zrobiła wtedy Sabine?

Re: Preview

W Out of Darkness nie podobały jej się rozkazy Fulcrum i to, że Hera nic jej nie mówi. To jest w ogóle jeden z moich ulubionych odcinków, bo nie tylko dziewczyny musiały współpracować i sobie zaufać, ale też mamy manipulującą i kłamiącą Herę (w oryginale polskie tłumaczenie trochę to zmieniło), która mówi Sabine, że Kanan wie o wszystkim (a potem wyszło ślicznie, że nic nie wie, choć to jego decyzja).

W Protector, ze wszystkich sił dąży do zemsty na Fenn Rau za to co zrobił Herze. I ten odcinek też bardzo lubię, bo Kanan wymiata, mieliśmy pięknie wpasowane nawiązanie do komiksu (który ukazał się parę dni przed odcinkiem), pokazanie że kapitan Syndulla wcale nie jest nietykalna i Sabine, która choć godzi się na plan Kanana realizuje go po swojemu.

Re: Preview

Generalinie Kanan komiksowo/książkowy jest lepszy od Filoniowego, a z part K-H to jednak wolę Herę

co takiego złego zrobiła Aśka Kananowi w "call to Action"???

Sabine może i jest ciekawa jak się buntuje, ale w "PoCD" to też samojedna rozwaliła cała bazę mandalorian... Niczym Vader terrorystów, no ale Vader był potężnym sithem jednak.

Re: Preview

Mój błąd, bo końcówkę 1 sezonu oglądam sobie ciągiem i mi się zlewa - oczywiście chodziło o Rebels Resolve i zakaz ratowania.
I dobrze wiem, że to jeden z tych punktów, gdy nigdy się nie zgodzimy

Co do rozwalenia bazy - pomógł jej trochę Kanan zajmując szefa, a ona głównie miała rozmieścić ładunki. Ale tak, ona czesto ma takie akcje z "niemozliwościami". Dlatego tak mnie cieszy zwykły, nastolatkowy foch

Re: Preview

-I dobrze wiem, że to jeden z tych punktów, gdy [b[nigdy[/b] się nie zgodzimy

Only a Sith deals in absolutes

http://www.funnycaptions.com/img/120830/do-or-do-not-there-is-no-try-only-a-sith-deals-in-absolutes/

Ale to rozsądna decyzja przecież była. A na koniec jednak pomogła, więc się zeruje.

Re: Preview

Pf, Vaddie jest takim Sithem jak z koziej dupki jest trąbka

Co do skilli Sabine to mnie szczerze mówiąc za mało ta postać obchodzi, żebym się miała przejmować.
Choć jak już to wolę żeby ona se tam "błysła" niż taki
Z(j) ebb. Albo Chopper, bo tych to bym najchętniej walcem rozjechała
Tak z dobroci serca

Re: Preview

Princess Fantaghiro napisał:
Pf, Vaddie jest takim Sithem jak z koziej dupki jest trąbka
-----------------------

Wyjdź bo wyjdę z Tobą!;p Już nie raz i nie dwa udowodniłaś że nie do końca rozumiesz na czym polega bycie Sithem, dlatego proszę o powstrzymanie się od takich komentarzy!;p
Może nie był Sithem idealnym, ale z całą pewnością jednym z najlepszych;p

Co do oceny reszty rebelianckich szumowin w pełni się zgadzam;p
Co do trąbek, z Sabine taka Mandalorianka;p A chyba chcą z niej zrobić Mandalora

Re: Preview

Błagam cię skończ z aktywnością na Bastionie...błagam cię.

Re: Preview

Sam skończ.

Re: Preview

O ile jeszcze rozkaz o nieratowaniu jestem w stanie sobie jakoś zracjonalizować, to bardzo mi zgrzyta końcówka 1 sezonu, bo jak się ma to co mów Ahsoka do jej rzeczywistych decyzji? "Daliście im nadzieję, nie chcieliśmy aby to poszło na marne..." Nie oszukujmy się - przylecieli im pomóc tylko dlatego, że Hera postawiła ich pod ścianą zgadzając się na akcję ratunkową, bo na Kananie dawno już postawili krzyżyk.

Re: Preview

Hehe największy sekret CO powiedział Chopper Ahsoce, poza "Lepiej żebyś ruszyła swoje szanowne 4litery i przyleciała na pomoc" (głupia babo w domyśle )

Naprawdę nie obchodzi mnie, że to była rozsądna decyzja. Ahsoka wiedziała, że Kanan latał z Herą już co najmniej te 6 lat, od kilku(nastu) miesięcy, jak nie wcześniej wiedziała, że to Jedi. I tak ot, bez niczego skazała go na paskudną śmierć? Bez najmniejszej choćby próby pomocy?

A wracając do tematu odcinka, Pablo się wypowiedział na twitterze, że to jest jego ulubiony odcinek z całego serialu - nie że najlepszy ale właśnie jego ulubiony.
Barrrrdzo czekam

Re: Preview

Myślę, że mogła się trochę wystraszyć tego, co Inkwizytor mógłby wyciągnąć z Hery gdyby została złapana i stąd ta szybka akcja ratunkowa.

Doskonale wiem, że to była okrutna decyzja i nie mam zamiaru nikogo przekonywać, że jest inaczej, bo też jestem #teamKanan. Po prostu mimo to nadal lubię Ahsokę.

Widziałam ten wpis i podejrzewam, że to może być również mój ulubiony odcinek.

Re: Preview

- I tak ot, bez niczego skazała go na paskudną śmierć? Bez najmniejszej choćby próby pomocy?

No przecież nie ona go "skazała" - No i sam pomysł ratunku (jest na SD Tarkina pilnuje go GI, weźcie go wycignijcie, to przecież żaden problem) mógł tylko powstać w głowie Mostowiaka. To że się udało to zasługa "magii kina Filoniego" i Ahsoki własnie.

A co powiedział Chopper? - coś w stylu " Aśka, nie zgadniesz co ci idioci wykombinowali, ale lepiej przyleć i uratuj im 4 litery, bo jesteśmy w ciemnej..."

A co do nowego odcinka - zobaczymy, może być ciekawie, "fochnięta" i upokorzona z lekka Sabine brzmi ciekawie.

.

Moje przypuszczenie jest takie, że Sabine nie da rady (bądź zrezygnuje z jakiegoś powodu) i Mandalorem zostanie Rau. Jakoś pasuje mi do tego sposób w jaki budują jego postać w Rebelsach.

.

Mi się wydaje podobnie jak osobie wyżej, Sabine będzie mieć że tak powiem odpowiednie kwalifikacje by być Mandalorem, ale przekaże tą rolę Fenn Rauowi, jako komuś starszemu, bardziej doświadczonemu no i takiemu "na miejscu" (bo Sabine to chyba więcej czasu spędziła w akademii imperialnej a potem latając z Duchem niż w swojej ojczyźnie)

kolejny kawałek

Chyba w sumie już dobre 6 minut z 22 minutowego odcinka widzieliśmy...
https://www.youtube.com/watch?v=M8LQmK5-7Bc

Sabine typowa nastolatka. Coś ktoś mówił o dojrzałości i idealności?

Re: kolejny kawałek

No i już wiem o co chodziło kapelusznikowi kiedy mówił ,że fani albo ją będą uwielbiać albo nienawidzić. Według mnie zdecydowanie idą w to drugie w sumie to możemy już teraz założyć podobne tematy do "Ashoka must died".

Re: kolejny kawałek

Nie no nikt nic... Ale swoją drogą, i bez tych gadżetów w 59s. Ezrasz się pięknie podłożył, w walce z kimś doświadczonym byłby martwy.

Re: kolejny kawałek

Co nie zmienia faktu że te jarmarcze sztuczki nie zapewnilyby zwycięstwa w walce z prawdziwym jeedai. Fett przekonał się o tym dość boleśnie

Re: kolejny kawałek

Co masz na myśli mówiąc "prawdziwym" Jedi?
Bo tych co mogli dość boleśnie nauczyć tego Jango była garstka?;p Dooku, Windu, Yoda i jeszcze kilku ważniejszych Mistrzów i Rycerzy, ale zdecydowana większość liczącego 10 tys. Jedi Zakonu padałaby jak Coleman Trebor czy ci zabici przez niego gołymi rękami...

Re: kolejny kawałek

Heh widzę że muszę lepiej precyzować swe posty. Chodziło mi o jego klońskiego synalka Bobę, który też użył linki wobec jeedai i się przeliczył. Jango był twardszy i mądrzejszy starał się nie dopuścić jeedai blisko do siebie. Pech chciał że trafił na Windu

Re: kolejny kawałek

Boba to niby klon, ale paradoksalnie nie jest ani trochę do "ojca" podobny;p
W filmach w sumie nigdy nic znaczącego nie zrobił, wpadł do Sarlacca jak ostatnia fajtłapa...
A TCW odarło tę postać z resztek godności;p

Re: kolejny kawałek

Nie zapominaj o nurkowaniu w kiblu przez klony by Traviss

Re: kolejny kawałek

No coś tam zrobił - wytropił terrorystów w TESB, dostarczył płaskorzeźbę z punktu "A" do "B"

W TCW bedąc pacholęciem rozwalił Venatora.

Legendy mówią, że z tego Sarlaccowego brzuszyska jednak wylazł.

Re: kolejny kawałek

-Bo to było trudne wytropić statek bez hipernapędu
-Proszę cię z dostarczeniem przedmiotu z punktu A do B to C3PO by sobie poradził
-Wykonując plan Aurry Sing i będąc zupełnie nie podejrzewanym
-Tylko po to by zrazić do siebie wnuczkę i rozmrozić żonkę. Pomijam już to że nie mógł postawić stopy na Mandalorze bo go imperialce wraz z Jacenem chcieli zdezintegrować

Re: kolejny kawałek

Okej, z charakteru może faktycznie ukazali tu jej wady. Co nie zmienia faktu, że czego Sabine się dotknie, to opanowuje w trymiga. Jeśli nie przedstawią tego, że mija wiele dni, to zaraz się okaże, że nauczyła się walczyć w wieczór. I uwierzcie mi, to wcale nie jest dobre dla dzieciaków. Mam mnóstwo takich, które rzucają pracę po chwili (albo w ogóle jej nie zaczynają), bo są przekonane, że jeśli nie potrafią czegoś od razu, to nigdy im się nie uda. Nie dociera do nich, że nikt od razu ładnie nie rysuje, nie pisze, czy nie liczy. Że trzeba wielu godzin i ciężkiej pracy, aby do czegoś dojść. Wszystko musi być teraz, zaraz, jak nie, to mam to gdzieś.

Re: kolejny kawałek

Ale tak mieliśmy 1 sezon z Ezrą. Uczył się powoli, tak samo jak powoli się uczył Kanan.

Zgadzam się z Tobą, że pokazywanie zbyt szybkiego opanowywania różnych rzeczy wcale nie jest dobre, tak samo jak brak pokazania wysiłku i porażek. No cóż, ciekawa jestem jak to rozwiążą.
Na razie raduje mnie foch

Re: kolejny kawałek

Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłoby gdyby Mandalorem został Fenn Rau. Żeby był swego rodzaju mentorem dla Sabine. Tylko, żeby do tego doprowadzić Sabine musiałaby przegrać z kretesem (co miało by też swoją wartość dydaktyczną dla dzieci - w życiu nie zawsze jest kolorowo). A wtedy do akcji wkroczy Rau.

W sprawie focha

tak na marginesie i przy okazji, chciałbym zapytać forumowe Panie, czy w wieku 18 lat jeszcze się rzuca takie dziecięce "fochy" jak u 14 latki, czy to tylko taka nadinterpretacja scenarzystów? Czy też jednak takie rzeczy się zdarzają?

Moderację proszę o usunięcie tych pustych postów znikąd.

Re: W sprawie focha

Szczerze mnie rozbawiłeś tym postem Uwierz, że zdarzają się również panie 30+ i starsze, które potrafią rzucić takim fochem. Wiek delikwentki nie ma tu żadnego znaczenia.

Re: W sprawie focha

Bardzo staram się nie pamiętać siebie w wieku lat 18-19

tak, taki foch jest jak najbardziej na miejscu

Re: kolejny kawałek

Femina aż kipi z tej sceny, dobrze że Kanan to utemperował. Ezra od początku serialu dalej jest cieciem na strzała, ale Sabine to przykład czystego, niczym nie splamionego ideału, wszystko umie, ma mega zdolności i na wszystko ma odpowiedź. Podobnie było w Przebudzeniu Mocy z Rey... No cóż, pani Kennedy widocznie ma kompleksy.
Wracając do Sabine - Mega wku*wiająca :/.

Re: kolejny kawałek

Jeśli ma wk*rwiać to wszystkich fanów ,bo może dojść do takiej sytuacji jaka była w TCW czyli podzielili fanów z powodu Ashoki o ile na bastionie Aśki nie lubili poza paroma nielicznymi wyjątkami to gdzie indziej była uwielbiana.

Re: kolejny kawałek

Dałem Sabine szansę na początku, mimo że nie pasował mi koncept Mandalorianki-artystki. Z czasem od podejścia sceptycznego muszę przyznać, że polubiłem tę postać. Teraz jednak mam wrażenie, że twórcy Rebelsów chcą mi ją w jakiś sposób obrzydzić. ;p Ja rozumiem, że jest uzdolniona, ale czy naprawdę musi stopniowo osiągać jako nastolatka poziom, w którym dosłownie dominuje Gara Saxona i jego ludzi, a teraz te sceny ze zwiastunów... O ile rozumiem, że Ezra się nie spodziewał nowych "zabawek" Sabine (chociaż jest to rozumienie naciągana, bo Ezra powinien już to i owo w Mocy zobaczyć, tj. na obecnym etapie rozwoju), tak dziwi mnie zaskoczony nimi Kanan. Dobrze przynajmniej, że ustawił do pionu Sabine.

Re: kolejny kawałek

Nie, to ty masz problem, bo to od ciebie zależy jak ci się skojarzy i co.

Re: kolejny kawałek

Przecież Hera wysłała im zapasy, więc musiało minąć co najmniej kilka dni.

;d

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że mando dołączą do rebelii. Troche płaczę no ale zobaczymy jak to się rozwinie

Pablo

https://twitter.com/pablohidalgo/status/822160415769567232 i kilka innych tweetów.

Wygląda na to, że chyba jednak będziemy mieć ciekawy odcinek.

Re: Pablo

Będzie super, no po prostu ciężko się doczekać.

Odcinek rozwala na łopatki

No, powiem tak: ten odcinek rozwieje wszelkie hejty na to, że Sabine od razu będzie machać królewsko darksaberem. Długo się uczy, naprawdę. Co ważne dużo się dowiedzieliśmy o niej i jej rodzinie, to naprawdę zadowalające. Nie mogę się doczekać drugiego odcinka. Co do Ezry to wcale nie wyszedł jak to mówicie na "ciecia", a zresztą sami zobaczycie. Cytat Yody z TESB, jednak trochę przerobiony. Widać nauki Kanana u mistrza Yody.

TAK!

Odcinek zrobił na mnie naprawdę duże wrażenie. Widać, że trening Sabine był przemyślany, charakterologicznie każde z zachowań Kanana, Sabine, Ezry, nawet Rau idealnie pasuje. Poza tym dowiadujemy się czegoś naprawdę ważnego na temat Sabine. Pod względem fabularnym to jeden z najlepszych odcinków Rebels. To chyba najbardziej dojrzały odcinek jakie widziałem w tym serialu. Jeśli trening Rey na Ahch-to będzie przynajmniej tak dobry to będzie świetnie.

+ Kanan - podoba mi się, że pokazują go jako Jedi, który nie jest nieskazitelny i czasem nie wie co zrobić, co powiedzieć, jak się zachować. Dodaje mu to wiarygodności
+ Sabine - mogli tą postać w tym odcinku położyć na milion sposobów, a wyszło.. nadzwyczaj dobrze.
+ początek spoilera Bendu koniec spoilera
+ Mimika twarzy - kurde.. naprawdę mam wrażenie, że coraz bardziej przykładają się do takich detali i naprawdę to gra. Lekki uśmiech Rau, denerwujący się Kanan, itd.

- Odcinek zaskakująco bez minusów poza jednym. Mam wrażenie, że animacja walki Ezry i Sabine była troche.. nieprzekonywująca?

A tak ogólnie to sezon 3 Rebelsów jest naprawdę dobry. Tak jak 1 sezon był raczej dosyć słaby i oglądałem go głównie z braku laku. 2 sezon, gdyby nie niektóre fillerowate odcinki, można by określić jako poprawny z bardzo fajnym finałem. 3 sezon natomiast jest bardzo równy i jednocześnie naprawdę dobry. Good job Disney.

P.S. Wiem, że spora część Bastionu jedzie Rebelsy, ale moim zdaniem nie sposób nie zauważyć progresu jakiego doświadcza ten serial.

hm

Dobre nawet Podobało mi się, zobaczymy co będzie w 2 części

Super

I znowu

Odcinek bardzo dobry choć ,nie którzy przed odcinkiem mówili ,że pewnie zrobią to tak ,że pewz wszyscy znienawidzą Sabine(w tym ja) wszyscy co byli w odcinku pokazani też bardzo dobrze pokazani
parę całkiem fajnych scen. No to do konkretów :
+najlepsze chyba było to ,że widać było jak dużo czasu im na nauce szkodzi, a nie jeden wieczór i od razu wszystko umie
+Kanan był naprawdę genialnie pokazany nie jest mistrzem ,który nie zawsze wie co robi i widać ,że dalej nie rozumie mando i co mu się dziwić
+Hera kłocąca się z Kananem w nie których sprawach i przekonywująca
+Bendu krótko ,ale jednak w sumie nic nie powiedział ,ale może właśnie temu był dobry
+Sabine miła odmiana ,że nie od razu wszystko umi no i wreszcie di$ney się skapnął ,że fani oczekują czegoś więcej niż pokazania jej jako mando szwajcarskiego scyzoryka
+historia mrocznego miecza znacznie bardziej uzupełniena niż w TCW i oczywiście te rysunki jako tło do historii
+historia mando dużo jej choć nie dało się pomyśleć ,że za dużo i przegieli
+Odcinek ma taką tematykę ,że można było odpocząć od zapychaczy i od przedstawiania Imperium jako bandy idiotów nie umiejących w ogóle trafiać i rebeliantów ,którym wszystko się udaję
+mimika twarzy gestykulacja niby drobiazg ,ale dużo daje
+no i było widać rebeloie jakby od strony technicznej ,że żeby pojechać na misje trzeba wszystko nzaładować i posprzątać bajzel w bazie
-mam tylko jeden minus ,a z regułu tyle tego poznajdowałam ,a co do rzeczy to właśnie Mostowiak nie wiem do końca co o nim myśleć
Jeśli taki będzie następny odcinek to chyba możemy być spokojni ,że mando nie zniszczą chyba bardziej i niespokojni bo czas będzie się tak dużył jak na matmie albo fizyce. Odcinek chyba zasłużył nawet na 9/10.

Re: I znowu

Co masz do Ezry? Dobrze się zaprezentował. Pokonał Sabine, później trochę go wybiła z rytmu, no ale cóż. Fakt, powinien być czujny, bo wróg zawsze może użyć takich sztuczek.

Re: I znowu

Nie wiem coś mi w nim nie pasuje ,ale nie wiem co może miałki i sam fakt ,że jest.

Na taki odcinek czekałam

Postęp jest olbrzymi, odcinek jest piękny graficznie, z dobrze dobraną muzyką. Fabuła jest przemyślana i dobrze poprowadzona, a historia niesie duży emocjonalny ładunek. Nic dodać, nic ująć. A najbardziej podobały mi się:
+ historia darksabera opowiedziana przez Rau
+ Kanan jako mentor Sabine
+ Ezra zachowujący się jak nie Ezra
Mam nadzieję, że nie zmarnują potencjału tego wątku i nie mogę się doczekać dalszego ciągu.

Łooo

No i to jest to za co kocham Rebelsów - nie wielkie bitwy Rebelia vs. Imperium ale właśnie bardziej kameralne odcinki, o postaciach.

Jak dla mnie zagrało tu wszystko
+ Kanan wciąż nie do końca pewny, wciąż popełniający błędy, a jednocześnie prawdziwy nauczyciel, mądry i potrafiący się przyznać do błędu!
+ Sabine tak zraniona i tak pozamykana w sobie, nie radząca sobie w ogóle z historią rodzinną.
+ Ezra - no przecież to jego zdanie "przynajmniej wciąż masz rodziców" - auć!
+ Hera - jak ona wspaniale rozumie młodą, sama miała swoje przeboje z tatuniem. Jak wspaniale potrafi dyskutować z Kananem, spierać się i wskazywać drogę.
+ Fenn Rau - drugi mentor, tak rozpaczliwie pragnący wolności swojego ludu.

I jak to niesamowicie zostało zagrane - wszyscy się wspięli na wyżyny.
Plus animacja emocji i twarzy.
Plus Bendu

Naprawdę to jest odcinek, który obejrzę sobie jeszcze co najmniej ze trzy razy.
A oczywiście napisał go tak wyklinany na forum pan Kapelusznik

Re: Łooo

Naprawdę to jest odcinek, który obejrzę sobie jeszcze co najmniej ze trzy raz.
Ja się aż tak nie poświęce ,ale jestem w stanie oglądnąc polskie napisy bo ponoć dialogi fajne ,a z anglika słabe 2 więc tylko urywki zrozumiałam.

Re: Łooo

No dialogi jak na bajke sa naprawde sensowne i w punkt

Re: Łooo

Dobra przez twoja rekomendacje jestem w stanie zmarnować 20 minut jak wyjdą polskie napisy.

Trials of the Darksaber

To był bardzo dobry odcinek. Szczerze powiem, że nie spodziewałem się aż tak dobrego poziomu i byłem przygotowany na najgorsze. Szczególnie po klipach, w których Sabine, a konkretnie jej zachowanie, wyjątkowo dziecinne i niedojrzałe, psuło cały obraz. A tu znowu - podobnie jak w przypadku „Warhead” - miłe, bardzo pozytywne zaskoczenie.

Początek odcinka nie był jednak tak dobry i sądziłem, że ostatecznie wyjdzie tak, jak zapowiedziały to dwa klipy ukazujące trening Sabine. Zanim udali się na trening, pierwsza scena, w której Sabine wykłóca się o to, że nie chce mieć kontaktu ze swoją rodziną, a Hera prosi ją o to ze względów militarnych, była mało przekonująca. Bardzo szybko się zgodziła przyjąć darksabera i wyglądało to dosyć sztucznie. Natomiast plus za to, że poinformowano nas przy okazji o planowanym ataku rebelii na Lothal. Może to będzie ta bitwa w kosmosie, którą widzieliśmy na trailerze? Będzie ciekawie. Już nie mogę się doczekać.

Potem było już tylko lepiej. Zacznijmy może od pochwalenia klimatu tego odcinka. Był on bardzo dobrze pod tym względem zrealizowany. Cieszy mnie to, że akcja całego odcinka została przedstawiona na tym odludziu (nie wiem, czy to ma jakąś nazwę). Dodawało to dodatkowej magii, aury, wspomnianego klimatu odcinkowi. Takiego prawdziwie treningowego, szkoleniowego. Odrobinę pod tym względem przypominało mi to TESB i Dagobah, gdzie Yoda szkolił (czy w zasadzie, z perspektywy Rebels - będzie szkolić) Luke`a. Bo wszystko trwało dostatecznie długo, by przedstawić to w odpowiedni, przekonujący sposób, zarówno jeśli chodzi o czas antenowy, bo na tym odludziu byliśmy z osiemnaście minut, czyli pewnie tyle, ile na Dagobah podczas piątego epizodu, jak i pod względem czasu rzeczywistego, bo szkolenie Sabine trwało tam kilka dni, co dowiadujemy się z rozmowy Kanana z Herą. I bardzo fajnie, że pokazali, iż nie zawsze szkolenie idzie tak łatwo. Dodatkowo klimat tego odcinka budowała muzyka, idealnie dobrana, pasująca jak ulał i sprawiająca, że aż mi łezka poleciała pod koniec odcinka, ale o tym za chwilę (chociaż istnieje prawdopodobieństwo, że to przez chorobę oczy mi po prostu łzawiły ).

Niby odcinek się trochę dłużył i akcja nie była taka wartka. Wielu uznałoby to pewnie za minus, ale jak dla mnie to ogromny plus, bo w końcu mnóstwo jest w tym serialu odcinków, gdzie akcja pędzi, pędzi, pędzi, i ostatecznie nie ma czasu na zatrzymanie się, wzięcie oddechu, wyjaśnienia czegoś czy nawet wciśnięcia choćby jednej ciekawej, dłuższej rozmowy. Tutaj temat został wyczerpany do samego końca, pod tym względem wyciśnięto z tego odcinka wszystko, co się dało i poświęcono wątkowi szkolenia oraz radzenia sobie Sabine z przeciwnościami losu i problemami z rodziną w sposób bardzo dobry, dorzucając kilka interesujących rozmów, czego w serialu często brakuje. Tak na marginesie, to obawiam się, że dla przeciwwagi w następnym odcinku znowu poczęstują nas szybką akcją, klasycznie za szybką, którą dałoby się spokojnie rozrzucić na przynajmniej dwa odcinki. Mam nadzieję, że się mylę.

Tak jak wspomniałem - rozmowy. Bardzo klimatyczne Kanana z Herą, dużo wnoszące i dużo pokazujące. Bo okazuje się, że Hera ma podobną historię do Sabine. Polega to na trudnej relacji z rodzicami, o czym Kanan nie zdaje sobie sprawy i nie bierze tego na poważnie, co też jest ogromnym plusem, jako że nie wie, co to znaczy mieć rodzinę. Bardzo fajnie wyszła ta rozmowa, kiedy Hera przekonała go o jej racji i o tym, że nie zawsze chodzi o niego i nie zawsze to on ma rację (z czego z pewnością zdawał sobie sprawę, bo widać, że stał się o wiele mądrzejszy, rozważniejszy). Poza tym bardzo fajna rozmowa Sabine z Ezrą, których relację rozwijają i zmierza to w dobrym kierunku, z klimatyczną, wzruszającą muzyką w tle, gdzie Wren już nieco zdradza odnośnie swojej rodziny. I te słowa Bridgera na koniec konwersacji: „At least you have parents to go back to”. Zresztą bardzo podobne do słów Kanana z dziewiątego odcinka drugiego sezonu „Legacy”: „I never knew my parents”, które Jarrus notabene zaadresował do Ezry.

No i ostatnia rozmowa, kiedy Kanan najwidoczniej chciał z Sabine wydobyć to, co ją gryzło i sprawiało, że nie potrafiła się skupić na treningu i połączyć się z mieczem. Bardzo klimatyczne i wzruszające, co w połączeniu ze wspomnianą muzyką spotęgowało pozytywne wrażenia. Bardzo fajnie, że dowiadujemy się czegoś więcej o Sabine, o jej historii, której - jak widać - nikomu wcześniej nie zdradzała.

Na plus Kanan, który - jak wspomniałem - został ukazany jako osoba myląca się. Pomimo tego, że jest coraz lepszym Jedi i coraz lepszym mistrzem, to na pewno wciąż ma wady i za bardzo poważnie podszedł do sprawy, co spowodowało spięcia z Sabine. Ale oprócz tego imponuje wiedzą, mądrością, inteligencją i wydaje się być bardzo dobrym nauczycielem, bez względu na to, czy szkoli Jedi, czy Mandaloriankę w zaledwie posługiwaniu się mieczem. Coraz bardziej mi imponuje i coraz bardziej go lubię.

Prócz tego takie mniejsze plusy: kije, ostatni pojedynek, ten poważniejszy na miecze (choć to może jako coś więcej niż mały plus), pojawienie się Bendu, historia darksabera, obecność Raua.

To by było na tyle. Nie mogę się doczekać kolejnego odcinka, ale boję się, że - tak jak wspomniałem, okaże się, że będzie napchany zbyt przesadnie ilością akcji, którą spokojnie dałoby się pomieścić w przynajmniej dwóch odcinkach.


Niech Moc będzie z Wami.

Re: Trials of the Darksaber

Mistrz Mateusz napisał:

Tak jak wspomniałem - rozmowy. Bardzo klimatyczne Kanana z Herą, dużo wnoszące i dużo pokazujące. Bo okazuje się, że Hera ma podobną historię do Sabine. Polega to na trudnej relacji z rodzicami, o czym Kanan nie zdaje sobie sprawy i nie bierze tego na poważnie, co też jest ogromnym plusem, jako że nie wie, co to znaczy mieć rodzinę. Bardzo fajnie wyszła ta rozmowa, kiedy Hera przekonała go o jej racji i o tym, że nie zawsze chodzi o niego i nie zawsze to on ma rację (z czego z pewnością zdawał sobie sprawę, bo widać, że stał się o wiele mądrzejszy, rozważniejszy).


Tylko, że Kanan doskonale wie z czym Hera się zmagała z Chamem - odcinek Homecoming, sam początek, gdy pyta jej się czy NAPRAWDĘ musi się z nim skontaktować. Podobnie w Hera`s Heroes mieliśmy pokazane ile o niej wie. Tak, że akurat o kłopotach Hery wiedział, ale zgadzam się, że absolutnie może nie rozumieć relacji rodzinnych.
Bo Zakon to było coś innego, a rodzina na Duchu, to znowu coś innego.
BARDZO podoba mi się, że popełnia błędy a przede wszystkim potrafi się do nich przyznać, a także przekonać mądrzejszej osobie do zmiany zdania.

Re: Trials of the Darksaber

Tak, jasne, że wiedział o relacji Hery z Chamem. Chodziło mi wyłącznie o sytuację Sabine, z czego nie zdawał sobie sprawy, bo nie rozumie sytuacji rodzinnych i po prostu nie znał jej całej historii, jak każdy z załogi. Świadczy o tym choćby zdziwienie na jego twarzy, kiedy pod koniec odcinka zaczęła o wszystkim opowiadać.

Niech Moc będzie z Wami.

odc

W końcu net odzyskany! I do tego świetny, genialny odcinek. Obiecuję sobie solennie nie zamartwiać się na zapas.

+ Przede wszystkim był to epizod bardzo dojrzały - aż się w pewnym momencie zapytałam czy ja na pewno oglądam "Rebelsów". Może nie było wiele akcji, ale ukazane dojrzewanie bohaterów (Kanana jako nauczyciela i Sabine jako... Mando? Osoby?) było świetnym posunięciem. Jestem też szczęśliwa, że jednak trochę czasu minęło podczas treningu. Nauczyłam się jeździć na nartach w trzy dni, a zasadniczo mam dwie lewe nogi, więc chyba się da. Może to był wpływ Bendu?

+ Historia Sabine - no nareszcie wiemy o niej coś więcej! Co oczywiście rodzi więcej pytań: początek spoilera czemu Imperium zaatakowało Mandalorę? Dlaczego jej rodzina mimo to wsparła wroga? Dla kasy, pozycji? No i panna Wren ma brata! koniec spoilera

+ Historia starożytna - id est Tar Vizsla i kanoniczne wojny mandaloriańskie. Sam koncept Mando-Jedi jest... dziwny, ale chyba da się do niego przyzwyczaić. Zauważcie, że Rau mówi, że był on "pierwszym" takim, co sugeruje, że byli inni. A co do wojen... myślę, że jak dojdziemy w serialu do Dantooine, to kanonizują nam Revana

? A więc planują atak na Lothal? Baza Delta Zero... Baza Delta Zero...

I teraz niech ktoś mi powie kto jest odpowiedzialny za przesunięcie drugiej części dylogii Mando za miesiąc. Ugh, pewnie jutro będzie zajawka, przynajmniej to dobre.

Re: odc

ShaakTi1138 napisała:
I teraz niech ktoś mi powie kto jest odpowiedzialny za przesunięcie drugiej części dylogii Mando za miesiąc
-----------------------

Czyli to już teraz jest ta j***** przerwa?

Niech Moc będzie z Wami.

Odc

Świetny odcinek, naprawdę miło mnie zaskoczył i mówię to jako osoba, która raczej nie jest fanem wątków około mandaloriańskich. Wszystkie występujące postacie wyszły bardzo dobrze, nawet Ezra mnie przekonał (rozmowa z Sabine o rodzicach!!). Największe plusy odcinka to oczywiście Kanan/Sabine, trening, historia rodziny Wren (Sabine ma brata??) i muzyka (bardzo mi się podobała, taka klimatyczna). Momentami to się zastanawiałam czy to na pewno Rebels bo było wyjątkowo dojrzale, no i ogólnie jakoś tak... Inaczej?
Ostatnie kilka minut wygrało wszystko, jak dla mnie najlepszy zaraz po finale drugiego sezonu epizod serialu.
Szkoda mi jedynie, że na następne odcinki trzeba będzie tak długo czekać.

Moja (pseudo)recka :D

Jest to jedyny odcinek Rebelsów w którym nic mnie nie drażni. Do tej pory zawsze był jakiś detal jakaś nieścisłość czy udział głupoty twórców. Ale po kolei
+Kannan czasem brutalny ale zawsze solidny i wymagający. Styl walki z ręką za plecami przypomina mi ten używany przez Hrabiego
+Sabine ma dylematy nie umie wszystkiego i powoli się uczy (szczególnie cieszy to ostatnie).
+"Przynajmniej wciąż masz rodziców"
+Przyczajony Bendu
+Historia mrocznego miecza
+Trening na odludziu
+Ezra jakby mniej Mostowiakowy?!
+Fenn Rau czuje że on coś kombinuje. Nie mam pojęcia dlaczego tak łatwo zgodził się na dowodzenie Sabine.

Re: Moja (pseudo)recka :D

Zablokowany napisał:

+Ezra jakby mniej Mostowiakowy?!

-----------------------
Ooo tak . Wydaje mi się że cechę nastolatkowania w tym odcinku przejęła Sabine. Strasznie mnie denerwowała swoim zachowaniem, lecz pod koniec jakoś się obroniła . Ezra jest w tym odcinku bardziej "stonowany" jak na niego, taki mentor rówieśnik dziewczyny w odcniku. Lecz czemu daje się tak łatwo pokonywać?

Re: Moja (pseudo)recka :D

Dał się pokonać bo dostał z działka ogłuszającego z bliskiej odległości a Sabine od pierwszego sezonu oddziaływała na jego kruchą psychikę
Bardziej martwi mnie jej wygrana z Kannanem. Ale wydaje mi się że był tak wstrząśnięty tę historią że wyczuł tego kopniaka dopiero gdy ten go dosięgł

Re: Moja (pseudo)recka :D

Przecież on ją najpierw prowokował, bardzo, bardzo mocno, a gdy ona wreszcie się złamała i zaczęła swoje wyznanie tylko i wyłącznie osłaniał się, pozwalając jej mówić. Nie wykonał ani jednego ciosu, był całkowicie pasywny.
On się dał pokonać, bo tylko w ten sposób Sabine dała radę przyznać się do wszystkiego.

Re: Moja (pseudo)recka :D

Martwi mnie troche fakt, że Sabine ma Jacena...

Re: Moja (pseudo)recka :D

Szczerze chyba taki Jacen lepszy od Jainy ona mnie akurat z reguły bardziej wkurzała niż on.

Re: Moja (pseudo)recka :D

To dobrze. Od czasu usunięcia kanonu Skywalkerowie i Solo są jedynymi patologicznymi rodzinami. Sabine wymordowywująca członków swej rodziny sprawi że to się zmieni
Ale mówiąc poważnie to fajnie by było gdyby swą matkę jednak dźgneła tą starożytną świetlówką

Sabine

Świetny odcinek! Jeden z nielicznych;p Nie licząc tych z Vaderem chyba mój ulubiony. Ciężko przyczepić się do czegokolwiek...
Sabine wiele zyskała w moich oczach, cofam moje wszystkie nieprzychylne jej opinie;p
Świetnie byłoby gdyby została wśród Mandalorian i olała resztę tych rebelianckich szumowin, ale tak się raczej nie stanie;p

Soundtrack

Było dużo pochwał za muzykę z ostatniego odcinka, więc jeśli ktoś chce, to tutaj może sobie posłuchać utworu z walki Sabine i Kanana.

https://www.youtube.com/watch?v=uu4Ic5c1hMo

Satysfakcjonująco ~:)

Kanan dżedajsko-niedżedajski.
Mamma Hera.
Sabinka jako jedyna w Galaktyce skopała Bendu; dwa razy.
Mostowiak, kto zabił Mostowiaka i podstawił klona?
Mandolot na coś się przydał; no i jego mina po uwadze, że Jedi pokonali Mando.
Zeb & Psychdroid, a nie, ich nie było, prawie wcale.
Poskładane z sensem, czyli same plusy.

A jednak każda beczka miodu ma swoją łyżkę dziegciu. Mandodżedajski, starożytny mroczny miecz świetlny. Czarny, a świeci. No i jest płaski, znaczy ma tępą stronę. Ale co ja tam wiem.

Re: Satysfakcjonująco ~:)

Świeci poświata dookoła, a w środku "widać ciemność".

Poza tym to miecz z TCW, był czas przywyknąć.

Re: Satysfakcjonująco ~:)

Ciemność z piorunami. ~

Ewoki, Jar Jar i różne inne takie zabrały mi więcej czasu. ~

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.