Forum

SW Komiks 1/2017

Pierwszy w tym roku numer Star Wars Komiks trafi do sprzedaży 7 lutego. W magazynie zadebiutuje nowy cykl Marvela - Poe Dameron.

W numerze 1/2017 dwumiesięcznika znalazła się obejmująca sześć zeszytów historia Eskadra Czarnych, pierwsza w nowym cyklu Poe Dameron, poświęconym pilotowi Ruchu Oporu – jednemu z głównych bohaterów filmu Przebudzenie Mocy. Jest to pierwsza seria komiksowa bezpośrednio powiązana z ostatnią filmową częścią Gwiezdnych wojen. Na zlecenie księżniczki Lei Poe Dameron, najlepszy pilot w galaktyce, wykonuje tajną misję, która zawiedzie go w miejsca o kluczowym znaczeniu dla Mocy...
Scenariusz Charles Soule i Chris Eliopoulos, rysunki Phil Noto i Chris Eliopoulos, okładka Phil Noto. Przekład: Katarzyna Nowakowska.

Okładka - /News/21642,Co_nam_szykuje_Star_Wars_Komiks_w_2017_roku.html

poe

+ Komiks jeśli chodzi o przygodę całkiem ciekawy. Przeczytałem bardzo szybko jednym tchem, bez odrywania wzroku.
+ Wyjaśniło nam się trochę w kwestii Lor San Tekki. Wiemy tyle, że podróżował, pewnie szukał miejsc związanych z Mocą. Nadal jest jednak wiele zagadek, np. jak wszedł w posiadanie mapy, w jakich okolicznościach
+ Ciekawa postać agenta Terexa, który wcześniej był ST Imperium.
+ no i ten Duros - Lulo z komiksu Shattered Empire wraca. Ciekawe co się stało z rodzicami Poe. Na plus również fakt, że Lulo pierwszy, bez jakiejkolwiek przyczyny zaatakował platformę FO, ressistance scum
+ rysunki przypadły mi do gustu

- co to ku$%# był ten zbawiciel? Disney please...

To tak na szybko.

Dameron

Słyszałam mało pochlebne opinie o tym komiksie, więc podchodziłam do niego bez specjalnych oczekiwań. Okazało się jednak, że wcale nie jest nudny, do tego komentarze Poe są zabawne. Podoba mi się też agent Terex i jego statek.

...

Jak dla mnie świetny komiks, najlepszy z tych wydanych w Polsce. Statek Terexa to "Cierń", ciekawe czy ten sam, który należał do Tarkina. Oby takich więcej! Aż chce się czytać!

Re: SW Komiks 1/2017

W sumie nawet spoko ten komiks. Terex to całkiem ciekawa postać. Mogliby go wrzucić do kolejnych epizodów, bo jest jakieś miliard razy lepszy od Huxów i innych Phasm.

SW Komiks 1/2017

Bardzo dobry komiks (a właściwie dwa) nawiązujący już bezpośrednio do pierwszej sceny Przebudzenia Mocy, pokazującej odnalezienie Lora Sana Tekki.

Eskadra Czarnych - klasyczna historyjka o eskadrze X-wingów, tylko zamiast różnych Łedżów Antilessów, bohaterem jest Poe Dameron, postać z pewnością dużo lepsza i ciekawsza niż Wedge.
W całej historii na pewno wyróżniał się też Terex i mam nadzieję, że i jego w filmach nie zabraknie, koniecznie w jakimś starciu z Poe`m. Przydałby się bardziej wyrazisty gość po stronie Najwyższego Porządku, a pod tym względem Terex nadaje się faktycznie lepiej niż Hux, Phasma czy Snoke.
Czym natomiast był "Zbawiciel" z jaja? Nie mam pojęcia, ale w sumie galaktyka duża i różne rzeczy mogą się w niej wylęgać... Tylko skąd wziął się ten drugi czarny stwór? Z jaja wylazł przecież tylko jego jasny odpowiednik, a tamten nagle skądś nadleciał (?)

7/10


W zamknięciu - poziom drugiego komiksu chyba taki sam, jak pierwszego. Poe w formie, Terex w formie (chociaż jakoś mniej śmieszkował), i w ogóle wszystko grało - lubię stacje kosmiczne, więzienia i tym podobne klimaty. Jedno co zawiodło mnie trochę w obu komiksach, to rysunki (czytelne, ale za proste) i bardzo słabe kolory. Reszta ok.

7/10

Re: SW Komiks 1/2017

Pełna zgoda.
Właśnie te blade/pastelowe kolory mi najbardziej przeszkadzają. Z jednej strony coś nowego ale już po chwili męczą strasznie - brzydko to wygląda.
Wrzucić to na czarno białe ksero i będzie super - kiedyś spróbuję i zobaczę co wyjdzie

Ehh...

Nigdy w życiu nie sądziłbym że rzeczą która złamie moja fanostwo SW będzie... komiks. I to komiks o Poe Dameronie. Niestety po jego lekturze kilka miesięcy temu nie chwyciłem za nic z tym logiem. Do dziś wciąż brak mi słów na temat pierwszego arcu serii o Poe Dameronie. Poe Dameronie do którego poczułem nawet sympatię w TFA pomimo tego że praktycznie nic o nim nie wiemy prócz tego że jest wyśmienitym pilotem. Pamiętam stare komiksy z serii X-wing, które choć nigdy nie należały do wybitnych to przynajmniej były znośnymi czytadłami do śniadania. Rany a tutaj no... po prostu nie wiem czy w życiu czytałem coś gorszego (a tysiące pozycji Marvela czy DC za mną). w tym komiksie fatalne jest wszystko: fabuła, pomysły, rysunki (o zgrozo!), totalny brak klimatu a raczej klimat z jakiś tanich opowiastek fantasy! To nawet nie stoi obok najgorszych pozycji z tego uniwersum. Szkoda słów, 0/10 to i tak za dużo dla tego "dzieła". W sumie najbardziej żal mi chyba drzew, które skończyły jako papier dla tej historii

Nasze komiksy trafiły chyba w najgorszym możliwym momencie pod skrzydła Marvel Comics. W momencie kiedy w firmie brakuje zarówno utalentowanych scenarzystów jaki dobrych rysowników. W momencie kiedy dobrych historii jest jak na lekarstwo a poprawność polityczna zżera firmę od środka. Sprzedaż leci na łeb na szyję a redaktor naczelny Axel Alonso dalej piastuje swoje stanowisko. A wystarczy spojrzeć ile rzeczy już za swojej kariery spieprzył...

Re: Ehh...

Wolf Sazen napisał:
Nigdy w życiu nie sądziłbym że rzeczą która złamie moja fanostwo SW będzie... komiks. I to komiks o Poe Dameronie. Niestety po jego lekturze kilka miesięcy temu nie chwyciłem za nic z tym logiem. Do dziś wciąż brak mi słów na temat pierwszego arcu serii o Poe Dameronie. Poe Dameronie do którego poczułem nawet sympatię w TFA pomimo tego że praktycznie nic o nim nie wiemy prócz tego że jest wyśmienitym pilotem. Pamiętam stare komiksy z serii X-wing, które choć nigdy nie należały do wybitnych to przynajmniej były znośnymi czytadłami do śniadania. Rany a tutaj no... po prostu nie wiem czy w życiu czytałem coś gorszego (a tysiące pozycji Marvela czy DC za mną). w tym komiksie fatalne jest wszystko: fabuła, pomysły, rysunki (o zgrozo!), totalny brak klimatu a raczej klimat z jakiś tanich opowiastek fantasy! To nawet nie stoi obok najgorszych pozycji z tego uniwersum. Szkoda słów, 0/10 to i tak za dużo dla tego "dzieła". W sumie najbardziej żal mi chyba drzew, które skończyły jako papier dla tej historii

Nasze komiksy trafiły chyba w najgorszym możliwym momencie pod skrzydła Marvel Comics. W momencie kiedy w firmie brakuje zarówno utalentowanych scenarzystów jaki dobrych rysowników. W momencie kiedy dobrych historii jest jak na lekarstwo a poprawność polityczna zżera firmę od środka. Sprzedaż leci na łeb na szyję a redaktor naczelny Axel Alonso dalej piastuje swoje stanowisko. A wystarczy spojrzeć ile rzeczy już za swojej kariery spieprzył...

-----------------------
Mógłbyś napisać co jest takiego strasznego w tym komiksie?

Re: Ehh...

Faktycznie, jezeli najlepsze ze świata SW co obecnie wydaje Marvel to tomiszcza z żółtym paskiem (znaczy nie legendy legend, tylko legendy średniego pokolenia), to świadczy że źle się dzieje... Tak samo jak świadczy o tym to, że komiks o Kananie jest lepszy od komiksu o Vaderze (jak można nie wyciągnąć 100% z takiej postaci jak Vader, no jak...), a sztandarowe serie czyli SW i DV są co najwyżej poprawne. Jeszcze się jakoś broni Lando czy miniseria O&A, bo serie o Lei czy Poe są niestety "takie sobie bardzo".

Ale naczelny musi być nieźle umocowany, bo nie wyleciał i nic na to nie wskazuje, żeby miał się pakować.

Re: Ehh...

Ale Disney też na pewno ma wpływ na wygląd tych komiksów. Przecież oni nie mogą tak naprawdę pokazać tam nic ważniejszego prawdopodobnie aż do końca 2019 roku, kiedy to pojawi się Epizod IX. A że postanowiono wydawać komiksy, to robią po prostu jakieś gówniane zapychacze (jak chociażby cała seria Star Wars czy Darth Vader) i tyle. Choć akurat Dameron i tak wychodzi powyżej średniej tych komiksów.

Re: Ehh...

Zgadzam się z tym. Jednakże, ban na rzeczy okołofilmowe nie oznacza, że trzeba wydawać tylko zapychacze, lub, jak to lubią określać apologetycy nowego kanonu: luźne przygodówki. W czasie wychodzenia NT też tak było, co nie stało na przeszkodzie wydawania Republiców, które stworzyły cały swój storyark, który nie ujawniał nic z następnego filmu, a jednocześnie był epicką, wielowątkową historią i ciekawymi, nowymi postaciami. Czyli da się między jednym a drugim filmem zrobić coś większego, trzeba tylko chcieć. A przecież jednocześnie w książkach leciała NEJka, czyli kolejna epicka seria, ot po prostu - osadzona w innej erze. Tymczasem my dostajemy tie-iny do filmów, ew. seriali, i tak to leci. O czasach około-TFA wiadomo praktycznie tyle, co z filmu, nie zadali sobie trudu rozbudowania tych realiów z perspektywy innych wydarzeń, innych postaci, kompletnie niepowiązanych z akcją w filmach.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.