Forum

SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Za tydzień wyczekiwany przez wielu, przedostatni odcinek sezonu a w nim:

Pamiętając o wizji z holocronów, Ezra sprzeciwia się Herze i Kananowi i wyrusza pokrzyżować plany Maula.


Preview (niewiele się dzieje )


https://www.youtube.com/watch?v=-kWcPwh6XhM



Przypomnienie:

Zabrania się umieszczania jakichkolwiek linków mogących prowadzić do nielegalnych kopii serialu Rebels. Dopuszczalne są tylko przekierowania do oficjalnej strony SW lub Disney XD.
Źle widziane jest również spamowanie na temat podpisów czy innych rzeczy nie mających nic wspólnego z danym odcinkiem.
Oczywistym jest, że każdy fan chce obejrzeć Rebels. I jak chce, to znajdzie sposób. Sam lub na privie. NIE na forum i w komentarzach do newsów.

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Obrazki.

http://www.jedinews.co.uk/film-music-tv/articles/15-second-mauls-revenge-preview-clip-star-wars-rebels-twin-suns/

boards.theforce.net/threads/star-wars-rebels-season-3-discussion-spoilers-allowed.50039718/page-180#post-54191667

No... Ezra zbliża się niebezpiecznie do Kenobiego. Zobaczymy jak to się potoczy, ale mentalnie szykuję się na wywody Filoniego, tłumaczącego, że jego spotkanie z Obi-Wanem wcale nie niszczy uniwersum...

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Tatooine wygląda bardzo dobrze

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Oby w tym odcinku definitywnie wyeliminowali Maula.

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Nawet Lubsok obejrzy. Wow! Wow!

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Cóż, dla wyeliminowania Maula warto.

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Maul giń ostatecznie! Kapelusznik zapamiętaj to sobie jak mostowiak s p o t k a Kenobiego to nowy kanon będzie tak dziurawy jak EU.
Spotkaniu mostowiaka i kenobiego mówimy nie!
A na poważnie zapowiada się dobry odcinek choć co do mostowiaka na Tantoine mam bardzo złe przeczucia.

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Proszę cię, wysłuchaj naszych błagań i zaprzestań swojego stylu bycia na Bastionie. Błagamy Oczy mi krwawią.

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Mógłbyś uściśnić co ci dokładnie w moim stylu bytowania na bastionie przeszkadza.

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Z grubsza, twój język.

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Czyli co zbyt haotyczny jak to się postaram to poprawić choć znając mnie łatwo nie będzie z moim słomianym zapałem.

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

No jako osoba, która dopiero zaczyna tu zaglądać potwierdzam, że nie rozumiem Twoich wypowiedzi...

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Rozumiem w pełni sama czasem czytając swoje wypowiedzi nie bardzo rozumiem o co mi mogło chodzić, ale próbuje to zmienić.

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Mam dziwne wrażenie, że Maul tym razem znowu nie zginie.

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Może mi ktoś powiedzieć jak spotkanie Ezry i Obi-Wana rozwaliłoby spójność nowego kanonu? Bo mnie się wydaje, że czegoś takiego dokonałoby raczej spotkanie Ezry i Luke`a.

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Gdyby do tego doszło, Obi-Wan wiedziałby, że w galaktyce są jeszcze inni Jedi poza nim samym. Dlaczego więc nie pomógłby im? Nie poduczył Ezry? Nie powiedział Luke`owi o nich? Za dużo tu "nie".

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Dlaczego by im nie pomógł? To proste, Kenobi zdawał sobie sprawę z tego, że jedyną nadzieją dla galaktyki jest Luke. Kanan czy Mostowiak z pomocą Obi-Wana mogli być co najwyżej niezłymi Jedi, ale nie mieli praktycznie żadnych szans by w jakikolwiek sposób zagrozić Vaderowi lub Imperatorowi, w związku z tym "dla większego dobra" nie należało marnować czasu dla takich popierdółek i narażać przy tym Luke`a.
A nie powiedział Luke`owi o nich, bo pewnie nie wiedział gdzie mogą przebywać (jeśli jakimś cudem przeżyją poza ANH), a po drugie wiedział że i tak nie nauczą go więcej niż Yoda.

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Ot to, po co miał mówić o zmarłych?

Przeznaczenie Maula

Coś czuję że pożegnamy się w tym odcinku z Maulem. Szkoda bo podnosił poziom odcinków TCW i Rebels w których się pojawiał. Według mnie jego powrót dodał większej głębi jego postaci, dzięki temu nie jest już tylko zabójcą. Wolałbym żeby zginął w walce z Vaderem albo trochę takie nie dokończenie jego losów np. rozbija się statkiem na jakiejś nie zamieszkałej planecie i musi przeżyć i na tym koniec. Dostaniemy prawdopodobnie adaptacje "Old Wounds" i prawdopodobnie jego konflikt z Kenobim 30 lat po pierwszej walce.
Uważam że i tak to jest dużo lepszy materiał na cały spin off a nie tylko 20 minutowy odcinek serialu.

Mam nadzieję że z czasem dowiemy się co poroabiał w czasie reszty wojen klonów (szczególnie bitwa o Mandalore) i w czasie początków Imperium, jak sobie poradził z tym że Sithowie przejmują władze skoro był kiedyś jednym z nich i jakieś walki i pościgi Inkwizytorow za nim.

Re: Przeznaczenie Maula

Ja mam wrażenie, że nawet jak zginie to nie będzie to jednoznaczne. Twórcy pewnie chętnie zostawią sobie furtkę żeby móc go niespodziewanie przywrócić jak będzie taka potrzeba. W końcu całkiem fajna postać.

Re: Przeznaczenie Maula

Nierozumiem czemu wy tak chcecie żeby Maul przeżył. Jak zmartchwystał już z milion razy, a wy dalej chcecie by żył?
Według mnie powinni mu już w końcu dać zdechnąć raz i definitywnie, bo to jego wieczne zmartchwywstawanie z coraz to dziwaczniejszymi nowymi nogami zwyczajnie mnie wkurza i podejrzewam , że nie tylko mnie.

Re: Przeznaczenie Maula

Mnie też wkurza. xD

Re: Przeznaczenie Maula

I mnie

Re: Przeznaczenie Maula

To się nie wkurzaj. Star Wars ma cieszyć i sprawiać przyjemność, a nie stresować czy denerwować. Źle do tego podchodzisz.
P.S A skąd wiesz, że dostanie nowe nogi? Może tym razem to będą ręce albo jakaś blada, poraniona głowa? A nogi też mu dorobią, tak do 2,5 metra wysokości. Żart.

Re: Przeznaczenie Maula

Może dostanie nogi pajęczaka, jak Pennywise w "To!"

Re: Przeznaczenie Maula

Nawet tak nie żartuj, bo zaraz się okaże, że Maul to Snoke

Re: Przeznaczenie Maula

My tu sobie śmiechu chichu, a oni są gotowi to wykorzystać.

...

Hm. Tatooińskie "Twin Suns", wg mnie symbolizują przede wszystkim podwójną naturę Skywalkera Seniora, jedna "czysta", jasna, - łagodna, wycofana, druga krwawa - walcząca - oraz toczący się wieczny konflikt wewnętrzny postaci.💔
Wg Millera, za "Kenobi" - dwa słońca na Tatooine odnoszą się przede wszystkim do Tuskeñskiej Legendy o "Dwóch braciach", gdzie jeden brat, ukazując swą inną twarz, atakuje drugiego brata, a ten się broni i ucieka. I tak wciąż się gonią. Co wg mnie odnosi się zwłaszcza do konfliktu Vader-Kenobi.
A o co będzie chodzić Filoniemu, nieodpowiadającemu już przed Dżordżem?
Strach się bać.

Przyszła mi na myśl chora myśl, że być może Vader i Kenobi połączą siły (jak niegdyś wyjątkowo Kenobi i Anakin połączyli siły z Dooku w TCW przeciwko wspólnemu wrogowi czyli piratom.) przeciwko Maulowi...
Z drugiej strony to naciągane, bo każdy z nich poradziłby sobie z Maulem osobno z zamkniętymi oczami.

(Chociaż, w TCW też było dość śmiesznie że Obi,Ani i Dooku dali się swego czasu paczce hultajów tak złapać... (Życie, heh.))

I byłoby to zbyt epickie i raczej na finał, jeśli już...ech.
Ale pomarzyć chyba mogę, co.

PS. A, i Disney!Vader jakby co to wrócił na Tatooine, robić deal z Jabbą, myszkować Kenobiemu po chacie i obmacywać ściany w którą uderzył się Luke walcząc z Bobem Fettą...jakby kto insynuował że myszaty Vaddie za bardzo boi się rodzimego piachu

Re: ...

Zgadzam się z Tobą całkowicie - to jest chora myśl;p
Oprócz wspomnianego przez Ciebie braku konieczności łączenia sił przeciwko Maulowi - nie jest aż tak wymagającym przeciwnikiem dla Kenobiego lub Vadera, pozostaje druga, znacznie ważniejsza kwestia. O ile tekst "my powers have doubled since the last time we met" można przeżyć pomimo cotygodniowych spotkań Anakina z Dooku, o tyle spotkanie Vadera z Kenobim przed ANH jest całkowicie nieakceptowalne;p Tego nie dałoby się wytłumaczyć;p

Co do PSa, czy Vader nie wrócił na Tatooine dopiero gdy wiedział że niezwykle silny Mocą pilot który zniszczył DS pochodził z Tatooine?

Re: ...

Tylko wiesz, Kanan i Ezra szczerze mówiąc spuścili manto Vaderowi, zwalając mu na łep masę żelastwa. To że epicko spod niego wylazł - co zatarło wrażenie "pobitego przez gimazjalistę i jego "mistrza" byłego alalkoholika - dark gamonia, to insza sprawa.
Kenobi jak w Ataku Klonów raz ciachnięty przez Dooku, to leżał i kwiczał nie mogąc się ruszyć.
Więc też bym aż tak ich nie przeceniała zawsze , zwłaszcza przy imponującej zdolności przetrwania u Maula. Który to jest sztandarowym przykładem numeru "zabili go i uciekł".

Nie da się wytłumaczyć spotkania Kenobi&Vader przed ANH?
A użycia DS w R1 przed "pierwszą próbą i testem super mega hiper broni Imperium" w ANH, też "nie dało się wytłumaczyć" Twoim zdaniem?

Re: ...

Spuszczeniem manta nazywasz ucieczkę zranionego Kanana, Sabine (od własnych strzałów) i Mostowiaka który prawie odciął sobie głowę własnym mieczem?;p
Kenobi po AOTC sporo się nauczył, został mistrzem Soresu, prawdopodobnie jedynym zdolnym do zatrzymania Vadera w ROTS. Maul z kolei był cieniem dawnej potęgi... Z Kenobim spotykał się nie raz i nie dwa, i nigdy nie udało mu się poważnie mu zagrozić. Jasne, to jak poradził sobie z Inkwizytorami na Malachor mogło imponować, ale tylko i wyłącznie dlatego że Kanan, Mostowiak i Inkwizytorzy to tak naprawdę popierdółki;p Wszystko wyszło przy jego walce z Ahsoką;p

Nie, nie da się;p Bo i jak? "I sense something, a presence I`ve not felt since..." miałoby dotyczyć kilku/kilkunastu miesięcy wstecz? Albo "I’ve been waiting for you, Obi-Wan. We meet again, at last. The circle is now complete. When I left you, I was but the learner; now I am the master"? To zepsułoby ANH...

A z DS w R1 to całkowicie inna sprawa;p W Łotrze masz test stacji na Jedha City, który następnie zostaje utajniony i wytłumaczony jako katastrofa górnicza. Zniszczenie Alderaan było pierwszym pokazem siły z użyciem całej potęgi stacji jako wyraźny przykład dla reszty galaktyki wg planu Tarkina.

Re: ...

Odwracająć sytuację - Maul poszukuje sojuszników przeciw Vaderowi i Palpiemu, więc...

Re: ...

Tak, to już ma znacznie więcej sensu;p Pytanie czy Maul mógłby przemóc swoją chęć zemsty?;p Po jego reakcji na info że Kenobi żyje raczej w to wątpię;p

Re: ...

Ale wiesz, że w tym odcinku nie będzie nic wspólnego z Vaderem?

Re: ...

Znając Kapeluszatego, to bym nie był taki na 100% pewny...Zresztą, miała być Ahsoka w sezonie 3 w jakiejś tam formie, nawet jakieś zdjęcia modeli postaci były i co? A już niewiele zostało do końca.

Spoiler!

W 4 sezonie Rebeliantów podobno zobaczymy początek spoilera Dooku z metalową głową koniec spoilera

Re: Spoiler!

Śmieszki heheszki, ale zawsze zastanawiało mnie co definiuje dany byt.

Przykładowo głowa i ciało C3PO zostało w Ataku Klonów na Geonosis rozdzielone. W rezultacie otrzymaliśmy ciało battle droida z głową Threepio i ciało Threepio z głową battle droida. Który z nich jest w tym momencie C3PO? Mamy kilka możliwości:

1. Ciało battle droida z głową Threepio. C3PO w tej formie był mówił, żalił się, biadolił, więc możemy wnioskować, że to głowa jest źródłem bytu. Co akurat z perspektywy droidów i elektroniki nie ma większego sensu, bo prawdopodobnie twórca droida wstawiałby główny procesor sterujący gdzieś w okolicy klatki piersiowej gdzie jest najwięcej miejsca i najbliżej do wszystkich elementów. Aczkolwiek kto wie, może główny procesor był w głowie.
2. Ciało C3PO z głową battle droida. Mimo, że ciało jakimś dziwnym trafem reagowało na gadanie głowy C3PO to jednak nic nie wskazuje na to, żeby było nim w 100%.
3. Matematycznie -> w pewnej części oba droidy są C3PO. I jeden i drugi, tylko każdy zachowuje jego inne cechy.
4. Żaden nie jest C3PO. Co ma swój sens. Przyjmijmy, że dzielimy C3PO na głowę i ciało. Okej, widzimy dalej cechy C3PO w jego głowie, w ciele również. W takim razie jeśli podzielimy kogoś na części to w każdej części będzie trochę tego kogoś? A co jeśli podzielimy C3PO na niezliczone ilości małych kawałków, może nawet atomów? Ciężko powiedzieć, że któryś z tych kawałków to C3PO. Tak więc gdzie jest ta granica, o ile w ogóle jest?

No ale wróćmy do Dooku. Ciało Dooku zostało podzielone. Przychodzi jakiś geniusz doktorek, który przyczepia do jego ciała metalową głowę. Czy jest dalej Dooku? Nie za bardzo, bo (wracając od procesora sterującego) centralnym punktem ciała ludzkiego prawdopodobnie jest mózg, którego to ciało zostało pozbawione. No chyba, że ktoś wierzy w duszę i dusza jakimś cudem została w ciele a nie w głowie Dooku. W takim razie mamy niezidentyfikowanego droida sterowanego przez niezidentyfikowany procesor z ciałem Dooku. Czyli w sumie marny z niego Dooku.

Re: Spoiler!

Chyba że by wsadzić głowę Dooku do słoja (jak Leonarda Nimoy`a w Futuramie), a potem podłączyć do mechanicznego ciała. Wtedy to byłby TEN Dooku.

Re: Spoiler!

jak tak to, która połówka maula to rogaty, bo jak obie to teoretycznie w galaktyce jest jeszcze drugi rogaty?

Re: Spoiler!

W epizodzie X pewnie Maz Kanata wyskoczy z nowym charakterem - ręka Luke`a i Anakina, głowa Dooku, nogi Maula i korpus Boby Fetta.

the WEAKMAN returns

Maul... cień własnego siebie. Na tle takich inkwizytorów wypadł dobrze (wszak niegdyś był Sithem, uczniem), ale lata odosobnienia i życia ze zniszczoną psychiką zrobiły swoje. Widać to dobitnie w pojedynku z Ahsoką, czy chociażby Kananem.

Cieszę się, że historia Maula raczej dobiega końca, oby wyeliminowali go w tym odcinku. Dlaczego? A dlatego, że jest owszem bardzo ciekawą postacią, ale nie można odgrzewać w nieskończoność tego samego kotleta. Kiedy powrócił w "Wojnach klonów" ucieszyłem się, mimo że dużo fanów zdawało się być raczej przeciwko wprowadzaniu go do serialu. Potem chyba opinie wśród pewnej części wspomnianych osób zelżały i nawet przeciwnicy obecności Maula w "Wojnach klonów" nawet polubili wątki z nim.

W "Rebeliantach" udział Maula także jest ważny i cieszę się, że się tam pojawił - jest zbyt istotny, bo pominąć go milczeniem. Ale teraz koniec, zakończmy już jego historię. Najlepiej w godny i spektakularny sposób, czyli pojedynkiem z Kenobim.

Swoją drogą, Maul swoimi czynami potwierdził, że słaby byłby z niego Sith jeśli Darth Sidious jakimś cudem "przywróciłby go na stanowisko". Nie kontroluje gniewu by dawał mu siłę, natomiast jest szarpany tym gniewem i emocjami; ponadto skupia się od dekad na jednym Jedi, podczas gdy mistrz Sithów wyrządził mu najwięcej zła. Zapewne fakt trudności przy możliwym w ogóle dotarciu do Sidiousa odtrąca Maula od zemsty na dawnym mistrzu, stąd woli tropić przez lata kogoś, kto dawniej w obronie własnej rozpłatał go na pół, widząc wcześniej śmierć swego mistrza z ręki Maula.

Re: the WEAKMAN returns

Maul, kuszący Ezrasza był świetny w TotA, było by jeszcze lepiej gdyby nie zepsuli samej końcówki. I gdyby potem wątek darksajdu i sithizmu Ezry pociągnęli przez pół następnego sezonu. A tak to trochę bez sensu wyszło "Ezra, nie baw się holocronem - tak tato, juz nie będę, przepraszam"

Bliźniacze słońca

Mam prośbę, jak znajdziecie jutro dobry link do odcinka to wyślecie? Bo nie wiem jak wy to robicie, ale w dobrej jakości ostatnio Hego znalazł około 12.

Spilery

Wygląda na to, że diabeł tasmański nie żyje, zdążył się pożegnać z wujkiem Obi. Oczywiście staruszka musiał spotkać również Mostowiak i prawdopodobny Snoke - -Chopper[spoiler]

Re: Spilery

-początek spoilera wspomniane zostają Stare Rany, Maul umiera na ?zawał?, w tle pojawia się Luke, słyszymy głos cioci Beru.
Wszyscy jeżdżą na Dewbackach, Rebelia dostała nowy statek - Nightbroather, odcinek kończy motyw muzyczny Luke`a
koniec spoilera

Twin suns

Naprawdę zapowiada się ciekawy odcinek, Ezra wreszcie zrozumie kto naprawdę jest jego rodziną, będziemy mieć spotkanie początek spoilera Ezry z Obi Wanem i ich rozmowę oraz pojedynek między Obi Wanem a Maulem niestety bardzo krótki, ale Maul zrozumie że na Tatooine Obi chroni kogoś koniec spoilera No i było coś czego się nie spodziewałam mój ulubiony motyw z Nowej Nadzei Binary Sunset. Łezka w oku się zakręciła.

Hm

no w sumie nie najgorsze, chociaż walka krótka W miarę odcinek

OK

Animacja przepiękna, tak jak i sam koniec. Zwłaszcza muzyka.
I nie przypuszczałam, że początek spoilera zrobi mi się tak smutno, gdy Maul umrze. I jakoś podobało mi się, że walka była krótka - Maul był tak zaślepiony i tak szalony w tym momencie, że stracił jakąkolwiek kontrolę. A Obi widać było, że na początku nie chciał go zabijać, zrobił to dopiero gdy Maul zagroził poniekąd Lukowi. I właśnie - w najbardziej humanitarny i szybki sposób.
Ale kurczę, Witwer zasługuje na jakąś nagrodę za ten odcinek. Stanton tak samo - przepięknie "podrobił" sir Aleca.
Za to niech ktoś wreszcie zrobi coś z Ezrą? Naprawdę nawet panna Tano mnie tak nie irytowała jak on
Za to miło wiedzieć, że Kanan jednak wciąż żyje. Aczkolwiek chyba faktycznie - skoro Obi wie o Ezrze, przez to na pewno o Kananie, to naszą dwójkę niezbyt radosny koniec spotka przed ANH...
koniec spoilera

chosen one

Disney zmienia kanon, nawet takie rzeczy jak Wybraniec? Bo co, bo Hayden?!

Re: chosen one

Nie spinaj się tak. To mi pozwala przewidzieć sens epizodów VII-IX. Luke umrze zapewne w IX epizodzie, jak już. Odcinek był niesamowicie dobry.

Re: chosen one

Co? Nie widziałam jeszcze odcinka, ale w ogóle by mnie to nie zdziwiło gdyby zmienili Wybrañca.
Mysz : Widzowie nie cierpią Haydena i Anakina też, bo nie jest w opinii masy superaśną, fajną postacią czyli wywalamy, bo "nasz klient nasz pan". Lucas jak zwykle miał rację.

Re: chosen one

Może jednak obejrzyj najpierw odcinek, bo dla mnie to wcale nie było zanegowanie "Wybrańca Anakina", jak już napisałam w komentarzu poniżej.
Dla samej sceny Maul/Kenobi warto - rozegrana niesamowicie na emocjach.

Re: chosen one

Princess, spokojnie Kenobi nie oglądał Powrotu Jedi, więc nie wie, że to jednak Anakin zabije Imperatora... wiedza Kenobiego na tu i teraz jest taka, że Anakin miał zniszczyć Sithów a on do nich dołączył i od prawie 20 lat buduje ich imperium. W tej sytuacji wyszedł pewnie z założenia, że przepowiednia źle odczytana być mogła i Wybrańcem jest inny Skywalker...

Re: chosen one

Yoda: Przepowiednia źle odczytana być mogła.

Film: Zemsta Sithów
Scenariusz: George Lucas


Zatem... w czym problem?

Re: chosen one

Najlepsze w tym jest to, że niby ich to obchodzi, a ciągle promują Kylo.

Re: chosen one

ale jaka zmiana? początek spoilera Luke w jakiś sposób jest Wybrańcem, oraz to był też akt litości ze strony Obiego - sprawienie, że śmierć Maula była lżejsza. On po prostu potrzebował wiary w zemstę - że jest ktoś kto jego też pomści za wszystkie krzywdy. koniec spoilera

Re: chosen one

Przepowiednia mogla zostac zle odczytana

Re: chosen one

Właśnie napisałem to w ciekawostkach.

Re: chosen one

Jaka zmiana? No ludzie! Chyba nie wierzycie Kenobiemu?;p

Wow

Zacznę od tego, że zakręciła mi się więcej niż jedna łezka. Binary Sunset. początek spoilera Poza tym nie sądziłem, że walka będzie tak krótka, ale uważam, że to było właściwe. Pewien rodzaj pokory u Maula na łożu śmierci był również niesamowity i jego słowa o Wybrańcu.
To było coś niesamowitego.
koniec spoilera

pytanie

Bo pewnie z moją alergią na Ezrę oglądałam poprzednie odcinki nieuważnie - skąd Ezra wie o Tatooine? Nazwa planety była w Visions&Voices, czy gdzieś indziej powiedziana?

Re: pytanie

Może jakoś się dowiedział, nie wiadomo.

Re: pytanie

gdy z Maulem łączyli holokrony to widział Twin Suns

Re: pytanie

po czym Sabine stwierdziła "taaaaa, to bardzo nam zawęża poszukiwania".

Czyli kolejna dziura fabularna. Jak kocham Rebelsów (a kocham) tak mnie strasznie zaczynają owe dziury wkurzać.

Re: pytanie

Skąd Ezra wie o Tatooine? Nie wiem, może znając położenie Tatooine odnalazł nazwę tej planety w komputerze nawigacyjnym?

Re: pytanie

Z tego, co kojarzę nazwa Tatooine wcześniej nie padła. Mam teorię, że to Maul w jakiś sposób przekazał mu współrzędne.

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Miała być epicka walka a tu Maul zdedał po 5 sekundach. xDDD

Serio, nie mogę. xDDD

Twin Suns subiektywnym okiem

Obejrzałam teraz całość odcinka, rano miałam tylko okazję obejrzeć fragmenty przesłane przez oficjalną na you tube. Nie spodziewałam się że będę z taką niecierpliwością czekać na kolejne odcinki Rebelsów. Nie można ukrywać że serial ma tendencję zwyżkową. Ogólnie odcinek był prawie bardzo dobry – prawie – dlaczego – z powodu Ezry – nie potrafię pojąć, że będąc oficerem (zwracają się do niego poruczniku), tak bez niczego opuszcza posterunek mimo że Hera wyraźnie mu tego zabroniła. I koniec końców nie ponosi żadnych konsekwencji. Kurczę wojsko to czy nie wojsko, ale dyscyplina powinna obowiązywać – Ezra po takim wypadzie powinien czyścić kible w lokalnej latrynie. A tu przywitanie jak syna marnotrawnego. Akurat jako wzorzec dla młodych ludzi za bardzo mi nie odpowiada. Ale po kolei, Zeb strasznie chrapie, nie wiem jak można przy nim normalnie spać. Można łatwo zwinąć myśliwca z bazy i nikt nikogo nie ściga. Tatooine, nie chcę mówić, ale Ezra powinien raczej przewidzieć, że do Obi Wana nie trafi od razu i zabrać z sobą jakieś zapasy wody, a nie łazić po pustyni bez celu. Spotkanie z Obi Wanem – jak to może mieć odniesienie do starej trylogii – z jednej strony można uznać, że Ezra nie jest Jedi, ma zdolności ale nie został wyszkolony, nie wiem czy ze spotkania z Ezrą Obi wyczuł że jest jeszcze Kanan, ale późniejsza rozmowa Obi Wana z Lukiem który mówi że nie ma już Jedi trochę bierze teraz w łeb. Druga sprawa, to że Obi Wan zawsze mówił prawdę z pewnego punktu widzenia – krótki więc mówiąc rozmijał się z prawdą. Spotkanie po latach – ładnie pokazane i ładnie odegrane – wcześniejsze przesłanie Obiego by Ezra wracał do swoich fajne – sama walka z Maulem krótka – oczekiwałam dłuższej – ale koniec końców mamy to co mamy. Dobra rozmowa dawnych przeciwników i zakończenie walki – trochę zaskakujące ale miało w sobie to coś. Obi Wan nie miał moim zdaniem uśmiercenia Maula, podjął taką decyzję, z chwilą gdy przekonał się że Maul może wiedzieć coś na temat potomka Anakina. Ostatnia rozmowa Obiego i Maula lekko wzruszająca. Natomiast to co powaliło mnie prawie na kolana do scena przed napisami – Binary Sunset i nawiązanie do Nowej Nadziei to było to – nie spodziewałam się tego – widać było że historia zatacza koło. No i na plus głos Obi Wana który bardzo i to bardzo przypominał sir Aleca Guinnessa.

Re: Twin Suns subiektywnym okiem

No, wiesz, wszystko zależy od punktu widzenia. Ezra jak Ezra. Hera i Kanan wiedzą dobrze jak Maul go mamił i jak młody umysł na to reagował, dlaczego mieli go karcić (chociaż, Ezrze faktycznie by się przydało, ale w tej konkretnej sytuacji to nie byłoby dobre). Myślę, że go nie ścigali, bo Kanan powiedział, aby go puścić. Tak, na pewno miałby czas targać ze sobą butle z wodą. Myślał tylko o tym "Jak tu podpieprzyć A-winga. :Maul

Re: Twin Suns subiektywnym okiem

Mamienie Ezry przez Maula to jedno ale dyscyplina to drugie. Robi sobie samowolki i nie spotyka go za to żadna kara, moim zdaniem choćby w tym wypadku z pouczającym wykładem. Ale wychodzi na to że przekaz jest jasny, bez wzlędu na to co zrobisz, jak się zachowasz, jak narazisz wszystkich na niebezpieczeństwo (vide: odcinek z Kallusem gdzie Ezra wymazał planetę z mapy Thrawna - przez co moim zdaniem admirał dowiedział się o jej położeniu)to i tak wszystko ujdzie ci na sucho. Co do butli z wodą, to chyba planował ten wypad, nie nastąpiło to spontanicznie, pod wypływem emocji - nie wiedział że Tatoonie to pustynna planeta i będzie musiał odbyć lekki specerek po niej. Jako młodociany złodziejaszek miał więcej ikry i więcej pomysłów niż jako padawan Jedi

Re: Twin Suns subiektywnym okiem

Za podobny numer w pilocie został zdegradowany i się nasłuchał. Tu czekałam aż mu lizaka na pocieszenie dadzą :/

Oraz no właśnie - został zdegradowany i jakoś w trakcie sezonu przywrócony?

Absolutnie się zgadzam odnośnie braku pokazania konsekwencji. To jest złe i tylko zachęca do podobnych zachowań w przyszłości.

Re: Twin Suns subiektywnym okiem

A w ogóle ile Ezra ma lat?

Bo to przecież jest dzieciak, a ja oglądając odcinek słyszę, że już jest Porucznikiem. Kurna, to już jest przegięcie. Może niech go po finale sezonu kurde od razu Generałem albo Admirałem zrobią.

Re: Twin Suns subiektywnym okiem

17 miał na początku sezonu, teraz pewnie prawie 18.
Nie takie dziwne w Rebelii XD

Re: Twin Suns subiektywnym okiem

W pełni się zgadzam z tym co napisały Joylinda_Hawks z vilkalą. Od słusznego skarcenia Ezry za jego wyczyny przynoszące często więcej złego niż dobrego mamy tutaj... no właśnie co? Rozumiem, że wszyscy się cieszą, że Bridger zrozumiał swój błąd i zrozumiał swój cel itd., ale oprócz bycia przyjacielem swojej ekipy jest także żołnierzem Rebelii. Jest tam takie zamieszanie, że niby nikt nie zauważył co zrobił Ezra? Bo inaczej tego na ten moment nie jestem w stanie wyjaśnić.

Re: Twin Suns subiektywnym okiem

W Rebelii takie zachowania były tolerowane, polecam przeczytać Lost Stars

Re: Twin Suns subiektywnym okiem

Czytałam i to akturat za bardzo się mi w tym wszystkim nie podobało - jest organizacja wojskowa/zbrojna to powinny być jakieś zasady i odpowiedzialność, inaczej wszystko idzie w pi...u.

Re: Twin Suns subiektywnym okiem

Rebel scumy, żadnego porządku, dyscypliny i wartości. Burdel nie wojsko.

Re: Twin Suns subiektywnym okiem

ZSRR też miał burdel w armii a wygral ostatnią wielka wojnę
Co do kradzieży A-Winga. Rebelsi zobaczyli większy statek zamiast mniejszego to pomyśleli,że Hera/Sato zapomnieli pokwitować pozwolenia na wylot i tyle.

Re: Twin Suns subiektywnym okiem

Tak, też głównie dzięki dostawom sprzętu z Alderaana

Przy takiej proporcji strat, to Rebelia pod Scariff powinna walczyć z promem Lambda.

Co do pozwolenia, to pewnie niczego takiego nie potrzebowali, ot leci, to niech gdzieś sobie leci.

=

Odcinek może być, ale trochę brakuje. Chociażby skąd Ezra wie, że ma lecieć na Tatooine, a nie gdzie indziej?

Zalety:
-Animacja. Jakoś wszystko ładnie wyglądało - od zbliżenia na Maula do burzy piaskowej.
-Maul zginął. Bez niedopowiedzeń.
-Problemy ze znalezieniem Obi-Wana. Zawsze mnie dziwiło, że jak Luke przyleciał na Dagobah to od razu znalazł Yodę, tutaj o wiele bardziej realnie to pokazane.
- Ostatnia scena. W zasadzie niepotrzebna, ale miły smaczek.
- Głos Obi-Wana.

Wady:
- Ezra po raz kolejny robi samowolkę i nic. Nawet nie dostał ochrzanu za stracenie myśliwca. A-wingi rosną na drzewach?
- Walka. Dłużej Obi-Wan wybierał pozycję początkową (III-V-IV forma jeśli się nie mylę), niż trwała sama walka.

Fabuła zjadliwa, sądzę, że finał za tydzień będzie gorszy.

Re: =

Torvik napisał:
Zawsze mnie dziwiło, że jak Luke przyleciał na Dagobah to od razu znalazł Yodę
-----------------------

Przecież to nie Luke znalazł Yodę, tylko to Yoda do niego przyszedł. xP

...

A już myślałem że się nie doczekam, a jednak. Maul zginął, a wraz z nim powód do oglądania tego serialu, chociaz i tak Maul w Rebels był lepszy niż w TCW. Ogólnie to odcinek całkiem spoko.

Rozczarowanie

Jestem bardzo rozczarowany i zawiedziony walką.
Śmierć i walka nie godna Maula. Maul jeszcze w końcówce sezonu 2 pokazał że jest w formie i pokonał inkwizytorów z którymi tyle czasu Kanan i Ezra nie mogli dać sobie rady, a tu staruszek który był ledwo wstanie w epizodzie IV wymachiwać mieczem pokonuje go w 3 ciosach.
Żenada..

Re: Rozczarowanie

Tu się zgodzę, chociaż to i tak lepsza śmierć niż jaką zrobiono w TPM .

Re: Rozczarowanie

Ale to przecież jest kopia pojedynków z filmów samurajskich. Całe przygotowanie, ocena przeciwnika. Coś pięknego.

Bardzo mi się spodobało znalezione w necie stwierdzenie, że Maul popełnił samobójstwo za pomocą Kenobiego

Re: Rozczarowanie

Gdyby Filoni czytał Sapka, to Obi powienien mu powiedzieć żeby powiesił się gdzieś na gałęzi, a nie wyciągał w to innych.

Tak wiem, problem ze znalezieniem gałęzi na Tatooine.

Re: Rozczarowanie

Ha, ha, dobre

Nigdy chyba nie miałam tak ambiwalentnych odczuć odnośnie odcinka. Z jednej strony jest cudowny, z drugiej wkurzają zwlaszcza pytania, na które nie ma odpowiedzi (Boziu, pewnie w tygodniu będzie 150 wywiadów z Filonim).

+ Pojedynek. Nie byłam pewna jak go ocenić... aż doszłam do wniosku, że nie potrzeba tu epickiej walki z mnóstwem akrobacji. Obi-Wan pokazał, że jest w zupełnie innej lidze. A może to Maul już nie ten sam?

+ Tatooine - zarówno wizualnie, jak i... poprzez to przytłaczające poczucie beznadziei zarówno w przypadku Maula, jak i Ezry.

+ Hej, mamy Tuskenów i dewbacki, fajnie!

+ "Binary Sunset" na końcu i fakt, że mimo wszystko nie pokazali Luke`a (była jakaś tam kropka na horyzoncie, ale to nie to samo).

+ Steven Stanton jako Kenobi. Facet jest niesamowity, gra Tarkina, gra Gascona (tak, nawet jego), a spójrzcie, jak to różnie brzmi.

- To, co mówiliście na początku - Ezrze znowu się upiekło. W pierwszym sezonie TCW był odcinek o tym, jak Ahsoka straciła mnóstwo osób, bo nie posłuchała rozkazów. I to była ważna lekcja i dla niej, i dla dzieciaków. A tutaj? Bridger po raz setny robi co chce, a "rodzice" nie wyciągają żadnych konsekwencji.

- Dziury fabularne. Skąd Ezra wiedział, że trzeba polecieć na Tatooine? Dlaczego śpi z Zebem, skoro kajuta Sabine jest wolna? O co właściwie chodziło z tą pułapką - po co to było Maulowi? Po jaką chorobę sprowadzał go na planetę?

- Mocno nagięli wątek Obi-Wana. Pal licho nawet to, że nie powiedział nic Luke`owi ("prawda z pewnego punktu widzenia" się kłania), ale co właściwie powstrzyma teraz Ezrę przed oznajmieniem całemu światu, że Kenobi żyje? Rex wspominał, że Organa potwierdził jego śmierć, co zapewne uczynił, by go chronić. Nie zapominajmy też, że w "Łotrze" Bail zwraca się do niego w desperacji. Lekarstwo na to jest jedno - Ezra i Kanan muszą zginąć.

Re: Rozczarowanie

Dokładnie - szalenie spodobał mi się motyw nawiązujący do walk z filmów samurajskich. Budowanie napięcia, rozmowa między postaciami, wyjęcie swych ostrzy i pojedynek wzrokowy... Potem rozpoczęcie walki, gwałtowne i szybkie, szybko także zakończone zwycięstwem Kenobiego.

Podobał mi się motyw starego mistrza, który równoważy szaleństwo i porywczość Maula swoim opanowaniem. Podobało mi się też (nareszcie!) pokazanie jak wielki potencjał ma styl walki Soresu. To, że jest stylem defensywnym nie oznacza jego bezużyteczności, wręcz przeciwnie. Kenobi pokazał jak może go użyć ktoś, kto ten styl opanował do perfekcji.

Podobało mi się też hmm... "pogodzenie się"? To chyba złe stwierdzenie. Na pewno podobała mi się scena po tym jak Maul został pokonany. Jego ostatnia rozmowa z Kenobim, który wydaje się przebaczył staremu wrogowi i dał mu w ostatnich chwilach jego życia poczucie, że jest nadzieja, iż oboje - jak to powiedział Maul - będą pomszczeni.

Co do samobójstwa Maula to zgodzę się połowicznie. Według mnie on chciał przede wszystkim drogą podobną do sithańskiej sprawdzić się z Kenobim. Jeśli ten okaże się być silniejszy i rzeczywiście mający klucz do zniszczenia Sithów, to lepiej by koncepcja Maula nie przeszkadzała w tym planie. Maul, świadomy bądź nie, faktu bycia słabszym niż w czasach wojen klonów, postanowił powiedzieć "sprawdzam", nawet jeśli mogłoby się to zakończyć jego śmiercią z rąk Obi-Wana (co zresztą miało miejsce).

Wracając do samego pojedynku: rozumiem, że niektórym mógł się on nie podobać, ale czy to oznacza, że był zły? Nie mówię tutaj teraz z perspektywy wcześniej opisanej, bo mi się ten pojedynek podobał i będę szukał każdego argumentu, aby udowodnić innym, że lepiej być nie mogło. Wydaje mi się, iż słowa dezaprobaty w kierunku ostatniego pojedynku Maula wynikają z przesadnego napalenia się wielu fanów na ten odcinek i na ten jego konkretny fragment. Oczekiwali zapewne kilkuminutowej wymiany ciosów, kręcenia latarkami, a tutaj mieliśmy coś innego. Pojedynek bardziej psychiczny, który był dłuższy i bardziej ubogacony od tego na miecze świetlne.

Re: Rozczarowanie

Rzeczywiście widać podobieństwo, ale nie zmienia to mojego zdania na ten temat. Anakinowi chyba więcej problemu młodzicy jak widzimy na hologramie więcej problemu sprawili. Jedynie na plus to w tej walce to rozmowa i słowa Maula gdy umierał chociaż z nadzieją że zostanie pomszczony.
Nie rozumiem też za bardzo jak zginął, gdzie odniósł obrażenia? czy przy takim ciosie jeśli miał mu klatkę piersiową uszkodzić nie miałby też twarzy uszkodzonej? Przecież była bardziej wysunięta.

Ech, dla mnie to najgorsza walka w nowym kanonie i chyba nawet najgorsza z tego co poznałem zarówno w nowym i starym kanonie.

Niewierzę ,że to rebelsy 2

Łał no po prostu kurde łał mogli schrzanić ten odcinek na miliard sposób, a tu no proszę musiałam dochodzić do siebie kilka sekund po obejrzeniu całego odcinka, bo mi szczęka opadła z wrażenia na szczęście pozytywnego. Konkrety :
+Maul kaput definitywnie bez nie do powiedzeń bez długiego pojedynku tylko parę sekund, ale za to jakich
+uważne obserwowanie przeciwnika przed pojedynkiem
+Atalon nocą i Tantoine
+noc u rebeliantów na Tantoine dzień widać jaka galaktyka jest duża
+Bail kłamał
+Z(j)eb chrapie
+Hera o pomysłach Ezry o sprowadzeniu Kenobiego do rebelii
+Ezra zapieprzający A-winga plus temu, bo się nieźle uśmiałam
+Choper kiedy mostowiak przylatuje na Tantoine typowy jak widać przeprogramowanie nie robi na nim różnicy
+Tuskeni grzmieli jak krowy no, ale cóż to rebels
+burza piaskowa
+zwidy Ezry jak się odwodnił i nawet nie zdawał sobie z tego sprawy
+podniszczone ubranie mostowiaka po burzy
+rozmowa Obiego z mostowiakiem
+Kenobi
+Maul
+Ezra zrozumiał gdzie ma rodzinę
+końcówka z Lukiem był, ale bardzo fajnie pokazany
+/-nie było "Duel of the fates", ale muzyka bynajmniej sympatyczna
-mostowiak się kompletnie nie przygotował załapał, że Tantoine to pustynia, ale czy coś poczytał? Nie jasne, że nie nawet wody nie zabrał. A to jego zdziwienie kiedy widzi Tuskenów bezcenne
-mostowiak zapieprzył A-winga i co tylko jeden rebeliant próbuje go powstrzymać
-czyli co Maul przebaczył Obiemu
-mostowiak wraca do bazy i co wszyscy go witają z otwartymi ramionami
-zero ochrzanu za zniszczenie A-winga niby dobra przyniósł statek w zamian no, ale porucznik takie swawole wyczynia kaj się on uchował?

No i tyle. A poza tym chyba nikt nie ma wątpliwości, że Choper to Snoke?
Ze względu na to, że odcinek był bardzo dobry dam mu, a takie 9,5/10 za brak ochrzanu dla mostowiaka.

Recenzja odcinka

Plusy i minusy:
+ Kenobiiiiiiiii!
+ Choroba psychiczna Maula na początku
+ Pokazane wiele statków w bazie rebelsów
+ Zepsute Cholokrony holokrony
+ Binary Sunset
+ Fajne, takie rysunkowe krajobrazy na Tatooine
+ Obi-Wan w szybkiej, ale nie takiej tanecznej jak w prequelach walce
+ Tuskeni
+ Chopper (Nie żartuję, fajnie, że poleciał, taki klimat R2 )
+ Luke , ale szkoda, że Ezrasz nie trafił do domu Larsów
+- Nie widać skąd się wziął w ogóle ten Maul na Tatooine
- Za krótka walka!
- Brak Jar Jara!
- Za dużo bazy rebeliantów
- Z(j)eb chrapie (no dobra, można udawać, żeby Ezrasz nie mógł zasnąć, ale żeby na prawdę i tak głośno? Nieeeee)

Pomyślałem, że ten odcinek w ogóle lepiej by wypadł bez Ezrasza i jego kiboli rebelsów. Gdyby tak po prostu Maul przyleciał na Tatooine, gdzie Obi-Wan komunikował by się z Qui-Gonem, walczyliby (dłużej), najlepiej, żeby przylecieli imperialni (może nawet Vader, któremu później Maul wymazał by pamięć, chociaż może lepiej nie , bo to by cały efekt Mrocznego Lorda zepsuło, ale może też pomogłoby ustalić jego pozycje przed RO. Wiem, Boba Fett ! Tak by było ok, on by przyleciał z imperialnymi w czasie pojedynku Maula z Obim, przerwałby, a Obi walnął by nim o skałę, tak żeby stracił przytomność.)

pitrek98, przyszły pomysłodawca scenariuszy Iger-Kenedy_films Ltd.

Re: Recenzja odcinka

Nie chcę poniżać twojej wizji, po prostu zastanawiam się czy przeczytałeś to co napisałeś. To brzmi bez sensu. Zaczynając od wymazywania pamięci Vaderowi. Ty też byś się przyzwyczaił, gdyby -Zjeb- Zeb był twoim stałym lokatorem. Z tym Jar Jarem to dowaliłeś, ale przynajmniej mam zarys tego ile możesz mieć lat, znaczy przedział.
Niech Moc będzie z tobą!

Re: Recenzja odcinka

Wiesz, masz rację. Przeczytałem to na trzeźwo i w sumie nie wygląda to najlepiej

Recka

Zacznę od jednego minusu - obecność Ezry w tym odcinku. Właściwie gdyby nie parę zdań Obiego skierowanych w jego kierunku to nie miałoby to zupełnie żadnego sensu. Szukał Obi Wana, musiał się przedzierać przez burzę piaskową, ludzie pustyni, suchota i w końcu spotyka Obi Wana. Obi Wan mówi mu parę mądrych zdań, przychodzi Maul, Obi Wan mówi, żeby Ezra sobie poszedł, a Ezra z uśmiechem na twarzy odjeżdza. Trochę zero sensu, wcześniej złamał milion przepisów rebelianckich żeby się dostać na Tatooine ratować Obi Wana, a teraz Obi Wan go uspokaja to dobra, spierdzielam z powrotem. Ja to bym odjechał parędziesiąt metrów dalej i oglądał ten epicki duel z odległości.

Ale przejdźmy do plusów, bo tych jest znacznie więcej. A właściwie do jednego plusu, reszty nie będę wymieniał, bo wylistowaliście już praktycznie wszystko co mi się podobało. Ale...

Walka Obi Wana z Maulem była niesamowita. Tak, jest kontrowersyjna i wiem, że wiele osób oczekiwało epickiej walki na miarę ich starcia w TPM. Ale właśnie ta prostota była po prostu genialna. W tej jednej scenie dowiedzieliśmy się o Obi Wanie z czasów 3-4 części więcej niż moglibyśmy z >10 minutowej walki. Zobaczyliśmy w nim Kenobiego, dla którego chronienie tajemnicy o Luke`u jest ważniejsze od czegokolwiek innego. Kenobiego, który jest w stanie za to zabić. Kenobiego, który jest w stanie skoncentrować się na parę sekund tak mocno, że jego przeciwnik nie ma z nim żadnych szans. Kenobiego, który od czasów ROTS stał się silniejszy niż kiedykolwiek. Ta scena dodatkowo jeszcze wzmacnia scenę walki Vadera z Kenobim w ANH - wiemy, że jego umiejętności walki były na niesamowitym poziomie. a jego poddanie się Vaderowi wynikało w 100% z woli. Nie żeby wcześniej było jakoś inaczej, ale teraz dodatkowo mamy tą scenę, która pokazuje, że Ben Kenobi to nie dziadek mentor, który zapomniał jak się walczy, tylko w dalszym ciągu świetny wojownik.

Bardzo fajny, spokojny odcinek. Trochę za dużo Rebelii i Ezry, ale mimo wszystko świetnie mi się go oglądało. Czas na trochę Thrawna - mam nadzieję, że finał dotrzyma kroku finałowi 2 sezonu.

Lepiej niż się spodziewałem

Odcinek bardzo nierówny, ale jak się wszystko zsumuje to na plus

+ Zjeb chrapie
+ Maul w końcu początek spoilera kopnął w kalendarz. koniec spoilera I to oficjalnie.
+Tuskeni i dewbacki. Nie spodziewałem się tego po rebelsach
+ Krajobraz Tatooine. Ogólnie cały klimat bardzo przypominał mi ANH
+ Muzyka. Binary sunset. Szkoda tylko, że nie było duel of the fates, ale pojedynek był za krótki na to
+ ostatnia scena
+ Maul wyrżnął tuskenów. Jak Anakin w Aotc
+ Pojedynek. Co prawda nie tego się spodziewałem, ale dobrze to wyszło
+ Mostowiak i chop po burzy piaskowej
+ scena z Mostowiakiem w A-wingu, kiedy chopper pokazuje się z tyłu.
+ Fajnie że Bail był wspomniany
+ chopper niezdecydowany, czy iść z Ezrą na pustynię czy nie
+ mandostatek Maula w rebelii

- Mostowiak ukradł i stracił A-wingu, a witają jak gdyby nigdy nic
- wspomniane wcześniej dziury fabularne

No i na koniec ogromny plus za Kenobiego
Bałem się że to zepsują ale jednak się udało

North by Northwest...

Tiaaa. Na samym początku dowiadujemy się, że astromechowi ustala się kurs za pomocą róży kompasowej. To w zasadzie ustawiło odcinek i zepsuło całą resztę. Jeżeli zaś to miał być Easter Egg to niespecjalnie wyszedł.

Poza tym znowu widzimy że w ep. IV Kenobi kłamał, ze nie słyszał jakby go ktoś nazywał Obi Wanem od czasu wojen klonów... So Kenobi.

I zwierzak się nie przypalił, jak droid psychopata na nim wylądował.

Poza tym może być, ale bez szaleństw. Widać, że pomysłów na Maula ekipie wystarczylo na TotA (a i to nie do końca), a potem nie wiedzieli co z nim zrobić.

Twin Suns

albo może Twin Moons. Ktoś to wyłapał? Na Tatooine są też dwa księżyce?

Nie oglądam Rebels, bo dla mnie ten serial to jakieś nieporozumienie, ale taki odcinek z ciekawości musiałem obejrzeć.

I co? I pstro. Nuda przez większość odcinka, myślałem, że wyjątkowo nie będzie tego całego Ezry. A tutaj tak naprawdę Kenobi i Maul pojawiają się pod koniec. Jeszcze jakieś dziwne sceny z holokronami (jak to niby działa?), widywaniem Maula gdzie go nie było (jakieś iluzje wytworzone przez Maula? wtf?) czy głupoty w stylu "a przejde sobie Tatooine z buta w burzy piaskowej". No ale i tak sceny mnie nie interesowały, tylko czekałem na wspomnianą wcześniej dwójkę. Od momentu w którym pojawia się Kenobi jest ciekawie. Po pierwsze bardzo fajnie dopasowany głos. Rozmowa z Ezrą jest fajna, podoba mi się, że Kenobi wszystko wie i czuje się, że dalej jest potężnym Jedi. Bardzo mi się podobało jak wspomniał frazę "old wound" i mam nadzieje, że to był świadomy zabieg ze strony twórców.

Sama walka... no w sumie meh. Więcej tam prężenia się i pozowania z tymi mieczami (notabene śmiesznie wyglądającymi przez to, że są takie cienkie) niż szermierki. Maul umiera szybko i w dziwny sposób: rozmawiając jeszcze z Kenobim o wybrańcu. Nie wiem, nie podobało mi się to.

Ostatecznie się przekonałem, że decyzja o nieoglądaniu Rebels była dobrym wyborem.

Re: Twin Suns

Ekhm, dwa księżyce Tatooine pojawiają się jako the very pierwsza rzecz na ekranie w ANH, zaraz po zjeździe z żółtych napisów.

Re: Twin Suns

Aha.

Ludwik, wielki fan Star Wars, kolejny raz błysnął wiedzą. xD

Re: Twin Suns

OMG, samozaoranie!!!

Re: Twin Suns

dokładnie, banana mu dać za ten blamaż!

Re: Twin Suns

ok!

Re: Twin Suns

najlepsza moderatorka wszechświata <3 <3 <3 <3

Re: Twin Suns

Dostałem banan na czat Facebook, potwierdzam. Ja chciałbym aby Shedao Shai otrzymał kiwi, gdyż jest kwaśne oraz ciężko się obiera.

Re: Twin Suns

Shedao Shai otrzymał kiwi drogą pw jako że w pracy nie ma fejsbuka. Wysokiej klasy system chłodzący w skrzynce odbiorczej gwarantuje świeżość kiwi na długie dni.

Re: Twin Suns

Najlepsza moderatofka wszechczasów <3<3<3<3 #2

Re: Twin Suns

Ludwik napisał:
Najlepsza moderatofka wszechczasów <3<3<3<3 #2
-----------------------

A właściwie moderatorka oraz wszechświata. Smart Phone go zwodnicze narzędzie.

Re: Twin Suns

Brzmi prawie jak madafaka. xD

Re: Twin Suns

Granice lizodupstwa przez Szedała oficjalnie przekroczone.

Ekhem, "najepsza moderatorka świata" nigdy nie przezwałaby świeżynki "Harley Q" w pierwszym poście, tylko za to że ta świeżynka nie cierpi Edwarda Cullena.

Re: Twin Suns

xDDD

Co Ty wiesz o przekraczaniu granic przez Shedao, młoda damo lub młody mężczyzno lub stary mężczyzno...

Re: Twin Suns

lub 27letni prawiczku xD

Re: Twin Suns

A to podobno ja mam fantazję wybujałą..Idźcie się leczyć bo naprawdę żal.

Re: Twin Suns

Ja się raz leczyłem, ale nie pomogło


i co teras.

Re: Twin Suns

Aha. Co ten post wnosi? Nic. Ale oczywiście musiałaś pokazać, jaki to masz ból tyłka. Skończ dziewczynko.

Re: Twin Suns

ja się leczę, bo mam katarek!

Re: Twin Suns

Ale katar leczony trwa 7 dni, a nieleczony tydzień. To bez sensu, już lepiej zjedz to kiwi...

Re: Twin Suns

kiwi też sobie wsunę, no ale Princess Seller kazał mi się leczyć więc ją poinformowałem że już to robię!

Re: Twin Suns

Ja tutaj chciałbym strzelić z ucha, że Princess wyśmiała Shedao na PRIV iż jest chory. Szok, oburzenie, bul i brak nadzieji poczułem.

Re: Twin Suns

Jestem wstrząśnięty (ale nie zmieszany), no jak tak można? Jak tak można naruszać tajemnicę korespondencji?;p

Re: Twin Suns

Księżniczka desperacko walczy o atencje, niestety w starciu z Sellerem nie ma najmniejszych szans. Ten światowej klasy użytkownik cieszy się popularnością w Europie i Stanach, każde jego pytanie zwraca uwagę milionów fanów na całym świecie. Ja sam spędziłem dzisiaj w bibliotece 10 godzin, żeby znaleźć odpowiednią literaturę, która daj Boże, spełni oczekiwania mistrza i przejdzie przez diabelnie trudny proces weryfikacji. Przy tym wielkim powrocie naszego kochanego syna marnotrawnego na forum, posty o Anakinie musiały zejść na drugi plan..Czy wyzywanie Shedao od lizodupów pomoże odzyskać księżniczce dawny blask i zainteresowanie? Wydaje mi się, że nie. Księżniczka to forumowa artystka jednego sezonu, taki trochę Mezo , dwa szlagiery i fejm przeminął. Seller, odnosząc się w dalszym ciągu do rap analogii jest niczym 2pac, "All eyez on me"

Re: Twin Suns

Na końcu zabrakło "czytała Krystyna Czubowna"

Re: Twin Suns

Blamaż byłby wtedy, gdyby nie pamiętał ilu Tuskenów zaatakowało Luka, gdy szukał Artoo, albo ilu szturmowców było na pokładzie Tantive IV, albo ilu rebeliantów zginęło w tym abordażu, tak wtedy byłby blamaż lol. Tutaj mamy jednak samozaoranie podniesione do potęgi okraszone pychą lol.

Nie podoba

mi się, że zmarchwiwstali postać po to, żeby ją zabić po raz drugi po swojemu, bo rany, ależ to będzie epickie!

Re: Nie podoba

Przypominam, że w starym kanonie Maul również zmartwychwstał. Z dwojga złego wolę wersję jego wskrzeszenia przez jakąś magię Matki Talzin i złomu trzymającego go przy życiu mimo utraty ciała od pasa w dół.

Re: Nie podoba

Przymknij się, bo wszyscy wiemy, że kapelusznik czyta bastion.

Re: Nie podoba

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem - uważasz za prawdpodobną sytuację, w której wskrzeszony (ponownie) Maul pojedynkuje się z Vaderem w którymś sezonie "Rebeliantów"?

Re: Nie podoba

Nie napisałam to żartem.

Ale w sumie całkiem fajnie by to mogło wyglądać.

Re: Nie podoba

I don`t think so. Wtedy do żółtopaskowców z widłami na Dave`a Filoniego dołączyłaby jakaś połowa nowokanończyków.

Re: Nie podoba

Ano. W ogóle wolałbym zobaczyć walkę Vadera z Maulem. Dlatego szkoda, że mając taką możliwość Filoni wolał nawiązać do "Starych ran", niż do "Wskrzeszonego", który jest zresztą jednym z najlepszych komiksów SW ever.

Re: Nie podoba

Właśnie na początku chcieli w końcówce drugiego sezonu zrobić tą walkę i go zabić w walce z Vaderem. Wiedząc jak wygląda jego walka z Obi-Wanem to jednak bym wolał żeby go pokonał Vader. Napewno bardziej godnie by zginął, a tak jego wątek w Rebelsach przez te 3 odcinki w sezonie 3 do niczego konkretnego nie doprowadził.

Re: Nie podoba

Był zaślepiony, w podeszłym wieku (można tak powiedzieć) i przede wszystkim nie w tej elicie co Obiwan. Ja myślę, że skromność tej walki przedstawia jego osobę jako kogoś opętanego żądzą zemsty, stawiającego ją na pierwszym planie i tylko ją planując, będąc właściwie bez celu na życie, bo załóżmy, że zabiłby Obiwana, co dalej? Nic, po prostu nic. Rozpaczliwa żądza doprowadziła go, gdzie go doprowadziła i nawet bardziej niż Grievous jest postacią tragiczną, wykorzystany i opuszczony oraz oszukany. Ostatnia rozmowa z Obiwanem była świetna, myślę, że Obiwan mu przebaczył, a Maul? Temu to już było wszystko jedno, więc w ostatnich chwilach też pewnie odpuścił. Mówiąc, że Wybraniec "pomści NAS" nie powiedział "mnie", chociaż od dawna był zapatrzony w siebie jak w obrazek za milion kredytów. Myślę, że mu odpuścił.

Re: Nie podoba

Obi-Wan też był w podeszłym wieku
Lecz z Maulem to wiemy że jeszcze był w formie. A Obi-Wan? Trafiłem na opinie w internecie że Obi-Wan pokazał że osiągnął mistrzostwo, tylko dlaczego nie pokazał go w ANH? Czemu nie pokonał Vadera w paru ciosach? Jeśli osiągnął takie umiejętności to zabijając Vadera i szkoląc Luka by się bardziej przysłużył Rebelii a Imperium wraz z zniszczeniem DS dostało by jeszcze większy cios.
Wiedziałem że Maul musi zginąć tu nie chodzi o sam fakt śmierci tylko o to jak został pokonany. Ta walka wygląda jakby Obi walczył z jakimś podrzędnym padawanem. Rozumiem nawiązania do walk samuraiów ale to nie pasuje do tych postaci i jak dla mnie do całych SW też bo większość walk w których mamy nawet ewidentną przewagę jednego przeciwnika tak by wyglądały.

Re: Nie podoba

Zawsze miałem poczucie, że Obi-Wan bardzo silnie wierzył w przepowiednie o Wybrańcu. Najpierw w przypadku Anakina, potem Luke`a. Wydaje mi się, że nawet gdyby czuł, że może wtedy pokonać Vadera, to wolał zaufać przepowiedni i pomóc Luke`owi. Ale kto go tam wie.

A walka Obi-Wan vs Maul jest moim zdaniem wspaniała. Bardzo doceniam, że zdecydowali się ją tak rozegrać i twierdzę, że świetnie się wpasowuje w charakter, intencje, sytuację Maula i Obiego.

Re: Nie podoba

Xalkigo napisał:
Obi-Wan też był w podeszłym wieku
Lecz z Maulem to wiemy że jeszcze był w formie. A Obi-Wan? Trafiłem na opinie w internecie że Obi-Wan pokazał że osiągnął mistrzostwo, tylko dlaczego nie pokazał go w ANH? Czemu nie pokonał Vadera w paru ciosach?

-----------------------

No bo Vader pewnie był potężniejszy niż Kenobi. Nie ma w ogóle co sugerować się tym, jak wygląda ta walka, bo po prostu podejrzewam, że Lucas nie myślał nawet o tym, że w późniejszych epizodach tak udoskonali walki na miecze. Pewnie jakby teraz tworzono ANH, to ta walka byłaby bardziej dynamiczna itd. A wtedy ciężko było tego wymagać od sir Aleca.

Ale zgodzę się z tym co mówisz o pokonaniu Maula niczym podrzędnego padawna. Strasznie słabo to wyszło. Mógł go tak podpuścić, ale może w jakiejś końcowej fazie walki, a nie od razu.

Re: Nie podoba

Z tego co wiem to walka w ANH wygląda tak jak wygląda bo chyba problem był natury technicznej czyli konstrukcja mieczy które wciąż się łamały.

Właśnie trochę mi to "koksowanie" Vadera z jednej strony się podoba a z drugiej mamy kontrast w postaci właśnie tej walki. Chociaż Vadera potęga raczej wynikała z mocy a nie zdolności szermierskich. Jego walkę więc można jeszcze naciąganie wytłumaczyć ograniczeniami technicznymi zbroi. A tego już nie da się tak z Obi-Wanem wytłumaczyć, może że miał jakiś wypadek przez dwa lata. Więc Obi nie powinien według mnie być tak przedstawiony w walce z Maulem.

Re: Nie podoba

Xalkigo napisał:
Z tego co wiem to walka w ANH wygląda tak jak wygląda bo chyba problem był natury technicznej czyli konstrukcja mieczy które wciąż się łamały
-----------------------

Dokładnie, raz że się łamały, dwa oboje mieli przeprowadzone od rękojeści dość grube kable do akumulatorów na plecach aby ostrza mogły się obracać (miały kształt trójkątów), na tym etapie cały czas jeszcze próbowali zrobić miecze jako efekty praktyczne, obracające sie ostrze obwinięte specjalną taśmą pod odpowiednim kontem odbijało światło i dawało efekt poświaty, jednak z powodów trudności technicznych w post produkcji zrezygnowano z tego, i miecze pokolorowano klatka po klatce

Dokładny opis smaczków w Maulowej bitce

Powtórzę to, o czym wspomniałam w komentarzach - pojedynek (swoją drogą, bardzo przyjemnie wykonany w budującym napięcie, samurajskim stylu ) przesycony jest smaczkami z Widma i stanowi swoisty ukłon w stronę fanów potrafiących z 20 sekund pojedynku wychwycić takie szczegóły:

The most important part of the whole fight were their stances. Notice how Obi-Wan takes Form III stance at first. But then Maul activates a second blade.

Obi-Wan looks at the way Maul is holding his lightsaber. It is the same stance he used against Qui-Gon all those years ago. Then Obi-Wan switches to Form IV, you can see him use the exact same stance as his old master.

He had already witnessed his death and knows what moves Maul would do. You can see that Maul was going for the exact same attack as before, he was about to punch Obi-Wan in the face just as he did with Qui-Gon and then stab him, but Obi-Wan already knew that so instead he ducked and sliced Maul.


Kenobi literalnie rzecz ujmując podpuścił Maula do zaatakowania w ten konkretny sposób, wykorzystując swą znajomość jego technik walki i sekwencji ciosów.

Za bardzo się nastawiłam na dobry odcinek...

i teraz jestem rozczarowana. A miało być tak pięknie - ładna grafika, wyczekiwany pojedynek, frustracja Maula... no i musieli do tego wcisnąć jeszcze Ezrę. Po co? Jak się już uparli na to, aby poleciał na Tatooine, to czy nie mógł sobie pokluczyć po pustyni, nie spotkać komlpetnie nikogo i wrócić? A tak to kompletnie bez sensu.

Re: Za bardzo się nastawiłam na dobry odcinek...

Albo nie wrócić?

Re: Za bardzo się nastawiłam na dobry odcinek...

Jak ja kocham czarny humor bastionu.

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Czyli tak mamy powrót Ezry do kradziejstwa i o dziwo nikt mu nie ma tego za złe, oraz zgon Maula z powodu udaru mózgu a może tętniak mu pękł bo przecież Kenobi mu tylko miecz przeciął, eh odcinek w zasadzie bez żadnego sensu fabularnego ^^

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Oprócz miecza, Kenobi także przeciął go w okolicach klatki piersiowej. Widać nawet dym z miejsca przecięcia.

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

specjalnie jeszcze raz przed chwilą oglądnąłem ten fragment i powiem ci że nie kopciło mu się z klaty, kenobi przeciął miecz ten się zaczął dymić i przy opuszczeniu rąk maula dum z miecza wszedł pod pachy maula i stad pewnie odniosłeś takie wrażenie że dymi mu się z klaty.

...

Dobra, wreszcie obejrzałem i stwierdzam, że jest to jeden z lepszych odcinków. Zgadzam się z opiniami, że Ezra niepotrzebny zupełnie. Nie rozumiem tylko o co wam chodzi o niespójności? Gdzie takowe występują? Obi-Wan okłamał Luka mówiąc, że nie ma już Jedi? A to ci nowość... Zresztą z pewnego punktu widzenia jest to prawda, zakładając, że przeżyło np. 50 Jedi to i tak nic w porównaniu do dawnej potęgi zakonu. Jedna jaskółka wiosny nie czyni...

Re: ...

A 50 jaskółek?

Re: ...

To i tak nic w porównaniu z dawną potęgą jaskółczego imperium!

Re: ...

To w SW było jaskółcze Imperium.

Re: ...

Oczywiście, że tak! początek spoilera Przecież Snoke to wielka jaskółka! Tylko nikomu nie mów! Kiedy Snoke przejmie władzę, z innej galaktyki wylecą zastępy jaskółek. koniec spoilera

Re: ...

Kurde, a ja myślałam, że Snoke to początek spoilera darth Jar jar binks koniec spoilera.

Re: ...

Jedno nie wyklucza drugiego . A Last Jedi to początek spoilera Chopper koniec spoilera.

Re: ...

Co do spoilera tylko czekać aż cały bastion będzie o tym huczał.

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Odcinek dość słaby, ale chyba i tak lepszy niż przeciętny odcinek tego serialu. Cała idea wskrzeszania Maula była chyba lekko pozbawiona sensu i głównie motywowana brakiem pomysłów u ekipy Filoniego bo ten kilkusekundowy pseudopojedynek na pustyni jest po prostu kiepskawy. Mało klimatu, a jedyną próbą go wyczarowania było zrobienie zdecydowanie za długiej sekwencji w której Obi-Wan i Maul wgapiają się w siebie nawzajem. Uśmiercenie Maula na Naboo w TPM było sto razy bardziej sensowne i klimatyczne, doczarowanie całego dalszego ciągu oceniam jako krok zupełnie niepotrzebny i psujący też magię milczącego i szybko ginącego Maula.

Poza tym trochę trudno mi to pojąć, że niewalczący od lat na miecze świetlne i starzejący się Obi-Wan, który zaraz padnie w walce z Vaderem tak łatwo pokonał Maula, który swoją drogą powinien teraz być dość potężny, a na pewno bardziej sprawny fizycznie od swojego oponenta. Jasne można ten zarzut odeprzeć twierdząc, że Obi-Wan stał się na tej pustyni bogiem szermierki, ale mnie jakoś to średnio przekonuje. Oczywiste, że Obi-Wan musiał wygrać, ale mogliby tę walkę rozwiązać inaczej i pokazać chociaż, że Maul jest jakimś wyzwaniem dla Starego Bena. Bo tak to wychodzi na to, że Stary Ben jest mistrzem wszechwalk, ale z Vaderem to w zasadzie dał się zabić bo nie chciał mu robić siary przed szturmowcami na Gwieździe Śmierci.

No i co to za gadanie o wybrańcu? Przecież Obi-Wan nie miał wcale Luke`a za wybrańca. Trochę to gryzie.

Jeszcze te ohydne, cienkie miecze świetlne. To jakaś tradycja w Rebelsach, czy już oszczędzają na materiale ? I to łażenie po pustyni. Nie wiem czemu Maul miałby zabłądzić na środku Tatooine. Jeszcze dzieciak Ezra mógłby się zgubić i umrzeć (zrobiłby nam tylko w ten sposób przyjemność), ale Maul błądzący po Tatooine jak bezdomny? Przecież był już na tej planecie, wie, że zbyt przyjazna to ona nie jest i dlaczego nie zdobył sobie jakiegoś skutera albo pojazdu? Trochę to śmieszne, że pustynia Tatooine okazuje się być nagle tak bardzo wszechpotężna

Razi też to, że bardzo ważne postacie otrzymują tak mało czasu w tym wszystkim, a jeszcze doklejany jest wszędzie na siłę ten Ezra. No i nie wiem czy to wszystko trochę nie psuje Trylogii. Skoro Ezra wie, że Obi-Wan żyje i praktycznie się z nim spotkał to czemu nie powiedział tego nikomu z Rebelii żeby polecieli sobie do Kenobiego? Wygnanie Obiego jest coraz bardziej "wygnaniem", może ktoś jeszcze tam do niego wpadnie? Zreinkarnowany Dooku, Vader na walkę przed ANH, a może szukający zemsty na Jedi Boba Fett?

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

A czy Ezra nie jest przypadkiem głównym bohaterem "Rebeliantów"? Więc skąd zarzut, że "jeszcze doklejany jest wszędzie na siłę ten Ezra."?
A czemu nie powiedział nikomu o Kenobim - bo może zrozumiał, że trzeba czasem zamknąć buzie, a zresztą nie wiadomo, czy nie zrobi tego w 4 części.

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

O ile zgadzam się z większością zarzutów, to sam pojedynek Maul Obi nie jest zły. Maul próbuje wykonać całą sekwencję z TPM kiedy załatwił Qui-Gona, ale Obi też tam był, widział, zapamiętał - i skontrował w momencie kiedy rogaty był odsłonięty. Czysto, sprawnie, szybko.

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Kolejny, rewelacyjny post Krogulcu, ode mnie brawka! 🌷 Niemal perfekcyjnie wyłapałeś każde kretyństwo zawarte w odcinku. Niestety, tak to właśnie wygląda w Rebels, kiedy Filoniego nie pilnuje Lucas, a Kathlyn Kennedy. Nic się nie klei, sensu brak, o silnych emocjach można pomarzyć. (Wyjątek typu duel Ashoka&Vader tylko potwierdza regułę). Poziom - od fabuły, przez postacie (Ezra# znam ten ból!), na animacji skończywszy - automatycznie leci na łeb na szyję. Jest to smutne i przykre, tym bardziej że na serialu animowanym się nie koñczy, "zaraza biedy wszelakiej` najprawdopodobniej rozszerzy się na filmy.

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Do większości zarzutów mogę się zgodzić, bo większość historii jest jednoodcinkowych, a w pierwszych 2 sezonach mieliśmy masę nudnych fillerów, a jeśli nawet nie fillerów to historii z głównego nurtu, którego nikogo nie ruszają.

Ale nie mogę się zgodzić co do emocji, w szczególności jeśli chodzi o sezon 3 i wspomniany Twin Suns. W tym okresie oglądałem całe TCW i Rebels i poziom emocjonalny tych seriali jest bardzo podobny. W TCW silnie emocjonalnych arców jest kilka (Ahsoka z 5 sezonu, Umbara, Mortis, częściowo Maul). Natomiast Rebels pod tym wzgledem akurat nie wypada gorzej, a może nawet lepiej. Odcinek z treningu Sabine darksaberem był genialny, to w jaki sposób pociągnęli wątek Kallusa też jest świetne i w jakiś sposób emocjonalne dla mnie, nie mówiąc już o wspomnianym Ahsoka vs Vader. Co do Twin Suns, którego dot. teraz dyskusja - sama historia trochę nie trzyma się kupy, bo po co wrzucali tam tego Ezracza, czuć było, że jest to trochę na siłe. Ale w moim przypadku mam to gdzieś, bo pojedynek Maul vs Obi jest absolutnie genialny. Mówcie co chcecie, niektórzy oczekują kilkuminutowych walk pokroju tej z Mustafar, ale dla mnie ta walka była świetna. Pomijając smaczek w postaci odtworzenia ruchów Qui-gona to właśnie stało się to co stało by się w rzeczywistości. Obi po prostu był lepszy, mądrzejszy, ta walka musiała się skończyć tak jak się skończyła. A najlepszym elementem tej sceny była zmiana podejścia Kenobiego, kiedy Maul zdał sobie sprawę, że Ben kogoś chroni. Kenobi wiedział już, że musi go zabić i jak na animację pokazali to świetnie.

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Ciekawe, czy byłabyś równie szczęśliwa, gdybyś poczytała, co Krogulec sądzi na temat TCW

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Krogulec napisał:
Jeszcze te ohydne, cienkie miecze świetlne. To jakaś tradycja w Rebelsach, czy już oszczędzają na materiale ?
-----------------------
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/2/2c/Ralph_McQuarrie_Darth_Vader_production_painting.jpg


W ogóle taki się ostatnio aktywny na forum zrobiłeś, zamknęli wam to Kółko Adoracji Marxa czy popisując się tutaj ładujesz baterie przed rokiem akademickim?

Re: SW Rebels 3x18 - Twin Suns

Ej no... To dobrze że jest kolejny aktywny użytkownik forum. Fajnie czasami zobaczyć SW z punktu widzenia fanatycznego antynowokanonowca i osoby oceniającej ludzi po awatarach. Zawsze nowe doświadczenie.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.