Forum

Star Wars: Phasma

Ogłoszone właśnie na Celebartion, autorka Delilah S. Dawson, Del Rey, W oczekiwaniu na Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi

Okładka

Książka

Właśnie miałem pisać, ale mnie uprzedziłeś. Szybki jesteś.

Co do książki, to bardzo fajnie, że taką dostaniemy. Może nieco nam przybliży tę postać, jej historię i w ogóle jaką ma pozycję w First Order, jakie ma relacje z Huksem, Kylo i resztą dowódców, jak się tam dostała i tak dalej. Na całe szczęście nie młodzieżówka.

Pytanie też brzmi, w jakich latach się to będzie odbywało. Skoro „Journey to The Last Jedi”, to pewnie przed wydarzeniami z filmu. Ale trudno o to by było, skoro TLJ podobno odbywa się zaraz po zakończeniu TFA. No cóż, zobaczymy.

Tylko nie rozumiem - tak samo jak Mossar, który pisał w temacie o „Lei” - czemu ciągle dają tytuły z nazwiskami bohaterów. I to wyłącznie to znajduje się w tytule. Co, nie chce im się tych tytułów wymyślać czy jak? Brak im inwencji twórczej? Tarkin, Ahsoka i teraz dwie kolejne? Bez sensu.

A co do „Lei”, to nie jestem przekonany, czy aby na pewno jest to takie potrzebne. W końcu już dostaliśmy, czy w zasadzie dopiero dostaniemy (przynajmniej w Polsce) Bloodline. Tam Leia jest przecież główną bohaterką. Zatem po co kolejna książka o niej?

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Książka

Bo się sprzeda, proste. Disney stawia na głównych/swoich bohaterów. Ja wciąż czekam na "Dooku", "Grievousa" czy "Shaak Ti". Niech i mają takie tytuły, ale byle by powstały.

O przeszłości Phasmy wiemy bardzo mało, więc zapewne będzie to backstory.

Re: Książka

Dokładnie. Książka zawierająca oznaczenie marki "Star Wars" i tytuł z nazwą lubianego bohatera sprawia, że owa książka staje się dla potencjalnych kupców bardziej atrakcyjna.

W przeszłości również nie zawsze tytuł pozycji literackiej odnoszącej się do jakiejś postaci był jakiś "wymyślaty". Mieliśmy przecież tytuły takie jak np. "Darth Bane" czy "Kenobi". Było ich co prawda mniej od książek posiadających tytuły inne niż złożone z nazw bohaterów, no ale nie jest to w każdym razie zjawisko nowe, wprowadzone za rządów Disneya.

Re: Książka

Dooku i Shhak mieli swoje komiksy, choć za książkę bym się nie obraził.

Ale Phasma??? Ta której mówią "wyłacz pole" a ona je po prostu wyłacza, nawet bez marudzenia... Ciemno to widzę.

Chyba, że w powieści będzie kimś zupełnie innym niż w filmie.

Re: Książka

Myślę, że na odbiór Phasmy wpływa to, że wielu fanów wiązało z nią jakieś duże nadzieje, głównie z powodu widzenia jej często na materiałach promocyjnych, w swojej srebrnej zbroi. ;p

Re: Książka

Wynikało, że będzie darksidowym koksem, będzie wymiatac w walkach... A co wyszło? Charakter z plasteliny.

Re: Książka

Otóż to - ciężka, srebrna zbroja, która skrywa ważną dla Najwyższego Porządku osobę. O ile na początku filmu jeszcze było znośnie (Phasma wykazywała cechy kogoś, przed kimś trzeba mieć respekt), to potem nasza Pani Kapitan prezentowała się coraz gorzej, czego kulminacją była scena z wyłączaniem osłon na Starkillerze. Zresztą, trudno oceniać jej występ w TFA... Jeśli spojrzeć na jej czas ekranowy, to można by nawet pokusić się o stwierdzenie, że rola Phasmy to była rola epizodyczna. Gdyby istotnie taka była to podejrzewam, że nie byłoby zbyt dużego narzekania wśród fanów. W rzeczywistości jednak mieliśmy ogromną akcję promocyjną, w której się pojawiała Phasma. Stąd wielu miało nadzieje, że jej udział w filmie będzie większy niż to, co ostatecznie zobaczyliśmy w TFA.

Re: Książka

Przeszłość, fajnie! Czyżby to jednak ona była tą wysoką dziewczynką w Empire`s End? Wspomnianą w jednym zdaniu, ale to by znaczyło, że podążała i słuchała Huxa już od dzieciństwa. I że jest od niego parę lat starsza.

Ciekawe, nie powiem. Komiks po TFA i książka przed.

Re: Star Wars: Phasma

Bardzo oryginalny i pomysłowy tytuł - nie ma co.

Uroboros

Ciekawi mnie jedna rzecz, Uroboros zostawił wolny wakat w premierach pod koniec roku. Może wskoczy akurat ta powieść, zaraz przed premierą kinową "Ostatniego Jedi".

Re: Uroboros

Byłoby fajnie, bo trochę irytuje to nienadążanie wydawnictw (Egmont też mam na myśli z komiksami) z premierami. Phasma - jak było wyżej wspomniane - najważniejszą postacią jednak nie jest i zastanawiam się, czy w ramach akcji "W oczekiwaniu na OJ" nie pokażą jeszcze czegoś istotniejszego.

...

Jak na Nowy Kanon to ma potencjał i jestem nastawiony dość pozytywnie. A tytuł i tak lepszy niż "ostatni Jedi"

Phasma jak Fett

Phasma jest jak Bobba w OT. Fajnie wygląda, mało mówi i jest tajemnicza. No i to tyle. W TFA, podobnie jak Bobba w ROTJ (w innych częściach w zasadzie też), nie robiła nic szczególnego i skończyła głupio. Można odnieść wrażenie, że jedynym sensem jej istnienia była promocja filmu wyglądem (sporo ją łączy z Fettem). Prawdopodbnie częściowo to zadziałało, bo nie wiedzieć czemu, wielu fanom ta "niesamowita" persona bardzo się podoba. Nie pojmuję po co poświęcać powieść postaci, która w TFA kompletnie nic nie oferowała i była w sumie ozdobnikiem. Może Disneyowi nadal brakuje silnych postaci kobiecych? W końcu jest ich aktualnie tak strasznie mało...

Tak czy siak, książka się pewnie dobrze sprzeda, bo Phasma, bo okładka, bo hype. Czy będzie dobra, nie wiadomo. Mimo to uważam, że są postacie, którym w SW należy się więcej uwagi niż niekompetentnej pani kapitan.

Re: Phasma jak Fett

Piękne to ostatnie zdanie. Wyjątkowa niekompetencja to co prawda i tak łagodne określenie, dodałbym wybitne tchórzostwo.

Re: Phasma jak Fett

Czy ja wiem? Może dzięki powieści Kapitan Phasma zyska w oczach nas, fanów. Póki co mamy jedynie jej krótki i w większości mierny występ w TFA, a oprócz tego nie mamy za dużo informacji o niej, typu kim była przed przywdzianiem srebrnej zbroi, jak zdobyła stanowisko, które pełni w Najwyższym Porządku itd.

............

Też mnie trochę zaczyna denerwować ta tendencja z tytułami. To było w miarę ok przy seriach komiksowych: robimy pierwsze w nowym kanonie komiksy, w dodatku w klasycznym okresie, więc trzeba dać prosty tytuł - Star Wars, Leia, Lando, Darth Vader, Chewbacca. A wymyślać będzie się później, po rozrośnięciu universum.

Ale w książkach nie wygląda to tak fajnie. Stary kanon też zawiera takie rozwiązania (i w książkach, i w komiksach), ale to jednak była mniejszość. A teraz prawie co książka, to Phasma, Leia, Tarkin, Ahsoka... blehhh.

Znamy fabułę

Wygląda tak:


początek spoilera Jedna z najbardziej sprytnych i bezlitosnych oficerów Najwyższego Porządku, kapitan Phasma, ma wszystko: przełożeni ją doceniają, podwładni szanują, a wrogowie obawiają. Ale mimo tego jej przeszłość jest zagadką, tak samo jak ukryta pod chromowanym hełmem twarz. Jednak nieznany przeciwnik chce poznać pochodzenie Phasmy i odkryć tajemnicę, której kapitan strzeże tak samo mocno jak wiernie służy swoim panom.

Głęboko w trzewiach krążownika "Rozgrzeszenie" schwytana szpieg Ruchu Oporu zostaje poddawana brutalnemu przesłuchaniu przez odzianego w czerwień szturmowca zwanego Kardynałem. Ale nie ma on na celu wydobycia informacji o działaniach organizacji ani jej operacjach przeciwko Najwyższemu Porządkowi. To, czego chce Kardynał, to przeszłość Phasmy - a wobec tego każdego pogrzebanego skandalu, zdrady albo prywatnych demonów kobiety, która zagraża jego pozycji w szeregach.

Szpieg Ruchu Oporu wie to wszystko, jednak łatwo ich nie zdradzi. Podczas targów o życie i walki umysłów ze swoim prześladowcą, powoli wyłania się historia Phasmy. Ale owa wiedza może okazać się dla szturmowca niebezpieczna, kiedy ją posiądzie - i kiedy jego przeciwniczka, której dotyczy, pokaże pełnię swej furii...
koniec spoilera


Dodatkowo do książki w dniu jej premiery 1 września z okazji Force Friday dodawane będą 2-stronne plakaty z bohaterami (nie wiadomo póki co kim jest osobnik na "tronie").

http://www.starwarsunderworld.com/2017/08/del-rey-unveils-force-friday-ii.html

Re: Znamy fabułę




Przepraszam Cię Hego, nie chcę żebyś sobie pomyślał, że nabijam się z Ciebie czy coś takiego. To przez Phasmę.^^ Bo od tego fragmentu: Jedna z najbardziej sprytnych i bezlitosnych oficerów Nowego Porządku; kapitan Phasma..
nie mogę przestać się śmiać.

Re: Znamy fabułę

O dziwo się z Tobą zgadzam. Też ostro śmiechłem, no i od razu przpomniała mi się zgniatarka śmieci. xDDD

Re: Znamy fabułę

Dokładnie, po tej scenie nie wiem jak można "odbudować" tę postać...

Re: Znamy fabułę

No będzie ciezko, ale liczę że Rian, komiksy i książki dadzą radę. A podczas tego fragmentu z TFA trzeba będzie iść do toalety

Re: Znamy fabułę

Fetta jakoś odbudowali po tym jak przegrał ze ślepcem i wpadł przez przypadek do paszczy Sarlacka

Re: Znamy fabułę

No nie wiem. Zrobili z niego przegiętego rozpie*dalacza, który prawie zabijał spojrzeniem - z jednej skrajności w drugą

Re: Znamy fabułę

Równie dobrze można to samo powiedzieć o Phasmie patrząc na to, jak była prezentowana w materiałach promocyjnych. Tajemnicza, w ciężkiej srebrzystej zbroi, dumna i budząca jeśli nie grozę, to przynajmniej respekt.

Skończyła walnięta przez wesołych włamywaczy, którzy szybko ją "złamali" aby się podporządkowała ich woli, a następnie wysłali ją do śmieciarki. To był według mnie najgorszy moment w TFA, przebijający niektóre ze szczeniackich furii Kylo Rena.

Boba Fett nie jest wcale lepszy, ale fakt faktem miał więcej "epickich momentów" niż Phasma. Czy jednak był lepszy jeśli spojrzeć na design postaci? Kwestia gustu. Według mnie Boba się lepiej prezentuje - taki małomówny i zdolny łowca nagród, ale co kto lubi. Dla kogoś to Phasma może być lepiej wyglądającą postacią.

W każdym razie, zobaczcie jaką pozycję wśród fanów ma dzisiaj Boba. Ten Boba, który został w dziecinny sposób pokonany przez oślepionego i spanikowanego Hana Solo, a potem wpadł do paszczy olbrzymiego, pustynnego potwora. Czy się mu wypomina tę sytuację? Raczej nie, w każdym razie niezbyt często, skupiając się na synu Jengo z serialu o wojnach klonów bądź z książek należących dzisiaj do Legends.

Dla mnie postać Boby jest dobra, nawet bardzo, ale jednocześnie wśród wielu fanów wydaje się być "rozdmuchana". Powiedzmy sobie szczerze, czy gdyby nie pamiętna figurka (czy też figurki, bo dużo tych gadżetów wyszło na przestrzeni lat) i przedstawienie tejże postaci w Legendach, to czy byłaby postać Boby dzisiaj tak bardzo popularna?

Re: Znamy fabułę

Gdzie? W fanfikach? Jakoś sobie nie przypominam by w kanonie Fett wystąpił po RoTJ.

Re: Znamy fabułę

Fett zginął ostatecznie z ręki Disneya, więc sie nie liczy.

Re: Znamy fabułę

Lubsok, mów sobie co chcesz, ale ja w kinie jakoś nie żałowałem, że było mało Phasmy, teraz żałuję, ale wtedy jak usłyszałem o zgniatarce śmieci, to zrobiło mi się miło na sercu przez takie nawiązanie XD

Re: Znamy fabułę

Mi też sie miło na sercu zrobiło. Ale jednocześnie ta scena skreśliła Phasmę jako silną i potężną postać. Jeśli Rian zrobi z niej koksa to bedzie fajnie ale jednocześnie bedzie sie to kłóciło z TFA.

Re: Znamy fabułę

Siostra bliźniaczka, druga tego imienia

Re: Znamy fabułę

O! Albo na koncu ksiazki Phasma zostanie zabita i jakaś łamaga włoży jej pancerz i będzie ją udawać

Re: Znamy fabułę

I to jest dobra koncepcja. Na dodatek tłumaczy, dlaczego nie zdejmuje hełmu przez całe TFA.

Ale, co by nie mówić, tym razem FO dobrze się przygotowało na walkę z Ewokami na Endorze.

Re: Znamy fabułę

Przyznaję, że też się zaśmiałem w tym momencie xD

Re: Znamy fabułę

Hego Damask napisał:
Wygląda tak:


początek spoilera Jedna z najbardziej sprytnych i bezlitosnych oficerów Najwyższego Porządku, kapitan Phasma,\ koniec spoilera

-----------------------

Wybacz Hego, ale w tym momencie przestałem czytać

Re: Znamy fabułę

Nie wiem co brali pomysłodawcy i autorka, ale może lepiej niech odstawią...

Też się zaczęłam śmiać XD

Re: Znamy fabułę

Cały spoiler od początku jest taki idiotyczny, że do tej pory nie mogę przestać rżeć ze śmiechu.
Cała głupota zaczyna się od tąd: "Jedna z najbardziej sprytnych i bezlitosnych oficerów Najwyższego Porządku, kapitan Phasma, ma wszystko: przełożeni ją doceniają, podwładni szanują, a wrogowie obawiają.", że co kurde.

Re: Znamy fabułę

Nie wierzę, że ktoś pisał to na serio
Czytając ten opis, mam wrażenie, że to taki trolling, a książka pod płaszczykiem poważnej historii zrobi z Phasmy Jar Jara w zbroi i to tak, że zgniatarka śmieci z TFA się chowa.

Re: Znamy fabułę

W sumie fani już od premiery mrocznego widma napieprzają się z jar jara teraz pora na zmianą na phasme.

Re: Znamy fabułę

Na fali zastanawiania się kto jest kim i co może, przyszło mi do głowy, ze Phasma mogłaby być wtyczka Ruchu oporu, no wiecie takim starłorsowym J-23

Fragment

Gdyby nie Phasma w TFA to bym się pewnie jarał mocno.

http://www.starwars.com/news/phasma-excerpt-first-order-captain-journey-begins

Re: Fragment

Całkiem niezłe.
Ciekawe, czy kumplowała się z Huxem juniorem.

Re: Fragment

Może z nim spała i dlatego pomimo niekompetencji zajmuje wysoką pozycję.

Re: Fragment

Tak było prawdopodobnie z legendarną Daalą (tyle że ona bawiła się z Tarkinem).

Re: Fragment

Ale ale, mimo skasowania EU kto udowodni, że Tarkin nie miał pani Admirał Nastasi jako kochanki, no kto?

Może jeszcze powiesz, że mała Leia mu nie zrzuciła worka z wodą na głowę ?

Phasma

Zacząłem. Co chwila jakieś nawiązanie do innych źródeł. Fajnie kontynuuje przedstawione w Więzach Krwi poszukiwanie FO. Zapowiada się ciekawie.

Re: Phasma

adam1210leg napisał:
Co chwila jakieś nawiązanie do innych źródeł.
-----------------------
Do jakich źródeł dokładnie? Jestem na 7 rozdziale i na razie trochę nawiązuje do Servants of the Empire: The Secret Academy i baaardzo mocno do Empire`s End. Nic więcej na razie nie wychwyciłem.

Książka rzeczywiście potrafi zaciekawić. Na razie mi się podoba.

Re: Phasma

Do tego jeszcze TCW dochodzi

Re: Phasma

Nie wyłapałem. Poproszę o szczegóły ukryte w spoilerze.

Re: Phasma

Był na pewno jeden myśliwiec z TCW, wyścig pięciu mieczy z Bloodline, raz ktoś wspomniał o Pantorze, Brendol Hux i Rae Sloan (ją tylko wymieniają). To tylko to co mi przyszło tak szybko do głowy. Ważne,.że książka nie dzieje się nigdzie jak np. Battlefront:TK, gdzie nawiązania z całej książki można na palcach policzyć

Re: Phasma

W Battlefroncie m.in. był Sullust, Hoth, Kuat, Malastare. Ale poczatek byl zdecydowanie nonejmowy.

Re: Phasma

Te co podałeś są dosyć oczywiste. Chodziło mi o nawiązanie do TCW, bo tylko jego nie wyłapałem.
Który myśliwiec i z jakim odcinkiem TCW się łączy?

Re: Phasma

A kiedy dzieje się akcja tej książki, w stosunku do TFA?

Re: Phasma

Na pewno pomiędzy Więzami Krwi i komiksem Poe Dameron. Póki co nie trafiłem na dokładną informację. Ruch Oporu dopiero bada nieznane rejony, żeby oszacować z jak wielką wrogą siłą mają do czynienia, więc strzelałbym, że kilka lat przed TFA.

Acha i jeszcze

W rozdziałach, które opowiadają o młodości Phasmy akcja cofa się nawet 10-12 lat wstecz.

Re: Acha i jeszcze

Przyjmujac że TLJ zrobi z Phasmy bezlitosnego zabójce First Orderu.. czy czytajac ta ksiazke widzisz jakies szanse na powrot Phasmy do lask fanów ?

Re: Acha i jeszcze

Kilka rozdziałów z jej młodości już wystarczyło, żeby do moich łask wróciła Na prawdę twarda, bezwzględna i niegłupia postać. TFA wielką krzywdę jej wyrządziło.

Re: Acha i jeszcze

A jest opisane jak wygląda pod hełmem?

Re: Acha i jeszcze

Przeczytałem 1/4 i na razie na żaden opis nie trafiłem. W młodości też chodziła w masce wojowniczki.

Re: Acha i jeszcze

Jest
Na samym końcu.

Przeczytałam tak niedokładnie na szybko - fajnie zarysowana relacja Armitage-Phasma, fajnie ona sama pokazana. Lepsza i "pełniejsza" niż w TFA.

Tylko Cardinal troszkę irytujący, ale moim zdaniem celowo.

Re: Acha i jeszcze

A da się powiedzieć, że to ta Phasma z TFA (szefowa Finna i reszty ekipy sprzątającej) czy wychodzi na zupełnie inną osobę?

Re: Acha i jeszcze

Wiesz co to jest ta Phasma z początku filmu. Ta z końca... mniej.
ALE
początek spoilera jest też kilkukrotnie podkreślone, że osoba, która zdradziła raz i to bardzo poważnie, może zdradzić ponownie. Co prawda uważa tak jej przeciwnik, ale teraz czekam na komiks, który ma się dział PO TFA, by zobaczyć jak to wszystko zostanie wyjaśnione koniec spoilera

Re: Acha i jeszcze

Mnie w ogóle dziwi fakt, że Phasma jeszcze żyje. Gdyby służyła w Imperium to po tej akcji na Starkillerze już dawno by ją Vader udusił. A tak nie dość, że żyje i będzie w TLJ to chyba nawet jej nie zdegradowali! Snoke to jakiś mięczak jednak jest. xD

PS. Napiszesz w spoilerze jak w takim razie wygląda?

Re: Acha i jeszcze

Co z nią będzie po Starkillerze dowiemy się w komiksie - bo z zapowiedzi wynika, że jednak zostawili ją na śmierć, a jej samej udało się zwiać przed wybuchem.

Co do wyglądu - proszę bardzo. To jest wyjawione niemal na samym końcu.
początek spoilera gdy zdejmuje hełm przed pokonanym przeciwnikiem. Phasma to wysoka blondynka (soft gold hair) o niebieskich oczach i jasnej skórze. "A deadly beauty", oryginalny cytat. Czyli mówiąc krótko - Gwendoline Christie XD koniec spoilera

Ale serio, książka kreuje o wiele bardziej złożoną i intrygującą postać niż się spodziewałam.

Re: Acha i jeszcze

Ok, dzięki za opis.

Re: Acha i jeszcze

Pewnie nikt nie wiedział, że to ona odpowiada za ten incydent

5 rzeczy, których możesz nie wiedzieć o kapitan Phasmie!

Kapitan Phasma to główna bohaterka dwóch publikacji z cyklu "Journey to Star Wars: The Last Jedi", książki "Phasma" autorstwa Delilah S. Dawson oraz komiksu "Captain Phasma". Sprawdźcie, czy wiecie wszystko o tej wojowniczce Najwyższego Porządku!

http://swiatstarwars.blogspot.com/2017/09/5-rzeczy-ktorych-mogliscie-nie-wiedziec-o-kapitan-phasmie.html

Skończyłem

Podobało mi się, wciągająca lektura. Książka pięknie się skleja z Empire`s End. Pochodzenie i historia Phasmy ciekawe i dosyć zaskakujące, nie tego się spodziewałem. Tym razem mamy klimaty postapo. Chyba najbardziej brutalna z kanonicznych książek, trup ściele się gęsto i momentami jest na prawdę hardcorowo. Przykłady:
początek spoilera
- Klan Phasmy używa detraxorów by z umierających wyciągnąć wszystkie cenne minerały i składniki odżywcze i później zrobić z tego maść, która m.in. chroni przed promieniowaniem.
- Bardzo rzadko rodzą się dzieci, kobiety bardzo często tracą ciąże, oczywiście po każdym poronieniu detraxor idzie w ruch.
- Jeden z wojowników z plemienia Phasmy ginie od ugryzienia żuka. Potwornie puchnie, nie może mówić, odpadają mu paznokcie, aż w końcu eksploduje. W ten sam sposób Phasma załatwia starego Huxa jakiś czas później.
- Phasma z ekipą trafia do więzienia w nieźle porąbanym mieście. Są tam wieźniowie chodzący na czworakach, tak zezwierzęceni i wygłodniali, że zjadają się nawzajem. Gdy drużyna Phasmy musi opuścić celę i walczyć na arenie, muszą zostawić szturmowca ze złamanym kręgosłupem, po powrocie do celi po szturmowcu brak śladu, widać tylko więźniów leżących z wydętymi brzuchami.
- Wcześniej, na rozkaz Brendola Huxa, szturmowiec przydeptuje nogą jednego z tych wymizerniałych więźniów i miażdży go.
koniec spoilera

Phasma to twarda, wyrachowana, inteligentna i bezwzględna postać. Żeby przetrwać i osiągnąć upatrzony cel jest zdolna do absolutnie wszystkiego. Szkoda, że w TFA było jej tak mało i na końcu tak ją ośmieszono.
Jutro zaczyna się mini-seria komiksowa Phasma, mam nadzieję, że będzie równie ciekawa co książka i będzie kontynuować "naprawianie" tej postaci.

Re: Skończyłem

Tak sobie myśle.. Bobie Fecie nie przeszkodziło ośmieszenie go w ROTJ w staniu się jedną z ikon Star Wars.

Re: Skończyłem

Dzięki za opisy, ja przez te kawałki się przeklikałam początek spoilera kanibalizm brrrrrr koniec spoilera i już wiem, że do dokładniejszego czytania nie wrócę.

Skończone

Zaliczone. I powiem szczerze, że tak ambiwalentnych uczuć w stosunku do książki nie miałam dawno.

Z jednej strony czyta się to naprawdę świetnie - w książce przeplatają się sceny z pokładu okrętu Kardynała, gdzie Vi (członkini RO) opowiada mu to, co dowiedziała się o historii Phasmy, z faktyczną opowieścią. Na początku żyłka mi zadrgała, bo czas teraźniejszy (skrót myślowy: Chuck Wendig), ale we fragmentach z Phasmą mamy przeszły. Uff. Fabuła wciąga i jak pisał mkn, jest momentami strasznie hardkorowo, Dawson nie bawi się w eufemizmy.

Z drugiej... kłóćcie się ze mną, ale dla mnie ta książka niemalże nie ma klimatu SW. Gro akcji dzieje się początek spoilera na ojczystej planecie Phasmy, Parnassosie, na której doszło (prawdopodobnie) do katastrofy nuklearnej, którą spowodowała korporacja górnicza. Ludzie pamiętają, że kiedyś były droidy, leki, blastery, ale nie mają do tego dostępu. Zamiast tego żyją w plemionach, polują, używają ww. destraktorów, aby zdobywać minerały ze zmarłych, a dojście gdziekolwiek zajmuje im dni, bo teren jest potworny. Podczas wędrówki Phasmy, jej wojowników i Huksa seniora (który się rozbił) okazuje się, że w sumie parę dni drogi dalej są dawne siedziby korporacji, rozwinięte miasta... nie wiem, dla mnie się to czytało jak jakiegoś Johna Cartera lub oglądało plot twisty Shyamalana, a nie SW. koniec spoilera Jest jeszcze jedna rzecz: autorka ma wyraźny problem z opisem zwierząt. Pojawiają się tam psy, "wilko-dziki", żuki... a już hitem było porównywanie czegoś do "baranka ofiarnego". Kosmiczny Jezus też tam jest? A, no i mamy tam dokładnie dwóch obcych. Może to z powodu specyfiki planety, no ale ludzie.

Teraz postaci. Phasma... za Phasmę należą się brawa, bo choć ani razu nie wchodzimy do jej głowy, to została bardzo dobrze scharakteryzowana. Jestem też wdzięczna pani Dawson za stworzenie bohaterki, którą mogę dodać do mojej (bardzo małej) listy postaci z SW, których szczerze nie cierpię. Pani kapitan myśli jedynie o sobie i za nic ma wszystkich dookoła. początek spoilera Pozbawić własnego brata nogi po to, by upozorować atak obcego plemienia, które zabija jej ojca i matkę, a do którego Phasma może dołączyć, bo jest silniejsze? Spoko. Oszukać brata odnośnie straty nogi, potem przejąć z nim władzę, a następnie wystąpić przeciwko niemu i ostatecznie go zabić? Bułka z masłem. Wkraść się w łaski Huksa, a potem zamordować go (tylko dlatego, że widział jej twarz) za pomocą paskudnego żuka, którego ukąszenia sprawiają, że człowiek po prostu się rozpuszcza? Jasna sprawa. Faktycznie tłumaczy to czemu wyłączyła to pole - bo miała wywalone na NP. Aż zaczęło mnie ciekawić jak potoczną się jej losy w TLJ, choć broń Boże nie widzę dla niej miejsca w RO. koniec spoilera

Vi jest wkurzająca, bo Dawson strasznie starała się, by była "cool". Kardynał zaś... nie wiem, raz aż mi słabo się robiło, taki był żałosny, innym razem chciałam go przytulić. początek spoilera Jak nędzny jest bowiem człowiek, któremu Phasma zniszczyła karierę (prowadził program indoktrynacji dla dzieci, ona przejęła jego "starszaki"), a który nie może jej tego zapomnieć? I którego jedynym celem w życiu jest zdobycie dowodów przeciwko niej, a gdy już myśli, że takie ma (dowiaduje się, że to ona podrzuciła żuka Brendolowi), to okazuje się, że Armitage ma na to wywalone? koniec spoilera Siv wydała mi się jedyna godna polubienia.

Odnoszę też wrażenie, że autorka ma braki w pisarskim warsztacie. No dobra, wymyśliła sobie, że opowieść teraźniejsza będzie w czasie teraźniejszym, a historia Phasmy opowiadana przez Vi w przeszłym. Ok. I byłoby dla mnie do przyjęcia, że w części przeszłej mamy rozbudowane opisy, narrator wie, co myślą bohaterowie - ot, taka licentia poetica. Tylko czemu Vi, jako narratorka, czasem się ujawnia (mówi na przykład: "Tu Siv mi opowiedziała, że...")? Wyobrażacie sobie kogoś, kto siedzi przykuty do krzesła, był torturowany i opowiada historię pełną opisów przyrody czy szczegółów, których postronna osoba nie powinna znać? Meh.

Czepiam się, bo jestem czepliwa i wymaga ode mnie tego moje polonistyczne ego. Niemniej, to była naprawdę wciągająca lektura (a przy "Inferno Squad" wiele razy myśli uciekały mi gdzieś hen daleko), którą chyba po prostu kocham nienawidzić . Jako spojrzenie na Phasmę i jej psychikę sprawdza się idealnie - chciałabym więcej takich książek o tych "mniej znanych" bohaterach z nowego kanonu.

Re: Skończone

Postać, którą nienawidzisz, ale należą się brawa za to jak została scharakteryzowana. Hmm.. Zachęciłaś mnie Chyba po raz pierwszy nie będę czekał na polskie wydanie (które może nigdy nie nadejść).

Re: Skończone

ShaakTi1138 napisał:
Z drugiej... kłóćcie się ze mną, ale dla mnie ta książka niemalże nie ma klimatu SW.
-----------------------
Nie ma się o co kłócić, przecież dostaliśmy bardziej Mad Maxa niż SW Mi się podoba, że kanoniczne książki, mimo, że jest ich jeszcze stosunkowo niewiele, są tak zróżnicowane.

Do listy największych podłości w wykonaniu Phasmy dołożyłbym jeszcze początek spoilera zabicie własnej bratanicy, dziecka, które było klejnotem i dumą jej klanu. Pozbyła się po prostu ostatniego świadka co do jej przeszłości i historii. koniec spoilera

Kardynała nawet polubiłem i początek spoilera cieszę się, że przeżył - byłem przekonany, że już jest po nim. Pammiętam scenę z Empire`s End, gdy w Obserwatorium stały obok siebie dzieci biorące udział w programie szkoleniowym Huxa i szturmowcy, na chwilę robi się ciemno, a gdy wraca światło szturmowcy leżą z poderżniętymi gardłami, dzieci stoją spokojnie obok. Kardynał był pewnie jednym z tych dzieciaków. Wtedy uznałem go za potwora, teraz to mi go bardziej żal. Patrząc z drugiej strony to przecież biedna sierota, od najmłodszych lat walcząca o życie, adoptowana przez pozostałości Imperium, które kompletnie wyprało mu mózg. Bardzo ciekawi mnie jak dalej potoczy się jego historia. koniec spoilera

Pytanie do tych co przeczytali

A jak odbieracie wzmiankę o początek spoilera Rae Sloane koniec spoilera
Mówione jest jako o osobie, która żyje, czy nie?
Chodzi mi o scenę w "teraźniejszości", a zwłaszcza o pytanie początek spoilera Armitage, czy Kardynał mu grozi. Czyżby Pani Admirał nie było już po drodze z dawnym podopiecznym? koniec spoilera

Z całej książki, to mnie najbardziej zaintrygowało chyba...
Bo poza tym o ile nie zaprzeczam, że jest OK i inna, to jednak wybitnie "nie moja bajka".

Re: Pytanie do tych co przeczytali

-początek spoilera Jak Kardynał i Hux o niej wspomnieli w rozmowie to aż wypieków na twarzy dostałem Szkoda, że tylko taki strzępek. Ewidentnie jest na razie blokada na informacje o dalszych losach pani admirał, może po TLJ... Była mowa o Wielkiej Admirał czyli zachowawała tytuł, który nadał jej Brax. Z kontekstu rozmowy nie wydaje mi się, że zgineła, na pewno coś innego się wydarzyło i jest to okropnie ciekawe. Niech nadchodzi TLJ i niech w końcu otworzy się worek z wydawnictwami dziejącymi pomiędzy ROTJ a TFA! koniec spoilera

Re: Pytanie do tych co przeczytali

Brak początek spoilera Rae Sloane koniec spoilera, tak samo jak brak kogokolwiek z "Rebelsów" nawet jako Cameo to największa wada (poza "największą" DS) TFA. O ile RO się świetnie spina z ksiązkami, serialami (tak TCW jak i R) i ogólnie całym uniwersum tak TFA wygląda na wyrwane z kontekstu bardzo.

Dlatego czekając na TLJ zaczynam powoli obgryzać paznokcie z niecierpliwości. Mam nadzieję że na jednej "Lunie" się ingeralnosć z Uniwersum nie skończy.

Re: Skończone

Jak tak Was czytam, to ta Phasma wygląda na straszną psychopatkę. Mam nadzieję, że w TLJ ją ubiją. Póki co jest straszniejsza od Kylo, Huxa, Snoke`a i Vadera razem wziętych. Doceniam pomysłowość w jej wykreowaniu, ale nie chciałabym, żeby długo była w SW.

Tak się jeszcze zastanawiam. Czy w świecie SW jest w ogóle miejsce na takie postapokaliptyczne światy? Jeśli jedna planeta została zniszczona, to jest przecież milion innych, nie wiem, co zmuszałoby mieszkańców do pozostania na zniszczonej planecie i początek spoilera uprawiania kanibalizmu koniec spoilera

Re: Skończone

Nie czytałem jeszcze "Phasmy", ale może odpowiedzią na Twoje pytanie jest: początek spoilera przywiązanie ludności danej planety do niej samej, w dodatku tak silne, że mimo zniszczeń nie chcą się wynieść i są zdolni nawet do zachowań kanibalistycznych? koniec spoilera

Re: Skończone

ShaakTi1138 napisała:
Z drugiej... kłóćcie się ze mną, ale dla mnie ta książka niemalże nie ma klimatu SW.
-----------------------
Nie ma się co kłócić , miałem dokładnie ten sam problem. I w sumie nie chodzi o to, że jest pustynia i postapokalipsa, bo przecież pustyni w Gwiezdnych Wojnach jest sporo, między niebezpieczeństwami Parnassos i Tattooine aż tak drastycznych różnić nie ma. Ale coś w tych nieszczęśliwych przygodach było takiego, że nie czuło się klimatu Star Wars. Co jest o tyle dziwne, że poprzednie opowiadanie Dawson "The Perfect Weapon" było bardzo gwiezdnowojenne.

I byłoby dla mnie do przyjęcia, że w części przeszłej mamy rozbudowane opisy, narrator wie, co myślą bohaterowie - ot, taka licentia poetica. Tylko czemu Vi, jako narratorka, czasem się ujawnia (mówi na przykład: "Tu Siv mi opowiedziała, że...")?

-----------------------
A mi się to podobało, im bardziej Vi wciągała się w swoją opowieść tym mniej dawała własnych wtrąceń, ale czasem musiała precyzować i opisywać. Dla mnie technicznie to było bardzo sprawnie napisane.

Nawiązania i fakty

SWE jak zwykle przygotował świetne zestawienie nawiązań i nowych informacji, których dowiadujemy się z książki. Wszystkim zainteresowanym gorąco polecam:

https://youtu.be/Kh2xDb3ro4Y

cóż..

Przeczytałem. Najpierw byłem entuzjastyczny, potem znudzony, potem zaintrygowany, potem bardzo znudzony. Potem książka się skończyła. W finale rozumiem lepiej Kapitan Phasmę i cieszę się, że wraca w Ep8. Czy uda się ją całkowicie zbobofecić? Czy stanie się ikoną dla fanów mrocznych wojowników ubranych w zbroję? Biorąc pod uwagę, że to bardziej manipulacja ze strony Lucasfilmu, a nie fanów, nie jestem pewien, ale książka z pewnością poprawia jej obraz.

Dobrze też widzieć kawałki filozofii The First Order, obecność obu Huxów, i bardzo fajna jest relacja między Kardynałem i Vi. Książka ma swoje plusy. Niestety rozdziały na Parnassos są zbyt długie i mało oryginalne. :/

Przeczytane

W pełni rozumiem ambiwalentne odczucia i zniesmaczenie co niektórymi opisami, ale nie zmienia to faktu, że historia mocno wciąga i jest ciekawie opisana. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że to książka z najbardziej wartką akcją w NK. Mogę się czepiać szczegółów, ale nie mam na to ochoty, bo mimo niedociągnięć zostałam z bardzo pozytywnym odczuciem i po tej lekturze mam nadzieję, że Phasma odegra jakąś bardziej znaczącą rolę w TLJ

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.