Forum

SW Komiks 3/2017

W przyszłym tygodniu, dokładnie 7 czerwca, nowy SW Komiks, a w nim kontynuacja wydawanej od 2015 r. przez Marvela serii Star Wars.

W trzecim numerze dwumiesięcznika w 2017 roku znalazły się dwie opowieści komiksowe. Pierwsza, krótsza, to kolejne spojrzenie w młodość Luke’a Skywalkera okiem Obi-Wana Kenobiego, który czuwał nad przyszłym Jedi i prowadził pamiętnik. W drugiej historii Luke – już jako sławny bohater bitwy o Yavin – wraz z towarzyszami z Sojuszu Rebeliantów, Leią i Hanem, stawia czoło załodze gwiezdnego niszczyciela „Harbinger”. Ten okręt miał być niezniszczalny...
Komiksy oryginalnie ukazały się nakładem wydawnictwa Marvel w zeszytach Star Wars #20: From the Journals of Old Ben Kenobi oraz Star Wars #21-25: The Last Flight of the Harbinger #1-5 .
Scenariusz Jason Aaron i Chris Eliopoulos, rysunki Mike Mayhew i Chris Eliopoulos oraz Jorge Molina, okładka Mike Deodato, Jr. Przekład: Maciek Drewnowski.

Okładka - /News/22032,Nowy_Star_Wars_Komiks_w_przyszlym_tygodniu.html

Re: SW Komiks 3/2017

Trochę mi jeszcze brakuje do #20, ale może kupię od razu, bo potem szukam komiksów po OLXie xD Naprawdę ciężko znaleźć w sensownej cenie 1/2015 gdziekolwiek.

Najbardziej się napalam na te "From the Journals of Old Ben Kenobi", bo w sumie opisuje czasy w historii Kenobiego, których w nowym kanonie za bardzo nie mamy.

Re: SW Komiks 3/2017

Jedziemy z numerem.

Z dzienników Bena Kenobiego - kolejny odcinek, ale tym razem krótka i prosta historyjka, fabularnie się nie wyróżnia. Rysunki zasługują jednak na docenienie - piękne, realistyczne, estetyczne. Super. Mike`a Mayhew`a jak najbardziej widziałbym w gronie stałych rysowników SW.

8/10

Ostatni lot gwiezdnego niszczyciela - jw. krótka i prosta historyjka, ale w bardziej negatywnym znaczeniu, bo to kolejna niczym się nie odznaczająca przygoda Luke`a, Hana i Lei. Polatali, postrzelali, Vader wpadł na parę stron i... tyle. Oddział Kreela można zaliczyć na jako taki plus, bo miło zobaczyć czasem mniej ciamajdowatych szturmowców. Rysunki poprawne, dopóki nie mówimy o twarzach, które są karykaturalne i ani trochę niepodobne do filmowych. Tego rysownika - w przeciwieństwie do powyższego - możnaby się spokojnie pozbyć.

6.5/10

Re: SW Komiks 3/2017

Przypomniała mi się jedna ważna rzecz - okładka to bardzo niesmieszny żart. Dlaczego ktoś zdecydował się na nią, zamiast no. na tę z biegnącymi Leią i Hanem? Byłaby idealna. W ogóle nie rozumiem polityki robienia okładek z kosmicznymi bitwami. Nigdy i nigdzie nie wyglądało to dobrze.

Recka

https://starwarsencyklopediamocy.blogspot.com/2017/08/recenzja-star-wars-ostatni-lot.html

Cały czas nadrabiam zaległości. Przede mną druga połowa Karmazynowego Imperium.

SCAR Squad!

Ten numer to typowe SW Aarona, czyli lekkie, łatwe i przyjemne. Przygodowa fabuła, wysoka stawka, planeta uciskana przez Imperium, której trzeba pomóc... Znacie to. Komiks nie wyróżniałby się gdyby nie

SCAR Squad!



Zakochałem się w tym oddziale specjalnym szturmowców. Słowo daję, że przypominają mi najlepsze czasy oddziału Delta (gra Republic Commando) lub ARC Troopersów ukazywanych przez Tartakovsky`ego w starych CW. Cały pierwszy zeszyt z nimi to rewelacja, oglądanie ich w akcji to czysta przyjemność, ich odzywki też są super. Wreszcie jacyś sensowni szturmowcy. Wincyj!

Reszta to już standard. No, może poza tym, że bardzo po tym komiksie polubiłem Sanę Solo.

Rysunki mi bardzo siadają, ale gość ewidentnie nie stara się upodobnić postaci do aktorów, tylko rysuje "swoje wersje" (podobnie jak Cam Kennedy w Legendach chociażby). Ale Statki i technikalia oraz dynamiczne sceny wychodzą mu świetnie.

Zeszyt z Kenobim na Tatooine niezły, jak zawsze. Najbardziej mi się podobało, jak Obi sam beształ się w myślach, że jest stary i głupi Za to po raz kolejny upewniłem się, że nie trawię Black Krrsantana.

Ogólnie - może być.

Re: SCAR Squad!

Gunfan napisał:
Komiks nie wyróżniałby się gdyby nie

SCAR Squad!



Zakochałem się w tym oddziale specjalnym szturmowców. Słowo daję, że przypominają mi najlepsze czasy oddziału Delta (gra Republic Commando) lub ARC Troopersów ukazywanych przez Tartakovsky`ego w starych CW. Cały pierwszy zeszyt z nimi to rewelacja, oglądanie ich w akcji to czysta przyjemność, ich odzywki też są super. Wreszcie jacyś sensowni szturmowcy. Wincyj!

-----------------------

Ło, to tym bardziej powinieneś się zakochać w Clone Force 99 z TCW.

Re: SCAR Squad!

Istnieje spekulacja, że to ten sam oddział, tylko już oczywiście bez tamtych klonów i z nieco inną nazwą. Bo SCAR jest znane też jako Task Force 99

http://starwars.wikia.com/wiki/Task_Force_99

Klony zapewne mi się spodobają

Re: SCAR Squad!

Chyba rzeczywiście to w zasadzie ta sama ekipa.

Re: SCAR Squad!

Spodobają ci się, choć będą nieco "kańciaści" - bo są z niedokończonych odcinków.

Panowie mieli sliczny "nose art" na swoim LAAT

https://www.reddit.com/r/StarWars/comments/367u3o/nose_art_on_the_clone_force_99s_transport_from/

Mina Anakina bezcenna

Tylko, że to jeszcze duuuuzo przed tobą, bo na razie t ochyba jesteś gdzieś na początku 3 sezonu.

Re: SCAR Squad!

Ja po pierwszym zeszycie sobie pomyślałem: "Ale zarąbisty komiks się szykuje, będzie świetnie. Niestety reszta jest już słabsza, ale w sumie i tak całkiem nieźle.

SCAR Squad jest genialny. Chciałbym żeby się pojawili jeszcze gdzieś, nie koniecznie w formie komiksu. Myślę, że może być ciężko, ale kto wie.

Re: SCAR Squad!

Mossar napisał:
Chciałbym żeby się pojawili jeszcze gdzieś, nie koniecznie w formie komiksu. Myślę, że może być ciężko, ale kto wie.
-----------------------
Będę lobbował za tym. Może trza napisać do Pabla?

Re: SCAR Squad!

Patrząc na wystąpienia to w komiksach raczej powinniśmy ich widzieć w serii Star Wars. Jak dla mnie tak ekipa ma zadatki na wystąpienie w jakimś spin-offie, takim trochę mniej poważnym, np. o łowcach nagród.

Z jednej strony Fett, Cad Bane, Bossk, IG-88, Zuckuss, po stronie Imperium jakiś nowy, ambitny generał + SCAR Squad, dodatkowo swoje trzy grosze wrzuciliby też partyzanci Sawa Akcja na złamanie karku, nie wiadomo kto jest przeciwko komu, spektakularne pojedynki, lasery, bajery.. Zobaczyłbym coś takiego, bardziej na luzie, komediowo, z przesuniętym marginesem realizmu.

SWK 3/2017

Bez owijania w bawełnę: obawiałem się trochę tego numeru mając w pamięci kadr szturmowca z mieczem świetlnym jednak jestem, mimo wszystko pozytywnie zaskoczony.

Dzienniki Bena Kenobiego to zawsze przyjemne jednostrzałowce. Żadne to wybitne komiksy lecz przyzwoite no i tym razem przepięknie zilustrowane. Naprawdę rysunki robią robotę że się tak wyrażę.

Tytułowa historia czyli Ostatni lot gwiezdnego niszczyciela to byłaby typowa, przeciętne i niewiele wnosząca historyjka jakimi karmi nas w tej serii Jason Aaron gdyby nie SCAR Squad. Aż by się chciało krzyknąć nareszcie! W końcu dostajemy ciekawą grupę antagonistów, szturmowców badassów, który potrafią coś solidnie zrobić. Aż pomaga to zapomnieć o tej abominacji jaką były cyborgi tego Kalamarianina, który rywalizował z Vaderem. Wesoła, leciutka przygoda z kilkoma bzdurkami, tak można by rzec o głównej fabule tej miniserii jednak ciekawy oddział antagonistów sprawia że można spokojnie dać jedno oczko wyżej. Jest progres. 6/10

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.