Forum

Forces of Destiny - dyskusje o odcinkach

Uważam, że nie ma sensu zakładanie tematu dla każdego odcinka, bo są po prostu za krótkie. I aby nie zaśmiecać tematu głównego o serialu ( http://star-wars.pl/Forum/Temat/22116 ), tutaj będziemy dyskutować o poszczególnych odcinkach miniserii. Premiera już jutro, spis epizodów jest tu: http://star-wars.pl/Tekst/3930

FoD

To jutro się dowiem, czy znajdę tam coś dla siebie czy nie za bardzo

Re: Forces of Destiny - dyskusje o odcinkach

Jutro na spokojnie, zobaczymy ten odcinek co ludzie na Celebration, ale pojutrze będzie fajnie

Odc. 1 - Sands of Jakku

I co sądzicie o "Sands of Jakku"? Ja, szczerze mówiąc, mam nieco problem z oceną. Za krótkie to. Animacja jest o wiele lepsza, niż na teaserach, aczkolwiek Tartakovsky to nie jest. Mam wrażenie, że FoD cierpi na to samo, co "Rebels", to jest nieumiejętność zagospodarowania tła. U Tartakovsky`ego mieliśmy mnóstwo smaczków, tutaj trochę jest pustawo. Fabuła... ech, znowu: jak to ocenić? Bardzo to minimalistyczne, to wycinek, epizodzik... Na razie jestem nastawiona pozytywnie, ale brak mi szerszej perspektywy. Zobaczymy pod koniec tygodnia.

Re: Odc. 1 - Sands of Jakku

To pustynia

Re: Odc. 1 - Sands of Jakku

Tak, to pustynia, ale na teaserach innych odcinków nie wygląda to lepiej.

Re: Odc. 1 - Sands of Jakku

No więc obejrzałem, spodziewałem się czegoś gorszego. Ogółem nie jest źle, ale mogło być lepiej, choć jako reklamówka się sprawdza (byle żadnej głupoty fabularnej, czy też logicznej nie odwalili w następnych odcinkach). Wiadomo, że CW nie przebije, ale czy ktoś się tego spodziewał?

PS: Czy tylko mi się wydaje, że wzrok Rey na końcu mówi "oj mój mały przyjacielu, sprzedam cię za miskę zupy"?

Re: Odc. 1 - Sands of Jakku

Trudno to ocenić, skoro odcinek trwa niecałe 3 minuty i polega na uciekaniu i podskakiwaniu przed jakimś piaskowym robakiem

Poza tym, to może być problem tego serialu, że nie posiada żadnego łączącego wszystkie odcinki elementu (takim jak wojny klonów u Tratakovsky`ego). Zupełnie oderwane od siebie króciuteńkie epizodziki mogą nie zapewnić niestety żadnych emocji.

Re: Odc. 1 - Sands of Jakku

Pisałam w komentarzach - mi się bardzo podobało, właśnie jako miniaturka. Co najciekawsze domowa młodzież męska jest jeszcze bardziej zachwycona - a żadne z nas teoretycznie nie jest targetem XD

acz największy plus za pokazanie wystającego z piasku stwora w całości - i za kompletną opowiastkę.

No taka baja :)

Skojarzenia z CW są nieuchronne, nawet czołówka gadana przez Maz przypomina mi wstęp pierwszego odcinka CW (tam gadał Yoda). Tyle że FoD jest naprawdę mocno dla dzieci, a przynajmniej na razie tak to odczuwam. U Genndy`ego nie było to takie oczywiste. Cała akcja (ta gonitwa z potworem w sensie) wygląda mi na skrojoną na wywołanie emocji u najmłodszych, bo starsi się tu raczej nie mają czym podniecać. No i ok, w sumie na to się ta seria zapowiadała.

Fabuła wiadomo, że zerowa, ale jest to sympatyczne. Potwór jest fajny Końcówka, kiedy mruczy rozczarowany i dostaje kawałek złomu, jest słodka do bólu. Rey jest... Nie, właściwie ciężko coś o niej powiedzieć. BB-8 też nic tu ciekawego nie robi. Na razie to jest tego po prostu za mało.

No ale głupie 3 minuty można poświęcić, zwłaszcza, jak wystarczy odpalić Youtube, a Bastion sam linka zapoda

Re: Odc. 1 - Sands of Jakku

Moje wrażenia są pozytywne.
Niby za krótkie i o niczym, ale jednak motyw ze stworem nie był najgorszy. Z filmu go nie pamiętam, kojarzę go głównie z gry na komórkę Puzzle Droids, gdzie pomaga na kilku planszach, ale nigdy nie było go widać w całej okazałości. Jego wynurzenie z piasku było całkiem zaskakujące. Do tego oglądałem z 3,5 letnim synkiem, który uwielbia BB-8 i bardzo mu się podobało.

Re: Odc. 1 - Sands of Jakku

Tak jak pisałem - zobaczymy czy dorosly widz cos tutaj znajdzie, jeszcze bedzie sporo odcinkow, dla dzieci jak najbardziej przyjemna baja.

Ale sama forma 3 minutowych odcinkow codziennie bardzo fajna. Tego typu contentu SW oczekuje

Re: Odc. 1 - Sands of Jakku

Fajne uzupełnienie TFA.
Gdyby ta scena znalazła się w filmie, to dałbym 11/10

...

Co mogę powiedzieć - dla dzieciaków jest to pewnie fajny serialik, wygląda dość ładnie (chociaż mnie osobiście animacja nie powaliła), fabuła jest prosta itd. Myślę, że ta seria to fajna sprawa, jeśli ktoś chce swojego małego, przyszłego fana wprowadzić do świata SW. Ja nie będę za dużo narzekał, bo jestem chyba za stary na FoD (ale obejrzę wszystko, oczywiście), mimo to nie jest tak źle, jak się spodziewałem. Ale i tak wolałbym serial dla "dorosłych"

PS. Czy tylko mnie piaskowy robal, który wyczuwa "ofiary", gdy te chodzą po piachu, skojarzył się z piaskowym robalem z Jedi Academy? Jeśli takie nawiązanie było celowe, to szanuję

Re: ...

Mi się kojarzył z Diuną
A Jedi Academy była fajna, dzięki tej różnorodności poziomów - nie tylko korytarze i korytarze

Re: ...

A mnie jeszcze z Durielem z D2 i stworami ze "Wstrząsów"

Re: ...

perkun napisał:
A mnie jeszcze z Durielem z D2
-----------------------
O to, to, pierwsze skojarzenie

Re: Odc. 1 - Sands of Jakku

Według mnie na razie sympatyczna animacja dla bachorstwa. Na razie nie mam ochoty oceniać pojedynczego odcinka który trwa tak krótko. Myslę ze tak po obejrzeniu przynajmniej połowy serialu będę potrafił powiedzieć coś więcej o takim serialu adresowanym do małych dziewczynek.

Recenzja "Sands of Jakku"

Na początku chciałbym zaznaczyć, że jest to odcinek dobrze przemyślany od początku do końca. Twórcy nie raczą nas infantylną historią, a w wyrafinowany sposób informują o tym, że Rey oraz BB8 spotkali stwora, który żywi się żelastwem. Nie wyćwiczony widz może nie zauważyć subtelnej aluzji do tego, że owy stwór zainteresowany jest BB8-em, który jest droidem. Na szczęście tego typu osoby nie muszą długo czekać, gdyż stwór bardzo szybko zaczyna gonić Rey i droida. Od tego momentu odcinek jest pełen niepohamowanej akcji, zwrotów fabularnych oraz genialnych dialogów.

Nie zabrakło również epickich pojedynków. Rey skupia się i z idealną precyzją celują w stwora, który zraniony wypluwa biednego droida. Już teraz widzimy, że Rey jest niesamowitym wojownikiem, a moc nie jest jej obca. Wcześniej widzimy jak stwór wprawia laskę w ruch obrotowy czyniąc z niej zabójczą broń.

Zwieńczeniem odcinka jest emocjonalny stosunek Rey do stwora. Kto z nas po pojedynku na śmierć i życie z potworem byłoby w stanie zlitować się nad nim i najzwyczajniej w świecie dać mu jeść? Zadajcie sobie takie pytanie. Tak po prostu - dać biednemu stworzeniu jedzenie, kolejną cegiełkę, która pozwoli mu żyć. To niesamowite zakończenie pozwala sądzić, że Rey jest osoba niesamowicie empatyczną, wyrozumiałą i po prostu dobrą. Na pewno nie ma żadnych zaburzeń osobowości tak jak Anakin.

Daje temu odcinkowi 10/10.



Żartowałem. To jest bajka dla małych dzieci, ogarnijcie się ludzie z tymi "Wygląda jak gówno" czy "Co za gówno, niewiarygodne." Jak oglądaliście Muminki, Kubusia Puchatka czy Reksia to też Wam ktoś z nad głowy nadu*iał: "Co Ty za gówno oglądasz"?

Re: Recenzja "Sands of Jakku"

Mossar dobrze prawi, polać mu alderaańskiego. Jeśli głupia bajka dla małych dzieci wywołuje u niektórych takie emocje, to nie wiem jak oni są w stanie normalnie funkcjonować na co dzień xD

Re: Recenzja "Sands of Jakku"

A mojej 3-latce bardzo się podobało i miałyśmy jeszcze potem bardzo interesującą dyskusję na temat odcinka W końcu coś, co mogę jej puścić z czystym sumieniem i sama się przy tym nie nudzić.

Mossar - czekam z niecierpliwością na Twoje recenzje kolejnych odcinków

Re: Recenzja "Sands of Jakku"

Popieram - Mossar stanowczo proszę recenzować w ten sposób resztę

Re: Recenzja "Sands of Jakku"

Zdecydowanie. Tym bardziej że cczas czytania recenzji dorównuje długości odcinka

Re: Recenzja "Sands of Jakku"

Mossar napisał:
Jak oglądaliście Muminki, Kubusia Puchatka czy Reksia to też Wam ktoś z nad głowy nadu*iał: "Co Ty za gówno oglądasz"?
-----------------------
Ja tam nadal boję się oglądać niektóre odcinki Muminków, nie jest to bajka dla dzieci. Toż to istna skaza na psychice dziecięcej.

Re: Recenzja "Sands of Jakku"

Weź nie wspominaj, bo ja się do dziś boję Buki

Re: Recenzja "Sands of Jakku"

Chyba nie widziałaś Szpiega z Krainy Deszczowców
A odcinek nawet niezły, tylko relacja Rey-BB-8 jest zbyt... przyjacielska jak na start ;p

Re: Recenzja "Sands of Jakku"

Tajemniczy Don Pedro, idol z dzieciństwa.

Ja tam Muminki uwielbiałam, znaczy te książkowe, ale anime też było OK. Swego czasu byłem w fińskim moominlandzie, mam kubki do kawy z postaciami itp. I jakoś mi to psychiki nie skrzywdziło... Chyba

Re: Recenzja "Sands of Jakku"

No wiesz Tajemniczy Don Pedro, idol z dzieciństwa [2] Karrramba!

Re: Recenzja "Sands of Jakku"

Coś w tym jest

Muminki

Toż to istna skaza na psychice dziecięcej.[2]

Re: Recenzja "Sands of Jakku"

A hatifnatowie? Buka to jedno, ale nic mnie tak nie przerazalo jak to stado prezerwatywek z oczami.

Re: Recenzja "Sands of Jakku"

Stado czego??? No dzięki za zruinowanie dzieciństwa...

Re: Recenzja "Sands of Jakku"

Bo Muminki są do czytania.

Re: Recenzja "Sands of Jakku"

Polać, polać!

Zdumiewa mnie fala hejtu, jaki przetacza się po Internetach. A kto hejtuje? Faceci, którzy chyba najwyraźniej czują się zagrożeni tą kobiecością, która wprost wylewa się z tej bajki i najwyraźniej jest gotowa popsuć całe SW.

Niektórym już mówiłam, ale napiszę i tu: zrobiłam na świetlicy eksperyment. Miałam tam sporo fanów SW i gdy przekazywałam wieści o serialu, zrobiłam to na dwa sposoby w dwóch różnych grupach:

1. Ja: O rany!!! Wiecie, że będzie nowy serial z Rey, Ahsoką i Herą?!
Dzieciaki: Ale super, kiedy, łał!

2. Ja: O rany!!! Wiecie, że będzie nowy serial o kobietach z SW?!
Dzieciaki: Co?!... Yyy... E tam...

I tak sobie myślę, że gdyby PR-owycy Disneya nie podkreślali tego tak bardzo, że to jest serial o kobietach, tylko po prostu - że mamy nową, krótką miniserię - to by nie było tego całego zamieszania. Ja tam się cieszę, bo jak bawiliśmy się w SW na świetlicy, to dziewczyny biły się o to, kim chciały być (jedna strasznie chciała być "złą" dziewczyną, to pokazałam jej Darth Talon, od razu się zabujała ), a teraz może będą bardziej świadome, że w SW mamy kogoś więcej niż Ahsoka, Leia i Rey.

Re: Recenzja "Sands of Jakku"

Bardzo podoba mi się recenzja. Zwłaszcza to 10/10

A kreskówka cudna, tylko czemu tak szybko się kończy.

Re: Odc. 1 - Sands of Jakku

Trudny odcinek. Dopiero za drugim razem zatrybiłem dlaczego ta miniaturka jest w cyklu "Forces of Destiny". ~ Widocznie nie jestem sześcioletnią dziewczynką. Szkoda. ~

Za to budzą się durne pytania. Co jest z wagą BB-8? No ale to wyjaśnił Finster Vater. Dlaczego czerw nie zeżarł sobie AT-AT? Czerwie duże są z natury, czy od bitwy nad Jakku? Dlaczego animacja jest nierówna?

Czekam na następne (choć problemem mogą być wakacje).

Cóż

Mogliby się bardziej przyłożyć do tego tekstu w intrze, nie wiem kto go czytał ale brzmiało jakby to nagrywała jakaś koleżanka reżysera w domu na mikrofonie z Media Expert za 12,99 po całonocnej popijawie.

Fajny głos natomiast został podłożony pod Rey, taki... z brytyjskim akcentem? Podobał mi się.

Jak się pojawił ten potwór pod piaskiem to myślałem w pierwszej chwili że to zakopany Ithorianin

Ciężko mi coś więcej powiedzieć o tym odcinku, ot krótka przygoda. Nie sposób tego nie porównać do CW Tartakovsky`ego, które miały podobną długość, a jednak rozbudowywały świat, prowadziły własną fabułę, poodczas gdy tu się zapowiada na szereg nic niewnoszących webisodów. W tym nowemu kanonowi nie można odmówić konsekwencji

Dzieciom można puścić, żeby się pośmiały, ale nie umiem wymyśleć powodu dla którego starszy fan miałby to oglądać. Chociaż skoro jest to takie krótkie, to kolejne odcinki też obejrzę, żeby móc się wypowiedzieć

Re: Cóż

Shedao Shai napisał:
Fajny głos natomiast został podłożony pod Rey, taki... z brytyjskim akcentem? Podobał mi się.

-----------------------

Pewnie dlatego, że to Daisy Ridley podkładała...

Re: Cóż

Aha. OK xD

Re: Cóż

Shedao Shai napisał:
Mogliby się bardziej przyłożyć do tego tekstu w intrze, nie wiem kto go czytał ale brzmiało jakby to nagrywała jakaś koleżanka reżysera w domu na mikrofonie z Media Expert za 12,99 po całonocnej popijawie.


-----------------------
Lupita Nyong`o czyli Maz Kanata

Cienko

Jak dla mnie porażka kompletna. Tartakovsky pokazał, że można zrobić taką kreskówkę z ciekawą i wciągającą fabułą.
Wiem, że bajka robiona dla młodszego widza, ale szczerze mówiąc, swojemu dziecku wolałbym pokazać CW i niż takie bezpłciowe gówno. Tym bardziej, że sam lubię wracać do CW.

Odcinek 2

No, już jest lepiej! Więcej detali, bardzo ładna animacja (aż mi się przypomnieli Durge i jego lancjerzy ). Zaczynam też dochodzić do wniosku, że strasznie podoba mi się styl rysowania postaci, zwłaszcza oczy. Działo się o wiele więcej, niż ostatnio, walka też całkiem niezła. No i widać, że przyjaźń ze stworkiem się opłaciła .

Re: Odcinek 2

Cóż, moim zdaniem odcinek jest lepszy od poprzedniego, nadal nie jest źle. Jednak drażni mnie, że wciskają te historyjki w tak krótkie odstępy czasu, jak okres między nocowaniem we wraku, a przybyciem do miasta. Mam nadzieję, że taka sytuacja będzie tylko w przypadku Rey, a inne postacie będą miały przygody w bliżej nieokreślonym czasie (np. o Ahosce będziemy wiedzieć tylko tyle, że akcja dzieje się podczas wojen klonów, nie konkretnych odcinków) , lub bezpośrednio będące częścią czegoś innego (np. ten odcinek o Ewokach, mógłby się okazać bitwą o Endor z innej perspektywy, nie osobną przygodą dziejącą się podczas ataku Rebelii).

Re: Odcinek 2

Fajnir było - chyba rozumiem dlaczego ten odcinek wybrali by pokazać na celebration, nie poprzedni. I akcja i fajna animacja, nie jest źle

za to bardzo ciekawi mnie ten z Ketsu,bo pamiętam że zastanowiło mnie jej nagłe pojawienie się pod koniec drugiego sezonu.

Re: Odcinek 2

Pierwszy był epicki, w drugim zwykła nawalanka i zrzynka z ROTJ. Wolałem jak zrzynali z innych filmów i gier, a nie z OT.
Z OT nie wolno zrzynać - to jak zjadanie własnego ogona, a wiadomo gdzie się ogon kończy.

Ogólnie jestem na TAK - czuć w tych filmach "klimat" Jurka Lucasa.

Czy JOR wie

że dostępne są nowe media audiowizualne z Rey w roli głównej? Bo brakuje mi tu jego komentarza...

A co do odcinka - z niejakim zaskoczeniem odkryłem, że oglądając go uśmiecham się od ucha do ucha. Proste to, krótkie, naiwne i chwilami przesłodzone, ale bawiłem się świetnie. Zwłaszcza, że tym razem była konkretna akcja, nieźle zanimowana, no i trochę moich ulubionych klimatów spod znaku starwarsowych zbirów, blasterów, speeder-bike`ów itp. Jest dobrze, a nawet lepiej, niż poprzednio. I to mówię ja, taki krytyk TFA, mający multum zastrzeżeń do Rey i uważający, iż Artoo >>> BB-8. Zadziwiające.

Będę oglądał.

"enjoy your dinner"

Czyli i kucharzy!

Recenzja "BB-8 Bandits"

-"No ale mogli zjeść Teeda ;p" - SirStaniak

Te słowa oddają to co najważniejsze w drugim odcinku serialu Forces of Destiny. Spytacie - dlaczego? Zapraszam Was w fascynującą podróż po umyśle Rey, po której nic już nie będzie takie samo..

Spośród wszystkim teorii o Rey jedna mocno zapadła mi w pamięci - Rey przejdzie na ciemną stronę mocy. Toż to głupota, przecież ona w TFA jest ucieleśnieniem dobra i empatii. Ha! Odcinek drugi serialu Forces of Destiny pokazuje, że niekoniecznie! W 1:29 w Rey następuje "Przebudzenie Mocy". Ale nie tak jak wszyscy myślą, nie tej Jasnej Strony, a właśnie Ciemnej. Rey obmyśla genialny plan ZABICIA Teedo. Nie wystarcza jej ucieczka, zwykłe pokonanie upierdliwego zbieracza złomu. Ona chce go zabić. Plan nie powiódł się tylko przez głupi przypadek (szanse wynosiły 725:1). Rey zapobiegawczo mówi: "Teedo wyjdzie z tego cało", ale to tylko pozory. Chwile później mówi do stwora "Ciesz się swoim obiadkiem" - takiego stwierdzenia nie rzuca się od niechcenia, taki tekst buduje się w głowie przez długie minuty. Rey wymyśliła to jeszcze przed cudownym wyratowaniem się Teedo. Tak naprawdę chciała, żeby tym obiadem był rzeczony Teedo.

TFA próbuje sprzedać nam dobrą Rey, ale prawda o Rey nas przerazi. Teraz już wiemy - Kylo Ren nie potrafił się przebić przez jej umysł, bo był za słaby w Ciemnej Stronie Mocy. 10/10

Re: Recenzja "BB-8 Bandits"

Nie zgadzam może chciała ale miała ine możliwości żeby go zabić a olie wiemy ten potwór żywi żelastwem

Re: Recenzja "BB-8 Bandits"

Tak tyle,że Teddo miał miotacz, siedzial na skuterze i był dodatkowo obwieszony żelastwem Było duże prawdopodobienstwo że jeśli ten stwór nie zje go teraz to może zrobić to później.
Co do tego że miala inne możliwości by go zabić...Tak to prawda. Ale może chciała by cierpiał? Jeśli ten potwór trawi durastal to elemnty biologiczne nie są dla niego problemem. A to jest śmierć od rozpuszczenia w kwasie.

Re: Recenzja "BB-8 Bandits"

Czyli "Ostatnim Jedi" będzie Kylo, który perfekcyjne opanował mimikre i oszukał Snoka (chyba, że Rey to Snoke)

Re: Recenzja "BB-8 Bandits"

Weźcie, bo jeszcze wykrakacie...

No, Twitter zaczyna się niecierpliwić. Ja też. Odcinka na razie ni ma.

Re: Recenzja "BB-8 Bandits"

Odcinka nie ma, ale fajnie widać na fanowskich forach, na tumblrze i na twitterze poruszenie - GDZIE JEST ODCINEK.
Zaczynam podejrzewać, że celowo go opóźniają

Re: Recenzja "BB-8 Bandits"

Wczoraj wyciekło więc pewnie specjalnie dają później, żeby się sytuacja nie powtórzyła.

Re: Recenzja "BB-8 Bandits"

Tyle że już są spóźnieni i to chyba o 2 godziny XD

Re: Recenzja "BB-8 Bandits"

Wczoraj dali koło 22

Re: Recenzja "BB-8 Bandits"

A mieli o 18 naszego czasu o ile się nie mylę. Nieładnie, nieładnie, ludzkość wyposzczona czeka, sezon ogórkowy a ten zły Disney nam SW ogranicza! Foch!

Odc. 2

Lepszy od pierwszego, choc wciąż to taka nic niewnosząca pierdółka. Ewidentnie kierowana pod dzieci, co widać chociażby po tym jak potworek zjadł skuter Teedo, jednocześnie magicznie wyrzucając samego Teedo żeby dzieci nie musiały patrzeć na śmierć (I późniejsze dodanie że z Teedo będzie wszystko w porządku - nie martwcie się )

Voice acting RIdley dalej supcio, Lupitę mogliby już sobie odpuścić, te kilka sekund jej intra naprawdę mnie drażni xD

Odc. 3 - Ewok Escape

W tym odcinku Leia pomaga Ewokom a one się odwdzięczają W sumie taka tam sobie historyjka

Re: Odc. 3 - Ewok Escape

Dwie pierwsze lepsze plus nie było Hery pfff

Ale historyjka wciąż fajna dla dzieciaków i cynicznie patrząc, uzasadnia zestaw zabawkowy Lei z poncho, sukienką i ewokiem.

Re: Odc. 3 - Ewok Escape

Jak pisałam w komentarzu: Ewoki zdobyły suknię od poprzedniej ofiary

Meh, taki sobie. Ani to morału żadnego nie ma, ani akcja niefajna. Shelby Young miała być taka świetna w roli Lei, a wyszło jej co najwyżej średnio. No i Hera miała być, gdzie jest?!

Jutro Ahsoka, będzie lepiej

Re: Odc. 3 - Ewok Escape

Hera miała być w odcinku z Leią i Hanem, czyli jeszcze jeden na Endorze będzie, ale pewnie dopiero jesienią

...

Ciężko cokolwiek napisać o tym odcinku. Ot, taka tam historyjka, słodka i urocza aż do porzygu Jednak poprzednie dwa jakoś bardziej mi przpadły do gustu. Swoją drogą (wiem, że zwracanie uwagi na takie rzeczy w bajce dla dzieci to głupota ), jak to jest możliwe, że ten Ewok był na tyle ciężki, że pociągnął za linę/lianę dwóch szturmowców?

Re: ...

Pewnie jadł dużo miodku, wiesz to co misie lubią najbardziej

Re: Odc. 3 - Ewok Escape

Faktycznie taki se ten odcinek. Najwięcej charakteru mieli tu... szturmowcy. Tzn. do czasu Leia nieco nijaka i jej głos też mógłby być podobniejszy do młodej Carrie. Ewoki w sumie takie jak zwykle No a prezent Lei niby nam wyjaśnia detal z ROTJ, czyli skąd księżniczka wzięła ten ciuch, ale, no... Nie było mi to specjalnie potrzebne.

Ogólnie tym razem dostaliśmy imo prawdziwą zapchajdziurę i nawet moja miłość do młodej Lei tego nie ratuje.

Re: Odc. 3 - Ewok Escape

Dydaktyczna klasyka z cyklu "karma wraca" (poprzednioo też o tym było) - o czym zresztą wie własciciel każdego kota.

Ale dla dzieci fajne i słodkie.

Re: Odc. 3 - Ewok Escape

3 odcinek podobał mi się najmniej - historyjka taka sobie, animacja jakaś taka gorsza, do tego nie lubię Ewoków. Ale nadal nie jest źle, moim maluchom się bardzo podobało, do tego dostejmy kolejną malutką cegiełkę rozbudowującą kanon, w minimalnym stopniu ale zawsze coś.

Re: Odc. 3 - Ewok Escape

Mam przeczucie, że nie zrozumiałem tego odcinka i nie w pełni wyciągnąłem z niego to, co mieli w zamyśle twórcy. Czekam więc na recenzję Mossara - tylko to może mi pomóc.

Re: Odc. 3 - Ewok Escape

Mój pierwszy obejrzany odcinek Forces of Destiny. I na razie jedyny, bo i Rey i Ahsoka mi zwisają

Na początek o animacji - jak jest w ruchu, to całkiem fajnie wygląda. Las endorski jest ładnie narysowany, a my zostajemy wrzuceni w sam środek przygody Lei i Wicketa. Czyli źli, niedobrzy szturmowcy nabijają się z prymitywnych Ewoków, a księżniczka i pluszowe misie muszą ich powstrzymać. The Care Bears

Animacja wygląda ładnie, postacie Ewoków całkiem śliczne, co do Lei... chyba też ok. W każdym razie animacja mi się spodobała. I nasunęła mi pozytywne skojarzenia z Tartakovskym.

Trochę gorzej z resztą... o ile fabularnie taka przygodowo-zabawna historyjka, o tyle jej sposób opowiedzenia...
Witold Gombrowicz wymyślił na to świetne pojęcie: upupienie. Otóż miałem wrażenie, że cała ta animacja została strasznie upupiona. Czyli:
-wskazywanie paluchem "O, ci są dobrzy, a ci źli!"
-robienie z tych złych debili - choć to podobnie jak w TCW było, to już chyba będzie bolączka wszystkich kreskówek SW
-"O nie, szturmowcy! Musimy pomóc twoim przyjaciołom"(moje wolne tłumaczenie) - też zrobiliście facepalma jak to usłyszeliście?

Rozumiem, że jest to dla dzieci, ale jak na moje było to wszystko... zbyt milutkie, zbyt grzeczniutkie. Albo coś podobnego

Ale za to mamy fajne uzupełnienie filmów - czyli skąd Leia wzięła swoją kieckę. Niektórzy piszą, że "poprzednia ofiara Ewoków". Czyli kto, ktoś z rodziny Towani? Aayla Secura, wszak też była na Endorze i poznała Ewoki? Choć biorąc pod uwagę, co stało się z EU, to i tak chyba bez znaczenia, skąd ta suknia.
Czy bajka spełnia swoją rolę, czyli przedstawienie silnych, niezależnych kobiet z SW? W sumie spełnia, więc za to dodatkowy plus, choć niektórych Polaków pewnie szlag trafia - choć podobnych im Amerykanów w sumie też.


Jak więc moje pierwsze wrażenie po pierwszym odcinku? Podobało mi się, ale jednak nieco poniżej oczekiwań. Czemu poniżej? Właśnie z powodu wyżej opisanego "upupienia".
Ale jednak czekam na odcinki o Padme, Jyn Erso i kolejne o Lei A jak będą jakieś poświęcone Securze czy Shaak Ti, to też chętnie obejrzę. Bo "to złe kobiety były" jak Asajj Ventress czy Phasma pewnie nie dostaną swoich odcinków?

Pierwsze trzy odcinki

Chciałem napisać tego posta wczoraj, ale tak jakoś wyszło, że piszę go dzisiaj, kiedy już za nami są trzy odcinki. Prosiłbym o nietraktowanie poniższych informacji jako recenzje. Trudno zresztą recenzować odcineczki krótsze niż 3-minuty, a wolałbym przedstawić swoje przemyślenia w formie luźnego komentarza. Ocenę danego odcinka także wystawię, a co!

Odc. 1 - Sands of Jakku
Przyjemny odcinek, akrobacje Rey są miłe dla oka, no i widzimy tego strasznego piaskoryjca. Szkoda, że tego typu scena nie pojawiła się ostatecznie w Przebudzeniu Mocy. Swoją drogą, czy była planowana taka scena w scenariuszu do Przebudzenia Mocy, czy ten koncept stworzono na potrzeby serialu?
Ocena: 6/10

Odc. 2 - BB-8 Bandits
Bardzo ładnie im wyszła ta scena pościgu, a także motyw walki i "strzelania się" bez ofiar śmiertelnych i ogólnie przemocy. No i znowu widzimy piaskoryjca, tyle że w innej roli niż poprzednio.
Ocena: 7/10

Odc. 3 - Ewok Escape
Fabularnie lepszy od odcinka pierwszego, acz gorszy od drugiego. Jednak podobał mi się bardziej. Mieliśmy Leię, miśkowate Ewoki oraz morał, że dobro wraca. Poza tym wiemy już skąd Leia ma ten charakterystyczny strój widziany w Powrocie Jedi.
Ocena: 8/10

Jak na razie ogólnie oceniam ten serial [u]bardzo pozytywnie[/b], mimo początkowego sceptycyzmu przed premierą. Zostałem pozytywnie zaskoczony, bo mimo że epizody są króciutkie, to uśmiech nie znika z twarzy. Historyjki są lekkie, przyjemne w odbiorze, bohaterowie mają przyjemne mordki. Cieszę się, że serial od strony graficznie (a nie tylko od strony muzycznej i dubbingowej) stoi na wysokim poziomie. Obawiałem się braku płynności czy też tego, że twórcom być może z uwagi na target serialu (młodsi fani) nie będzie się chciało tudzież nie będą mogli z racji ograniczonych funduszy dopracowywać lokacji. Myliłem się, wszystko jest cacy. Czy jest ładniejsze niż Wojny Klonów z 2003 roku? Nie wiem, nie oceniałbym obu produkcji w tych kategoriach, bo reprezentują inny styl graficzny - każdy zresztą pasujący do konkretnej produkcji.

Nie zapominajmy też o walorze fabularnym. Te krótkie historyjki są może ciekawostkami, ale są to ciekawostki potrzebne i należące do kanonu. W doskonały sposób go uzupełniają. Pokazują nam co np. działo się między scenami w Przebudzeniu Mocy czy Powrocie Jedi, a co ostatecznie nie trafiło do finalnej wersji filmu lub w ogóle nie było planowane. Wolę taki sposób przedstawienia tychże wydarzeń niż komiks czy opowiadanie. Krótkie historyjki w animowanym serialu doskonale spełniają swoją rolę.

Z niecierpliwością czekam na następne odcinki. Jeden arc już mamy. Ciekawe, czy niektóre odcinki, wzorem serialu G. Tartakovsky`ego o wojnach klonów, będą dłuższe niż prawie 3-minutowa norma. W każdym razie jest dobrze, nawet bardzo, a w każdym razie o wiele lepiej niż myślałem, że może być przed premierą tego serialu.

Odc. 4 - The Padawan Path

W sumie trochę lepsze, Ahsoka powalczyła, pokazali się Anakin i Yoda, tylko co ona miała na nosie a Anakin na szyi? Tu się twórcy animacji nie popisali za bardzo

Re: Odc. 4 - The Padawan Path

A ja się pytam co Anakin miał na ustach

https://twitter.com/ImpSenatePod/status/882998660619014149

Bardzo fajnie - pociąga mnie zwłaszcza tajemnica cóż to była za ceremonia. No dobra, dodali jej koralików do warkoczyka, ale u ras z włosami chyba tego nie robili, więc zastanawiam się czy było to coś właściwego tylko Togrutanom. Na oficjanym fejsie piszą różne trivia, więc pewnie i to poruszą. Morał fajny - Ahsoka pokazała, że ważniejsza jest pomoc, aniżeli tylko forma, tak się powinien zachowywać prawdziwy Jedi . Tylko coś puste te ulice Coruscant, ja nigdy nie zapomnę tej sceny u Genndy`ego (tylko taki obrazek znalazłam):

https://vignette3.wikia.nocookie.net/starwars/images/c/c6/Unnamed_Koorivar.JPG/revision/latest?cb=20100325170815

Re: Odc. 4 - The Padawan Path

A to nie miała być ceremonia jej pasowania?

Re: Odc. 4 - The Padawan Path

Na rycerza to nie, na padawana też nie - może "starszy padawan", "podrycerz" czy coś w tym stylu?

Re: Odc. 4 - The Padawan Path

Jak dla mnie najfajniejszy odcinek do tej pory. Mojemu synkowi też się bardzo podobało. Tylko ten wygląd Anakina :-/ Przecież on wygląda zupełnie jak dziewczyna!

Re: Odc. 4 - The Padawan Path

Bo Anakin była kobietą #tehultimatesecretofGL

Re: Odc. 4 - The Padawan Path

Nie wywołuj Princess z Bana

Re: Odc. 4 - The Padawan Path

Weź tak nie pisz, bo zaraz multikonto założy. xD

Asioka z hasioka

Dla mnie odcinek nijaki niestety. Nic mnie tu nie ruszyło zbytnio. To zabawne, że akurat odcinki z Rey mi się podobały jak dotąd najbardziej. Enyłej, Ahsoka zachowała się tak jak powinna, Anakin jest rozczulająco zmartwiony jej spóźnieniem (już był pewnie gotów jej bronić przed Yodą), a Yoda jest pobłażiwy jak cholera. No i spoko, ale nadal nic mnie tu nie poruszyło. Kurde, naprawdę mam nadzieję, że pierwsze dwa odcinki to nie były tylko takie rodzynki, a reszta mi nie podejdzie. I nawet nie umiem do końca określić, co takiego te dwa w sobie miały, czego innym zabrakło.

Re: Asioka z hasioka

W sumie mam podobne odczucia.

F O D

Ja też uważam dwa pierwsze za najlepsze - fajnie uzupełniały ten pusty świat TFA.
Natomiast miśki nic nie wniosły nowego - Leia śliczna, szturmowcy paskudni.
Odcinek z Aśką już lepszy - Anakin "Hot Lips"

Jest już nawet piosenka F O D:
https://youtu.be/rbmbprV3d8M?t=62

Moja ocena:
"Sands of Jakku" 10/10
"BB-8 Bandits" 9/10
"Ewok Escape" 5/10 - dałbym więcej, gdyby pokazali jak miśki zjadają poprzednią właścicielkę sukni
"The Padawan Path" 7/10

Re: Asioka z hasioka

Uff nie jestem jedyna XD

Dla mnie ten odcinek był najgorszy z dotychczas pokazanych - czy dlatego, że najmniej lubiana postać kobieca (z tych o których mają być odcinki), czy sama historyjka taka jakaś... nie do końca.
To znaczy się to nadal jest fajne, nadal się miło ogląda, umorusana Ahsoka urocza, ale... czegoś brak (możliwe, że wielkiego robala).

Re: Asioka z hasioka

Bo po prostu Aśki nie lubisz i tyle

Ale na poważnie

W odcinku 1 i 2 był uroczy skądinąd droid i był interesujący (i nowy) obcy.

W odcinku 3 byli obcy, ale już zdecydowanie bez powiewu świeżości (i kanibale na dodatek)

W odcinku 4 nie było obcych (znaczy, Aśka sama w sobie to obcy, no ale) a droid który pojawił się znikąd nie był w najmniejszym calu uroczy.

Re: Asioka z hasioka

To brakujące coś to chyba odpowiedź, skąd nagle w pustym zaułku Coruscant pojawia się agresywny robot dużych rozmiarów i napastuje.

Re: Asioka z hasioka

Sam pomysł na odcinek nie jest zły, tylko ten robot jakiś taki wzięty nie wiadomo skąd, a botoksowe usta Anakina pominę milczeniem

Jestem ciekawa odcinków z Jyn i Sabine.

Ocena grafiki w FoD

Jako osoba, które kiedyś mocno wiązała swoją przyszłość z grafiką komputerową i do dzisiaj w sumie gdzieś w okolicy tej grafiki jestem to muszę powiedzieć coś na temat grafiki w Forces of Destiny, która przy zapowiedziach bardzo mnie odrzucała, a teraz mam mieszane uczucia - od zachwytu do zażenowania. Przeanalizuje to na podstawie ostatniego odcinka:

http://oi63.tinypic.com/50mnti.jpg
Sam początek jest bardzo ładny stylistycznie. Mamy w miarę monochromatyczne kolory i zjazd z góry do dołu, gdzie fajny efekt robi symetria budynków na Coruscant przeplatana zacienionym pierwszym planem. Poza tym biegnąca postać Ahsoki na tle nieruchomego tła też daje fajny minimalistyczny efekt, a ja akurat jestem fanem minimalizmu czy to w grafice czy innych dziedzinach życia.

http://oi64.tinypic.com/4tmz2b.jpg
Tu mamy znowu to samo. Symetria względem środka, znowu minimalizm otoczenia i wybijające się na pierwszy plan drzewo z całkiem niezłą grą światłem i cieniem oraz przyjemna kolorystyka. Poza tym Yoda i Anakin również dopełniają tą symetrię stojąc w centrum.

Potem mamy jeszcze parę przypadków podobnych zagrań symetrią, ale już nie będę się powtarzał. Podoba mi się też w jaki sposób tworzone są animacje efektów cząsteczkowych takich jak pył czy dym. Tutaj nie mam jakiegoś sensownego wyjaśnienia, po prostu odwalili dobrą robotę przy tej kwestii, ale to akurat lepiej widać w odcinku drugim.

No ale żeby nie było tak pięknie to poziom grafiki twarzy jest bardzo nierówny. Ahsoka narysowana i zanimowana jest całkiem nieźle, podobnie Rey. Gorzej jest z Leią, nie wspominając juz o Anakinie, przy którym ktoś chyba zapomniał, że niekoniecznie wszystkie postacie muszą wyglądać jak kobiety. Na szczęście postać Yody narysowana już jest w taki sposób, że nie mogę mieć żadnych zarzutów. Po Anakinie tylko bardziej boję się o to jak będzie wyglądał Han czy Finn. Pamiętacie pewnie stylistykę twarzy męskich z CW Tartakovsky`ego. W FoD ciekawe by było gdyby kobiety były przesadnie kobiece i urocze (tak jak jest teraz), a mężczyźni w ramach kontrastu byliby przesadnie męscy (pokroju Mace`a Windu czy Anakina z CW). Wydaje mi się, że mogłoby to wizualnie lepiej działać.

Najgorszy element graficzny tego odcinka to wspomniany juz wielokrotnie robot. Wygląda jak roboty, które rysowałem w wieku 5 lat, kiedy nie mając pomysłu na jakąś ciekawą konstrukcję robota, rysowałem jakiś prostokąt dorysowywałem do tego ręce, nogi i jakieś randomowe wystające kable. Nie mówiąc już o tym, że z żadnej strony ten robot nie wpada w stylistykę Gwiezdnych Wojen.

Re: Ocena grafiki w FoD

Mossar napisał:
No ale żeby nie było tak pięknie to poziom grafiki twarzy jest bardzo nierówny. Ahsoka narysowana i zanimowana jest całkiem nieźle, podobnie Rey. Gorzej jest z Leią, nie wspominając juz o Anakinie, przy którym ktoś chyba zapomniał, że niekoniecznie wszystkie postacie muszą wyglądać jak kobiety. Na szczęście postać Yody narysowana już jest w taki sposób, że nie mogę mieć żadnych zarzutów. Po Anakinie tylko bardziej boję się o to jak będzie wyglądał Han czy Finn. Pamiętacie pewnie stylistykę twarzy męskich z CW Tartakovsky`ego. W FoD ciekawe by było gdyby kobiety były przesadnie kobiece i urocze (tak jak jest teraz), a mężczyźni w ramach kontrastu byliby przesadnie męscy (pokroju Mace`a Windu czy Anakina z CW). Wydaje mi się, że mogłoby to wizualnie lepiej działać.

Najgorszy element graficzny tego odcinka to wspomniany juz wielokrotnie robot. Wygląda jak roboty, które rysowałem w wieku 5 lat, kiedy nie mając pomysłu na jakąś ciekawą konstrukcję robota, rysowałem jakiś prostokąt dorysowywałem do tego ręce, nogi i jakieś randomowe wystające kable. Nie mówiąc już o tym, że z żadnej strony ten robot nie wpada w stylistykę Gwiezdnych Wojen.

-----------------------

Jeśli chodzi o kontrast twarzy męskich i żeńskich jestem za. Podkreślałoby to graficzną różność płci, a także niejako zablokowałoby anakinopodobne twarze wśród mężczyzn. Skoro tak wypadł Anakin to nie wiem jak wypadnie Han Solo, Finn czy inni bohaterowie-faceci jeśli się pojawią.

Co się tyczy robota, to kwestia gustu. Ot, zwykły robot. Ani mnie nie onieśmielił, ani też jakoś nie zniesmaczył. Moim zdaniem pasuje do Gwiezdnych Wojen jako losowy robot z Coruscant, który wpadł w furię, a na pewno pasuje do konwencji graficznej serialu.

Re: Ocena grafiki w FoD

Anakin NIE MA blizny. Do tego tylko bym się przyczepil. Ciekawe, czy Anakinowy Ken będzie podobny.

Fajnie ubrudzi Ahsokę.

Re: Ocena grafiki w FoD

Do Ahsoki nie mam zastrzeżeń, podoba mi się jak ją zrobili. A Anakin mi po prostu Anakina nie przypomina i tyle.

Re: Ocena grafiki w FoD

O, dobre do ciekawostek.

@Budziol - > Nie wywołuj wilka z lasu...

Odc. 4 - dobry, ale bez rewelacji

-Odc. 4 - The Padawan Path
Hmm... no przyjemnie mi się oglądało, ale bez rewelacji. Graficznie wszystko bez zarzutów, oprócz po pierwsze dziwnie wyglądającego Anakina, a po drugie dziwnego, jakby klatkującego efektu dymu. Nie podobało mi się to. Plusem jest na pewno wymyślne pokonanie robota przez Ahsokę (nie zielonymi latarkami, ale w drodze pomyślunku i zmieszania elektryczności z wodą ;p) oraz to, jak przedstawiono postać Yody.

Cieszy mnie natomiast fakt podjęcia się przez twórców tematu ceremonii pasowania na rycerza Jedi, chociaż miałem wrażenie pewnego zgrzytu. Czy aby do końca wojen klonów Ahsoka nie pozostała Padawanem?

W każdym razie, z chęcią zobaczyłbym podobną ceremonię, ale z Anakinem w roli głównej. Coś na wzór tego, co mogliśmy zobaczyć w serialu "Wojny Klonów" Genndy`ego Tartakovsky`ego.

Jeśli chodzi o samą historyjkę to bawiłem się podobnie jak przy pierwszym odcinku, nawet lepiej, ale nie tak dobrze jak przy odcinku drugim. Zatem, jeśli miałbym wystawić ocenę bez połówek, to werdykt byłby następujący:
Ocena: 6/10

awans?

To właściwie, Ahsoka została awansowana na kogo... padawana? No bo chyba nie na rycerza, bo wtedy się raczej usuwa warkoczyki.

FoD

Pomimo kompletnie nie odpowiadającej mi oprawy graficznej i znikomej fabuły serialik ma jakieś plusy:

+ Ewoki grożące bronią funkcjonariuszom Imperium i terrorystka pomagająca w napaści na nich za co otrzymała sukienkę matki Cindel Towani lub jakieś innej ofiary tych krwiożerczych miśków

+ Jedi zamiast wyłączyć robota lub zniszczyć go mieczem uszkadza miejską infrastrukturę pozbawiając wody mieszkańców Coruscant. I jeszcze dostaje za to nagrodę - awans z padawana na starszego padawana? Ktoś się jeszcze dziwi skąd brak wsparcia społeczeństwa dla Zakonu?;p

PS Ciekaw jestem opinii Princess na temat nowego Anakina;p

Recenzja 3,4

Miałem już nie pisać recenzji Forces of Destiny, ale widzę, że Slavek nie wie o co chodziło w odcinku 3, więc spieszę z pomocą.

Odcinek 3
Ten odcinek nie daje nam dużej ilości informacji na temat świata Star Wars. NA SZCZĘŚCIE pojawia się tu jeden element, który wyjaśnia pewien bardzo ważny element oryginalnej trylogii. Pamiętacie kiedy Obi-Wan bez najmniejszego problemu przekonuje Szturmowców, że to nie są droidy, których szukają? Potem to samo robi Rey ze Szturmowcami Najwyższego Porządku. Teraz otrzymujemy odpowiedź dlaczego tak łatwo ich przekonać. w 1:05 widzimy twarze szturmowców - zauważcie jak wysoko osadzone są oczy, tak naprawdę Szturmowcy prawie w ogóle nie mają mózgów! Z tego powodu tak łatwo ich omamić. Wyjaśnia to też ich mizerne zdolności strzelania do celu czy walki z małymi pluszakami (czyt. Ewokami - jakby ktoś nie wiedział).

Druga sprawa to pułapka Wicketa. Dlaczego zaraz po genialnym związaniu ich ciał potem niespodziewanie Wicket leci do góry? Już spieszę z pomocą - ponieważ Szturmowcy są ciężsi! No dobra, ale dlaczego w ogóle udało mu się ich pociągnąć do góry skoro jest lżejszy? Dodatkowa siła działająca na linę dzięki jego skokowi z drzewa raczej nie wystarczyłaby przy takiej różnicy masy. Jaka więc jest odpowiedź? Ah.. tak naprawdę to ta wspaniała i nieokiełznana moc. Wspaniały pokaz mocy, siły, niesamowity odcinek 10/10.

Odcinek 4
Podstawowe pytanie tego odcinka to "dlaczego Anakin Skywalker wygląda jak kobieta skoro jest mężczyzną?" Już chciałem dać temu odcinkowi 9.5/10, ale na szczęście otrzymałem odpowiedź na to pytanie.

To przez bliznę. Wszyscy staramy się atakować go za pełne, kobiece usta, włosy jak u modela, ale to nie to powoduje, że mamy odczucie, że Anakin wygląda jak kobieta. Blizna u Anakina jest jak kapelusz Cada Bane`a. Bez niego Cad wygląda głupio, jak typowy starwarsowy no-name. Jak tylko przywdziewa kapelusz wygląda męsko i epicko. Tak samo jest z Anakinem. Tak mało brakowało! Wystarczyło dodać bliznę, a Anakin stałby się mężczyzną. Ah.. Disney.. Mimo wszystko 10/10

Re: Recenzja 3,4

Ach i teraz wszystko rozumiem! I mózg szturmowców i bliznę pożądania...
czekam na dalsze recki z niecierpliwością!

Re: Recenzja 3,4

No i dziękuję, sens odzyskany! Ja myślałem, że to pęd (m*v) - a to była Moc.

Odc. 5 - Beasts of Echo Base

Tym razem Leia wraz z Chewiem i R2 bronią się przed wampą Tu nawet lepiej było, więcej się mimo wszystko działo, więcej akcji

Re: Odc. 5 - Beasts of Echo Base

Odcinek jest opisany jako epizod 6. Opuścili specjalnie jeden odcinek czy jest to błąd w tytule i jest to tak na prawdę odcinek 5?

Re: Odc. 5 - Beasts of Echo Base

No właśnie, bo piąty to miał być "Imposter Inside" o Padme.

Całkiem spoko - ot, taka usunięta scena z TESB . Chewie, prócz tego, że faktycznie wyglądał jak z "Rebels", to jeszcze był jakiś taki... tchórzliwy? Kurczę, aż miałam takie dziwne wrażenie, że nie zachowywał się jak zwykle*. Tak jakby chcieli go umniejszyć, byle Leia zabłysnęła.

*Ale może to wina wampy. Zły dotyk boli przez całe życie.

Re: Odc. 5 - Beasts of Echo Base

Mossar! Bo nie rozumię

A tak na serio, to przez chwilę się bałam, że wampa jest biedna, niezrozumiana i tylko chce miłości. Na szczęście wampa to wampa, a bez R2 wszyscy dawno by zginęli.

Szkoda tylko, że Chewie bardziej przypomina wookiech z Rebeliantów (brrrr) niż samego siebie...

Re: Odc. 5 - Beasts of Echo Base

To pewnie ta sama Wampa co we Freemakerach.

Re: Odc. 5 - Beasts of Echo Base

Drugi odcinek serialu i znowu Leia.
Intro zostało jak było, a mogliby zmienić - zgadzam się z Shedem, że ten głos Maz Kanaty jest kompletnie od czapy. Ta babka brzmi jak Pan Miyagi po wypaleniu miliona paczek Marlb... a nie, to był Nostalgia Critic o Mako

Podobnie jak w poprzednim o Lei - animacja ładna. Do tego ładnie mi się przypomniał Battlefront 2 W tamtej grze było kilka poziomów, w których najważniejsze armie SW robiły rzeź tubylcom: Republika wyrzynała Geonosian, Separatyści Gungan, Imperium Ewoki, a Rebelianci - wyrzynali Wampy atakujące Bazę Echo. I tak mi się właśnie skojarzyło z grą.

Dodatkowo, tym razem odcinek jest o tyle lepszy, że nie był tak upupiony jak ten o Lei na Endorze. Po prostu - drobne kłopoty Lei i Chewiego w zimowych klimatach, a Artoo po raz kolejny zostaje największym superherosem SW.

Podobało mi się Leia 2 razy, to może teraz Padme albo Erso?

Re: Odc. 5 - Beasts of Echo Base

Baza Echo.
Ile to mały człowiek w życiu baz wybudował
Najpierw z klocków, później na podwórku - nawet z kolegami z prawdziwych pustaków zaczęliśmy budować (pustaki pożyczone od sąsiada bez jego wiedzy - w PRL-u zbierał na budowę garażu).
Niestety dorośli wybili mam ten pomysł z głowy

Apeluję do młodych:
Nie dorastajcie, bo dorośli to straszne marudy i malkontenci

"Beasts of Echo Base" 7/10

Recenzja "Beasts of Echo Base"

Nie było epizodu piątego, bo bali się porównań do TESB.

Dostajemy kolejny odcinek z Leią. Tym razem nie mamy śmiesznych Ewoków tylko drapieeeeeeżżżżnego Wampę. Czy na pewno drapieżnego? Moja narzeczona jest psychologiem i, nie chwaląc się, nauczyłem się rozpoznawać emocje z twarzy. Chewbacca nie został złapany przez Wampę, poszedł do Wampy dobrowolnie! Chewbacca przez całe swoje życie żył u boku Hana, zero kobiet Wookiee. W Bazie Echo po raz pierwszy znalazł osobę mu bliską - Wampę. Problem w tym, że ta kobieta-Wampa nie zaakceptowała tego, że Chewie chce wrócić do bazy, chciała go na własność. No i z tego cały ambaras.

Ten odcinek rzuca całkiem inną perspektywę na porwanie Luke`a przez Wampę. Wampa wcale nie chciała go zjeść, tak naprawdę również była do niego przyjaźnie nastawiona. Dlaczego więc uwięziła go do góry nogami? Dlatego: https://sleeplessthought.files.wordpress.com/2014/04/62060-a7de645a0bdeaab0c113fe0eff923ba9.jpg?w=672&h=372&crop=1

Podsumowując, dobrze że R2 uratował ekipę, bo kobieta, której ktoś podpierdziela faceta potrafi być zabójcza.

10/10

Re: Recenzja "Beasts of Echo Base"

Tylko Luke nie był taki kudłaty...

Re: Recenzja "Beasts of Echo Base"

Bo kobieta zmienną jest! Raz kudłaty, raz nie

Re: Recenzja "Beasts of Echo Base"

No i wszystko jasne - jednak historia tragicznej miłości, a ja naiwna myślałam, że nie.

Co do kudłatości Luke`a - Wampa nie jest głupia, uznała, że z kudłatym jej nie wyszło, spróbuje z takim mniej...

Re: Recenzja "Beasts of Echo Base"

Tak też myślałam, że to po prostu miłosne komplikacje (coś jak osioł i smoczyca ze Shreka). Trzymam kciuki żeby się jednak dogadali

Piękne i Bestie.

No cóż... oglądając kolejne odcinki, można odnieść wrażenie że filmy z OT i PT są idealne i nic już nie można do nich ciekawego dodać.
A szkoda, więcej odwagi!
----------------------------------------
Finster Vater napisał:

W odcinku 1 i 2 był uroczy skądinąd droid i był interesujący (i nowy) obcy.

W odcinku 3 byli obcy, ale już zdecydowanie bez powiewu świeżości (i kanibale na dodatek)

W odcinku 4 nie było obcych (znaczy, Aśka sama w sobie to obcy, no ale) a droid który pojawił się znikąd nie był w najmniejszym calu uroczy.


No właśnie.
Ja tak mam, że lubię obcych a jeszcze bardziej potwory - piaskoryjec mi się podobał i wzbogacał TFA.
W trzecim odcinku brakowało jakiegoś drzeworyjca (duże drzewa - duże korniki).
Żeby serial dostał ode mnie 10/10 musza być potwory i niech zmieni tytuł na: Piękne i BESTIE

Jestem pozytywnie nastawiony i... i tak już zostanie, ale...

...

Dobra, skoro i tak każdy pisze jak chce, a nie pod konkretnymi odcinkami ja również tak zrobię.

Odcinek 3.
Jest dobrze, tylko odcinek skupia się na Ewokach, nie Lei .

Odcinek 4.
Póki co najlepszy jaki widziałem, fajna walka z droidem, miło się ogląda (zwłaszcza Yodę, bardzo dobrze im wyszedł). Jedyna bardzo rzucająca się w oczy wada to Anakin, ja naprawdę nie rozumiem jak można go było tak spie!@#lić, jak to w ogóle wygląda :/.

Odcinek 5.
Najsłabszy, a tak w ogóle skąd Chewbacca się tam wziął?! Jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że Wampa chciała go zjeść później (nie, nie przyjmuję wyjaśnienia, że to tylko bajka). Do tego jest jakiś tchórzliwy, przygarbiony. Jedynie R2 jak zwykle wszystkim ratuje tyłki, najlepsza postać w tym odcinku.

Re: ...

R2 zawsze wymiatał, to chyba najfajniejsza postać z całej sagi
Faktycznie, Chewie jakiś przygnębiony i bez wyrazu. Może zawstydził się, że przyłapano go z wampą? ; )
Odcinek całkiem dobry, ale jak dotąd najlepsze były te z Rey. Ciekawi mnie odcinek z Jyn.

The Imposter Inside

Świetny odcinek! Taką Ahsokę lubię I trochę akcji i fajna współpraca i Padme działająca nie jęcząca - bardzo dobrze!

(ale i tak czekam co powie Mossar )

Re: The Imposter Inside

Mi też się podobał, a jak usłyszałam Cat Taber, to aż mi się tęskno za TCW zrobiło... . Akcja z bombą była za to nieco dziwna, ale w sumie taka bardzo w stylu TCW .

P.S. Ta łowczyni to Cato Parasitti, prawda?

Re: The Imposter Inside

Obok drugiego był to najlepszy odcinek. Właściwie wszystko mi się podobało. Padme naprawdę dobrze wygląda, akcja jest konkretna (patent z pozbyciem się bomby fajowy), dodatkowo mają u mnie plusik za Clawditkę, bo bardzo lubię tę rasę. Ogółem super, oby takich jak najwięcej.

Re: The Imposter Inside

Jak dotąd, chyba najprzyjemniejszy odcinek. Niezła animacja, prosta, ale konkretna fabuła i brak zbędnych nadmiarów słodkości. Nawet był postrzał z blastera (chociaż bez zgonu, więc trochę się zawiodłem ).

Re: The Imposter Inside

Odcinek fajny, ale uśmiałem się z tą bombą. Po pierwsze jak mogły jej nie zauważyć po przewróceniu stołu? A po drugie co to za reakcja? Widzisz bombę tuż obok siebie. Co robisz, starasz się odsunąć, czy wesoło tam siedzisz i mówisz "o nie, to jest bomba"? Ja wiem, że zachowanie dystansu na niewiele by się zdało, ale wydaje mi się, że ludzie mają odruch nakazujący zrobienie czegoś w związku z niebezpieczeństwem. A tak poza tym odcinek ciekawy, aż się tęskni za TCW.

Re: The Imposter Inside

Bardziej zastanawia mnie, dlaczego bomba miała ustawiony zapalnik czasowy. No bo ta zabójczyni planowała pewnie ją zdetonować po tym, jak znalazłaby się już w bezpiecznej odległości, ale po co w takim razie zapalnik czasowy, który dałby ofierze więcej czasu na ucieczkę? A z drugiej strony, czemu ona wyjęła ten blaster i zaczęła strzelać, skoro mogła zwyczajnie odpalić ładunek i uciec? Jeśli zrobiła to, kiedy była z Ashoką i Padme w jednym pomieszczeniu, to prawdopodobnie spodziewała się, że wybuch jej nie dosięgnie. Ogólnie to niezła była z niej pierdoła

Re: The Imposter Inside

Hmmm może detonator miał mały zasięg, bo był przez jakieś urządzenia blokowany, więc planowała odpalić go i uciec. Zaczęła strzelać, bo jest spora szansa, że Padme uczestniczyłaby w pościgu i bomba by jej nie zabiła. A potem odpaliła kiedy zdała sobie sprawę, że i tak skończy się to dla niej źle.

Re: The Imposter Inside

Tak to jest jak się oszczędza na zabójcach

Re: The Imposter Inside

Bomba była najwyraźniej przeznaczona dla negocjatorow. A Padme na szkoleniach z "Active shooter" przesłała część "run" i zapamiętała tylko "hide" i "fight"

Re: The Imposter Inside

Tak nie ma to jak wyjść zza zasłony prosto pod celownik łowcy nagród. Sądząc po sile wybuchu to bomba zabiłaby i tak wszystkich w pomieszczeniu a ucieczka orzez okno nie wchodzila raczej w grę

Re: The Imposter Inside

Czyli, na części "hide" też nie uważała do końca.

Re: The Imposter Inside

To mi chyba najbardziej się nie spodobało w tym odcinku... po pierwsze jakiś zapalnik czasowy ustawiony na tak długi czas; po drugie Padme i jej reakcja, którą mógłbym opisać słowami: "o, bomba, hej, patrz Ahsoka - tu jest bomba, co mam robić?". Ogólnie słabo wyszło twórcom opowiedzenie tej historyjki.

Re: The Imposter Inside

Najsłabszy odcinek ze wszystkich. Zapowiadał się fajnie - Padme jako główna bohaterka, na to czekałem Ale nie wiedzieć czemu postanowiono wrzucić tu Ahsokę, za co gigantyczny minus.

Animacja ładna, bo i Coruscant ładnie zanimowane. Padme bardzo fajnie wygląda

Trochę gorzej z fabułą - Clawditka rzuca termodetonatorem, który nie wybucha od razu, a grzecznie czeka aż stół zostanie wywalony za okno Samą akcję ze stołem też łowczyni nagród mogłaby wykorzystać do ucieczki zamiast czekać.

Więc odcinek najsłabszy z kilku obejrzanych, ale nie jest to wina Padme, ani animacji, ani nawet fabuły mimo jej pewnych braków.

Recenzja "The Imposter Inside"

-Tak to jest jak się oszczędza na zabójcach - darth sheldon hiszpański inkwi(zytor)

Dzisiaj tak bardziej na poważnie. Z zamówieniami publicznymi tak właśnie jest - klient chce np. aplikację internetową, zgłasza się jedna wielka firma, druga, a koniec końców robi to studenciak.

I tak właśnie w uniwersum Star Wars jest z łowcami nagród o rasie Clawtide. Idzie zlecenie na zabójstwo Padme Amidali - zgłasza się Cad Bane, mówi, że chce za to 2 miliony kredytów. Po czym wyskakuje Dengar i mówi 1.5. Potem po kolei przychodzą IG-88, Boushh, Chanath, Zuckuss, ten pajac z TCW z takimi mackami, itd, itd. Na sam koniec przychodzi taki właśnie Clawtide aka "Studenciak" i mówi 100 kredytów. Ziomki podjarane, tania robota, bierzemy. A on(a) potem odpierdziela jakiś szajs, zamiast zabić od razu mając na to tysiąc sposobów to montuje bombę pod stołem po czym zamiast ją uruchomić to zaczyna strzelać, i to jeszcze w towarzystwie Jedi. Już nawet w AOTC widzimy Clawtide, który odwala fuszerkę, co prawda ten był trochę lepszy, bo go wynajął Jango, a on wiedział, który studenciak robi najlepszą robotę.

Na obronę pani Cato Parasitti - możliwe, że ona nie chciała zabić Padme tylko gości, którzy mieli przybyć do Padme. A wtedy bomba umieszczona pod stołem jest już bardziej sensowna.

10/10

Re: Recenzja "The Imposter Inside"

No, teraz to w końcu zrozumiałem odcinek, dzięki

Zamówienia publiczne działają jednak inaczej. Zamówienia bierze Cad Bane za 2 miliony, który potem wynajmuje do roboty studenciaka za 100, a z reszty może opłacić przyjaciół i znajomych królika, i jeszcze mu zostanie.

A od czasów Stauffenberga wiemy, że bomb nie umieszcza się pod stołem.

Odc. 5 i 6

Okej, no to czas na moje krótkie przemyślenia na temat odcinków o numerkach 5 i 6.

Odc. 5 - Echoes of Echo Base
Słaby odcinek, chyba najgorszy jak dotąd. Jest jakaś Wampa i domyślam się, że przy okazji prac technicznych Chewie się tam dostał. Jednak zwykle porywczy i odważny, tutaj wydaje się być jakiś przestraszony i skulony. Nie mówię, że Wookie tacy nie są, ale Chewie definitywnie "nie jest sobą". Na dodatek walka Lei z Wampą jest jakaś dziwna z powodu ślizgów i futrzanej bestii, która wydaje się nie być ekspertem w polowaniu na ofiary w zamkniętym pomieszczeniu. Plusem z pewnością jest przytulenie się Lei z Chewiem - niech młode pokolenie tak zapamięta ich znajomość, a nie patrzy na nią przez pryzmat niechęci Lei do naszego futrzastego Chewiego w pierwszych chwilach ich znajomości czy końcówki "Nowej Nadziei", w której Chewie występuje bez medalu.
Wahałem się jeśli chodzi o wystawienie oceny, ale ostatecznie wyszło, że:
Ocena: 5/10.

Odc. 6 - The Imposters Inside
Potencjał był na naprawdę dobrą historyjkę. Mimo fajnego początku i nawet motywu zmiennokształtnego zabójcy z intrygą w tle, to jest ogólnie tak jak w poprzednim odcinku (no, ciut lepiej). Ahsoka jakoś wolno wywija swoimi mieczami; ponadto bomba coś wolno się detonuje - nawet bez wykrycia próby zamachu zebrani u Padme goście mogliby usłyszeć ten dźwięk. W dodatku Padme zamiast uciekać po zauważeniu tykającej bomby, woli poinformować Ahsokę o tym i czekać, aż ta nakaże jej kopnąć stół, aby Ahsoka mogła wyciąć fragment stołu z bombą i wywalić go za okno (nota bene, eksplozja nie była na tyle duża, więc gdyby nawet Ahsoka nie wywaliła bomby za okno i uciekła z Padme w kierunku wyjścia, to mogłyby przeżyć i to z minimalnymi obrażeniami).
Ogólnie odcinek ratuje sam pomysł i dzięki temu nie wystawiłem niższej oceny niż ta wystawiona "Echoes of Echo Base". Niejako cały odcinek usprawiedliwia najkrótszy jak dotąd czas jego trwania.
Ocena: 5/10

Widzę niestety tendencję spadkową jeśli chodzi o poziom odcinków.

Będę oryginalny

i nie wyleję tony lukru na to dziełko.

Po pierwszym odcinku napisałem, że trudno coś na razie o tym powiedzieć, bo za krótkie i za mało. Sześć odcinków daje już jednak jakiś obraz całości, no i chyba nie mogę powiedzieć niczego dobrego o tej serii. Potwierdziło mi się to, co podejrzewałem, a zatem głównym problemem jest brak czegoś co spaja to wszystko w jedną logiczną całość. Porównując do Clone Wars, to Forces of Destiny jako oderwane od siebie, nic nie wnoszące historyjki, wypada bardzo blado. Poza brakiem elementu spajającego wadą jest też czas, bo ciężko opowiedzieć coś sensownego w dwie minuty. No i właśnie - serialik uratowałoby podziałkowanie poszczególnych opowieści na kilka odcinków, tak by nie kończyły się one de facto zanim się na dobre rozkręciły (o ile o jakimś rozkręceniu może być mowa). Kilka odcinków o Lei i Ewokach rozprawiającymi się ze szturmowcami, następne kilka o Ahsoce, która ściga zamachowca i odkrywa jego motywy itd. Rozbudowałoby to tragicznie szczątkową fabułę, zamkniętą teraz w 150-sekundowych epizodach.
Trudno mi co prawda - będąc już prawie starym dziadem - spojrzeć na to oczami dziecka, ale mam takie wrażenie, że te opowiastki są zbyt prostackie i wyzute z treści, nawet jak na małolata, do którego są kierowane.

Poza krótkim seansem, przeczytałem też dzisiaj taką oto recenzję i zasadzie pokryła się z tym co sam sądzę. Kluczowe wydaje się tu właśnie to pytanie: po co to istnieje?

http://swex.pl/2017/07/forces-of-destiny-tego-chcemy-cos-gadania/

Jedyne z czym się nie zgadzam, to kreska, bo tą uważam za udaną i przyjemną dla oka. Chciałbym zobaczyć Clone Wars w takim wydaniu.



Re: Będę oryginalny

"Patrząc na najnowszy serialik w świecie Gwiezdnych wojen i biorąc pod uwagę jego prostotę i kreskę można przyjąć, że jego grupę odbiorców stanowią dziewczynki w wieku 4-6 lat. Tylko, że taki widz nie potrzebuje przykładu silnych, niezależnych kobiet! 4-6 latki nie bardzo zdają sobie sprawę z tego, co to jest płeć i nie wiedzą, jakie są prawdziwe lub rzekome różnice między kobietami i mężczyznami. "

Widać, że pisał to facet, który na dodatek mało ma w otoczeniu kilkulatek, bo dawno większej bzdury (i późniejszej o idolach) nie czytałam.
Małym dziewczynkom BARDZO są potrzebne wzory silnych, niezależnych postaci kobiecych, bo dzięki temu przyjmą za naturalne to, z czy pokolenie ich rodziców wciąż walczy.

Ogólnie się nie zgadzam - uważam, że serialik trafia w swój target, a że dorośli marudzą? Taka rola dorosłych.

Re: Będę oryginalny

"... bo przyjmą to z czym pokolenie ich rodziców wciąż walczy".

You made my day )) Rozwaliło mnie to xD Kolejna uciśniona?

Przypomina tylko że silne kobiece bohaterki przewijały się na ekranach od lat 70. (Leia) przez 80. (Ripley) i 90. (Sarah Connor) czy nawet dziś - Furiosa.

A takie na siłę promowane bohaterki jak nasza Rey nawet do powyższych pań startu nie mają. Forces of Destiny idealnie wpisuje się w ten trend "na siłę".

Re: Będę oryginalny

Tylko, że ani Ripley ani Sarah nie były dla dzieci. Plus to takie rodzynki w zalewie Silnych Męskich Bohaterów.
Spoko, możesz mnie nazwać kolejną uciśnioną, ani mnie to ziębi ani grzeje. A Rey zrobiła to, co Lei niestety się nie udało - dziewuszki chcą być nią i nagle Star Wars stało się też zabawą dla nich, nie tylko "dla chłopców".
Bardzo mądrze mówiła o tym Taraissu na prelekcji na Pyrkonie, właśnie powołując się na przykłady "z życia".

Takie Rey są potrzebne, potrzebne są Forces of Destiny, tak długo jak znajdą się tacy, co uważają, że każda która mówi o nierówności w mediach nazywana jest kolejną uciśnioną

Re: Będę oryginalny

Zgadzam sie ale co do Lei to nie masz racji. Moja tesciowa do dzisiaj w tabletowych gierkach nazywa sie "Leia"

Re: Będę oryginalny

Wyjątek potwierdzający regułę (brawa dla teściowej XD)

Ale masz absolutną rację, Leia też była przełomem w swoim czasie. Rey jednak moim zdaniem trafia do trochę szerszej grupy odbiorców - także dzięki machinie marketingowej i takim maleństwom jak FoD

Re: Będę oryginalny

Nie rodzynki lecz najbardziej prominentne przykłady. Innych poszukaj sobie sama. Ludzie nie widzą tylko jednej rzeczy - że takie Rey i jej podobne również odstraszają całkiem sporo osób i raczej sprowadzają kobiety na sporo niższą pozycję niż były przed Leią. I tak, Leia jest i była silna i niezależna kobietą. W przeciwieństwie do np. Rey.

Re: Będę oryginalny

A Rey nie jest silna i niezależna, bo?
Bardzo Ci dziękuję, wynika z tego, że nawzajem zrobiliśmy sobie dzień, bo jakoś teraz nie potrafię przestać się śmiać

Nie wiem, jakoś wśród mojej rzeszy damskich znajomych w różnym wieku nie spotkałam jeszcze takiej, którą odstraszyła by Rey, widać ta postać wcale nie jest takim potworem XD

Nie będę robić oftopu, uznam sobie bezczelnie, że jako kobieta wiem lepiej co kobieta myśli (taki szok!) - przynajmniej ta jedna, którą jestem

A wracając do tematu - gdzie jest odcinek i dlaczego znowu się spóźnia? Moje chłopaki czekają niecierpliwie, wszak ma być Sabine (zapewne kolejna, która odstrasza).

Re: Będę oryginalny

Widzisz, problem polega na tym że ty najpierw postrzegasz siebie jako kobietę a potem jako człowieka. U mnie jest odwrotnie, po pierwsze jestem człowiekiem a potem dopiero facetem. Więc pisząc że Rey wiele osób odstrasza mam na myśli widzów obu płci.

Nikt nieskalanych, nieomylnych i wszechwiedząco wszechpoteżnych bohaterów nie lubi, płeć nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia. Dodatkowo jest postacią totalnie bez wyrazu i charakteru. Po seansie ciężko wymienić dwie cechy za które można by ją było polubić.

Re: Będę oryginalny

Jest zaradna
Zdeterminowana
Szybko się uczy
Umie kojarzyć fakty
Zwinna
Współczująca
Zabawna
Szczera
Odważna
Ale jednocześnie zamknięta w sobie
Nieufna
Gwałtowna
Uparta
Żyjąca przeszłością

mogłabym tak długo. Dostaliśmy dopiero jeden film. Po pierwszym filmie ciężko było wymienić wady Luke`a - też był idealny, nie mówiąc już o małym Anakinie - genialne dziecko, konstruktor, niewolnik, co wygrał bardzo trudny wyścig, gdy nie bardzo miał się kiedy i gdzie uczyć aż TAK latać...

Serio nie kleję co w Rey takiego dziwnego. Czyżby jednak nie ta płeć?
Moim zdaniem wypowiadać się o tym jakim jest bohaterem będziemy mogli dopiero pod koniec trylogii.

Na całe szczęście żyję sobie w otoczeniu, w którym mężczyźni nie boją się kobiet takich jak Rey i nie są przez nią, biedacy, odstraszani od Gwiezdnych Wojen
(to znaczy są tacy co krytykują ostro TFA, z którymi mogę się spierać o kopiowanie i nie, ale Rey ich nie odstrasza. Dzielni tacy.)

Re: Będę oryginalny

-Jest zaradna
Zdeterminowana
Szybko się uczy
Umie kojarzyć fakty
Zwinna
Współczująca
Zabawna
Szczera
Odważna
Ale jednocześnie zamknięta w sobie
Nieufna
Gwałtowna
Uparta
Żyjąca przeszłością

Po pierwszym filmie ciężko było wymienić wady Luke`a - też był idealny


Czy taki idealny?
Mało zaradny, cały czas potrzebuje pomocy albo ktoś go ratuje.
Zwinny? Chyba też nie jakoś szczególnie, trochę ciapa.
Zabawny? Nah.
Dosyć naiwny i hurraoptymistyczny.

Generalnie jakby się zastanowić, to 2 rzeczy u Luke`a są ponadprzeciętne. Umiejętności w pilotowaniu (choć i tu potrzebował wsparcia) i wrażliwość na moc (i tylko tyle - wrażliwość. W tym też połączenie, które pomogło mu dokonać ciężkiego strzału bez narzędzi celowniczych.)

Anakin miał więcej szczęścia niż rozumu. Cała finałowa akcja wynikała w dużej mierze ze szczęścia oraz zapewne faktu, że był wybrańcem. Mniejsza częśc to jego umiejętności pilotażu. Do tego zamiłowanie do technologii. Obie te rzeczy się niejako pokrywają i pokazują, że Anakin to po prostu zdolny, niegłupi, ale wciąż - chłopiec.

Rey to świetny przykład źle zrozumianej idei "silnej i niezależnej bohaterki".

Re: Będę oryginalny

Słowem jest idealna. Czyli nudna. Wszystko potrafi, wszystko zna i we wszystkim jest najlepsza. Generalnie to że Luke będzie ją szkolił w następnej cześci jest mega zabawne.... raczej ona powinna doszkolić jego?

Taki Luke przy niej jest nikim. Ledwo sam wybraniec czyli Anakin ma do niej start a przecież był WYBRAŃCEM. I to jest właśnie problem Rey i współczesnej kreacji damskich bohaterek. Najsmutniejsze jest że komuś takie postacie wydają się dobrze napisane i mają według nich jakiś charakter. Cieszę się że ludzie którymi ja się otaczam potrafią to dostrzec.

Re: Będę oryginalny

Jak wyżej. Popieram post w całej rozciągłości.

Re: Będę oryginalny

I dont get you...

Czy dziewczynki naprawdę muszą się identyfikować z "kobiecymi" postaciami, żeby lubić SW? Bo tak jak patrzę po forum to jest tutaj sporo pań (łącznie z adresatką tego postu) które zainteresowały się starłorsami mimo i nie było w nich Rey (ale do Rey nic nie mam i podoba mi się jako postać). To chyba tak bezpośrednio się nie przekłada.

A z innej beczki (przynajmniej z tego co widziałem u mnie na podwórku) to taką pierwszą postacią była denerwująca i pyskata małolata Tano, wtedy obserwowałem (na skalę powiedzmy masową) dziewcznki ganiające sie z chłopakami ze święcącymi się mieczykami na baterie. Zresztą do dzisiaj to Aśka gra pierwsze skrzypce w Disneyowskich show w parkach rozrywki czy innych rejsach.

Re: Będę oryginalny

Nie byłeś 6cio letnią dziewczynką XD Tak, uwierz mi identyfikowanie się w tym wieku, albo choćby kibicowanie, zdecydowanie pozytywnie wpływa na lubienie.

W starszym wieku to się zmienia, sama jestem doskonałym przykładem, ale 6cio latki troszkę inaczej patrzą na świat

I absolutnie zgadzam się co do Ahsoki - mogę sobie o niej myśleć swoje, ale nigdy nie zaneguję wpływu jaki wywarła na młode pokolenie. Ona była tym "przetarciem szlaków".

(a offtopu o Rey nie będę ciągnąć, bo widać że nijak się nie zgodzimy - Was nie przekonują moje argumenty, mnie nijak Wasze - moglibyśmy się tak przerzucać jeszcze długo, więc eot, po co bardziej zaśmiecać wątek, gdy jest nowy odcinek i na dodatek z KOTEM)

Re: Będę oryginalny

Ja się z Tobą zgodzę, co prawda tuż po seansie wydawało mi się, że Rey coś za łatwo wszystko wychodzi, ale z czasem polubiłam ją bardzo i przestało mi to przeszkadzać. Rey ma w sobie coś takiego, że łatwo ją lubić (tu chyba duża zasługa aktorki), jest prostolinijna, ma w sobie pogodę ducha, choć nie pokazuje tego od razu i pewną wewnętrzną siłę. Mi ona bardzo przypomina Luke`a, tyle że bardziej doświadczonego życiowo i nie tak naiwnego.

Re: Będę oryginalny

No nie byłem, ukryć się nie da - point taken

Ale miałem przez chwilę na stanie (później wyrosła) więc conieco poobserwowałem sobie. Stąd też taka a nie inna opinia.

Ja powiem nieco przewrotnie, że Rey jest postacią przyciągającą głównie męską nastoletnią (i nieco starszą również) część widowni, małe dziewczynki to przy okazji. Bo o ile taki Luke będzie bohaterem dla 10-14 latkow, to starsi młodzieńcy już bardziej poszukują innych doznań wizualnych. I teraz Disney daje im Rey, Jyn i Sabinke do kompletu.

Re: Będę oryginalny

vilkala napisał:
Tylko, że ani Ripley ani Sarah nie były dla dzieci. Plus to takie rodzynki w zalewie Silnych Męskich Bohaterów.
-----------------------
Co?! Wonder Woman, Batwoman, Catwoman, Dana Scully, Trujacy Bluszcz, Xenia, Lady Deathstrike, Abigail,Mai Linh czy Aniołki Charliego a to tylko te które pamiątam. A jesli ja je pamiętam to większość musi znać przynajmniej kilka z nich więc caly ten argument jest bez sensu

Re: Będę oryginalny

Po co? Aby dzieciaki miały radochę, a przy okazji pieniążki się zarobi . Owszem są to historyjki nic nie wnoszące, których mogłoby nie być, ale dopóki da się je logicznie wyjaśnić i nie zostawiają nieścisłości to nie jest źle, stąd taka ocena większości. Fakt faktem to, że coś jest dla dzieci to nie znaczy, że ma to być bez czegoś co zaciekawi starszych, ale najczęściej takie jest i nikt więcej się nie spodziewa.

Re: Będę oryginalny

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kredyty .

No i cuś nie ma nowego odcinka dziś... Może dlatego, że niedziela?

Re: Będę oryginalny

Dzień święty święcić, a nie te wasze starłarsy oglądacie!

odcinki

Dziś wieczorem ma całość polecieć na Disney Channel - obstawiam, że po emisji w TV dostaniemy brakujące dwa odcinki na yt, dla nas pewnie jakoś późno w nocy.

Re: odcinki

Na DS (zwykłym czy XD) nic nie ma w spisie więc raczej nie. Dodali tylko "The stranger" na YT.

Re: Będę oryginalny

Istnieje to gdyż Kennedy uważa, że kobiety w sw są niedoceniane.

Odc. 7 - "The Stranger"

-Odc. 7 - The Stranger
Patrząc na sceny tego odcinka sprzed premiery, ze zwiastuna, miałem mieszane uczucia. Obawiałem się, że Jyn Erso znana nam z "Łotra 1" pokona szturmowców owockami. Tak się jednak nie stało, co mnie bardzo ucieszyło. Mieliśmy pokazany imperialny zamordyzm w akcji, którego ofiarą miała paść biedna dziewczynka i jej kotek, którego szturmowcy chcieli tejże dziewczynce odebrać. Z pomocą przyszła Jyn Erso, która poprzez znajomość terenu i spryt potrafiła pokonać w ciekawy sposób liczniejszych liczbowo szturmowców. Całość skończyła się bardzo fajnie. Dziewczynka była szczęśliwa, bo otrzymała z powrotem kotka; kotek był rad, że wrócił do właścicielki; Jyn także była usatysfakcjonowana, że mogła pomóc i przy okazji dokopać imperialnym.
Ocena: 8/10

Po wcześniejszych obawach na temat tego, że poziom odcinków spada, obawiałem się historyjki z Jyn Erso właśnie z powodu nawarstwienia się negatywnych odczuć ze zwiastuna z jednej, a malejącym poziomem dwóch ostatnich odcinków z drugiej. Tak się jednak nie stało, bardzo mi się podobał ten odcinek i z czystym sumieniem wystawiam powyższą ocenę.

Re: Odc. 7 - "The Stranger"

Odcinek spoko, jest kot więc +1 do oceny. Nb. kot miauczy tak, że aż się moje sierście zbiegły pod TV. Ciekawe czy miauczał w auersbechu?

W sumie to bardzo fajnie, ze zważywszy iż to dla małych dziewczynek to nikogo nie zabito tylko rozwiązano rzecz inaczej. Ale czekam na opinię kolegi Mossara, bo pewnie i tak wiele mi z odcinka umknęło.

11/10

Re: Odc. 7 - "The Stranger"

Garel! To jest Garel prawda?

Finister ma rację, chciałam obejrzeć to cichutko, przed pracą, kocica usłyszała z innego pokoju miauki i przybiegła galopem XD Najlepiej podłożony głos ze wszystkich, kot potwierdza.

Bardzo fajny odcinek, fajna akcja i morał (i KOT!), jedyne co mi przeszkadza, że Jyn przedstawiła się własny nazwiskiem. Ale może uznała, że przy tej małej dziewczynce może?

Re: Odc. 7 - "The Stranger"

+1 za kota, +1 za Garel, zastanawiam się jakiej rasy jest ta dziewczynka (bo wygląda mi na małą Ventress) ale... w całości przeszkadzało mi zachowanie Jyn, która się jak Jyn nie zachowywała, zwłaszcza po tym, co można przeczytać w "Rebel Rising". Tam ona ma tysiąc różnych pseudonimów i ani myśli pomagać komukolwiek, aniżeli sobie samej. Kłóci mi się to z jej postacią.

"Bounty of Trouble" - tu mnie pozytywnie zaskoczył IG-88, choć czemu pod koniec nie strzela? Broń mu się zacięła od farby? A poza tym reszta spoko. Liczyłam co prawda na odcinek z Ketsu, no ale się przeliczyłam. Zatem do jesieni.

Re: Odc. 7 - "The Stranger"

I znowu Garel?

Mam mały problem z umiejscowieniem tego w kanonie - zachowanie Sabine i Lei wskazuje, że akcja odcinka działa się PRZED Princess on Lothal, ale zupełnie nie pamiętam jak one dwie wobec siebie się tam zachowywały... chyba muszę obejrzeć jeszcze raz

Re: Odc. 7 - "The Stranger"

Odcinek 7 jest jednym z najlepszych, serio, ten kot mnie wzruszył. Podoba mi się twarda Jyn, jej walka ze szturmowcami i ocalenie kota (jak słodko miauczał!) Jej przedstawienie się prawdziwym nazwiskiem mi nie przeszkadza - podkreśla, że ratując kotka i pomagając małej dziewczynce pokazała prawdziwą siebie.

Odcinek 8 może być, nie bardzo wiem, kim jest Sabine, ale ma fajne włosy Podobał mi się jej dialog z Leią, gdy nie wie, jak ją nazywać i gdy na końcu Leia mówi, że może pewnego dnia będą walczyć razem.

Serialik naprawdę dobry i cieszę się, że powstał

Re: Odc. 7 - "The Stranger"

Rzodkiewka napisał:

Odcinek 8 może być, nie bardzo wiem, kim jest Sabine, ale ma fajne włosy

-----------------------
Jedna z bohaterek serialu "Rebels".

Re: Odc. 7 - "The Stranger"

Dzięki

Re: Odc. 7 - "The Stranger"

Zgadzam się. Jyn jest twarda i zdecydowana, ale również współczująca i skora do pomocy słabszym przed znacznie silniejszymi przeciwnikami. No i kotek, jego animacja, zachowanie i odgłosy wyszły świetnie.

Co do nazwiska to też tak to zrozumiałem. Jyn jakby się waha, ale ostatecznie jest w stanie się przedstawić swoim imieniem i nazwiskiem. Pokazuje, że nie wstydzi się bycia po prostu sobą - często twardą osobą na zewnątrz, ale będącą wrażliwą w środku.

Re: Odc. 7 - "The Stranger"

No właśnie też się zastanawiałam. One w ogóle w "A Princess on Lothal" rozmawiały?

Leeland napisał, że jak wyjdą wszystkie odcinki, to napisze co nieco o chronologii.

Re: Odc. 7 - "The Stranger"

Jeśli nie pamięć nie zawodzi, to nie zamieniły ze sobą ani jednego zdania

Re: Odc. 7 - "The Stranger"

Jyn Erso w roli głównej i całkiem mi się podobało - kotek był fajny Co prawda przedstawienie szturmowców po raz kolejny jako takich, co nawet kota wsadzą do obozu koncentracyjnego jest już nudne...

Za to, poza kotem i ładną Erso - choć czemu ona jest ruda? - mamy też całkiem przyjemną akcję której dzieciaki mogą pozazdrościć: dobry uczynek i dokopanie tym złym. No i głos Felicity.

Jeden z najlepszych odcinków obok Lei i Wicketa.

Odc. 8 - Bounty of Trouble

Sabine i Leia uciekają przed IG-88. Takie sobie

Re: Odc. 8 - Bounty of Trouble

Trzeci odcinek o Lei. Tym razem też dostajemy IG-88 we własnej osobie Kapitalna postać, która na ekranach rzadko się pojawiała.

Za IG-88 wielki plus, okazuje się, że Forces of Destiny też może być ciekawym rozszerzeniem dla filmów, co już nam pokazał trzeci odcinek z Leią na Endorze.
Ciekawostką jest też to, że Leia musi tu udawać imperialną. Podobała mi się też końcówka, gdzie obawiałem się kogo skompromitują twórcy: IG, czy kolejny raz szturmowców. Szczęściem, nie oberwało się żadnemu z nich za co plus. Trochę IG-88 za sztywno się poruszał, no i nie zrozumiałem o co w tej akcji chodziło, o uwolnienie Lei? Ale to niewielkie minusy.

Rozwalił mnie wygląd tej mandalorianki - różowowłosa nastolatka w Mando zbroi też trochę różowo-pstrokatej. Avril Lavigne dołączyła do Klanu Skiraty?

Animacja trochę słabsza niż w poprzednich odcinkach, ale może to kwestia ubogiego tła w tym odcinku.

Tak czy siak - odcinek dobry.

Na 5 obejrzanych odcinków:
4 oceniam pozytywnie: Ewok Escape, Beasts of Echo Base, The Stranger, Bounty of Trouble
1 negatywnie: The Imposter Inside
Pozostałych 3 nie oglądałem i pewnie nie obejrzę. Za to czekam na nowe odcinki!

No i mam nadzieję, że w kwestii kobiet ta kreskówka robi dobrą robotę, choć na polską rzeczywistość i tak to nie wpłynie zapewne.

Re: Odc. 8 - Bounty of Trouble

-Ciekawostką jest też to, że Leia musi tu udawać imperialną

No akurat nie pierwszy przecież raz

Rozwalił mnie wygląd tej mandalorianki - różowowłosa nastolatka w Mando zbroi też trochę różowo-pstrokatej. Avril Lavigne dołączyła do Klanu Skiraty?

Kogoś tu ominęły ostatnie 3-4 lata rozwoju uniwersum SW

Re: Odc. 8 - Bounty of Trouble

Finster Vater napisał:
Kogoś tu ominęły ostatnie 3-4 lata rozwoju uniwersum SW
-----------------------

Nie wiem, czy to można nazwać rozwojem, ale ok.

Re: Odc. 8 - Bounty of Trouble

Wiesz, jak pewne rzeczy trafiają na duży ekran do RO, to tak, można to tak nazwać.

...

Odcinek 7.
Słabiutki. Z tego co pamiętam to mieli się nie rzucać w oczy w tym mieście, a ona postanawia pomóc nieznanej osobie, która zapewne popełniła przestępstwo i miała zostać sprawiedliwie ukarana. I znowu pojawia się problem wpychania akcji tam gdzie nie trzeba, tak jak to było z odcinkami Rey...

Odcinek 8.
No tu jest dobrze, jedyny problem jest taki, że szturmowcy w pewnym momencie poruszają się jak droidy z TCW .

Kolejne odcinki na jesieni hmmm wydaje mi się, że nie wyjdzie to FoD na dobre, bo wtedy wychodzą również Rebelianci. Teraz ludzie oglądali z ciekawości i świadomości, że nic lepszego póki co nie dostaną. Pomijam już w ogóle sens dzielenia serialu składającego się z 3 minutowych odcinków...

Re: ...

Jacek112 napisał:
Kolejne odcinki na jesieni
-----------------------

A do dla mnie jakaś kompletna głupota. puścili 8 odcinków - w sumie dwadzieścia parę minut i przerwa. No nic xD

Odc. 8 - "Bounty of Trouble"

Koniec półsezonu? No cóż, zatem na kolejne odcinki trzeba czekać do jesieni.

Odc. 8 - Bounty of Trouble
Powiem tak, był to przyjemny odcinek, aczkolwiek szturmowcy nadal mają kłopoty z celowaniem, a na dodatek nie zauważyli, że uciekająca Leia trzyma coś dziwnie wyglądającego w dłoniach. Coś, co ma symbol Imperium na sobie. ;p I ten IG-88... fajnie, że się pojawił, ale czy pod koniec odcinka nie zacięła się mu broń? ;D Noo ale dobrze mi się ten odcinek oglądało, tym bardziej, że poprzedni był nadzwyczajnie dobry, zatem "Bounty of Trouble" stanęło przed trudnym zadaniem.
Ocena: 7/10

anakin

https://scontent-bru2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/19884169_1072385112864006_165077021335764879_n.jpg?oh=9c0cc5ec515d3beac3999aa5f9dc7ca2&oe=59F921B3

Czy tylko mi Anakin wydaje się zniewieściały w tej kreskówce??

Nie dość, że bajka kipi feminą to jeszcze z Anakina robią homo .

Re: anakin

W tym zestawieniu to w CW wygląda na wiejskiego głupka, w TCW z kolei jak obrońca wdów i sierot z eposow rycerskich, zaś to coś z FoD to jego siosta bliźniaczka (co tłumaczy brak blizny)

Re: anakin

Ja mam jedno pewne pytanie do di$neya skoro Anakin wygląda w Fod jak baba (naprawdę przy tym Skywalker z rebelsów jest o niebo lepszy) to co czeka fanów(poprawka fanów SW według di$neya dawno nie ma są tylko dzieci zafascynowane SW) kolejne kreskówki i nie chodzi mi tylko o Anakina , ale też o inne postacie, którymi mysza chce powiększyć (o ile to się da jeszcze zrobić!) SMG.

...

Przecież FoD to najlepsze, co mogło spotkać SW. CW (nie mówiąc już o TCW) nie może się równać z Forces of Destiny, które ma świetnie rozwiniętą, głęboką fabułę (niestety, chyba tylko Mossar jest w stanie ją w pełni docenić), wspaniałe postacie, genialną animację i potrafi zadowolić każdego odbiorcę. Tartakowsky z jego paintowymi rysunkami nie dorasta do pięt twórcom tej nowej, wybitnej serii.

Disney is our only salvation!

Re: anakin

Anakin nie ma blizny... Pewnie z tego samego powody, dla którego blizna Rena będzie w TLJ w innym miejscu. xD

Re: anakin

Echhhh. Anakin miał w tym czasie schadzkę z Padme, a na spotkanie wysłał siostrę bliźniaczkę, Yoda ma demencję więc się nie polapał a Aśka go kryje.

Re: anakin

"Zniewieściały" i "homo".

.....

RodzyN, niech zgadnę, te "wnioski" to wyciągnąłeś z jego twarzy?

Faceci...

Niby powinnam się przyzwyczaić do tego absurdu, ale jednak nadal w głowę zachodzę jakim cudem Anakinowe piękno może kogoś `krzywdzić`. A już zwłaszcza tu w FOD gdzie jest zwyczajnym Animkiem.

Moim skromnym zdaniem Skyguy wygląda w FoD przecudnie, wreszcie tak jak powinien.

Niestety w CW 2003-2005 prezentuje się jak jakiś brat bliźniak Johna Ceny, a w TCW 2008 zrobili z niego miks Kena z Arnoldem. ..
To dziwne że akurat Mysza lepiej ugryzła temat wyglądu Aniego-Animka od Papy Żorża.

...

Obejrzałbym, ale nie mam córki to nie mam z kim oglądać bo samemu to trochę wstyd.

Re: ...

Zawsze możesz ją zrobić. Ale pytanie, co się stanie, jeżeli wyjdzie chłopiec?

Re: ...

Otóż to!

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.