Forum

Phasma

Czyta ktoś?

Bo muszę przyznać, że podoba mi się konsekwencja z książką w kwestii kto i co jest najważniejsze dla Phasmy - tylko i wyłącznie Phasma.

Komiks wyjaśnia nam dlaczego pani kapitan cieszy się dobrym zdrowiem w TLJ i nikt jej nie próbuje ściąć za zdradę.

Rysunki ok, Black One otoczony przez TIE piękny, historia hmmm... jeszcze nie mam zdania ale muszę przyznać, że mnie zaintrygowali.

(Przynajmniej mogłam to czytać spokojnie, czego nie da się powiedzieć o czytaniu w tramwaju ostatniego numeru Rogue One z Hope Suite w uszach. To NIE BYŁO dobrym pomysłem )

Re: Phasma

Przeczytałam. Rysunki bardzo ładne, natomiast...

Phasma miała być super postacią, kolejnym Bobą Fettem, absolutnym badassem. To, co sobą zaprezentowała w TFA jest po prostu żałosne, a ten komiks tylko potwierdza moje zdanie o niej. Pani kapitan początek spoilera nie ma sobie nic do zarzucenia w kwestii wyłączenia pola bazy i szuka sobie kozła ofiarnego. koniec spoilera O historii na razie nie chcę się wypowiadać, bo jeszcze za mało się zadziało.

Re: Phasma

Czyli taki typowy bezrefleksyjny "wyrób" z plasteliny? - rozwalić mieszkańców wioski - no problem. Wyłączyć pole siłowe własnej bazy - no problem - zrzucić winę na innych - no problem.

Dobrze rozumuję?

Re: Phasma

Po części.
Czasami wybiera łatwą i bezpieczną drogę do celu, przy okazji zdradzając i wbijając nóż w plecy.
Czasami jest twarda, nieustępliwa i brnie do celu mimo niewielkich szans na sukces.
W książce robi na prawdę podłe rzeczy, ale początek spoilera zdarza się jej także płakać. koniec spoilera
Na pewno nie jest idealnie zaprogramowanym żołnierzem Najwyższego Porządku z wypranym mózgiem mimo, że w TFA sprawia takie pozory. Jest cwana i obliczona na własne dobro.

Re: Phasma

Dyskusja rozwinęła się pod spodem, ale dziś, po skończeniu lektury, stwierdziłam, że Phasmy po prostu strasznie, okropnie, wyjątkowo nie lubię. Ta kobieta nie ma zasad poza jedną - uratować własne siedzenie. Ideały Porządku? Prooooszę.

Re: Phasma

Tak dokładnie - jej nie idzie lubić, w książce to samo, już młodego Huxa wolałam, co jest dość przerażającą obserwacją.

Ale z drugiej strony szanuję za konsekwentne prowadzenie postaci i takie naprawienie jej scen z tfa, że zdają się mieć sens

Re: Phasma

Jak tak sobie Was czytam, to mi wychodzi że to Phasma to trochę (toutes proportion gardees) taki Wally* z "Dilberta" , a jako że "Wally my Hero", to...

Nie, książki nie kupię, wystarczy mi to co przeczytałem tutaj, grunt że wyprostowali sprawę ze śmieciarką. Czekam na TLJ, nową, lepszą Phasmę i admirał Lunę

A na komiks to pewnie będę musiał z rok poczekać, jak na "Kanana" i wszystko inne. No dwa razy za to samo płacił nie będę.

* - Jak ktoś nie wie kto zacz:
http://dilbert.com/strip/2009-10-10

Re: Phasma

ShaakTi1138 napisał:
Ta kobieta nie ma zasad poza jedną - uratować własne siedzenie. Ideały Porządku? Prooooszę.
-----------------------
Wojownik, niezależny, zawsze idzie swoją drogą, pokona każdego kto stanie na jego drodze... Klasycznya Boba Fett Phasma.

Captain Phasma

No i jest wreszcie pierwszy numer.

Scenarzysta nawet nie stara się zbytnio tłumaczyć w jaki sposób Phasma wydostała się ze zgniatarki, zupełnie nie o tym jest ten numer.

Historia skupia się na tym w jaki sposób Phasma próbuje zatrzeć ślady i ukryć to, że to właśnie ona wyłączyła tarcze.

Wszystko idealnie pasuje do książki, którą wczoraj skończyłem (idealnie mi się lektury ustawiły). To ta sama Phasma, lojalna tylko wobec siebie, bez żadnych skrupułów, zrobi absolutnie wszystko by ratować skórę, zdradziła w przeszłości wiele razy i może to zrobić ponownie w każdej chwili, gdy tylko uzna to za korzystne.

Po lekturze powieści i komiksu chyba zaczynam kupować ten brak sprzeciwu przy wyłączeniu tarcz. Nabrało to całkiem sensu, a nie wierzyłem, że będzie to możliwe. Brawa dla autorów rehabilitujących.

Rysunki Checchetto jak zwykle pierwsza klasa.



Sorki

nie zauważyłem wcześniej założonego tematu. Proszę o przeniesienie mojego posta.

Ha

Ale za to znowu się zgadzamy - jakoś tak większość nowokanonicznych komiksów idzie nam równo

Też nie wierzyłam, że można "uratować" Phasmę. Tu jednak nie została wcale wybielona, tylko stała się zupelnie innym rodzajem złola, dla ktorego liczy się tylko ona sama.

I to ma sens i jej decyzja w TFA też sens ma. Obecnie trzyma z Armitage, ale jak jej przestanie pasować, jego też zdradzi. A najlepsze, że nikt nie widzi tego, jaka jest naprawdę.
A tych co zaczynają podejrzewać, albo mają dowody spotyka smutny koniec.

Bo raczej nie wierzę, by oficer dotarl do Huxa z logami

Re: Ha

Czyli mówisz, że ona jest w FO "dla kasy", a jak jej dadzą więcej to będzie ikoną "Resistance"? Zero lojalności i ideowości [mówiłem, plastelinka]?

W sumie - ma to sens (w kontekście tego, co zrobiła w TFA) Takiego "złego" co by własną matkę sprzedął jeszcze chyba w SW nie było

Tylko po co była ta cała gadka że to taki badass jak Boba?

Re: Ha

A Jabba aby matki nie sprzedał

Re: Ha

Uściślijmy, w Imperium / FO

Matki Jabby by chyba nikt nie kupił. Jeszcze myslałem o Hondo, ale ten to z kolei kierował się specyficznym kodeksem jednak.

Re: Ha

vilkala napisała:
Ale za to znowu się zgadzamy - jakoś tak większość nowokanonicznych komiksów idzie nam równo
---------------------------
Jeśli chodzi o kanoniczne komiksy to rzeczywiście w większości przypadków mamy niemal identyczne odczucia, ale za to jeśli chodzi o komiksy legendarne to chyba bardziej się róźnić nie można


I to ma sens i jej decyzja w TFA też sens ma. Obecnie trzyma z Armitage, ale jak jej przestanie pasować, jego też zdradzi.
---------------------------
Jestem niemal pewien, że w TLJ odawli jakiś numer ze zdradą. Interesująca postać się z niej zrobiła.

Re: Ha

A nie, jeśli chodzi o Legendy to moją siostrą w fanowaniu jest Rayena

Ale też się zastanawiałam, czy Phasma nie zdradzi I nie tyle, by przejść do RO, ale bardziej by walnąć tym wszystkim w diabły i polecieć gdzieś daleko.

Choć przyjęcie jej do RO mogłoby bardzo fajne konflikty na linii ona-Finn rodzić

Acz obawiam się, że skoro tak ją teraz promują, to pani kapitan nie dożyje do ep9.

Re: Ha

W świetle tego co piszecie o nowej Phasmie, opcja "polecieć w Bieszczady" jest bardzo prawdopodobna.

Coraz bardziej przekonuję się, że "wypolerowana" to zaden badass, tylko zwyczajny olewacz i ślizgacz, na dodatek z olewatorem ustawionym na maxa. I ta scenka w TFA to było takie typowe, "wyłączę, bo co mnie to obchodzi w zasadzie"

Re: Captain Phasma

Nooo, tego się nie spodziewałam, myślałam, że Phasma jest oddana Porządkowi.
Jeszcze okaże się na koniec bohaterką ruchu oporu xD

Re: Captain Phasma

Phasma to Fulcrum. xD

Komiks Phasma

No no, w sumie to nawet to ma w miarę ręcę i nogi. Chyba ktoś kto wymyślał fabułę do tego komiksu też nie był zadowolony z groteskowości Phasmy w TFA i udało mu się wymyślić taką historię, która nawet daje radę wytłumaczyć jej działania.

A przy okazji komiks jest bardzo ładnie narysowany, struktura komiksu i dynamika akcji też na plusie. Może coś z tej Phasmy jednak będzie kiedyś.

Re: Komiks Phasma

Mossar napisał:
Chyba ktoś kto wymyślał fabułę do tego komiksu też nie był zadowolony z groteskowości Phasmy w TFA i udało mu się wymyślić taką historię, która nawet daje radę wytłumaczyć jej działania.
-----------------------
Według mnie główną robotę robi książka, komiks tylko dopełnia proces naprawczy. Wydaje mi się, że wyjaśnienie zachowania Phasmy to szerzej zakrojona akcja, którą obarczono autorów zarówno książki jak i komiksu. Poradzili sobie moim zdaniem bdb.

Tak się zastanawiam

Tak się zastanawiam - oficjalna Star Wars wrzuciła zdjęcie Phasmy z tekstem "You will never rule me". Wiem, że to o niczym nie świadczy, ale byłby to ciekawy pomysł gdyby w TLJ Phasma okazała się jednak ważniejszą postacią z perspektywy fabuły. Pierwszy nr komiks, możliwe, że książka pokazują, że Phasma to jednak nie taki oddany Porządkowicz i może Rian ma jakiś ciekawszy pomysł na rozwiązanie tej postaci.

Re: Tak się zastanawiam

Dasz linka, ale tylko do samego zdjęcia?
Ja jestem przekonany, że w TLJ odegra wiekszą rolę. Te wszystkie osoby w Stor Group, koordynujące poszczególne media jednak po coś są, nie po to zrobili akcję z wyjaśnianiem Phasmy, żeby w TLJ to olać.

Re: Tak się zastanawiam

https://video.twimg.com/tweet_video/DJD1L2yWsAAmiCB.mp4 - no chyba że to cytat z książki.

Re: Tak się zastanawiam

Dzięki. Tak, to cytat z początku książki.
Phasma mówi to do początek spoilera uzurpatora, który próbuje ją sobie podporządkować i przejąć władzę w ich klanie. koniec spoilera

Re: Phasma

Dobrze rozumiem? W TFA Phasma jest "cielęciną", którą robią na szaro bez problemu początkujący szturmowiec i zbieg, a w książce - "dla odmiany", tworzą z niej jakąś ultra badasskę?
Czyli wychodzi na to, że to kolejna postać, po imo Kylo, Tarkinie, Lei, Jyn, Galenie, Lyrze, Sawie Gerrerze, która jest niespójna, bo zupełnie inna w filmie niż w książce...Ale nędza.
Chyba Story Group ssie.

Re: Phasma

Źle rozumiesz i wygląda na to, że masz ogromne problemy z czytaniem ze zrozumieniem.

Re: Phasma

Ja nie widze niespojnosci w Kylo, Tarkinie, Jyn, Galenie, Lyrze czy Sawie. Co do Lei sie nie wypowoadam bo nie czytałem najnowszej ksiazki o niej.

Jak juz mowimy o niespojnosciach to Anakin i Obi "troche" inaczej wymachiwali mieczami w prequelach i w OT - to Ci nie przeszkadza?

Re: Phasma

Jako że ktoś mnie okreslił Twoim "drugim największym obrońcą" [TM], to sobie pozwolę...

Cierpisz, Księżniczko, na brak atencji? Czesz teraz dla odmiany rozwalić tę skądinąd fajną i merytoryczną dyskusję? Bo to, że nei zadałaś sobie trudu żeby przeczytać ten wątek jest oczywiste, gdzyż walisz na oślep opiniami od czapy...

Tylko po co?

Jeżeli chcesz dalej kontunować tu dyskusję, to wpierw wypadało by (wymaga tego elementarna przyzwoitość) zapoznać się z opiniami osób które książkę przeczytały. Bo jako żywo, o "ultra-badassce" to nikt tutaj nie wspomina.

Pozytywne opinie

Komiks o Phasmie po wydarzeniach z TFA? Brzmi dobrze, ale jeszcze lepiej brzmią bardzo pozytywne opinie na temat tego komiksu, jakie można przeczytać w tym temacie. Myślę, że wkrótce zakupię pierwszy numer.

Re: Phasma

A wziałem sobie czytnąłem i było całkiem nie najgorzej. Przede wszstkim świetne ilustracje (w tej kwestii NK nieźle sobie radzi), które zawsze sobie w komiksach najbardziej cenię. Checchetto znowu udowadnia, że ślicznie rysuje. Niestety, poza stroną wizualną, na razie nic szczególnego mnie nie zachwyciło, ale przynajmniej podoba mi się rozwój postaci Phasmy - jej decyzje z filmu są jakoś wytłumaczone i taka opcja mi pasuje. Pani P. została trochę odżałośniona. Myślę, że poczytam dalej.

Phasma 2

Yeah. Checchetto znowu świetny, naprawdę wyrasta na mój number 1. Sama historia też wciągająca, ciekawa, coraz bardziej mi się ten komiks podoba. A poza tym mamy tam pokazane coś bardzo ciekawego - ale to sobie sami zobaczycie

Re: Phasma 2

Piękne rysunki, naprawdę sama przyjemność.
początek spoilera emoBB urocze, tak samo jak całkiem sensowna i fajna pilotka - taka kontra do wrednej, zawziętej Phasmy. Jedno co mi dała książka i komiks - mogę szczerze, z całego serca powiedzieć, jak bardzo nie cierrrpie babska koniec spoilera

Ale czekam na więcej bo i planeta i mieszkańcy intrygujący
I sama historia, mimo iż niby prosta, to ciekawa.

Re: Phasma 2

Zastanawia mnie początek spoilera o co chodzi z wygladem Phasmy. Czy ona jest teraz jakims ala Vaderem? Czy pod tym robotycznym strojem jest kobieta. Chyba ze odpowiedz jest w ksiazce koniec spoilera.

Re: Phasma 2

Przecież to oczywiste, że ona początek spoilera się w ten sposób ukrywa przed Tormundem koniec spoilera, hłe hłe.

Re: Phasma 2

Jest w książce. początek spoilera Piękna blondynka z niebieskimi oczami i jasną skórą o ile dobrze pamiętam. Może pomiędzy książką, a TFA coś jeszcze się wydarzyło i teraz wygląda inaczej koniec spoilera

Re: Phasma 2

A IMO to to jest klątwa zamaskowanej postaci. Jak ktoś w SW nosi hełm/maskę, to trzeba czasem lat, by ją zdjąć. Nawet jeśli właściwie nie ma powodu, by ją nosić 24/7.

Wystarczy spojrzeć na Vadera, Bobę, Grievousa, Ithana, Durge`a, nawet Jawów. Jango jest tu nielicznym wyjątkiem.

Wracając jednak do "Phasmy"... zdania o tym babsku nie zmienię, natomiast komiks zaczyna się robić zwyczajnie wyśmienity. Piękne rysunki (porównajcie to z nieszczęsnym "Windu"), a historia robi się coraz ciekawsza. początek spoilera Jak ładnie podkreślił mkn poniżej, postać pilotki fajowo kontrastuje z Phasmą (mam jednak wrażenie, że za dużo się dowie i źle skończy), a na delikatną sugestię Parnassosu aż dostałam dreszczy. Potwór budzi skojarzenia ze Strażnikiem z "Władcy", ale całkiem zgrabnie wyszedł, aż chciałabym zobaczyć takiego w filmie. koniec spoilera

Re: Phasma 2

Mi też się podobało. Ładne rysunki, historia ciekawa, najlepszy zeszyt jaki wczoraj wyszedł.

Bardzo fajnym smaczkiem dla tych co przeczytali książkę jest początek spoilera planeta, na której wylądowali. Bardzo podobna do części Parnassos, z której pochodzi Phasma (morze, skały, potwory, ludzie walczący o przetrwanie i powoli tę walkę przegrywający). Zresztą Phasma nawet o tym wspomina, że przypomina jej taką jedną planetę z przeszłości. I do tego sytuacja jest odwrotna niż w książce, teraz Phasma jest w podobnym położeniu co Brendol. Fajnie to wyszło. koniec spoilera

Jeśli chodzi o początek spoilera przebranie i zdjęcie hełmu przez Phasme to wiadomo było, że nic nie pokażą Książka trochę zdradziła, ale "główne odsłonięcie" jest zachowane na film. Za to dla mnie lekkim zaskoczenie było zdjęcie hełmu przez pilotkę, nie wiem czemu, ale uznałem za pewnik, że to facet jest. koniec spoilera

Re: Phasma 2

Wciąż całkiem spoko. Rysunki są bardzo dobre, tak naprawdę to głównie dla nich czytam ten komiks xD Niektóre scenki (początek spoilera chociażby ta z potworem - czy to jest w ogóle spojler? koniec spoilera) są świetne i przyjemnie jest na nich zawiesić oko. Fabuła tylko na razie taka meh, szału nie ma, ale tragedii w sumie też. początek spoilera I fajna pilotka, aczkolwiek według mnie jej płeć była akurat skrajnie przewidywalna O ile pamiętam, to podobny zabieg "odkrywania"/"ukrywania" był już w marvelowym Lando koniec spoilera.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.