Forum

Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Jako ojciec dwójki kilkuletnich dzieci nie mogę się już doczekać chwili, gdy będę mógł z nimi obejrzeć w całości Sagę i być może zarazić je swoją pasją do SW. Nie chcę tego robić na siłę i wiem, że na razie jest jeszcze na to za wcześnie (póki co mogę z nimi obejrzeć tylko niektóre odcinki Sił Przeznaczenia). Próbuję ustalić idealny przedział wiekowy na pierwszy seans SW i stąd mam do wszystkich pytanie:

W jakim wieku pierwszy raz obejrzeliście SW? Jaki był to epizod i jaka była wasza reakcja? Jakie macie wspomnienia i co najbardziej zapamiętaliście?

Pytanie dla osób posiadających dzieci:
Czy oglądaliście już z nimi SW? W jakim wieku były? Jaka była ich reakcja?

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Ja pierwszy raz oglądałem Star Wars w wieku 5 lat, dokładnie to chyba miałem 5,5 roku. Ale ja jakoś szybko dojrzewałem więc porównując się do dzisiejszych dzieci byłem trochę nazbyt dojrzały na swój wiek. Mój ojciec puścił mi na VHS-ie Nową Nadzieję (tak, to wszystko jego wina xD). I co ciekawe wcale mi się ten film nie podobał. Pamiętam tylko, że strasznie mi się dłużył i nie mogłem znieść tych scen na pustyni, bardzo też irytował mnie humor R2-D2 i C3PO. Jedyne co mnie zainteresowało to o co chodzi z tą całą mocą i kim był dawniej Vader. Dlatego też z miesiąc później dałem się namówić na obejrzenie Imperium Kontratakuje. No i wtedy właśnie zapadłem na fanostwo... to była miłość od pierwszego wejrzenia TESB. Od tamtej pory widziałem ten film chyba ~100 razy i do tej pory znam wszystkie dialogi na pamięć.

Dzieci sam jeszcze nie mam ale myślę, że moja historia dowodzi, że to zależy od dziecka. Jaki jest jego charakter, jak jest dojrzałe i co lubi. Jak puścisz epizody dzieciom lubiącym tylko Pokemony albo inne bardzo jeszcze proste treści to raczej nie "zaskoczą". To musi być jakiś moment pomiędzy dzieciństwem a dorastaniem, sądzę, że tak 7-10 lat to najlepszy moment żeby obejrzeć pierwszy raz sagę. I zacząłbym od Mrocznego Widma, jednak chronologicznie, ale też dlatego, że myślę, że prequele są bardziej przystępne dla młodego widza (może za wyjątkiem palenia się Anakina i wyrzynania dzieci, ale to też może ciekawie wpłynąć na psyche ).

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Miałem podobnie jak Ty, około 5-6 lat, gdy pierwszy raz zetknąłem się z Gwiezdnymi Wojnami. Ja również szybko dojrzewałem, stąd w porównaniu do dzisiejszych dzieci byłem bardziej dojrzały niż wskazywałby na to mój wiek.

Jako, że potrafiłem w tym wieku obsługiwać odtwarzacz VHS, to nie mając nic innego do roboty w tym wieku szukałem kaset, których jeszcze nie obejrzałem. Zobaczyłem kasetę, której wcześniej jeszcze nie widziałem, chociaż wiedziałem, że istnieje w moim zbiorze. Wyjąłem ją, otworzyłem pudełko, włożyłem do odtwarzacza i okazało się, że to... "Imperium kontratakuje"! Bardzo mi się film podobał, lektora pamiętam do dzisiaj, tylko miałem pecha, bo coś się popsuło w kasecie i na momencie, gdy mniej więcej Yoda odradzał Luke`owi lecieć na Bespin, kasetę szlag trafił. Nie można było już jej odtworzyć, po prostu się zepsuła.

Później dowiedziałem się, że "ten w czarnej zbroi" to ojciec Luke`a i tak dalej. Generalnie film mnie bardzo mocno zaciekawił jako film, a jeśli chodzi o strach... to w granicach rozsądku (wiadomo, że jako dzieciak wybałuszyłem oczy na widok Imperatora czy kosmicznego ślimaka czy wcześniej Wampę, ale to było raczej z ciekawości i z zachwytu, a nie z głębokiego przerażenia).

Potem jakiś czas przerwy, następnie zaczęło się szaleństwo związane z filmami w Special Edition, z Tazosami... ale jakoś nie było okazji do oglądania pozostałej części TESB oraz ANH czy RotJ (bo istotnie, TESB oglądałem jako pierwszy Epizod w ogóle, więc nie wiedziałem na przykład co się działo w Nowej Nadziei), aczkolwiek następnym filmem z Gwiezdnych Wojen, który widziałem, było "Mroczne Widmo", już kilka lat po tym jak oglądałem "Imperium kontratakuje" na VHS.

Nie posiadam dzieci, ale patrząc na własne doświadczenia stwierdzam, że to naprawdę kwestia indywidualna kiedy zacząć zapoznawanie młodego człowieka z Gwiezdnymi Wojnami. Jeden może być jak ja i Krogulec, czyli rozpocząć we wczesnym wieku i bawić się bardzo dobrze. Inny musi "dojrzeć" do Gwiezdnych Wojen, aby w pełni z nich czerpać. Jeszcze inny nie polubi gwiezdnej sagi, bo po prostu nie trafi ona w jego/jej gust.

Teraz są mimo wszystko świetne czasy na "wdrażanie" ludzi w każdym wieku w świat Gwiezdnych Wojen. Mamy media, które zainteresują osoby o różnorodnych oczekiwaniach, czyli zarówno osoby najmłodsze, jak i te najstarsze.

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Ankieta prawdę Ci powie. ~

Część pierwsza:
1. Prawie 12, choć chyba bardziej 11+; byłem z Mamą i dwoma kumplami w kinie Pokój. ~
2a. To nie by był epizod, to były "Gwiezdne wojny"; jakiś czas później skołowało mnie, gdy okazało się, że to część czwarta (a gdzie 1, 2 i 3?!?!?). ~
2b. Uznałem, że to najlepszy film we wszechświecie i obejrzałem go kolejne 19 razy zwiedzając większość ówczesnych kin we Wrocku, raczej sam.
3a. Wspomnienia mam cudowne. ~
3b. Najbardziej zapamiętałem, że wszystko było prawdziwe, używalne i używane. Aha, Mama zgubiła w kinie rękawiczkę. ~

Dzieci brak, więc drugiej części ankiety nie wypełniam. ~

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Ja pewnie niecałe 10 lat. Na pewno od razu nie wsiąkłem, ale od razu "poczułem klimat". Natomiast moja narzeczona, jak miała 5 lat, to została zabrana przez rodziców na Mroczne Widmo. Hehe, 5 lat, przecięty Maul na pół ;D

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Przecież nic mu się nie stało, przeżył

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Właśnie się dzisiaj zastanawiałam -" co ja biedna najlepszego zrobiłam pokazując moim dzieciom Star Wars?" Zaczęłam od Nowej nadziei, kiedy córka miała 6 lat, a syn 4. I to on się zakochał miłością wielką i wciąż trwającą I zaraźliwą..... Ale ep.V jeszcze nie oglądały...... no i trochę cenzury im stosuję.

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Cenzury? Ciekawi mnie, jakiego typu. Że jak jest jakaś scena, która mogłaby zadziałać na dzieci jakoś negatywnie (np. przestraszyć), to wyłączasz bądź prosisz o odwrócenie wzroku? Tak pytam, bo Star Wars mają dość dużo momentów, które takie mogłyby być (co oczywiście nie oznacza, że zrównuję w tej kwestii ANH z TESB, bo to drugie obfituje w więcej rzeczy tego typu).

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Ponieważ oglądają na kompie, to przewinięcia kawałka nie stanowi problemu. Cenzura na przykładzie "Powrotu Jedi" - sceny z pałacu Jabby, ta z tancerkami i później walka Luka z rancorem - wiedziałam,że tego się wystraszą, więc pominęłam. Dla samej akcji filmu nie miało to znaczenia. Fakt, że sarllacowi odbiło się po Bobie wywołał salwę śmiechu. Ale ku mojemu wielkiemu zdumieniu prawdziwe przerażenie wywołały Ewoki i nie lubią ich do tej pory.

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Ewoki? Dziwne, one są jeśli nie neutralne to raczej przyjaźnie wyglądające i zachowujące się. Mi było bardzo przykro jak lata temu oglądałem RotJ po raz pierwszy i jeden Ewok płakał nad swoim zabitym towarzyszem. ;(

A scena jak Imperator znęca się nad Luke`iem, który wcześniej odciął rękę swojemu ojcu? W sumie też nie należy do najbardziej przyjaznych.

Ale wyobrażam sobie, jak tego typu cenzura może wyglądać. Rodzic kiedyś oglądał, wie co dany film zawiera, więc ostrzega dzieci przed momentami, które mogłyby być zbyt straszne czy drastyczne, bądź przewija do "przyjaznego" momentu. Teraz to jest jeszcze prostsze niż było wtedy, bo i technologia poszła do przodu.

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

"Mamo , ale oni ich nie zjedzą, prawda? I wcale nie upieką Hana, prawda?"

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

No, nawet dzieci wiedzą że Ewoki to kanibale zjadający imperialnych (i tę panią, po której Leia dostała sukienkę)

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Ja pierwszy raz obejrzałem ANH na kasecie video w wieku 9 lat, w około rok później poleciała reszta OT, a w 1997 roku zobaczyłem wszystko jeszcze raz w ramach SE Potem poleciały prequele...
Pamiętam, chociaż w tym momencie to bardziej odczucia i przebłyski niż realna pamięć (za dużo masła w diecie tyrana*), że bardzo dobrze bawiłem się na Nowej Nadziei, chociaż byłem mocno przestraszony podczas sceny ze zgniatarką na Gwieździe Śmierci (i straszliwą dianogą!) oraz w... kantynie w Mos Eisley! Ci wszyscy dziwni Obcy, tacy przerażający, to było coś, czego wcześniej nie widziałem i z czym mój umysł 9-cio latka musiał sobie później poradzić, nie przesypiając kilku nocy Także te dwa momenty najbardziej zapadły mi w pamięć w pierwszego seansu Gwiezdnych Wojen.

Co do drugiego pytania, sam je sobie stawiam. W tym momencie mój syn ma niespełna dwa lata. Ja pierwszy "dorosły" film w kinie, który pamiętam z dzieciństwa, i który jest praktycznie pierwszym filmem, który w całości pamiętam (serio! nie pamiętam większości obrazów sprzed ok. 7 roku życia, tylko jakieś krótkie przebłyski świadomości!) widziałem w wieku lat prawie 7 i był to "Jurassic Park". Było to dosyć wstrząsające przeżycie, ale też w pewnym stopniu ukształtowało mnie na całe przyszłe życie.

Dzisiaj dzieci dużo szybciej dorastają. Poświęca się im dużo więcej uwagi, są praktycznie bombardowane nowymi doświadczeniami niemalże każdego dnia, często treściami, które nie do końca są dostosowane do ich wieku. Uważam, że przez to można przegapić efekt wow w niektórych filmach. Jeżeli zbyt wcześnie dziecko ogląda "dorosłe" filmy, bajki, widzi "dorosłe" sceny - to może później nie zachwycić się czymś naprawdę wielkim, ale może niekoniecznie tak kolorowym i intensywnym jak to, co widziało wcześniej, bo będzie już "uodpornione" na takie sceny. Obserwuję to u dzieci wśród znajomych i rodziny. Jasne, każdy rodzic jest początkowo kowalem losu swego dziecka i od niego zależy co i ile dziecko ogląda - w teorii. W praktyce nie jest to takie proste (ale może tylko dla mnie i otoczenia, w jakim się obracam). Trzeba zostawić czasem dziecko z dziadkami lub opiekunką, prosi się, by nie oglądać z nim TV - po powrocie okazuje się, że brzdąc spędził ~6 h przed telewizorem. Jedzie się do rodziny, żeby szkrab miał kontakt z kuzynostwem - pół dnia oglądania bajek. C`est la vie!

TL;DR: Widziałem ANH w wieku 9 lat i była fajna, chociaż trochę straszna. Wiek, w którym mojemu dziecku po raz pierwszy puszczę ANH będzie zależał od tego, jak intensywnym kinomanem okaże się wcześniej - ale strzelając myślę, że będzie to w wieku od 7 do 9 lat.

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

* tekst dla największych wyjadaczy. Jeżeli ktoś mi poda źródło, skąd to pochodzi, stawiam jakiś pyszny, koszerny kraftowy browarek np. w ramach StarForce, Pyrkonu czy Coperniconu!

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

48 stron - wiem bo kolega na jednym forum często cytował

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Słusznie, słusznie A konkretnie tekst jednego szturmowca do drugiego na zaniki pamięci u Imperatora Ja to przeczytałem jeszcze w "Resecie", najlepszym w Polsce (według mojej opinii) magazynie o grach komputerowych i nie tylko w przełomu lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych.

Finster, słowo się rzekło - jeżeli będziesz kiedyś w rejonach Poznania/Bydgoszczy/Torunia - zapraszam do kontaktu, jakieś koreliańskie ciemne się znajdzie

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Moja historia jest historią SW-Yogurta, też ten wiek, też "Gwiezdne Wojny" a nie jakieś ANH a tym bardziej ep. IV Z tym że w kinie byłem z kolegami, i tak potem ponad 10 razy (nie pamiętam dokładnie ile)
I były problemy bo film był teoretycznie od 12 lat, i czasami sprawdzali legitki. Ale "pan Zenek" wpuszczał za paczkę fajek (nie pytajcie jak banda 11 latkow zdobywała paczki fajek)
I ta różnica, że to była Jelonka nie Wrocek.

Z dziećmi to bylo tak że przy jakiejś okazji, 9 lat temu [chyba...] kupiłem komplet DVD i puściłem mlodemu (wtedy też miał jakieś 11 lat) i tak od razu całą OT "wciągnął" za jedym zamachem (reakcja na Luke, I`m your Father" bezcenna)

Corki SW jakoś nie pociągają - za mało brutalne najwyraźniej. Dopiero dała się wyciągnąć na RO do kina.

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Jako dziecko jakoś przechodziłam bokiem - rodzice nie lubią SF, więc jasne złapałam jakieś kawałki ale całość porządnie zobaczyłam dopiero w liceum, na dużym ekranie i wpadłam
Może dlatego, że w kinie byli podobni do mnie wagarowicze, może dlatego, że stare poznańskie kino Wilda (obecnie biedronka grr), z ogromnym ekranem i najlepszym dźwiękiem w mieście, zachęcało by dać się porwać opowieści.
Tylko, że aż do 2015 nie czułam potrzeby, by poznawać EU. Filmy mi w zupełności wystarczały. A potem animek stanął na przeciwko szturmowców, z mieczem świetlnym, "focus all fire... on the Jedi" i poooszło!

A co do dzieci, mam jedną radę - pokaż im filmy jak już umieją czytać. By jednak oszczędzić im lektora i dubbingu (acz możliwe, że to tylko moja ogromna niechęć). I zacznij od OT - jasne Mroczne Widmo na 99% ich zachwyci, ale istnieje duża szansa, że jak u mnie, na AOTC wyjdą z pokoju i oznajmią, by zawołać jak się nudy skończą XD

Starszy obejrzał na 8 urodziny - miała być wycieczka-niespodzianka, rozchorował sie, więc zamiast tego usiedliśmy z miskami popcornu, OT na odtwarzaczu i oglądaliśmy, czytając mu dłuższe kwestie dialogowe gdy nie nadążał. Było wielkie wow i ekscytacja. Potem jakoś nadrobiliśmy prequele (acz nie zachwyciły go tak jak OT - poza TPM).
I jego wciągnęło bardziej EU, zwłaszcza komiksy - acz bardzo nieusystematyzowanie i chaotycznie, bez żadnej sensownej listy

Młodszy całość obejrzał później, jako 9cio latek, w ramach przygotowań do TFA (ale on fragmenty znał już nieźle). Oczywiście najpierw OT. Podobał się zwłaszcza ROTJ. Z prequeli, tradycyjnie - TPM.

Starszy podbiera mi listę Szedała, czyta większość książek NK wydanych u nas, ogląda animacje, młodszy póki co zadowala się Rebelsami i częścią TCW.
I obojgu bardzo się podobają FOD, zwłaszcza odcinki z Rey i Sabine XD

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

vilkala napisał:
ale istnieje duża szansa, że jak u mnie, na AOTC wyjdą z pokoju i oznajmią, by zawołać jak się nudy skończą XD
-----------------------

Ale serio? Wyszli na całym AOTC?? Na Bobie i Jango też?! Bo to że wyszli na powiedzmy że wątku romansowym jeszcze rozumiem. Ten Anidalowy jest bardzo specyficzny, niezwykły, nie ma klepania po tyłku, ani innych pseudozabawnych macho-zagrywek jak np. na linii Han-Leia, więc raczej nie spodoba się dzieciakom, facetom czy tzw. "babom z jajami", ale reszta? A bitka na Geonosis, wizyta u klonerów, Dooku, Yoda, Obi też ich nie zainteresowały?

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Cytując 9-cio latka "ale mama jak ona może z nim być?! Łazi za nią, naprzykrza się, mówi mu że nie, a on łazi!". No więc jednak chyba jestem "babom z jajami" bo nie umiałam wyjaśnić
Jednak zdecydowanie wolimy inną niezwykłość w romansach

Wyszli na Naboo, wracali potem kilka razy, ale np Kamino też ich znudziło. Końcowa bitwa oczywiście się podobała.

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Yy, no mnie wydawało się zawsze jasne to że Anakin jest na misji, ochrania osobę na której życie dybią zamachowcy, i jego psim obowiązkiem jest "za nią łazić". A to że wyjątkowo mu to zadanie odpowiada i je ochoczo wypełnia, inna sprawa.

No nic, dobrze chociaż że końcówka im przypasiła.

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Szczerze, to walczyłem z sobą czy nie wyjść z kina przy scenach z rodeo i śniadaniu na trawie. No ale właśnie wtedy chyba zaczęło lecieć "Across the Stars".

Gdyby w tym filmie nie było nic więcej (a jest), to i tak powinni go nakręcić dla tego jednego utworu.

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Najzabawniejsze jest to, że Żorż chciał nawiązać tym romansem do Casablanki, a wyszło... wiadomo co. xDDD

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Niee, właśnie Han/Leia jest fajne <3
Ja z bratem też wyłączyliśmy AOTC jakoś w połowie czy ciut później. Ciągnęło się to i nawet walki zdawały się nudne. Niedawno obejrzałam ponownie i podtrzymuję pogląd, że to najsłabsza część.

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Rzodkiewka napisał:
Niee, właśnie Han/Leia jest fajne <3
-----------------------

Co jest fajne, że żrą się oboje jak dwa rottwailery?
Znaczy tak. Po pierwsze primo, dla mnie rzekomy "urok Hana" to lekka kpina, facet w ANH i TESB to imo bufoniasty macho dupek, któremu się wydaje że jest powalający i kobieta powinna przed nim paść na kolana. Bleh.
A już scena z jego "podrywem" jest dla mnie prawie traumatyczna, wywołuje zwykle bardzo klaustrofobiczne uczucie i chęć ucieczki. Na miejscu Lei, w tej ciasnocie, kiedy Han zaczyna ją obleśnie obmacywać, łapać za ręce, tobym sie wyrwała, zaczela krzyczeć: "Zboczeniec!" albo "Pali się!" - wtedy przybiegną. Albo kopnęła w jaja jakbym już czuła się maksymalnie osaczona i przyparta do muru, albo przywaliła tym co mam pod ręką żeby durnia otrzeżwiło. No, przynajmmiej bym się starała.

Wyłączyć AOTC w połowie to sobie nie wyobrażam, chyba że prąd wyłączą.

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Princess Fantaghiro napisał:
Wyłączyć AOTC w połowie to sobie nie wyobrażam
-----------------------

Dokładnie. Lepiej wcale nie zaczynać.

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

może po prostu nie rozumiesz wizji Lucasa

xDDDD

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Ale to jest właśnie fajne że "się żrą"

I, jakby Leia chciała go kopnąć, to by go kopnęła. Jeżeli tak nie zrobiła, to znaczy że jej się podobało.

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Jezeli Twoj chłopak mówi do Ciebie tak jak Anakin do Padme to jest to najsztywniejsza relacja swiata

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Wydaje mi się, że więcej niż 5 lat nie miałem kiedy zobaczyłem ST i Mroczne Widmo. Kto wie czy nie wcześniej, choć nic z tego nie pamiętam Dokładnej reakcji nie przypomnę sobie choć wiem, że potem miałem straszną fazę na bitwy kosmiczne, X-wingi i lubiłem sobie odgrywać te sceny z LEGO
NT, poza Mrocznym Widmem, obejrzałem w kinie też jako dzieciak. Płakałem na Order 66 xD Generalnie odnoszę wrażenie, że nie ma czegos takiego jak optymalny wiek. Wszystko zależy od dziecka, po prostu. LoTR też oglądałem mając 6-7 lat, a Titanic Camerona jest filmem mojego dzieciństwa, oglądałem go chyba z tysiąc razy jako 4-5 latek.

Moim zdaniem sam najlepiej znasz swoje dzieci, więc sam będziesz wiedział, kiedy obejrzeć z nimi SW.

Magia SW

W moim przypadku jestem tu gdzie jestem (czyt. na Bastionie xD) przez to, że Star Warsy zaatakowały mnie z różnych stron. Najpierw jako dzieciak zasiały ziarno - wcześniej pisałem, ze niecałe 10 lat, ale możliwe, że 7,8. Z tego co kojarze mogłem widzieć część ANH i pamiętam też Ewoki ;D Potem chodziłem z klasą w podstawówce na kolejne części Nowej Trylogii. Wydaje mi się, że już od Mrocznego Widma zaczęło mi się bardzo podobać. Mimo, że dzisiaj te filmy oceniam gorzej niż resztę SW to niezaprzeczalnie to one przyciągnęły mnie najmocniej do tego uniwersum. No i oczywiście na pewno trochę się bałem Maula, a jak się Anakin jarał to pewnie udawałem przed kolegami, że mnie to w ogóle nie rusza. Ale podobne sytuacje były przy zjadaniu palca Frodo w LOTRze ;D A to, że stałem się fanem to już zasługa mojej narzeczonej (która sama w sobie aż takim fanem nie jest) i informacji o VII epizodzie.

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Bardzo ciekawy temat. Dobrze pamiętam moje pierwsze zetknięcie z SW, chociaż miałem tylko 4 lata - bawiłem się właśnie resorakami, kiedy tata zarządził oglądanie telewizji, żebym "fajny film zobaczył". Leciało ANH na jakimś zagranicznym kanale (po czesku albo niemiecku, nie wiem), jeszcze przed Special Edition. Wsiąknąłem, chociaż w tym wieku jeszcze byłem zbyt wrażliwy na "dorosłe" filmy (moi rodzice nigdy nie stosowali cenzury, sam z własnej inicjatywy zasłaniałem oczy i uszy kiedy pojawiali się Tuskeni albo Dianoga).
Z rzeczy, które dobrze zapamiętałem - na pewno sama "magia" filmu, ale też kilka negatywów: zbyt ciężki klimat; monotonna, szara kolorystyka.
Potem w ruch poszły VHSy, ale to wciąż były dla mnie po prostu "fajne filmy". Szczerze mówiąc nie jestem pewien, czy hardkorowym fanem stałem się jeszcze przed, czy dopiero po obejrzeniu TPM.

Z perspektywy czasu uważam, że 4 czy 5 lat to dobry wiek, żeby zacząć - to samo wnioskuję z obserwacji różnych dzieciaków w rodzinie.

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Slavek_8 napisał:
Dobrze pamiętam moje pierwsze zetknięcie z SW, chociaż miałem tylko 4 lata

-----------------------

Miałem podobnie. 4 lata kiedy mama, na polecenie taty który był w pracy, puściła mi na VHS ROTJ, a dwa dni później ANH
Odtąd wsiąkłem Urzekły mnie Ewoki, Moc i miecze świetlne A w ANH Jawowie No i te piękne, błyszczące imperialne posadzki
To musiało być jakoś latem 1998 roku, lub na wiosnę - ogólnie ciepło już było na dworze

A jak już było TPM to codziennie na VHS oglądałem

Także polecam puszczać SW dzieciakom w kategorii 4+

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Ja obejrzałam w wieku gimnazjalnym, 15-16 lat (rodzina nie zainteresowana s-f, więc jakoś nie było okazji). Owszem, oglądało się miło, oprócz AOTC, którego do końca nie zmogłam, ale SW nie zrobiły na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia. Stwierdziłam, że fajna baja, ale nie wiem, czemu to jest takie popularne.
Nie pamiętam, którą trylogię oglądałam wcześniej.
A po kilkunastu latach obejrzałam w kinie TFA i złapałam haczyk Powtórzyłam sobie poprzednie części i zostałam fanką

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

mkn napisał:

Pytanie dla osób posiadających dzieci:
Czy oglądaliście już z nimi SW? W jakim wieku były? Jaka była ich reakcja?

-----------------------
Cóż, własnych dzieci nie posiadam, ale wprowadzałem w świat SW mojego bratanka - Nową Nadzieję oraz Imperium Kontratakuje puściłem mu, gdy miał 5 lat.

Myślę, że to mogło być ciut za wcześnie, bo nie jarał się tak, jak wg mnie powinien Później (rok później? dwa?) pokazałem mu kolejne części i był już lepiej - bardziej ogarniał. Był też ze mną w kinie na TFA, a ze swoim tatą na R1 (braciak ma totalny zwis na SW). Oba filmy obejrzał tylko po razie, więc nie powiedziałbym, żeby był z niego dobry materiał na nerda. Być może nawet nie zostanie nigdy Bastionowiczem Ogólnie jednak chyba mu się SW podobają (np. gra w Battlefronta ), problem w tym, że - tak jak to ująłem wcześniej - nie jara się Więc zastanawiam się czy to kwestia charakteru, czy może za wcześnie próbowałem wprowadzić go w SW, przez to nie zobaczył w tym nic wyjątkowego - wiecie, kolejna baja między teletubisiami, a innym syfem.

Ehhh, pamiętam siebie, jak dorwałem OT - chyba okolice późnej podstawówki. Więc byłem już na tyle duży, żeby rozumieć, że to nie przypomina nic, co dotychczas widziałem. Nawet liczyłem ile razy już obejrzałem filmy. Doszedłem chyba do 15 i wtedy wyszło Mroczne widmo, więc przestałem liczyć.

Chociaż niektórzy tyle męczą samo TFA w jeszcze krótszym czasie

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Chociaż niektórzy tyle męczą samo TFA w jeszcze krótszym czasie
-----------------------

Ojtam, męczą od razu... To czysta przyjemność!!!

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Dokładnie, w końcu z masochizmu też można czerpać przyjemność

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Dla jednych masochizm dla innych spokojna przyjemność. Grunt że jest radocha

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Hardrada napisał:
Być może nawet nie zostanie nigdy Bastionowiczem
-----------------------

Cytat roku

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Tu masz cytat roku
http://star-wars.pl/News/22386#242787

W sensie, komentarz LSa

Za to przytoczony powyżej to z całą pewnością piękny aforyzm na dzisiaj

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Sama prawda Panowie. Ponieważ na Originie mam w profilowym obrazek Bane`a, który narysowała dla mnie Kathi, to zapytał mnie kiedyś o niego, więc odpowiedziałem, że wygrałem go za post miesiąca. Nie potrafił zrozumieć

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Swoją przygodę ze Star Wars zacząłem ciut później, bo w wieku 8 lat. Do świata wprowadził mnie najlepszy przyjaciel, gdy pokazał mi ROTS. Byłem bardzo wzruszony tragicznym losem Anakina i jak to dziecko, nie potrafiłem zrozumieć jak wszystko mogło się potoczyć tak okrutnym torem jak to miało miejsce pod koniec PT. Walka Vadera z Kenobim zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie, nawet scena, w której dopalał się na Mustafarze, a następnie wpakowano go w znaną nam dobrze zbroję.
Co jest bardzo zabawne, nie mogłem pojąć montaż scen na Utapau, gdzie Obiwan udawał, że odlatuje swoim myśliwcem z R4. Zawsze zastanawiało mnie "Skąd wziął się ten klon Obiwana?!", "To ich jest dwóch?!" No i tak to mniej więcej było. Później sięgnąłem po grę "Empire At War" także z przyjacielem i to zwiększyło mój hype na Star Wars, no i jestem wielkim fanem do dzisiaj.
Uważam, że możesz zacząć "Szkolić dzieciaki na Jedi" już wcześniej (za rok, dwa) np. odpalając z nimi "Empire At War" a do głównej Sagi wprowadzisz je później.

...

Ja miałem 8 lat, a zaczęło się chyba od gry "Star Wars: The Clone Wars – Republic Heroes". Potem okazało się, że kolega z klasy też się interesuje, co niewątpliwie w jakiś sposób na moje zainteresowanie wpłynęło. Potem epizody (w kolejności chronologicznej), wałkowanie w kółko pierwszego sezonu TCW. W międzyczasie zacząłem zbierać SW:Komiks, parę książek TCW, czytałem sobie Ossusa itp. Kiedy zaczęła wychodzić kolekcja książek SW to czytałem na bieżąco (miałem 10 lat, kiedy wyszedł pierwszy numer).

Podsumowując miałem jakieś 8 lat w momencie pierwszego zainteresowania się SW. W ciągu 2 lat od lekkiego TCW doszedłem do trylogii Bana, która jest już poważniejszą pozycją i czerpałem z tego przyjemność więc 8-9 lat to chyba dobry wiek, aby zacząć .

Re: ...

Z pierwszego sezonu TCW przeskok na Trylogię Dartha Bane`a w wieku 10 lat?

No, to niezły przeskok i mocny start jednocześnie

Re: ...

Wróć, pomyłka, w wieku 11, bo kolekcja zaczęła wychodzić w 2012, nie 2011 pomyliło mi się.

Re: ...

Tak, Kolekcja książek Star Wars, w ramach tzw. wznowień Amberu wchodziła na początku 2012 roku.

Dużo się wtedy działo w świecie SW

Wznowienia, bum na TORa, 4 (bodajże) sezon TCW, no i 31 października (czy coś koło tego) ogłoszenie że będą nowe filmy SW <3 Były jeszcze zapowiedzi SW1313, ale to akurat mnie nie cieszyło

A na dodatek to był czas dziesięciolecia Bastionu i początek mojej większej aktywności na Bastionie i pierwszych spotkań na livie z fanami z Bastionu

Piękny to był rok Piękny dla rozwoju fanostwa i piękny dla uniwersum

Re: ...

A wszystko się miało skończyć 21 grudnia . Cóż są tacy co uważają, że piękny, ale są też tacy co uważają datę wykupienia SW za koniec tego uniwersum (a jeszcze nie wiedzieli o EU ;P). Ale niezależnie od swojego zdania trzeba przyznać, patrząc z dzisiejszej perspektywy że ten 30 października to pewien przełom w SW. Dlaczego SW1313 Cię nie cieszyło? Dobrych RPG w SW chyba nigdy za wiele. W 2012 ja się tutaj zarejestrowałem, bo na Ossusie powiedzieli, że jak czegoś nie wiem to tutaj jest forum i można się zapytać. I tak mój pierwszy post dotyczy Kapitana Rexa po rozkazie 66, było to związane z czytanymi komandosami jeśli dobrze mi się wydaje.

Re: ...

21 grudnia?
Skończył się kalendarz majów, to zaczął się czerwców

SW1313 to temat specyficzny. Jak usłyszałem że będzie nowa gra SW to zaraz podskoczyłem z radości. Jak się dowiedziałem że to ma być gra z Bobą Fettem w roli głównej (przed Ezrą i Kananem to była najbardziej znienawidzona przeze mnie postać w SW), to dostałem wścieklizny. No i wiązała się z tym jeszcze inna kwestia - to miała być gra nieMocna, czyli dla mnie niegodna miana "Star Wars"

To był chyba pierwszy raz kiedy pokłóciłem się niemalże z całą aktywną wówczas społecznością Bastionu

Re: ...

Nadal masz taki pogląd na rzeczy bez mocy, czy Ci przeszedł? Bo ja muszę się przyznać, nie rozumiem dlaczego komuś brak mocy może przeszkadzać w jakiejś cząstce tego wielkiego uniwersum .

Re: ...

Nie, te poglądy zdecydowanie mi nie przeszły
To widać choćby po tym jak traktuję R1

Re: ...

Ja rozumiem Mostowiak, rozumiem nawet Boba, ale Kanan, ten ksiażkowuy i komiksopwy szczególnie jest spoko, może nie jakiś super, ale znośny.

No i "zielona" go lubi, to nie może być taki beznadziejny.

Re: ...

No i "zielona" go lubi, to nie może być taki beznadziejny.[/cytat]
-----------------------

Mówią że każda potwora ma swojego adoratora. Tutaj jest odwrotnie!
Aczkolwiek to przyznam - Ezra jest gorszy

Re: ...

Zgadzam się. Olbrzymi przeskok, powiedziałbym, gdyż trylogia Bane`a to kawał bardzo dobrej literatury, pełnej mroku i filozoficznych elementów, co czyni start w uniwersum Gwiezdnych Wojen "mocnym", tak jak to określiłeś.

Re: ...

O motywach ojcobójstwa i masowej eksterminacji nie pommę

Tak, Bane to zdecydowanie najmocniejsze co wówczas napisano, spośród książek które znalazły się we wznowieniach Amberu.

No i te książki były organicznie przesycone mrokiem i namacalną wręcz Ciemną Stroną Mocy, zupełnie inaczej niż w epizodycznych przedstawieniach galaktycznych badassów w książkach o dobrych Jedi. Bane to zwykły sku****l, ale czytając jego dzieje tylko się mu kibicuje. Najpierw jemu, później Zannach, żeby wypełniła jego doktrynalną Zasadę Dwóch. Te książki przeinaczają system wartości But, who cares?! Te książki to jedno z najlepszych literaackich SW jakie powstało

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

https://youtu.be/vn0kaYsnvP8?t=3
https://youtu.be/IoN_a6Fbglk?t=11
W zasadzie wszystko już zostało powiedziane.
Ja dodam tylko, że takie rzeczy jak przecięcie Maula na pół nie robią kompletnie żadnego wrażenia na dzieciach, a płonący Anakin nie jest straszny tylko obrzydliwy.

Małe dzieci są bardzo strachliwe podobnie jak niektóre panie i filmów typu "Alien" należy unikać.
W Star Wars mało jest takich strasznych scen - większość akcji dzieje się w dzień i pełnym oświetleniu.

Ja osobiście zacząłem swoją przygodę od ROTJ w kinie - chodziłem sam, ale nie wiem dokładnie ile miałem lat, to były inne czasy (jak miałem 4 lata to pojechałem rowerkiem na basen, kilka kilometrów od domu, bez opieki dorosłych, jak wróciłem, to dostałem pierwszy raz w pupę od mamy).
Powrót Jedi zrobił na mnie wtedy duże wrażenie, scena pościgu na Endor:
https://youtu.be/4wSG3m4VNlo?t=10
Ta prędkość, te odgłosy. Byłem zdumiony jak można tak szybko między drzewami lecieć - przecież to samobójstwo!
Chodziłem wielokrotnie - wspaniałe przeżycie.
Polecam

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

HAL 9000 napisał:
Ja dodam tylko, że takie rzeczy jak przecięcie Maula na pół nie robią kompletnie żadnego wrażenia na dzieciach, a płonący Anakin nie jest straszny tylko obrzydliwy.

Małe dzieci są bardzo strachliwe podobnie jak niektóre panie i filmów typu "Alien" należy unikać.
W Star Wars mało jest takich strasznych scen - większość akcji dzieje się w dzień i pełnym oświetleniu.

-----------------------
Bardzo dobry temat wywołałeś, też mam tutaj pewne przemyślenia po seansach z bratankiem. Mam wrażenie, że osoby dorosłe często zapominają, co było straszne, gdy było się dzieckiem.

Jako sceny kwalifikujące film do wyższej kategorii wiekowej niektórzy wymieniają np. odcięcie kończyn, gdy na żadnym dziecku nie zrobi to raczej większego wrażenia. Przykładową straszniejszą sceną dla dzieci jest... próba/wizja Luke`a na Degobah, gdy spotkał w niej Vadera. Mam też pewne podejrzenia, że mój bratanek bał się scen ze Snoke`iem, ale nie pytałem go o to nigdy - pewnie i tak nie kojarzy Snoke`a z imienia, więc to bezcelowe.

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Moi na TFA najbardziej bali się... chwil tuż przed wizją Rey i samej wizji. Bo budowanie napięcia tak działa. Podobnie wspomniane Dagobah.
Przecinanie itp jest pokazane, a jako takie nie jest straszne. Straszy oczekiwanie na niewiadomą.

Re: Optymalny wiek na pierwszy seans SW

Tak. Dokładnie o to mi chodziło.

Takie filmy jak Harry Potter są dużo straszniejsze od SW.

vilkala:
...budowanie napięcia tak działa.
Straszy oczekiwanie na niewiadomą.


O tuż to, a takie "amputacje" to dla dziecka abstrakcja.
Bez zbudowania odpowiedniego napięcia i grozy mogą być wręcz groteskowe:
https://youtu.be/Ah6kKb3km6g?t=171

W SW nie ma też brutalności, seksu czy wulgarnego słownictwa.
IDEALMY FILM DLA CAŁEJ RODZINY

Dziękuję

wszystkim za odpowiedzi, ładnie się temat rozkręcił.
Ja pierwszy raz obejrzałem Sagę będąc osobą pełnoletnią, więc niestety nie mam własnych wspomnień z dzieciństwa na ten temat, stąd też moje pytanie

Oczywiście wiem, że każdy rodzić sam powinien najlepiej wiedzieć kiedy jego dzieci będą gotowe na filmy SW, nikt za mnie tego nie określi. Chodziło mi bardziej o pomoc w oszacowaniu ile jeszcze muszę czekać, bo nie ukrywam, że już wprost nie mogę się doczekać. No i niestety wychodzi na to, że trzeba się będzie jeszcze uzbroić w cierpliwość na co najmniej 3 lata. A potem nawet nie wiadomo czy w ogóle się spodoba i dostatecznie zainteresuje Trudno, póki co pozostaje wspólne przeglądanie słowników obrazkowych, Siły Przeznaczenia oraz książeczki typu BB-8 On the Run albo Chewie and the Porgs.

No i też cały czas jestem zaskakiwany przez to, czego się dzieci boją oglądać, a czego nie. Weźmy za przykład Siły Przeznaczenia - odcinki z Wampą i Cato Parasitti mają u nas w domu bana, co dziwne nie jest. No ale też dzieci dały bana odcinkowi z IG-88, który mi się nie wydaje w ogóle straszny. Z kolei imho "cięższy" odcinek na Jakku z Teedo, atakiem zamaskowanych zbirów, ucieczką na skuterze i nocnym piaskoryjcem dzieciaki wprost uwielbiają i należy do ich ulubionych. I bądź tu mądry...

Re: Dziękuję

Hehe już to widzę "Mój ojciec jest fanatykiem Star Wars, całe mieszkanie zawalone słownikami, książkami itp., na dodatek cały czas wykłóca się na jakimś forum internetowym..." .

A tak serio to powodzenia, może za parę lat przywitamy na Bastionie nowych użytkowników .

Re: Dziękuję

-Hehe już to widzę "Mój ojciec jest fanatykiem Star Wars, całe mieszkanie zawalone słownikami, książkami itp., na dodatek cały czas wykłóca się na jakimś forum internetowym..."

To prawie jak mój o mnie Ale przesadza, tylko pół mieszkania.

.....

Jakbym tak miał sobie przypomnieć gdzie i kiedy widziałem po raz pierwszy któryś z epizodów, to nie jestem sobie w stanie przypomnieć...

Mam wrażenie, że mając pewnie ok. 10 lat widziałem OT na Polsacie, wcześniej, jeszcze chyba w przedszkolu, widziałem wśród znajomych zajoba na punkcie Maula i ogólnie SW, chociaż wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to SW i co to jest

Pierwszy epizod obejrzany świadomie to chyba Atak klonów, ale w jakim wieku? 10, 11 12 lat? Nie przerodziło się to u mnie jeszcze wtedy w fanostwo (to nastąpiło dopiero po drugim z kolei zagraniu w KotORa, kiedy przypomniałem sobie, że parę miesięcy wcześniej zacząłem grać w to coś i w sumie było to fajne, i przecież te filmy SW też w zasadzie są fajne, może się w to trochę zagłębić? )

A dobry wiek na zobaczenie SW? Nie wiem, praktycznie każdy, SW jest czymś co nie nakłada żadnych wiekowych ograniczeń.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.