Forum

Rozmowa Luka Skywalkera z Mistrzem Yoda

L: Master Yoda.

Y: Young Skywalker.

L: I`m ending all of this. The tree, the text, the Jedi. I`m gonna burn it down.

Y: Ah, Skywalker. Missed you, have I.

L: So it is time for the Jedi Order to end.

Y: Time it is. For you to look past a pile of old books, hmm?

L: The sacred Jedi texts.

Y: Oh. Read them, have you? Page-turners they were not. Yes, yes, yes. Wisdom they held, but that library contained nothing that the girl Rey does not already possess. Skywalker, still looking to the horizon. Never here, now, hmm? The need in front of your nose.

L: I was weak. Unwise.

Y: Lost Ben Solo, you did. Lose Rey, we must not.

L: I can`t be what she needs me to be.

Y: Heeded my words not, did you? Pass on what you have learned. Strength, mastery. But weakness, folly, failure also. Yes, failure most of all. The greatest teacher, failure is. Luke, we are what they grow beyond. That is the true burden of all Masters.

P.S. Jakby był ktoś dobry i wrzucił dokładne tłumaczenie tej rozmowy byłbym wdzięczny.

...

Mogę Ci to przetłumaczyć, z uzwględnieniem różnic w wersji filmu z napisami i dubbingiem ale nie teraz.
Sprawdź Bastion po 16:00.
Nie chce mi się tyle pisać na fonie, a kompa chwilowo nie mam pod ręką.

Tłumaczenie

L: Mistrz Yoda!
Y: Młody Skywalker.
L: Zniszczę to wszystko. Drzewo, księgi Jedi. Spalę na popiół.
Y: Skywalker. Za tobą tęskniłem.
L: Więc naprawdę nadszedł czas, żeby Jedi odeszli.
Y: Czas nadszedł. Żebyś o tej kupce starych papierów zapomniał.
L: To sekretne teksty Jedi!
Y: Czytałeś je?
L: No...
Y: Porywająca lektura... Nie była to. Tak, tak, tak. Mądrość zawierały, ale nic, czego by ta dziewczyna Rey już by nie wiedziała. Skywalker... Zawsze patrzy na horyzont. Nigdy tu i teraz. Nigdy na to, co ma przed nosem.
L: Byłem słaby. Niemądry.
Y: Bena Solo straciłeś. Stracić Rey nie wolno nam.
L: Nie mogę spełnić jej oczekiwań.
Y: Słów moich nie słuchałeś, prawda? Przekazuj to, czego się nauczyłeś. Wiedzę, mądrość. Ale słabość, naiwność, porażki też. Przede wszystkim porażki. Najlepszy to nauczyciel, porażka. Luke, naszą rolą jest dać się przerosnąć. Oto mistrzów brzemię prawdziwe.


Byłem w kinie już 11 razy, więc mogę Ci cały film z pamięci przetłumaczyć. Mimo, że z angielskiego jestem wybitnie chu***y...

Re: Tłumaczenie - poprawiona wersja

Elrond123 napisał:

L: Mistrz Yoda!
Y: Młody Skywalker.
L: Zniszczę to wszystko. Drzewo, księgi Jedi. Spalę na popiół.
Y: Skywalker. Za tobą tęskniłem.
L: Więc naprawdę nadszedł czas, żeby Jedi odeszli.
Y: Czas nadszedł. Żebyś o tej kupce starych papierów zapomniał.


L: To ŚWIĘTE teksty Jedi!


Y: Czytałeś je?
L: No...
Y: Porywająca lektura... Nie była to. Tak, tak, tak. Mądrość zawierały, ale nic, czego ta dziewczyna Rey już by nie wiedziała. Skywalker... Zawsze patrzy na horyzont. Nigdy tu i teraz. Nigdy na to, co ma przed nosem.
L: Byłem słaby. Niemądry.
Y: Bena Solo straciłeś. Stracić Rey nie wolno nam.
L: Nie mogę spełnić jej oczekiwań.
Y: Słów moich nie słuchałeś, prawda? Przekazuj to, czego się nauczyłeś. Wiedzę, mądrość. Ale słabość, naiwność, porażki też. Przede wszystkim porażki. Najlepszy to nauczyciel, porażka. Luke, naszą rolą jest dać się przerosnąć. Oto mistrzów brzemię prawdziwe.
-----------------------

Jeszcze dochodzi kwestia tłumaczenia: Skywalker, missed you have I.

Można to przetłumaczyć na dwa sposoby.

Skywalker, minąłem Cię - na tej podstawie mamy wersję dubbingowaną. Yoda wypowiada to chwilę po tym jak wywołał piorun - że niby o mało w Skywalkera nie trafił. Stąd w dubbingu wyszło coś w stylu: Skywalker ciesz się że Cię nie trafiłem.

Druga wersja.

Skywalker, tęskniłem za tobą.

Oba tłumaczenia są językowo poprawne ze względu na szerokie pole znaczeniowe słowa "missed". Natomiast w ramach tłumaczenia in universe bardziej odpowiednia jest kwestia o tęsknocie - Yoda wypowiadał się podobnie w ROTS.

No i wersja z dubbingu dodaje parę słów po polsku od siebie żeby ten tekst miał sens.

Re: Tłumaczenie - poprawiona wersja

No widzisz - secret i sacred brzmią prawie identycznie, a znaczą zupełnie co innego. Wydaje mi się, że w napisach było właśnie "sekretne"... Jutro muszę zwrócić na to uwagę. Ale po tym tłumaczeniu, w którym Luke mówi Rey, by usiadła "po turecku" to już nic mnie nie zdziwi.

Na dubbing nie poszedłbym nawet za pieniądze. Ale z tego, co słyszałem, to jest tam mnóstwo absurdów...

Re: Tłumaczenie - poprawiona wersja

Akurat ten tekst o siadaniu po turecku jest usprawiedliwiony, choć budzi uśmiech na twarzy.

Prościej jest napisać: usiądź po turecku niż usiądź ze skrzyżowanymi nogami bo to powiedział Luke.
W dubbingu wyszli w tym wypadku obronną ręką - było po prostu usiądź tutaj czy samo usiądź - aż tak nie pamiętam.

Byłem na dubbingu dwa razy. Nie ma tragedii - wersja z napisami zawsze lepsza, ale chodzę tak jak mi aktualnie pasuje. Jakbym miał się przejmować wersją, to chodziłbym tylko na 3D IMAX/napisy. Czyli widziałbym film tylko 4 razy na ten moment i nieprędko bym go widział ponownie (o ile w ogóle). Mi zależy tylko na tym by znów zobaczyć film

A dubbing też ma swoje plusy - największym jest to że można się bardziej skupić na skanowaniu wzrokiem tła w filmie - wyszukiwanie drobiazgów z 4, 5 i jeszcze dalszych planów. Napisy - nawet jak się już zna teksty na pamięć (od 5 seansu znam już zdecydowaną większość, podobnie jak ścieżkę dźwiękową), jednak nieco przykuwają uwagę, choć - jak już pisałem wolę napisy

Napisy

Ha, a ja już się nauczyłem ignorować w całości napisy!

Co do tej Turcji, to moim zdaniem nie jest to w ani jednym calu uzasadnione. W SW nie ma Turcji, i to najważniejszy argument. Napisy nie mogą zniekszałcać świata przedstawionego w filmach, do tego w filmach fantastycznych, które różnią się w swojej budowie, specyfice i etymologii od naszego świata. To niesamowity babol, ktoś naprawdę nie myślał, kiedy robił te napisy. Wystarczyło napisać zwykłe „Usiądź tutaj” albo już nawet „Usiądź ze skrzyżowanymi nogami”, mimo że dość nienaturalnie by to brzmiało. Niestety, w języku polskim nie ma dobrego odpowiednika na `sit cross-legged`. Bo „usiądź po turecku” to idiom, a nawet może i potocyzm. Nie powinno się tłumaczyć „zwykłego” zdania na frazeologizmy, idiomy, potocyzmy/kolokwializmy. Jeżeli oczywiście w filmie padłoby zdanie, dla przykładu `Once in a blue moon`, to jak najbardziej można byłoby to przetłumaczyć za pomocą polskiego odpowiednika tego idiomu, czyli „raz na ruski rok”. Mniej bym się tego czepiał, choć o ile wiadomo, że w filmie SW mogłaby przejść wersja z niebieskim księżycem, bo to w końcu science-fiction, to z Rosją już chyba nie bardzo. Niemniej - jeszcze raz powtórzę - czepiałbym się mniej niż w przypadku tej feralnej Turcji, gdzie nie było żadnych przesłanek, by użyć akurat tę wersję.

A co do dialogu Luke`a z Yodą, to jest to chyba jedna z lepszych scen nie tyle w tym filmie lub erze Disneya, co w całej historii SW. Niesie ze sobą niesamowity ładunek emocjonalny. Oglądałem ją pięć razy i za każdym razem kilka łezek uroniłem. Szczególnie przy tym ostatnim zdaniu, które wypowiada Yoda. Nie dość, że zawierały niesamowitą mądrość, to jeszcze powiedział to z taką naturalnością, przejęciem, szczerą sympatią dla Luke`a. Fantastyczna scena.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Napisy

A, teraz w zasadzie znalazłem w swojej głowie lepszy odpowiednik `Once in a blue moon` - to po prostu „od wielkiego dzwonu”. I niekoniecznie trzeba by było od razu do SW mieszać Rosję z Putinem na czele. Myślę, że ten przykład dobitnie pokazuje, że z każdej sytuacji jest wyjście, nawet z tymi skrzyżowanymi nogami dałoby się pewnie coś lepszego wykombinować, gdyby się jeszcze chwilę zastanowić.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Napisy

Przy "once in a blue moon" wolałbym "od święta", bo wydaję mi się, że jest częstsze. Przyznam się szczerze, "od wielkiego dzwonu" słyszałem użyte tylko raz i to było w filmie. Już pomijając fakt, że to wyrażenie odnosi się do dzwonu Zygmunt w Krakowie, bo o tym pewnie mało kto wie.

Re: Napisy

Mistrz Mateusz napisał:
Nie powinno się tłumaczyć „zwykłego” zdania na frazeologizmy, idiomy, potocyzmy/kolokwializmy.
-----------------------
Kwestia sporna. Tłumaczenie powinno brzmieć w sposób najbardziej naturalny dla odbiorcy i jednocześnie jak najmniej odbiegać od wydżwięku orginału. Wstawianie idiomu, związku frazeologicznego, czy wyrażenia kolokwialnego jest jak najbardziej wskazaną techniką. To, że nie ma idiomu w oryginale nie ma większego znaczenia, bo tłumaczymy nie słowa, czy strukturę zdania (chyba że jest specyficzna), a samo znaczenie przekazu.

Mimo to, w tym wypadku masz rację i Turcja średnio pasuje.

Re: Napisy

Ja jednak zwrócę uwagę, że "po turecku" i "Turcja" czy "z Turcji" ma zupełnie inny wydźwięk. "po turecku" wiąże się z Turcją w takim samym stopniu jak woźny Turecki.
Jeżeli już, to zastanawiałbym się, na ile ten idiom utrzymał się.

Turcja, Azja i Afryka

Wiecie, tak teraz sobie pomyślałem, że z tą Turcją to jest podobnie jak z określaniem osób o skośnych oczach występujących w Star Wars mianem Azjatów. A ja chciałbym wiedzieć, gdzie w SW była Azja? Bo to, że ludzie, których oczy są - jak to się potocznie określa - skośne, pochodzą z kontynentu o nazwie Azja na ZIEMI, wcale nie oznacza, że pochodzą z tego samego kontynentu w innej galaktyce. Kolor skóry wcale nie warunkuje pochodzenia. Można mieć skośne oczy i nie być Azjatą, a Amerykaninem na przykład. I można nawet nie mówić w żadnym języku azjatyckim. Można być też ciemnoskórym i pochodzić z Europy lub Ameryki, co jest bardziej powszechne. Patrząc analogicznie - skoro mianem Azjatki określa Rose albo Sabine na przykład (choć nie widzę w jej przypadku skośnych oczu), to czemu Afrykaninem nie określa się Landa, Finna albo Mace`a?

Azjata to osoba pochodząca z Azji, a Afrykanin to człowiek, który wywodzi się z tego kontytentu. Wcale nie jest to powiązane z kolorem skóry, bo można być białym i być Azjatą lub Afrykaninem, vide RPA, skąd pochodzi wielu Afrykańczyków o białej karnacji.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Napisy

Całkowita racja, tam powinno być po prostu: "Usiądź. Nogi skrzyżowane.".

Re: Napisy

Nie rozumiem dlaczego osoby odpowiedzialne za napisy dali tekst o "siadaniu po turecku", gdy jak byk słychać bodajże "legs crossed", co można łatwo i znacznie lepiej przetłumaczyć na język polski jako "nogi skrzyżowane".

Re: Napisy

Przy tysiącu planet w galaktyce może istnieć planeta "Turcja" gdzie mieszkańcy własnie tak siadają. Udowodniej że nie

Ale na poważnie, ja to się cieszę że nawet polskich napisów nie mam.

Turcja

Jeszcze bym to przełknął i w to uwierzył, gdyby to prawdziwi twórcy próbowali takie coś wprowadzić, na przykład przez jakieś anglojęzyczne idiomy z nazwami państw/narodowości/nazwami geograficznymi, a nie ci od polskich napisów. Choć szczerze nie potrafię skojarzyć angielskiego idiomu z nazwą jakiejkolwiek narodowości.

Niech Moc będzie z Wami.

Re: Tłumaczenie - poprawiona wersja

Qel Asim napisał:

Skywalker, minąłem Cię - na tej podstawie mamy wersję dubbingowaną. Yoda wypowiada to chwilę po tym jak wywołał piorun - że niby o mało w Skywalkera nie trafił. Stąd w dubbingu wyszło coś w stylu: Skywalker ciesz się że Cię nie trafiłem.

-----------------------

XD

Ktoś powinien wylecieć z pracy za coś takiego. To jest po prostu złe tłumaczenie, oderwane od kontekstu. Unikam dubbingu jak ognia, ale nie sądziłem, że mogą pojawić się aż takie kwiatki - istny cyrk. Oglądając film nawet nie czytam polskich napisów i w życiu nie przyszłoby mi do głowy, żeby zrozumieć te słowa w ten sposób xD

Re: Tłumaczenie - poprawiona wersja

Wiesz, przypomina mi się tutaj dubbing z Fantastycznych Zwierząt i jak je znaleźć.

wilds of Arizona - w dubbingu wyszło coś o lasach Arizony
To dopiero przypał!

Re: Tłumaczenie - poprawiona wersja

Z tymi księgami, to raczej Yoda lekko troluje Luka, mówiąc (gra słów) ze nie ma tem niczego czego Rey już nie posiada - a jak wiemy, Rey posseses właśnie te księgi

Re: Tłumaczenie - poprawiona wersja

Hehe, tak. Yoda to wiedział
Luke nie. Inna sprawa że Rey jest moralnie nieskazitelna i przy tym trollingu, to jednocześnie dość dobrze przedstawiona synteza tej prawdy - Rey mądrze korzysta z Mocy - tak jak każdy Jedi i sługa Jasnej Strony powinien. Jest wzorem <3

Re: Tłumaczenie - poprawiona wersja

Luke S napisał:
Qel Asim napisał:


Ktoś powinien wylecieć z pracy za coś takiego. To jest po prostu złe tłumaczenie, oderwane od kontekstu. Unikam dubbingu jak ognia, ale nie sądziłem, że mogą pojawić się aż takie kwiatki - istny cyrk. xD

-----------------------

Zgadzam się. Nie wiem, ale z jakiegoś powodu triggeruje mnie takie coś o wiele bardziej, aniżeli "hit" polskiego dubbingu z Batman V Supermen i próby bycia śmieszkiem w wykonaniu tłumacza, który wsadził w usta Batmana "To moja stara."

Re: Tłumaczenie - poprawiona wersja

XDDDDDD

Kiedyś widziałem to na YT i myślałem, że jakiś śmieszek przeróbkę zrobił XD

Re: Tłumaczenie - poprawiona wersja

Ja także zasadniczo unikam dubbingu w filmach aktorskich (chociaż zdarza mi się zrobić wyjątek i zobaczyć film w wersji z dubbingiem ), ale nie przesadzajmy.

Nie wiem ile tłumacz widział z filmu podczas tłumaczenia kwestii do dubbingu, bo wtedy można by tłumaczyć bubel w tłumaczeniu nieznajomością kontekstu i tak dalej.

Ale nie przesadzajmy, za jeden mały błąd żeby postulować wywalenie z pracy? W końcu ktoś musiał zatwierdzić takie tłumaczenie.

W sumie, wie ktoś ilu średnio tłumaczy pracuje przy tłumaczeniu filmu? Bo jak sądzę nie jeden, ale czy są jakieś dane w jakim przedziale liczbowym oscyluje liczba translatorów przypadających na dzieło tłumaczenia filmów kalibru podobnego do "Ostatniego Jedi"?

Re: Tłumaczenie - poprawiona wersja

Raczej tłumaczy jeden, chyba że drugi robi ścieżkę do dubbingu.

Re: Tłumaczenie - poprawiona wersja

Przypomina mi się niemal nieprzetłumaczalna gra słów z "The World Is Not Enough":
- You`re gonna miss me.
- I never miss.
(dla tych co nie widzieli: Electra King odwołuje się do tego, że celujący do niej Bond ją kocha, a on...)

A tłumacz do dubbingu musi zmieścić się w rytmie pierwotnej wypowiedzi, żeby podkładany głos jako tako trzymał się ruchu warg.

Podobnie...

Pamiętam podobny zgrzyt, jak dawno temu czytałem jakąś książkę o Hanie Solo ze Starego Kanonu i użyto tam terminu "wolna amerykanka".

Re: Podobnie...

Albo "Chewie, podaj mi klucz francuski". xDDD

Re: Podobnie...

Więc może w NK odkryli już Drogę Mleczną i wiedzą o Ameryce, Francji i Turcji i w tej galaktyce będzie się toczyć akcja 4 trylogii.
Oby nie, ale to i tak nie powinno być gorsze niż Leia w próżni.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.