Forum

The Sonda Continuation 11

Jak w temacie... Niektórzy to normalnie mnie napadają, bym załozył nowy temat... A phil gdzie jest? Rozumiem, że KaeSz jest w Lublinie, a phil, no jak niemoże z Krakowa założyć tematu to niech pójdzie do Ozyiego, jedI albo Stranglera i u nich założy. Normalnie to co robi jest z gruntu niepowarzne.

A tak na marginesie, ostatnio Neimo (a może Nemo :P) chwalił się, że na spotkaniu w Gdańsku było aż 4 osoby.... Teraz Twardy trzymaj się mocno - w sobotę, to jest wczoraj, było nieofcjalne spotkanie fanow z Wrocławia i aż 4 osoby były. - Ja, Darth Fizyk, oraz Joy i Kobe - Ci dwoje musza jeszcze troche potrenować swą wiedzę o SW - bo potem padają smieszne teksty. W stylu Fizyk pokazał 2 tom trylogii Landa i Joy się patrzy na tą ksiażkę i mówi
- kto to jest ten Lando. Lando Cal...?
- To ten kolega Hana Solo co go zdradził -
powiedział Kobe
- A Lando! -
No i Joy oprzytomniała i się w głowę ręką uderzyła... W każdym razie myslałem, że potrwa to max 3 godziny, trwało 6,5 ;).

Cóż narzekacie na Windowsa a ja jade sie w tym tygodniu z megaobsem Microsoftu spotkać :P

no ładnie

PRZENOSINY. Dzięki Lordowi mamy nowy tytuł, jakoś mi się nie podoba, bo to złamanie tradycji! Wnioskuje o wymazanie i zmianę na tradycyjny bez dopisu:P W kazdym razie rzeczywiśice Phil się strasznie opuścił!

SPOTKANIE. Lordzie widzę, ze wdrażasz spotkania tak jak mówiłeś równiez w Wrocku. powiedz mi tylko czy będzie jakiś raporcik albo chociaż info, czy traktujesz pierwsze spotkanie jako rozruch a oficjalnie będzie od nastpnego razu???

SPRZYNT... No to jak jedziesz do bossa, to mu podłóż nogę, albo coś, bo mnie windows normlanie załamuje. Wczoraj włączyłem kompa i mi pokazał, ze zostało 2,2 MB na dyskU!!!!!!! Po wymazaniu jakiś 4 GB i resecie znowu było mało miejsca! Komp był juz w drodze aby wylecieć przez okno, ale akurat kumple na brydża przyjechali i się powstrzymałem!

aloł tu Rene z tej strony :P

przenosiny: hmh... cos faktycznie kiepsko tu wszystko ostatnio wygląda ,gdzie ci wszysyc ludzie ? gdzie towarzysze azylowicze jestescie?
ja tu od niedawna zabawiam aa gdzie reszta?

spotkanie: niedługo pewnie wystartują oficjalne SWrocławskichFSW :) .czekamy czekamy :)
ozzy & phil ->mam nadzieje ze wy ruszycie wreszcie Kraków! !! !

sprzęt: jezeli o to chodzi to własnie poluje na nagrywarke ! ciekawe czy coś dorwe po hope okazyjnej cenie

buźki
idem na obiadek

aa i bym zapomniała: WERBUJEMY ludków na wyjazd do czech na konwent! wiec join us :)

see YA
pa

I wreszcie...

...przenosiny. Po usilnych próbach udało się... Nie chciałem robić wiochy i przenosić samemu bom nieupoważniony... Niemniej zaznaczam swą obecność na tsc 11.
SPRZYNT Cos nie masz Anorze szczęścia do tego swojego sprzętu. Co do trapiących cię wątpliwości odnośnie twego ISDN-a to chyba taki model instalowałem już 2 razy pod 2000 i nie było problemu, sterownik był na płycie dołączony. Jeśli masz wątpliwości to prześlij mi typ wtedy potwierdzę czy to taki bo z wyglądu był taki sam.
GATES Jeśli chcesz to rzuć Lordzie w niego tortem ode mnie... Potem ci oddam... ;)))))
No to tyle na dziś... Pojawię się jeszcze do końca tygodnia aby coś skrobnąć
MTFBWU

Mam nadzieje, że śmierć będzie radosna i że nigdy tu nie wróce

Tak więc jak to pewnie wiecie, dziwnie się plecie na tym biednym świecie. Stąd postanowiłem wpisać się tu hurtem.

Knowania, spiski i Kult pająka - taki miał być tytuł posta ale nie wyszło. Skad ten tytuł, który jest??

PRZENOSINY. Proponuje byście robili to rotacyjnie, ustalić kolejnosć itp... mnie może kiedyś zabraknac, tak jak teraz phila.

GATES - nie mozna z tortami wchodzic na sale. to jeden z warunkow uczestnctwa.

SPOTKANIE WROCŁAWSKIe - na razie wersja testowa... zobaczmy co dalej... mysle, ze od 2005 bedziemy mogli zaczac z oficjalnymi :).. bo na razie brakowało na mtwardego.. .czasem wszyscy siedzieli i nikt nie miał odwagi zaczać coś mówic... twardy nie ma takich zachamować, fakt, że trzebaby go czasem uciszać, ale ... na poczatek byłby ok.

Ceta - widzę, że Allo, Allo Ci w głowie ;)

I MTFBWY

To Jaaaaaa.

To Ja pedze do Was satelita.....To moj 1000 post (wreszcie ta liczbe osiagnolem) HURRA HURRA HURRA
Witam i o zdrowie pytam. Widze ze tak sie zalamaliscie moim wyjazdem ze nic nie piszecie na Azylu. Straszne. Ja juz nie dlugo wroce za rok.....
Dlatego zeby rozruszac Was ramole machne dzisiaj duzy poscik, jak za dobrych czasow.....Zaczne od raportu.....
RAPORT AUSTRALIA. CZAS 10.40 am czasu australijskiego. 2.40 czasu polskiego....

Zaczne od tego ze od nie wiem co pisac. hihihi Oczywiscie zartuje jak zawsze. Czwartek i piatek spedzilem w lozku leczac sie. Oprucz tego odwiedzilem australiksjie apteki i stwierdzilem ze maja te same leki co u nas na przeziebienia: strepslis i aspioryne bayerowska. Po ostrej kuiracji docjodze do siebie. Juz czuje sie dobrze mam tylko maly katarek. W sobote znow zwiedzalismy City to znaczy centrum. Zwiedzanie polega obecni na odwiedzaniu slkepow i podziwianiu fajnych cen (tanich) ale ze nie mamy narazie na to kasy to jest to wkurwia...jace... W niedziele spokojnie sobie chodzac odkrylem jeden sklep w ktorym prawie zawalu nie dostalem. Wielki sklep modelarski zajebiscie wielki marzenie kazdego modelarza. Jest tam wszystko od modeli staktow, okretow, samolotow - plastikowych, kartonowych, drewnianych - sa jeszcze kolejki, makiety, figurki do gier fabularnych itp. najgorsze ze mialem tylko 30 min zeby to obejrzec bo zamykali sklep. Odbilem to sobie jednak w poniedzialek bo spedzilem z kumplami tam 3 godziny. W poniedzialek tez rozpoczelem chodzene do szkoly dzieki temu bede mial teraz dostep do internetu kiedy bede w szkole. wybralem sobie tryb nauki selfstudy wiec nie musze chodzic na wyklady. Dzieki temu postaram sie zeby forum dostawalo porzadno ilosc pstow od mnie. Tego samego dnie w urzedzie emigracyjnym dostlem wize na prace wiec od srody (wychodzi gazeta z ogloszeniami) zaczynam szukac pracy. Jak chodzi o moje wspolokatorki (o ktore sie wszyscy pytaja - szczegolnie anor (bede musial wyslac e-mail do Gabi)) to nie jest to zadna rewelacja ale sa bardzo mile. Zaczynamy coraz wiecej ze sioba rozmawiac itp. na poczatu to bylo itrudnione poniewaz musialem byc tlumaczem. Jak lezalem w domciu to mialoem czas ogladac australijska telwizje. W tym czasie lecial mecz crikieta Australia i Zimbabwe i jeden z australiczykow zrobil rekord swiata w zdobytych punktow wiec moge powiedziec ze widzialem cos historycznego. kolejna rzecz fajna to ze w piatek rozpoczely sie Mistrzostwa Swiata w Rugby w sydney. Ogladalismy piekne i porywajace rozpoczecie oraz kilka mecz. Rugby jest fajen dla prawdziwych mezczyzn. Niektore mecze sa bardzo widowiskowe i interesujace. Oprucze toego okazalo sie ze u nich dopiero teraz konczy sie ich wersja idola.Pogoda jest do luftu narazie. Jest zimnow nocy kolo 5 stopni a w dzien kolo 15-20 ale idzie ocieplenie wiec czekam na to. Troche tez pada ale dajemy rade.

12.10.2002 Tu taj chcialbym minuta ciszy wspomniec ofiary ataku na Bali ktory zostal dokonany rok temu.

Zaczyna mi brakowac weny tworczej. Wiec koncze raport i zaczynam Wam odpisywac.... Jak wroce do womu to dam Wam linka od strony gdzie sa zamieszczone nasze zdjecia z Australi. Jako ze moj kumpel kupil cyfrowke dopiero przez wyjazdem z Kula Lumpur to nie ma tam wierz na zdjeciach.

NEIMO. Petrolaski jak je nazwalismy (Petronas Tower w Kula Lumpur) sa zarabiste pokaze wam zdjecia jak przylece.

FEL. Zauwazylem ze jak ja wracam to i ludzie wracaja na forum, czyzbym przyciagal ludzi

ANOR. Spotkanie oficjalne we Wrocku mam nadzieje ze sie odbedzie jak przyjade. Slyszalem od lorda (gg) ze Tobie gg w pracy wylaczyli hihihiihihiihih,. Trzeba pracowac a nie gadac.....

LORD. Powiem Ci ze mnie az swierzbily rece zeby zrobic oprzeprowadzke w niedziele ale sie powstrzymalem. Mysle ze mozna zrobic rotacyjne zmienianie ale powierzyc to anorowi on zawsze jest dostepny. Jak tam sie Anor i kisiel jako opowie spisuja. Fajnie ze sie odbylo to spotkanie (szkoda ze mnie nie bylo). Widze ze moja gadatliwosc sie przydaje kiedys i ktos o niej dobrze mowi.

FUTBOL. Nie wiedzialem meczu ale winik znalem. dobrze ze lotwa wygrala ze szwecja bo nasi nie zaslugiwali na gre w garazach i tyle.

Juz mnie palce bola od pisanie mysle ze Was ten post usatyswakcjonuje..
Gorace pozdrowienia dla Was wszystkich i niech moc bedzie z Wami...

i jeszcze.

Oto jest link do zdjec www.kkuubbkkii.republika.pl/australia/australia.htm
Dzisiaj troche napsialem na forum mam nadzieje ze bedziecie zadowoleni

piszemy, piszemy

BANITO. Mam dość nieszczęśliwego ISDNa, gdyz jest on trochę "dziwny" ja myślałem, ze dostanę ten co wszyscy, bo tak dostał mój kumpel (ma jakiejś znanej firmy) ja za to dostałem jakiegoś TALESa niemieckiego i z sterownikami do niego jest kiszka, jednak teraz to nie jest najważniejsze, na pewno się znajdą w końcu jakieś, teraz najważniejsze mieć nowy sys.

PRZENOSINY. A więc ogłaszam, że do odwołania biorę wszystko za jaja i teraz ja będą robił przenosiny, chyba, ze się pojawi Phil! Chyba jestem tu jednak najzęściej więc będę miał największe mozliwości sterowania całością! Musiąłem zarządzić:o

SPOTKANIA. Lordzie masz rację że na początku trzeba trochę powalczyć żeby coś się dziąło, więc przydają się jakieś gaduły i ludzie którzy rozkręcą całość, tak jak np. twardy. U nas w sumie dyskusja początkowo koncentrowała się wokół mnie, Sizara i Kolarza, młodzi specjalnie się nie odzywali, dopiero po godzinie zaczęli się rozkręcać i potem już było OK., mam nadzieje, że kolejnym razem już nie będzie faz rozkręcania! Zdecydowanie na pierwszym oficjalnym spotkaniu we Wrocławiu muszę by i ja! Więc pewnie jakoś z Kolarzem wpadniemy do was w sumie Wrocław to blisko i chyba najlepiej nawet pociągiem jechać!

RENE. To wcale nie z Allo Allo Lordzie, to nowe przezwisko ceci, które ja wymyśliłem, ale nie będę mówił o co chodzi, może ise ktoś kapnie samemu! Muszę powiedziec, ze będzie trudno więc z góry mówię, że ma to coś wspólnego z Światem Filmu:P

ELO TWARDY. Czytam już twój post i zaraz się wypowiadam, na początek jednak gratulacje z okazji twojego pierwszego milenium!!!!!!

CHOROBA. Ciesże się że się wykurowałeś i dochodzisz do siebie. Co do tych samych leków twoje spostrzeżenie daje do zrozumienia jak potężnymi organizacjami są koncerny farmaceutyczne.... Wracając do twojej choroby to niestety tak jest, ze często się choruje zmieniając klimat, szczególnie jeszcze jak się wysiada z samolotu w rótkich badejkach a tam piździ:P No ale jak widze wyobraźnia cie nie opuszcza, mam nadzieje, ze chdziasz leczyłeś się również konwencjonalnie, czyli nie tylko poprzez farmaceutyki, a również klasyczne %.

SKLEPY. To jest właśnie to. W takich krajach jak Australia czy też inne zagraniczne mają takie super sklepy, których my jeszcze dłuo miec nie będziemy! Wynika to oczywiście z naszej bidoty gdyż naszych fanów nie stać na kupowanie takich cudów, dlatego własnie nie powstakją sklepy tak ścisle specjalistyczne i przy okazji tak wielkie jak na zachodzie. Ja pamiętam, jak pierwszy raz widziałem sklepy oświęcone tylko i wyłącznie grom RPG, wtedy to nawet nie wiedziałem co to, ale byłem zachwycony. Teraz twardy musisz znalesć jeszcze sklep poświęcony w cąłości SW! To będzie dopiero uczta

SZKOŁA. No widze, ze masz luksus, skoro mogłes wybrać eksternistyczną naukę, da ci to mozliwość pracowania w dzień, cąłkiem ciekawie! Gdybys jeszcze mógł opisać jakie masz przedmioty i co tam będziesz robił byłoby jeszcze lepiej. No i oczywiście daj znać jak już znajdziesz sobie w końcu pracę, mijemy nadzieję, że zrobisz to szybko!

POSTY. Właśnie zauważyłem, że wiele się nie zmienia w stosunku do okresu jak byłes w Polsce, cały czas zasypujesz nas postami, tylko już z innych odległości! Pisz, pisz miło czytać!

WSPÓLOKATORKI! Jak est średnio to jest średnio:P Ale moze przynajmniej będziecie mieli pożadek i czyste naczynia............... Już to widzę! A do Gabi to muszę ci dać maila, żebyś wiedział gdzie pisać!

RUGBY. Własnie sobie o tobie myślałem, jak na Eurosport News oglądałem sprawozdania z Mistrzostw Świata! Oni tam rzeczywiscie szaleją na tyle tego sportu! Pewnie będziesz ogladał, ja jednak jakoś nie moge się do tego sportu przekonać

POGODA. Nie przejmuj się twardy u nas jest już zminiej! Rano jak wstaje to mam już między 2-5 stopni więc piździ.... Jak wracam z roboty to już cieplej, ale 15 nie pzekraczamy:P

GG. Nie tyle mi je wyłaczyli, co nie udało mi się go ponownie zainstalować, znaczy się zalogować do serwera gg. poprzednio udało mi się to jakimś cudem, w co samemu nie wierzyłem, ponownie nie potrafiłem dokonac tej sztuki, ale już się zdąrzyłem przyzwyczaić. No i oprócz tego cozywiście żadne komunikatory mi nie dziąłają, ównież żadne czaty. Wczesniej niektóre działały!

ZDJĘCIA. Ja je już w sobotę widziałem bo mi Lord podesłał linka, samemu go anwet na kantynie pokazywałem (pozwoliłem sobie) i zdaje się, ze cecia widziała! Czekamy na jakies następne, aha i jesli takie będą, to zróbcie to na innej podstronie, bo gdyby się wszystkie miały znowu ładowąc, to byłby dość uciążliwe.

FUTBOL. Powiem, ze zgdzam się z opinią, ze nie zasłużyli sobie nasi nawet na baraż! Zresztą wiem jak wyglądała końcowa selekcja 11 na mecz i to z pierwszego źródła i powiem, ze to jest kompromitacja Janasa! Niestety nie moge pisać tu dokładnie o co chodzi. Dodatkowo wczoraj odbyły się losowania par barażowych i powiem, ze nawet dobrze, że się nie przedostaliśmy, bo Łotwa gra z Turcją i sadzę, ze dostaną sromotnie, bo ja uwazam, ze Trurcy chyba są najlepszą drużyna z tych w barażach (bo Hiszpanie są dla mnie słabi bo nieobliczalni, podobnie zresztą Holendrzy, mimo, ze ich lubię). Zresztą w barażach jednynie szanse mielibyśmy z Walią i moze ze Słowenią, reszta zespołów byłaby dla nas nieosiągalna!

ja pie...

Nie bede mowil wam ponownie o moim necie ale juz po prostu nie mam sil i nie bede o tym mowil bo szkoda slow na firme multizlom ktora mi net daje...
FUTBOL: Grali ladnie... niedzielan moj ulubiony od wtedy :) ale troche sie wkurzylem moze i nie zaslugiwali ale szwedzi za chamsko sie podlozyli... Ale spojrzcie na to ... watpie czy by Polska z Turcja w baarazach dala rada...
PONAWIAM pytanie czemu tu tak ccicho???? czy nikt tu nie pisze?? gdzie te czasy gdzie w 4 dni musielismy robic przeprowadzke :)) ?? LUDZIE OBUDZCIE SZIE !!! ;)))))
FILM: Co sadzicie o filmie ZABIC BILLA pana Tarantino ?

Wielki (Wy)Pad ...

...czyli jak Twardy jechał do Australii

Część I

Twardy stwierdził że musi coś zmienić w swym życiu. Skończył studia, miał przyjaciół ale postanowił to wszystko rzucić by rozpocząć nowe życie w Australii. Wprawdzie jechał tylko na rok ale to starczyło na zachętę. Myślał: Poznam jakąś fajną stewardesę albo jakąś kangurzycę, będziemy mieli kangurki i wszyscy będą mi się kłaniać w pas.
Wyjechał do Australii pod pretekstem studiów, miał rzekomo uczyć się tworzenia stron WWW. Wszystkim jego przyjaciołom widziało się, że to nielicha ściema, niemniej jednak nie chcieli go zatrzymywać. Też chcieli jego szczęścia...
Już dawno pożegnał się ze wszystkimi i gdy nadszedł dzień wyjazdu z czystm sumieniem mógł opuścić swój dom. Rankiem, a raczej, jak dla niego, w środku nocy bo o gozinie 5 rano miał już samolot do stolycy. Wsiadł do samolotu a raczej tego co nazywano samolotem, bowiem wydawało z siebie odgłosy podobne do zdezelowanego miksera, zauważył stewardessy. I tu spotkał go szok. Niektóre były szczerbate a inne miały krzywe nogi. Jak bańka prysł sen o zapoznaniu i usidleniu jakiejś "fajnej". Niemniej nagle rzuciła mu się, w oczy oczywiście, a nie w ramiona jakaś "stewardessa bez zęba na przodzie". Rzuciła mu się ponieważ była bardzo zgrabna... gdy stała tyłem. Niestety miała ze 40 lat i obrączkę na palcu. Twardy znowu przeklinał los i swego parszywego pecha. Stwierdził że jak tak dalej będzie to wysiada w Wiedniu i wraca na klęczkach do domu. Po krótkim locie do Warszawy złapał połączenie do Wiednia. I tu zrewidował oglądy na temat urody stewardes. Powiedzieć o nich ładne byłoby nieuprzejmością. Lecz były odporne na próby zagadania, o zaproszeniu na kawę czy numerze telefonu nie wspominając. Wtedy Twardy, nasz dzielny druch przypomniał sobie, że wstał w środku nocy i ma zaległości w spaniu. Wziął podaną mu przez uczynną stewardessę poduszkę i zapadł w sen. Śniło mu się że wylądował na jakiejś zapadłej planecie, gdzie wszyscy chodzili dziwnie wyprostowani. Nagle się schylił by zobaczyć co świeci w błocie i natychmiast tego pożałował. Z za rogu wystrzeliła w pośigu za nim... wielka tabletka Viagry. Próbował zerwać się do biegu i jej zwiać ale coś dziwnie trzymało go w miejscu. Zaczął krzyczeć i w tym samym momencie się obudził. To co go trzymało na miejscu to pas, który zapomniał rozpiąć przed zaśnięciem. Krótka pamięć uchroniła go przed guzem albo i innymi cięższymi obrażeniami. Niemniej jednak swym wybrykiem spowodował takie zamieszanie, że gdy otworzył oczy ujrzał nad sobą twarze dwóch stewardess. Na tym zdarzeniu nie ucierpiało nic więcej oprócz jego dumy. Nie przeszkadzało mu, że współpasażerowie dziwnie na niego patrzyli. Przecież, rozumował, koszmar może się zdarzyć każdemu. Stwierdzając, że ma jeszcze czas na małą drzemkę położył poduszkę pod głowę i zasnął. Śniła mu się stewardessa wyjątkowej urody, wyglądała mu jakoś znajomo, chodziła ona po całym samolocie i pytała kto zgubił dropsy albo coś podobnego, co dokładnie to nie wiadomo bo nie dosłyszał, bo nie doszła do niego, ponieważ z kabiny pilotów wyszedł kapitan i zaczął coś o goździkach mówić. Twardy nie byłby Twardym gdyby przepuścił okazję zapoznania takiej "laski". Już miał się zebrać i podejść do niej gdy poczuł wstrząs. Wstrząs ten wywołały koła samolotu dotykające pasa startowego. Sen o pięknej stewardessie prysł jak bańka mydlana. I w taki oto sposób Twardy znalazł się w Wiedniu. Wysiadł i pomyślał, że mimo kiepskiego początku wszystko zmierza ku lepszemu... Leci dalej. Jego kolana powitały tą decyzję z radością...
Koniec części I

I.G. Banita, nadworny kronikarz admirała Twardego na czas niebytności w kraju
Polska 2003

Wow.....

BANITA. Widze ze musicie za mna ostro tesknic jak piszecie o mnie opowiadanie. Bardzo mi sie podobalo. Dzieki.....

AUSTRALIA. Pogoda sie poprawiala i jest teraz ponad 20 stopni ciepla. ciagle szukam narazie pracy i tyle...... We wtorek bylismy na piratach z karaibow. wiem ze tu juz o tym filmie bylo ale teraz ja dodam cos od siebie. Film mi sie podobal a szczegolnie Johny deep zagral fantastycznie, po prostu odlotowo. Ten film warto zobaczyc przynajmniej dla niego bo dal tu popis gry aktoprskiej...

OGOLNIE. Tez jaki JediAdam jestem zdziwiony ze nikt nie wchodzi na azyl i nic nie pisze. Widze ze osoby ktore zaczely tak jak Ja to wymiekly i nic nie pisza. Szkoda. ale i stara gwardia sie juz nie ppojawia wielka szkoda.....Mam jednak nadzieja ze to sie szybko zmieni....

To na tyle od mnie. Gorace pozdrowienia dla wszystkich......

:)

ADAM.Z brakiem ruchu to już tutaj piszemy prawie w każdym poście i już chyaba nie warto narzakć, ja osobiście bym po prostu poczekał, może się coś zmieni. Zresztąz obacz Banita do nas wrócił!

KILL BILL. Nie wiem jak ty, ale ja nie oglądam filmów na divxie, więc jeszcze Billa nie widziałem, Chcę skoczyć do kina myślę, ze w przysżłym tygodniu.

BANITO> Musze powiedzieć, że wena twórcza ci dopisała. Twój styl jest charakterystyczniesarkastyczny i musze powiedzieć,że mi mocno do gustu przyapda. Już pomyślałem, ze dopiszę samemu koljną część, ale nie będę się pakował mistrzowi, pzioa tym widzę, ze prawdopodobnie masz zamiar piać dalej, skoro to część pierwsza. Nie ma jak tylko czekac na kolejne.

TWARDY. Widze,z e nieźle sobie poczynasz w tej Australii, piszesz więcej postów z tamtąd niz w Polsce! Mam nadziejeże zawsze będziesz miał na to tyle czasu! Melduj nam o postepach i wydarzneiach tam u kangurów.

CO Z JOREM? Napisał wątek, w któryms twierdził, że odchodzi na zawsze z forum. Prawdopodobnie było to związane z tematam który zamieścił Thengel (Gulasz 8-12). Może ktoś się odezwie i wyjaśni o co Jorowi chodzi?

SPOTKANIE. Zdaje się że kolejne spotkanie Śląskich fanów już w weekend. Co planujecie? Napiszcie coś!

DO CETY I RICKIEGO. Cecia masz płyty Rickiego te które dąłem ci w Toszku, więc chciałem ci przypomniec, zebyś je przekazała Rickiemu, a ciebie Ricki wiesz o co proszę:)

Prosze o chwile uwagi

PHI. Akurat, stara gwardia sie nie pojawia, pitu pitu. Po prostu czekam na chrzaniony internet który miał byc juz w połowie października. Wiem, ze to brzmi jak standardowa wymówka, ale ciagle sobie obiecywałem: "następny post wreszcie od siebie z domku". Niestety siec gdzies zaginęła pośród blokowiska i ani mysli nadciagnąć a ja znowu siedze w kafejce. Trzaskajaca obok w klawiature z szybkościa karabinu maszynowego panna wytraca mnie powoli z równowagi i przez nią gubie rytm. Zreszta nie tylko gubie rytm bo dodatkowo zapominam co wogóle miałem napisac. Ale nie jest źle bo wczoraj byłem w kafejce, gdzie nie doczekałem wogóle otwarcia waszych postów (a czekałem długo).

CO MIAŁEM NAPISAĆ. No właśnie. Gadałem z Philem, kazał Was pozdrowić, napilismy sie piwa i uprzednio zaglądnowszy do naszych kalendarzy (ja miałem ścienny) wymysliliśmy, zeby SPOTKANIE W KRAKOWIE zorganizowac w połowie listopada. Pora nie najgorsza, szarówa, krótkie dni i ogólna chandra moga nieźle uatrakcyjnic taki zjazd. Jest tez szansa, że jak nie posprzataja to na plantach bedzie duzo spadłych zółtych lisci czyli bedzie ładnie. Program spotkania jest jak narazie tajemnicą, nawet dla nas samych, ale pomysły kiełkuja juz w głowach i zapewne bedzie co robic. Planowane jest spotkanie jednodniowe ale jak ktos bedzie chciał zostac na dzień nastepny to moze u mnie przenocować.

PROSZĘ SIE NIE ZŁOŚCIĆ NA PHILA bo on teraz ma szok termiczny z okazji rozpoczecia studiów w nowym, nie do końca przyjaznym dla niego srodowisku. Sadze, ze sam nam wiecej napisze jak sie tylko z tego wszystkiego otrząśnie

Wracajac jeszcze do spotkania to nie straciłem jeszcze nadziei że łącze dotrze pod mój próg a wtedy przygotuje piekne emblematy i szczegółowy program.

Celem zbadania zainteresowania Waszym przyjazdem do boskiego Krakau (ach piekny ten nasz kraków - ulubione dęte westchnienie autochtonów) Prosze o zgłaszanie swojej gotowości bojowej lub ewentualnie jej braku na powszechnie znanego maila: szlapa@poczta.fm.

Pozdrowienia dla "Our man za wielka woda", admirała Twardego. Zyczymy sukcesów w budowaniu pozytywnego wizerunku "azylu dla ludzi z sondy" pośród miejscowej ludnosci. Czy zabrałes ze soba dostateczna ilosc paciorków admirale? Nie chcielibyśmy zakłóceń w wymianie gospodarczej z naszymi australijskimi bracmi:)!

Na tym kończę swoja wypowiedż, jeśli nie ma więcej pytań, to dziekuje za uwage.

Hmm

DIVX: Przyznam ze ogladam... do kina chodze tylko na filmy efektowne ktore po prostu da sie odczuc i przezyc je w tak jak trzeba tylko w kinie. Temutez Wladce Pierscieni , Gwiezdne Wojny, piraci karaibow itd ogldam pierw TYLKO w kinie :-) A inne coz... szkoda mi pieniedzy bo czasami wychodza niezbyt fajne filmy :)
KILL BILL: Zebral ten film bardzo niezle recenzje. Ide w piatek do kkina :-) ciekawe coz ten quentin tam zrobil:)
Moze rzucimy jakims fajnym tematem to moze ludzie zaczna pisac??
FUTBOL: NO i wisla i Groclin dalej ;) Mam nadzieje ze w tym roku polskie druzyny tak jak wisla w zeszlym sezonie troche namieszaja w pucharze uefa ;) byloby ciekawie;)
To chyba tyle;)
PaPa

stara gwardia

Drodzy towarzysze i obywatele zarówno Bastionu jaki i Azylu. Płakać mi się chce, ale przez ostatnie dni, to ja nawet nie czytałem, co się tutaj dzieje – taki byłem zarobiony. W zasadzie nadal jestem, ale po zakończonej lekturze około 100u stron (a ja z reguły wolno czytam) tekstu o zależności między typami budowy ciała i typami temperamentu, nie mogę zrobić nic więcej co choćby w minimalnym stopniu zahacza o sferę naukową (jak bym na prawie albo medycynie był – to bym chyba zdechł). Do tego doszła statystyka, na której siedziałem z otwartą buzią i tępym spojrzeniem (no może przesadzam, ale jak widzę te wszystkie wykręcone wzory, to wpadam w panikę, gubię się w temacie i później nic już nie rozumiem z wykładu). Ale dam radę – no bo co mi innego zostaje Nie skompromituje chyba Azylu, co nie?

Się chwalić swoją liczba postów nie mam co, jednak jako że jest to mój historyczny PIERWSZY post na TSC 11, to zdecydowałem się nadmienić ten fakt. W tejże tonacji składam WIELKIE GRATULACJE tysiącpostowemu Twardemu!!!

ZDJĘCIA- W przypływie impulsu zerknąłem na te fotki, ale tylko na te, które mi się załadowały (a ładują mi się słabo), czyli tylko na kilka. Jednak widać, że fajnie się tam bawisz, czego życzę Ci dalej. Cieszę się również, że stałe raporty od Ciebie przychodzą – w zasadzie zanika poczucie odległości (dla mnie siedzącego tu, Twardy we Wrocławiu czy Australii to właściwie wszystko jedno i to samo ;)).

NET – mimo, że ostatnio prawie nie używam, to jednak nie mogę na swój narzekać. Jakoś na małe potrzeby wystarcza. Nawet ta sprawa z modemem, o której wspominałem kiedyś, się wyjaśniła. Okazało się, po odwołaniu się do najwyższych instancji, że wszystko jest w porządku, toteż (ja naiwny :P) uwierzyłem i przystałem na ta wersję rzeczywistości.

FILM – ja BILLa ani nie widziałem, ani niestety nie obejrzę, mimo że bardzo chciałem. :( Za to ostatnio się przespacerowałem do kina na „Dogville” von Triera. Szkoda tylko, że na tą krótszą wersję, ale film i tak świetny. Pokazuje jak niewiele potrzeba, żeby zwykły człowiek stał się dla drugiego katem. I jak szybko tym katem może się stać ofiara. A wszystko to w zaskakującej, lecz może przez to bardziej uniwersalnej scenerii bez scenografii.

BANITA – jestem pod wrażeniem tej relacji. Nie dość, że napisałeś to bardzo fajnie, to jeszcze temat co najmniej zaskakujący. Tak ot tak sobie napisałeś relację czyjejś podróży! Zaskakujące, jeszcze raz to mówię, ale bardzo fajne. Jak skończysz, to Twardy po przyjeździe nie będzie miał co opowiadać ;)

PRZEPROWADZKI – faktycznie LDS zapomniał dać znać o sytuacji i narobił się bałagan – VADER i Fel się wpisali już w ‘nadprogramie’. Dobrze, że Anor przejąłeś tą zaszczytną funkcję i póki Philo się robi na Krakusa, to Ty będziesz trzymał pieczę nad sprawą.

To na tyle ode mnie na razie. Spróbuję w przyszłości wygospodarowywać więcej czasu na wpisy i czytanie w ogóle. MTFBWY!!!

Wielki (Wy)Pad...

...czyli jak Twardy jechał do Australii
Część II

Twardy dotarł już do Wiednia ale był to rzut beretem przy tym co go dopiero czekało. Miał spędzić 12 godzin lecąc do Kuala Lumpur. Rozumował: Stewardessy + 10 filmów + jedzonko = będzie super. Tylko dlaczego mam klaustrofobię? Czy to musiało spotkać akurat mnie? Zniechęcony swymi spostrzeżeniami wsiadł do samolotu... Stewardessy były takie sobie i już miał wysiąść i wrócić do kraju gdy potraktowano go nieczysto. Samolot właśnie wystartował. Zaglądając do spisu filmów o mało co nie podjął decyzji o wyskoczeniu z samolotu bez spadochronu. Wśród filmów były same kity. Najlepszy wydawał mu się "Koziołek Matołek" ale nie wiadomo dlaczego do wyboru była tylko wersja z czeskim dubbingiem. Poza tym były wszystkie części "Gangu Olsena". Zdegustowany zaczął oglądać je po kolei. Gdy doszedł do końca był już tak zdemoralizowany, że musiał dla równowagi obejrzeć rzeczonego "Koziołka Matołka" z marnie zrobionym czeskim dubbingiem. Jakieś pół godziny stwierdził, że czas jeszcze narobić samolotowi w majtki i poszedł do ubikacji. Przechodząc spowrotem zobaczył dziewczę niezwykłej urody... Czując, że teraz szczęście mu sprzyja przysiadł na sąsiednim fotelu który akurat był wolny i próbował zagadać. Na jego mówkę zapoznawczą w angielskim, który według Twardego wszyscy w tej części świata znać powinni, otrzymać piskliwą i trochę szeleszczącą odpowiedź z której nie zrozumiał ani słowa oraz uroczy uśmiech. Twardy poprzysiągł nauczyć się chińskiego, bo gdyby nie bariera językowa skończyło by się w lotniskowej kawiarnii albo jeszcze dalej, a nie na samym początku. Spoglądając na zegarek rzucił jeszcze coś na pożegnanie i poszedł na swoje miejsce. Samolot właśnie podchodził do lądowania. Po lądowaniu Twardy zebrał swe graty, kumpli i ruszył do hotelu. W drodze z lotniska do hotelu w oczy rzucił mu się widok jak z koszmaru. Eleganckie hotele stały wśród walących się ruder. Coś takiego w Polsce byłoby niemożliwe. To tak jakby belweder stał wśród kartonowych pudeł. Koszmar! Zaraz zadał sobie pytanie: Z czego ci ludzie żyją? Odpowiedź nadeszła następnego dnia ale nie uprzedzajmy faktów... Po dotaciu do hotelu wzieli chłopaki pokój i poszli spać. Różnica czasu ich wykańczała a w Kuala Lumpur mieli pozostać 3 dni by trochę pozwiedzać. Głównym punktem ich programu było zwiedzanie Petronas Towers - budynku który nieodłącznie kojarzy się z Kuala Lumpur i jest jego wizytówką na świecie. tak więc chłopaki poszli spać... Wstali gdzieś koło południa... Nie wiedzieli która godzina jest na miejscu ale to co widzieli z okien było zapewne popołudniowym szczytem. Zjedli conieco i ruszyli zwiedzać Peronas Towers. Nie byli jedynymi którzy tam podążali. Gdy tam dotarli Twardemu znów wpadła w oko laska. Wiedząc, że jest daleko od kraju a jego kumple nie za bardzo sprawnie posługują się angielskim rzucił po polsku "Ale laska..." Rzeczona "laska" odwróciła się i odpowiedziała "a żebyś wiedział...!". Twardego wbiło to w grunt o mało co nie powodując katastrofy budowlanej na skalę globalną, albowiem działo się to na 40 piętrze rzeczonej budowli. Szczęka opadła naszemu głównemu bohaterowi, zrobił się cały czerwony do tego stopnia, że przypominał flagę Japonii. Kumple zamiast pożałować go ,że tak mu wyszło, śmiali się i zagadali do laski tak skutecznie, że znalazła jeszcze koleżanki. Złączeni patriotyczną więzią ruszyli do knajpki by opić spotkanie. Twardy nie mogąc po tak ciężkim szoku głosu wydobyć był marnym kompanem. Natomiast jego kumple bawili się przednio. Wrócili do hotelu po odwiedzeniu po drodze kilku klubów nocnych i dyskotek nad ranem miejscowego czasu. Przed hotelem zaczepił ich tubylec w sile wieku z, wydawało się to uzasadnionym twierdzeniem, wnukiem. Tubylec mówił po swojemu a chłopiec znając angielski tłumaczył. Tubylcy zproponowali im zakup pamiątki - figuri Petronas Towers wykonanej z jakiegoś brązowego tworzywa. Twardy który już ochłonął i teraz żałował swego wybryku w Petronas Towers, zadał pytanie: czy oni nie wiedzą że Petronas jes biały i w ogóle to z czego oni to wykonali? Zaraz pożałował swgo pytania gdy tylko chwycił figurkę na chwilę w rękę. Coś swojskiego dotarło do jego nozdrzy... Jaki smród pomyślał. W tym czasie tubylcy porozumieli się po swojemu, a po chwili chłopiec z zadowoleniem wyrecytował: robimy je z głana świętych krów. Import z Indii. Dobre tworzywo. Tawrdy po tej wypowiedzi nie miał już nic do dodania. Pokiwał tylko głową i poczłapał do drzwi hotelu. To był długi dzień, musieli iść odespać zarwaną noc i jeszcze poprawić na następną, bo umówili się z dzierlatkami na wieczór. Dowlekli się do pokoju, zamknęli drzwi resztką sił i padli na łóżka. Po chwili już spali...
Koniec części II

I.G. Banita, nadworny kronikarz admirała Twardego na czas niebytności w kraju
Polska 2003

Banita

Banita- chcąc niechcąc muszę jeszcze zrobić takiego nibyposta. To jest na prawdę wspaniałe. Ty masz talent - przez rok jak się tego na całą książkę zbierze, trzeba to gdzieś opublikować! Zmieni się nazwiska, doda informacje `na motywach` i wyjdzie z tego kawał dobrego humorystycznego opowiadania:). Będziesz drugą Masłowską, a ja będe mógł mówić znajomym, że poznałem kiedyś Tego Banitę :P.

No a teraz normalnie...

ANOR + JEGO ISDN To właśnie o Telesy 5 bodajże chodzi. Znajomi się nie skarżą znaczy działa. Jak chcesz to ci sterownik wyślę. 2000 sobie jakoś musisz zdobyć... ;)))))))
WIELKI (WY)PAD Cieszę się że się podoba. Może Twardy mnie nie złapie on-line, na maila nie odpowiem a jak wróci to już dawno zapomni i nie będzie mnie chciał udusić, wypatroszyć itp itd. Cykl ma mieć 3 części i trzecia jak wszystko dobrze pójdzie będzie jutro. W zamyśle to ma być opowiadanie drogi (Lynch już dzwonił i pytał czy może nakręcić... ach ten showbusiness). Co z tego wyjdzie nie wiem ale napewno nic dobrego ;-)))
SPOTKANIE W KRAKOWIE Czemu nie. Wprawdzie mam chatę nie w Krakowie a w Nowej Hucie to jestem w stanie się pofatygować... Tylko żeby nas więcej było bo tak w 3 osoby to jakś smutno...
GRATULACJE Twardemu gratuluję 1000 posta i widzę, że nie ma potrzeby wypełniania pustki... Pisze jak najęty więc chyba należałoby się raczej ograniczać ;-))))))))))))
To tyle...
MTFBWY

Jak pech to pech...

Chciałem mieć dwa posty pod rząd na Azylu umyślnie a tu Neimo wyskakuje z symultanem. Aha I kto to jest ta Masłowska? Mam nadzieję że nie pisze na Bastionie bo konkurencji nie zniosę ;-)))))))))))))))))))

Urodziny naszego nadwornego pisarza (ostatnio na urlopie) PHILA

DZIŚ nasz Philo ma swoje 19 urodzinki, z tej okazjki chcę życzyć mu wszystkiego najlepszego, a przede wszystkim obyś jak najszybciej "doszedł" do siebie po rozpoczętych studiach i żeby to dojście zaowocowało potokami wolnego czasu. W konsekwencji oczywiście wieloma długimi postami. Obyś spędził czas studiów jak prawdziwy student, czyli zaznał wszystkiego i się przy okazji wyszalał. Oczywiście życzę Ci także spełnienia marzeń, a przede wszystkim obyś je miał, bo to one dają człowiekowi siłę do parcia do przodu! STO LAT Philu!

NA TERAZ tyle jutro będzie jeszcze dokończenie życzonek:) No i odpiszę na posty powyższe, bo widzę, ze się coś ruszyło!!!!!

Tak......

STO STO STO STO STO LAT......PHIL...Wszystkiego najlepszego, zdrowka, zeby ci sie wszystko dobrze w Krakowie ulorzylo...i na uczelni i wogule zeby zycie piekne bylo

BANITA. Nie musisz sie bac. Jak czytalem druga czesc to sie usmialem na maksa. Tych czesc moze byc wiecej nie ma problemow. W sumie jak bedziemy publikowac to opowiadanie to nie bedzie potrzeba zmiany imion lub ksywek. Super..

FREKFENCJA...
Widze ze sie powoli tu cos rusza i to dobrze. cierpliwosc jednak poplaca a wkoncu jako Wielki Admiral powininem miec ja dosc dobra.......

NEIMO. Staram sie jak moge zeby z Wami kontaktu nie tracic. Zamiast szukac pracy, siedze przy kompie i odpisuje Wam na posty. Ale jest warto..Ja staram sie pisac jak najwiecej o tym co sie dzieje bo jest to spowodowane ze bede musial opowiadac to samo 1000 razy wiec chce zeby przynajmniej opowiadanie Wam mi odpadlo.Dzieki za gratulacje jak chodzi o posty ale to jest wina anora. Jak Go poznalem to zaczelen opstro pisac.....

OZZY. Dzieki ze dobre slowa. Milo ze znalazles jakas chwilke zeby cos napisac..

ANOR. W polsce pisalem wiecej postow niz w australii. Bedac w australii nie moge pozwolic zebys sie sam rozp[anoszyl na caly forum

stałka

ale mimo to krótko bo jakas abstrakcyjna godzinak mi sie zrobiła;)

philo: STO LAT !! !! !! Alles Gute zum Geburstag !.!niech cie sie w krakowie dobrze wiedzie i nie zapominaj O NAS :) ,obys trafił tam jakos do neta. Studia - dasz rade - belive in u :)

ozy&phil: no panowie ruszajcie te spotkania ! ja zima na pewno do karakowa przyjade ,bo poprostu ubóstwiam Kraków-zimą :)
ruszac ruszac z SKFSW !!good luck

twaaaardy: co sie mejlowo nie odzywasz :( .hope ze ci tam fajnie w australii - zaczyna sie lato robic pewnie :)
trzym sie ! !!i zdrówka pełno!

Anor: juz z rickim wszystko ustalone mamy - płytki dawnooo przekazane :)
Jak tam z waszym SPFSW w grudniu? mozna wpaść :)

cantyna: bleeee ... nie dzialaja mi zadne czaty ! kto mi z panów pomoze i wytłumaczy co mam zrobic >?< .wiem ,Bogini powinna wszystko wiedziec ale moge poudawać ze czegoś nie wiem :P
a tak na serio to -help me ... -


dobranocka
ide teraz spać :D

i znowu się coś dzieje:)

OZY. Witam cie i cieszę się że się znowu pojawiasz. Widzę, że czuwasz nad sytuacją bo regularnie, acz żadko się pojawiasz. Mam nadzieję, że uda ci się załatwić neta w chacie i wtedy będziemy zalewani twoimi postami. Ja osobiście również kombinuje stałe łącze w chacie, ale na razie mi to nie wychodzi.

KRAKOWSKIE SPOTKANIE. Ciesze się, ze zostaliście zaszczepieni pomysłem organizowania spotkań. Jestem przekonany, że uda mi się na jakies spotkanie do was dotrzeć, jednak na razie nie wiem w jakim terminie. Prawdopodobnie listopad to jeszcze trochę za wcześnie, ale zobaczymy. Musiałbym pogadać z ewentualnymi osobami, które chciałyby ze mną jechac, wtedy mógłbym podjąć decyzje czy śmigac pociągiem czy samochodem.

PROSZĘ SIE NIE ZŁOŚCIĆ NA PHILA istotnie ma szok termiczny, wczoraj zaraz po północy udało mi się z nim pogadac przez jakieś 5 minut na gg i jako pierwszy złożyłem mu zyczenia na żywo:) Potwierdził, że jest przyduszony początkiem studiów i obowiązkami, również wspominał, ze spotkał się z jednym bardzo miłym kolesiem zwanym potocznie Ozy’m. Kazał przekazać, ze obiecuje ze się pojawi wkrótce, może nawet dziś, w końcu to jego święto! Jednak z góry zaznaczył, ze będzie mu trudno nadrobić straty.

DVIXy. Ja osobiście przez długi już czas chodzę systematycznie do kina. Przez ostatnie trzy-cztery lata bywałem w kinie raz na dwa tygodnie, a od roku jestem systematycznie raz na tydzień. Wynika to z faktu, ze jest to w sumie jedna z niewielu rozrywek na tyle krótkich i możliwych do realizowania przy gorszej pogodzie, którą mogę sobie zafundować w wolnym czasie po pracy. Niestety na więcej nie mam czasu. Jeszcze rok temu oglądałem dużo divixów, było to dlatego, ze miałem ich sporo, jednocześnie chciałem zawsz wszystkie oglądnąc. No a że maiłem ich coraz więcej, to w końcu zrobiło się ich tyle, ze nie miałem już sił ich oglądać i w końcu dałem sobie spokój i przestałem się tym interesować. Jakoś wolę porobić cos innego niż oglądać divixa.

UEFA. Nasze dwa zespoly przeszły i to się chwali dziś o 12.00 jest losowanie par, ciekaw jestem na kogo wpadną, będę sledził na necie:)

NEIMO. Widze,z e masz ciężki powót do realnych studiów po wakacjach. Zostałeś przygwożdżony knigami i to chyba niespecjalnie ciekawymi. Tak na marginesie to się dziwie, po co w ogóle wam statystyka na studiach psychologicznych? Ja rozumeim, jakieś elementarne fakty, ale żeby się nad wami tak pastwić?

PRZEPROWADZKI – rzeczywiście trochę się nam na 10-tce porobiło bajzlu, nawet się podwójny post pojawił. Jednak będzie oczywiście wycięty przez lorda. Terazm już będzie spokój a przeprowadzki wróca do normy, oczywiście abdykuje z tej funkcji w momencie kiedy pojawi się na dobre Phil!

BANITO:) Pisz pisz już czekam na kolejne odcinki! Jestem przekonany, ze twardy dowie się conieco o sobie z tych opowiadań, musi tylko jakies kolejne info podesłać:) Szczerze mówiąc zgadzam się z Niemo, że masz talent do takiego rodzaju sprawozdań. Czekam na kolejny odcinek i liczę, ze nie będzie on ostatnim

TESES. Dziś zabieram się za poszukiwanie sterownika, ale zastanawiałem ię, czy czasami sterownik do Windowsa NT nie będzie działał dla 2000? W końcu 2000 jest zrobione na bazie entka no ale się przekonamy. Najprawdopodobniej dzis podejmuję próbę kolejnej instalacji, mam dwie wersje 2000 Proffesional ang i pol, zobaczymy może jakis pójdzie!

RUCH. No i po narzekaniach się nam zmorzyła aktywność nagle, coraz więcej osób się pojawia, a zobaczycie niedługo będzie jeszcze lepiej:)

WINA ANORA. No i jak zwykle poszło na mnie, ale spoko już się przyzwyczaiłem, ze mi przypisuje się każda winę:) Oj twardy twardy! A tak na marginesie,t o lepiej znajdź jakąś pace, bo się ci kasa skończy i cie deportuja za spanie na dworcu! I powiedz jak ci idzie z tym szukaniem i ile będziesz zarabiał, chętnie porównam to do Stanów i Anglii.

WSFSW. Cecia w grudniu spotkanie będzie na pewno. Jeszcze nie mam pojęcia jak z datami, ale prawdopodobne jest, ze będę na jakiś weekend jechał na anrty więc na razie trudno mi coś powiedzieć. Jeśli oczywiście spotkanie będzie to przyjechać możecie, już jesteście zaproszeni. Mam jednak pytanie czy chcecie przyjeżdżać na jeden dzień czy z jakąś nocką. Bo jeśli z nocką to musze się jeszcze mocniej zastanowić jak to zrobić i ustalić czy może starzy gdzies nie wyjeżdżają, żeby was przenocować.

CETA. Już mi Rciky zameldował że płyty poszły, dzięki za przekazanie!

CZATY! Z twojego tematu wynika, ze masz stałkę i to właśnie dlatego może ci nie działać kantyna. Kja osobiście miałem tak w robocie, ze dzialały mi niektóre czaty, a niektóre nie, obecnie żaden mi nie dziąła. Nie wiem co trzeba dokładnie zrobić, ale podejrzewam, ze mogą to być jakieś ustawienia ochrony. Powinnaś chyba szuka w opcjach ustawień exporatora. A najlepiej, żeby ktos bardziej kumaty (Banita) powiedział co robić!

krótko jak zwykle

PHILO - 100 latek pisarzu nasz Azylowy. Co tu więcej pisać - resztę zawarłem w mailu. Wracaj do żywych!

XYWKI - no nie wiem Twardy, czy ksywki w banitowych opowiadaniach powinny zostać te same. W końcu dla przeciętnego czytelnika imię `Twardy` może byc mylące. Dla nieobeznanych bliższe jest menelowi z powieści Masłowskiej (która pewnie na Bastionie nie pisuje, no chyba, że to Anor publikuje pod jej pseudonimem poza siecia i później koleżankę wysyła na przyznawanie Nike i innych Paszportów :P), a nie z taskim delikatnym i wrażliwym młodzieńcem :D :P jakim Ty jesteś.

STATYSTYKA - no wiesz Anorze - pytać się po co statystyka??? ;) Teorie naukowe (a psychologia jest nauką) od intuicyjnych różnią się tym, że potrzebują potwierdzenia w "rzeczywistości". Aby to zrobić potrzebne są badania, których wyniki trzeba jakoś obliczyć. A zeby to zrobić, potrzeba statystyki. Dochodzą do tego wyniki różnych rodzajów testów, które przecież trzeba przeprowadzać. Bez statystyki ani rusz. Dziś miałem 2gie zajęcia z tego (a tfuu) `wspaniałego` przedmiotu - uczyliśmy się tworzyć szeregi i tym podobne cuda niewidy. Generalnie nie było tak źle, ale wczorajszy wykład, nadal pozostaje dla mnie czarną magią - jak go przeczytam na spokojnie to pewnie mi się rozjaśni, bo chyba aż tak tępy nie jestem, tylko musze chwycić co się do czego odnosi i pójdzie z góry.

Miałem coś jeszcze napisać, ale zapomniałem co... Może następnym razem sobie przypomnę. Trzymajcie się.

ogólna chandra w boskim Krakau

CZUWAM, a jakze. Ja nawet monitoruję. W końcu jako OZ (Ojciec wiadomokto) muszę trzymac reke na pulsie. Co prawda chłopaki w podpisach pod zdjeciami trochę przegieli że " władca azylu" (ale jak miło podłechtało to moją prózność) ale wychodzi na to, ze trzymam się tu jak narazie najdłużej . Do władania nigdy nie aspirowałem, bardziej interesuja mnie struktury demokratyczne. Był tu jeden imperator ale się zmył (a szkoda bo go polubiłem, choc nie od razu), co dowodzi, ze najtrudniej byc obecnym na azylu regularnie, sam miewam z tym kłopoty.

Na poczatek podrzucam w góre PHILOMYTHUSA 19 razy w górę (a potem padam trupem) z okazji jego swięta. Życzę ci Philu błyskawicznej asymilacji w boskim Krakau a takze spełnienia wszystkich zyciowych planów o których juz conieco wiem. I zebys się już otrzasnął bo z tych starych to juz zostałem tu tylko ja. Zapraszam na jakiś suto zakrapiany rosołek albo co.

NO WŁAŚNIE, a co z Dooku? Cos mu ten wyjazd się nie przysłużył, bo od powrotu nic nie pisze. Az tyle masz do odrobienia Count? To moze napisz, my zbierzemy ekipę i zrobimy tam porzadek z tymi kapitalistycznymi pijawkami w tej twojej firmie! Chyba, że tak się pograzyłeś w studiowaniu starozytnej wiedzy Sithów, ze Ci najzwyczajniej w świecie zbywamy. Oj nieładnie.

BANITO Gdyby nie Ty to pewnie do dzis nie wróciłbym z tego Toszka, z napięciem sledzę kolejne odcinki opowieści o Twardym, gratuluje pióra i kontaktów z D. Lynchem, fajnie, ze tez masz chatę w Krakowie, bo to daje dodatkową placówke do organizowania imprez, oczywiście nie do przenocowywania, bo kto widział spać na zjazdach? Przyjedź koniecznie. Jeśli będzie nas tylko 3 to więcej picia dla nas, ale z tego co widze to na taka niska frekwencje nie ma już szans. I jeszcze o Masłowskiej, otóz z tego co wiem słynie z zainteresowania kontaktami miedzynarodowymi oraz -uwaga! - WOJNAMI, co prawda jeszcze nie gwiezdnymi ale jednak! Niewykluczone wiec, ze od dawna buszuje na Bastionie pod jakaś wymyślną ksywką (np. masło). Strzezmy się Masłowskiej!

ANOR. Termin konferencji w boskim Krakau jest narazie elastyczny, więc wszystko zalezy również od Ciebie. Poniewaz w chwili obecnej stanowisz esencję azylu nie wyobrazam sobie twojej nieobecności. Pamiętaj , że w grudniu bedzie jeszcze gorzej a do wymienionych przeze mnie wczesniej atrakcji (szarówa, krótkie dni i ogólna chandra ) dojdzie jeszcze wpół roztopiony, brudny snieg a liscie do tego czasu napewno zostaną posprzatajne. Z reguły w grudniu jesień traci całą swoja malowniczosć a Kraków przestaje byc piekny (chociaz robi się nareszcie bardziej pusty) poza tym wteduy wszyscy mysla juz tylko o swietach i nie w głowie im zadne star warsy.

NEIMO - a co z tobą? Przyjedziesz? Tylko bez wykretów proszę!

No i tyle, pozdrawiam kogo trzeba, dziękuje g. Lucasowi za to, że dzięki jego talentowi mogłem was spotkać i jak zwykle odchodze w strone miejsca gdzie za gruba warstwą chmur powinno byc zachodzace (przynajmniej jedno) słońce

I`M BACK

1. ŻYCZENIA dla naszego PHILA: niech Moc będzie zawsze z Tobą, aby Kraków nie zawiódł Twoich oczekiwań, i obyś mógł jak najczęściej spotykać się z nami! Wszystkiego NAJLEPSZEGO!

2. UEFA CUP: Wisła dostała Valerengę - dosyć łatwy przeciwnik, obecnie bez zawodnika klasy JOHNA CAREWA, który jest wychowankiem tego klubu. NA ślepo stawiam na Wiślaków.
Z Groclinem jest już gorzej - Manchester City jest drużyną klasy europejskiej. Ale mimo to mam nadzieję, że po pokonaniu Herthy Groclin nie straci impetu i będzie jechał dalej!
Pewne jest jedno - emocji nam nie zabraknie!

3. ANOR, płyty poślę w przyszłym tygodniu. I promise!

4. TWARDY - super że Ci się udaje tam w Australii. Gratuluję 1000 postów! (Ja sam wczoraj miałem 500 :D)

5. POZDRAWIAM WSZYSTKICH, wrócę WKRÓTCE :D

relacja

Najpierw Sto lat dla Phila a teeraz przejde do wydarzenia jakim jest premiera czwartego filmu Quentina Tarantino. Zainteresowani wiedza ze pan jest utalentowany i robi bardzo orginalne filmy. Mowa teraz o Kill Bill z ktorego nie dawno wrocilem z kina. Powiem krotko film oparty w konwencji KUNG FU:P jest baaardzo orginalny:) i bardzo mocno very hard krwawy ::))))) krwi hektolitry i chyba kazda czesc ciala odcieta mieczem samurajskim lata na ekranie:)) fjany film naprawde fajny;) warto obejrzec:] z niecierpliwoscia czekam co dalej bo film skonczyl sie w takim momencie ze... juz nic nie mowie bo jeszcze ktos gotow mnie zatluc ;))))))
to tyle. Naprawde polecam:)

STO LAT...

Dla Phila oczywiście... W dniu twojego święta składam ci najlepsze życzenia: Aby kolokwia były zawsze proste, Imprezy zawsze huczne i do białego rana i abyś trafił na specjalizację "Religia Gwiezdnych Wojen". Do tego aby ci się żyło dostatnio i żebyś zawsze miał po drodze z kumplami na piwo... Mam nadzieję, że jutro się pojawisz...
Co do "wielkiego (wy)padu to kolejny odcinek w poniedziałek (buuuuuuu - podziękujcie zakładowi energetycznemu). Co do dalszych losów Twardego na Antypodach to się jeszcze zobaczy...
To tyle na dziś... MTFBWY

o inej porze

XYWKI. Zdecydwanie uważam, ze należy zachować jsywę orginalną, przecież każdy wie co to twardy? (Każdy je jada na Wielkanoc, chyba, ze ma miękkie:P)

STATYSTYKA. Dorgi Neimo, ja oczywiście zdaję sobie sprawę, ze wy to potrzebujecie, ale nie spodziewałem się że a na taką skalę, poza tym wydawało mi się, ze lepiej aby umysł humanistyczny (taki jak ty) poświęcił dany problem umysłowi ścisłemu do policzenia w tabelce, a nie samemu zawtracania sobie głowy takimi cudami! No ale widzocznie się nmyliłem:P

CZUWANIE. Chwali Ci się o jedyny Ozy. Nastęopnym razem na twój przyjazd przygotujemy wielki okrzyk (tym razem nie pomylimy cię z jakims weselowiczem z pobliskiej kantyny:))

IMPERIAL-COUNT. Tego mi agrze brakuje w ostatnich (już nie dniach, ale miesiącach)!!! Co się znowu z wami stało, wiem, ze ejsteście podatni na łatwe zdobywanie włady i uwielbiacie kontrolę nad ludźmi! No ale się nie spodziewałem, ze to wy kierujecie naszym wspaniałym rządem w tworzeniu budżetu:)

Oj OZY! Ja się będę starałm, nie co ja mówie ja to zrobię! A na pewno wszsystko aby się poojawić. Jeśli pojehałbym z moją dziewczyną, to juz dziś mogę zapewnić przyjazd, gozej jeśli bez to wtedy nie wiem jakie ona ma plany bo moze coś wypaść i tu już obecnie się wypowadać nie ogę, jednak spodziewajcie się jakiefoś niespodziewanego gościa:)

UEFA. No losowanie było dla naszych zespołów różne,ale w sumei się spodziewałem, bo Wisła jako ze z Ligi Mistrzów była rozstawiona, a Groclin nie. Jednak żałuję, że jednak Groclin nie wylosował Borusii Dortmund, bo na pewno więcej by na tym zarobił, jakoże pokonali oni w końcu wcześniej zespół z Gebelsów, więc musieliby wykupic transmisję, a nie wiem czy wiecie, ale taka transmisja to około 2-4 mln PLN to bardzo wiel;e przy bbudżecie Groclinu (największym w Polsce) na poziomie 21 mln!!!

RICKY! Z płytami juz skumałem cecia mi oświadczyła jak wyglądają sprawy:)

BILLA KILLNIJMY. Najpewniej w poniedziałeksię wybirę, ale muszę ci pwoiedzieć Adamie, zeniczego więcej się nie spodziewam niż napisałeś, ale właśnie to chyba będzie pewnym odskokiem od znudzenia coddziennym kinem

BANITO. Trzymam kciuki za twoje następne twórczości i mam nadzieję, ze żadne marne probl;emy techniczne (Chrzanić TEPSE) tobiue nie dokuczą!

Aha - TWARDY!!!!!!!!

Dzwonię do ciebie na tę lipną komórę i jakoś nic nie odbiera? Albo jest zajęte, albo w ogóle nic się nie dzieje! WIem, za bardzo się na tych bluźnierstwach elektoronicznych nie znam, ale wziąłęm nawet insyrukcję i nic:P. Czyżbyś za dużo na 0-700-... dzwonił i ci zablokowali nawet komóre w Aus.... Teraz już wiem, ze za rachunki z Wrocka uciekałes:P

dzwonic....

Dzwon +61423449576

nie było mnie kilka dni, a tu tyle zaległości...

PUEFA - ja tam z losowania jestem zadowolony...powinni dać sobie radę...

MICHALCZEWSKI - i znowu się można do sędziów doczepić..czy tak jest we wszystkich dyscyplinach??

SŚFSW - jak na mój gust było super...tak samo wg reszty moich kumpli...raport zacząłem, ale do końca jeszce daleko...

JORUUS - czy z Jorem to prawda, że przestał wchodzić na forum??? Taka niepowetowana strata...

BANITA - widzę, że ja z tym moim opowiadaniem o Anorze to wymiękam...ciemno to widzę...ale się nie poddam...a Tobie tylko pogratulować...

TWARDY - coś tak widzę, że Ty z Australii masz lepszy dostęp do neta, niż ja z Polski...ale nie ma co narzekać...Chissowie są twardzi :)

i to na razie tyle...

słowo w niedzielę

KRAKAU - niestety this is too far, too expensive (for such short period of time) i poza tym takes too much time to get there :(. Dlatego własnie jedynym niespodziewanym gościem może być co najwyżej Anor. Ode mnie natomiast możecie się spodziewać (tylko albo aż) duchowego ładunku Mocy. :/ Szkoda, że to tak daleko.

UEFA - tu sie Groclinowi nie poszczęściło, ale nie dramatyzowałbym. Zawsze to jest szansa, żeby zobaczyć nasz klub (i to taki który jak widać się postarać umie) w walce z prawdziwym przeciwnikiem. Wtedy zwycięstwo jest jeszcze słodsze, a (nie daj Boże) porażka mniej gorzka. Choć niestety w tym układzie szanse przejścia nie są za wysokie. A Wisła - niech idzie dalej -> krzyżyk na drogę, ale prędzej czy później trafi na kogoś o potencjale podobnym do MC i wtedy zobaczymy.

TIGER - mimo że nie lubię boksu, to oglądałem wczorajszą walkę. Szkoda, że Darkowi sie nie udało, tym bardziej, że ta pierwsza jego porażka przekresliła też szansę na rekord. Nie zmienia to faktu, że jest to wspaniały sportowiec, o Niebo lepszy niż taki Gołota. Czy sedziowie mieli racje, tego nie wiem, ale prawdę powiedziawszy przewaga Meksykanina, jeśli chodzi o ilość wyprowadzanych i dochodzących ciosów była bezsprzeczna. Zaczynam mieć powoli wrażenie, że `ktoś` nas załatwil, jak na MŚ w Koreii. Zagrano nasz hymn w wersji kołysankowo-pogrzebowej, zupełnie róźnej od a) oryginalnego brzmienia, b) brzmienia pobudzającego hymnu Meksyku. Jakaś konspiracja? :P

JORUUS jak słyszałem jest właśnie odcięty od Internetu, z racji zużycia przysługującego mu abonamentu, czy jakoś tak. Nie wiem czy to do końca prawda, ale tak jakoś słyszałem, jak ptaszki cwierkały o tym. Brak Jego wyjątkowej osobowości z pewnością zubożył życie forumowe, ale jakby nie patrzeć, na Azylu jest Jego Ewocka Wysokość bardzo żadko, więc nawet (wstyd przyznać) nie zauważyłem specjalnie Jego braku. P.S Jacksonowi też chyba jeszcze bana nie ściągnięto, hmmm?

PEACE and <O> <O> U All.

Śmierć jest wiecznym schroniskiem, w którym nic się nie odczuwa.

Jak to napisał Cyceron : Śmierć jest wiecznym schroniskiem, w którym nic się nie odczuwa.
Nikt nie umrze za ojczyznę bez wielkiej nadziei nieśmiertelności.
Całe życie filozofa to rozmyślania o śmierci.


Ale do rzeczy, bo jest kilka spraw.

KRAKÓW i spotkania - pomysł Ekstra. Oby się tylko na pomysle nie skończyło. Więdz udzielę Wam kilka sugestii strategicznych. Jest tam Was trochę i trzeba tych ludzi zebrać. Najważniejsza rzeczą jest data. Moim zdaniem najlepiej byłoby 22 lub 29 listopada - sami wybierzcie. Jak bedziemy mieć date to można zaczać robić agitację. I tak cześć osób zadeklarowanych nie przyjdzie, ale lepiej by się nie obudziły za późno, że coś takiego jest.
Druga sprawa to IMLADRIS. Ozy, phil macię w przyszłym tygodniu konwent fantastyki w krakowie z TRADYCYJNYM oknem SW. Będzie tam kilku Warszawiaków i nie tylko! To doskonałe miejsce by promować spotkanie fanów SW.
Trzecia sprawa - jakby co to moge podać listę tych, którzy w Fanklubie zadeklarowali się, iż są z Krakowa... Potem wiadomo co zn imi zrobić ;).
Czwarta rzecz - jedI - mysle, że go najłatwiej będzie wyciągnać, a potem Strangler - o by go ściągnąc trzeba znać datę... Sorry, znając życie bedzie sie wymigiwał, ale nie z takimi już wygrywaliśmy. No i przypomnę iż w Krakowie mieszka fanka Star Wars - najbardziej znana fanom Wladcy Pierścieni - Ejka ;). Cóż mogę nad nią popracować jakby co ;).

Co do JORUUSa - to szkoda, mam nadzieje, ze te kłopoty z netem to tylko przejściowe, a nie ostentacyjne obrazanie sie na Jacksona. Swoją droga z całej tej dziwnej sytuacji, która streścił mi wczoraj Anor - mam nadzieje, że parę osób wyciągnie wnioski. Np. Thengel, może w końcu zrozumie, że Jackson (który przed połową grudnia nie ma co liczyć na ściągniecie bana, na szczescie obiecał, że się już wiecej nie pojawi, tyle, że znając jego słownośc, nadal będzie siał zamęt u nas) podpuszczał go wprost pod bana. W sumie to kusi mnie, by w końcu dać Jacksonowi pełnego bana - czyli, żeby nawet nie mógł czytać Bastionu - na razie ma tak jak jest zalogowany na swoją ksywkę :P. Cóż obawiam sie, że nie jest on na tyle kumaty, by zrozumiec po co są bany... przynajmniej tak się zachowuje.

No i widzę, że Banita zaczał robić fanficki o Twardym :D

Już rano myślałem, że

mi nie wysłało posta, bo w chwilę po kliknięciu na Prześlij! zamknąłem okno...ale ze mnie idiota...a tak poza tym...

VIII SŚFSW - piszę ten raport, piszę, doszedłem do kombatanta (obecni na spotkaniu wiedzą, o co chodzi) a już się tego cztery strony uzbierały...

LORDZIE - nie za bardzo rozumiem...Jackson obiecał że już w ogóle się nie pojawi, czy tylko na czas bana?

BANITA - chodź spółkę założymy :)

Sen i śmierć to bracia bliźniacy.

Tym razem cytat z Homera ;)
Sen i śmierć to bracia bliźniacy.

Jagged - na czas bana nie ma jak się pojawić, może tylko czytać i namawiać Thengela by głupoty robił. twierdził, że już w ogóle się nie pojawi.

Jagged - czekam na raport ;)

Twardy - ostatnio będąc na blogach znalazłem coś takiego:
http://twardy.blog.pl - wydało się, to Twoje, teraz podaj nam hasło.

Australia......

Witam Was ponownie...

AUSTRALIA. Pogoda coraz ladniejsza ale ze jest wiosna tu to czasami jest tak ze poranki sa ladne ale w srodku dnia pogoda sie zalamuje i zaczyna padac wiatr. Jutro jestem umowiony na spotkanie o prace wiec powoli sie rusza sytuacja z praca. Weekend spedzilismy na dzwonieniu po prace (sobota) i zwiedzaniu (niedziela). W niedzile poplynelismy poromem na Watson Bay. Jest to zaraz u wejscu do zatoki w Sydney. To wlasnie tu wyladowali puierwsi osadnicy i zostal wybudowany fort ktory bronil dostepu do Sydney.. Z tego cypla rozciaga sie piekny widok na ocean spkojny. Brzeg jest klifem wiec zapiera dechw piersiach jak tak pieknie wygloda. Niedlugo zamiescimy tam zdjecia... Sa tam tez plaze wiec pierwszy raz zanurzylem nogi w oceanie spokojnym. To w sumie na tyle. Dzuien w tygodniu jest nudny. Rano ide posiedziec na kompie, pozniej na zakupy, do domu , robimy obiado kolacje i spac...

JAGGED FEL. staram sie z Wami utzrymywac staly kontakt a po drugie nie moge dopuscic zeby anor Was calkowicie zdominowal

ANOR. Szkoda ze sie udalo nam porozmawiac, ale tak to juz jest. Musimy kiedys sie z gury umowic na gg lub na kantynie. Kantyna i gg dziala mi tylko w domu w szkole mi nie dziala...

JORUUS. Mam nadzieje ze sie nie przjeal powaznie ostnimi wydarzeniami.....

LORD. To nie jest moje. Niestety moja ksywka na necie jest piopuarna. Bede musial chyba zastrzec twardy jako znak handlowy......

TIGEr. nie widzialem walki ale w boksie zawodowym jest tak ze to sedziowie i menagerowie maja duzy wplyw na wynik. W tej dyscyplinie jest pelno przykladow przekretow wiec dlatego jej nie lubie......

hura nowy tydzień:P

FELU! Jestem zdania że powinieneś jak najszybciej wydac swoje opowiadanie o mnie:P Zrobisz przynajmniej konkurencje Banicie i może to tylko dobrze włynąć na jakość tych opowiadań. Poza tym chętnie zobaczę co ty tam napisąłeś, bo cś czuje niezłą kontrowersję i kto wie czy z ampistaffem nie będę do Zabrza jechał:P

NEIMO! Ty nygusie! Wsadź się w końcu w jakiś pociąg i przyjedź na jakieś spotkania. Trochę poświęcenia dla fandomu:) Mam nadzieje, ze chociaż na Alderaan kolejny dojedziesz!

UEFA – No Groclin trafił centralnie w jeden z najlepszych zespołów w pucharze, ale tak naprawdę nic w tym złego nie widzę, bo wiadomo, że Groclin i tak w końcu musi kiedys przegrać, a lepiej to zrobić z jakims silnym przeciwnikiem, niż się łudzić, że pokonamy np. taką Slavie Praga a i tak potem przegrać! Poza tym liczy się sukces medialny. Jeśli chodzi o Wisełke, to oni musża przejść ten zespół z Norwegii, zresztą chyba problemów mieć nie będą, są zdecydowanie w formie, wczoraj z Dospelem pokazali klasę!

TIGER – no ja się już wypowiedziałem w temacie temu poświęconym i uważam, ze niestety zasłużenie przegrał, ale nic. Ja powiem, ze podziwiam go za to co zrobił po ogłoszeniu werdyktu, a mianowicie zachował się jak prawdziwy sportowiec i przyjął werdykt bez jakiś awantur. Poza tym sam fakt,że on jeszcze chce walczyć jest wazny, bo przecież kasy ma w brud a kazda kolejna walka była dla niego opatrzona ryzykiem porażki, no a on mimo to walczył! Ciekaw jestem jakie SA szanse na rewanż!

KRAKÓW. Lord ma rację trzeba zrobic agitację na wielką skalę, to tylko gwarantuje powodzenie. Ktos musi się zabrac za sprawę i zorganizować całość. Ja z kolarzem tak zrobiłem w Poznaniu i nawet specjalnie nie ma z tym wiele roboty, po prostu maile i wiadomości na gg do wszystkich i potem odpowiadanie na pytania, a zobaczycie ilu się nagle chętnych znajdzie:)

SŚFSW. No napiszcie coś chociaż jak było! Nie chce mi się czekac na raport, co wy tacy tajemniczy się zrobilisice, no chociaż moglibyście zdradzić ilu was było!!!!

AUSTRALIA „padać wiatr” Te klify to wiem o co chodzi twardy, moi satrzy tam byli. Ale ci zazdroszczę, Australia to piękny kraj, zdradź mi tylko czy chcesz popodróżować jakoś więcej po Aus czy będziesz tylko pracował? Jeśli masz zamiar się gdzies wybrac to polecam Ceirns!

TWARDY. No szkoda, ze się nie udało, ale w sobote musiłem pochodzić po sklepach bo sobie koszule musiałem kupić, no i tak nic nie dostałem bo oczywiście u nas wszystko jest:P ale jak co do czego przychodzi to się zawsze okazuje, że to nie ma rozmiaru, albo kołnierzyka albo inne guwno! W cholere się wkurzyłem i w grudniu jade do Berlina na zakupy! A jeśli chodzi o spotkanie to muszimy rzeczywiście się jakos na sztywno umówić!! Nie wiem jak ale trzeba się skontaktować, chyba najlepiej smsami. Ta propos to wszystkie od ciebie do mni w sobote dochodziły i ja ci odsyłałem, ale nie wiem czy ty dostawąłeś? Próbowałem do ciebie zadzwonić, ale coś cholera nie działa! Za to się do lorda dodzwoniłem i sobie pogadaliśy po nocy:)

:)

Elo;-) Ostatnio czyli od wczoraj net mi dziala 24 na dobe :D jeszce nieb ylo przerwy ;) toz to cud :D
UEFA:Wisla da rade... ale groclin chyba zakonczy swoj udzial na MCity ktory ma wielu swietnych pilkarzy i to widac po premier ship gdzie sa na 4 miejscu.. M.in. Anelka, seaman i wielu wielu innych :D bedzie ciekawie...
TIGER: Sedziowie byli przekupieni jak dla mnie :[
FANFICI na BASTIONIE: Czy nie uwazacie ze za dlugo sie czeka zeby ktos fanfica przeczytal jak ktos wysyla na bastion :) ?? ja osobiscie czekam 2 miesiac jak wyslalem swojego "malutkiego" fanfica... i nic:( ehhh...
FILM: Matrix Rewolucje... czy sadzicie ze bedzie jakas rewolucja w stosunku do reaktywacji :D ??
Pozdrawiam!:D

JediAdam...

Anor ci wysłał już o tym maila, ale to ja wykryłem, że na allegro niejaka "Karolinka" podpeprzyła Ci fanfika. Masz pojęcie, kto to mógł być????

czołem

Czołem Azylanci!!!

Trochę ponarzekam (tak żeby się w tradycji polskiej utrzymać), podumam i ewentualnie pokicham – się zaziębiłem troszeczkę.

Śmieszne bywają koleje losu. Wczoraj moja matka przyniosła jakieś zdrapki do domu. Związane są z konkursami sieci handlowej Intermache. Dostaje się je za jakieś zakupy powyżej 25 zeta. Nie raz już je miałem, ale nic nie wygrałem. Aż wczoraj wyszło 10 zł. Na zakupy – niby nie wiele, ale taka dodatkowa kaska, którą można sobie z czystym sumieniem przejeść. Krótko: małe a cieszy. Jako że mi się udało trafić na to, dostałem ten kupon dla siebie. Fajnie! Poszedłem do sklepu i coś mnie tknęło, żeby zajrzeć na wiszący tam regulamin – ja ma taki neurotyczny zwyczaj wszystko po X razy sprawdzać. I wyczytałem, że potrzebny jest paragon ze sklepu, do którego dano zdrapkę. NIE fajnie. Ale by było, gdyby mnie z koszykiem pełnym niepotrzebnego żarcia cofnięto przy kasie. Myślę sobie – wraca. Wróciłem i zaglądam do kosza na śmieci – czego się dla 10 zł nie zrobi, tym bardziej, że ma się rękawiczki gumowe. :-) No i znajduję paragon. Fajnie? NIE. Niestety jego stan nie nadawał się do publikacji.... :P Łatwo przyszło, łatwo poszło. Ale trochę ściema, że regulamin na zdrapce nie był wydrukowany. NA większości tego typu stuffu takie coś się robi. Jednak wielu i tak by nie przeczytało. W sobotę też brałem (na koszt innej sieci sklepów) w losowaniu mieszkania. Na kuponie było napisane, że trzeba się stawić osobiście z dowodem zakupu.... A wylosowano kobietę, która z jakiegoś powodu wysłała matkę pod odbiór (oczywiście z wymaganymi dokumentami). Niestety kobiecie nie można było wydać kluczy. To jest dopiero cios, choć zasłużony przez bezmyślność i nieuwagę.

DRESY. Nie chodzi mi tu bynajmniej o gustowny strój sportowy, ale o ich właścicieli – amatorów fryzury na 0 i cudzych komórek... Jako że wczoraj uwiązany byłem polsatowskim „24 godziny”, nie oglądałem wczorajszego „Pod napięciem”. Ale na jakiś reklamach zajrzałem na TVN, bo byłem ciekaw, gdzie się odbywa (a wiedziałem, że w Gdańsku). Myślę sobie – ul. Łąkowa albo dzielnica Nowy Port (miejsca cieszące się raczej niesławą; nie obrażając porządnych mieszkańców tamtych okolic). Patrzę i szczęka mi opada. Gdańsk – Zaspa -> MOJA dzielnica, jakieś pięć minut drogi ode mnie. Dzielnica, która przynajmniej do zeszłego roku wydawała mi się bezpieczna. Dzielnica relatywnie nowa, zadbana, kolorowa (nie żadne szare piekło), dużo zieloności, przestrzeni. A tu tak nagle znikąd przed ekranem łyse buraki pajacujące przed kamerą. Skąd ich tu tyle od niedawna – nawet jak gadam z ludźmi ‘z poza’, to dowiaduję się, że zaczyna się wokół mojej dzielnicy robić zła fama. Koledzy się ze mnie dziś bekę kręcili (choć wiem, że i u nich potrafią niezłe jaja odchodzić). Generalnie Gdańsk się podobno charakteryzuje sporą ilością tego pasożytującego dziadostwa. Jak jest u Was, czy też podobna tendencja czy może w którąś stronę inaczej.

Dziś miałem raczej ograniczony czas, a musiałem pojechać do Instytutu (Psychologii – przyp. N.). Książkę miałem nabyć, a tam są po cenach wydawniczych. Księgarnia od 10:00 otwarta. Pomyślałem – jadę na 10:00, wejdę, kupię i wsio –> do domu. Przyjeżdżam – 5 po 10:00. Zamknięte. Czekam. Koleżanka ostrzega mnie, że nie widziała, żeby ta kobieta ze sklepiku przyjeżdżała kiedyś o czasie. Przed 12:00 mam się jej nie spodziewać. Myślę – bajeruje mnie. Czekam do 10:30 (o 11:00 maiłem być w domu). Nic. Wielka, śmierdząca kupa. Pojechałem do chaty z taką ciemną chmurką nad głową, z której biły pioruny.

MATRIX - ja nie spodziewam sierewolucji - no chyba, że w pomysłach fabularnych całkowicie mieszając treść. Jednak spodziewam się fajnego filmu, lepszego od zagmatwanej Reaktywacji. Jednak z nadchodzacych produkcji czekam najbardziej na RotK, który może ortodoxom takim jak LDS nie przypaść do gustu (podobno uśmiercą kogoś, kto w książce przeżywał koniec, a tego fani książki mogą Jacksonowi nie wybaczyć :)).

Z nosa mi się leje... Spać mi się chce, zmęczony jestem po 4h wykładów. Over and out.

Wielki (Wy)Pad...

...czyli jak Twardy jechał do Australii
Część III

Twardy miał dziwny sen. Jakaś babcia ścigała go z laską w niedwuznacznie zbereźnym celu. Obudził się zlany potem. Zanim doszedł do siebie stwierdził, że czas już wstać i coś przekąsić. Jego kompani też jak na komendę obudzili się dochodząc do podobnych wniosków. Wszyscy trzej ruszyli do hotelowej restauracji. Twardy przez cały posiłek sprawiał wrażenie nieobecnego, ponieważ zastanawiał się nad sensem swego snu. Po skonsumowaniu posiłku udali się do pokoju, by przygotować się do wypadu na miasto. Umówieni byli z dziewczynami z Polski, w tym z tą przed którą Twardy zrobił z siebie klowna. Poprzysiągł sobie, że drugi raz już nie strzeli sobie gola. Należało się spodziewać, że "nasi" są wszędzie. Tym razem będzie sobą albo nie jest z niego Twardy. Ruszyli... Ze względu na to, że mieli jeszcze trochę czasu, wstąpili do baru na szybkie piwko. Kompani Twardego, pod wrażeniem kelnerek w tym lokalu, poczęli eksperymentować z egzotycznymi drinkami co miało się na nich zemścić później, ale nie uprzedzajmy faktów. Twardy natomiast miał jasno postawiony cel na dziś - dobrze się bawić więc, z braku "Tyskiego" wziął sobie Pepsi. Gdy nadszedł już czas na spotkanie, z całej trójki tylko on stał prosto na nogach. Dziewczyny gdy ich zobaczyły trochę się przestraszyły. Lecz, jak wyciągnięty z rękawa as, nieodparty urok Twardego zrobił swoje. Udali się do bardzo przyjemnego acz dość zatłoczonego klubu nocnego. I tu rozegrał się dramat w trzech aktach. Najpierw dziewczyny nie zwracając uwagi na kompanów, zaczęły się przymilać do Twardego. Jego kompani nie byli zachwyceni. Stwierdzili, że muszą sobie poszukać innych partnerek do zabawy, a że byli solidnie wstawieni wywoływali różnorakie emocje u potencjalnych partnerek, od rozbawienia i śmiechu po oburzenie i gniewne spojrzenia. I tu dziewczyny się zlitowały. Pociągnęły do tańca biednych podrywaczy co spowodowało płynne przejście do krótkiego acz barwnego aktu drugiego naszego dramatu. Jeden z kompanów stwierdzając: "To będzie niezła podróż" pobiegł podążając w szybkim tempie "do Rygi" ponieważ drinki zrobiły swoje. Drugi w niedługim czasie poszedł w jego ślady i Twardy znów używał swego nieodpartego uroku osobistego na wszystkich towarzyszkach zabawy. Już nawet doszedł do punktu zwrotnego i uzyskał zapewnienie otrzymania adresów wszystkich trzech. Ze względu, że był w swej najlepszej koszulce, a że bardzo ją lubił i nie chciał stracić, mając z drugiej strony do rozważenia nie wzięcie adresów zdecydował się na rozwiązanie pośrednie. Weźmie od dziewczyn adresy, zapisze je na koszulce, ale kredką do rzęs która powinna się łatwo sprać, co powodowało, że nie straci swojej ulubionej koszulki. Dziewczyny ładnie wpisały mu się na koszulce i wyszły, ponieważ dość wcześnie miały samolot, który zabierał je do kraju. Twardy oczywiście przysiągł, że gdy tylko zawinie do Polski, to je odwiedzi. Fakt, że były z okolic Rucianego - Nidy go nie przeraził. Przy okazji odwiedzi Jacksona i dorzuci jego zdjęcie do swojej kolekcji pokemonów. I tak oto zakończył się akt drugi naszego dramatu. Kolesie Twardego powrócili z dalekiej podróży i byli zaskoczeni, że dziewczęta zniknęły. Zamówili dla równowagi po piwie bo strasznie męczył ich "syndrom dnia następnego". Jeden z nich niósł swe piwo tak niezręcznie, że potknął się i wylał całą zawartość szklanki na koszulkę Twardego, tak nieszczęśliwie, że spowodował zamazanie się niedawno wpisanych adresów dzierlatek, chętnych na bliższe spotkanie z naszym bohaterem. Twardy tego już nie wytrzymał. Nie dość, że sam zabawiał laski kiedy jego kompani nawzajem podziwiali swe pawie to jeszcze teraz wszystko zepsuli. Wziął pustą już szklankę i rzucił w nieszczęsnego sprawcę tragedii. Szklanka, odbita w powietrezu przez cel poleciała wprost pod nogi oficera służb porządkowych. Ten natychmiast zainteresował się trójką mówiącą w obcym języku z wyraźną złością. Uznał, nie bez racji, że są pijani i należałoby ich zamknąć na 48 godzin celem wytrzeźwienia. Twardy, choć język angielski zna perfekt, musiał tłumaczyć policjantowi, że to wypadek, że jest zełoszczony na kolegę ponieważ zalał zapisane na koszulce cenne informacje i żeby ich nie zamykał, bo mają w południe samolot. W końcu oficer Policji zgodził się, ale tłumaczenia trwały na tyle długo, że samolot do Polski odleciał, co spowodowało, że Twardy nie był w stanie odtworzyć adresów dzierlatek. Znowu bluzgał na swego pecha, mając dość dużo racji. Pocieszał się jednak tym, że wyjaśnił swój sen. Chłopcy pozbierali się i poszli do hotelu. Tym razem już nikt ich nie zaczepiał. Szybko spakowali się, zwolnili pokoje i ruszyli na lotnisko. Samolot się trochę spóźnił. Personel lotniska twierdził, że to przez okresowe migracje kaczek krzyżówek, choć Twardy wątpił w każde ich słowo. Dobre w tym spóźnieniu było to, że mógł sobie zrobić zdjęcie na tle Petronas Towers ułożonego z widokówek. No i to tyle. Kuala Lumpur zostało w oddali, kiedy twardy na pokładzie kaczki krzyżówki... o przepraszam, oczywiście, samolotu leciał w stronę krainy dziobaków, kangurów i innych nielotów. Po pewnym czasie coś się zmieniło... nogi stały się jakieś dziwnie lekkie a mózg przestał naciskać na rdzeń kręgowy. Twardy wiele razy zastanawiał się, jak to jest przekroczyć równik. Teraz już wiedział... Był zawieszony głową na dół i stąd to dziwne uczucie. Lot trwał jeszcze kilka godzin, więc Twardy postanowił zobaczyć jakiś film. Trochę się tego obawiał po ostatnim, ale wmówił sobie, że ten "Koziołek Matołek" nie jest taki zły, nawet z czeskim dubbingiem. Tym rzem jednak się zdziwił... zamiast "Koziołka Matołka" na liście był "Bolek i Lolek" w wersji do rozpowszechniania w Wenezueli i wielce pouczający film przyrodniczy o zchowaniach godowych dziobaków, który Twardy ze względu na to, gdzie się udaje, obejrzał 2 razy. Nadszedł czas lądowania. Twardy wyjrzał przez okno i o mało co nie zdębiał. Panorama rozpościerająca się z okna nie przypominała Sydney, co najwyżej Londyn albo, co gorsza, Kamino. Natyuchmiast sięgnął po portfel oceniając jego wielkość oraz przestawił się w tryb: "nieodparty urok Twardego + 200%". Może, myślał, zwechcą mnie sklonować i stanę się bardziej sławny niż Michael Jackson... Był to jednak psikus pogody, która stwierdziła, że przydałoby się ochszcić Twardego po tej stronie równika. Tak więc Twardy i jego towarzysze dotarli do Australii cali i zdrowi, choć z niesmakiem związanym z szaloną nocą w Kuala Lumpur... Dotarli do wyznaczonej im kwatery, zastając zamiast współlokatorek kartkę, że "poszły w miasto". Zapewne to tak jak ten serial - "sex w wielkim mieście" pomyślał przez moment Twardy padając na swoje kojo... Nawet nie pamiętał, do jakich doszedł wniosków bo tak szybko zasnął...
KONIEC (prawie)
Na koniec jeszcze proźba. Jeśli czytają tą opowieść rzeczone młode damy z okolic Rucianego Nidy to autor tych słów prosi o kontakt. Twardy będzie bardzo wdzięczny za możliwość dodania Jacksona do swoich pokemonów.
No to teraz piszemy KONIEC i kończymy naszą opowieść.

I.G. Banita, nadworny kronikarz admirała Twardego na czas niebytności w kraju
Polska 2003

ja

Nie mam nawet zabradzo co pisac. Za czesto umieszczam tu jakies raporty....

NEIMO. Tak to jest w naszej pol;sce ze nie wszystko jest otwarte i dzilaa jak jest napisane. Najbardziej mnie pozniej wkurza ze takie osoby pozniej najbardziej marudza i narzekaja jak zle maja...

ANOR. I znow pojawia sie polski temat. Ja tez wole robic zagranica zakupy ubran. Zawsze jak gdzies wyjezdzam to stram cos kupic. W polsce sie wiele poprawilo ale jeszcze daleko nam do normalnosci. Jak chodzi o0 SMS to czesc wyslalem z gg i chcialem sptrawdzic czy wszystkie doszly. Jak chodzi o australie to zalezy wszystko od kasy. Chcialbym podrozowac i mam nadzieje ze to zrealizuje... bo taka okazja nigdy sie moze nie powtorzyc...........

MATRIX. Jak sie pojdzie to sie zobaczy. Ja osobiscie czekam na ROTK niz na matrixa. Mam tylko nadzieje ze nie bedzie juz takich denych scen milosnych i zbyt przydugich scen poscigow.........

FUTBOL. Wisla powinna przejsc dalej. Groclinowi beda kibicowal z calej sily jako fan ManUtd (skopcie tylki Keeganowi (-bardzo go nie lubie) i jego patalachom).....

NIECH MOC BEDZIE Z WAMI............AZYLANCI

ja

ADAM. Jeśli chodzi o twojego Fica, to chyba się coś ruszy, bo widziałem wczoraj, ze się JedI wpsiał na bastionie i przepraszał że go nie było i pisał coś o tym, ze czekaja ludzie na recenzje, więc może coś pójdzie!

REWOLUCJE. Ja osobiście obstawiam,że film ten podobać mi się nie będzie, choć jedyne co może go uratować to chyba jego mroczność, a taki podobno ma być. Mimo to oczywiście się na niego wybieram. No i licze, że wyjaśnia pewnie zagmatwanie Reaktywacyjne

NEIMO. Z tą twoją zdrapią już tak jest, wszystko to jedno wielkie oszustwo, a regulamin specjalnie skonstruowany żeby jeszcze na tym zarobić. Oczywiste jest, ze oni liczą, iż pójdziesz do sklepu niezapoznawszy się z regulaminem nakładziesz do koszyka a potm będzie ci głupio to odkładać i wyjdzie ze zamiast zarobić 10 PLN to je wydasz! Tym sposobem oni wygrywają więcej niż traca.

DRESY. Niestety wszedzie jest podobnie. U mnie w Poznaniu SA oczywiście dzielnice wielkiego zagęszczenia tego chłamu. Przez długi czs były to starsze dzielnice z kamienicami, jednak obecnie rozszerzyło się to na osiedla i bokowiska i chyba obecnie tam jest najgorzej. Na szczęscie ja mam spokój, nie tylko na moim osiedlu, ale i w moich okolicach, sami widzieliście:) Oczywiście nie uratowało mnie to przed strata radia samochodowego:P

NIEMO Kuruj Si ładnie, obecnie rzeczywiście okres wzmorzonej chorobliwości:)

BANITO. Rewelacja, szczególnie powaliłes mnie tekstem z równikiem i do góry nogami:) Aż żal ściska, ze to koniec podróży, mam nadzieję, ze będziesz nas jeszcze zabawaił kolejnymi opowieściami inspirowanymi naszym bohaterem. A twardy podrzuci ci jakieś suche fakty, aby dodac tobie weny::)

TWARDY. Z zakupami to tak wąłśnie u ans jest, że niby jest wszystko, ale jak czegoś szukasz to się okazuje, że nie ma nic. Albo problem z rozmiarami, albo z czyms innym. Generalnie mamy za wąski asortyment, a jak ktoś ma jakiekolwiek nietypowe wymiary to już ma w ogóle przerąbane! A co do Australii to na pewno zdobędziesz tyle kasy by ją zwiedzić, a masz absolutną rację, ze jest to niepowtarzalna okazja do zwiedzania.

FUTBOL. Z Man City będzie ciężko, oastanio wygrali 6:2 i chyba są w formie. Jednak nastroje w drużynie (Groclinu) są bardzo dobre i chłopaki chętnie się zmierzą z takim przeciwnikiem. Pomyślcie jaka ironia losu, taki 12 tysięczny Grodzisk będzie gościł drużynę z wielkiego miasta, gdzie pewnie połowa osób nie wie gdzie lezy Polska!

KILL BILL. Byłem w niedziele i musze pwoiedziec, ze film jest absolutnie bez sensu. Jednano co było warte oglądania (i to nie całkiem) to sama nawalanka. Może i momentami śmiałem się, szczególnie z ironii niektórych scen, ale uwazam, ze film ten nic sobą nie niósł. Pulp Fiction miało to coś Kill Bill był do luftu i tyle ine wiem czy w ogóle pójde na kolejną część!

TWARDY. Jak znajdziesz jakiś czas to poprosze cię żebyś się wybrał do jakis księgarni w tym Sydnay, zresztą sądzę, że również może to ciebie interesować, a mianowicie chodzi mi o temat książek SW w Australii. Oni tam na pewno mają wszystko na bieżąco jak w US. No i wąłśnie jestem tego ciekaw jak to wygląda i czy może są jakieś ciekawe pozycje. Może nawet poproszę cie żebys jakoś pod koniec swojego pobytu kupił mi jakieś ksiązki w oryginalnej wersji i po prostu wysłał. Ale na razie jest jeszcze duuużo czasu…….

TRZYMAJCIE SIĘ AZYLOWICZE – POZDRAWIAM:)

sprawy (re)organizacyjne

KRAKÓW i spotkania - Dzieki za chęc pomocy Lordzie, proponuje wstępnie datę 29.
IMLADRIS- katastrofa, bo własnie wtedy jest konwent komiksu w Łodzi a ja własnie tam. Musze te sprawe obgadac jeszcze z Philem.
Dzieki za liste, w miare mozliwosci ponekam ich mailowo
Oczywiście Ty Lordzie i Joruus będziecie?
Pozdrawiam

Szczęście

Ja to mam szczęście - jestem tu po raz pierwszy od kilku dni i na co trafiam - na urodziny Anora!
A więc drogi Anorze - samych NAJ od życia, MOCY na codzień, takich przygód jakie przeżywali nasi bohaterowie z Trylogii, a przede wszystkim żeby nie zabrakło Ci entuzjazmu, swobody myśli i marzeń do spełnienia... Jednym słowem WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!

A ja mam audyt ISO 28.10 i wreszcie będę miał czas aby tu zajrzeć ( no chyba, że audyt się nie uda i mnie zwolnią :-( ) Pozdrawiam Wszystkich i do "zobaczenia"!

YO

Cześć ziomale :P, ja mawiać zwykł mój znajomy (ziomal :))
Dzisiaj dzień był dziwny. Usmiałem się jak nigdy, cały czas to z kolegą, to z koleżanką, to razem mieliśmy taki ubaw z wszystkiego, jak byśmy - nie przymierzając - napalili się czegoś. Najpierw nam w przykładzie dot. uzupełniania słów między literami K_____I, wyszły `Kurwiki` i potem cały dzień się zastanawialiśmy czym one w zasadzie są i jak się to na angielski da przetłumaczyć (może ktoś wie :)). Później w teście z anagramami, nam wychodziły jakieś potworki. Na angielskim zaczeliśmy tworzyć nowe słowa typu - `underpeper` = `podpieprzyć`, `behindhit` = `zabić` itd. Dalej zrobilismy borutę w barze mlecznym, gdzie się stołowaliśmy wymyślając jakieś obrzydliwości... Itd, itd. Szkdoa, że ównie zabawnie nie było już na samych wykładach, gdzie materiał był stanowczo za duzy i skomplikowany, żeby z czystym sumieniem powiedzieć sobie, że będzie to żaden problem żeby sobie go przyswoić. No ale też nie jesteśmy w podstawówce, więc pozostaje zcisnąć zęby i do boju.

ANOR - Anorze, Yuuzhaninie Nasz azylowy. Wielkie życzenia dla Ciebie ode Mnie. 100 LAT, 100 LAT! I to takich w szcześciu, zdrowiu i miłości!!!

HRABIA - użyj wszystkich kolorów tęczy jakie tylko ma Moc i zrób żeby Cię z pracy nie wywalili, bo wtedy to już biedne duszyczki z Nakła niec przed CSM nie uchroni, jak bedziesz miał za dużo czasu (czego Ci w wydaniu `bezrobocie` nie życzę!). Fajnie, że wróciłeś i się pokazałeś na Azylu, bo już tęskniliśmy!!!

Do wszystkich innych - róbcie dalej swoje, niech Moc bedzie z Wami, i do nastepnego napisania.

a właściwie...?

Wiecie... czasami przęglądam sobie ten dział i... nic nie kapuje :P O co w ogule tu chodzi? co wy robicie? Szczerze mówiąc Bastionowiczów, którzy wiedzą oco tu chodzi można policzyć na palcach 3 rąk :)

Wbrew temu co może niektórzy myślą...żyję ;)

WIem dawno mnie nie było i dzisiaj tak sobie w chwili wolnego czasu (odwołali nam zajęcia :) myśle sobie: kurcze ide na ten mój :) Azyl i zobacze może mnie tam jeszcze pamiętają a tu urodziny Anora - to MOC Jestem tego pewna... Albo inaczej, powinnam powiedzięc...przewidziałam to ;D
Z tej okazji naj naj naj MOCNIEJSZE ( bogate w MOC) życzenia

Byś statecznych latek dożył
Byś nam wciąż raporty tworzył
Byś był jako Yoda mądry
zawsze dobry i rozsądny
Byś jak Han był urodziwy
Jak on miły i wrażliwy
Byś odwagę miał jak Luk
któremu nie straszny żaden wróg
Abyś Jabby wdzięk posiadał
Na koncepty jak Trawn wpadał
Byś X-winga zwinność miał
Byś jak Hrabia mocą grzmiał
Byś o bliskich zawsze myślał
jak Palpatin - altruista
Byś Vadera posiadł POWER
(wiem, że to są słowa śmiałe)
Byś na Bastion posty słał
Abyś dobry humor miał
Byś na Azyl często wpadał
Na kantynie z nami gadał
Abyś nigdy nam nie smęcił
Abyś filmy częściej kręcił
Abyś Anoriady robił
Byś nas wszystkich tutaj lubił
Byś Twardego zbyt nie beształ
Tego życzy KaeSz & reszta :D


Hip Hip Hurra...

... Niech nam żyje Anor drogi,
Co w Bastionie moczy nogi,
Niech Cię wszyscy tu słuchają,
I za przyjaciela mają,
Niech twą palmę pierwszeństwa głoszą,
A posty się same piszą,
Niech Ci Skoczek nie szwankuje,
I paliwa nie brakuje,
Niech przy każdej okazji,
Wiezie Cię nawet do Azji,
Niech komputer Ci nie szwankuje,
Bo na niego już cały Azyl pomstuje,
Tego Ci życzy Azyl z Pilchowic,
Jeśli wierszyk za krótki to Kyle`owi powiedz.

Wszystkiego najlepszego w dniu Twojego święta Anorku życzy Banita.
Kyle Katarn też się dołącza, a jeśli by miał jakieś wątpliwości to go uświadomię ręcznie. Niech Ci Moc sprzyja a nasze spotkania niech będą najczęstsze.

dzieki:)

ŻYCZENIA. Dzieki wWam wszystkim za Wasze życzenia, które naprawdę mnie poruszyły i sprawiły, ze chce się żyć. Nigdy chyba tylu życzonek nie dostałem urodzinowych:) Dzięki również za wysiłek jaki włóżyliście w napisanie wierszyków dla mnie:) A było ich w sumie trzy bo oprócz KaeSz i Banity był jeszcze Niema na mailu! No i nawet Banita pofatygował się z telefonem do mnie! Było mi naprawdę przyjemnię, jeszcze raz dzięki!

OZY. Życze ci żebyś miał jak najwięcej cierpliwości do organizowania spotkań Krakowskich, bo jak widzisz potencjalnych osób jest całkiem sporo! Jak już się uporasz ze swoim mieszkaniem i ze wszystkim dookoła i zorganizujesz jakies oficjalne spotkanie w Krakowie, to bądź pewien, ze ja i pewnie klarz pojawimy się u ciebie, może nawet z znienacka:)

HRABIO. O witamy cie nasz nadworny Sithcie wreszcie pokazłes się ponownie a już myśleliśmy, ze zupełnie przeszedłes na Light’ową Moc:) Obyś po uporaniu się z ISO (Imperialny System Ogłupiający:P) pisał nam tu jak najwięcej!

NEIMO Twoje głupawi to pewnie reakcja na nadmiar nauki:P albo czego innego, ale nie przejmuj się na pewno jest jakieś psychologiczne wytłumaczenie tego wszystkiego:)

CAL. Bastionowiczów, którzy wiedzą o co chodzi na Azylu jest znaczniej więcej niż tylu ilu zasugerowałeś. A czemu nie rozumiesz co tu się dzieje to już nie wiem, ale chyba świadczy to o tym, ze musiałeś nie czytać wszystkiego uważnie! Aby zaistniec w dyskusji i choćby ja zrozumieć trzeba się trochę wysilić i ą śledzić!

HE Rzeczywiście to chyba Moc, ze akurat w ten dzień moich urodzin pojawili się KaeSz&Hrabia i to jak zwykle w parze:P

BANITO. Oprócz podziękowań za życzonka, mam do ciebie petycje, a raczej pytanie, a mianowicie co jest z KYLEM? Przecież on się czasami pookazuje na Bastionie czy to w komentarzach czy w postach, ale jakoś na Azyl nie zawituje, czyżby się nam obraził czy co??? Ostatniomiałem okazje z nim pogadać jakoś o 4 rano i akurat wychodził do roboty:) Pogoń tego swego padawana:)

Spóźnione wszystkiego najlepszego!

Wszystkiego najlepszego Anorze. Oczywiście wczoraj, w dniu Twojego swięta nie było dane mi zajrzeć w skromne progi azylu (akurat szukałem zaginionego sztywnego łacza na swoim osiedlu:), życzenia więc spóźnione ale nie mniej serdeczne. Zapraszam w nasze strony nawet znienacka, ale zacznijmy moze od tego 29.11:)
Pozdrawiam

więc

JEDIADAM + FANFIC - a do kogo wysłałeś ten fanfic? Ja swój w lipcu wysłałem do Yako, i też do dzisiaj czekam na publikację...

OPOWIADANIE + ANOR - prace zostały trochę przychamowane w skutek Spotkania i raportu, ale weznę się w końcu do roboty i natworzę trochę tego...na Twoim miejscu bym sie tak nie niecierpliwił :)

CAL - może kiedyś tak było, ale teraz jest ich znacznie więcej...a poza tym nie wiem, czego tu nie rozumieć...

ANOR - zdaje się na Azylu jeszce Ci życzeń nie skaładałem, więc żeby nabrały mocy (hehe :) ) prawnej, to robię to teraz: wszystkiego najlepszego i niech amphistaff będzie z Tobą

I TO BY BYŁO NA TYLE...

Kyle...

... no niestety tu nie zagląda za często. Miałem się okazję o tym przekonać jak jechaliśmy na spotkanie. Niestety nie moge Go za bardzo poganiać bo już nie jest moim padawanem. Przepisał się do Ricky`ego i teraz to jego należy szarpać ;-))))) A jeśli chodzi o to, że się nie pokazuje to już go uprzedzałem, że na następną Anoriadę go nie zaprosisz Anorze. To tyle. Post trochę nietypowy i napewno zaniża średnią ale napewno nie moją... tyle znaków to ja na jednej TSC jeszcze nie miałem a to dopiero połówka. Pozdrowenia dla wszystkich co czytają i piszą. MTFBWY

57

FEL. Z Yakiem trzeba brutalnie co chwila go poganaić, ale wysyłaj jeszcze do jedI, to raczej on się zajmuje fanficami!

ADAM. Dobrze że udało ci się ustalić kto zrobił ten przekręt z twoim fanficiem zamieszczonym na sprzedaż. Teraz musisz wyjaśnic sytuację z tym twoim znajomkiem! Powiedz jak się sytuacja potoczyła.

OPOWADANIE + ANOR. Felu czy mam rozumiem,ze zrobisz ze mnie znowu posmiewisko w tym opowiadanku?

BANITO. Rozumiej, ze jesteś obecnie samotnym mstrzem i nie masz swego padawana! Pozbawiono cie jednego! Skandal. Życzę ci abyś znalazł sobie jakąś nową młodą padawankę (no może nie tylko padawankę):)

SYSTEM. No i dobra wiadomość! udało mi się wreszcie zainstalowac system! Dotychczas walczyłem z nim juz spotro czasu i szukałem co może być nie tak w pojedyńczych rzeczach. W końcu stwierdziłem, ze wina może leżeć nie tylko w jednej sprawie i okazało się ze maiłem racje. Okazało się ze jeden twardziel mam walnięty czego się spodziewałem! Na drugim twardzielu znalazłem n wirusów w tym takie co siędzą nawet po formacie! Dodatkowo okazałio się ze jedna z pamięci jest jakaś niewspółpracująca no i jeszcze miałem walniętą taśmę do UDMA 66. Nie wspomnijąc o pół centymwtrowej warstwie kurzu na radiatorze:P no ale w końcu się udało i zainstalowałem 2000 Prof Eng, ale szybko z niego zrezygnowąłem jak mi dupek nie umiał wykryć mojej drukarki HP 930! Wrócłem do beznadziejnego Millenium, gdzie mam wszystkie sterowniki i alles będzie gutte! Teraz czeka mnie trochę instalownia, ale myślę, ze na weekend będzie wszystko OK.

Tak a wiec :

Elo :-)
Tak a wiec po kolei:
CO do fanfica to wyslalem do YAKO i DO jedI, yako po miesiacu czekania powiedzial ze ma jeszcze 2 fanfici przed moimi ale do jedI po miesiacu wysylam mailu i juz 3 tygodnie czekama na odpowiedz i nic...:|
Co do tego na alegro... okazalo sie ze kolega ktorego to konto jest niby zostalo zhackowane ze ktos mu sie wlamal do kompa (to jest taki leszcz ze jest to prawdopodobne) i stamtad podwedzil jego dane... Ksiazke moja mial poniewaz mi ja drukowal ostatnio :)
A tak btw nerwi mnie to czekam juz prawie drugi miesiac i NIC.. ehhh bo chcialbym nowa zaczac pisac a nie wiem czy warto... bo jak sie PIERWSZY TOM nie spodoba to po co pisac ciag dalszy?
ANOR: Spoznione zyczonka :D klopoty z netem... wiesz jak jest... :)
Pozdrawiam!!!

sobota

EDIT: to już jest moje 3 podejście, żeby wysłać ten wpis. Mam ostatnio problemy z netem. Strasznie transfer się wlecze. Mam nadzieję, że nie uniemożliwi mi to wysłuchanie koncertu (o tym później).

Pada śnieg :) Gdyby nie to, że zaraz będzie chlapa, poczułbym iście świąteczny klimacik. Ale co tam, do świąt jeszcze trochę czasu, a świąteczny klimacik zafundują już w połowie listopada sklepy, które muszą jak najszybciej zadziałać, żeby na tej atmosferze zbić jakąś kasę (bo w końcu nic nie popycha ludzi do kupowania, jak zbliżające się święta, nawet jak to ‘zbliżanie’ miałoby się zacząć już zaraz).
EDIT: Śnieg już nie pada, ale za to leje jak z cebra. Plucha i tak nas nie ominie.

STEROWANA SOWA. To tak w ramach prezentów i zabawek przeróżnej maści. Ostatnio czytałem o jednym z bardziej wykręconych, przez to że śmiesznych, eksperymentów o tym jak to sowie założono coś na kształt walkmana (słuchawki w uszy, a nadajnik sterowany radiem) a potem puszczano jej dźwięki jakiś myszek, czy innego sortu pożywienia sowiego. Robiono to w taki sposób, by wskazać na konkretną ‘niby’- lokalizację zwierzyny. Udało się gościom osiągnąć precyzję miejsca ataku sowy z dokładnością do 1 cm. Nieźle musieli się bawić, mając taką sterowaną sówkę. :-) Jakby to opatentować, to mogłoby być to całkiem dobrze sprzedający się upominek dla milusińskich. Powinni spróbować czegoś takiego na psach – bo wtedy można byłoby w ogóle nie wychodzić z nim na spacer, tylko odpowiednio z pilotem w ręku ustalać jego trasę przechadzki. :P (dla formalności – nie mam psa ani innego rodzaju zwierząt w domu -> ostatniego widzianego przeze mnie pająka, już dawno wysłałem na dwór).

MATRIX – ostatnio rozmawialiśmy sobie tu o Matrixie – jako że od czasu do czasu przeglądam Ain’t It Cool, znalazłem tam recenzję nowej części Matrycy. No i muszę powiedzieć, ze facet, który specjalnym entuzjastą Remtatryksyzacji nie był, chylił czoło przed Rewolucjami, których początek jest trochę ponoć nudnawy, ale później się rozkręca i końcowa bitwa robi wrażenie. Więcej szczegółów nie znam, bo tradycyjnie nie zapuszczam się w spoilery.

KONCERT – dziś (a właściwie już jutro) podejmuję się karkołomnego, jak na mnie zadania. Dziś o 19 w LA na otwarcie Hali Disney’a Williams daje duży koncert. Będzie to muzyka filmowa różnych kompozytorów (min Hermann, Steiner, no i też Williams z suitą z „Bliskich spotkań...”). Jednak highpointem tego koncertu jest nowa kompozycja mistrza, napisana specjalnie na dzisiejszą okazję (nie przymierzając jest to pierwszy nowy kawałek Johna w tym roku). Koncert ten będzie transmitowany przez kilka stacji radiowych, mających swe transmisje również w Internecie! Stąd po skrupulatnych wyliczeniach, doszedłem do wniosku, że impreza będzie miała miejsce z dziś na jutro o 4:00 (EDIT: a właściwie o 3:00, bo mamy zmianę czasu - jak się nie zsynchronizuję z LA to się chyba żyletką potnę :P). Po specjalnych przygotowaniach (jak zdobycie dostępu do neta w tej nieludzkiej godzinie) zamierzam wstać i skorzystać z dobrodziejstw Sieci!!! Mam nadzieje, że nie przyjdzie mi do głowy zaspać.

Czołem!!!
EDIT: Jak teraz mi nie przejdzie, to się troszkę sfustruję i mi się wrzody porobią na żołądku.

relacja na żywo :P

Dziś zabawię się w komentatora, bo w zasadzie nie mam co innego do roboty siedząc przed monitorem z słuchawkami na uszach :-)

Jest 3:30 – wstałem jakieś pół godziny temu i słucham teraz koncertu w L.A. :P Jak tylko włączyłem komputer, mój modem zaczął szaleć i mnie strach wziął, że nici z przesłuchania. Ale Moc była ze mną i tak jakoś z słuchawkami na uszach delektuję się dźwiękami muzyki.

„Soundings” – nowy kawałek Johna Williams, skonstruowany specjalnie na okazję otwarcia Hali, miał się idealnie komponować z jej akustyką. Czy tak było w istocie, nie wiem. Początkowo jakoś utwór nie chwytał za serce, zbyt niemelodyjny – w istocie był zbiorem różnych dźwięków mających odbijać się po sali. W pewnym momencie mistrz zrobił to co zwykle – niejako opanował ten potok dźwięków nadając w całości porywającą formę rozedrganej materii. Nie powala na kolana (czego oczekiwałbym od Williamsa), ale kawałek na tradycyjnie wysokim poziomie jego dzieł koncertowych. Czego chcieć więcej!!!

GOLDEN AGE
„King Kong” Max Steiner – podobno pierwsza muzyka filmowa, napisana tak, by odzwierciedlać idealnie akcję filmu. Jak głosi plotka szefowie studia zjechali film bez muzyki a gdy zobaczyli go z muzyką byli pod wrażeniem. Istotnie muzyka świetna. Podniosłe, groźne rytmy, ale też nie bez romantycznego zacięcia. Wielka małpa jest w każdym z nas :P

„Adventures of Robin Hood” W.E. Korngold – typowo hollywoodzko-przygodowa kompozycja z lat 30tych. Klasyk jak się patrzy – Eroll Flynn i jego przygody z idealnym akompaniamentem orkiestry (Oscar za muzykę). Jak zostało powiedziane – Korngold był pierwszym prawdziwym kompozytorem muzyki filmowej w historii!

„Wuthering Heights” Alfred Newman. Pierwszy Amerykański z krwi i kości kompozytor filmowy. Twórca melodii 20th Century Fox. Piękny romantyczny, wzruszający kawałek. Jak zażartowali komentatorzy – zużywa się cała paczkę chusteczek.

Waltz z „Madame Bovary” Mikloz Rózsa. Utwór skomponowany przed nakręceniem filmu, dopiero montowano go pod niego. Zaczyna się elegancko i spokojnie. Później już nie jest spokojnie. Aż chce się tańczyć!

SONGS
Po przydługiej przerwie, w której można było posłuchać wywiadu z Williamsem, zaczyna się seria piosenek w wykonaniu jakiejś tam Audrey McDonald i Josha Grobana (tego to przynajmniej kojarzę z piosenki do A.I. Spielberga) :) Szkoda tylko, że mi się już spać chce, bo nie mogę w pełni się delektować muzyką, której jeszcze sporo do końca.

MODERN ERA
“Magnificent 7” Elmer Bernstein. Czy tu trzeba coś więcej pisać? Absolutny klasyk. Temat który swą ‘niezapominalnością’ stawia siebie w rzędzie min. z tematami Williamsa do Indiany Jonesa czy „Gwiezdnych Wojen”.

„Close Encounters...” John Williams. Sam autor chyba tą ścieżkę ceni najbardziej ze swoich własnych. Z tego co pamiętam, pisał ją już w trakcie tworzenia filmu. A 5 nut, które stanowią nić porozumienia między obiema cywilizacjami to czysty geniusz w prostocie.

„Planet of the Apes” Jerry Goldsmith. Melodii nie ma za dużo, ale kto by tu narzekał. Siłą w dźwięku, obcym, ale nie do końca, prymitywnym w niesionej brutalności, ale pociągającym tym samym.

“Vertigo” i „On Dangerous Grounds” Bernard Hermann. Ten to potrafi ścisnąć za gardło. Nie było chyba lepszego twórcy muzyki do thrillerów. Aż ciarki przechodzą. Nikt inny tak dobrze nie potrafi manewrować smyczkami przy tym koić nerwy łagodnymi rytmami (nawiązanie z mojej strony: do tradycji Hermannowskiej Williams nawiązywał z dobrym skutkiem w „Furii” B. De Palmy i z gorszym w „Raporcie Mniejszości” Spielberga).

BISY? Ależ oczywiście –
„To kill a mocking bird” Elmer Bernstein. Piękna, delikatna muzyka – nic tylko rozpłynąć się w niej i zasnąć (o tak!).

„How the west was won” Alfred Newman. Niby typowa kompozycja westernowa, ale jednocześnie mająca ‘to coś’, co ją wyróżnia. W sam raz na idealny koniec świetnego koncertu. Szkoda, że mnie tam nie było.

Owacja na stojąco i po koncercie!!! Było warto. Dochodzi 5:30. Tyle ode mnie.
Relacja dzięki stacji KCRW ;-).

hmm

pan z tego serwisu raczej sie nie mylil wiec wyglada na to ze matrix 3 bedzie dobry :D
FANFIC:Oczywisce nadal moje maile bez odpowiedzi... ehh tak sie nie robi:((((
CO do pana ktory na alegro to rzucil wypiera sie al ei ta kwiem ze to on...
FILOZOFIA: jestme ciekaw czy ktos z was stosuje filozofie JEDI filozofie zawarta w starwars w zyciu... wiem ze to jest mieszanka roznych filozofii ale jestem ciekaw waszej opinii... :) Osobiscie stosuje ale bardzie jsie pozniej nad tym rozpisze:)
Ladny koncert widze ze byl Neimo ;) Chcialbym kiedys cos takiego zobaczyc;d
PAPA

TSC

JEDIADAM - taka już dola początkującego pisarza...nie pozostaje nam nic innego jak założyć jakąś partię albo związek zawodowy...

ANOR - żadne pośmiewisko...po prostu możesdz się dowiedzieć różnych ciekawych rzeczy o swoim dotychczasowym życiu...zresztą jeśli wstęp i pierwsze rozdiały, które niedługo opublikuję, nie będą Ci się podobać to po prostu przestanę pisać dalej - w końcu te opowiadanie powstało z Twojego natchnienia, i można powiedzieć, że za Twoją namową

FILOZOFIA - ja od kilku dni staram się pamiętać o filozofii żysiowej Chissów, czyli opanowanie, dyscyplina i zimna krew...szczególnie przydaje się to w szkole, bo tam też najtrudniej do tego się stosować...

:)

Musimy cos z tym zrobic... nie bedziemy czekac latami na to jak ktos laskawie zechce przeczytac!! Tylko co mozna zrobic???
Mas zjakis realny pomysl :) ?? bo ja nie :(

64

ADAM. Cos mi śmierdzi z tą całą sytuacja i tym wykręcaniem się twojego kumpla. Ja z doświadczenia wiem, ze takie wykrety są płytkie. Ale sam powinieneś wiedziec jak najlepiej rozwiązać całą sprawę.

POGODA. Rzeczywiście niemo ostatnio pogoda płata nam niezłe figle. Ja dziś rano miałem -8 stopni a w nocy padał deszcz jeszcze o 0.00 Także możecie sobie wyobrazić jak wyglądął rano mój samochód i jakie mega skrobanie miałem!

MATRIX. To co napisałes Niemo że niby te walki finałowe SA dobre, to ja się również spidzewałem. Jestem bardziej ciekaw jak wypadnie fabuła i czy rzeczywiście rewolucje rozwiązą pełno pytań które dręcza nas po reaktywacjach!

RELACJA. No niemo ale dałes czadu wprowadziłes nam tutaj nową jakość, czegoś takiego jeszcze nie było! Mieliśmy relację na żywo i to jeszcze wprost z LA. Swoją drogą widac twoje zamiłowania, a co za tym idzieduza wiedzę na temat klasycznej muzyki filmowej:)

FILOZOFIA. Adamie zdaje się ze już był taki dośc uży wątek na forum „Jedi a my” w którym mielismy wiele o tych kwetsiach. Ja osobiście powiem od siebie, ze stosuje pewne elementy filozofii Jedi, ale nie mogę powiedzieć, ze wszystkie – na pewno wkradają się elementy filozofii Sith do mojego postepowania (choćby przy waklach z kompem:P)

FEL. Jak dla mnie możesz robić wyśmiewke, wiesz że nie naleze do ludzi którzy nie umieją się śmiać z siebie samego oraz do tych co się obrażają. Jestem już ciekaw twojego dziełka i czekam na premierę. Mam tylko pytanie, czy zamieścisz to na Forum, Azylu,. Czy w ogóle tylko na priie mailami? Aha no i jeszcze jedno mnie ciekawi, a mianowicie co cie tak zainspirowało we mnie ze aż zechciałeś coś o mnie napisać.

FANFICI!!!! Słuchajcie ostatnio się jedI przyznał, że ma coś kopnięte z pocztą i może dlatego nie dostaje waszych maili z ficami! Co do Yako to sprawa jest duzo bardziej przejrzysta! (Nie ma czasu)/(nie chce mu się)* za to się zabrać. Jak ja mu wysłałem kilka hasełek 4 tygodnie temu i do dziś nie ma po nich znaku na bastionie to co dopiero z fanficami mającymi pełno stron, a zamieszczenie hasełka to przecież pikuś! No ale nic próbujcie dalej ich bombardować!

*skreśl według uznania

TWARDY. Coś się nie możemy razem dopaść. Jak mi wczoraj pisałes smsa, to ja akurat byłem w chacie, ale coś mi się z netem stało, bo mi nie działał! Generlanie miałem coś w sobote kombinowane przy całej instalacji alarmowo/telfonicznej i obawiam się, że ktoś coś przekombinował! No nic tak to już jest udało mi się naprawić system i cały komp, to musza na człeka nowe plagi egipskie zrzucać, tym razem problemy z netem!

Po kolei...

ANOR : Tez mysle ze wykreca sie bo nie dostanie nic juz od mnie i o tym dobrze wie... temu takie akcje zawieszenie wszystkich transakcji na alegro i wogole... Ladny zbieg okolicznosci... po twoim mailu ktory w czwartek przeczytalem o 17 wyslalem mu smsa z pytaniem o co chodzi kolo 18, o 18.23 aukcja nagle zostaje zamknieta... ciekawe co nie ? :D
Typ dostanie za swoje i koniec tematu. Bardzo mnie tym zdenerwowal a ja rzadko sie denerwuje bo z reguly jestem czlowiekiem spokojnym :-)
FANFICI:Coz... z YAKO to widze jak to jest i wogole sie nie spodziewam ze cos sie tu ruszy... do jedI wysylam w takim badz razie dalej maile zeby go meczyc, moze w koncu jakis dojdzie :-) A czy jest ktos jeszcze do kogo mozna to wyslac? albo inny konakt niz mail z jedIm ???
POGODA: Coz... najlepiej zoobrazuje co mysle o pogodzie nastepujaca przypowiesc... niedzielny poranek godzina 8 wygladam przez okno zaspany patrze SLOneczko ;) mysle sobie bedzie cieplutko i poszedlem dalej sie zdrzemnac... godzina 10 wstaje i wygladam przez okno w nadziej ujrzenia sloneczka a tutaj SNIEG :D, godzina 12 wychodze z domku ubrany tak jak pogoda na zewnatrz mi pozwalala bo swiecilo sloneczko i byla w miare cieplo... 5 minut po tym jak bylem na dworku zaczal padac grad :| i po chwili zroiblo sie zimno... , potem snieg padal baaardzo intensywnie... 20 minut pozniej sloneczko :D - Ciekawa pogoda u nas na pomorzu hihi :D
FILOZOFIA: Ja tam od zawszze uwielbialem JEDI i zawsze marzylem by takowym zostac. Oczywiscie jeszcze odrozniam rzeczywistosc od fikcji ale stosuje ta filozofie w zyciu codziennym... starams ie nie denerwowac byc spokojnym :-) a cos takiego jak strach to szczerze mowiac jets mi obcy bo czego sie bac ? zycie jest takie ze co byc ma to bedzie a strach tylko pogorsza sprawe :-) Mysle ze taka filozofia dobrze stosowana moze uczynic czlowieka lepszym... wiec cos to ma w sobie ze taka filozofia zawarta w STARWARS przemawia do wielu ludzi bardziej niz takie realne filozofie... ?
REWOLUCJE MATRIXOWE: Coz sadze ze i tak film bedzie fajny. Dwojka mi sie tak srednio podobala. DObry film akcji nic wiecej nic spejcalnego. Pewnie i trzecia czesc bedzie dobra a mam szczera nadzieje ze lepsza... :D
ROTK: NIedlugo trzecia czesc tejze wspanialej trylogi... Co sadzicie?? ja osobiscie sadze ze ten czesc naprawde moze przebic pozostale dwie :-) moze byc naprawde swietna...
Coz dzis sie troszke rozpisalem. Czemu? moze to z radosci ze internet mi robi normalnie :-) hihi
Pozdrawiam!

krótko

ANOR - chciałem w zasadzie umieścić na forum, ale może to dobry pomysł żeby puścić to na Azylu...no nic, jeszce zobaczę....

JEDIADAM - ja na razie wysyłam do JedI oi zobaczę jak będzie, jeśli to nic nie da, to zrobimy na forum wielką akcję protestacyjną!!!!!!!!! Co Ty na to?

ROTK - no, nie wiem, czy przebije poprzednie. NIe z tego powodu, że były nie do przebicia, ale dlatego, że były kręcone równocześnie. Bo jeśli pan reżyser już wtedy wiedziałby, co zmienić na lepsze, to zmienił by to i w pozostałych częściach. A tak, to mogiła...

to ja :D

ADAM / FEL - założenie związku zawodowego nie jest takim najgorszym wyjsciem :) Związkowcom wcale tak źle nie jest, bo są ciężcy do ruszenia. Jak się chce ich zdjąć to podnosi się wrzawa, że to atak na wolność, prawa obywatelskie itd. A tak to stanowia dobrą siłę nacisku. Może wtedy skłonicie `wydawców` do publikacji rozkręcajac tym samym rynek amatorskich a raczej niezależnych (to lepsze słowo) pisarzy. Zachęceni adepci sztuki pisarskiej mogą sie przełamać i sami zacząć pisać. W tej materii konkurencja będzie, konstruktywnym zdrowym czynnikiem.
Co do Twego fica, Adam...tego co, Ci ktoś drukować podobno zaczął. Nieźlebyłoby, gdyby taki ktoś Ci to wydrukował, opublikował, zaczął czerpać zyski (co i tak z nilicencjonowana historią SW byłoby niemżliwe :P), Ty mógłbyś go do sądu podać. Musiałby Ci wyplacić rekompensatę i uznać prawa autorskie, a Ty byś wtedy zaczął czerpać korzyści materialne i intelektualne.

FILOZOFIA JEDI. Mnie to jakos nie pociąga. Jakbym chciał iść w tym kierunku, to możnabyłoby się zainteresować jakimś buddyzmem czy inną filozofią wschodu, z których kodeks Jedi czerpał. Ten zawarty tam stoicyzm (to z kolei nawiązanie do tradycji europejskiej) jakoś mi nie w smak. Nie uwazam, że należy nieulegać emocjom, bo one maja przeciż jakąś funkcję. Jednak staram się zachować ich równowagę, zważać by nie zaślepiały mnie. Staram sie żyć dobrze, nie wyrządzać krzywdy, wierzyć w Boga i tyle.

KONCERT - też chciałbym być na czymś takim. Na takim wielkim koncercie, z Williamsem na scenie!!! Ale to na razie tylko marzenie ściętej głowy. Ja raz byłem na koncercie symfonicznym, na wyspie Ołowiance (na przeciwko Straówki w GDA). Grali muzę filmową (no bo co innego mogli by grać, żebym był na imprezie). Działo się to na świerzym powietrzu, w amfiteatrze, przed oczami Starówka, tłumek widzów na niej. Motława, gwiazdy (na niebie). Ciepły letni wieczór.... Ahh - pięknie było, nawet mimo że Williamsa nie grali :).
CO do mojej wiedzy, to nie zaprzeczę, że jakaś tam mam, ale zburzę troche ten obraz, który Anorze sobie stworzyłeś. Większość tego co napisałem na koncercie, usłyszałem od tamtejszych komentatorów :). Inna sprawa, że sobie dzięki temu poszerzyłem troche tą wiedzę, a rzeczy tam słyszane były co najmniej zaskakujące i odkrywcze dla mnie.
A teraz czekam aż na sieci sie pojawi "Soundings", bo mam wielką cheć posłuchania raz jeszcze. Dla niektorych (jak widziałem po komentarzach) końcówka utworu (istotnie porywająca) jest ponoć arcydziełem!

MATRIX / ROTK - z tego, co wyczytałem, to wynika, że fabularnie nie jest taka przyciężka, jak Deratyzacja :P, a i akcja jakoś żywiej sie rozwija. No i spektakularny koniec, będący dobrym podsumowaniem, jeśli nie trylogii, to na pewno duologii Reaktywacja/Rewolucje.
Co do LotRa to na razie tylko wiem, że Jackson uśmiercił kogoś ekstra w porównaniu do książki (czego mało kto mu pewnie wybaczy, ale nie wiem kto to ma być, mimo że mam pewne domysły). Muza z doniesień ma dać czadu (brawa dla Shore`a na którego płytę już czekam z niecierpliwością). No, a poza tym, dla mnie nieczytatego, będzie to z pewnością świetny film, lepszy mam nadzieję od trochę nie-tak-dobrych-jak-się-spodziewałem TTT.

Przerywam cisze

Witam kilka dnie mnie tu nie bylo. Zostalo to spowodowane roznymi rzeczmi glownie ze nie bylo o czym pisac a po drugie czasu nie mialem.

AUSTRALIA. Dzisiaj zaczelem prace w kuchni wiec jest super. Przygotowuje kanapki, mieso do robienia itp, a jak jest tlok to jestem tez kelnerem. Jedynie co mnie wkurza to stawka (12 dolarow na reke) i ze nie da sie tu pracowa po za moj oficjalny limit (20 godzin w tygodniu). Wiec praca napewno nie bedzie na dlugo... Pogoda jest podobna jak w polsce w kwietniu raz slonce raz deszcz.

MATRIX I RoTK. Mysle ze tym filmom moze pomoc to ze poprzednie filmy byly gorsze niz sie wszyscy spodziewali. Drugie czesci mialy to jedna rzecz ze wszyscy sie spodziewali wielkich rzeczy i filmow fenomenalnych. Publicznosc dostala dobre filmy ale to jej ni zadowolalo. Teraz jest inaczej mniejsze oczekiwania wiec mysle ze i ogolny odbior bedzie lepszy........

ANORZE. Teraz bedzie lepiej poniwaz jest 10 godzin roznicy wiec jak ja mam ranek wy macie wieczor i odwrotnie.. Moze uda mi sie z Wami umowic podczas tego weekendu na kantynie. Jak u mnie jest 8 rano to u Was 23 wiec mysle ze to jest dla Was dobra pora. Proponuje niedzile rano u mnie a u Was sobote wieczorem. Wyslij wici dalej i daj znac

:)

MATRIX I ROTK: Jak matrix reaktywacja nie spelnil oczekiwan i w porownaniu z czescia 1 byl gorzszy to w przypadku dwoch wiez sie nie zgodze... Statystycznie film okazal sie lepszy i wedlug wiekszosci widzow byl lepszy a to oznacza ze BYL LEPSZY :) moze rezyser mial swoja wizje i troche w pewnych momentach pominal ksiazke :D ale coz... i tak film jest swietny i temu tez uwazam ze powrot krola bedzie najlepszy z calej tej trylogii... nie ma innego filmu z tego gatunku wiec mowienie ze byly to tylko dobre filmy jest dlam nie dziwne. Skoro filmy ustanowily w tym gatunku jedyna droga i sa swietnymi ekranizacjami jak dlam nie :P specjalnie przed filmami czytam ksiazki (przyznam ze pierwszy raz;P) zeby porownac. A matrix 2 wiadomo duzo akcji zero klimatu z czesci 1 :D

FEL: Jestem za ! :) Zagadaj domnie na gg i obgadamy dokladnie jak to zrobic ! a sa tez inni czy narazie jest nas dwoch :D ???

NEIMO: Co do filozofii to kazdy znajduja sobie wlasna w zyciu :-) mi sie spodobala ta i jest fajnie :] wiadomo ze emocji nie mozna odrzucac ale i tez nie mozna im sie poddawac bo zaslepiaja... trzeba znalesc droga posrodku :D

To chyba tyle :D

EEEE

co tu dzieje ??? czemu nikt od wczoraja rana nic nie napisal ??? co jets ?????

71

ADAMIE. Tak jak pisałem, rzeczywiście sprawa wyglądała od początku podejrzanie i coś to wszystko śmierdziało wygląda że koles chciał cie zrobic w balona!

FANFICI: Tu Adamie nie mam za bardzo jak ci poradzić bo nie wiem jak można inaczej się z jedi skontaktować! Możesz ewentualnie napisać posta w jego poście w którym on ostatnio zamieszcza swoje odcinkowe opowiadnia. Wiem że on tam zagląda bo czyta to co inni myśla o jego twórczości, więc może spróbuj tam, podaje ci adres: http://www.gwiezdne-wojny.pl/b.php?nr=37401

ROTK: Ja spodziewam się totalnej chały choć nie chciałbym się tego spodziewać, ale to jest silniejsze odemnie. Mimo to na pewno pójdę na film i to może na premierę. Mam jedynie nadzieje, ze nie będzie zbyt wielu przekrętów i niespójności, bo dla kogoś kto czytał książkę to na pewno kole w oczy. Jednak oglądałem trailer i akurat on mi się podobał, jednak trailery w z LOT zawsze były dobre:)

KONCERT Niemo nie wykręcaj się masz wiedzę i tyle:o Ja już to zaobserwowałem jakiś czas temu! Ale to jest bardzo ważne żeby wiedzieć czym się interesuje. Od razu możemy cie ogłosić Arylowym znawcą muzyki filmowej:)

TWARDY. Super że masz jakąkolwiek pracę! Jednak rzeczywiście 12 dolców to niewiele (trzeba w końcu pamiętać, ze to SA dolary Australijskie, a nie Amerykańskie:)) Co do wymiaru godzinowego to musisz zacząć pracować na czarno nie ma wyjścia, wtedy nie będziesz miał ani podatków ani jakichkolwiek ograniczeń, jednak znalezienie takiej roboty na pewno jest trudniejsze niż tych legalnych. Wiem sam bo miałem podobną sytuację jak byłem w stanach! Mam jeszcze do ciebie pytanko twardy, a mianowicie ile kosztuje cie utrzymanie (nie wiem czy już ci się pytałem czy nie:P)

MATRIX I RoTK. Twardy ma absolutna rację, że to że obie dwójki były przeciętne to własnie to może pomóc trójką, gdyz wymagania i oczekiwania ludzi są już zaniżone i może się okazac, ze nie jeden pójdzie do kina i mu się spodoba i powie: „Ten matrix to jednak jest hicior!”

SPOTKANIE. Na pewno twardy trzeba jakies zorganizować! Jak nie na kantynie to na gg. Wydaje mi się, ze Sobota jest dobrym dealem, jednak jest jedna wada, a mianowicie w soboty często gdzieś wychodzę i będę musiał jakos dostosować wszystkie plany! Pod koiec tygodnia będę wiedział jak wygladam z czasem i zajęciami na weekend więc dam znac jak ze spotkaniem.

CISZA. Nie przesadzaj Adamie nie jest tak źle, to że ja się nie wpisałem wczoraj to jest wyjątek. Akurat wczoraj nie wyrobiłem się żeby cokolwiek napisać, jednak udało mi się wszystko przeczytać. No i widze, ze jak ja się nie wpiszę, to jakoś nic się podobno nie dzieje:P

RAPORT. Jest już kolejny raport w przygotowaniach! Muszę powiedziec, ze jest rzeczywiście dosć słabo i się nic nie dzieje w październiku. Jedynym gorszym miesiącem na razie jest lipiec. No ale jeszcze jest troche czasu…

IMPERIUM KONTRATAKUJE KSIAZKA. Własnie to jest jedyny book którego nie mam z wszystkich wydanych w Polsce książek SW, a raczej nie miałem. Wyobraźcie sobie, ze dziś się spotkałem na miescie z Kolarze i zrobiliśmy sobie obejście dookoła naszej starówki, gdzie są różne księgarnie itp. Oczywiście lokalizowaliśmy rózne pozycje z SW. No i coś mnie tknęło żeby zajść do jednej księgarni/antykwariatu, patrze na półke i pierwsze miejsce w jakie spojrzałem od razu okazało się tym jedynym gdzie stała książeczka Pt. Imperium Kontratakuje! Nie wyobrazacie sobie mojego zadowolenia oraz zdziwienia zarazem gdyż już polowałem na tego booka na allegor od dłuższego czasu i nic! Mimo ze książecze jest w średnim stanie (szczególnie tył książki) to od razu ją kupiłem (7 PLN). No i teraz mam już wszystkie książki z SW! Wydane w Polsce. Chyba mna Moc sterowała że mnie zaciągnęła w to miejsce!

TWARDY. Mam do ciebie jeszcze jedno pytanie, które już w sumie ci zadawalem wczesniej, a mianowicie chodzi o książki SW w wydaniach oryginalnych w Australii, może orientowałes się coś w tych tematach, jak to tam wylada???

TRAILERY. Powracam do tematu drązonego już wielokrotnie, a minowicie trailery. jakie widzieliście ostatnio trailery ktore się wam podobały? Ja bywając raz na tydzień w kinie mam musze powiedzieć dość spory ich przegląd i bardzo lubię je ogladać. Z tych które mi się bardzo podobały wymienić muszę oczywiście ROTK, ale i również Finding Neimo:). poza tym ostatnio ponownie zaczęto pokazywać trailer Ostatniego Samuraia i on również mi się bardzo podoba! Za to jakoś do mnie nie trafia trailer ostatniego matrixa. Z takich mnie popularnych filmów to podoba mi się trailer nowe angielskiej komedii z Huogh Grantem, Liamem Neesonem, piękna Kinghtley i innymi znanymi aktorami angielskimi, jednak nazwy tego filmu nie kumam.

THE END To tyle na dziś pozdrawiam serdecznie wszystkich…. MTFBWY

to ja

Nioe pisalem wczesniej bo nie bylo o czym..

AUSTRALIA. Zaczelem prace od wtorku pracuje 4 godziny w tygodniu przez 5 dni. Praca jest spoko moim zadaniem jest przygotowac kanapki, mieso itp. Praca jest lekka i przyjemna....

ANOR. Koszt zycia zaklezy od tego co chcesz. Nrazie moje koszty sa takie 60 dolarow za tydzien za mieszkanie (dalej nie zjade moze do 50), jedzienie mnie wynosi kolo 70 dolrow na tydzien (ale w tym mam wyzerke bardzo dobra), do tego musze dodac koszt transprtu do pracy 20 dolarow..... Wiec zycie nie jest drogie. jak chodzi o prace to narazie lapalem to co sie dalo wiec dlatego taka jest stawka... widmo ze prace na czarno szukla sie dluzej wiec ja sie nie martwie..... chcialbym zarabiac 400 dolarow tygodnio (to bylo by dobrze) bo wtedy mode odlozyc 250 na tydzien. Zarobki sa mniejsze niz w USA ale ja tu przyjechalem po zwiediedzac anie na jakis super zarobki. Po drugie nie dlugo sa tu wakacje wiec bede mogl pracowac oficialnie legalnie ile chce na to czekam. narazie jestem na etapie szukanie mieszkanie poniewaz za tydzin konczy mi sie wynajm tam gdzie teraz mieszkam.....
Gratukuje ci zdobycia tej ksiazki.Mi pozostaly tylko dwie z lando trylogiii

KSIAZKI SW W AUSTRALII. Oczyiwsice odwiedzilem ksiegarnie. Z pierwszych wrazen ksiazki sa nie tanie 0d 30 - 40 dolarow za ksiazke. co mnie wkurzylo to dwie rzeczy : tu juz jest przewodnik encyklopedyczny 3 wersja z postaciami z NEJ, a po drugie jest tu nowa wersja przewodnika po postaciach tak samo juz z postaciami z NEJ...Jest tez przewodnik po rasach gdzie tez sa juz vongowie...
Ro na tyle jak chodzi o ksiazki SW w australii

WIECIE. co moze sluczhac u Phila, Dooku, KaeSz, TDC

OVER. Niech moc bedzie z Wami......

73

PRACA. Moze i praca jest spoko ale po 4 godziny dziennie to nic specjalnego nie zarobisz! No chyba,ze aż ci tak na zarobku nie zalezy. W kazdym razie przygotowywanie takiego lighotwego żaręłka jest spoko. Ja pracowaem w wiekszej świnurni:P i tam już nie było lekko choć nie narzekałem:)

PRACA I ŻYCIE W AUS. no rzeczywiście życie jest tam tanie, ale podobnie jest w stanach, ze utrzymanie i żarcie jest w sumie śmiesznie tanie. Zadaje sobie sprawę, ze nie przyjechałes na wielki zarobek, ale jesli chcesz zwiedzać, to na penowno kaska się przyda:) No i przywieść coś do polski zawsze przyjemnie!

KSIĄŻKI. No musze powiedzieć, ze ceny tych książek sa całkiem spore (chyba ze to są Hardcovery, bo one są droższe). W każdym razie fajne sa takie rpzewodniki zaktualizowane! Przydałoby się coś takiego:) A powiedz mi czy masz zamiar jkies booki sobie kupić?

ZASŁUŻENI... No nikt nic o nich nie wie...

KOMP. no i mi sie jednak zwali i juz nie wiem co zrobić dalej. po prostu zauażyłem, ze zawsze jak próbuje zinstalować offica to potem mi się komp wiesza i nie chce się włączyć na nowo już w ogóle system. Działo się tak już na dwóch dyskach więc spodziewams ię że to nie ich wina. Nie wiem czy to nie coś z płytą albo taśmą albo czymkolwiek innym! W kazdym razie już jestem coraz bliżej kupienia nowego sprzetu. No tylko trochę mi szkoda wymieaniać wszystko jesli mam świadomość że nie wszystko jest do wymainY!

zaczne ...

po kolei :-)
INTERNET: Walcze ciagle z moim internetodawca... szkoda slow... chyba zrezygnuje :)
FANFICI: Dzieki Anor zaraz tam wejde i napisze co trzeba :D
ROTK: CO do tego ze to moze byc chala sie nie zgodze. Co do tego ze TWO TOWERS byla slabe tez sie nie zgodze... moze odbiegala w pewnych momentach od ksiazki ale tak samo bylo w DRUZYNIE PIERSCIENIA wiec o co chodzi?? :D Wedlug mnie two towers byl swietnym filmem i doskonala kontynuacja. A to ze Trylogia wladcy zaprzeczyla ogolnego prawu SEQUELI to cos juz mowi... wiekszosc ludzi uwaza to za swietny film tylko nie liczni jednak sie zawiedli ale wiadomo jak to jest z WIELKIMI filmami maja tyluz przeciwnkow co i zwolennikow :D Co do ROTK to spodziewam sie SCEN BATALISTYCZNYCH JAKICH NIGDY W KINIE NIKT NIE WIDZIAL :)) plus swietne zakonczone swietnej trylogii ;-) wiem jedno... napewno sie nie zawiode :D
TRAILERY: Uwielbiam to :D po prostu uwielbiam... :D Co do LAST SAMURAI to po trailerze i przeczytaniu co nieco filmu wnioskuje ze film moze byc swietny ;D brakowalo mi filmow w takich klimatach :-) co do matrixa 3... nic specjalnego z tego zwiastuna... Moze to celowe???
CZY widzieli zwiastun filmu THE PASSION MELA GIBSONA :) ?? to bedzie swietne... 20 oscarow po ogladnieciu zwiastunu bym dal :D

TTWARDY: Jaka jest tam pogoda w australii :) ?? trapi mnie to ostatnio :D

To tyle
Niech Force bedzie mit wami

jubileusz!

ADAMIE. nie przejmuj się z internetem ja mam podobne walki z systemem w ostatnim tygodniu maiłem już 5 razy reinstalowany sys! I walcze cały czas,. Teraz już wiem o co chodzi i pozostaje mi tylko gruntowna (droga) wymiana wszystkie praktycznie co jest w kompie!!!

TRAILERY. Ja równiez wiaże duże nadzieje z Ostatnim Samurajem, lubie takie filmy, a ten wydaje mi się czyms orginalnym w owej papce jaką serwują nam kina! Czekam z niecierpliwością, ale w trailerach już od kwietnia mówią "SOON" i jakoś to "SOON" się przerobiło na dzłuuuugie soon!

JUBILEUSZ. No i wracając do sedna mojego tytułu to jest mój post nr 5000,- Sory musiałem się pochwalić:P

WEEKEND. No i znowu mamy weekend dla mnie te tygodnie miajają jak batem trzasnął! Niedługo już będą Święta... i potem wakacje i wróci twardy:)

RAPORT. Już jutro postaram się rozesłać tradycyjny raporcik, mam nadzieję, że chociaż ktoś do niego zajrzy! generlanie już moge powiedzieć, ze bywało gorzej (lipiec) ale nie ma się czym chwalić bo rozbieżności z założeniami sa ogromne!!!

TWARDY. No to do zobaczenia dzis wieczorkiem, mam nadzieję, ze się uda nam spotkać, ja juz moge powiedziec, że naprawdopodobniej będe między 23-24 godziną! No i potem mam całą...noc:)

^5000^

post Anora - ten to ma dopiero zdrowie:D

Raport za październik!

RAPORT. Chyba o raz pierwszy raporcik ukazuje się tak zaraz po zakończeniu miesiąca, ale uważałem, ze musze nadrobić poprzednie niepowodzenia w formie spóźnień i postanowiłem dziś trochę przesiedzieć i machnąć sprawę!

JEDEN. Niestety w październiku napisaliśmy o połowę mniej aniżeli we wrześniu i o ponad 65% mniej aniżeli założyłem w prognozie. Widać wyraźnie że czym dalej od dnia w którym prognozowałem tę wielkość (luty) tym różnice zdarzają się większe, mimo, ze czasami uda mi się trafić bliżej, ale to chyba tylko te resztki Mocy:) Wniosek jest taki ze piszemy mało, ale to chyba jednak dość pochopny wniosek, gdyż patrząc na liczbę osób jakie się pojawiają (nie będę wymawiał po nickach) to kraży to zaledwie wokół zaledwie 4-5 osób i porównując to do aktywności jaka była we wcześniejszych miesiącach na pewno relatywnie nie wypada to tak źle!

DWA. Liczba postów. Tu znowu jest trochę inaczej niż w prognozie, a dość podobnie jak w przypadku września. Zaczęliśmy pisać w sumie relatywnie często acz stosunkowo krótko. Ta tendencja zachowana jest już od września. W Październiku napisaliśmy 106 postów co stanowiło prawie 60% tego co we wrześniu a zaledwie 15% mniej aniżeli zakładałem w prognozie! Generalnie rzecz biorąc średnia długość posta wzrasta od sierpnia, jednak cały czas nie dorównuje tej którą zaprognozowałem:P Średniej długości posta wynosi 0,57 strony w ordzie co jest dokładnie taką samą liczbą jak we wrześniu a o ponad połowe mniejszą anizeli w prognozie!

TRZY. Jak już się utarło statystyczny wyraz miał 6 znaków. Cały czas się zastanawiam i muszę powiedzieć, że to chyba najbardziej trafne spostrzeżenie wynikające z tego faktu, ze każdy z nas gada „sześć” po „sześć”:P

CZTERY Cały czas najmniejszą aktywnością charakteryzowaliśmy się w weekendy, jednak zależność ta zaczyna się spłaszczać i maxima tygodniowe zaczynają się zbliżać do minimów weekendowych. Jednak wszystko to nie wpłynęło to na zasadniczą zmianę sytuacji, jednak warto chyba to zanotować. Dniem, w którym piszemy najwięcej postów stał się niespodziewanie poniedziałek (4,79 posta), mimo, ze wtorek depcze mu po piętach (4,71), jednak najgorszym dniem pozostaje ciągle niedziela gdyż wtedy piszemy zaledwie po 2,66 posta .Obliczenia te zrobiłem jedynie dla miesięcy od lutego, gdyż uważałem, że one właśnie są najbardziej reprezentatywne.

WNIOSKI. Utrzymuje się podobna tendencja co we wrześniu jak i w sierpniu, że w październiku napisaliśmy dużo postów, jednak tym razem (podobnie jak we wrześniu) były one obszerniejsze. Obecnie mogę powiedzieć, ze nowi azylowicze już się zadomowili i piszą posty ze stałą częstotliwością o generalnie stałej ilości tekstu. Odpadło kilkoro tych, którzy pisali niewiele i pokazywali się okazjonalnei:P W przeciwieństwie do września nie ma dużych odchylenie od średniej jeśli chodzi o ilość dziennych postów, raczej utrzymywaliśmy formę i pisaliśmy równo i systematycznie (acz tych piszących było niewielu). Niestety stała nieobecność Starcy Założycieli dała się we znaki w formie znaczącej zniżki formy!!!
Niestety przedstawiona przeze mnie prognoza w lutym zaczyna znowu odbiegać od realnych zdarzeń i odchylenie w tym miesiącu od prognozy wyniosło aż 41%! (Damn:P)
Exceloska zakładka „Liczba postów i znaków sin.” pokazuje jak na zasadzie sinusoidy układa się nasza aktywność. Jak już się wcześniej spodziewałem sinusoidy ilości znaków i ilości postów zaczynają się zbliżać znów do momentu, w którym mogą się ponownie przeciąć, ostatnio z powodu utrzymywania się podobniej średniej ilości postów w stosunku do znaków tendencja którą zaobserwowaliśmy wczesniej lekko się spowolniła, jednak licząc na dalsze powroty Założycieli można spodziewać się przecięcia się obu osi, co będzie oznaczało ponowne znaczne podniesienie się średniej długości posta!
Jak już zdarzyłem zauważyć przy okazji poprzedniego raportu październik miał być słabszy i był takowym! Zaginiecie KaeSz, Phila, Hrabiego, TDC okazało się trwalsze niż się spodziewaliśmy dużo wcześniej! Szczerze powiedziawszy bardzo miłym zaskoczeniem byo bardzo systematyczne pojawianie się naszego twardego, a także Banity, który dzielnie relacjonował nam wydarzenia australijskie i wcale nie obniżał średniej (jak to samemu insynuował) a wręcz chyba podwyższał Ją!

Co do listopada to szczerze mówiąc nie spdoziewam się zadnego poprawienia sytuacji. Według mnie sytuacja pozostanie na porównywalnym poziomie. Jednyną nadzieją byłoby pojawienie się Załozycieli, którzy mogliby ewentualnie rozruszać towarzystwo. Jednak skoro Phil i KaeSz są na studiach a zwykle w listopadzie nachodzi era kolokwiów to nie spodziewam się cudów!

Mógłbym jeszcze napisać wiele jednak chciałbym was zachęcić do obejrzenia tego co wam wysyła w Exelu, gdyż tam widać to dużo lepiej, więcej wykresy kolorki i te sprawy, to na pewno ułatwia zrozumienie i jest dużo skuteczniejsze niż suche słowa. Teraz pozostaje nam już jedynie obserwować listopad! Pozdrawiam!

cd, cd,

FANFICI - na razie cicho, ciemno i w ogóle nic; zacznę chyba opracowywać plan akcji :P może znowu jakieś odznaczenie skapnie (podwyżka :P )

SPADEK DZIAŁALNOŚCI NA AZYLU - ostatnimi czasy zaglądam tu trochę częściej niż na początku września, ale to i tak rzadko...może jak będzie przerwa (vide 8 - 11 listopad) to trochę natworzę...

TEMATY - innym powodem spadku działalności azylowiczów może być brak, wcześniej obecnych, ciekawych, ponadczasowych tematów (przykłady - fanatyzm religijny, islam, bezrobocie, itd.) obecnie piszemy prawie tylko o sprawach teraźniejszych, bieżących (wyjazd twardego, fan fice itd). cza by cosik wymyślić

ANOR - gratulacje!!! Niedawno (ta, ta, jak dla kogo :P ) sprawdzałem jeszcze Twoje statystyki i było coś koło 3700 postów a tu już półtysiączek...gratuluję, i życzę dalszej, owocnej działalności na forum (i Azylu oczywiście)

CETA - pewnie znowu gdzieś pod budą pije, i dlatego na Azyl nie zagląda... :P

MTFBWY - i to na razie tyle...

JAGG

ze ten text bedziesz mnie przepraszac w sobote !
:P

czemu dopiero w sobotę :P

no dobrze, przepraszam cetuniu kochana...tak mi się tylko wymsknęło, a przecież miałem nikomu nie mówić....przepraszam....

ojoj

rzeczywiście, rzadko ostatnio tu bywam :(. wielkie sorki. Ale zeby tu bywać, trzeba sporo czasu... tu nie można pisać krótkich postów...

FANFICE - w moim przypadku przystopowałem nieco po napisaniu "Opowieści Bosska" w kwietniu. Co nie znaczy, że nic się nie dzieje... cały czas wprowadzam ulepszenia do "Cieni" oraz powoooli piszę nowe rozdziały; wreszcie odzyskałem kontakt z moją redaktorką - Alineą, co coraz lepiej prognozuje dalszym cześciom. No i Darth Guzes tworzy OKŁADKĘ!!
Ale to nie wszystko! Na święta przygotowujemy z Shangiem - warmasterem Praetorite Vong - prawdopodobnie pierwsze opowiadanie, którego akcja dzieje się na zakończenie Wojen Klonów, ba, wykorzystujemy w nim spoilery o E3! A przy tym, opowiadanie będzie nawiązywało także do NEJ. Nic więcej zdradzić na razie nie mogę. No, może jeszcze tytuł - "OSACZENI".

ZAŁOŻYCIELE - powinni przynajmniej dać znać, że żyją... ;-)

KSIĄŻKI - mi brakuje jeszcze sporo. Mam około 50... ale staram si, w miarę mozliwości, dokupywać zaległe (mówię o tych starszych, bo nowe mam na bieżąco).

FUTBOL - Już za 2 tygodnie POLSKA-WŁOCHY!! Super mecz, na który czekałem od dawna! Zobaczymy wreszcie w Polsce gwiazdy światowego futbolu, wśród nich, mam nadzieję, CHRISTIANA VIERIEGO. Myslę, że choć pewnie przegramy, zobaczymy naprawde ciekawe widowisko. No i może nasi się czegoś od Włochów nauczą... ;-)

ANOR - szczere gratulacje!! Obyś miał jeszcze wiele takich jubileuszy... :-)

TWARDY - nic, tylko żałować, że u nas Amber pewnie poprzestanie na tym, co już jest, a Tobie życzyć dużej ilości cashu na zakup tego wszystkiego... ;-)

THE END. Powrócę NAPRAWDĘ wkrótce ;-)

MTFBWY @ll

moje wypociny...

może wieczorem w końcu zamieszczę pierwszy rozdział opowiadania....może w końcu...

FANFICE - jak na razie dałem jedI`emu (nie wjestem pewien jak się to odmienia :P ) moje gg, mam nadzieję, że coś wskóram...

KSIĄŻKI - ja mam na razie coś z 12 książek, ale biorąc pod uwagę, że pierwszą książkę ze SW kupiłem pod koniec września, to chyba i tak dobry wynik... :P

MECZE - ja jestem ciekawszy spotkania z Serbią i Czarnogórą, bo szczerze mówiąc, to nie wiem nic o tej drużynie, nawet jak grała w eliminacjach...

FANFICE cd.. - wczoraj wieczorem załapałem natchnienie (ale cholernie szybko uciekało....) i zacząłem nowe opowiadanie...pomysł jest super, tylko boję się, że na wykonanie nie starczy mi talentu....

NO I KLASYCZNE - MTFBWY

witam

Witam brać Azylową. Dziś się zarzekłem, że muszę coś tu napisać. Ostatnio jakoś nie miałem weny, czasu, ochoty, połączenia internetowego, pogoda była nie ta a zupa była za słona – niepotrzebne skreślić. Ale jednak dotarłem do Was/Nas. Świat się kreci nadal, a komunikacja miejska w balona robi jak zwykle (moja ulubiona linia – 199 - ostatnio spóźniła się całe 10 minut, co i tak było dobrym wynikiem, bo jakiś tydzień temu w ogóle nie pojawił się spodziewany autobus). Ale i tak na najboleśniejszą kastrację zasługują ci kierowcy A lub T, którzy mają zwyczaj zamykać drzwi przed nosem nie zwracając uwagi na biegnące ostatnimi siłami do pojazdu staruszki w stanie przedzawałowym czy Bogu ducha winnych niemobilnych inaczej studentów psychologii w stanie ostatniego wk*. Przez takiego jednego ciula z tramwaju (i niefortunną zmianę świateł) musiałem zap... znaczy użyć Force Speed przez dwa przystanek, żeby zdążyć do kina (dobrze, że nie miałem dalej). Ale dla Jedi, nawet w barwach Trade Federation, nie ma rzeczy niemożliwych wśród rzeczy, które nie są niemożliwe (przynajmniej wśród tych prostszych z nich).

CZŁOWIEK Z MOCY czyli GRATULACJE (tym razem oficjalne i publiczne) dla Anora za osiągnięcie pięciu tysięcy procent normy na Bastionie. Jest to wyczyn pionierski i godny zapamiętania. Pomników co prawda nikt nie będzie budować, bo takie w cyberprzestrzeni się nie uchowają, pieśni też nie zaśpiewamy, bo to nie Idol czy inna impreza, jednak pełen respektu ukłon w uznaniu zasług masz zapewniony.

HALLOWEEN – trochę po czasie, ale temat uważam w miarę na miejscu. Co sadzicie o tym ‘święcie’? Czy uważacie, że przyjęło się w Polsce, a jeśli nie to czy przyjmie się wkrótce? Wg mnie powoli bo powoli, ale się przyjmuje. Po raz pierwszy w tym roku miałem okazję widzieć młodociane bojówki Ku-Klux-Klanu (wg oficjalnych źródeł to dzieci przebrane za duchy) i inne niewyrośnięte potworki biegające w maskach i pelerynkach po ulicy. Wszelakiego rodzaju imprezy różniące się od tych z pozostałych dni roku tym, że wpuszczani są ludzie wymalowani jak Marylin Manson, mający przydługawe kły, są już od dłuższego czasu praktykowane i mają wzięcie. Jednak tak naprawdę nie mamy żadnego większego boomu na tą nadal obcą świecką (pogańską) tradycję i raczej takiego się nie spodziewam - przynajmniej jeszcze przez jakieś parę lat. Na pewno nie na skalę amerykańską, gdzie napędzająca się sama komercjalizacja tej uroczystości i brak przeciwwagi w postaci refleksyjnego Dnia Wszystkich Świętych wpisanego w tradycję powoduje rozrost uroczystości 31 października do rozmiarów niewyobrażalnych. Może to dlatego, że nasze zmęczone jesienną deprechą (co nie ma w sumie na szczęście przełożenia na prawie wiosenne walentynki) społeczeństwo nie stać specjalnie na jakieś wielkie szaleństwo bezsensownych ‘strasznych’ zakupów, co skutkuje mała promocją imprezy i koło się zamyka. Także wątpię w przyjazne nastawienie mieszkańców wobec maluchów grożących figlem za nie danie słodyczy. Jednak nie jestem takiej zabawie z dreszczykiem emocji (i mam tu na myśli zabawy w duchy a nie łażenie po mieszkaniach w kostiumach). Pozwala na odrobinę szaleństwa i dystansu do śmierci. Jednak nie może przesłaniać tego, co następuje dnia następnego, czyli Wszystkich Świętych. To, czego się boję, to to, że nowe pokolenie zamiast celebrować piękną tradycję coraz bardziej się od niej odsunie na rzecz komercyjnej zabawy. Po co się smucić, kiedy można się bawić? Niby prawda, ale odrobina refleksji i modlitwy za zmarłych nie zaszkodzi nikomu. I to, co według mnie powinno mieć miejsce, to odwrócenie kolejności tych wydarzeń. Po wesołym Halloween, dzień wczorajszy może być nudziarstwem. Jednak gdyby Święto Zmarłych było wcześniej a Halloween później, mogłoby to wyjść obu na dobre. To niby tak, jak Boże Narodzeni po Adwencie a Wielkanoc po Wielkim Poście --- jak cukierek po łyżce gorzkiego acz pomagającego lekarstwa. Można to nazwać gdybaniem i nie zgodzić się z tym, jednak śmiem twierdzić, że coś w tym mogło by być. Co by jednak nie myśleć i abstrahując od wątku religijnego i psychologicznego widok cmentarza w ciemności, rozświetlonego zniczami niczym choinka na gwiazdkę, jest niesamowitym przeżyciem, którego nie da porównać z plastikowymi maskami wytaplanymi ketchupem czy wydrążonymi dyniami.
P.S. Temat główny z filmu Carpentera „Halloween” (jak i sam film) wciąż powoduje w mnie przyjemny dreszcz strachu na plecach.

100 LAT

Aha - właśnie zauważyłem, że nasza KaeSz ma dziś urodziny. Pardon za spóźnienie.
"STO LAT, STO LAT! CIECH ŻYJE, ŻYJE NAM!!!"

Resztę masz w poczcie :)
`HIP, HIP HURRA!!!` na Twoja cześć!!!

Dear Kaesz!

Traktat ten o Kasi jest,
Której każdy, każdy gest,
I to tusza, biust i biodra,
Talia, nóżki, cera szczodra,
Nie dowodzą, nigdy w świecie,
Co się kryje w tej kobiecie!
Nie wiem zresztą, czy wiecie?
Że obchodzi dziś swe lecie!
Od dziś będzie dziewiętnastką,
Zapomnienia i sexu namiastką!

Znając już nasz obiekt dostatecznie
Nie ględźmy więc bez sensu wiecznie.
Przystąpmy bez dalszej pustej gadki
Do rysopisu naszej dziewiętnastolatki.

Jest to postać wieloraka,
Ma coś z gada i coś z ssaka.
Gadem bywa jako żywo,
Gdy gadaniem zbiera żniwo.
Tu coś palnie, tam coś rzeknie,
A jak trzeba to i przeklnie.
I wnet wszyscy, wszyscy razem,
Trzeźwi i pod wielkim gazem
Zataczając łuk szeroki,
Schodzą z góry, chmur obłoki
I puszczając okiem racę
Przyznawają Kasi rację.

Ma też cechy robotnicy
I mężowskiej nałożnicy.
Ma coś z gejszy i wampira,
Ale też z polskiego TIR-a.
Bo jak trzeba popchnąć życie,
To już Kasia jest w zachwycie.

Aby obraz ten dopełnić
Trzeba tudzież uzupełnić
O fakt jeden, choć dość ważki,
Że to okaz nader rzadki.
Nie dość, że gejsza i wampirzyca
Taka niby nałożnica,
To w czymś jeszcze ma dodatek,
Czego w innych niedostatek.
To jest w niej, a mianowicie,
Że ma ciągłą chuć na życie.
Chuć to rzecz niby mizerna,
Ale Ona wciąż pazerna,
Zerka w prawo, lewo i do przodu,
Tak jak szofer samochodu.
Jak już nowy cel wychwyci,
Wnet jak jastrząb go zaliczy.

To gra biustem, to kuperkiem,
A jak trzeba to puzderkiem.
Na to wszystko włoży szaty,
Trochę pudru, laku, waty.
W dnie, w noce i wieczory
Jest gotowa na amory.
Lecz jak trzeba, gębę stuli,
I na wzór dobrej matuli,
Tak jak gejsza siada, kuca,
Tylko gromy z oczu rzuca.

Oto właśnie obraz mamy,
Naszej, znanej Lady, damy,
A ponieważ dziś świętuje,
I swe lecie celebruje,
Życzyć pragniemy szczerze Ci,
Czasu sił i dużo chęci,

To do nowej eskapady,
W góry, lasy, wodospady.
Tudzież nowych inwestycji,
Bez awantur i policji.
Tudzież również cierpliwości,
Do takich jak my gości,
Co czasami zażartują,
Bo być śmieszni se próbują!

Tego Ci życzą wszyscy do pary,
Ci co mają ptoki i te, co mają szpary!
Niech słowo „kocham” – czasownik nader rzadki
Był deklinowany w Twoim życiu przez wszystkie przypadki.

85

FANFICI. Widziałęm, ze się JadI odezwał i już podaliście sobie swoje numery gg, więc może się wreszcie coś rudzy i wkońcu wasze fici zostaną opublikwoane!

TEMATY. Felu łatwo powiedzieć, a tutaj czym dalej to tym trudniej bo o czym my żeśmy już nie debatowali! Przecież tyle tego już było! Poza tym może własnie twa młodość powinna coś wnieść na Azyl i zaproponować jakąś wartką sdyskusję!

DZIEKI Wszystkim za gratulacje, nie ma naprawdę czego gratulować!!! W końcu każdy dobije do swojego millenium:P

FEL. Ale widze ze sobie łądnie pozwalasz z naszą boginią:) nieźle nieźle i to nie tylko tutaj:P

RICKY Widzę ze llekko nieskumales o co chodziło w dyskusji fanficowej. Bynajmniej nie o to że się nic nie dzieje że niekt nie pisze, ale o to, ze Jedi nie ma czasu wrzucić ich foców na Bastion!

FEL. No to musze powiedzieć, zę jak w takim tempie będziesz książki zbioerał to za pół roku będziesz maił komplet! Ale mnie powaliłeś tym, ze w miesiąc praktycznie 12 booków zebrałeś! No nieźle nieźle, ale pamiętaj początki są łatwe....

HALLOWEEN – Muszę powiedzieć ci neimo, ze podobnie zacząłęm rozmyślać w piątek o tym całym święcie! U mnie na osiedlu to musze powiedziec, ze te domostwa, w których mieszkają młode dzieci to się ozdobiły jakimiś dyniami z świeczkami w środku (nie powiem, ze mi się to nie podobało, bo wieczoram nawet to fajnie wygkląda) no i poprzebierane dzieciaki zaczeły laatc od domu do domu doprowadzjąc mnie i moją matkę do szewskiej pasji, która w koncu skończyła się tak, zę oni sobie dzwonili a ja miałem ich w nosie w najlepsze! Dla mnie te tradycje to zupełna pomyłka! Takie sztuczne zaporzyczenie w, kolejna forma ala Walentynki! Jakoś to do mnie zupełnie nie przemawia i na pewno w tej kwestii pozostanę tradycjonalistą. Przynajmniej mówię Tak dla Hallowen, ale nie dla Amerykańskiej jego formie! Twoje propozycje Neimo dotyczące przeniesienia tego ‘święta” za Wszystkich Świetych, jest całkiem ceikawe, ale zastaanwia mnie tylko po co nam to skoro mamy własną jakże bujną tradycję związaną z 1 listopada!

moje trzy grosze

KAESZ - więc ja również i tu składam Ci życzenia, najlepszo piratko, przewoźniczko (to - o dziwo - legalnie), i przemytniczko (PPP) Niech Moc Zawsze Będzie z Tobą...

TEMATY MŁODOŚCI - ech, co ja tam mam wymyślać...o szkole bym jeszcze coś przywalił.... :P

MOJE KSIĄŻKI - 6 z tych książek to były książki z Biedronki za 6,66zł, więc tu akurat miałem szczęście...jeszcze dwi udało mi się na Allegro skombinować...a reszta, to już tygodnie wyrzeczeń...głodówki.... :P

OPOWIADANIE - poniżej prezezntuję pierwszy rozdział opowiadania o Anorze - przeczytajcie, ocencie, powiedzcie, czy chcecie więcej
ANOR - co do TWojego pytania: czemu zacząłem pisać te opowiadanie.
Kiedyś gdzieś napisałem, przy okazji rozważań o Australii, że będzie z tego piękny kolejny rozdział do opowiadania o Tobie. Ty napisałeś, że chciałbyś zobaczyć to opowiadanie, więc niehonorowo byłoby się wtedy wycofać (a w końcu jestem Chissem) więc zacząłęm tworzyć...

Fakty i Mity, czyli jak to było naprawdę z narodzinami Anora...

-Kurna, to ten bimber... - mruknął niezadowolony Lord Sidious. Dzień (a właściwie noc) wcześniej u Lord JarJara coś oblewali - co to myśmy oblewali...?znowu dziura w pamięci - eeee, nieważne, każda okazja jest dobra.... - kac dawał się coraz mocniej we znaki - te babskie gadanie, że niby prawdziwy Sith jest odporny na ból i alkohol...
W końcu Sidious zawołał swojego sługusa niejakiego Boloka i w jednym zdaniu przedstawił mu sytuację. Bolok, żeby wyglądało na to, że myśli zaczął drapać się po głowie
- Eeee, no....tego...to zależy.
- Od czego?
- No bo widzisz Lordzie, są różne rodz...
- Nie chrzań mi tu, tylko zrób coś!!!
- No dobra, mogę spróbować...ale to ryzykowne...
- Rób mówię!!!
Nie zwlekając więc dłużej, Bolok wyciągnął zza pleców swój składany topór (promocja, 555.99!!!) i z całej siły przywalił w łeb Lorda. Popłynęło trochę alkoholou, jednak - jak na Lorda - wyjątkowo mało. Po chwili przyczyna tego stanu rzeczy sama się zanalzła, a raczej wytaczyła z głowy MLS. Był to mały, acz rosnący w zastraszającym tempie mężczyzna. Od tej chwili na całym Bastionie zwano go Anor, co znaczy "ten, któremu podległy jest wszelki alkohol". Już niedługo było o nim głośno na całym Bastionie. A Lord? Poleżał trochę, potem wstał i dziwił się tylko, że włosy mu chyba coś szybciej wypadają....


zapisał to
Chiss Anonim

i znow nawiazuje lacznosc......

Witam panow. G`day guy and girls...... Zdrastwujtie....czy jakos tam..

KAESZ. Wszystkiego najlepszego zycze w dniu twoich urodzin zebys wkoncu miala czas odwiedzic Azyl.

JAG. Opowiadanie zapowiada sie ciekawie. GDZIE RESZTA...

ANOR. wierszyk machneles po zboju zajebisty........Ty to masz wiele talantow.....

FUTBOL. Ja tam sie ciesze bo pierwsza bramke w karierze w Man Utd zdobyl Ronaldo wiec jest fajnie a dotego z rzutu wolnego . Ale jedna wiadomosc mnie wprowadzila w zachwyt (jezeli to prawda) wedlug gazet brytujskich Man Utd ma zamiar kupic na przyszly sezon dwoch zawodnikow Rafalea van Vaarta i Arjena Robena. Dwoch zajebisty mlodych holendrow. Jak by sie udalo to by bylo zajebiscie ze hej....

AUSTRALIA I KANTYNA. Polaczylem ten temat poniewaz odbylo sie wiekopomne spotkanie w sobote ( 8 rano czasu sydney) i piatek (22 czasu wroclawiskiego na kantynie. chcialbym podziekowac wszystkim jeszcze raz za przybycie. Oprucz tego czy wy umiecie czytrac powidzialem w zapowiedziach ktory termin bedzie wam pasowal a nie ze wszystkie. Nie mam czasu zeby byc zawsze...... Po drugie cisze sie ze wprowadzilem was w blad moja ksywka...... Najlepszy byl Luke bo odgadl od razu, najgorszy byl Calsann i Kyle ktorzy zostali zwiedzenie przez mnie czalkowiecie.....kolarzowi wybaczam ze mnie nie poznal byl po imprezie wiec nie byl w stanie myslec........Ceta - ma dalej przechlapane ja tu rano wstaje chcialem z bogini pogadac a tu nic.....a do tego nie umie czytac....... Kolejne spotkanie nie wiem kiedy bedzie....

Raport z wydarzen. Dalej szukam mieszkania wiec mam malo czasu. W sobote za to bylo bardzo ciekawie minowicie nasze wspollokatorki w ostnim tygodniu zakonczyly nauke wiec juz maja wolny czas. Zostalismy przez nie zaproszeni na potrojan impreze. Wszystko rozpoczelo sie od godziny 5 w poludnie. Na poczatku kupilismy kielbaski (bo pierwsza impreza to barbekiu) i krton piwa foster (uwazanego przez australijczykow za szczyny) - ja osobiscie uwazam ze narazie wszystkie ich piwa smakuja tak samo a pilem juz 5 rodzajow.. Pierwsza impreazka byla bardzo miedzynarodowa byli ukraincy,niemcy austryjacy, polacy, japionczycy itp. Bylo bardzo fajnie. Zjedlismy napilismy sie i poszlismy dalej. ty razem byla to impreaza hallowenowa wiec ludzie bylio przebrani. znow pogadalismy polismy, pojedlismy i dalej w dorge,,, ostnia impreaz byla zwylka impreza na ktorej sie do konca doprawilismy i okolo 4 nad ranem wsiedlismy do taksowki i udalismy sie do domku. Po tym dniu wreszcie poczulem ze zyje wiec jest super.......

HALLOWEN. Ja mysle podobnie ja Anor. mnie tez imprezy w stylu walentynki nie interesuja. Sa to swieta komercyjne i tyle.. Ja osobiscie wole nasze swieto zmarlych poniewaz jest to chwial zadumy na zyciem ktora tez jest czasami potzrebna a po drugie nie tzreba wszystkiego sciagac od razu z zachodu jak mamy swoje tradycje..Najgorzej ze my zaszw sciagamy cos glupiego i nie madrego z zachodu a nie rzeczy sensowne jak np dobre prawo itp.

No to na tyle. Troche sie rozgadalem ale po ostnim raporcie |anora postanowielm napisac cos dluzszego..

ANOr. Jak chodzi o raport. Czy Ty watpiles ze ja nie bede sie regularnie tu pokazywal. Ja jestem sosoba ktora jest stala jak chopdzi op swoje zainteresowania jak sie czyms interesuje to dlugo nie krotko

#89

FEL. Ty leniu musże znowu nasłać na ciebie WAT. Proponujesz aby pojawiły się nowe tematy, a jakoś ci się nie chce nic wymyslić! No wiesz wstydx się, chisssowie nigdy nie byli tacy:P Bo będą nici z tej obiecanej podwyżki!

KSIAZKI. No rzeczywiście ostatnio była idealna okazja żeby zaopatrzyć się w tanie booki w tych biedronkach! Z takic okazji należy korzystać! Polecam ci abys udął się do Tesco, bot Am tez mają pewne okazje! No i Lu mam dla ciebie propozycję! Jeśli byś chciał tańsze książki, to mogę ci kupić kilak w Poznaniu, bo tu mamy taka wyprzedaż wjednej księgarni, gdzie ksiązki są w cenach od 12 do 14 PLN, podaje tytuły:
OPOWIEŚCI ŁOWCÓW NAGRÓD - 12 ZŁ
OPOWIEŚCI Z NOWEJ REPUBLIKI - 12 ZŁ
OPOWIEŚCI Z IMPERIUM - 12 ZŁ
PLANETA ŻYCIA - 12 ZŁ
PODBÓJ - 14, 40 ZŁ
ODRODZENIE - 14, 40
WEKTOR PIERWSZY - 12 ZŁ
PUNKT RÓWNOWAGI - 12 ZŁ
PRÓBA BOHATERA - 14,40
MANDALORIAŃSKA ZBROJA - 14, 40
SPISEK XIZORA - 14, 40
POLOWANIE NA ŁOWCĘ - 14,40
JA, JEDI - 12 ZŁ
PRZYGODY HANA SOLO - 14, 70
RAJSKA PUŁAPKA - 14,40
GAMBIT HUTTÓW - 14,40
ŚWIT REBELII - 14,40
PRZED BURZĄ - 14,40
PRÓBA TYRANA - 14,40
Także jak chcesz możemy się dogadać i ja mogę wysłac ci jakieś pozycje, bądź też w maire możliwości przywiesc na jakies kolejne spotkanie! Zastanów się!

OPOWWIADANIE. No nieźle się zanosi Felu, coś na razie krótko, przynajmniej na ten czas co zajęło ci pisanie:P Ale spodziewamy się rozbłysku! No i już się spodziewam ską Lord stanie się abstynentem!!!hehehe

TWARDY:) Cieszę, się że podobał się wiersz, ale najważniejsze żeby podobał się KaeSz!!!

FUTBOL. Własnie twardy też słyszałem o tych potencjalnych transferach! Podobno również Mtd utd miał kupić Salgado od Realu, ale ten w końcu dogadał się z królewskimi i nic z tego! A tak na marginesie to ostatnio Mtd Utd coś nie przekonuje swoją grą! Kilak meczów w lidze mieli słabych no i w Lidze Mistrzów też tak sobie! Zobaczymy ja im pójdzie w tym tygodniu!!!! A z innego tematu futbolowego to w tym tygodniu grają nasi w UEFIE. Co do Wisły to nie mam żadnych wątpliwości ze przejdą, bo ostatnie grają super a dodatkowo tamten Valerenge to skończone dupki, które spadną do drugiej ligi Norweskiej!! No ale przed moim Groclinem staje potwornie ciężki przeciwnik Mtd City! Ja się nie łudze i niech się przynajmniej stanie co ma stać, ale z honorem! Np. jakieś 3:1! No a w domu może jakiś remis! Wtedy byłoby OK. no bo nie ma co się łudzić!

AUSTRALIA I KANTYNA. Fajnie było ze się udało spotkać z Tobą twardy! Z ta ksywką to jak ci już mówiłem, to się pokapowałem, ale jakies ziarnko wątpliwości nie kazało mi napisac, ze ty to ty:) W każdym razie czekamy na kolejną okazję! I miejmy nadzieje,że już bogini się pojawi!

PARTY TWARDEGO. No wreszcie chyba po raz pierwszy się upiłeś! Przynajmniej tak wnioskuje, bo już byłem przerażony twoim stwierdzeniem na kantynie co do abstynencji:P W każdym razie fajnie ta impreza wygląda z twojej relacji: międzynarodowe towarzystwo, jedzenie, picie i urozmaicenie!

HEHE. Nigdy bym w ciebie twardy nie zwątpił, widze, ze zagrałem ci na ambicji, a o to własnie mi chodziło! Wiedziałem, ze się odezwiesz! Znam cie już na wylot:P

znowu szkoła, czasu ni ma...

OPOWIADANIE - na razie wolno, mam nadzieję, że się rozkręcę...

KSIĄŻKI - dzisiaj właśnie na Allegro "Przygody Hama Solo" za 7,50 kupiłem, z Twoją ofertą się zapoznałem, chętnie skorzystam, tyle że na razie przez pre-order kasy nie ma... :P

PIŁKA - ja tam czekam na mecz z Łęczną, ostatnio coś im słabiej idzie, więc czekam, jak sobie z nimi Górnik poradzi...poza tym na UEFA oczywiście też czekam, i na reprezentację, ale co będzie, jak tym razem, Dżymały zabraknie ( :P )

ANOR - prawdzwego Chissa nigdy na wylot nie poznasz :P chyba, że strzałem w serce...tam, tam, tamtam, tam, tamtam, tamtam, tamtam...

CETA - wybacz, o Bogini, jakbym wcześniej wiedział, że Chissowie Ciebie czczą, to bym się w życiu nie odważył...

MTFBWY...

musze jedank cos tu napisac ...

bo nie wytrzymam ;)

JAGG - pogadamy w sobote :P

Anor - ja sie ZAWSZE pojawiam , tylko wtedy kiedy mowie ze sie pojawie ! !! wtedy powiedzialam wyrazie SOBOTA 22.OO bede! ale dziekuje ze sie tak zatroszczyles o Boginie i zadzwoniles nawet :)

twardy: hope ze next time ugadamy sie w 100% .trzym sie

nie mam weny na Azyl ostatnio
wybaczcie

ale napisze tylko OPOWIESCI Z PALACU JABBY sa miodzio , jestem narazie po Marze. zdecydowanie jedanak wygrywa opowiesc o Malakili & rankor :)

zegna sie ta co ma rzekomo przechlapane
ostanio u wszystkich chyba podpadam haha taki miesiac :)

ojoj

FANFICI: Jak narazie na podaniu numeru sie skonczylo... zero odzewu....
Zabieram sie wkrotce za kolejnego fanfica-ksiazke :)))

FUTBOL: Groclin bedzie mial ciezko... Dzis fajny mecz LAZIO-CHELSEA:D A wlochy polska... coz mam nadzieje ze bedzie DEL PIERO :D:D:D

INTERNET: PRezz ostatnie kilka dni nie pisalem.. czemu ?? bo internet mi tak robil ze bastionu nie moglem otworzyc :(((( szkoda gadac...

LAST SAMURAI: Z tego co zawsze czytalem o tym filmie mial miec premiere w grudniu i nic sie nie zmienilo:)))

MATRIX: Jutro premiera... Dobrze ze tym razem pierwszy seans jest o 15 a nie o 00.00 :D Ide... zobaczymyu co z tego bedzie...

To chyba tyle :D


#93

FEL. Co do opowiadania powiedz tylko naprawdę, czy to na razie wszystko co masz? No i kiedy będa kolejne odcinki!

:):) Ale się będzie działo w sobite jak cie Felu ceta dopadnie, lepiej się ubezpiecz:P To znaczy bądź przygotowany, ekhm ubezpieczony:P

CETA. doszedłem do wniosku, ze chyba musze mieć jakiś twój lewy numer tel. Bo już jakiś czas temu tez niby miałaś zajęte i się jakieś głupoty na poczcie włączały! musisz mi podac swój numer jeszcze raz! Najlepiej wyślij na gg!

OPOWIEŚCI Z PAŁACU. Tu się zgodzę z ceta w 100% najlepsza jak na razie jest opowieśc o Rankorze! Obecnie doszedłem do tej o muzykach, ale nie zacząłem jej jeszcze a podobno jest dobra! Zobaczymy! Jednak na razie mam niestety mieszane uczucia, choć trzeba przyznać, ze to chyba najbardziej humorystyczna ksiązka z SW

MATRIX. Własnie Adamie, jutro premiera! Kto idzie na nią! Ja dopiero się wybiore jakos w weekend pewnie, ale sam nie wiem, bo musze wybrac taki dzień, żeby mało osób było!

MIT EUROPY PRYSKA! A chodzi mi o siatkarki europejskie, które dostaja równo baty w pucharze świata, począwszy od Włoszek, poprzez Turczynki, a kończywszy na mistrzynaich Europy, czyli polkach! Pokazuje to kto naprawde rządzi na świecie w siatkówce, bynajmniej nie Europa! No i co więcej wreszcie zrozumiałem czemu mistrzostwo Europy nie gwarantuje awansu na olimpiadę! Po prostu to jeszcze za mało!!!

fanfary na wejście, proszę....

OPOWIADANIE - na razie mam dwa rozdziały, następne się robią (zaczynam aktualnie czwarty i jestem w połowie trzeciego). Właśnie dzisaj miałem drugi opublikować, ale jestem totalnie rozwalony tym, co mi się dzisiaj przytrafiło. Otóż wracam sobie z kolegą ze szkoły, wstąpiłem na chwilę do domu po książkę do biblioteki (bo on miał akurat wypożyczonego Wiedźmina, i chciałem się przy okazji na niego załapać, jak będzie oddawał). Wychodzę, patrzę, a tu przy Gannerze (bo to był akurat ten kumpel) stoi dwóch meneli. Patrzę, oni zaczynają gdzieś z nim iść, i mówią, że jak chcę, to mogę z nimi iść albo zaczekać. Ponieważ mi zależało na "Wiedźminie", to - ale jestem głupi - poszedłem z nimi. Że Ganner szedł, to myślałem, że wie co robi. Zaprowadzili nas do jakiejś starej klatki schodowej, po drodze okazało się, że ten idiota niby ma brata, któremu w naszej szkole ukradli komóre, i że teraz chcą sprawdzić, czy to nie my (pewnie że to my, ale przecież Chiss się nigdy nie wygada :P) Zaczęli nas przeszukiwać, (całe szczęście, że komórki nie miałem przy sobie) w końcu powiedzieli, że jednak nie tu mieszkają, i że mieszkają w Gliwicach, (podali nawet adres - aż taki głupi nie jestem, żeby uwierzyć) i że niby jutro przyjadą do nas pod szkołe, i oddają Gannerowi komórkę, portfel i zegarek, które mu wzięli, jeśli się okaże, że to nie on ukradł tą komórkę. I to by było na tyle. Ganner jeszcze trochę się kłócił, ale zobaczył, że z tymi idiotami a i tak nic nie wskóra, jutro idziemy na komia\sariat, choć pewnie i tak nas tam wyśmieją...przy okazji zastanowiłem się, co się z tym światem dzieje...w środku dnia (ok 14:00) ludzi jawnie okradają...przy okazji postanowiłem, że nigdy nie będę przy sobie nosił komórki - gorzej z kluczami i portfelem, które czasami przecież trzeba mieć...no dobra, wracam do tematu...

CETA - jeśli Cię to pociesza, to ja Tobie podpadłem....

ANOR - a niby jak się mam ubezpieczyć??

SIATKÓWKA - czarno to widzę, panowie (i panie, ale rzadko :P )...to prawie jak z piłką nożną - co z tego, że mamy dobrych (powiedzmy) piłkarzy, skoro jako drużyna grają do du**??

JEDIADAM - u mnie też zero odzewu, a za następne opowiadanie wczoraj się wziąłem (i Corran ciągle narzeka, że zamiast bitewniaka z nim robić, to jakieś badziewne opowiadania piszę...)

OPOWIEŚCI - na razie przegryzam się przez "Opowieści z Imperium", Jabbę sobie na póżniej zostawię...aha jeszcze "Spotkanie na Mimban" dzisiaj zacząłem czytać...

MTFBWY i niech menele (poza Bolem) trzymają się od was z daleka!!!!!!

kurdw

FANFIC: Kuwa nadal nic:(( zaczynam tracic nadzieje...:((

MATRIX: Jutro na 15 ide .. hestem w kinie :D:D recenzje pochlebne... spiodziewam sie fajnego filmu.. muze sciagnelem jest ciekawa taka jak w dwojce polaczenie kompozycji dona davisa z wspanialym JUNO REACTOR :))

FEL: A moge co twojego przeczytac??? :) a moze ty chcesz cos mojego :)) ??

FUTBOL: Dzis ladny mecz ligi mistrzow LAZIO - CHELSEA - fajny mecz mooze byc... niedlugo polska dostaje baty od wlochow hihi :D
papa

100 latek too :->

Z racji tego że tu u Nas jest to tradycją - tym razem i ja postaram się napisać coś rymowanego - choć muszę przyznać iż jest to moja pierwsza próba i zapewne nie będzie to dla Was tak przyjemne jak czytanie tego co tworzą nasi etatowi poeci :) Dlatego obiecuję że jest to pierwszy i ostatni raz :->
Równocześnie pragnę przeprosić byłą solenizantkę oraz wszystkie inne osoby które do tej pory pozdrawiałem z opóźnieniem za to że mi się to tak często zdarza - zapewne wiecie że nie jest to moim zamysłem - niestety teraz jestem zupełnie odcięty (nawet w pracy) od netu i rezultaty są jakie są.


Za ten dzień pamiętny my wszystko oddamy
Dlatego Tobie życzenia z całego serca składamy:

Abyś tu do Nas na "Azyl" przez 100 lat zaglądała
w ciąż z Nami Wszystkimi pełną piersią się śmiała !
o głupotach zapodawanych przez Tdc zaciekle polemizowała :->
abyś to wszystko w swej pamięci skrzętnie notowała
i swe światłe, błyskotliwe myśli w wierszach ujmowała

abyś bryką wypasioną bardziej niż Sokół Milenium latała :)
z werwą Lei na "ercwu dicwu" rzutkie skrypty programowała
byś jak Natalia w filmach SW - chłopcom świat przyćmiewała :)
czyli naszym poetom natchnienie do pisania wierszy dawała :)

I abyś nawet w razie potrzeby - nam nie przeklinała :)
A gdyby jakiś śmiałek Cię do tego "nakłaniał" - byś nie słuchała
przy oglądaniu trylogii (na Alderaanie) już więcej na podłodze nie spała :->
a do parodiowania Vadera i Luke`a - śpiwora nie zabierała
by cała Polska Akademia Jedi go w amoku nie wykradała

byś w naszych tendencyjnych fanfilmach Chewbaccę całowała :->
i z tego wszystkiego post na Azylu napisać nie zapomniała :)

ale mnie poniosło :->

Zaznaczam jeszcze że słowo "piersią" ma "nieanorowe" znaczenie :->
Jak wiesz kochany Anorku bardzo Ciebie lubię i bardzo cenię Twoje wiersze, jednak tym razem uważam że Twój wiersz jest zbyt "dosadny" jak na temat o którym piszesz :) (Coś tak czuję że ona się z tym zgodzi). Choć właściwie to moje danie o poezji się nie liczy gdyż jak widać po powyższym - zupełnie się na tym nie znam. A ja bardzo nie lubię zabierać głosu w sprawach o których nie mam zielonego pojęcia (Tylko unikalna atmosfera azylu mogła mnie zmobilizować do sklecenia rymowadła i na dodatek do tego że w ogóle go zamieściłem).

Nawiasem mówiąc, jak wiecie nigdy nie chciałem powracać do tematów wierszy (zwykle czytam książki o MHz, procesorach, wydajnościach itp.) od czasu napisania matury. A tu okazuje się że sam "popełniłem" jakąś rymowankę i to w internetowym miejscu gdzie wszyscy czujemy się jak w domu ! ;-)

Z internetowym domem kojarzy mi się taki jeden gość, którego dawno tu nie widziałem ... co się dzieje z naszym miłośnikiem mitów ????

Także jak już wcześniej pisałem, pamiętam o Was, lecz nie mam czasu na to aby niestety nawet być na bieżąco :( Choć oczywiście staram się. Powodów jest wiele a ja nie chcę wam tu smucić (internetu by zabrakło :->). Co więcej mam gdzieś odpowiedz na wasze posty z czasów Alderaanu !! (ale wstyd) miałem go z sobą na Alderaanie lecz tam nie było internetu (co było bardzo bolesne również dla innych - LDS doszedłeś już do siebie ??:-> ). Jak będę miał okazję i opanuję wstyd to ten tekst zamieszczę ...

Tak więc pozdrawiam Was wszystkich, jak coś się będzie działo to piszcie na e-mail :)

No i TDC nam się pojawił...+urodziny KaeSz

..jakby mógł przepuscić taka okazję jak urodziny KaeSz? No coż... ja biję się w piersi i uznaję, że jestem winny wysoki sądzie że nie złożyłem naszej szacowniej koleżance życzeń wcześniej ale tak jakoś wyszło... Składam je w tym miejscu, jak mały piesek merdający ogonkiem licząc na to że KaeSz mi wybaczy spóźnienie. Wszystkiego najlepszego Kasiu i niech ci się wszystko KULa.

TDC Nie jako pierwszy i nie jako ostatni zapewne próbowałeś wierszowanych życzeń. Nawet ja dałem się wciągnąć w tę szaloną zabawę mimi że ze mnie taki poeta jak z koziego zada trąbka... mimo wszystko jakoś mi wyszło... Tobie widzę nawet lepiej...

TDC ustęp2 No to się dłuuuugo nie pokazywałeś. Już się zaczynałem martwić że cię gdzieś wsysło... jakiś komputer albo inna bestia. Płytka którą mi wysłałeś doszła za co ci serdeczne dzięki. Jak się zobaczymy to pogadamy

TWARDY+CETA czyli spotkania na kantynie... No cóż... Niew martw się Twardy, Ceta jest wczorajsza i nie dziwota że pomyliła sobotę z piątkiem. Postaram się jej to wyperswadować jak się z nią zobaczę... I hope to pomoże...

FANFICE (ja wolę określenie funfice) bo przecież robimy to dla zabawy i nikt nie pisze epizodu VII. No cóż... jakoś nie mam czasu żeby jakieś dorwać, ten Ricky`ego to czytam ale jakoś nie za bardzo to wychodzi... Ale coś się wymyśli, już myślę o dalszej części przygód Twardego, ale on ma chyba coś przeciwko publikacji (pewnie się chłopak popularności boi) więc nie wiem czy pisać. Liczę na waszą pomoc w podjęciu decyzji..

No i tyle dziś zaniżania statystyki... C Ya next time

MTFBWU

!!!PRZEPROWADZKA!!!

Tym razem to ja dostąpiłem tej znakomitej okazji! Mam nadzieję, ze Philo w końcu wróci i nie będę musiał go wyręczać:) A dalesz nasze rozmowy mozemy prowadzić tutaj: http://www.gwiezdne-wojny.pl/b.php?nr=39782

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.