Forum

Półrocze roku szkolnego 2004/05

Nawiązując do tematu o feriach, chciałbym dowiedzieć się jak wypadliście na półrocze...

i jeszcze...

Chciałbym życzyć powodzenia w następnym semestrze czyli więcej szczęścia i rozumu. I jeszcze udanych ferii

hehe

ja to mam ferie za miesiąc (od 14 lutego)
oceny mam jeszcze niewystawione, ale pewnie uzbiera się koło 5,1

znowu...

znowu rywalizacja `kto-ma-lepszą-średnią` ? bleh, ja w tym nie uczestnicze. zresztą, i tak większość podawanych tu wyników będzie na wyrost (czyli po prostu - KŁAMSTWO). Ot, taka normalna reakcja ludzka...


---
co do mojej średniej,
powiem tylko, że mogłoby być o wiele lepiej. ale i tak nie jest źle. ale zawsze mogłobyć lepiej.

po za tym, uczymy się dla nauki, a nie dla średniej...

"Normalność to średnia statystyczna" - G. Orwell, "Rok 1984"

- zresztą, i tak większość podawanych tu wyników będzie na wyrost (czyli po prostu - KŁAMSTWO). Ot, taka normalna reakcja ludzka...
Normalna? Często spotykana, to fakt. Ale masz powody by sądzić, ze normalna? "Normalny człowiek" (nie uznaję zbytnio takowego pojęcia, stąd cudzysłów) - przyjmijmy go jako typowego, przeciętnego, w pełni rozwiniętego przedstawiciela Homo Sapiens Sapiens - będzie w ten sposób kłamał?
Mniemam, że masz do takiego eufemistycznie zwanego "przedstawiania siebie w lepszym świetle" dość negatywny stosunek. So do I. Dlaczego jednak przypisujesz tej reakcji status "normalności"?
Mówi się, że każdy sądzi według siebie, to swoją drogą...

po za tym, uczymy się dla nauki, a nie dla średniej...

Jeśli już to dla wiedzy. Dla samych siebie.

no, tak tak...

-po za tym, uczymy się dla nauki, a nie dla średniej...

-Jeśli już to dla wiedzy. Dla samych siebie.


no, oczywiście zgadzam się [również z tym co powiedział Lord Bart ] , jak najbardziej - o to mi chodziło;

ja sie już od bodajże 2 gimnazjum uczę `dla siebie/wiedzy/przyszłości` (wcześniej było tylko dla ocen, wiadomo ). Oceny są w drugiej (albo jeszcze dalej, ale nic mi teraz do głowy nie przychodzi ) kolejności, bo przecież - jeśli dostanę pałę z matmy np, z układów równań, z którymi sobie radzę bezproblemowo, itd, itp, to finalnie - będę miał słabą średnią, i mnie mogą nie przyjąć do takiej szkoły do jakiej chce...

Re: znowu...

Calsann napisał:

po za tym, uczymy się dla nauki, a nie dla średniej...

-----------
baaaa BRAWA dla tego Pana. Najmądrzejsze zdanie jakie padło kiedykolwiek w dyskusjach o nauce, konkursach, olimpiadach itp. na tym Forum....
dodam nawet, że nie tyle dla nauki (bo ta się może bez nas obejść), ale dla swojej własnej przyszłości... bo choc to banalne i ograne czego się Jaś w młodości nie nauczy tego Jan nie będzie wiedział...

Faktycznie...

-i tak większość podawanych tu wyników będzie na wyrost (czyli po prostu - KŁAMSTWO)

Wiem, że masz rację, ale jednak podświadomie odrzucam od siebie tę myśl, bo dla mnie takie zachowanie byłoby nawet nie żałosne, co obrzydliwe. Kiedy sobie wyobrażę kogoś świadomie wpisującego tutaj brednie, żeby osiągnąć debilny efekt, bazujący na kłamstwie, to aż mnie skręca w środku. Na pewno tacy ludzie są... pewnie są i tutaj (po co się oszukiwać ), ale dopóki ten problem nie stanie przede mną, to ja też się do niego nie będę spieszył.

Tak, tak tak

Uważam tak samo...nie wyobrażam sobie jak możnaby kłamać w takich sytuacjach...mi się zawsze wydawało, że net i forum tot akie miejsce gdzie właśnie można się bardziej otworzyć i pokazać prawdziwego siebie, a nie ściemiać i oszukwiać innych, bo to nic w końcu nie daje i w sumie taki ktoś chyba nic specjalnego nie osiąga oprócz kaca morlanego (o ile w ogóel go nawet na to stać...)

Cal ma racje

bedzie kolejny temat w stulu "kto-ma-lepszą-średnią"... Równiez sobie ten temat odpuszcze... A nawet gdyby mnie to zainteresowało to i tak nie mam sie o czym wypowiadać bo nie znam wszytkich ocen i jedyne czego jestem pewien to 4 zagrożenia z czego jedno już poprawione, dwa kolejne bede próbował poprawić w poniedziałek i wtorek a czwartego nie poprawie bo nauczyciel trafił do szpitala...

Kontrowersyjnie:

-po za tym, uczymy się dla nauki, a nie dla średniej...

Taaak, piękny slogan. "Uczymy się dla wiedzy, nie dla stopni". Tylko, że widzisz, ta wiedza musi znaleźć swoje odzwierciedlenie w stopniach, a ty, jako trzecioklasista z gimnazjum powinieneś to wiedzieć najlepiej. Jak będziesz miał średnią 3,8 i będziesz się chciał dostać do najlepszego liceum w powiecie, to tłumaczenie, że "ty to wiesz, tylko cię źle oceniali" raczej się nie przyjmie. Matka powtarzała mi twój slogan przez całą podstawówkę a ja w niego wierzyłem. A teraz? Szczerze? Wiem na ile umiem, wiem że umiem, więc staram się na wszelkie możliwe sposoby, żeby moje oceny były jak najwyższe, nawet jeśli czasem niezasłużone. Bo to się będzie potem liczyć. Sorry, taki jest ten świat - nie znajdziesz tu sprawiedliwości i uczciwego rozwiązania.

o tym

co mówisz było juz niejednokrotnie poruszane przy denności naszego systemu naucznia.... cóż wiele osób ma średnią 4,75-5,... a ze skalpelem na sztywnym ociekają potem i trzęsą im sie ręce... oceny nigdy o niczym nie swiadczą.....

Re: o tym

- oceny nigdy o niczym nie swiadczą.....

Pewnie, że nie. Ale liczą się bardziej niż umiejętności. Taki to nasz chory system szkolnictwa

Mi sie semest skończył

w poprzednim piątek, a w poniedizałek zaczał mi sie nowy semestr..i ferię do połowy lutego..a łącznie zostały mi 3 miesiące nauki
A potem matura...

ja

mam średnią 6,66 w tym roku. To najlepsza średnia od czasów wielkiego pożaru w Londynie w 1666

Bleee...

Co Wy nie macie nic lepszego do roboty niż znowu takie głupie tematy wymyślać?

No ale dobra - ja mam na ten semestr średnią 1,9 i sześć gał do poprawienia do końca kwietnia... Co; zatkało ruskie kakao? Wiem, że jestem wspaniały

Freed

nie chlaj tyle

No dobra...

teraz wam oczy wypadną na wierzch

Ma/miał ktoś z Was w pierwszej liceum średnią 4,42? Nie? A ja mam

Krótko

i zwięxle-kujon z Ciebie

Raczej...

niezły farciarz i cwaniaczek, Szwagier Trzeba umieć kombinować

No ale w końcu tego uczą u Yuuzhan, a nie w Imperialnej Akademii...

Re: No dobra...

Ricky Skywalker napisał:
teraz wam oczy wypadną na wierzch

Ma/miał ktoś z Was w pierwszej liceum średnią 4,42? Nie? A ja mam

-----------
Zmartwie Cie Mialem w peirwszej liceum 5,0. Jaki sekret: dostawac szóstki z pierdół typu Przedsiębiorczość czy wiedza o kulturze

Żebym to ja...

miał takie przedmioty, to by było dobrze

Niestety, czeka mnie to dopiero w drugiej klasie

Cóż

nie wiem jaką będę miał średnią na półrocze- w najgorszym wypadku 4.5, w najlepszym 4.7... na tle klasy wypada marno, ale mam to w dolnej części ciała... Ale w drugim półroczu będę pracował, tak, ze swiat zadziwie- normy poprzekraczam, wskaźniki nie wytrzymają, procenty nie zmieszczą się w rubryczce, bo stać mnie na to. W zeszłym roku miałem na półrocze 4.6 a na koniec roku najlepej z klasy- 5.3. Zresztą co to za różnica- parafrazując Vergere- ,,średnia nie jest prawdziwa- prawdziwa jest wiedza jaka się za nimi kryje" O! Poza tym jak pisze Calsann- po co ta rywalizacja? I to jeszcze po pierwszym semestrze? Ludzie...
Aha myślicie, że 1.9 to mało? No to moja koleżanka ma 1.4, brawa dla koleżanki... Obniżyła średnią klasową z 4.5 na 4.3... W imieniu klasy dzękuje.

Ja...

...podobnie jak Stylichon, mam 4,6, i uważam że na tyle właśnie zasłużyłem. Mam tylko nadzieję, że na koniec wyciągnę na jakieś 4,9, wiadomo czemu.

Aha - i jeszcze coś, muszę się tym pochwalić: zachowanie - dobre minus. Widzicie, jak chcę to potrafię Gratulację proszę składać na priv

A jak

to wygląda na tle klasy? Ja mam klasę wyjatkowo, wrecz zdolną, chyba ze trzy osoby mają 5.7, i jedna na pewno 5.5, wesoło. Zachowanie mam jak co roku bez mrugnięcia okiem- wzorowe i innego nigdy nie miałem. A jak z najgorszymi wynikami w klasie? Mam jedna osobę z 1.4 i dwie z 2.2, gdyby nie one* to średnia klasy wynosiłaby koło 4.7...
Jak na razie mam i będę miał szóstkę z historii i religii (mam inny system oceniania w szkole, jak mam 113% z jakiegoś przedmiotu, to ten procent liczy sie do samego konca, a wątpię, czy zmarnuje taki wynik.)

*mam w klasie, uwaga- na 30 osób, 26 kobiet...

Hmmm

widze ze strasznie przezywasz swoje oceny i to że te dwie bezczelne dziewczyny śmiały zaniżyć średnią waszej wspaniałej wszech-uzdolnionej kalsy...

Źle to zrozumiałeś

Nie przeżywam swych ocen- zawsze miałem od 5.0 do 5.3, a teraz mam 4.7 w najlepszym wypadku, a pewnie będę miał 4.5- nie robie żadnych prac dodatkowych, nie zgłaszam się, prawie nie ucze (Tylko gdy grozi mi trója, czy dwója to wtedy tak), chodzi mi o zwrócenie uwagi na kujoństowo i bezmyslne liczenie średniej i przejmownie sie półroczem przez niektóre osoby. Poza tym nie dwie, a trzy osoby, a mieć takie średnie w mej szkole, gdzie jedna praca dodatkowa na 10 punktów wystarczy, by podwyższyć ocenę z 1 spokojnie na 3, to dziwne, nieprawdaż, zwłaszcza, iż w wiekszości sa to prace plastyczne. Średnią wyliczyłem sobie, ot tak, bo mnie pytali co mam... a niektórzy rozpaczają i płaczą u mnie za każdą czwóre, ba jedna osoba kłóciła się, ze ma piątke, a nie szóstkę! Dla mnie nie do pomyslenia jest, jak ktos podlicza sobie cztery razy w czasie przerwy średnią, albo chwali się, ile ma procent z jakiego przedmiotu.
A myslisz, że nie probowaliśmy osobom słabszym pomóc?Próbowaliśmy, ale co z tego, skoro mimo tlumaczeń i perswazji one nie uczyły się i nie robiły prac domowych, nie robiły na lekcjach nic, nie przychdziły na konsultacje i zbieraly pały... I co mieliśmy je przykuć do krzesła gwoździami? Tłumaczyc na siłę?

Wiesz

twoje teksty wygladałey tak jakbyś sam robił to co teraz potępiasz. A skoro te osoby dalej budo olewają to trudno. Nie ma co przezywać. Średnia klasy w brew pozorom nie mowi o tym jaka jest wasza klasa i co umiecie. To tylko ciąg cyferek. To co naprawde się liczy to wasza wiedza i mądrość nie te cyferki...

Wiem o tym, że to nic nie znaczy

i teraz faktycznie widzę, że to wyglądalo, na to czego tak nienawidze... A pomysl jak wygląda, jak ze sprawdzianu, z ktorego wszyscy mieli 15 do 20 punktów na 20, ktos dostaje (po trzytygodniowym przygotowaniu, nie jak inni, tygodniowym) 0.5... A cyframi sie nie ma co przejmować- jak ktos kiedyś powiedział- ,,Matematyka jest najbadziej nieowląca nauka" i mial racje... Teraz z nowym haslem idźmy przez świat: Liczby do piachu!!!

Wiesz...

...chodzę do klasy bilingwalnej, ponoć najlepszej w powiecie, przynajmniej pod względem nauki Wyglądam na ich tle tak... no, średnio. W może troszkę górnym środku. Jestem gdzieś tak w średniej klasowej, jakieś 4,6 ona właśnie wynosi. Też mamy jedną idiotkę, której udalo się nawet dostać pałę na półrocze z matematyki [do licealistów: ja mówię o gimnazjum, nie czujcie się obrażeni. W gimnazjum trzeba się nieźle napracować zeby zapałczyć, w licku pewnie nie będzie mi szło lepiej niz wam ]. Ogólnie nie narzekam.

PS. Stridziu, możesz sobie oszczędzić tych złośliwości.

Wiesz Shed

Drażni mnie jak ktoś z takim wyżutem wypisuje jak to dwie koleżanki zaniżają poziom klasy... Jeśli ktoś ma problemy z nauką to klasa powinna tego kogoś wesprzeć i pomóc mu w nauce a nie wyżalac się że zaniża poziom klasy... W mojej klasie taki system działa niemal od poczatku roku szkolnego. Lepsi uczniowie pomagają w miare swoich możliwości słabszym dzięki czemu udało sie nam wspólnymi siłami podnieść nieco oceny większości klasy (tak zostałem uratowany z niemca).

Teoretycznie...

...masz rację, ale nie uogólniajmy, niekiedy jest tak, iż komuś po porstu nie zależy, ma to w dupie, a oferowaną pomoc przyjmuje z pogardą. Wtedy można chyba się zdenerwować, nie?

No to jeśli ona

sięnie chce do was dostosowac .. to może niech cała reszta sie do niej dostosuje!!!... Ale rozumiem cie .. u nas teżbyła w podstawówie dziewczyna która ZAWYŻAŁA nam śrenią!!!

Eee tam

tylko oceny i oceny. Wg. mnie polskie szkonictwo (a przynajmniej te, które reprezentuje moja szkoła) jest skopane i zasługuje na rozstrzelanie. Ja mam 8 dostatecznych i jedną niedostateczną i wcale się tego nie wstydzę. A najdziwniejsze jest to, że ferie mam też od 14 lutego, a od tygodnia oceny idą na nowy semestr! Najdziwniejszy jest mój kumpel, który ma 9 dwójek, a z polskiego ma 6.

Tzn.

Ma 9 ndst.

To

półrocze nie wypadło mi najlepiej, ale u mnie to standard. Średnia 3.7
Nie chciało mi się uczyć i tyle.

Jak to mówiono za

komuny .. ."nie oceny leć chęć szczera z robiąz ciebie oficera .. .a nawet Admirała" .... albo znajomości u Tarkina

Znajomości u Tarkina

Ze znajomościami u Tarkina mozesz ewentulanie lądowiskiem zostać

No

no, no po znajomościach nie leciałam tylko zdolna bestia byłam
Zresztą karzdy ma leprze i gorsze okresy

Mi nie wystawiono z niczego

ocen!!!... dyrektor oraz oraz przedstawiciel ministerstwa edukacji uznali że mojej skromnej osoby nie można oceniac zwykłą skalą ocen wraz z innymi szaraczkami ... ja mam skale SPECJALNĄ ... hihihihihi

Znaczy...

...ty masz jeszcze skalę oceniania w buźkach? "", ":|" i ""?

No dokładnie....

kwiatki, krówki, świnki, Szedały ... ale w sumie to nie jest ważne.. i tak we wszystkim trzymam równy poziom.....

A ty...

...jako wyjątkoow uzdolniony wółczek masz same Szedały, oczywiście?

Odnośnie tego co wcześniej zostało napisane

Moim zdaniem człowiek też uczy się dla siebie, a także dla zdobywania wiedzy i jeje pogłębiania. Ale rozumując logicznie ten kto jest mądry i ma dużą wiedzę, będzie miał dobrą średnią, zaś ten trochę mniej mądry będzie miał niższą średnią.

Jak to mawiają...

Inteligencja nie zależy ani od ocen, ani od wykształcenia

Jak to mawiają...

jest różnica między wiedzą, a mądrością.

Jak to mawiają...

Cierpienie jest esencją życia

Jak to mawiają...

Praktyka i tak wszystko zweryfikuje...

Jak to mawiają...

Kowakiańskie małpojaszczurki phihihihihihih...
No, nie jest calkiem tak jak mówisz, ja mam taką sobie srednią, a wszyscy jak maja jakiś problem, to do mnie*, wszyscy odgapiają ściągaj ode mnie i mnie proszą o pomoc na sprawdzianach... Miłe, ale denerwujące, gdy ktoś cię co chwilę o coś pyta na lekcji. Średnia nie wyraża wiedzy, tylko
a) opanowanie lekcyjnego materiału
b) ew. inteligencje ukrywania i robienia ściąg (u malego procentu ogółu)
c) ew. ilość wolnego czasu (u tzw. wybitnych uczniów, którzy mają same szóstki, daczego? Bo mają dużo wolnego czasu, moga robic wszystkie prace dodatkowe po kolei.) i lizusostwo.
d) pamięc
Chodzi tu o gimnazjum, nie liceum, poza tym, zdarzają sie pewne wyjatki (aha, mowię o srednich ok. 5.3 i wyżej)
Istnieje wiele mądrości: duchowa, zyciowa, szkolna. Średnia jako ciąg cyferek nie wyraza żadnej z nich. Powtórzę święte hasło: liczby do piachu !!!


*Nie chce się chwalić oczywiście...

Jak to mawiają

Ocena nie jest miernikiem wiedzy ucznia...

Jak to mawiają...

Jak to mawiają czasem przechodzi się ze skrajności w skrajność . Wyszliśmy od krytyki oszustwa i wpisywania bzdur, żeby zyskać w oczach innych, a kończymy na czymś podobnym, choć od drugiej strony. Zaraz się okaże, że im ktoś ma gorsze oceny, tym większy jest z niego luzak, i tym bardziej trzeba brać z takiej osoby przykład i ją szanować . Jak zwykle można i tak, choć ja uważam, że to są tylko różne głowy tej samej chimery .

Jak to mawiają...

Wszystko zależy od twoich dobrych manier i od grubości... twojego portfela

jej

Identyczny temat na forum Losuxa jest i nie pozwalaja zablokowac... Coz polacy po prostu lubia sie dolowac i uzalac takze ja nie zamierzam sie wyrozniac - zle jest

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.