Forum

Legacy 7

Ricky chyba jest prorokiem ale do rzeczy: odcinek mnie rozczarował, gorszy niż poprzedni. Wszystko strasznie mdłe i przewidywalne, + żadnej śmierci z takiej walki... bueee... Marysia oczywiście odżyła - ktoś zdziwiony? :O generalnie komiks ssie. Jedynie jedno zdanie, z ostatniej planszy komiksu zastanawia:

"I often wonder if I shouldn`t have ended the Skywalker lineage when I had the chanse. Perhaps it was fated thad I did not."
- Darth Krayt.

Daje do myślenia? Oj tak

:)

Shedao Shai napisał:
Ricky chyba jest prorokiem

A w którym momencie? Że niby mamy dużo Gannera?

Bardziej merytorycznie wypowiem się jak dostanę odcinek w swoje e-łapki

Twoja

wypowiedź w tym: http://gwiezdne-wojny.pl/b.php?nr=241675 temacie sprawdziła się w 100%

Fu,

jakie brzydkie e-praktyki, a fe.
Lepiej byście pomogli (P)Owsiakowi, ha ha.

A Ganner nowy to bardzo fajna bufoniasta postać rzucająca megapakerskimi tekstami o honorze, lojalności i takich tam.

A nie mówiłem

wiedziałem, że Marysia przeżyje. Podejrzewałem, że to Cadzik zrobi jej defibrylację. Ale do roboty:

Plusy:
+ zakończenie wątku "Broken" - całkiem zgrabnie, motyw nie urwał się w połowie, wszystko ma ręce i nogi.
+ ostatnia rozmowa Cade`a z Jedi - przypadła mi do gustu
+ znowu mały hint o Kraycie

Minusy:
- ożywienie Marysi
- Ganner-Mam-Fajne-Włosy Krieg
- gadka szmatka w kółko bez celu i sensu
- wywalenie Blue z "Mynocka" - bardziej prawdopodobne by było, jakby chciała zostać ze swoim kochasiem
- po raz kolejny durna okładka - Luke`a to akurat było tu najmniej

W sumie tylko tyle, bo tak naprawdę prawie nic w tym komiksie się nie działo. Ot zakończenie nudnawego wątku rozróby na Vendaxie... Hmm, dochodzę do wniosku, że Ostanderowi brakuje wizji scenarzystów "TAles of the Jedi", by stworzyć przekonującą wizję całkiem nowej epoki w Star Wars. Zwłaszcza, że musi się powtarzać.

Generalnie moi drodzy po tych siedmiu numerach jesteśmy dokładnie tam, gdzie byliśmy, czyli na początku. Jedynym plusem jest to, że już się nie gubimy kto jest kim... Ale to za mało, by komiks można było uznać za świetny. Co najwyżej poprawny.

Legacy #7 dostaje 7/10, tak jak i cała miniseria "Broken".

A miałem

coś napsiać o Legacy 7. po przeczytaniu powyższego nie pozostaje mi nic innego jak podpisanie suię rękoma i nogami pod tym co wedge napsiał i zgodzenie z tym cąłkowicie.
Pozostaje mi tylko dodać, że zakończenie calej rozróby bylo zdecydowanie poniżej moich oczekiwań. Taka duża walka a w 7 śmierci żadnej w niej nie zobaczyliśmy? Hmm.. nie to, żebym krwi żądny był ale zakończenie 6 sprawiło, że czegoś więcej oczekiwałem

Hmm hmmm hmmm

sama już nie wiem co o tym Legacy sądzę.
Miało lepsze i gorsze momenty, ale ogólnie to zawiodło potencjał jaki ze sobą niosło.

Co do 7.
Jakoś tak moim zdaniem pierwsza część zeszytu gorzej narysowana. Niektóre rysunki wybitnie mi się nie podobały.

Marysi jednak nie zabili, no cóż. Zobaczymy co za to zrobią z trójkącikiem Cade-Sia-Anatres. Tu mogliby jakoś ciekawie zamieszać, z pieprzykiem pomijam już przypuszczalne pokrewieństwo z łóżkiem w tle.
Wolf nadal rozczarowuje, taki "rozmamłany" jest. Za to coraz bardziej podoba mi się Shado. Chyba jest jedną z lepiej poprowadzonych tu postaci.
No nic, pożyjemy zobaczymy co tam dalej wymyślą.

Legajs? Le-szajs :/

Legacy ssie. Tak bardzo ssie. Jest to komiks tak bardzo kiepski, że to aż smutne. Smutniutkie. Ach .

Scenariusz, który nie daje nam nic - to nadal wprowadzenie to wprowadzenia prologu. I tu zgadzam się z Łedżem - Ostrander nie ma wizji, albo ew. ma wizję na jakąś wielką, epicką opowieść, tylko musi przedtem wypełnić czymkolwiek te kilkanaście zeszytów. Albo dopiero się rozgrzewa (w co szczerze wątpię ).

Do tego ta Duursema, kiedyś tak genialna. A tu? Koszmarne rysunki. Znaczy nie, one są całkiem ładnie rysowane i pokolorowane, tylko, że postacie tam przyjmują tak żałosne pozy, jakich żadna żywa istota - nawet Jedi i Sitowie - by nie przyjęła. A na dobitkę idiotyczna - biorąc pod uwagę treść (to za duże słowo) - okładka.

Ech .


„Broken” ma u mnie...2/10. I to maksymalnie.

Re: Legajs? Le-szajs :/

Burzol napisał(a):

„Broken” ma u mnie...2/10. I to maksymalnie.

________
2/10. A mocne 2 chociaż?

hm..

No takie se w sam raz "2". No bo kilka plusów w tym komiksie można znaleźć. Jeśli się dobrze poszuka.

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.