Gry komputerowe

Drew Karpyshyn o klasie rycerza Jedi w "The Old Republic"

SWTOR.com

Dziś na oficjalnej stronie gry "The Old Republic" ukazał się artykuł autorstwa Drew Karpyshyna, który opowiedział o klasie rycerza Jedi, o której wspominaliśmy wam tym newsie. Karpyshyn pisze o Kodeksie Jedi, przywiązaniu i związanych z tym wyborach moralnych graczy. Oto co ma do powiedzenia:

Na początek się przedstawię. Nazywam się Drew Karpyshyn, byłem głównym scenarzystą gry "Knights of the Old Republic", a także autorem kilku powieści ze świata Star Wars. A teraz opowiem wam o klasie rycerza Jedi.

Ci z was, którzy czytali moje powieści o Darthcie Bane mogą się zdziwić, że pracuję nad stworzeniem klasy rycerza Jedi. Ale postanowiłem zejść na chwilę ze ścieżki Ciemnej Strony i podjąć wyzwanie opisania "dobrego faceta" (albo "dziewczyny" rzecz jasna).

Bądźmy szczerzy: postać Jedi najmocniej kojarzy się z tym uniwersum, postać w brązowej szacie trzymająca świetlistą klingę słusznego gniewu. Rycerz Jedi to klasyczny typ pogromcy zła, obrońcy kobiet itd. Wszyscy znamy Luke'a Skywalkera, ale to nie jedyny obrońca prawości, który przekoziołkował lub przetoczył się przez ekran kinowy. Młody Obi-Wan i Mace Windu również dowiedli, że można być zabijaką walczącym o dochowanie wierności Kodeksowi Jedi.

Ach, Kodeks. Tu zaczynają się najciekawsze rzeczy. Bo Jedi to nie tylko wojownicy. To symbol, ucieleśniający ideał. Kodeks mówi, że akcje ich muszą być dyktowane przez logikę i rozsądek. Nie ma emocji, jest spokój.

Ładne to, w teorii. Jednak w praktyce, nie takie proste. Jedi doskonalą się w mentalnej, fizycznej i duchowej doskonałości, ale jednak mimo tego pozostają ludźmi (no, nie tylko ludźmi, ale wiecie co mam na myśli). Nie są kryształowi, a wprowadzanie ładu w galaktyce czasem oznacza pobrudzenie sobie rąk.

Widzicie, walka nie stanowi problemu dla rycerza. Akrobatyczne ruchy z mieczem, śmiercionośne ataki z użyciem Mocy, ataki i kopniaki z półobrotu to druga jego natura. Lecz co się stanie kiedy twój wróg poddaje się i prosi o łaskę? Wiesz, że jeśli pozwolisz mu żyć, wróci by się zemścić. Ale z drugiej strony zabicie go, nieuzbrojonego, to pogwałcenie Kodeksu. A więc czy pozwolisz mu żyć, czy nagniesz ten jeden raz zasady dla większego dobra?

Przypuśćmy, że go nie zabiłeś. Powiedzmy, że zaoferował ci potęgę za ujście z życiem. Możesz ją wykorzystać w dobrych celach. Uczynić galaktykę lepszym miejscem. Rada może tego nie popierać, ale nie ma ich tu, na pierwszej linii frontu i nie muszą walczyć codziennie o przetrwanie, prawda?

Może właśnie tego Jedi potrzebują. Kogoś, kto dobrowolnie przekroczy granicę i będzie walczył z Sithami na własnych zasadach. Jednak kiedy podążysz tą ścieżką, powrót może być ciężki. Może właśnie prawdziwi bohaterowie to ci, którzy wyrzekli się łatwiejszej drogi. Może to Kodeks daje Zakonowi siłę. Może przestrzeganie jego zasad to jedyna droga ostatecznego zwycięstwa nad Ciemną Stroną.

Ścieżka światła jest ciężka. Powiedzmy, ta cała zasada, że "Jedi nie może się przywiązywać". Miłość, romanse - Rada zakazała tego. Ale po skończonej walce i bitwie czy czymś złym jest znaleźć pocieszenie w ramionach innej osoby? Czyż lepiej jest żyć samotnie czy też przyznać się do prawdziwych uczuć i ukrywać swoją miłość przed tymi, którzy mogą ją niewłaściwie ocenić?

Na te pytania będziecie musieli sobie odpowiedzieć jeśli będziecie grać rycerzem. Galaktyka potrzebuje zbawcy. Jasna Strona potrzebuje swojego czempiona. Kim będziesz? Przykładem dla innych? Czy też renegatem, odrzucającym nauki Rady i Kodeksu, walczącym z Sithami by wyplenić ich zło z galaktyki?

Którąkolwiek ścieżką podążysz, pamiętaj, by mieć pod ręką swój miecz świetlny. Mam przeczucie, że będziesz go potrzebował.




Temat na forum



Tagi: Drew Karpyshyn (89) The Old Republic (482) Webdoc (106)

Komentarze (17)

najbardziej klimatyczna klasa

I tak nie zagram rycerze m Jedi.

Moją tradycją jest już granie Jedi, grałem kilka razy w KOTOR 2 i zawsze wybierałem ścieżkę Jasnej Strony mocy, tym razem nie zmienię swojego przyzwyczajenia xP Jedi Rules!

mam dylemat
Sith czy agent imperium

Zapowiada się, że będzie duża różnorodność postaci wewnątrz jednej klasy, wygląda to naprawdę ciekawie z zapowiedzi i fajnie, że wzięli do współpracy kogoś kto siedzie W EU i się na tym zna.

Super, ale i tak będę grał SITHEM!!!

Czyli ścieżka klasy nie będzie liniowa, ekstra.

Drew jest scenarzystą? Byczo! Jest jednym z moich najulubieńszych pisarzy SW. Czuje te klimaty przez co jego książki są niezwykle wciągające. Jak czytałem jego wypowiedź to pomyślałem, że może zagrać Jedi. Jedi to niby nudziarze, ale po tej lekturze zmieniłem zdanie. Ciekawie byłoby zagrać rycerzem, który dla większego dobra łamie reguły i stoi przed dylematami moralnymi.

się przedstawię
Darthcie Bane

plz Urthona super że tłumaczysz ale na polski proszę :P

Jak widać Karpyshyn rozumie SW lepiej niż niejeden fan (i fanatyk) :).

w zasadzie to będzie tak że bedzie kilka klas i kilka możliwości co z tą klasą zrobić suuuuuuper!

Ja i tak zamierzałem od początku grać Jedi :)

Z tej wypowiedzi można wywnioskować, że będziemy mieli sporą różnorodność postaci w szeregach jednej klasy. Jeśli będzie można grać postacią zdeprawowanego Jedi to twórcy dostają z mojej strony kolejny plus.

Jak coś mówi Drew, to będzie zajebiste!

Ozesz jedi mi ukradli placki :<

Może Jedi będzie lepszy niż się na początku wydawało

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Gry komputerowe"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.