Komiksy

Tydzień Sithów – komiksy o Sithach



Sithowie w komiksach od początku zajmowali bardzo silną pozycję. To komiksy właśnie zapoczątkowały kolejne fazy rozwoju i dawały impuls do opisywania nowych Sithów w nowych czasach. W ramach Tygodnia Sithów chcemy wam przedstawić jak bardzo komiksy wpłynęły na świat użytkowników Ciemnej Strony i uwierzcie nam, będzie to tylko wycinek tego o czym w rzeczywistości można by pisać.

W komiksach z serii Marvel Comics Star Wars regularnie pojawiał się tytuł „Dark Lord of the Sith” czyli Mroczny Lord Sithów. Był on nawet często używany w tytułach zeszytów – przeważnie w numerach, w których to Darth Vader był największym złoczyńcą w Galaktyce a Imperator Palpatine nie był jeszcze „znany”. Chodzi tu o komiksy jeszcze sprzed premiery „Imperium kontratakuje”, takie jak: „Shadow of a Dark Lord”, „Dark Lord’s Gambit” a także „The Empire Strikes Back: Duel a Dark Lord!”, który jest 6 częścią adaptacji komiksowej Epizodu V. Poza tym Marvel numer 96: „Duel With a Dark Lady” traktował o pierwszym pojedynku Luke’a Skywalkera z Mroczą Lady Lumiyą. Komiksy Marvela rozbudowały Sithów, nie Zakon, ale same postacie, które Sithami były. Dowiadywaliśmy się co kryło się za ich czynami i co porabiali, kiedy galaktyka na nich nie spoglądała. Ważnym elementem tej serii jest też wprowadzenie Shiry Brie czyli Lumiyi, która obwołała się Mroczną Lady po śmierci Sidiousa i Vadera, przy tym nie nadając sobie tytułu „Darth” i miała swój udział w książkowym „Dziedzictwie Mocy”.

Od połowy lat 80-tych świat komiksów milczał, aż do czasu premiery pierwszych numerów serii „Tales of the Jedi” w 1993 roku, gdzie rozpoczęto eksplorację zupełnie nowych czasów, nazwanych później umownie „Erą Starej Republiki”. „Tales of the Jedi” osadzone było prawie 4000 lat przed bitwą o Yavin. Seria rozpoczęła się niewinnie, od „Ulic Qel-Droma and the Beast Wars of Onderon” czyli historii Ulica Qel-Dromy, młodego Jedi wysłanego wraz z kompanami na Onderon z misją dyplomatyczną. Wszystko komplikuje się, kiedy okazuje się, że z pozoru proste zadanie komplikują siły Ciemnej Strony Mocy i duch umarłego Lorda Sithów Freedona Nadda. Tak też po raz pierwszy wspomniany jest inny Sith niż ci wymienieni w Marvelach. „Tales of the Jedi” przełamało lody i wpłynęło na głębokie wody kolejnymi zeszytami serii. Wątek Freedona Nadda pociągnięto w „The Freedon Nadd Uprising”, a historie nowych Sithów i Wielkiej Wojny jaką wywołali były tematem komiksów: „Dark Lords of the Sith”, „The Sith War” i „Redemption”. Komiksy te do dziś uznawane są za jedne z najlepszych w całym uniwersum, o czym dobrze świadczą oceny wystawiane przez fanów. Poznaliśmy nowe tajniki Mocy i sztuczki Ciemnej Strony jakimi Sithowie posługiwali się w zamierzchłych czasach. Tym samym „galaktyka” na dobre rozpoczęła ewolucję. Postacie Ulica-Quel Dromy i jego mistrza Exara Kuna wywarły duży wpływ także na twórczość książkową. Wszystko za sprawą Kevina J. Andersona (scenarzysty „Tales of the Jedi”), który napisał trylogię „Akademii Mocy”. Uzupełnieniem „Tales of the Jedi” stały się komiksy: „Złoty wiek Sith” „Updaek Imperium Sith”, które jeszcze odważniej wkraczały w odległe czasy i ich akcja toczyła się 1000 lat wcześniej niż poprzednie historie serii. Dając nam tym samym obraz i pojęcie skąd tytuł Sith się wziął. Atak Imperium Sithów, pod przywództwem Nagi Sadowa, na Republikę i Jedi nazwano Wielką Wojną Nadprzestrzenną, która wbrew pozorom swoje ślady pozostawiła na bardzo długi czas. Jest to też zarazem początek wielkiej eskalacji galaktycznego konfliktu pomiędzy użytkownikami Jasnej i Ciemnej Strony Mocy. „Tales of the Jedi” jest serią komiksową, która do świata Sithów wniosła najprawdopodobniej najwięcej. Dała solidne fundamenty, na których można budować bardzo dobre opowieści i to nie tylko komiksowe.

Słynną „zasadę dwóch”, która swoje odzwierciedlenie ma przede wszystkim w filmowych Epizodach, wprowadził komiks „Jedi vs Sith” z Darthem Banem w roli głównej. W komiksie mamy ukazanych Sithów „zaledwie” 1000 lat przed bitwą o Yavin i to do jakiego stanu doprowadzili się przez nieudolne rządy Bractwa Sithów. Bane oczyszcza Zakon ograniczając go do zaledwie dwóch członków: mistrza i ucznia. Z „Jedi vs Sith” crossuje się książkowa trylogia Drew Karpyshyn o Darthcie Banie. O „zasadzie dwóch” traktuje również krótka humorystyczna opowiastka „Uczeń”.

Mocno powiązany z „Tales of the Jedi” jest także „Mroczne Imperium”, a to dzięki Kevinowi J. Andersonowi, który maczał w scenariuszu serii. W „Mrocznym Imperium” odrodzony-sklonowany Imperator powraca na tron i rusza na podbój Galaktyki. Na jego drodze staje Luke Skywalker, Jedi przez którego Sidious został zdradzony przez swojego ucznia Vadera. „Mroczne Imperium” miało swoją kontynuację i zakończenie w postaci „Empire’s End”.

Drugą najbardziej rozwojową serią dla Sithów jest niewątpliwie „Dziedzictwo” dziejące się ponad 130 lat po bitwie o Yavin. Seria ta jest dobrze w Polsce znana, ponieważ wydawnictwo Egmont wydaje u nas zbiorcze wydania komiksów. „Dziedzictwo” wprowadziło „na salony” nową dynastię Sithów, mających odmienną filozofię od swoich poprzedników. Odrodzony Zakon Sithów pod przewodnictwem Dartha Krayta zniewala galaktykę poprzez przejęcie Imperialnego tronu. Takie zeszyty jak: „Złamany”, „Złamany”, „Sojusznicy”, „Smocze Szpony” czy „Do jądra” są prawdziwą skarbnicą wiedzy na temat nowożytnych Sithów. W dodatku „Do jądra” ma podwójne dno, ponieważ wykorzystuje postać Dartha Andeddu wspominanego w „Republic #63: Striking from the Shadows”. „Dziedzictwo” cały czas jest rozwijane, a z kolejnymi numerami dowiadujemy się coraz więcej na temat Sithów i ich losów. Dzięki retrospekcjom wiemy chociażby jak przetrwali ponad 100 lat bez ujawniania się.

Nadzieje fanów Sithów na kolejne serie komiksowe opierający się na ich kulturze podgrzał start „Knights of the Old Republic” – nawiązujący nazwą do pierwszego tomu „Tales of the Jedi” i gry. Jednak poza kilkunastoma akcentami nie doczekaliśmy się większych nowości na temat Sithów. Tematyka Wojny Sithów, Exara Kuna i upadku Ulica Quel-Dromy była poruszana i wspominana, ale nie rozwijana. Nie mniej jednak każde małe nawiązanie jest dobrze przez fanów przyjmowane. Wartą uwagi nowością jest miniseria „Vindication” kończąca pierwotny wątek „Knights of the Old Republic” oraz wprowadzająca postać Dartha Hayze i wspominająca Dartha Siona. KotORowi zawdzięczać za to możemy rozpoczęcie corssoverowego „Vectora” (tom I i tom II) i „narodzin” Karnessa Muura, którego historia w pełni przedstawiona jest w vectorowych zeszytach „Dziedzictwa”.

Coraz większego znaczenia nabiera publikowany w internecie komiks „The Old Republic” będący wstępem do gry o tym samym tytule. Tam również Sithowie grają pierwsze skrzypce, chociaż komiks jest raczej uzupełnieniem tego co podają oficjalne serwisy internetowe.

Większość „teraźniejszych” Sithów powiązanych z Epizodami miała swoje 5 minut w postaci dedykowanego komiksu. Darth Maul dorobił się komiksu, który markował własnym imieniem: „Darth Maul” i małej opowieści „Naznaczony”. Dla Dartha Tyranusa zarezerwowano jeden zeszyt z serii „Jedi: Count Dooku”. Darth Vader miał swoje przebłyski w końcówce „Republic” pod tytułem „Lojalność”, natomiast pierwszoplanową rolę otrzymał w „Czystce” i jej kontynuacji czyli „Purge II”. Ostatnim brakującym ogniwem jest Starkiller, czyli Galen Marek – tajny uczeń Vadera w komiksowej adaptacji gry „The Force Unleashed”.

Sithowie jako materiał na dobrą historię mają niesamowity potencjał. Twórcy nie boją się odkrywać nowych rejonów ich filozofii i dziejów. Za co możemy im tylko dziękować. Oby tylko w przyszłości nie spoczęli na laurach i wydawali kolejne komiksy godne „Tales of the Jedi”.


Pozostałe atrakcje Tygodnia Sithów znajdziecie tutaj.



Tagi: Tydzień Sithów (15)

Komentarze (11)

Kolejna, po książkach, solidna i interesująca zarazem atrakcja tygodnia. Oby kolejne też utrzymały ten poziom.

Jestem niekwestionowanym autorytetem w dziedzinie Sithów i powiem, że zgadzam się z Bolkiem.

Co do wydania TotJ, w Lipcu bodajze na czacie pan Drewnowski napisal "Co do Opowieści Jedi: mam wrażenie, że te komiksy są zbyt archaiczne graficznie, ale nigdy nie mów "nigdy"..."
A co do wydanych, na ~33 zeszyty wydanych w PL jest 10. Wiec wiecej jest do wydania niz zostalo wydane.. ; P

Kilka numerów? xD

Mamy Złoty Wiek Sithów i Upadek Złotego Wieku. Co z Tales of the Jedi: Knights of the Old Republic, The Freedon Nadd Uprising, Dark Lords of the Sith, The Sith War i Redemption? Duuuuużo brakuje. Nie parę numerów

Bolek, ale TotJ wyszło w Polsce... Tylko kilka numerów musieli by nadrobić by talesy były kompletne...

Dość ciekawe.

Tales of the Jedi <3

Oby Egmont to wydał :D

A to przepraszam ;)

niezgodze się z autorem co do do komiksu kotor ponieważ odsłania on wiele na temat Dartha Malaka

Tekstu o książkach nie pisałem ja. :)

Nestor, bardzo fajne teksty, zarówno ten jak i ten o książkach :)
Zwykle nawet nie myślę, co było pierwsze, jaki tytuł zainspirował inne. Fajnie jest to sobie uporządkować :]

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Komiksy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.