Gry komputerowe

Wywiad z Danielem Ericksonem, cz. 1

VG247.com

Nathan Grayson z serwisu VG247 przeprowadził na zakończonych niedawno targach E3 w Los Angeles wywiad z Danielem Ericksonem, jednym z twórców. Oto pierwsza część, jutro przedstawimy drugą:

NG: Rok po poprzednich targach E3 zdecydowaliście się w tym samym miejscu pokazać kolejny trailer. Jest świetny. Ale czemu nie pokazaliście trochę gameplaya i walki po tak długim czasie? Czy gra jest dopiero na wczesnym etapie produkcji?

DE: Nie, to nie tak. Jeśli dostaniecie się na zamknięty pokaz - zobaczycie, że pracujemy nad tym. Nie pokazywaliśmy dema w tym roku, ale wystawiliśmy stanowiska. Gracze mogą sobie usiąść i pograć od pół godziny do 45 minut, w jaki sposób chcą i kim chcą.

Problem z pokazywaniem czegokolwiek na takiej imprezie jak E3 jest taki, że cokolwiek pokażesz, ludzie się tym bawią a potem psują. Niektórzy próbują nagrywać kamerami i próbują dostać się w miejsca, do których nie wolno zwykle wchodzić. Ciężko to kontrolować. A więc zdecydowaliśmy się zrobić pokaz zamknięty, bo jeszcze nie jesteśmy gotowi pokazać wszystkiego. Ale teraz mamy 700-800 osób, kóre grają od 30 do 45 minut.

Co do trailerów, problem z tworzeniem gry RPG jest taki, że RPGa nie da się pokazać w 5 minut. Podobne to jest do sytuacji, w której mówisz przyjacielowi: "Hej, to najlepsza książka jaką czytałem!", a on odpowiada: "Fajnie, to pokaż mi zdanie, które to udowodni" (śmieje się). Dlatego pozwoliliśmy ludziom grać te 30-45 minut. Ponieważ, jak zawsze myślę o dobrych RPGach: "Dajcie mi 2 godziny, i mam was". Dajcie mi 5 minut a nie "złapie" was to tak, jak np. Call of Duty - gdzie mówicie "Wow! Patrzcie jakie to robi wrażenie!".

NG: Przewodniczący Electronic Arts, Frank Gibeau i Tom Nichols zajmujący się w LucasArts grami online powiedzieli nam, że TOR chce strącić z tronu MMORPG grę "World of Warcraft". Czy to także odczucia BioWare?

DE: Nie, nigdy tego nie twierdziliśmy. Znam nasz zespół i wiem, że nie będzie takiego podejścia. W ten sposób nie tworzy się gier.

Jestem pewny, że ktoś już próbował myśleć w ten sposób, ale kiedy my wchodziliśmy na rynek MMO, pomyśleliśmy, że będą one grami RPG, w których będzie można grać z przyjaciółmi i które nigdy się nie znudzą. A to znaczy dla każdego co innego. My myśleliśmy o tym, że będziecie mogli zdobywać różne fajne przedmioty i wchodzić na kolejne poziomy doświadczenia oraz że będziecie do tego mieli świetną historię - bo właśnie w ten sposób gramy w RPG-i. Więc próbowaliśmy zrobić coś takiego.

Jeśli ktoś, kto kiedykolwiek widział PC będzie chciał i zagra w naszą grę, będzie fajnie. Nie da się tworzyć gier albo innych produktów tylko dla ludzi chwalących je. Tak jak przypuszczam, że nikt, dopóki nie wyszedł World of Warcraft nie mówił "Nie chcę numerów z WoW-a. Nie jestem zainteresowany". (śmieje się)

NG: Akcja gry toczy się około 300 lat po grach z serii Knights of the Old Republic. Czy wyjaśni się, co się stało z Revanem po zakończeniu części pierwszej? A co z KotOR 2, którą nie wy wydaliście? Czy jest ona dla was częścią kanonu?

DE: Absolutnie tak. Dużo rozmawialiśmy o dwójce. Ta gra była skoncentrowana na Jedi. Zostali oni zniszczeni przez wydarzenia, i, jak o tym mówimy w jednym z timeline'ów - próbują odbudować zakon. Oprócz tego jest wiele frakcji i rzeczy, na które te wydarzenia nie miały wpływu. Dodatkowo mamy fakt, że Revan i Malak byli zaangażowani w sprawy samego Imperatora Sithów - dlatego w TOR będzie dużo odniesień i odpowiedzi na pytania dotyczące KotOR 1 i 2.

NG: Fajnie. Zawsze kiedy grałem w obie gry mówiłem sobie: "Co się stało? Chciałbym to wiedzieć. Lubię tego gościa, to (prawie) ja!".

DE: (śmiech). To jest ciekawe. Ludzie zobaczyli timeline, który niedawno wyszedł [chodzi o ten - przyp. tłum.]. Tam po raz pierwszy daliśmy wskazówki, jak mógł wyglądać Revan. Oczywiście wielu ludzi czuje przywiązanie do swoich postaci z gry. Lucas dawno zdecydował, że ma kanoniczny pomysł na Revana i Wygnaną Jedi. Jest to dla niektórych ciężkie do przełknięcia i mówią: "Nie! Revan był zły! I był dziewczyną! A Wygnaniec był facetem!" Ale wg kanonu oboje są po Jasnej Stronie. Revan to mężczyzna, Wygnana to kobieta. To jest kanon Lucasa.

NG: Nie wiedziałem, że Wygnana jest kobietą. Cóż, moja gra stała się przez to zagmatwana.

DE: (śmieje się). A więc się dowiedziałeś.

NG: A więc jest szansa, że Revan i Wygnana wciąż żyją? Akcja KotOR-ów działa się dużo wcześniej, ale w końcu oboje są mistrzami Jedi. Czy starzy mistrzowie nie stają się zielonymi, pomarszczonymi osobnikami jak Yoda?

DE: Nie ujawnię żadnych spoilerów. Mogę jedynie powiedzieć, że odpowiemy na wszystkie te pytania w grze.

NG: Czy możesz powiedzieć coś o tym jak będzie wyglądał tryb PvP (gracz kontra gracz) ? Czy będzie to coś, co będzie można "włączyć" albo "wyłączyć" ? Patrząc na trailer będzie na pewno Republika kontra Sithowie. Opowiesz coś więcej?

DE: Jak na razie mówiliśmy tylko o tzw. "strefach wojny". Są one przeznaczone do gry w grupach. Pierwsza znajduje się na Alderaanie, bo ta planeta jest bardzo niestabilna politycznie. Każdy toczy tam walkę z każdym. Republika popiera ród, który chce zdobyć tron. Imperium popiera inny. A w innej części, gdzie nikt nie patrzy, walczą ze sobą. Będziecie w ten konflikt zaangażowani. Poza tym nie mówiliśmy o niczym innym.

Wszystko sprowadza się do tego, że musimy być pewni, że wszystko gra, i rozumieć co w naszej grze stanowi zabawę. Nie tworzysz planu związanego z PvP ani końcowego - dopóki nie zrozumiesz jaki jest twój styl walki.

NG: A więc nie możesz powiedzieć czy będzie tak jak w WoW, gdzie niektóre serwery pozwalają włączyć i wyłączyć PvP? Wiesz, żeby uniknąć sytuacji, w której cię okradną itp.?

DE: Nie, nad tym jeszcze nie pracowaliśmy.

NG: Ok, to teraz hipotetyczna sytuacja (poza tym, że jest oparta na prawdziwej historii). Powiedzmy, że jestem byłym graczem, uzależnionym przez dwa lata od World of Warcraft, który potem poszedł do college'u. Dlaczego powinienem... ee, to znaczy dlaczego taki ktoś, powinien spróbować gry w The Old Republic?

DE: Tym, co staramy się przynieść graczom, jest zawartość i historia. Jeśli jesteś kimś, kto lubi gry dla pojedynczego gracza, jeśli lubiłeś nasze poprzednie gry - przekonasz się, że to wszystko przenieśliśmy do MMO.

Jedną z interesujących rzeczy i jednym z powodów dla których chcieliśmy pokazać grę, było to, że od początku, kiedy ogłosiliśmy, że będziemy ją robić, znalazło się kilkoro ludzi, którzy to naprawdę rozumieli i mówili: "Nie, nie, nie, BioWare robiące MMO powinno wyglądać tak i tak". Ale wielu tego nie dostrzegało. Mówili: "O nie! Robicie z KotOR MMO, a tego nie chcę!". Były też "dzieci MMO", które mówiły: "Daliście KotOR do MMO, a to nie wypali". Dobrze jest zobaczyć ludzi, którzy przychodzą, grają i mówią: "O, już wiem o co chodzi!". Właśnie tak jest. Dużo rozmawiam. Mam kontekst. Mam wybór.

Kolejną ciekawą rzeczą w tworzeniu gry w ten sposób jest to, że ponieważ stawiamy na granie różnymi postaciami i różne doświadczenia - zrobiliśmy coś, czego wcześniej nie mogliśmy, czyli indywidualne historie dla każdego. W przypadku Baldur's Gate albo innej gry RPG, grasz w jakąś ogólną historię. Nie wiemy czy jesteś magiem czy wojownikiem. Musimy tylko zrobić tak, żeby to zadziałało. W przypadku historii postaci, mamy historię specjalnie dla przemytnika. Możesz wybrać przemytnika, który ma szaloną historię. Jest śmiesznie, ma zabawne dialogi, wszystko idzie źle, no i możesz flirtować z każdym. A potem wybierasz łowcę nagród i wtedy wszystko staje się poważniejsze. Jest kimś w rodzaju rewolwerowca, samotnikiem z rewolwerem próbującym przetrwać w świecie.

To zupełnie różne historie, jakich nie nigdy nie zobaczycie. A jedną z ważniejszych rzeczy jest to, że jeśli zagrasz przemytnikiem a potem zdecydujesz, że chcesz spróbować czegoś nowego, np. łowcy nagród, zobaczysz, że absolutnie żaden element z poprzedniej gry się nie powtarza.

NG: Otoczenie też będzie inne?

DE: Nie, otoczenie będzie takie samo. Ale nie będzie takich samych questów, takich samych zleceniodawców i takich samych dialogów.

NG: Czy będzie można poczuć, że to gra BioWare dla pojedynczego gracza, w sensie czasu spędzonego przy niej?

DE: Nie, nie. Będzie ogromna.

NG: Miałem na myśli czas spędzony przy postaci gracza. Czy historia każdej klasy będzie się rozwijała tak długo jak w grach BioWare dla pojedynczego gracza?

DE: Nie, będzie o wiele, wiele dłuższa niż to, co robiliśmy wcześniej.

NG: Porównajmy to zatem do długości gry w MMO. Czy spędzę przy The Old Republic tyle czasu jak w innych grach tego typu?

DE: Hm, mamy nadzieję, że nie będziesz grać dopóki nie umrzesz (śmieje się). Tym co zrobiliśmy i co jest różne, to historie. Nie są one czymś, co się tylko "zdarza". Historia potrzebuje zwrotu akcji. I tego, co dziwiło wielu ludzi, kiedy zaczęliśmy o tym mówić - potrzebuje zakończenia.

Gra będzie podzielona na rozdziały. W niektórych będziesz mógł grać jako przemytnik, pograć jakiś czas, i zdecydować: "O, skończyłem swoją pierwszą historię", a potem zagrać inną klasą i zobaczyć jej "pierwszy rozdział". Później możesz wrócić i rozegrać rozdział drugi. Staraliśmy się, żeby były "segmenty" na które zostanie podzielona gra. Tak, żebyś na przykład odłożył grę na tydzień, potem wrócił i wiedział, co się dzieje.

NG: Czyli nie trzeba będzie grać, powiedzmy, 40 godzin, aby osiągnąć satysfakcjonujący poziom doświadczenia? Można będzie pograć trochę i dowiadywać się więcej o historii swojej postaci?

DE: Tak. Mamy zwroty akcji, które są podobne do uczucia jakie miało się w KotOR, kiedy byłeś na jakiejś planecie. Powiedzmy, że chcę przejść Korriban i zrobić sobie przerwę przez parę dni. Ale kiedy byłem w połowie drogi, mówiłem sobie: "Ale tu jest zwrot akcji! Muszę zobaczyć jak się to skończy!" I chcemy zrobić to na różne sposoby, aby dostarczyć wam "strawnych" kawałków gry.



Przypominamy, że wszystkie newsy związane z grą znajdziecie w naszej bazie danych.

Temat na forum



Tagi: Daniel Erickson (13) The Old Republic (481)

Komentarze (26)

Jak już ktoś pisał wcześniej.
1. Gra na pewno pochłonęła Miliony $$
2. Ktoś musi płacić za utrzymywanie się serwerów, BioWare czy EA nie będą tego fundowały, bo niby dlaczego?
Więc jak widzicie to są 2 główne i wystarczające argumenty przemawiające za tym, żeby ten abonament był. Nie mówię tu oczywiście o 50$, ale wystarczy 10$ na miesiąc.

Pewnie, pierwszy przykład z brzegu : mikrotransakcje jak w LOTROnline. Możliwości są, wystarczy chcieć, abonament to nie jest jedyne ostateczne wyjście by zarobić na MMO a w przypadku TOR-a wątpie czy bedzie on konkurencyjny wtedy z WoW-em gdyż Warcraft od lat miał uznaną marke jakościowo a TOR to nie wiadomo czego mozna sie spodziewać. Musimy wierzyć a nie lamentować i zbierać juz na abonament

Sebo250:
a) nie jestem fanem WoW-a, nie gram w to. A nawet jeśli bym w to grał? Co to zmienia oprócz nieudolnej próby dokopania komuś?
b) Podobnie nazywanie kogoś "specem" od MMO. Nie jestem nim, nie gram w żadne mmo, ale znam się na tworzeniu oprogramowania wykorzystywanego w HPC.
c) Co do Guild Wars, ok masz jeden przykład, znajdzie pewnie się jeszcze kilka innych darmowych. A teraz popatrz na Wow, Eve online oraz Star Wars Galaxies...
d) pamiętaj, że nawet na tej stronie był news, iż TOR to najdroższa gra w historii EA i to nie są grosze. Dla przykładu budżet GTA IV szacowano na $100 mln. Tu pewnie będzie więcej. Dalej, Mass Effect 2 (hit BioWare, jakby nie patrzeć) sprzedał się dotychczas w około 2 mln egzemplarzy, przemnóżmy to przez $60 i otrzymujemy "tylko" $120 mln. Pamiętaj, że GW na te swoje 6 mln potrzebowało 4 lat.

Liczby, które podaję, możesz znaleźć w internecie i sam sobie przeliczyć. Możesz ze mnie się naśmiewać, ale możesz mi również przedstawić jak można zarobić na takim kolosie płacąc tylko za pudełko, chętnie posłucham.

Sebeo>>> Mylisz dwa pojęcia:
Kanon George'a Lucasa czyli kanon G -jest to jeden z typów kanoniczności i zawiera tylko Sagę (TCW, Ewoki itp. to kanon T)
Zaś Lucas uznaje kanon G i T, ponieważ sam je stworzył. Czasem wykorzystuje kanon C (np. Aayla Secura w AotC i RotS; Coruscant w NT).

@Boba Krett bo Polacy tak mają w naturze ze tylko marudza i z gory skazują na najgorsze. A ten cały Lordmonsoon jako ekspert od MMO jest co najmniej zabawny, fanboy WoWa, który nie słyszał o DARMOWYM mmo Guild Wars, które sprzedało sie w mln-ach egzemplarzy i w wielu krajach bylo rownie popularne jak WoW

No właśnie on tylko filmy uznaje,ale nie wierzę,że on nic z tego nie będzie miał.

Z tego co pamiętam, kanon Lucasa jest taki, że uznaje on tylko 6 filmów kinowych, i nic więcej...

Ja nie wiem po co wszyscy zakładacie że będzie abonament. Wiem, że jestem trochę łatwowierny ale patrząc na ich wypowiedzi jestem coraz bardziej skłonny, że ludziom z BioWare zależy, żeby gracze mieli frajdę z samej zabawy, a nie żeby tylko zapchać Lucasowi pysk kupą kasy. (Wiem, że mogę za ten post zostać zbombardowany, ale postanowiłem go napisać)

TOR będzie kilerem, a abonament gwarantuje, dobrą jakość gry i obsługę serwerów, oraz wiele dodatków, wydłużając jej żywotność.

Dobra, cofam te 150 zł na rok, bo przeglądając inne MMO średnio wychodzi koło 450 zł za rok grania (płynne w zależności od kursów). Będzie trzeba trochę bardziej zacisnąć pasa, ale nadal nie będę płakał jak każą sobie tyle zapłacić.

Nautolan, gdyby mnie WoW interesował, to pewnie bym płacił za niego - jeśli dobrze rozumiem to twój argument jest równoważny "skoro jesteś chętny kupić Opla, to lepiej kup sobie Toyotę, bo mi też Opel się podoba, a przez twoje wymagania jego cena rośnie" - trochę nie na miejscu.

Zgodzisz się chyba ze mną, że abonament oznacza lepszy produkt? Więc, jeśli jestem w stanie zamiast kupić 5ciu flaszek mniej w roku to sobie pograć przez kilkadziesiąt godzin w interesującą grę, to mówię czemu nie? Ludzie, przecież ten abonament to nie będzie fortuna, ot jedna mniej gierka pokroju Crysis'a w roku. Nikt mi nie powie, że nie umie wyskrobać do 150 zł na przyjemności w roku? Kupujesz zamiast procesora intela, procesor AMD i już masz kilka stówek do przodu. No chyba, że już wchodzimy na argument, że na komputer też niektórych nie stać.

super :) gra więc będzie full wypas,ja uwielbiam wręcz historie bo to tworzy klimat Star Wars, a to w Torze będzie i tot chodzi. Co do abonamentu ,ja nie będę żałował kasy na niego bo wierzę ze warto wydać każdy grosz na Tora a nie np. na piwo.Trzeba wybrać jak to w życiu albo to albo to,proste

Może pomyśl o innych,o tych którzy bardzo chcą w to zagrać ale abonament im to uniemożliwi.
P.S. Jak tak bardzo zależy Ci żeby płacić za grę to zagraj w WoWa.

Mistrz Seller -> wiadomo, że każdy woli raz zapłacić. Jednak ja wolę abonament niż niższy poziom produktu. A wierzę, ba nawet wiem, że brak abonamentu negatywnie wpłynie na przyjemność z grania. Dlaczego?
a) muszą być jakieś serwery, którą te kilkaset tysięcy graczy obsłużą -- a to ogromnie kosztuje. Nie należy mylić tego z grami typu CS, WarCraft III+battlenet -- tam albo serwer utrzymuje osoba trzecia, albo tylko kojarzy graczy. Wolę płacić te $50 rocznie, niż co 1h serwer miałby padać.
b) powstrzyma to ludzi od tworzenia jakiś głupich kont, by tylko innym krwi napsuć. Nawet bym się cieszył gdybym musiał zapłacić z 5$ od utworzenia nowej postaci.
c) abonament daje gwarancje, że nagle EA nie powie "walcie się" zamykamy serwery, bo nam się to nie opłaca (bo za mało nowych graczy przychodzi).

Mistrz Seller >>> popieram i zrobię to samo! Jeżeli ta gra nie byłaby na abonament więcej ludzi by ją kupiło i więcej by grało a tak tylko Ci z kasą.Jeśli nie będzie abonamentu i pójdzie na moim sprzęcie to obiecuję,że kupię oryginał.

Ephant Mon>>>> Moim zdaniem abonament to jakaś głupota. Mam płacić za używanie gry, którą kupiłem? To jakaś niedorzeczność.

Jeśli gra będzie miała abonament to ja będę grał tylko na prywatnych serwerach.

zależy ile się normalnie na gierki wydaje, ja jak sobie załaduję wowa za 80 zeta na dwa miesiące i żadnej gry sobie nie kupię to mi nawet wychodzi taniej, niżbym co miesiąc kupował coś, co i tak szybko mi się znudzi albo po prostu to przejdę... chyba że ktoś tylko na torrentach jedzie

Hehe nie ma to jak myśleć pozytywnie ;D, jednak zanim takowe się pojawią, to trochę potrwa.

Nautolan>> Nie przesadzaj. Można grać na prywatnych serwerach.

No właśnie powiedzieliby już, bo jeżeli ta gra będzie na abonament to niepotrzebnie na nią czekam.

nie ma nic o abonamencie... te newsy zaczynają mnie abonamenczyć :P

No na to czekałem. Ostatnie pytanie i odpowiedz odpowiadają na jedno moje pytanie.Teraz czekam tylko na info dot. płatności. Co do połączenia MMO i singla to może być trafiony pomysł. Chodzi o to aby było tak: grasz sobie w TOR singla jak przejdziesz to bawisz się tą samą postacią w PvP.

Jakby Lucas nie zarabiał kasy nie było by teraz TORa, zastanówcie się, LucasArts to korporacja jak każda inna ;)
Co do połączenia singla i MMO takie trudne to nie jest. Prawdopodobnie będzie bardzo niewiele questów w grupach, albo ludzie będą wysyłani w jedno miejsce w różnych celach w zależności od klasy, tak czy inaczej będzie fajnie ;]

ten wywiad odpowiedział na pewne moje pytania ,ale nie wszystkie niestety... nadal nie rozumiem jak oni mają zamiar połączyć gry "singla" i MMO?

Za co sie przepraszac Rycu? Swieta prawda i nic wiecej.

Kanon Lucasa, tak .Pewnie brzmi w ten sposób " Róbmy wszystko by zarobić dużo mamony". Za urażenie wszelkich uczuć, z góry przepraszam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Gry komputerowe"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.