Wojny Klonów

Filoni opowiada o sezonie czwartym

IGN

Do premiery nowych odcinków "Wojen klonów" pozostało niewiele ponad dwa tygodnie, więc na dobre rozpoczyna się jego promocja. Dave Filoni udzielił wywiadu dla serwisu IGN, w którym opowiada o sezonie trzecim i nadchodzącym czwartym. Zapraszamy do czytania.

A więc podtytuł tego sezonu to "Battle Lines"? [można w wolnym tłumaczeniu przełożyć jako "linie frontu"]

Tak, "Battle Lines". Koniec z "ujawnionymi tajemnicami". Cóż, zawsze są jakieś ujawnione tajemnice, ale w tym roku naprawdę ruszamy na front. W pierwszej historii, którą mamy zamiar opowiedzieć, jest ogromna bitwa. W każdym odcinku dzieją się wielkie konflikty. Uwielbiam te akty skupione wokół klonów, na przykład kapitana Reksa i Fivesa - niestety, Echa już to nie dotyczy. Bardzo dużo się o nim nasłuchałem. Ale tak, bitwy są większe i wyglądają lepiej, niż kiedykolwiek.

Filmiki pokazują, że dużo będzie się działo pod wodą.

Tak, to będzie niezłe - kapitan Ackbar i Kalamarianie. Myślę, że ta rzecz istniała w umysłach fanów od kiedy zobaczyliśmy tą rasę w "Powrocie Jedi". <>? To była jedna z tych świetnych chwil, gdy siadaliśmy z Georgem Lucasem w pokoju i tworzyliśmy cywilizację od początku. Zaprojektowanie jej było jedną z najbardziej skomplikowanych rzeczy, jaką robiliśmy dla tego aktu. Lot na Coruscant nie jest już taką wielką sprawą, ale lot na planetę, gdzie jest zupełnie inne, podwodne miasto... To było dla nas wyzwanie. Mamy tam cywilów, różnych żołnierzy, no i wrogów, Quarrenów. Było to duże przedsięwzięcie, ale było warto.

Widzieliśmy bitwę o Kalamara w mikroserii "Clone Wars" lata temu. Czy było zabawnie zrobić ją samemu?

Zdecydowanie. Szczerze mówiąc, nie przypominałem sobie tamtej bitwy, ale, jak mówiłem, fani od zawsze się nad tym zastanawiali, więc dlaczego nie? Myślę, że po sezonie trzecim jesteśmy już na tyle pewni siebie, że możemy powiedzieć: "No dalej, robimy to!" Po Kamino sądziliśmy, że z wodą nie będzie już tak wiele kłopotów. Ale tutaj kłopot był naprawdę wielki!

Mówiąc o Kamino, muszę zapytać... Komandosi Republiki pojawili się na chwilę, czy wystąpią jeszcze raz?

Będę tutaj szczery, ponieważ nie chcę, by fani wymyślali sobie coś, co potem nigdy się nie stanie. Nie mają żadnego dużego aktu. Już nigdy więcej się nie pojawiają. Nawet bym ich więcej nie chciał. Wiele rzeczy z nimi związanych nie ma odniesienia do filmów. Są raczej produktem EU. Udało mi się wcisnąć ich do tego odcinka, a reakcja fanów była niesamowita. Wszyscy ich kochali. Jeśli mielibyśmy robić coś o komandosach, to na pewno nie z tą drużyną, ponieważ tak wiele już o niej napisano. Myślę, że jedną z naszych lepszych rzeczy jest Rex, który bardzo się rozwija i chcemy opowiadać jego historię, skupić się na nim. Chodzi o to, że tam walczy jeszcze tak wiele postaci. Może w przyszłości zobaczymy komandosów, ale takich, których jeszcze nikt nie zna. Byłoby to bardziej w naszym stylu, stworzyć zupełnie nowych gości, a nie drużynę Delta, która pojawiła się w odcinkach o Siostrach Nocy. Chciałem, by komandosi się pojawili, aby uczcić kolegów z LucasArts, którzy zrobili taką świetną grę. Więc czemu nie?

Historia o Siostrach Nocy pozostawiła nam jeden z największych niezakończonych wątków, związanych z Savagem Opressem i... Darthem Maulem?

A, to coś w kryształowej kuli, tak? Co to było? No przecież Darth Maul został przecięty na pół. Zdaje się być nieprawdopodobne, by coś miało później z nim być. Więc ciekawie będzie zobaczyć jak... Ponieważ, jak powiedziałem, będziemy kontynuować tą historię. Musimy! Zostawiliśmy ją w tym miejscu i nie możemy powiedzieć: "Ee, nie robimy tego." Historia Savage'a Opressa toczy się dalej. Ta będzie jedną z najbardziej interesujących, ponieważ w dużej mierze skupia się na Ciemnej Stronie. Myślę, że fani chcą to usłyszeć, a my chcemy ją opowiedzieć. No i jeszcze akt o Ventress...

Myślę, że zmiany, które z nią zrobiliśmy, były jednym z naszych ciekawszych eksperymentów. W tym sezonie idziemy jeszcze dalej. Jestem ciekaw reakcji publiczności, ponieważ, jak dla mnie, stała się ona najbardziej interesującą postacią serialu. Zaczyna jako "ta zła z mieczem świetlnym", a potem staje się kimś więcej. Dowiedzieliśmy się, że miała przeszłość i dzieciństwo i świetnie było to pokazać. Praca z Katie Lucas była cudowna. (...).



Postać, którą gra Katee Sackhoff jest super, ponieważ w filmach nigdy nie widzieliśmy Mandalorianki.

To jest naprawdę ekscytujące. To jedna z takich rzeczy, nad którą zawsze dyskutowaliśmy. Zaczynając od początku, jest postać w historii - o której ukończenie naprawdę walczyłem - w opowieści o Straży Śmierci. Osobiście wyreżyserowałem odcinek, w którym ona się pojawia, ponieważ czułem, że Straż musi być tam ukazana we właściwy sposób. Pre Vizsla, postać grana przez Jona Favreau, wraca, a wśród jego podwładnych sporo się zmienia. Mieliśmy postać, która była po prostu jego porucznikiem, a która nigdy nie została nazwana. Miałem wolną wolę w tej kwestii, więc pomyślałem: "Zrobię z niej dziewczynę. Naprawdę chcę to zobaczyć".

Mam wiele przyjaciółek, które robią kostiumy i chciałem, by miały do wyboru nowy. Żona mojego przyjaciela, Setha Greena, Clare Grant, robi wiele kostiumów i pomyślałem sobie: "Ludzie, jak bardzo ona by pasowała na tą postać!" Moja żona też chciała zobaczyć silną postać kobiecą w zbroi. A skoro tak, to naszkicowałem hełm - chyba w samolocie z Burbanku do Oaklandu - i była to dla mnie pestka. Oparłem swój projekt o wygląd płomykówki zwyczajnej, ponieważ moja żona kocha sowy. Więc jest on po części oparty na przypominającym ducha łbie płomykówki. (...).

Uwielbiam tez robić odniesienia do innych mediów. Ten z Georgem Takei był dla nas bezcenny
[aktor grał Loka Durda w sezonie pierwszym - przyp. tłum.]. Nawet on sam zauważył, że był pierwszym aktorem ze "Star Treka", który grał w SW... A potem pomyślałem o "Battlestarze"... Musieliśmy mieć kogoś stamtąd. A Katee łaskawie zgodziła się zagrać tą rolę. To nie jest znowu jakaś wielka rola, ale poradziła sobie świetnie. Jest kimś, kogo fani kochają i sama rozumie fandom, więc sądzę, że to świetne połączenie. (...).

Wspominałeś wcześniej o nowym wyglądzie dla głównych postaci. Jeśli chodzi o Ahsokę, to nie wiemy jak zdobyła te dwa miecze, czy możesz nam powiedzieć?

To jest taki rodzaj historii, od której trzymamy się z daleka. Powiedział mi ją George. Porównajcie sobie to z "Powrotem Jedi", gdy Luke pokazuje się z nową bronią. Teraz wiemy, że jest wycięta scena, w której pokazane jest, jak ją kończył, ale nie jest wyjaśnione jak zdobył kryształ i części. George uważa, że tak jest dobrze. Nie wyjaśniamy tego, to po prostu się dzieje. Teraz, gdy piszę i reżyseruję, mam wiele pomysłów. Zawsze moją ideą był fakt, że Ahsoka jest małą dziewczynką, na przykład w porównaniu do Grievousa, który jest ogromny. Więc aby mogła sprostać potężnym przeciwnikom, Anakin powiedział jej, by zrobiła sobie to drugie ostrze, dzięki któremu może bronić się i zadawać szybkie ciosy. To właśnie bardzo współgra z jej szybkością. Logika jest tu po prostu cudna, a dodajmy jeszcze fakt, że Ahsoka wygląda znacznie fajniej. To bardzo pomaga!

Chciałem także od połowy tamtego sezonu pokazać, że jest starsza, bardziej doświadczona, i ma w sobie więcej z wojowniczki, niż z małej dziewczynki. A jeśli porównacie sobie ją z Tajnym Uczniem, który też miał dwa miecze, i którego też uczył Anakin, no to... To jest synergia w całej swej okazałości! Rozmawiałem z Hadenem Blackmanem, który to zauważył i powiedziałem: "Łał, nigdy nie zdawałem sobie z tego sprawy!" Oboje używają też chwytu odwróconego. Więc to chyba musiało tak być.

Tak, to byłaby zabawna historia. Jest coś, co chętnie zobaczyłbym jako komiks wydany przez Dark Horse. Znam całkiem dobrze Randy'ego Stradleya i często z nim rozmawiam. Mam historię pochodzenia Ahsoki, o tym, jak znalazł ją Plo Koon i generalnie o czym jest ta cała bajka. Właściwie, to zrobiłem na ten temat całkiem sporo szkiców, ponieważ bardzo chciałbym zilustrować to osobiście. Kiedyś byłem animatorem 2D i rysowałem każdego dnia, by zarobić na chleb i bardzo za tym tęsknię. (...). Największym problemem byłoby znalezienie na to czasu! Ale pewnego dnia to zrobię, pewnego dnia to się stanie. Byłaby to fajna niespodzianka dla fanów Ahsoki.




W tym sezonie przedstawiacie zbroję klonów z Epizodu III. Gdy zaczął się serial, myśleliśmy, że będzie trwał pięć lat, a teraz wydaje się, że będzie go więcej. Więc w jaki sposób rozdzielacie linię czasu, wiedząc, że gdy ludzie widzą tą zbroję, myślą: "Zbliżamy się do końca!"

To prawda, to jest jedna z najtrudniejszych rzeczy... Patrząc na to logicznie: sezon pierwszy, drugi, trzeci... Tam nosili zbroję fazy pierwszej i to zdawało się naturalne. Nie wiem, ile jeszcze to potrwa, ale powiedziałbym, że sześć sezonów. Szóstka to dobry numer. Więc może zacznę układać to w ten sposób. Tak po prostu będzie dobrze. W ten sposób mamy swojego rodzaju punkt odniesienia. Chciałem, by zmiany dotknęły też Reksa, więc dałem mu specjalny hełm. Mamy w związku z tym małą historię. Stworzyłem ją dla Dee Bakera, gdy mówiłem mu, że Rex nie wierzy, że jego nowa zbroja jest aż tak dobra. Uważa ją za prefabrykowaną, no a stara... wiecie, coś klasycznego, rzemiosło, te rzeczy. Więc Rex podciął trochę swój stary hełm i przyspawał części z nowego, a cała zbroja to miszmasz starego i nowego. Jego postać też taka jest. Teraz jest jak weteran i ma na zbroi znaczki z liczbą zabitych wrogów. Myślę, że Rex powoli staje się legendą. (...). Ale przyszedł czas na nowy wygląd i sezon czwarty to czas, by zabłysnął - och, zaraz, oni wszyscy noszą zbroję fazy drugiej.

A jak było pokazać, choć na chwilę, Dartha Vadera w historii o Mortis?

Wiecie, to jedna z rzeczy, nad którą się zastanawialiśmy... Łał, serio powinniśmy to robić? Zrobimy to? A potem już tylko chcesz to zrobić. Joel [Aron] naprawdę chciał, byśmy to zobaczyli i myślę, że dzięki temu czuje się gwiezdnowojenny posmak. Gdy słyszy się oddech Vadera i widzi się go... To było niesamowite. Jessie, gość, który zajmował się tym ujęciem i robił efekty, powtarzał to setki razy, bo tak wiele to dla niego znaczyło. Każdy chciał to zobaczyć, mimo że jest tam, ile, osiem klatek? Lecz każdy pragnął, by te osiem klatek było idealne. On przecież jest ikoną! Każdy zna Vadera i chyba ważne było mieć ten moment w filmie, bo wtedy zaczyna się myśleć: "Och, to właśnie jest Anakin!" Dla niektórych ludzi jest to ciężka sprawa. Ci dwaj goście to jedno. I będziemy zdążać właśnie w tym kierunku. Sprawy potoczą się naprawdę źle! (...).

Jeśli chodzi o następne odcinki, to będziecie skakać, czy...

Staramy się iść porządkiem linearnym od odcinka "Heroes on Both Sides". Naciskam na całą ekipę, byśmy pozostali właśnie w tym porządku. Mój Mistrz miłuje się w prequelach i sequelach... (...). [śmieje się] Ale staram się powiedzieć nie i myślę, że wszyscy scenarzyści się z tym zgadzają. Chcę pokazać ludziom takie postaci jak Rex, Ahsoka, Ventress i Savage, pokazać, jak ewoluują. Sądzę, że musimy iść właśnie w takim porządku. (...). Mam wielką podziałkę czasową, na której jest pokazane jak inne odcinki mają się do tych. Pewnego dnia ją ujawnimy i na pewno ktoś znajdzie jakiś błąd w chronologii, ale... Naprawimy to i wszystko będzie dobrze! Mamy wielki wykres, który wyjaśnia jak "Clone Cadets" ma się do "Rookies" i "ARC Troopers". Te odcinki nie dzieją się jeden po drugim, ponieważ drużyna Domino opuszcza Kamino, dzieje się mnóstwo rzeczy, potem trafiają na księżyc Rishi, potem znowu mnóstwo rzeczy i kończymy na "ARC Troopers". Wszystko mamy wypracowane i pewnego dnia podzielimy się tym z Wami.

Chciałbym wiedzieć jak Aurra Sing...

... wydostała się z więzienia?

Tak, bo jest w drużynie Bane'a w "Hostage Crisis"!

I znowu, sądzę, że to super temat na komiks. Chodzi o to, że... Cad Bane potrzebował jej. Wiedział, że przyda mu się z powodu jej umiejętności obsługi karabinu snajperskiego, więc brał udział w jej uwolnieniu. Uwierzcie mi, siedziałem i myślałem o tych wszystkich powiązaniach. Ciekawie było z Todo 360, który wybuchł w Świątyni, a potem pojawia się znowu... Przyczyna tego jest taka, że Anakin poprosił o odbudowanie go, by przekonać się, czy nie będą mogli ściągnąć jakiś danych dotyczących Bane'a i gdy tylko włączają robota, Duros zdaje sobie z tego sprawę... Więc nawet jeśli nie nakręciliśmy takiego odcinka, staram się to właśnie tak tłumaczyć: "Logicznie rzecz biorąc, tak to właśnie było." Nie będziemy robić odcinków na ten temat. (...).



Dzięki! Zanim pozwolę panu pójść, muszę zapytać o coś, co pojawiło się na trailerach sezonu czwartego, a konkretnie o Grievousa walczącego z Gunganami.

Gunganie kontra Grievous! Niebezpieczna i niepokojąca ta historia jest!

Czy interesującym doświadczeniem było stawienie temu czoła?

Bardzo. To będzie bardzo ciekawa chwila dla fanów. Ciekawie będzie zobaczyć ich reakcję, no bo... Gunganie kontra Grievous... Deszcz sprawia, że jest to jeszcze fajniejsze. To będzie prawdziwa dewastacja.

Zapraszamy do dyskusji na forum.



Tagi: Clone Wars (217) Dave Filoni (326) George Takei (6) Haden Blackman (71) Joel Aron (14) Katee Sackhoff (9) Randy Stradley (95) The Clone Wars (1196)

Komentarze (75)

Kwarc, a w którym momencie ja z tobą dyskutowałem, bo nie przypominam sobie, jakkolwiek widzę, że od jakiegoś czasu usilnie próbujesz zwrócić na siebie moją uwagę, po przez epitety rzucane pod moim adresem i to nie pierwszy już raz. Jeśli chciałeś mi tym zaimponować, to ci się nie udało.

Widzisz ciężko mi zaimponować skoro twój styl wypowiedzi i dowcip jest subtelny niczym niezdarne ruchy słonia w sklepie z porcelanom, czy bicie cepem na ślepo próbując ubić muchę, zaś retoryka rodem z kosmosu, bo widzisz gdybym ja chciał sprawić ci niemiły ucisk dajmy na to na skroni i dodać lekkiej purpury twoim licom nie szafowałbym epitetami na lewo i prawo, o nie, co to, to, to nie, tak z reguły robią zakompleksieni i niedowartościowani ludzie, a czy jest sens z nimi dyskutować? No w sumie jest, zawsze można próbować wskazać im słuszną drogę, dlatego pomyślałem, że skoro się o to prosisz, to, co mi tam.


Na dobry początek, co mogę ci poradzić, to wyzbądź się emocji licząc do dziesięciu, to z reguły pomaga, czasem trzeba policzyć do stu, a czasem poczekać cały dzień. W twoim przypadku radziłbym jednak poczekać cały dzień. Przy okazji możesz ten czas wykorzystać na merytoryczne przygotowanie do dyskusji na pewno ci nie zaszkodzi. Jeśli posłuchasz mojej rady, to z pewnością będziesz gotów do merytorycznego dialogu.

Aha bym zapomniał pamiętaj, w dialogu każdy ma prawo do swojej opinii, bo jeśli z góry założysz, że ty jeden masz racje, cenzurując drugiego, to, na kogo wyjdziesz, jeśli okażę się, że tej racji nie masz? Można by rzec, że na głupka, ale ja bym poszedł krok dalej i rzekł, gdyby głupota miała skrzydła ty fruwałbyś jak gołębica.


Słowem zakończenia Kwarc zastanów się, tak na chłopski rozum, bo na logikę nie ma, co liczyć, kto z nas dwóch bierze zbyt serio SW, ty plując kwasem na wszystkie strony, zdolny do obrzucania epitetami w imię swojej wiary, czy ja, który nie mam kłopotu z symbiozą po miedzy EU, kanonem SW, czy TCW? Tylko nim odpowiesz odczekaj dzień na pewno ci to nie zaszkodzi, a może coś mądrego powiesz. Jeśli ochłoniesz jestem gotów do dyskusji na argumenty, a nie epitety.

Piett, dlaczego sądzisz, że masz uprzywilejowane prawo do krytyki kierunku obranego przez GL i D.Filoniego, tylko, dlatego, że robisz wpisy na Ossusie? Co czyni cię wyjątkowym, fakt, że poświęcasz swój czas na charytatywną pracę, przecież to twój wybór, nikt cie do tego nie zmusza? To pytanie, dlaczego czujesz się pokrzywdzony, że czeka cię tytaniczna praca łączenia EU z filmami?

Przecież skrybowie powinni rzetelnie przekazywać fakty, a fakty są takie, że filmy i seriale są kanoniczne, więc jeśli produkty EU kolidują z tamtymi schodzą na dalszy plan, inaczej mówiąc są opcją uzupełniająca niemającą wpływu na kanon filmowy, którą każdy fan może dowolnie wedle upodobania interpretować w zależności, na jakich produktach będzie się opierał, natomiast kanon filmowy jest tylko jeden.

Ty, jako, jak to nazwałeś "encyklopedysta" Lol. nie możesz ludzi świadomie wprowadzać w błąd, bo zafałszowujesz fakty, nie mówiąc już o opowiadaniu bajek, co będzie w przyszłości z kanonicznością TCW, nie mając wpływu na takie decyzje. Jak można dopuścić tak stronniczą osobę, do tworzenia encyklopedii jakiejkolwiek, nie wiem? Jeśli się wypowiadasz powinieneś wyraźnie rozgraniczyć twoją prywatną opinię fana, do której masz prawo od tej oficjalnej "encyklopedysty" Lol., a tak nie jesteś żaden skryba tylko fanatyk, niestety podobny, do Kwarca i wam podobnym hejterom.

Na marginesie nie przystoi encyklopedyście wyrażać się tak niestosownym słownictwem, a o słabym stylu pisowni nie wspominając, ale, o czym my tu mówimy?


Vergesso dziwne Ludwikowi przyznałeś rację odnośnie kanonu i TCW, ale mi, mimo, że wcześniej mówiłem dokładnie to samo, już nie, hm to naprawdę dziwne.


Ludwik szkoda, że rzadko spotyka się taką postawę, jak twoja, czy Burzola. Ludzie zbyt często zapominają, czym jest hobby, wydawałoby się, że ma sprawić frajdę, a często okazuje się, że sprawia smutek i cierpienie. Ja wybieram fan.


Mimo krążących stereotypów o mnie, w brew pozorom uwielbiam EU, którego mam pokaźną kolekcję, by nie powiedzieć wielką, bo chyba nikt o zdrowych zmysłach nie sądzi, że zbierałbym ją przez wiele, wiele lat tak tylko dla zgrywy? Jestem fanem SW, a EU jest jego istotna składową, jednak nie mam problemu z symbiozą jednego i drugiego i nikogo na siłę do niczego nie będę przekonywał lub też dowartościowywał się tym, że ktoś nie zna EU lub TCW, bo to głupie jest, a już całkowicie błędnym przekonaniem jest, że tylko ktoś broniący kanoniczności EU jest się prawdziwym fanem, a ten, co lubi TCW, to gówniarz i idiota, no bez jaj.

Jeśli chodzi o TCW, to bardzo mi się podoba, jednak nikogo nie nawracam "krucyfiksem" i wodą święconą, że bez tego żyć się nie da tak, jak to robią samozwańczy obrońcy EU. Mam prawo do wyrażania swojej opinii, tak jak każdy. Natomiast, jeśli hejterzy nie umieją zaakceptować faktów odnośnie kanonu opowiadając nie prawdę, lub rzucają bezsensowne argumenty typu czarny miecz, to bzdury, albo, że śmierć Evena Piella w TCW dyskwalifikuje ten serial tylko, dlatego, że koliduje z EU, to z tym nigdy się nie zgodzę, bo jeśli chce się dyskutować, to na argumenty, a nie fanatyzm.

Największym problemem fanatyków hejterów jest, to, że u wszystkich widzą fanatyzm, tylko nie u siebie, a ich najbardziej debilnym tekstem jest powiedzenie, że ty jesteś idiota, bo łykasz wszystko, co ci GL podstawi, jakby nie rozumieli, że każdy łyka, to, co lubi, a nie, to, co mu się podstawi, bo o gustach się nie dyskutuje, bo jednemu córka drugiemu teściowa.

Burzol-> Wiedzieliśmy że Piell żyje, pojawił się przecież w serialu Clone Wars :)

Bolek już parę razy bardzo skutecznie łączył EU z nowościami z Wojen Klonów i jakoś ani Lucas, ani autorzy książkowo-komiksowi nie przeszkadzają mu w radowaniu się Star Wars. Nie wiem, może on jest lepszym fanem?

A swoją drogą wciąż nie mogę uwierzyć, że ktoś ma ochotę walczyć o Evena Piella. Ze wszystkich postaci uniwersum? Przecież ten mikrus nie zasłużył się niczym! W Nocach Coruscant jest tłem tła, a wcześniej wydawało się, że nie żyje od Mrocznego Widma! Kruszyć kopie o Evena Piella?!

Niestety Bastion jest zbyt młody, aby znaleźć tu hejtowanie fanów EU po pojawieniu się prequeli, ale to nie znaczy, że go nie było. ;) TESB namieszał w Spotkaniu na Mimban i Marvelach. NT namieszała w większości EU, choć głównie są to drobne nieścisłości czasowe i nowa wizja Zakonu Jedi, zupełnie niepotrzebnie przenoszona na zakon Luke'a postnej. Teraz TCW miesza dalej. Zawsze tak było, ale czy to znaczy, że tak być musi? Kiedyś gdy nie miało się chęci poznawać innych źródeł, pisało się o czymś nowym. Dlatego era Nowej Republiki jest niezbyt zwięzła, ale zazwyczaj nie przeczy samej sobie.

George na przykład wykorzystał planetę Coruscant. Zaczerpnął jej kształt z EU i pomijając scenę w RotJ, wyszło to całkiem dobrze. Czy gdyby jednak wziął tylko nazwę i do tego zrealizował wszystkie swoje pomysły na Had Abbadon to fani EU również by się cieszyli? No nie wydaje mi się.
To dokładnie zrobił Dave z Dathomirą i Mandalorą. Wziął nazwę i nadał ją własnemu wymysłowi, nijak mającemu się do twórczości opłacanych niegdyś rzemieślników.

TCW trochę przypomina serial Ewoks. Według marketingowców z Lucasfilmu (a nie George'a; dla niego są filmy i EU bez podziałów na lepsze i gorsze), jest bardziej kanoniczny od wszelkich książek. Ogląda się znośnie, bo to w końcu drugie gumisie, które wszyscy lubią. Nijak jednak nie pasuje do reszty świata SW i po kilkudziesięciu latach mało kto bierze go na poważnie.

Bardziej od serialu, boli mnie książkowe i komiksowe EU na nim budowane. Im tego więcej, tym zapomnienie o serialu trudniejsze. Pewnie będzie z nim jak z Dark Empire, którego do dziś dnia wiele osób nienawidzi za kontrowersyjne pomysły (mi przeszło jakiś czas temu :P ), a jednak lekko wrosło w EU.

Jeszcze jedno, bo o czymś zapomniałem:

smajlush -> Akurat TCW nie wpływa na sprawę z "Cieniami Mindora", bo między Nocami Coruscant a Cieniami Mindora nie było wielkiego związku. Cronal mógłby równie dobrze dorwać Nicka gdzie indziej ;)

Ludwik -> Tak tylko wtrętem: TCW jest kanonem, masz rację. Stoi wyżej niż reszta pozycji z EU(może z wyjątkiem CW Tartakovsky'ego), masz rację.
I tu jest właśnie cała sprawa, że to jest jak najbardziej kanoniczne :D

I jak pisałem, mógłbym olać, gdyby nie ten tekst o "eksperymencie" z Asajj. Fandom jest pewnego rodzaju społeczeństwem. A w społeczeństwie zawsze muszą się w danych grupach znaleźć jednostki, które będą musiały głośno powiedzieć "Nie!"

A że EU bywa niespójne i ma dziwne pomysły, to wiadomo od dawna. Sam paru pomysłów nie uznaję :P

@Master of the Force - wyciągam wniosek na podstawie, że i tak stare książki były stopniowo dekanonizowane przez nowe... a i tak wiele książek pisanych przed premierą Nowej Trylogii się zdekanonizowało, gdyż jak niektóre wspominały o czasach przed Nową Nadzieją, to potem powstawała masa błędów...

@Ludwik: Racja, odniosłem się tutaj do wypowiedzi GROMa, ale nie podjąłem dalszej dyskusji, bo jest ona bezcelowa. Ani ja, ani on nie zmienimy naszych opinii nt. TCW.
Pisząc swój poprzedni post miałem na myśli nazywanie ludzi krytykujących ten serialach bezargumentowymi populistami i otchłanią intelektualną. Jak dla mnie z nas dwóch to on traktuje SW zbyt serio.
Napisałeś bym zignorował to jeśli naprawdę mi się to nie podoba i tak robię, bo nie widzę sensu wykłucania się o bajkę dla dzieci. SW to tylko hobby i ma nam przynosić radość jak jest inaczej to jest z nami coś nie tak i być może powinniśmy zmienić zainterosowania. Pozdrawiam ;)

@Wszyscy - EU i tak jest już pogrzebane. Mam tylko nadzieję, że Trylogia Thrawna się uchowa...

Piett --> Nie! Właśnie o to mi chodzi. Wystarczy tego nie uznawać i po problemie. TCW tworzy nowy kanon wojen klonów i nic na to nie poradzisz.

Ja tego nie uznaje, traktuje jako ciekawostkę. I nie zaliczam do własnego kanonu. I fakt, miałem o tym już napisać w poprzednim poście. Tak naprawdę największy problem stanowi to dla ludzi prowadzących SW-owe encyklopedie, jak my, czyli załoga Ossusa. Przyznam, że nawet nie wiem jak w tym momencie ugryźć śmierć Evena Piella. Dlatego też trzymam się z daleka od tych haseł. ;P

Podkreślam że literówka w słowie " Obaj" wynikła z własnego gapiostwa, a nie z pobudek zawiązanych z tym krajem - będę wdzięczny za niewysyłanie kolejnych anonimowych pogróżek na priva.

Ludwik - ale tak cię spytam jako że też tworzysz na Ossusie. Przyznasz że póki co potraktowanie TCW i EU oddzielnie jest chwilowo trudne:)?

Ludwik -> Ach tak - i każdy kto tego osobiście nie uzna, zostanie wysłany przez obu flanelowców do pierdla:)? Nie wolno tego zignorować i tyle:)?

Obaj zresztą też o tym już nie raz dyskutowaliśmy i powiem ponownie to co mówiłem - za rok, dwa czy trzy cało to TCW pójdzie w diabły tj. w zapomnienie i tyle. Bardzo kiepski serial nie obroni się, podobnie jak to miało miejsce z większością Marveli. i tyle w temacie, zanim pewien troll się uaktywni ze swoją frustracją:). Ja tu tylko wypowiedziałem się raz jako encyklopedysta.

Kwarc --> Zastanów się logicznie kto tu jest trollem. Jasne, mi też się nie podoba TCW: od spłycania fabuły poprzez zmiany w kanonie ale... to już się stało. Poprzez kłótnie z GROMem nic nie zmienisz.

A prawda jest taka: GROM ma rację. TCW JEST kanonem. I stoi wyżej niż jakiekolwiek pozycje z EU. Czyli Evan Piell zmarł podczas ucieczki z Cytadeli, a nie z początkiem rządów Imperium.

I to jest fakt. Nie zmienisz tego. Więc daj sobie spokój i jeśli Ci się naprawdę to nie podoba to to... zignoruj. Dla GROMa Evan Piell zginął w TCW, dla mnie i dla Ciebie (jak przypuszczam) w Nocach Coruscant. No bo poza tym, że kanon jest niespójny, to właściwie co to zmienia?

Potraktuj TCW albo EU jako alternatywę, a nie jako jedną i spójną historię. Będzie ci łatwiej.

Co do ludzi, którzy podjęli dyskusję z GROMem: nie karmcie trolla! Się tutaj wypowiedziałem, ale odpuściłem sobie dalszą rozmowę, bo to do nikąd nie prowadzi. Ktoś napisze, że TCW nie podoba mu się z oczywistych względów i już zaczyna się flame.

@Piett: Żywię wielką nadzieję, że to, co mówisz kiedyś stanie się prawdą. TCW pójdzie do niekanonu a EU zostanie uratowane! Niestety:

a) z Ossusa:

Równocześnie George Lucas ogranicza swoje zainteresowanie Gwiezdnymi wojnami do wydarzeń opisanych w materiałach, które sam współtworzył (przede wszystkim filmy), natomiast całą resztę materiałów (nie należących do kanonu G) traktuje jako swoisty "świat alternatywny", czy może raczej "dopełniający" - tworząc, nie dba o zgodność z innymi źródłami.

b) i tak powstało już parę książek (panie Traviss i Miller) na podstawie serialu. Jeśli zaczniemy wywalać książki z kanonu, to zacznie dziać się źle...

@Wszyscy - Wiem, że mamy przestać się kłócić, ale nie mogłem, po prostu nie mogłem dodać czegoś od siebie.

Niestety wnioskując z wywiadu i komentarzy, kapelusznik nieświadomie dokonuje destrukcji całego EU (jeden z powodów podany poniżej). I nie będę tu teraz odstawiał gadki, jakie to EU jest wspaniałe i piękne (choć nie uważam, że nie jest), bo hejterów i tak nie przekonam. Zresztą i oni mają po części rację:
Mianowicie, to, co jest sfilmowane (nie mówiąc o tym, że ma błogosławieństwo Lu... ka$a! ka$a! ka$a!) ma w kanonie pierwszeństwo nad wszystkim innym oprócz Sagi, oczywiście. To znaczy, że prawnie Ahsoka, Cad Bane itd. są bardziej kanoniczni niż Jacen, Revan i Darth Krayt.
I w tych realiach, jakie teraz mamy, to jest smutną, niezmienialną prawdą.

Tym samym, większość książek, komiksów, gier (na szczęście jak dotąd KOTORy się ostały) itd. jest niekanoniczna.

Brawo, panie Filoni i panie Luca$. Przez panów TCW i "ciekawe eksperymenty" można zacząć pisać EU od nowa.
Tylko czy komuś będzie się chciało poświęcić na to kolejne 30 lat?
I czy są panowie pewni, że miliony starych fanów nie zlinczują was kiedyś za to, że ich ukochane Uniwersum zostało w większości zamiecione do kosza, bo pan Luca$ chciał skosić kolejne miliony na paru dzieciach, które wychowały się na Bentenie (czy jak mu tam) i nie wiedzą, kto to jest Luke Skywalker?


A teraz powiem wam, dlaczego przez TCW wszystkie (a przynajmniej większość) książki dziejące się po "Cieniach Mindora" przestaną być kanoniczne:

Even Piell umarł podczas Wojen Klonów, więc nie spotkał Nicka Rostu i nie wkręcił go w aferę z Jaksem Pavanem.
Przez to Nick podczas akcji "Cieni Mindora" w najlepszym razie wiedzie spokojne życie w ruchu oporu na Coruscant, nie spotyka Luke'a Skywalkera, nie ratuje mu życia i Luke umiera.
I wszyscy fani, którzy kupili sobie NEJkę, LotF, FotJ, i inne książki mogą pluć sobie w brodę.

Weźcie dajcie temu fanatykowi już spokój...

Cóż, ja jako aktywny użytkownik Ossusa jestem z kolei w trudniejszej sytuacji niż wiele osób pogardzających tak jak ja tworem zwanym TCW. Fakt, większość odcinków jest strawna jedynie dla małych gówniarzy i ignorantów, to niezaprzeczalny fakt. Jednak na naszej encyklopedii trwa ciągły spór między tymi co bronią EU, a tymi co coraz trudniej bronią opisywania łącznie wydarzeń z EU i TCW. W końcu to się zawali.

Dlatego w przeciwieństwie do wielu podłamanych fanów SW, uznających EU za faktyczne rozwinięcie filmów, ja liczę na to że TCW zniszczy jeszcze więcej. Liczę na ukazanie śmierci Adi Gallii, Oppo Rancisisa, Quinlana Vosa, Assaj Ventress i wiele innych wydarzeń. Wtedy każdy nieważne czy pisze na Wookie, Jedipedii czy Ossusie zrozumie że tego nie da się już łą czyć i zrobi się prawdziwą encyklopedię, w której TCW potraktowane zostanie w dziale "ciekawostek", z racji swojej skrajnej niekompatybilności. I wtedy już każdy będzie zadowolony - znający świat SW zwolennik filmów i EU będzie mógł już spokojnie ignorować tą tandetę, a ignoranci i mali gówniarze wyznający zasadę "tylko filmy i gówniany TCW" będą też zadowoleni.

Tak więc Davie Filoni - masz nasze błogosławieństwo - ruszaj i niszcz spójność z EU - im szybciej tym lepiej:).

Vergesso miałeś być merytoryczny w wypowiedzi, lekko wyluzować, byśmy mogli dyskutować w temacie TCW, a ty spieniony grypsujesz. Rozszyfruj mi, co miało znaczyć, że "umiejętność czytania okazała się dla ciebie zbyt bolesna", bo jak dla mnie, to ty mówisz chyba po Chińsku, bo ni w pień cię nie rozumiem, a chciałbym.


Znaczy się miałeś na myśli, że ty posiadłeś umiejętność mniej bolesnego czytania niż ja, czy dobrze cię rozumiem, bo widzisz faktycznie napisałeś czarno na białym jednak nie bardzo mogę doszukać się w tym logiki, czy mógłbyś się bardziej rozwinąć, bym miał, choć mały punkt zaczepienia, by załapać, to z szerszej perspektywy?


Zastanawiam się, dlaczego argumenty, o których we wcześniejszych postach z dumą tak opowiadałeś odnośnie TCW w dalszej części tej wypowiedzi zamieniłeś na epitety, czy to jest część jakiegoś większego planu, czy może ich ci najzwyczajniej zabrakło, a negatywne emocje jasność rozumowania zaburzyły? Jak by tego było mało szukasz wsparcia w innych, choć z ShaakTi, to nie trafiłeś, bo nie wiem czy masz problem z czytaniem, ale ona przyznała mi rację i zapewniam cię, że jej do tego nie namawiałem, choć miło wiedzieć, że myśli podobnie? Natomiast z tą odezwą, do Komixa, to lekko żeś się wygłupił, nie sądzisz, bo widzisz ja nie potrzebuję wsparcia, by z tobą polemizować?


Gdybyś mnie posłuchał i policzył do dziesięciu, a w razie gdyby nie pomogło to do stu, to zamiast szafować epitetami o tępocie i cymbałach odniósłbyś się do argumentów, które poruszyłeś wcześniej dotyczące tego tematu, a które przeze mnie zostały, jak widać zmielone, a tak wychodzi, że brak kontrargumentów wyzwoliły w tobie podkłady ciemnej energii, bo merytorycznego okazuje się nie masz nic do powiedzenia. Jak również przemilczałeś moje pytanie odnośnie twojej wypowiedzi, a szkoda, bo byłem ciekawy, co miałeś na myśli i nie daje mi, to spokoju?

"Ja mógłbym już odpuścić różne bzdury, jak czarne miecze, Even Piell czy droidy bojowe-idioci, ale Asajj Ventresss...nie, tego odpuścić nie zamierzam."


Właściwie, to, komu i co zamierzasz nie odpuścić, konkrety, tylko proszę cię nie powiedz nic głupiego, bo ze śmiechu nie wytrzymam?


Jeśli masz wątpliwości, to z przyjemnością ci je rozwieje, gdyż jestem pewien, że nazwaniem populistom zdecydowanie cię wkurzyłem, bo po twoim poście gołym okiem widać, że na rozbawionego nic, a nic nie wyglądasz i do twojej wiadomości populista, to nie jest obraźliwe słowo, jak ci się wydaje, a co mi zarzucasz.


Mam nadzieję, że jak lekko okrzepniesz i wszystko jeszcze raz przemyślisz, to nasza wymiana poglądów będzie bardziej na temat, choć obawiam się, że ze zrozumieniem i akceptacją oficjalnego stanowiska GL w sprawie kanonu SW, czeka cię jeszcze dłuuuuuga droga.

Widze, ze wojna o kanon wrze... Ja ze swojej strony powiem tylko tyle: EU zupelnie nie znam. Przeczytalem kilka ksiazek - moze ze 3, najwyzej. Nie spodobala mi sie wizja swiata SW tych autorow. Uwazam, ze Wojny Klonow (i Tartakowskiego, i Filoniego) sa o wiele blizsze filmom (raczej OT) konstrukcja i nastrojem.
Rozumiem oburzenie fanow EU, ale wydaje mi sie, ze nie ma o co kruszyc kopii - mam wrazenie, ze od samego poczatku postanowiono, ze "wizualne" dziela gwiezdnowojenne beda sobie, a ksiazkowe EU sobie... tylko nikt nie chce powiedziec tego glosno. Proba silowego pogodzenia EU z wizja Lucasa/Filoniego nie wyjdzie na dobre zadnej ze stron.

flippoooo -> Grom jest tak stary, że nawet nie masz pojęcia. Z 60 lat będzie mieć : D

A Verg ma 20 i ma jeszcze miesiąc wakacji, więc trochę sobie jeszcze poczytasz ; )

Mam nadzieję że wszystko się jakoś wyjaśni i TCW będzie zgodne z Kanonem. Zapowiada się ciekawie i mam nadzieję że będą przedstawione w komiksach wszystkie niedopatrzenia takie jak np. z dwoma mieczami Ahsoki, drużyną Cad Bane'a itp.

Star Wars - Historia Prawdziwa.

gimbusy pakujcie plecaki bo w czwartek szkoła, wreszcie będzie trochę spokoju bez was ;(

Filoni pie*doli głupoty mówiąc, że nie oglądał 5 odcinka CW. Bitwa wygląda podobnie, jest Fisto, a do tego dorzucił tylko zje*aną Padme i Anakinka.

GROM -> Wygląda na to, że umiejętność czytania okazała się dla ciebie zbyt bolesna. Wszystko co trzeba, napisałem jeszcze raz - mimo, że poruszałem to wcześniej wiele razy - tylko, że w skróconej wersji, dalej nie rozumiesz, a ja nie mam zamiaru przerabiać tego jeszcze raz. Jak jesteś za tępy, by zrozumieć pewne rzeczy napisane czarno na białym, to już wyłącznie twój problem.

I ShaakTi ma rację, ciągnięcie tego nie ma sensu, tu również do komixa -> Dyskutowałeś z nim wiele razy, więc wiesz, że GROM ma zwyczajnie gigantyczny przerost manii wielkości i uważa, że jak ktoś ma odmienne zdanie od niego, to już sobie może po-obrażać rozmówców.

Zresztą początkowo na wywiad miałem tylko rzucić okiem, bo na TCW i tak mam wylane, ale ten fragment o "eksperymencie" mnie jednak rozłożył.
No i odpowiedź jednego cymbała, który nazwaniem mnie populistą nie wiem, czy bardziej mnie wkurzył, czy rozbawił. :P

Dajcie sobie spokój z tymi esejami i kłótnią, bo ten serial nie jest tego wart. Jest słaby i tyle.

"A jak ktoś lubi erotyki, to w TCW takie sceny też trzeba pokazać, przecież dla niektórych takie elementy układanki są bardzo istotne?"
Akurat jest to moim wielkim marzeniem.:) Ale realnie patrząc jest to raczej niemożliwe.:(

Czy bijemy rekord w komentarzach? GROM, masz świętą rację. Ludzie, dajcie sobie już spokój z tymi bezustannymi kłótniami. Nie podoba Wam się, to nie oglądajcie serialu, po co macie się tak denerwować?

Komix widzisz problem z waszym gdybaniem, jak to będzie za nim dowiecie się jak to będzie polega na tym, że wasze przewidywania się nie sprawdzają, a historia w TCW jednak sprawnie wszystko tłumaczy, ale wasz brak wiedzy na ten temat powoduje gdybanie rodem z kosmosu.


Nie wiem i nie rozumiem, dlaczego hejterzy notorycznie zarzucają brak wiedzy na temat SW GL, oraz DF, w głupi sposób dowartościowując się, że niby samemu taką wiedzę posiadają, przecież to jest jakaś totalna paranoja. Wiadomym jest, że obaj panowie maja dostęp do takich informacji, do których żaden fan nie ma dostępu, po za tymi ogólno dostępnymi z Wiki lub Holocronu, a fakt, że obaj są osobami decyzyjnymi w tworzeniu postaci i historii, czyni z nich autorytetem ostatecznym, bo to oni wymyślają lub zatwierdzają absolutnie wszystko, co tyczy się filmowego SW.

To daje DF wolną rękę w tworzeni historii w TCW, a skoro może decydować, to tworzy swoją własną wizje, prawo producenta. DF doskonale orientuje się w, SW, ale mając prawo do decydowania nie musi się przejmować np. CW, gdzie jakiś wątek trwa marne trzy minuty, tworząc bardzo króciutką historyjkę. Ja oglądałem CW kilka razy, ale jak byś mnie spytał o bitwę o Kalamara, to już nic nie pamiętam, bo dawno temu to było.

Nad TCW pracuje cały sztab ludzi i oni doskonale znają SW, oraz EU mając dostęp do archiwów firmy, w dobie Internetu to żaden problem nawet dla dziecka, natomiast nie muszą przejmować się EU, ponieważ EU nie tworzy kanonu filmowego, a ten stoi ponad wszystko, co tworzy SW, więc EU schodzi na dalszy plan. To właśnie hejterom się nie podoba, sami by chcieli decydować, co jest kanoniczne, no bez jaj.

Krótko mówiąc zarzucanie GL i DF brak wiedzy o SW jest po prostu głupie i naiwne, a fakt, że GL stworzył SW czyni taki zarzut bezczelnym.


Dopóki nie pojawi się oficjalna linia czasu TCW, twoje obawy są bez zasadne, więc szkoda pić pianę na temat, na który się nie ma wiedzy, ale hejterzy tak lubią pomarudzić na zapas.


Twierdzisz, że jak Anakin pójdzie do kibla zrobić, co trzeba, to też to musisz zobaczyć? Przecież w filmie i serialu czas nie płynie równolegle do tego realnego, więc to, co pokaże reżyser zależy tylko od niego. Pewne rzeczy zawsze są niedopowiedziane, bo to nie możliwe pokazać wszystko. A jak ktoś lubi erotyki, to w TCW takie sceny też trzeba pokazać, przecież dla niektórych takie elementy układanki są bardzo istotne? Tak, więc z tymi elementami nie można przesadzić, bo film musiałby być liczony w cyklu 24 godzinnym, a przecież to czysty nonsens.

Tyle ode mnie.

Vergesso na początek proponuje ci ochłoń, tyle słowem wstępu.

Chciałeś powiedzieć na twoje nieszczęście, bo to ty szafujesz populizmem już trzy lata, a teraz zaczynasz czwarty. Tak nagle sobie nie stwierdziłem, mówię tobie i tobie podobnym hejterom już od samego początku emisji TCW, że populistyczne bzdury gadacie, bo ofkoz w tym marudzeniu nie jesteś odosobniony, parę kwiatków jeszcze się znajdzie.

No na to wychodzi, że Tak chcesz zabłysnąć. Wy hejterzy lubicie przez krótki moment zaistnieć tworząc kółko wzajemnej adoracji w marudzeniu, na co tylko się da, a wiedz, że da się na wszystko marudzić, oj da, jak lejce wam puszczą to niema zmiłuj się, ulegacie niczym masowej histerii prześcigając się, kto dowali bardziej do pieca doznając przy tym chorej podniety z naciskiem na chorej.


Merytoryki ofkoz w tym nie ma żadnej, ale jedziecie po bandzie bez trzymanki, a wszystko w imię dobrze pojmowanego kanonu, którego dziwnym trafem nie rozumiecie i tu powstaje paradoks bronicie kanonu, którego nie rozumiecie, czy to nie jest tak zwyczajnie dziwne, ba powiem głupie po prostu? Bo powiedz mi, kto normalny znający tzw. kanon SW, będzie w kółko przez trzy lata bredził, że TCW niszczy kanon, skoro oficjalnie go tworzy uzupełniając obie trylogie i to nie jest wymysł, takie są fakty, które można sprawdzić, jeśli ma się ochotę.

Ja rozumiem, można głupoty gadać miesiąc, może sześć, ale trzy lata, a zanosi się na cztery, no to głupie jest, choć w przypadku hejterów wydaje się naturalne. Nie powiesz chyba, że po trzech latach czymś cię zaskoczyłem, nie no po minie wiedzę, że jesteś zaskoczony i to wyraźnie, a tym, to mnie zaskoczyłeś serio. Prowokacje zostawiam zawodowym hejterom do tego nadają się doskonale?


Ale do rzeczy, co masz za argumenty? Czarny miecz, to bzdury, hm, a lightsaber o innym kolorze kryształu, to niby, co jest prawdziwy tak? Pomysł droidy bojowe-idioci w TCW zaczerpnięty jest żywcem z NT, więc, w czym problem, tam ci to nie przeszkadza? Even Piell, co lepiej zginąć na kliku wersach we wstępie książki, którą wielu fanów SW najzwyczajniej nie czytało, czy zginąć heroiczną śmiercią, jako bohater w TCW, gdzie każdy fan mógł się wzruszyć, pierwszym bohatersko poległym w czasie CW mistrzem z rady Jedi, mnie przynajmniej ta śmierć bardzo wzruszyła. Jakkolwiek kanon, to filmy, a nie EU, więc śmierć Even Piella, w TCW jest obowiązującą historią, czy to się hejterom podoba czy nie, nie wy o tym decydujecie. To chyba oczywiste, mówię chyba, bo jak widać nie dla was.

Tylko, dlatego, że twoim pierwszym komiksem była Obsesja o Asajj Ventresss, to Filoni ma paść na kolana i powiedzieć ok. opowiedzmy jej historię opierając się na kilku stronach komiksu, ty chyba żartujesz? Rola Asajj Ventresss znacząco się rozbudowała w SW, więc zmiany były nie uniknione w myśl TCW, a nie EU tworzy kanon, a skoro tak można reżyser wykorzystuję tą możliwość i łączy część starych wątków z nowymi, które były tworzone z szerszej perspektywy. Na całe szczęście wersja z TCW jest znakomita, a połączenie AV z siostrami nocy wraz z Darth Maulem jedyną słuszną drogą, bo w przeciwnym razie ludzie obdarzeni mocą byli by tak pospolitym zjawiskiem, co ziemniaki na polu, a tego chyba nikt by nie chciał. Widzisz z tą zmianą na lepsze, czy gorsze, to pojęcie subiektywne uzależnione od tego, co komu się podoba, jednemu córka drugiemu teściowa. Ty masz sentyment do starej biografii z komiksu AV, a mi nowa historia, w TCW bardziej się spodobała i co zabronisz mi?


Słowem zakończenia, powiedz mi, po co mam czytać encyklopedie, skoro bez tego wiem, że populistyczne bzdury opowiadasz, doznając przy tym chorej podniety, bo kto normalny przez trzy lata w kółko by o tym samym marudził, a zapowiada się czwarty (o zgrozo!), nie mając przy tym wymiernego przełożenia na producentów? No wychodzi na to, że ty i tobie podobni hejterzy.

Ps. Powiedziałeś, że:

"Ja mógłbym już odpuścić różne bzdury, jak czarne miecze, Even Piell czy droidy bojowe-idioci, ale Asajj Ventresss...nie, tego odpuścić nie zamierzam."


Właściwie, to, komu i co zamierzasz nie odpuścić, konkrety, tylko proszę cię nie powiedz nic głupiego, bo ze śmiechu nie wytrzymam?

Uwielbiam te newsy o wywiadach Filoniego przed premierami kolejnych sezonów. Nic nie zapewnia tak zajmującej dyskusji w komentarzach jak The Clone Wars:P

Śluby np. były dwa. Rzeczywiście, ale dlaczego akurat tamta wersja musiała odpaść. Może 90% fanów ją lubiło? Dlaczego przez wiele lat mówiło się, że Rada Jedi powstała po wojnie z Exarem Kunem, a teraz dostajemy informacje, że istniała nawet wcześniej? Nikt o to nie narzeka. Ale grupa pomyleńców musi wciąż robić problemy o to, że LucasFilm chce sprzedać swój produkt. No ludzie. Ogarnijcie się!

Bolek -> wiesz najczęściej "zapominane" były te najsłabsze pozycje... na przykład Jedi Prince i ślub Leii :O

Ludzie, dajcie se siana. Nie każdy jest takim geekiem jak wy. Nie każdy zna każdą datę, nie każdy zna każde nazwisko. To, że Filoni lubi EU może oznaczać tyle samo co lubi porzucać szturmowcami w The Force Unleashed. Naprawdę nie rozumiecie, że nic nie zrobicie biedne polaczki? 4 sezon, 4 rok zaraz ten serial będzie nadawany. A wy jeszcze nie ogarniacie? Nawet nie wiecie ile historii zostało wypartych przez inne na przestrzeni lat. To samo się dzieje teraz. Czemu nikt nie narzeka, że Marvele zostały wyparte przez Star Wars Adventures?

"Więc aby mogła sprostać potężnym przeciwnikom, Anakin powiedział jej, by zrobiła sobie to drugie ostrze, dzięki któremu może bronić się i zadawać szybkie ciosy. To właśnie bardzo współgra z jej szybkością. Logika jest tu po prostu cudna, a dodajmy jeszcze fakt, że Ahsoka wygląda znacznie fajniej. To bardzo pomaga!"

AAAAAAAA! Idę coś zabić.

Niech dadzą już spokój z tym TCW...

WTF? :D

Na początku myślałem, że to ty nie znasz terminu "populizm", ale na twoje nieszczęście okazuje się, że znasz. Bo nagle GROM sobie stwierdziłeś, że to świetnie pasuje do mnie, tak?
ŻE NIBY SKARŻĘ SIĘ NA POMYSŁY "MAKERÓW" PO TO, BY SIĘ PRZYPODOBAĆ INNYM, TAK? BO CHCĘ ZABŁYSNĄĆ, TAK?

Nie pisałem konkretnych argumentów, bo pisałem je już wielokrotnie na forum. WIE-LO-KRO-TNIE! Dotarło?
I przestań udawać Greka, bo dobrze wiesz, co i jak w TCW mi się nie podoba, więc albo chcesz zrobić prowokację, albo po prostu robisz z siebie głupka. A to ci naprawdę nie przystoi, uwierz.

Ja mógłbym już odpuścić różne bzdury, jak czarne miecze, Even Piell czy droidy bojowe-idioci, ale Asajj Ventresss...nie, tego odpuścić nie zamierzam. To postać, którą autentycznie lubię.

W komiksie "Obsesja" - swoją drogą, bardzo dobrym, a do tego moim pierwszym komiksie SW - dostaliśmy piękne zakończenie historii Asajj, gdzie zdradzona dziewczyna przejmuje kontrolę nad fregatą medyczną i odlatuje w nieznane...i nie ujawnia się aż do końca wojny.
To byłby świetny materiał na serial aktorski, nie sądzisz? Taki ładny wątek, skoro serial ma dziać się między E3 a E4. Skoro lubisz wszystko wypuszczone przez studia Lucasfilm, to powinieneś to rozumieć.

Tymczasem twórcy dziwnej bajki sobie stwierdzili, że zmienią zakończenie jej służby u Dooku i wszystko pozmieniali. I nie wiadomo, co wymyślą dalej.
Gdyby to nawet była zmiana, ale na lepsze, to możnaby przejść nad tym do porządku dziennego. Ale to była zmiana na gorsze.

Następnym razem weź encyklopedię i przeczytaj dokładnie znaczenie danego słowa, zanim zaczniesz go przyrównywać do innych.
Podejrzewam, że w twoim wieku czytanie nie jest bolesną czynnością, co?

Darth GROM---> Legendą Rex jest chyba u takich maniaków TCW jak ty. Dla mnie to po prostu ot taki klon który jest bardziej wyszczególniony jak np. Cody co nie robi z niego legendy. Legendą jest Boba Fett albo Wedge Antilles. Czemu ty się ze wszystkimi zawsze kłócisz? Jak widzę jakiś temat o TCW to zaraz GROMEK najwięcej pisze. Gościu wyluzuj jak myślisz inaczej to nie musisz na siłę komuś wciskać swoich poglądów.

@Darth Grom

Już wszystko na spokojnie tłumaczę.
"P: Widzieliśmy bitwę o Kalamara w mikroserii "Clone Wars" lata temu. Czy było zabawnie zrobić ją samemu? - F:Szczerze mówiąc, nie przypominałem sobie tamtej bitwy, ale, jak mówiłem, fani od zawsze się nad tym zastanawiali, więc dlaczego nie?"
Filoni, jak na takiego fanboya (tak o sobie mówi) nie pamięta projektu o nazwie Clone Wars? Wtedy to wydano książki, komiksy i opowiadania, które miały zapełnić lukę między epizodem 2 oraz 3, czyli tworzyły tzw Wojny Klonów. W tymże projekcie, w mikro animowanym serialu Clone Wars przedstawiono bitwę o Kalamar. Ja wiem, że odcinek trwał albo prawie 3 min albo 3 min z hakiem, ale to wcale nie powód by o tym zapominać. Robiąc przygotowania do produkcji kolejnych odcinków chyba ktoś się zajmuje zebraniem informacji o planecie Kalamar, czy to przez wejście na wookiepedię czy popytanie się właściwych osób (np tzw Strażnika Holocronu- nie wykonuje on dobrze swojej pracy, ale to nie temat na tą rozmowę). Filoni ma w końcu ludzi, nie sądzę, by musiał nad tym tylko sam siedzieć. Jak się tak dłużej zastanowimy, to skoro córa Lucasa mogła do scenariusza trylogii o Opressie (jeśli walnąłem literówkę to sorry) sprawdzić nawet wookiepedię to i dla Filoniego czy też osoby, która przygotowuje informacje to chyba też nie powinien być problem, prawda?
Oczywiście jeśli okaże się, że jest to kolejna bitwa o Kalamar (tylko trzeba będzie to jakoś zaznaczyć, a nie idąc logiką Filoniego- teraz tego nie powiemy bo nie chcemy, potem może wam powiemy, a jeśli się walnęliśmy to coś tam coś tam naprawimy i będzie cacy), a można to zrobić- czy to w samym odcinku czy też komiksie (o ile te dalej są swoistymi preludiami do odcinków, te z 3go sezonu nie były, zobaczymy jak będzie teraz). Mała rzecz, a uciszy hatersów a nowych fanów zainteresuje by sprawdzili jak wyglądała pierwsza potyczka.

To była jedna kwestia. Czas na kolejną.
"Mam wielką podziałkę czasową, na której jest pokazane jak inne odcinki mają się do tych. Pewnego dnia ją ujawnimy i na pewno ktoś znajdzie jakiś błąd w chronologii, ale... Naprawimy to i wszystko będzie dobrze! Mamy wielki wykres, który wyjaśnia jak "Clone Cadets" ma się do "Rookies" i "ARC Troopers". Te odcinki nie dzieją się jeden po drugim, ponieważ drużyna Domino opuszcza Kamino, dzieje się mnóstwo rzeczy, potem trafiają na księżyc Rishi, potem znowu mnóstwo rzeczy i kończymy na "ARC Troopers". Wszystko mamy wypracowane i pewnego dnia podzielimy się tym z Wami. "

Już tak mówi od pierwszego sezonu. Ciekaw jestem jak często spogląda na tą oś czasową i na to wszystko co się dzieje, nie chciałbym by w momencie prezentacji tej "OSI" obudził się z ręką w nocniku i stwierdził, że za dużo jest tu błędów w chronologii, ale już po ptokach, bo serial się zakończył, więc po co się męczyć.

Kolejna sprawa:
"Uwierzcie mi, siedziałem i myślałem o tych wszystkich powiązaniach. Ciekawie było z Todo 360, który wybuchł w Świątyni, a potem pojawia się znowu... Przyczyna tego jest taka, że Anakin poprosił o odbudowanie go, by przekonać się, czy nie będą mogli ściągnąć jakiś danych dotyczących Bane'a i gdy tylko włączają robota, Duros zdaje sobie z tego sprawę... Więc nawet jeśli nie nakręciliśmy takiego odcinka, staram się to właśnie tak tłumaczyć: "Logicznie rzecz biorąc, tak to właśnie było." Nie będziemy robić odcinków na ten temat. "

To są akurat świetne rzeczy nawet na opowiadanie- wyłączy bądź przyciszy to hatersów, a zawsze to będzie kolejny, przecudowny element kochanego przez wszystkich TCW.
Dobra, a tak na serio to to są akurat takie elementy układanki, które jednak są istotne, więc takie pozostawienie w domyśle, jest swego rodzaju zlewaniem sprawy. Potrzebujesz postaci, która jest w więzieniu to z niej korzystasz, a potem przechodzisz do kolejnej historii. Nie twierdzę, że musimy dokładnie wiedzieć co kto robił w każdej minucie, ale tak jak wspomniałem wcześniej to świetny materiał nawet na krótkie opowiadanie, promujące te postacie z tła. Naprawdę, jeśli tylko by się chciało, to by można było to zrobić.

Tyle ode mnie

Vergesso, a jakie to niby użyłeś argumenty? Chyba nie rozumiesz znaczenia słowa "Populizm" - współcześnie tym terminem najczęściej określa się zachowanie polityczne polegające na głoszeniu tych poglądów, które są aktualnie najbardziej popularne w danej grupie społecznej, w celu łatwego zdobycia popularności, bez analizowania sensu tych poglądów oraz zastanawiania się nad realnymi możliwościami i rzeczywistymi skutkami wprowadzenia głoszonych poglądów w czyn.


Analogia tekstów hejterów by zabłysnąć na forum jest chyba oczywista, a skutek tych narzekań na producentów TCW jest taki, jak wpływ tarcia powietrza na erozję diamentu. O analizie sensu waszych wypowiedzi nawet nie ma, co mówić, zrozumiecie, jak przybędzie wam lat, założycie rodziny i ponownie przeczytacie w archiwum Bastionu wasze młodociane wypociny, pobłażliwy śmiech i niedowierzanie murowane, że takie bzdury gadaliście.

Po trzech latach moglibyście już przestać być monotematycznie nudni, bo to nic nie zmieni, a tylko pokazuje w jak głęboką otchłań świadomości wpadliście w braniu fikcji na serio i to tak na serio, serio. Gdybyście próbowali poderwać dziewczynę na tak zajechany do znudzenia, hejterski tekst, to nie dalibyście rady zainteresować sobą nawet dziewic orleańskich.


Najlepsze są te wasze daleko idące wnioski, że zaraz się okaże, że Gwiazda Śmierci, była stacją do wywozu śmieci, albo, że Imperator będzie miał trzy nogi i ogon lub też Luke poślubi Ahsoke zamiast Mare, no bez jaj, bo przecież zaraz może się okazać, że wy jesteście kosmitami, a w to akurat to mi nie trudno uwierzyć.

Rycu, Rex jest już legendą, czy to się tobie podoba czy nie.

Filoni ma prawo do swojej wizji TCW, tak jak inny autor do swojej i mi ta wizja się podoba. EU i tak już dawno jest dziurawym serem.

Szkoda słów na te komentarze :/

"Szczerze mówiąc, nie przypominałem sobie tamtej bitwy"
--------
Za kilkanaście lat, kiedy się okaże, że Ahsoka pokonała Imperatora na DS II:
"Szczerze mówiąc, nie przypominam sobie Powrotu Jedi"

Stele-> Mam nadzieje :D

Rycu -> Spokojnie, jeszcze Appo mu wpakuje bolta w łeb za wydziwianie z hełmami. ;)

Rex, legendą. Uśmiałem się, zdaje mi się że Filoni trochę przesadził.

" na pewno ktoś znajdzie jakiś błąd w chronologii, ale... Naprawimy to i wszystko będzie dobrze"
Przydało by się już naprawić kilka błędów.

Wtedy przynajmniej uśmiercili Mistrza Jedi, a nie jakiegoś nieznanego padawana.

Haha ciekawe czy śmierć Piella to według nich też jeden z "ciekawszych eksperymentów"

GROM, jasne że to filmy stworzyły EU, ale filmy skończyły się w 2005 roku. A historie z Wojen Klonów, jak różne Republici, rozwijano jeszcze zanim ogłoszono projekt stworzenia TCW.

A jeśli musisz posuwać się do zarzucania mi populizmu, to wygląda na to, że nie ja tutaj jestem osobą której brakuje argumentów.

Czego można się spodziewać? To proste - Gwiezdnych Wojen, ale klonów.

To smutne, że Dave za nic ma sobie EU :P Nie dołączę do wzajemnego obrażania się, ale wg mnie komiksy Republic mają ciekawszą i wiarygodniejszą fabułę niż TCW. A serial byłby fajny, gdyby nie to, że bandycko niszczy historie Ostrandera.

Filoni jest nie tylko partaczem, ale po prostu idiotą.

"Mam wielką podziałkę czasową, na której jest pokazane jak inne odcinki mają się do tych. Pewnego dnia ją ujawnimy..."
Mogliby już ujawnić ją teraz.:)
PS.
Miałem niezły ubaw czytając komentarze.:)

Sześć? Beznadzieja.

S5 ostatni odcinek- Anakin, Obi-wan i Ahsuka na Mustafar.
S6- Ahsoka poznaje i naucza Luke'a pomiędzy "Nową nadzieją" a "Imperium kontratakuje":P

Filoni wie, że istnieje coś takiego jak EU!

Czyli wg. ciebie, mamy przejść do porządku dziennego z Mandalorianinem, który walczy czarnym mieczem świetlnym i cieszyć się z tego, że grupka łowców nagród zdobywa na lajcie Senat?

Kwarc Filoni rozwala ci EU, no naprawdę żal mi ciebie, jakiś ty biedny buuu. Już wiem, zjedz Filoniego żywcem. A tak z ciekawości zapytam, czego jesteś fanem filmów SW, czy EU?

Vergesso takie gadki, to w piaskownicy się serwuje, albo na forach internetowych, jak brakuje argumentów, widocznie lepiej nie potrafisz, "masz ci babo placek". Jesteś fanem tyle lat i nadal nie rozumiesz, co tworzy historię SW i co składa się na tzw. kanon. To nie EU stworzyło filmy SW, tylko na odwrót, ale ty o tym dobrze wiesz i mimo to lepisz te populistyczne hejterskie gadki. Ale nic się nie martw, zawsze się znajdzie ktoś taki jak ty, czy tobie podobni, taka ludzka natura.

"Szczerze mówiąc, nie przypominałem sobie tamtej bitwy"
Tutaj już nie chodzi o to, że zgrywa wielkiego znawcę nie mając zielonego pojęcia o EU, ale o jego perfidię i tupet. Jak gostek może tworząc coś w SW nie zaznajamiając się z twórczością poprzedników? Od biedy wystarczyłyby same Republici i Clone Wars, ale nie... Korona z głowy naszemu kapelusznikowi, by spadła.
"Myślę, że zmiany, które z nią zrobiliśmy, były jednym z naszych ciekawszych eksperymentów"
Filoni mnie rozwala. Zaeksperymentował rozwalając przy okazji pół Eu, ale jest dumny z efektów swojej pracy.
"Staramy się iść porządkiem linearnym od odcinka "Heroes on Both Sides""
Czyżby adaptacja komiksu TCW miałaby wykopać go z kanonu? Tupet Dave'a rośnie z sezonu na sezon. Boję się co zrobi przy okazji S6. Zacznie ingerować w E3? Oby nie...
@Bolek: Może dlatego, że jego "dzieło" dzieje się w tym samym okresie czasowy i nie tyle wypadało, co powinno się zaznajomić z nim, by uniknąć zgrzytów? Nie ma nic wspólnego? A to, że obydwa toczą się w tym samym okresie to pies?
@Darth GROM: Mega fajny wywiad? Sporo rozjaśnia? Ty tak na serio czy po prostu trollujesz? Wiem jedynie, że do Ciebie nie dotrę, bo jak to mówią "lovers gonna love".

GROM, skoro wiesz o co chodzi, i na co narzekają fani, a także znasz EU, to i wiesz że niepotrzebnie zarzuciłeś pytaniem.
Próbuj dalej :P

A kopiowania CW nikt nie chce, bez przesady ;)

Stele, kto chciałby słuchać wypocin takiego hejtera jak ty. Ty masz poważne problemy emocjonalne.


Komix, a tak konkretnie, to o co ci chodzi?

Vergesso kiedy w końcu skończycie gadkę z tym rozwalaniem kanonu przez TCW? Masz gdzieś w trylogiach SW Ventress, bo nie przypominam sobie? TCW, to kanon, więc nic nie rozwala, a tylko uzupełnia i rozwija historie znane z filmów. Jak można po trzech latach takie niedorzeczności wciąż gadać?


Najgorsze, co mógłby zrobić Filoni, to kopiować CW.

haters gonna hate

. . . . . . .. . . . . .,.-". . . . . . . . . . . . . . . . . .&#8220;-.,
. . . . .. . . . . . ..,/. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ":,
. . . . . . . .. .,?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .,
. . . . . . . . . /. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ,}
. . . . . . . . ./. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ,:`^`.}a
. . . . . . . ./. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ,:". . . ./
. . . . . . .?. . . __. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . :`. . . ./
. . . . . . . /__.(. . .&#8220;~-,_. . . . . . . . . . . . . . ,:`. . . .. ./
. . . . . . /(_. . "~,_. . . ..&#8220;~,_. . . . . . . . . .,:`. . . . _/
. . . .. .{.._$;_. . ."=,_. . . .&#8220;-,_. . . ,.-~-,}, .~"; /. .. .}
. . .. . .((. . .*~_. . . ."=-._. . .&#8220;;,,./`. . /" . . . ./. .. ../
. . . .. . .`~,. . ..&#8220;~.,. . . . . . . . . ..`. . .}. . . . . . ../
. . . . . .(. ..`=-,,. . . .`. . . . . . . . . . . ..(. . . ;_,,-"
. . . . . ../.`~,. . ..`-.. . . . . . . . . . . . . . ... . /
. . . . . . `~.*-,. . . . . . . . . . . . . . . . . ..|,./.....,__
,,_. . . . . }.>-._. . . . . . . . . . . . . . . . . .|. . . . . . ..`=~-,
. .. `=~-,_\_. . . `,. . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .`=~-,,.,. . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . . `:,, . . . . . . . . . . . . . `. . . . . . ..__
. . . . . . . . . . . . . . . . . . .`=-,. . . . . . . . . .,%`>-- a

I niech mi teraz spróbuje ktoś bronić TCW to kopnę w tyłek. Nawet chyba nie muszę się tłumaczyć

O, nasz wielki fan EU nie zna starego CW, nie zna opisów Dac, jak i ponoć lubianego przez George'a SotE. Cudownie po prostu...

Grievous i Gunganie. Dwa błędy prequeli.

Niech on lepiej zamilknie. Współczuję ShaakTi, która wzięła się za tłumaczenie jego bredzenia.

Mega fajny wywiad, sporo rozjaśnia Dave Filoni. Nie mogę się doczekać września, jeden miesiac, a tyle się będzie działo w SW.

zdjecie leżącego C3po skojarzyło mi sie z filmem noc w muzeum ;p

No jak się koleś zabiera do "pracy", to chyba powinien wiedzieć co i jak z tymi klonowymi wojnami, nie?

Mnie rozwalił fragment z "ciekawszym eksperymentem" swoją drogą...Rozpieprzamy biografię Asajj i jesteśmy z tego dumni! Hell, yeah

Teesel -> Dlaczego miał pamiętać, skoro ten serial nie ma nic wspólnego z poprzednim?

"Szczerze mówiąc, nie przypominałem sobie tamtej bitwy" - "odpowiedni" człowiek na odpowiednim stanowisku :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Wojny Klonów"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.