Atak klonów

Tydzień Ataku Klonów: plotki z Epizodu II



Fani na całym świecie czekali 15 lat na powrót Gwiezdnych Wojen do kin. Po premierze „Mrocznego widma” wciąż nie było wiadomo większości tajemnic, które nurtowały fanów przez te wszystkie lata: jak upadła Republika i powstało Imperium, w jaki sposób wybuchły Wojny Klonów, dlaczego Jedi stał się najmroczniejszym Lordem, Darthem Vaderem, co z tym wszystkim wspólnego ma Kitster? Poniżej prześledzimy parę najciekawszych plotek i opisów fabuły epizodu II z dawnych lat. Wszystkie informacje pojawiły się na różnych serwisach dotyczących Gwiezdnych Wojen, część na Bastionie, ale wiele z nich pochodzi z czasów jeszcze dawniejszych, sprzed Bastionu Polskich Fanów Star Wars.

Najgorętszym tematem przed samą premierą Epizodu II było pytanie kto wcieli się w nastoletniego Anakina Skywalkera. Według licznych doniesień rolą tą mieli zająć się bardzo różni aktorzy, wśród plotek znaleźć można takie nazwiska jak: Josh Hartnett, Jesse Spencer, Jonathan Jackson, Jonathan Brandis, Chris Masterson, Paul Walker, czy Colin Hanks. Co więcej plotki te były często podparte faktami, większość z wymienionych wyżej aktorów naprawdę brała udział w castingu do filmu i spotkała się z Georgem Lucasem w drugiej połowie 1999 roku. Jednak najczęściej wymienianym kandydatem na Anakina był Leonardo DiCaprio, młody, ale już powszechnie znany na całym świecie, po ogromnym sukcesie Titanica. Dopiero plotki o tym, że DiCaprio zamiast młodego Skywalkera zdecydował się zagrać rolę Howarda Hughesa (późniejszy "Awiator" Scorcese), zatrzymały nieustanne łączenie boskiego Leo z Gwiezdnymi Wojnami.

To jednak nie jedyna obsadowa kwestia, która interesowała fanów. To właśnie z plotek i ogłoszeń castingowych fani dowiadywali się interesujących informacji. To stąd wiedzieli, że w filmie pojawią się jakiegoś rodzaju szturmowcy, że Leeanna Walsman, która w filmie zagrała Zam Wessel, będzie grać jakiegoś łowcę nagród, spekulowano, że Aurrę Sing. Z listy obsadowej znana była w filmie obecność Baila Organy, ale za nią szło również podejrzenie, że część akcji filmu będzie się dziać na Alderaanie. Pojawienie się Boby Fetta było dla fanów pewne, jednak branżowe plotki mówiły, że mógłby go zagrać...Jet Li. Z resztą jeśli chodzi o szalone spekulacje, jedną z tych bardziej niezwykłych jest pomysł, że w filmie powróci przyjaciel Anakina z Tattooine, Kitster, który w epizodzie II miał być sklonowany, a w ostateczności stać się Bobą Fettem.



Po obejrzeniu Epizodu 1 wielu fanów zastanawiało się ilu bohaterów z tamtego filmu pojawi się w kontynuacji sagi. Sądząc po ilości plotek, najgorętszymi postaciami, które sprawiłyby fanom najwięcej radości były dwie postaci, które w „Mrocznym widmie” zginęły: Ray Park wiele razy uspokajał w wywiadach, że nie ma planów wracać do Gwiezdnych Wojen, ale dużo spekulowano o powrocie Dartha Maula...który ostatecznie przecież nastąpił, w kilku komiksach i w animowanych Wojnach Klonów. Na podobne pytania musiał odpowiadać też Liam Neeson, bo fani i dziennikarze spekulowali, że Qui-Gon Jinn może się w sequelach pojawić ponownie, w formie ducha albo klona, wszak książkowa trylogia Zahna wprowadziła wątek klonowania Rycerzy Jedi. Czas pokazał, że i tutaj faktycznie Qui-Gon miał pojawić się na chwilę w Epizodzie 3, tylko że w formie samego głosu, a i tak ostatecznie jego rola została znacznie zmniejszona.

Jedną z najzabawniejszych plotek obsadowych była ta dotycząca obecności w filmie...boysbandu 'N Sync. Naprawdę bardzo dużo mówiło się o tym, że wszyscy chłopcy: Justin Timberlake, Chris Kirkpatrick, Joey Fatone, Lance Bass i JC Chasez, mieli pojawić się w filmie jako statyści. Miało to być powodowane tym, że córki Lucasa były wielkimi fankami tego zespołu, a członkowie zespołu lubili Star Wars. N Sync mogli pojawić się w filmie jako zespół występujący w klubie na Coruscant, albo jako Rycerze Jedi na arenie na Geonosis. Informacje o ich obecności krążyły jeszcze na początku 2002 roku! Jednak chłopaki z N Sync nie byliby jednymi gwiazdami muzycznymi w filmie, jedną z plotek była informacja, jakoby Bono z zespołu U2 miał poprosić George'a Lucasa o rolę dla siebie w filmie "Episode II: The Rise Of The Empire ", tam mógłby zagrać minstrela na dworze królewskim planety Alderaan.

Trudno jest odróżniać spekulację fanów i dziennikarzy, od plotek zawierających choć element prawdy. Zwłaszcza, że ludzie pracujący przy Gwiezdnych Wojnach też często wypowiadali się jako fani. I tak w jednym z wywiadów Mark Hamill powiedział, że bardzo chętnie widziałby swojego syna Nathana, odgrywającego rolę młodziutkiego Luke'a gdzieś w preqelach. Wcześniejsze plotki mówiły, że film mógłby opowiadać o tym, jak młody Hana Solo poznaje Chewbaccę.



Przed nakręceniem "Ataku klonów" dużo mówiło się o przeniesieniu produkcji z Wielkiej Brytanii do Australii. Wielu fanów zastanawiało się czy zarządzono przeprowadzkę z powodów czysto finansowych (a tak było w rzeczywistości), czy może z jakichś innych powodów: zdjęcia miały być kręcone też w Nowej Zelandii, a tamtejsze krajobrazy idealnie mogłyby przypominać Alderaan. W jednym z rzekomo oficjalnych opisów fabuły to Królowa Amidala ma wziąć ślub z Bailem Organą z Alderaannu, w powodów dyplomatycznych, ale Anakin Skywalker jet temu przeciwny, więc porywa ją i poślubia samemu. Wcześniejszy opis mówił o Rycerzach Jedi zwalczających siły zła na planecie Concord Dawn. Tak naprawdę większość z tych potencjalnych fabuł, zarówno rozprowadzanych przez fanów, jak i powtarzanych przez mniej lub bardziej główne media, było czystą mistyfikacją, ponieważ dopiero latem 1999 roku fabułę znało kilka osób, ale George Lucas wciąż dopiero pracował na scenariuszem, szczególnie dialogami „Ataku klonów”.

Zgodnie z przechowanymi notatkami George'a Lucasa, dotyczącymi pierwszych projektów starej trylogii, w „Imperium kontratakuje” postać Lando Calrissiana miała być klonem, jednym z walczących w wojnie klonów. Wśród fabularnych spekulacji dotyczących epizodów 2 i 3 pojawiały się więc różne wersje klonów, klonowania i stron, które zajmowały w Wojnach Klonów. Gdybało się, że wojna odbywała się między klonami Jedi, a może tylko tworzono klony z organów umarłych Jedi. W pewnej plotce klonem miał być na przykład Obi-Wan Kenobi. Dużo spekulowało się o możliwej roli Shmi Skywalker, oraz jej znaczeniu w upadku jej syna na Ciemną Stronę. W jednym z czasopism opisywano, że została zabita podczas eksperymentów z klonowaniem, przeprowadzonych przez nowo utworzone Imperium prowadzone przez Dartha Sidiousa. Shmi miała stać się główną ofiarą tych eksperymentów z uwagi na wysoki poziom midichlorianów w jej krwi i potencjalną armię klonów mogących korzystać z Mocy. Inni fani marzyli, że Epizod II będzie dotyczył armii Mandalorian albo nowo utworzonych sklonowanych Mandalorian. Niespodziewanie ta ostatnia plotka ostatecznie okazała się być prawdą...z pewnego punktu widzenia.

Wszystkie atrakcje Tygodnia Ataku Klonów znajdziecie w tym miejscu.



Tagi: Tydzień Ataku Klonów (13)

Komentarze (12)

tutaj warto jeszcze dodać, że już za czasów Epizodu 2 planowano wprowadzić zamiast Dooku tzw Dartha Rage`a - cyborga Sitha :)
Jak wiemy, po części ten pomysł został wykorzystany przy Epizodzie 3 - gdzie mamy Generała Grievousa :)

Nie wiem czy o tym kiedyś napisałem ale kiedy dowiedziałem się o "Ataku klonów" było już trochę po premierze (był to czas gdy byłem fanem Anime) byłem przekonany do dnia kiedy sam obejrzałem, że Jedi będą walczyć z klonami które stworzone przez Lorda Sidousa miały przejąć całą galaktykę. Natomiast Separatyści zostali przez Sidousa zdradzeni i zniszczeni.

kuba_starwarsy niestety ma racje, ja dodam od siebie jeszcze tyle, ze wielkim problemem fabuly trylogii prequeli jest jej zasadnicza szczatkowosc. Kompletny brak pomyslow sprawia, ze filmy wydaja sie byc napisane na kolanie, w przerwie na lunch jako uzupelnienie efektow tworzonych przez ILM. Niemniej jednak AOTC najbardziej przypomina utwor filmowy, mozna nawet odniesc wrazenie, ze probuje nasladowac sposob narracji znany z OT. Ale to wlasnie po E2 nawet najwieksi optymisci zdali sobie sprawe, ze tak zwana nowa trylogia zostala ostatecznie i nieodwolalnie polozona na lopatki :)

"George Lucas wciąż dopiero pracował na scenariuszem, szczególnie dialogami "Ataku klonów"" - dlatego premierę należało odłożyć o 2-3 lata. Ale nie zrobiono tego...

Myślę, że wiele pytań stawianych w okresie gdy istniała tylko stara trylogia, jest wciąż aktualnych, gdyż filmy Lucasa nie udzieliły na nie odpowiedzi. Fabułę epizodów I-III znamionuje nie tylko brak konsekwencji ale i podstawowej logiki a jedyną motywacją do ich stworzenia była chęć zarobienia pieniędzy bez wysiłku intelektualnego oraz potrzeba wykreowania postaci Jar Jar Bingsa, aby dziecko, czy też wnuk (nie pamiętam) Lucasa mogło się cieszyć, że widzi na ekranie nieporadnego idiotę, którego samo wymyśliło.

fajnie sie czyta takie rzeczy nie?

Ciekawe, nawet bardzo :D ja miałem wtedy tylko 12 lat to nie interesowałem sie tak jak teraz, szkoda bo człowiek mało pamięta takich fajnych spraw.

Jejku, ileż w tym Ep. II klonów różnych postaci... zaraza Jedi z FotJa się chowa!

W "książeczce LEGO" z 1999 roku była informacja o tym, ze klony są sklonowanymi Jedi :P.

Wszechobecne klonowanie ;)

Najfajniejsze głupie wspomnienia SW z tamtego okresu : czytanie polskich fanowskich wersji epizodów 2 i 3 XD

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Atak klonów"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.