Książki

Wywiad z Jamesem Luceno

Celebration VI to także możliwość osobistego porozmawiania z autorami, których było tam całkiem sporo. Czasem, jak się ich spotka, można przeprowadzić wywiad w trochę innej formie, niż zwykły mejlowy, rozmowa czasem się rozmywa. I kilka takich wywiadów w sieci w końcu zaczęło się pojawiać w sieci. Pierwszy z nich, to rozmowa z Jamesem Luceno. Tylko jedna uwaga, Darth Plagueis jeszcze w Polsce nie wyszedł, wywiad jednak zawiera kilka dość mocnych, jeśli nawet nie najmocniejszych spoilerów do książki. Czytajcie na własne ryzyko.

P: W którym momencie zdecydowałeś, że historia Plagueisa poprowadzi bezpośrednio do Mrocznego widma i że będzie on żył w tamtym czasie?
O: To było gdzieś na początku prac. Po tym jak zapytano mnie, czy byłbym zainteresowany napisaniem książki o Plagueisie, stwierdziłem, że z chęcią bym to zrobił, ale bałem się tego, że wszyscy wiedzą jak ta książka się skończy. Słyszeliśmy, że Plagueis został zabity przez Sidiousa. Jak więc stworzyć niespodziankę, coś nowego w powieści? Więc zapytałem Lucasfilm, prawie samą górę, która tam rządzi: „Czy możliwe by Plagueis żył w Mrocznym widmie?” I odpowiedzieli, że im to nie przeszkadza. Wtedy wciągnąłem się w projekt na dobre. Miałem swój element zaskoczenia, który sprawi, że ludzie będą to czytać.

P: Który bohater Gwiezdnych Wojen najbardziej cię intryguje?
O: Fascynują mnie mroczne postaci jak Sidious, czy nawet Dooku lub Plagueis. Myślę jednak, że najbardziej te po środku. Ci, którzy przechodzą czy to z ciemnej na jasną stronę, czy z jasnej na ciemną, bo myślę, że te postaci dają większe pole do manewru, i można bawić się wokół wielu moralnych aspektów.

P: Czy zastanawiałeś się by poddać hrabiego Dooku obróbce takiej jak Plagueisa, czyli samodzielnej powieści?
O: Myślałem nad tym przez jakiś czas, ale im dłużej przeszukiwałem olbrzymi kanon, który narósł, tym bardziej martwiło mnie zrobienie tego. Myślę, że moje obawy wynikają z tego, że nie wiem gdzie zmierzają Wojny Klonów. Wojny Klonów mogłyby nadpisać wiele istniejącego kanonu, a to ostatecznie byłby prawdziwy koszmar dla piszącego.

P: Powtarzasz często, że jesteś na bieżąco z książkami Star Wars. Który pisarz najbardziej cię potrafi rozbawić?
O: Najbardziej się śmieję przy książkach Aarona. Zawsze jest tam trochę humoru, czasem nawet Matt Stover potrafi mnie rozbawić, choć zazwyczaj jest śmiertelnie poważny. Są też pewne elementy w jego powieściach, które potrafią mnie podłamać, więc odbiór całości jest dość przyjemny.

P: Jakie są twoje główne wyznaczniki tworzenia opowieści?
O: Lubię gdy czytelnik angażuje się w charakteryzację, postaci i losy bohaterów. Wiem, że wiele moich książek ma złożoną fabułę, ale staram się by wynikała ona z postaci.

P: Jeśli byś mógł spróbować różnych typów historii gwiezdno-wojennych, jak komedia czy kryminał, a może nawet romans, czego byś spróbował?
O: Kocham ten pomysł. Nie pisałbym kryminału, ponieważ Michael Reaves jest już na topie z tym swoim kryminałem noir. Ale komedia Gwiezdne Wojny, mógłbym wziąć co nieco od Setha Greena, z chęcią bym spróbował. I myślę, że to świetny pomysł.

P: Czy pracujesz nad czymś teraz? Jakąś przyszłą książką Star Wars?
O: Tak, ale nie mogę ujawnić nic, co się dzieje w światku Gwiezdnych Wojen. Mam też powieść, którą niedawno wydałem jako ePublikację, ale ona jest o starożytnych Majach. Bardzo odmienna od gwiezdnej sagi.

P: To książka fabularna, czy nie?
O: Fabularna.

P: Osadzona w naszych czasach?
O: Nie, osadzona w czasach klasycznych, starożytnych Majów, i to jest coś w stylu powieści przygodowej.

P: Jaką metodę pisarską stosujesz? Jak Denning, który tworzy bardzo systematyczną i ustrukturyzowaną fabułę, czy może jak Paul Kemp, który pisze bez zachowania kolejności?
O: Przeszedłem przez to trochę na panelu, na którym omawiałem swój warsztat pisarski. Spędzam dużo czasu na opowiadaniu sobie historii i nie zapisuję na papierze niczego, zanim nie mógłbym usiąść z tobą i opowiedzieć ci całą historię. Może nie potrafiłbym przywołać każdego dialogu, czy nawet nie znałbym konkretnych zwrotów akcji, których jeszcze nie dopracowałem, ale poświęcam mnóstwo czasu na planowanie historii w głowie i w momencie, gdy już czuję, że nie mogę więcej czekać, pęka tama, zaczynam pracować nad mechaniką i przelewam wszystko na papier.

P: Czy wciąż tworzysz plan?
O: Robię plan w pewnym momencie. Po to, by samemu nie pogubić się w historii za którą się zabieram. To taki plan roboczy, który rozwijam, bądź konsoliduję jeśli jest taka potrzeba.

P: Jeśli miałbyś każdemu czytelnikowi Gwiezdnych Wojen polecić swoją niestarwarsową książkę, którą być wybrał?
O: To byłaby zdecydowanie ta powieść o Majach („Hunt for the Mayan Looking-Glass”). Starożytni Majowie są bardzo bliscy mojemu sercu. Spędziłem wiele czasu w Gwatemali, Meksyku i Hondurasie wędrując to najbardziej odległych miejsc z pozostałościami po Majach, wiele z nich nie zostało jeszcze wydobytych. Przez czterdzieści lat byłem bardzo oddany Majom, tworzenie tej książki to dla mnie przyjemność.

P: A to prowadzi nas do następnego pytania. Podróżowałeś wiele. Alan Dean Foster też wiele podróżował i mówił dużo o napisaniu książki o swoich podróżach. Zastanawiałeś się nad napisaniem książki podróżniczej bazującej na twoich doświadczeniach?
O: W sumie coś takiego to nawet zrobiłem, ale to takie trochę słodko-gorzkie wspomnienie, ponieważ mój wieloletni najlepszy przyjaciel i wspólnik w wielu przedsięwzięciach, który napisał kilka wspaniałych powieści w uniwersum Gwiezdnych Wojen, Brian Daley, zmarł. Podróżowaliśmy wiele razem, a było takie jedno miejsce związane z Majami, które bardzo chcieliśmy odwiedzić, ale ono było bardzo, bardzo odległe. Brian zmarł zanim mogliśmy się tam wybrać, więc zdecydowałem zabrać tam część jego prochów, tych po kremacji. I napisałem takie wspomnienie o mojej relacji z Brianem, naszej długoletniej przyjaźni, wspólnych podróżach i wysiłkach by dotrzeć do tych archeologicznych pozostałości.

P: Wydano te wspomnienia?
O: Nie, nigdy nie znalazły swojego domu, ale może kiedyś wydam to jako eBooka .

P: Na Wikipedii jest napisane, że zajmujesz się stolarstwem. Czy to prawda? Jeśli tak, to co robisz?
O: Byłem stolarzem przez całe lata. Robiłem wszystko od budowania domów aż do mebli. Karen Ann i ja mieszkaliśmy w Annapolis w drewnianej chatce zbudowanej w 1938, którą ja przez lata odrestaurowywałem, grzebiąc przy tym w drewnie.

P: Czy to nadal jest woje hobby?
O: Tak, choć przez lata był to zawód. Teraz to rodzaj hobby. Właściwie wszystko, co odciąga mnie od klawiatury to hobby.

P: Co najbardziej podobało ci się na Celebration VI?
O: Widziałem świetnego Sidiousa. Naprawdę jestem pod wrażeniem. Widziałem też cudowną Aurrę Sing. Kocham kostiumy. Chodzę sobie i robię zdjęcia komórką, a jeden z ulubionych momentów to stanie między dwiema dziewczynami w kostiumie Lei niewolnicy. Dwiema bardzo zgrabnymi niewolnicami.

P: W którym kierunku chciałbyś by poszły przyszłe książki Star Wars?
O: Bardzo dobre pytanie. Przez wiele lat Brian i ja współpracowaliśmy adaptując serię „Robotech”, bazującą na japońskiej anime. To była prawdziwa space opera. Mocno nakierowana na postaci, z silnymi relacjami, a my wprowadzaliśmy ich w środek galaktycznych wydarzeń. Chciałbym by Gwiezdne Wojny wróciły do tego typu romansu. Takiej trochę klasycznej space opery.

P: Co twoim zdaniem było największym błędem Luke’a Skywalkera?
O: Prawdopodobnie to, że myślał, iż zna już je wszystkie.

P: A najlepsza decyzja Palpatine’a?
O: Z pewnością nie było to zabicie Plagueisa, ponieważ zabił go zbyt wcześnie. Jego najlepsza decyzja... Muszę to sobie zostawić do jakiejś przyszłej powieści.



Tagi: James Luceno (138) wywiad (147)

Komentarze (6)

W 2013 :(((

Swoją drogą kiedy w końcu Plaguś po polsku?

zrobiłbym lepszy... i to bez spolierów :P

W skali książek SW niezależnie od ich poziomu jest mistrzem. Szkoda że twórcy TCW żywią tak jawną pogardę dla twórczości ludzi 100 razy lepszych od nich.

Lubię wywiady z tym gościem :)

No, no Ciekawe, ciekawe :D

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Książki"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.