Książki

Kolejny wywiad z Drew Karpyshynem

Annihilation to ostatnia powieść wydana przez Del Rey w 2012. Nic dziwnego, że z jej autorem, Drew Karpyshynem pojawia się teraz tyle wywiadów. Oto kolejny z nich.

P: Drew ten rok miałeś wyjątkowo zajęty, poza pisaniem byłeś na Celebration VI i uczestniczyłeś w Star Wars Reads Day. Jakie są twoje odczucia w związku z tymi wydarzeniami?
O: Zawszę lubię spotykać się z fanami. Staram się by ludzie nie mieli problemów ze skontaktowaniem się ze mną przez Twittera czy moją stronę, ale jest coś wyjątkowego w możliwości porozmawiania z kimś twarzą w twarz. No i zauważyłem, że ludzie są wtedy dużo przyjaźniejsi i milsi, cóż Internet czasem wyzwala to co w nas najgorsze.

P: Napisałeś wiele powieści, ale wszystkie twoje książki z „Gwiezdnych Wojen” dzieją się w Starej Republice. Czy jest coś w tej erze, co sprawia, że czujesz się w niej silny?
O: Największą zaletą ery Starej Republiki jest wolność, która mam jako autor. Głównie ze względu na odległość od filmów i ikonicznych postaci, więc mogę opowiadać historie, które nie muszą korespondować z tym, co się dzieje w filmach. Dodatkowo niewielu autorów zajmuje się tą erą, więc nie trzeba się przejmować tym, że niechcący wejdzie się komuś w historię lub wykorzysta postać. Dla mnie to najlepsze z możliwych rozwiązań - kreatywna wolność, a jednocześnie możliwość opowiadania historii w uniwersum „Gwiezdnych Wojen”.

P: Twoja najnowsza powieś to „The Old Republic: Annihilation”, twoja trzecia książka i czwarta w tej serii. Jak się ona ma do reszty serii i jak oceniasz na razie tę serię?
O: Nie używałbym terminu seria by opisać książki związane ze Starą Republiką. Każda ma inną historię, własne postaci i często różnych autorów. One się tylko dzieją w tym samym settingu, erze gry MMO SWTOR. „Annihilation” dzieje się krótko po wydarzeniach gry, ale nie trzeba w nią grać, ani czytać innych książek, by zrozumieć o co chodzi.
A to co różni „Annihilation” od pozostałych książek, które napisałem, to ton. Nie jest tak mroczna jak Revan czy seria o Banie, jest zabawniejsza i to napakowany akcją szpiegowski thriller.

P: „Annihilation” koncentruje się na Theronie Shan, osobie kompletnie innej niż dotychczas znane główne postaci, o których pisałeś, bo nie jest ani Jedi, ani Sithem. Czy twoim zdaniem taka postać może konkurować i wciągać z tymi, które posługują się Moca?
O: Pod wieloma względami uważam Therona za ciekawszego od Revana czy Bane’a, bo jest bardziej bliższy czytelnikowi. On nie ma jakiś niewiarygodnych mocy, które przywołuje na zawołanie; on musi polegać na swoich zdolnościach, treningu czy gadżetach. A mimo to on nadal potrafi jakoś się utrzymać pomimo tych wszystkich Jedi i Sithów.

P: Wszedłeś też głębiej w uczucia i życie osobiste Wielkiej Mistrzyni Jedi Satele Shan czy Najwyższego Dowódcy Jace’a Malcoma. Jakie masz zdanie o tych dwóch głównych postaciach TORa?
O: Myślę, że oboje są fascynującymi i tragicznymi figurami. Oboje poświęcili tak dużo dla wspólnego dobra, przekładając potrzeby Republiki ponad własne zachcianki i uczucia. Oni są bohaterami, ale też nie są doskonali, żałują i wątpią. A ukazywanie tych sprzeczności pomiędzy ich publicznym wizerunkiem a tym realnym, to coś co mnie do nich przyciąga.

P: Jest kilka czarnych charakterów w „Annihilation”, ale żaden nie jest w stanie dorównać Falleence Darth Karrid, która ma specjalne połączenie ze swoim okrętem, „Zwycięską włócznią”. Mógłbyś ją trochę opisać, czy jej okręt jest zagrożeniem dla galaktyki?
O: Nie chcę tu za bardzo streszczać powieści. Karrid jest uczennicą Darth Mekhis z komiksu Zaginione słońca, więc jest nakierowana by łączyć mistyczne elementy ciemnej strony i technologii, by tworzyć potężne bronie. Jedną z nich jest właśnie „Zwycięska włócznia”, okręt wojenny zupełnie inny niż wszystko inne w galaktyce. Razem Karrid i jej okręt reprezentują jedno z największych zagrożeń dla istnienia Republiki.

P: Wiemy, że w erze Starej Republiki obecnie dużo się dzieje. Czy twoim zdaniem możemy liczyć na kolejne powieści ze Starej Republiki?
O: To nie jest pytanie do mnie, ale era wydaje się być popularna wśród fanów, więc nie byłbym zaskoczony, gdybyśmy zobaczyli kolejne powieści w tym settingu.

P: Wielu fanów mówi, że chciałoby zobaczyć powieść/powieści o Darth Zannah. Jest jakaś szansa?
O: Na razie nad niczym nie pracuję. W najbliższej przyszłości skupię się na „Children of Fire”, mojej własnej oryginalnej trylogii fantasy. Ale potem, kto wie? Jeśli pojawiłaby się możliwość kontynuowania opowieści z trylogii Bane’a, pewnie bym się na nią zdecydował.

P: I ostatnie pytanie, kiedy zadebiutujesz na turniejach golfowych PGA?
O: Cóż moja gra w golfa została trochę zaniedbana. Myślę, że najlepiej będzie ją powoli ulepszać technikę tak bym mógł w następnej dekadzie wystąpić w turniejach dla seniorów, gdy już dobiję 50.



Tagi: Drew Karpyshyn (89) wywiad (145)

Komentarze (5)

Karpisyn*

Drew kończ już te "Children of Fire", nie zmuszaj ludzi do tak długiego czekania na tą trylogię! No i w efekcie na kontynuację histori Zannach lub jakąś powieść TORową.

Oczywiście czekam na polskie wydanie Annihilation :)

Mnie osobiście jego twórczość nie przekonała, poza połową pierwszej części "Dartha Bane'a" która naprawdę świetnie się rozkręcała i dawała poczucie że będzie jedna z najlepszych opowieści SW to niestety dwa kolejne tomy były moim zdaniem słabe zarówno technicznie jak i pod względem pomysłów na wątki/postacie itp. Przeczytałem też jedną jego powieść z uniwersum ME i nie było w niej ani trochę tego "kopa" jakiego się czuło w samej grze i rozgrywanej tam historii(niestety nie pamiętam jaki to był tytuł :( ) I niestety nie mogę też wypowiedzieć się przychylnie o jego "Revanie" bo było z tą książką tak samo jak z "Drogą Zagłady" - zapowiada się interesująco, pełno wyjaśnień co się działo z bohaterami kotorów później a w pewnym momencie tylko Lord Scourge, Lord Scoure, Lord Scourge (który był de facto lepiej przedstawiony niż sam Revan- lepiej pokazane jego podejście, charakter itp). Tak jakby w tej książce więcej chodziło o to skąd się wziął Revan w TOR niż zajęcie się samą postacią... Tak więc no do moich faworytów nie należy, i mam nadzieję że za Zannah się prędko nie zabierze, a daj Mocy żeby wcale.

Hyh. Karpyshyn :]

Już nie mogę się doczekać jak zostanie w Polsce wydane "Annihilation" :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Książki"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.