Detours

Seth Green o "Detours"

TheForce.net

Nie było wielu wieści o "Detours" od czasu przesunięcia serii w "czas nieokreślony". Ostatnio jednak jeden z twórców serialu, Seth Green, powiedział kilka słów na temat swojego dzieła w odpowiedzi na pytanie fana na Reddicie. Najważniejsze informacje zostały wytłuszczone.

Właściwie, to całkiem sporo o tym rozmawialiśmy, ale "Detours" jest obecnie wstrzymane. Mamy 39 skończonych odcinków i około 62 skończonych scenariuszy. Lecz cały serial został stworzony przed podjęciem decyzji o kręceniu nowych filmów spod znaku "Gwiezdnych Wojen". Nasz program (stworzony przez George'a Lucasa) jest sitcomem dziejącym się w świecie GW, a więc dużo rozmawialiśmy z Kathleen Kennedy o tym świecie nie tylko za 3 lata, lecz również za 30. Gdy masz zaszczyt pracować nad "Gwiezdnymi Wojnami" z ich twórcą, to jesteś również odpowiedzialny za całość. Obejrzałem film jako dziecko i nie było tam nic ironicznego lub komediowego - Darth Vader był straszny i wszystko to było dla mnie bardzo jasne. Sądzimy, że nie byłoby sensu, jeśli mielibyśmy spędzić te trzy lata w oczekiwaniu na nowe filmy z animowanym sitcomem, który byłby pierwszym wprowadzeniem w ten świat dla trzeciego pokolenia fanów.

W ciągu ostatnich kilku lat rozmawiałem z wieloma rodzicami, którzy pokazywali dzieciom "Robot Chickena" i "Family Guya" zanim te zobaczyły normalne "Gwiezdne Wojny". Scenarzyści RC i ja często to widzimy. Tak samo jak my zapoznaliśmy się z klasyczną muzyką dzięki "Królikowi Bugsowi" i "Tomowi i Jerry'emu", tak dzieci widzą nasze interpretacje "He-Mana" oraz innych ikon popkultury, a tak naprawdę nigdy nie mają szansy ich spotkać (...).

Czuję, że "Detours" to ponadczasowa rozrywka. Sposoby dystrybucji mediów zmieniają się tak szybko, tak gwałtownie, że nawet nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić co będzie za pięć lat (...). "Detorus" może siedzieć na półce do czasu, gdy nie wyjdą nowe filmy, nie tracąc nic ze swojej żywotności, ponieważ to, co zrobiliśmy jest bardzo śmieszne, bardzo mądre i, jak powiedziałem wcześniej, ponadczasowe.


Czy przekonuje Was ten argument? Czy na serial trzeba będzie czekać aż do 2015 roku? A może dopiero po premierze całej trylogii sequeli? Na razie musimy uzbroić się w cierpliwość.

Temat na forum.



Tagi: Family Guy (25) George Lucas (817) Kathleen Kennedy (224) Robot Chicken (38) Seth Green (38) Star Wars Detours (33)

Komentarze (8)

Prawie 40 skończonych odcinków i leży to gdzieś tam sobie. Masakra jakaś! Ale jest tak jak GROM pisze, dostaniemy ochłapy w postaci Rebels i mamy chodzić do kina a nie wymyślać i żądać.

Polityka Disneya, jest prosta i klarowna, chcą ludzi zagłodzić na śmierć przed premierą E VII.

Numbers->
Spoko, nie gniewam się :D. Przyznam, że momentami ciężko było mi go zrozumieć.

Przepraszam ShaakTi zle to zabrzmialo. Nie mialem zamiaru najezdzac na nikogo. Seth gada od rzeczy, co zreszta staram sie wylozyc w moim przydlugim (belkotliwym) komentarzu :)

Numbers->
Tak, to był bełkot. Wystarczy sobie zobaczyć w oryginale, a nie od razu najeżdżać na mnie. I tak przerobiłam tekst, aby był bardziej zrozumiały.

Ale bełkot... albo Seth wypalił o jednego blanta za dużo, albo tłumacz nie podołał.
Sorry, ale ani Robot Chicken, ani tym bardziej Detours, z tego co zaprezentowano, zupełnie nie nadaje się dla dzieci. To nie jest humor, który zrozumie dziecko. Próba sprzedania Detours jako filmu, który mógłby wprowadzic kolejne pokolenie w świat SW jest tak absurdalna, że aż śmieszna. Detours wyglądało na przegadany skecz pełen odniesień do popkultury, który jest w stanie zrozumieć tylko dorosły, i to taki którego życie kręci się wokół produktów owej popkultury. Robot Chicken ma taką samą strukturę; nieprzypadkowo Cartoon Network emitował odcinki RC w bloku Adult Swim, o godzinie 23.30. To po prostu nie jest materiał dla dzieci.
Porównywanie RC, FG, czy Detours z Bugsem albo Tomem & Jerry jest klasycznym przykładem czegoś co amerykanie nazywają "apples and oranges"; klasyczne kreskówki mają zupełnie inną funkcję, nikt nie myślał o nich jako narzędziu edukacyjnym, to po prostu krótkie zabawne filmiki z mnóstwem humoru sytuacyjnego, a na coś takiego w Detours po prostu nie ma miejsca.
Dla mnie narzekanie Setha świadczy o tym, że Disney bardzo konsekwentnie podchodzi do "zarządzania marką". Detours zapowiadało się po prostu cienko i zupełnie nie pasowało do pozycji, jaką wypracowały sobie Gwiezdne Wojny w ciągu lat. Być może, pod rządami G.L., coś takiego by przeszło - w końcu sam Twórca w ciągu ostatnich lat stał się głównym niszczycielem legendy własnego dzieła. Na szczęście demencja odchodzi na emeryturę, i wygląda na to, że Wielkie Zło (NYSE: DIS) poważnie wzięło się za ratowanie reputacji produktu, za który słono zapłacili.

Zauważ, że tu jest mowa o trendach w całej populacji

Umm... Chyba jak pokazujemy dziecku coś, to my decydujemy co to będzie. Innymi słowy - czy "Detours" przeszkadza w pokazaniu im najpierw normalnych GW?

*Genius*

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.