Rebelianci

NYCC 2013: Panel "Rebels" - UPDATE

Różne

Dziś na New York Comic Conie odbył się od dawna zapowiadany panel „The Might of the Empire”, dotyczący sił Imperium w nadchodzącym serialu „Rebels”. Prowadzącym był Pablo Hidalgo, a dzięki dobrodziejstwu Twittera możemy Wam przekazać całą masę wieści, które zdradzono fanom.

Panel zaczął się od przeprosin Pabla za brak zwiastuna, ale na ten będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, bo animacja dopiero raczkuje. Nie znaczy to, że ekipa nie czyni postępów – dzięki doświadczeniom związanym z „The Clone Wars”, twórcom pracuje się o wiele szybciej. Filoniego nie było na imprezie, bo pracuje teraz w Azji nad serialem, ale przed właściwą częścią wyświetlono filmik z nim, w którym zapowiedział, że mamy wypatrywać „czegoś złowrogiego” (o tym zaraz). Przejdźmy zatem do kwestii technicznych „Rebels”: pierwszy, godzinny odcinek pisze Simon Kinberg, kolejne za to mają trwać po 30 minut. Akcja serialu dzieje się w 14 lat po "Zemście Sithów", około pięciu przed „Nową nadzieją”, zatem możemy spodziewać się aluzji do czwartego Epizodu.

Kolejna część panelu była poświęcona – jak głosi tytuł – potędze Imperium. Na początku zaznaczono, że gdy Republika zmieniła ustrój, to obywatele nie odwrócili się od niej nagle i nie zaczęli buntować – ten proces trwał latami. Tu Hidalgo opowiedział nieco o tym, co prawdopodobnie będzie pierwszym odcinkiem serialu: Imperium przyjedzie na odległą planetę Lothal, którą widzieliśmy na Celebration Europe – to ta z kopcami i wioską. Strategią nie zawsze będzie jednak podbój militarny - zobaczymy też inne metody, a na Lothalu rząd będzie próbował przekonać do siebie obywateli dzięki propagandzie. Jedną próbkę takiego plakatu przedstawiło wczoraj EW.com, poniżej druga. Mieszkańcy początkowo przyjmą przybyszów z otwartymi ramionami, lecz wkrótce okaże się, że dobro ich planety nie jest dla Imperium priorytetem. Młodzi będą zaciągani do armii jako szturmowcy i piloci lub do stolicy, do zakładów Sienara, gdzie buduje się myśliwce. Dodatkowo, będziemy świadkami jak zwyczajni obywatele wiodą swoje codzienne życie.



Powiedziano całkiem sporo o militariach – przede wszystkim, szturmowcy nie będą już klonami, bo te w tym czasie miały około 54 lat, więc są za stare; część jednak będzie służyła w charakterze instruktorów. Ponadto, o ile w „The Clone Wars” podkreślano indywidualizm żołnierzy Republiki, tak imperialni będą traktowani przez swoich oficerów jak coś, czego można się w każdej chwili pozbyć. Będzie dużo maszyn, bo serial chce wrócić do koncepcji z lat 80., kiedy kreskówki były jednocześnie reklamami zabawek, zatem kilka starych figurek Kennera może „ożyć”. Zobaczymy nowy typ transportowca, All Terrain Defense Pod (AT-DP), bazowany na projektach Joe Johnsona (który stworzył między innymi zbroję Boby Fetta). Pojawi się również nowy rodzaj szturmowca, którego zadaniem będzie obsługa tego pojazdu. Jeden z frachtowców oparto na krążowniku Gozanti z „Mrocznego widma” Poniżej przedstawiamy galerię nowych pojazdów (opisy po kliknięciu na obrazek, sporo innych można znaleźć na przykład tutaj).







Lecz największa niespodzianka – i „coś złowrogiego”, o czym mówił Filoni na początku – czekała na koniec panelu. Zaprezentowano nowy czarny charakter, który będzie Inkwizytorem – specjalnie wyszkolonym osobnikiem, działającym na polecenie Lorda Vadera, którego zadaniem będzie tropienie ostatnich Jedi. Profesję tę zaczerpnięto z Expanded Universe, a konkretnie ze „Star Wars Sourcebook”, gdzie wymieniono ją po raz pierwszy. Najnowszy szwarccharakter będzie używał nowego typu miecza świetlnego, który bazowano na broni generała Grievousa od Hasbro (tzw. „spinning lightsaber”). Twórcy jeszcze nie mogą zdradzić z kim Inkwizytor będzie powiązany, ani na kogo będzie polował, ale jedno jest pewne – Jedi pojawią się w serialu, wbrew temu, co Hidalgo mówił wcześniej.



Kto jeszcze się pojawi? To już raczej pewne, że ujrzymy „weteranów“ z TCW. Jest szansa na łowców nagród, a jeśli chodzi o rasy, będą zarówno te znane, jak i całkiem nowe – w tym te z projektów McQuarriego, których ostatecznie nie wykorzystano. „Ghost“ nie bez powodu będzie nosił takie miano. Jeśli ktoś boi się, że serial będzie nazbyt dziecinny – powiedziano, że bohaterowie będą tam ginęli, a od czwartego odcinka atmosfera ma podobno znacznie się zmienić. Do tego Rebelianci mają być od początku na straconej pozycji. Poniżej prezentujemy zaś filmik z Filonim, w którym można dojrzeć jeszcze więcej prac koncepcyjnych.



UPDATE - 13.10.13.

Jak słusznie zauważono na naszym forum, Sienar Fleet Systems próbuje się również reklamować w ziemskim internecie. Na razie na stronie znajduje się jedynie kolejny propagandowy plakat, zachęcający do podjęcia pracy w fabryce, lecz w przyszłości może znaleźć się tam coś więcej.

Zapraszamy do dyskusji na forum.



Tagi: Comic Con (158) Dave Filoni (351) Pablo Hidalgo (272) Ralph McQuarrie (91) Star Wars: Rebelianci (Star Wars: Rebels) (480) The Clone Wars (1205)

Komentarze (55)

Vergesso> hm, problem w tym, że ty sam za hejtera się uznałeś, bo żadnej listy nie podałem, ale dobrze, że sobie to wyjaśniliśmy, więc skoro oficjalnie przyznajesz się do hejtu, to o co strzelasz focha, ofkoz, to pytanie retoryczne? Przecież dobrze wiemy, że gdyby wodospady lały hejt zamiast wody, to w śrud nich z pewnością był byś Niagarą i tą o, to tanią sensacją dziękujemy państwu :)

Wiesz GROM, dyskutować mi się z tobą nie chce, tylko deklaruję nową strategię: uważam słowo "hejter" za obraźliwe, w związku z czym: jeśli Ty będziesz tak obrażać mnie lub innych o podobnych mi poglądach(często tym samym mnie, jako iż z reguły przejawiam krytyczne podejście), to ja będę obrażać Ciebie. :)

Po prostu, jak Ty mi, tak ja Tobie
Jak Wy mi, tak ja Wam
Czy nawet biblijnie, dokładniej starotestamentowo: Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.

Vergesso> owszem, ja łykam nowości, za to ty siedzisz w "złotej klatce" z klapkami na oczach nie mając pojęcia co dzieje się za horyzontem, ba za narożnikeim owej klatki.

Oby nie spierniczyli tej sprawy z inkwizycją bo zrobią ją jeszcze zbyt silną w Rebels.

ozzik->
No tak, też to pamiętam, ale jak mówię, wystarczy spojrzeć na ludzi, aby wiedzieć jak są różni :). Ja takie zjawisko - powszechne w całym EU - nazywam "Syndromem pierwszego osobnika". Polega on na tym, że cechy pierwszej osoby z danej rasy są przenoszone na resztę (Grievous jest generałem, wiec wszyscy Kaleeshanie są wojownikami) lub na przekór odwrotnie (jest to rzadziej - np. Durge ma wściekliznę, rasa jest łagodna :D).

ShaakTi1138 -> o ile dobrze pamiętam nowelizację Zemsty Sithów mówili sami o sobie, że są pokojowi i nie lubią przemocy.

Nild -> do gier nic nie mam, chodzi mi o pierdoły typu "Padawańskie widma" i wydawanie takich rzeczy na DVD... Jeszcze trochę i zaczną wychodzić filmy Angry Birds Star Wars, tylko po co to komu? Niech wychodzą gry AB, niech wychodzą gry Lego, ale niech to będzie dodatek, a nie główny tor rozwoju marki. Jak ludzie będą wszystkiemu przyklaskiwać i marudzić na marudy, to nie będzie niczego ;) Mówicie, że ludzie marudzą, bo wyrastają w SW i oczekują nie wiadomo czego - a może jest odwrotnie, może to reszcie wygodniej jest łykać wszystko jak wychodzi, żeby sobie przypadkiem żyłki nie spiąć i się nie wysilać jakimś krytykowaniem ;) Rynek dostarcza tego, na co jest popyt, im bardziej będziemy wchłaniać "papkowe SW", tym bardziej będziemy nim bombardowani. Jasne, trzeba umieć cieszyć się tym, co jest, ale trzeba też wymagać. Przez ostatnie 5 lat SW to już niemal wyłącznie Wojny klonów i inne produkty/produkcje nastawione na odbiorców do 12 w porywach. Jak tam dalej pójdzie to nowe epizody zostaną sprowadzone do roli kinowych trailerów dla nowych linii zabawek, maskotek i piórników.

Lego, Angry Birds, TCW i wreszcie Rebels, w jakim wieku trzeba być żeby zachwycać się takimi rzeczami?
Prawda jest taka że wszystko zależy od autorów, gdyby chcieli mogliby zrobić coś porządnego, coś co przyciągnełoby każdego tak jak przyciągneła OT, a nie było pozbawione sensu jak większość odcinków TCW. Dzisiaj jednak twórcy wolą robić szajs dla dzieci który jest nastawiony tylko i wyłącznie na zarabianie kasy. Tak, i właśnie w tym tkwi sedno, kiedyś Lucas i jego współpracownicy mieli wizję, chcieli stworzyć opowieść o młodym człowieku którego marzenia wypychają z jego zacofanego świata i rzucają w wir walki z potężnym Imperium, a wszystko to dzieje się w dalekiej ogromnej i różnorodnej galaktyce. A teraz wszystko kręci się wokół $$$.
A druga prawda jest taka że zostały nam tylko książki, no i kilka gier.

Mariobaryla > Wara mi od Lego! Podejrzewam, że chodzi Ci o gry spod tego znaku, bo same klocki z serii SW pamiętają jeszcze końcówkę lat 90tych.

wystarczy że ty się stosujesz... wróć jak mama przestanie ci wiązać śliniak ;)

oj Teoretyku, żebys ty się jeszcze zaczął stosować do tych swoich rad i opinii o Bastionie... xD

prawda jest taka, że celowa/niedouczona umiejętność czytania BEZ zrozumienia bije rekordy na B, chociaż patrząc na topic maturalno-szkolny nasz serwis gromadzi samych przyszłych noblistów...

Popieram NESTORA, kiedyś Wam podobnie napisałem, jak będziecie się tak spinać żyłka wam pęknie :P

ozzik->
Tak, jest Pau'aninem, ale do tej pory widzieliśmy może z 10 przedstawicieli tej rasy - jak jedni są spokojni, nie oznacza to, że wszyscy tacy są :).

Nestor->
Ja może nie biorę wszystkiego bezkrytycznie, ale masz rację :).

A GROM tradycyjnie jest bezmyślnie łykającym wszystko pelikanem. Czyli wszystko po staremu.

Chłopaki, zdajcie sobie sprawę że wyrośliście z Gwiezdnych Wojen i daliście się porwać jakiejś mrzonce, ze SW to dojrzała rozrywka dla dojrzałych ludzi. Nic z tych rzeczy, SW to zabawa, to przygoda, to nauka i moralizatorstwo dla młodszych, a nie ludzi, którzy wejście w wiek dorosły przechodzili minimum 5 lat temu. Prawda jest taka, że bez odpowiedniego nastawienia można się czuć jak regularnie dymany klient. Ale podchodząc z przymrużeniem oka można czerpać radość z SW nawet po 50tce, 40tce, 30tce czy 20tce. Wiem to z autopsji i nie jestem łykającym wszystko bachorem, bo mnie też się wszystko podoba, ale nadal zdecydowana większość nowych historii mnie cieszy. Po prostu.

Tradycyjnie hejterzy plują kwasem, a życie idzie dalej, niecierpliwie czekam na serial i oby się pospieszyli bo lecę na resztkach paliwa, cóż idę oglądać TCW.

Czy mi się dobrze zdaje że ten sith jest Paunaninem? To taka pokojowa rasa, nie nadają się na "złych" sithów....

Te screeny i zapowiedzi uświadomiły mi, że Rebels samym klimatem mogą być lepsze niż TCW (a przecież bardzo lubię TCW). Ale będzie fajnie! :-)

Nikt nie ma nic przeciwko "młodszej" stronie uniwersum, ale w ostatnich latach SW to praktycznie niemal wyłącznie ta "młodsza strona". Wojny klonów, Legosy, Angry Birdsy a wszystko to wałkowane do niestrawności , a gdzie jakaś przeciwwaga, coś dużego, jakaś premiera z prawdziwego zdarzenia? Filmy można oglądać mając i 10, 20 i 40 lat i bawić się przy nich tak samo, to co w ostatnich latach oferuje SW jest nastawione tylko na tę pierwszą grupę.

Nie ma żadnej "drugiej strony", dla nieco starszych fanów. Są książki i komiksy, ale od pewnego czasu i tu wszystko nagle skupiło się wyłącznie na erze Imperium i wałkuje się do znudzenia te same postacie i historie. Żadnej innowacji, świeżości, brakuje czegoś odważnego, co by pokazało, że Gwiezdne wojny wciąż jeszcze potrafią zachwycić, powalić na kolana, wykazać się czymś. Gdy zbliżał się TOR, pojawiły się zwiastuny, zdawało się, że coś się zmieni, ale ostatecznie i tu jest zastój. Bycie fanem EU, oczekiwanie poważniejszych historii, czegoś ambitniejszego wygląda teraz jak jakiś archaizm i marzenia ściętej głowy. Kiedyś nawet te młodzieżowe książki prezentowały całkiem przyzwoity poziom, nie były tak banalne, teraz "dziecinada" stała się głównym i (jedynym) kręgosłupem marki.

Teraz przy Rebels wszyscy zachwycają się wyciąganiem jakichś pojedynczych konceptów McQuarriego itd., a przecież przy TCW było to samo. Pojawiały się projekty z niewykorzystanych prac, ale to było tylko tło dla beznadziejnych, płaskich historii (z pojedynczymi wyjątkami). Do TCW podchodziłem kilka razy i za każdym razem po kilku odcinkach musiałem odpuścić. Z Rebels będzie to samo, bo to ci sami ludzie, ta sama animacja i zapewne ten sam poziom. Tak jak Filoni zrobił swoje wojny klonów, które istnieją zupełnie obok dotychczasowych materiałów z tego okresu, tak teraz zrobi swoją erę Imperium - to jest fajne, dam do serialu i trochę przerobię, żeby dzieciaki bardziej piszczały z zachwytu.

Nie chodzi o kanon, chodzi o poziom, który w przypadku TCW leżał. Mając 12 lat czytałem sobie Opowieści Jedi czy Karmazynowe Imperium, czytałem Nową erę Jedi czy Czarnego Lorda i strasznie mnie to jarało. A byłem wtedy w wieku docelowego odbiorcy TCW. Dlaczego nie można zrobić czegoś, co zadowoli po trochu i młodszych i starszych odbiorców? Jasne, 10 lat temu jarałem się efektownością, ale ceniłem sobie te poważniejsze, "brudniejsze", mniej efekciarskie historie z prawdziwego zdarzenia. Dlaczego "dla dzieci" musi oznaczać "dziecinadę"? Może marudzę, ale nie lubię łykać wszystkiego jak pelikan, bo na ten moment Rebels zapowiada się identycznie jak TCW. Poprawią modele i animacje, ale główne problemy zostaną.

Czas pokaże co z tej Inkwizycji wyjdzie. Choć bardziej mnie ciekawi jak zakończą się Wojny Klonów.

Pomysł z użyciem inkwizycji podoba mi się, boję się jednak jego wykonania.

-->Stele litości... kto mówi o jakiś pobocznych... pisałem TYLKO o samych Inkwizytorach.

Powiedzmy sobie szczerze - nic takiego o czym ja mówię nie powstanie dlatego, że merchandising (słowo-bóg w tej firmie) nastawiony jest na przedział wiekowy jaki jest a jeszcze te zabawki...

Jak GL nie lubię za bardzo wiele rzeczy, za to że 15x zmieniał zdanie, co wolno każdemu ale bez przesady. Ale zapamiętałem jedną rzecz z dodatków Trilogy Special Edition - "SW, epizody 4-5-6, były robione dla wszystkich".

Każdy miał tam znaleźć coś dla siebie, a to z punktu widzenia marketingowego jest czymś najważniejszym, bo zwiększa populację kupujących ALE wtedy przynajmniej to była prawda.

Nie jestem do końca przekonany czy 1-2-3 powtórzyły to ALE wiem, że animacja pokroju TCW i to teraz, czego można się domyślać - * zrobi. Wielu ludzi śmieszą CW Tartakovsky'ego a ja, co jakiś czas i to częściej niż same filmy, oglądam je sobie.

I się zastanawiam dlaczego tak można by było, a dlaczego tak nie jest? Ja sobie doskonale zdaję sprawę, że SW jako takie obecnie nie wygeneruje serialu, animacji czy epizodu ala topowe produkcje HBO czy Hollywoodu. Chociaż jest przecież w tym potencjał, nawet Alieny dały przykład na ile sposobów można obrobić temat.

Ale dlaczego trzeba tak?
"However, a motley crew of youngsters rise up against the Empire and climb aboard the spaceship the Ghost to fight against fleets of Star Destroyers and a whole army of Stormtroopers."

Jacy youngsters? Przeciwko jakiej flocie? A że niby podają, że ten pan z obrazka będzie działał na rozkaz Vadera i polował na Jedi?
"Rebels executive producer Dave Filoni..."

To wyjaśnia wszystko. Kiedyś były książki i książki dla "młodzieży", komiksy o Ewokach i Dark Empire. Dzisiaj została tylko jedna strona i to jest ból dupy. Akurat mojej.

Widać na ostatnich sekundach filmików że czarny charakter to Pau'an. Bardzo dokładnie widać linie przebiegające po twarzy oraz czerwone kreski pod oczami.

Bart, on wcale nie wygląda gorzej od tych złych tamtych czasów. Jedi Jereca koncepcyjnie i aktorsko wywołują śmiech, przydupasy Palpiego el Clono noszą się na emo punka albo w kuatańskich ciuszkach ludowych, Hethrir to spedalony Legolas, Kueler został pokarany maską niezgodną z opisem książkowym... Nostalgia, nostalgią, ale przy tym "nienajładniejszym" stylu animacji ciężko jest wykrzesać dobrze prezentującego się złego.

Mi tam wadzą te wszechobecne tatuaże i boję się miecza. Czy on przypadkiem nie będzie się kręcił na tym kółku? Pojazdy z zabawek Kennera to jedno, a broń od hasbro to inna kwestia. Może zaraz szturmowcy będą biegać z dwumetrowymi rakietnicami na strzałki.

27 razy 2 = 54
gdzie
27 wiek metrykalny
54 wiek biologiczny

Ja się jakoś nie mogę doliczyć tych 54 lat u klonów. Może mi to ktoś rozrysować?

nie, nie wychodzi na jedno. PoJ to zupełnie coś innego, a 95% Inkw było ludźmi, bo taka była idea. Opisano to m.in. w podręczniku TDSSourcebook.

ST -> czy ja gdzieś powiedziałem że był? Nie zmieniajce tego co napisałem, ani nie wyciągajcie z tego własnych wniosków.


Gdyby animacje miały ręce, nogi a przede wszystkim głowę to nie byłoby problemu. A że TCW pokazało jak daleko można się zagłębić w badziew dlatego jak słyszę o Ink to daję czarno na białym dobry towar. STARY dobry towar, bo dzisiaj ten koleś może sobie być z nazwy kim chce, machać czym chce i być dowolnej rasy (w założeniu wielu twórców, że ludzie są jednak nudni więc damy kogoś z mackami) ALE nie wprowadzi aury, którą np. rozsiewał wokół siebie Jerec czy Trem.

Raczej wyjdzie z tego fragment, który mnie dobił ostatnio, na YT znalazłem przypadkowo - coś co nazwano Maulem walczy z kolesiem w zbroi Mando, tamten ma black-saber a jak się nie uda to napieprza "death from above".

Ja wiem, że to się cudownie sprzedaje na plecaczkach i kredkach a bachorstwo dostaje ataku epilepsji ALE "złowrogość" też się dobrze sprzeda na piórniki - bo będzie wyglądała tak samo.

Dzisiaj w SW nie ma szacunku dla tego co było dobre, dla tego co jest wysoko-oceniane przez fanów, którzy pamiętają Dark Empire, Jedi Knigta czy książki tamtych czasów. I dlatego nie wierzę w to i dopiero muszą mnie zaskoczyć żebym uwierzył.

Ja rozumiem, że są osoby które z SW łykną wszystko, dostaną drgawek i jest zajebiście bez względu na wszystko. Ale są też takie osoby jak ja, a tym zostaje niewiele. I coraz mniej.

Bart->
Owszem, ale Palpi nie był głupi, jak widział kogoś zdolnego. Polecam Ci artykuł "Aliens in the Empire" i to:

http://www.gwiezdne-wojny.pl/news.php?17291,barely-torelable-alien-henchmen-of-the-empire.html

Bart -> Akurat z rasą to nie jest problem, poza Jerecem można podać przykład Hethrira, który może nie był Inkwizytorem, ale za to dochrapał się funkcji Pełnomocnika Sprawiedliwości, więc na jedno wychodzi, a koleś też nie był w pełni człowiekiem.
A z inkwizytorów to chociażby mentor Probusa Tesli, który był Falleenem.

Inkwizycja była szkolona i przez Sidiousa, i przez Vadera. Ten pierwszy mógł mieć swoje fobie, ale ten drugi mógł mieć je w dupie, ew. dobrze się wytłumaczyć Imperatorowi.

Ja się w pełni zgadzam z Bartem - fajnie, że Sith z Inkwizytorów, ale to wciąż jednak Filoni, czyli ciężko liczyć na coś porządnego.

No chyba, że tym Sithem okaże się - jak ktoś na filmwebie sugerował - faktycznie Probus Tesla. Wtedy mogłoby coś z tego wyjść.

chciałbym jeszcze zauważyć, że pomijając głupotkę SWG (i specyficzny przypadek Jereca) wszyscy Ink byli ludźmi. Z racji fobii Palpa.

tak więc...

VaderTarm->
Tak, już to potwierdzili :D.

Ten inkwizytor wygląda na przedstawiciela rasy Pau'an z Utapau.

Ten inkwizytor ma słaby wygląda imperialnie, dla mnie może być, za to szturmawcy mi się nie podobają

Jakoś nie uśmiecha mi się ten Inkwizytor, coś czuję że go nie polubię, mam nadzieję chociaż że skończą wątek Maula, Vetres, czy nawet Ashoki, jak wspiera przez jakiś czas Jedi a potem skończy z ostrzem Vadera w brzuchu.

Reconnaissance Troop Transporter: FE-NO-ME-NA-LNE, to fantastyczne, że ktoś to odgrzebał
AT-AP (walker znany uprzednio jako AT-AR lub "light AT-ST"): niby fajnie ale zmiana nazwy bez sensu - model w praktyce ten sam, musieli jednak obsikać go swoją nazwą; niby można zrozumieć, że mają swoje powody, teraz jednak ktoś będzie musiał zrobić retcon

@Lukaster7

Pewnie o to że zanim pojawiło się TCW Grievous jako cyborg był wymiataczem i terminatorem - komiksy i animacja Clone Wars zrobiły z niego morderce przed którym Jedi drżeli. Serial zrobił z niego debila :P

Nie wiem o co wam chodzi z tym Grievousem, ok zanim stał się cyborgiem był wojownikiem i wielkim wodzem, ale potem był zabawką w rękach dooku, a osoba dająca sobą kierować przez innych sama z siebie staje się "chłopcem do bicia". Jako cyborg był idiotą i tyle i to pokazali w filmie i bajce :P

No i teraz mamy stronkę Sienara, ciekawe co jeszcze będzie :D.

Jakoś wątpię w tego inkwizytora, zapewne będzie takim kretynem którego wszyscy będą tłuc podobnie jak Grievousa w TCW, czy ogólnie rzecz biorąc podzielam zdanie Barta.

Fantastyczne wiadomosci! I jeszcze te pojazdy wyciagniete z Marveli! Ten transportowiec to w ogole super konstrukcja, wymysl rysownikow z lat 80tych, a tutaj ktos sie po nia schyla. Czy moze byc lepszy powrot do korzeni?

Inkwizytor vs ostatni Jedi? Cudownie!
Szansa na weteranów TCW - oby to jednak była Ahsoka, a nie łowcy nagród, niemniej to i tak dobrze...
Cała reszta - fuj!

Okej, to teraz będą psuć Inkwizycję? smutne.

Wow, jest... bardzo dobrze. Pozytywne zaskoczenie.

Chciałbym tylko zauważyć, że "nowy" walker AT-DP już się pojawiał chociażby w starożytnych komiksach Marvela i można go znaleźć np. na Wookieepedii pod nazwą All Terrain Advance Raider. Ale to właściwie i tak działa na plus Rebelsów - świetnie, że przywracają do życia takie zapomniane pojazdy jak to i Imperial Troop Transporter!

Ten inkwizytor.... eh..nie podoba mi sie.

chciałbym zauważyć, że to nadal jest ten zj*b Filoni. Chciałbym też zauważyć, że Inkwizytorzy to jeden z lepszych fragmentów SW - byli nimi Jerec, Tremayne, Brandl... i byli "złowrodzy" nie dlatego że mieli jakieś tam zabawki...

nie wierzę i tyle

Tak w ogóle, to dzięki za uwagi i sorki za literówki, ale pisałam newsa trochę na szybkiego :D.

Vader->
Wiem, że matematycznie się to nie zgadza, ale tak powiedzieli. Dobra, poprawię.

"Akcja serialu dzieje się w 14 BBY - czyli pięć lat przed nową nadzieją" Jakby ktoś mógł poprawić to zdanie, to będzie zacnie. Wielki + za tłumaczenie, tak przy okazji :)

Cieszy fakt, że serial będzie mroczny (rebelia na straconej pozycji, czystka jedi i inkwizytor), nowe typy maszyn na pewno przyjmę z radością, zwłaszcza wszystko co ma AT na początku <3 Widać, ze twórcy się starają: ładne arty, multum ras, nowe (stare) pomysły, możliwość dokończenia wątków z TCW itp.
Nic tylko czekać na więcej :D

Boje się, że z tego Inkwizytora zrobią takie chłopca do bicia w stylu Grievousa.. :(

Znowu jakiś tajny asasyn Vadera? To już nie lepiej wprowadzić Starkillera? Wiekowo akurat pasowałby do upodobań targetu tego serialu...

'Akcja serialu dzieje się w roku 14 BBY – a więc około pięciu lat przed "Nową nadzieją"'
Chyba coś nie tak.

Będziemy światkami?! :o

Jak powiedzieli, że ten gość to Inkwizytor, to mało się nie rozpiszczałam... A siostra dodała: "Łączę się z tobą w twej radości" (a, jeszcze ją nawrócę na SW).

Oficjalnie się jaram i sory, ale muszę: :Nobody expects Imperial Inquisition!" :D

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Rebelianci"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.