Łotr 1

Celebration Anaheim: Panel o "Rogue One"

Ostatni dzień konwentu rozpoczął się panelem poświęconym spin-offom. Zapowiadany był jako konwersacja z Joshem Trankiem i Garethem Edwardsem. Pierwszy ze wspomnianej dwójki ostatecznie nie dotarł na spotkania podobno z powodu grypy (domniemywać można inne powody, o których pisaliśmy chociażby w tym miejscu). Poza Garethem Edwardsem pojawiła się Kathleen Kennedy, Kiri Hart oraz John Knoll, a sam panel prowadzony był przez Pablo Hidalgo.

Zaprezentowano teaser „Rogue One”, który prawdopodobnie zbyt szybko nie ujrzy światła dziennego w dobrej jakości. Wynika to z umowy pomiędzy Lucasfilmem, a Paramountem dotyczącej zakazu promocji spin-offa przed 31. lipca - pisaliśmy o niej tutaj. Poniżej mamy dla Was teaser nagrany kamerą przez jednego z fanów, niestety jego jakość pozostawia wiele do życzenia.



Warto dodać, że ta zajawka powstała w ILM, prawdopodobnie pod czujnym okiem Johna Knolla, a nie Garetha Edwardsa. Jest w całości wygenerowana komputerowo ponieważ zdjęć z filmu jeszcze nie ma. Na pierwszym planie widzimy las i przelatującego TIE Fightera, a w tle wznosi się Gwiazda Śmierci. Przez pierwszą połowę zajawki prowadzi nas głos Obi-Wana Kenobiego, pod sam koniec możemy natomiast usłyszeć głosy pilotów podczas akcji.

Długo trwały dyskusje jak w ogóle podejść do filmów, które nie będą epizodami. Chodziło o ich relację względem postaci, miejsc i chronologii. George Lucas miał kilka pomysłów na historię z uniwersum i w pewien sposób na to wpłynął. Te filmy nie będą nazywane ani spin-offami, ani samodzielnymi filmami, ani tak zwanymi origin movies. Będą mieć nazwę "Star Wars Anthology". Jak zapewniała Kiri Hart, pojawią się różne gatunki filmowe i różne pomysły. Zawsze jednak będą dobierać filmowców odpowiednich do tego, co LSG chce osiągnąć. No i szukają takich twórców, którzy będą chcieli nakręcić te filmy, bo będą je czuli.

"Rogue One" opowie historię grupy rebeliantów wysłanych z misją wykradzenia planów Gwiazdy Śmierci. Nie znajdziemy wśród nich Jedi, tylko zwyczajnych ludzi (lub obcych). Każdy z nich będzie kimś innym, ale połączy ich to, że wezmą bardzo trudne sprawy w swoje ręce. Muszą, bez wsparcia Mocy, zmierzyć się z brakiem siły i trudnościami na które nie są gotowi. Bohaterowie nie będą ani źli, ani dobrzy. Zobaczymy różne odcienie szarości po obu stronach. Gareth Edwards bardzo chce też ukazać realizm wojny, stąd ściąga filmowców mających doświadczenie w filmach z tego gatunku. Reżyser sam powtórzył, że to są „Gwiezdne WOJNY”, a filmy przy których pracowała jego ekipa z pewnością będą też inspiracją.

Felicity Jones wcieli się w rolę rebelianckiej bojowniczki. Zależało im, by jej postać z jednej strony była bardzo silna, z drugiej by musiała mierzyć się ze słabościami. Są pewni, iż aktorka to udźwignie.

Ujawniono też część ekipy filmowej. Zdjęciami zajmie się Greig Fraser (pisaliśmy o tym wcześniej >>>) najbardziej znany z „Foxcatchera” i „Wroga numer jeden”. Za efekty specjalnie odpowiadać będzie Neil Corbould („Helikopter w ogniu”, „Królestwo niebieskie”, „Gladiator”, „Szeregowiec Ryan”, „Grawitacja”), prywatnie brat Chrisa Corboulda, który pracuje przy „Przebudzeniu Mocy”. Castingiem zajmuje się Jina Jay, dźwiękiem zaś Chris Scarabosio („Zemsta Sithów”). Projekty i scenografia to dzieło Douga Chianga, który zakończył już pracę przy „Przebudzeniu Mocy”, oraz Neila Lamonta („Na skraju jutra”, kilka części „Harry’ego Pottera”). Szefem kaskaderów został Rob Inch („Captain America”), efekty stworów zaś będzie nadzorował Neal Scanlan („Prometeusz”). Kostiumy zaprojektują Dave Crossman („Harry Potter”, „Szeregowiec Ryan”) oraz Glyn Dillon („Jupiter: Intronizacja”, „Kingsman”).

Pomysłodawcą filmu jest John Knoll. Gdy już zaczął rozwijać ideę poszedł z tym do Pablo Hidalgo, by upewnić się, czy z niczym nie koliduje. Następnie z rozwiniętym pomysłem udał się do Kathleen Kennedy i Kiri Hart. Kathleen bała się, że otworzy tym samym sobie wrota, przez które będą wchodzić kolejni pracownicy Lucasfilmu. Knoll był w ogóle jednym z pierwszych, którzy do niej przyszli, potem jednak tłumów nie było. Kennedy początkowo nie chciała się zgodzić, ale im dłużej słuchała tym bardziej kupowała ten projekt. Pewnym pomysłem było też to, by wpisać się tym filmem w początkowe napisy „Nowej nadziei”.

O Gareth'cie Edwardsie jako reżyserze mówiło kilka osób. Ostatecznie zrekrutowała go Kiri Hart (po dyskusjach z Jasonem McGatlinem – mają równorzędne stanowiska i mocno ze sobą współpracują). Gareth chciał wziąć urlop od robienia filmów, ostatecznie jednak się zgodził, bo to projekt jego życia. Wszystko jednak było tak tajne, że przez 6 miesięcy praktycznie nikomu nic nie powiedział (z wyjątkiem siostry). Do rodziców zadzwonił jakieś 10 minut przed oficjalnym ogłoszeniem wiadomości.

Zdjęcia do filmu rozpoczną się latem. Film zadebiutuje na świecie 16 grudnia 2016, w Polsce tydzień później (23 grudnia 2016 - informacja wciąż nie jest ostatecznie potwierdzona przez Disneya).


Kathleen Kennedy, Kiri Hart, Gareth Edwards, John Knoll oraz prowadący Pablo Hidalgo





Tagi: Gareth Edwards (146) Greig Fraser (16) John Knoll (79) Kathleen Kennedy (248) Kiri Hart (26) Pablo Hidalgo (271)

Komentarze (26)

Dzięki, będę pamiętał żeby zapomnieć że taka książka jest ;-)

Gumis > Oszczędź sobie zawodu i nie czytaj lepiej. Moim zdaniem jedna z najgorszych książek SW. No chyba, że ktoś lubi fanfiki sugerujące, że Imperium musi komuś spalić knajpkę na Coruscant, aby otworzyć bar na Gwieździe Śmierci... tudzież że bitwa o Yavin to był pikuś, bo wcześniej Sojusz wysłał 500 X-wingów przeciwko stacji bojowej, przy czym wychodzi na to, że nie miały one nawet hipernapędów, o torpedach nie wspominając. Bzdura goni bzdurę, a te pogania nuda.

A teaser zabawny, nie spodziewałem się tych ram czasowych akurat. Jeszcze ciekawszy jest sam pomysł różnych gatunków filmowych w ramach uniwersum.

W sumie to w EU Kararn nawet jak istniał to jakoś tak nie istniał. Czy tylko ja ciągle nie na te książki trafiam? A "Gwiazdy śmierci" jeszcze nie czytałem. I raczej nie będzie o tym jak Łotry wykradały plany. Bardziej- "ktoś" postanowił utworzyć taką eskadrę, szkolą się i na pierwszą wielką akcję nawinie im się jakaś nowa straszliwa broń którą trzeba zniszczyć rakietami które skracają w miejscu przy pełnej prędkości ( pewnie prototypy) ;-)

Genialnym kawałka lasu i kształtu zza chmur Gwiazdy Śmierci nazwać nie można, ale teaser na pewno pobudza wyobraźnię i wyrabia świetne napięcie w oczekiwaniu. :) Jestem dobrej myśli :D

la_touffe - ale po co, przecież to 1 Gwiazda Śmierci. Do Bothan mają dużo czasu.

Luke S - zdziwiłbyś się jakie rzeczy generują komputerowo. Był panel z Knollem, który odzierał niektóre z blockbusterów z magii. W takim "Lone Rangerze" z Deppem większość drzew w trakcie akrobacji kolejowych też jest komputerowa. Nie tylko kolej. Tła ILM potrafi już naprawdę robić bardzo dobrze, zwłaszcza drzewa, ale w Hollywood jeszcze nie wszyscy o tym wiedzą. Reżyserzy też bywają zdziwieni.

Kurde spóźniłem się i już nie zobaczę.

Wie ktoś gdzie można ten teaser zobaczyć? Jak zwykle się spóźniłem :(

@Krogulec

Kocham Dark Forces, ale jak już ktoś wspomniał - Kyle Katarn to już tylko bajka w bajce :P

W sumie to Katarn nigdy nie istniał :P

Krogulec >> Nie chcę Ci nic mówić, ale Kyle Katarn oficjalnie nie istnieje ;)

Płyta już bardzo zgrana. Była książka "Gwiazda Śmierci", Kyle Katarn i wielu innych uczestniczących w wykradaniu tych planów... nie za bardzo widzę tu miejsce na kolejną historię i jeszcze to cofanie się pomiędzy starą trylogię... tam też chcą namieszać?

Teaser genialny? Kawałek lasu wygenerowany komputerowo genialny? WTF?

Kogo to obchodzi lol kto jedzie do Anglików za rok!

Teaser całkiem niezły, może nie będzie tak źle :)

Teaser jest genialny, chciałabym zobaczyć go w lepszej jakości. Jednak nie uśmiecha mi się oglądać filmu o grupie rebeliantów. Zwłaszcza, że to ma być taki typowo wojenny film. Nie moje klimaty niestety.

Czyli co? Zobaczymy szpiegow Bothan?!

Możliwe że nie zobaczymy nikogo kto posługuje się mocą, chyba że na chwile Palpatina i Vadera :)

Ten koncept wymiata, mi takiego battlefrontowego filmu brakowało w SW. Zawsze mi było takich starć po prostu za mało.

"Gwiezdne WOJNY". Tak to stwierdzenie bardzo mi się podoba :)

Naprawdę co niektórzy muszą skorzystać z poradni psychologicznej,bo nie pociągniecie tak dalej. Nie warto dla fikcyjnego świata narażać swoje zdrowie.

Kolejny fragment EU zdeptany bezpowrotnie...

Jeśli klimat oddaje ostatni concept art to może być świetnie.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Łotr 1"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.