Przebudzenie Mocy

J.J. Abrams w wywiadzie dla Vanity Fair

Brian Grazer przeprowadził dla Vanity Fair godzinny wywiad z J. J. Abramsem i Jonym Ive. Poniżej możecie obejrzeć cały wywiad, jak i przeczytać skrót z części nawiązującej do "Przebudzenia Mocy" (na filmiku od ok. 35 minuty).

Brian Grazer poruszył kwestię tego, że dosyć nietypową sytuacją jest ścisła współpraca CEO wytwórni z reżyserem nad filmem, który finansują. Chciał się dowiedzieć jak to wyszło. Abrams sam przyznał, że Bob Iger wydał 4 mld dolarów na markę Star Wars i ma pełne prawo w związku z tym przychodzić i wygłaszać swoje opinie, kiedy tylko chce. Iger pozwolił mu zrobić ten film, ale przy tym zachowywał się jak przyjaciel, który wspiera. Jak przychodził to mówił, że coś mu się podoba czy też nie, dzielił się swoimi pomysłami, ale nie naciskał. J.J. obawiał się przekazania Disneyowi zmontowanego filmu. Wynikało to z faktu, że gdy współpracuje się z Disneyem, to należy oddać film wcześniej, aby zarząd mógł ocenić i wprowadzić zmiany - nawet bez zgody reżysera, co może wypaczyć jego wizję. Bob Iger i Alan Horn wykazali jednak olbrzymie zrozumienie dla tego czym są Gwiezdne Wojny i nie starali się w żaden sposób "zdisneyzować" Epizodu VII.



Tagi: Alan Horn (21) Bob Iger (87) J. J. Abrams (349) wywiad (148)

Komentarze (4)

Teoretycznie rzecz umujac to nie CEO, a CFO dba o kondycje finansowa firmy. (Wybaczcie brak polskich znakow, taka klawiatura)

Darth Marcin: Tak jest, Lucas wykiwał i upokorzył Foxa, ale niestety z biegiem czasu sam stał się korporacją, a od siebie ucieczki już nie ma. I tyle zostało z Lucasowej niezależności ;)

To nie Bob Iger wydał 4 mld $ na SW, to nie była jego prywatna kasa więc ma g... a nie prawo do przyłażenia i trucia d... reżyserowi. CEO z tego co rozumiem ma dbać o kondycję finansową firmy, grupy, czy innego bytu którego jest prezesem, oraz zapewnić zyski właścicielom a nie wpieprzać się w decyzje w kwestiach technicznych.
To co obserwujemy to kompletna degeneracja kapitalizmu i pomieszanie pojęć i ról, z CEO zrobiono gwiazdy oraz ekspertów i wizjonerów w każdej dziedzinie. Tak oczywiście nie jest i świata realnego wykiwać się nie da, czuję że w ciągu następnych paru lat będzie kilka spektakularnych bankructw wielkich firm prowadzonych przez zasłużonych i wynoszonych pod niebiosa "wizjonerów".

Wpływ korporacji na film, coś od czego Lucas chciał się uniezależnić i mu się udało :P

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Przebudzenie Mocy"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.