Przyszłe filmy

McGregor, Jackson, Kinberg i petycja o postać LGBT

Jak pewnie wszyscy się domyślają, w Lucasfilmie ciągle myślą o kolejnych „Gwiezdnych Wojnach”. Więc czasem warto dać o sobie znać. Zrobiło tak niedawno dwóch aktorów.

Pierwszy to Ewan McGregor. Tym razem zmienił trochę strategię. Powiedział w jednym z wywiadów, że to całe przebieranie nóżkami pod powrót do roli Obi-Wana to tak naprawdę dla fanów jest. Oni chcą, oni go pytają, a nawet zadręczają o to, więc on tylko i wyłącznie grzecznie się czasem przypomina, no bo „Gwiezdne Wojny” to była przygoda życia. No prawie, bo gdy je kręcono to narzekał. Teraz złe wspomnienia wyparł i z powodu fanów, jest gotów się poświęcić i wrócić.

Samuel L. Jackson natomiast nie musi robić nic dla fanów. No może niekoniecznie, ale sam doszedł do wniosku, że coś jest nie tak z tym Macem Windu. Taki Jedi nie mógł zginąć wypadając przez okno. Przecież mógł użyć Mocy. Wiec Jackson wierzy, że Mace żyje, o czym poinformował fanów na twitterze. Więc, jak żyje to czemu nie miałby mieć własnego filmu?



O przyszłych filmach wypowiedział się też Simon Kinberg. Właściwie to głównie mówił o „Rebeliantach”, ale też tym, że Saw Gerrera przeszedł z animacji do „Łotra 1”. To zdaniem Kinberga dopiero początek. Obiecał, że zobaczymy w „Rebeliantach” kolejne postaci z klasycznych filmów, ale też, że serial może stać się kuźnią bohaterów dla przyszłych filmów. Niestety na razie nie wiemy nic o spin-offie Kinberga.

Na koniec warto wspomnieć o pewnej petycji, wokół której narosło trochę kontrowersji. Fan „Gwiezdnych Wojen”, Christopher Andrew “Drew” Leinonen wraz ze swoim chłopakiem, był jedną z ofiar strzelaniny w klubie gejowskim w Orlando. Zostali zabici przez islamskiego fundamentalistę z powodu swojej orientacji seksualnej. Najlepszy przyjaciel Drew, Joshua Yehl, postanowił uczcić pamięć zamordowanego organizując petycję do Lucasfilmu i Kathleen Kennedy oraz Boba Igera. Chce, by Drew został upamiętniony i stał się inspiracją dla pierwszej postaci LBGT, która pojawi się w filmach w sposób widoczny. Zaś powiązanie jej z Drew autor petycji w całości pozostawia Lucasfilmowi. Petycję poparł między innymi Mark Hamill. Petycja znajduje się tutaj.

Temat o petycji znajdziecie tutaj.



Tagi: Bob Iger (82) Ewan McGregor (361) Kathleen Kennedy (231) Mark Hamill (220) Plotki (909) Samuel L. Jackson (255) Simon Kinberg (104)

Komentarze (39)

Dla mnie Star Wars to filmy i książki, których kwintesencją nie jest seksualność, a raczej przygoda.
Nie przeszkadzałby mi jednak motyw homoseksualny, pod warunkiem, że byłby czymś umotywowany (czytaj: nie wrzucony na siłę, "bo tak") i miałby natężenie takie jak wątki miłosne heteroseksualne już wcześniej występujące w filmach z Gwiezdnej Sagi. Chociaż i tak byłoby to dziwne ze względu na to, że w Star Wars mamy (jeśli chodzi o sferę uczuciową) motyw rycerzy i księżniczek, pasujący zresztą do kina przygodowego i ogólnej konwencji Gwiezdnych Wojen. Słusznie też zauważył ObiKenobi55, że filmy z tejże serii to głównie kino nakierowane na przygodę, co już w tym komentarzu także podkreśliłem. Uwypuklanie kwestii seksualnych, obojętnie czy są one hetero-, homo- czy biseksualne, to niszczenie pewnego szkieletu, na jakim powstały, powstają i będą powstawały filmy.

Co do Mace`a Windu - uważam, że mimo tego co się stało mógł przeżyć spotkanie z przyszłym Imperatorem; na przykład jeśli założymy, że spadł na pędzącą taksówkę z załogą, która gotowa była oddać go do dyskretnego centrum medycznego. ;p Nie zgodzę się z 260858, jakoby "śmiercią emocjonalną" o Windu była zdrada Anakina. To był mądry mistrz, ale też mimo wspólnych przygód i zasług ze strony Anakina dla Zakonu i Republiki, sam nie darzył go zaufaniem tak dużym, jakie mogłoby implikować przywiązanie na poziomie bliskiego przyjaciela.

bastion is a cancer.

Przyznam szczerze, że nie rozumiem idei tej petycji, chcą uczcić zmarłego fana – w porządku, ale dlaczego właśnie w taki sposób. To tak jakby jedyną cechą która definiowała tego człowieka była jego orientacja seksualna. Poza tym nie wiem po co to całe zamieszanie z określaniem preferencji postaci, starwarsy to przede wszystkim filmy przygodowe i zupełnie nie obchodzi mnie kto i z kim śpi.

Koszary klonów przepełnione były piękną, męską miłością. Nie trzeba wszystkiego dawać tak na tacy...

Niee tylko nie przenoszenie postaci z rebeliantów do filmów :/

Największe dostępne na rynku dildo dla homoseksualistów ma 75 centymetrów długości. Myślę że to jest bardzo istotna informacja patrząc na przebieg tutejszej dyskusji.
Wy ateusze jedne wy.

Cieszę się po rzeczytaniu nagłówka że mam już na to całkowicie wy.....e, sami się kłóćcie disnejowskie nerdy :).

Jabba sam się zapłodnił i urodził Rottę, to jest prawda.
Co do homoseksualizmu w SW - cóż. Ja tam liczyłam w filmach na chociaż jeden kiss Obikina, niestety;) Lucas bezczelnie wyciął wszelkie z filmu. Musiały mi starczyć te Ewanowo-Haydenowe buziaki poza planem <3

Ehh.. I sie dziwić że na te środowiska ludzie tak reagują. Może jeszcze pomysł jeden gej w klubie sportowym.. Tyle w tym temacie.

Shedao Shai - czytam forum i strone od dawna, najwyrazniej tego typu wynurzenia to nowosc - ale coz - poznanie jest raczej zawsze pozytywnym doswiadczeniem. Dzieki za troske o jakosc mojego nocnego odpoczynku.

Maladh Gorion - tutaj takie tezy przeczytasz jeszcze że nie będziesz mógł potem po nocach spać!

Hagan - i co z tego, ze jest ateista:P? Wartosciujesz kogos z powodu jego domniemanego stosunku do koncepcji Boga. Niesamowite... NIgdy bym nie pomyslal, ze tak zadziwiajace tezy znajda sie na forum o Gwiezdnych Wojnach.

Co do zdrowia Landa ciezko sie wypowiadac - generalnie w filmach i ksiazkach wygladal na zdrowego, ale kto wie czy pomiedzy nie dopadala go chociazby zwykla grypa, a moze tez cos b. przewleklego.

Shedao Shao - to Ty wykazywales zainteresowanie tematem - to z Twojego posta:).

I tak się ludzie znacie na gwiezdnych wojnach, douczcie się a potem piszcie petycje. Pierwszy LGBT w SW już był, jest to Jabba.

Ja się pytam, kogo do ku*wy jasnej obchodzi to, jakiej orientacji jest fikcyjna postać z fikcyjnego uniwersum w filmie familijnym?
Ale jak już tak bardzo chcą to ta postać może zginąć w strzelaninie w gejowskim barze na Coruscant...

Jeżeli ktoś wypowiada się w ten sposób jak autor książki "Aftermath", to dla mnie jest jasne że jest ateistą i raczej nie podjąłbym z kimś takim dyskusji.

Natomiast co do Lando, to jest to zdrowy "kobieciarz", a książki o nim charakteryzowały się tym że w tytule zawierały kombinację dwóch słów, dlatego mój pomysł na tytuł to: "Lando Calrissian i piersiobalony Mon Mothmy".

Maladh Gorion - najpierw okazujesz zainteresowanie jakimś tematem, jak inni zachęcają cię żebyś go zgłębił bardziej to się wycofujesz? Trochę konsekwencji!

Shedao Shai - nie bede Twoim psychoanalitykiem;).

@Shedao Shai - w komentarzach czy na forum rzadko piszę, tak więc nie znam tematu. A że od jakiegoś czasu staram się dyskutować zamiast kłócić o Star Wars, tak więc wywodzę się.
Aczkolwiek wiem, że raczej jestem w mniejszości :)

Jeśli przeprowadzisz jakąś dogłębniejszą analizę tego zagadnienia, to koniecznie daj nam o tym znać!

Sheadao Shai - to zaskakujace jak czesto i chetnie mezczyzni dowcipkuja sobie w kontekscie dyskusji o homoseksualizmie o "polmetrowych bolcach"....

Sev - nie, Bastion jest od ubliżania innym, poniżania ich, naśmiewania się, agresji, zawiści i pogardy. Ech, siedzisz tu już kilka lat a nie wiesz podstawowych rzeczy.

@Shedao
Lando jest kobieciarzem,więc raczej odpada. Ale może Hux - nieszczęśliwie zakochany w Kylo?

@Hagan

Kolego, serio? Używanie argumentu, że mój komentarz jest kontratakiem lewactwa (cokolwiek znaczy to określenie, ponieważ od jakiegoś czasu straciło ono pierwotne znaczenie), jest po prostu zniechęcające do rozmowy. Ale i tak odpowiem:

Po pierwsze, nie zrozumiałeś, o co mi chodzi. Nie postuluję o to, aby filmy koniecznie edukowały najmłodszych z tematyką homosexualizmu. Nigdy nie będą tego robić, nie oszukujmy się. Chodzi mi po prostu o to, że ukazanie tego OGÓLNIE w świecie SW nie powinno w żaden sposób budzić zdziwienia. W całej Galaktyce na pewno mamy takie rzeczy jak przemoc domowa, gwałty, BDSM, spełnianie wszelkich najdzikszych zachcianek ducha i ciała. W końcu ten świat jest podobny do naszego i działają w nim podobne mechanizmy. Dlatego więc homosexualizm jest czymś, co również tam występuje. Nie był do tej pory pokazywany, owszem. Ale czemu nie miał by się pojawiać w książkach i komiksach, tak jak już teraz można to zauważyć. I tak jak pisałęm wcześniej, nie ma problemu, że się pojawia. Wkurzać się można, jeżeli jest to wprowadzane słabo, niepotrzebnie lub na siłę.

A co do ewentualnego wątku homosexualnego w filmie, to nie musi być on też jakoś super pokazany. Ot, gdzieś na drugim planie zobaczymy kobietę lub mężczyznę, który płacze nad zwłokami lub ciężko rannym partnerem. I tyle. Skoro w niektórych serialach i filmach dało się to zrobić, to czemu by tutaj nie można?

Tak więc reasumując, nikt tutaj nie mówi o wciskaniu czegokolwiek na siłę komuś innemu. I nie ma co rzucać od razu określeniami i złośliwościami w rozmówców, tylko raczej dyskutować i rozmawiać na dany problem. Od tego bowiem jest częściowo Bastion, czyż nie? :)

Sataniści już próbują przejąć Star Wars wykorzystując zbrodnie, która byłą operacją fałszywej flagi nigdy w życiu! Normą niedługo stanie się pedofilia, zoofilia, nekrofilia i inne choroby. I to się już planuje, licho nie śpi.

ew. "Lando Calrissian i Półmetrowy Bolec", w ramach nawiązania do legendarnej trylogii o Lando!

"Homoseksualne przygody Lando Calrissiana. Gwiezdne wojny – historie"

Jestem na TAK!!!

Nieeee, jeszcze się okaże że Lando też jest gejem :(

A w sumie jezeli ktos jeszcze zasluguje na wlasnego spin-offa to moze Lando? TO kapitalny material na fajna komedie sensacyjna - cos w stylu - Lando planuje skok na luksusowy-liniowiec kasyno nalezace do Hutta, ktory go kiedys wyrolowal. W tej roli jakis fajny, czujacy komediowy klimat afro-amerykanin, poscigi, strzelaniny, dobry humor i mamy Ocean`s Eleven w uniwersum GW. Guy Ritchie bylby swietnym rezyserem takiego filmu.

Hagan - Filmy z serii GW nie sa adresowane tylko do dzieci, do ktorych, jak zakladam, obaj sie juz nie zaliczamy, a nawet jezeli - to Leia w bikini powinna byc wycieta i biegac caly czas we wdzianku z Nowej Nadzie, ktore bylo dosyc aseksualne.

Nie wiem co oznacza termin "lewacki", bo jego zwolennicy uzywaja go do tego aby kontrowac wieksza czesc spraw oczywistych w wiekszosci krajow europejskich czy USA, niemniej nikt chyba nie postuluje wprowadzanie do GW scen pornograficznych? Homoseksualizm jest norma w cywilizacji czlowieka, swiecie zwierzat i oswajanie dzieci z tym faktem nie jest w niczym gorsze niz pokazywanie heteroseksualnego uczucia Hana i Lei.

Jedno trzeba mocno podkreslic - to tak nielubiane przez Ciebie lewactwo jest norma w USA, tworcy GW w ksiazkach temat calkowicie ogarniaja, a autor Aftermath, Chuck Wendig tak odpowiada homofobom na ataki:

“You’re not the good guys ... You’re the shitty, oppressive, totalitarian Empire.”

“If you can imagine a world where Luke Skywalker would be irritated that there were gay people around him, you completely missed the point of Star Wars”.

Generalnie sie z nim zgadzam.

proponuję postać heteroseksualnego Gamorreanina z ryjem prawicowego, zawistnego polaczka, który ma ból dupy na myśl o gejach :D może poszukać twarzy w partii rządzącej?
a posłanka Pawłowicz może zagrać transseksualną wnuczkę Jabby

Widzę że lewactwo rozpoczęło kontratak
"...niewolnictwo, narkotyki, alkohol, przestępczość zorganizowana, światy typu Ryloth czy wojny na galaktyczną skalę są jak najbardziej ok..."

Ponieważ te filmy są m.in. dla dzieci, i powyższe może być akceptowalne jeśli film niesie przesłanie, że niewolnictwo, narkotyki i przestępczość trzeba niszczyć a w wojnach na galaktyczną skalę wygrywają "ci dobrzy".
Natomiast zaznajamianie dzieci z tematyką seksualną to moim zdaniem przestępstwo i wywoływanie u nich urazów psychicznych. To powinien być do ok. 8 - 9 lat temat tabu.

Mace Windu może i stracił życie w wyniku upadku, ale spowodowane to zostało:

1. Zaskoczeniem ze strony zdrady Anakina
2. Odciętą kończyną
3. Potęgą CSM, która objawiła się w błyskawicach Palpatine`a.

Zdrada ze strony przyjaciela (albo w tym przypadku - wiernego kompana) może pokonać niejednego twardziela.

Rudy, transeksualny murzyn-azjata z rozterkami typu "czym jestem? kim jestem?" latający w kosmosie przed 2 godziny filmu rozmyślający o sobie... myślę że takiego dramatu sci-fi potrzebuje uniwersum SW ;)

Idealni do transferu z Rebels na duzy ekran byliby inkwizytorzy i watek polowania na Jedi powiazany jakos z glownym watkiem - np. grozba ujawnienia czulosci na Moc malej Lei...:D.

Spin-off o Obi-Wanie, ktory np. musialby sobie poradzic z jakims agentem Jabby, ktory chcialby ujawnic jego tozsamosc Imperium tez bylby niezlym pomyslem.

Amerykanska pop-kultura ma coraz mniej problemow z postaciami homoseksualnymi, a juz z pewnoscia nie maja ich obecni wlasciciele praw do Gwiezdnych Wojen - postacie homo - zarowno geja i lesbijki pojawily sie w nowych powiesciach - i byly ciekawe - stad pewnie i nie przestana sie pojawiac. Petycja jest ok, GW sa dla fanow, a wsrod fanow sa rowniez Ci, ktorzy posiadaja pewne wrodzona i neutralna cecha jakas jest homoseksualizm. Nie byloby nic niezwyklego i zdroznego aby na ekranie pojawila sie postac o tej orientacji. GW jakos do tej pory. pomimo tego, ze jakos z wlasnej woli nie szly w awangardzie postepu spolecznego, to tez nie byly siedliskiem nietolerancji i braku akceptacji dla roznorodnosci - wrecz przecziwnie - fabula wszelkich utworow z uniwersum GW rozgrywa sie w wielkiej, roznorodnej galaktyce pelnej zroznicowanych kultur, postaw, zachowan - logiczne, ze rowniez seksualnych.

I kolejna, całkowicie bezsensowna, męcząca i zbędna gównoburza... :/

To jest tylko petycja, która na serio ma niewielką szansę jakiejkolwiek powodzenia. Każdy z nas może sobie ją stworzyć na jakikolwiek temat i wysłać w świat internetu. Nie wprowadza to żadnych konkretów, planów, absolutnie nic. Tak więc po co od razu wypisywanie tekstów typu "Koniec świata", "Homosie atakują" itd?

Inną sprawą jest opór niektórych osób co do homoseksualizmu w Star Wars. Niesamowite jest to, że niewolnictwo, narkotyki, alkohol, przestępczość zorganizowana, światy typu Ryloth czy wojny na galaktyczną skalę są jak najbardziej ok, ale osoby o innej niż heteroseksualna orientacji są już złe. Jest to po prostu śmieszne. Można się czepiać tego, jak dana osoba jest wprowadzana ewentualnie do książki/filmu/serialu, ale sam fakt jej istnienia jest dość oczywisty. Skoro mamy w Galaktyce setki inteligentnych ras, miliony planet, można spokojnie założyć, że dwóch facetów czy kobiety całujące się lub uprawiające seks są jedną z mniejszych dewiacji czy zboczeń, jakie można spotkać.

Tak więc nie ma co się spinać i denerwować, tylko cieszyć się światem Star Wars :)

Świat a nawet wszechświat schodzi na psy. Proponuję kompromis - wprowadzić postać rasy Clawdite (jak Zam Wessel) i niech przyjmuje różne, męskie lub żeńskie formy.

Murzyńska trans lesbijka-uchodźczyni

I najlepiej żeby była ruda

Postać LGBT jest potrzebna. Najlepiej trans.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.