Antologia 3

Prace nad trzecim spin-offem trwają

Bob Iger zdradził ostatnio kilka informacji, po swoim spotkaniu z Kathleen Kennedy. Otóż jak twierdzi szef Disneya, Lucasfilm i Kathy mają już opracowaną mapę filmów do roku 2020, zaś na rok 2021 i kolejne są już robione przymiarki. Oczywiście na razie wszystko jest tajne i nikt poza pracownikami Lucasfilmu i Disneya o tym nie wie, ale plany są. Nie dziwi nas to w żaden sposób, spodziewaliśmy się tego. Iger twierdzi też, że uniwersum „Gwiezdnych Wojen” będzie rozwijane, ale nie chcą na razie zwiększać ilości filmów rocznie. Zależy im na zachowaniu pewnego poziomu. Zresztą jego zdaniem Kennedy nie koncentruje się na konkretnych filmach, a na tworzeniu uniwersum.



Iger przyznał również, że trzeci spin-off (przewidziany na rok 2020), ma już swojego scenarzystę. Niestety nie zdradził o kogo chodzi. Jeśli nic się nie zmieniło, to nadal jest film za który odpowiada Simon Kinberg. Miał go reżyserować Josh Trank, ale z powodu zmiany reżysera obraz został odłożony. Jeśli zaś plotki są prawdziwe, to miał to być film poświęcony Fettowi.



Tagi: Bob Iger (85) Disney (300) Josh Trank (43) Kathleen Kennedy (239) Lucasfilm (406) Simon Kinberg (105) Spin-off Kinberga (48)

Komentarze (26)

Ja tam bym chętnie zobaczył film o Revanie...

Hmmm, ludkowie się nie znają. ~;)
KotORa niech nie dotykają, grzebiąc przy nim można go tylko schrzanić (vide co zrobiono z Revanem i Wygnaną przy okazji ToRa). A propos ToRa, to gdyby połączyli trailery dokręcili z godzinę, to jestem ZA.
Yoda też nie, niech zostanie jaki jest.
Reszta niech sobie będzie. Gdyby jeszcze Kenobi zahaczył o Jinna...

Tu masz sporo racji, bo do tej pory na film z logiem SW czekało się dluugo, bardziej niż na prezent pod choinką. Mi to nie przeszkadza, nawet się cieszę, ale z pewnością będzie to miało spory wpływ na "hype" a co za tym idzie na przychody, co w konsekwencji może jednak przełożyć się na częstotliwość produkcji filmów w przyszłości. Chyba że ktoś liczy że Disney po ST i trzech S-O da sobie spokój ze starwarsami... ;)

BTW, Hollywood Reporter podaje że ludkowie chcą S-O o Obi-Wanie, KoToRze, Bobie, Ahsoce i Yodzie (w tej kolejnosci), a potem długo, długo nic.

Na razie niemożliwym jest dyskutowanie o wpływie częstotliwości wypuszczania filmów Star Wars na ich jakość, ponieważ widzieliśmy dopiero jeden - TFA. Takie zakładanie z góry, że spore tempo przełoży się na kiepską jakość to zwyczajne malkontenctwo. Pogadajmy o tym za 3-4 lata, jak już będziemy po E8, po drugim spinoffie, może po E9. Wtedy będziemy mieli wystarczającą dawkę danych, żeby stwierdzić czy to filmy zrobione taśmowo, na odwal, czy jednak nie.

Często pod różnymi kątami nadchodząca saga SW porównywana jest z MCU. Nie bez powodu, bo są to dwie bardzo popularne serie filmowe. Marvele trzaskają po 2, a będzie nawet po 3 filmy rocznie, i póki co są to filmy w większości bardzo dobre jakościowo. Przecież nad nimi (tak jak nad Star Warsami) pracują inne ekipy; pewnie - są ludzie odpowiedzialni za wszystko, ale reżyserowie, aktorzy itd. są inni. To że Edwards kręci sobie R1 nie wpływa negatywnie na to że Johnson kręci E8. Co najwyżej widz może poczuć przesyt, ale to już będzie argument subiektywny, a nie obiektywny. Coroczne tempo co najwyżej szybko zużyje markę, odrze termin "premiera nowego filmu Star Wars" z ogromu hype`u który mu towarzyszył, ale to nie znaczy że filmy będą gorsze. Jakie będą - zobaczymy. Już kiedyś pisałem, że TFA większość z nas oceniła jeszcze przed obejrzeniem go, ale sądzę że w przypadku kolejnych filmów już tak nie będzie - hype/hate na nie będzie mniejszy, przez co może otrzymają obiektywniejsze oceny.

Trufani czytają tylko "Legendy"

Darth Starkiller, w mojej opinii jeden film zimą i jeden latem byłoby OK. Nie wiem skąd sugestie o spadku jakości. Są seriale, które mają więcej niż 2 odcinki na sezon a mimo to trzymają widzów za mordę. Nie zapominajmy, że teraz nie wszystko jest na głowie jednego człowieka i jednej ekipy. Zresztą nikt nikogo nie będzie zmuszał do oglądania. Można pojechać wysoko w góry i założyć skansen, w którym będą żyć prawdziwi fani oglądający w kółko OT lub PT, co kto woli.

Mam nadzieję że trylogia X-XII nie powstanie. Po co.. Ew opowiedzieć dalsze losy Rey i tyle. Godnie skończyć. Star Wars ma być jak Zmierzch albo X Men.. Nie!!!

HAL 9000, natężenie nowych wielkich produkcji ze świata Star Wars w stopniu "jeden film na rok" jest już i tak duże oraz w porównaniu do poprzednich lat jest swego rodzaju wielką zmianą.
Jeśli będą to filmy dobre to nie mam nic przeciwko takiemu natężeniu, ale w mojej opinii więcej niż jeden film na rok to byłoby za dużo i groziłoby maksymalnym spłyceniem scenariusza.

Oj tam boba JAR JAR albo JABBA by się przydało ;p

Gangsterski film ze świata SW... ehhh Huttowie, Czarne Słońce, przemytnicy, cały ten świat bandziorów i najgorszego elementu... Chyba za bardzo bujam w obłokach :D

...nie chcą na razie zwiększać ilości filmów rocznie... - szkoda, ale "na razie" daje nadzieję.

Kathi - Kathleen
Dopiero to dostrzegliście? :P

Biorąc pod uwagę jak duża jest ilość fanów Boby Fetta mimo upływu lat, to należy mu się ten spin-off. Jeśli to okaże się prawdą, to pozostaje pytanie o kim mógłby być czwarty spin-off? Ja bym raczej Bobę zostawił na czwarty film, a na trzeci dał Qui-Gona Jinna. Czas płynie nieubłaganie, więc trzeba działać póki Liam Neeson jest we względnej formie do zagrania takiej roli. Efekty komputerowe i make-up potrafią zdziałać cuda, ale to nie przez nie fani polubili Qui-Gona Jinna w "Mrocznym Widmie", tylko przez grę pana Neesona i dobrze napisaną postać samego mistrza Jedi.

Jeszcze trochę, to będą mogli robić spin-off o losach Dartha Spin-Offa. ~XD

Kiedyś miałam nadzieję na spin-offy o właśnie Palpim, Dooku, Windu, Yodzie.. Nawet o Amidali z czasów pomiędzy TPM a AotC :p

a może spin-off o Palpim i jego mistrzu byłby odpowiedni? :P jest dobry materiał książkowy i pewnie dlatego o tym nie zrobią :P
Mara Jade - genialny pomysł, proponuję też dorzucić Kyle Katarna i zrobić nawiązanie do Dark Forces/JK :)

Podejrzewam, że jak skończą Epizody, to zrobią jakąś nową trylogię. I taki mniej więcej będzie układ 6cio letni - trylogia przeplatana spin-offami.

Proponuję "Yoda - Hell`s Hitchen" :)

Solo, Fett... bleh. Wolałbym coś o force-userze, najlepiej o Kenobim. W końcu to kwintesencja SW, nie ukrywajmy.

Film na temat Yody między RotS a TESB: dziadek siedzi z wężami, gotuje korzeniuszkę i rozmawia z duchem Qui-Gona. :D Ja bym chętnie zobaczył spin-off skupiony nie tyle co na jednej postaci, a np. losach i relacjach dwóch bohaterów. Coś jak w książce "Lordowie Sithów".

O Bobie.. Hmm.. Mam nadzieję że nagle nie powstanie film o każdym bohaterze. Ok Solo jest wart uwagi. Czekam też na film o czasach między VI a VII epizodem. Może film Yodzie i jego losach od Zemsty Sithów do poznania Luka. Zobaczymy. Byle nagle nie powstało kilka filmów o bohaterach. Dzieciństwo Lei mogłoby być ciekawe.

Niech zrobią Boba Fett vs Predator <3

SirStaniak
Marzenie czy mara? :P

Kathleen Kennedy = Kathi Langley confirmed?

Aha, czyli nic nowego... No, ale jeszcze parę lat minie zanim 3 spin-off się ukaże, także jest OK :D

Czy tylko ja przeczytałem "Kathi"? :D

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.