Epizod IX

Epizod IX będzie kręcony na taśmie filmowej



Tym razem to dostawca technologii pochwalił się, co szykuje w związku z Epizodem IX. Firma Kodak przyznała, że uruchomi w Wielkiej Brytanii centrum wspierające procesowanie filmów nakręconych na taśmie 65 mm. Jednym z projektów, którym się chwalą jest właśnie Epizod IX w reżyserii Colina Trevorrowa (choć początkowo błędnie podali J.J. Abramsa). Potwierdzili też, że za zdjęcia będzie odpowiadał John Schwartzman z którym Trevorrow już współpracował, choćby w „Jurassic World”.

Taśma filmowa brzmi trochę nostalgicznie, ale ta 65mm ma bardzo dobre możliwości. To właśnie jej używa się przy nagrywaniu scen natywnych w technologii IMAX, co wykorzystano w „Przebudzeniu Mocy”. Jej rozdzielczość jest bliska 10k, podczas gdy wykorzystywana w „Łotrze 1” cyfrowa kamera Arri Alexa 65 ma mniej więcej 6k.

Początkowo Rian Johnson również chciał pracować na podobnym sprzęcie, ale firma Kodak nie wspiera procesowania w USA, więc wykorzystano tam kamerę i taśmę 35mm. Epizod IX w całości ma zostać nakręcony na 65mm.

Warto przypomnieć, że wcześniej Trevorrow sugerował, że chciałby nakręcić też sekwencję IMAX w kosmosie.

Zdjęcia do Epizodu IX powinny ruszyć na przełomie 2017 i 2018.



Tagi: Colin Trevorrow (46) Epizod IX (65) IMAX (67) J. J. Abrams (332) John Schwartzman (6) Łotr 1 (363) Przebudzenie Mocy (687) Rian Johnson (128)

Komentarze (18)

Nostalgią nostalgią. Ale to ma być przede wszystkim dobry film pod względem fabuły, więc niech nie mydlą oczu taśmami.

@Darth Starkiller - niestety obecna trylogia żadnych granic technologicznych nie przekracza. Z niektórych taśm można wyciągnąć 16k i więcej. Zwykła 35 mm to wg Kodaka 8k. Efekty specjalne i tak nie będą robione na wyższej niż 4k, chyba że się mylę.
Rację mają chłopaki, którzy mówią że nie ważna technologia tylko scenariusz. Dodam jeszcze, że największe znaczenie ma reżyser i autor zdjęć. Lubezki na przykład twierdzi, że cyfrówka lepsza i "Zjawę" robił tą samą kamerą co "Łotr 1". Za miesiąc będziemy mogli porównać cyfrowe zdjęcia R1 i "analogowe" TFA. Niech będą tak samo dobre albo i lepsze.

Kilka dni temu słyszałem, że to rozwiązanie będzie użyte przy okazji produkcji Epizodu IX. Cieszę się, że Gwiezdne Wojny zachowują swojego ducha, a Trylogia Sequeli pięknie łączy tradycję z nowoczesnością. Nestor dobrze prawi, że co trylogię przekraczano jakąś granicę technologiczną. Tutaj zapewne też tak będzie i ja również jestem pod wrażeniem taśmy nagrywającej w rozdzielczości 10k.

Dobrze ,że chociaż reżyser ma jakieś pomysły.;)

Taśma filmowa daje lepszy kolor obrazu. Wystarczy porównać filmu z lat 70/ 80 kręcone tylko na niej, z nowymi filmami kręconymi na cyfrze. Poza tym filmy cyfrowe prawie zawsze sa przesiewane przez jakis filtr przez co mają nienaturalną, męczącą kolorystyke. Quentin uwielbia kręcić na taśmie.

TFA była oryginalna pod względem efektów, ponieważ zastosowala dużą liczbę efektów konwencjonalnych, co jest rzadkie w świecie zdominowanym przez cgi. Poza tym efekty doszly do takiego poziomu zaawansowania i dopracowania, że trudno jest wymagać, aby jakikolwiek film dokonal duzego postępu w tej dziedzinie.

Scott akurat od Prometeusza kręci swoje filmy na cyfrze.

@phone75 - napisz koniecznie, który z tych pseudo-fachowców napisał, że cyfra jest lepsza.

Czyżby
Taśma cyfrowa brzmi trochę nostalgicznie, ale ta 65mm ma bardzo dobre możliwości
...

jakaś masakra, czytam i nie wierzę sami znawcy filmu. to teraz wyjaśnię wszystkim wcześniejszym fachowcom !!! każdy podkreślam każdy obecnie kręcony film metodą cyfrową jest konwertowany na taśmę filmową bo takie są wymogi każdego studia, producenta. niestety do tej pory metoda cyfrowa nie pokonała taśmy celuloidowej. FHD, UHD, 2K, 8K itd uzyskuje się podczas skanowania taśmy filmowej na której były nagrane filmy z 30, 40, itd ubiegłego wieku. czy twórcy SW się cofaj technologicznie ??? otóż nie omijają tzw skan przy którym można utracić wiele z oglądanego obrazu. dlatego coraz więcej twórców wraca do bezpośredniego kręcenia filmów tą metodą i warto tu wspomnieć o takich twórcach jak NOLAN, SCOTT, ABRAMS, TARNTINO... tak więc troszkę pomyśleć, poczytać i zasięgnąć fachowej wiedzy bo warto wiedzieć że i twórcy SW chcą wyciągną z obrazu to co najlepsze i korzystają z technologi której CYFRA może czyścić buty a wymyśloną ją w XIX wieku :)

@Bazy - No tak powinno być ale co z tego skoro zrobili z tego jedną wielką śmieszną tajemnicę i tak na prawdę do dnia oremiery nawet nie wiadomo o czym to będzie.

@Nestor - sęk w tym, że Star Wars jest technologicznie w czarnej d.... A taśma 65mm to żadna nowość, to skamielina. Ale dobrze, że Colin się angażuje i coś tam kombinuje. Jest to krok w dobrym kierunku.

Marny film będzie marny nawet gdyby go nagrano na taśmie 130 mm. A dobry będzie dobry i na ósemce.

gbbb - Zemsta Sithów była tak przełomowa, że pomimo blisko 3k efektów specjalnych nie otrzymała nawet nominacji do Oscara w tej kategorii.

SW zawse przekraczały jakąś granicę technologiczną, teraz nie może być inaczej. Jeżeli ta taśma ma jakoś 10k, to ja chylę czoła.

W przypadku sw nie tylko fabuła jest ważna. Obie wcześniejsze trylogie były przełomowe jeśli chodzi o efekty specjalne, wyznaczały standardy. Natomiast TFA niczym nie zachwyca, w ogóle nie jest przełomowy w aspektach technicznych, ot zwyczajny blockbuster jakich wiele. To bardzo dobra wiadomość że Colin Trevorrow chce zastosować coś nowego, ma kilka pomysłów ale akurat to kręcenie zdjęć w kosmosie jest bez sensu moim zdaniem. Niech to będzie po prostu jak najbardziej widowiskowy film, z wielkimi bitwami na miarę tych z prequeli ("bitwa" w TFA to jakieś nieporozumienie).

@Bazy - Dokładnie!!!

Fajnie by było, gdyby historia przyciągała do kina, a nie efekty specjalne i taśma filmowa

Nie wiem, Nie pojmuję jak mogli go wybrać po tragicznym JW. Dobrze ze Rian chociaż napisze scenariusz.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:
Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.