Różne

Felicity Jones w Saturday Night Live

Saturday Night Live na youtube.com

Tak jak zapowiadałem wczoraj, wyemitowany został już najnowszy odcinek Saturday Night Live z gościnnym udziałem Felicity Jones. Odtwórczyni roli Jyn wygłosiła w programie monolog, w którym sporo o Gwiezdnych Wojnach. Oceńcie sami, czy to też was bawi. Dobre rozumienie angielskiego wymagane ;).



Tagi: Felicity Jones (95)

Komentarze (31)

Nie inaczej Princess, nie inaczej :)

Evening i Princess
Jest tak jak piszecie :D

Dopiero co oglądałem i nawet dobrze się bawiłem, ale dopiero w momentach w których pałeczkę przejmował ktoś inny.

Pani już dziękujemy [2]

Księżniczka jak zawsze w formie:)

Także dzięki Felicity, że co tam miałaś z siebie dałaś jednorazowo, pani już dziękujemy :D

Nie wiem jakim cudem Edwards zdołał w miarę zatuszować jej prawdopodobny beztalent aktorski - brawo mu! Dzięki Bozi że jej postać zginęła na amen i już jej w filmowych SW nie zobaczymy :D

Nie oglądam więc: Nie ważcie się powiedzieć złego słowa na Felicity! [3] ~:P

Wyjątkowo nieśmieszny odcinek :(.

To SNL więc z założenia ma być nieśmieszne i żenujące. I tyle.

Nie ważcie się powiedzieć złego słowa na Felicity![2] :-9

Szkoda, że jej postać została dosyć słabo nakreślona, bo zagrała całkiem przyzwoicie; syndrom Christensena.

yyy.. troche slabe to bylo :/

Najgorsze, że przypomina mi dawną EX :|

Nie ważcie się powiedzieć złego słowa na Felicity! <3

Ja mam wrażenie że ta nerwowość to specjalnie bo potem juz w ogóle się nie stresuje xD tzn tak to wygląda bo ten hologram mówi że noo nie stresuj się itd i potem jest normalnie

Uwielbiam Jyn, ale tutaj Felicity wypadła naprawdę słabo, jakby po prostu wykuła wcześniej przygotowany przez kogoś tekst na pamięć... Coś jak uczenie się wierszy w podstawówce :P

"Zeszłoroczne z Driverem było naprawdę śmieszne, a do tego w ciekawej konwencji. Tutaj niby-skecz, w dodatku niestety słaby." [2]
Felicity Jones wypadła bardzo... drętwo? Już Steven Seagal wyraża więcej emocji... ;p

Zeszłoroczne z Driverem było naprawdę śmieszne, a do tego w ciekawej konwencji. Tutaj niby-skecz, w dodatku niestety słaby.

Faktycznie zupełnie nieśmieszne. Ale ja nie mam poczucia humoru. Może kogoś to rozbawi.
Felicity naprawdę spięta i sztuczna jakby drugi raz przed kamerą w TV stawała. Bardzo dziwne.

Nowa nazwa Epizodu! początek spoilera The Force Geared koniec spoilera

Nie dla mnie w ogóle nie znam anglika i tak nic nie zrozumiem.:p

Felicity seksownie - i tyle mi wystarczy.

A, i nie bawi. Myślałam, że może jako komediantka da radę, ale nie. Spięta jak guma w majtkach. Inni jakoś ratowali ten monolog.

porównaine z Seagalem - na miejscu :D

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Różne"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.