Łotr 1

Chiang o projektowaniu baz imperialnych w „Łotrze 1”

oficjalna

Doug Chiang przy okazji premiery „Łotra 1” na DVD/BD w USA udzielił oficjalnej krótkiego wywiadu o inspiracjach i pomysłach wykorzystanych i rozwijanych przy okazji filmu Garetha Edwardsa. Tym razem w całości mówił o bazach imperialnych



Jedną z ciekawszych eksploracji twórczych jego zdaniem była baza na Eadu. Początkowo zastanawiali się jak mogłaby wyglądać baza imperialna na różnych, bardzo odmiennych planetach. Pomysł był taki, by Imperium zajęło lokację i ustanowiło tu swoją architekturę nie patrząc na względy wizualne, czy krajobraz. To miało być takie małe zamknięte miasteczko. Z czasem jednak okazało się, że baza na Eadu miała się stać ukryta, czyli raczej w stylu tajnych baz znanych z przygód Jamesa Bonda. Wtedy narodził się pomysł, by Imperium wwierciło się dość mocno w te wzgórza. Chiangowi od lat po głowie chodziły wizje w których Imperium dość mocno modyfikuje oryginalny krajobraz. Ostatecznie zdecydowano, że Eadu będzie planetą płaskowyżów. Imperium przyleciało tu ze względu na naturalne trudności w nawigacji. Zbudowali swoją bazę w ścianie kanionu. Dodatkowo na Eadu występowały wieczne mgły i deszcze, co czyniło to miejsce idealnym na ukrytą bazę.

Inspiracje oczywiście czerpano ze starych szkiców Ralpha McQuarriego. Cztery cylindry to bez wątpienia Ralph i jego „Gwiezdne Wojny”. Jednocześnie starano się platformę lądowniczą stworzyć tak, by od razu wyglądała na imperialną. Oczywiście jest jeszcze wiele innych kształtów imperialnych, jak choćby drzwi, czy inne formalne struktury, to także dotyczy kolumn czy świateł. To musi być bardzo uporządkowane.



Początkowa brama nad Scarif była bardzo duża, dokowały tam niszczyciele gwiezdne. Chiang twierdzi, że pierwsze koncepty specjalnie były dość mocno przesadzone. Wiedzieli, że chcą zacząć od czegoś dużego, bo to podnosi poprzeczkę. To był pomysł, który dopiero miał zainspirować twórców. Innym takim pomysłem był gigantyczny, sztuczny pierścień wokół Scarif na którym konstruowano niszczyciele. To też miała być stacja, gdzie naprawiano, konserwowano, doładowywano i modyfikowano okręty. Ten wielki pierścień miał pokazać jak wielka jest Gwiazda Śmierci, ale z drugiej strony zaczęli się zastanawiać, czy przypadkiem właśnie nie zadziała to na odwrót i nie przyćmi Gwiazdy Śmierci. Mniej więcej w tym samym czasie przyszedł do nich Gareth Edwards i mówił o konieczności zmiany projektów ze względu na scenariusz. Scarif wtedy miało być bazą produkcyjną. Więc pomyślano o tym, by Imperium ponownie zmieniło samą planetę. Narodziła się wizja doku planetarnego, w którym konstruowano Gwiazdę Śmierci. Gwiazda mogłaby dzięki temu wracać na Scarif, gdzie w razie potrzeby była by modyfikowana i przede wszystkim doładowywana.



Dla Chianga przy takich projektach bardzo ważne jest pytanie na ile to wszystko jest logiczne. On widział Imperium trochę jak wirusa, który przemienia środowisko na swoją modłę. To chciał osiągnąć na Scarif. Mieli ukazać, że oryginale piękno planety zostało w jakiś sposób zniszczone budując bazę imperialną. W pewien sposób miała to być zapowiedź bazy Starkiller, tylko jeszcze trochę na mniejszą skalę. Zresztą pozostało to w pewien sposób w filmie, gdy widzimy wodospady przy cytadeli.

Scarif się zmieniała. Z jednej strony mieli pomysł, by to był w pewien sposób Pentagon, z drugiej bardzo chcieli uczynić z niej centrum remontowe Imperium. Cytadela także w pewnym momencie miała być większa, na tyle wysoka, by Gwiazda Śmierci mogła do niej dokować. Wieża pełniłaby tym samym rolę gigantycznej kosmicznej windy. Oczywiście wszystko musiało się zmienić wraz ze scenariuszem.

Ważne było też stworzenie pilnie strzeżonego centrum danych. To musiało wyglądać jak forteca. Istotnym nawiązaniem były tu porty, których R2-D2 używał na Gwieździe Śmierci do komunikacji. To był punkt wyjścia, ale trzeba był o stworzyć wiele więcej warstw, bardziej inspirując się jakimś zamkiem i skarbcem, niż typową serwerownią czy garnizonem. Ale to wszystko musieli połączyć.



Dla Chianga wyzwaniem była też „Nowa nadzieja”. Jej bliskość wymagała, by tak z 80 % projektów było dość zgodnych z klasyczną trylogią. Jedynie w 20% mogli się trochę więcej pobawić.

Chiang już raz wypowiadał się o łotrowych konceptach. O pomysłach mówił też Gareth Edwards i Pablo Hidalgo, zaś o tym, co wycięto z „Łotra” pisaliśmy tutaj.



Tagi: Doug Chiang (57) Gareth Edwards (143) Łotr 1 (374) Nowa nadzieja (540) Ralph McQuarrie (86) szkice konepcyjne (46)

Komentarze (6)

Ogólnie fajne, ale przeskalowane, dobrze, że odpuścili.

W sumie po RO wyszłam z kina ze świadomością, że to bardziej Rebelia niż Imperium niszczy środowisko, bo wiecie jak powiększa dziurę ozonową wybuch 2 DS.:P

Cóż widać duże zmiany, skończyło się na tym, że prawie w ogóle nie niszczy krajobrazu.

Akurat ten drugi art z Gwiazdą Śmierci wewnątrz planety bardzo mi się podoba i miałoby dobry sens gdyby sama Gwiazda miała swój dedykowany dok.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Łotr 1"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.