Zemsta Sithów

Iain McCaig o alternatywnym zakończeniu „Zemsty Sithów”

Jakiś czas temu Iain McCaig, artysta koncepcyjny, który pracował zarówno nad prequelami, jak i filmami Disneya, pojawił się na Academy of Art University, gdzie prowadził swój panel. Samo wydarzenie można zobaczyć tutaj. McCaig pokazywał rysunki nad którymi pracował, także do „Gwiezdnych Wojen” i opowiadał przy tym ciekawe anegdotki. Jedna dotyczy alternatywnego zakończenia „Zemsty Sithów”.


Otóż jak wspomina McCaig postać Padme miała umrzeć inaczej niż tracąc wolę życia. Postać grana przez Natalie Portman miała stanąć przed tragicznym wyborem. Senator zaczęła doskonale rozumieć, kim stał się Anakin/Vader. Mieliśmy zobaczyć ich romantyczne pożegnanie na Coruscant, zaś po jego odlocie ona miała spotkać się z politykami, którzy tworzyli już podwaliny pod Sojusz Rebeliantów. Padme miałby w tym istotny udział, ale to nie wszystko. Poleciałaby na Mustafar, by zabić Anakina. McCaig wspomina, że jeśli przyjrzymy się dokładnie konceptom ukazującym Padme w wulkanicznej scenerii, można dostrzec gdzieś ukryty nóż. Był narysowany, zapewnia artysta. Padme miała zbliżyć się do Anakina i próbować go zgładzić, ale z drugiej strony nie była w stanie tego zrobić. Za bardzo go kochała. Wtedy pojawia się Obi-Wan i dalej już mniej więcej wygląda to podobnie, z tym, że to Vader jeszcze bardziej przyczyniłby się do jej śmierci.

Ostatecznie ta wersja została zarzucona. Padme zaś zamiast lecieć zabić Anakina leci go wybawić, co jej się oczywiście nie udaje. Warto dodać, że zarówno za ostateczny scenariusz, jak i jego wcześniejsze wersje odpowiada George Lucas. To on ostatecznie wybrał tę wersję, w której Padme do końca pozostaje czysta i w pewien sposób naiwna, ale jak wiemy z VI Epizodu miała w tym trochę racji.



Tagi: George Lucas (859) Iain McCaig (29) Natalie Portman (347) Powrót Jedi (382) Zemsta Sithów (805)

Komentarze (49)

@bartoszcze W żadnym wypadku nie mam na myśli wszystkich wyciętych scen;p Ale akurat tych z Delegacją 2000 brakuje;p

Ale to wiemy dawno z "Zemsty Sithów - Albumu"...

Na 100% Snoke jest ojcem.
Trzeba obejrzeć jeszcze raz ROTS i AOTC.

Nie ma życia, dlatego pisze farmazony na forum bastionu

15 komentarzy pod tym artykułem należy do Princess xD Ona chyba serio nie ma nic lepszego do roboty

@Lubsok - Lucas zaplanował wszystko w 1944 roku, godzinę po urodzeniu ;p

Staniaku, wydawało mi się jasne że samo twierdzenie że Anakin/Vader zginął za sprawą wypełnienia przepowiedni jest moją interpretacją.

Przypominam też że cały koncept równowagi został wymyślony w prequelach. A Lucas oczywiście nie wiedział jeszcze jak do końca będą te filmy wyglądać ani czy je w ogóle zrobi. No, ale i tak zaraz wbije Princess i napisze że on to wszystko już zaplanował w 1976. xDDD A prawda jest taka, że pisząc pierwszą wersję scenariusza do ROTJ Leia nawet nie była siostrą Luke`a.

Princess to ignorant najgorszego sortu, ona ma własną wizję nie tylko SW ale chyba też wszystkiego innego i jest to spaczona wizja.

Wybacz. Myślałem że mówienie kilkadziesiąt razy że Anakin zginął, bo przywrócił Równowagę Mocy wystarczy aby dotarło do każdego, że następna wypowiedź rownież będzie się go tyczyła. Myliłem się, jak widzę. :P
Zakładając, iż źródło przez Ciebie podane potwierdza to, że Anakin przywrócił Równowagę Mocy i zginął (co wszyscy tu zebrani wiemy), podam Ci prośbę "na talerzu": podaj mi źródło, w ktorym Papa mówi, że przyczyną śmierci Anakina było przywrócenie Równowagi Mocy.
Bo na razie schylam się ku rozumowaniu Budziola.

@Budziol
Please, wspomnienie spawania Mocą (i lighsaberem) żelaznej klapy budzi moje dreszcze nawet pomimo wycięcia.

Fakty są takie, że Anakin nie przywrócił równowagi Mocy. Pogódź się z tym.

Budziolu, to że Tobie nie pasuje coś do ukladanki, nie znaczy zaraz że jest absurdem.
Mamy inne zdanie, i lepiej się z tym pogodż, dla naszego wspólnego dobra. :P

Śmierć Vadera z powodu przywrócenia Równowagi Mocy to taki sam absurd jak śmierć Padme z powodu braku woli życia;p
Myślałem że oczywistym jest iż obrażenia Vadera z Mustafar były ŚMIERTELNE, a jedyne co utrzymało przy życiu tego Sitha to nienawiść, najpierw do Kenobiego, później również do samego siebie, po prostu kiedy w ROTJ Vader "odpuścił" umarł tak jak "normalnie" zrobiłby to na Mustafar...

Ale co, że Anakin/Vader jest Wybrańcem który wypełnił Przepowiednię i zbalansował Moc? Ależ proszę Cię bardzo, Staniaku, uprzejmie:

https://youtu.be/xgBpoiC8qGA 😀

Oczywiście, na końcu po Dżordżu Hayden się musiał wcisnąć z bzdurą w pierwszym zdaniu, że niby Anakin wierzy że jest Wybrañcem, mam nadzieję że do tego czasu obejrzał odcinek z Mortis :D ale że potem prawi calkiem do rzeczy to przymknę oko..;)

A może by tak źródło, w którym Papa tak mówi? Bo jak na razie to tylko Twoja interpretacja :p
("Ja wiem, że wy wszystko chcecie mieć podane na talerzu, ale..." za 3... 2... 1...)

Wybacz. Myślałam że powtórzenie kilkadziesiąt razy że tzw. kanon Disneya nie jest istotny w Sadze George Lucasa wystarczy aby dotarło do każdego, co o tym myślę... Myliłam się, jak widzę. :P

Nie mów mi za co uważam filmy SW, kiedy nie masz o tym żadnego pojęcia.

Oczywiście tradycyjnie niewygodne zarzuty odnoście równowagi Mocy zignorowałaś, bo nie umiesz przyznać się do błędu.

Cóż. Ktoś kto uważa SW za filmy dokumentalne faktyczne powinien nie komentować bo to absurdalne podejście.

Moim zdaniem Wybraniec w SW, cała jego egzystencja słuzyła tylko jednemu celowi tak naprawdę. Przywróceniu Równowagi. Po to wszak Moc go stworzyła. Przyszedł na świat w mrocznych czasach, gdy Ciemna Strona "rosła w siłę", sprowadzając na Galaktykę ucisk, zniszczenie, cierpienie i śmierć. Moc napełniła go też tymi emocjami, strachem c, gniewem, złością a także bardzo silną pptrzebą więzi z innymi. Po to by zintensyfikować jego cierpienie, po to by przeszedł na tą Ciemną Stronę, by go kontrolowała. I w odpowiednim momencie, który mógł nadejść bardzo pózno, albo nawet wcale, (wtedy nie byłoby happy-endu w SW) za sprawą aktu poświęcenia , odpuścił. "Zeszła" z niego złość, nienawiść i zazdrość o własne życie.
Imo super. :D

Po detonatorze termicznym klasy A nie pozostałby po nim okruszek, w sumie przy okazji z Padme też. Natomiast bredni o śmierci z powodu przywrócenia mitycznej Równowagi Mocy pozostawię bez komentarza.

"zabiło go przywrócenie Równowagi Mocy"

XD

To przebija śmierć ze "stracenia woli do życia".

Jak się potwierdzą spoilery dotyczące TLJ to... ;)

Ludzie, trzymajcie mnie bo upadnę. xDDDD Poza tym jakie przywrócenie równowagi? W TFA Lor San Tekka wyraźnie mówi, że bez Jedi nie będzie równowagi. Zatem Vader nic nie przywrócił. Z kim ty się będziesz teraz spierać? Z tym co wyraźnie mówią w kanonicznych filmach? No, komedia jakaś. xDDD

Lubsok, według ciebie zginął od prądu. Wg mnie zabiło go przywrócenie Równowagi Mocy. Bezinteresowne oddanie życia za drugą istotę, pomimo przebywania po CSM. Ściślej mówiąc, wypełnienie przepowiedni.

a ja ostatnio gniazdko naprawiałem i nie zginąłem, Shedao > Vader

A zginął od prądu. I co ty na to?

@Darth Mati...

Naprawdę uważasz, że istotę której nie zabiła kąpiel w lawie, zginęłaby od wybuchu granatu?

No ta scena miała duży potencjał, a wyszło jak wyszło. Mozna rzeczywiście było zrobić znacznie większy ładunek emocjonalny, a tak każdy wiedział, że będzie ok, bo jednak dzieci muszą się urodzić. Ale jakby te dzieci wydobyli z jej umierającego ciała, to byłoby coś.

Mogła jeszcze wziąć widelec... ;)

Najlepiej rzucić granatem, zdziwiony chłoptaś nie zareagowałby i po sekundzie leżałby zmasakrowany.

Dla Ciebie są to "wątki pocięte", dla mnie wycięcie tychże, jedynie uwypukla problem Skywalkera, a jego odpały to imo podręcznikowy przykład zachowania zaburzonego emocjonalnie, po licznych traumach i przeżyciach wojennych. Tyle. I wiem że nam nie po drodze. :D Trudno się mówi.

@Princess Ja nie mówię że Zemsta Sithów jest na dzień dzisiejszy zła, ale mogła być znacznie, znacznie lepsza. Ty naprawdę nie dostrzegasz tego jak wiele wątków jest pociętych i niedokończonych? Niektóre kwestię wręcz nie pasują do tego co zostało w filmie...

Budziol, nie żebym nie uwielbiała adaptacji Stovera, bo uwielbiam. Ale imo RotS jest psychologicznie genialne. Dla niezrównoważonego emocjonalnie i psychicznie i skołowanego po zamachu Jedi na przyjaciela, Anakina - paranoika, z nasiloną manią prześladowczą naprawdę więcej nie potrzeba niż to co w filmie. Paranoje nie mają prawie nic wspólnego z logiką. ;)

Ale mimo wszystko, uważam że nóż, schowany przez Amidalę, bardziej w celu ewentualnej obrony niż ataku. Który by jej przypadkowo wypadł - to by była świetna myśl. KURCZE DŻORDŻ czemuś tego nie nakręcił?! Chcę taką delete scene!
Przynajmniej wiadomo że Amidala (tzn. Papa Lucas) miała taką myśl przelotną.

I wg mnie, nawet scena z ewentualnym atakiem miałaby pewien sens. Ale wtedy wina Anakina odnośnie młodzików musiałaby być pewna. I podkreślona np. zeznaniami naocznego świadka, który zdołał się np. ukryć a potem wymknąć niepostrzeżenie. No i opowiedzieć o tym.

Przecież Anakin przeszedł na CSM głównie po to, by chronić Padme, a ona sama raczej nie miała powodów, by się go obawiać. Małe "podduszonko" na Mustafar... Oj tam, oj tam. CSM tak już działa. :D

@Warial To nie tylko to. Film niestety został pocięty by umieścić w nim takie "niezbędne" sceny jak droidy bzykacze czy zabawy R2 z SBD, ale Anakin już wcześniej podejrzewał Padme i Obi-Wana o zdradę. A wszystko przez to że:
a) po spotkaniu organizacyjnym Delegacji 2000 Padme chciała móc porozmawiać o tym z 1 Jedi, i nie był to Anakin
b) przy przedstawieniu petycji Kanclerzowi gdy ten sugeruje zdradę Senatorów Anakin staje w obronie Padme, wtedy dowiaduje się o jej potajemnym spotkaniu z Kenobim - widziano go wychodzącego z jej mieszkania o nieprzyzwoicie wczesnej porze
c) w filmie ostała się jedynie scena gdy Anakin wyczuwa obecność Obi-Wana w mieszkaniu, jego wizja przedstawia Kenobiego obecnego przy porodzie Padme, Anakin pyta więc o niego żonę, a ta z uśmiechem zbywa go że "był rano bo martwi się o niego"

Ech, szkoda tego jak ROTS mogło być genialne...

Swoją drogą, wyobraziłam sobie taką scenę:

Już po spotkaniu Delegacji 2000, Bail Organa zostałby jeszcze momencik w apartamencie przyjaciółki. Byłby świadkiem tego jak Amidala chowa broń. I taki dialog na przykład:

- Na co Ci ten nóż?
- Nigdy nie wiadomo, kiedy i przed kim trzeba będzie się bronić.


O. Coś w ten deseń. 😉

Lubsok...

Taaa, na pewno Padme dałaby radę odciąć mu głowę nożem.

Takie informacje lubię. :-) Mimo, że koniec związku Padme z Anakinem jest może trochę naciągany, to o wiele bardziej wolę filmową wersję od tej, która została odrzucona w toku produkcji. Według mnie słusznie. Po pierwsze i chyba najważniejsze - z nożem na silnego Jedi wyposażonego w miecz świetlny i zdolnego odczytać emocje przeciwnika...? To nie mogło się udać i byłoby strasznie naiwne. ;p

San Holo napisał: Plan zabicia nożem Rycerza Jedi z mieczem świetlnym. Co mogłoby się nie udać?

Nic.:P

Tak Princess, jeszcze nam wszystkim wmów że odcięcie Anakinowi głowy też by go nie zabiło.

Weź odrób lekcje lepiej.

Jakby go próbowała z zaskoczenia ciachnąć w żebra, gdy się jeszcze całowali? 😝
Problem w tym że on i tak by od tego nie umarł...

Plan zabicia nożem Rycerza Jedi z mieczem świetlnym. Co mogłoby się nie udać?

Oj, żeby któraś postać kobieca była tak ciekawa w TFA jak Padme...
"Mega kicz"? A jak Kylo zabija ojca "bo Snoke mu kazał i "bo tak wypada", to nie jest kicz i bezsens totalny, bez żadnej podwaliny psychologicznej? Jest.

Może wtedy Padme byłaby choć ociupinkę ciekawsza postacią...
Ale nie, lepiej, że nie rzuca się z nożem na Anakina ; ) Lepiej, że pozostała łagodna i pełna wiary w Anakina, to najwyraźniej odziedziczył po niej Luke. Choć wolałabym, żeby Anakin ją tam udusił, niż ta smierć "z braku woli życia", bo to mega kicz.

Padme. Na Anakina. Z nożem. HE. HE. HE.

Papo Dżordż, PIŁEŚ? NIE TWÓRZ!!
Wystarczająco przeżyłam to jak podjęła decyzję w TCW decyzję o tym żeby pozwolić torturować męża prawie na śmierć bo ważniejsze że Grievous w rękach Republiki.
PS. Ale tak po 15 wdechach i wydechach dla uspokojenia dochodzę do wniosku że numer z nożem, którego Padme by nawet nie próbowała użyć, ale schowałaby w rękawie i by jej wypadł...Hm, wtedy paranoja męża byłaby bardziej "zrozumiała" dla większości widzów. 😉

I dobrze, że z tego zrezygnowali. Przez jedną "rozmowę" mieć zamiar zabić osobę, z którą spodziewasz się dziecka (dzieci)? A po drugie... Z nożem, na najpotężniejszego Jedi w Galaktyce. Głupie. Chociaż, z drugiej strony patrząc na przedstawienie "romansu" tych dwojga... ;)

Kidus, ale z tego co było w filmie to Anakin uznał, że ona go zdradziła poprzez sprowadzenie na niego Obi-Wana. Mi się wydaję, że zdrada to jednak trochę gorszy impuls. Chociaż śmierć powinna mieć jednak bardziej... "normalną".

Mogli to lepiej rozegrać - Padme powinna powiedzieć Anakinowi, kto naprawdę jest ojcem Luke`a.

Nóż, czy "Łamiesz mi serce!"...? Tylko Papcio mógł tak wybrać ;p

Padme powinna zostac "zabita" przez Jedi. A przynajmniej tak powinno byc w glowie anakina. To byloby dobre wytlumaczenie jego przejścia na csm

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Zemsta Sithów"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.