Świat Filmu

Tydzień 40-lecia „Nowej nadziei”: Nie dostali roli w filmie



Choć „Nowa nadzieja” była wielką niewiadomą, jednak w castingu do filmu wzięło udział bardzo wiele osób. Można zastanawiać się jak wyglądałaby obsada klasycznej trylogii, gdyby dokonano innych wyborów. Aktorów rozważanych było bardzo wielu, więc nie wymienimy tu wszystkich. Nasza lista została ograniczona do głównie najbardziej znanych nazwisk (lub najbardziej wówczas rokujących).

Kiedyś przy okazji Prima Aprilis pisaliśmy żartem, że Han Solo nie zawsze musiał być biały. I faktycznie jak popatrzymy na plany George’a Lucasa to nie był. Po tym jak już stał się człowiekiem pierwotnie miał mieć czarną skórę. Jednym z kandydatów do roli Solo był wówczas Billy Dee Williams (późniejszy Lando). Szybko jednak rola ta przypadła Glynnowi Turmanowi. Aktor obecnie znany jest choćby z „Super 8” Abramsa, „Burleski” czy „Gremlinów”. Wydawał się być idealnym Hanem, ale wówczas zaczął się zmieniać scenariusz i pojawił się wątek miłosny między Solo a Leią. Twórcy bali się jak zareaguje publiczność na coś takiego, więc zmieniono kolor skóry Solo.

Han Solo

Glynn Turman

Sylvester Stallone

Kurt Russel

Christopher Walken


Wśród kandydatów na białego Solo znajduje się bardzo ciekawa galeria nazwisk. Kurt Russell, Nick Nolte, Christopher Walken, Jack Nickolson, Al Pacino, Chevy Chase, Steve Martin, Bill Murray, Robert Englund, Sylvester Stallone, John Travolta, James Woods, Perry King, James Caan, Robert De Niro, Burt Reynolds. niektórzy z nich po prostu odrzucili rolę. Pacino wspomina nawet, że nie zrozumiał scenariusza. Dość duże szansę z nich miał Walken. Ostatecznie jednak ta rola przypadła Harrisonowi Fordowi. Warto dodać, że Lucas trochę inspirował się tworząc Hana swoim przyjacielem Francisem Fordem Coppolą.

Również potencjalni odtwórcy roli Obi-Wana się wymienili. Bez wątpienia najbardziej znany z nich to Toshirô Mifune, słynny japoński aktor, który grywał u Kurosawy. Ale do roli również rozważano między innymi Petera Cushinga. Odrzucono go, ale potem zaproponowano mu rolę Tarkina. Potem do roli namówiono Aleca Guinnessa.

Obi-Wan Kenobi

Toshirô Mifune

Peter Cushing


Przez pewien czas Leię także miała grać jakaś japońska aktorka. Luźny pomysł, bez konkretnych przymiarek. Innymi kandydatkami do roli księżniczki były między innymi: Karen Allen (Marion z „Poszukiwaczy zaginionej arki”), Kim Bassinger, Glenn Close, Geena Davis, Farrah Fawcett, Melanie Griffith, Catherine Hicks („Star Trek IV”), Anjelica Huston („Rodzina Adamsów”), Jessica Lange, Jane Seymour, Cybill Shephard, Meryl Streep, Kathleen Turner („Miłość, szmaragd i krokodyl”), Cindy Williams, Shirley Feeney, Terri Nunn i Sigourney Weaver („Obcy”) oraz Jodie Foster. Ostatecznie rolę dostała Carrie Fisher.

Leia

Glen Close

Meryl Streep

Anjelica Huston

Jodie Foster


Dość długo wyglądało na to, że rolę Luke’a dostanie Robert Englund. Najbardziej znany obecnie jest z Freddy’ego Krugera. Na liście znajdował się też William Katt i Charles Martin Smith. Rolę ostatecznie dostał Mark Hamill.

Luke

Robert Englund

William Katt

Charles Martin Smith


Głosem Vadera początkowo miał być Orson Welles. Ostatecznie rolę dostał James Earl Jones.

Darth Vader

Orson Welles


Anthony Daniels miał zagrać C-3PO. Ale jego głos początkowo również miał być zdubbingowany. Tu było dwóch głównych kandydatów: Stan Freberg i Mel Blanc. Dopiero gdy Lucas usłyszał inny głos C-3PO zrozumiał jak Daniels idealnie do tego pasuje.

Wszystkie atrakcje tygodnia znajdziecie tutaj.



Tagi: Alec Guinness (39) Anthony Daniels (122) Billy Dee Williams (70) Carrie Fisher (236) Francis Ford Coppola (35) George Lucas (834) Harrison Ford (407) Indiana Jones (297) James Earl Jones (58) Mark Hamill (227) Nowa nadzieja (539) Peter Cushing (26) Star Trek (98) Tydzień 40-lecia Nowej nadziei (20)

Komentarze (14)

Ciekawe. O pewnej liczbie typów zaprezentowanych w newsie nie słyszałem, aby byli typowani do roli w Gwiezdnych Wojnach.

Obcięta/sztuczna ręka Luka nabrałaby nowej Mocy. ~:D
Z dzisiejszego punktu widzenia wybrali optymalnie.

Skoro 9/10 nierozumiejących Zamysłu to absolutna norma, to 1/10 to całkowite zaprzeczenie normy. Pasuje!? ~;)

Robert Englund jako Luke XD

Fajnie, że do filmów Star Wars angażują nieznanych aktorów.
To dobra tradycja.

Wtedy wybierano aktorstwo, a nie poprawność. :P[2]

Dokładnie teraz jeśli w filmie nie ma murzyna, chińczyka czy jeszcze innego to film jest od razu rasistowski.:P

"[...] Szybko jednak rola ta przypadła Glynnowi Turmanowi. Aktor obecnie znany jest choćby z „Super 8” Abramsa, „Burleski” czy „Gremlinów”. Wydawał się być idealnym Hanem, ale wówczas zaczął się zmieniać scenariusz i pojawił się wątek miłosny między Solo a Leią. Twórcy bali się jak zareaguje publiczność na coś takiego, więc zmieniono kolor skóry Solo."

To była ówczesna poprawność, toteż proszę niczego podobnego nie insynuować, @SirStaniak

Wtedy wybierano aktorstwo, a nie poprawność :P

Fajny artykuł, bo nie o wszystkich nazwiskach słyszałem.

I tylko pomyśleć, że gdyby Han był czarny, a Leia - Azjatką, to o ile głupich hejtów byłoby dzisiaj mniej. :)

Mogło dojść do tragedii, ale na szczęście zdarzył się cud i obsada byłą / jest najlepsza z możliwych :p

Pewnie gdyby Hana zagrał ktoś inny, to by go nie uśmiercili w TFA. Chętnie bym w sumie w tej roli zobaczył Kurta Russella albo Nicka Nolte.

LS, ale Ty wiesz, że "Dee" u Billy`ego to nie jest część nazwiska, tylko zdrobnienie drugiego imienia? Więc pisanie "Dee Williams" jest poważnym błędem! :P

Pacino wspomina nawet, że nie zrozumiał scenariusza.


Al, ale Ty się chłopie nic nie przejmuj. Wg mnie to do dziś 9 na 10 osób oglądających SW nie rozumie scenariusza. Mieścisz się w absolutnej normie. 😉

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Świat Filmu"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.