Klasyczna Trylogia

Tydzień 40-lecia „Nowej nadziei”: Ciekawostki o oryginalnym plakacie

oficjalna



Na oficjalnej w ramach obchodów 40-lecia pojawił się dość ciekawy artykuł autorstwa Pete’a Vilmura ukazujący pewnie ciekawostki na temat jednego z plakatów „Nowej nadziei”. Dobrze się to wpasowuje w nasz Tydzień.



Zwłaszcza, że kilka dni temu pisaliśmy o plakatach IV Epizodu. Jeden jednak jest dość szczególny, nie tylko dlatego, że jest popularny. Chodzi o tak zwany styl A, który w 1977 stworzył Tom Jung. Poza tym, że stał się jednym z bardziej rozpoznawalnych i ikonicznych, znajduje się na nim kilka ukrytych elementów. Wynikają one z okresu powstawania, zmian i błędów. Choć kto wie, może fani teorii spiskowych znaleźliby tam ukryte przesłanie.



Luke nosi buty Vadera, tyle, że białe. Czy Jung już wtedy wiedział o szokującym spoilerze wszech czasów? W każdym razie ten błąd bardzo fajnie wygląda z perspektywy czasu.



Jung nie umieścił droidów na plakacie. Zostały dodane później, już bez jego udziału. W podobnym czasie co Jung, swój plakat skończyli bracia Hildebrant. Właśnie oni umieścili droidy na swoim plakacie, co bardzo spodobało się w Foxie. 20th Centruy Fox zdecydował, że chce mieć także droidy na plakacie Junga. Niestety ten był zajęty innymi projektami, więc plakat poprawił Nick Cardy. Plakat został poprawiony nim poszedł do prasy.



Leia ma blaster Hana Solo. Leia strzelała w IV Epizodzie, ale jej broń była zdecydowanie inne. Czyli kolejna teoria spiskowa, co jeszcze dzielili Han i Leia?



Strój Lei się trochę zmienił. Niby przypomina ten filmowy, a nawet dwa (ten z ostatnich scen i ten biały przez który pojawia się w większości filmu). Ale prawda jest taka, że Jung wzorował się na stylu Franka Frazetty, jeszcze gdy rysował szkice. Podobało się to Lucasowi i tak już mniej więcej zostało.



Z nieznanych przyczyn w wersji gazetowej plakatu, jedna z nóg Lei jest zakryta.



W plakacie, który promował „Nową nadzieję” w jako rozkładówka podobno Luke i Leia byli w innej pozycji. Ostatecznie Fox bardzo nalegał, by Jung użył podobnej do plakatu, czyli takiej trochę przypominającej trójkąt. Jest ona tu odwrócona, ale podobna. Jak było naprawdę, nie wiadomo, bo tu źródła same sobie przeczą.



I jeszcze jedna ciekawostka. Dokładnie nie wiadomo kiedy pojawił się ten plakat. Wersja braci Hildebrandt z pewnością była dostępna przed premierą. Junga z pewnością później. Może wtedy, gdy „Nowa nadzieja” wchodziła do większej ilości kin? Najwcześniejsze zdjęcia z archiwów pochodzą z 27 lipca 1977.

Wszystkie atrakcje tygodnia znajdziecie tutaj.



Tagi: bracia Hildebrandt (5) Nowa nadzieja (552) Pete Vilmur (17) Plakat (175) Tom Jung (6) Tydzień 40-lecia Nowej nadziei (20)

Komentarze (16)

@Yogurcie, luzik, nie postrzegam Twoich słów jako atak. Niemniej, trochę jest mi przykro że moje poglądy o GL Cię jakoś tam dotykają. Nie rozumiem tego. I pomimo całej mojej sympatii do Ciebie, nie ma powodu żebym nie wiem, zaczęła zmyślać i pisać rzeczy których kompletnie nie czuję np. "George to przeciętny filmowiec". Byłoby to kuriozium jakieś no wybacz^^. Także chyba musisz "ścierpieć" moją odmienną opinię. 😉

Księżniczko, to _nie_ atak, po prostu czasami bawi mnie (czasami denerwuje ~;) wówczas milczę ~:P) Twoja wiara w moc Papy. ~:) On jest genialnym wizjonerem (choć raczej idei, "ogółu"), przeciętnym rzemieślnikiem (gdy zaczyna dotykać "szczegółu"), ale na pewno "gawędziarzem". I nie wszystko co mówi należy traktować ze śmiertelną powagą, jako prawdę objawioną (patrz: ilość epizodów na przestrzeni dziejów).

A w kontekście artykułu (Lord "tylko" +/- przetłumaczył oficjalną; BTW dzięki Lordzie) wydało mi się to szczególnie zabawne, bo tam Lucasa prawie wcale nie ma. ~:) Ot, takie tam gawędy i mryganie oczkiem.

Buty Luka z tego plakatu podobne są do vaderowych tak, jak Maluch do Testarossy. Gdyby faktycznie było coś na rzeczy, to na innych plakatach Papa dopilnowałby tego. A tak na reszcie Luke ma owijacze.

Podobnie z pistoletem a`la Han. To co ma Lea w ręce jest po prostu zajefajniejsze od tego, co miała na szkicu.

No właśnie, Pani po lewej, to też Lea, ale we wcześniejszej wersji. Czy bardziej "wulgarna"? Ciut inna, bliższa pomysłom Frazetty, który natworzył mnóstwo fajnych obrazów, więc jest się na czym wzorować (żadna zżynka!). BTW Lucas bardzo ceni Frazettę, nie tylko on. Choć jeśli chodzi o fantastyczne panie, to ja wolę obrazki np. Achilleosa lub Vallejo. ~;)

A już co kobiety myślą o innych kobietach... Grząski temat i jako osobnik z Marsa wypowiadać się nie mogę. ~:P

@Yogurcie,
bo wiesz, tu chodzi mi o taki sposób myślenia wielu kobiet, który zauważam. Że jak druga kobieta odsłoni choć kawałek ciała to często gęsto dostaje od innych kobiet łatkę pt. "ladacznica". Że to znaczy że chce być obiektem seksualnym dla mężczyzn. A wcale tak być nie musi. Ja ten przykład nie cierpię golfów, w ogóle szalików, drażni mnie coś w okolicach szyji. Się śmieję sama z siebie, że to może przez to że przy porodzie miałam owiniętą pepowinę wokół szyji. :P


Niemniej, lubię mieć nawet bardziej odsonięty dekolt, tak po prostu, DLA SIEBIE, bo się tak dobrze czuję.

Domyślam się, że to może być ciężko komuś zrozumieć, ale naprawdę...


A wracając do tematu, akurat i Luke i Leia wyglądają na plakacie dla mnie śmiesznie. Ja wiem, że miało to być w założeniu takie EPIC. Osobiście odbieram takie rzeczy inaczej. Mnie to bawi, odrobinkę żenuje. Ale po równo, dosrywanie się tylko do Lei bo omg, kobieta ośmieliła się wyeksponować "cyc" jest...ekhem.



Tym bardziej, że u GL w samym filmie Leia jest właśnie okutana w materiał od stóp do głów, nie licząc sukienki na scenie "medalowej".


Ale nie jestem też jakaś durna, zdaję sobie sprawę że na wielu odbiorcach takie epic obrazki robią wrażenie. I myślę że George też był tego świadom, dlatego "przyklepał" ten koncept.


Nie mówiąc o tym, że jak pisze Lord Sidious, plakat jest zżynką od Franka Frazetty, a w oryginale postać kobieca wygląda o wielokroć bardziej "wulgarnie", jeśli już się upierać przy takim kategoryzowaniu.

Leia, nawet ta plakatowa, przy pani z boku prezentuje się wręcz skromnie.


Ten plakat zawsze był śmieszny i będzie.:P
Leja została paralitykiem w podartych pieluchach, a Luka nie stać na guziki nie wspominając o jego "ogromnej" sile w OT.:P

Śmiechłem, dzięki Księżniczko. ~:)

On się dorobił na polu. Przy skraplaczach. Piękny, tatooiński rolnik. `3`

Luke na tym plakacie wygląda jak He-man :) tylko troszkę "mniejszy"

Princess pisze wypracowanie na podstawie buta Luke`a. xDDDDD

FACEPALM

Wiadomo że każda kobieta powinna być zawsze zakryta od stóp do głów.

Wiadomo, że to autoportret.

A no tak. Leia bezwstydnica. Wiadomo że każda kobieta powinna być zawsze zakryta od stóp do głów. Najlepiej w burce, tak skromnie.*

* ironia

Mnie rozwala strój i pozycja Lei. Okropne to jest. Dziwnie skręcona, i ta noga wywalona w bok. Ale co tam, grunt, że cyc i noga do biodra zostały wyeksponowane -.-

On się dorobił na polu. Przy skraplaczach. Piękny, tatooiński rolnik.[2]

Aaaa, genialne 💞 kwiczę. 😀

On się dorobił na polu. Przy skraplaczach. Piękny, tatooiński rolnik.

@Shaak Ti

Mnie też to śmieszy. Żenada taka.😀 No ale...że niby to wygląda tak...cool. Czy ma wyglądać. 😝

Sześciopak Luke`a zawsze mnie na tym plakacie śmieszy :)

Proszę...a cień Vadera za Anakinem na tatooiñskiej wariacji igloo, na plakacie do TPM to też "błąd" i "teoria spiskowa dziejów"? Nie. Uznawane jest to za oczywisty foreshadowing. Czemu więc myśl że butki ojca na nogach Luke`a, albo "mężowska" broń w rękach Lei to żaden przypadek, wydaje się niektórym tak...bo ja wiem, przerażająca? Czy uwierzyć że GL naprawdę miał to wszystko w głowie już wcześniej - a że być może nie był stuprocentowo przekonany o słuszności każdego wyboru, każdej koncepcji, toteż w między czasie rozważał inne ewentualności - co zostało zdaje się uznane za niepewność i "błądzenie po omacku" jest takie straszne że usuwa nam ziemię spod stóp?







Ja tam nie wiem, ile jeszcze hintów trzeba, by uwierzyć, że GL miał mnóstwo rozwiązań w głowie wcześniej. ;)



W każdym razie BARDZO dziękuję za te smaczki. 💞 Imo Lucasowy foreshadowing to żadne tam "błędy" czy teoria spiskowa. A po prostu kolejny dowód na jego zmyślność, ot co. 😉



PS. Teoria spiskowa to imo np. stwierdzenie że martwe ciało 4 latka, leżące na plaży było przeohydną, zaplanowaną akcją manipulacyjną.



Że upozorowano tragiczny wypadek. Że niby dziecko się utopilo. A może zostało zabite, czy też jakby rzekli bojownicy islamscy, "poświęcone w słusznym celu", po to by na widok zdjęcia ciałka martwego małego dziecka zmiękło dotychczas "zimne serce Europy", i by w kompletnie nieprzemyślany sposób zaczęto wpuszczać przez jej granice każdego jak leci. W tym drobny odsetek bojowników i zamachowców. Oprócz masy osób nastawionych bardzo roszczeniowo..mniejsza z tym.



Chciałam tylko zaznaczyć że to byłaby teoria spiskowa. I to w dodatku, przerażająca. Myślenie o GL jako znakomitym i wybiegającym w przód twórcy naprawdę nie powinno spędzać nikomu snu z powiek. Już zwłaszcza osobom które jego świat fascynuje od lat...

Serio, ja tego nie rozumiem. Przy GRMM to coby nie rzec o fanach PLiO (bo narzekają że za długo pisze) to jednak bardzo niewiele neguje - imo jednak przehajpowany ;) - "geniusz" tego gościa. (Ja tylko czekam na te lamenty, kiedy się okaże że pomysł iż Stannis spalił własną córkę wyszedł całościowo od Martina..A w każdym razie większość czeka na "umotywowanie" tej zbrodni, lepsze jak w serialu...- żeby się nie przejechali. Bo wtedy i na Martinie nie zostawią suchej nitki). Taka "chorągiewkowa miłość" większości fanów, niestety.

Zaś przy GL to jakoś nijako, traktowany po macoszemu. Taak wiem, dostał swoje - a wszak jak powszechnie wiadomo, pieniądze zwłaszcza ogromne, to ekspresowy bilet do raju i wiecznego szczęścia w życiu dla każdego człowieka, po którym już nic nie trzeba, bo wszystko piękne. ;)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Klasyczna Trylogia"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.