Ostatni Jedi

Plotki o „Ostatnim Jedi”

Rian Johnson, Laura Dern i Mark Hamill mieli możliwość uczestniczenia w sesji nagraniowej do „Ostatniego Jedi”. Dyrygował oczywiście kompozytor, czyli John Williams. Zdjęcia z sesji pochodzą z końcówki maja.



Tymczasem Johnson udziela się mocno w sieci. Między innymi tłumaczy się z tego, że „Ostatni Jedi” nie będzie remakiem V epizodu. Podobno Rian nie spędziłby trzech lat nad czymś, czego by nie chciał zrobić.

John Boyega przyznał, że Finn w „Ostatnim Jedi” będzie w końcu wielką rybą w Ruchu Oporu. Wszystko za sprawą swoich heroicznych dokonań w walce z Najwyższym Porządkiem. Sam Boyega się śmieje, bo okazuje się, że wystarczy dać się załatwić Kylo Renowi i od razu staje się kimś. Aktor wspomniał także, że czasem nie może nie żartować sobie z fanów. Kiedy niektórzy dopytywali go o to, co będzie się działo z Finnem powiedział nawet, że cały film będzie nieprzytomny i dopiero obudzi się pod koniec, nawiązując tym samym do losu Luke’a w „Przebudzeniu Mocy”. John mówił też, że film trochę przypomina „Imperium kontratakuje”, bo bohaterowie tym razem będą rozdzieleni. Rey się szkoli, Poe ma swoje sprawy. Co prawda Finn zostanie sparowany z Rose Tico, ale to już inna historia. Na początku filmu mamy zobaczyć jak Finn wychodzi z kapsuły i będzie w lepszym stanie niż widzieliśmy go w „Przebudzeniu Mocy”. Czyżby dzięki implantom?

Pablo Hidalgo powiedział, że miecz który nosi Rey w Lucasfilmie jest obecnie określany jako miecz Rey. Nie Luke’a i nie Anakina. Oni już go nie używają.

Hidalgo zapytany także o to, dlaczego nie ma w nowych filmach obcych, których znamy, odparł, iż nie rządzi departamentem stworów, to raz. A dwa, to pewnie zobaczymy je, gdy trafimy do miejsc, znanych z wcześniejszych filmów, czy takich, gdzie ci obcy mogą występować. Wszystko zaczęło się od tego zdjęcia, na którym człowieka-konia niektórzy przyrównywali do bothan.



Ale najciekawsza dyskusja w sieci na linii Rian-Pablo dotyczyła scenariusza. Rian powiedział, że nie tylko dostał wolną rękę i mógł robić, co chce ze scenariuszem, ale właściwie nie dostał żadnego wkładu. Pablo to sprostował. Powiedział, że to nie jest tak, że scenarzysta pracuje sobie samodzielnie. Jego praca jest nadzorowana przez Story Group, która także ma pewien wkład. Liczy się konsultacja i współpraca. Skończyło się jednak tym, że Rian nadal twierdzi, iż treatmentu od J.J. Abramsa nie dostał. Pytanie doszło nawet do Kathleen Kennedy, ta poniekąd pogodziła obu panów. Otóż jak twierdzi szefowa Lucasfilm, treatement do Epizodu VIII napisał Michael Arndt, ale gdy jego wersja filmu została mocno zmieniona, nie napisano nowego. To, że szczegółów nie było, nie znaczy, że nikt nie widział w którym kierunku miała iść cała trylogia. Zamysł był. Po pierwsze nie został sformalizowany, po drugie zawsze może się zmienić. To także podkreśla Pablo Hidalgo, że treatment nie ma właściwie znaczenia, bo dopóki filmy czegoś nie ustalą, to można całą resztę zmienić. Zresztą inaczej George Lucas nie pisałby kilku wersji scenariusza np. „Imperium kontratakuje”.



Po sieci krążył też rysunek machiny kroczącej, podobno z „Ostatniego Jedi”. Hidalgo przyznał, że to jedna z maszyn, która powstała na potrzeby „Przebudzenia Mocy”. Nie dodał nic więcej.

Zaś serwis MakingStarWars.Net ma kolejny rysunek z przecieków. Tym razem przedstawiciela Gwardii Pretoriańskiej Snoke’a.



Tagi: Epizod VIII: Ostatni Jedi (198) George Lucas (834) Imperium kontratakuje (400) J. J. Abrams (333) John Boyega (134) John Williams (295) Kathleen Kennedy (238) Laura Dern (20) Mark Hamill (227) Michael Arndt (49) Pablo Hidalgo (249) Plotki (914) Przebudzenie Mocy (691) Rian Johnson (131)

Komentarze (37)

Gwardia Pretoriańska mi się podoba. Widać wzorowanie się na Gwardii Imperialnej, ale to normalne skoro First Order wyrósł de facto na gruzach Imperium.
Co do kosmitów, mi tam się nowe rasy podobają, pod warunkiem, że twórcy nie zaniedbają tych starych, zwłaszcza, że tacy twi`lekowie byli bardzo liczni w Galaktyce. Toteż dziwnym by było, gdyby przez cały film choćby jeden przedstawiciel ich gatunku nie pojawił się w którejś scenie (chociaż tylko jeden reprezentant to i tak byłoby kiepskie, ale lepsze to niż nic).

To ja z innej beczki:

"A dwa, to pewnie zobaczymy je, gdy trafimy do miejsc, znanych z wcześniejszych filmów, czy takich, gdzie ci obcy mogą występować."

Czyli Gunganie żyli tylko w prequelach, a Wookiee w OT? Pogrążasz się pan, panie Hidalgo.

Nic ciekawego w tych plotkach.

TESB nie da się "podrasować". :)

Cock, daj sobie buzi z Princessą i już nie narzekaj.

Tez zgadzam się z Fantaghiro. Pewnie, oryginalność mile widziana, ale ucieszyłabym się też z rebootu starej trylogii.

Ta maszyna krocząca trochę przypomina tę z `Bardzo dzikiego zachodu" :> Co do Arndta, wiadomo jak mniej więcej wyglądał jego scenariusz?

Wyluzuj Lubsok naprawdę. Doszedłeś do błędnego wniosku, ale spoko, zaraz Ci objaśnie moje podejście do nowych filmów.
Zasadą że wszystko co ma znaczek SW jest super, fajne, cool, itd nigdy się nie kierowałem, a wprost przeciwnie, głupie seriale animowane Filoniego, Lego, Angry Birds i tego typu podobny szajs ze znaczkiem SW zawsze podpadał u mnie pod krytykę jak te skromne 6 lat jestem na Bastionie. Natomiast Disney wypuścił dwa filmy jak dotąd, epizod i spin-off i po obejrzeniu obydwu dochodzę do wniosku że bardziej jestem zainteresowany spin-offami, dlatego właśnie epizody odpuszczam, a może nawet i olewam, nie interesuje mnie specjalnie co się w nich będzie działo, traktuje je właściwie jak fanfiki, proste kino rozrywkowe wobec którego nie ma się żadnych oczekiwań. Do kina pewnie pójdę głównie dla Carrie Fisher i Marka Hamilla, być może będę się nawet świetnie bawić, ale TLJ to nie jest to coś nad czym bym zastanawiał się snując teorie czy oczekiwania, albo z zapałem dyskutował o tym na forum. Co innego spin-offy, wobec nich, zapewniam Cię, mam swoje oczekiwania i wymagania.

Czyli kierujesz się zasadą, że każdy szajs będzie dobry jeśli ma logo SW. Nic tylko "pogratulować".

Zgadzam się z Princessą. To że TLJ będzie w zasadzie takim TESB 2.0 z każdym newsem robi się coraz bardziej pewne, przy tym oczywiście śmieszą wypowiedzi twórców filmu którzy zaklinają się że TLJ to nie żadna "ulepszona", bądź "przekształcona dla współczesnego widza" wersja TESB. Zresztą, wystarczy spojrzeć na niniejszy news, z jednej strony mamy tłumaczącego się Johnsona, a z drugiej Boyegę mówiącego że film będzie przypominał TESB, no to jak to w końcu jest panowie?

Ale tak czy inaczej, ja wobec tego filmu nie mam żadnych oczekiwań, pierwszy film trylogii czyli TFA przetarł ścieżkę dla nowych epizodów, także mniej więcej wiem czego się spodziewać, tak więc zgadzam się że nawet jakieś popłuczyny po TESB i tak będą na wyższym poziomie niż dzisiejsze kretyńskie blockbustery pokroju Transformersów, Strażników Galaktyki, czy Avengers.

Popieram.

Proszę zbanujcie ją...

"film trochę przypomina „Imperium kontratakuje”"

ZRZYNKA!!! [1138]

Zobaczymy, co ty zaśpiewasz w grudniu.

@Eazy
Ciekawe czy w grudniu będziesz śpiewać tak samo czy raczej:
Ojezuuu, bania rozgibana, Kershner pobity, Johnson ultra wizjoner, Disney PANY!!

To nie będzie podrasowane TESB, dlaczego? Ponieważ nie da się polepszyć ideału.

Koniec tematu.

Ale czy to że TLJ okaże się niemal na pewno bezczelną, ulepszoną wizualnie zrzynką oznacza że nie można będzie się przy tym świetnie bawić? Nie. Podejrzewam że z trzy razy pójdę na to, co nie zdarza mi się przy żadnych innych seriach czy filmach. Szkoda mi tylko tego, że aby się tym cieszyć zmuszona będę wyłączyć pół mózgu i nie analizować. 😛 Wolałabym żeby nowe SW były czymś więcej, ale nie jestem durna. Wiem że KK nie zaryzykuje i opchnie to co na 99% się sprzeda. Wie czego ludzie oczekują i im to da. I okej.
Niech TLJ będzie najwyższą z gwiazd na finamencie box office. Niech zarobią w piń. Bo nawet proste, ale szybsze i "bardziej cool" popłuczyny po wcześniejszych filmach SW, są imo i tak bardziej strawne jak 99% wychodzących obecnie blockbusterów.

Pozostaje czekać do Grudnia :)

"wszystko zrzynka bla bla" a komentarze o 3 zdjęciu - "gdzie starzy kosmici?" i ktos sie dziwi ze Lucasfilm ma w d*pie oczekiwania fanow?

Najbardziej mi się chce śmiać z zapewnień że to wcale nie będzie podrasowane TESB 2.0...[5]

Sio trolle do jaskini :)

Zbanujcie luckylolitkę...

Jesteście żałośni

Najbardziej mi się chce śmiać z zapewnień że to wcale nie będzie podrasowane TESB 2.0...[4]

To jest dla mnie miecz Anakina

Po co mu ochrona... Mogli zrobić bad assa który sam się potrafi obronić i niczego się nie boi.. (może poza lukem którego tak chce zabić w VII)

Czerwoni gwardziści z dzidą, pałą, wykałaczką czy innym przerośniętym sztućcem z kosmosu. Źle to wróży w kwestii oryginalności filmu.

Gwardzista Snoke`a oczywiście również zerżnięty od gwardzistów Palpatina.

Dlatego spędził trzy lata nad tym, co chciał zrobić - remake epizodu V. Tajemnica wyjaśniona.

Najbardziej mi się chce śmiać z zapewnień że to wcale nie będzie podrasowane TESB 2.0...[3]

Najbardziej mi się chce śmiać z zapewnień że to wcale nie będzie podrasowane TESB 2.0... [2]

DZiwne uczucie kiedy czytając komentarze pod newsem zgadzasz się z jednym zdaniem i okazuje się, ze to akurat Princesa.

Jak dla mnie to jest rysunek ziomka z MSW, a ostatecznie oni moga wygladac calkiem inaczej. Przynajmniej w opisie tekstowym sprawiaja inne wrazenie niz na tym rysunku

Najbardziej mi się chce śmiać z zapewnień że to wcale nie będzie podrasowane TESB 2.0...
Chociaż może nie. To będzie podrasowane TESB+ROTJ 2.0 Znaczy prawie to samo co stare, tylko że szybciej, ładniej, fajniej.
Może chociaż w ep. 9 wymyślą coś własnego 😛

Jakby Gwardia nie mogła chociaż innego kolor dostać. Przecież oni nawet nie kryją się z tym, że zrzynają. Żenada.

Nie no...Gwardzista Pretoriañski Snoke`a to wcale nie Gwardzista Imperialny Palpatine`a na sterydach..

Nowi gwardziści wyglądają jak wyjęci z filmu dziejącego się w azji xD

Miecz Rey - dramat

No to naprawdę na wielka sztuka, żeby dać się pokonać crylo.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Ostatni Jedi"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.