Mroczne widmo

P&O 235: Czy Qui-Gon Jinn był w oryginalnym scenariuszu?



Dziś bardzo ciekawe pytanie, na temat I Epizodu. Niestety odpowiedź z oficjalnej jest bardzo uboga, lakoniczna i po części prawdziwa jedynie z pewnego punktu widzenia.

P: Czy postać Qui-Gon Jinna znalazła się w oryginalnej historii George’a Lucasa, czy też została dodana by stworzyć rolę dla pana Neesona?

O: Qui-Gon Jinn zawsze był w scenariuszu.

K: Ustalmy fakty. Rola Qui-Gona nie była napisana pod Neesona, to fakt. Jinn pojawił się wcześniej w scenariuszach Lucasa, tu też oficjalna mówi prawdę i ucina wyjaśnienia. Małe „ale” jest takie, iż „Mroczne widmo” przechodziło różne zmiany i poprawki, jak każdy inny film sagi. Qui-Gon pojawił się już w pierwszych wersjach, ale... to była zupełnie inna postać, bardziej drugoplanowa, zdecydowanie mniej istotna. Qui-Gon pojawia się dopiero na Coruscant, gdzie wita Obi-Wana, Amidalę i resztę. Poznajemy go jako mentora i przyjaciela Obi-Wana, ale Kenobi był w pełni wyszkolonym rycerzem. Jinn pomaga Obi-Wanowi i wracają wówczas jeszcze na Utapau (nazwa planety została zamieniona potem na Naboo), gdzie spotyka go bardzo podobny koniec jak ostatecznej wersji filmu. Lucas uznał jednak, że potrzebuje więcej dialogów między Obi-Wanem i kimś innym, więc rozszerzył obecność Jinna, ale okazało się, iż nie był wówczas potrzebny dla akcji. Ostatecznie więc uznał, że lepiej będzie przenieść akcent z Obi-Wana na Qui-Gona, robiąc z tego drugiego głównego bohatera, a tego pierwszego szkoląc. Dzięki temu zabiegowi Kenobi może siedzieć praktycznie bezczynnie na Nubianie, będąc wywoływany przez Qui-Gona przez komunikator, gdy potrzebny był w filmie dialog między nimi. Zabieg ten dodaje też więcej emocji finałowi filmu.
Ostateczny scenariusz został opublikowany w encyklopedii multimedialnej Star Wars Episode I Insider’s Guide. Zawiera on uwagi ukazujące historię części zmian.



Tagi: Episode I Insider`s Guide (1) George Lucas (859) Liam Neeson (194) Mroczne widmo (471) Zapytaj Radę Jedi (Pytania i Odpowiedzi) (311)

Komentarze (5)

Dobrze, że ostatecznie Qui-Gon został takim, jakim możemy go oglądać w finalnej wersji filmu.

Ej, czego chcecie, to akurat było ciekawe.

Powinniście zrobić serię "Pytania od Bastionowiczów". Radzę to rozważyć.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Mroczne widmo"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.