Zemsta Sithów

Weekend 40-lecia – „Zemsta Sithów”: Kończąc Sagę



„Zemsta Sithów” to pożegnanie, nie tylko z trylogią, ale też w pewien sposób z sagą. Wiąże się ona z trzema końcami. Po pierwsze należało właściwie zwieńczyć trylogię, zamknąć jej wątki. Po drugie ustawić grunt pod klasyczną trylogię. George Lucas musiał doprowadzić przynajmniej część postaci do miejsca, w których je odnajdujemy później, jak również ukazać choć część historii o których mowa w oryginalnych filmach. Trzeci koniec jest bardziej związany z samym reżyserem. Dziś wiemy, że targały nim sprzeczne odczucia. Z jednej strony chciał kontynuować sagę (i zaczął ją pisać koło roku 2010/2011), z drugiej niezbyt przychylne przyjęcie „Ataku klonów” i „Mrocznego widma” sprawiło, że chciał to wszystko zostawić. Zamknąć i skończyć na zawsze.

Jak zwykle miał też problemy z procesem twórczym. Inaczej wyobrażał sobie koniec Padme, chciał nawet wykorzystać Hana Solo.

Zakładając, że Lucas może już nigdy nie wrócić do „Gwiezdnych Wojen”, twórca postanowił wykorzystać kilka rzeczy z oryginalnych scenariuszy. Jedną z nich jest nazwa Utapau. To planeta, która parokrotnie mogła pojawić się w filmach, ale ostatecznie zawsze zmieniano jej nazwę. W oryginalnej trylogii jej miejsce zajęła Tatooine, zaś w „Mrocznym widmie” ostatecznie Naboo. Tym razem George znalazł miejsce dla Utapau.

Podobnie jest z inną planetą, Kashyyyk. Bitwa z udziałem Wookieech znalazła się w pierwotnej wersji „Nowej nadziei”, jednak ostatecznie nie została zrealizowana. Pozostała tam dżungla na Yavinie i tyle. Potem pomysł Kashyyyku wykorzystano w „Star Wars: Holiday Special”, co było wystarczającym powodem dla Lucasa, by pominąć tę planetę przy „Powrocie Jedi”. Tam użył, tak jak początkowo chciał, bitwy wśród wielkich drzew, tworząc Endor. Wookieech zamienił na Ewoki. Dopiero przy „Zemście” ostatecznie udało się ukazać planetę Wookieech w kinie i jeszcze przeprowadzić tam bitwę.

Od czasu „Imperium kontratakuje” Lucas miał też pomysł na planetę z lawą, miejsce w którym Anakin ostatecznie stał się Darthem Vaderem. George wrócił do tego pomysłu ukazując Mustafar, wulkaniczną planetę, na której Anakin się spalił. Wszystko tak jak chciał wcześniej. Jedyne czego zabrakło to zamku na tej planecie, ale to już poprawiono w Łotrze 1.

Ostatecznie ukazano też, choćby na chwilę Alderaan, tak istotny w „Nowej nadziei” i tak nieobecny w prequelach.

Temat kończenia sagi jest też obecny w partyturze Johna Williamsa, który postanowił stworzyć most między III i IV Epizodem. Więc muzycznie obserwujemy ewolucję. Pierwsza połowa filmu to nowe tematy, mieszane z tymi znanymi już z prequeli, druga, to coraz częściej powrót do klasycznej trylogii. Czyli takie swoiste zamykanie.

Wychodząc zaś z klasycznej trylogii, George musiał pokazać kilka rzeczy. Choćby to jak Obi-Wan walczył w Wojnach klonów z Bailem Organą. Niby była o tym książka, czy nawet serial, ale w filmie również należało spleść drogi tych dwóch postaci. Trzeba było również ukazać, co się stało z tymi wszystkimi Jedi, jak powstało Imperium. To Lucasowi się udało, stworzył tym samym jedne z najbardziej niesamowitych sekwencji w swojej sadze.

Owszem pojawiło się także kilka rozbieżności. Cześć z nich wynika wprost ze zmiany wizji, lub jej braku, gdy powstawała klasyczna trylogia. Obi-Wan mówiący Luke’owi, że jego ojciec chciał dać mu swój miecz, brzmi śmiesznie. Ale trzeba przyznać, że zgrabnie z tego twórcy wybrnęli. Ot, Kenobi trochę rozmija się z prawdą, zresztą nie pierwszy raz. Inny taki przykład to oczywiście kwestia Padme i Lei. Księżniczka w „Powrocie Jedi” mówi o matce, ale jak dziś wiemy, raczej myślała o żonie Organy, niż Padme.



Tagi: George Lucas (851) Imperium kontratakuje (414) Jon Favreau (18) Łotr 1 (379) Powrót do przyszłości (9) Star Wars Holiday Special (10) Weekend 40-lecia (29) Zemsta Sithów (802)

Komentarze (20)

Wookie na Kashyyyku to jednak lipa. ~:(

Równie dobrze mogło w ogóle nie być mowy o "utracie woli życia", a Padme po prostu zmarłaby po porodzie... Tak czy inaczej - koszmary Anakina by się spełniły, chociaż ten tekst o "woli życia" dodaje dramatyzmu.

@Hagan, jak dla mnie to wytłumaczenie z Qui-Gonem jest także naiwne... już wolę tą nielogiczną diagnozę droida, który mówi o utracie przez Padme woli życia. :P

Padme kopła w kalendarz, bo straciła wolę życia. Co w tym takiego nieoczywistego?(sarkazm)

Oczywiście, tak sobie tłumacz brak argumentów. xD

@Lubsok, ja nie mam obowiązku odpowiadania Tobie na pytania ani wchodzenia w jakiekolwiek dyskusje, ale chyba tego nie rozumiesz "xD"

Najgorsze co Lucas zrobił w RotS, to wyjaśnienie śmierci Padme, że "straciła wolę życia" i to wypowiedziane przez nieznającego ludzkich uczuć droida medycznego. Znacznie lepiej wyjaśniał to jeden z przedpremierowych przecieków-spekulacji na temat fabuły: to force grip Anakina był przyczyną śmierci Padme. Ale interweniował duch Qui-Gona, który podtrzymał życie Padme na tyle długo, aby mogła urodzić dzieci. Ma sens? Jak najbardziej. I świetnie łączy się ze słowami Imperatora "Wygląda na to że w gniewie ją zabiłeś".

A co ma TFA do newsa o RotS? XD
Myślałem, że musztarda i herbata Cię oświeci

Luke S- wielki obrońca TFA i SW Disney`a a zapytany co mu się podobało w zwiastunie TLJ nie umie odpowiedzieć. xDDDDDDD

Czasem niektóre wspomnienia z dzieciństwa mogą nieco mieszać się z wyobraźnią dziecka i to by mogło na dobrą sprawę tłumaczyć słowa Lei. Ewentualnie czuła na moc Leia mogła doznać jakiejś wizji pod wpływem mocy o swojej matce. Większą nieścisłością wydaje się Chewbacca walczący u boku Yody. Skoro tak było to czemu nie opowiedział Lukowi o Yodzie, a jego najlepszy kumpel Solo twierdzi, że nie wierzy w takie bzdury jak moc. Ale to też na siłę jakoś idzie obronić, że Solo nie negował samego istnienia Jedi gdyż to w tamtym świecie był oczywisty fakt co samą idee mocy, którą się posługiwali, a co do Luka to najwyraźniej nie złożyło się zresztą nie jestem pewien czy Luke w ogóle rozumiał co mówi Chewbacca :P

"Zemsta Sithów" to mój ulubiony film trylogii prequeli. Bardzo fajny weekend i wieńczący go news. :-) Wielkie dzięki.

Połączenie musztardy i herbaty to też żenada.

Lubsok chciał się popisać, jak zwykle wyszła jedynie kompromitacja xD

TFA z OT nie ma połączeń fabularnych. Widzę Lubsok że nie zrozumiałeś TFA.

Połączenie TFA z OT to żenada.

Połączenia e3 i CT to żenada...

Te słowa Leii z RotJ to dość mocna "nieścisłość"... Pozostaje sobie tłumaczyć, że niemowlak wrażliwy na Moc mógł coś takiego zapamiętać. ;)

Nie, chodziło o Padme. Berha umarła dopiero w roku 0.

Pod tym względem prequele były bardzo udane.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Zemsta Sithów"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.