Gry komputerowe

Battlefront II -zamieszanie z grindem i szybka reakcja Electronic Arts

ppe.pl



W ostatnich dniach w pewnych zakątkach Internetu odezwały się głosy krytyki związane z ilością czasu potrzeną do odblokowania niektórych rzeczy w nadchodzącym Star Wars Battlefront II. Gracze biorący udział w becie zgłaszali, że aby pozyskać Skrzynkę Szturmowca trzeba bawić się przez 3 godziny. By dorwać się do Karty klasy epickiej trzeba grać przez ok. 20 godzin. By odblokować nowego Bohatera należy grać przez... 40 godzin, zachowując na ten cel wszystkie pieniądze otrzymane z wcześniejszych rozgrywek. EA odpowiedziało początkowo na ten zarzut bardzo zachowawczo, twierdząc, że tak długi proces pozyskiwania postaci, miał dać poczucie satysfakcji graczom którym uda się to osiąnąć, ale że prace przy systemie nagród i awansów ciągle trwają.
Dla graczy było to jednak za mało. Niemal cały branżowy internet rzucił się na twórców i niejako zmusił ich do zmian, które zostały ogłoszone wczoraj wieczorem.
Do dnia wczorajszego wykupienie Luke'a Skywalkera i Dartha Vadera kosztowało 60 000 kredytów. Od dzisiaj postacie kosztują kolejno:
Luke Skywalker i Darth Vader po 15 000 kredytów
Imperator Palpatine, Chewbacca i Leia Organa po 10 000 kredytów
Iden Versio 5000 kredytów

Gracz osiągneli więc zamierzony cel, po raz kolejny wymuszając zmiany w grze. Będzie więc szybciej, łatwiej i krócej. Pozostają tylko dwa pytania -czy to dobrze? I kto tu jest twórcą, a kto odbiorcą?



Tagi: Battlefront II (2017) (50) Electronic Arts (82)

Komentarze (21)

Niby dobrze, ze zniżyli, ale czy to nie jest za nisko?
A z drugiej strony byłoby tak, że poziom graczy byłby skrajnie różny, bo jeden uczciwie zapracował na coś, a inny zapłacił i już miał bez najmniejszego wysiłku.

zapomniano wspomnieć że razem z obniżeniem cen zmniejszono ilość zdobywanej kasy za przejście kampani

To, że trafie na gracza równego skillem jest mało prawdopodobne, a i to nie decyduje o starciu w chaosie jaki jest na polu walki. Możesz wykupić wszystko a wystarczy, że się zagapisz i nie żyjesz. Poza tym tego problemu zdaje się nie ma, najbardziej wartościowe rzeczy są do odsłonięcia w grze. No i zmieniliście temat problemu, tematem jest ilość potrzebnego czasu na odsłonięcie bohatera. Zmniejszanie tego czasu sprawi, że szybciej gracze to zdobędą i szybciej przestaną grać jak bieganie i zabijanie się na mapach bez celu (bo wszystkie zostaną wykonane) zacznie im się nudzić. To, że ktoś kupi Vadera za kasę a nie będzie na niego grał to co to zmieni? Do dyspozycji będą inni bohaterowie, zapewne darmowi będą zarówno dystansowi jak i walczący w zwarciu.

@SoR - dokładnie tak. Jeśli przy równym skillu gracz skłonny wydać dodatkową kasę ma nade mną przewagę, to jest to zły system. Mydlenie oczu "ale możesz mieć to samo bez płacenia kasy" jest bardzo złudne, bo muszę w tym celu dalej grać, i dalej mieć przeciwko sobie gościa który wydał kolejne 100 USD jak nie więcej na unlocki. I dopiero jak dostanę od niego bęcki odpowiednią ilość razy i wygrinduję wszystko sam to będę miał równe szanse. Overwatch wg mnie ma rozwiązanie modelowe - masz 100% możliwości technicznych od początku gry, liczy się tylko twój skill, a do wygrindowania i/lub kupienia są tylko dodatki kosmetyczne. SWTOR podobnie, z wyjątkiem kilku przedmiotów ułatwiających rozgrywkę, aczkolwiek ostatnio wprowadzone CXP boosty do kupienia z cartel market też już trochę zahaczają o P2W. Ale widać biznes się opłaca skoro takie rozwiązania są coraz częściej stosowane i na coraz większą skalę. Chciałbym wierzyć, że BF2 będzie punktem zwrotnym, ale obawiam się że tylko wymusi zrewidowanie formy w jakiej mikropłatności będą w grach AAA, bo faktycznie EA poszło po całości w tym temacie. I o ile nie widzę problem w schowaniu jakichś elementów gry za jakimś grindem czy osiągnięciami i nie widzę problemu, żeby jakiś bohater kosztował million kredytów, tak ma to sens tylko, jeśli to jedyna droga odblokowania danej rzeczy. Jeśli mogę za to zapłacić zamiast udowodnić swoje umiejętności czy determinację, to traci to zupełnie swój urok. Może, jakby to było jakoś oznaczone w grze - niby ten sam Vader, te same skille itp, ale z jakimś znaczkiem że kupny albo z achievementu. Ale mając dokładnie to samo za kasę lub za osiągnięcia traci to sens.

Problem nie polega na tym, że 60k kredytów za Luke`a Skywalkera (to było to, co przelało czarę goryczy). Tylko, że sposób nagradzania graczy za postępy jest tak opracowany, żeby zmęczyć człowieka i skusić do mikropłatności. Większość wyzwań jest jednorazowa. Kredyty za mecz w Eearly Access to maks 300, z czego zależały jedynie od czasu trwania meczu. Doszło do takich fanaberii, że aby dostać więcej kredytów, lepiej było sabotować własny zespół, przeciągając mecz. Recenzenci donoszą, że jednorazowa nagroda za ukończenie kampanii już się zmieniła z 20k na 5k. Dodatkowo kredyty służą też do zwiększania obrażeń postaci, regeneracji życia itp. Stąd oskarżenia o p2w. Gdyby zrobili jak Overwatch, czy nawet TOR, gdzie do kupienia są głównie skórki i to one były by do odblokowania, nikt rabanu by nie podnosił. Polecam dokładniejsze zapoznanie się z tematem.

EA nigdy się nie zmieni. W dupie mają graczy. Mimo to sięgnę po tytuł bo jednak oprawa audiowizualna gry jest mega. W poprzedniego BFa grałem dosyć krótko, jakoś do 52lvl, bo po prostu wiało nudą, albo często trafiałem do teamu, który gdzieś miał wykonywanie zadań drużynowych i jakoś mnie to wszystko zniechęciło na tyle, że po prostu odinstalowałem grę.

Nadiru, jak możesz! ...pisać znowu z sensem!
:D

Dzisiaj wszyscy wszystko chcą mieć już, zaraz, najlepiej od razu... A gdzie satysfakcja ze zdobycia czegoś w wyniku grania i zdobywania doświadczenia? Najwyraźniej w odróżnieniu od większości narzekaczy (i to zazwyczaj tych, która nie grali) lubię w grze mieć coś do zdobycia, coś do odblokowania, cel do osiągnięcia. Co to za fun z gry, jak wszystko dostaje się już po kilku godzinach grania?

Bazy -> A dlaczego Twoim zdaniem mam gry nie kupić? Bo są mikropłatności? Bo to złe EA dojące graczy? Rozumiem narzekania na pierwszą część, bo faktycznie gra była pokrojona na DLC i było za mało contentu na starcie*, ale dwójka już nie ma tego problemu.

@Quide - w określeniu "Fakty a nie opinie" chodziło mi o pierwszą część wypowiedzi o uproszczeniu gier, sorry za nieścisłość.

@karolaczek
wg. Ciebie mam tutaj przynajmniej 20 kont

No i czegoś się dowiedziałem Snoap93 to Bazy ;P

troche off topic, ale chciałem się nie zgodzić ze stwierdzeniem "ułomność pada względem duetu myszka + klawiatura. Fakty a nie opinia." Wg mnie to właśnie jest opinia, a moja jest taka, że nie ma ułomności, tylko są zastosowania gdzie lepiej sprawdza się jedna z tych opcji (strategie, shooter) i takie gdzie lepsza okazuje się druga (zręcznościówki, "action games" w stylu Batmanów). A są też takie gdzie obie te opcje są nieoptymalne w stosunku do dostępnych alternatyw (wyścigi, fighter, symulatory lotu). Do tego dochodzi kwestia przyzwyczajenia i dostępnego sprzętu. A z drugiej strony mamy producentów dla których standaryzacja oznacza wymierne oszczędności, a rynek konsolowy wymaga projektowania gier pod pada, bo o ile do nowoczesnych konsol można podłączyć myszy, klwaiatury i masę innego sprzętu, tak pad pozostaje podstawowym urządzeniem wskazującym dla konsolowców. A jest to ogromna rzesza potencjalnych klientów których duży wydawca nie może zignorować ot tak.

Model jednoczesnego wydawania gier na wszystkie platformy spowodował, że gry często są upraszczane ze względu na ułomność pada względem duetu myszka + klawiatura. Fakty a nie opinia.

"Przez konsolowców dzisiejsze gry są zbyt proste i traktują gracza jak idiotę." o.O ? A teraz o co chodzi? :D Nie, nie, nie, żartuje, nie odpowiadaj, nawet nie chcę wiedzieć :D

Było dobrze, jak każdy będzie co chwile grał postaciami to przestaną być tak wyjątkowe. Przez konsolowców dzisiejsze gry są zbyt proste i traktują gracza jak idiotę.

To po co oni chcą grać w grę skoro w miesiąc się wszystko odblokuje. Jedynkę krytykowali bo za szybko wszystko się zdobywało. To już się robi jakaś parodia, fani to idioci a twórcy to kretyni, że ulegają.

Tak czytam co EA kombinuje z tą grą, i się nadziwić nie mogę, że ktoś wciąż rozważa zakup tego. Marka Star Wars to rzeczywiście magia xD

Z jednej strony fajnie że to zmienili bo będzie łatwiej zdobyć bohaterów , lecz z drugiej strony chyba wolałbym aby zostały takie wysokie ceny tych bohaterów. Dużo większa satysfakcja gdybym zdobył np Vadera za 60 000 kredytów.

Lecz rozumiem ze większość graczy chce pograć Vaderem idąc na łatwiznę, więc fajnie że twórcy słuchają uwag graczy.

Na pewno EA odnotuje straty, ale i tak większość tych co miało kupić to kupi. Dobrze, że akcja na reddicie tak się rozprzestrzeniła, ale ta rebelia jest jeszcze za mała. To na razie takie Scarif.

Ja kupię, reckę może się napisze... Poza samą grą nie dam im ani kredyta.

Brawo fani!

Wow, reddit rozpoczął akcję masowego cofania preorderów, mowa już o setkach tysięcy wycofanych pieniędzy, brawo!

A mimo to znajdą się tacy, którzy to kupią

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Gry komputerowe"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.