Świat Filmu

Ewan McGregor i Gwiezdne Wojny

IMDB

To, że Gwiezdne Wojny potrafią zmienić życie aktora, wie chyba każdy. Sir Alec Guinness, aktor o tysiącu twarzy, nagle został Obi-wanem i nie mógł się od tej roli uwolnić. Carrie Fisher porśrednio także dzięki Gwiezdnym Wojnom wpadła w alkoholizm i narkomanię. Jedynie Harrison Ford wykorzystał sagę jako windę na wyżyny sławy. A jak to jest z prequelami? Najciekawiej wygląda sprawa w przypadku Ewana McGregora. Aktor wcześniej znany, choć może nie szerokiej publiczności. Saga uczyniła go aktorem światowej sławy. Ale przyniosła też wiele stresów. Ewan przyznaje, że nie lubił bardzo prequeli. Nie lubił grać na niebieskim ekranie (czyżby zielony go przekonał do zmiany zdania??). Na dodatek wpadł trochę w alkoholizm. Najbardziej lubiał upijać się przed wywiadami. Teraz twierdzi, że tego nie robi. Ba nawet żałuje tych wywiadów, ponieważ nagadał wtedy dużo głupot. Ewan, ojciec dwojga dzieci, w końcu nie tylko zaakceptował to, że gra Obi-wana. Ba nawet to polubił. O ile wcześniej denerwowały go dzieciaki, które myliły go z Obi-wanem, teraz sprawia mu to przyjemność. Jak przyznaje McGregor, to ta sama magia, którą czuł, będąc młody i oglądając oryginalne Gwiezdne Wojny. Cóż ciekawe jak do tego ma się scenariusz E3.



Tagi: Ewan McGregor (367)

Komentarze (6)

kolejne gadactwo jakie znowu funduje nam Ewan! To wszystko gra i to niekoniecznie na ekranie!

Jeszcze Lucas doprowadzi Ewana na skraj załamania nerwowego tym niebieskim ekranem. Dobrze, że to już ostatnia część ;-). Moze obejdzie się bez odszkodowania, Może ta niekonsekwencja w jego wypowiedziach wynika właśnie z tego pijaństwa. Albo więc po pijaku mówi prawdę, albo musi się upijać, żeby mu przez gardło przechodziły kłamstwa. :-/ Dobrze przynajmniej, że nadal gra wyśmienicie...

w usa warto czasem powiedziec, ze "wpadlo sie w alkoholizm", nawet jesli to nie prawda, bo jak sie wyjdzie, to stanowi sie przyklad:" no prosze i atki aktor wyszedl z nalogu". w sumie nic to nie znaczy, ale dla mlodych jest przyklad.
A przeciez, jak sie bylo alkoholikiem oraz narkomanem, to i sie nim zostaje do konca zycia.

McGregor chyba nie może się zdecydować, czy lubi grać Obi-Wana. Bo raz go te dzieciaki cieszą, potem wkurzają, a teraz to chyba sam już nie wie...

co to za jakis dziwny zwrot "wpadł trochę w alkoholizm" ?

get yourself to the brain clinic...

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Świat Filmu"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.