Klasyczna Trylogia

Mikołajki - Wpływ SW na świat #4

m.in.: ILM.com, LS, Aquenral

George Lucas i jego „Gwiezdne Wojny” zrewolucjonizowały kino. Ten film był wielkim wydarzeniem w historii kinematografii. Efekty specjalne oszałamiały. Prosta baśń w kosmosie była zbudowana ze znanych elementów, ale podanych w nowy, smakowity sposób i z miejsca zdobyła serca widzów.
Kiedy mówimy o zmianach, które przyniosły ze sobą „Gwiezdne Wojny”, trzeba zacząć właśnie od efektów specjalnych. W tamtych czasach były one niesamowite a bronią się nawet po dziś dzień. Stworzyła je firma Industrial Light & Magic, założona przez Lucasa w 1975 roku. Jej pracownicy, w większości młodzi ludzie, na potrzeby filmu wymyślili nowe technologie. Dzieła magików pracujących w ILM od lat zachwycają ludzi na całym świecie. Przez te lata zdobyli dziesiątki nagród, wyróżnień i nominacji (w tym wiele Oskarów). Do tytułów, przy których pracowali należą m.in.: „Poszukiwacze zaginionej arki”, „E.T.”, „Kto wrobił królika Rogera?”, „Powrót do przyszłości”, „Ze śmiercią jej do twarzy”, „Jurassic Park”, „Terminator 2: Dzień Sądu”, „Opowieści z Narni”, „Pearl Harbor”, „Piraci z Karaibów” oraz „Harry Potter i Zakon Feniksa”.
Tym, którzy jeszcze nie widzieli oraz tym, którzy chcą sobie przypomnieć polecam filmik autorstwa Githa „ILM with Impact” będący wyrazem hołdu dla ILM, a składający się ze scen walki ze wszystkich części SW. Znajdziecie go na YouTubie oraz w tym miejscu.
George Lucas stał się wizjonerem i pionierem kinematografii. Od lat pcha ten przemysł na nowe tory, ustanawia wraz ze swoimi pracownikami nowe standardy. „Atak klonów” był pierwszym hollywoodzkim filmem nakręconym i zmontowanym cyfrowo. Mówi się, że w prawie każdym filmie z drugiej połowy lat 80 wykorzystano techniki wprowadzone przez Lucasa.

„Gwiezdne Wojny” zawładnęły wyobraźnią wielu twórców małego i dużego ekranu. Na nawiązania do gwiezdnej sagi można natknąć się w setkach filmów, kreskówek i seriali. Zarówno w tych klasy A jak i Z. Czasami są one zwykłym „zgapianiem” pomysłów, postaci, miejsc i nazw, a innym razem inteligentną parodią lub nawiązaniem.
Pozdrowienie „Niech Moc będzie z Tobą” wykorzystano zapewne setki razy, podobnie jak najważniejszą scenę z „Imperium kontratakuje”, w której Vader wyznaje Luke’owi kto jest jego ojcem. Trafiła ona np. do „Toy Story 2” czy serialu „Spin City”, w którym jeden z bohaterów wypowiada tą sławną kwestię przy użyciu kubka z kawą.
Pierwsza parodia, która przychodzi na myśl większości to „Kosmiczne jaja (Spaceballs)” Mela Brooksa. W tym filmie roi się od żartów z Gwiezdnych Wojen. Postacie, statki, wydarzeni czy nawet gadżety do filmów – to wszystko zostało tam sparodiowane.
Wielu fanów wysoko ceni filmy fana SW – Kevina Smitha, w których często przewijają się elementy z SW. Są to „Clerks”, Clerks 2”, „Jay i Cichy Bob kontratakują” - w tym ostatnim w epizodycznych rolach pojawili się nawet Mark Hamill i Carrie Fisher. Podobnie uwielbiane są starwarsowe wtręty w serialu „Family Guy”. Ostatnio z okazji trzydziestolecia powstał nawet specjalny film „Family Guy: Blue Harvest” poświęcony w całości „Gwiezdnym Wojnom”.
W „Terminatorze” widzimy jak tytułowy cyborg naprawia swoją dłoń. Scena ta jest niesamowicie podobna do tej, w której Luke sprawdza swoją nową dłoń, w końcówce „Imperium Kontratakuje”.
Indiana Jones goniący przeciwnika i chwilę później uciekający przed całą grupą w „Indianie Jonesie i świątyni zagłady” to kalka z identycznej sceny z Hanem Solo i szturmowcami na Gwieździe Śmierci. Takie przykłady można by wymieniać i wymieniać.
W innych przypadkach bohaterowie filmów i seriali rozmawiają o gwiezdnej sadze (np. „Armageddon”, „Przystanek Alaska” czy „Spider-man 2003”). W serialu „Lost” również roi się od nawiązań do SW. Bohaterowie mówią cytatami z filmów, wspominają „Gwiezdne Wojny” a niekiedy ich losy przypominają wydarzenia z sagi. Listę nawiązań znajdziecie tutaj (uwaga na spoilery!).

Świat kreskówek czerpał pełnymi garściami z Gwiezdnych Wojen. Poniżej możecie zobaczyć czołówkę do serialu z 1980 roku pt. „Thundarr the Barbarian”. Której twórcy i rysownicy wyraźnie inspirowali się SW.



Disney, Muppety, Simpsonowie... przykłady można by mnożyć. Nie ulega najmniejszym wątpliwościom, że „Gwiezdne Wojny” od 30 lat mają olbrzymi wpływ na mały i wielki ekran. Fani skrupulatnie wyłapują wszelkie odniesienia do ich ukochanej sagi. Na Forum znajdziecie cały temat, w którym wymieniono dziesiątki takich nawiązań. Może znacie takie, o których nikt jeszcze nie wspomniał?


Wszystkie mikołajkowe prezenty dostępne są w tym miejscu.



Tagi: ciekawostki (124) Industrial Light & Magic (203) Mikołajki (16)

Komentarze (5)

Heh kiedyś na satce oglądałem Thundara :D.

Co by nie mówić o Luca$ie to IL&M rządzi!

Thundar, the Barbarian! :D

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować:

Login:
Hasło:

Archiwum wiadomości dla działu "Klasyczna Trylogia"

Loading..

Ustawienia


Ustaw kolejność w prawej i lewej sekcji.
Możesz przesuwać elementy również pomiędzy nimi.